 |
Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-07-2012 07:16 | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm
25 na 25 | Przy okazji pogawędki w rodzinnym gronie niektórzy byli zwolennikami stawiania baniek, a ja wątpiąc w ich skuteczność zapytałem o badania potwierdzające ich działanie. Przecież to nie jest rok 1960 i teraz mamy internet dający dostęp do wiedzy. Z pewnością ktoś potwierdził testami klinicznymi, z grupą kontrolną biorącą placebo jaka jest ich skuteczność. Reakcje na moją wypowiedź polegały w większości na oburzeniu, pseudoargumentach typu "mi pomogło a antybiotyki (podane pół roku wcześniej na wcześniejszą chorobę, która jakoś dziwnym trafem minęła...) nie pomogły", "może nie pomaga, ale nie zaszkodzi". Mniejszość dostrzegła sens mojego wątpienia, ale została zakrzyczana.
Na koniec podsumowano, że ze mną nie warto dyskutować. Reakcja obronna stawiająca mur zakazu dyskusji.
Podobną sytuację miałem dyskutując na tematy polityczne, gdzie jeden z dyskutantów uporczywie twierdził że mnie zna, chociaż się sam nie przedstawił i jego koronnym argumentem było to, że ze mna nie warto dyskutować, bo nie.
Osoby religijne lub wierzące zapytane o tak banalne rzeczy jak historia dogmatu wniebowzięcia Marii też mają etap oburzenia, frustracji i bezsilności własnego rozumowania i argumentacji. Następnie dochodzą do konkluzji, że skoro nie można mnie przekonać, to nie warto dyskutować. Udają, że one wiedzą lepiej a ich dyskutanci są nieszkodliwymi wariatami. Nawet na podstawowe pytania o metody dochodzenia do prawdy i jak odróżnić fałsz od prawdy, nie potrafią choćby zgadnąć odpowiedzi.
Osoby o małych rozumkach, które nie potrafią myśleć samodzielnie oprócz traktowania dyskutanta z wyższością i sugerowania jego niepoczytalności, głupoty czy niepoważnego zachowania stosują też często pseudoargumenty z dowodu społecznego (takich jak ja jest więcej, niż myślących jak ty, a więc to my mamy rację), z tradycji, nacisk "nie rób przykrości cioci", "co sobie ludzie pomyślą", argument z autorytetu "profesor teologii tak mówi, a ty nie jesteś teologiem", argument z internetu gdzie wybiórczo jest dobrane źródło popierające własne stanowisko, a pomijane krytyczne.
Szkoda mi ich. Człowiek ma prawo nie wiedzieć i się mylić. Kiedy jednak świadomie pozostaje w zabobonie i odrzuca możliwość zdobycia wiedzy, to jest głupcem. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..#61 3 na 3 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | > W duszy miewa się wiele obiektów, a nawet całe populacje!"  ...a czasami "wszystko" się tam miewa...znaczy się w ....duszy 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
#62 3 na 3 | Ania. (14138 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | > Wynika z tego jednakże, że tak zdefiniowana "dusza" jest częścią ciała. Dlaczego zatem jest Pan zdziwiony, "że większość lekarzy lecząc ciało zapomina o "duszy".? To chyba oczywiste, bo co innego może zrobić taki okulista, czy kardiolog, że nie wspomnę o stomatologu?W bardzo dramatycznej sytuacji lekarz specjalista poświęcił mi trochę uwagi. A właściwie kilka osób. Anestezjolożka przygotowująca mnie do znieczulenia, którą przepraszałam za niesubordynację, bo mój zasmarkany nos na pewno nie pomagał jej w pracy. Wykazała proste zrozumienie moich emocji. Potem drugi, który uzupełniając dokumenty, musiał dopytać mnie o parę szczegółów, ale przy tym, po kilku dekadach chyba pracy w zawodzie (sądząc po jego dojrzałym wieku) i paru tysiącach kobiet w mojej sytuacji, pomyślał o tym, jak mi trudno. Wychodząc z jego gabinetu czułam się troszkę lepiej niż przed godziną i była to jego zasługa. Uściskałam go i podziękowałam mu. Myślę, że to, co lekarz może i powinien zrobić, to nie tracić całkowicie empatii. Rozumiem, że jest to w pewnym sensie specyfiką zawodu, bo np. chirurg w czasie operacji nie może kontemplować stanów emocjonalnych pacjenta. Ale odrobina empatii jest konieczna, aby wykonywać ten zawód dobrze. Oczywiście, inny poziom emocji dotyczy np. pomiaru ciśnienia, a inna przekazywaniu niepomyślnych wyników przez onkologa. Ale jednak nasze emocje, czyli to co jak rozumiem Pan Andrzej nazwał duszą, są ważne. Nie stanowią organu, jak nerka czy wątroba, ale mają na nas wpływ. Sądzę, że wyszłoby, że traktowanie np. pacjenta w onkologii ma wpływ na proces zdrowienia. Poczucie dbałości, troski ze strony personelu nie są nieistotne. |
#63 3 na 3 | Ania. (14138 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | Wiele chorób ma określony czas trwania. Po 2 tygodniach leżenia w łóżku, a przy bańkach to było kategorycznie zalecane, większość pewnie mijała. Bo na wiele chorób 2 tygodnie grzania pod kołdrą pomoże. Efekt terapeutyczny wyszedłby w porównaniu dużej grupy badanych osób, z próbą kontrolną, a w takich badaniach wychodzi efekt co by nie mówić - mizerny. |
| ania987 (24 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm |
> No to żeśmy sobie pogadali.Chyba jednak nie. Dla mnie to nie była żadna rozmowa, tylko rozpaczliwa z Pana strony próba uniknięcia rozmowy na niewygodny dla Pana temat. I nieudolnie próbował to Pan zatuszować, sprowadzając swoje wypowiedzi do "żartobliwego" tonu. Ale ostatnia wypowiedź to już nawet nie jest śmieszna, jest po prostu żenująca. Kończ Waść! Oszczędź sobie wstydu! . |
#65 1 na 1 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | > >Jak to powiadają, "w zdrowym ciele zdrowy duch". Leczmy więc ciało, a automatycznie na duszy zrobi się lżej Coś w tym jest.<<Mówią też: "w zdrowym ciele zdrowe cielę", co jest o tyle racją, że łacińskie powiedzenie brzmiało "mens sana in corpore sano magnum bonum est", czyli dobrze by było, jeśli to cielę jest i zdrowe i ma równo pod sufitem, co automatycznie w parze nie idzie. |
#66 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | . > Ale ostatnia wypowiedź to już nawet nie jest śmieszna, jest po prostu żenująca.Całkowicie się z Panią zgadzam. Rozmowa z Panią jest żenującą. > Kończ Waść! Oszczędź sobie wstydu!Rozmowa dzieciaków w internecie: Co znaczy 'Kończ waść, wstydu oszczędź'?Tłumaczenie może być ,dodam tylko ,ze są to znane słowa z historii, i literatury ,,powiedział je Kmicic do Wołodyjowskiego podczas pojedynku, żeby zakończył pojedynek ,bo wiedział,ze przegra zadane.pl/zadanie/3224295Nikt nas nie może skompromitować bardziej niż uczynimy to sami. Już skończyłem - proszę Szanownej Pani. Miłego dnia. @@@ . |
#67 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | Uprzejmie proszę, byś więcej nie wszczynała pyskówek. |
#68 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | . > Dla mnie to nie była żadna rozmowa,Dla mnie też, gdyż do rozmowy potrzeba przynajmniej dwie osoby. Bogusławski napisał:A ja jednak polecę Panu, Panie Doktorze książkę: "Czarownicy i psychiatrzy", gdyż mam dziwne wrażenie, że większość lekarzy lecząc ciało zapomina o "duszy". Rozumiejąc tu duszę zgodnie z językiem polskim ( «całokształt dyspozycji psychicznych, uczuciowych i intelektualnych człowieka składających się na jego osobowość») - co jednoznacznie wynika z kontekstu wypowiedzi. Pani zaczęła się nieudolnie czepiać: > A co to takiego ta "dusza"?I dostała merytoryczną odpowiedź: ( Dusza (hebr. נֶפֶש /nefesz/, łac. anima, gr. ψυχή /psyche/) - w filozofii pierwiastek życia, decydujący o tym, że osoba ludzka, zwierzę i roślina są bytami żywymi. ) Oj, Pani Aniu, długo by o tym opowiadać. Między innymi - mam poważną monografię, prawie pięćset stron, duszy poświęconą. Pan Dariusz Czaja w Wydawnictwie Uniwersytetu Jagiellońskiego wydał w 2005 roku "Anatomię duszy". Proszę jej nie mylić z "Anatomią duszy"Caroline Myss. Nie potrafiła Pani podjąć tematu tylko dalej próbowała mnie wpuszczać w maliny. > Mnie zainteresowałoby bardziej, co o duszy mogą powiedzieć racjonaliści.Nie szanowna Paniusiu, ja tu nie przychodzę się spowiadać, tylko z mądrymi ludźmi pogadać. A że czasem się jakiś głupol trafi? To już cecha każdego otwartego forum. ___________________________________________ > tylko rozpaczliwa z Pana strony próba uniknięcia rozmowy na niewygodny dla Pana temat.Jeżeli rozmowę o duszy może Pani uznać za niewygodny dla mnie temat, to raczej świadczy tylko o Pani wiedzy na temat naszego forum i poruszanych tu tematów. Zdecydowanie nie chce mi się wchodzić w kolejny łopatologiczny wykład dla osoby nie mającej nawet podstawowego przygotowania do rozmowy. > I nieudolnie próbował to Pan zatuszować, sprowadzając swoje wypowiedzi do "żartobliwego" tonu.Proszę Szanownej Pani, głupotę tuszuje się trudno - zawsze gdzieś wylezie. Jakoś nie jestem zbudowany żadną z Pani wypowiedzi. Nawet gdy trzeba było zrozumieć słownikowy termin, to zamiast pierwszego wyjaśnienia tu zamykającego całkowicie sprawę dupę na wierzch Pani wyciągnęła. O dupie Maryni to każdy popieprzyć sobie może, ale czy warto. Miłego dnia. @@@ . |
Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | > >Osoby o małych rozumkach, które nie potrafią myśleć samodzielnie oprócz traktowania dyskutanta z> >wyższością i sugerowania jego niepoczytalności,> Nie uważasz, że pisząc o innych "osoby o małych rozumkach" sam traktujesz ich "z wyższością i sugerujesz ich niepoczytalność"?Owszem, traktuję z wyższością. Pozwalam sobie na taką próżność, bo potrafię samodzielnie myśleć. A nawet jak jeszcze nie potrafię, to bardzo chcę się nauczyć. Nie sugeruję w najmniejszy sposób ich niepoczytalności. |
#70 5 na 5 | Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | Wiem, jest coś takiego jak inteligencja emocjonalna, ale zwykle zachowuję się tak, jakby jej nie było. I tym razem też tak postąpię, choć wiem, że nie powinienem się wtrącać i będę tego żałował. Ale co tam, raz się żyje. Prześledziłem Pana "rozmowę" z anią987 i jestem lekko zdegustowany - z wyjątkiem stwierdzenia: "Kończ Waść..." nie zauważyłem w wypowiedziach ani987 nic niestosownego, natomiast Pana odpowiedzi traktowały ją (jego?) z góry, bez rzeczowych odpowiedzi. Pal licho dyskusje o duszy, nic one nie wnoszą, podobnie jak dyskusje o strzygach, ale na koniec wypomniał Pan ani987 wyciągnięcie na pierwszy plan sprawy "dupy" (ta, w przeciwieństwie do duszy, przynajmniej istnieje, ilościowo i jakościowo). I tu nie mogę się zgodzić - albo nie potrafię prześledzić prostego tekstu i przeczytać ze zrozumieniem, albo coś tu nie gra. Po zacytowaniu definicji duszy, gdzie w pkt. 8 było eufemistyczne określenie dupy, napisał Pan: "8. euf. «dupa» >Zdecydowanie wybieram ósmą pozycję pozycję, a Pani?". Przepraszam bardzo, ale po czymś takim nie można wytykać interlokutorowi, że: "Nawet gdy trzeba było zrozumieć słownikowy termin, to zamiast pierwszego wyjaśnienia tu zamykającego całkowicie sprawę dupę na wierzch Pani wyciągnęła." Nie, nie wyciągnęła, to Pan zrobił. Jeśli się mylę i moje rozumowanie wymknęło się logice, przyjmę to z pełną odpowiedzialnością, wszystko odszczekam, a nawet i drobny upominek w ramach przeprosin wyślę. Ale póki co, uważam, że nie była to w pełni uczciwa wymiana zdań, choćby nawet ania987 z frondy rodem była. _ |
#71 3 na 3 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm |
> ...natomiast Pana odpowiedzi traktowały ją (jego?) z góry, bez rzeczowych odpowiedzi.< Andrzej Bogusławski:( Dusza (hebr. נֶפֶש /nefesz/, łac. anima, gr. ψυχή /psyche/) - w filozofii pierwiastek życia, decydujący o tym, że osoba ludzka, zwierzę i roślina są bytami żywymi. ) Oj, Pani Aniu, długo by o tym opowiadać. Między innymi - mam poważną monografię, prawie pięćset stron, duszy poświęconą. Pan Dariusz Czaja w Wydawnictwie Uniwersytetu Jagiellońskiego wydał w 2005 roku "Anatomię duszy". Proszę jej nie mylić z "Anatomią duszy"Caroline Myss. Osoby uduchowione i duchowne też o duszy mogą sporo powiedzieć, ale i tak najważniejszym jest to - co nam w duszy drga. Andrzej Bogusławski:>Mnie zainteresowałoby bardziej, co o duszy mogą powiedzieć racjonaliści. To trzeba przeprowadzić odpowiednie badania socjologiczne. Gdyby zaś pytanie by mnie dotyczyło, to nie bardzo rozumiem o co Pani chodzi? Czy wątpi Pani w mój racjonalizm? Czy w jakąś tam moją wiedzę o duszy? Którą się jednak w poprzednim poście wykazałem. Szanowna Pani, żeby zostać ornitologiem wcale nie trzeba być ptakiem. PS. Może Łaskawa Pani, napisze co sama wie na ten temat, to albo się czegoś douczę, albo Pani wiedzę uzupełnię. To są rzeczowe odpowiedzi ! Brak zrozumienia ich przez "ania987" ( widać, że nie tylko przez "nią"), jak również brak własnej "interpretacji" tego terminu (pomimo zachęty)- spowodował ironiczne wypowiedzi (nie tylko Pana Andrzeja). > .... albo nie potrafię prześledzić prostego tekstu i przeczytać ze zrozumieniem<Ooooo!!, to to to.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
#72 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | . > Wiem, jest coś takiego jak inteligencja emocjonalna,Coś tam słyszałem, że teraz inteligencję się dzieli, ale kiedyś też dzielono na pracującą i twórczą itd. > ale zwykle zachowuję się tak, jakby jej nie było.Staram się zawsze zachowywać tak jakbym był inteligentnym. > I tym razem też tak postąpię, choć wiem, że nie powinienem się wtrącać i będę tego żałował. Ale co tam, raz się żyje.Całe życie tak miałem, że gdy miałem coś mądrego do powiedzenia, to się wtrącałem. > Prześledziłem Pana "rozmowę" z anią987 i jestem lekko zdegustowany - z wyjątkiem stwierdzenia: "Kończ Waść..." nie zauważyłem w wypowiedziach ani987 nic niestosownego, natomiast Pana odpowiedzi traktowały ją (jego?) z góry, bez rzeczowych odpowiedzi.No, właśnie albo jesteśmy obdarzeni innym rodzajem inteligencji, albo to kwestia smaku. Nie uważam aby zaczepliwość ludzi inaczej inteligentnych była zaraz niestosowną, jest po prostu głupią, a ja na głupotę jestem przewrażliwiony. Proszę Szanownego Pana - moja pierwsza odpowiedź była bardzo merytoryczną i życzliwą dla Pani Ani i myślę, że nawet "Puchatek" może to zrozumieć. Gdy - przy następnej wypowiedzi Pani Ani - zauważyłem, że wcale nie chodzi jej o rozmowę (Do czego zwyczajna inteligencja już wystarcza). To rzeczywiście pozwoliłem sobie na lekkie kpiny: www.racjonalista.pl/kk.php/d,67Wbrew Pańskiej ocenie - kpiny starające się utrzymać merytoryczność, ale rzeczywiście do zrozumienia tego potrzebną jest jakaś tam inteligencja. > Pal licho dyskusje o duszy, nic one nie wnoszą, podobnie jak dyskusje o strzygach,To Pańskie zdanie. Czy zajrzał Pan choćby do książek, które Pani Ani poleciłem? Osobiście uważam, że o duszy, w przeróżnych aspektach, można poważnie porozmawiać i sądzę, że na ten temat mam sporo do powiedzenia. Myślę, że mógłby zostać poświęcony temu cały wątek. > ale na koniec wypomniał Pan ani987 wyciągnięcie na pierwszy plan sprawy "dupy"Nie ja Pani wyciągnąłem głupią upierdliwość. Bogusławski napisał prosto, jasno i po polsku:A ja jednak polecę Panu, Panie Doktorze książkę: "Czarownicy i psychiatrzy", gdyż mam dziwne wrażenie, że większość lekarzy lecząc ciało zapomina o "duszy". Gdy nawet Pani Ania nie mogła tego zrozumieć, to pierwsze ze słownikowych wyjaśnień całkowicie zamyka sprawę i żadnej "dupy" nie trzeba do tego wyciągać. Nie interesują mnie przy tym ani światopoglądowe poglądy Pani Ani, ani środowisko, które reprezentuje. Interesują mnie jej możliwości zrozumienia, wiedzy i w miarę komunikatywny sposób wyrażania się.> (ta, w przeciwieństwie do duszy, przynajmniej istnieje, ilościowo i jakościowo).I Pana też najbardziej dupa interesuje? > I tu nie mogę się zgodzić - albo nie potrafię prześledzić prostego tekstu i przeczytać ze zrozumieniem, albo coś tu nie gra.Proszę się nad tym poważnie zastanowić. > Po zacytowaniu definicji duszy, gdzie w pkt. 8 było eufemistyczne określenie dupy, napisał Pan: "8. euf. «dupa» >Zdecydowanie wybieram ósmą pozycję pozycję, a Pani?".Nie proszę Szanownego Pana Pani Ania nie zacytowała definicji duszy, tylko ze słownika, do którego ją zresztą odesłałem, cały wybór możliwości zrozumienia tego terminu, gdzie pierwsza pozycja całkowicie i jasno (nawet dla mniej inteligentnych) zamykała sprawę. Osiem pozycji do niczego nie było potrzebnym. > Przepraszam bardzo, ale po czymś takim nie można wytykać interlokutorowi, że: "Nawet gdy trzeba było zrozumieć słownikowy termin, to zamiast pierwszego wyjaśnienia tu zamykającego całkowicie sprawę dupę na wierzch Pani wyciągnęła." Nie, nie wyciągnęła, to Pan zrobił.Na tym polega także ta stara dobra inteligencja. Na kulturalnej złośliwości i poczuciu humoru. Ironia i sarkazm. Jeśli oczekujesz, że pisząc o tych tematach będziemy śmiertelnie poważni, zawiedziesz się. Owszem, często nasz styl jest niezwykle poważny, książkowy lub naukowy, bez cienia uśmieszku na ustach. [...] Sam Mistrz imię którego nosi Racjonalista, daje nam wytyczne, które ujął w credo Tadeusz Żeleński-Boy: "Igrać z najbardziej uświęconymi pojęciami, z najbardziej czcigodnymi uczuciami, próbować ich siły i szczerości, rozkładać je odczynnikiem śmiechu, prowokować obłudne oburzenia, demaskujące dyskusje, wpuszczać powietrze, ośmielać do myślenia, iżby pośród walących się bałwanów zostało to, co naprawdę jest szanowane - oto zadanie, które chciałbym spełniać wedle sił moich". Oczywiście argumenty nasze są jak najbardziej poważne i jak najmniej śmieszne. Tego jednak umysłom bystrym tłumaczyć nie potrzeba.> Jeśli się mylę i moje rozumowanie wymknęło się logice, przyjmę to z pełną odpowiedzialnością, wszystko odszczekam, a nawet i drobny upominek w ramach przeprosin wyślę.Pozostawiam to już Pańskiej ocenie. > Ale póki co, uważam, że nie była to w pełni uczciwa wymiana zdań, choćby nawet ania987 z frondy rodem była.Nie interesuje mnie absolutnie ani pochodzenie Pani Ani, ani Pańskie, natomiast bardzo interesuje mnie Wasza inteligencja i odrobina wiedzy też by się przydała, gdyż jesteście moimi potencjalnymi partnerami do rozmowy. Dlatego najbardziej żenującym jest tłumaczenie swojego poczucia humoru i stosunku do inteligencji. www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,509394#w509690Przykro, że to inteligentnym trzeba tłumaczyć, gdyż to proste jak budowa cepa. Tylko tyle mam do powiedzenia w tej sprawie. Resztę pozostawiam Pańskiej inteligencji i Pańskiej ocenie. Miłego dnia. @@@ . |
#73 2 na 2 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | cd... > Jeśli się mylę i moje rozumowanie wymknęło się logice, przyjmę to z pełną odpowiedzialnością, wszystko odszczekam, a nawet i drobny upominek w ramach przeprosin wyślę. Ale póki co, uważam, że nie była to w pełni uczciwa wymiana zdań <A w sprawie "logiki" i "szczekania" to mając chwilę czasu, w ramach "treningu"  postaram się włożyć sprawę "łopatologicznie". Jednym z najważniejszych czynników "umiejetności rozumienia" znaczenia treści wypowiedzi (poza logiką, czytaniem ze zrozumieniem, itp) - jest dostrzeganie kontekstu. W kontekście: - wypowiedzi Pana Andrzeja "...mam dziwne wrażenie, że większość lekarzy lecząc ciało zapomina o "duszy".- wpowiedzi na Forum, portalu ludzi racjonalnych i inteligentnych, a bardziej precyzyjnie racjonalistycznej inteligencji (bo raczej to określenie jest adekwatnym) - całej aktywności Pana Andrzej Bogusławskiego na Forum (Jego wypowiedzi i posty) - poleconej lektury "Anatomia duszy" Dariusza Czaji, - zdrowego rozsadku jedynym sensownym znaczeniem użytego wyrażenia "dusza" z definicji Wiki jest: 1.;całokształt dyspozycji psychicznych, uczuciowych i intelektualnych człowieka składających się na jego osobowość;A jeśli tego nie sposób zrozumieć to... ni jak, ni śmak - wychodzi "dupa" , a na lenistwo (lub/i "ukryte zamiary") "Ania987" - antidotum pozostaje ironia i sarkazm. I "winy" Pana Andrzeja w tym nie widzię - tym bardziej , że w prosty sposób kontekst naświetlił również Kuba K. Kuba K.:Chyba nie wczytałaś się zbyt dokładnie w naszą dyskusję - nie na darmo tu o "duszy", a nie o duszy piszemy. Andrzej Bogusławski zwrócił mi po prostu uwagę na fakt, iż lekarze zbyt dużą uwagę przywiązują do "technicznej" strony medycyny, zaniedbując wszystko to, co wiąże się ze sferą psyche. A "dusza" była tu użyta czysto umownie, co dla wszystkich (no, może prawie wszystkich ) było jak najbardziej zrozumiałe. O duszy nieśmiertelnej raczej na tym forum nie podyskutujesz, ale na pewno znajdziesz coś w tej kwestii w bardziej, że się tak wyrażę, "specjalistycznych" serwisach . Czy ta perspektywa tej dyskusji jest wystarczająco "uczciwa"?
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
#74 5 na 5 | Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | No, właśnie między innymi to miałem na myśli, gdy pisałem, że będę żałował, iż się wtrącam. Chyba muszę jednak iść w tym dalej, mając nadzieję, że wątek sam umrze jako poboczny do głównego tematu. Czy aby na pewno są to rzeczowe odpowiedzi ilustrujące rzeczowość całej dyskusji? Również ani przez moment nie odniósł się Pan do podjęcia tematu dupy. Proszę prześledzić tamtą dyskusję. Nie będę jej cytował, ani wybierał fragmentów, ponieważ cały jej przebieg jest istotny, myślę, że można ją streścić mniej więcej tak (zapewne tendencyjnie, ale każdy z nas wszystko widzi subiektywnie, a i Pan zacytował tylko wybrane fragmenty): A: A co to jest "dusza"? B: (tu pada krótka definicja i przywołanie monografii)A: A co o duszy myślą racjonaliści? B: (przydałyby się badania socjologiczne, wątpi Pani w mój racjonalizm? nie trzeba być ptakiem...) Może Łaskawa Pani napisze, co sama wie na ten temat? A: Zainteresował mnie temat, a Pan przerzucił pytanie na moją stronę. Może jednak Pan odpowie? B: Można sprawdzić w słowniku PWN. Dyskusja z Panią jest niemożliwa lub bardzo trudna. Proszę poczytać i wrócić do rozmowy, choć nie wiem, czy Pani to warto. A: (poczytała i wraca do rozmowy z ośmioma definicjami duszy, gdzie ostatnia ósma to "dupa") Sprawa nie jest tak oczywista. B: Zdecydowanie wybieram ósmą pozycję pozycję, a Pani? A: Dziękuję za odpowiedź. Z tej definicji wynika, że jest to część ciała i nic dziwnego, że pomija ją okulista, kardiolog, czy stomatolog. B: (garść żartów, częściowo o podtekstach seksualnych) No to żeśmy sobie pogadali. A: Nie, to nie była dla mnie żadna rozmowa, tylko próbował Pan jej unikać. A ostatnie żarty były wręcz żenujące. B: Zgadzam się, rozmowa z Panią jest żenująca. Pani się czepia, zadała Pani pytanie i dostała merytoryczną odpowiedź (definicja na niebiesko). Ja tu przychodzę porozmawiać z mądrymi ludźmi, ale czasem się jakiś głupol trafi. A zamiast zamknąć dyskusję na pierwszej definicji, Pani wyciągnęła sprawę dupy. Tak właśnie widzę tę rozmowę i dlatego się wcześniej wypowiedziałem, gdyż wydała mi się nieco nieuprzejma i tendencyjna. Normalnie nie reaguję na to, gdyż polskie fora zwykle są tak tragiczne, że powyższa rozmowa byłaby wzorem savoir-vivre'u (OK, netykiety), ale na Racjonaliście chciałbym trafiać na inny sposób prowadzenia dyskusji. _ |
#75 3 na 3 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Reakcja zwykłych ludzi na racjonalizm i sceptycyzm | Panie Dariuszu, proszę, proszę czytać - bo staje się to "tłumaczenie"(niestety) żenujące.  > A: (poczytała i wraca do rozmowy z ośmioma definicjami duszy, gdzie ostatnia ósma to "dupa") Sprawa nie jest tak oczywista.Jest oczywista, co wyjaśniłem poniżej ("o kontekstach") ! > B: Zdecydowanie wybieram ósmą pozycję pozycję, a Pani?I w tym miejscu nastąpił żart, ironia, albo raczej sarkazm (uzasadniony) > A: Dziękuję za odpowiedź. Z tej definicji wynika, że jest to część ciała i nic dziwnego, że pomija ją okulista, kardiolog, czy stomatolog.Żartu "Ania987" nie zrozumiała (ciąg dalszy - "nie rozumienia"!) i zamiast zamknąć dyskusję na pierwszej definicji, pociągnęła sprawę dupy. I to "wyciagnięcie", "pociągnięcie", "uczepienie się" (z braku: zrozumienia zarówno definicji jaki żartu, głupoty, braku inteligencji lub/i celowości, złośliwości, trollingu?) - "dupy" - Pan Andrzej wspomniał (a nie to ,że uczyniła to pierwsza). > Tak właśnie widzę tę rozmowę (...) gdyż wydała mi się nieco nieuprzejma i tendencyjna.<Rozumiem, ale to raczej, w tym przypadku...przewrażliwienie i niestety (IMO) niezrozumienie. 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|