Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
09-02-2013 20:26Fascynat (-25 punktów)Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
Ocena -7 na 11
Z nowinek naukowych (no i siłą rzeczy politycznych jednocześnie): członkowie zespołu Macierewicza wystąpili ostatnio na UKSW na tzw. 'debacie smoleńskiej' w której przedstawili miażdżącą argumentację przeciw oficjalnej wersji katastrofy, popartą własnymi badaniami. Warto o tym nadmienić, bo coś Racjonalista o tym milczy, a fakt faktem, portal entuzjastycznie odnosi się do poznawania prawdy w naukowy sposób, czego kwintesencją była ta debata. Wykłady prof. Biniendy, dra Berczyńskiego, prof. Nowaczyka, dra inż. Szuladzińskiego były po prostu kwintesencją (muszę niestety powtórzyć to słowo, ale nie znalazłem innego pasującego lepiej) naukowej rzetelności, którzy przedstawili bardzo trudne zagadnienia w niezwykle przystępny i jasny sposób. Osobiście byłem pod wielkim wrażeniem wypowiedzi każdego z ekspertów (także innych, których nazwisk nie pamiętam). Nigdy bym nie przypuszczał, że sam, jako do tej pory raczej przeciwny takiemu wytłumaczeniu tej sprawy, czuję się przekonany, nigdy bym nie przypuszczał, że to jest ta "banda oszołomów". Zgaduję, że członkowie komisji Millera troszkę się bali o prawdziwość swojej prawdy, bo się nie stawili, a byli zaproszeni. (No a skoro masz pewność swojej racji, to czy nie byłoby przyjemnie dokopać im na oczach całej Polski?) Dziś słyszałem, że członkowie komisji Millera planują debatę naukową 'z prawdziwego zdarzenia', ale oczywiście zespołu Macierewicza nie zapraszają - czyli bez krytyki innych fachowców, na tym polega "spór" naukowy. Utkwiła mi w pamięci też odpowiedź jednego z jej członków, który ujął sprawę tak: "i dokładnie, w tym profesor Binienda ma rację, brzoza powinna być złamana", jak gdyby to, że brzoza jest złamana było jakąś kontrowersją.
Nie jest łatwo polemizować z Biniendą i jego kolegami, w niektórych przypadkach trzeba zaprzeczyć prawom fizyki, a co najmniej prawu lotniczemu, o którym mówił Berczyński.

A tu cóż? Racjonalista cicho na ten temat, no, nie jest wszak rewelacją, że specjalnie teorii wybuchów nie popierał. A i żarty o trotylu jakoś ucichły po tym: www.youtube.com/watch?v=bdFBFg6ToZY
Ciągle liczę że znajdę tutaj jakąś druzgocącą krytykę debaty smoleńskiej. Jak to cholernie musi boleć, gdy okazuje się, że największy wróg może mieć rację. A (ir)racjonalista jak nie o mowie nienawiści, to o micie dzikusa (tym razem chyba nie Polaka), to znowu o transsubstancjacji (wszyscy teraz o tym myślimy przez ostatnie parę dni..), o homoseksualizmie jako szansie na przetrwanie ludzkości, ba, padł już nawet niesłychany zwrot 'głupi Żyd', nie da się ukryć, że robi się gorąco, nawet o odkryciu praprzodka ssaków było, ale już wisienką na torcie jest wieść naukowa o życiu w Kosmosie niedaleko nas. Chyba wiele wskazuje, że nam się strategia rozjeżdża, a posłanka Pawłowicz myślę, że skrycie umiłowana, no bo rozdmuchała nam temat homofobii i tego jak problem homoseksualizmu tłumaczy nam ewolucjonizm i o gej-genie, no i też tu można powiedzieć PiSowi, że się grubo myli - i wytykać to naprawdę DO ZNUUDZENIAAA... Niestety Koniec Świata już był i nie można międlić o tym, jak wiele nieracjonalności jest na świecie. Może tak powrót do tych Polako-katoliko-cyrulików czy innych zbrodniarzy, co podstawili nogę Żydowi w II RP tudzież nie podali chusteczki do nosa, ale lepiej o tych pogromach, o wszystkich pogromach w II RP, skoro ich tyle było, a nie o tylko ścinaniu brody. A może by tak coś rzucić w sprawie "małej Madzi"?

A dla tych, którzy chcą posłuchać wybitnych (i bardzo sympatycznych) ekspertów i dowiedzieć się czegoś nowego wrzucam linki:
www.youtube.com/watch?v=7Wa5aTz8wdE

www.youtube.com/watch?v=cF-GBon7d8g

www.youtube.com/watch?v=62EXJMFGHxs
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 Dalej..
#1
09-02-2013 20:34
 Ocena 2 na 4
romaro (25211 punktów)Co nowego w Polsce?
Na polskich drogach prym wiedzie PIS_BIS z przyczepą campingową marki PSL. Autobus ten z wielkim trudem do następnej pętli jedzie. Powodów jest kilka. Duża liczba przystanków na trasie i ilość wsiadających po drodze pasażerów sprawia, że stary rupieć bez hamulców co trochę na dupę mu wjeżdża, a i ciężar tej przyczepy rodzinnej też ma swoją wagę. Tylko sprawności kierowcy zawdzięczają, że to jeszcze jedzie. Może ugrany szczyt na jakiś czas pozwoli na wygodniejszą jazdę. Na rynku chce zaistnieć małolitrażowy PJN. Może on wywrócić do góry nogami całą motoryzację. Dlaczego? Ten prototyp nie ma jeszcze dobrego napędu, przez co konstruktorzy zdecydowali się go podczepić do peeselowskiego campingu. Ruch drogowy, z lotu ptaka, nadzoruje głośny jumbo-jet, o jakże wiele mówiącej nazwie PIS. Na jego pokładzie lecą światowej sławy eksperci z planety ziemia. Ostatnio nad Polską przeszedł front burzowy Ruch Palikota. Nieznacznie zakłócił sytuację na drogach. Nasi skrzydlaci eksperci mieli dość duże problemy, wpadając w turbulencję, ale tutaj dodatkową przyczyną mógł być za mały stosik banknotów na szczycie. Dobrze, że nie zaje-bali w nie, bo mieli by dowód, że drzewo pod żadną postacią nie jest wstanie naruszyć kupy żelastwa.
I to w zasadzie byłoby na tyle.
- A gdzie pachołki?
- Jakie pachołki?
- No te, ograniczniki parkingowe?
- Do studia je zabrali.
- Znowu?
- Szczyt przecież jest. Nie mają jak, to szczytują tak, od siebie.
- To i może SLD zacznie jeszcze kiedyś szczytować?
Zacznie, jak se włoży do koszyka jaja i wibrator, ojro to przykryje, i w wigilię 1 maja do księdza pójdzie poświęcić.

#2
09-02-2013 20:44
 Ocena 9 na 11
Selanos (12869 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
Tak, tak. Największym ekspertem PiSu od katastrof lotniczych poza Macierewiczem który jest historykiem, jest Wiesław Binienda, specjalista od inżynierii materiałowej. Z całym szacunkiem dla pana Biniendy i jego wybitnych osiągnięć - bycie specjalistą od inżynierii materiałowej jest dalekie byciu specjalistą od katastrof lotniczych, czy konstrukcji samolotów jako całości w ogóle.

Kazimierz Nowaczyk to fizyk który pracuje w Centrum Spektroskopii Fluorescencyjnej na Wydziale Biochemii i Biologii Molekularnej Szkoły Medycznej University of Maryland.

Za to Wacław Berczyński to jest inżynier lotniczy, następny który zajmuje się materiałami używanymi w konstrukcji samolotów.

Naprawdę, wszystkie tezy tego człowieka są po kolei obalane. Szczerze mówiąc, nie mam zamiaru zastanawiać się nad PiSowskimi raportami sporządzanymi przez niekompetentnych ludzi. W Polsce są prawdziwi eksperci od wypadków lotniczych którzy tym problemem już się zajęli. Najśmieszniejszym wymysłem PiSowców było to, że Tu-154 to bombowiec który powinien bez problemu ściąć cały las. Zapewne jeszcze przebić się przez kulę ziemską i wylecieć po drugiej stronie globu.

wyborcza.p(*)mie_prof__Binienda__list_.html

#3
09-02-2013 21:12
 Ocena 6 na 8
MarcinK (9189 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK

>Utkwiła mi w pamięci też odpowiedź jednego z jej członków, który ujął sprawę tak: "i dokładnie, w tym profesor Binienda ma rację, brzoza powinna być złamana"
Cytat:

Naukowiec ponownie potwierdził, że Tu-154M nie uderzył skrzydłem w brzozę.


wpolityce.(*)-mogl-dojsc-do-takich-wnioskow

>Nie jest łatwo polemizować z Biniendą i jego kolegami, w niektórych przypadkach trzeba zaprzeczyć prawom fizyki,



#4
09-02-2013 22:39
 Ocena 17 na 19
big_zyd (37760 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
>Z nowinek naukowych

Naukowych.

>(no i siłą rzeczy politycznych jednocześnie)

Politycznych - tak, acz bez znaczenia.

>członkowie zespołu Macierewicza wystąpili ostatnio na UKSW na tzw. 'debacie

Tzw. "debacie" .

>smoleńskiej'

Smoleńskiej .

>w której przedstawili miażdżącą



>argumentację przeciw oficjalnej wersji katastrofy, popartą własnymi badaniami.

Nie prowadzili jakichkolwiek własnych badań. Żaden z owych członków do miejsca katastrofy ani też pobliskiego wraku nigdy nie zbliżył się nawet na 500 kilometrów.

>Warto o tym nadmienić, bo coś Racjonalista o tym milczy,

Milczy też o wielu innych sprawach .

>a fakt faktem, portal entuzjastycznie odnosi się do poznawania prawdy w naukowy sposób,

Portal - jako taki - będąc zjawiskiem czysto informatycznym nie ma zdolności do odczuwania entuzjazmu, ani w ogóle odczuwania czegokolwiek.

>czego kwintesencją była ta debata.

??? Tego "entuzjazmu"?

>Wykłady prof. Biniendy, dra Berczyńskiego, prof. Nowaczyka, dra inż. Szuladzińskiego były po prostu kwintesencją (muszę niestety powtórzyć to słowo, ale nie znalazłem innego pasującego lepiej) naukowej rzetelności,

Taż nie jesteś w stanie tego ocenić, nieboraku .

>którzy przedstawili bardzo trudne zagadnienia w niezwykle przystępny i jasny sposób.

Jw.

>Osobiście byłem pod wielkim wrażeniem wypowiedzi

A to mnie wcale nie dziwi .

>każdego z ekspertów

W ogóle nie istnieją żadni eksperci zespołu Macierewicza.
Binienda, Nowaczyk, Szuladziński, Berczyński e tutti quanti nie są ekspertami od lotnictwa, nigdy wcześniej nie badali ani jednego wypadku lotniczego, ani też (jak już wspomniałem) nigdy się empirycznie nie zetknęli z - że tak powiem - materialnym "substratem" katastrofy.
To mniej-więcej tak, jakby ginekolog, pediatra i dwóch dentystów pierwszy raz w życiu wzięli się za ocenianie operacji neurochirurgicznej u pacjenta, którego nigdy na oczy nie widzieli.

Szanuj się chociaż troszeczkę, chłopaku .

>Nigdy bym nie przypuszczał, że sam, jako do tej pory raczej przeciwny takiemu wytłumaczeniu tej sprawy,
>czuję się przekonany,

Ja bym to przypuścił bez trudu, bo wiem, że się na tym nie znasz.

>nigdy bym nie przypuszczał, że to jest ta "banda oszołomów".

Jak wyżej.

>Zgaduję, że członkowie komisji Millera troszkę się bali o prawdziwość swojej prawdy, bo się nie stawili, a byli
>zaproszeni. (No a skoro masz pewność swojej racji, to czy nie byłoby przyjemnie dokopać im na oczach
>całej Polski?)

A spróbuj zgadnąć, niebożę, dlaczegóż to astronomowie nie fatygują się na kongresy astrologów?

>Dziś słyszałem, że członkowie komisji Millera planują debatę naukową 'z prawdziwego
>zdarzenia', ale oczywiście zespołu Macierewicza nie zapraszają

...ani astrologów na własne też nie zapraszają?

>- czyli bez krytyki innych fachowców,

Fachowców .

>na tym polega "spór" naukowy.

Masz Ty pojęcie o sporach naukowych...

>Utkwiła mi w pamięci też odpowiedź jednego z jej członków, który ujął
>sprawę tak: "i dokładnie, w tym profesor Binienda ma rację, brzoza powinna być złamana", jak gdyby
>to, że brzoza jest złamana było jakąś kontrowersją.

A nie jest???
Aktualnie (o ile wiem, bo się już mogło zmienić) w Zespole Macierewicza obowiązuje wersja taka:

- po pierwsze: brzoza nie istniała - co ustalono na podstawie rosyjskich (sic!) dokumentów
- po drugie: samolot przeleciał nad nią - co ustalił dr Binienda
- po trzecie: była spróchniała i miała jakieś grzyby, zatem zderzenie nie urwało tego skrzydła - dr Binienda takoż.

>Nie jest łatwo polemizować z Biniendą i jego kolegami,

To bez wątpienia prawda. Z wariatami dyskutuje się, zaiste, jak po grudzie.

>w niektórych przypadkach trzeba zaprzeczyć prawom fizyki

Którym konkretnie?

>a co najmniej prawu lotniczemu, o którym mówił Berczyński.

Co tu ma do rzeczy prawo lotnicze (domyślam się, że chodzi o przepisy regulujące ruch statków powietrznych), tuszę, nie omieszkasz mi prostemu chyżo objaśnić?

>A tu cóż? Racjonalista cicho na ten temat,

O czarownictwie w Papui-Nowej Gwinei też wody w usta nabrał ostatnio...

>A i żarty o trotylu jakoś ucichły

Ileż można...

>Ciągle liczę że znajdę tutaj jakąś druzgocącą krytykę debaty smoleńskiej.

I czarownictwa w Papui-Nowej Gwinei... Aha, już było.

>to znowu o transsubstancjacji (wszyscy teraz o tym myślimy przez ostatnie parę dni..),

Macież Wy problemy, no, no...

>o homoseksualizmie jako szansie na przetrwanie ludzkości,

Jw.

>padł już nawet niesłychany zwrot 'głupi Żyd', nie da się ukryć, że robi się gorąco,

To se na spacer wyjdźcie - ochłoniecie, zimę dają akurat.

>nawet o odkryciu praprzodka ssaków było, ale już wisienką na torcie jest wieść naukowa o życiu w
>Kosmosie niedaleko nas. Chyba wiele wskazuje, że nam się strategia rozjeżdża,

Nie wiem, co tam Wam się rozjeżdża - ale jeśli tylko strategia, to nie desperujcie jeszcze.
Gorzej, gdybyście obuwiem roboczym ugrzęźli w dwóch równoległych wagonach na niespodziewanym rozwidleniu trakcji kolejowej .

>posłanka Pawłowicz myślę, że skrycie umiłowana,

Jak skrycie? Jak skrycie? Ja tam Umiłowałem ją sobie z całą Otwartością .

>jak problem homoseksualizmu tłumaczy nam ewolucjonizm

A jak Wam tłumaczy, że tak z ciekawości zapytam?

>Może tak powrót do tych Polako-katoliko-cyrulików czy innych zbrodniarzy, co podstawili nogę Żydowi w II RP tudzież >nie podali chusteczki do nosa, ale lepiej o tych pogromach, o wszystkich pogromach w II RP,

Poczynając od kieleckiego z samego 11 listopada 1918 (4 ofiary śmiertelne) .

>skoro ich tyle było, a nie o tylko ścinaniu brody.



>A może by tak coś rzucić w sprawie "małej Madzi"?

Rzućcie - widzę, że się Męczycie.

>A dla tych, którzy chcą posłuchać wybitnych



>(i bardzo sympatycznych) ekspertów

I to się zowie: Argument!!!

#5
10-02-2013 01:02
 Ocena-3 na 3
Fascynat (-25 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi MarcinK

>Naukowiec ponownie potwierdził, że Tu-154M nie uderzył skrzydłem w brzozę. [/cytat]
>wpolityce.(*)-mogl-dojsc-do-takich-wnioskow
>>Nie jest łatwo polemizować z Biniendą i jego kolegami, w niektórych przypadkach trzeba zaprzeczyć prawom fizyki,
>
Oczywiście że tak!! W założeniu, mój drogi, było to, że przyjmujemy, że samolot uderzył w brzozę. I powinien ją złamać, nie ścinając skrzydła. Z tym pierwszym rezultatem się zgodzono. Brzoza wszak jest złamana.

Michał ck

#6
10-02-2013 01:14
 Ocena-3 na 5
Fascynat (-25 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi Selanos
>Tak, tak. Największym ekspertem PiSu od katastrof lotniczych poza Macierewiczem który jest historykiem, jest Wiesław Binienda, specjalista od inżynierii materiałowej. Z całym szacunkiem dla pana Biniendy i jego wybitnych osiągnięć - bycie specjalistą od inżynierii materiałowej jest dalekie byciu specjalistą od katastrof lotniczych, czy konstrukcji samolotów jako całości w ogóle.
>Kazimierz Nowaczyk to fizyk który pracuje w Centrum Spektroskopii Fluorescencyjnej na Wydziale Biochemii i Biologii Molekularnej Szkoły Medycznej University of Maryland.
>Za to Wacław Berczyński to jest inżynier lotniczy, następny który zajmuje się materiałami używanymi w konstrukcji samolotów.
>Naprawdę, wszystkie tezy tego człowieka są po kolei obalane. Szczerze mówiąc, nie mam zamiaru zastanawiać się nad PiSowskimi raportami sporządzanymi przez niekompetentnych ludzi. W Polsce są prawdziwi eksperci od wypadków lotniczych którzy tym problemem już się zajęli. Najśmieszniejszym wymysłem PiSowców było to, że Tu-154 to bombowiec który powinien bez problemu ściąć cały las. Zapewne jeszcze przebić się przez kulę ziemską i wylecieć po drugiej stronie globu.
> wyborcza.p(*)mie_prof__Binienda__list_.html
>
A Ty jakim jesteś ekspertem? Uwielbiam zarzucanie subiektywności 'PiSowskim naukowcom' w oparciu o obiektywną Wyborczą. Po kolei są obalane przez kogo? Przez tych 'prawdziwych ekspertów', którzy unikają konfrontacji jak tylko mogą?? Bo nie przez Ciebie, z tego co mi się zdaje? Na tym portalu o historii wypowiadają się socjolodzy, prawnicy, o biologii zresztą nie inaczej. Nikt jakoś się tego nie wytyka. Więc argument na 'obrazowańsziznę' sobie na koniec zostaw.

"Najśmieszniejszym wymysłem PiSowców było to, że Tu-154 to bombowiec który powinien bez problemu ściąć cały las. Zapewne jeszcze przebić się przez kulę ziemską i wylecieć po drugiej stronie globu".

Doprawdy nie wiem czy jesteś kompetentny. Przeanalizuj, potem oceniaj. Śmieszność to ostatnie, co może falsyfikować.

Michał ck

#7
10-02-2013 02:26
 Ocena-3 na 3
Fascynat (-25 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi big_zyd
Naukowych. >Politycznych - tak, acz bez znaczenia.
Ty oczywiście też jesteś abosolutnie neutralny światopoglądowo.
>Tzw. "debacie" .
Ojj najmondrzejszy jesteś.

>Nie prowadzili jakichkolwiek własnych badań. Żaden z owych członków do miejsca katastrofy ani też pobliskiego wraku nigdy nie zbliżył się nawet na 500 kilometrów.

Na ile Stephen Hawking zbliżał się do 'czarnych dziur'? Na ile Neil Turok do żywego 'Tiktaalika' 370 mln lat temu? W jakim to czasie szalone wymysły Einsteina zostały potwierdzone, bo chyba nie tak od razu? Czasami fajnie kopsnąć argumenty od kreacjonistów... Widziałeś może badania Biniendy? Bo z tego co wiem, to komputery liczyły mu w Ohio hmm, mam nadzieje że nie wpisali w założeniach "Tylko PiS, super partia!"

>Milczy też o wielu innych sprawach .
Zwłaszcza istotnych.

>Portal - jako taki - będąc zjawiskiem czysto informatycznym nie ma zdolności do odczuwania entuzjazmu, ani w ogóle odczuwania czegokolwiek.

Mówię skrótowo 'portal', bo kogo nie weźmiesz, to mówi to samo. Jak to gdzieś wyczytałem: 'Stanowisko prezentowane przez facebookowe konto 'Racjonalista' odzwierciedla poglądy całej redakcji'
>??? Tego "entuzjazmu"?

Uwielbiam jak szatkujesz debatę nie znając innej metody spierania się. Podzielę Twoje odpowiedzi na pojedyncze litery i będę podważał ich sens.

>Taż nie jesteś w stanie tego ocenić, nieboraku .
Byłbym Tobą to bym ten błąd poprawiał. A skąd to wiesz? A Ty jesteś w stanie ocenić?Jak to gdzieś u Gombrowicza w dramacie było, gdy wybitni artyści wybitnym artystom się kłaniali, bo tylko wybitny może ocenić wybitność innego.

>W ogóle nie istnieją żadni eksperci zespołu Macierewicza.
>Binienda, Nowaczyk, Szuladziński, Berczyński e tutti quanti nie są ekspertami od lotnictwa, nigdy wcześniej nie badali ani jednego wypadku lotniczego, ani też (jak już wspomniałem) nigdy się empirycznie nie zetknęli z - że tak powiem - materialnym "substratem" katastrofy.
>Szanuj się chociaż troszeczkę, chłopaku .

Długo by wyliczać, w ilu kwestiach specjalistycznych piszą na tym portalu niespecjaliści. I zachwyt komentatorów aż zęby bolą od słodyczy. Się nie zetknęli, hmm, jak gdzieś tam wyżej było. Widziałeś może Ewolucję na własne oczy (tą, tę makro)? Nie chce mi się o tym... Yy weź sobie może obejrzyj wykłady, potem rąb. Wiesz, są pewne rzeczy, które można wykluczyć bez kontaktu z substratem. Z którym naprawdę ciężko się spotkać, bo go jakoś u nas nie ma, rdzewieje sobie gdzieś daleko, jak wiadomo: niewinny zawsze niszczy dowody.

>Ja bym to przypuścił bez trudu, bo wiem, że się na tym nie znasz.
Ty się za to znasz na wszystkim. Krojenie marchewki, prawda? Przynajmniej na tym forum.
>Jak wyżej.
Jeśli weźmiemy, mój Drogi, pod uwagę eee empiryczny kontakt z substratem, to mój Drogi nie znasz mnie i kontaktu nie miałeś, więc niestety Twoje ustalenia trzeba stanowczo odrzucić. Troszkę konsekwencji w wywodach poproszę.

>A spróbuj zgadnąć, niebożę, dlaczegóż to astronomowie...
Obaj dobrze wiemy, że nie można mieć bladego pojęcia w tym przypadku którzy są którzy na tę chwilę.
>...ani astrologów na własne też nie zapraszają?
Aleś cienki.
>Fachowców .
Ekspertów.
>Masz Ty pojęcie o sporach naukowych...
Oczywiście nie takie, jak big_zyd, wg którego spór naukowy wygląda tak, że jedna strona wygłasza do czego doszła, a reszta przytakuje. W kościółku tak jest, wiesz?
>A nie jest???
>Aktualnie (o ile wiem, bo się już mogło zmienić) w Zespole Macierewicza obowiązuje wersja taka:
>- po pierwsze: brzoza nie istniała - co ustalono na podstawie rosyjskich (sic!) dokumentów
>- po drugie: samolot przeleciał nad nią - co ustalił dr Binienda
>- po trzecie: była spróchniała i miała jakieś grzyby, zatem zderzenie nie urwało tego skrzydła - dr Binienda takoż.

Obojętnie jakiej była grubości nie mogła urwać skrzydła. Jest taka prawidłowość w naturze, że 'dwa smukłe ciała, gdy się zderzają, najczęściej łamie się tylko jedno z nich, nie oba'. Oczywiście 'oficjalna wersja' jest b. spójna, choćby z tym trotylem. Brzoza to wymysł, bo tak jakoś nie trzyma się kupy, żeby kilkumetrowe drzewo ścinało skrzydło pasażerskiego samolotu, który jeszcze jakimś cudem się na plecki musi odwrócić, ale no musi polecieć wyżej... (Okhams Razor?)

>To bez wątpienia prawda. Z wariatami dyskutuje się, zaiste, jak po grudzie.
Ciężko mi, nie przeczę.

>>w niektórych przypadkach trzeba zaprzeczyć prawom fizyki
>Którym konkretnie?

Coś z Newtonem może. I sprawy pędu, jakie osiąga ciało (odnosząc się do klasyka, chyba jest jakaś róznica między 2 tonowym autem uderzającym w drzewo aa samolotem...)? Wyliczono, że energia potrzebna do ścięcia brzozy jest ułamkiem procenta energii niesionej przez skrzydło. Powiedzieli, że bajeczki dla grzecznych dzieci z 3ciej klasy dają wiarę 'pancernej brzozie'.

>Co tu ma do rzeczy prawo lotnicze (domyślam się, że chodzi o przepisy regulujące ruch statków powietrznych), tuszę, nie omieszkasz mi prostemu chyżo objaśnić?

big_zyd, jak każdy kompetentny dyskutant nie baczył wysłuchać argumentów przeciwnej strony. Otóż, nawet jeśli samolot utracił ten fragment skrzydła, leci dalej, nie obraca się. Takie samoloty nie są dopuszczane do użytku. No i powinien nim wylądować 'pilot o przeciętnych umiejętnościach'. Dokładnie Ci nie wyjaśnię, bo udowodniłeś wyżej, że się nie znam.

>O czarownictwie w Papui-Nowej Gwinei też wody w usta nabrał ostatnio...
Już my obaj dobrze wiemy, które milczenie bardziej wymowne.

>Ileż można...
Dopóki trotyl przestaje żartem być, jak się zdaje. Nawet jak jest czysty jak łza dowód, nie sposób nie sarknąć, co?

>I czarownictwa w Papui-Nowej Gwinei... Aha, już było.
Było.

>Macież Wy problemy, no, no...
Wy, Wy właśnie.

>>o homoseksualizmie jako szansie na przetrwanie ludzkości,
>Jw.
Jw.

>To se na spacer wyjdźcie - ochłoniecie, zimę dają akurat.
Oj temperatura nie spada

Michał ck

#8
10-02-2013 02:28
 Ocena-2 na 2
Fascynat (-25 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi big_zyd
>To se na spacer wyjdźcie - ochłoniecie, zimę dają akurat.
Oj temperatura nie spada. Zmieszany ale nie wstrząśnięty?

>Nie wiem, co tam Wam się rozjeżdża - ale jeśli tylko strategia, to nie desperujcie jeszcze.
>Gorzej, gdybyście obuwiem roboczym ugrzęźli w dwóch równoległych wagonach na niespodziewanym rozwidleniu trakcji kolejowej .

Wiedziałem, że bez zetknięcia z wysoką kulturą się nie obejdzie. Miało być nie 'strategia', a 'narracja', nie zawsze wszystko się udaje. Oo a u Ciebie na dzielni się tak pod trzepakiem argumentuje?

>Jak skrycie? Jak skrycie? Ja tam Umiłowałem ją sobie z całą Otwartością .
Mazel tov na nowym życia rozdrożu.

>>jak problem homoseksualizmu tłumaczy nam ewolucjonizm
>A jak Wam tłumaczy, że tak z ciekawości zapytam?
Krótko jak się da: homoseksualizm jest, bo coś musiało sprzyjać przetrwaniu jego genetycznej podstawy. Ogólnie to jest i to dobrze, ewolucja, a raczej mutacje tworzą różnorodność. Może dzięki temu możemy się tu kłócić. :*

>Poczynając od kieleckiego z samego 11 listopada 1918 (4 ofiary śmiertelne) .

Koniuchy, 1944 r.: 38 ofiar-Polaków. Żydowska i radziecka partyzantka.

>
Broda ma jakąś metafizyczną wartość, prawda? Dlatego "racjonaliści" się tym martwią.

Już niedługo, Kochany, już niedługo będzie tu może i o dowodach telekinezy, w razie przeważenia wiadomego sporu na korzyść 'oszołomów'.

>I to się zowie: Argument!!!
Argument, ehh nie argument. Hmm podałem tak, żeby nakłonić bo znaczek 'Tv Trwam' odstrasza. Cienkiś bolek.

Michał ck

#9
10-02-2013 03:12
 Ocena 8 na 8
Selanos (12869 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi Fascynat
>A Ty jakim jesteś ekspertem?

Nie. Jednak kiedy przypomnę sobie jak jeszcze PiSowcy mówili, że TU uderzył w brzozę ale powinien wyjść z tego bez szwanku... Bądźmy szczerzy, tak na logikę. Grube drzewo, prędkość przynajmniej prawie 300 km/h, skrzydło która tak samo jak cała reszta samolotu jest zaprojektowane po to, żeby jak najmniej ważyć, a nie po to żeby ścinać drzewa, na które działają spore siły bo to jest część na której "opiera się" cały samolot...

Potem to co ja sobie pomyślałem, potwierdzili prawdziwi eksperci, tacy których pracą jest znajdowanie przyczyn rozbicia się samolotu. Warto dodać, że co do brzozy zgodzili się i Polacy i Rosjanie.

>Uwielbiam zarzucanie subiektywności 'PiSowskim naukowcom' w oparciu o obiektywną Wyborczą.

W oparciu o Wyborczą? Broń boże, po prostu podałem pierwszy lepszy link który znalazłem na poczekaniu. Nie siedzę w tym, nie mam w zwyczaju przechowywania linków do wszystkich artykułów które są związane z tematem dlatego, że uważam tę sprawę za rozwiązaną.

Żadne media nie są obiektywne, to normalne, ale najmniej obiektywne są właśnie te związane z PiSem. I oni nawet tego nie ukrywają. Więc proszę nie zarzucać niczego Wyborczej, bo druga strona jest dużo gorsza.

>Po kolei są obalane przez kogo? Przez tych 'prawdziwych ekspertów', którzy unikają konfrontacji jak tylko mogą??

Konfrontacji? Po co ci eksperci mają dyskutować z ludźmi którzy po pierwsze, nie znają się na tym co próbują robić, po drugie nawet nie próbują, robią to co pasuje Kaczyńskiemu.

To pada na podatny grunt. W mentalności znacznej części społeczeństwa polskiego nadal tkwi ta przeklęta martyrologia, przez którą ten kraj już i tak za dużo wycierpiał. Tacy ludzie nie zaakceptują tego, że prezydent zginął w zwyczajnej katastrofie komunikacyjnej. Oni potrzebują heroicznej śmierci, męczeństwa, spisków i zamachów.

Dla nich Kaczyński nie zginął w wypadku lecąc złożyć kwiaty w Katyniu. Dla nich Kaczyński był na bohaterskiej misji i poległ broniąc czegoś tam.

>"Najśmieszniejszym wymysłem PiSowców było to, że Tu-154 to bombowiec który powinien bez problemu ściąć cały las. Zapewne jeszcze przebić się przez kulę ziemską i wylecieć po drugiej stronie globu".
>Doprawdy nie wiem czy jesteś kompetentny. Przeanalizuj, potem oceniaj. Śmieszność to ostatnie, co może falsyfikować.

Wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego

Cytat:
Tu-154 to w istocie przerobiony bombowiec


Oraz co na to odpowiedział ktoś kompetentny, a konkretnie dr inż. pilot Juliusz Werenicz, były szef zespołu wojskowych pilotów doświadczalnych i były szef komisji badania wypadków lotniczych w lotnictwie cywilnym.

Cytat:
Pracuję w lotnictwie 40 lat i nigdy czegoś takiego nie słyszałem. Co ma wspólnego Tu-154 z bombowcem to nie wiem. Totalny ignorant z dziedziny lotnictwa może i rower nazwać pojazdem bojowym, jak położy na nim karabin. To są jakieś chore wyobrażenia. Tu-154 to raczej kopia boeinga 727, a nie żadnego bombowca


No ale OK, nawet jeżeli oficjalne śledztwo się myli, to co? Jaka jest inna opcja niż wypadek, zamach?

Zastanówmy się, po co ktoś chciałby zabić prezydenta Kaczyńskiego który miał rekordowo niskie poparcie i członków wszystkich partii będących w parlamencie, głównie z PiS? Kto by na tym zyskał?

Nikt.

#10
10-02-2013 09:12
 Ocena 6 na 6
MarcinK (9189 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi Fascynat

>Oczywiście że tak!! W założeniu, mój drogi, było to, że przyjmujemy, że samolot uderzył w brzozę.

Nie w założeniu, Najdroższy, ale w wyniku zbadania miejsca wypadku.

>I powinien ją złamać, nie ścinając skrzydła.

To przecież oczywista oczywistość jest - wg wiekopomnych badań imć Biniendy przecież samolot leciał 14 metrów nad nią. No i jeszcze złamał Wot technika No ale spróchniała była

> Z tym pierwszym rezultatem się zgodzono. Brzoza wszak jest złamana.

Stalin posadził, zaś Putin z siekierą gonił Bo to Ruskim wierzyć można No poza tymi dwoma co to wybuch słyszeli

#11
10-02-2013 12:24
 Ocena 16 na 16
Fizyk (17637 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
> Z nowinek naukowych (no i siłą rzeczy politycznych jednocześnie): członkowie zespołu Macierewicza wystąpili ostatnio na UKSW na tzw. 'debacie smoleńskiej' w której przedstawili miażdżącą argumentację przeciw oficjalnej wersji katastrofy, popartą własnymi badaniami. Warto o tym nadmienić, bo coś Racjonalista o tym milczy, ...

Milczy, bo w tej "debacie" nie został przedstawiony żaden sensowny scenariusz katastrofy. Ta "miażdżąca argumentacja" polega na wymyślaniu coraz to innych bzdur skierowanych do potencjalnych wyborców, którzy nie potrafią myśleć samodzielnie. A może sztuczna mgła, a może hel, a może brzozy nie było, a może była ale samolot wysoko nad nią przeleciał, a może trotyl, a może ...

Jeżeli masz inne zdanie, to przedstaw w skrócie ten sensowny scenariusz i to własnymi słowami, bo z góry zaznaczam, że z wypowiedziami podanych przez Ciebie "ekspertów" nie warto mi dyskutować. Dla ułatwienia podaję moją wersję, którą można zawrzeć w jednym zdaniu.

Przy braku widoczności piloci świadomie zeszli poniżej bezpiecznej wysokości, zaczepili o drzewa; na grubszym drzewie samolot stracił 1/3 lewego skrzydła, wykonał pół beczki i rozbił się o ziemię.

Masz coś bardziej racjonalnego do zaoferowania?

#12
10-02-2013 14:45
 Ocena 11 na 11
liliac (147341 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi big_zyd
>>A tu cóż? Racjonalista cicho na ten temat,
>O czarownictwie w Papui-Nowej Gwinei też wody w usta nabrał ostatnio...

O tym akurat nawet było ostatnio. W Znalezionych w sieci.



"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny"

#13
10-02-2013 20:37
 Ocena-1 na 1
Fascynat (-25 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi Selanos
>Nie. Jednak kiedy przypomnę sobie jak jeszcze PiSowcy mówili, że TU uderzył w brzozę ale powinien wyjść z tego bez szwanku... Bądźmy szczerzy, tak na logikę. Grube drzewo, prędkość przynajmniej prawie 300 km/h, skrzydło która tak samo jak cała reszta samolotu jest zaprojektowane po to, żeby jak najmniej ważyć, a nie po to żeby ścinać drzewa, na które działają spore siły bo to jest część na której "opiera się" cały samolot...

Pewna prawidłowość w naturze. Tak na logikę. Typowe zderzenia poprzeczne dwóch smukłych ciał najczęściej (jeśli już coś się łamie) kończą się ZŁAMANIEM JEDNEGO Z NICH. Tylko jednego, nie obu. (Czemu, cóż już sam rachunek prawdopodobieństwa mówi, że zajście 1 zdarzenia jest b. prawdopod. niż zajście 2óch. Poza tym tak na zdrowy chłopski rozum - jak już jedno się złamało, to było słabsze, więc... Rzadko się zdarza werdykt w boksie: obaj przegrali przez K.O.) Jak wiemy, brzoza jest co nieco połamana, (i skrzydło złamać się raczej nie powinno) więc sytuacja jest co najmniej rzadka. Jest teraz na dworze sporo sopli, idź sprawdź tę prawidłowość, sam patrzyłem, działa. Ale żeby nie było, że odwołuję się do anegdot: wszystko zależy od prędkości samolotu, jego masy. Należy zdać sobie sprawę jaka to ogromna energia przyłożona jest (80 ton jeśli pamiętam waży) z taką szybkością na tak mały fragment drzewa (znasz taki kawał: Co Pan bije tą kobietą deską??!! - To teściowa. - Kantem, ją stary, kantem! Ta sama masa czy energia na mniejszą powierzchnię to większy nacisk). Brzoza ma miękkie drewno, wiem bo rąbię.

>Potem to co ja sobie pomyślałem, potwierdzili prawdziwi eksperci, tacy których pracą jest znajdowanie przyczyn rozbicia się samolotu. Warto dodać, że co do brzozy zgodzili się i Polacy i Rosjanie.

My mieliśmy nieporozumienie. Mea culpa. Sytuacja jest sporna, bo zespół Macierewicza dalej pracuje (no bo podważa oficjalną wersję) i stąd raz że w brzozę, dwa że, nie, że uderzył w nią wcale. Ja bym się nie czepiał Biniendy i kolegów tutaj. Twierdzą, że było inaczej. No i często w dyskusji tak jest, że wpierw bierzemy się za obalanie tezy przeciwnika.

>Konfrontacji? Po co ci eksperci mają dyskutować z ludźmi którzy po pierwsze, nie znają się na tym co próbują robić, po drugie nawet nie próbują, robią to co pasuje Kaczyńskiemu.
>To pada na podatny grunt. W mentalności znacznej części społeczeństwa polskiego nadal tkwi ta przeklęta martyrologia, przez którą ten kraj już i tak za dużo wycierpiał. Tacy ludzie nie zaakceptują tego, że prezydent zginął w zwyczajnej katastrofie komunikacyjnej. Oni potrzebują heroicznej śmierci, męczeństwa, spisków i zamachów.
>Dla nich Kaczyński nie zginął w wypadku lecąc złożyć kwiaty w Katyniu. Dla nich Kaczyński był na bohaterskiej misji i poległ broniąc czegoś tam.

Aaaalboooo. Przeglądałeś może ostatnio jaki podręcznik od historii? Nie chcę rozbijać pewnej pozytywnej wizji świata, że wszyscy od końca II wojny jesteśmy przyjaciółmi aleee historia temu przeczy. Polska, delikatnie rzecz ujmując, było od zawsze w zainteresowaniu naszych przyjaciół zagranicznych.

>No ale OK, nawet jeżeli oficjalne śledztwo się myli, to co? Jaka jest inna opcja niż wypadek, zamach?
>Zastanówmy się, po co ktoś chciałby zabić prezydenta Kaczyńskiego który miał rekordowo niskie poparcie i członków wszystkich partii będących w parlamencie, głównie z PiS? Kto by na tym zyskał?
>Nikt.

Bo morderca zawsze się stara, żeby było czytelne, że to on miał motyw, nie? Ja słyszałem o zemście. Może to sprawa Rosji? Eufemicznie mówiąc Kaczyński nie był lubiany za granicą (po tym można poznać polityka działającego w interesie swojego kraju). No i pamiętajmy, że Lech Kaczyński był inicjatorem likwidacji WSI. Razwiedka to nie są przedszkolaki. Ale tak bez spisków ekhmm wybuch niekoniecznie oznacza zamach. Wg mnie. A najciekawsza teoria spiskowa jaką słyszałem: upozorowany zamach A 'ofiary' żyją gdzieś za granicą pod zmienionymi nazwiskami.

Michał ck

Fascynat (-25 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi MarcinK
>Nie w założeniu, Najdroższy, ale w wyniku zbadania miejsca wypadku.

Ale inni twierdząc inaczej postępują zgodnie z zasadą: najpierw podważaj tezy przeciwnika.

>To przecież oczywista oczywistość jest - wg wiekopomnych badań imć Biniendy przecież samolot leciał 14 metrów nad nią. No i jeszcze złamał Wot technika No ale spróchniała była

Dlatego wpierw zbadał kwestię czy brzoza mogłaby złamać skrzydło. Wyszło mu (im, bo ze swoimi doktorantami), że nie mogłaby. Więc sprawa się komplikuje.

>Stalin posadził, zaś Putin z siekierą gonił Bo to Ruskim wierzyć można No poza tymi dwoma co to wybuch słyszeli
Ty słyszałeś od siebie z domu lepiej jak myślę.

Michał ck

#15
10-02-2013 21:00
 Ocena-1 na 1
Fascynat (-25 punktów)Odp: Co nowego w Polsce? Czyli jak brzoza poszła w drobny MAK
W odpowiedzi Fizyk
>Milczy, bo w tej "debacie" nie został przedstawiony żaden sensowny scenariusz katastrofy. Ta "miażdżąca argumentacja" polega na wymyślaniu coraz to innych bzdur skierowanych do potencjalnych wyborców, którzy nie potrafią myśleć samodzielnie. A może sztuczna mgła, a może hel, a może brzozy nie było, a może była ale samolot wysoko nad nią przeleciał, a może trotyl, a może ...

Czy WAS tu wszystkich coś pokopało? Bo mam silne wrażenie, że tak. Czy zdrowy psychicznie badacz głosiłby z pełnym przekonaniem tezy, które pociągają za sobą wniosek, że została dokonana zbrodnia na najważniejszych osobach w państwie??! Nie chcę przeklinać, ale trzeba być psychicznie chorym, żeby tak twierdzić publicznie nie mając do tego podstaw! Jeden badacz, tak. Ale kilku..nastu, więcej? Z tym trotyl to chyba nie ci ludzie motali, skarbie Trotyl był. Nie, nie było go. No dooobra, był. Znaczy się, to, że aparaty go wykryły, nie znaczy, że tam był. A nawet jak był, to on z pasty do butów. Nie chcę tego komentować. Każdy rozsądny człowiek domyśli się (czasem się trzeba czegoś domyślać, nie tylko łyk łyk z tv tudzież drogą osmozy) że to pętaki, które boją się jednym słówkiem uchybić Moskwie.

>Jeżeli masz inne zdanie, to przedstaw w skrócie ten sensowny scenariusz i to własnymi słowami, bo z góry zaznaczam, że z wypowiedziami podanych przez Ciebie "ekspertów" nie warto mi dyskutować. Dla ułatwienia podaję moją wersję, którą można zawrzeć w jednym zdaniu.
> Przy braku widoczności piloci świadomie zeszli poniżej bezpiecznej wysokości, zaczepili o drzewa; na grubszym drzewie samolot stracił 1/3 lewego skrzydła, wykonał pół beczki i rozbił się o ziemię.Masz coś bardziej racjonalnego do zaoferowania?

Twoi wybitni eksperci nasłali na Biniendę Szuladzińskiego, żeby obalił jego teorie. Szuladziński je zbadał i uznał, że zarzutów nie ma żadnych. I dołączył do nich. Tym sposobem wybitni eksperci dali rekomendację komuś, kto ich potem ośmieszył.
Moja teoria? Nikt nie ma racji. Upozorowany zamach. Lubię sobie sam pokombinować.

Michał ck

1 2 3 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365