 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-05-2013 00:11 | worek kości (2937 punktów) | Odp: PiS a gospodarka
-1 na 1 | >Za wolność i prawdę Giordano_Bruno
Za jaką prawdę oddał życie Bruno?
bembergiem w berg | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | pawel_wr (4297 punktów) | Odp: PiS a gospodarka |
>Za jaką prawdę oddał życie Bruno?
Ty nie wiesz tego ? Dziwne , bo wypowiadasz się tutaj jak największy znawca teologii , historii katolicyzmu , żarliwy obrońca (pół)prawd biblijnych.
|
|
9 na 9 | panTeista (6808 punktów) | >>Za wolność i prawdę Giordano_Bruno >Za jaką prawdę oddał życie Bruno?
że nieprawdziwe są podstawowe dogmaty wiary katolickiej że Wszechświat jest nieskończony i wieczny, składa się z licznych światów. Czyni to nieprawdziwym dogmat o stworzeniu świata przez Boga że Wszechświat jest wieczny, a światom które go tworzą przypisana jest zasada ruchu - nie są one zaś jak sądzono, poruszane przez jakieś sfery stałe bądź anioły że jest wielkim bluźnierstwem ze strony katolików twierdzić, jakoby chleb przemieniał się w ciało; że Dziewica nie mogła porodzić że nie ma piekła i nikt nie jest skazany na karę wieczną że liturgia i uczestnictwo w praktykach religijnych to wynik zabobonu wynikającego z ignorancji że materia jest podłożem wszystkich rzeczy i wyłania z siebie wszystkie formy że we Wszechświecie, znajduje się wielość słońc/gwiazd obieganych przez własne planety że Ziemia krąży dookoła Słońca, wirując jednocześnie dookoła własnej osi. Poszedł jednak dalej niż Mikołaj Kopernik, zakładając, iż gwiazdy widoczne na nieboskłonie stanowią inne, odległe słońca rozrzucone w przestrzeni nieskończonego Wszechświata. Słońca, dookoła których krążą ich własne planety że Wszechświat porusza się dzięki własnemu impetowi, nie zaś za sprawą zewnętrznych wpływów. że Ziemia jest po prostu jednym z wielu podobnych ciał niebieskich, podobnie jak i Słońce że czas i przestrzeń są nieskończone. W tak pomyślanym, stabilnym Wszechświecie nie było miejsca na takie chrześcijańskie pojęcia jak: boska kreacja bytów, czy Sąd Ostateczny że pojedyncze słońce/gwiazda wraz z jej planetami są podstawową jednostkę konstrukcyjną Wszechświata. Liczba takich systemów planetarnych, podobnie jak przestrzeń samego Wszechświata, są nieskończone że komety są błądzącymi w przestrzeni fragmentami byłych gwiazd, nie zaś - jak u innych autorów w tamtych czasach - ulotnymi tworami, narzędziami boga, czy niebiańskimi posłańcami
Maitrea Budda
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
 | | worek kości (2937 punktów) | > >>Za wolność i prawdę Giordano_Bruno> >Za jaką prawdę oddał życie Bruno?Zdaje się, że wrzuciłeś wszystko co znalazłeś na wikipedii o Bruno, ale moje pytanie było bardziej szczegółowe - nie chodziło mi o poglądy Bruna, tylko o treść oskarżenia - za co został Bruno skazany? Na angielskiej wiki widnieje taka lista zarzutów: Cytat: holding opinions contrary to the Catholic faith and speaking against it and its ministers; holding opinions contrary to the Catholic faith about the Trinity, divinity of Christ, and Incarnation; holding opinions contrary to the Catholic faith pertaining to Jesus as Christ; holding opinions contrary to the Catholic faith regarding the virginity of Mary, mother of Jesus; holding opinions contrary to the Catholic faith about both Transubstantiation and Mass; claiming the existence of a plurality of worlds and their eternity; believing in metempsychosis and in the transmigration of the human soul into brutes, and; dealing in magics and divination.
Wynika z tego, że Bruno nie został skazany za swoje twierdzenia filozoficzne, tylko za atak na kościelne dogmaty. Oczywiście można protestować, że to niedobrze, że kogoś się skazuje za poglądy, ale nawet dzisiaj można pójść do więzienia, jak się np. neguje Holocaust, a i pracę można stracić za odrzucanie np. teorii ewolucji.
bembergiem w berg
|
|
|  | 6 na 6 | panTeista (6808 punktów) | >Zdaje się, że wrzuciłeś wszystko co znalazłeś na wikipedii o Bruno,
Gdybym wrzucił wszystko, to Ty niemiałbyś materiału do przekopiowania.
>ale moje pytanie było bardziej szczegółowe - nie chodziło mi o poglądy Bruna, tylko o treść oskarżenia - za co został Bruno skazany? >Wynika z tego, że Bruno nie został skazany za swoje twierdzenia filozoficzne, tylko za atak na kościelne dogmaty.
Czyli wiesz za co Bruno został skazany. Tylko za atak na kościelne dogmaty. A dogmaty Kościelne zawierają twierdzenia przeciwne do tych poglądów które przedstawiłem. Atak był poprzez głoszenie poglądów i odmowę ich odwołania. Dogmaty Kościelne przeciwne wymienionym poglądom Bruna są fałszywe. Wykopiowane poglądy Bruna są prawdą. I za tę prawdę Bruno został pozbawiony życia.
>Oczywiście można protestować, że to niedobrze, że kogoś się skazuje za poglądy, ale nawet dzisiaj można pójść do więzienia, jak się np. neguje Holocaust, a i pracę można stracić za odrzucanie np. teorii ewolucji.
Negacja Holocaustu to oczywiste, potworne, odrażające kłamstwo. Ty nie dostrzegasz w tym zła? Nie dziwi mnie, że pracodawca selekcjonuje swoich pracowników- zacofanych zastępuje ludźmi rozsądnymi.
Maitrea Budda
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
| |  | | worek kości (2937 punktów) | >nawet dzisiaj można pójść do więzienia, jak się np. neguje Holocaust, a i pracę można stracić za odrzucanie np. teorii ewolucji. >Negacja Holocaustu to oczywiste, potworne, odrażające kłamstwo. Ty nie dostrzegasz w tym zła? >Nie dziwi mnie, że pracodawca selekcjonuje swoich pracowników- zacofanych zastępuje ludźmi rozsądnymi.
No a w czasach Bruno takim oczywistym, potwornym i odrażającym złem było negowanie prawdziwości katolickiej doktryny. Podobnie naukowe twierdzenia Bruno nie były podparte logicznym rozumowaniem, ale mistycznymi wizjami; i chociaż niektóre jego intuicje mogą się z dzisiejszej perspektywy wydawać trafne, to ciężko się dziwić ówczesnym, że nie byli skłonni ich przyjąć "na wiarę".
bembergiem w berg
|
|
| | |  | 5 na 5 | panTeista (6808 punktów) | >>Negacja Holocaustu to oczywiste, potworne, odrażające kłamstwo. Ty nie dostrzegasz w tym zła? >No a w czasach Bruno takim oczywistym, potwornym i odrażającym złem było negowanie prawdziwości katolickiej doktryny.
Na Holocaust są oczywiste dowody rzeczowe, na katolickie doktryny brak dowodów. Prawdziwe fakty a wiara to zasadnicza różnica.
>to ciężko się dziwić ówczesnym, że nie byli skłonni ich przyjąć "na wiarę".
Winą Kościoła nie jest odrzucenie poglądów Bruno ale pozbawienie go życia.
Maitrea Budda
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
| | | |  | -5 na 5 | worek kości (2937 punktów) | >Winą Kościoła nie jest odrzucenie poglądów Bruno ale pozbawienie go życia.
Bruno miał wiele okazji, aby odwołać swoje słowa i chociaż doskonale wiedział, co mu grozi, szedł w zaparte. Czy to racjonalne?
bembergiem w berg
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | panTeista (6808 punktów) | Odp: Fizyczna likwidacja oponentów przez Kościół | >>Winą Kościoła nie jest odrzucenie poglądów Bruno ale pozbawienie go życia. >Bruno miał wiele okazji, aby odwołać swoje słowa i chociaż doskonale wiedział, co mu grozi, szedł w zaparte. Czy to racjonalne?
Nie chodzi tutaj o ocenę czy Bruno postąpił racjonalnie, podtrzymując zaprzeczenie dogmatom Kościelnym. Chodzi o to że został pozbawiony życia za prawdę.
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >Chodzi o to że został pozbawiony życia za prawdę.
Prawda, prawda, cóż to jest prawda? Załóżmy, że Bruno został pozbawiony życia za twierdzenia, które głosił. Czy te twierdzenia były prawdziwe i dobrze uzasadnione? Załóżmy, że były prawdziwe. Pozostaje problem uzasadnienia. Czy Bruno potrafił swoje twierdzenia udowodnić? Nie potrafił. Nawet nie doszedł do nich przy pomocy metod naukowych, tylko religijnych spekulacji. Czy religijne spekulacje mogą nam powiedzieć prawdę o świecie? Jasne, że mogą. Czy powinniśmy w nie wierzyć bez dowodu? No raczej nie. Czemu więc dziwisz się, że sąd inkwizycyjny nie traktował twierdzeń Bruna poważnie?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > sąd inkwizycyjny nie traktował twierdzeń Bruna poważnie Czy Bruno został potraktowany tak, jak jego twierdzenia?
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >> sąd inkwizycyjny nie traktował twierdzeń Bruna poważnie >Czy Bruno został potraktowany tak, jak jego twierdzenia?
Wydaje mi się, że Bruno miał mnóstwo okazji, żeby odwołać swoje twierdzenia. Jeśli uroiło mu się coś, co przypadkiem było prawdziwe, ale nie potrafił tego udowodnić, a za głoszenie tego groziła mu śmierć, no to chyba zawiódł go instynkt samozachowawczy.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | > nie potrafił tego udowodnić, a za głoszenie tego groziła mu śmierć, no to chyba zawiódł go instynkt samozachowawczy. Może zbyt dosłownie i ufnie traktował piąte przykazanie?
|
|
| | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >> nie potrafił tego udowodnić, a za głoszenie tego groziła mu śmierć, no to chyba zawiódł go instynkt samozachowawczy. >Może zbyt dosłownie i ufnie traktował piąte przykazanie?
Któż może wiedzieć, co mieli w głowach ówcześni ludzie?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | doppelganger (3218 punktów) | > >> nie potrafił tego udowodnić, a za głoszenie tego groziła mu śmierć, no to chyba zawiódł go instynkt samozachowawczy.> >Może zbyt dosłownie i ufnie traktował piąte przykazanie?> Któż może wiedzieć, co mieli w głowach ówcześni ludzie?Ten całkiem rozsądne pytanie retoryczne proponuję teraz odnieść do czasów kiedy kompilowano Biblię. Może niektóre sprawy zobaczymy nagle w innym świetle?  Jeśli jednak dalej nic się nie zmieni, warto uświadomić się że zachodzi tutaj błąd konfirmacji.Zmiana światopoglądowa (ale taka diametralna jaką np. jest świadome odrzucenie wiary w bogów) wymaga przede wszystkim odpowiednich cech charakteru (upór, odwaga, szczerość w stosunku do swojego umysłu) oraz odrobiny inteligencji (np. logiczne myślenie) i wiedzy. Wydaje mi się, że pierwszy składnik jest chyba najważniejszy, gdyż ludzi z jakimś poziomem wiedzy i inteligencji jest sporo, a jednak rzadko przekłada się to na ateizm. O wiele więcej jest konformistów i koniunkturalistów, którzy nie chcą/nie potrafią zerwać z siebie kajdan wiary wpajanej od dziecka.
Niezmiernie trudno - i potrzeba do tego fantastycznej odwagi - przezwyciężyć wybiórczy charakter własnej ideologii. Właśnie dlatego, że nasza tożsamość wiąże się z tym, w co wierzymy/wiemy, nie jesteśmy w stanie korygować swej wiary. Niełatwe, ale wykonalne.
Odnośnie mechanizmów psychologicznych to działa tutaj również to co nazywamy efektem potwierdzenia/błędem konfirmacji lub confirmation bias, czyli tendencji do preferowania informacji, które potwierdzają nasze wcześniejsze oczekiwania i hipotezy, niezależnie od tego, czy te informacje są prawdziwe. Powoduje, że ludzie poszukują informacji i zapamiętują je w sposób selektywny, interpretując je w błędny sposób. Efekt ten jest szczególnie silny w przypadku zagadnień wywołujących silne emocje i dotyczących mocno ugruntowanych opinii. Jest to mało racjonalne zachowanie, ale nie omija nawet ludzi którzy za racjonalistów się uważają. - post źródłowy.
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." - A. Einstein
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >Zmiana światopoglądowa
To wszystko jest bardzo ładne, ale dlaczego odwaga i inteligencja miałaby charakteryzować tylko kogoś, kto odrzuca wiarę? Z punktu widzenia teisty, ktoś kto się nawraca, też jest odważny i mądry. Zdaje się, że to działa w obie strony.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 9 na 9 | doppelganger (3218 punktów) | >>Zmiana światopoglądowa >To wszystko jest bardzo ładne, ale dlaczego odwaga i inteligencja miałaby charakteryzować tylko kogoś, kto odrzuca wiarę?
Świadomy sprzeciw indoktrynacji religijnej (najczęściej brutalnie wtłaczanej w niewinne umysły dzieci których umysły są jak wiadomo bezbronne na tym etapie), a w konsekwencji odrzucenie wiary, jest świadectwem zdrowego umysłu i odwagi właśnie. Dlatego podziwiam ludzi którzy odrzucają wiarę i religię na podstawie racjonalizmu.
>Z punktu widzenia teisty, ktoś kto się nawraca, też jest odważny i mądry.
Punkt widzenie teisty na zawsze pozostanie punktem widzenia zindoktrynowanym. Dlatego pozostaje poza sporem. Ateisty nikt nie indoktrynuje, a jego umysł pozostaje wolny od religijnych urojeń, ergo jego zdolności poznawcze świata pozostają niezaburzone. Takie "nawrócenie" najczęściej jest tylko smutną konsekwencją gwałtu intelektualnego dokonanego przez religię w dzieciństwie. Niektórzy są za słabi aby się temu oprzeć i czasem ulegają. Wtedy religia tryumfalnie ogłasza tzw. "nawrócenie".
Myślałem że to jasne - tylu ludzi Ci już podobne problemy na tym forum tłumaczyło. Nie czytasz ich w ogóle? Czy jednak zachodzi błąd konfirmacji?
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." - A. Einstein
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | > Świadomy sprzeciw indoktrynacji religijnej (najczęściej brutalnie wtłaczanej w niewinne umysły dzieci których umysły są jak wiadomo bezbronne na tym etapie), a w konsekwencji odrzucenie wiary, jest świadectwem zdrowego umysłu i odwagi właśnie.Zupełnie jakby nie można było kogoś indoktrynować ateistycznie, no naprawdę. > Dlatego podziwiam ludzi którzy odrzucają wiarę i religię na podstawie racjonalizmu.Masz do tego prawo, ale Twój podziw wynika z Twojej prywatnej opinii, że brak wiary w Boga jest lepszy, niż wiary w Boga obecność. > >Z punktu widzenia teisty, ktoś kto się nawraca, też jest odważny i mądry.> Punkt widzenie teisty na zawsze pozostanie punktem widzenia zindoktrynowanym."Przez dwa dowolne punkty można przeprowadzić prostą" - to jest porządny, uczciwy aksjomat. Ale to co Ty napisałeś, to przecież jakieś uprzedzenie jest, ani to fakt, ani odkrycie - no normalnie czysta ideologia. > Dlatego pozostaje poza sporem.In your opinion, in your opinion... > Ateisty nikt nie indoktrynuje, a jego umysł pozostaje wolny od religijnych urojeń, ergo jego zdolności poznawcze świata pozostają niezaburzone.Piękny obrazek. Mam tylko kilka zastrzeżeń: > Ateisty nikt nie indoktrynujeCytat:Od 1967 r. do końca totalitarnego reżimu praktyki religijne (w Albanii) były zakazane, a kraj oficjalnie proklamował ateizm, czyniąc tym samym precedens w historii. Albańczycy dorastający w tym okresie nigdy nie byli nauczani religii i jako dorośli zostali agnostykami lub ateistami. pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm_państwowy> jego umysł pozostaje wolny od religijnych urojeńwww.youtube.com/watch?v=tZsVP2WoE9E> jego zdolności poznawcze świata pozostają niezaburzoneA jednak twierdzenie o nieistnieniu Boga uznaje za pewne, mimo istnienia argumentów za istnieniem Boga, które nie zostały jednoznacznie obalone. > Myślałem że to jasne - tylu ludzi Ci już podobne problemy na tym forum tłumaczyło. Nie czytasz ich w ogóle? Czy jednak zachodzi błąd konfirmacji?Ale oczywiście gromadzenie na forum tekstów, które głoszą to samo i aprioryczne traktowanie strony przeciwnej jako "poznawczo zaburzoną" to nie jest błąd konfirmacji.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 9 na 9 | doppelganger (3218 punktów) | Nie odniosę się już do poszczególnym zagadnień gdyż widzę, że to jest bezcelowe. Na dodatek, nie widzę potrzeby strzępienia języka - panowie Andrzej Bogusławski i Jacek Głodzik zrobili to już za mnie w innych miejscach. A kulka_na_mole przestrzegał! Czasami chcę wierzyć (nazwij mnie więc człowiekiem wierzącym), że widzisz jakieś światełko w tunelu. Potem czytam Twoje odpowiedzi w innych wątkach i przychodzi otrzeźwienie. Niesamowite, jak obietnica fikcyjnych gruszek na pośmiertnej wierzbie może wypaczyć ludzkie myślenie. Religijny majstersztyk i manipulacja doskonała.
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." - A. Einstein
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | Aż człowiek ma ochotę zacytować klasyka: Cytat:Odnośnie mechanizmów psychologicznych to działa tutaj również to co nazywamy efektem potwierdzenia/błędem konfirmacji lub confirmation bias, czyli tendencji do preferowania informacji, które potwierdzają nasze wcześniejsze oczekiwania i hipotezy, niezależnie od tego, czy te informacje są prawdziwe. Powoduje, że ludzie poszukują informacji i zapamiętują je w sposób selektywny, interpretując je w błędny sposób. Efekt ten jest szczególnie silny w przypadku zagadnień wywołujących silne emocje i dotyczących mocno ugruntowanych opinii. Jest to mało racjonalne zachowanie, ale nie omija nawet ludzi którzy za racjonalistów się uważają. Confirmation bias is a bitch...
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | doppelganger (3218 punktów) | >Aż człowiek ma ochotę zacytować klasyka: [...] >Confirmation bias is a bitch...
Urodziłeś się jako człowiek niewierzący w bogów? Tak. Ja zresztą też.
Zostałeś poddany religijnej indoktrynacji w dzieciństwie? Zapewne tak. Ja zresztą też.
Miałeś w sobie dość odwagi i uczciwości aby tę indoktrynację na późniejszym etapie odrzucić? Jak widać nie. Ja tak, choć to proces długotrwały.
Ja tylko odrzuciłem na siłę wtłoczoną mi indoktrynację i powróciłem do stanu naturalnego. Nie ma tu żadnej nowej ideologii jak próbujesz to usilnie zmanipulować ani błędu konfirmacji.
Quod erat demonstrandum.
Czas już spuścić nad Tobą zasłonę wstydu i milczenia.
Pozdrawiam
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." - A. Einstein
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Ja tylko odrzuciłem na siłę wtłoczoną mi indoktrynację i powróciłem do stanu naturalnego.
No cóż, urodziłeś się również jako człowiek, który nie potrafi jeździć na rowerze - czy tego też się powinieneś odczuć? Czytanie i pisanie to nie jest coś, z czym przychodzimy na świat - out? Argument ze stanu naturalnego wydaje mi się dość słaby, niby czemu nauka religii miałaby być przeciwko naturze, a nauka tabliczki mnożenia zgodna z naturą?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | >niby czemu nauka religii miałaby być przeciwko naturze,
Według tej "nauki" jakoby chleb przemienia się w ciało.
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >>niby czemu nauka religii miałaby być przeciwko naturze, >Według tej "nauki" jakoby chleb przemienia się w ciało.
Przemienia się tylko na poziomie arystotelesowskiej substancji. Wyjaśnienie tego zjawiska jest natury filozoficznej, a nie przyrodniczej.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | >>Według tej "nauki" jakoby chleb przemienia się w ciało. >Wyjaśnienie tego zjawiska jest natury filozoficznej, a nie przyrodniczej.
Tu nie ma nic do wyjaśniania. Zaklęcia nad wyrobem piekarskim nie zamieniają go w ciało.
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Tu nie ma nic do wyjaśniania. Zaklęcia nad wyrobem piekarskim nie zamieniają go w ciało.
Skąd wiesz, że substancja pozostała ta sama? Teiści nie mają dowodów, ani że się przemieniła, ani że się nie przemieniła, ale wierzą w przemianę. Masz jakiś rozstrzygający tę sprawę dowód?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | panTeista (6808 punktów) | >>Zaklęcia nad wyrobem piekarskim nie zamieniają go w ciało. >Skąd wiesz, że substancja pozostała ta sama? Teiści nie mają dowodów, ani że się przemieniła, ani że się nie przemieniła, ale wierzą w przemianę. Masz jakiś rozstrzygający tę sprawę dowód?
Sprawdziłem to podczas przyjęcia "pierwszej komunii świętej".
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Sprawdziłem to podczas przyjęcia "pierwszej komunii świętej".
Mogłeś sprawdzić tylko przypadłości, czyli cechy fizyczne - smak, zapach, wygląd i kształt - te nie ulegają przemianie. Przemiana ma zachodzić na poziomie metafizycznej substancji, czyli czegoś empirycznie nieweryfikowalnego.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | >Przemiana ma zachodzić na poziomie metafizycznej substancji, czyli czegoś empirycznie nieweryfikowalnego.
Przemiana wyimaginowana.
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Przemiana wyimaginowana.
Skoro tak mówisz.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) | >Przemiana ma zachodzić na poziomie metafizycznej substancji, czyli czegoś empirycznie nieweryfikowalnego.
A skąd to "metafizycznej" wytrzasnąłeś? Katechizm KK mówi jasno:
1376 Sobór Trydencki streszcza wiarę katolicką, nauczając: "Ponieważ Chrystus, nasz Odkupiciel, powiedział, że to; co podawał pod postacią chleba, jest prawdziwie Jego ciałem, przeto zawsze było w Kościele Bożym to przekonanie, które święty Sobór wyraża dzisiaj na nowo, że przez konsekrację chleba i wina dokonuje się przemiana całej substancji chleba w substancję Ciała Chrystusa, Pana naszego, i całej substancji wina w substancję Jego Krwi. Święty Kościół katolicki słusznie i właściwie nazwał tę przemianę przeistoczeniem"
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | No przecież sam pokreśliłeś tę metafizykę, tę substancję - to termin arystotelesowski.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) | > No przecież sam pokreśliłeś tę metafizykę, tę substancję - to termin arystotelesowski.Ale i w tym ujęciu nie jest czymś czym ksiądz może sobie erystycznie żonglować; substancja nie lata luzem w Pozaczasie jak katolicki Bóg, ale wchodzi w relacje, oddziałuje z resztą świata, przy zmianie substancji przypadłości tej poprzedniej już nie mają się czego trzymać. Dobre to może było parę setek lat temu, ale dzisiaj z Fizykami nie je letko, a i sami katolicy w Przeistoczenie rzadko wierzą. Nie wiem jak jest w Rodzinie Radia Maryja (znam chyba tylko dwoje Rydzykoarmistów), badań społecznych na ten temat nie znam, ale wśród znajomych mi katolików zdecydowana większość oburzała się na mnie srodze kiedy sugerowałem im, że powinni wierzyć w wafelkowe czary! "Masz katolików za idiotów?!" - to najczęstsza reakcja. > Rozumiem. Rozumiem też, że można analizować zmiany cząsteczek elementarnych w takich bytach jak chociażby liczby - z ilu atomów składa się liczba, a co tam, np. 5(pięć)?Nie rozumiesz tylko pyskujesz po swojemu. Arystotelesowska substancja i liczby to są zupełnie różne byty. A ja z mowy Fizyka rozumiem, że sugeruje on brak jakiejkolwiek zmiany w wafelku (pomijając zwyczajne starzenie się tego typu wypieków czy np. przyjęcie pałeczki krwawej z osiuranych - inspiracja innym wątkiem - paluchów szafarza), a nie w bliżej nieokreślonej substancji. I żaden katolicki mędrek jak nie potrafi wskazać zgodności faktów ewolucji z faktoidami mitologii odbiblijnej tak i nie potrafi wskazać jakiejkolwiek nadprzyrodniczej zmiany w wafelku.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >przy zmianie substancji przypadłości tej poprzedniej już nie mają się czego trzymać.
Fizycy, za czołówką empirystów brytyjskich (Locke, Hume) odrzucają istnienie substancji - ich substancja po prostu nie interesuje.
>sami katolicy w Przeistoczenie rzadko wierzą.
Ci co w to nie wierzą mają zwykle bardzo mgliste pojęcie o co w ogóle w tym chodzi - nie spodziewam się po nich znajomości filozofii Arystotelesa czy Tomasza z Akwinu.
>Arystotelesowska substancja i liczby to są zupełnie różne byty.
Większość matematyków jest platonikami i uznaje realne istnienie bytów matematycznych. I chociaż substancja i liczby nie są tym samym, to bytują w ten sam sposób - metafizycznie, niematerialnie.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Fizycy, za czołówką empirystów brytyjskich (Locke, Hume) odrzucają istnienie substancji - ich substancja po prostu nie interesuje. Tu też weszła w grę wyłącznie dlatego, że Ty zawracasz nią tyłek bez sensu....
>Ci co w to nie wierzą mają zwykle bardzo mgliste pojęcie o co w ogóle w tym chodzi - nie spodziewam się po nich znajomości filozofii Arystotelesa czy Tomasza z Akwinu. A ci co w te głupoty wierzą mają jeszcze mniejsze pojęcie, albo bełkoczą jak Ty.
>Większość matematyków jest platonikami i uznaje realne istnienie bytów matematycznych. Hmmm....
>I chociaż substancja i liczby nie są tym samym, to bytują w ten sam sposób - metafizycznie, niematerialnie. Bzdura, substancja jest cechą rzeczywistości, liczba tylko sposobem jej opisu.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >>Fizycy, za czołówką empirystów brytyjskich (Locke, Hume) odrzucają istnienie substancji - ich substancja po prostu nie interesuje. >Tu też weszła w grę wyłącznie dlatego, że Ty zawracasz nią tyłek bez sensu....
To nie ja zacząłem temat przeistoczenia - przynajmniej z tego co pamiętam.
>>I chociaż substancja i liczby nie są tym samym, to bytują w ten sam sposób - metafizycznie, niematerialnie. >Bzdura, substancja jest cechą rzeczywistości, liczba tylko sposobem jej opisu.
Chyba rozumiemy substancję zupełnie inaczej.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) |
>To nie ja zacząłem temat przeistoczenia - przynajmniej z tego co pamiętam. Ale substancji tak - przynajmniej z tego co jest zapisane
>Chyba rozumiemy substancję zupełnie inaczej. Czyli po prostu nie rozumiesz. Dla Ciebie jest to kolejny nadprzyrodniczy chwyt do produkcji bełkotu - tu o tym jak to się wiele zmienia chociaż nic się nie zmienia.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >>To nie ja zacząłem temat przeistoczenia - przynajmniej z tego co pamiętam. >Ale substancji tak - przynajmniej z tego co jest zapisane
Pojęcie substancji, rozumianej po arystotelesowsku, jest istotne dla zrozumienia o co chodzi w przeistoczeniu.
>>Chyba rozumiemy substancję zupełnie inaczej. >Czyli po prostu nie rozumiesz. Dla Ciebie jest to kolejny nadprzyrodniczy chwyt do produkcji bełkotu - tu o tym jak to się wiele zmienia chociaż nic się nie zmienia.
Opieram się na filozofii Arystotelesa - sam tego nie wymyślam.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >I chociaż substancja i liczby nie są tym samym, to bytują w ten sam sposób - metafizycznie, niematerialnie.< Kant dawno obalił ousia Arystotelesa, ale ty trzymasz się uparcie tego drugiego mimo że nauki szczegółowe potwierdzają tego pierwszego.
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >>I chociaż substancja i liczby nie są tym samym, to bytują w ten sam sposób - metafizycznie, niematerialnie.< >Kant dawno obalił ousia Arystotelesa
Mógłbyś przedstawić argument Kanta przeciwko arystotelesowskiej substancji?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Mógłbyś przedstawić argument Kanta przeciwko arystotelesowskiej substancji?<
Substancja nie ma żadnej objektywnej egzystencji poza naszym poznaniem. Przekładając na "przeistoczenie" , akt ten jest wyłącznie subiektywnym przeżyciem człowieka. Czy rzeczywiście Chrystus jest w chlebie zależy wyłącznie od nastawienia wierzącego.
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >>Mógłbyś przedstawić argument Kanta przeciwko arystotelesowskiej substancji?< >Substancja nie ma żadnej objektywnej egzystencji poza naszym poznaniem.
Zdaniem Kanta sfera noumenalna jest niepoznawalna i gdzieś tam pewnie można by było wcisnąć arystotelesowską substancję. Nie zmienia to jednak faktu, że podział na noumeny i fenomeny ma sens o ile przyjmiemy pewne kantowskie założenia epistemologiczne - np. o czasie i przestrzeni jako formach zmysłowej naoczności itd. Chodzi mi tylko o to, że ciężko powiedzieć o jakiejś filozoficznej koncepcji, że została definitywnie obalona.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Irracja (4721 punktów) | > >Sprawdziłem to podczas przyjęcia "pierwszej komunii świętej".> Mogłeś sprawdzić tylko przypadłości, czyli cechy fizyczne - smak, zapach, wygląd i kształt - te nie ulegają przemianie. Przemiana ma zachodzić na poziomie metafizycznej substancji, czyli czegoś empirycznie nieweryfikowalnego. ... ooo, to teraz rozumiem skąd wiara w niektóre paramedykamenty. Ich działanie też jest na poziomie metafizycznym, czyli czegoś empirycznie nieweryfikowalnego... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 11 na 11 | Fizyk (17637 punktów) | > > Tu nie ma nic do wyjaśniania. Zaklęcia nad wyrobem piekarskim nie zamieniają go w ciało.> Skąd wiesz, że substancja pozostała ta sama? Masz jakiś rozstrzygający tę sprawę dowód?Oczywiście, że jest. Zarówno atomy danego pierwiastka jak i elektrony danego atomu są nierozróżnialne. A więc jeżeli zaklęcie nie zmieniło struktury atomowej wyrobu piekarskiego, to nic nie mogło się zmienić - w przeciwnym razie elektrony stałyby się rozróżnialne, zakaz Pauliego przestałby je obowiązywać i ochoczo zaczęłyby spadać na niższe poziomy energetyczne wyrobu piekarskiego trawiąc przy tym wiernego katolika w dość widowiskowy sposób.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | worek kości (2937 punktów) | Substancja jest ponoć niematerialna.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Fizyk (17637 punktów) | > Substancja jest ponoć niematerialna.
To jest nieistotne. Nierozróżnialność cząstek elementarnych jest prostą konsekwencją fundamentalnej symetrii i dotyczy wszelkich możliwych atrybutów - materialnych, niematerialnych czy jakkolwiek poszufladkowanych. Nie można żadnego z tych atrybutów zmienić bez daleko idących konsekwencji dla struktury zbudowanej z tych cząstek. Albo jest różnica i wtedy zaklinany wypiek zapadnie się, albo różnicy nie ma i wtedy... nie ma żadnej. Tertium non datur.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >> Substancja jest ponoć niematerialna. >To jest nieistotne.
Rozumiem. Rozumiem też, że można analizować zmiany cząsteczek elementarnych w takich bytach jak chociażby liczby - z ilu atomów składa się liczba, a co tam, np. 5(pięć)?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | >no to chyba zawiódł go instynkt samozachowawczy.
Czy z tego wynika że nie ma Kościołowi nic do zarzucenia? Decyzja o likwidacji oponenta była słuszna?
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
| | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >>no to chyba zawiódł go instynkt samozachowawczy. >Czy z tego wynika że nie ma Kościołowi nic do zarzucenia? Decyzja o likwidacji oponenta była słuszna?
Skazywanie kogoś za poglądy jest obiektywnie czymś kontrowersyjnym, ale ludzie zrozumieli to dopiero niedawno. Z dzisiejszej perspektywy skazanie Bruna było czymś niewłaściwym, ale z punktu widzenia mentalności tamtych ludzi, miało to swoje racjonalne uzasadnienie.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | i.czaplicka (5782 punktów) |
>Skazywanie kogoś za poglądy jest obiektywnie czymś kontrowersyjnym, ale ludzie zrozumieli to dopiero niedawno. Z dzisiejszej perspektywy skazanie Bruna było czymś niewłaściwym, ale z punktu widzenia mentalności tamtych ludzi, miało to swoje racjonalne uzasadnienie. No co za nowina! Nie wiedzieli, ze zabijanie jest zle. Majac wiadomosc od samej Bozi i nieomylny autorytet moralny.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Jeśli uroiło mu się coś, co przypadkiem było prawdziwe, ale nie potrafił tego udowodnić, a za głoszenie tego groziła mu śmierć, no to chyba zawiódł go instynkt samozachowawczy.< Jezus był cwańszy. Wiedział że za 3 dni zmartwychwstanie to nie musiał odwoływać swoich twierdzeń.
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | panTeista (6808 punktów) | >>Chodzi o to że został pozbawiony życia za prawdę. >cóż to jest prawda?
W tym kontekście prawda to: "przedstawienie czegoś zgodne z realiami" SJP. Czyli nieprawdziwe są podstawowe dogmaty wiary katolickiej np.: jest wielkim bluźnierstwem ze strony katolików twierdzić, jakoby chleb przemieniał się w ciało Dziewica nie mogła porodzić nie ma piekła i nikt nie jest skazany na karę wieczną liturgia i uczestnictwo w praktykach religijnych to wynik zabobonu wynikającego z ignorancji
>Załóżmy, że Bruno został pozbawiony życia za twierdzenia, które głosił.
Ty to zakładasz, historycy przekazują jako udokumentowane zdarzenie.
>Czy powinniśmy w nie wierzyć bez dowodu? No raczej nie.
Nie było takiej alternatywy: albo wierzyć, albo skazać. Kościół mógł głosić swoje dogmaty, a Bruno swoje.
>Czemu więc dziwisz się, że sąd inkwizycyjny nie traktował twierdzeń Bruna poważnie?
Wręcz przeciwnie potraktował je jako poważne zagrożenie i dlatego Bruna zlikwidował.
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >>>Chodzi o to że został pozbawiony życia za prawdę. >>cóż to jest prawda? >W tym kontekście prawda to: "przedstawienie czegoś zgodne z realiami" SJP.
Tylko skąd można wiedzieć, że jakieś przedstawienie jest zgodne z realiami? Przecież to stary problem klasycznej koncepcji prawdy, jako zgodności intelektu z rzeczywistością - jak odróżnić zgodność intelektu z rzeczywistością od zgodności intelektu z tym, jak się temu intelektowi rzeczywistość tylko jawi?
>Czyli nieprawdziwe są podstawowe dogmaty wiary katolickiej
Zakładasz tutaj oczywistość "realiów" - na jakiej podstawie?
No i ważniejsza kwestia - jeśli dzisiaj Y w sądzie powie, że X jest złodziejem, to nawet jeśli X jest złodziejem, to X nie zostanie skazany, dopóki Y nie udowodni swojego twierdzenia. No i wypuszczą X, a Y będzie marudził, że nie ma sprawiedliwości na tym świecie, bo przecież on czuje, że X jest złodziejem. No ale czucie jest bardzo słabym uzasadnieniem. Bruno chociaż nie potrafił uzasadnić swoich twierdzeń, to nie chciał też ich odwołać i dlatego został skazany. Problem Galileusza był podobny - dzisiaj wiemy, że miał rację, ale jego uzasadnienie było błędne.
>>Czy powinniśmy w nie wierzyć bez dowodu? No raczej nie. >Nie było takiej alternatywy: albo wierzyć, albo skazać. Kościół mógł głosić swoje dogmaty, a Bruno swoje.
Ale kościelne dogmaty były chronione prawem kanonicznym i opierały się na aktualnie dostępnej wiedzy. Bruno swoimi poglądami chciał zburzyć ład społeczny - jego koncepcje były po prostu niebezpieczne. Należy pamiętać, że ówcześni ludzie mieli jeszcze świadomość tego, co działo się w czasach upadku Cesarstwa Rzymskiego - gdy nastały wieki ciemne, ludzie żyli w ciągłym strachu, kultura i obyczaje upadły. KK wprowadził pewien porządek do świata i ktoś, kto ten porządek atakował, jawił się jako realne zagrożenie.
>>Czemu więc dziwisz się, że sąd inkwizycyjny nie traktował twierdzeń Bruna poważnie? >Wręcz przeciwnie potraktował je jako poważne zagrożenie i dlatego Bruna zlikwidował.
Prawdą jest, że Bruno był zagrożeniem, ale to nie była likwidacja - to była kara poprzedzona długotrwałym procesem, kara, której Bruno mógł uniknąć, gdyby się wycofał ze swoich twierdzeń.
Gdyby dzisiaj ktoś głosił, że nie było Holocaustu, mógłbyś przyjść do niego i powiedzieć, że w świetle dzisiejszej wiedzy, to jednak Holocaust był, więc przestań gadać takie głupoty. Gdyby on się upierał przy swoim, bo po prostu czuje, że ma racje, mówiłbyś, że no ok, to czuj sobie to prywatnie, ale teraz grozi ci więzienie. Gdyby i to go nie przekonało i poszedłby ten ktoś siedzieć, traktowałbyś go jako męczennika za poglądy? No raczej nie. A gdyby za jakiś czas okazało się, czysto hipotetycznie, że np. Holocaust to rzeczywiście był spisek i wcale go nie było, to miałbyś poczucie, że temu człowiekowi zrobiono krzywdę, że go nie chciano słuchać? Pewnie w pierwszym odruchu tak, ale potem przyszłaby chłodna refleksja - tamten człowiek może i miał rację, ale nie potrafił tego udowodnić, a w świetle tego co my wtedy wiedzieliśmy, nie można było potraktować jego słów poważnie, a nawet więcej - były one po prostu niebezpieczne.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | >Ale kościelne dogmaty były chronione prawem kanonicznym i opierały się na aktualnie dostępnej wiedzy.
Chleb przemieniał się w ciało?
>więc przestań gadać takie głupoty.
Głupotą, nawet w tamtym czasie, były dogmaty o zamianie chleba w ciało i o Maryi zawsze dziewicy.
>traktowałbyś go (zaprzeczającego holokaustowi) jako męczennika za poglądy?
Holokaust to nie dogmat, są na holokaust dowody.
>A gdyby za jakiś czas okazało się, czysto hipotetycznie, że np. Holocaust to rzeczywiście był spisek i wcale go nie było,
Bezsensowna hipoteza- jak może się okazać że holokaustu nie było
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
| | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >>Ale kościelne dogmaty były chronione prawem kanonicznym i opierały się na aktualnie dostępnej wiedzy. >Chleb przemieniał się w ciało?
Ten pogląd był zgodny z filozofią Arystotelesa. W tych czasach arystotelizm był wzorem naukowości.
>>więc przestań gadać takie głupoty. >Głupotą, nawet w tamtym czasie, były dogmaty o zamianie chleba w ciało i o Maryi zawsze dziewicy.
Myślę, że nie masz racji - w czasach Bruna Arystoteles był wzorem uczonego - św. Tomasz z Akwinu uzasadnił racjonalność transsubstancjacji i narodzenia z dziewicy właśnie w odwołaniu do Arystotelesa. Odrzucenie arystotelesowskiego Organonu przyszło później, wraz z pracami Bacona (Novum Organon), Galileusza i Newtona. Ale to nastąpiło już po procesie Bruna.
>>traktowałbyś go (zaprzeczającego holokaustowi) jako męczennika za poglądy? >Holokaust to nie dogmat, są na holokaust dowody.
Tak jak i były "dowody" na transsubstancjację:
1. Posiadała ona racjonalne wyjaśnienie, opierające się na filozofii Arystotelesa. 2. Zdarzały się przypadki "cudu eucharystycznego" - w tych czasach nie znano jeszcze powodujących to zjawisko bakterii, więc w świetle tamtejszej wiedzy takie przypadki mogły być traktowane jako empiryczne potwierdzenie.
>>A gdyby za jakiś czas okazało się, czysto hipotetycznie, że np. Holocaust to rzeczywiście był spisek i wcale go nie było, >Bezsensowna hipoteza- jak może się okazać że holokaustu nie było
Normalnie - wyszedłby na jaw np. spisek historyków, którzy fabrykowali dowody na rzecz uznania Holocaustu, ponieważ byli przekupieni przez kogoś, komu zależało na wykreowaniu takiego kłamstwa. Mało prawdopodobne, ale możliwe do pomyślenia. Wszak przez dziesiątki lat za Katyń obwiniano Niemców - historię piszą zwycięzcy.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | |  | 6 na 6 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >1. Posiadała ona racjonalne wyjaśnienie, opierające się na filozofii Arystotelesa. >2. Zdarzały się przypadki "cudu eucharystycznego" - w tych czasach nie znano jeszcze powodujących to zjawisko bakterii, więc w świetle tamtejszej wiedzy takie przypadki mogły być traktowane jako empiryczne potwierdzenie.< Żonglujesz faktami i historią. Dogmat o przeistoczeniu ogłoszono w 1215 r. Cud z Bolseny miał miejsce w 1263. Pierwsza niekonsekwencja. W 1215 nie znano filozofii Arystotelesa, wróciła one przez Arabów później. Nawet znając filozofię Arystotelesa dogmat ten nie ma żadnego racjonalnego wyjaśnienia. Chyba że wykażesz naukowo w jaki sposób Niedefiniowalne ingeruje z zaświatów w nasz świat.
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >Dogmat o przeistoczeniu ogłoszono w 1215 r. Cud z Bolseny miał miejsce w 1263. Pierwsza niekonsekwencja. >W 1215 nie znano filozofii Arystotelesa, wróciła one przez Arabów później.
Od początku zastanawiano się jak rozumieć realną obecność Chrystusa w chlebie. Właściwą wykładnię, obowiązującą do dzisiaj, przedstawił w XIII wieku w oparciu o Arystotelesa św. Tomasz z Akwinu. I chociaż większość dzieł Arystotelesa była znana dopiero ok XIII wieku, nie znaczy to, że wcześniej o nim nie słyszano. Niektóre fragmenty Organonu krążyły po Europie już w czasach Boecjusza (VI wiek).
>Nawet znając filozofię Arystotelesa dogmat ten nie ma żadnego racjonalnego wyjaśnienia.
Wyjaśnia niezmienność przypadłości przy zmienionej substancji.
>Chyba że wykażesz naukowo w jaki sposób Niedefiniowalne ingeruje z zaświatów w nasz świat.
Co miałoby być tym niedefiniowalnym?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Wyjaśnia niezmienność przypadłości przy zmienionej substancji.< Na pewno czytałeś Tomasza.? Przypadłością chleba jest popiół a nie ciało. >Co miałoby być tym niedefiniowalnym?< To jest jedyna definicja Boga której nie można obalić naukowo i nie potrzebuje dowodów. Każda inna definicja jest niepoprawna ponieważ wymaga dowodów których teologia nie jest w stanie przedstawić. Dlatego ucieka w takie definicje których nie da się podważyć, ale też nic nie mówią. Musisz też przyznać że między dzisiejszą teologią uniwersytecką i teologią parafialną leży różnica wieków.
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Przypadłością chleba jest popiół a nie ciało.
Nie kumam. Przypadłości to wszelkie fizyczne zjawiska, które podpadają pod zmysły. Substancja podpada pod rozum - trzymając się terminologii arystotelesowskiej - substancja jest istotą rzeczy, dzięki której rzeczy zachowują swoją tożsamość, są czym są.
>>Co miałoby być tym niedefiniowalnym?< >definicja Boga
To zupełnie oddzielny problem i temat rzeka.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Należy pamiętać, że ówcześni ludzie mieli jeszcze świadomość tego, co działo się w czasach upadku Cesarstwa Rzymskiego - gdy nastały wieki ciemne, ludzie żyli w ciągłym strachu, kultura i obyczaje upadły. KK wprowadził pewien porządek do świata i ktoś, kto ten porządek atakował, jawił się jako realne zagrożenie.< Pusta gadanina. Ludzie którzy byliby zainteresowani rewolucją nie mieli pojęcia o czasach rzymskich. Te wieki ciemne i zniszczenie kultury rzymskiej zrealizował Krk. Trzymaj się faktów historycznych, bez fantazjowania i pustosłowia.
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
| | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >wieki ciemne i zniszczenie kultury rzymskiej zrealizował Krk.
Mógłbyś coś więcej o tym napisać? Do tej pory myślałem, że przyczyny upadku cesarstwa rzymskiego były o wiele bardziej złożone.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Mógłbyś coś więcej o tym napisać? Do tej pory myślałem, że przyczyny upadku cesarstwa rzymskiego były o wiele bardziej złożone.< Nie pisałem o upadku politycznym tylko o zniszczeniu kultury, czytaj dokładnie. Mogę ci więcej na ten temat napisać. Co chcesz dokładnie wiedzieć?
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >>Mógłbyś coś więcej o tym napisać? Do tej pory myślałem, że przyczyny upadku cesarstwa rzymskiego były o wiele bardziej złożone.< >Nie pisałem o upadku politycznym tylko o zniszczeniu kultury, czytaj dokładnie. Mogę ci więcej na ten temat napisać. Co chcesz dokładnie wiedzieć?
Jeśli próbujesz powiedzieć, że zniszczenie kultury starożytnego Rzymu to wina TYLKO KK, to rzeczywiście chętnie bym o tym poczytał.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | > Jeśli próbujesz powiedzieć, że zniszczenie kultury starożytnego Rzymu to wina TYLKO KK, to rzeczywiście chętnie bym o tym poczytał.<Przyznajesz że Kościół miał też coś za uszami? Jeżeli chcesz poczytać, podam ci lekturę. Myślę że profesor historii specjalizujący się w późnym antyku 4/5 w. jest dobrym autorem. Tym bardziej że umieszcza bogatą bibliografię, korzystając z wyników badań innych historyków.     Poklikaj sobie teraz na Amazon, z twojego umieszczonego w 21 w. miejsca postoju, a ja idę pod prysznic. Innym razem podasz mi definicję Niedefiniowalnego.
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | Thx za okładki, musiało Cię to pewnie kosztować sporo cennych kilobajtów.
>Innym razem podasz mi definicję Niedefiniowalnego.
No daj spokój, mam zdefiniować coś, co sam wymyśliłeś? No naprawdę.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | kiryl (2975 punktów) (zablokowany) |
> bembergiem w berg Co sądzisz o pupie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Co sądzisz o pupie?
Zależy czyjej.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Thx za okładki, musiało Cię to pewnie kosztować sporo cennych kilobajtów.< Wygląda na to że zaczyna brakować ci argumentów, ale powiedz które strony mam ci zeskanować z którego tytułu i ci zeskanuję. Ja nie łowię ryb w mętnej wodzie, tak jak to robi ferajna której tak zaciekle bronisz. Okazuje się że ja wymyśliłem również absolut. Sądziłem że to jest wasz wymysł.
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Wygląda na to że zaczyna brakować ci argumentów, ale powiedz które strony mam ci zeskanować z którego tytułu i ci zeskanuję.
Spór o rolę KK w upadku Cesarstwa Rzymskiego jest sporem historycznym, a póki co ani Ty, ani ja nie przedstawiliśmy żadnych argumentów, czyli historycznych faktów lub interpretacji tych faktów dokonanych przez uznanych historyków. Zdziwiła mnie jednak twoja mocna teza, że wina leży (niemal) wyłącznie po stronie KK - moim zdaniem nawet spalenie Biblioteki Aleksandryjskiej nie było sprawką kościelnych, a taki obrazek promuje się na tym portalu. Niszczenie dorobku starożytnych przebiegało stopniowo, wraz z kolejnymi najazdami/wojnami/rewolucjami - wskazywanie jednej przyczyny jest sporym uproszczeniem.
No i skan tej książki nic mi nie da, bo czytanie specjalistycznych tekstów po niemiecku to dla mnie straszna męczarnia - ale z jakimś angielskim tekstem poradzę sobie znacznie lepiej.
>Okazuje się że ja wymyśliłem również absolut.
Ty wymyśliłeś "niedefiniowalnego", podczas gdy na określenie "absolutu" znalazłoby się pewnie kilka filozoficznych przymiotników.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Spór o rolę KK w upadku Cesarstwa Rzymskiego jest sporem historycznym, a póki co ani Ty, ani ja nie przedstawiliśmy żadnych argumentów, czyli historycznych faktów lub interpretacji tych faktów dokonanych przez uznanych historyków.< Chciałeś sobie poczytać więc ci dałem materiał do czytania. Jest z pewnością sporo angielskiej literatury na ten temat. Mogę przygotować ci listę.
Przedstawię ci tekst na obwolucie który daje pojęcie o czym jest mowa.
"Podgrzewane łaźnie, chłodzące studnie, stawy rybne i ogrody - w połowie IV wieku życie w Imperium Romanum jest znaczone cywilizacyjnymi zdobyczami. W każdym mieście są szkoły, Gimnazja, biblioteki, teatry i wystawiane są sztuki teatralne. Sto lat później jest koniec z tym wszystkim. Wodociągi niszczeją, szkoły publiczne są zamykane, teatry zamieniają się w ruiny, większość ludzi nie potrafi czytać i pisać. Jak do tego doszło? Upadła kultura antyczna pod wpływem "szturmu Germanów"? Doprowadziła do tego "późno rzymska dekadencja"? Rolf Bergmmeier widzi w załamaniu kultury inną, dotąd mało uwzględnianą przyczynę: chrześcijaństwo. Jego przeklęcie świata, wrogość ciała i nauki pociąga za sobą cały łańcuch przyczynowy, który doprowadził do załamanie sztuki i kultury, bibliotek i systemu szkolnego,nauki i filozofii." Gdy powrócę z urlopu a szczerze jesteś zainteresowany literaturą angielskojęzyczną (wybór pozycji polskojęzycznych jest ubogi) na temat tamtego okresu i udziału chrześcijaństwa w procesie upadku, to mogę ci parę tytułów poważnych autorów zaproponować.
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Jest z pewnością sporo angielskiej literatury na ten temat >Rolf Bergmmeier widzi w załamaniu kultury inną, dotąd mało uwzględnianą przyczynę: chrześcijaństwo. Jego przeklęcie świata, wrogość ciała i nauki pociąga za sobą cały łańcuch przyczynowy, który doprowadził do załamanie sztuki i kultury, bibliotek i systemu szkolnego,nauki i filozofii.
Chodzi mi właściwie tylko o ten wytłuszczony motyw - autor na którego się powołujesz akcentuje swoją uwagę na mało uwzględnianą, czy zaniedbywaną dotąd przyczynę upadku cesarstwa rzymskiego - na chrześcijaństwie. I ok, na pewno miało ono swój udział w tym procesie, ale z jakiegoś powodu inni autorzy uważają inne przyczyny za istotniejsze (skoro chrześcijaństwo jest pomijane). A skoro Bergmmeier uważa inaczej, i skoro temat którym się zajmuje jest "mało uwzględniany", to można przypuszczać, że jego tezy nie są powszechnie akceptowane. I o tym bym więcej poczytał.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >A skoro Bergmmeier uważa inaczej, i skoro temat którym się zajmuje jest "mało uwzględniany", to można przypuszczać, że jego tezy nie są powszechnie akceptowane. I o tym bym więcej poczytał.< To musisz poczekać aż ukaże się wersja angielska. Jest to nowa praca wydana w 2012. Autor tak całkiem nie jest odosobniony w swym twierdzeniu. Uwzględnia w swej pracy najnowsze wyniki badań historyków sztuki, filologów i teksty odczytane z palimpsestów. Sięga do źródeł arabskich, bizantyjskich. Analizuje teksty kościelne, prywatne listy filozofów antycznych, pisarzy. Jego teza dotyczy łacińskiego Rzymu. Północna Afryka i część Hiszpanii zajęte przez Arabów oraz Bizancjum pozostawione pod wpływami greckimi, nie przeżyły upadku kultury. Powody że chrześcijaństwo nie było w należytym stopniu wciągane w udział w upadku kultury ma swoje przyczyny. Szerzone tezy o "wartościach europejskich" i "kulturze europejskiej" głoszone są przez Kościół i polityków. Ci ostatni z czystych interesów partyjnych lub światopoglądowych: bez rozumienia historii, filologii i filozofii. Ich motywacje leżą poza nauką.
1.Nauka: szkoły klasztorne zamiast szkół powszechnych. 2. Biblia zamiast Wergiliusza. 3. Filozofowie: Ślepi i obłąkani. 4. Sztuka: grzeszny pokutnik nie potrzebuje poprawy przez sztukę.
To wszystko uzasadnia cytatami Hieronima, Tertuliana, Laktanza i innymi. "Nauki Platona są głupie a myśli Arystotelesa bezużyteczne" "Co ma Horacy wspólnego z psałterzem, Wergiliusz z Ewangelią, Cicero z apostołem"? - Hieronim "Wiara poprzedza poznanie" Augustyna nie leży daleko od Tertuliana credo quia absurdum. . Augustyn nie ma na myśli oczywiście Voodoo-wiarę, tylko z jego punktu widzenia jedyną słuszną i prawdziwą chrześcijańsko-trynidadzką. "Hipotezy religijne nie mają nic do szukania w polityce i nauce. Augustyn stawia się ponad tymi prawami i otwiera drzwi swoim "Wiara poprzedza poznanie" wszelkim dziwacznościom. Nabywa zdolności wglądu w wolę bożą i głęboki wgląd w ciemną infrastrukturę po drugiej stronie galaktyk. Jego wyznania są burleską w której Augustyn w mieszance z modlitwy, refleksji syn-matka, opłakiwania nad sobą, ...."
Z epilogu: "Czym mogłaby stać się Europa, gdyby Kościół pozostawił Boga nieskończoności i pieniądze inwestował w szkoły zamiast w bezsensownie wysokie katedry. Gdyby słońce mogło pozostać w centrum, handel zagraniczny miał swoje centrum w Rzymie i nie załamywałby się na granicach między religiami. Gdyby miłość mogła pozostać miłością i nie musiała się rozwijać w takt augustiańskiej instrukcji i kościelnego kalendarza. Gdyby Seneca a nie Augustyn miał coś do powiedzenia i credo humanizmu, wolności i tolerancji stałoby się esencją życia a nie kościelne dogmaty. Gdzie stalibyśmy dzisiaj?...........Na koniec żeby nie zostać źle zrozumianym. W tej książce nie chodzi o wiarę i religię. Nawet nie o chrześcijaństwo. Chodzi o hierarchiczno-biurokratyczny komplex imieniem urzędujący Kościół, który w obłędzie bezpośredniego i uprzywilejowanego dostępu do prawdy, ze swoją ponadnormatywną władzą uprawia nieodpowiedzialne nadużycia i mimo wszystkich zranień które zadał ludzkości, ciągle jeszcze twierdzi być religią miłości. Góry cytatów i i całe pasma gór zbrodni przemawiają przeciw tym nieskromnym pretensjom. O to więc, o nadużycia i roszczenia chodzi w tej książce, która wskazuje na niebezpieczeństwo, które wychodzi z każdej religii twierdzącej że rozmawia z Bogami i uprzejmie zapomina, że Bogowie tego świata nie pozwalają sobie zaglądać w karty".
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Vytautas (4394 punktów) | >Czy Bruno potrafił swoje twierdzenia udowodnić? Nie potrafił. Nawet nie doszedł do nich przy pomocy metod naukowych, tylko religijnych spekulacji. Czy religijne spekulacje mogą nam powiedzieć prawdę o świecie? Jasne, że mogą. Czy powinniśmy w nie wierzyć bez dowodu? No raczej nie. Czemu więc dziwisz się, że sąd inkwizycyjny nie traktował twierdzeń Bruna poważnie? Aha, więc sąd inkwizycyjny uznał twierdzenia Brunona za nieuzasadnione, ponieważ Bruno doszedł do nich drogą religijnych spekulacji. Sam bym na to nie wpadł.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: PiS a gospodarka | >Czy to racjonalne? Trudno mi powiedzieć, ale na pewno uczciwe.
|
|
| | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | > >Czy to racjonalne?> Trudno mi powiedzieć, ale na pewno uczciwe.Z uczciwością Bruna to mógłby polemizować niejaki Giovanni Moceni, którego to Bruno obiecał nauczyć magicznych sztuczek: Cytat:mam go tu na swoim utrzymaniu, obiecał nauczyć mnie wielu różnych rzeczy i dostał w zamian wiele cennych przedmiotów i pieniądze na to konto. Nie widzę na razie żadnych wyników; powątpiewam też, czy jest on porządnym człowiekiem pl.wikipedia.org/wiki/Giordano_Bruno
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Nie o taką uczciwość mi chodziło. Raczej o wierność poglądom.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Bruno miał wiele okazji, aby odwołać swoje słowa...
Kościół miał i ma również wiele okazji, aby pójść do diabła ze swoimi bredniami.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | |  | 2 na 2 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) |
>No a w czasach Bruno takim oczywistym, potwornym i odrażającym złem było negowanie prawdziwości katolickiej doktryny. Podobnie naukowe twierdzenia Bruno nie były podparte logicznym rozumowaniem, ale mistycznymi wizjami; i chociaż niektóre jego intuicje mogą się z dzisiejszej perspektywy wydawać trafne, to ciężko się dziwić ówczesnym, że nie byli skłonni ich przyjąć "na wiarę".
Czyli to ma władze i możliwości kasuje niewygodnych, Corleone uczył się od najlepszych.
|
|
| | | |  | -3 na 3 | worek kości (2937 punktów) | >Czyli to ma władze i możliwości kasuje niewygodnych, Corleone uczył się od najlepszych.
Kara śmierci to była ostateczność poprzedzona długim procesem, podczas którego wielokrotnie apelowano do Bruna aby się opamiętał. Mimo że wiedział, iż grozi mu śmierć, to wolał trwać przy swoich religijnych wizjach - uważasz, że to racjonalizm?
bembergiem w berg
|
|
| | | | |  | 6 na 6 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) |
>Kara śmierci to była ostateczność poprzedzona długim procesem, podczas którego wielokrotnie apelowano do Bruna aby się opamiętał. Mimo że wiedział, iż grozi mu śmierć, to wolał trwać przy swoich religijnych wizjach - uważasz, że to racjonalizm?
Biedaku, kto Ci zrobił tą krzywdę?
|
|
| | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Biedaku, kto Ci zrobił tą krzywdę?
Czasem mam ochotę zapytać was (racjonalistów) o to samo. No cóż, albo ja jestem intelektualnie skrzywdzony, albo Ty. Póki nie przedstawisz faktów przeciwko mojej tezie o procesie Bruna, to jesteśmy w kropce.
bembergiem w berg
|
|
| | |  | 1 na 1 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >No a w czasach Bruno takim oczywistym, potwornym i odrażającym złem było negowanie prawdziwości katolickiej doktryny. Podobnie naukowe twierdzenia Bruno nie były podparte logicznym rozumowaniem, ale mistycznymi wizjami;< To jest właśnie przykład katolickiego przekręcania faktów i poprawiania historii. Bruno doszedł do swoich poglądów naukowych logicznym myśleniem. Był genialnym teoretykiem i to Kościołowi nie pasuje więc robią z niego mistyka. Jednego magika i mistyka zrobili Bogiem a drugiego spalili na stosie.
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
| | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Był genialnym teoretykiem i to Kościołowi nie pasuje więc robią z niego mistyka.
Na pewno potrafisz to jakoś udokumentować.
bembergiem w berg
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Na pewno potrafisz to jakoś udokumentować.< Tego nie trzeba dokumentować. Trzeba tylko zapoznać się z jego teorią która jest wyłącznie (zaliczając Kopernika) wynikiem teoretycznych przemyśleń, w dużej części się sprawdziła i jest do dziś aktualna. Jeden z naukowców NASY inspirowany Bruno opracował teorię dotyczącą pewnego zagadnienia kosmosu. Co inspirującego dali ludzkości mistycy katoliccy? Gadanie z kurami lub chore wizje nie mające żadnego odbicia w rzeczywistości ani żadnej wartości poznawczej.
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
| | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >>Na pewno potrafisz to jakoś udokumentować.< >Tego nie trzeba dokumentować. Trzeba tylko zapoznać się z jego teorią która jest wyłącznie (zaliczając Kopernika) wynikiem teoretycznych przemyśleń
Ale nie jest takie oczywiste, czy Bruno został oskarżony o uprawianie filozofii przyrody, czy jednak za atakowanie katolickich dogmatów?
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Ale nie jest takie oczywiste, czy Bruno został oskarżony o uprawianie filozofii przyrody, czy jednak za atakowanie katolickich dogmatów?< Czysto teoretycznie, oczywiście nie można rozpoznać. Rozpoznać można opór Leona XIII i jego próby zapobieżenia postawienia pomnika na Campo dei Fiori. Jego wypowiedź że G.Bruno nie wniósł nic do nauki, oraz pospieszne wyświęcenie Bellarmina. Niejaki Ratzinger stwierdził że wyrok był uzasadniony. Ciekawe czy czytał te zagubione akta?
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
| | |  | 2 na 2 | Vytautas (4394 punktów) | >No a w czasach Bruno takim oczywistym, potwornym i odrażającym złem było negowanie prawdziwości katolickiej doktryny. Było złem -- powiadasz? Złem i to potwornym i odrażającym jest to, co wypisujesz. >Podobnie naukowe twierdzenia Bruno nie były podparte logicznym rozumowaniem, ale mistycznymi wizjami; W odróżnieniu od twierdzeń Kościoła, które były uzasadnione logicznie i naukowo. Próbuję nie dać się sprowokować do epitetów, które byłyby adekwatne do poziomu dyskusji, który reprezentujesz.
|
|
|  | 3 na 3 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >za co został Bruno skazany?< Tego się nie dowiesz bo w tym Kościele który ma istnieć wiecznie, dziwnym trafem akta z procesu uległy zagubieniu. Można się domyśleć że został skazany za Hymny. To była zemsta Kleru za jego ośmieszanie. Za filozofię osła. Za nowoczesne myślenie.
W oczach Kościoła nauka jest pierwszym grzechem, jest kiełkiem wszelkich grzechów, jest grzechem pierwotnym. Pierwsze przykazanie moralności kościelnej brzmi naprawdę ( mimo werbalnego zaklinania się na 10 przykazań) - Nie masz rozpoznawać.... Człowiek nie powinien myśleć...Wszystkie myśli są złymi myślami... Ksiądz zna tylko jedno wielkie zagrożenie: jest nim nauka - zdrowe zrozumienie pojęcia przyczyny i skutku... Człowiek nie powinien być mądry i ostrożny, nie powinien się uczyć i widzieć rzeczy, nie powinien w ogóle nic widzieć: ma cierpieć.. I ma tak cierpieć że o każdej porze będzie potrzebował księdza. Kościół widzi swoje główne zadanie w tym żeby zniszczyć w człowieku zrozumienie przyczyny. Jest zamachowcem na pojęcie przyczyny i skutku.
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
| |  | | worek kości (2937 punktów) | >Tego się nie dowiesz bo w tym Kościele który ma istnieć wiecznie, dziwnym trafem akta z procesu uległy zagubieniu. >Za nowoczesne myślenie.
Część akt się zachowało, ale masz prawo podejrzewać, że KK uknuł wobec historii Bruna spisek - czemu nie?
>W oczach Kościoła nauka jest pierwszym grzechem
Chciałbyś, nie?
bembergiem w berg
|
|
| | |  | 2 na 2 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Część akt się zachowało, ale masz prawo podejrzewać, że KK uknuł wobec historii Bruna spisek - czemu nie?< Spisek, jaki spisek? Gdy dostali go w łapy to już go nie puścili. Mnie zastanawia jak to jest możliwe że zachowały się przykładowo pisma Justyna z II w. a akta sprawy Bruno z XVII w. zaginęły? Możesz próbować wyjaśnić. Poczytaj Dialogi zanim zaczniesz się wypowiadać o Brunie. On krytykował fanatyzm religijny jako taki. Nie tylko katolicyzm, również judaizm. Wyrósł ponad swój wiek. Swoim panteizmem zlikwidował Boga osobowego wszelkim religiom. >Chciałbyś, nie?< To nie jest sprawa woli, to są fakty. Zachowanie monopolu nauki dla Kościoła, zniszczenie wszelkich ksiąg antycznych które były nieprzydatne dla nowej ideologii, zapisywanie nowymi tekstami i wpisywanie w prace autorów antycznych, palenie obiektów kultury są jednoznacznymi dowodami na szacunek dla nauki i kultury. Mam ci przytoczyć statystyki, ile było bibliotek za cesarstwa i jak ekstremalnie spadła ich liczba w 5-7 w. Co zrobiono z Rzymem, techniką Rzymian? Z 9 akweduktów zaopatrujących Rzym w wodę nie zostało nic. Zastąpiły je śmierdzące kanały. Myśl inżynieryjna Rzymian nie była nowej władzy potrzebna. Karol Wielki nakazał przywrócenie oświaty. Kościół wolał niegramotny lud.
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
| | | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Mam ci przytoczyć statystyki, ile było bibliotek za cesarstwa i jak ekstremalnie spadła ich liczba w 5-7 w.
Nie wiem skąd teraz klikasz, ale u mnie jest XXI wiek i sytuacja na świecie wygląda nieco inaczej.
bembergiem w berg
|
|
| | | | |  | 4 na 4 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Nie wiem skąd teraz klikasz, ale u mnie jest XXI wiek i sytuacja na świecie wygląda nieco inaczej.< Jeżeli jest to odpowiedź merytoryczna to nie mogę rozpoznać meritum.
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
| | | | | |  | | worek kości (2937 punktów) | Rozpocząłeś od cytatu, jaka to grzeszna dla KK jest nauka i wzmocniłeś to przykładami sprzed 1500 lat. Słowo daję, czasy się zmieniły.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | |  | Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Słowo daję, czasy się zmieniły.< Być może. Życia JP I to nie przywróci.
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
| | |  | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | > >W oczach Kościoła nauka jest pierwszym grzechem> Chciałbyś, nie? ... tutaj mała poprawka. Nie sama nauka jest grzechem - dogmatów i katechizmu też trzeba się nauczyć. Grzechem dla KRK jest samodzielna nauka i wiedza wykraczająca poza kanony i oficjalne poglądy KRK... ... tego to nawet "worek kości" by nie chciał... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | | |  | -1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >Grzechem dla KRK jest samodzielna nauka i wiedza wykraczająca poza kanony i oficjalne poglądy KRK
Potrafiłbyś wskazać chociaż jedną naukową teorię, którą oficjalnie zwalczają katolicy?
bembergiem w berg
|
|
| | | | |  | 6 na 6 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Potrafiłbyś wskazać chociaż jedną naukową teorię, którą oficjalnie zwalczają katolicy?< Oficjalnie Kościół nie zwalcza żadnej naukowej teorii z nauk przyrodniczych. Zwalcza kreacjonizm z 6-dniową historią powstania świata i utrzymuje dogmat o grzechu pierworodnym. Uznaje wyniki fizyki i chemii oraz twierdzi że zamiana wina w krew może się odbyć bez zmian struktur fizyczno-chemicznych. Po konsekracji hostia nadal nie ma żadnego DNA, czy może się mylę. Uznaje genetykę a jednocześnie twierdzi że mężczyzna może zostać poczęty bez chromosomu Y. Heller ubolewa nad niskim stanem oświaty ale nie apeluje do maturzystów, zamiast łazić do Częstochowy przeznaczcie ten czas na naukę. Specjalista od kosmologii i fizyki nie tłumaczy w jaki sposób modlitwy docierają do Najwyższego. Potrzeba przecież jakieś energii jako nośnika myśli. Energia jest mierzalna ale nikt nie stwierdził jej obecności ani jej nie zmierzył. Badania nad skutecznością modlitwy przeprowadzone w USA dały wynik negatywny. Kościół rozwija też własne teorie. Homoseksualizm jest wyleczalny, kondomy mają dziury, nie chronią przed HIV. Zło nie jest kategorią moralną i kulturową. Egzystuje realnie jako Entität(entity, entitas) w otaczającym nas wszechświecie. Mogę ci podać jeszcze wiele przykładów ale szkoda mi czasu.
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
| | | | | |  | -1 na 3 | worek kości (2937 punktów) | >Kościół rozwija też własne teorie. Homoseksualizm jest wyleczalny
Jedyni twierdzą, że gejem się człowiek rodzi, inni, że gejem się człowiek staje. Jedyni, że orientacja jest jedna i na zawsze, a inni, że może się zmieniać z czasem. To chyba nie jest takie oczywiste.
>kondomy mają dziury, nie chronią przed HIV.
To nie jest kościelna teoria. KK chętniej mówi o tym, że skuteczniej niż prezerwatywy przed HIV chroni wstrzemięźliwość seksualna i wierność małżeńska.
>Zło nie jest kategorią moralną i kulturową.
Problem realizmu etycznego to już kwestia filozoficzna.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | | |  | Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Problem realizmu etycznego to już kwestia filozoficzna.< Otóż to. Diabeł jest kwestią filozoficzną.
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
| | | |  | Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >tutaj mała poprawka.< To był cytat pochodzący z eseju H.Mynarka o Nietzsche, z wplecionymi cytatami Nietzsche.
Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
|
|
|  | 3 na 3 | lukaszewicz (5674 punktów) | > >Oczywiście można protestować, że to niedobrze, że kogoś się skazuje za poglądy, ale nawet dzisiaj można pójść do więzienia, jak się np. neguje Holocaust, a i pracę można stracić za odrzucanie np. teorii ewolucji.
Ten kto traci pracę za odrzucenie Teorii Ewolucji, traci ją nie za poglądy ale za braki w wykształceniu.
|
|
|  | 1 na 1 | lipschitz (1674 punktów) | Prawda jest taka, że dogmaty są fałszywe. Nie ma nad czym tu główkować. Zmordowano człowieka, który tę prawdę wypowiedział głośno. Co do holocaustu rzecz ma się zupełnie odwrotnie, karze się ludzi za głoszenie kłamstwa. Nie mam nic przeciw dalszemu rozwojowi tego trendu.
|
|
3 na 3 | farmer (22440 punktów) |
>Za jaką prawdę oddał życie Bruno?
He he, dobre dobre.
Z jakiej racji wysoki urzędnik organizacji religijnej wydał wyrok okrutnego zamordowania człowieka.
O, teraz lepiej.
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Za jaką prawdę oddał życie Bruno?
Treść doktryny Bruno jest tu mniej istotna. Okazało się po raz kolejny, że Kościół to śmiertelnie niebezpieczna organizacja dla ludzi niezależnie myślących. Ludzie nauki woleli schodzić kościołowi z jego mrocznej drogi zbawienia.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | worek kości (2937 punktów) | >Ludzie nauki woleli schodzić kościołowi z jego mrocznej drogi zbawienia.
W czasach Bruna ludzie nauki czytali Arystotelesa. Zmiana paradygmatu przyszła nieco później, wraz Baconem, Galileuszem i przede wszystkim Newtonem.
bembergiem w berg
|
|
|  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >>Ludzie nauki woleli schodzić kościołowi z jego mrocznej drogi zbawienia. >W czasach Bruna ludzie nauki czytali Arystotelesa.
Bruno czytał go również, ale widocznie na swój sposób.
>Zmiana paradygmatu przyszła nieco później, wraz Baconem, Galileuszem i przede wszystkim Newtonem.
Nie dyskutujemy o paradygmacie, ale o prawdzie, za jaką spłonął na kościelnym stosie Bruno. Raz jeszcze: prawdą okazało się to, że po raz kolejny kościół okazał się śmiertelnie niebezpieczną organizacją dla niezależnej myśli (z akcentem na niezależność myśli, a nie jej treść). Doświadczył tego (między innymi) uczeń jezuickiego kolegium Kartezjusz, który w obawie przed kościołem (losem Bruna) opuścił najpierw Francję, a potem Holandię. A tak nawiasem: księgi tych, którzy zmieniali kościelny paradygmat, lądowały na indeksie, wyrazem kościelnej miłości do niezależnego myślenia.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|