 |
Eutanazja to samobójstwo. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-02-2013 12:02 | meercat (934 punktów) | Eutanazja to samobójstwo.
2 na 4 | www.racjonalista.pl/forum.php/p,83/s,515391Jestem zwolenniczka poglądu, że żyjemy w cywilizacji obłudy, gdzie przeciwstawienie natura-kultura to najmniejszy pikuś. Może mnie ktoś poprawi, ale jeśli mamy dopuścić eutanazję to musimy dopuścić samobójstwo a nawet morderstwo z litości. Innymi słowy dopóki samobójstwo jest "zakazane", nawet w czysto laickim sensie, to jakim cudem ma być dopuszczalna eutanazja? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Wacław (1038 punktów) | > www.racjonalista.pl/forum.php/p,83/s,515391> Jestem zwolenniczka poglądu, że żyjemy w cywilizacji obłudy, gdzie przeciwstawienie natura-kultura> to najmniejszy pikuś.> Może mnie ktoś poprawi, ale jeśli mamy dopuścić eutanazję to musimy dopuścić samobójstwo a nawet> morderstwo z litości.> Innymi słowy dopóki samobójstwo jest "zakazane", nawet w czysto laickim sensie, to jakim cudem ma> być dopuszczalna eutanazja?Eutanazja miałaby być dopuszczalna przy jasno zdefiniowanych przesłankach medycznych, a nie widzimisię chętnego odejść w nicość. Dlatego nie mieszał bym przypadków ludzi cierpiących fizycznie lub niemogących normalnie egzystować po ciężkich wypadkach z ludźmi skaczącymi z budynków z powodu ciężkiej depresji. Depresję można leczyć, chorób terminalnych na dzień dzisiejszy nie i jeśli ktoś nie chce cierpieć nie mając perspektyw na polepszenie to dlaczego odmawiać mu prawa skrócenia męczarni?
|
|
8 na 8 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Innymi słowy dopóki samobójstwo jest "zakazane", nawet w czysto laickim sensie, to jakim cudem ma >być dopuszczalna eutanazja?
Jest zakazane? Pod jaką karą?
Eutanazja jest szczególną formą samobójstwa. Jest to jedyny znany mi przypadek racjonalnego samobójstwa.
|
|
8 na 8 | Anna Salman (16360 punktów) | > ...jeśli mamy dopuścić eutanazję to musimy dopuścić samobójstwo a nawet morderstwo z litości.Raczej "zabójstwo z litości". Faktycznie, skoro tolerujemy, ba - akceptujemy zabójstwa z nienawiści (w obronie wartości itd.), czyli wojny napastnicze, tym bardziej okażmy "szczątkowy humanitaryzm" wobec cierpiących. > Innymi słowy dopóki samobójstwo jest "zakazane", nawet w czysto laickim sensie, to jakim cudem ma być dopuszczalna eutanazja?Samobójstwo jest nie tyle zakazane, co napiętnowane, a co najmniej nieakceptowalne społecznie (czyli obyczajowo zakazane). Samobójca musi się liczyć z tym, że jego rodzina zostanie narażona nawet na społeczny ostracyzm, a na pewno poniesie konsekwencje tego zdarzenia. Samobójstwo było do niedawna zakazane w niektórych krajach - np. w Wlk. Brytanii, gdzie osoba po nieudanej (rzecz jasna  ) próbie samobójczej stawała przed sądem. Według mnie taki występek powinien być karany śmiercią  . Zresztą - samobójstwo to jedyny przypadek, do którego zastosowanie może mieć pojęcie grzech śmiertelny.
|
|
 | | Grey (2102 punktów) | > osoba po nieudanej (rzecz jasna ) próbie samobójczej stawała przed sądem.Wiele osób popełnia samobójstwo w okolicznościach, które gwarantują odratowania, np. biorą tabletki i kładą opakowanie obok siebie, jeśli wiedzą, że ktoś za chwilę przyjdzie. To powinno być karane co najmniej poniesieniem kosztów leczenia. > Według mnie taki występek powinien być karany śmiercią .Zdecydowana przesada. Nie każdy robi to na złość ludziom. Niektórzy mają depresję albo nie widzą innego wyjścia z problemów. Poza tym, ratować kogoś po to, żeby go potem ukarać śmiercią - to całkiem bez sensu.
|
|
|  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | >Wiele osób popełnia samobójstwo w okolicznościach, które gwarantują odratowania, ... Nie popełnia, tylko podejmuje "próbę samobójczą", głównie w celu zwrócenia na siebie uwagi. Pisałam o czasach, gdy przepisy oparte były na regułach religijnych, a ludzie usiłujący popełnić samobójstwo rzeczywiście taki zamiar mieli, ale im nie wyszło. >Niektórzy mają depresję albo nie widzą innego wyjścia z problemów. Może trzeba było zauważyć ironię. Uzupełnię nawet, że autoironię, bo akurat mam depresję endogenną i skłonności samobójcze, stąd jestem ostatnią osobą, której trzeba tłumaczyć. >Poza tym, ratować kogoś po to, żeby go potem ukarać śmiercią - to całkiem bez sensu. To uwaga do Amerykanów. Był tam niedawno przypadek, gdy odratowano umierającego człowieka, aby wykonać na nim wyrok śmierci. Czyli w przypadku takiego prawnie sankcjonowanego morderstwa (bo tym właśnie jest kara śmierci), nie ma przeciwskazań?
|
|
 | 1 na 1 | Michal Jafron (95 punktów) |
> Samobójstwo było do niedawna zakazane w niektórych krajach - np. w Wlk. Brytanii, gdzie osoba po nieudanej (rzecz jasna ) próbie samobójczej stawała przed sądem. Według mnie taki występek powinien być karany śmiercią .> Zresztą - samobójstwo to jedyny przypadek, do którego zastosowanie może mieć pojęcie grzech śmiertelny.Jaki w ogóle skodeksowany, prawny wpływ można wywierać na potencjalnego samobójcę. Samobójstwo jest tak indywidualną kwestią, że ten co szczerze chce go dokonać nie może być przez nic powstrzymany i tak też się dzieje. Chyba, że bierze się pod uwagę te szczeniackie zabawy w samobójstwo.
|
|
|  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >Jaki w ogóle skodeksowany, prawny wpływ można wywierać na potencjalnego samobójcę. Ale obyczaj przez wieki wywierał silny wpływ, jeśli nawet nie na samobójcę (może czasem - z uwagi na dobro rodziny), to na jego rodzinę, która tuszowała samobójstwo. Do tej pory to się zdarza. Z drugiej strony są kultury, gdzie samobójstwo w pewnych okolicznościach było (może jest jeszcze?) czynem honorowym, np. Japonia i swego rodzaju przymusem. Przymusem jest też Sati. To są po prostu sposoby ograniczania suwerenności jednostki.
|
|
|  | 3 na 3 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > Jaki w ogóle skodeksowany, prawny wpływ można wywierać na potencjalnego samobójcę.> Samobójstwo jest tak indywidualną kwestią, że ten co szczerze chce go dokonać nie może być przez nic powstrzymany i tak też się dzieje.Świetnie powiedziane. Słysze czasem do tzw. pro-liferów że "nikt tak naprawdę nie chce umierać". Niech powiedzą to temu gościowi, który niedawno z braku innej możliwości zagłodził się na śmierć. To długie i bolesne umieranie, miał dużo czasu, żeby zmienić zdanie i pozwolić się nakarmić. www.tvn24.(*)dzil-sie-na-smierc,272673.html
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
 | 5 na 5 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>...jeśli mamy dopuścić eutanazję to musimy dopuścić samobójstwo a nawet morderstwo z litości. >Raczej "zabójstwo z litości".
Wolę termin "wspomagane samobójstwo".
Zabójstwo zakłada działanie bez konsultacji z zabijanym. A mówimy o ludziach, którzy chcą umrzeć ale nie są w stanie fizycznie tego dokonać, poza może odwodnieniem i zagłodzeniem się na śmierć. Ludziach tak zdeterminowanych, że są gotowi iść do sądu po zgodę na to, żeby ktoś im podał truciznę i nie został za to ukarany. Litość tego pomocnika nie jest warunkiem niezbędnym, wystarczy z uzna, że proszący ma prawo sam decydować o sobie.
Zabójstwem z litości byłoby np. zabicie osoby w stanie wegetatywnym albo z zaawansowanym Alzheimerem, czy np. głęboko upośledzonego, niezdolnego do życia noworodka. Kogoś kogo nam żal, ale kto niekoniecznie zdaje sobie sprawę ze swojego stanu.
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
|  | 3 na 3 | Anna Salman (16360 punktów) | >Zabójstwem z litości byłoby np. zabicie osoby w stanie wegetatywnym albo ... Kogoś kogo nam żal, ale kto niekoniecznie zdaje sobie sprawę ze swojego stanu. I to właśnie miałam na myśli. Autorka postu chyba też albo ją źle zrozumiałam. Ale "morderstwa z litości" na pewno nie ma. Dawniej dobijano rannych na polu bitwy i to był akt miłosierdzia - oni i tak by umarli, ale umieraliby godzinami. Wątpliwe jednak, żeby sami prosili, bo byłoby to już samobójstwo, czyli grzech.
|
|
6 na 6 | Michal Jafron (95 punktów) | Eutanazja w wielu przypadkach (chorobach zazwyczaj) należy się człowiekowi jak psu buda.
|
|
1 na 1 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Zawsze byłem za karaniem samobójców. Najlepiej karą śmierci. (oczywiście dotyczy to tylko udanych samobójstw)
|
|
2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | > Jestem zwolenniczka poglądu, że żyjemy w cywilizacji obłudyJa też, tyle że zwolennikiem  Zamiast nazywać rzeczy po imieniu, mówić wprost, bawimy się w jakieś gierki słowne. > Może mnie ktoś poprawi, ale jeśli mamy dopuścić eutanazję to musimy dopuścić samobójstwo a nawet> morderstwo z litości.Wychodzę z założenia, że czyjeś samobójstwo to czyiś wybór. Nie obchodzą mnie cudze wybory tak długo, jak nie są zagrożeniem dla innych. Cudze samobójstwo wkurzyłoby mnie, gdyby jakiś idiota postanowił skoczyć z dziesiątego piętra i wylądowałby na mojej głowie albo co gorsza na moim samochodzie. W pierwszym przypadku bym nie wybaczył, bo bym nie żył, w drugim bym nie wybaczył, bo samochody nie rosną na drzewach. Za to morderstwo z litości - tutaj jest nieco większy problem. Jestem przeciwko mordowaniu kogokolwiek, chyba że na wojnie, w obronie własnej bądź innych, albo na czyjeś życzenie, ale wtedy to nazywa się eutanazja. > Innymi słowy dopóki samobójstwo jest "zakazane", nawet w czysto laickim sensie, to jakim cudem ma> być dopuszczalna eutanazja?Nie mam zielonego pojęcia. Może dlatego, że ludzie chcący eutanazji to desperaci zdrowi na umyśle, a ludzie chcący popełnić samobójstwo to desperaci niekoniecznie zdrowi na umyśle?
|
|
 | | szarley (54913 punktów) | Ja obawiam się zmuszania do poddania się eutanazji. Po doświadczeniach z polską służbą zdrowia, ale też po obserwacji pewnego ciekawego zjawiska: W okresie wakacyjnym wzrasta ilość hospitalizowanych osób starszych (nie ja to zauważyłem ale lekarze) Niektóre rodziny oddają starsze osoby będące pod ich opieką do szpitala żeby... pojechać na wakacje. Boję się, że starsi ludzie, traktowani jak ciężar....
|
|
1 na 1 chesterx (739 punktów) (zablokowany) | Gdzie zakazane jest samobójstwo? W żadnym państwie z w miarę cywilizowanym prawem karnym samobójstwo jest zdepenalizowane, a zabójstwo, które można określić jako eutanazyjne, jest uprzywilejowanym typem tego przestępstwa, wynikającym właśnie stąd, że eutanazja nie jest do końca zdepenalizowana w naszym systemie prawnym. A dlaczego np. gdybym był spalony w 80% i reszta mojego życia wiązała by się z niewysłowionym cierpieniem, nie miałbym mieć wyboru, co zrobić ze swoim życiem? Czy naprawdę musiałbym się wieszać, a nie skorzystać z mniej bolesnego środka? Czy ktoś nie potrafi odróżnić samobójstwa z powodu nieudanego romansu i samobójstwa człowieka, który i tak umrze, ale wcześniej będzie cierpieć i dobrze o tym wie? Przecież nawet katoliccy rycerze mizerykordią nazwali sztylet, który skracał cierpienia. Swoją drogą uważam sam, że raczej eutanazja powinna być ograniczona do przypadków, gdy ktoś sam jest w pełni poczytalny. Decydowanie za kogoś jest dla mnie zbyt podejrzane, no chyba że wykluczając oczywiste przypadki.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|