Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
09-02-2013 20:26Fascynat (-25 punktów)Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
Ocena -7 na 11
Z nowinek naukowych (no i siłą rzeczy politycznych jednocześnie): członkowie zespołu Macierewicza wystąpili ostatnio na UKSW na tzw. 'debacie smoleńskiej' w której przedstawili miażdżącą argumentację przeciw oficjalnej wersji katastrofy, popartą własnymi badaniami. Warto o tym nadmienić, bo coś Racjonalista o tym milczy, a fakt faktem, portal entuzjastycznie odnosi się do poznawania prawdy w naukowy sposób, czego kwintesencją była ta debata. Wykłady prof. Biniendy, dra Berczyńskiego, prof. Nowaczyka, dra inż. Szuladzińskiego były po prostu kwintesencją (muszę niestety powtórzyć to słowo, ale nie znalazłem innego pasującego lepiej) naukowej rzetelności, którzy przedstawili bardzo trudne zagadnienia w niezwykle przystępny i jasny sposób. Osobiście byłem pod wielkim wrażeniem wypowiedzi każdego z ekspertów (także innych, których nazwisk nie pamiętam). Nigdy bym nie przypuszczał, że sam, jako do tej pory raczej przeciwny takiemu wytłumaczeniu tej sprawy, czuję się przekonany, nigdy bym nie przypuszczał, że to jest ta "banda oszołomów". Zgaduję, że członkowie komisji Millera troszkę się bali o prawdziwość swojej prawdy, bo się nie stawili, a byli zaproszeni. (No a skoro masz pewność swojej racji, to czy nie byłoby przyjemnie dokopać im na oczach całej Polski?) Dziś słyszałem, że członkowie komisji Millera planują debatę naukową 'z prawdziwego zdarzenia', ale oczywiście zespołu Macierewicza nie zapraszają - czyli bez krytyki innych fachowców, na tym polega "spór" naukowy. Utkwiła mi w pamięci też odpowiedź jednego z jej członków, który ujął sprawę tak: "i dokładnie, w tym profesor Binienda ma rację, brzoza powinna być złamana", jak gdyby to, że brzoza jest złamana było jakąś kontrowersją.
Nie jest łatwo polemizować z Biniendą i jego kolegami, w niektórych przypadkach trzeba zaprzeczyć prawom fizyki, a co najmniej prawu lotniczemu, o którym mówił Berczyński.

A tu cóż? Racjonalista cicho na ten temat, no, nie jest wszak rewelacją, że specjalnie teorii wybuchów nie popierał. A i żarty o trotylu jakoś ucichły po tym: www.youtube.com/watch?v=bdFBFg6ToZY
Ciągle liczę że znajdę tutaj jakąś druzgocącą krytykę debaty smoleńskiej. Jak to cholernie musi boleć, gdy okazuje się, że największy wróg może mieć rację. A (ir)racjonalista jak nie o mowie nienawiści, to o micie dzikusa (tym razem chyba nie Polaka), to znowu o transsubstancjacji (wszyscy teraz o tym myślimy przez ostatnie parę dni..), o homoseksualizmie jako szansie na przetrwanie ludzkości, ba, padł już nawet niesłychany zwrot 'głupi Żyd', nie da się ukryć, że robi się gorąco, nawet o odkryciu praprzodka ssaków było, ale już wisienką na torcie jest wieść naukowa o życiu w Kosmosie niedaleko nas. Chyba wiele wskazuje, że nam się strategia rozjeżdża, a posłanka Pawłowicz myślę, że skrycie umiłowana, no bo rozdmuchała nam temat homofobii i tego jak problem homoseksualizmu tłumaczy nam ewolucjonizm i o gej-genie, no i też tu można powiedzieć PiSowi, że się grubo myli - i wytykać to naprawdę DO ZNUUDZENIAAA... Niestety Koniec Świata już był i nie można międlić o tym, jak wiele nieracjonalności jest na świecie. Może tak powrót do tych Polako-katoliko-cyrulików czy innych zbrodniarzy, co podstawili nogę Żydowi w II RP tudzież nie podali chusteczki do nosa, ale lepiej o tych pogromach, o wszystkich pogromach w II RP, skoro ich tyle było, a nie o tylko ścinaniu brody. A może by tak coś rzucić w sprawie "małej Madzi"?

A dla tych, którzy chcą posłuchać wybitnych (i bardzo sympatycznych) ekspertów i dowiedzieć się czegoś nowego wrzucam linki:
www.youtube.com/watch?v=7Wa5aTz8wdE

www.youtube.com/watch?v=cF-GBon7d8g

www.youtube.com/watch?v=62EXJMFGHxs
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 Dalej..
#16
10-02-2013 21:13
 Ocena 13 na 15
big_zyd (37760 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi Fascynat
>Ty oczywiście też jesteś abosolutnie neutralny światopoglądowo.

Skądże znowu. Całym sobą opowiadam się po stronie rozumu.

>>Tzw. "debacie" .
>Ojj najmondrzejszy jesteś.

Przygadał, jak potrafił .

>Na ile Stephen Hawking zbliżał się do 'czarnych dziur'? Na ile Neil Turok do żywego 'Tiktaalika' 370 mln lat temu?

Na tyle, na ile tylko było to "czasoprzestrzennie" wykonalne. Co korzystnie odróżnia ich od Biniendy i Spółki.

>W jakim to czasie szalone wymysły Einsteina zostały potwierdzone, bo chyba nie tak od razu?

Dokładnie po 3 latach, 6 miesiącach i 4 dniach.

>Czasami fajnie kopsnąć argumenty od kreacjonistów...

Tak Ci się wydaje tylko. Nie idź tą drogą .

>Widziałeś może badania Biniendy?

A skąd. Nikt na świecie nie widział.

>Bo z tego co wiem, to komputery liczyły mu w Ohio

Aha. Tam komputery liczą bez porównania lepiej niż gdzie indziej.
Nawet największy na świecie metr kwadratowy znajduje się Dayton (Ohio). Ma z każdego boku 4,32 metra. (jakiś pisarz hiszpański)

>>Milczy też o wielu innych sprawach .
>Zwłaszcza istotnych.

W każdej chwili możesz te zaniedbania naprawiać .

>Mówię skrótowo 'portal', bo kogo nie weźmiesz, to mówi to samo.

Uhum. A już zwłaszcza w kwestii tabliczki mnożenia panuje tutaj Totalny Konformizm .

>>??? Tego "entuzjazmu"?
>Uwielbiam jak szatkujesz debatę nie znając innej metody spierania się.

Pozwoliłem sobie delikatnie się upomnieć o poprawne logicznie konstruowanie zdań.
Zrozumiałeś, jak umiałeś .

>>Taż nie jesteś w stanie tego ocenić, nieboraku .
>Byłbym Tobą to bym ten błąd poprawiał. A skąd to wiesz? A Ty jesteś w stanie ocenić?

Tak.

>Długo by wyliczać, w ilu kwestiach specjalistycznych piszą na tym portalu niespecjaliści.

I owszem - nie zauważyłem jednakowoż, by przy tym za specjalistów się podawali.
Co ich też korzystnie od Biniendy i Spółki odróżnia.

>I zachwyt komentatorów aż zęby bolą od słodyczy.

Albo nie czytaj albo skontaktuj się z dentystą.

>Widziałeś może Ewolucję na własne oczy (tą, tę

Tę.

>makro)?

Nie widziałem. Grawitacji jako takiej zresztą też nie .

>weź sobie może obejrzyj wykłady, potem rąb.

Oglądałem już jeden wykład Biniendy. Wystarczyło aż nadto .

>Wiesz, są pewne rzeczy, które można wykluczyć bez kontaktu z substratem.

Takiego Boga na przykład .

>Z którym naprawdę ciężko się spotkać, bo go jakoś u nas nie ma, rdzewieje sobie gdzieś daleko,

To jest jakiś Problem zwrócić się w konsulacie o wizę rosyjską?

>Ty się za to znasz na wszystkim. Krojenie marchewki, prawda? Przynajmniej na tym forum.

Obawiam się, że to już zbyt Abstrakcyjny humor - jak na mnie prostego.

>Jeśli weźmiemy, mój Drogi, pod uwagę eee empiryczny kontakt z substratem, to mój Drogi nie znasz mnie i kontaktu nie miałeś, więc niestety Twoje ustalenia trzeba stanowczo odrzucić. Troszkę konsekwencji w wywodach poproszę.

Usera Fascynat troszkę jednak zdążyłem już poznać. Nie pierwszy raz tu Nieprzytomne Pierdoły wypisuje .

>Obaj dobrze wiemy, że nie można mieć bladego pojęcia w tym przypadku którzy są którzy na tę chwilę.

Ja wiem coś całkiem innego.

>>Fachowców .
>Ekspertów.

Powtarzam, bo za pierwszym razem najwyraźniej się nie przebiło: w Zespole Macierewicza nie ma ani jednego eksperta. Koniec, kropka.

>>Masz Ty pojęcie o sporach naukowych...
>Oczywiście nie takie, jak big_zyd,

Oczywiście .

>Obojętnie jakiej była grubości nie mogła urwać skrzydła.





Tak potrafią wyglądać stateczniki i skrzydła samolotów po zderzeniach z ptakami. A ptaki są miękkie, pozbawione oparcia i ważą góra kilkanaście kilogramów. Ani porównania z ukorzenionym, mocnym (akurat brzoza ma największą - po robinii akacjowej - udarność spośród wszystkich drzew typowych dla tutejszych szerokości geograficznych) drzewem o masie iluś ton.

>Jest taka prawidłowość w naturze, że 'dwa smukłe ciała, gdy się zderzają, najczęściej łamie się tylko jedno z nich, nie oba'.

Nie ma takiej prawidłowości w naturze. Inż. Szuladziński ją sobie z palca wyhalucynował.

>Oczywiście 'oficjalna wersja' jest b. spójna,

Tak.

>choćby z tym trotylem.

Jakim trotylem? Jaką nitrogliceryną?

>Brzoza to wymysł, bo tak jakoś nie trzyma się kupy, żeby kilkumetrowe drzewo ścinało skrzydło pasażerskiego samolotu

Patrz nieco wyżej.

>który jeszcze jakimś cudem się na plecki musi odwrócić,

Nieubłaganym prawem fizyki. Pojęcie siły nośnej mówi Ci cokolwiek?

>ale no musi polecieć wyżej... (Okhams Razor?)

W momencie zderzenia samolot się już wznosił.

>>Z wariatami dyskutuje się, zaiste, jak po grudzie.
>Ciężko mi, nie przeczę.

Słusznie więc mówią psychiatrzy, że gadanie do siebie jest objawem dość niepokojącym.

>sprawy pędu, jakie osiąga ciało (chyba jest jakaś róznica między 2 tonowym autem uderzającym w drzewo a samolotem...)?

Jest, ale co z tego?

>Wyliczono, że energia potrzebna do ścięcia brzozy jest ułamkiem procenta energii niesionej przez skrzydło.

Brzoza została ścięta.

>nawet jeśli samolot utracił ten fragment skrzydła, leci dalej,

Leciał dalej - acz niedługo.

>nie obraca się.

Obraca się skutkiem asymetrii siły nośnej działającej na jego lewą i prawą stronę.
Możesz sobie rzecz przetestować przy pomocy zwykłej kartki papieru.

>Takie samoloty nie są dopuszczane do użytku.

Zgadza się - samolotu pozbawionego 1/3 lewego skrzydła nikt by do użytku nie dopuścił .
Niestety, odpowiednia komisja na zebranie się miała wszystkiego kilka sekund...

>nie wyjaśnię

To jasne.

#17
10-02-2013 21:08
 Ocena 5 na 5
MarcinK (9189 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi Fascynat

>Ale inni twierdząc inaczej postępują zgodnie z zasadą: najpierw podważaj tezy przeciwnika.

Przy jakichkolwiek badaniach naukowych nie ma przeciwników - są fakty i na ich podstawie stara się przedstawić ich najlepszą interpretację. To odróżnia badania naukowe od bzdur zespołu Macierewicza.

>Dlatego wpierw zbadał kwestię czy brzoza mogłaby złamać skrzydło. Wyszło mu (im, bo ze swoimi doktorantami), że nie mogłaby. Więc sprawa się komplikuje.

No więc twierdzisz, że pomimo oczywistych śladów zderzenia z brzozą imć Binienda je wykluczył bo mu się z jego wyliczeniami nie zgadzały? Przychodzi Ci do głowy, że może się zwyczajnie pomylił? Znasz sakramentalne: to rzeczywistość ma zawsze rację?

>Ty słyszałeś od siebie z domu lepiej jak myślę.

Tu po kilku wpisach da się rozeznać kto co ma do powiedzenia - szczerze wątpię, że tu na dłużej zostaniesz.

#18
10-02-2013 21:38
 Ocena 8 na 8
MarcinK (9189 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi Fascynat

>Czy WAS tu wszystkich coś pokopało? Bo mam silne wrażenie, że tak. Czy zdrowy psychicznie badacz głosiłby z pełnym przekonaniem tezy, które pociągają za sobą wniosek, że została dokonana zbrodnia na najważniejszych osobach w państwie??!

No nie gadaj To Macierewicz jednak jest szurnięty?

> Nie chcę przeklinać, ale trzeba być psychicznie chorym, żeby tak twierdzić publicznie nie mając do tego podstaw!

Jezusie Mario - biedny Antek

>Jeden badacz, tak. Ale kilku..nastu, więcej?

No i jeszcze zaraźliwe, cholera

> Z tym trotyl to chyba nie ci ludzie motali, skarbie Trotyl był. Nie, nie było go. No dooobra, był. Znaczy się, to, że aparaty go wykryły, nie znaczy, że tam był. A nawet jak był, to on z pasty do butów. Nie chcę tego komentować.

O skarbeńku - to jakby jednak komentarz jest

>Każdy rozsądny człowiek domyśli się (czasem się trzeba czegoś domyślać, nie tylko łyk łyk z tv tudzież drogą osmozy) że to pętaki, które boją się jednym słówkiem uchybić Moskwie.

No co my byśmy bez Antka zrobili

>Twoi wybitni eksperci nasłali na Biniendę Szuladzińskiego, żeby obalił jego teorie. Szuladziński je zbadał i uznał, że zarzutów nie ma żadnych. I dołączył do nich. Tym sposobem wybitni eksperci dali rekomendację komuś, kto ich potem ośmieszył.

To mówisz prawdziwego szpeca dopiero na antypodach znaleźli?

>Moja teoria? Nikt nie ma racji. Upozorowany zamach.

Doskonale im wyszedł - zupełny brak śladów tegoż świadczy o ich 100% sukcesie

>Lubię sobie sam pokombinować.

Ależ nie krepuj się. Dopiero co reaktywowany został wątek z dowcipami - może moderacja się zlituje i Twój tam przeniesie.

#19
10-02-2013 22:01
 Ocena-1 na 1
Fascynat (-25 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
DO WSZYSTKICH

Moi drodzy maniacy wiedzy eksperckiej! Wymienię wam tu parę nazwisk. Kopernik: nie uczono go w szkole teorii heliocentrycznej; Newton: nie odebrał zdaje się oficjalnego wykształcenia w dziedzinie praw ruchu Netwona, prawa powszechnego ciążenia itd.; Mendel - filozofia, teologia, z genetyki się nie kształcił. Einstein: STW i OTW znał bardzo dobrze, ale nie uczono go o tym; Watson, Crick, biologii i fizyk, odkrycie struktury DNA, nobliści z fizjologii i medycyny; Daniel Kahneman, psycholog, noblista z ekonomii...
Ja nie twierdzę, że chcę odkrywać na nowo koło lub, że coś nowego odkryła ekipa Macierewicza. Chodzi mi o to, żeby możliwie ograniczyć użycie argumentu 'to nie są eksperci dokładnie od tego'. Bo jest sporo wyjątków od reguły, a już chyba takie nawet nie do końca uświadomione założenie powinno żyć też w głowach racjonalistów, że nie ważne jest KTO mówi, tylko CO mówi.

Wyjaśnijcie może taką rzecz: jak rozumiecie postępowanie Rosji w tej sprawie? Bezsprzecznie dobrze? Wzorowo? Może jakaś skala uczciwości od 1 do 10. Jak chcecie.

Inne pytanko: Dlaczego racjonaliści, przekonani o bzdurach odkrytych przez komisję Macierewicza, nie podważa ich tutaj w sposób druzgocący. Że się nie chce? Astrologia bzdurna, obalają. Kreacjonizm bzdurny, obalają. Homeopatia bzdurna, obalają. Wiara w Boga, bzdurna, obalają. Poglądy posłanki Pawłowicz, bzdurne, obalają. Wyniki komisji Macierewicza, bzdury - cisza? No moi Drodzy!! Toż to aż w oczy kole. Ale to nie moze być prawda, bo to w oczy prawda kole.

Michał ck

#20
10-02-2013 22:12
 Ocena 9 na 9
big_zyd (37760 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi Fascynat
>>To se na spacer wyjdźcie - ochłoniecie, zimę dają akurat.
>Oj temperatura nie spada. Zmieszany ale nie wstrząśnięty?

Skądże. W takim wypadku - zimne okłady pozwolę sobie Ci zalecić.

>>Nie wiem, co tam Wam się rozjeżdża - ale jeśli tylko strategia, to nie desperujcie jeszcze.
>>Gorzej, gdybyście obuwiem roboczym ugrzęźli w dwóch równoległych wagonach na niespodziewanym rozwidleniu trakcji kolejowej .
>Wiedziałem, że bez zetknięcia z wysoką kulturą się nie obejdzie. Miało być nie 'strategia', a 'narracja', nie zawsze wszystko się udaje. Oo a u Ciebie na dzielni się tak pod trzepakiem argumentuje?

Zapoznaj się, Ignorancie Nieutulony, z Klasyką kabaretu polskiego, bo Wstyd Okrutny, że się z Tobą kiedykolwiek jakieś uwagi wymieniało...

>>Jak skrycie? Jak skrycie? Ja tam Umiłowałem ją sobie z całą Otwartością .
>Mazel tov na nowym życia rozdrożu.

Żadne to rozdroże - Takie Typy ubóstwiam od zawsze bez cienia wątpliwości .

>>>jak problem homoseksualizmu tłumaczy nam ewolucjonizm
>>A jak Wam tłumaczy, że tak z ciekawości zapytam?
>Krótko jak się da: homoseksualizm jest, bo coś musiało sprzyjać przetrwaniu jego genetycznej podstawy.

Wcale nie jest jasne, czy homoseksualizm ma podłoże genetyczne. O ile wiem (acz - zaznaczam - nie śledzę jakoś specjalnie szybko postępujących badań przedmiotu) jego źródeł upatruje się zwykle w specyfice rozwoju danego osobnika w okresie płodowym.

>Ogólnie to jest i to dobrze, ewolucja, a raczej mutacje tworzą różnorodność. Może dzięki temu możemy się tu kłócić.

Żeby się ze mną móc kłócić, to długo jeszcze za krótki będziesz.

>>Poczynając od kieleckiego z samego 11 listopada 1918 (4 ofiary śmiertelne) .
>Koniuchy, 1944 r.: 38 ofiar-Polaków. Żydowska i radziecka partyzantka.

Podczas okupacji z rąk Polaków zginęło ok. 100 tys. Żydów - masz ochotę jeszcze trochę podyskutować takimi metodami?

>Broda ma jakąś metafizyczną wartość, prawda?

Nic mi o tym nie wiadomo. Jak i o innych metafizycznych, panie, wartościach.

>Dlatego "racjonaliści" się tym martwią.

Pierwsze słyszę, szczerze mówiąc.

>Już niedługo, Kochany,

Per Kochany, to zwracać się możesz do swego proboszcza.

>już niedługo będzie tu może i o dowodach telekinezy,

Niech będzie. Chętnie się z takimi dowodami zapoznam.

>w razie przeważenia wiadomego sporu nakorzyść 'oszołomów'.

Rozumiem, że chodzi Ci o Zespół Macierewicza. Nie może być żadnego przeważenia sporu ponieważ sporu nie ma i być nie może. Gdzie jedni posługują się empirycznymi argumentami fizycznymi, drudzy zaś argumentami z nielubienia Ruskich zachodzi zjawisko tzw. non-overlapping magisteria, jak zawsze między nauką a religią, więc nie ma o czym gadać.

>>I to się zowie: Argument!!!
>Argument, ehh nie argument.

Oj, nie wypieraj się tak pochopnie - szansę przejść do Historii masz przecież .
Argumentu z sympatyczności prelegenta - o ile wiem - nikt jeszcze przed Tobą na poważnie nie stosował.
To takie Twoje charakterystyczne, Autorskie jest .

>Hmm podałem tak, żeby nakłonić bo znaczek 'Tv Trwam' odstrasza. Cienkiś bolek.

"Bolek" to kto inny. Ja zawsze byłem TW "Truskawa" .


Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)

Fascynat (-25 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi MarcinK
>Przy jakichkolwiek badaniach naukowych nie ma przeciwników - są fakty i na ich podstawie stara się przedstawić ich najlepszą interpretację. To odróżnia badania naukowe od bzdur zespołu Macierewicza.

Wierzysz we wszystko, co Ci mówią, co??

>No więc twierdzisz, że pomimo oczywistych śladów zderzenia z brzozą imć Binienda je wykluczył bo mu się z jego wyliczeniami nie zgadzały? Przychodzi Ci do głowy, że może się zwyczajnie pomylił? Znasz sakramentalne: to rzeczywistość ma zawsze rację?

A to przychodzi do głowy, że może Millerczycy się pomylili? Bo chyba to niemożliwe. Oohh złamane drzewo - do tego potrzeba samolotu!! W piaskownicy nie czekają koledzy?

>Tu po kilku wpisach da się rozeznać kto co ma do powiedzenia - szczerze wątpię, że tu na dłużej zostaniesz.
>
No w końcu może ucieknę, jak już zaczniecie odprawiać modły do przyjaznej wizji wydarzeń. Ja Cię tu nie trzymam, spoko. BTW: Jestem to dla big_zyda

Michał ck

#22
10-02-2013 22:37
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi Fascynat

>Ja nie twierdzę, że chcę odkrywać na nowo koło lub, że coś nowego odkryła ekipa Macierewicza. Chodzi mi o to, żeby możliwie ograniczyć użycie argumentu 'to nie są eksperci dokładnie od tego'. Bo jest sporo wyjątków od reguły, a już chyba takie nawet nie do końca uświadomione założenie powinno żyć też w głowach racjonalistów, że nie ważne jest KTO mówi, tylko CO mówi.

To sobie też pozwolę coś powiedzieć a raczej sparafrazować FIZYKA

Przy braku widoczności piloci świadomie zeszli poniżej bezpiecznej wysokości

Po polsku
NA WARIATA

, zaczepili o drzewa;

Po polsku
CO JEST KUR..A.... SKĄD TE KRZAKI

na grubszym drzewie samolot stracił 1/3 lewego skrzydła, wykonał pół beczki i rozbił się o ziemię.

I klasyczne na koniec

WIEDZIAŁEM

#23
10-02-2013 22:38
 Ocena 5 na 5
MarcinK (9189 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi Fascynat

>Wierzysz we wszystko, co Ci mówią, co??

Oj tam, oj tam. Natomiast w coś takiego wierzę bez bicia:

Cytat:
Newton: nie odebrał zdaje się oficjalnego wykształcenia w dziedzinie praw ruchu Netwona




>A to przychodzi do głowy, że może Millerczycy się pomylili? Bo chyba to niemożliwe. Oohh złamane drzewo - do tego potrzeba samolotu!!

Złóż no cv na leśniczego - z takim tęgim umysłem świetlana kariera przed Tobą

>W piaskownicy nie czekają koledzy?

Twoje hobby średnio mnie interesuje.

>No w końcu może ucieknę, jak już zaczniecie odprawiać modły do przyjaznej wizji wydarzeń.

W tej mojej wersji zaraz znajdą ten agregat do helu. Zaraz, Ty jesteś na bieżąco. Znaleźli już?

>Ja Cię tu nie trzymam, spoko.

Mnie tu dobrze - dobry kabaret zawsze w cenie.

> BTW: Jestem to dla big_zyda

Czytam czytam. Podziwiać Twe niewyczerpane masochizmu zasoby

#24
10-02-2013 22:43
 Ocena-2 na 2
Fascynat (-25 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi big_zyd
>Skądże znowu. Całym sobą opowiadam się po.stronie rozumu.
Dobrze. No to może coś wyjdzie z tego.
>Przygadał, jak potrafił .
Wiem, ale Tobie dorównać nie umiem.
>Na tyle, na ile tylko było to "czasoprzestrzennie" wykonalne. Co korzystnie odróżnia ich od Biniendy i Spółki.
Wyjaśnij teraz, dlaczego tak trudno do wraku się dostać.
>Dokładnie po 3 latach, 6 miesiącach i 4 dniach.
Bzdura. Potwierdzone jak najbardziej zostały, ale tamten eksperyment był tzw. wynikiem 'fałszywie pozytywnym'.
>Tak Ci się wydaje tylko. Nie idź tą drogą .
A Ty, A ty? Zerówka...
>A skąd. Nikt na świecie nie widział.
Bo Trwam nie dostało Multipleksu.
>Aha. Tam komputery liczą bez porównania lepiej niż gdzie indziej.
Racjonalista kocha amerykańskich uczonych.
>>Zwłaszcza istotnych.
>W każdej chwili możesz te zaniedbania naprawiać .
Toteż robię. To największa tragedia w tym kraju w czasach pokoju, racjonalnie byłoby jaki kącik zagospodarować pod ten temat.
>Uhum. A już zwłaszcza w kwestii tabliczki mnożenia panuje tutaj Totalny Konformizm .
W większości kwestii. Róznorodność maleje, źle wróży, patrząc pod względem ewolucji.
>>Uwielbiam jak szatkujesz debatę nie znając innej metody spierania się.
>Pozwoliłem sobie delikatnie się upomnieć o poprawne logicznie konstruowanie zdań.
>Zrozumiałeś, jak umiałeś .
Pilnuj swojego wywodu.
>Nie widziałem. Grawitacji jako takiej zresztą też nie .
>Oglądałem już jeden wykład Biniendy. Wystarczyło aż nadto .
>Takiego Boga na przykład .
Na przykład.
>To jest jakiś Problem zwrócić się w konsulacie o wizę rosyjską?
Wrak ma wrócić.
>Obawiam się, że to już zbyt Abstrakcyjny humor - jak na mnie prostego.
Jesteś taki niemiły dla innych ludzi tylko z powodów talmudycznych czy też jakieś inne wchodzą w grę?
>Usera Fascynat troszkę jednak zdążyłem już poznać. Nie pierwszy raz tu Nieprzytomne Pierdoły wypisuje .
No skoro Ty musisz mieć, rację, to ja muszę się mylić przecie.
>>Oczywiście nie takie, jak big_zyd,
>Oczywiście .
>>Obojętnie jakiej była grubości nie mogła urwać skrzydła.
>
>
>
>Tak potrafią wyglądać stateczniki i skrzydła samolotów po zderzeniach z ptakami. A ptaki są miękkie, pozbawione oparcia i ważą góra kilkanaście kilogramów. Ani porównania z ukorzenionym, mocnym (akurat brzoza ma największą - po robinii akacjowej - udarność spośród wszystkich drzew typowych dla tutejszych szerokości geograficznych) drzewem o masie iluś ton.
Posłuże się tym samym argumentem, którym się posługują naiwniacy: każdy przypadek jest inny. To zupełnie inny samolot. Ptak to nie drzewo, o czym Ty mówisz człeku. Mogę wstawić zdjęcie mojej babci po tym jak się potknęła i nogi nie złamała?
>>Jest taka prawidłowość w naturze, że 'dwa smukłe ciała, gdy się zderzają, najczęściej łamie się tylko jedno z nich, nie oba'.
>Nie ma takiej prawidłowości w naturze. Inż. Szuladziński ją sobie z palca wyhalucynował.
Jest. Popróbuj o drzewo - co pierwsze pęknie, głowa Twoja, czy drzewo. Raczej nie oba naraz.
>>Oczywiście 'oficjalna wersja' jest b. spójna,
>Tak.
Można udowodnić też że słoń może wisieć zawieszony z krawędzi wzgórza za ogon obwiązany za stokrotkę. Niektórzy nie przyjmą tego bezkrytycznie.
>Jakim trotylem? Jaką nitrogliceryną?
Sami w końcu przyznali, że trotyl był. Pełno go ostatnio wokół po tym przyznaiu się.
>Nieubłaganym prawem fizyki. Pojęcie siły nośnej mówi Ci cokolwiek?
niewystarczającej siły nośnej istnienie podważasz?
>W momencie zderzenia samolot się już wznosił.
Musiał, inaczej by to nie pasowało do z góry ustalonych wniosków.
>Słusznie więc mówią psychiatrzy, że gadanie do siebie jest objawem dość niepokojącym.
Tak.
>>sprawy pędu, jakie osiąga ciało (chyba jest jakaś róznica między 2 tonowym autem uderzającym w drzewo a samolotem...)?
>Jest, ale co z tego?
Że Twoim idolom zdarza się bredzić?
>Leciał dalej - acz niedługo.
I spadł na wysokości 38 metrów bodaj.
>>nie obraca się.
>Zgadza się - samolotu pozbawionego 1/3 lewego skrzydła nikt by do użytku nie dopuścił .
Zwykła kartka papieru nie jest dopuszczana do lotu jako samolot. Różnica zasadniczo jest taka, że nie ma silników. Nooo, długo by wymieniać. Ta część skrzydła to nawet nie mogła sie zdecydować gdzie ma leżeć...
>Niestety, odpowiednia komisja na zebranie się miała wszystkiego kilka sekund...
Jesteś pewien?
>

Michał ck

#25
10-02-2013 23:03
 Ocena-2 na 2
Fascynat (-25 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi big_zyd
>Skądże. W takim wypadku - zimne okłady pozwolę sobie Ci zalecić.
Wrogom pomagać, big_chrześcijanin.
>Zapoznaj się, Ignorancie Nieutulony, z Klasyką kabaretu polskiego, bo Wstyd Okrutny, że się z Tobą kiedykolwiek jakieś uwagi wymieniało...
Odwzajemnione uczucie wstydu. Ohhoo ilu Ty człowieku rzeczy nie słyszałeś.
>Wcale nie jest jasne, czy homoseksualizm ma podłoże genetyczne. O ile wiem (acz - zaznaczam - nie śledzę jakoś specjalnie szybko postępujących badań przedmiotu) jego źródeł upatruje się zwykle w specyfice rozwoju danego osobnika w okresie płodowym.
Też. Istnieją też no nie zasadnicze, acz statystycznie zauważalne różnice w wielkości pewnych części mózgu pomiędzy mężczyznami hetero a homo i też nie do końca wiadomo. Nie czysto genetycznie, pewnie jak mówisz, życie płodowe, jakaś nieco odmienna ekspresja hormonów itd.
>Żeby się ze mną móc kłócić, to długo jeszcze za krótki będziesz.
Ojj dokładnie, dokładnie samochwałku. Sama suma punktów o czymś świadczy. Prawie tyle, co ludzi na wizycie papieża. Tak dosłownie to specjalnie krótki nie jestem.
>Podczas okupacji z rąk Polaków zginęło ok. 100 tys. Żydów - masz ochotę jeszcze trochę podyskutować takimi metodami?
Nie, przekonałeś mnie. Jednak Polacy są troszkę bardziej lubiani, nie da się ukryć.
>Pierwsze słyszę, szczerze mówiąc.
Ja czytałem. Aaj Ty o wielu rzeczy nie słyszałeś, czytasz jednostronne źródła może.
>Per Kochany, to zwracać się możesz do swego proboszcza.
Nie poznałem go jeszcze.
>Niech będzie. Chętnie się z takimi dowodami zapoznam.
Wtedy to ze wszystkimi. Bo może i Macierewiczowscy się mylą. Gorzej, że to kwestia, w której może przeważyć 'opinia publiczna'. Trend może się odbić. Byłoby o czym pisać.
>Rozumiem, że chodzi Ci o Zespół Macierewicza. Nie może być żadnego przeważenia sporu ponieważ sporu nie ma i być nie może. Gdzie jedni posługują się empirycznymi argumentami fizycznymi, drudzy zaś argumentami z nielubienia Ruskich zachodzi zjawisko tzw. non-overlapping magisteria, jak zawsze między nauką a religią, więc nie ma o czym gadać.
Tak, tak, tak. Pewnie, że nie może być sporu. Jak to w demokracji. Wiadomo co słuszne.
>>Argument, ehh nie argument.
>Oj, nie wypieraj się tak pochopnie - szansę przejść do Historii masz przecież .
>Argumentu z sympatyczności prelegenta - o ile wiem - nikt jeszcze przed Tobą na poważnie nie stosował.
>To takie Twoje charakterystyczne, Autorskie jest .
Mów mi tak jeszcze! Nie tylko Żydzi wszystko muszą odkrywać
>>Hmm podałem tak, żeby nakłonić bo znaczek 'Tv Trwam' odstrasza. Cienkiś bolek.
>"Bolek" to kto inny. Ja zawsze byłem TW "Truskawa" .
O Alku nie zapominając... Pewnie, że TW. Każdy jest TW dzisiaj.
>
Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)



Michał ck

#26
10-02-2013 23:08
 Ocena 2 na 2
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi Fascynat
>Moi drodzy maniacy wiedzy eksperckiej! Wymienię wam tu parę nazwisk. Kopernik: nie uczono go w szkole teorii
heliocentrycznej;

Nie mogli uczyć, bo sam ją wymyślił.

>Inne pytanko: Dlaczego racjonaliści, przekonani o bzdurach odkrytych przez komisję Macierewicza, nie podważa ich tutaj w sposób druzgocący. Że się nie chce? Astrologia bzdurna, obalają. Kreacjonizm bzdurny, obalają. Homeopatia

Nikt nie traktuje powaznie twierdzeń wariatów. Jego twierdzenia zostały już obalone, a on ciągle wymyśla nowe. Są przyjemniejsze i lepiej płatne zajęcia, niż podważanie bełkotu oszołoma.

#27
11-02-2013 01:37
 Ocena 5 na 5
MarcinK (9189 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi Fascynat

> Tak na logikę.

Kielce, moje Kielce

>Typowe zderzenia poprzeczne dwóch smukłych ciał najczęściej (jeśli już coś się łamie) kończą się ZŁAMANIEM JEDNEGO Z NICH.



> (Czemu, cóż już sam rachunek prawdopodobieństwa mówi, że zajście 1 zdarzenia jest b. prawdopod. niż zajście 2óch.



> Poza tym tak na zdrowy chłopski rozum - jak już jedno się złamało, to było słabsze, więc...

Aż urwałeś w tak intrygującym momencie

> Rzadko się zdarza werdykt w boksie: obaj przegrali przez K.O.)

Niepostrzeżenie z kieleckiej fizyki lecimy w werdykty

> Jak wiemy, brzoza jest co nieco połamana,





> (i skrzydło złamać się raczej nie powinno)

To będzie ten no, werdykt

> Jest teraz na dworze sporo sopli, idź sprawdź tę prawidłowość, sam patrzyłem, działa.



>Należy zdać sobie sprawę jaka to ogromna energia przyłożona jest (80 ton jeśli pamiętam waży) z taką szybkością na tak mały fragment drzewa

Ten fragment to się pień nazywa.

> Brzoza ma miękkie drewno, wiem bo rąbię.

Cały czas i non stop

> Sytuacja jest sporna, bo zespół Macierewicza dalej pracuje

Uspokoić spieszę - ta "sporność" jest trwała i niewzruszalna i nigdzie się nie wybiera

> (no bo podważa oficjalną wersję)

Zaprzańską chciałeś rzec

> i stąd raz że w brzozę, dwa że, nie, że uderzył w nią wcale. Ja bym się nie czepiał Biniendy i kolegów tutaj.

Najzupełniej słusznie Poczekajmy aż wrak wróci - ojojoj, będzie się działo

> No i często w dyskusji tak jest, że wpierw bierzemy się za obalanie tezy przeciwnika.

Zawszeć można zacząć oryginalnie, znaczy się coś dorzecznego samemu pierwej wypłodzić no aleć w pewnych kręgach takie podejście jest nazbyt ortodoksyjne

> Polska, delikatnie rzecz ujmując, było od zawsze w zainteresowaniu naszych przyjaciół zagranicznych.

Cóż się nagle tak kamuflujesz? No weźże po ludzku - żydomasonieria, ruskie, lewaki, niemce jakieś, zomowcy, internauci/onaniści itd. No, od razu lepiej

>(po tym można poznać polityka działającego w interesie swojego kraju).

Widać na polityce też się doskonale znasz Fiu fiu, tylko podziwiać

>No i pamiętajmy, że Lech Kaczyński był inicjatorem likwidacji WSI.

A pamiętamy:

wiadomosci(*)cie-z,1,5299372,wiadomosc.html

Cytat:
Jak wyjaśnił, 19 takich spraw zostało już zakończonych prawomocnymi wyrokami, a w niektórych przypadkach "sądy niestety orzekały, że naruszone zostało dobre imię tych osób i z tego tytułu Skarb Państwa poniósł koszty odszkodowań i koszty sądowe na kwotę 815 tysięcy i 400 zł".


>Ale tak bez spisków ekhmm wybuch niekoniecznie oznacza zamach.

Boć to często se tak bomby się dla jajec odpala - zwłaszcza w samolotach

> A 'ofiary' żyją gdzieś za granicą pod zmienionymi nazwiskami.

Dobrzeć Kaczyński se zmienił - jeszcze by go ktoś rozpoznał

#28
11-02-2013 10:10
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi Fascynat
>nie ważne jest KTO mówi, tylko CO mówi.
>Wyjaśnijcie może taką rzecz: jak rozumiecie postępowanie Rosji w tej sprawie? Bezsprzecznie dobrze? Wzorowo? Może jakaś skala uczciwości od 1 do 10.

Sam sobie przeczysz. Jeśli chcesz dyskutować o treściach, to je podaj bez wskazywania autora.

[Chyba, że mamy wpierw być stronniczy a potem dorabiać wybiórczo fakty do sympatii.]

#29
11-02-2013 15:46
 Ocena 9 na 9
big_zyd (37760 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi Fascynat
>>Skądże znowu. Całym sobą opowiadam się po.stronie rozumu.
>Dobrze. No to może coś wyjdzie z tego.

Ludzki Pan .

>>Przygadał, jak potrafił .
>Wiem, ale Tobie dorównać nie umiem.

Wiem .

>Wyjaśnij teraz, dlaczego tak trudno do wraku się dostać.

Nietrudno - trzeba tylko złożyć właściwie umotywowane podanie do władz rosyjskich. Gdyby było łatwo, złomiarze wrak już dawno by rozdrapali.

>>Dokładnie po 3 latach, 6 miesiącach i 4 dniach.
>Bzdura. Potwierdzone jak najbardziej zostały, ale tamten eksperyment był tzw. wynikiem 'fałszywie pozytywnym'.

W szczegółach. Ogólną prawidłowość wykazał jednak jak się patrzy, co od tego czasu zostało potwierdzone miliardy razy.

>>Tak Ci się wydaje tylko. Nie idź tą drogą .
>A Ty, A ty? Zerówka...

???

>>A skąd. Nikt na świecie nie widział.
>Bo Trwam nie dostało Multipleksu.

Binienda swych "badań" nigdzie nie opublikował - i tyle.

>>Aha. Tam komputery liczą bez porównania lepiej niż gdzie indziej.
>Racjonalista kocha amerykańskich uczonych.

Dalece nie każdy racjonalista jest poliandrycznym gejem o tak wąskim zakresie preferencji.

>To największa tragedia w tym kraju w czasach pokoju,

Zależy jak tę "największość" liczyć.

>racjonalnie byłoby jaki kącik zagospodarować pod ten temat.

Nie widzę w tym nawet krzty sensu - ale oczywiście możesz się zwrócić do Administracji portalu o uruchomienie nowego działu "Smoleńsk".

>>Uhum. A już zwłaszcza w kwestii tabliczki mnożenia panuje tutaj Totalny Konformizm .
>W większości kwestii. Róznorodność maleje,

To - w kwestiach dających się rozumowo rozstrzygać - jest zaletą chyba?

>źle wróży, patrząc pod względem ewolucji.

Przemyślałeś, co napisałeś?

>Wrak ma wrócić.

Tego nikt na świecie ani przez sekundę nie kwestionował.

>Jesteś taki niemiły dla innych ludzi tylko z powodów talmudycznych czy też jakieś inne wchodzą w grę?

A gdzie tam talmudycznych...
Ja prosto z Protokołów Mędrców Syjonu garściami całymi czerpię .

>No skoro Ty musisz mieć, rację, to ja muszę się mylić przecie.

Nie ma takiego przymusu. Głupoty zupełnie dobrowolnie wypisujesz - a przynajmniej tak mi się wydaje.

>>Tak potrafią wyglądać stateczniki i skrzydła samolotów po zderzeniach z ptakami. A ptaki są miękkie, pozbawione oparcia i ważą góra kilkanaście kilogramów. Ani porównania z ukorzenionym, mocnym (akurat brzoza ma największą - po robinii akacjowej - udarność spośród wszystkich drzew typowych dla tutejszych szerokości geograficznych) drzewem o masie iluś ton.
>Posłuże się tym samym argumentem, którym się posługują naiwniacy: każdy przypadek jest inny. To zupełnie inny samolot.

A co to takie?
Dr Biniendzie przeszkadza w czymkolwiek nieposiadanie dokumentacji technicznej Tupolewa 154 M?

>Ptak to nie drzewo, o czym Ty mówisz człeku.

Właśnie o tym, że ptak - to nie drzewo. Skutki zderzenia z drzewem muszą być znacznie bardziej drastyczne niż zderzenia z ptakiem.

>Mogę wstawić zdjęcie mojej babci po tym jak się potknęła i nogi nie złamała?

Możesz .

>>>Jest taka prawidłowość w naturze, że 'dwa smukłe ciała, gdy się zderzają, najczęściej łamie się tylko jedno z nich, nie oba'.
>>Nie ma takiej prawidłowości w naturze. Inż. Szuladziński ją sobie z palca wyhalucynował.
>Jest. Popróbuj o drzewo - co pierwsze pęknie, głowa Twoja, czy drzewo. Raczej nie oba naraz.

W tego typu eksperymencie ani moja głowa ani drzewo nie mogłyby być rozpatrywane jako ciała smukłe - biedaku mózgowy nieszczęsny.

>Można udowodnić też że słoń może wisieć zawieszony z krawędzi wzgórza za ogon obwiązany za stokrotkę.
>Niektórzy nie przyjmą tego bezkrytycznie.

Oj, rozumiesz Ty pojęcie dowodu, rozumiesz...

>>Jakim trotylem? Jaką nitrogliceryną?
>Sami w końcu przyznali, że trotyl był. Pełno go ostatnio wokół po tym przyznaiu się.

Zwłaszcza na drugim Tupolewie w obfitości wystąpił .

>>Nieubłaganym prawem fizyki. Pojęcie siły nośnej mówi Ci cokolwiek?
>niewystarczającej siły nośnej istnienie podważasz?

Poproś kogoś, kto potrafi czytać z jakim-takim zrozumieniem, żeby wytłumaczył Ci, że pisałem właśnie o tym, że siła nośna działająca na lewe skrzydło po utracie 1/3 tegoż nie wystarczała do zrównoważenia siły nośnej działającej na nieuszkodzone skrzydło prawe.

>>W momencie zderzenia samolot się już wznosił.
>Musiał, inaczej by to nie pasowało do z góry ustalonych wniosków.

Musiał, bo pilot wcześniej uruchomił odpowiednie mechanizmy.

>Że Twoim idolom zdarza się bredzić?

Nie mam idoli.

>Zwykła kartka papieru nie jest dopuszczana do lotu jako samolot.
>Różnica zasadniczo jest taka, że nie ma silników.

Silniki dają "tylko" tyle, że ruchowi samolotu nadają składową poziomą, silniejszą od grawitacyjnego pionowego zdążania samolotu ku środkowi Ziemi - dlatego też niezrównoważony pod względem siły nośnej samolot obraca się wokół tego właśnie silniejszego poziomego wektora, inaczej niż na przykład pozbawione silników nasiona klonu, które w swym locie swobodnym obracają się wokół wektora pionowego. Ale ogólna "mechanika" jest ta sama.

>Nooo, długo by wymieniać.

Jeśli o Twych tzw. klepkach mowa - skłonny byłbym się zgodzić .


Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)

#30
11-02-2013 20:03
 Ocena 7 na 7
big_zyd (37760 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi Fascynat
>>Skądże. W takim wypadku - zimne okłady pozwolę sobie Ci zalecić.
>Wrogom pomagać, big_chrześcijanin.

Iiiiii... jakiż tam z Ciebie wróg, na litość boską...

>Odwzajemnione uczucie wstydu. Ohhoo ilu Ty człowieku rzeczy nie słyszałeś.

Oczywiste - ale tego, co zapewne wysłuchiwać musiałeś Ty, zupełnie nie żałuję .

>>Żeby się ze mną móc kłócić, to długo jeszcze za krótki będziesz.
>Ojj dokładnie, dokładnie samochwałku. Sama suma punktów o czymś świadczy.

Niewykluczone.

>Prawie tyle, co ludzi na wizycie papieża.

Dużo, dużo mniej. Ale za to bez pomagania sobie indoktrynowaniem od dzieciństwa.

>Tak dosłownie to specjalnie krótki nie jestem.

Teraz Uważaj, bo się Trudne Słowo pojawi: ja metaforycznie o tej krótkości pisałem.

>Nie, przekonałeś mnie. Jednak Polacy są troszkę bardziej lubiani, nie da się ukryć.

We własnym gronie na pewno. Chyba, żeby się jaki leming zaprzańczy przypętał...

>>Pierwsze słyszę, szczerze mówiąc.
>Ja czytałem. Aaj Ty o wielu rzeczy nie słyszałeś, czytasz jednostronne źródła może.

Istotnie - przez całe życie nie natrafiłem na literaturę opisującą jak to racjonaliści martwią się metafizyczną wartością brody.
Dużo straciłem?

>Wtedy to ze wszystkimi. Bo może i Macierewiczowscy się mylą. Gorzej, że to kwestia, w której może przeważyć 'opinia publiczna'. Trend może się odbić. Byłoby o czym pisać.
>Tak, tak, tak. Pewnie, że nie może być sporu. Jak to w demokracji. Wiadomo co słuszne.

Nauka (science) nie opiera się na demokracji.

>Mów mi tak jeszcze! Nie tylko Żydzi wszystko muszą odkrywać

Jak nie tylko? Curie-Skłodowska też była Żydem.

>>>Hmm podałem tak, żeby nakłonić bo znaczek 'Tv Trwam' odstrasza. Cienkiś bolek.
>>"Bolek" to kto inny. Ja zawsze byłem TW "Truskawa" .
>O Alku nie zapominając... Pewnie, że TW. Każdy jest TW dzisiaj.

To się akurat zgadza mniej-więcej. Sam Rafał Ziemkiewicz zaświadcza .

1 2 3 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365