Racjonalista - Strona głównaDo treści
przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
15-08-2012 14:55tigerandlily (194 punktów)przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
Ocena 5 na 9
"A ty, zważywszy na to, jak bardzo jesteś zacięta w ateizmie, jak byś się urodziła w Arabii Saudyjskiej, na pewno byś była islamską fundamentalistką!". Taki oto tekst zaserwowała mi istota wierząca, na moje krytyczne uwagi dotyczące jej pewności, iż wiara w tego akurat boga (chrześcijańskiego) jest jedyna i najsłuszniejsza. Dodała, iż skoro przypadkiem jest, że ona wierzy w boga chrześcijańskiego (bo akurat urodziła się i wychowała w tej, a nie innej części świata), to przypadkiem zupełnym jest także mój ateizm, bo pochodzę z rodziny ateistycznej.
Oczywiście odpowiedziałam, że wkłada do wspólnego garnka religię i ateizm, że religia przeczy rozumności, w przeciwieństwie do ateizmu. Jeśli poobserwujemy małe dzieci i ich uczenie się świata, zdamy sobie sprawę, jak bardzo są racjonalne i niezależne. Dzieci są urodzonymi ateistami i racjonalistami. Że wiele osób z bardzo wierzących rodzin odrzuca wiarę etc.
Jednak ona złapała się właśnie tego przypadku: skoro ona przypadkiem wierzy, to ja tak samo przypadkiem nie wierzę. Jeśli jej wyprano mózg religią, to mnie ateizmem.
Jak odpowiedzieć takiej osobie? Przykład Arabii Saudyjskiej przemawia jednak do mojej wyobraźni Ciekawe swoją drogą, jak tam wygląda sprawa ateizmu, w końcu za niewiarę można tam stracić życie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..
#91
21-09-2012 12:54
 Ocena 4 na 4
setarkos (10757 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi afloditka
Jeśli wolno wtrącić..
>.. nie każdy ateista jest racjonalistą.
To bardzo trafne choć dość banalne spostrzeżenie. Wyłączenie poczytywania bóstw za dobrą monetę tylko zwiększa przestrzeń dla rozumności, lecz jej nie gwarantuje.
>.. nie każdy ksiądz jest złym człowiekiem.
Zapewne także tam trafiają się dobroduszni - ba, potrafiący nawet inteligentnie wykorzystywać zabobonność owieczek - ale czy można uznać za racjonalne traktowane mitów 'na poważnie'?
>.. racjonalista nie musi być ateistą.
Chyba tylko wtedy może pozostać racjonalistą, gdy jego "bóg" nazywa się ratio
> Bycie ateistą nie świadczy o tym, że jesteś racjonalistą.
O tym już było - racjonalizm wymaga sceptycyzmu także wobec innych niesprawdzonych tez dla zbadania czy nie stanowią czczych przesądów.

[W kwestii logicznej: stąd, że ludzie bywają pijani nie wynika, jakoby wśród pijanych trafiali się trzeźwi.]

#92
21-09-2012 13:41
 Ocena 9 na 9
Fizyk (17637 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi afloditka
> "Teologia (gr. θεος, theos, "Bóg", + λογος, logos, "nauka") - dyscyplina wiedzy posługująca się metodami filozoficznymi w wyjaśnianiu świata w jego relacji do Boga. Klasycznie uznawana za dziedzinę naukową[1]"

A teraz zajrzyj w tym haśle z Wikipedii do odnośnika [1], który powołuje się na Encyclopaedia Britannica z 1964 roku, a następnie zajrzyj do współczesnej Encyclopaedia Britannica.

Wygląda na to, że teologia straciła status naukowy w ostatnim półwieczu, lub autor polskiego hasła rozminął się z prawdą aby osiągnąć cel. Może jest teologiem?

#93
21-09-2012 14:41
 Ocena-3 na 3
afloditka (4 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi setarkos
>>.. nie każdy ateista jest racjonalistą.
>To bardzo trafne choć dość banalne spostrzeżenie. Wyłączenie poczytywania bóstw za dobrą monetę tylko zwiększa przestrzeń dla rozumności, lecz jej nie gwarantuje.

Właśnie mówię to cały czas.

>>.. nie każdy ksiądz jest złym człowiekiem.
>Zapewne także tam trafiają się dobroduszni - ba, potrafiący nawet inteligentnie wykorzystywać zabobonność owieczek - ale czy można uznać za racjonalne traktowane mitów 'na poważnie'?

Chcesz powiedzieć, że bycie księdzem wyklucza bycie dobrym człowiekiem?

>>.. racjonalista nie musi być ateistą.
>Chyba tylko wtedy może pozostać racjonalistą, gdy jego "bóg" nazywa się ratio
>> Bycie ateistą nie świadczy o tym, że jesteś racjonalistą.
>O tym już było - racjonalizm wymaga sceptycyzmu także wobec innych niesprawdzonych tez dla zbadania czy nie stanowią czczych przesądów.
>[W kwestii logicznej: stąd, że ludzie bywają pijani nie wynika, jakoby wśród pijanych trafiali się trzeźwi.]

Dokładnie, dlatego zapytałam czemu tutaj utożsamia się ateizm z racjonalizmem. Dodatkowo jeszcze sprowadzając szerokie znaczenie racjonalizmu, do wiary.
Oczywiście, że jest wielu ateistów racjonalistów. Ale i deista może być racjonalistą. A w swoim mniemaniu to i nawet świadek Jehowy.
Racjonalizm jest według mnie przede wszystkim sztuką myślenia. I byłoby bajecznie gdyby sama niewiara tą sztukę zapewniała.

#94
21-09-2012 17:43
 Ocena-4 na 4
afloditka (4 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?

>>Dodatkowo śmiem twierdzić, że nie każdy ateista jest racjonalistą.
>Ja też tak twierdzę i nie uważam tego za śmiałość, a twierdzę tak odkąd uczestniczę w tym forum.
>>Skupiając się jednak na tym wątku, napiszę jeszcze raz: racjonalista nie musi być ateistą.
>Tak, spotykamy na tym forum fundamentalnych teistów twierdzących, że są racjonalistami, ale jak dla mnie, to racjonalizowanie irracjonalnych przekonań z racjonalizmem nie ma nic wspólnego i racjonalizm (ten prawdziwy, a nie tylko deklaratywny) nieuchronnie prowadzi do odrzucenia istnienia jakiejkolwiek nadrzeczywistości.
>>Bycie ateistą nie świadczy o tym, że jesteś racjonalistą.
>Nie, nie świadczy. Można wierzyć, że Boga nie ma. (Taki był np komunistyczny ateizm).

W całej wywołanej dyskusji, dokładnie chodziło mi o tego typu stwierdzenia. Cieszę się, że udało mi się to osiągnąć, chociaż liczyłam na liczniejsze, konkretne wypowiedzi.

>>którą zamieściłeś.
>A to bardzo dobrze świadczy o Pani kulturze. Tak, zgodnie z Pani poziomem, to Pani na "ty" może walić do każdego. Nawet, gdy ktoś sobie tego wyraźnie nie życzy i do Pani w kulturalnej formie się zwraca. (Właśnie przez to, że mamy otwarte forum i każdy tu może wejść i się popisać swoją mądrością i kulturą, to nawet ze wspaniałymi ludźmi muszę formę pani/pan zachować.)
>Miłego dnia.

Znowu jakiś wątek poboczny, wręcz prywatny obok, którego nie wypada przejść obojętnie. Przede wszystkim uważam, że tytułowanie panny -> Panią jest bezsensu, dlatego też jasno wyraziłam swój sprzeciw.
Uważam też, że nie mieszajmy kultury w tytulaturę. Bo jak żul spod budki mi mówi: "Szanowna Pani dałaby 5 złotych", to nie świadczy o jego kulturze. Podobnie jak ułatwianie sobie komunikacji na forum przez zwyczajne pisanie "zamieściłeś", a nie "raczył Pan zamieścić", nie świadczy o jej braku.
Do nikogo tutaj nie piszę oficjalnego pisma ani nie jestem w stosunku podległości, dlatego daruję sobie formy, które pozbawiają możliwości swobodnej wypowiedzi a nadają niepotrzebny patos.
Pozdrawiam.

#95
21-09-2012 18:18
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi afloditka
.
>Uważam też, że nie mieszajmy kultury w tytulaturę. Bo jak żul spod budki mi mówi: "Szanowna Pani dałaby 5 złotych", to nie świadczy o jego kulturze. Podobnie jak ułatwianie sobie komunikacji na forum przez zwyczajne pisanie "zamieściłeś", a nie "raczył Pan zamieścić", nie świadczy o jej braku.
>Do nikogo tutaj nie piszę oficjalnego pisma ani nie jestem w stosunku podległości, dlatego daruję sobie formy, które pozbawiają możliwości swobodnej wypowiedzi a nadają niepotrzebny patos.
Pani wolno darować sobie wszystko. Nawet rozmowy ze mną.
Jest mi zupełnie obojętne co mówi do mnie jakiś tam żul używając formy np "te inteligent", czy też jakaś zadufana panienka poszukując w formie "ty" swobody i łatwości wypowiedzi.

Nikt tu nie musi z nikim rozmawiać i ja z Panią więcej rozmów prowadzić nie będę. Więc śmiało Pani może sobie dobrać taki poziom na jaki Panią stać. Natomiast głupoty i pyszałkowatości tolerować nie będę, gdyż ich nie lubię i gdy zauważę to je pokażę.
Mam nawet taki obowiązek, gdyż to także moje forum.

@@@
.

#96
21-09-2012 18:40
 Ocena 7 na 7
astrotaurus (12445 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi afloditka
>Jak dla mnie też, pozostań w swojej skorupie, podobnie jak katolik w swojej. Nic na siłę.
Ale o co Ci chodzi? Jaka skorupę mi insynuujesz? Podważ to co mówię argumentami bez niemądrych opinii, albo i z nimi, ale nie zamiast argumentów.

>Nauka nie musi być mądra. Nie musi też skupiać się na mądrych rzeczach. Po przebrnięciu przez drogę edukacji powinieneś to wiedzieć.
>Gdyby nauka sama w sobie miała być mądra to niewiele by tego zostało, nie sądzisz?
Sądzę, że produkujesz bełkot.

>Dodam jeszcze, że dla wielu ludzi teologia to królowa nauk.
Co nie czyni jej nauką, bo też nikt mądry teologii za naukę nie uznaje.

>Są i tacy, którzy nie wiedzą co to jest. Nie znaczy to bynajmniej, że się z tym zgadzam. Nie oceniam też tego po prostu.
A ja oceniam, żeby wiedzieć czego od kogo mogę się nauczyć, a co pominąć jako głupie czy tylko bezwartościowe.

>Fakt jest faktem: ludzie mają różne poglądy i nie są przez to głupsi czy mądrzejsi od innych.
Nie przez to, ale odwrotnie. Pomyliłaś przyczyny ze skutkami.

>OK. To Twoje zdanie. Ale nie fakt. nie krytykuję go, jednakże uważam, że każda nauka ma swoje metody. Nie ma prawdy uniwersalnej.
Nauka ma metodę naukową, teologia ma metodę bajdurzenia i w nauce unika się pseudointelektualnego bełkotu w rodzaju : "Nie ma prawdy uniwersalnej."

>Spodziewałam się tutaj szerszego spojrzenia na świat. Czytając tego typu wypowiedzi mam wrażenie, że gdyby dać którejś grupie możliwość, zapłonęłyby takie same stosy. Brak widzę w myśleniu "złotego środka"
Znów wykazujesz problemy z widzeniem, zatem i Twoje wrażenia nie są miarodajne. A stosowanie ich jako argumentu - infantylne.

>Nie skomentuje nawet tego...
Ależ nie żałuj sobie. Tyle już naplotłaś o badaniu świata przez teologię, że gdybyś była rozumnym rozmówcą czułabyś się zobligowana do wyjaśnień.

>Ważne, że nie nauczyłam się krytykować wszystkiego z czym się nie zgadzam.
Znowu jakiś bzdet podbijający Twoje ego, ale niemający uzasadnienia w kontekście rozmowy.

>Sztuka czytania ze zrozumieniem. "wiary, nikt rozumny nie rozumie", jest raczej argumentem ateistycznym. Zagalopowałeś się w swoje krytyce, gubiąc trzeźwy osąd sytuacji. Zdarza się.
Nigdy jeszcze nie spotkałem się z tym hasłem w obronie ateizmu. Za to nader często jest używane przez teistów co pyszałkowato sugerują jakoby w wierze było cokolwiek do rozumienia i to coś przekraczającego zdolności ateistów.

>Życzę aby Twój pozbawiony wiary umysł, chociaż dorównał ich upośledzonym wiarą umysłom. Wtedy może udałoby się stworzyć coś dobrego dla świata.
Jesteś zdecydowanie zbyt pyskata jak na kogoś kto ma problemy z rozumieniem najprostszych treści. Proszę byś przytoczyła i obroniła jedno rozumne zdanie , które wyprodukowała upośledzona wiarą część ich umysłów na temat wiara objęty.

>To już sobie dam musisz poczytać.
Czytam dużo całe życie i żadnego mądrego zdania, uzasadnionego rzeczywistością o jakimkolwiek Bogu nie czytałem.

>Ja nie mówię o ich twierdzeniach o Bogu. Ja tylko pokazuję, że ich wiara nie przeszkodziła w dokonaniach naukowych.
Ich wiara nie przeszkodziła im w ich dokonaniach naukowych.
Jak każdy zarozumiały troll lekceważysz to co się do Ciebie mówi, a przecież mogłabyś wynieść z tego jakiś pożytek. Podawałem choćby przykład kreacjonisty, który może mógłby być znakomitym paleontologiem, ale nigdy nim nie zostanie, bo jego upośledzenie blokuje mu ten kierunek rozwoju naukowego.
Wspominani przez Ciebie geniusze mieli upośledzone obszary umysłu nie obejmujące obszaru ich nauki - byli mędrcami w nauce, nie w religii i ich naukowego geniuszu nie umniejsza fakt czy umieli albo nie gotować czy wbijać gwoździe.
Powoływanie się na mądrość ludzi, którzy nigdy nic mądrego nie powiedzieli jest bardzo niemerytoryczne i bardzo żałosne.

>Tak, tylko wiesz to że mnie nie widzisz i że nawet siebie nie mogę przyprowadzić, nie czyni trafnej anegdotki o złotej gęsi.
Czy tak pyskujesz żeby pyskować, czy rzeczywiście uważasz to za rozumną odpowiedź na moje obnażanie Twojego fałszu o wielu znajomych mądrych ludziach od badania świata teologią? Myśl więcej nad swoimi tekstami, bo Twoje możliwości robienia komukolwiek wody z mózgu (zwłaszcza tutaj) są naprawdę mocno ograniczone.

>Według Ciebie ten fragment jest nieskładny? Dlaczego?
Dlatego że bełkoczesz bezmyślnie do swoich wrażeń i emocji.
Ale może ja się mylę, może potrafisz wyjaśnić co tu powiedziałaś:
>Wybacz, że ich nie przyprowadzę, ale mam nadzieję o tym co odkryli nie muszę pisać.

>"Teologia (...)Współcześnie zasadność uznawania pytań o Boga za naukowe jest kwestionowana, czemu papież Benedykt XVI przeciwstawia się w Wykładzie ratyzbońskim[3]."
A czemu papież Benedykt? Teologii jest wiele na świecie - każda bajdurzy swoje brednie.
A co takiego naukowego było w bełkocie Ratzingera?

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#97
21-09-2012 18:46
 Ocena 8 na 8
MarcinK (9189 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi afloditka
>No dobrze, ale nadal jest uznawana powszechnie za naukę. Dla mnie bez znaczenia czy słusznie czy nie.

P: Panie Doktorze, zanim rozpoczął Pan autopsję, zbadał Pan puls?
O: Nie.
P: Zmierzył Pan ciśnienie?
O: Nie.
P: sprawdził Pan oddech?
O: Nie.
P: A więc jest możliwe, że pacjent jeszcze żył, kiedy dokonywał Pan autopsji?
O: Nie.
P: Jak może być Pan tak pewny, Panie Doktorze?
O: Ponieważ jego mózg stal w słoju na moim stole.
P: Ale czy pomimo to, mogło być możliwe, że pacjent był jeszcze przy życiu?
O: Tak, było możliwe, że jeszcze żył i praktykował gdzieś jako adwokat.

#98
21-09-2012 20:51
 Ocena 5 na 5
MarcinK (9189 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi afloditka

>Jako, że nie chce mi się robić tutaj większego bajzlu, niż robię, kopiowaniem, polecam Ci abyś poczytał o teologii jako nauce.

Lektura takowa szczęśliwie niezbyt pojemna - całość zawiera się tutaj: TO BZDURA. Tyle w temacie.

>Pisząc to miałam tylko na myśli, że nie powinno się czyjegoś dorobku naukowego, dzieła życia-umniejszać. To, że nie stworzył swoim dziełem komputera, nie czyni go bezwartościowym.

Słusznie. Jakżeby zdezawuować dorobek życia Bohatera Pracy Socjalistycznej (1945), kawalera 8 Orderów Lenina, trzykrotnego laureata Nagrody Stalinowskiej (1941, 1943, 1949) Trofima Łysenki?

>Fakt, że nie powinieneś przechodzić na czerwonym świetle, też ogranicza, czyni Cie to głupszym od tych co nie mają tego ograniczenia?

Zdecydowanie. Mądrość objawia się pod kołami samochodów.


#99
22-09-2012 11:38
 Ocena-2 na 2
afloditka (4 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi astrotaurus
>Co nie czyni jej nauką, bo też nikt mądry teologii za naukę nie uznaje.

Nie Tobie oceniać, kto jest mądry a kto nie. Na szczęście.
To, że czegoś ktoś nie uznaje, nie wiąże innych.

>A ja oceniam, żeby wiedzieć czego od kogo mogę się nauczyć, a co pominąć jako głupie czy tylko bezwartościowe.

Masz prawo być subiektywnym. Jednak zauważ, że taki jesteś. To jest skorupa.

>Nauka ma metodę naukową, teologia ma metodę bajdurzenia i w nauce unika się pseudointelektualnego bełkotu w rodzaju : "Nie ma prawdy uniwersalnej."

Nudzi mnie obrona teologii. Przede wszystkim dlatego, że uważam ją za naukę z racji nazwy, z powodu jej definicji etc. Nie znaczy, że zaczytuje się w jej dzieła albo sama ją tworze. Dopóki jest możliwość napisania z niej doktoratu, czy podjęcia studiów będzie dla mnie nauką. Ponieważ uczy o Bogu. A to czy uważam, że jest potrzebna, sensowna to nikt mnie w sumie o to nie pyta.

>Znów wykazujesz problemy z widzeniem, zatem i Twoje wrażenia nie są miarodajne. A stosowanie ich jako argumentu - infantylne.

Może, ale zawsze uważałam, że ateistów stać na coś więcej niż katolików. A w dyskusji widzę olbrzymie podobieństwa. Tylko, że w dyskusji z nimi, nie musiałam im tłumaczyć co jest nauką a co nie. Dodatkowo nie mówili, że mam infantylne argumenty, kiedy brakowało im własnych.

>Ależ nie żałuj sobie. Tyle już naplotłaś o badaniu świata przez teologię, że gdybyś była rozumnym rozmówcą czułabyś się zobligowana do wyjaśnień.

Wyjaśniłam już. To, że mówiłam o badaniu świata przez teologię, wcale nie znaczy, że siedzę z lupą oglądając pasikoniki i dopatrując sie boskiego stworzenia. Błędnie myślałam, że to oczywiste. W każdym razie traktowanie mnie jako obrońcy teologii jest naprawdę tragikomiczne.

>Nigdy jeszcze nie spotkałem się z tym hasłem w obronie ateizmu. Za to nader często jest używane przez teistów co pyszałkowato sugerują jakoby w wierze było cokolwiek do rozumienia i to coś przekraczającego zdolności ateistów.

Kwestia interpretacji. Jednak porównanie tego do typowo katolickiej maksymy o Bogu w sercu, było zwyczajnie nietrafne.

>Jesteś zdecydowanie zbyt pyskata jak na kogoś kto ma problemy z rozumieniem najprostszych treści. Proszę byś przytoczyła i obroniła jedno rozumne zdanie , które wyprodukowała upośledzona wiarą część ich umysłów na temat wiara objęty.

Nie dzielę ich umysłów na części. Stworzyli tyle dobrego dla świata, jako osoby wierzące. Co świadczy o tym, że wiara nie wyklucza intelektualnego, naukowego sukcesu. Ot tyle chciałam powiedzieć.

>Ich wiara nie przeszkodziła im w ich dokonaniach naukowych.
>Jak każdy zarozumiały troll lekceważysz to co się do Ciebie mówi, a przecież mogłabyś wynieść z tego jakiś pożytek. Podawałem choćby przykład kreacjonisty, który może mógłby być znakomitym paleontologiem, ale nigdy nim nie zostanie, bo jego upośledzenie blokuje mu ten kierunek rozwoju naukowego.
>Wspominani przez Ciebie geniusze mieli upośledzone obszary umysłu nie obejmujące obszaru ich nauki - byli mędrcami w nauce, nie w religii i ich naukowego geniuszu nie umniejsza fakt czy umieli albo nie gotować czy wbijać gwoździe.
>Powoływanie się na mądrość ludzi, którzy nigdy nic mądrego nie powiedzieli jest bardzo niemerytoryczne i bardzo żałosne.

Dla Ciebie mogę sobie być trollem, elfem czy innym stworzeniem. Umiejętność przez Ciebie oceniania i tak mnie tylko i wyłącznie bawi.
Przykład kreacjonisty jest dla mnie tak samo mądry jak to, że z racji niewiary nie zostaniesz księdzem. Może świat tak samo coś na tym traci, jak z tego kreacjonisty, który nie został paleontologiem. W sumie, może byłbyś znakomitym księdzem.
Przecież ja nie twierdzę, że wierzący naukowcy mieli być geniuszami w religii. W ogóle skąd taki pomysł?! Uważam, że religia im zwyczajnie nie przeszkodziła w sukcesie. Nie ograniczyła ich spostrzegania świata.
Na kogo się powołuje, kto nic mądrego nie powiedział?

>Czy tak pyskujesz żeby pyskować, czy rzeczywiście uważasz to za rozumną odpowiedź na moje obnażanie Twojego fałszu o wielu znajomych mądrych ludziach od badania świata teologią? Myśl więcej nad swoimi tekstami, bo Twoje możliwości robienia komukolwiek wody z mózgu (zwłaszcza tutaj) są naprawdę mocno ograniczone.

Nie od badania świata teologią, tylko mądrych ludzi, którzy studiowali bądź ukończyli teologię. Nie wiem mam Cie zaprosić na kawę wraz z nimi? Jeśli tak no to nie ma sprawy.
Fałszu? W czym to jestem fałszywa? Dość ciekawy obraz dyskusji, kolejna próba obrażenia, mojej osoby. W skrócie dla Ciebie jestem fałszywym trollem. Haha! Fajnie, jakieś argumenty na ten fałsz, poproszę.

>Ale może ja się mylę, może potrafisz wyjaśnić co tu powiedziałaś:
>>Wybacz, że ich nie przyprowadzę, ale mam nadzieję o tym co odkryli nie muszę pisać.

Nie nie przyprowadzę Ci Einsteina czy Kopernika, bo przykro mi, ale nie żyją. Tyle napisałam w tym zdaniu, mającym sens- w kontekście.

>>"Teologia (...)Współcześnie zasadność uznawania pytań o Boga za naukowe jest kwestionowana, czemu papież Benedykt XVI przeciwstawia się w Wykładzie ratyzbońskim[3]."
>A czemu papież Benedykt? Teologii jest wiele na świecie - każda bajdurzy swoje brednie.
>A co takiego naukowego było w bełkocie Ratzingera?

To już się autora cytowanej przeze mnie wypowiedzi/definicji musisz spytać. A treść jest na Wikipedii także, trudności ze znalezieniem nie będzie.

#100
22-09-2012 11:44
 Ocena-1 na 1
afloditka (4 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi MarcinK
>Lektura takowa szczęśliwie niezbyt pojemna - całość zawiera się tutaj: TO BZDURA. Tyle w temacie.

No i cóż, nigdy nie mówiłam, że ma sens i zawiera prawdy obiektywne. Jednakże moje zdanie nie wyklucza istnienia ludzi, którzy tak sądzą. Tyle ode mnie.

>Słusznie. Jakżeby zdezawuować dorobek życia Bohatera Pracy Socjalistycznej (1945), kawalera 8 Orderów Lenina, trzykrotnego laureata Nagrody Stalinowskiej (1941, 1943, 1949) Trofima Łysenki?

Zdecydowanie byłoby to grzechem.

>>Fakt, że nie powinieneś przechodzić na czerwonym świetle, też ogranicza, czyni Cie to głupszym od tych co nie mają tego ograniczenia?
>Zdecydowanie. Mądrość objawia się pod kołami samochodów.

Tutaj chodziło mi o to, że 1) mądry człowiek potrafi przejść przez ulicę bez świateł,
2) ograniczenie (religia)= ograniczenie(światła na drodze). Czyli bez większego wpływu na całość życia, z wyjątkiem kilku chwil.

#101
22-09-2012 12:17
 Ocena 5 na 5
MarcinK (9189 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi afloditka

> Jednakże moje zdanie nie wyklucza istnienia ludzi, którzy tak sądzą. Tyle ode mnie.

Ponieważ ktoś sądzi, że jest Napoleonem jest jakimś argumentem za czymkolwiek?

>2) ograniczenie (religia)= ograniczenie(światła na drodze). Czyli bez większego wpływu na całość życia, z wyjątkiem kilku chwil.

Głupawa ta metafora z 2 zasadniczych powodów:

1. Te "chwile" rozciągają się na całe życie. Ja płacę podatki choćby na bezdurne wydziały teologiczne, a kobieta w islamie całe życie jest podnóżkiem swego pana i władcy.

2. Porównujesz ograniczenia religijne - np. zakaz jedzenie wieprzowiny - wynikające z opowiastek jakiś antycznych czy średniowiecznych pastuchów z zupełnie racjonalną organizacją korzystania z przestrzeni publicznej.

#102
22-09-2012 12:31
 Ocena-2 na 2
afloditka (4 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi MarcinK
>> Jednakże moje zdanie nie wyklucza istnienia ludzi, którzy tak sądzą. Tyle ode mnie.
>Ponieważ ktoś sądzi, że jest Napoleonem jest jakimś argumentem za czymkolwiek?
>>2) ograniczenie (religia)= ograniczenie(światła na drodze). Czyli bez większego wpływu na całość życia, z wyjątkiem kilku chwil.Głupawa ta metafora z 2 zasadniczych powodów:
>1. Te "chwile" rozciągają się na całe życie. Ja płacę podatki choćby na bezdurne wydziały teologiczne, a kobieta w islamie całe życie jest podnóżkiem swego pana i władcy.
>2. Porównujesz ograniczenia religijne - np. zakaz jedzenie wieprzowiny - wynikające z opowiastek jakiś antycznych czy średniowiecznych pastuchów z zupełnie racjonalną organizacją korzystania z przestrzeni publicznej.
>

Wiesz, jeżeli jedna osoba twierdzi, że jest Napoleonem, to prawdopodobnie się nawet o tym nie dowiem. Jednakże w momencie gdy w Encyklopedii, pod hasłem: Napoleon, zobaczę zdjęcie tej osoby, uznam to za argument. Będę wtedy pisać o tej osobie "Napoleon", a nie "Czaruś".
Nie miałam na myśli skrajności. A racjonalizm organizacji przestrzeni to temat na inną rozmowę. Mnie chodziło tylko o to, że jeśli, ktoś wierzy w istnienia nadrzędnego bytu, wcale nie znaczy, że to go ogranicza. Wykluczając skrajne przypadki. Ale w skrajnej postaci to wszystko jest szkodliwe.

#103
22-09-2012 12:57
 Ocena 5 na 5
MarcinK (9189 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi afloditka

>>
>Wiesz, jeżeli jedna osoba twierdzi, że jest Napoleonem, to prawdopodobnie się nawet o tym nie dowiem. Jednakże w momencie gdy w Encyklopedii, pod hasłem: Napoleon, zobaczę zdjęcie tej osoby, uznam to za argument. Będę wtedy pisać o tej osobie "Napoleon", a nie "Czaruś".

Po wpisaniu w googla "jestem Napoleonem" wyskakuje 8,040,000 wyników. Rozumiem udowodniłem niezwykłą żywotność i multiosobowość tego osobnika?

> Mnie chodziło tylko o to, że jeśli, ktoś wierzy w istnienia nadrzędnego bytu, wcale nie znaczy, że to go ogranicza.

Ale przecież to brednia. Religia z natury ogranicza właśnie. Ograniczenia mają oczywiście różną naturę. Nawet jeśli całkowicie zignorować jakieś zakazy żywieniowe i podobne to przecież jest fundamentalna różnica wobec "świat powstał w 7 dni", a "nasz wszechświat powstał w wielkim wybuchu". Nauka, jak czegoś nie wie, to co najwyżej spekuluje i wysuwa hipotezy - teista z natury wszystko wie. Przecież choćby teorii ewolucji nie wywiedziono z przeczytania biblii.

#104
22-09-2012 13:54
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi afloditka
>.. jeśli ktoś wierzy w istnienia nadrzędnego bytu, wcale nie znaczy, że to go ogranicza.
Nie sposób chyba, będąc sługą w cudzym folwarku, czuć się jednocześnie w pełni odpowiedzialnym gospodarzem..

#105
22-09-2012 14:22
 Ocena-1 na 1
afloditka (4 punktów)Odp: przypadkowość ateizmu? przypadkowość racjonalizmu?
W odpowiedzi MarcinK
>Po wpisaniu w googla "jestem Napoleonem" wyskakuje 8,040,000 wyników. Rozumiem udowodniłem niezwykłą żywotność i multiosobowość tego osobnika?

Powołując się na google, w ten sposób można wywnioskować, że boi się Putina. (żart dla tych co nie wiedzą o co chodzi).

>Ale przecież to brednia. Religia z natury ogranicza właśnie. Ograniczenia mają oczywiście różną naturę. Nawet jeśli całkowicie zignorować jakieś zakazy żywieniowe i podobne to przecież jest fundamentalna różnica wobec "świat powstał w 7 dni", a "nasz wszechświat powstał w wielkim wybuchu". Nauka, jak czegoś nie wie, to co najwyżej spekuluje i wysuwa hipotezy - teista z natury wszystko wie. Przecież choćby teorii ewolucji nie wywiedziono z przeczytania biblii.

Ze wszystkim się zgadzam, oprócz tego, że religia sama w sobie stanowi przyczynę, która ogranicza. Co nie czyni ze mnie osoby wierzącej, żebym mogła temat znać z autopsji. Jednak patrząc na Einsteina czy Kopernika, wiara nie była dla nich ograniczeniem w osiągnięciach. Patrząc na zwykłego Kowalskiego, ogranicza go brak wiedzy, a nie wiara, bo nawet nie pofatygował się by przeczytać w co wierzy.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365