 |
Dzień pamięci ofiar ideologii Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-03-2013 13:34 | Hodża (11172 punktów) | Dzień pamięci ofiar ideologii
11 na 13 | Dzisiaj, 5 marca, przypada 60 rocznica śmierci jednego z największych ludobójców w dziejach ludzkości, Józefa Wissarionowicza Dżugaszwili "Stalina". Liczba ofiar stalinowskiego terroru nie jest znana, szacunkowe obliczenia zawsze podają liczby powyżej dziesięciu milionów. Istnieją w różnych krajach przypadające w różnych dniach roku "dni pamięci ofiar komunizmu", również są w podobny sposób upamiętniane ofiary nazizmu, ofiary holokaustu czy - ogólniej - ofiary reżimów totalitarnych. Ograniczanie się w nazewnictwie tych sposobów upamiętniania tylko i wyłącznie do jednego typu politycznej opresji, skutkującej masowymi mordami, jest już ze swojej natury przydawaniem czysto politycznego składnika do czegoś, co powinno być rozpamiętywane nie w kontekście polityki, ale wartości kulturowych, których nie sposób sprowadzić do dyskusji nad jednym określonym typem totalitaryzmu.
Zauważyłem wśród niektórych dyskutantów na tym Forum przykrą a nawet wstrętną manierę retoryczną, która próbuje czasami przedstawiać rozmówcę broniącego postaw racjonalnych i krytycznych wobec wiary czy religii jako pogrobowców minionego systemu, sugerując różnego rodzaju powiązania ze strukturami i ideologią ancien regime. Myśl lewicowa, również reprezentowana na tym Forum, staje się dla wielu dyskutantów tego pokroju okazją do przedstawiania całego Forum w kategoriach czegoś w rodzaju marksistowskiego skansenu. To nie miejsce, by dyskutować z takim niezrozumieniem tego, czym jest wolna myśl. Mam jednak pewną propozycję, którą chciałbym poważnie rozważyć.
Otóż wydaje się, że na świecie nie ma jak dotąd jednego, międzynarodowego dnia, który by upamiętniał wszystkie ofiary cudzych przekonań, mordowane tylko i wyłącznie z powodu przyjętych za pewnik, nie sprawdzonych w żaden sposób wierzeń. Nie każda ideologia jest zbrodnicza; jednak każda, zwłaszcza ta, operująca radykalnymi dychotomiami między tym, co w danym systemie przekonań jest uważane za dobre a co za złe, jest potencjalnie zdolna do przekształcenia się w formację na wskroś zbrodniczą. Tak działo się z chrześcijaństwem w okresie, kiedy uzyskało swój państwowy i prawny wymiar, tak stało się z marksizmem czy pseudonaukowymi interpretacjami teorii Darwina. Stąd też byłoby, jak mi się wydaje, rzeczą wartą rozważenia, by środowiska racjonalistyczne, nie tylko w Polsce, ale w całym wolnym świecie, wprowadziły jeden dzień jako dzień upamiętniający wszystkie ofiary ideologii, bez względu na to, czy nazywać się będą religiami czy też tylko "historyczną koniecznością". Proponuję na ten dzień wyznaczyć właśnie datę śmierci Stalina - nie tylko ze względu na ogrom zbrodni, które wiążemy z tym dyktatorem, ale również i z tego względu, że dokonywane były w imię ideologii, używającej retoryki racjonalistycznej i odwołującej się do światopoglądu naukowego.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 | Dariusz Godyń (2403 punktów) | Odp: Dzień pamięci ofiar ideologii |
> Niestety - przyznaję rację Kulce. Ten dzień się źle kojarzy  Popieram opinię Kulki dodam tylko, że to nie dzień tylko osoba źle się kojarzy. Ustanawiając święto w rocznicę jego śmierci natychmiast do racjonalistów przyklei się określenie STALINIŚCI a raczej nie o to nam chodzi.  |
| Hodża (11172 punktów) | Odp: Dzień pamięci ofiar ideologii | > Popieram opinię Kulki dodam tylko, że to nie dzień tylko osoba źle się kojarzy. Ustanawiając święto w rocznicę jego śmierci natychmiast do racjonalistów przyklei się określenie STALINIŚCI a raczej nie o to nam chodzi.  Kurczę, co racja to racja. Zwykle ustanowienie święta w dniu czyjejś śmierci wiąże się z uznaniem go za patrona; dla mnie jest to dzień o tyle symboliczny, że historycznie stanowi pewną cezurę i początek odchodzenia od stalinizmu i najbardziej zbrodniczych jego praktyk. Tak - zgadzam się - ta data nie jest odpowiednia. Jakieś inne propozycje?
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
#18 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | Odp: Dzień pamięci ofiar ideologii | > Polecam tu artykuł Izdebskiego, także w kontekście naszej rozmowy o humanizmie chrześcijańskim. Był i owszem humanizm, ale jak szeroki i jak popularny?Serdecznie dziękuję za wskazanie tego tekstu. Przeczytałem, z początku tylko z zainteresowaniem ale pod koniec byłem pod silnym wrażeniem. Na marginesie, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że to sam Kościół swoim mataczeniem, swoim lawiranctwem ideowym pracuje nad poszerzeniem i sprecyzowaniem znaczenia tego, co sam określa mianem "diabelskiej przebiegłości". Tak, niewątpliwie, sami osiągnęli mistrzostwo w tej szczególnej dziedzinie. Poleciłbym ten właśnie artykuł tym wszystkim, którzy zaglądają na to forum a występują z krytyką idei lewicowych z pozycji "chrześcijańskich". Chrześcijaństwo w wymiarze społecznym takie, jakim je opisują ewangelie, tak się ma do rzeczywistości ideowej Kościoła Katolickiego jak pięść do nosa. Nic dodać, nic ująć - znakomity, robiący wrażenie artykuł. > PS. Warto korzystać z lektur poleconych, ale niech Pan sobie nie pozwoli, aby inni myśleli za Pana i nakazywali Panu określone książki do przeczytania, a innych zakazywali. Tym bardziej - niech Pan sobie nie pozwoli, aby inni dokonywali za Pana ocen słuszności i moralności.> Pozdrawiam.Na tyle, na ile jestem w stanie na to poświęcić czas, staram się pogłębić swoją wiedzę, zwłaszcza z zakresu filozofii. Tu najbardziej interesuje mnie historia myśli humanistycznej, w pewnym stopniu też filozofia nauki. Pozdrawiam serdecznie.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
#19 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | Odp: Dzień pamięci ofiar ideologii | . > Na tyle, na ile jestem w stanie na to poświęcić czas, staram się pogłębić swoją wiedzę, zwłaszcza z zakresu filozofii.> Tu najbardziej interesuje mnie historia myśli humanistycznej, w pewnym stopniu też filozofia nauki.Przy tych zainteresowaniach dobrze, aby Pan zajrzał do dwóch książek Bogdana Suchodolskiego Narodziny nowożytnej filozofii człowieka (1963) Rozwój nowożytnej filozofii człowieka (1967) Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
#20 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | Odp: Dzień pamięci ofiar ideologii | . > Zwróć uwagę, że nie piszę o dniu ofiar religii, tylko ideologii. A dzień, cóż - to do dyskusji; związek ze Stalinem, moim zdaniem, jest uzasadniony z uwagi między innymi na wielką liczbę ofiar (przypuszczalnie więcej niż nazizmu) ale i na tę okoliczność, że miało to się dokonywać w imię "ideałów humanizmu", "racjonalizmu". Warto zmierzyć się z tym problemem, bo coś mi się wydaje, że - o ile racjonaliści nie zajmą spektakularnego i bardzo wyrazistego stanowiska w konfrontacji zwłaszcza do zbrodni komunizmu, mogą się niebawem stać ofiarami medialnych nagonek jako komuchy, "czerwona hołota" itd. W pewnym momencie historii każdy wolnomyśliciel może stać się "komuchem" - nienawiść potrzebuje klarownych i prostych etykiet.Prostacy i tak będą używać prymitywnych etykiet. Dla wszelakich ideologicznych doktrynerów - czy to będą chrześcijanie, muzułmanie, naziści, komuniści, czy teraz w Polsce klerykałowie, Pisowcy i tego okolice - świat jest czarno biały, a oni są zawsze po tej słusznej stronie: ksiazki.wp(*)ilosci-do-Stalina,galeria.htmlŚwiat nigdy nie był czarno biały, a racje się różnie rozkładają. Sam widziałem dużą ilość idących ulicami płaczących Warszawiaków po śmierci Stalina. Oni naprawdę wtedy wierzyli, że zmarł mąż opatrznościowy - żywy Bóg na ziemi. (Łatwo ocenić Stalina i stalinowski, czy radziecki komunizm z dzisiejszej perspektywy.)Ale czy to była kompromitacja tamtych ludzi, czy swym pośmiertnym żalem kompromitowała się inteligencja? Czy kompromitowali się bardziej od dzisiejszych zaślepionych obrońców Kościoła, czy polityki PiS-u? Ja nie wiem? A Pan wie? Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
#21 3 na 3 meercat (934 punktów) (zablokowany) | Odp: Dzień pamięci ofiar ideologii | PiSowcy, nacjonaliści i anykomuniści będą zachwyceni Twoim pomysłem. Osobiście nie chciałabym, aby to forum było kuźnią pomysłów w guście prawicy. Od tego są prawicowe platformy.
Wolałabym zastanowić się najpierw nad Dniem Pamięci Ofiar Inkwizycji.
Komunizm był straszny przede wszystkim dla prawdziwych komunistów. W czasie czystek. Ale i tu odnajdujemy wiele przykładów prawdziwego heroizmu, gdy ludzie mimo etykietki "wroga ludu" nie wyrzekli się lewicowych ideałów.
I zgadzam się, że ludzie lewicy mogą czuć się poszkodowani, ale też nie ideologią, tylko jej wypaczeniem.
Może jestem staroświecka, ale ofiary ideologii upamiętniłabym datą związaną z faszyzmem.
|
#22 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | Odp: Dzień pamięci ofiar ideologii | > Ale czy to była kompromitacja tamtych ludzi, czy swym pośmiertnym żalem kompromitowała się inteligencja?To znowu temat - wiary. Ludzie wierzyli w Stalina a wiara ta była proporcjonalna do n-tej potęgi tajemnicy, która otaczała funkcjonowanie stalinowskiej maszynki do mięsa. Los przywódców KPP świadczy wymownie o tym, że nikomu nawet nie świtało, jak bardzo zbrodniczy jest to reżim. Pod tym względem nazizm był, że tak to ujmę, bardziej "otwarty" i prostolinijny - chociaż skłonny jestem dawać wiarę, że wielu Niemców rzeczywiście nie wiedziało nic o faktycznie dokonującym się ludobójstwie (czy się domyślali - tu znów trzeba by się zastanowić, sądzę, że w większości tak). Intelektualiści oczywiście mają wiele na sumieniu. Przykłady niemieckich uczonych i Heideggera są bardzo wymowne i powinny być przestrogą. > Czy kompromitowali się bardziej od dzisiejszych zaślepionych obrońców Kościoła, czy polityki PiS-u?Nie, bardziej nie - zważywszy właśnie na okoliczność łagodzącą, jaką jest faktyczny brak wiedzy na temat rozmiaru zbrodni stalinowskich. Natomiast ci współcześni Rosjanie, którzy składają kwiaty na grobie Stalina - kompromitują nie tylko siebie, ale cały system edukacyjny Rosji. Powinni się wszyscy Rosjanie strasznie tych obrazków wstydzić, cóż, na ile ich znam, wstyd jest ostatnią rzeczą, jakiej by można się po nich spodziewać.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
#23 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | Odp: Dzień pamięci ofiar ideologii | . > >>>Ale czy to była kompromitacja tamtych ludzi, czy swym pośmiertnym żalem kompromitowała się inteligencja?> To znowu temat - wiary. Ludzie wierzyli w Stalina a wiara ta była proporcjonalna do n-tej potęgi tajemnicy, która otaczała funkcjonowanie stalinowskiej maszynki do mięsa. (...) Pod tym względem nazizm był, że tak to ujmę, bardziej "otwarty" i prostolinijny - chociaż skłonny jestem dawać wiarę, że wielu Niemców rzeczywiście nie wiedziało nic o faktycznie dokonującym się ludobójstwie (czy się domyślali - tu znów trzeba by się zastanowić, sądzę, że w większości tak).Proszę zerknąć wyżej: www.racjonalista.pl/forum.php/s,552075#w552094Proszę zajrzeć do ostatniego rozdziału książki Gottfrieda Schramma. Nikt mnie nie namówił na komunizm, ale na antykomunizm też mnie nikt nie namówi. Jestem racjonalistą. Jako religioznawca nie wartościuję poszczególnych religii/ideologii wszystkie mają dla mnie tą samą wartość i to nie religia/ideologia jest przyczyną zła, a wiara w nią. Im wiara jest głębsza, bardziej fundamentalistyczna tym groźniejsza. Z drugiej strony to nic złego, gdy człowiek podda się emocjom i uwierzy w jakąś wizję, ale powinien pozostawić sobie możliwość do sceptycznych refleksji. Dlatego nie potrafię oceniać negatywnie ludzi, którzy dają się uwieść, natomiast oceniam krytycznie wszystkich trwających w zaślepieniu. Gdy fakty przeczą ich wierze, to tylko wspiera ich zacietrzewienie. Oni uważają się za tych "prawdziwych". > Intelektualiści oczywiście mają wiele na sumieniu.Zrobili też ogromnie dużo dobrego i w tym wypadku ma to, to samo znaczenie, gdyby napisał Pan: - ludzie mają dużo na sumieniu. > Przykłady niemieckich uczonych i Heideggera są bardzo wymowne i powinny być przestrogą.Tak, takich przykładów można wiele znaleźć. > >>>Czy kompromitowali się bardziej od dzisiejszych zaślepionych obrońców Kościoła, czy polityki PiS-u?> Nie, bardziej nie - zważywszy właśnie na okoliczność łagodzącą, jaką jest faktyczny brak wiedzy na temat rozmiaru zbrodni stalinowskich. Natomiast ci współcześni Rosjanie, którzy składają kwiaty na grobie Stalina - kompromitują nie tylko siebie, ale cały system edukacyjny Rosji.Jest Pan tego pewien? Schramm: W okresie istnienia systemu radzieckiego faktycznie udały się rzeczy zdumiewające: szybka rozbudowa radzieckiego przemysłu, rewolucja edukacyjna na wielką skalę, zwycięstwo nad faszystowskim najeźdźcą, stworzenie imperium, które rozciągało się od Europy Środkowej po Kuryle, a nawet dalekie wpływy, które pomogły wygrać Mao w Chinach w 1949 roku. W latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku pozytywne echo państwa radzieckiego na Zachodzie wykraczało daleko poza szeregi zachodnich komunistów. Kto domagał się radykalnego postępu społecznego krytykował kapitalizm w swoim kraju, od razu przywoływał bolszewików. Czyż nie zrównali w prawach uciśnionych wcześniej narodów w wieloetnicznym państwie? Czyż nie przywrócili godności kobietom, dając im na przykład poprzez legalizację aborcji więcej swobód niż na Zachodzie? Czyż nie udała się wielka ofensywa edukacyjna, która zlikwidowała analfabetyzm i umożliwiła awans społeczny warstwom wcześniej dyskryminowanym? Czyż dzięki niej w Związku Radzieckim nie stało się możliwe pełne zatrudnienie? W tym kontekście nie powinno dziwić, że około 1930 roku wśród wcale niemałych kręgów światowej lewicy dominowało przekonanie, iż bolszewicy stworzyli podstawy pod nowy, lepszy ustrój, który wystarczy już tylko dalej rozbudowywać. (...)
Panujący system dowiódł reformami wprowadzonymi w 1906 roku swojej zdolności do przemian. Szybkie sukcesy, jakie w ciągu niewielu jeszcze pozostałych lat pokoju udało się osiągnąć w najróżniejszych dziedzinach, pokazywały, że droga była słuszna. Przypuszczalnie nastąpiłyby dalsze korekty panującego systemu, gdyby nie wybuchła fatalna I wojna światowa. Gdy przemówiły armaty, reżim carski został poddany ciężkiej próbie, przy której musiał się załamać. W 1914 roku produkcja przemysłowa Rosji dawała jej już czwarte miejsce w świecie. Gdyby dane jej było nadal kroczyć drogą reform bez bolszewickiej rewolucji, z wielkim prawdopodobieństwem zasiadałaby dziś w gronie największych i najlepiej rozwiniętych potęg przemysłowych nie tylko jako dopraszany z uprzejmości obserwator, lecz jako pełnoprawny członek. Komunizm obiecał masom, że gdy zapanuje ustrój socjalistyczny, będą żyć o wiele lepiej niż towarzysze klasowi na Zachodzie, którzy przecież jęczeli pod kapitalistycznym jarzmem. (...)
Pozostało ogromne terytorium, na którym jest wiele fabryk oraz funkcjonują wysoko rozwinięta astronautyka i najnowocześniejszy system militarny. Państwa, które powstały po rozpadzie Związku Radzieckiego, przewyższają inne kraje rozwijające się szeroko rozbudowaną strukturą instytucji edukacyjnych, które istniały we wszystkich częściach kraju. Jestem pewien, że "Nowi Rosjanie" kwiatów Stalinowi nie składają. Składają je ci, którym za "komunizmu" lepiej było i czy nie dziwi Pana, że jest ich tak dużo? > Powinni się wszyscy Rosjanie strasznie tych obrazków wstydzić, cóż, na ile ich znam, wstyd jest ostatnią rzeczą, jakiej by można się po nich spodziewać.A może poczyta Pan sobie wspomnienia o Rosjanach Sybiraków, tylko tych którzy tam byli, a nie tych którzy się pod Sybiraków podczepiają. Trzeba umieć odróżniać naród od władzy. Tam w Rosji, czy to carskiej, czy radzieckiej. W dzisiejszej Polsce też nie wszyscy chcieliby pracować w służbach specjalnych, czy IPN, do tego potrzebnym jest specjalny charakter. Powtórzę: Świat nie jest czarno biały.Społeczna rzeczywistość jest bardzo złożona i człowiek inteligentny powinien to dostrzegać. Pozdrawiam. @@@ . |
#24 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | Odp: Dzień pamięci ofiar ideologii | > Nikt mnie nie namówił na komunizm, ale na antykomunizm też mnie nikt nie namówi. Jestem racjonalistą.Katolicyzm? Ja, niewierzący? Komunizm? Ja, niewierzący? (Gombrowicz, Testament). Jego twórczość krążyła wokół pojęcia formy; silne przekonania, wiara, można ujmować jako formy umysłu. Są do pewnego stopnia niezbędne. Myślę, że kwestia stosunku do wiary jest powiązana ściśle z kwestią ciekawości świata, pewną dyspozycją poznawczą, która każe człowiekowi dążyć do rzetelnej wiedzy, ugruntowanej, sprawdzonej. Chyba nie powinniśmy oczekiwać od kogoś, dla kogo lekcje historii czy geografii w szkole podstawowej stanowiły udrękę, że wzniesie się ponad sufit wiary, wbudowany mu przez rodziców i salkę katechetyczną. Niektórzy po prostu nie są ciekawi świata, ba, uważają, że przyszło im żyć na stercie kompostu. Ktoś taki pozostanie na etapie wyobrażeń, w których drewniana stoczona kornikami Matka Boska jest rzeczywiście oznaką innej, lepszej rzeczywistości. Doświadczenia środowiskowe pierwszych lat życia i pewne dziedziczne zapewne skłonności chyba determinują to, czy ktoś będzie wytrwale szukał, czy zadowoli się intelektualnymi ochłapami (obojętne, czy ich źródłem będzie proboszcz czy sekretarz partii). > Jako religioznawca nie wartościuję poszczególnych religii/ideologii wszystkie mają dla mnie tą samą wartość i to nie religia/ideologia jest przyczyną zła, a wiara w nią. Im wiara jest głębsza, bardziej fundamentalistyczna tym groźniejsza.Podzielam ten pogląd w pełni. Dodam, że wykrystalizował się on w dużej mierze dzięki lekturze Pańskich wypowiedzi na tym forum. > Zrobili też ogromnie dużo dobrego i w tym wypadku ma to, to samo znaczenie, gdyby napisał Pan: - ludzie mają dużo na sumieniu.Niezupełnie. Dla wielu ludzi (zwłaszcza w tamtych ponurych czasach) ludzie nauki stanowili wielki autorytet. Podobnie, jak kapłani. Niestety, ten kapitał zaufania często, zbyt często bywał nadużywany - czy to z powodów braku jasno określonych zasad etycznych, które również powinny ograniczać naukowców, czy z racji cynicznych manipulacji politycznych. Należąc (formalnie) do klasy społecznej ludzi niewykształconych chciałbym móc mieć do nich więcej zaufania, stąd też i zarzuty, jakie im stawiam, są inne niż krytyka "zwykłego człowieka"; uczony wszak jest tym, który wie i widzi więcej i dalej, i który rozumu właśnie powinien używać nie przeciw ludziom, ale dla ogólnego pożytku.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
| exbyły (17 punktów) | Odp: Dzień pamięci ofiar ideologii |
Kiedyś dumałem sobie jaki byłby najsprytniejszy system totalitarny. I wymyśliłem, że wystarczyłoby aby członkowie rządu, posłowie, senatorzy, cała budżetówka, a szczególnie policja, służba zdrowia, nauczyciele rozdwoili się na oficjalnych przedstawicieli państwa i na świat podziemia, może nawet przestępczy. Organizując świat podziemia jako persony incognito wymyśliłyby jak Piotr Wierchowieński (patrz-"Biesy" Fiodora Dostojewskiego) tajne stowarzyszenia, gangi czy też ekipy i znalazłyby swoje ofiary typu Szatowa (postać z "Biesów"), które by wiązały ich wymuszając zmowę milczenia. Solidarność i lojalność w takiej grupie byłaby najważniejsza. W ten sposób mogliby kontrolować wszystko i wszystkich. Legalny rząd uchwala ustawę przeciwko pedofilom, a w podziemiu business rozwija się jak nigdy, itd itp... Mam nadzieję, że to nie pomysł w imię rozdwojenia państwa na oficjalne i incognito. Nasz Sejm właśnie uchwalił jakieś ustawy przeciwko prześladowaniom, a ja już jestem przerażony, że prześladowania się wzmogą. Dlaczego dzień śmierci Stalina? Może w imię komunizmu? Czy o to chodzi aby być wodą na czyjś młyn? To moja kolejna symulacja science-fiction.
|
#26 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | Odp: Dzień pamięci ofiar ideologii |
> >>>{Intelektualiści} Zrobili też ogromnie dużo dobrego i w tym wypadku ma to, to samo znaczenie, gdyby napisał Pan: - ludzie mają dużo na sumieniu.> Niezupełnie. Dla wielu ludzi (zwłaszcza w tamtych ponurych czasach) ludzie nauki stanowili wielki autorytet.Człowiek nauki wcale nie musi być intelektualistą, ale dla mnie nadal ludzie nauki i intelektualiści stanowią wielki autorytet, choć nigdy nie zapominam, że to tylko ludzie. > Podobnie, jak kapłani.Nie, kapłani i wodzowie pełnią inne role społeczne. > Niestety, ten kapitał zaufania często, zbyt często bywał nadużywany - czy to z powodów braku jasno określonych zasad etycznych, które również powinny ograniczać naukowców, czy z racji cynicznych manipulacji politycznych.Bywał, gdyż intelektualiści to ludzie i dlatego inteligentny człowiek bierze krytycznie ich rozważania pod uwagę we własnych refleksjach intelektualnych, ale nigdy nie wierzy bezgranicznie ani nim, ani tym bardziej w nich. Jakoś nie bałem się podejmować dyskusji i polemiki z największymi autorytetami jakich udało mi się spotkać. Zresztą książki - szczególnie te poważne filozoficzne i naukowe - zawsze służyły mi do rozmowy z niedostępnymi inaczej - mądrymi ludźmi. Mogę się z kimś zgadzać lub nie, ale nigdy nikogo nie będę czytał na kolanach i piał z zachwytu nad jego mądrością. > Należąc (formalnie) do klasy społecznej ludzi niewykształconychTo ma znaczenie, gdy Pan się o pracę stara. Inteligencję zdobywa się w darze po przodkach, a wiedzę należy zdobywać samemu. Szkoły poprzez egzaminy służą głównie dyscyplinowaniu do przyswajania wymaganej partii wiedzy. > chciałbym móc mieć do nich więcej zaufania,Im szybciej Pan się wyzwoli z zaufania (szczególnie bezgranicznego) formalnym i nieformalnym autorytetom, tym szybciej osiągnie Pan optymalny dla Pańskich możliwości poziom intelektualny. Racjonaliści za swoje naczelne hasło uważają: Kantowskie Sapere aude - "Miej odwagę posługiwać się własnym rozumem".> stąd też i zarzuty, jakie im stawiam, są inne niż krytyka "zwykłego człowieka"; uczony wszak jest tym, który wie i widzi więcej i dalej, i który rozumu właśnie powinien używać nie przeciw ludziom, ale dla ogólnego pożytku.Czasem widzi i rozumie więcej, a czasem to np. ks. abp prof. zw. dr hab. będący depozytariuszem Prawdy, który widzi aż tak daleko, że już zupełnie rzeczywistości nie dostrzega. Takie pseudointelektualne mocno utytułowane balony nie tylko są wśród kapłanów. Świeckich to też dotyczy. Głupota żadnych tytułów się nie wstydzi. Dlatego polecam krytyczną racjonalną postawę wobec wszystkich i wszystkiego. Oczywiście warto mieć swoje autorytety, od których zaczerpniemy własną wiedzę i swoją mądrość. Ja takich pierwszoplanowych autorytetów mam kilkudziesiąt a drugoplanowych kilkuset. Od każdego coś tam - co mi pasowało - wziąłem i swój światopogląd zbudowałem. Panu też to polecam.Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
1 2 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|