 |
Pilnie potrzebni asertywni ateiści! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-10-2012 12:45 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Pilnie potrzebni asertywni ateiści!
2 na 2 | Uwaga! Polskie Radio 4 potrzebuje pilnie bardziej asertywnych ateistów do programu w poniedziałek (muszą być wtedy w Warszawie)! Proszę dzwonić na mój telefon do 15:00 dzisiaj! 532 646 456.
Ogólnie proszę się do mnie zgłaszać, abyśmy mieli jak najwięcej asertywnych (czyli nie bojących się swojego ateizmu) osób do występowania w mediach. Chodzi o ludzi, którzy potrafią przerwać Terlikowskiemu prostym "Bóg nie istnieje!", którzy protestują, gdy ktoś mówi im, że "brak im łaski wiary", albo, że "ateizm też jest religią". Mimo to trzeba też być atrakcyjnym rozmówcą... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 Dalej..#1 13 na 13 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | OT: Odp: Pilnie potrzebni asertywni ateiści! | >Chodzi o ludzi, którzy potrafią przerwać >Terlikowskiemu prostym "Bóg nie istnieje!",
Ja w kwestii teologicznej.
Okrzyk "Bóg nie istnieje" jest dziecinny, absurdalnym, nic nie znaczący, semantycznie pusty. Co nie istnieje???
W polskim dyskursie "Terlikowski vs. jakiś ateista" brakuje jednej podstawowej rzeczy - jaki bóg, który bóg? Skąd wiadomo, jeżeli założymy że jakiś jest, bo nie możemy udowodnić, że nie ma, czego od nas oczekuje i że w ogóle go obchodzi, co my sobie na tej zagubionej na obrzeżach Drogi Mlecznej śmiesznej niebieskiej planecie robimy pod kołdrą?
Można krzyknąć do Twerlikowskiego "judeo-chrześcijański bóg opisany w Biblii i zwany JHWH nie istnieje". Ale to głupio brzmi, za długie, zdąży się wtrącić.
Pytajmy "jaki bóg? który bóg? co o nim wiesz?" Na każde twierdzenie o tym czy innym przymiocie "boga" pytajmy "a skąd to wiesz?"
"I read a Good Book and It's a good book because it's good and it's a book" (Tim Minchin)
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids" |
#2 7 na 7 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: OT: Odp: Pilnie potrzebni asertywni ateiści! | Owszem, argumenty z religioznawstwa są jak najbardziej celne. Owe "Bóg nie istnieje" podałem jako przykład asertywności. To lepsze, niż być grzecznym, gdy ktoś mówi o "braku łaski wiary". Wtedy trzeba wejść w słowo i zauważyć, że ktoś ma brak łaski wiary w Sziwę i Jowisza  |
#3 17 na 17 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | Odp: OT: Odp: Pilnie potrzebni asertywni ateiści! | Można też wspomnieć o "łasce rozumu". Albo (grzeczniej) zapytać, dlaczego rozmówca uważa, że wiara to coś pozytywnego? (zapewne w to wierzy...) A w ogóle najlepiej opracować krótki poradnik populistyczno-erystyczny "Jak odpyskować teiście". Serio proponuję. "Fizolofować" można sobie na piśmie, ale w debacie trzeba czasem wbić szpilę. |
#4 7 na 7 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | Odp: OT: Odp: Pilnie potrzebni asertywni ateiści! | > Okrzyk "Bóg nie istnieje" jest dziecinny, absurdalnym, nic nie znaczący, semantycznie pusty. Co nie istnieje???Nie trzeba krzyczeć. To "bóg nie istnieje" ma być odpowiedzą na bardzo częsty zarzut jakoby ateiści walczyli z bogiem, czy buntowali się przeciw niemu. Czyli stwierdzamy, że nie można walczyć z kimś, czymś co nie istnieje. W tym rzecz i dyskusja musi zejść z nas jako wojowników, a przejść do meritum, niech ten co wierzy w boga się wije i udowadnia, niech pokaże gdzie ten bóg, do czego jest potrzebny i np. dlaczego akurat katolicki?
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg |
#5 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Pilnie potrzebni asertywni ateiści! | Jeszcze raz - zgłaszajcie się, jeśli chcecie stanowić medialną ekipę asertywnych ateistów, w różnych miastach! Oczywiście, jako, że prosi was o to prezes PSR, powinno to oznaczać pewną sympatię do naszego stowarzyszenia, ale skoro jesteście na Racjonaliście, to chyba nie ma żadnego problemu  |
| Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Pilnie potrzebni asertywni ateiści! | TVN potrzebuje zwykłych ateistów, aby powiedzieli o swojej sytuacji. Proszę dzwonić do mnie. |
#7 17 na 17 | Pa1ryk (1539 punktów) | Odp: Pilnie potrzebni asertywni ateiści! | Kurde, wszyscy potrzebują ateistów. Chyba wpiszę sobie światopogląd w CV  |
| Kowalski (2244 punktów) | Odp: Pilnie potrzebni asertywni ateiści! | O której ta audycja? Chciałbym posłuchać. |
#9 6 na 6 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: OT: Odp: Pilnie potrzebni asertywni ateiści! | Możemy go przygotować wspólnie, tu na forum. Następnie pozbierać razem i może próbować też wydać na papierze. Co wy na to? |
#10 1 na 1 | nm123 (423 punktów) | Odp: OT: Odp: Pilnie potrzebni asertywni ateiści! | Oczywiście! Jednak lepiej żeby był to typ Hitchensa i nie dał się przegadać, czy nawet na chwilę ugiąć. "W polskim dyskursie "Terlikowski vs. jakiś ateista" brakuje jednej podstawowej rzeczy - jaki bóg, który bóg? " Też mi tego brakowało, gdy oglądałem takie konfrontację, a to faktycznie podstawowa kwestia! |
| Sleeping Beauty (1 punktów) | Odp: Pilnie potrzebni asertywni ateiści! |
A asertywnych wierzących -niekatoliczek, antyklerykalnych feministek interpretujących religię po swojemu i niepraktykujących przypadkiem nie potrzebujecie? ^^ Bo jeśli tak, to się zgłaszam!
|
| i.o. (1269 punktów) | Odp: Pilnie potrzebni asertywni ateiści! | Szczerze mówiąc to czarno to widzę takie starcie profesjonalisty w toczeniu sporów teologicznych z bądź co bądź amatorami. Argumenty ateistów są znane teologom i już dawno wymyślili kontrargumenty. Podobnie argumenty teologów są znane ateistom i też na nie są gotowe riposty. W związku z tym wszelkie starcia inne niż te amator kontra amator, są z góry przesądzone. A, że często przypominają pamiętną scenę z serialu Cosby Show, gdzie główny bohater poległ w dyskusji z 3-latką na temat skąd się biorą dzieci, to inna sprawa. www.youtube.com/watch?v=Dggt7PuoG00Nie mniej jednak życzę powodzenia i trzymam kciuki. Szkoda, że tak krótko trwała rekrutacja. |
#13 2 na 2 | i.o. (1269 punktów) | Odp: OT: Odp: Pilnie potrzebni asertywni ateiści! | Nie spotkałam się szerzej z argumentem marketingu politycznego, którym religia niewątpliwie jest. W końcu ktoś po coś wymyślił te historyjki i wydał sporo kasy na ich promocję. Nie po to przecież, że mu się nudziło, tylko po to, żeby na tym zarobić i umocnić swoją władzę. Aż mnie to dziwi dlaczego nie wykorzystuje się tego w teologicznych sporach. |
| Arkadiusz_O (317 punktów) | Odp: Pilnie potrzebni asertywni ateiści! | > Szczerze mówiąc to czarno to widzę takie starcie profesjonalisty w toczeniu sporów teologicznych z bądź co bądź amatorami.A ja to widzę "jasno". Rozmowa z teologiem zawsze musi mieć charakter rozmowy "du.. py z kijem". Pytanie "Czy istnieje Bóg" i trzeba mówić o tym jak handlowano odpustami albo ile wymordowano ludzi w Europie itp. A. |
#15 3 na 3 | zohen (3231 punktów) | Odp: OT: Odp: Pilnie potrzebni asertywni ateiści! | Może od tej strony: jeżeli ja twierdzę, że potwór Spaghetti istnieje, a wielebny Terlikowski twierdzi, że nie istnieje, to na kim spoczywa ciężar dowodzenia? |
1 2 3 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|