Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy antyklerykalizm musi się równać nienawiści i chamstwu?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
14-05-2013 14:11Konowal (6291 punktów)Czy antyklerykalizm musi się równać nienawiści i chamstwu?
Ocena -1 na 15
Rozumiem, że są różnice w światopoglądzie, że nieraz odmienne zdanie wydaje się totalnym debilizmem, czasem nawet szkodliwym, ale czy to jest powód do sprowadzania dyskusji do obrażania? Wydaje mi się, że stać nas na prowadzenie dyskusji na wyższym poziomie niż w tym temacie www.racjonalista.pl/forum.php/s,564965
Teksty typu "Może hostie są robione z mąki z odchodami wołków zbożowych?" lub "Pan Kloch być może nie słyszał o cudzie w Sokółce, który jest najlepszym dowodem, że ksiądz osiuranymi łapami dotykał hostii." to nie jakieś tam obrażanie tylko osławiona mowa nienawiści.
Nawet Boni dostrzegł to co się dzieje w internecie:
" Nie będę powoływał programu ochrony katolików, ale uważam, że są potrzebne programy pomagające walczyć z mową nienawiści i zachowaniami nienawiści

- odpowiedział Grajewskiemu Boni. I zapewnił:

Jestem przeciwko mowie nienawiści, także tej zaadresowanej do osób, które wierzą."

wpolityce.(*)emy-to-znaczy-ze-spogladamy-na
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

14-05-2013 14:29
 Ocena 30 na 34
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Biedni, prześladowani katolicy. Mało im absurdalnego paragrafu o obrażaniu uczuć religijnych, marzy im się paragraf, z którego można byłoby skazywać za każde zdanie nieprzychylne ich religii, ich Kościołowi, ich niewidzialnemu Ojcu. Taki szariat sobie wyobrażają, tyle że katolicki.
15-05-2013 12:41 
 Ocena 3 na 3
Konowal (6291 punktów)
No nie wiem - jak ja nazwałem grupę osób "mośki" to od razu dostałem ostrzeżenie, w stosunku zaś do katolików zaś można prawie na wszystko. Mnie wychodzi że na razie mamy szariat ateistyczny.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
14-05-2013 14:51
 Ocena 21 na 23
Meretseger (61860 punktów)
Jakim mieczem wojujesz, od takiego giniesz...
15-05-2013 12:42 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Jakim mieczem wojujesz, od takiego giniesz...
Aby zasady były równe dla wszystkich to bym podjął wyzwanie

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
15-05-2013 12:50 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Aby zasady były równe dla wszystkich to bym podjął wyzwanie
Mówimy o inwektywach. Obrzucaniu się słowami powszechne uważanymi za obraźliwe. Naprawdę chciałbyś w tym uczestniczyć?
15-05-2013 15:25 
 0 na 2
Konowal (6291 punktów)
>>Aby zasady były równe dla wszystkich to bym podjął wyzwanie
>Mówimy o inwektywach. Obrzucaniu się słowami powszechne uważanymi za obraźliwe. Naprawdę chciałbyś w tym uczestniczyć?
Nie. Mówimy o obrażaniu, a można obrażać jak cham inwektywami , a można w inny sposób - bardziej subtelny. Bo obrażać też trzeba umieć wbrew temu co myślą niektórzy że wystarczy umieć słowo na k i na ch.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
16-05-2013 07:10 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)
O, mój drogi. Trudno zgadnąć, co kogo obraża. Sama znałam pewne małżeństwo (już byłe), w którym mąż obrażał się, gdy żona prosiła, by zmienił skarpetki, bo już trzeci dzień chodzi w tych samych... W moim odczuciu chrześcijańska (zwłaszcza katolicka) obraźliwość bije wszelkie rekordy. Koleżanka miała przykre doświadczenie ze starszymi paniami w przykościelnym sklepiku z dewocjonaliami - weszła tam, by kupić przewodnik po zwiedzanym kościele lub choćby pocztówkę, a na widok figurek różnych matek boskich wyrwało się jej "Jezu, co za kicz i okropieństwo". Dla pań figurki były chyba święte... Chyba nie muszę dodawać, że zmykałyśmy stamtąd z prędkością dźwięku
Koleżanka moja jest zresztą katoliczką. Ale również historykiem sztuki.
16-05-2013 12:01 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>O, mój drogi. Trudno zgadnąć, co kogo obraża.
To jest śmieszne co mówisz. W takim razie po co te wszystkie są możliwości w "zgłoś nadużycie" ??
>Sama znałam pewne małżeństwo (już byłe), w którym mąż obrażał się, gdy żona prosiła, by zmienił skarpetki, bo już trzeci dzień chodzi w tych samych... W moim odczuciu chrześcijańska (zwłaszcza katolicka) obraźliwość bije wszelkie rekordy.
To może warto o tym rozmawiać.

>Koleżanka miała przykre doświadczenie ze starszymi paniami w przykościelnym sklepiku z dewocjonaliami - weszła tam, by kupić przewodnik po zwiedzanym kościele lub choćby pocztówkę, a na widok figurek różnych matek boskich wyrwało się jej "Jezu, co za kicz i okropieństwo". Dla pań figurki były chyba święte... Chyba nie muszę dodawać, że zmykałyśmy stamtąd z prędkością dźwięku
A nie wystarczyło przeprosić ?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
16-05-2013 13:03 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>A nie wystarczyło przeprosić ?
A za co mianowicie? Za nazwanie ohydnego gipsowego badziewia łagodnym imieniem kiczu?
17-05-2013 11:52 
 0 na 2
Konowal (6291 punktów)
>>A nie wystarczyło przeprosić ?
>A za co mianowicie? Za nazwanie ohydnego gipsowego badziewia łagodnym imieniem kiczu?
Dam przykład. Mijam z kolegą głupią i grubą babę no i mi się wyrywa: O ale gruba i głupia baba - czy powinienem przeprosić mimo że baba jest głupia i gruba ?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
17-05-2013 12:07 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
Naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy powiedzeniem czegoś przykrego (choćby i prawdziwego) żywej osobie w oczy a skomentowaniem martwego przedmiotu, który zgodnie z doktryną nie powinien być przedmiotem czci? To Matkę Boską się czci, a nie jej pokraczną podobiznę, która wyżej wymienionej osobie wręcz uwłacza. Jeśli nie widzisz, to dziękuję za rozmowę.
18-05-2013 00:38 
 Ocena-1 na 3
Konowal (6291 punktów)
To Wy uciekałyście przed tymi figurkami - ciekawa sprawa? Z drugiej strony ciekawy objaw że Ty jako ateistka pouczasz mnie co się czci

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
18-05-2013 19:31 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
>To Wy uciekałyście przed tymi figurkami - ciekawa sprawa?

>Z drugiej strony ciekawy objaw że Ty jako ateistka pouczasz mnie co się czci
Fakt, ciekawe Ale jeśli nie wiesz, to ktoś musi Cię uświadomić, prawda?
19-05-2013 00:16 
 Ocena-3 na 5
Konowal (6291 punktów)

>Fakt, ciekawe Ale jeśli nie wiesz, to ktoś musi Cię uświadomić, prawda?
J"Góralska teoria poznania mówi, że są trzy prawdy: Święta prowda, Tyż prowda i G....o prowda. " Twoją prawdę zaliczam do tej trzeciej.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
19-05-2013 07:31 
 Ocena 7 na 7
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>>Fakt, ciekawe Ale jeśli nie wiesz, to ktoś musi Cię uświadomić, prawda?
>J"Góralska teoria poznania mówi, że są trzy prawdy: Święta prowda, Tyż prowda i G....o prowda. " Twoją prawdę zaliczam do tej trzeciej.

Żenujące.
16-05-2013 20:56 
 Ocena 8 na 8
szarley (54911 punktów)
>>Koleżanka miała przykre doświadczenie ze starszymi paniami w przykościelnym sklepiku z dewocjonaliami - weszła tam, by kupić przewodnik po zwiedzanym kościele lub choćby pocztówkę, a na widok figurek różnych matek boskich wyrwało się jej "Jezu, co za kicz i okropieństwo". Dla pań figurki były chyba święte... Chyba nie muszę dodawać, że zmykałyśmy stamtąd z prędkością dźwięku
>A nie wystarczyło przeprosić ?

A za co przepraszać? W innym wątku była krótka rozmowa na temat architektury modernistycznej i postmodernistycznej. Podałem przykłady dobrej architektury, wśród nich kościół św Ducha na Tarnogaju we Wrocławiu, mógłbym wymienić z głowy jeszcze wiele wspaniałych XX-wiecznych kościołów, ale temu kto projektował wrocławskie kościoły św. Faustyny i Miłosierdzia Bożego najchętniej urwałbym (---- Ustawa o Kontroli PPiW Dz.U ... )
Patrząc na obydwa kościoły powiem to samo co Meretseger "Jezu, co za kicz i okropieństwo"

Złej rzeźby czy obrazu można nie oglądać, złej architektury ominąć się nie da - bardzo niedosłowny cytat opinii profesora Zina

Jeśli niektórzy artyści tworzą ku większej chwale Boga , to ci tworzący religijny kicz, Boga obrażają.
16-05-2013 23:47 
 Ocena 1 na 1
Imponderabilius (90 punktów)
>Koleżanka miała przykre doświadczenie ze starszymi paniami w przykościelnym sklepiku z dewocjonaliami - weszła tam, by kupić przewodnik po zwiedzanym kościele lub choćby pocztówkę, a na widok figurek różnych matek boskich wyrwało się jej "Jezu, co za kicz i okropieństwo". Dla pań figurki były chyba święte... Chyba nie muszę dodawać, że zmykałyśmy stamtąd z prędkością dźwięku
>Koleżanka moja jest zresztą katoliczką. Ale również historykiem sztuki.
>

Jakkolwiek można mieć uzasadnione wątpliwości co do świętości i wartości artystycznych tych figurek, moim zdaniem należy wykazać się zrozumieniem wobec faktu że czasami starsze panie dzięki takiemu kiczowi mogą dorobić trochę pieniędzy do swojej nędznej emerytury lub renty. Zapewne stąd ich emocjonalna więź z owymi obrazami kiczu i nędzy artystycznej, bo religijna wieź być może stoi u nich tak na prawdę na drugim planie.
14-05-2013 14:52
 Ocena 20 na 20
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
> ale czy to jest powód do sprowadzania dyskusji do obrażania?

Kto kogo obraża? Bo przeczytałem i nic takiego nie zauważyłem. Może podasz przykłady?

> "Może hostie są robione z mąki z odchodami wołków zbożowych?"

Może są? Niech dają do przebadania. Jak odchody zostaną wykryte to ktoś powinien beknąć za to.

> "Pan Kloch być może nie słyszał o cudzie w Sokółce, który jest najlepszym dowodem, że ksiądz osiuranymi łapami dotykał hostii."

Najprawdopodobniej to było przyczyną tego "cudu".

>to nie jakieś tam obrażanie tylko osławiona mowa nienawiści.

Dociekanie prawdy to mowa nienawiści? Przecież nikt nikogo nie namawia do popełnie ia czynu zabronionego. Tu jest tylko konstruktywna krytyka.

>" Nie będę powoływał programu ochrony katolików, ale uważam, że są potrzebne programy pomagające walczyć z mową nienawiści i zachowaniami nienawiści

A ja bym Boniemu przed oczami tym obrazkiem pomachał:



Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
15-05-2013 12:52 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)

>Kto kogo obraża? Bo przeczytałem i nic takiego nie zauważyłem. Może podasz przykłady?
Podałem. Sam sie do nich odnosisz więc albo nie umiesz czytać ze zrozumieniem albo zwyczajnie "rżniesz głupa" Forumowicze mogą sobie ocenić co pasuje bardziej.
>> "Może hostie są robione z mąki z odchodami wołków zbożowych?"
>Może są? Niech dają do przebadania. Jak odchody zostaną wykryte to ktoś powinien beknąć za to.
Możesz też i Ty się przebadać u jakiegoś lekarza.
>Dociekanie prawdy to mowa nienawiści? Przecież nikt nikogo nie namawia do popełnie ia czynu zabronionego. Tu jest tylko konstruktywna krytyka.
Najprawdopodobniej nawet jakbyś ie potknął o "dociekanie prawdy" to byś tego nie zauważył.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
15-05-2013 14:54 
 Ocena 3 na 3
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Podałem. Sam sie do nich odnosisz więc albo nie umiesz czytać ze zrozumieniem albo zwyczajnie "rżniesz głupa" Forumowicze mogą sobie ocenić co pasuje bardziej.

Jakie przykłady? Które słowa według Ciebie są tak bardzo obraźliwe? Albo lepiej: które słowa w tych wypowiedziach tak sieją nienawiść:
-hostie?
-robione?
-mąki?
-odchodami?
-wołków zbożowych?
Czy z drugiego przypuszczenia:
-ksiądz?
-obsiuranymi?
-łapami?
-dotykał?

>Możesz też i Ty się przebadać u jakiegoś lekarza.

A badam się, badam. Ale jak wiadomo produkty spożywcze powinny być odpowiednio przebadane a produkcja i produkty z właściwego źródła (z odpowiednimi certyfikatami).

>Najprawdopodobniej nawet jakbyś ie potknął o "dociekanie prawdy" to byś tego nie zauważył.

No to jak z tym cudem? Był czy nie było? Bo ja bardzo chciałbym się dowiedzieć jak to było naprawdę z tym "krwawym" krążkiem.
Widziałeś czarnoksiężnika w kościele, który po wypełnieniu tych wszystkich czarów i dotykaniu tych wszystkich przedmiotów (kieliszki, książki itp.), umył sobie dłonie zanim zacznie wpychać ludziom pokarm do ust?

Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
15-05-2013 15:29 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Ja się przychylam do tego drugiego określenia, więc nie widzę sensu wchodzić w polemikę z Tobą.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
14-05-2013 15:06
 Ocena 29 na 29
slik (20011 punktów)
>Nawet Boni dostrzegł to co się dzieje w internecie:
>" Nie będę powoływał programu ochrony katolików, ale uważam, że są potrzebne programy pomagające
>walczyć z mową nienawiści i zachowaniami nienawiści
>- odpowiedział Grajewskiemu Boni. I zapewnił:
> Jestem przeciwko mowie nienawiści, także tej zaadresowanej do osób, które wierzą."
"Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę"

Cytat:
Jak Kościół szerzy nienawiść do ateistów
Ateiści zdają się być dziś jednym z większych problemów dla Kościoła. Przedstawiani są jako wrogowie ludzkości, "cywilizacja śmierci", podludzie, społeczne szkodniki. Dlaczego tak jest?
Ateiści zazwyczaj nie mają mentalności związanej doktryną jak wyznawca religii (nawet własnowierca ma często religijne naleciałości światopoglądowe). Walka o umysły ludzi całkowicie inaczej wygląda, gdy walczy się z ideą innego boga (którego zawsze można mniej lub bardziej absurdalnym argumentem ukazać jako fałszywego) a inaczej z jego całkowitym brakiem. Ateistów więc trudno nawracać a sami oni mogą wprowadzać wiele wątpliwości w wyznawcach religii. Walcząc o swoje prawa przyczyniają się także do zmniejszenia wpływów i autorytetu Kościoła. Dodatkową bolączką dla kleru jest być może to, że ateista nawet nie jest "własnością" konkurencyjnej religii, a będąc wolnym jednocześnie nie może się stać "własnością" Kościoła.

Kościół wzniecał strach i przygarniał do siebie ludzi różnymi absurdalnymi wymysłami. Nic więc dziwnego, że w walce z ateistami nie zachował się lepiej - nie użył merytorycznych argumentów, nie zachował minimum taktu. Tak więc jego metodami tu są: szerzenie propagandy,fałszywych stereotypów, tworzenie podziałów, podżeganie do nienawiści,sianie fałszywych informacji.

Na tym blogu skomentowałem już kilka co "ciekawszych" tekstów księży odnoszących się do ateizmu i ateistów.

Były teksty księdza Dziewieckiego - który głosił, że ateiści to istotyniezdolne do miłości i wierności, które powinny przepraszać za cudzezbrodnie tzn. zbrodnie komunistów ([-1-], [-2-], [-3-]).
Były teksty księdza Sorkowicza - który starał się ciągle wyśmiewać ateistów i obrzucać ich obelgami ukrytymi w cytatach, powtarzając jacy to z ateistów idioci, zaś z katolików robił ofiary "plujących im w twarz" ateistów oraz antyklerykałów....


Cały wpis: ateistaa.b(*)-szerzy-nienawisc-do-ateistow/

O ateistach wypowiedział się też nowy papież mówiąc: ""Kto nie modli się do Boga, modli się do diabła"

Kościół ma ulubioną taktykę - prowokowania, atakowania, a gdy druga strona próbuje się bronić, robi z siebie męczennika
15-05-2013 10:49 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)

>O ateistach wypowiedział się też nowy papież mówiąc: ""Kto nie modli się do Boga, modli się do diabła"
>Kościół ma ulubioną taktykę - prowokowania, atakowania, a gdy druga strona próbuje się bronić, robi z siebie męczennika

Jeśli nie mam przekonania o istnieniu Boga, więc naturalną koleją rzeczy nie wierzę w diabła. Jeśli więc nie modlę się do czegoś nieistniejącego, to tym bardziej do boskiego przeciwnika jako że też go nie ma. Stąd jak mogę poważnie traktować wypowiedzi "autorytatywne" następcy tronu po Piotrze, w którego też nie wierzę. Wypowiedź papieża jest właśnie agresywnie prowokująca. Tzn. papież z góry określa, że jestem synonimem zła i wrzuca do diabelskiego wora notabene nieistniejącego.


Ich bin besser als mein Ruf
15-05-2013 10:52 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)

>O ateistach wypowiedział się też nowy papież mówiąc: ""Kto nie modli się do Boga, modli się do diabła"
>Kościół ma ulubioną taktykę - prowokowania, atakowania, a gdy druga strona próbuje się bronić, robi z siebie męczennika

Jeśli nie mam przekonania o istnieniu Boga, więc naturalną koleją rzeczy nie wierzę w diabła. Jeśli więc nie modlę się do czegoś nieistniejącego, to tym bardziej do boskiego przeciwnika jako że też go nie ma. Stąd jak mogę poważnie traktować wypowiedzi następcy tronu po Piotrze, w którego też nie wierzę, bo nie ma dowodu że istniał. Wypowiedź papieża jest właśnie agresywnie prowokująca. Ale papież z góry określa, że jestem synonimem zła i wrzuca do diabelskiego wora notabene nieistniejącego. Jakżesz więc perfidnie ustawia się świadomość religijnych wyznawców wykorzystując "nieomylny" (w sprawach wiary) autorytet.

Ich bin besser als mein Ruf
15-05-2013 12:59 
 Ocena 2 na 2
Konowal (6291 punktów)
Ale czyż nie można tego napisać tak jak Ty? Czy trzeba od razu obrażać ? Ba i to nie chodzi że mnie ktoś obraził, bo mało obrażalski jestem, jak i dość gruboskórny, ale chodzi o to że się zaczyna od obrażania symboliki nie zwracając wogóle uwagi na temat wątku - to jak to określać? Racjonalnym podejściem do sprawy??? czy może mową miłości i tolerancji ???

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
15-05-2013 21:32 
 Ocena 5 na 7
Appenzeller (3118 punktów)
>...się zaczyna od obrażania symboliki...
Zauważę, że ważnym problemem w mniej cywilizowanych krajach jest problem "obrażania symboliki". A to chore przepisy o obrazie majestatu, a to ochrona tzw. WC, a to obowiązkowa miłość do flagi, a to obraza w imieniu księgi z bajkami. Tymczasem obrazić można tylko żyjącego człowieka, cała reszta jest sposobem, jaki religie i nacjonalizmy wykorzystują, aby przeżyć. A ponieważ mają mocne oparcie w od dzieciństwa ogłupianych tłumach, trzymają się nadal dzielnie.
Nie widzę powodu dla zaprzestania wyśmiewania głupot, jakkolwiek by były święte. Nienawidzę grzechu, ale nie grzesznika (niestety, nie jestem autorem tego cytatu).

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
16-05-2013 10:42 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Nie widzę powodu dla zaprzestania wyśmiewania głupot, jakkolwiek by były święte.
Masz do tego prawo, zresztą dzięki tym głupotom, ale co innego jest wyśmiewanie co innego obrażanie.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
16-05-2013 10:59 
 Ocena 6 na 6
Appenzeller (3118 punktów)
>>Nie widzę powodu dla zaprzestania wyśmiewania głupot, jakkolwiek by były święte.
>Masz do tego prawo, zresztą dzięki tym głupotom
Dzięki?? Mam prawo dzięki jakimś głupotom? Ciekawa hipoteza, niestety nie podzielam zdania o jej prawdziwości.
>ale co innego jest wyśmiewanie co innego obrażanie.
Wyśmiewanie i obrażanie ludzi, żyjących ludzi, to istotnie delikatny temat, i najlepiej się od tego powstrzymać. Natomiast rzeczy ani idei nie można obrazić. I tyle.
Dorzucę do listy głupot obrażanie się per procura (typu pana N. obrażonego wypowiedzią o papieżu). Na to też zezwala nasze chore prawo w ramach ochrony "uczuć", nie wiadomo tylko czemu zawsze tych samych.

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
16-05-2013 23:58 
 Ocena 2 na 2
wozieee (274 punktów)
>Masz do tego prawo, zresztą dzięki tym głupotom, ale co innego jest wyśmiewanie co innego obrażanie.
Bzdury godosz, głupotę się wyśmiewa i nic w tym złego. To, że ludzie nie mają za grosz dystansu do siebie i swoich głupot to już co innego. Od tego masz tarczę i miecz, aby się bronić przed rozwścieczonym katolem chcącym cię pogryźć, bo obraziłeś Jezuska i nie jesteś prawdziwym Polakiem!
23-05-2013 19:20 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Nie widzę powodu dla zaprzestania wyśmiewania głupot, jakkolwiek by były święte.
>Masz do tego prawo, zresztą dzięki tym głupotom, ale co innego jest wyśmiewanie co innego obrażanie.

Hm, faktycznie myślisz, że Kościół był/jest jest katalizatorem demokracji, swobód i pluralizmu? Chcę sie upewnić - czy to ten sam feudaly kościłół z Michalikiem, Paetzem, Głódziem, Rydzykiem i innymi księżmi/ojcami, na siłę ciągniętymi przez świecką rzeczywistość w kierunku oświecenia? Ten sam Kościół, w którym modlisz się co niedzielę?

Na poparcie powyższej tezy: gdyby nie nacisk opinii publicznej, nie doszłoby do historycznego wywiadu Benedykta XVI w samolocie z 2010r, w którym uznał zło propagowane przez tysiące księży wobec swoich podopiecznych - małych dzieci.

Takie przykłady można mnożyć, że o relacji ks. Isakowicz-Zaleski - ks. kard. Dziwisz tylko wspomnę.

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
24-05-2013 12:37 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>>Nie widzę powodu dla zaprzestania wyśmiewania głupot, jakkolwiek by były święte.
>>Masz do tego prawo, zresztą dzięki tym głupotom, ale co innego jest wyśmiewanie co innego obrażanie.
>Hm, faktycznie myślisz, że Kościół był/jest jest katalizatorem demokracji, swobód i pluralizmu? Chcę sie upewnić - czy to ten sam feudaly kościłół z Michalikiem, Paetzem, Głódziem, Rydzykiem i innymi księżmi/ojcami, na siłę ciągniętymi przez świecką rzeczywistość w kierunku oświecenia? Ten sam Kościół, w którym modlisz się co niedzielę?
Tak.
>Na poparcie powyższej tezy: gdyby nie nacisk opinii publicznej, nie doszłoby do historycznego wywiadu Benedykta XVI w samolocie z 2010r, w którym uznał zło propagowane przez tysiące księży wobec swoich podopiecznych - małych dzieci.
Możesz sobie ten fakt i tak interpretować.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
24-05-2013 15:44 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> gdyby nie nacisk opinii publicznej, nie doszłoby do historycznego
>> wywiadu Benedykta XVI w samolocie z 2010r, w którym uznał
>> zło propagowane przez tysiące księży wobec swoich podopiecznych - małych dzieci.
> Możesz sobie ten fakt i tak interpretować.

Oczywiście że mogę, takie mamy prawo w wolnym Kraju niezależnie od tego, co sz. p. Konował o tym sądzi.
A jak Ty interpretujesz?
Kardynał Ratzinger wiedział o wielu przypadkach molestowania dzieci przez księży już w latach 80 tych XXw. kiedy był Prefektem Kongregacji ds. Nauki Wiary. Takie zgłoszenia przechodziły właśnie przez jego ręce. A że były wysyłane do Watykanu - to wiemy m.in. od ofiar księży.
pozdrowienia

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
14-05-2013 15:14
 Ocena 14 na 14
maciejo (3492 punktów)
>Rozumiem, że są różnice w światopoglądzie, że nieraz odmienne zdanie wydaje się totalnym
>debilizmem, czasem nawet szkodliwym, ale czy to jest powód do sprowadzania dyskusji do obrażania?
>Wydaje mi się, że stać nas na prowadzenie dyskusji na wyższym poziomie niż w tym temacie
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,564965
>Teksty typu "Może hostie są robione z mąki z odchodami wołków zbożowych?" lub "Pan Kloch być może nie słyszał o cudzie w Sokółce, który jest najlepszym dowodem, że ksiądz osiuranymi łapami dotykał hostii."

Co Ty chcesz? Ładne, może lekko koszarowe krotochwile ale trafiają w sedno sprawy. Nie ma co nazywać szamba perfumerią.
W tym kraju to ateiści są znacznie częściej obrażani niż katolicy. Zresztą nie widzę nic dziwnego czy złego w wyśmiewaniu absurdalnych urojeń. Jak może na usta nie cisnąć się uśmiech gdy ktoś wierzy w to, że gdy szaman nad okrągłym kawałkiem chleba wypowie zaklęcie, to zmieni się on w ciało człowieka. W dodatku zmarłego 2000 lat temu. Dziwi mnie i jest to zupełnie niezrozumiałe, że ludzie domagają się ochrony przedmiotu swojej wiary. Może właśnie dlatego, że jest niebywale absurdalna i boją się, że mogliby zacząć wątpić.

> to nie jakieś tam obrażanie tylko osławiona mowa nienawiści.
>Nawet Boni dostrzegł to co się dzieje w internecie:
>" Nie będę powoływał programu ochrony katolików, ale uważam, że są potrzebne programy pomagające
>walczyć z mową nienawiści i zachowaniami nienawiści
>- odpowiedział Grajewskiemu Boni. I zapewnił:
> Jestem przeciwko mowie nienawiści, także tej zaadresowanej do osób, które wierzą."
>wpolityce.(*)emy-to-znaczy-ze-spogladamy-na

Przypuszczam, że Pan Boni nie był nigdy na forum racjonalisty. Przeczytał wypowiedzi na forach gazety, onetu czy czegoś tam gdzie piszą najgorsze trolle i nie ma żadnych zasad. Problem dotyczy nie katolików ale wszystkich i każdy kto na takie forum wchodzi i się wypowiada (niezależnie od tematu) będzie pod pręgierzem. Nie wydaje mi się by cenzura ustawowa była rozwiązaniem problemu. Raczej jest to kwestia moderacji by trollów, osoby atakujące inne ad personam czy wulgarne były banowane.
14-05-2013 16:17 
 Ocena 4 na 4
Yksiński (179 punktów)
>W tym kraju to ateiści są znacznie częściej obrażani niż katolicy.

Zależy gdzie i kiedy.
Raczej jest tak, że zarówno u jednych i drugich są grupy, albo raczej są grupy, które uważają się za członków określonej społeczności, które "leja się" na prawo i lewo wszelkimi dostępnymi bluzgami, wyzwiskami etc. w imię internetowej wolności słowa. Za to Ci bardziej hamujący swoje języki (czy raczej palce przy pisaniu na klawiaturze) bardzo często zdają się widzieć tylko tych oszołomów z drugiej strony barykady, tudzież trywializować działania swoich jako mniej szkodliwe, albo uzasadnione, bo będące odpowiedzią na ataki drugiej strony. I karuzela się kręci.

Co do tego, że i Boni i ten Pan z GN mieli na myśli komentarze raczej w stylu onetowym zgadzam się jak najbardziej. Tak jak do tego, że przykłady podane przez autora wątku ciężko pod ta mowę nienawiści podciągnąć. Owszem złośliwe przynajmniej "co nieco" były, ale wydaje mi się, że nie od razu każdą złośliwość (nawet nieuzasadnioną) należy wytykać palcami i mieszać z błotem w imię tak popularnej dziś poprawności politycznej czy czego tam jeszcze.
14-05-2013 16:41 
 Ocena 18 na 18
maciejo (3492 punktów)
>>W tym kraju to ateiści są znacznie częściej obrażani niż katolicy.
>Zależy gdzie i kiedy.
>Raczej jest tak, że zarówno u jednych i drugich są grupy, albo raczej są grupy, które uważają się za członków określonej społeczności, które "leja się" na prawo i lewo wszelkimi dostępnymi bluzgami, wyzwiskami etc. w imię internetowej wolności słowa. Za to Ci bardziej hamujący swoje języki (czy raczej palce przy pisaniu na klawiaturze) bardzo często zdają się widzieć tylko tych oszołomów z drugiej strony barykady, tudzież trywializować działania swoich jako mniej szkodliwe, albo uzasadnione, bo będące odpowiedzią na ataki drugiej strony. I karuzela się kręci.

Dyskusje na forach to jedno, a czym innym jest debata w przestrzeni publicznej. Internetowe wypowiedzi są niemiarodajne gdyż bardzo wielu piszących to zawodowe trolle, obrażających każdego przy byle okazji. Stąd niemożliwe rozstrzygnięcie kto obrażany bardziej, częściej, gorzej...
Czym innym natomiast jest obserwacja dialogu w społeczeństwie. Tutaj widzimy tylko i wyłącznie nagonkę i atak kościoła. Jakakolwiek próba wypowiedzenia się w duchu innym niż zdanie episkopatu jest uznawana za obrazę religii - próba reformy finansowania kościoła - atak, kwestie pedofilii - atak, przywileje kleru - atak, wytknięcie biskupowi alkoholizmu - atak, usunięcie krzyża sprzed pałacu - wojna. Nawet gdy kabaret śmiał się z księży uznano to za atak i bluźnierstwo.
Kler w Polsce nie rozumie nawet paragrafu o obrazie uczuć religijnych. Rozdęcie, bufonada, zacietrzewienie duchowieństwa w Polsce osiąga ekstremum, ich żądania są absurdalne, pozbawione jakiejkolwiek logiki, zasadności, etyki.

>Co do tego, że i Boni i ten Pan z GN mieli na myśli komentarze raczej w stylu onetowym zgadzam się jak najbardziej. Tak jak do tego, że przykłady podane przez autora wątku ciężko pod ta mowę nienawiści podciągnąć. Owszem złośliwe przynajmniej "co nieco" były, ale wydaje mi się, że nie od razu każdą złośliwość (nawet nieuzasadnioną) należy wytykać palcami i mieszać z błotem w imię tak popularnej dziś poprawności politycznej czy czego tam jeszcze.

Tu się zgadzam. Trzeba patrzeć na treść, a nie li tylko na formę.
15-05-2013 14:59 
 0 na 2
Konowal (6291 punktów)

> Stąd niemożliwe rozstrzygnięcie kto obrażany bardziej, częściej, gorzej...
Miałkość argumentu jest dla mnie oczywista, a naiwny myślałem, że dążymy do tego żeby się nie obrażać wcale.
>Czym innym natomiast jest obserwacja dialogu w społeczeństwie. Tutaj widzimy tylko i wyłącznie nagonkę i atak kościoła. Jakakolwiek próba wypowiedzenia się w duchu innym niż zdanie episkopatu jest uznawana za obrazę religii - próba reformy finansowania kościoła - atak, kwestie pedofilii - atak, przywileje kleru - atak, wytknięcie biskupowi alkoholizmu - atak, usunięcie krzyża sprzed pałacu - wojna. Nawet gdy kabaret śmiał się z księży uznano to za atak i bluźnierstwo.
>Kler w Polsce nie rozumie nawet paragrafu o obrazie uczuć religijnych. Rozdęcie, bufonada, zacietrzewienie duchowieństwa w Polsce osiąga ekstremum, ich żądania są absurdalne, pozbawione jakiejkolwiek logiki, zasadności, etyki.
Ja uważam, że piszesz bzdury i ogólniki propagandowe, ale nie zgadzać się możemy, ale obrażać nie musimy.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
15-05-2013 18:24 
 Ocena 8 na 8
maciejo (3492 punktów)
>>Kler w Polsce nie rozumie nawet paragrafu o obrazie uczuć religijnych. Rozdęcie, bufonada, zacietrzewienie duchowieństwa w Polsce osiąga ekstremum, ich żądania są absurdalne, pozbawione jakiejkolwiek logiki, zasadności, etyki.
>Ja uważam, że piszesz bzdury i ogólniki propagandowe, ale nie zgadzać się możemy, ale obrażać nie musimy.

Przynajmniej na tym forum nikt nikogo nie obraża. Kultura wysoka tu panuje. Dla Ciebie jako dla osoby wierzącej każda krytyka kleru i religii jest obrazą.
To co pisałem to nie są propagandowe bzdury tylko fakty dające się obserwować w społeczeństwie. Gdy była akcja z ateistycznymi bilbordami też za sam fakt ich istnienia rozpętywano akcje protestacyjne. Ateiści w Polsce mają trudno. Nie ma równouprawnienia i religia bardzo wpływa na stanowione prawo o czym doskonale wiesz. Wytłumacz mi proszę dlaczego czyjeś urojenia mają być chronione? Może każdemu z psychiatryka damy ochronę jego praw zamiast leczyć jego zaburzenia?
16-05-2013 10:39 
 0 na 2
Konowal (6291 punktów)
> Dla Ciebie jako dla osoby wierzącej każda krytyka kleru i religii jest obrazą.
Dla mnie dalej bzdury piszesz i nie chodzi tu o jakąś krytykę.
> Nie ma równouprawnienia i religia bardzo wpływa na stanowione prawo o czym doskonale wiesz.
Przykłady może. Tylko nie myl równouprawnienia z przywilejami.
>Wytłumacz mi proszę dlaczego czyjeś urojenia mają być chronione? Może każdemu z psychiatryka damy ochronę jego praw zamiast leczyć jego zaburzenia?

Jak jego religia przetrzyma 2tyś. lat a na danym terenie do 1000 lat to ja się zgadzam.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
16-05-2013 15:30 
 Ocena 5 na 5
maciejo (3492 punktów)
>> Dla Ciebie jako dla osoby wierzącej każda krytyka kleru i religii jest obrazą.
>Dla mnie dalej bzdury piszesz i nie chodzi tu o jakąś krytykę.

To może to wykaż, a nie tylko rzucasz hasła.

>> Nie ma równouprawnienia i religia bardzo wpływa na stanowione prawo o czym doskonale wiesz.
>Przykłady może. Tylko nie myl równouprawnienia z przywilejami.

Proszę bardzo przykładów jest cała masa:
- kwestia in vitro - historia debat w sejmie,
- kwestia związków partnerskich - jak wyżej,
- wszechobecność krzyża,
- finansowanie projektów kościelnych mimo, że prawo tego zabrania,
- reforma funduszu kościelnego, który zamiast zniknąć zostanie rozbudowany,
- regulacja kwestii aborcji,
- ustanowienie klauzuli sumienia,

Jak można mówić o równouprawnieniu o neutralnym światopoglądowo państwie, gdy zapisy konkordatu stawiają Polskę w podległości wobec Watykanu.

>>Wytłumacz mi proszę dlaczego czyjeś urojenia mają być chronione? Może każdemu z psychiatryka damy ochronę jego praw zamiast leczyć jego zaburzenia?
>Jak jego religia przetrzyma 2tyś. lat a na danym terenie do 1000 lat to ja się zgadzam.

Czyli uważasz, że zastałe urojenia należy chronić i nie przeszkadza Ci, że wciąż urojeniami pozostają?
17-05-2013 13:14 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>> Dla Ciebie jako dla osoby wierzącej każda krytyka kleru i religii jest obrazą.
>>Dla mnie dalej bzdury piszesz i nie chodzi tu o jakąś krytykę.
>To może to wykaż, a nie tylko rzucasz hasła.
Co mam wykazać? Przecież ja nie obrażam się na krytykę.

>Proszę bardzo przykładów jest cała masa:
>- kwestia in vitro - historia debat w sejmie,
>- kwestia związków partnerskich - jak wyżej,
>- wszechobecność krzyża,
>- finansowanie projektów kościelnych mimo, że prawo tego zabrania,
>- reforma funduszu kościelnego, który zamiast zniknąć zostanie rozbudowany,
>- regulacja kwestii aborcji,
>- ustanowienie klauzuli sumienia,
No i gdzie tu brak równouprawnienia? takie samo prawo wszystkich obowiązuje.
>Jak można mówić o równouprawnieniu o neutralnym światopoglądowo państwie, gdy zapisy konkordatu stawiają Polskę w podległości wobec Watykanu.
Toż i nikt nie mówi , bo po co?

>Czyli uważasz, że zastałe urojenia należy chronić i nie przeszkadza Ci, że wciąż urojeniami pozostają?
W zakresie jaki opisałem tak.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
17-05-2013 15:59 
 Ocena 5 na 5
maciejo (3492 punktów)
>Co mam wykazać? Przecież ja nie obrażam się na krytykę.

A kto założył wątek? Ty założyłeś bo poczułeś się obrażony formą wypowiedzi, faktem że opłatki czy inne rzeczy mogą być odchodami zanieczyszczone albo tym że ksiądz rąk nie mył.

>>Proszę bardzo przykładów jest cała masa:
>>- kwestia in vitro - historia debat w sejmie,
>>- kwestia związków partnerskich - jak wyżej,
>>- wszechobecność krzyża,
>>- finansowanie projektów kościelnych mimo, że prawo tego zabrania,
>>- reforma funduszu kościelnego, który zamiast zniknąć zostanie rozbudowany,
>>- regulacja kwestii aborcji,
>>- ustanowienie klauzuli sumienia,
>No i gdzie tu brak równouprawnienia? takie samo prawo wszystkich obowiązuje.

Jak w Afganistanie kamieniują za cudzołóstwo, to też problemu nie ma bo kamieniują każdą? Bez względu na wiek, status społeczny. Wszystko ok?
Nie ma równouprawnienia bo poglądy osób wierzących są narzucane całemu społeczeństwu. Nie udawaj, że nie rozumiesz o co chodzi. Jeśli ktoś wierzy i jest przeciw aborcji czy in vitro to niech z tego nie korzysta, a nie zakazuje całemu społeczeństwu w imię jego bajań.

>>Jak można mówić o równouprawnieniu o neutralnym światopoglądowo państwie, gdy zapisy konkordatu stawiają Polskę w podległości wobec Watykanu.
>Toż i nikt nie mówi , bo po co?

Wyżej piszesz, że równouprawnienie jest. Zdecyduj się wreszcie.

>>Czyli uważasz, że zastałe urojenia należy chronić i nie przeszkadza Ci, że wciąż urojeniami pozostają?
>W zakresie jaki opisałem tak.

Religie pogańskie są jeszcze starsze. Nie uważasz, że zasługują na większy szacunek niż chrześcijańska? Z kolei islam jest młodszy. Zrób może wykaz w jakim stopniu, którą religię można obrażać w zależności od czasu jej powstania.
Biblii drzeć nie można, a koran już tak? Za to nawet za podejrzenie niewiary w Trzygłowa należy ubić kanalię, która śmiała takiego bluźnierstwa dopuścić?
18-05-2013 01:05 
 Ocena 1 na 3
Konowal (6291 punktów)
>>Co mam wykazać? Przecież ja nie obrażam się na krytykę.
>A kto założył wątek? Ty założyłeś bo poczułeś się obrażony formą wypowiedzi, faktem że opłatki czy inne rzeczy mogą być odchodami zanieczyszczone albo tym że ksiądz rąk nie mył.
Forma a krytyka to różne sprawy i forma mi nie odpowiadała. Różne są możliwości na świecie co nie znaczy że należy je podawać w sposób chamski i złośliwie wulgarny.

>Jak w Afganistanie kamieniują za cudzołóstwo, to też problemu nie ma bo kamieniują każdą? Bez względu na wiek, status społeczny. Wszystko ok?
>Nie ma równouprawnienia bo poglądy osób wierzących są narzucane całemu społeczeństwu. Nie udawaj, że nie rozumiesz o co chodzi. Jeśli ktoś wierzy i jest przeciw aborcji czy in vitro to niech z tego nie korzysta, a nie zakazuje całemu społeczeństwu w imię jego bajań.
Pomyliłeś równouprawnienie ze sprawiedliwością.

>Religie pogańskie są jeszcze starsze. Nie uważasz, że zasługują na większy szacunek niż chrześcijańska? Z kolei islam jest młodszy. Zrób może wykaz w jakim stopniu, którą religię można obrażać w zależności od czasu jej powstania.
>Biblii drzeć nie można, a koran już tak? Za to nawet za podejrzenie niewiary w Trzygłowa należy ubić kanalię, która śmiała takiego bluźnierstwa dopuścić?
>
Wyraźnie napisałem "Jak jego religia przetrzyma 2tyś. lat a na danym terenie do 1000 lat to ja się zgadzam." Żadna z nich nie przetrzymała na naszym terenie 1000 lat


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
18-05-2013 09:32 
 Ocena 4 na 4
maciejo (3492 punktów)
>Forma a krytyka to różne sprawy i forma mi nie odpowiadała. Różne są możliwości na świecie co nie znaczy że należy je podawać w sposób chamski i złośliwie wulgarny.

Bez przesady forma aż tak zła nie była, a już na pewno nie chamska. Wyraz osiurany może salonowy nie jest ale daleko mu do innych brzydszych synonimów. Nie mówiąc już o stwierdzeniu, że hostie odchodami mogą być zanieczyszczone. Nie ma tam nic niewłaściwego zarówno pod względem formy jak i treści. Mało tego, występowanie bakterii charakterystycznych dla przewodu pokarmowego potwierdza brak higieny.

>Pomyliłeś równouprawnienie ze sprawiedliwością.

Narzucanie swojego punktu widzenia świata nie ma nic wspólnego zarówno ze sprawiedliwością jak i z równouprawnieniem. Ponownie piszę Ci skoro jesteś osobą wierzącą to żyj wg. zasad swojej wiary ale nie wymagaj tego od innych.

>>Religie pogańskie są jeszcze starsze. Nie uważasz, że zasługują na większy szacunek niż chrześcijańska? Z kolei islam jest młodszy. Zrób może wykaz w jakim stopniu, którą religię można obrażać w zależności od czasu jej powstania.
>>Biblii drzeć nie można, a koran już tak? Za to nawet za podejrzenie niewiary w Trzygłowa należy ubić kanalię, która śmiała takiego bluźnierstwa dopuścić?
>>
>Wyraźnie napisałem "Jak jego religia przetrzyma 2tyś. lat a na danym terenie do 1000 lat to ja się zgadzam." Żadna z nich nie przetrzymała na naszym terenie 1000 lat

Czyli te co na danym terenie są krócej niż 1000 lat można obrażać? Super? Co powiesz wobec tego o religiach protestanckich? One wszystkie mają mniej niż 1000 lat. Czy na szacunek nie zasługują? Może na mniejszy trochę? A islam? Na naszym terenie też ma mniej niż tysiąc lat. Aż meczetu poszukam w okolicy i pójdę kamieniami obrzucać;]
Prośba o listę obraz jakich można się dopuścić względem danej religii wciąż aktualna;]
19-05-2013 00:08 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)

>>Pomyliłeś równouprawnienie ze sprawiedliwością.
>Narzucanie swojego punktu widzenia świata nie ma nic wspólnego zarówno ze sprawiedliwością jak i z równouprawnieniem. Ponownie piszę Ci skoro jesteś osobą wierzącą to żyj wg. zasad swojej wiary ale nie wymagaj tego od innych.
Ależ ja nie wymagam - żyj sobie jak chcesz.

>Czyli te co na danym terenie są krócej niż 1000 lat można obrażać? Super?

Ty dalej nie zrozumiałeś co napisałem, choć to była odpowiedź na Twoje pytanie.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
19-05-2013 10:21 
 Ocena 11 na 11
maciejo (3492 punktów)
>>>Pomyliłeś równouprawnienie ze sprawiedliwością.
>>Narzucanie swojego punktu widzenia świata nie ma nic wspólnego zarówno ze sprawiedliwością jak i z równouprawnieniem. Ponownie piszę Ci skoro jesteś osobą wierzącą to żyj wg. zasad swojej wiary ale nie wymagaj tego od innych.
>Ależ ja nie wymagam - żyj sobie jak chcesz.

Ok, Ty nie ale kościół katolicki właśnie swój punkt widzenia świata próbuje całemu społeczeństwu narzucić. Zauważ, że kiedyś na stosie heretyków palono dla ich własnego dobra. By dalej w grzechu nie trwali i obrażając boga w piekielną czeluść się nie staczali. Obecnie logika jest podobna, całe szczęście metody inne. Próbują zabronić aborcji, in vitro, małżeństw homoseksualnych tylko dlatego, że to grzeszne i niezgodne z ich doktryną. Przecież mogą tak uważać, takie poglądy wśród swoich wiernych przedstawiać ale rozumieć powinni, że prawo tworzy się dla wszystkich ludzi, niezależnie od ich wiary czy niewiary.

>>Czyli te co na danym terenie są krócej niż 1000 lat można obrażać? Super?
>Ty dalej nie zrozumiałeś co napisałem, choć to była odpowiedź na Twoje pytanie.

Nie, nie była.

Na pytanie:
"Wytłumacz mi proszę dlaczego czyjeś urojenia mają być chronione? Może każdemu z psychiatryka damy ochronę jego praw zamiast leczyć jego zaburzenia?"

oraz:
"Czyli uważasz, że zastałe urojenia należy chronić i nie przeszkadza Ci, że wciąż urojeniami pozostają?"

Odpisałeś:
"Jak jego religia przetrzyma 2tyś. lat a na danym terenie do 1000 lat to ja się zgadzam."

Wobec tego zasadne jest zapytanie o kwestie Twojego szacunku do młodszych religii albowiem wyraźnie określiłeś, że tylko te bardzo stare (a w dodatku wciąż istniejące) na niego zasługują. Sam fakt, że coś jest stare nie oznacza, że musi być szanowane. Różne alternatywne metody lecznicze są starsze niż chrześcijaństwo, np: akupunktura, czy akupresura, a niczym innym jak zabobonem i brednią nie pozostają. Tak samo wszelkie wróżby. Są to jedne z najbardziej pierwotnych form spirytualizmu, na świecie są od początku kontaktu Homo sapiens z halucynogennym zielskiem i w dodatku wciąż istnieją. Uważasz, że to powód by należał im się jakiś szacunek?
20-05-2013 11:56 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Ok, Ty nie ale kościół katolicki właśnie swój punkt widzenia świata próbuje całemu społeczeństwu narzucić.
Bo mamy demokrację.
>Zauważ, że kiedyś na stosie heretyków palono dla ich własnego dobra.
Ale teraz się nie pali.
> Przecież mogą tak uważać, takie poglądy wśród swoich wiernych przedstawiać ale rozumieć powinni, że prawo tworzy się dla wszystkich ludzi, niezależnie od ich wiary czy niewiary.
Mylisz poglądy - których nikt nie może narzucić, ze stanowieniem prawa.

>"Jak jego religia przetrzyma 2tyś. lat a na danym terenie do 1000 lat to ja się zgadzam."
>Wobec tego zasadne jest zapytanie o kwestie Twojego szacunku do młodszych religii albowiem wyraźnie określiłeś, że tylko te bardzo stare (a w dodatku wciąż istniejące) na niego zasługują.
Dalej nie rozumiesz co napisałem na Twoją odpowiedź. Napisałem że takie religie warto chronić, a nawet zasługują na przywileje. Nic nie pisałem o młodszych religiach, szacunku do nich itd. To tylko Twoje wymysły.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
20-05-2013 12:46 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)
>takie religie warto chronić, a nawet zasługują na przywileje.
Dlaczego? To, że bzdura* jest stara nie zmienia faktu, że nadal pozostaje bzdurą. Pozostaje tylko ubolewać, że tyle tysięcy lat minęło, a ludzie nadal wierzą w stare bzdury...

* to jest mój pogląd na wszystkie religie, i stare, i nowe.
21-05-2013 10:28 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Czy bzdura czy nie to pewnie nie dojdziemy do porozumienia z oczywistych powodów, ale całkiem nie rozumiem jak racjonalista nie umie dostrzec czy coś jest skuteczne czy nie jest, ale dla mnie to lepiej wierz sobie w jakieś mrzonki o wyższości ateizmu nad wiarą.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-05-2013 12:40 
 Ocena 5 na 5
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Czy bzdura czy nie to pewnie nie dojdziemy do porozumienia z oczywistych powodów, ale całkiem nie rozumiem jak racjonalista nie umie dostrzec czy coś jest skuteczne czy nie jest, ale dla mnie to lepiej wierz sobie w jakieś mrzonki o wyższości ateizmu nad wiarą.<
Nie rozumiem co masz na myśli, mówiąc o skuteczności religii. Ateistą nie zostaje się z racjonalnego przekonania o nieistnieniu bytu transcendentalnego. Ateista tego nawet nie wyklucza. Być może jakaś nieznana energia była przyczyną wielkiego wybuchu. Ale żaden wierzący nie klęknie i będzie się modlił do "czarnej dziury", mam na myśli tą w kosmosie. Wierny potrzebuje Boga osobowego, który go wysłucha lub nie, pomoże mu w chorobie lub nie, ale da mu nadzieję na pomoc. To jest ten russelowski 'starszy brat'.
Ateista nie ma potrzeby wiary, na niego to nie działa. Dlatego te ceremonie, klękanie przed wyimaginowanym bóstwem go śmieszą lub irytują. To nie znaczy że religia jest głupia. Religia jest nielogiczna. Wiara w byty nadprzyrodzone jest Nie-logiką. I okazuje się że ta Nie-logika ma swoją logikę. Wiara jest produktem ewolucji. Religia bywa pomocna w spełnieniu jedynego celu ewolucyjnego, zachowanie gatunku ale przykład świata zwierząt sugeruje że nie jest niezbędnie konieczna. Mimo tego znane są przykłady zachowań u słoni i delfinów, przypominające pewien kult zmarłych. Zacytuję ci fragment z książki: Die Logik der Nicht-Logik.

"Na pierwszy rzut oka wygląda tak, że istnieją dwa rodzaje wiary. Naukowa wiara (naukowa spekulacja) z odrobiną odniesienia do realnej rzeczywistości oraz wiara religijna, wolna od jakiegokolwiek związku z obiektywną rzeczywistością. To jest jednak błędem. Ani wiara religijna ani postulowana wiara 'po naszej stronie', nie mogą egzystować bez obiektywnie rozumianej rzeczywistości. Myślenie jest metodą zależną od danych, które muszą skądś pochodzić. Również wiara religijna bazuje zawsze na danych które czerpiemy z pamięci i ustawiamy w nowe wzajemne zależności. Stąd wiara religijna nie jest wiedzieć lub rozpoznać innej rzeczywistości, tylko nieświadome , pełne fantazji układanie znanych danych pochodzących z realnej rzeczywistości."
Dziedziczymy również pewne cechy które są konieczne do rozwinięcia naszej zdolności do spirytualności, konieczne do rozwinięcia się wiary. To oznacza że są ludzie bardziej lub mniej podatni na wiarę. Posiadanie tych cech nie oznacza koniecznie że będziemy wierzącymi.
Weźmy moralność religijną. Człowiek szybko rozpoznał że szanse na przeżycie są większe w stadzie. Dlatego łączył się w grupy, szczepy, rody. Gdy któryś z członków stada podkradał ze wspólnej spiżarni zgromadzone zapasy żywności, to zagrażał egzystencji całej grupy. Dlatego kradzież została nazwana złem. Zamiast stawiać strażnika przy dozorowaniu spiżarni, lepszym rozwiązaniem było nazwanie kradzieży grzechem i stwierdzenie że Bóg wszystko widzi. Ten wyimaginowany Bóg był najlepszym strażnikiem. Tak rozwijały się normy moralne. Co chroniło przeżycie było dobre, co mu zagrażało było złem. W miarę rozwoju wiara rozrosła się do całych systemów teologiczno-filozoficznych. Grupa przywódców duchowych stwierdziła że z wiary można również nieźle żyć. To jest Kościół. Gwarantuje to co było również na początku: bycie członkiem stada, istnienie norm moralnych, zakazów i nakazów. Gdy społeczeństwa rozwinęły się w systemy społeczne i polityczne, wiara okazała się również przydatna dla rządzących.
Nie ma systemów politycznych gwarantujących pełną sprawiedliwość. Świat był i pozostanie niesprawiedliwy w naszym potocznym rozumieniu. W ekstremalnych sytuacjach rodzi to niezadowolenie i bunty. Religia proponuje tutaj wspaniałe rozwiązanie. Delegowanie sprawiedliwości i zadośćuczynienia w zaświaty. "Ostatni będą pierwszymi", "bogaci nie przejdą prze ucho igielne św. Piotra" itd. Religia jest wentylem przydatnym polityce. Kościół te życzenia spełnia, ale nie za darmo. Dlatego politycy obdarzają Kościół przywilejami. Oczywiście jest to wszystko opisane schematycznie. W USA nie ma przywilejów państwa dla Kościołów ale kapitał który ma interes w "uspokojeniu' wiernych, szczodrze otwiera sakiewkę. Przywileje kościelne są kontra-produktywne ponieważ pocieszanie społeczeństwa, które musi wpierw zostać odurzone wiarą np. poprzez katechezę w szkołach, nie zmusza polityków do wysiłku lub nie wymusza ich selekcji. Mamy zawodowych polityków, zajmujących stołki mimo że ich brak kompetencji został dawno zauważony. Polityka broni swoich interesów również sama: poprzez propagandę, systemy wyborcze. Ale to chyba inny temat.

Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
21-05-2013 14:23 
 Ocena-1 na 3
Konowal (6291 punktów)

>Nie rozumiem co masz na myśli, mówiąc o skuteczności religii. Ateistą nie zostaje się z racjonalnego przekonania o nieistnieniu bytu transcendentalnego.
A z czego ?
>Ateista tego nawet nie wyklucza. Być może jakaś nieznana energia była przyczyną wielkiego wybuchu. Ale żaden wierzący nie klęknie i będzie się modlił do "czarnej dziury", mam na myśli tą w kosmosie.
Je żeli będzie to czciciel czarnych dziur w kosmosie to przyklęknie
>Wierny potrzebuje Boga osobowego, który go wysłucha lub nie, pomoże mu w chorobie lub nie, ale da mu nadzieję na pomoc. To jest ten russelowski 'starszy brat'.
Mechanizm jest jasny, ale pytanie brzmi czy jest czy nie ma tego starszego brata?
> Ateista nie ma potrzeby wiary, na niego to nie działa. Dlatego te ceremonie, klękanie przed wyimaginowanym bóstwem go śmieszą lub irytują. To nie znaczy że religia jest głupia. Religia jest nielogiczna. Wiara w byty nadprzyrodzone jest Nie-logiką. I okazuje się że ta Nie-logika ma swoją logikę. Wiara jest produktem ewolucji. Religia bywa pomocna w spełnieniu jedynego celu ewolucyjnego, zachowanie gatunku ale przykład świata zwierząt sugeruje że nie jest niezbędnie konieczna.
Jeżeli chcemy być zwierzętami to może i niepotrzebna nam wiara, ja wolę jednak wierzyć i zostać człowiekiem.
>Gdy któryś z członków stada podkradał ze wspólnej spiżarni zgromadzone zapasy żywności, to zagrażał egzystencji całej grupy. Dlatego kradzież została nazwana złem. Zamiast stawiać strażnika przy dozorowaniu spiżarni, lepszym rozwiązaniem było nazwanie kradzieży grzechem i stwierdzenie że Bóg wszystko widzi. Ten wyimaginowany Bóg był najlepszym strażnikiem. Tak rozwijały się normy moralne. Co chroniło przeżycie było dobre, co mu zagrażało było złem.
No tak ale jak kradłeś ze spiżarni przeciwnika to było dobre - nie? Więc z tym rozwojem norm moralnych to nie tak do końca prosto. Bo co teraz dla lepszego życia mamy kraść i zabijać obcych?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-05-2013 15:17 
 Ocena 9 na 9
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Je żeli będzie to czciciel czarnych dziur w kosmosie to przyklęknie<
Nie jest moim zamiarem odciągać cię od Boga. Są ludzie których wiara czyni szczęśliwym, pomaga im i ja to akceptuję. Nie akceptuję gdy te same osoby sądzą że muszą mi koniecznie przedstawić swojego Boga to wtedy ja również będę szczęśliwy. Mnie wiara nie uszczęśliwia. Wręcz przeciwnie. Byłaby ograniczeniem. Dlatego staram się przedstawiać w sposób logiczny dlaczego Bóg nie jest mi do szczęścia potrzebny.
Twoja polemika jest czysto formalną w żadnej mierze merytoryczną. Istnienie czarnych dziur zostało empirycznie udowodnione, ale nie istnieje żadna litania do czarnej dziury. Dowodu na istnienie Jahwe brak, ale są całe modlitewniki wypełnione modlitwą do niego. Jedynie co czarna dziura ma wspólnego z Krk, to jej nienasycona żarłoczność.
>Mechanizm jest jasny, ale pytanie brzmi czy jest czy nie ma tego starszego brata?<
Wszyscy ludzie mają taki sam umysł. Jeżeli źródłem poznania jest objawienie, to musiałby istnieć tylko jeden Bóg. Tymczasem istnieje ich wielu. Brak jakichkolwiek przesłanek do egzystencji Boga. Nikt nie powiedział gdzie on jest, jaką ma strukturę fizyczną, w jaki sposób komunikuje się z wiernymi. Gdy te pytania zostaną odpowiedziane, wtedy materializm i naturalizm zostanie obalony. Na dzień dzisiejszy tak się nie stało. Natomiast psychologia dostarcza nam wiedzy że nawet ludzie zdrowi posiadają iluzje i halucynacje. Dlatego należy przyjąć wyjaśnienie które jest prostsze, opiera się na prawach naturalnych i nie odwołuje się do transcendencji. To jest metoda naukowa. Nie musisz jej akceptować. Jak wspomniałem, ten brak logiki ma swoją logikę.
>Jeżeli chcemy być zwierzętami to może i niepotrzebna nam wiara, ja wolę jednak wierzyć i zostać człowiekiem.<
Wykazujesz się wysokim stopniem arogancji lub niekompetencji jeżeli odmawiasz człowieczeństwa osobom nie wierzącym lub wierzącym nie w twojego Boga. W historii było już to przerabiane i nic dobrego światu nie przyniosło.
>No tak ale jak kradłeś ze spiżarni przeciwnika to było dobre - nie? Więc z tym rozwojem norm moralnych to nie tak do końca prosto. Bo co teraz dla lepszego życia mamy kraść i zabijać obcych?<
Twoja odpowiedź sugeruje że masz nadal niskie, płaskie czoło i myślisz kategoriami z ery jaskiniowej. Nasz rozwój jest kontynuowany. Normy moralne były jednym z etapów rozwojowych. Jeżeli się na nim zatrzymałeś, to pozostań tam gdzie jesteś.
Jesteśmy nadal stadem tylko liczniejszym. Istnienie stada nie wykluczało walk z innym stadem. W ST masz piękny przykład takich zachowań. Nadal istnieją wojny i wojny zawsze toczą się o surowce, wpływy i zyski. To nie zmienia faktu że pewne zachowania, korzystne dla człowieka rozwinęły się na ziemi a nie spadły z nieba.


Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
22-05-2013 10:56 
 Ocena-2 na 4
Konowal (6291 punktów)
>Dlatego staram się przedstawiać w sposób logiczny dlaczego Bóg nie jest mi do szczęścia potrzebny.
Ok. Twój wybór, ale czy to znaczy że od razu trzeba Go eliminować z przestrzeni publicznej.
>Jedynie co czarna dziura ma wspólnego z Krk, to jej nienasycona żarłoczność.
Ty też merytorycznością nie grzeszysz, bo mieszasz instytucje z ludźmi. Pewnie że wiele zarzutów można wytknąć wysokiej hierarchii kościelnej, ale to samo dotyczy każdej władzy. Chyba nie chcesz mi wmawiać że jakby zamiast KK była jakaś organizacja ateistyczna to mniej zarzutów można by im wytknąć.
>>Mechanizm jest jasny, ale pytanie brzmi czy jest czy nie ma tego starszego brata?<
> Dlatego należy przyjąć wyjaśnienie które jest prostsze, opiera się na prawach naturalnych i nie odwołuje się do transcendencji. To jest metoda naukowa. Nie musisz jej akceptować.
Ależ ja metodę naukową akceptuję - do nauki właśnie, ale cóż ona ma do wiary ??

>Wykazujesz się wysokim stopniem arogancji lub niekompetencji jeżeli odmawiasz człowieczeństwa osobom nie wierzącym lub wierzącym nie w twojego Boga. W historii było już to przerabiane i nic dobrego światu nie przyniosło.
Ja nic nikomu nie odmawiam. Każdy ma wolną wolę i może być człowiekiem , a może być zwierzęciem.

>Jesteśmy nadal stadem tylko liczniejszym. Istnienie stada nie wykluczało walk z innym stadem. W ST masz piękny przykład takich zachowań. Nadal istnieją wojny i wojny zawsze toczą się o surowce, wpływy i zyski. To nie zmienia faktu że pewne zachowania, korzystne dla człowieka rozwinęły się na ziemi a nie spadły z nieba.
No właśnie ja nie jestem zwierzęciem stadnym. Dla mnie wszyscy ludzie są równi i do wszystkich odnoszą się te same boskie prawa. Zaś oczywiście masz prawo byś zwierzeciem stadnym i inne prawa odnosić do swojego stada a inne do obcego stada.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-05-2013 11:54 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)
>czy to znaczy że od razu trzeba Go eliminować z przestrzeni publicznej.
Niestety tak. Przestrzeń publiczna jest, jak sama nazwa wskazuje, przestrzenią publiczną, należącą do wszystkich. Dlatego - albo wszystkie znaki wszystkich religii, albo żadnej. Znaczenie przestrzeni publicznej własnymi znakami nazywa się zawłaszczeniem. Porównania do zachowań niektórych zwierząt sobie podaruję.
>Ja nic nikomu nie odmawiam. Każdy ma wolną wolę i może być człowiekiem , a może być zwierzęciem.
To już nie jest nawet arogancja. To jest chamstwo.
>Dla mnie wszyscy ludzie są równi i do wszystkich odnoszą się te same boskie prawa.
A dla mnie wszyscy ludzie są równi i do wszystkich odnoszą się te same ludzkie prawa. Bozię możesz sobie chwalić w swoim stadzie.
22-05-2013 12:50 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>czy to znaczy że od razu trzeba Go eliminować z przestrzeni publicznej.
>Niestety tak. Przestrzeń publiczna jest, jak sama nazwa wskazuje, przestrzenią publiczną, należącą do wszystkich. Dlatego - albo wszystkie znaki wszystkich religii, albo żadnej. Znaczenie przestrzeni publicznej własnymi znakami nazywa się zawłaszczeniem. Porównania do zachowań niektórych zwierząt sobie podaruję.
Ty masz takie zdanie, ja mam inne, a jak to w demokracji bywa słuszność ma większość

>A dla mnie wszyscy ludzie są równi i do wszystkich odnoszą się te same ludzkie prawa. Bozię możesz sobie chwalić w swoim stadzie.
Toż w swoim chwalę, bo dla mnie cały świat to jedno

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-05-2013 12:58 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> mieszasz instytucje z ludźmi. Pewnie że wiele zarzutów można
> wytknąć wysokiej hierarchii kościelnej, ale to samo dotyczy każdej władzy.

Hm.. czyli sugerujesz, że hierarchia kościelna to tylko władza. Ja słyszałem z kierunku Twojej wspólnoty coś innego, ale może - kto wie?
Rozumiem że masz jakiś precyzyjny sposób jak oddzielić instytucje z ludźmi.

> Zaś oczywiście masz prawo byś zwierzeciem stadnym i inne prawa
> odnosić do swojego stada a inne do obcego stada.

Konowale, powiedz ile osób jest w Twoim Kościele/wspólnocie?

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
22-05-2013 15:37 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>> mieszasz instytucje z ludźmi. Pewnie że wiele zarzutów można
>> wytknąć wysokiej hierarchii kościelnej, ale to samo dotyczy każdej władzy.
>Hm.. czyli sugerujesz, że hierarchia kościelna to tylko władza.
Nie. To m.in. władza.
>Ja słyszałem z kierunku Twojej wspólnoty coś innego, ale może - kto wie?
Jak to u Ciebie, słyszałeś że gdzieś dzwoni....
>Konowale, powiedz ile osób jest w Twoim Kościele/wspólnocie?
Z miliard.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-05-2013 18:24 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Konowale, powiedz ile osób jest w Twoim Kościele/wspólnocie?
> Z miliard.

I ten miliard twierdzi "w swej demokratycznej słuszności", że wszyscy poza nimi samymi to zwierzeta?

>> Hm.. czyli sugerujesz, że hierarchia kościelna to tylko władza.
> Nie. To m.in. władza.

Skoro to m.in. władza, to jak to się dzieje że te same (nie mniejsze) ułomności są u ludzi Boga i nie-Boga?

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
23-05-2013 09:32 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>> Konowale, powiedz ile osób jest w Twoim Kościele/wspólnocie?
>> Z miliard.
>I ten miliard twierdzi "w swej demokratycznej słuszności", że wszyscy poza nimi samymi to zwierzeta?
Coś Ci się pomyliło.

>> Nie. To m.in. władza.
>Skoro to m.in. władza, to jak to się dzieje że te same (nie mniejsze) ułomności są u ludzi Boga i nie-Boga?
Bo wszyscy są ludźmi.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
23-05-2013 10:02 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Coś Ci się pomyliło.

Konowal:
Cytat:
Każdy ma wolną wolę i może być człowiekiem , a może być zwierzęciem


>> jak to się dzieje że te same (nie mniejsze)
>> ułomności są u ludzi Boga i nie-Boga?
> Bo wszyscy są ludźmi.

Zgadzam się, widać bliższa relacja z Bogiem nie działa jakoś pozytywnie na tych ludzi w porównaniu do innych bez niej.

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
22-05-2013 14:48 
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)
> czy to znaczy że od razu trzeba Go eliminować z przestrzeni publicznej.
Czy jest do przyjęcia pozostawienie "Mu" części przestrzeni, czy musi być wszędzie?
22-05-2013 15:42 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Czy jest do przyjęcia pozostawienie "Mu" części przestrzeni, czy musi być wszędzie?
Nie musi być wszędzie - to zalezy tylko od ludzi.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-05-2013 16:20 
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)
>Nie musi być wszędzie - to zależy tylko od ludzi.
Zatem, jak rozumiem, osoby nie będące "Jego" sympatykami mają prawo do części przestrzeni, o ile sympatycy to prawo uszanują?
23-05-2013 09:25 
 Ocena 2 na 2
Konowal (6291 punktów)
>>Nie musi być wszędzie - to zależy tylko od ludzi.
>Zatem, jak rozumiem, osoby nie będące "Jego" sympatykami mają prawo do części przestrzeni, o ile sympatycy to prawo uszanują?
Oczywiście. Nikt tego nie kwestionuje, problem się sprowadza do przestrzeni publicznej i zakresu "uszanowania"

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
23-05-2013 10:08 
 Ocena 5 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Oczywiście. Nikt tego nie kwestionuje, problem się sprowadza
> do przestrzeni publicznej i zakresu "uszanowania"

Co do zakresu uszanowania - czy uszanowałbyś, aby w sejmie RP obok krzyża wisiały jeszcze te symbole?


"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
23-05-2013 10:45 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
I jeszcze dodatkowo ten znak:



A nie, tego nie da się powiesić, to jest niezarejestrowane jako wyznanie i pewnie nie będzie.
23-05-2013 17:30 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
I ten też nie..



"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
szarley (54911 punktów)
>I jeszcze dodatkowo ten znak:
>A nie, tego nie da się powiesić, to jest niezarejestrowane jako wyznanie i pewnie nie będzie.

Może powinienem głębiej słomę w buty schować, ale ... co to jest?
23-05-2013 22:27 
 Ocena 4 na 4
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Może powinienem głębiej słomę w buty schować, ale ... co to jest?

A nie Wicca? "Biały" pentagram i jakaś hedera, tak się kojarzy, ale ja mogę mieć zwidy

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
23-05-2013 23:09 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>A nie Wicca? "Biały" pentagram i jakaś hedera, tak się kojarzy, ale ja mogę mieć zwidy
Krótkie poszukiwanie w internecie mówią, że to istotnie Wicca. Sam symbol zaś podobno ma coś wspólnego z ich miłosnymi czarami, czyli powinien się kojarzyć raczej pozytywnie .
24-05-2013 09:19 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> symbol zaś podobno ma coś wspólnego z ich miłosnymi czarami,
> czyli powinien się kojarzyć raczej pozytywnie

Noc świętojańska, tańce wokół ogniska a później poszukiwania w parze kwiatu paproci w najkrótszą noc.. jak najbardziej pozytywnie!

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
Meretseger (61860 punktów)

>A nie Wicca?
Zgadza się, wicca
23-05-2013 15:04 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Raczej nie.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
23-05-2013 17:00 
 Ocena 5 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Raczej nie.

I to jest właśnie esencja zawłaszczania, Konowale.
Mógłbyś się uczyć od Kalego, ten przynajmniej swoją moralność chwalił otwarcie.
Ty zaś kluczysz, a jednocześnie prawisz nam morały o "uszanowaniu".


"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
24-05-2013 10:59 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Bzdury piszesz. Dlatego nie napisałem stanowczego NIE bo jest możliwość jakiejś argumentacji za obecnością tych symboli, która mogłaby mnie przekonać. Na dzień dzisiejszy takiej argumentacji nie widzę.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
24-05-2013 12:30 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> nie napisałem stanowczego NIE bo jest możliwość jakiejś
> argumentacji za obecnością tych symboli, która mogłaby
> mnie przekonać. Na dzień dzisiejszy takiej argumentacji nie widzę.

Rusz głową, w poprzednich wpisach Twoich rozmówców idea wyłożona jest całkiem jasno:

setarkos: " Zatem osoby nie będące "Jego" sympatykami mają prawo do części przestrzeni, o ile sympatycy to prawo uszanują?"
Konowal: "Oczywiście. Nikt tego nie kwestionuje, problem się sprowadza do przestrzeni publicznej i zakresu "uszanowania""

1. Przestrzeń publiczna to nie tylko drogi, ulice, parki i inne miejsca użyteczności publicznej. To również sejm RP, gdzie z definicji zasiadają posłowie mający reprezentować przekrój Narodu. A więc nie tylko jego chrześcijańska część. 2. Zgodziłeś się już jak widzę, co do owego prawa innych. Jeśli nie zamierzasz go kwestionować, to gdzie leży problem?
3. Napisałeś "o ile sympatycy to prawo uszanują?" A jakby wszyscy poza chrześcijanami to prawo uszanowali? Uszanowałbyś również ich prawo? W planszy którą umieściłem znajduje się większość najbardziej popularnych symboli religijnych m.nin. krzyż - zwróć uwagę, jest tam na samej górze.
4. Sprecyzuj proszę, co rozumiesz przez określenie "zakres uszanowania". Jeśli to ma być dyktat chrześcijańskiej większości w Sejmie RP to ja bardzo dziękuję za takie uszanowanie.
Dyktat z uszanowaniem nie ma nic wspólnego,
pozdrowienia

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
24-05-2013 13:01 
 0 na 2
Konowal (6291 punktów)
>1. Przestrzeń publiczna to nie tylko drogi, ulice, parki i inne miejsca użyteczności publicznej. To również sejm RP, gdzie z definicji zasiadają posłowie mający reprezentować przekrój Narodu. A więc nie tylko jego chrześcijańska część. 2. Zgodziłeś się już jak widzę, co do owego prawa innych. Jeśli nie zamierzasz go kwestionować, to gdzie leży problem?
W kontekście historyczno-społecznym.
>3. Napisałeś "o ile sympatycy to prawo uszanują?" A jakby wszyscy poza chrześcijanami to prawo uszanowali? Uszanowałbyś również ich prawo? W planszy którą umieściłem znajduje się większość najbardziej popularnych symboli religijnych m.nin. krzyż - zwróć uwagę, jest tam na samej górze.
A jaki sens miałaby taka plansza? to że dwa patyki się przecinają jeszcze nie oznacza, że to jest krzyż. Wymyślasz jakieś absurdalne pomysły w oderwaniu od rzeczywistości , żeby jakąś swoją tezę udowodnić. Na mnie to nie działa.
>4. Sprecyzuj proszę, co rozumiesz przez określenie "zakres uszanowania". Jeśli to ma być dyktat chrześcijańskiej większości w Sejmie RP to ja bardzo dziękuję za takie uszanowanie.
Trudne słowo któregoś nie zrozumiał jak widzę DEMOKRACJA


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
24-05-2013 19:05 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> W kontekście historyczno-społecznym.

Kontekst historyczno-społeczny jest dość wstydliwy dla Kościoła: ograniczanie swobód, hamowanie idei oświecenia oraz szerząca się zwłaszcza w Polsce ksenofobia i antysemityzm, których Kościół Katolicki w praktyce (nie w teorii) jest mentorem.

>A jaki sens miałaby taka plansza?

Nie łapiesz. Taki sens, że szanuje prawa innych wyznań do swojej reprezentacji w pomieszczeniu Sejmu RP.

> to że dwa patyki się przecinają jeszcze nie oznacza,
> że to jest krzyż.

Przepraszam, ale nie bardzo rozumiem co przez to chciałeś przekazać.

> Wymyślasz jakieś absurdalne pomysły w oderwaniu od rzeczywistości,
> żeby jakąś swoją tezę udowodnić. Na mnie to nie działa.

Jakoś wiele osób czytających mnie zrozumiało.
Widać wiedza ta jest tylko dla wtajemniczonych
Konowale, tylko rozmawiamy. Ja nie chcę umieszczać tam tej planszy. Pytałem na razie "co by było gdyby", taki eksperyment myślowy, kapujesz.

>> 4. Sprecyzuj proszę, co rozumiesz przez określenie "zakres
>> uszanowania". Jeśli to ma być dyktat chrześcijańskiej większości
>> w Sejmie RP to ja bardzo dziękuję za takie uszanowanie.
>Trudne słowo któregoś nie zrozumiał jak widzę DEMOKRACJA

Powinieneś się zapisać do jakiegoś kółka ZEN, powtarzasz to słowo jak mantrę.
Zapewnie trudno będzie Ci się z tym się zgodzić, ale demokracja to zupełnie coś innego niż myślisz. Słabo uważałeś na WOS. To nie dyktat.
Poza tym ciekaw jestem, co panowie w czarnych sukienkach oraz będąca pod ich opieką trzódka zrobi, gdy ta DEMOKRACJA którą dziś tak hołubią obróci się za paręnaście lat w inną stronę. Czy dalej będzie cacy, czy jednak be.
pozdrowienia

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Błąd - podwójnie wyedytowany ten sam wpis. Proszę Moderatora o usunięcie.
23-05-2013 20:06 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>> Oczywiście. Nikt tego nie kwestionuje, problem się sprowadza
>> do przestrzeni publicznej i zakresu "uszanowania"
>Co do zakresu uszanowania - czy uszanowałbyś, aby w sejmie RP obok krzyża wisiały jeszcze te symbole?

Większości tych symboli nie znam, nad czym ubolewam.
Państwo powinno być świeckie (a kościół katolicki), ale osobiście nie miałbym nic przeciwko obecności tych wszystkich znaków, ładnie estetycznie skomponowane
21-05-2013 18:24 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Czy bzdura czy nie to pewnie nie dojdziemy do porozumienia z
> oczywistych powodów, ale całkiem nie rozumiem jak racjonalista
> nie umie dostrzec czy coś jest skuteczne czy nie jest, ale dla
> mnie to lepiej wierz sobie w jakieś mrzonki o wyższości ateizmu nad wiarą.

.. bo bez wiary ani rusz?
Na marginesie - zapewne Ci umknęło, ludzie piszacy tutaj tzn. na forum i w części publicystycznej już od ładnych kilku lat w pocie czoła biorą się za bary z problemem, czy "to coś" jest skuteczne, czy nie jest.

Jeśłi twierdzisz, że ktoś czegoś w swoich artykułach lub wpisach nie umie lub nie widzi, pasowałoby jakieś racjonalne argumenty przedstawić na tak odważną tezę. "Na wiarę" niestety nie z nami te numery, Bruner
serdecznie pozdrawiam

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
22-05-2013 12:44 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
No toż przecież sami podnoszą zarzuty że kościół a to , a tamto wymusza, itd. no to chyba jest skuteczny.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> No toż przecież sami podnoszą zarzuty że kościół a to,
> a tamto wymusza, itd. no to chyba jest skuteczny.

Nie chyba a na pewno, choć też zależy w czym.
Np. Ciebie włączył do swoich popleczników, widzisz.

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
20-05-2013 15:20 
 Ocena 8 na 8
maciejo (3492 punktów)
>>Ok, Ty nie ale kościół katolicki właśnie swój punkt widzenia świata próbuje całemu społeczeństwu narzucić.
>Bo mamy demokrację.

Jak nie rozumiesz pojęcia, to go nie używaj. Demokracja to nie dyktat większości przeciw mniejszości.

>>Zauważ, że kiedyś na stosie heretyków palono dla ich własnego dobra.
>Ale teraz się nie pali.

To jakaś łaska?

>> Przecież mogą tak uważać, takie poglądy wśród swoich wiernych przedstawiać ale rozumieć powinni, że prawo tworzy się dla wszystkich ludzi, niezależnie od ich wiary czy niewiary.
>Mylisz poglądy - których nikt nie może narzucić, ze stanowieniem prawa.

A prawo stanowi się w oparciu o religijny punkt widzenia świata mimo tego, iż konstytucja mówi o świeckości państwa.

>Dalej nie rozumiesz co napisałem na Twoją odpowiedź. Napisałem że takie religie warto chronić, a nawet zasługują na przywileje.

Moje zdanie jest tu identyczne jak Meretseger.

>Nic nie pisałem o młodszych religiach, szacunku do nich itd. To tylko Twoje wymysły.

Nie wymysły tylko pytania.
20-05-2013 16:22 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
>Ok, Ty nie ale kościół katolicki właśnie swój punkt widzenia świata próbuje całemu społeczeństwu narzucić.
Bo mamy demokrację.
>Jak nie rozumiesz pojęcia, to go nie używaj. Demokracja to nie dyktat większości przeciw mniejszości.
Hannah Arendt pisała, że największym zagrożeniem dla demokracji jest ogłupianie społeczeństwa.
Ogłupione społeczeństwo łatwiej daje się nabrać na wszelkie populizmy.
Rola mediów i Kościoła jest tu nie do przecenienia. Uczynią prawie wszystko, aby odciągnąć ludzi od samodzielnego myślenia.

Pozdrawiam.

@@@
.
21-05-2013 11:52 
 Ocena-2 na 4
Konowal (6291 punktów)

>Jak nie rozumiesz pojęcia, to go nie używaj. Demokracja to nie dyktat większości przeciw mniejszości.
A niby co ?
>>>Zauważ, że kiedyś na stosie heretyków palono dla ich własnego dobra.
>>Ale teraz się nie pali.
>To jakaś łaska?
Przywilej.

>>Mylisz poglądy - których nikt nie może narzucić, ze stanowieniem prawa.
>A prawo stanowi się w oparciu o religijny punkt widzenia świata mimo tego, iż konstytucja mówi o świeckości państwa.
Bo prawo jest świeckie , a punkt widzenia taki jaki się chce.

>>Nic nie pisałem o młodszych religiach, szacunku do nich itd. To tylko Twoje wymysły.
>Nie wymysły tylko pytania.
Aaaa pytasz. Przecież są określone warunki i po spełnieniu wpisują na listę oficjalnych wyznań. Wszyscy mają takie same warunki do spełnienia.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
24-05-2013 16:33 
 Ocena 6 na 6
maciejo (3492 punktów)
>>Jak nie rozumiesz pojęcia, to go nie używaj. Demokracja to nie dyktat większości przeciw mniejszości.
>A niby co ?

W dojrzałych demokracjach (takich jak na zachodzie) stanowi się prawo tak, by mniejszości były szanowane i by roszczenia jednych grup nie ograniczały wolności innych, np. in vitro czy związki homoseksualne są uregulowane gdyż dobro człowieka jest ważniejsze od ideologii związku wyznaniowego.

>>>>Zauważ, że kiedyś na stosie heretyków palono dla ich własnego dobra.
>>>Ale teraz się nie pali.
>>To jakaś łaska?
>Przywilej.

Długo wstrzymywałem się z odpowiedzią bo szukałem cenzuralnego i nieobraźliwego określenia na osobę gadającą takie bzdury ale wciąż nie znalazłem.

>>>Mylisz poglądy - których nikt nie może narzucić, ze stanowieniem prawa.
>>A prawo stanowi się w oparciu o religijny punkt widzenia świata mimo tego, iż konstytucja mówi o świeckości państwa.
>Bo prawo jest świeckie , a punkt widzenia taki jaki się chce.

Na tej zasadzie to i w Arabii Saudyjskiej masz świeckie prawo. Zastanów się zanim coś napiszesz.

>>>Nic nie pisałem o młodszych religiach, szacunku do nich itd. To tylko Twoje wymysły.
>>Nie wymysły tylko pytania.
>Aaaa pytasz. Przecież są określone warunki i po spełnieniu wpisują na listę oficjalnych wyznań. Wszyscy mają takie same warunki do spełnienia.

Żeby zarejestrować w Polsce związek wyznaniowy trzeba mieć stu wyznawców i podać informacje o przedmiocie kultu i praktykach.
Nie widzę powodu dla którego liczba osób wierzących w jakieś bzdety miałaby sprawiać, iż owe bzdety są godne szacunku.
24-05-2013 22:42 
 0 na 2
Konowal (6291 punktów)
>>>Jak nie rozumiesz pojęcia, to go nie używaj. Demokracja to nie dyktat większości przeciw mniejszości.
>>A niby co ?
>W dojrzałych demokracjach (takich jak na zachodzie) stanowi się prawo tak, by mniejszości były szanowane i by roszczenia jednych grup nie ograniczały wolności innych, np. in vitro czy związki homoseksualne są uregulowane gdyż dobro człowieka jest ważniejsze od ideologii związku wyznaniowego.
Bzdura. To jakieś skundlone demokracje. W dojrzałych demokracjach wszyscy są równi wobec prawa.

>Na tej zasadzie to i w Arabii Saudyjskiej masz świeckie prawo. Zastanów się zanim coś napiszesz.
Nie w AS masz szariat.

>Nie widzę powodu dla którego liczba osób wierzących w jakieś bzdety miałaby sprawiać, iż owe bzdety są godne szacunku.
Możesz szanować poglądy innych albo nie - Twoja wola.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
24-05-2013 23:39 
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)
>Możesz szanować poglądy innych albo nie - Twoja wola.
Dla jasności - czy powinno się szacunek dla niektórych poglądów narzucać przymusem prawnym?
27-05-2013 09:52 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Możesz szanować poglądy innych albo nie - Twoja wola.
>Dla jasności - czy powinno się szacunek dla niektórych poglądów narzucać przymusem prawnym?
Nie powinno.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
25-05-2013 01:11 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)

>>W dojrzałych demokracjach (takich jak na zachodzie) stanowi się prawo tak, by mniejszości były szanowane i by roszczenia jednych grup nie ograniczały wolności innych, np. in vitro czy związki homoseksualne są uregulowane gdyż dobro człowieka jest ważniejsze od ideologii związku wyznaniowego.
>Bzdura. To jakieś skundlone demokracje. W dojrzałych demokracjach wszyscy są równi wobec prawa.
Co konkretnie w tym co wyraził maciejo obrazuje owo skundlenie?
I co konkretnie narusza równość wobec prawa?

>>Nie widzę powodu dla którego liczba osób wierzących w jakieś bzdety miałaby sprawiać, iż owe bzdety są godne szacunku.
>Możesz szanować poglądy innych albo nie - Twoja wola.
Odpowiedz na wątpliwość: czy bzdety w dojrzałej, nieskundlonej demokracji powinny zasługiwać na szacunek z racji dużej ilości wyznawców?


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
27-05-2013 10:00 
 Ocena-1 na 3
Konowal (6291 punktów)

>Co konkretnie w tym co wyraził maciejo obrazuje owo skundlenie?
To, że ogon kręci psem.
>I co konkretnie narusza równość wobec prawa?
Nieuzasadnione przywileje mniejszości.

>Odpowiedz na wątpliwość: czy bzdety w dojrzałej, nieskundlonej demokracji powinny zasługiwać na szacunek z racji dużej ilości wyznawców?
To jest indywidualna ocena każdego z nasz co jest godne szacunku.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
27-05-2013 10:19 
 Ocena 5 na 5
astrotaurus (12445 punktów)

>To, że ogon kręci psem.
Prosiłem o wskazanie konkretu z krytykowanej wypowiedzi, a nie o głupawe metafory. Przypominam przy okazji, że w demokracji nie ma psa i ogona, tylko równoprawni obywatele.

>Nieuzasadnione przywileje mniejszości.
Nie wiem o jakich nieuzasadnionych przywilejach mówisz, na pewno nie potrafisz uzasadnić, że dotyczy ta uwaga wypowiedzi maciejo.

>To jest indywidualna ocena każdego z nasz co jest godne szacunku.
No i tu ciągle jest właśnie pytanie o Twoją ocenę czy bzdety opowiadane przez dużą liczbę ludzi przez tysiąclecia są godne szacunku, a bzdety opowiadane przez małą grupę od niedawna już nie?
Nie musisz już przypominać o prawie do posiadania własnego zdania, musisz za to wyjaśnić zdanie wcześniej przez siebie wypowiedziane.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
27-05-2013 14:15 
 0 na 2
Konowal (6291 punktów)
>>To, że ogon kręci psem.
>Prosiłem o wskazanie konkretu z krytykowanej wypowiedzi, a nie o głupawe metafory. Przypominam przy okazji, że w demokracji nie ma psa i ogona, tylko równoprawni obywatele.
Jak mniejszość narzuca prawa większości to wtedy jest skundlenie demokracji.

>>To jest indywidualna ocena każdego z nasz co jest godne szacunku.
>No i tu ciągle jest właśnie pytanie o Twoją ocenę czy bzdety opowiadane przez dużą liczbę ludzi przez tysiąclecia są godne szacunku, a bzdety opowiadane przez małą grupę od niedawna już nie?
Ja nic takiego nie twierdzę.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
31-05-2013 11:04 
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)

>Jak mniejszość narzuca prawa większości to wtedy jest skundlenie demokracji.
Oj, jak Ty niewiele rozumiesz... proszę o konkret związany z krytykowana przez Ciebie wypowiedzią maciejo.
Jaka konkretnie mniejszość w sposób skundlony narzuca jakie konkretnie prawa jakiej konkretnie większości?


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
25-05-2013 16:56 
 Ocena 3 na 3
maciejo (3492 punktów)
>Bzdura. To jakieś skundlone demokracje. W dojrzałych demokracjach wszyscy są równi wobec prawa.

Równi i równiejsi? W czym przejawia się to skundlenie? Czy tzw. "wartości chrześcijańskie" - jedyne słuszne - muszą być wszędzie wplecione by owa równość istniała?

>>Na tej zasadzie to i w Arabii Saudyjskiej masz świeckie prawo. Zastanów się zanim coś napiszesz.
>Nie w AS masz szariat.

Aha, więc jak wplatamy w prawodawstwo myśl chrześcijańską, to prawo jest świeckie, a gdy zasady innej religii to już takie nie jest?

>>Nie widzę powodu dla którego liczba osób wierzących w jakieś bzdety miałaby sprawiać, iż owe bzdety są godne szacunku.
>Możesz szanować poglądy innych albo nie - Twoja wola.

Szanować, to mogę co najwyżej osoby, a nie poglądy. Z nimi można się zgadzać bądź nie. Podaj mi choć jeden powód dla którego religia zasługuje na szacunek - oprócz czasu jej występowania. Ten ma się nijak do tej kwestii. Sam fakt, że coś jest stare nie sprawia, że jest wartościowe. Dla przykładu podam ponownie wspomniane już terapie alternatywne (akupunktura, akupresura), czary, wróżby, czy ptolemejski obraz świata.
27-05-2013 12:20 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Bzdura. To jakieś skundlone demokracje. W dojrzałych demokracjach wszyscy są równi wobec prawa.
>Równi i równiejsi? W czym przejawia się to skundlenie? Czy tzw. "wartości chrześcijańskie" - jedyne słuszne - muszą być wszędzie wplecione by owa równość istniała?
A co ma niby obowiązywać, kradnij , zabijaj, czyli róbta co chceta aby was nei złapano ??
>>>Na tej zasadzie to i w Arabii Saudyjskiej masz świeckie prawo. Zastanów się zanim coś napiszesz.
>>Nie w AS masz szariat.
>Aha, więc jak wplatamy w prawodawstwo myśl chrześcijańską, to prawo jest świeckie, a gdy zasady innej religii to już takie nie jest?
Jak wplatasz to wplatasz, jak przyjmujesz jedno prawo do życia religijnego i świeckiego to masz państwo wyznaniowe.
>>>Nie widzę powodu dla którego liczba osób wierzących w jakieś bzdety miałaby sprawiać, iż owe bzdety są godne szacunku.
>>Możesz szanować poglądy innych albo nie - Twoja wola.
>Szanować, to mogę co najwyżej osoby, a nie poglądy. Z nimi można się zgadzać bądź nie. Podaj mi choć jeden powód dla którego religia zasługuje na szacunek - oprócz czasu jej występowania.
Rozprzestrzenienie prawa rzymskiego na Europę.

>Dla przykładu podam ponownie wspomniane już terapie alternatywne (akupunktura, akupresura), czary, wróżby, czy ptolemejski obraz świata.
Ale nie trwają ciągle. Raz sie do nich wraca a później zarzuca.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
27-05-2013 20:30 
 Ocena 5 na 5
maciejo (3492 punktów)
>>Równi i równiejsi? W czym przejawia się to skundlenie? Czy tzw. "wartości chrześcijańskie" - jedyne słuszne - muszą być wszędzie wplecione by owa równość istniała?
>A co ma niby obowiązywać, kradnij , zabijaj, czyli róbta co chceta aby was nei złapano ??

Jedyną jakość jaką wnoszą "wartości" chrześcijańskie to prześladowania homoseksualistów, zakaz aborcji, in vitro i nietolerancja. To co wyżej napisałeś to zwykły bełkot. Zasady rządzące społecznościami są znacznie starsze niż dekalog i nie wniósł on tutaj zupełnie nic.

>>Aha, więc jak wplatamy w prawodawstwo myśl chrześcijańską, to prawo jest świeckie, a gdy zasady innej religii to już takie nie jest?
>Jak wplatasz to wplatasz, jak przyjmujesz jedno prawo do życia religijnego i świeckiego to masz państwo wyznaniowe.

Wplatanie religijnych dogmatów do prawa to jego zawłaszczanie na potrzeby kościoła, a przy okazji ograniczanie wolności w imię absurdalnych zabobonów pasterzy kóz sprzed 2000 lat.

>>Szanować, to mogę co najwyżej osoby, a nie poglądy. Z nimi można się zgadzać bądź nie. Podaj mi choć jeden powód dla którego religia zasługuje na szacunek - oprócz czasu jej występowania.
>Rozprzestrzenienie prawa rzymskiego na Europę.

Chyba kpisz. Niby w jaki sposób? Cesarstwo rzymskie w Australii nie było. Tego prawa do Europy nikt przynosić nie musiał. Ono w niej powstało i egzystowało.
25-05-2013 12:52 
 Ocena 4 na 4
Grey (2102 punktów)
>>>>>Zauważ, że kiedyś na stosie heretyków palono dla ich własnego dobra.
>>>>Ale teraz się nie pali.
>>>To jakaś łaska?
>>Przywilej.

>Długo wstrzymywałem się z odpowiedzią...
Byłem ciekaw, czy ktoś to skomentuje. "Trafiło" na Ciebie.
Myślę, że warto czasem przytaczać ten fragment, żeby nikt nie zapomniał, z kim mamy do czynienia, więc przytaczam ponownie.
18-05-2013 14:17 
 Ocena 3 na 3
karaś (76 punktów)
>Wyraźnie napisałem "Jak jego religia przetrzyma 2tyś. lat a na danym terenie do 1000 lat to ja się zgadzam." Żadna z nich nie przetrzymała na naszym terenie 1000 lat

Tu się wtrącę.

Gdyby 1000 lat temu wiarę w czyjeś urojenia nakazać przez powszechnie obowiązujące prawo, a odstępstwa karać w najlepszym razie wygnaniem i konfiskatą majątku (a tak było przez 8 z 10 wieków katolicyzmu na ziemiach polskich), to ja nie mam problemu z wyobrażeniem sobie nawet Tysiącletniego Kościoła Różowego Jednorożca.
19-05-2013 00:13 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)

>Gdyby 1000 lat temu wiarę w czyjeś urojenia nakazać przez powszechnie obowiązujące prawo, a odstępstwa karać w najlepszym razie wygnaniem i konfiskatą majątku (a tak było przez 8 z 10 wieków katolicyzmu na ziemiach polskich), to ja nie mam problemu z wyobrażeniem sobie nawet Tysiącletniego Kościoła Różowego Jednorożca.
I pewnie byłby miał przywileje i z nim byś się nie zgadzał - co nie zmienia kontekstu zagadnienia.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
20-05-2013 13:06 
 Ocena 4 na 4
setarkos (10757 punktów)
> Jak jego religia przetrzyma 2tyś. lat a na danym terenie do 1000 lat to ja się zgadzam.
Przyznasz chyba, że argument z czasu trwania jakiejś idei jest słaby.
Np. stąd, że model ptolemejski obowiązywał kilkanaście wieków, zaś kopernikański tylko kilka, nie wynika "lepszość" tego pierwszego.
21-05-2013 10:29 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
A Ty przyznasz chyba, że bez sensu porównywać fakty z ideami.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-05-2013 13:21 
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)
>A Ty przyznasz chyba, że bez sensu porównywać fakty z ideami.
Trochę chyba nie rozumiem. Podałem przykład modeli (idei) nie do końca zgodnych z faktami, lecz tylko mniej lub bardziej z faktami zbieżnych.
Zresztą może i masz rację, że niektóre przekonania są jakby rozłączne z wiedzą - mówi się np. do dziś o wschodzie czy zachodzie Słońca, choć wszyscy niby wiedzą, że to Ziemia się ku niemu nachyla.

Prawdopodobnie wiele idei (w tym może religie) nie dąży do opisu faktów, a do opisu dążeń - mówi o tym, jak chciałoby się, by było. Jeśli tak, to miejsce dla dialogu między niewiernymi i wierzącymi widziałbym w projektowaniu przyszłości ludzkiego świata. Sądzę jednak, że należy omijać kwestie nierozstrzygalne - czy świat ma być z bóstwami czy bez nich, lub czy z uprzywilejowaną kastą kapłańską czy nie - a ograniczyć się do spraw ziemskich (z Tej ziemi)).

Pozdrowienia
14-05-2013 23:10 
 Ocena 4 na 4
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)
>Co do tego, że i Boni i ten Pan z GN mieli na myśli komentarze raczej w stylu onetowym zgadzam się jak najbardziej. Tak jak do tego, że przykłady podane przez autora wątku ciężko pod ta mowę nienawiści podciągnąć. Owszem złośliwe przynajmniej "co nieco" były, ale wydaje mi się, że nie od razu każdą złośliwość (nawet nieuzasadnioną) należy wytykać palcami i mieszać z błotem w imię tak popularnej dziś poprawności politycznej czy czego tam jeszcze.

Co minister Boni miał na myśli zdradził 5-6 miesięcy temu w wywiadzie dla TVNu www.racjonalista.pl/forum.php/s,531458.
Już wtedy nie mówił nic o faszystowskich stronach, czy osobistych atakach na ludzi mówił w tym programie o religii. Ja miałem ponure podejrzenia o co chodzi, tym bardziej że padały określenia "diabeł" wraz z mową nienawiści, chwalił się konsultacją zmian prawnych z biskupami itd. itp..
Powoływanie się na ministra Boni zaczyna być podobne do powoływania się na redaktora Terlikowskiego.

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
15-05-2013 14:46 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Co do tego, że i Boni i ten Pan z GN mieli na myśli komentarze raczej w stylu onetowym zgadzam się jak najbardziej.
Te komentarze, tak z ciekawości, to w jakim stylu były?
>Tak jak do tego, że przykłady podane przez autora wątku ciężko pod ta mowę nienawiści podciągnąć. Owszem złośliwe przynajmniej "co nieco" były, ale wydaje mi się, że nie od razu każdą złośliwość (nawet nieuzasadnioną) należy wytykać palcami i mieszać z błotem w imię tak popularnej dziś poprawności politycznej czy czego tam jeszcze.
Nikogo nie mieszam z błotem, zaś wypowiedzi są publiczne - to po pierwsze. Po drugie - rozumiem że tu "co nieco" więcej wolno ateistom, a na portalu religijnym "co nieco" więcej można wierzącym?? To jest Twoja filozofia? A zakres tego "co nieco" będzie "Kali" ustalał?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
14-05-2013 22:54 
 Ocena 7 na 7
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Dziwi mnie i jest to zupełnie niezrozumiałe, że ludzie domagają się ochrony przedmiotu swojej wiary. Może właśnie dlatego, że jest niebywale absurdalna i boją się, że mogliby zacząć wątpić.
-Ogólnie się zgadzam, jednak nie dziwi mnie, że religianci tak uporczywie domagają się wyjątkowego traktowania swojej wiary. Gdy od dzieciństwa ma się wciskane do głowy, że wiara ojców jest najważniejszą rzeczą w życiu, że to droga do osiągnięcia najwyższego celu, źródło wszelkich cnót i wartości moralnych, to każde słowo krytyki jest odbierane jako atak, bluźnierstwo, szyderstwo, a nawet chamstwo i "mowa nienawiści". ONI nijak nie mogą się pogodzić z traktowaniem ich świętości i jedynie słusznej religii na równi z innymi ideologiami, że to coś równie pospolitego jak każdy inny przejaw kultu urojonego bóstwa, a w większości wypadków jedynie miejsce urodzenia decyduje jaki to kult. Dla ludzi, którzy nawet boją się pomyśleć, że ich religia i związane z nią gusła, to stek prostackich bajek dla ignorantów, najprostsze prawdy wydają się chamskim atakiem na wiarę i przejawem nienawiści. Oczywiście nie oznacza to, że należy się w najmniejszym stopniu przejmować tym, co IM się wydaje, ani czego się domagają.


Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
15-05-2013 15:13 
 0 na 2
Konowal (6291 punktów)
> najprostsze prawdy wydają się chamskim atakiem na wiarę i przejawem nienawiści.
Prawda jest taka że to była chamska wypowiedź z zamiarem obrażenia uczuć osób religijnych i to jest najprostsza prawda.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
15-05-2013 13:07 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)

>Co Ty chcesz? Ładne, może lekko koszarowe krotochwile ale trafiają w sedno sprawy. Nie ma co nazywać szamba perfumerią.
No tak , ale ja chciałbym mimo wszystko spory toczyć w perfumerii a nie szambie jak obecnie.
>W tym kraju to ateiści są znacznie częściej obrażani niż katolicy.
Tak sobie napisałeś, czy się Ci przyśniło? a może jakieś dane? Zresztą nawet jak to by była prawda czy to w ogóle jest jakiś argument ???????
> (...) że gdy szaman nad okrągłym kawałkiem chleba wypowie zaklęcie, to zmieni się on w ciało człowieka.
Taki styl to nie jest wyśmiewanie tylko obrażanie, no chyba że nie znasz znaczenia pojęć kultury w której wyrosłeś.
>Raczej jest to kwestia moderacji by trollów, osoby atakujące inne ad personam czy wulgarne były banowane.
To fakt , tu jest dużo racji.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
15-05-2013 14:48 
 Ocena 3 na 3
Grey (2102 punktów)
> że gdy szaman nad okrągłym kawałkiem chleba wypowie zaklęcie, to zmieni się on w ciało człowieka.
>Taki styl to nie jest wyśmiewanie tylko obrażanie, no chyba że nie znasz znaczenia pojęć kultury w której wyrosłeś.
Czyli te same słowa są obraźliwe wobec księdza, a nie są obraźliwe wobec Indianina, który odprawia swoje obrzędy?
Czy też nikogo nie można nazwać szamanem wypowiadającym zaklęcia?
15-05-2013 15:27 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Proszę o zapoznanie się z trudnym słowem KONTEKST.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
15-05-2013 18:00 
 Ocena 4 na 4
Grey (2102 punktów)
>Proszę o zapoznanie się z trudnym słowem KONTEKST.
Wyjaśnij mi jeszcze, dlaczego my mamy tego kontekstu przestrzegać.
16-05-2013 10:36 
 0 na 2
Konowal (6291 punktów)
>>Proszę o zapoznanie się z trudnym słowem KONTEKST.
>Wyjaśnij mi jeszcze, dlaczego my mamy tego kontekstu przestrzegać.
Uwaga leci drugie trudne słowo CYWILIZOWANI


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
16-05-2013 11:11 
 Ocena 9 na 9
Appenzeller (3118 punktów)
>>>Proszę o zapoznanie się z trudnym słowem KONTEKST.
>>Wyjaśnij mi jeszcze, dlaczego my mamy tego kontekstu przestrzegać.
>Uwaga leci drugie trudne słowo CYWILIZOWANI
W brawurowym stylu mylisz szacunek dla ludzi z szacunkiem dla poglądów. Oraz nie widzisz (takie "końskie okulary"??) narzucania przez KK jego własnych poglądów jako prawa obowiązującego innych. Życzysz przykładu - sprawa przerywania ciąży. Nie mam nic przeciwko temu, aby ludzi przyznających się do katolicyzmu (słuchania biskupów) obowiązywał zgodnie z obecną linią programową całkowity zakaz. Ich sprawa. Ale dlaczego musi obowiązywać - nawet częściowo - tych, którzy ideologiczne teksty KK mają za poplątanie z pomieszaniem i niebezpieczną głupotę?

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
17-05-2013 11:47 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Ale dlaczego musi obowiązywać - nawet częściowo - tych, którzy ideologiczne teksty KK mają za poplątanie z pomieszaniem i niebezpieczną głupotę?
Następne słowo do poznania DEMOKRACJA

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
18-05-2013 08:34 
 Ocena 7 na 7
pawel_wr (4297 punktów)
>>Ale dlaczego musi obowiązywać - nawet częściowo - tych, którzy ideologiczne teksty KK mają za poplątanie z pomieszaniem i niebezpieczną głupotę?
>Następne słowo do poznania DEMOKRACJA

Taak , tylko czy znaczenie tego słowa znają panowie w czarnych sukienkach
i komicznych czapeczkach na głowach ?
18-05-2013 12:39 
 Ocena 4 na 4
Irracja (4721 punktów)
>>>Ale dlaczego musi obowiązywać - nawet częściowo - tych, którzy ideologiczne teksty KK mają za poplątanie z pomieszaniem i niebezpieczną głupotę?
>>Następne słowo do poznania DEMOKRACJA
>Taak , tylko czy znaczenie tego słowa znają panowie w czarnych sukienkach
>i komicznych czapeczkach na głowach ?

    ... nie pytaj czy znają. Pytaj którą wersję znają. Pewnie tę o jakimś dyktacie większości - to wersja popularna też u polityków, dlatego tak szukają poparcia KRK...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> ... nie pytaj czy znają. Pytaj którą wersję znają. Pewnie tę o jakimś
> dyktacie większości - to wersja popularna też u polityków, dlatego
> tak szukają poparcia KRK...

A KrK ponoć miał nie mieszać się do polityki.. takie głosy hierarchów pamiętam jeszcze z lat 90tych np. podczas wyborów - od chociażby na prezydenta między Kwaśniewskim i Wałęsą.
Dzisiaj ze zdziwieniem widzę marsze ramię w ramię zwolenników PiS i ich szefostwa z obrońcami TV Trwam.
Czy to czas stanął, a może się cofnął?

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
24-05-2013 22:45 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)

>Czy to czas stanął, a może się cofnął?
Cofnął - zamiast w IV RP wylądowaliśmy w PRL bis

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
25-05-2013 13:57 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Cofnął - zamiast w IV RP wylądowaliśmy w PRL bis

Reklamacie składaj do Kaczyńskiego, z jakiego powodu nie potrafi wygrać 6 czy 7 wyborów z rzędu.
Na marginesie - my chyba, a nawet na pewno Konowale w dwóch różnych Polskach żyjemy.
pozdrawiam

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
27-05-2013 10:04 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Oczywiście że w różnych, to jest oczywiste. Najgorzej że rządzący nie chcą ich połączyć.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Najgorzej że rządzący nie chcą ich połączyć.

Wiesz jak to mówi mądre przysłowie: "chcesz zmian - zacznij od siebie"

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
27-05-2013 14:16 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>> Najgorzej że rządzący nie chcą ich połączyć.
>Wiesz jak to mówi mądre przysłowie: "chcesz zmian - zacznij od siebie"
No to zaczynaj.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> No to zaczynaj.

Ty chciałeś połęczenia dwóch różnych Polsk, ja tylko stwierdziłem fakt że mamy kompletnie różne perspektywy.
Chcesz łączyć, to zaczynaj.

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Appenzeller:
Cytat:
Ale dlaczego musi obowiązywać - nawet częściowo - tych, którzy ideologiczne teksty KK mają za poplątanie z pomieszaniem i niebezpieczną głupotę?


Konowal:
Cytat:
Następne słowo do poznania DEMOKRACJA


Ja już zaczynam rozumieć: gdy brakuje siły argumentów, obraca się w argument siły wszystko, co się nadarzy - tu np. Panu Bogu ducha winną demokrację

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
24-05-2013 12:55 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Appenzeller:
> Cytat:
Ale dlaczego musi obowiązywać - nawet częściowo - tych, którzy ideologiczne teksty KK mają za poplątanie z pomieszaniem i niebezpieczną głupotę?

>Konowal:
> Cytat:
Następne słowo do poznania DEMOKRACJA

>Ja już zaczynam rozumieć: gdy brakuje siły argumentów, obraca się w argument siły wszystko, co się nadarzy - tu np. Panu Bogu ducha winną demokrację
Jakbyś czytał ze zrozumieniem to wiedziałbyś że to nieprawda, ale jak widzę Ty masz założoną tezę i nie potrzeba Ci rozumieć co inni piszą.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
24-05-2013 18:47 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jakbyś czytał ze zrozumieniem to wiedziałbyś że to nieprawda,
> ale jak widzę Ty masz założoną tezę i nie potrzeba Ci rozumieć
> co inni piszą

Faktycznie nie rozumiem, proszę dojaśnij.
Co ma demokracja do sensowności ideologicznych tekstów KK, które stojący poza nim mają za niebezpieczną głupotę? A już do obowiązywania w szczególności?

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
17-05-2013 12:51 
 Ocena 5 na 5
Grey (2102 punktów)
>>>Proszę o zapoznanie się z trudnym słowem KONTEKST.
>>Wyjaśnij mi jeszcze, dlaczego my mamy tego kontekstu przestrzegać.
>Uwaga leci drugie trudne słowo CYWILIZOWANI

Jest z tym pewien problem - gdyby każdy unikał wychodzenia poza uwarunkowania kulturowe, ludzie do dziś siedzieliby w jaskiniach. Wtedy "ucywilizowanie" polegałoby na bieganiu z maczugą po lesie. Od czasu do czasu ktoś musi zanegować sens kultury, w której się wychował i robić coś innego, inicjować zmiany.
18-05-2013 00:41 
 Ocena 2 na 2
Konowal (6291 punktów)
>Od czasu do czasu ktoś musi zanegować sens kultury, w której się wychował i robić coś innego, inicjować zmiany.
Z tą negacją nie do końca się zgadzam. Cywilizację postrzegam raczej jako rozwój.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
18-05-2013 11:06 
 Ocena 3 na 3
Grey (2102 punktów)
>Z tą negacją nie do końca się zgadzam.
O tym to akurat wiem, dlatego poruszyłem ten temat.
>Cywilizację postrzegam raczej jako rozwój.
A jak sobie wyobrażasz ten rozwój?
Bo według mnie polega na zastępowaniu starego czymś nowym.
A konflikt między zwolennikami starych zwyczajów i nowych jest normalnym zjawiskiem.
Każdy broni swojego stanowiska.
To Ci właśnie próbuję wytłumaczyć, że nie dzieje się nic niezwykłego.
19-05-2013 00:11 
 Ocena 2 na 2
Konowal (6291 punktów)

>To Ci właśnie próbuję wytłumaczyć, że nie dzieje się nic niezwykłego.
Rewolucja a ewolucja to dwie różne drogi przemian - z rewolucji sporo złych rzeczy wynika


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
19-05-2013 10:26 
 Ocena 7 na 7
Grey (2102 punktów)
>Rewolucja a ewolucja to dwie różne drogi przemian - z rewolucji sporo złych rzeczy wynika
A gdzie widzisz rewolucję?
Palimy kościoły i mordujemy księży?
19-05-2013 10:50 
 Ocena 7 na 7
Ania. (14138 punktów)
>>Rewolucja a ewolucja to dwie różne drogi przemian - z rewolucji sporo złych rzeczy wynika
>A gdzie widzisz rewolucję?
>Palimy kościoły i mordujemy księży?
Nagminnie! A w dodatku dekapitujemy wiernych!

Przecież w kółko słyszy się o krwawych jatkach urządzanych przez niecnych ateistów i krwiożerczych agnostyków!
23-05-2013 17:58 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Przecież w kółko słyszy się o krwawych jatkach urządzanych
> przez niecnych ateistów i krwiożerczych agnostyków!

Nawet Zespół parlamentarny ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski powołuje się przeciw tym niecnym rzezimieszkom.
Grey: "Palimy kościoły i mordujemy księży?"
Konowal: "Pod względem mentalnym - tak."
Już sama obecność ateisty jest obrazą, zbrodnią mentalną którą trzeba tępić.. nie na dole, a na najwyższych stopniach władzy RP
pozdrawiam

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
24-05-2013 11:05 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Już sama obecność ateisty jest obrazą, zbrodnią mentalną którą trzeba tępić.. nie na dole, a na najwyższych stopniach władzy RP
Ty tak sam z siebie czy ktoś Ci te teksty podpowiada?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
24-05-2013 15:25 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Oj tam Konowale, tylko ironizuję. I znów wyszło, że chrześcijanie mają wyłączność na rolę nadwrażliwej ofiary.
Dla ateistów inicjatywy pokroju "Zespołu Przeciwdziałania" to tak naprawdę przednia rozrywka.
Maszyna ruszyła już jakiś czas temu, nijak jej się powstrzymać nie da,
pozdrowienia

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
20-05-2013 11:57 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Rewolucja a ewolucja to dwie różne drogi przemian - z rewolucji sporo złych rzeczy wynika
>A gdzie widzisz rewolucję?
>Palimy kościoły i mordujemy księży?
Pod względem mentalnym - tak.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
20-05-2013 19:11 
 Ocena 1 na 1
Grey (2102 punktów)
Ale zgodzisz się (czy nie?) z tym, że zmiany mentalności są konieczne od czasu do czasu, bo gdyby ich nie było, nie wyszlibyśmy z jaskini do tej pory?
21-05-2013 14:09 
 Ocena 2 na 2
Konowal (6291 punktów)
Oczywiście że tak. Ale nie muszą być od razu rewolucyjne.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-05-2013 14:35 
 Ocena 1 na 1
Grey (2102 punktów)
>Oczywiście że tak. Ale nie muszą być od razu rewolucyjne.
A jak sobie wyobrażasz te nierewolucyjne zmiany, bez mentalnego mordowania?
21-05-2013 14:42 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Oczywiście że tak. Ale nie muszą być od razu rewolucyjne.
>A jak sobie wyobrażasz te nierewolucyjne zmiany, bez mentalnego mordowania?
Np. nie poprzez ogólnokrajowe przepisy czy działania , tylko pod wpływem indywidualnych decyzji lokalnych.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-05-2013 15:31 
 Ocena 2 na 2
Grey (2102 punktów)
>Np. nie poprzez ogólnokrajowe przepisy czy działania , tylko pod wpływem indywidualnych decyzji lokalnych.
Masz na myśli decyzje np. na szczeblu gminy, osiedla?
22-05-2013 10:57 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Np. nie poprzez ogólnokrajowe przepisy czy działania , tylko pod wpływem indywidualnych decyzji lokalnych.
>Masz na myśli decyzje np. na szczeblu gminy, osiedla?
Tak. I jeszcze niżej. Do osobistych decyzji.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-05-2013 22:52 
 Ocena 2 na 2
Grey (2102 punktów)
>>>Np. nie poprzez ogólnokrajowe przepisy czy działania , tylko pod wpływem indywidualnych decyzji lokalnych.
>>Masz na myśli decyzje np. na szczeblu gminy, osiedla?
>Tak. I jeszcze niżej. Do osobistych decyzji.
A w czym decyzje na szczeblu gminy są lepsze od ogólnokrajowych?
23-05-2013 09:33 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)

>A w czym decyzje na szczeblu gminy są lepsze od ogólnokrajowych?
Są bliżej ludzi i problemów.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
23-05-2013 11:12 
 Ocena 6 na 6
Grey (2102 punktów)
>>A w czym decyzje na szczeblu gminy są lepsze od ogólnokrajowych?
>Są bliżej ludzi i problemów.
Tylko co z tego, że są bliżej, skoro społeczność lokalna zwykle nie różni się od ogólnokrajowej i decyzje mogą być równie niezadowalające.
A co do osobistych decyzji, o których wspomniałeś , to już całkiem nie wiem, o co Ci chodzi.
Ktoś nazwał księdza szamanem. Przecież to była jego osobista decyzja, żeby odrzucić kulturę katolicką i wyrazić swoje zdanie na jej temat. Nikt mu tego nie narzucił prawnie, nikt nie wpisał do słownika "ksiądz = szaman".
Jeśli akceptujesz osobiste decyzje ludzi, to o co Ci chodzi?
24-05-2013 19:46 
 Ocena 5 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> z rewolucji sporo złych rzeczy wynika

Cóż, gdzie drwa rąbią - tam wióry leca.
Francuzi nie przypadkiem obchodzą do dziś rocznice Rewolucji Francuskiej.
Negatywy znasz, więc nie będę przypominał.
Z pozytywów:
Pod koniec XVIII wieku Francja i Wielka Brytania przodowały w dziedzinie nauki. Na początku 1795 roku uchwałą Konwentu założone zostało narodowe towarzystwo naukowe pod nazwą Instytutu Francuskiego. Wcześniej, dekretem Konwentu utworzono Politechnikę. Działało także Kolegium Francuskie i Narodowa Szkoła Inżynierii Lądowej. Wkrótce po wprowadzeniu ustroju republikańskiego zamknięto Kolegium Królewskie. Pod koniec roku 1798 generał Bonaparte założył w Kairze Instytut Egipski a podczas samej Rewolucji muzeum w Luwrze. Władze rewolucyjne wspierały finansowo przedsięwzięcia wynalazcy Claude'a Chappe. W roku 1791 skonstruował on pierwszy telegraf sygnałowo-optyczny. W roku 1794 powstała pierwsza linia transmisyjna Paryż-Lille. 30 maja 1793 roku Konwent Narodowy ustanowił w całym kraju powszechne, obowiązkowe i bezpłatne nauczanie początkowe. Obejmowało ono wszystkie dzieci od 6 roku życia, a nauka trwała 8 lat. Nad szkolnictwem początkowym zarząd sprawował Komitet Edukacji. 1 sierpnia tego samego roku Konwent wydał dekret wprowadzający nowy, metryczny system miar i wag. Cztery lata wcześniej, w 1789r. Konstytuanta zniosła dekretem powinności feudalne. Przestało obowiązywać utrzymujące się na niektórych terenach poddaństwo chłopów. Zniesiono przywiązanie chłopstwa do ziemi oraz wszelkie obowiązki chłopskie względem pana i Kościoła. Zniesiono również wszystkie przywileje szlachty i duchowieństwa, łącznie z przywilejem niepłacenia podatków. 26 sierpnia przyjęto akt wstępny przyszłej konstytucji pod nazwą Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela. Ustanowiła ona m.in. wolność, równość obywateli wobec prawa, wolność wyznania i słowa, prawo do bezpieczeństwa i własności. Zgodnie z nią wszyscy obywatele podlegali jednemu prawu i płacili jednakowe podatki. Źródłem wszelkiej władzy został naród (suwerenność ludu). Władza miała być sprawowana przez naród i dla narodu. Dekret z 4 sierpnia i Deklaracja umożliwiły przemianę Francji z państwa feudalnego w państwo kapitalistyczne.

Może ideałów nie osiągnięto, ale zawsze to jakiś krok w przód.
pozdrowienia

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
24-05-2013 22:50 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)

>Może ideałów nie osiągnięto, ale zawsze to jakiś krok w przód.
Po takim zdaniu zawsze przypomina mi się przemówienie Gomułki "Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu! "

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
>>>>Może ideałów nie osiągnięto, ale zawsze to jakiś krok w przód.
>Po takim zdaniu zawsze przypomina mi się przemówienie Gomułki "Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu! "
Dobre! Czy mogę poprosić o źródło?

@@@


Wiara albo rozum - wybór należy do ciebie.
.
25-05-2013 06:50 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Po takim zdaniu zawsze przypomina mi się przemówienie Gomułki "Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu! "
>Dobre! Czy mogę poprosić o źródło?
>

Kabaret Pod Egidą
Jan Pietrzak
Sam słyszalem
25-05-2013 10:55 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
Po takim zdaniu zawsze przypomina mi się przemówienie Gomułki "Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"
>>>>Dobre! Czy mogę poprosić o źródło?
>Kabaret Pod Egidą
>Jan Pietrzak
>Sam słyszałem
To że takie mądrości mógł wymyślić pan Pietrzak nie mam najmniejszego zamiaru przeczyć.
Nawet wydawałoby mi się to prawdopodobne, że to przyjaciel pana Konowala, gdyby w jednym mieście mieszkali.

Pozdrawiam.

@@@
.
25-05-2013 14:10 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Po takim zdaniu zawsze przypomina mi się przemówienie Gomułki
> "Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"

Twoje powiedzonka Konowale łyżkami jeść


Więcej tu.
Tak się składa Konowale, że pracuję we francuskiej firmie, miałem bezpośrednią przełożoną z Francji z którą do dziś utrzymuję serdeczny kontakt i znam z autopsji parę detali o tej "przepaści". Z przykładów - chciałbyś mieć tyle dni wolnych co oni nie mówiąc o zarobkach, poziomie służby zdrowia, infrastrukturze itp.
pozdrowienia

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
27-05-2013 10:07 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Nie z czaiłem o co Ci chodzi.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jacek Głodzik (35558 punktów)
A, przeciez to proste: podałem zalety Rewolucji Francuskiej, które onegdaj były katalizatorem zmian Francji (obecnie jest na 5 miejscu krajów najlepiej rozwiniętych na świecie).
Ty stwierdziłeś, że kojarzy Ci się to z cytatem o jakimś "skaju przepaści" i "kroku do przodu".
No wyszło Ci troszku głupio..

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
27-05-2013 14:16 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Od czasu RF zdarzył sie jeszcze okres rojalistyczny i Napoleon.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Od czasu RF zdarzył sie jeszcze okres rojalistyczny i Napoleon.

.. który wprowadził m.in. szereg reform usprawniających funkcjonowanie państwa.
Wcześniej walczył za Republikę.

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
27-05-2013 20:09 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Od czasu RF zdarzył sie jeszcze okres rojalistyczny i Napoleon.
>.. który wprowadził m.in. szereg reform usprawniających funkcjonowanie państwa.
>Wcześniej walczył za Republikę.

Nie tylko za swoją Republikę. Między Kędzierzynem a Koźlem, na Górnym Śląsku stoi do dziś kapliczka postawiona na pamiątkę zniesienia zobowiązań pańszczyźnianych w 1811 . Starzy ludzie nazywali ją "napoleońską".
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Może ideałów nie osiągnięto, ale zawsze to jakiś krok w przód.
> Po takim zdaniu zawsze przypomina mi się przemówienie Gomułki
> "Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu! "

Nagadałeś się o złych stronach rewolucji, to może teraz jakieś dobre słowo usłyszę? (na jej temat)

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
28-05-2013 10:28 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>>Może ideałów nie osiągnięto, ale zawsze to jakiś krok w przód.
>> Po takim zdaniu zawsze przypomina mi się przemówienie Gomułki
>> "Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu! "
>Nagadałeś się o złych stronach rewolucji, to może teraz jakieś dobre słowo usłyszę? (na jej temat)
Załatwiła swoich twórców , zresztą jak każda rewolucja.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
28-05-2013 17:39 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Nagadałeś się o złych stronach rewolucji, to może teraz
>> jakieś dobre słowo usłyszę? (na jej temat)
> Załatwiła swoich twórców , zresztą jak każda rewolucja.

Wot i dobre słowo made by Konowal
Na marginesie warto wspomnieć, że we Francji schyłek działalności Św. Inkwizycji przyniosły reformy sądownictwa w latach 30. XVI wieku, które przekazały jurysdykcję w sprawach o herezję lokalnym parlamentom. Trybunały inkwizycyjne w Tuluzie i Carcassonne przetrwały do końca XVII wieku, z końcem ich działalności prowadząc pojedyncze procesy wytaczane - tu uwaga - osobom duchownym.
Wyjątkiem był trybunał inkwizycyjny w papieskim Awinionie. Istniał on do zajęcia tego miasta przez rewolucyjną Francję w 1790r. .

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
14-05-2013 16:04
 Ocena 26 na 26
liliac (147340 punktów)
>to nie jakieś tam obrażanie tylko osławiona mowa nienawiści.

Wyjaśnij gdzie konkretnie kryje się mowa nienawiści w sugestii, że hostie/opłatki będące - niezależnie od tego, co dostrzegasz w nich na poziomie niematerialnym/symbolicznym/duchowym - produktem spożywczym wykonanym z mąki mogą być zanieczyszczone odchodami owadów żerujących za ziarnie zbóż? Bardziej niźli wołek (wykrywany - zdaje się - na poziomie ziarna) martwiłby mnie np. mklik mączny zresztą
A w tekście o księdzu i jego rękach - czy bardziej "salonowe" stwierdzenie o księdzu, który hipotetycznie może mieć dłonie nieumyte po wyjściu z toalety też uznałbyś za mowę nienawiści?
A jeśli tak, to czy podobnie zakwalifikowałbyś podobną uwagę na temat kelnera/kucharza w restauracji? Albo lekarza badającego pacjenta? Zaniedbania higieniczne zdarzają się we wszystkich grupach zawodowych.

Innymi słowy - chodzi ci o formę (potencjalnie rozumiem przy drugim przykładzie) czy o treść?


"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
14-05-2013 18:03Nie na temat 
 Ocena 7 na 7
kogut59 (3090 punktów)
>A jeśli tak, to czy podobnie zakwalifikowałbyś podobną uwagę na temat kelnera/kucharza w restauracji?
Moja wypowiedz będzie pośrednio na temat. Księdzem czy kelnerem mogą kierować rożne życiowe konieczności tłumaczące brudne ręce. Kelner przynosi mi talerz zupy trzymając kciuk w mojej pomidorowej. Pytam wiec oburzony dlaczego ?! Lekarz zalecił palec trzymać w ciepłym. O.K. a gdzie Pan trzyma wracając do kuchni ? w d...ie odpowiada kelner.
15-05-2013 13:51 
 Ocena 2 na 2
Konowal (6291 punktów)
>Innymi słowy - chodzi ci o formę (potencjalnie rozumiem przy drugim przykładzie) czy o treść?
lilac no bądźże poważna. Naprawdę nie widzisz różnicy między Twoją wypowiedzią a tymi do których się odnosisz? Nergal nie ma sprawy dlatego że podarł jakaś książkę. Ja tam lubię formułę Hyde Park nawet z ostrymi wypowiedziami, ale do pewnego poziomu. Czemu służy zwulgaryzowanie wypowiedzi? No przecież nie wzajemnemu poszanowaniu i zwiększeniu zrozumienia tekstu. Forma jest .......... szkoda gadać, zaś treść też przedstawia wiele do życzenia. Niby ja tu ciemnogród reprezentuję, ale wydaj mi się że racjonalistom też nie powinne być obce pojęcia abstrakcyjne. Chyba racjonaliści też mają np. pamiątki po przodkach i mi by nie przyszło na myśl żeby nazywać je np. "obsranymi przez muchy kawałkami celulozy i tylko jakiś debil mógłby je trzymać w ramkach na stole w pokoju" Sorry ale dla mnie różnice są oczywiste.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
16-05-2013 18:37 
 Ocena 13 na 13
liliac (147340 punktów)
>lilac

liliac

>no bądźże poważna

No jestem całkiem.

>Naprawdę nie widzisz różnicy między Twoją wypowiedzią a tymi do których się odnosisz?

Przy tej z wołkami nie widzę. Właściwie to główny powód, dla którego się odezwałam - było dla mnie zupełnie niezrozumiałe zgłaszanie wypowiedzi z wołkiem jako obraźliwej. A twojego stwierdzenia jakoby moja uwaga na ten temat różniła się znacząco od tej pierwotnej nie rozumiem tym bardziej. Przecież ja tylko potwierdzam właśnie, że - i owszem - może tak być, że "hostie są robione z mąki z odchodami wołków zbożowych". Nawet więcej - ja jeszcze odchody mklika mącznego dorzucam...

Wytłumacz mi zatem.

>Nergal nie ma sprawy dlatego że podarł jakaś książkę.

Ależ właśnie dlatego ma. To jego prywatna książka podarta na imprezie de facto również prywatnej, choć to akurat IMHO jest kwestią raczej drugorzędną. Fakt, że to najukochańsza, najulubieńsza książka paru (parunastu/paruset/paruset tysięcy, to nieistotne) obrażalskich osób nie powinien mieć nic do rzeczy. Bo to tylko książka - podobno wasza wiara, drogi człowieku religijny, mieszka w waszych sercach, nie w kamiennych murach czy na papierowych stronicach.

Moim zdaniem każdy ma prawo zniszczyć dowolny przedmiot, który jest jego własnością. Wyjątek czynię dla dóbr niepowtarzalnych - potępiłabym i nawet skazała Nergala, gdyby podarł egzemplarz Biblii o szczególnym znaczeniu artystycznym/kulturalnym, zabytek, przypadek unikalnego rękodzieła, etc.

Karanie kogoś za to, że podarł książkę doń należącą uważam za absolutne kuriozum.

>Czemu służy zwulgaryzowanie wypowiedzi?

Na tym forum? Zazwyczaj, zdaje mi się, odreagowaniu. Takich absurdów życia codziennego, jak szopki w Sokółce, zespoły anty-ateizmowe w Sejmie (oj, jaki by się wrzask podniósł, gdyby ktoś chciał oficjalnie założyć zespół mający na celu zwalczanie katolicyzmu...), daniele Głódzia, czy oddawania na cele sakralne terenów w centrum miasta za 1% ich rzeczywistej wartości - mimo protestów mieszkańców. Podejrzewam, że wiesz doskonale o co chodzi i jesteś w stanie sam sobie dalsze przykłady powyliczać.

>No przecież nie wzajemnemu poszanowaniu

Dla fanów i propagatorów szopki sokólskiej i pozostałych wyżej wymienionych - zaprawdę, powiadam ci - mam bardzo niewiele szacunku.
Powiem więcej - szopka sokólska oburzyła też moich "pracowych" katolików. Nasz emeryt, były kierownik nawet długą epistołę na ten temat merytoryczną i uprzejmą wysmażył do Episkopami i eksperymenta tematyczne przeprowadzał, tak się zdenerwował.

>Forma jest .......... szkoda gadać

Bywa, owszem.

>racjonalistom też nie powinne być obce pojęcia abstrakcyjne

Ależ nie są. Ale osobiście większości z nich nie traktuję na zasadzie świętych krów.

>Chyba racjonaliści też mają np. pamiątki po przodkach i mi by nie przyszło na myśl żeby nazywać je np. "obsranymi przez muchy kawałkami celulozy i tylko jakiś debil mógłby je trzymać w ramkach na stole w pokoju"

Ja tam swoje pamiątki trzymam u siebie w domu i nie domagam się dla nich publicznego szacunku. I zapewne znakomita część czyichkolwiek pamiątek, także moich - zakładając, że masz na myśli fotografie - to w istocie swej są właśnie kawałki celulozy z dodatkiem rozmaitych barwników. Jeśli stoją na wierzchu bez jakichkolwiek ram, to i pewnie bywają "obesrane" przez muchy. Takie życie. Zwykle się tego nie podkreśla - każdy z nas ma jakieś swoje ulubione cosie, więc zazwyczaj podchodzi się do tego raczej życzliwie czy przynajmniej pobłażliwie. Jeśli jednak ktoś zbyt nachalnie będzie mi wciskał zdjęcia np. swojego potomstwa czy oczekiwał względem tegoż zachwytu, jeśli będzie przy każdej okazji powtarzał, że kto jego dzieciątek nie podziwia to dureń jest i zły człowiek, może się spodziewać bardzo konkretnego, dosadnego podsumowania. Obawiam się, że przedstawiciele co większych religii bywają dość ostentacyjni w swoich symbolicznych dziwactwach i oczekiwaniu dla nich względów - czy to będą opłatki, czy krzyże, czy dziwne zwyczaje żywieniowe. Tymczasem ja akurat nie mam w ogóle zbyt wiele atencji dla jakichkolwiek symboli. Uprzedzę jakże częste po takich deklaracjach pytanie - narodowych również. Ewentualnych postulowanych jako ateistyczne takoż. Zawodowych też. A moje ulubione książki - jeśli kupisz sobie własne - może publicznie podrzeć, a nawet zjeść. Możesz też publicznie głosić, że "gupie som".

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
14-05-2013 16:07
 Ocena 12 na 12
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Rozumiem, że są różnice w światopoglądzie, że nieraz odmienne zdanie wydaje się totalnym
>debilizmem, czasem nawet szkodliwym, ale czy to jest powód do sprowadzania dyskusji do obrażania?
>Wydaje mi się, że stać nas na prowadzenie dyskusji na wyższym poziomie niż w tym temacie
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,564965
>Teksty typu "Może hostie są robione z mąki z odchodami wołków zbożowych?" lub "Pan Kloch być może
>nie słyszał o cudzie w Sokółce, który jest najlepszym dowodem, że ksiądz osiuranymi łapami dotykał
>hostii." to nie jakieś tam obrażanie tylko osławiona mowa nienawiści.
Wedle mnie nie jest to nawet obrażanie, a co dopiero mówić o mowie nienawiści. Nie ma tu nawoływania do eksterminacji księży czy wierzących. Są pytania, jak to o wołkach choćby. Kto wie czy opłatki są tworzone z zachowaniem zasad sanitarnych? Przykładem prawdziwej obrazy mogą być choćby słowa papieża o ateistach modlących się do diabła.
>Nawet Boni dostrzegł to co się dzieje w internecie:
>" Nie będę powoływał programu ochrony katolików, ale uważam, że są potrzebne programy pomagające
>walczyć z mową nienawiści i zachowaniami nienawiści
>- odpowiedział Grajewskiemu Boni. I zapewnił:
> Jestem przeciwko mowie nienawiści, także tej zaadresowanej do osób, które wierzą."
Boni co pokazała sprawa kościoła FSM skłania się ku kościołowi katolickiemu. Nie żeby był pod tym względem wyjątkiem w rządzie. Wątpię więc aby był w tej sprawie obiektywny. Poza tym internet to nie tylko Racjonalista rozmaitych for nie brakuje.
Ciekawe też czy jest przeciwko mowie nienawiści zaadresowanej do tych co nie wierzą.
15-05-2013 14:31 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Wedle mnie nie jest to nawet obrażanie, a co dopiero mówić o mowie nienawiści. Nie ma tu nawoływania do eksterminacji księży czy wierzących.
Wedle mnie zaś tak.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
15-05-2013 15:14 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Wedle mnie zaś tak.
Jak widać katolicy są bardzo drażliwi na punkcie swojej wiary. Najwyraźniej też ciężko im pojąć, że nie dla wszystkich jest ona świętością. Żeby zaś cytowane przez Ciebie w pierwszym poście słowa uznać za mowę nienawiści to - moim zdaniem - trzeba być nadwrażliwym.
15-05-2013 15:30 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Ciebie w pierwszym poście słowa uznać za mowę nienawiści to - moim zdaniem - trzeba być nadwrażliwym.
A moim zdaniem po prostu brak Ci empatii.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
15-05-2013 15:51 
 Ocena 5 na 5
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>A moim zdaniem po prostu brak Ci empatii.
Nieszczególnie. Wspomnianych słów za krzywdzące nie uważam. Ciężko więc byłoby oczekiwać abym współodczuwał brak krzywdy. To co widzę to zwyczajna nadwrażliwość. No ale skoro od małego jest się uczonym, że wiara to świętość, to jakakolwiek krytyka zaczyna wyglądać podejrzanie.
23-05-2013 18:24 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> ale skoro od małego jest się uczonym, że wiara to świętość,
> to jakakolwiek krytyka zaczyna wyglądać podejrzanie.

Niestety od małego uczy się również, że wiara to część ciebie, zatem mówić o wołku zbożowym w mące z której robi się opłatki to tak, jakby mówić że wołek siedzi głęboko w twoim sercu.

Dopóki Konował i jemu podobni nie wyzbędą się przeświadczenia że żyją, funkcjonują, kochają, nienawidzą, krzywdzą itp. pomimo tego w kogo/co wierzą - będzie tak dalej: ktoś szepnie niechętne słowo na księdza a jemu będzie się wydawać, że jest mordowany a w wersji soft lecą na niego kalumny.

W psychologii istnieje takie pojęcie jak introjekt, ot taki choćby przysłowiowy wołek zbożowy w mózgu. Szalenie trudno się z tym uporać aby go wyciągnąć, choć czasem się udaje. Tylko musi już solidnie boleć, żeby sam delikwent się za to zabrał.
Później już, co ciekawe pacjenci po takiej operacji (kiedy już do niej dojdzie) żyją dalej Już bez wołka..!
pozdrawiam

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
24-05-2013 12:33 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>> ale skoro od małego jest się uczonym, że wiara to świętość,
>> to jakakolwiek krytyka zaczyna wyglądać podejrzanie.
>Niestety od małego uczy się również, że wiara to część ciebie, zatem mówić o wołku zbożowym w mące z której robi się opłatki to tak, jakby mówić że wołek siedzi głęboko w twoim sercu.
Bzdura. Nikt tak nie twierdzi.
>Dopóki Konował i jemu podobni nie wyzbędą się przeświadczenia że żyją, funkcjonują, kochają, nienawidzą, krzywdzą itp. pomimo tego w kogo/co wierzą - będzie tak dalej: ktoś szepnie niechętne słowo na księdza a jemu będzie się wydawać, że jest mordowany a w wersji soft lecą na niego kalumny.
Niezłe usprawiiedliwienie chamstwa i braku kultury, ale mnie nei przekonuje.

>Później już, co ciekawe pacjenci po takiej operacji (kiedy już do niej dojdzie) żyją dalej Już bez wołka..!
A wielu tego wołka wkłada sobie dobrowolnie i też żyją i sobie to chwalą.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Bzdura. Nikt tak nie twierdzi.

Powiedziałem wyraźnie "od małego uczy się".

> Niezłe usprawiiedliwienie chamstwa i braku kultury, ale mnie nie przekonuje.

Niekoniecznie, raczej niezbyt wyszukany żart. Do chamstwa, braku kultury i taktu pokroju np. sióstr zakonnych na kursach przedmałżeńskich mu daleko: kolega kilkanaście lat temu był z przyszłą żoną na takim kursie (była wtedy w drugim miesiącu): usłyszeli m.in. że "dziecko poczęte poza małżeństwem może urodzić się niedorozwinięte".
To jest dopiero Chamstwo z dużej litery.

>> Później już, co ciekawe pacjenci po takiej operacji (kiedy
>> już do niej dojdzie) żyją dalej Już bez wołka..!
> A wielu tego wołka wkłada sobie dobrowolnie i też żyją i sobie to chwalą.

Chwalić mogą, to nie jest wyjątek: wielu ludzie idzie do więzienia i chwali pobyt tam (np. bokser Szpilka) żeby podnieść sobie status w środowisku przestępczym, po drugie jednak z reguły wołka wiary (zwanego przez innych wirusem) zazwyczaj u nas nie wkłada się dobrowolnie.
Niezmiernie rzadko zdarza się, aby wątpiący ateista o światopoglądzie opartym na nauce włożył sobie tego wołka sam do głowy - ja w każdym razie takiego przypadku nie znam, ale chętnie dam się pouczyć jeśli Ty znasz.
pozdrowienia

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
14-05-2013 16:24
 Ocena 14 na 14
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
>Rozumiem, że są różnice w światopoglądzie, że nieraz odmienne zdanie wydaje się totalnym debilizmem, czasem nawet szkodliwym, ale czy to jest powód do sprowadzania dyskusji do obrażania?
>Wydaje mi się, że stać nas na prowadzenie dyskusji na wyższym poziomie.
Jestem zdecydowanie za, ale do obniżania poziomu naszego forum najbardziej przyczyniają się osoby o światopoglądzie religijnym, wśród których Pana Konowala zaliczyłbym do czołówki. Pan jako katolik jest wyznawcą moralności Kalego i uważa, że gdy Konowal obraża do dobrze, gdy obrażają Konowala to źle. Ja uważam, że tu należy stosować moralność relatywną: "Jak Kuba Bogu - tak Bóg Kubie".

Proponuję więc umoralnianie i wzywanie do podniesienia poziomu dyskusji zacząć od siebie i swojego środowiska.

Miłego dnia.

@@@
.
14-05-2013 17:33 
 Ocena 5 na 5
szarley (54911 punktów)

>Proponuję więc umoralnianie i wzywanie do podniesienia poziomu dyskusji zacząć od siebie i swojego środowiska.
>Miłego dnia.

Zacząć od siebie i ... na sobie skończyć. Na środowisko niewielu z nas ma wpływ. Mam nadzieję, że ja nikogo nie obraziłem, a przynajmniej staram się, ale mogę ponosić odpowiedzialność tylko za swoje dzieci.
14-05-2013 18:32 
 Ocena 11 na 11
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
>>>>Proponuję więc umoralnianie i wzywanie do podniesienia poziomu dyskusji zacząć od siebie i swojego środowiska.
>Zacząć od siebie i ... na sobie skończyć.
To oczywiście zawsze jest najważniejsze.

>Na środowisko niewielu z nas ma wpływ.
Nie zgadzam się i tak ogólnie (proszę poczytać o oddziaływaniach środowiskowych) i tak osobiście (przez większą część zawodowego życia miałem wpływ na środowisko, a że skuteczny, to niejednokrotnie otrzymałem tego potwierdzenie. Pamiętam też wiele osób, które wpłynęło na to kim jestem i jaki jestem).

>Mam nadzieję, że ja nikogo nie obraziłem, a przynajmniej staram się, ale mogę ponosić odpowiedzialność tylko za swoje dzieci.
Za jakie dzieci? Nastoletnie, czy kilkudziesięcioletnie - gdyż to spora różnica?

PS. Przeczytałem trzy godziny temu smutny post: Na forum jesteśmy bytami wirtualnymi, a ten wątek traktuje "Kowalską" jak osobę, która istniała realnie. Ale kim była, czy naprawdę była to kobieta? Przecież niekoniecznie. Czy nazywała się Kowalska? Także niekoniecznie. Czy miała zadeklarowane 34 lata... Jedyne co wiemy o niej na pewno, to owe 3274 wypowiedzi podpisane jej nickiem. www.racjonalista.pl/forum.php/s,563576#w565413

Można i tak traktować nasze forum, ale ja traktuję tu przynajmniej kilka osób jak swoich przyjaciół - pomimo tego, iż nie wiem ani jak wyglądają, ani gdzie mieszkają. Nie wiem, kto naprawdę kryje się pod danym nickiem (choć już po kilku postach wiem z kim mam do czynienia) ani ile naprawdę ma lat. Natomiast wiem, że to są żywi ludzie, a nie żadne byty wirtualne i wiem, że mają wpływ i na moją wiedzę i na moje postępowanie. Zależy mi na tym co o mnie myślą i czy moje argumenty są dla nich przydatne, a przecież nigdy się nie spotkamy. Chyba też nie ulega dla Pana wątpliwości, że mamy tu też środowisko np. pana Konowala, które udziela mu moralnego wsparcia, a akurat mnie to środowisko niezbyt lubi.

Pozdrawiam.

@@@
.
14-05-2013 19:40 
 Ocena 3 na 5
Maluśkiewicz (0 punktów)
>... ale do obniżania poziomu naszego forum najbardziej przyczyniają się osoby o światopoglądzie religijnym...

Czasem najtrudniej dostrzec belkę we własnym oku.

Zaglądam tu dość rzadko i z przykrością oznajmiam Państwu, że odbieram stan rzeczy diametralnie różnie od tego, co konstatuje Pan Bogusławski.

Ni pouczać, ni ganić nie zamierzam - "Jak się wejdzie między wrony..." - a przecież wlazłem - ale trochę powyżej, by daleko nie szukać, znajduję wypowiedź niejakiego koguta59, co to ma 1842 punktów aż oraz aplauz w postaci skromnej na razie - czyli 2/2.

I wiecie co, mili Państwo - nijak nie mogę się zmusić do myśli, że kogut59 mógłby być "osobą o światopoglądzie religijnym".
14-05-2013 20:39 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
>>>>... ale do obniżania poziomu naszego forum najbardziej przyczyniają się osoby o światopoglądzie religijnym...
>Czasem najtrudniej dostrzec belkę we własnym oku.
Nie czasem, a zawsze i o tym była moja wypowiedź, ale rozumiem, że dla niektórych za trudna.

>Zaglądam tu dość rzadko i z przykrością oznajmiam Państwu, że odbieram stan rzeczy diametralnie różnie od tego, co konstatuje Pan Bogusławski.
Znowu to oczywiste i o tym też wyżej napisałem. Ludzie różnią się punktem widzenia i dlatego różne rzeczy dostrzegają. Zresztą Pan też to dostrzega: www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,549790#w550275

>Ni pouczać, ni ganić nie zamierzam -
Naprawdę?

>"Jak się wejdzie między wrony..."
My tu same gołębie. Jeżeli już, to wronami raczej naszych oponentów nazywają, gdyż głównie na czarno się ubierają.

> ale trochę powyżej, by daleko nie szukać, znajduję wypowiedź niejakiego koguta59, co to ma 1842 punktów aż oraz aplauz w postaci skromnej na razie - czyli 2/2.
Widocznie lepiej trafia w rzeczy sedno: "O.K. a gdzie Pan trzyma wracając do kuchni?"

>I wiecie co, mili Państwo - nijak nie mogę się zmusić do myśli, że kogut59 mógłby być "osobą o światopoglądzie religijnym".
A jakie przesłanki ma Pan do tego, aby powziąć taką koncepcję? Z mojej wypowiedzi? To raczej Pan jej nie zrozumiał.
Nie winię wierzących (i tylko wierzących) za wszystkie grzechy tego świata, nawet wtedy, gdy uważam, iż są bardziej grzeszni od tych wątpiących.

Miłego dnia.

@@@
.
14-05-2013 21:49 
 0 na 8
Maluśkiewicz (0 punktów)
Przekazałem moje wrażenie z dość pobieżnej lektury forum. Nie zamierzam niczego uzasadniać. Z moją opinią może Pan zrobić co wola, prosił bym jedynie, by raczył się Pan powstrzymywać z pochopnymi ocenami tego co rozumiem a czego nie.

To czy do forumowej zupy wrzuciłem ziarenko prawdy, czy też pieprzu każdy zechce sam ocenić.
14-05-2013 22:55 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
>Przekazałem moje wrażenie z dość pobieżnej lektury forum.
Łot tak se Pan walnął po prostu!
Taka już Pańska metoda: www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,50507

>Nie zamierzam niczego uzasadniać.
A po co, gdy wszystko jasne.

>Z moją opinią może Pan zrobić co wola,
Właśnie to zrobiłem.

>prosił bym jedynie, by raczył się Pan powstrzymywać z pochopnymi ocenami tego co rozumiem a czego nie.
Wiem, że jest to zupełnie jasne, ale ja sobie tak dla zabawy podkreśliłem.
Zakazów regulaminowych na to nie ma.

>To czy do forumowej zupy wrzuciłem ziarenko prawdy, czy też pieprzu każdy zechce sam ocenić.
No i pan Kogut może tu za proroka robić, ale wolałbym, aby Pan - jeśli łaska - trochę dalej od mojej zupki swoje paluszki trzymał.
Nawet, gdy tak bardzo Pan popieprzyć sobie lubi.

Miłego dnia.

@@@
.
15-05-2013 11:35 
 Ocena 7 na 7
astrotaurus (12445 punktów)
>Przekazałem moje wrażenie z dość pobieżnej lektury forum. Nie zamierzam niczego uzasadniać. Z moją opinią może Pan zrobić co wola, prosił bym jedynie, by raczył się Pan powstrzymywać z pochopnymi ocenami tego co rozumiem a czego nie.
No ależ przecież! Wszak do pochopnych ocen po dość pobieżnej lekturze i w dodatku bez woli uzasadnienia ma prawo wyłącznie ksiądz Maluśkiewicz! I konsekwentnie nie ma zapewne zamiaru uzasadnienia na czym opiera swoją opinię o pochopności Pana Andrzeja Bogusławskiego. Twardziel!

>To czy do forumowej zupy wrzuciłem ziarenko prawdy, czy też pieprzu każdy zechce sam ocenić.
A jak "każdy" zechce ocenić Twoją prawdę jako pieprzenie? To całe wrzucanie ziarenek psu na buty...

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
15-05-2013 17:27 
 Ocena 1 na 5
Maluśkiewicz (0 punktów)
Jeśli już piszesz "Pana Andrzeja Bogusławskiego" to pisz "Ksiądz Maluśkiewicz", savoir-vivre, ot,co.

>A jak "każdy" zechce ocenić Twoją prawdę jako pieprzenie?
Cóż - "...każdy zechce sam ocenić." Ja nie mam problemu z Twoimi ocenami.

Drogi, hm, rozmówco, nie głosiłem prawdy objawionej, nie wydawałem wyroku bez prawa do apelacji ale przekazałem WRAŻENIE, moje wrażenie - nie podoba się - Twój kłopot.

Krótko: proszę sprawić, by moje wrażenie się nie pogłębiało.
25-05-2013 14:44 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)savoir-vivre g..cze, ot co! ;)
>Jeśli już piszesz "Pana Andrzeja Bogusławskiego" to pisz "Ksiądz
> Maluśkiewicz", savoir-vivre, ot,co. (..)
> Cóż - "...każdy zechce sam ocenić." Ja nie mam problemu z Twoimi ocenami.

Jaki tam savoir-vivre, z tego co widzę może zależeć Ci na postawie uczuciowej astrotaurusa

Cytat:
Jak podaje Wielki słownik ortograficzny PWN z zasadami pisowni i interpunkcji, nazwy tytułów naukowych i zawodowych oraz współczesnych i historycznych godności piszemy małą literą.
Zgodnie ze zwyczajem pisownię wielkimi literami w tego typu wyrazach można jednak stosować w listach prywatnych i oficjalnych, pismach urzędowych, podaniach oraz innych tekstach o różnym przeznaczeniu, pod warunkiem że nazwa ta odnosi się do konkretnej osoby i występuje w pełnym brzmieniu. Zapis wielką literą w nazwach typu ksiądz, diakon w tekstach dyplomów jest wyrazem postawy uczuciowej piszącego w stosunku do osób, do których pisze. Użycie wielkiej litery ze względów uczuciowych, grzecznościowych bądź dla uwydatnienia szacunku jest indywidualną sprawą piszącego. Przepisy ortograficzne pozostawiają w tym wypadku dużą swobodę.


Żródło: Wydział Filologiczny Instytutu Filologii Polskiej, Uniwersytet Gdański

"Gdy rozum śpi, budzą się demony"
Francisco Goya 1746-1828
14-05-2013 21:23 
 Ocena 5 na 5
szarley (54911 punktów)Odp: Czy antyklerykalizm musi się równać nienawiści i chamstwu?

>I wiecie co, mili Państwo - nijak nie mogę się zmusić do myśli, że kogut59 mógłby być "osobą o światopoglądzie religijnym".

A ja myślę że kogut, jak to kogut , wierzy tylko dla jaj
14-05-2013 18:44
 Ocena 16 na 16
Grzegorz (5685 punktów)
>Nawet Boni dostrzegł to co się dzieje w internecie: "Nie będę powoływał programu ochrony katolików, ale uważam, że są potrzebne programy pomagające walczyć z mową nienawiści i zachowaniami nienawiści"

I to mówi pożal się Boże minister pracy. A minister sprawiedliwości będzie walczyć o zakaz in vitro, bo usłyszał że ktoś komuś powiedział że Niemcy jakieś eksperymenty prowadzą. Czy do cholery nikt nie mógłby się zająć tym za co mu płacą? Jakby nie było, obrażeni katolicy mają do dyspozycji osławiony paragraf o uczuciach religijnych, z którego bardzo chętnie korzystają. Czy już Tusk zrobił nam tak dobrze że ministrowie nie mają nic poważnego do roboty w godzinach pracy?
Selanos (12869 punktów)
I o co się tak wszyscy oburzają? Fakt, Watykan chce żeby ateiści byli postrzegani jako mordercy i generalnie największe zło na świecie, ale to nie znaczy, że my musimy się zniżać do ich poziomu, przynajmniej jeśli chodzi o formę.
makoshika (1454 punktów)

Nienawiść i chamstwo to jest wtedy, gdy w zagrodzie z hodowlanymi danielami ustawi się posąg Przenajświętszej Matki Boskiej Królowej Polski ))
Tego nawet największy ateistyczny nienawistnik i cham by nie wymyślił.
14-05-2013 22:51
 Ocena 10 na 12
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)
>"Może hostie są robione z mąki z odchodami wołków zbożowych?" lub "Pan Kloch być może nie słyszał o cudzie w Sokółce, który jest najlepszym dowodem, że ksiądz osiuranymi łapami dotykał hostii." to nie jakieś tam obrażanie tylko osławiona mowa nienawiści.

Postawiona jest teza i jak rozmawiam z ludźmi to się broni. Nie jest to mowa nienawiści.

>Nawet Boni dostrzegł to co się dzieje w internecie: " Nie będę powoływał programu ochrony katolików, ale uważam, że są potrzebne programy pomagające walczyć z mową nienawiści i zachowaniami nienawiści - odpowiedział Grajewskiemu Boni. I zapewnił:

Przepraszam za Capslock, ale
POWOŁUJESZ SIĘ NA IDIOTĘ, KTÓRY W KONTEKŚCIE MOWY NIENAWIŚCI MÓWIŁ, ŻE DIABEŁ WSTĘPUJE W CZŁOWIEKA.
POWOŁUJESZ SIĘ NA IDIOTĘ, CO ZMIANY ODNOŚNIE MOWY NIENAWIŚCI KONSULTOWAŁ Z BISKUPAMI.
POWOŁUJESZ SIĘ NA IDIOTĘ, CO UZNAJE, ŻE RELIGIA MOŻE POWSTAĆ JEDYNIE NA LĘKU.
POWOŁUJESZ SIĘ NA IDIOTĘ, CO CHCE UKRAŚĆ PIENIĄDZE Z NASZYCH PODATKÓW I DAĆ KRK.
I CO NAJWAŻNIEJSZE KŁAMAŁ W SPRAWIE ACTA.


Minister Boni patrzy ze swojego prymitywnego ograniczonego punktu widzenia. Ostatnią rzeczą jaką jest to bycie autorytetem. Patrzy on ze swojego ograniczonego punktu widzenia i widzi kolejne miejsce, gdzie przegrywana jest dyskusja na argumenty. I Internet też próbuje zagarnąć.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,531458


Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
15-05-2013 11:16 
 Ocena 4 na 4
astrotaurus (12445 punktów)

>POWOŁUJESZ SIĘ NA IDIOTĘ,
Doceńże jednakże, że idiota ten nie jest zbyt bezczelny, w piórka zbyt obfite nie porósł i rzeczy wszelakie konsultuje:
Z wewnętrznej kieszeni marynarki wyjmuje różaniec. - Nigdy się z nim nie rozstaję. Wolne chwile poświęcam na rozmowę z Bogiem. Dzięki temu mogę funkcjonować.
Pewnie że lepiej by było gdyby zwracał się do Mamusi Boga, a najlepiej do samego Wojtyły, ale dobra psu i mucha....


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
15-05-2013 15:09 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Postawiona jest teza i jak rozmawiam z ludźmi to się broni. Nie jest to mowa nienawiści.
Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
14-05-2013 22:57
 Ocena 21 na 21
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Jeżeli zabronimy mówić ludziom o religii katolickiej:
-katolicyzm jest kłamstwem,
-katolicyzm zawsze ochrania złodziejstwo, rabunek, gwałt i mord,
- katolicyzm jest religią niewychowanych ludzi,
-papież jest najlepszym aktorem Rzymu,
-każdy katolicki ksiądz jest potworem,
-katolicyzm to 17 stuleci łotrostwa i kretyństwa,
-chrześcijaństwo jest obłędem,
- religia jest uniwersalną przymusową neurozą,
-katolicyzm to fosforowe opary sztyletów wiary,
to musimy zabronić ludziom czytać: Pierre Bayle, Voltaire(a), Helvetius(a), Goethe, Schiller(a), Heine, Hebbel, Mark Twain(a), Nietzsche i Freund(a). Oni bowiem są autorami tych określeń.

Czy userzy nazywają w Internecie katolików: żrącym rakiem, dzikim wyciem i jazgotem, brudem, trucizną, śmierdzącymi śmieciami, rzygowinami i wydalinami,gównem, szambem,chorymi psami, brudnymi świniami, dzikimi zwierzętami, wściekłymi psami, insektami, bestiami, pomyleńcami którzy muszą zostać wyrżnięci, gniazdem żmij?
Tak określali siebie nawzajem chrześcijanie w minionych stuleciach. Autorami tych słów byli biskupi, ojcowie Kościoła, apologeci. Paru z nich zostało świętymi i ma służyć jako wzór do naśladowania.
Określenie język nienawiści wymaga precyzyjnego zdefiniowania przez prawników w przeciwnym razie może dojść do znaczącego ograniczenia swobody wypowiedzi. W ujęciu przedstawicieli Kościoła jest ono tak samo enigmatyczne jak język miłości, którym Kościół tak chętnie się posługuje.
Za językiem nienawiści musi stać nienawiść lub zamiar wytworzenia nienawiści. Takim językiem posługiwał się Hitler, takim językiem posługują się niektórzy kaznodzieje islamu, protestantyzmu, katolicyzmu. Językiem nienawiści posługuje się Rydzyk.
W internecie nie spotkałem języka nienawiści do Kościoła. Występuje język dezaprobaty do Kościoła, czasem obelżywy, najczęściej niewyrobiony. Dezaprobata nie jest nienawiścią. Kościół chciałby utrzymać stan w którym internauci będą pisząc o biskupach tytułować ich ekscelencjami lub eminencjami. A ludzie nie tytułują tylko piszą "Głódź ty pijaku". To nie jest nienawiść. To jest niechęć i często bezradność na wszechobecność Kościoła. Społeczeństwu pozostał tylko internet. Media niby społeczne roją się od sukienkowych. Wywiady z ludźmi Kościoła przeprowadzane są na kolanach, bez krytycznych pytań. Krytyczne wypowiedzi na temat Kościoła znajdują się w internecie w każdym języku. Czego moim zdaniem w Polsce brak, to zaangażowanie w krytykę Kościoła inteligencji polskiej. Są praktycznie nieobecni. To podniosłoby poziom merytoryczny i kulturę wypowiedzi. Pierwsze jaskółki już się pojawiają, ale do poziomu zachodu jeszcze daleko. Po zmianach ustrojowych Kościół znalazł się przy sterze i skutecznie blokuje wszelkie inicjatywy godzące w jego interesy. Jeżeli inteligencja nie ma odwagi lub ochoty podjąć dyskusji z Kościołem, to prosty lud wziął sprawę w swoje ręce i próbuje bronić się sam. Czytałem ostatnio parę wywiadów z prof. Hellerem, kreowanym na wielkiego myśliciela i naukowca. Wyobrażam sobie jak szybko i skutecznie jego "filozofia" zostałaby obnażona gdyby to miało miejsce w Niemczech, Anglii, Holandii, Austrii lub gdzie indziej. Najtęższe głowy filozoficzne ujawniły by szybko jego dyletanckie wypowiedzi i ich nienaukowość. Czy w Polsce nie ma profesorów filozofii którzy mogliby to wykazać? Z pewnością są, ale brak odwagi lub konformizm powstrzymują ich przed tym. Dlatego pozostały internetowe fora na których ludzie o różnym stopniu wykształcenia, różnej umiejętności argumentowania muszą się potykać w dyskusjach z emisariuszami kościelnymi którzy są na każdym forum i w każdym państwie. A skargi i ubolewania Kościoła dowodzą tylko że trud tych wielu anonimowych krytyków nie idzie na marne.
P.S. Kolorowy tekst zaczerpnąłem z ekspertyzy KH.Deschnera dla sądu w Bochum z 1985 r o zarzut blasfemii, o który oskarżono młodego studenta za określenie Kościoła "największą organizacją przestępczą w historii świata". Wtedy nie było jeszcze internetu, posługiwał się ulotkami.


Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
15-05-2013 15:17 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)

>P.S. Kolorowy tekst zaczerpnąłem z ekspertyzy KH.Deschnera dla sądu w Bochum z 1985 r o zarzut blasfemii, o który oskarżono młodego studenta za określenie Kościoła "największą organizacją przestępczą w historii świata". Wtedy nie było jeszcze internetu, posługiwał się ulotkami.
Tak z ciekawości - skazali go czy nie?


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
16-05-2013 23:26 
 Ocena 7 na 7
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Tak z ciekawości - skazali go czy nie?<
Ta cała historia jest niezwykle interesująca ale zbyt długa żeby to opowiedzieć w całości. Adwokat Dudy powinien był się z nią zapoznać przed jej obroną.
Cała ekspertyza zawiera 32 strony. Adwokat studenta (medycyny), Gottfried Niemietz, pochodził z Freiburga (przy granicy ze Szwajcarią), chociaż proces miał miejsce w Bochum, też nie był w ciemię bity i wykazał że wspomniany § 166 o zakłócaniu porządku nie jest żadnym osiągnięciem oświecenia, tylko korzeniami sięga do roku 538, 77 Novela(uzupełnienie) Justyniana. "Co za przypadek że krótko wcześniej katolicyzm uznano za religię państwową" -(Niemietz) "Jeżeli skażemy Nietzsche, Schopenhauera, Goethe, Schillera to powtórzymy makabryczną praktykę średniowiecza, gdy zmarli blasfemiści byli odkopywani i wytaczano im proces".
Ulotka nosiła tytuł " Średniowiecze żyje".
W akcie oskarżenia: autor ulotki nazwał Kościół "największą organizacją przestępczą wszystkich czasów" i twierdził że jego stwierdzenie jest w pełni uzasadnione. Ponadto nazwał chrześcijański nakaz miłości bliskiego, który zdaniem Krk jest niezbywalną podstawą wiary, jako "płaski żart" i "frazę". Ponadto czczony w Kościele Katolickim sakrament komunii w którym celebruje się "przemianę" nazwał "trickiem" i ponadto określił według katolickiego wyznania wiary sakrament spowiedzi usznej jako "szpiclowanie". Deschner odniósł się w swojej ekspertyzie do "szpiclowania", do "przemiany" tłumacząc że etymologia hokus-pokus pochodzi od łacińskiego tekstu wypowiadanego przez celebrytę przy przemianie wina w krew i chleba w ciało. Podał przykłady "organizacji przestępczej" m.in. na przykładzie Chorwacji. Ponadto, pod koniec ekspertyzy odniósł się do swojego procesu z tego samego paragrafu, przeprowadzonego przed Landesgericht-odpowiednik Sądu Okręgowego w Norymberdze. Student sądzony był w I instancji. Wtedy przed sądem w Norymberdze wypowiadały się z własnego impulsu (niepowołani na ekspertów) najwyższe autorytety naukowe. M.in. ówczesny przewodniczący związku pisarzy niemieckojęzycznych, szwajcar Hans Kühner-Wolskehl-"Nic mi nie wiadomo żeby książki Deschnera spowodowały jakieś zamieszki w Norymberdze". Teolog protestancki Carl Schneider - "wydaje mi się ten proces być jakimś łańcuchem Asebieprozesse(m) (szukaj w Google Asebeia), które częściej miały szkodliwe skutki dla skarżącego niż oskarżonego. Jeżeli współczesna publicystyka zajmie się tym procesem, to wtedy pokój społeczny zostanie naprawdę zakłócony. My już naprawdę nie żyjemy w czasach inkwizycji. Kto się z Panem Deschnerem nie zgadza, ma wszelkie możliwości zwalczać go literacko.Mieliby by oskarżyciele dr. Deschnera nazywać siebie chrześcijanami, to wskazuję im pilnie na 1 Koryntian 6, verset 7. Tutaj ostrzega wyraźnie apostoł Paweł przed podobnymi procesami nie odpowiadającymi sensowi prawdziwego chrześcijaństwa. Właśnie w interesie prawdziwego chrześcijaństwa należy ten proces zamknąć"
Katolik austriacki Friedrich Heer napisał-"Kłopotu Kościoła z Deschnerem który stał się ciałem, nie sprzątnie się ze świata sądowym wyrokiem. Kościoły chrześcijańskie są zaproszone do polemiki z Deschnerem. Światowym sądom należy zwrócić uwagę że usadawiają się jako następcy kościelnych trybunałów inkwizycyjnych jeżeli kłopoty tego typu chcą traktować formalno-jurystycznie. Jako współobywatel Austriaka A. Hitlera pozwalam sobie zwrócić uwagę niemieckim sądom czasów obecnych: nie pasuje do nich, niebezpieczna kontynuacja tamtych błędnych wyroków politycznych które już w Republice Weimarskiej, w znacznej mierze przyczyniły się do tego, żeby zagrozić pokojowi społecznemu, demokracji i wolności obywatelskiej. Tak, nawet je zawiesiły. Formalno-jurystycznym powoływaniem się na paragrafy można każdego człowieka w każdym czasie zlikwidować". Było jeszcze parę innych autorytetów wypowiadających się w podobnym sensie. Proces przeciw Deschnerowi został zawieszony " ze względu na zarówno lapidarne jak i nic nie mówiące objaśnienia pisarza, oraz małej szkodliwości społecznej".
Teraz w Deschner w swojej ekspertyzie do sprawy studenta: "Ta prowadząca do procesu ulotka jest w swej ostrości o wiele łagodniejsza od mojej ekspertyzy którą zamierzam opublikować w książce "Kirche des Un-Heils". Już z tego powodu skazanie oskarżonego byłoby trudne do zrozumienia oraz z innych wcześniej wymienionych powodów.
Oskarżony nie jest mi znany, nigdy go nie widziałem ani z nim nie rozmawiałem. Ze względu na sprawę staję po jego stronie i oświadczam uzupełniająco: Po intensywnych studiach historii chrześcijaństwa, nie znam żadnej światowej organizacji: antycznej, średniowiecznej i nowożytnej, szczególnie dwudziestego wieku, która jednocześnie tak długo, tak konsekwentnie i tak okropnie obciążona jest przestępstwami, jak Kościół chrześcijański, szczególnie Kościół rzymsko-katolicki. To oświadczenie wzmocnione w moich na razie na co najmniej 5 tomów planowanych(ostatecznie wyszło 10 tomów) "Historia kryminalna chrześcijaństwa" będzie tak długo miało ważność, dopóki ktokolwiek przedstawi równie uzasadniony materiał jako przeciwwagę, że jakakolwiek inna organizacja na tym świecie, tak samo długo, tak konsekwentnie i tak samo wstrętnie, jest obciążona przestępstwami"
Ponadto sąd miałby kłopot bo skazując studenta, musiałby również skazać Deschnera. Policja popełniła błędy prawne przeszukując akademik studenta i mieszkanie jego rodziców w innym oddalonym mieście, w 3 miesiące po ukazaniu się ulotek, gdy od początku znany był ich autor.Po kilkugodzinnej rozprawie zakończył się wyrokiem - niewinny.


Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
17-05-2013 00:03 
 Ocena 2 na 2
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Ale proces ten wywołał szeroki rezonans społeczny i międzynarodowe echo(Trybunał Russela). Powstały komitety i inicjatywy społeczne za skreśleniem § 166. Musiałbym sprawdzić czy ten § jeszcze egzystuje, ale jeżeli tak, to jest on martwym paragrafem. Dziś świat wygląda trochę inaczej jak przed 25 laty. Nie mniej jednak wszyscy obrońcy wolności słowa ostrzegają że stan ten nie jest statyczny i ciągle na nowo trzeba wolności wypowiedzi bronić.


Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
18-05-2013 00:14 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Ciekawa w ogóle tematyka - o granicach wolności słowa. Niestety u nas dalej się dąży do umieszczania w prawie zakazów niż o zwiększeniu przestrzeni wolności.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
18-05-2013 09:09 
 Ocena 6 na 6
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Ciekawa w ogóle tematyka - o granicach wolności słowa. Niestety u nas dalej się dąży do umieszczania w prawie zakazów niż o zwiększeniu przestrzeni wolności.<
Problem cenzury istnieje na całym świecie. Nie przebiega on na linii wierzący - niewierzący, linia podziału leży między rządzący - rządzeni. Jeżeli dziś katolicy będą popierać inicjatywy Kościoła ograniczające jego krytykę, jutro stwierdzą ze zdziwieniem że im też nie wolno krytykować np. partii politycznych.


Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
Kowalski (2244 punktów)
Co Cię tak oburza? Cud w Sokółce jest najlepszym dowodem na to, że Kościół ma problemy sanitarne. Proponuję spojrzeć, jakie wymogi stawia SANEPID przed osobami mającymi styczność z żywnością oraz jak muszą być wyposażone miejscach, w których żywność się przygotowuje lub podaje. Obawiam się, że wielu księży przed przystąpieniem do "pracy" nie ma dostępu do cywilizowanej toalety i wody bieżącej. Na dobrą sprawę umywalka z bieżącą wodą powinna być zamontowana przy ołtarzu. Wydaje mi się, że przynajmniej wiedza na temat zagrożeń zdrowotnych po przyjęciu komunii powinna być społeczeństwu uświadamiana, a co społeczeństwo z tą wiedzą zrobi, to już jego sprawa.
15-05-2013 15:19 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Co Cię tak oburza?
Głupota.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
16-05-2013 10:06 
 Ocena 6 na 6
Kowalski (2244 punktów)
[...]
>Głupota.
[...]

Czyja? Rozwój higieny to akurat milowy krok w dziejach medycyny. Jakoś tak się składa, że KK nigdy za postępem nauk medycznych nie nadążał.
17-05-2013 11:45 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>[...]
>>Głupota.
>[...]
>Czyja?
Ot zagadka nie?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
17-05-2013 12:15 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
>>[...]
>>>Głupota.
>>[...]
>>Czyja?
>Ot zagadka nie?
Nagle zerka do lusterka, nie chce wierzyć, znowu zerka.

@@@


Wiara albo rozum - wybór należy do ciebie.

.
popers (129 punktów)
Antyklerykalizm nie musi równać się nienawiści i chamstwu. Nienawiść w stosunku do kleru, czy religii w ogóle może być spowodowana osobistymi doświadczeniami(można jakoś zrozumieć), albo ateistycznym fundamentalizmem, który od każdego innego lepszy przecież nie jest. A dokładniej- jest tak samo zły jak ten muzułmański.
Co do chamstwa to sprawa jest prosta - chamstwo jest domeną chamów.
16-05-2013 07:21 
 Ocena 5 na 5
Mateusz Kożuch (2120 punktów)

> albo ateistycznym fundamentalizmem,

Nie istnieje coś takiego!
pl.wikipedia.org/wiki/Fundamentalizm
Ateizm nie jest religią czy ideologią. Jest tylko i wyłącznie niewiarą w bogów. Jednakże ateizm może być częścią ideologii, co np. ksiądz Stalin pokazał, gdy walczył z konkurencją (Cerkiew Rosyjska).

>który od każdego innego lepszy przecież nie jest.

Ani gorszy, gdyż nie istnieje.

>A dokładniej- jest tak samo zły jak ten muzułmański.

No to żeś pojechał...

>Co do chamstwa to sprawa jest prosta - chamstwo jest domeną chamów.

Tu się zgodzę, ale konowal nazywa chamstwem i mową nienawiści jakąkolwiek krytykę skierowaną w stronę krk. Słowa " ksiądz obsiuranymi łapami dotykał" może są dosadne, ale chamskie (według mnie) nie są. A o to cała "zadyma" się rozchodzi.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
16-05-2013 12:08 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)

>Tu się zgodzę, ale konowal nazywa chamstwem i mową nienawiści jakąkolwiek krytykę skierowaną w stronę krk. Słowa " ksiądz obsiuranymi łapami dotykał" może są dosadne, ale chamskie (według mnie) nie są.
Dosadne by były słowa "ksiądz nieumytymi rękami dotykał" - alej jak nie widzisz różnicy to ta dyskusja jest bezprzedmiotowa.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
16-05-2013 13:07 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
>
>Dosadne by były słowa "ksiądz nieumytymi rękami dotykał"
Wiesz, są nieumyte i nieumyte. Gdyby wcześniej przesadzał kwiatki i miał na rękach ziemię, to na hostii mogłoby być Clostridium tetani najwyżej, a nie Serratia marcescens.
17-05-2013 11:54 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>>Dosadne by były słowa "ksiądz nieumytymi rękami dotykał"
>Wiesz, są nieumyte i nieumyte.
No i jest masło maślane. Co to ma jednak do rzeczy?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
17-05-2013 21:28 
 Ocena 6 na 6
maciejo (3492 punktów)
>>>>Dosadne by były słowa "ksiądz nieumytymi rękami dotykał"
>>Wiesz, są nieumyte i nieumyte.
>No i jest masło maślane. Co to ma jednak do rzeczy?

Gó... dosadnie i dosłownie mówiąc. Wyobraź sobie, że bakterie nie leżą równomiernie rozłożone wszędzie lecz ich skład jest dość charakterystyczny dla środowiska. Pałeczka krwawa jest bakterią bytującą w przewodzie pokarmowym. Jej rozwój na hostiach świadczy, że miały one kontakt z jego zawartością. Tak więc wybierz sobie co ksiądz robił czy grzebał w buzi czy drapał się po d....
18-05-2013 00:59 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Są też w łzach i ranach - geniuszu kryminalistyki.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
18-05-2013 09:39 
 Ocena 2 na 2
maciejo (3492 punktów)
>Są też w łzach i ranach - geniuszu kryminalistyki.

Anatomię miałem na studiach dość dawno temu ale z tego co jeszcze pamiętam to układ krwionośny i pokarmowy nie przenikają się. Krew nam w jelitach czy żołądku luzem nie pływa, a jeśli nawet to jest to patologia.

Swoją drogą obecność czyjejś krwi w produkcie spożywczym wcale uspokajająca nie jest. Coś tam słyszałem o HIV, WZW...
19-05-2013 00:09 
 0 na 2
Konowal (6291 punktów)
Jak widzę to wiele rzeczy "coś tam słyszałeś"

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
16-05-2013 17:20 
 Ocena 9 na 9
liliac (147340 punktów)
>Dosadne by były słowa "ksiądz nieumytymi rękami dotykał" - alej jak nie widzisz różnicy to ta dyskusja jest bezprzedmiotowa.

Nie, nie byłyby. Byłyby zupełnie neutralne - tak w formie, jak i w treści.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
17-05-2013 13:27 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Dosadne by były słowa "ksiądz nieumytymi rękami dotykał" - alej jak nie widzisz różnicy to ta dyskusja jest bezprzedmiotowa.
>Nie, nie byłyby. Byłyby zupełnie neutralne - tak w formie, jak i w treści.
Sugerowanie braku higieny aby uwiarygodnić swoją tezę bez żadnych podstaw nie jest dla mnie wypowiedzią "neutralną"

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
17-05-2013 13:52 
 Ocena 10 na 10
Meretseger (61860 punktów)

>Sugerowanie braku higieny aby uwiarygodnić swoją tezę bez żadnych podstaw
Ależ jest podstawa. Pojawienie się czerwonej plamki na hostii. Jedną z możliwych opcji (oprócz np. farby akwarelowej) jest obecność Serratia marcescens. A to w powietrzu nie lata, tylko bierze się z konkretnego powodu - braku higieny.
18-05-2013 00:53 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
" Po naukowym wyjaśnieniu zjawiska Kościół katolicki wprowadził szczegółowe przepisy określające warunki przechowywania hostii oraz okres maksymalnego przechowywania. Obecnie ustalono, że część szczepów nie wytwarza barwnika."
pl.wikipedia.org/wiki/Pałeczka_krwawa

Więc jak widać taka możliwość jest znana KK i jak mniemam została wykluczona.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
17-05-2013 21:46 
 Ocena 6 na 6
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>>>Dosadne by były słowa "ksiądz nieumytymi rękami dotykał" - alej jak nie widzisz różnicy to ta dyskusja jest bezprzedmiotowa.
>>Nie, nie byłyby. Byłyby zupełnie neutralne - tak w formie, jak i w treści.
>Sugerowanie braku higieny aby uwiarygodnić swoją tezę bez żadnych podstaw nie jest dla mnie wypowiedzią "neutralną"

Dlaczego bierzesz udział w dyskusji o jakiejś tam higienie i bakteriach, przecież na waflu bezspornie była krew pana Twojego Jezusa syna bożego ktory itd...
16-05-2013 14:01 
 Ocena 3 na 3
popers (129 punktów)
>> albo ateistycznym fundamentalizmem,
>Nie istnieje coś takiego!
>pl.wikipedia.org/wiki/Fundamentalizm
>Ateizm nie jest religią czy ideologią. Jest tylko i wyłącznie niewiarą w bogów. Jednakże ateizm może być częścią ideologii, co np. ksiądz Stalin pokazał, gdy walczył z konkurencją (Cerkiew Rosyjska).

Ateizm jest poglądem na temat Boga/ów. I pisząc fundamentalny miałem na myśli ten walczący, zajadły, prymitywny ateizm i jego przedstawicieli. Czyli tych, którzy z gorączką biegną do sądu kiedy widzą krzyż w urzędzie, albo kiedy stary i dla wielu ważny obraz publicznie nazywają bohomazem, albo co gorsza rzucają weń słoikiem z farbą.

"Agresywny ateizm zawsze wydawał mi się równie wstrętny jak nietolerancja religijna".
Emil Cioran

"Pisząc artykuł o Jezusie, próbowałem znaleźć punkt widzenia, który by nie był uwięziony w doraźnych sytuacjach wyznaniowych i politycznych. Chciałem pokazać to, co w postaci i naukach Jezusa może dostrzec człowiek świecki, który nie przyznaje się do wiary chrześcijańskiej w żadnej odmianie, do żadnych dogmatów i żadnej wspólnoty kościelnej, ale przyznaje się do tradycji, której chrześcijaństwo jest częścią niezbywalną. Dlatego też artykuł był między innymi krytyką prostackiego ateizmu, który roi sobie, że obecność chrześcijaństwa w dwudziestu stuleciach europejskiej kultury może zostać wymazana jako rzecz niebyła".
Leszek Kołakowski


>>Co do chamstwa to sprawa jest prosta - chamstwo jest domeną chamów.
>Tu się zgodzę, ale konowal nazywa chamstwem i mową nienawiści jakąkolwiek krytykę skierowaną w stronę krk. Słowa " ksiądz obsiuranymi łapami dotykał" może są dosadne, ale chamskie (według mnie) nie są.

Ale prostackie z pewnością.
16-05-2013 14:10 
 Ocena 4 na 4
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Ateizm jest poglądem na temat Boga/ów. I pisząc fundamentalny miałem na myśli ten walczący, zajadły, prymitywny ateizm i jego przedstawicieli.
A jak to ci zajadli ateiści walczą? Próbują swój światopogląd egzekwować ustawami (aborcja) czy przepisami prawnymi (obraza uczuć ateistycznych)? I co to jest ten prymitywny ateizm?
>Czyli tych, którzy z gorączką biegną do sądu kiedy widzą krzyż w urzędzie,
To raczej antyklerykałowie. Polska teoretycznie nie jest państwem wyznaniowym więc i krzyż w urzędzie nie potrzebny.
>albo kiedy stary i dla wielu ważny obraz publicznie nazywają bohomazem,
Czyli każdy musi mieć ten sam gust? Alboż to starość obrazu decyduje o jego jakości?
>"Agresywny ateizm zawsze wydawał mi się równie wstrętny jak nietolerancja religijna".
>Emil Cioran
Nie ma to jak czerpać swoje opinie o ateizmie od faszysty i zwolennika Hitlera: pl.wikipedia.org/wiki/Emil_Cioran.

16-05-2013 15:35 
 Ocena 1 na 1
popers (129 punktów)
>I co to jest ten prymitywny ateizm?
Napisałem przecież.

>>Czyli tych, którzy z gorączką biegną do sądu kiedy widzą krzyż w urzędzie,
>To raczej antyklerykałowie. Polska teoretycznie nie jest państwem wyznaniowym więc i krzyż w urzędzie nie potrzebny.
Jest niepotrzebny ale skoro tam wisi to nie sobie wisi.

>>albo kiedy stary i dla wielu ważny obraz publicznie nazywają bohomazem,
>Czyli każdy musi mieć ten sam gust?
Mi np. obraz ten także nie bardzo się podoba, nie jestem w jakiś szczególny sposób z nim związany, ale nigdy, a zwłaszcza będąc polskim posłem, nie powiedziałbym publicznie, że to jest bohomaz.

>>"Agresywny ateizm zawsze wydawał mi się równie wstrętny jak nietolerancja religijna".
>>Emil Cioran
>Nie ma to jak czerpać swoje opinie o ateizmie od faszysty i zwolennika Hitlera: pl.wikipedia.org/wiki/Emil_Cioran.
>


Z pobieżnej lektury życiorysu Ciorana dowiedziałem się, że trwało to tylko do końca lat 30. Poza tym nawet faszysta może powiedzieć/napisać coś mądrego.
16-05-2013 15:42 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Napisałem przecież.
Zdejmowanie krzyży to bardziej antyklerykałów by zajmowało, choć ateistom również nie musi się fakt ich wiszenia podobać.
>Jest niepotrzebny ale skoro tam wisi to nie sobie wisi.
Skoro jest niepotrzebny to i wisieć nie powinien. Ponadto Polska przynajmniej w teorii jest państwem świeckim, nie teokracją.
>Mi np. obraz ten także nie bardzo się podoba, nie jestem w jakiś szczególny sposób z nim związany, ale nigdy, a zwłaszcza będąc polskim posłem, nie powiedziałbym publicznie, że to jest bohomaz.
Ciekawe dlaczego? Obraz to tylko obraz, czci przedmiotom oddawać nie mam zamiaru.
>>Z pobieżnej lektury życiorysu Ciorana dowiedziałem się, że trwało to tylko do końca lat 30. Poza tym nawet faszysta może powiedzieć/napisać coś mądrego.
Być może. Ale co tam takiego mądrego powiedział. To, że jemu się coś wydawało jest bez znaczenia. Niechby chociaż przykład tego agresywnego ateizmu podał.
16-05-2013 15:50 
 Ocena-2 na 4
popers (129 punktów)
>Skoro jest niepotrzebny to i wisieć nie powinien. Ponadto Polska przynajmniej w teorii jest państwem świeckim, nie teokracją.

Ale zastanawiałeś się dlaczego tam wisi? Ale oczywiście masz prawo iść z tym do sądu i walczyć o świeckość państwa.

>Ciekawe dlaczego? Obraz to tylko obraz, czci przedmiotom oddawać nie mam zamiaru.
Ja też. Chyba nie zrozumiałeś. Trudno.

> Niechby chociaż przykład tego agresywnego ateizmu podał.
Ja podam: Lenin, Stalin, Hodża.
16-05-2013 16:02 
 Ocena 4 na 6
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Ale zastanawiałeś się dlaczego tam wisi? Ale oczywiście masz prawo iść z tym do sądu i walczyć o świeckość państwa.
To dlaczego on tam wisi jest bez znaczenia. Tu nie Iran i nie teokracja. Krzyże to niech sobie w kościołach wiszą.
>Ja też. Chyba nie zrozumiałeś. Trudno.
Obawiam się że to Ty nie zrozumiałeś. Dlaczego nie nazwałbyś go bohomazem? Żeby Polsko-katolickich uczuć nie urazić? Chyba, że Ci się podoba. Nazwanie obrazu o tematyce religijnej nie jest atakiem na religię, tylko wyrażeniem swojego zdania.
>Ja podam: Lenin, Stalin, Hodża.
Sami komuniści, ateizm to u nich przy okazji. Ciężko też uznać, że dążyli do państwa świeckiego, skoro jedną religię drugą zastępowali. Chociaż to ulubiony argument wierzących: Lenin i Stalin. Jakoś do głowy nie przychodzi, że ich ateizm był konsekwencją wyznawanej czy też propagowanej ideologii nie zaś odwrotnie.
16-05-2013 16:26 
 0 na 2
popers (129 punktów)
>>Ale zastanawiałeś się dlaczego tam wisi? Ale oczywiście masz prawo iść z tym do sądu i walczyć o świeckość państwa.
>To dlaczego on tam wisi jest bez znaczenia.

Otóż ma ogromne znaczenie, chyba żeś Pan wczoraj spadł z księżyca.

>Obawiam się że to Ty nie zrozumiałeś. Dlaczego nie nazwałbyś go bohomazem? Żeby Polsko-katolickich uczuć nie urazić? Chyba, że Ci się podoba. Nazwanie obrazu o tematyce religijnej nie jest atakiem na religię, tylko wyrażeniem swojego zdania.

Z tym, że występując publicznie należałoby wyrażac swoje zdanie w sposób kulturalny. Dobrze by było też znać się na temacie, w rzeczonym przypadku na malarstwie, sztuce.

>Sami komuniści, ateizm to u nich przy okazji. Ciężko też uznać, że dążyli do państwa świeckiego, skoro jedną religię drugą zastępowali. Chociaż to ulubiony argument wierzących: Lenin i Stalin. Jakoś do głowy nie przychodzi, że ich ateizm był konsekwencją wyznawanej czy też propagowanej ideologii nie zaś odwrotnie.

Ale mniejsza o to. Istotne jest, że zaciekle zwalczali religie i duchowieństwo, i byli ateistami.
16-05-2013 16:42 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Otóż ma ogromne znaczenie, chyba żeś Pan wczoraj spadł z księżyca.
Dlaczego niby ma ogromne znaczenie? I co to za ogromne znacznie? Oświeć mnie Pan bo nijak go dostrzec nie mogę.
>Z tym, że występując publicznie należałoby wyrażac swoje zdanie w sposób kulturalny. Dobrze by było też znać się na temacie, w rzeczonym przypadku na malarstwie, sztuce.
Czyli muszę się znać na sztucę, żeby nazwać niepodobający mi się obraz bohomazem? Czy może raczej chodzi o tematykę? Obraz religijny nijak bohomazem być nie może?
>Ale mniejsza o to. Istotne jest, że zaciekle zwalczali religie i duchowieństwo, i byli ateistami.
Nie mniejsza o to bo to dwie różne sprawy. Zwalczali religię bo byli ateistami, czy zwalczali religię i byli ateistami. Jak się zdaje po powyższej wypowiedzi sam przychylasz się do drugiej opcji.
16-05-2013 18:26 
 Ocena 1 na 3
popers (129 punktów)
>>Otóż ma ogromne znaczenie, chyba żeś Pan wczoraj spadł z księżyca.
>Dlaczego niby ma ogromne znaczenie? I co to za ogromne znacznie? Oświeć mnie Pan bo nijak go dostrzec nie mogę.
Odsyłam jeszcze raz do kilku zdań pana Kołakowskiego, które wcześniej przypomniałem.

>>Z tym, że występując publicznie należałoby wyrażac swoje zdanie w sposób kulturalny. Dobrze by było też znać się na temacie, w rzeczonym przypadku na malarstwie, sztuce.
>Czyli muszę się znać na sztucę, żeby nazwać niepodobający mi się obraz bohomazem?
Tak. Bo na jakiej niby podstawie mógłbyś wydać taką ocenę?

>Czy może raczej chodzi o tematykę? Obraz religijny nijak bohomazem być nie może?
Może. Ale żeby to stwierdzić trzeba się znać. Roztropny laik ewentualnie powie: podoba/nie podoba mi się ten obraz. A już z pewnością nie będzie publicznie używał słów mających pejoratywny wydźwięk.

>>Ale mniejsza o to. Istotne jest, że zaciekle zwalczali religie i duchowieństwo, i byli ateistami.
>Nie mniejsza o to bo to dwie różne sprawy. Zwalczali religię bo byli ateistami, czy zwalczali religię i byli ateistami. Jak się zdaje po powyższej wypowiedzi sam przychylasz się do drugiej opcji.
Zwalczali religie m.in. dlatego że byli ateistami.
16-05-2013 18:50 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Odsyłam jeszcze raz do kilku zdań pana Kołakowskiego, które wcześniej przypomniałem.
Czyżby Kołakowski był jakąś świętą wyrocznią? Konstytucja nie mówi, że Polska jest państwem wyznaniowym, więc krzyż nie ma racji bytu w urzędach państwowych. I jeszcze raz się pytam co to za ogromne znaczenie ma mieć ten symbol? Urzędnicy pracować bez niego nie mogą?
>Tak. Bo na jakiej niby podstawie mógłbyś wydać taką ocenę?
Na podstawie własnego gustu.
>Może. Ale żeby to stwierdzić trzeba się znać. Roztropny laik ewentualnie powie: podoba/nie podoba mi się ten obraz. A już z pewnością nie będzie publicznie używał słów mających pejoratywny wydźwięk.
Nie trzeba się znać, aby oceniać coś w zgodzie z własnym gustem. Cóż mnie obchodzi czy tysiącom innych ludzie podoba się dany obraz? Dla mnie może być bohomazem bo (według mnie) kolory źle dobrane, czy kształty karykaturalne. Ludzie oceniają podług własnych kryteriów.
>Zwalczali religie m.in. dlatego że byli ateistami.
Powiedziałbym, że walczyli z konkurencją do rządu dusz. Nie powiem, że ateizm nie miał żadnego wpływu, ale uważam, że był to wpływ raczej marginalny. O wiele ważniejsza była ideologia.
16-05-2013 23:49 
 Ocena 2 na 2
popers (129 punktów)
>>Odsyłam jeszcze raz do kilku zdań pana Kołakowskiego, które wcześniej przypomniałem.
>Czyżby Kołakowski był jakąś świętą wyrocznią?

Nie chodzi o to czy był jakąś "wyrocznią", tylko o to, że był oczytany i znał historię Europy. Rozumiesz? A czy Ty znasz?

>Konstytucja nie mówi, że Polska jest państwem wyznaniowym, więc krzyż nie ma racji bytu w urzędach państwowych. I jeszcze raz się pytam co to za ogromne znaczenie ma mieć ten symbol? Urzędnicy pracować bez niego nie mogą?

Może nie mogą, nie wiem.

>>Tak. Bo na jakiej niby podstawie mógłbyś wydać taką ocenę?
>Na podstawie własnego gustu.
>>Może. Ale żeby to stwierdzić trzeba się znać. Roztropny laik ewentualnie powie: podoba/nie podoba mi się ten obraz. A już z pewnością nie będzie publicznie używał słów mających pejoratywny wydźwięk.
>Nie trzeba się znać, aby oceniać coś w zgodzie z własnym gustem. Cóż mnie obchodzi czy tysiącom innych ludzie podoba się dany obraz? Dla mnie może być bohomazem bo (według mnie) kolory źle dobrane, czy kształty karykaturalne. Ludzie oceniają podług własnych kryteriów.

Tylko kiedy robią to publicznie nie będąc ekspertami narażają się na śmieszność. A to z racji swojej ignorancji.
17-05-2013 08:08 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Nie chodzi o to czy był jakąś "wyrocznią", tylko o to, że był oczytany i znał historię Europy. Rozumiesz? A czy Ty znasz?
Imputowanie swojemu rozmówcy niewiedzy, bo nie chce katolickiego symbolu w urzędach? Cały czas wyciągasz argumenty bez związku z tematem, Kołakowski mógł sobie pisać co mu w duszy grało, ale to nie znaczy, że krzyże mają w urzędach czy szkołach wisieć.
>Może nie mogą, nie wiem.
Jakże inteligenta odpowiedź. Nie prościej byłoby przyznać, że zwyczajnie nie powinny tam wisieć symbole religijne? Jeśli już to godło państwowe i nic więcej nie trzeba.
>Tylko kiedy robią to publicznie nie będąc ekspertami narażają się na śmieszność. A to z racji swojej ignorancji.
A to już chyba kpina. Do stwierdzenia, że coś mi się nie podoba nie muszę być ekspertem. Niektórych obrazów Picassa również nie nazwałbym inaczej niż bohomazami. I to niby ma znaczyć, że jestem ignorantem? Nie ma żadnego obowiązku zgadzania się z opinią czy to większości czy ekspertów, szczególnie w sprawach gustu dotyczących.
18-05-2013 00:20 
 Ocena 2 na 2
Konowal (6291 punktów)

>A to już chyba kpina. Do stwierdzenia, że coś mi się nie podoba nie muszę być ekspertem. Niektórych obrazów Picassa również nie nazwałbym inaczej niż bohomazami. I to niby ma znaczyć, że jestem ignorantem?
No niestety tak.
>Nie ma żadnego obowiązku zgadzania się z opinią czy to większości czy ekspertów, szczególnie w sprawach gustu dotyczących.
Faktycznie z gustami się nie dyskutuje , ale niezgadzanie się z ekspertami to ignoranctwo. A tak z ciekawości zgadzasz się że 2+2=4? bo większość ekspertów z matematyki tak twierdzi.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
18-05-2013 10:33 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>No niestety tak.
Śmiem wątpić. Gustu na szczęście jeszcze się nie kontroluje i nie wyznacza jedynego słusznego.
>Faktycznie z gustami się nie dyskutuje , ale niezgadzanie się z ekspertami to ignoranctwo. A tak z ciekawości zgadzasz się że 2+2=4? bo większość ekspertów z matematyki tak twierdzi.
Czym ci eksperci poprą swoją ocenę? To czy jakiś obraz mi się podoba czy nie to kwestia oceny i mojego gustu. Tu nie ma miejsca na obiektywizm, jestem więc uprawniony do nazwania jakiegokolwiek obrazu bohomazem. Co do 2+2=4 to wyjątkowo prymitywny argument. To działanie daje taki wynik niezależnie od podobania się czy nie, tutaj gust nic do rzeczy nie ma.
20-05-2013 08:27 
 Ocena 3 na 3
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Nie ma żadnego obowiązku zgadzania się z opinią czy to większości czy ekspertów, szczególnie w sprawach gustu dotyczących.
>Faktycznie z gustami się nie dyskutuje , ale niezgadzanie się z ekspertami to ignoranctwo. A tak z ciekawości zgadzasz się że 2+2=4? bo większość ekspertów z matematyki tak twierdzi.

Argument z autorytetu nie jest argumentem naukowym. Zatem twierdzenia ekspertów mogą być skorelowane, ale nie to przesądza o słuszności danej tezy.

Wyobraźmy sobie, że większość ekspertów przegłosuje 2x2=9 i co wtedy? Nagle to nowe twierdzenie zaczyna mieć słuszność? Bzdura.

Większość ekspertów nie zgadzała się z Galileuszem, Kopernikiem, Einsteinem itp. Prawdziwa teoria obroni się przed każdą ilością ekspertów.
20-05-2013 10:01 
 Ocena 2 na 2
Irracja (4721 punktów)
>>Faktycznie z gustami się nie dyskutuje , ale niezgadzanie się z ekspertami to ignoranctwo. A tak z ciekawości zgadzasz się że 2+2=4? bo większość ekspertów z matematyki tak twierdzi.

    ... i pewnie nie zauważysz, że ta większość ekspertów może się mylić z tym 2+2=4. A wszystko zależy od tego co to za eksperci, jak i od kontekstu oraz założeń, i kilku innych rzeczy. Np. 2 całe jabłka + 2 połówki jabłka to nie są 4 całe jabłka...

    ... bardzo denerwujące potrafi być to powoływanie się na 2+2=4. Zwłaszcza gdy używa się tego poza matematyką, "gdzie popadnie", bez "składu i ładu", według własnego "widzimisię". Łatwo to obalić...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
20-05-2013 12:02 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>>Faktycznie z gustami się nie dyskutuje , ale niezgadzanie się z ekspertami to ignoranctwo. A tak z ciekawości zgadzasz się że 2+2=4? bo większość ekspertów z matematyki tak twierdzi.
>    ... i pewnie nie zauważysz, że ta większość ekspertów może się mylić z tym 2+2=4. A wszystko zależy od tego co to za eksperci, jak i od kontekstu oraz założeń, i kilku innych rzeczy. Np. 2 całe jabłka + 2 połówki jabłka to nie są 4 całe jabłka...
>    ... bardzo denerwujące potrafi być to powoływanie się na 2+2=4. Zwłaszcza gdy używa się tego poza matematyką, "gdzie popadnie", bez "składu i ładu", według własnego "widzimisię". Łatwo to obalić...
No właśnie - jacy eksperci takie teorie.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
popers (129 punktów)
Usunięte przez moderatora
popers (129 punktów)
Usunięte przez moderatora
16-05-2013 20:36 
 Ocena 4 na 4
Irracja (4721 punktów)
>>Skoro jest niepotrzebny to i wisieć nie powinien. Ponadto Polska przynajmniej w teorii jest państwem świeckim, nie teokracją.
>Ale zastanawiałeś się dlaczego tam wisi?

    ... może dlatego, że ktoś uważa iż oficjalnym godłem Polski nie jest już biały orzeł tylko krzyż? Swoją drogą to ciekawe dlaczego niektórzy walczą o umieszczenie wszędzie krzyży, a tak mało o Polskie godło. Szkoły, szpitale, itp. - wszędzie wiesza się krzyże a gdzie narodowe symbole? Wstydzą się swojego kraju i narodowości, czy co?. Kiedyś, gdy bardziej widoczne były symbole sowieckie niż polskie, mówiło się o "bolszewickich sługusach". A jak dziś ma się mówić?...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
18-05-2013 00:01 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
> Swoją drogą to ciekawe dlaczego niektórzy walczą o umieszczenie wszędzie krzyży, a tak mało o Polskie godło. Szkoły, szpitale, itp. - wszędzie wiesza się krzyże a gdzie narodowe symbole? Wstydzą się swojego kraju i narodowości, czy co?.

No cóż chyba się wstydzą a przykład idzie z "gury". www.racjonalista.pl/forum.php/s,563600#w563826

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
17-05-2013 08:47 
 Ocena 4 na 4
setarkos (10757 punktów)
>Ale zastanawiałeś się dlaczego tam wisi?
Mnie, jeśli wolno wtrącić, wciąż zastanawia dlaczego krzyż w sejmie został przybity w sposób nieparlamentarny (z pominięciem legislacji).

[Proszę o wyjaśnienie.]
18-05-2013 00:26 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)

>[Proszę o wyjaśnienie.]
A jaka jest legislacja w takiej sprawie?


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-05-2013 18:08 
 Ocena 1 na 1
popers (129 punktów)
>>Ale zastanawiałeś się dlaczego tam wisi?
>Mnie, jeśli wolno wtrącić, wciąż zastanawia dlaczego krzyż w sejmie został przybity w sposób nieparlamentarny (z pominięciem legislacji).
>[Proszę o wyjaśnienie.]

Nie ja wieszałem krzyż w sejmie, i pewnie wiary nie dacie, ale nie powiesiłem też ani sztuki w żadnym urzędzie, szpitalu czy szkole. Ja po prostu staram się zrozumieć dlaczego dla znacznej części polskiego społeczeństwa Krzyż ma ogromne znaczenie. I trochę tych ludzi rozumiem, choć katolikiem nie jestem.
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Nie ja wieszałem krzyż w sejmie, i pewnie wiary nie dacie, ale nie powiesiłem też ani sztuki w żadnym urzędzie, szpitalu czy szkole. Ja po prostu staram się zrozumieć dlaczego dla znacznej części polskiego społeczeństwa Krzyż ma ogromne znaczenie. I trochę tych ludzi rozumiem, choć katolikiem nie jestem.
Szkoda tylko, że to krzyż ma takie znaczenie dla Polaków-katolików nie zaś zasady ich religii. 53 proc. Polaków dopuszcza eutanazję, 79 proc. popiera zapłodnienie in vitro, a 51 proc. akceptuje konkubinaty (natemat.pl(*)iol-traci-bastion-za-bastionem). Cieszy mnie to, że taka liczba rodaków zgadza się nie ingerować w czyjeś życie, ale daje to świadectwo przestrzegania kościelnych nauk. Zaś co do samego krzyża, to do znudzenia będę powtarzał że Polska to nie teokracja, symbole religijnie nie mają więc prawa wisieć w urzędach choćby.
17-05-2013 07:24 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
>nigdy, a zwłaszcza będąc polskim posłem, nie powiedziałbym publicznie, że to jest bohomaz.
A ten (po prawej po "renowacji")?



Też świętą osobę przedstawia.
21-05-2013 17:52 
 Ocena 2 na 2
popers (129 punktów)
>>nigdy, a zwłaszcza będąc polskim posłem, nie powiedziałbym publicznie, że to jest bohomaz.
>A ten (po prawej po "renowacji")?
>[CIACH]
>Też świętą osobę przedstawia.

Ten po "renowacji" to wynik właśnie tego o czym tu wspominałem, czyli o niekompetencji.
I nie rozumiem dlaczego Pan Iwan Denisowicz dalej pisze: "A to już chyba kpina. Do stwierdzenia, że coś mi się nie podoba nie muszę być ekspertem. Niektórych obrazów Picassa również nie nazwałbym inaczej niż bohomazami. I to niby ma znaczyć, że jestem ignorantem? Nie ma żadnego obowiązku zgadzania się z opinią czy to większości czy ekspertów, szczególnie w sprawach gustu dotyczących".

kiedy na 6 stronie bieżącego wątku było:
Iwan Denisowicz: Czy może raczej chodzi o tematykę? Obraz religijny nijak bohomazem być nie może?

popers: Może. Ale żeby to stwierdzić trzeba się znać. Roztropny laik ewentualnie powie: podoba/nie podoba mi się ten obraz. A już z pewnością nie będzie publicznie używał słów mających pejoratywny wydźwięk.

22-05-2013 10:50 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Ten po "renowacji" to wynik właśnie tego o czym tu wspominałem, czyli o niekompetencji.
>I nie rozumiem dlaczego Pan Iwan Denisowicz dalej pisze: "A to już chyba kpina. Do stwierdzenia, że coś mi się nie podoba nie muszę być ekspertem. Niektórych obrazów Picassa również nie nazwałbym inaczej niż bohomazami. I to niby ma znaczyć, że jestem ignorantem? Nie ma żadnego obowiązku zgadzania się z opinią czy to większości czy ekspertów, szczególnie w sprawach gustu dotyczących".kiedy na 6 stronie bieżącego wątku było:
> Iwan Denisowicz: Czy może raczej chodzi o tematykę? Obraz religijny nijak bohomazem być nie może?
>popers: Może. Ale żeby to stwierdzić trzeba się znać. Roztropny laik ewentualnie powie: podoba/nie podoba mi się ten obraz. A już z pewnością nie będzie publicznie używał słów mających pejoratywny wydźwięk.

Co ma jedna wypowiedź do drugiej? Dyskusja zaczęła się od obrazu o tematyce religijnej zapytałem więc czy skoro obraz przedstawia takie a nie inne sceny to bohomazem być nie może. Żeby oceniać podług własnego gustu ekspertem być nie trzeba, nie ma też obowiązku zgadzania się z ekspertami. Mogę więc ten i w sumie każdy inny obraz bohomazem nazwać i nikomu nic do tego.
16-05-2013 17:17 
 Ocena 5 na 5
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Ateizm jest poglądem na temat Boga/ów. I pisząc fundamentalny miałem na myśli ten walczący, zajadły, prymitywny ateizm i jego przedstawicieli.

Czyli ludzi wyrażających swoje zdanie o religii i przedmiotach kultu, często logicznie, czasami dosadnie nazywasz fundamentalistami? To jak nazwiesz chrześcijan wysadzających klinki aborcyjne w USA? Albo zamachowców- samobójców muzułmańskich? Zrównasz ich z osobą, która stwierdza, że "ksiądz obsiuranymi rękami dotykał hostii"?

>Czyli tych, którzy z gorączką biegną do sądu kiedy widzą krzyż w urzędzie,

Są to ludzie, którzy domagają się równego traktowania wszystkich obywateli i nie wywyższania jednych poglądów nad inne.

>albo kiedy stary i dla wielu ważny obraz publicznie nazywają bohomazem,

Jak mi się na przykład figura ze Świebodzina nie podoba to stwierdzam publicznie, że kiczem jest. To samo mogę powiedzieć o każdym obrazie, który mi się nie spodoba.
Chciałbym poznać Twoje zdanie o zdjęciach Wacława Wantucha. Pooglądaj sobie i daj znać co o nich myślisz.

>albo co gorsza rzucają weń słoikiem z farbą.

Jeżeli rzuca w swoje to jak najbardziej nie mam nic przeciwko. Jeżeli niszczy cudzą własność to podpada to pod odpowiedni paragraf. Nie pochwalam niszczenia cudzej własności.

> "Agresywny ateizm zawsze wydawał mi się równie wstrętny jak nietolerancja religijna".
>Emil Cioran

Co takiego paskudnego uczynił ludzkości agresywny ateizm? Bo nietolerancja religijna baaardzo wiele szkód wyrządziła.

>Ale prostackie z pewnością.

Jakimi słowami określiłbyś kucharza, który po odejściu od pisuaru od razu skierował się do kuchni siekać cebulę? Podejrzewam, że bardziej dosadnie.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
16-05-2013 18:48 
 Ocena 2 na 2
popers (129 punktów)
>>Ateizm jest poglądem na temat Boga/ów. I pisząc fundamentalny miałem na myśli ten walczący, zajadły, prymitywny ateizm i jego przedstawicieli.
>Czyli ludzi wyrażających swoje zdanie o religii i przedmiotach kultu, często logicznie, czasami dosadnie nazywasz fundamentalistami?

Nie nazwałbym takich ludzi fundamentalistami? Skąd taki pomysł? Czy Jan Hartman jest fundamentalistą?

>To jak nazwiesz chrześcijan wysadzających klinki aborcyjne w USA? Albo zamachowców- samobójców muzułmańskich? Zrównasz ich z osobą, która stwierdza, że "ksiądz obsiuranymi rękami dotykał hostii"?

Nie zrównam. Nazwę ich niebezpiecznymi fanatykami.

>>Czyli tych, którzy z gorączką biegną do sądu kiedy widzą krzyż w urzędzie,
>Są to ludzie, którzy domagają się równego traktowania wszystkich obywateli i nie wywyższania jednych poglądów nad inne.

Nie. To także są fanatycy.

>> "Agresywny ateizm zawsze wydawał mi się równie wstrętny jak nietolerancja religijna".>Emil Cioran
>Co takiego paskudnego uczynił ludzkości agresywny ateizm? Bo nietolerancja religijna baaardzo wiele szkód wyrządziła.

Zajrzyj do książki od historii i poczytaj o stalinowskiej Rosji i Albanii za rządów Hodży.
16-05-2013 19:17 
 Ocena 4 na 6
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Nie nazwałbym takich ludzi fundamentalistami? Skąd taki pomysł? Czy Jan Hartman jest fundamentalistą?

Czyli ja, twierdząc że katolicyzm jest religią nie trzymającą się kupy i przeczącą zdrowemu rozsądkowi staję się fundamentalistą. Jakieś nowe znaczenia powstają właśnie. Ciekawe

>Nie zrównam. Nazwę ich niebezpiecznymi fanatykami.

A ja pomidor.

>Nie. To także są fanatycy.

Domagający się przestrzegania konstytucji i prawa w demokratycznym państwie? Jakie szczęście, że się wyprowadziłem. Za niedługo będziesz postulował więzienia za to? A potem co? Stos?

>Zajrzyj do książki od historii i poczytaj o stalinowskiej Rosji i Albanii za rządów Hodży.

Wiarę w bogów zastąpili wiarą w nieomylność przywódców. Religię jedną zastąpili inną. Tyle razy wałkowane, a Ty dalej swoje bzdety.

Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
17-05-2013 00:07 
 Ocena 1 na 1
popers (129 punktów)
>>Nie nazwałbym takich ludzi fundamentalistami? Skąd taki pomysł? Czy Jan Hartman jest fundamentalistą?
>Czyli ja, twierdząc że katolicyzm jest religią nie trzymającą się kupy i przeczącą zdrowemu rozsądkowi staję się fundamentalistą. Jakieś nowe znaczenia powstają właśnie. Ciekawe

We wcześniejszej mojej odpowiedzi dotyczącej Twojego zapytania czy nazwałbym pewnych ludzi fundamentalistami, na końcu mojego zdania znalazł się znak zapytania zamiast kropki. Stąd pewne nieporozumienie. Chodzi mi o to, że ludzi którzy logicznie, acz czasem dosadnie krytykują religie czy KK, nie nazwałbym fundamentalistami. Tak jak przykładowo pana Hartmana za fundamentalistę nie uważam.
Przepraszam za tę małą niedokładność w interpunkcji.

>>Nie. To także są fanatycy.
>Domagający się przestrzegania konstytucji i prawa w demokratycznym państwie? Jakie szczęście, że się wyprowadziłem. Za niedługo będziesz postulował więzienia za to? A potem co? Stos?

Co???

>>Zajrzyj do książki od historii i poczytaj o stalinowskiej Rosji i Albanii za rządów Hodży.
>Wiarę w bogów zastąpili wiarą w nieomylność przywódców. Religię jedną zastąpili inną. Tyle razy wałkowane, a Ty dalej swoje bzdety.

Tylko co kogo obchodzą Twoje wywody na temat zbrodniczych ustrojów politycznych i ichniejszych "bogów". Liczą się fakty. Możesz kluczyć i szukać nadal jak tu czarne nazwać białe, ale faktów nie zmienisz.
17-05-2013 08:13 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Tylko co kogo obchodzą Twoje wywody na temat zbrodniczych ustrojów politycznych i ichniejszych "bogów". Liczą się fakty. Możesz kluczyć i szukać nadal jak tu czarne nazwać białe, ale faktów nie zmienisz.
Jakież to fakty się liczą? Takie, które odpowiadają Twojej tezie? Stalinizm od katolicyzmu różnił się doktryną i tym, że bożek komunistów istniał. Takie określenia jak kult jednostki chyba znasz?
18-05-2013 00:24 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
> Stalinizm od katolicyzmu różnił się doktryną i tym, że bożek komunistów istniał.

To różnił się czy nie różnił ?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>> Stalinizm od katolicyzmu różnił się doktryną i tym, że bożek komunistów istniał.
>To różnił się czy nie różnił ?
Napisane jest wyraźnie. Różnił się doktryną. Istnienie Stalina również jest udowodnione. Czyli masz już dwie różnice.
17-05-2013 10:23 
 Ocena 8 na 10
setarkos (10757 punktów)
Nie może być tak,
>".. że obecność chrześcijaństwa w dwudziestu stuleciach europejskiej kultury może zostać wymazana jako rzecz niebyła".
Przeciwnie - obecność chrześcijaństwa powinna zostać wyraźnie podkreślona jako rzecz była.
17-05-2013 11:16 
 Ocena 4 na 6
Meretseger (61860 punktów)
>jako rzecz była.
Genialnie to ująłeś, szkoda, że mogę dać tylko jednego plusa
21-05-2013 18:13 
 Ocena 1 na 3
popers (129 punktów)
>Nie może być tak,
>>".. że obecność chrześcijaństwa w dwudziestu stuleciach europejskiej kultury może zostać wymazana jako rzecz niebyła".
>Przeciwnie - obecność chrześcijaństwa powinna zostać wyraźnie podkreślona jako rzecz była.

Jaka "rzecz była"? To już nie ma w Europie kościołów w których gromadzą się chrześcijanie?
22-05-2013 07:17 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>Jaka "rzecz była"? To już nie ma w Europie kościołów w których gromadzą się chrześcijanie?
Zdaje się, że czegoś nie zrozumiałeś. Nie chodziło o to, że "chrześcijaństwo nie istnieje".
22-05-2013 08:57 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
>Jaka "rzecz była"?
Taka, jaką przywołujesz cytując Kołakowskiego (nienaiwnego lecz porządnego ateistę):
Chciałem pokazać to, co w postaci i naukach Jezusa może dostrzec człowiek świecki, który nie przyznaje się do wiary chrześcijańskiej w żadnej odmianie, do żadnych dogmatów i żadnej wspólnoty kościelnej, ale przyznaje się do tradycji, której chrześcijaństwo jest częścią niezbywalną.
Rzecz w poglądzie na przeszłość - nie dotyczy stanu obecnego ani (tym bardziej) przyszłego.
17-05-2013 14:50 
 Ocena 13 na 13
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Ateizm jest poglądem na temat Boga/ów. I pisząc fundamentalny miałem na myśli ten walczący, zajadły, prymitywny ateizm i jego przedstawicieli. Czyli tych, którzy z gorączką biegną do sądu kiedy widzą krzyż w urzędzie,

Myślę, że nawet Tobie nie trzeba długo tłumaczyć dlaczego krzyż w urzędzie jest zdecydowanie nie na miejscu.
A jeśli ktoś widząc krzyż w urzędzie udaje się z tym do sądu, to chyba lepiej niż gdyby miał ściągać go osobiście, mało cywilizowaną rozróbę ewentualnie ryzykując, ne c'est pas?

>albo kiedy stary i dla wielu ważny obraz publicznie nazywają bohomazem,

Wedle Słownika języka polskiego bohomaz to tyle, co nieudolnie namalowany obraz - nic więcej.
Ja bym ikony Jasnogórskiej Panienki bohomazem nie nazwał - przeciwnie, sądzę, że to najbardziej udana hodegetria, jaka w ogóle istnieje.
Ale to wyłącznie moje odczucie estetyczne - ktoś może mieć diametralnie inne i ma do tego święte prawo.

>albo co gorsza rzucają weń słoikiem z farbą.

Tego akurat, to uprzejmie proszę ateistom nie przyszywać. Facet, który obrzucił farbą ten obraz, zrobił to z powodów ściśle religijnych - skądinąd mając po temu dosyć porządne biblijne podstawy (Wj 20, 4-6; Pwt 5, 8-10).
Ateistom nic do tego - to Wasza, religiancka, sprawa wewnętrzna jest .

...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
17-05-2013 20:24 
 Ocena 10 na 10
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Ale prostackie z pewnością.<
Wiesz co było najbardziej prostackie w tej całej historii? Robienie idiotów z wiernych. Nie z ateistów, oni i tak w cuda kościelne nie wierzą. To była prostacka próba wykreowania nowego miejsca pielgrzymek w ramach kościelnego "przemysłu cudów".
"Krwawiące hostie" znane są już od czasów Aleksandra Wielkiego. Naukowo wyjaśnione co najmniej od 19 w.. Kościół śledzi i zna doskonale wszystkie wyniki badań naukowych. Doskonale wie dlaczego hostie barwią się na czerwono. Robić ze swoich owieczek stado głupków to jest prostactwo i arogancja najwyższego stopnia, tym bardziej obrzydliwa że jej motywacją nie było umocnienie wiary tylko wprawienie w ruch tysięcy pielgrzymów żeby ich oczyścić z pieniędzy. Znalazła się jednak osoba która wiedziała dlaczego hostie krwawią i jaką drogą przenoszą się bakterie. Wyraziła to sarkastycznie dając do zrozumienia że do tych potencjalnych idiotów na których liczył kler, jej osoby zaliczyć nie można.


Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
16-05-2013 10:00 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>albo ateistycznym fundamentalizmem,
Cóż to takiego ten ateistyczny fundamentalizm? Mocne nie zajmowanie się bogiem w codziennym życiu? A może ateistyczne msze gdzie (nie)wierni (nie)modlą się do (nie)boga i (nie)dają na tacę? W jaki to sposób ateizm może być fundamentalistyczny skoro jest niewiarą w boga?
>A dokładniej- jest tak samo zły jak ten muzułmański.
To dopiero ciekawy przykład. Ten ostatni zamach w Bostonie to ateistyczni fundamentaliści przeprowadzili tak? To ateiści zmuszają kobiety ze swojego otoczenia do noszenia Hawking wie jakich strojów? Wreszcie to ateiści w Belgii zażądali skasowania bożego narodzenia?
16-05-2013 12:12 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)

>To dopiero ciekawy przykład. Ten ostatni zamach w Bostonie to ateistyczni fundamentaliści przeprowadzili tak?

pl.wikipedia.org/wiki/Czerwone_Brygady
pl.wikipedia.org/wiki/Frakcja_Czerwonej_Armii

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
16-05-2013 13:53 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>pl.wikipedia.org/wiki/Czerwone_Brygady
>pl.wikipedia.org/wiki/Frakcja_Czerwonej_Armii
Toż to komuniści byli. Nie zaprzeczam, że i ateistami mogli być, ale co ma jedno wspólnego z drugim? Fundamentalistami mogli być jak najbardziej, ale komunistycznymi właśnie. Śmiem wątpić aby ich działania wynikały z niewiary w boga, nie zaś z zaślepienia ideologią.
diogenes (42753 punktów)
>...stać nas na prowadzenie dyskusji na wyższym poziomie...

Niestety komunikacja werbalna to nie tylko dyskusja. Jej ostrzejszą formą jest polemika, gdzie argumenty formułowane są bardziej wojowniczo. W kontekście antyklerykalizmu należy zdać sobie sprawę, że sama dyskusja na "wyższym poziomie" utrwala jedynie status quo, a przecież antyklerykalizm w swych radykalniejszych formach zamierza całkowicie ograniczyć, a nawet wyeliminować wpływ kleru na życie publiczne, a więc uderza w żywotne interesy kasty kapłanów. Blablanie na wyższym poziomie nie jest więc żadnym rozwiązaniem: czy wyobrażasz sobie, że pod wpływem "dyskusji na wyższym poziomie" biskupi opuszczą swoje pałace, kler zrezygnuje ze swoich przywilejów, dochodów, środków do życia, majątek przekaże potrzebującym i weźmie się do uczciwej pracy? Zerknij do historii: nawet chamska dyskusja to jeszcze nie argumentum ad baculum czy szubienica. Jeśli kler działa poniżej pasa, niech się nie dziwi, że pojawiają się antyklerykalne argumenty z tego poziomu.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
17-05-2013 23:44 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>...stać nas na prowadzenie dyskusji na wyższym poziomie...
>Niestety komunikacja werbalna to nie tylko dyskusja. Jej ostrzejszą formą jest polemika, gdzie argumenty formułowane są bardziej wojowniczo.

Wojowniczo nie znaczy chamsko i z nienawiścią. Zdaję sobie sprawę że może to być kolejny raz który nic w żadnych postawach nie zmieni , ale czyż nie warto próbować?

> czy wyobrażasz sobie, że pod wpływem "dyskusji na wyższym poziomie" biskupi opuszczą swoje pałace, kler zrezygnuje ze swoich przywilejów, dochodów, środków do życia, majątek przekaże potrzebującym i weźmie się do uczciwej pracy?
Tak. Wiele takich przypadków jest w historii.
> Jeśli kler działa poniżej pasa, niech się nie dziwi, że pojawiają się antyklerykalne argumenty z tego poziomu.
No ale jakie to działania. przecież mieszczą się w granicach prawa i demokracji.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Brzostowski (7067 punktów)
Pytanie z tezą, ale podjąłeś ważny problem. Nie ulega wątpliwości fakt, że w Polsce KK wpływa na wiele aspektów życia i budzi to oczywisty sprzeciw, także nawet samych wierzących. Wierzących jest więcej, w tym sporo radykałów, dlatego w przestrzeni publicznej ateiści są dyskryminowani i przechodzi się to do porządku dziennego. Są też obrażani, wyzywani itd ...

Ostatnio jednak już się trochę zmienia, coraz więcej obraża się także wierzących. Ateiści mówią, że to reakcja na akcję i wina wierzących.

Łatwo jednak sprawdzić jak to by było, gdyby większość stanowili ateiści. No popatrzmy na tym forum. Niby regulaminy, moderacja itd ... Ale faktycznie obrażanie, wyśmiewanie teistów lub nawet tych o to podejrzanych jest tutaj na porządku dziennym (nie chodzi o krytykę poglądów, chodzi o nazywanie wprost lub pośrednio innych idiotami, debilami, głupcami, itd ...). Jest to o tyle ciekawe, że tych różnych teistów statystycznie tutaj niewielu, a i oni nie są generalnie agresywni językowo.

Moderacji też jakby łatwiej nie widzieć gdy obraża się teistów, a o wiele wrażliwsza jest na obrażanie "swoich".

I mnie to nie dziwi, wiadomo portal ma określony profil światopoglądowy, a ludzie są tylko ludźmi.

Co by jednak było, gdyby przyszło nam żyć w kraju pełnym ateistów i niewielu teistów? Czy sytuacja nie byłaby generalnie mniej więcej odwrotna? Myślę że tak.

Zaczęłoby się zapewne od zmian obyczajowych, na początku wiadomo: małżeństwa homo, eutanazja, adopcja przez pary homo, in vitro. Potem małżeństwa multi i adopcja przez nie dzieci (bo niby czemu nie), potem handel zarodkami (bo niby czemu nie, przecież to nie ludzie), potem być może możliwość oficjalnych związków ze zwierzętami (bo czemu niby nie, jak ktoś chce?). Zapewne legalizacja prostytucji. Wychowanie seksualne od małego, prezerwatywy w liceach w automatach, dla brzydali asystentki seksualne na NFZ z zaoszczędzonych środków na starcach (eutanazja).

W tym samym czasie religie wyrzucono by ze szkół, zlikwidowano wszelkie przywileje kościelne, z czasem pewnie odebrano by co bardziej znaczące zabytki, a może i w ogóle znacjonalizowano by majątek kościelny uznając, wcześniej że KK to organizacja przestępcza.

Po likwidacji KK każdego byłego już księdza poddawano by zapewne badaniom pod kątem pedofilii.

W międzyczasie na pewno żadna telewizja nie wygrałaby licencji w konkurencji ze swoją, np: FSM.

Przy ubieganiu się o pracę wprowadzono by wymóg wpisywania wyznania i katolików jako "upośledzonych" kierowano by do stosownych prac. Niewykluczone iż odebrano by im prawo głosowania.

W rezultacie wierzący byliby dyskryminowani bardziej niż obecnie ateiści.

Oczywiście gdzieś to szaleństwo by się zatrzymało, może gdzieś w połowie mojej opowieści, a może nie, ale czy w analogicznym miejscu jak dzisiaj w odwrotnej rzeczywistości? Nie sądzę.

Najlepsza byłaby równowaga: pół teistów i pół ateistów, ale boję się, że za 100 lat, może być parafrazując powiedzenie o Białymstoku (pół leniwych, pół ruskich): pół głupców, pół liberałów.

Mod:
Właściwie powinno było trafić do Oślej - §38.

16-05-2013 20:36 
 Ocena 7 na 7
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Ostatnio jednak już się trochę zmienia, coraz więcej obraża się także wierzących.

Jak??? Jak nazwiesz wiarę w kolesia z "nibylandii", który zesłał samego siebie, aby przebłagać siebie za karę, którą sam nałożył na ludzi? Bo ja po imieniu- idiotyzmem.

>Łatwo jednak sprawdzić jak to by było, gdyby większość stanowili ateiści. No popatrzmy na tym forum. Niby regulaminy, moderacja itd ... Ale faktycznie obrażanie, wyśmiewanie teistów lub nawet tych o to podejrzanych jest tutaj na porządku dziennym (nie chodzi o krytykę poglądów, chodzi o nazywanie wprost lub pośrednio innych idiotami, debilami, głupcami, itd ...).

Jeżeli ktoś upiera się przy kościelnych dogmatach, broni pedofilów w sukienkach, twierdzi że świat powstał 6000 lat temu i odporny jest na logiczne argumenty, to jak takiego nazwać?

>Jest to o tyle ciekawe, że tych różnych teistów statystycznie tutaj niewielu, a i oni nie są generalnie agresywni językowo.

Tutejsi teiści omijają niewygodne pytania i jak katarynka w kółko powtarzają swoje "twierdzenia" No i nie dziwne, że niektórzy nie wytrzymują (w tym i ja).

>Moderacji też jakby łatwiej nie widzieć gdy obraża się teistów, a o wiele wrażliwsza jest na obrażanie "swoich".

Jakieś przykłady?

>I mnie to nie dziwi, wiadomo portal ma określony profil światopoglądowy, a ludzie są tylko ludźmi.

Ufff. No i dobrze.

>Co by jednak było, gdyby przyszło nam żyć w kraju pełnym ateistów i niewielu teistów? Czy sytuacja nie byłaby generalnie mniej więcej odwrotna? Myślę że tak.

Tobie się tylko zdaje. Jakbyś nie wiedział to są takie kraje i pod względem "lepszości życia" stoją zdecydowanie wyżej niż kraje religijne, lub te w których religia jest dominująca.

>Zaczęłoby się zapewne od zmian obyczajowych, na początku wiadomo: małżeństwa homo, eutanazja, adopcja przez pary homo, in vitro.

To już jest w normalnych krajach. I tylko wierzący w zombie mają z tym problem.

>Potem małżeństwa multi i adopcja przez nie dzieci (bo niby czemu nie), potem handel zarodkami (bo niby czemu nie, przecież to nie ludzie), potem być może możliwość oficjalnych związków ze zwierzętami (bo czemu niby nie, jak ktoś chce?).

No to żeś poleciał, jak na księdza przystało.

>Zapewne legalizacja prostytucji. Wychowanie seksualne od małego, prezerwatywy w liceach w automatach,

Prostytucja jest jak najbardziej legalna. Wychowanie seksualne powinno się zaczynać w miarę wcześnie (8-10 lat). Prezerwatywy dla młodizieży licealnej- znowu świetny pomysł.

>dla brzydali asystentki seksualne na NFZ z zaoszczędzonych środków na starcach (eutanazja).

Lecisz znowu księdzem Brzostowski...

>W tym samym czasie religie wyrzucono by ze szkół, zlikwidowano wszelkie przywileje kościelne,

TAK!TAK!TAK

>z czasem pewnie odebrano by co bardziej znaczące zabytki, a może i w ogóle znacjonalizowano by majątek kościelny uznając,

Po co? Wydatków sobie przysporzyć?

>wcześniej że KK to organizacja przestępcza.

No, ukrywanie przestępców to specjalność organizacj przestępczych.

>Po likwidacji KK każdego byłego już księdza poddawano by zapewne badaniom pod kątem pedofilii.
>W międzyczasie na pewno żadna telewizja nie wygrałaby licencji w konkurencji ze swoją, np: FSM.
>Przy ubieganiu się o pracę wprowadzono by wymóg wpisywania wyznania i katolików jako "upośledzonych" kierowano by do stosownych prac. Niewykluczone iż odebrano by im prawo głosowania.
>W rezultacie wierzący byliby dyskryminowani bardziej niż obecnie ateiści.
>Oczywiście gdzieś to szaleństwo by się zatrzymało, może gdzieś w połowie mojej opowieści, a może nie, ale czy w analogicznym miejscu jak dzisiaj w odwrotnej rzeczywistości? Nie sądzę.

Takie coś mogło się zrodzić w upośledzonym umyśle. Normalni ludzie tak nie myślą.

>Najlepsza byłaby równowaga: pół teistów i pół ateistów,

Nie, nie byłaby. Najlepsze by było, aby ludzie wiarę ograniczali jedynie do sfery prywatnej i nie wpychali się z nią w każde miejsce (vide deski w urzędach)


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
17-05-2013 13:25 
 Ocena 2 na 2
Grey (2102 punktów)
Ciekawi mnie, na ile ta "wizja" jest powszechna u teistów.
17-05-2013 23:52 
 Ocena 1 na 3
Konowal (6291 punktów)
Bardzo trafne uwagi. Oczywiście udzielając się na tym forum zdaję sobie sprawę że jako mniejszość wbrew temu co się tu postuluje mam mniejsze przywileje, ale wyobrażałem sobie że choć forma wypowiedzi będzie trzymała pewien poziom. Niestety przeliczyłem się.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
setarkos (10757 punktów)
>Wydaje mi się, że stać nas na prowadzenie dyskusji na wyższym poziomie
I mnie się tak zdaje - więcej: zauważam pozytywny objaw staranności i wysubtelnienia w Twoich wpisach na forum. Oby tak dalej.

Co do tematu - spróbujmy porównać walkę z klerykalizmem do znanej z historii walki z germanizacją lub rusyfikacją - jeśli ateiści czują się okupowani we własnym kraju, to czy muszą 'kłaść uszy po sobie'?
18-05-2013 00:34 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Wydaje mi się, że stać nas na prowadzenie dyskusji na wyższym poziomie
>I mnie się tak zdaje - więcej: zauważam pozytywny objaw staranności i wysubtelnienia w Twoich wpisach na forum. Oby tak dalej.
Hehe staram się Trzeba się rozwijać.
>Co do tematu - spróbujmy porównać walkę z klerykalizmem do znanej z historii walki z germanizacją lub rusyfikacją - jeśli ateiści czują się okupowani we własnym kraju, to czy muszą 'kłaść uszy po sobie'?
Nie uważam żeby to był dobry przykład bo to były wartości narzucane z zewnątrz, a klerykalizm jest nasz . Niemniej oczywiście że mogą starać się coś "ugrać" i to w bezpieczny sposób dzięki temu klerykalizmowi. Nie ma zagrożenia że się człowiek obudzi np. na Syberii.
Jest też druga strona medalu - czy jeśli wierzący czują się we własnym kraju obrażani, to czy muszą 'kłaść uszy po sobie'?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
18-05-2013 09:23 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)

>Jest też druga strona medalu - czy jeśli wierzący czują się we własnym kraju obrażani, to czy muszą 'kłaść uszy po sobie'?

Dobrze , że zauważyłeś druga stronę medalu . Zapomniałeś opisać pierwszą
stronę medalu : jeśli niewierzący ( np. akatolicy ) są okradani przez kler katolicki,
to czy muszą "kłaść uszy po sobie"?
20-05-2013 13:54 
 Ocena 9 na 9
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>czy jeśli wierzący czują się we własnym kraju obrażani, to czy muszą 'kłaść uszy po sobie'?<
Problem polega na tym że wierzący nie muszą zostać obrażeni. Wystarczy że będą czuć się obrażeni. Wrażliwość wiernych jest wybiórcza. Mieliśmy wiele przykładów demonstracji w obronie krzyża na placu zamkowym, w obronie krzyża w parlamencie, koncesji dla TV Trwam. Nie odnotowałem ani jednej demonstracji wiernych przeciw masowym aktom pedofilii wśród kleru, przeciw ukrywaniu aktów pedofilii. W obronie życia nienarodzonego episkopat i aktywiści katoliccy szli na barykady. W obronie życia narodzonego na plebanii w Poznaniu, żaden biskup, żaden aktywista kościelny się nie wypowiadali z potępieniem. Nie było żadnej demonstracji. Czyżby publiczne zniszczenie Biblii było w moralności katolickiej, w jej nakazach miłości bliskiego, bardziej ważkie od życia człowieka? Czemu katolicy nie potępiają tych faktów i dlaczego to ich nie obraża?

Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
21-05-2013 11:47 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>czy jeśli wierzący czują się we własnym kraju obrażani, to czy muszą 'kłaść uszy po sobie'?<
>Problem polega na tym że wierzący nie muszą zostać obrażeni. Wystarczy że będą czuć się obrażeni.
Ależ to samo się tyczy drugiej strony. Podejrzewam że większość zarzutów jest niezrozumiała przeciwnej stronie.
>Wrażliwość wiernych jest wybiórcza.
Jak każdego człowieka.
>Mieliśmy wiele przykładów demonstracji w obronie krzyża na placu zamkowym, w obronie krzyża w parlamencie, koncesji dla TV Trwam. Nie odnotowałem ani jednej demonstracji wiernych przeciw masowym aktom pedofilii wśród kleru, przeciw ukrywaniu aktów pedofilii.
>W obronie życia nienarodzonego episkopat i aktywiści katoliccy szli na barykady. W obronie życia narodzonego na plebanii w Poznaniu, żaden biskup, żaden aktywista kościelny się nie wypowiadali z potępieniem. Nie było żadnej demonstracji.
Widocznie dla wiernych nie jest to problemem na tyle ważnym.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-05-2013 14:15 
 Ocena 2 na 2
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Ależ to samo się tyczy drugiej strony. Podejrzewam że większość zarzutów jest niezrozumiała przeciwnej stronie.<
Dlatego musimy ze sobą rozmawiać, tolerując wzajemnie światopogląd strony przeciwnej. Tolerancja nie oznacza rezygnacji z własnego światopoglądu. Niestety wierni zbyt często dają sobą manipulować. Nie rozumieją że autorytet pasterza jest uzurpacją. To wierni mają decydować czy proboszcz będzie im mówił o dobrej nowinie czy dyktował na kogo mają głosować. Muszą znaleźć wolę żeby swoich pasterzy poinformować czego od nich oczekują lub odejść z Kościoła, zachowując swoją wiarę. To właśnie ma miejsce i nabiera znacznych rozmiarów. Co mnie zresztą cieszy.
>Jak każdego człowieka.<
Tu się nie zgadzam. Skandal pedofilii ma tak wielki ciężar moralny i kryminalny że nie można tego zbyć wybiórczą moralnością bo szybko staniemy się hipokrytami. Ten skandal wywołał masowe odchodzenie od Kościołka, protesty wiernych zorganizowanych w laickie organizacje wiernych. W ewangelii jest mowa o "młyńskim kole"-czy ewangelię też traktujesz wybiórczo? Oczywiście księża posiadają katalog cytatów biblijnych którymi można się posługiwać i wykaz cytatów na które nie wolno powoływać się w kazaniach. Kościół jest organizacją- "biurokratyczną i zhierarchizowaną. Takie zestawy istnieją. Tylko zapytam cię, nos dla tabakiery czy tabakiera dla nosa.
>Widocznie dla wiernych nie jest to problemem na tyle ważnym.<
Wyżej odpowiedziałem ci na to spostrzeżenie.


Mam dość ateistów. Oni bez przerwy gadają o Bogu - Heinrich Böll
21-05-2013 14:40 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Ależ to samo się tyczy drugiej strony. Podejrzewam że większość zarzutów jest niezrozumiała przeciwnej stronie.<
>Dlatego musimy ze sobą rozmawiać,
Ależ przecież rozmawiamy
> tolerując wzajemnie światopogląd strony przeciwnej. Tolerancja nie oznacza rezygnacji z własnego światopoglądu. Niestety wierni zbyt często dają sobą manipulować.
Tak jak i niewierni. Normalna przypadłość ludzka.
>Nie rozumieją że autorytet pasterza jest uzurpacją. To wierni mają decydować czy proboszcz będzie im mówił o dobrej nowinie czy dyktował na kogo mają głosować. Muszą znaleźć wolę żeby swoich pasterzy poinformować czego od nich oczekują lub odejść z Kościoła, zachowując swoją wiarę. To właśnie ma miejsce i nabiera znacznych rozmiarów. Co mnie zresztą cieszy.
A mnie nie. Ja chcę mieć przywódców a nie tych co się słuchają ludu jak jakieś polityczne byty. To nie owce mają decydować gdzie się idzie tylko pasterz.

>Tu się nie zgadzam. Skandal pedofilii ma tak wielki ciężar moralny i kryminalny że nie można tego zbyć wybiórczą moralnością bo szybko staniemy się hipokrytami. Ten skandal wywołał masowe odchodzenie od Kościołka, protesty wiernych zorganizowanych w laickie organizacje wiernych.
Raz piszesz że nie było protestów teraz że były. Nikt tu nie relatywizuje. Zło jest złem i każdy powinien ponieść karę, zarówno CI co popełniają złe czyny jak i Ci co je tuszowali.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-05-2013 14:55 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
>A mnie nie. Ja chcę mieć przywódców a nie tych co się słuchają ludu jak jakieś polityczne byty. To nie owce mają decydować gdzie się idzie tylko pasterz.
Dokładnie tak, większość owieczek to same barany i im żyć bez pastuchów nie sposób.
Wikipedia: Osobowość autorytarna (autorytaryzm) - rodzaj osobowości, w którym jednostka wykazuje silne predyspozycje do akceptowania i podzielania antydemokratycznych przekonań, uwidaczniających się w konserwatywnych poglądach i postawach, a także w postrzeganiu świata przez pryzmat stereotypów i schematycznego "sztywnego" rozumowania. Dla osobowości autorytarnej charakterystyczna jest rezygnacja z własnej oceny zjawisk i podpieranie się autorytetem znanej osoby dla wyjaśnienia swoich poglądów i działania. Badania nad osobowością prowadził Theodor Adorno, który stworzył dla jej badania skalę F (od faszyzm).
Osobowość autorytarna jest osobowością uległą. Poddającą się autorytetom i takie osobowości są tworzone od wczesnego dzieciństwa. www.racjon(*).php/z,0/d,28/s,511985#w517041
oraz:
www.racjon(*)rum.php/z,0/d,1/s,14979#w15246

@@@


Wiara albo rozum - wybór należy do ciebie.
.
21-05-2013 13:57 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
> czy jeśli wierzący czują się we własnym kraju obrażani, to czy muszą 'kłaść uszy po sobie'?
Czy nie uważasz, że wierzący są jakby bardziej obrażalscy (pomijam pospolite wulgaryzmy) - ciekawe dlaczego?
Piszesz w innym miejscu o braku symetrii pod tym względem. Też wolałbym, by np. kościół nie nadał sobie siłą polityczną (jak to się za komuny mówiło: "załatwił") szczególnej ochrony tzw. uczuć religijnych, lecz stał na równi z innymi podmiotami (jak to się za rycerstwa mówiło: "z otwartą przyłbicą").
21-05-2013 14:28 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>> czy jeśli wierzący czują się we własnym kraju obrażani, to czy muszą 'kłaść uszy po sobie'?
>Czy nie uważasz, że wierzący są jakby bardziej obrażalscy
Nie, nie uważam tak. Raczej to niewierzący są przewrażliwieni.
>Piszesz w innym miejscu o braku symetrii pod tym względem. Też wolałbym, by np. kościół nie nadał sobie siłą polityczną (jak to się za komuny mówiło: "załatwił") szczególnej ochrony tzw. uczuć religijnych, lecz stał na równi z innymi podmiotami (jak to się za rycerstwa mówiło: "z otwartą przyłbicą").
I co jeszcze ? Jedną rękę sobie przywiązać z tyłu i zawiązać oczy ?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-05-2013 21:38 
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)
>Jedną rękę sobie przywiązać z tyłu i zawiązać oczy ?
Bez przesady. Wystarczy, by firma (której są fanami) korzystała z ogólnych zasad ochrony znaków hmm.. towarowych i podlegała opodatkowaniu na równi z innym firmami wróżbiarskimi.
22-05-2013 12:46 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Jedną rękę sobie przywiązać z tyłu i zawiązać oczy ?
>Bez przesady. Wystarczy, by firma (której są fanami) korzystała z ogólnych zasad ochrony znaków hmm.. towarowych i podlegała opodatkowaniu na równi z innym firmami wróżbiarskimi.
Rozumiem że piszesz o KrK. Jak dla mnie może to być. Dla wszystkich równe prawa i brak wszelkich przywilejów.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
21-05-2013 14:38 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
>>>>Co do tematu - spróbujmy porównać walkę z klerykalizmem do znanej z historii walki z germanizacją lub rusyfikacją - jeśli ateiści czują się okupowani we własnym kraju, to czy muszą 'kłaść uszy po sobie'?
>Nie uważam żeby to był dobry przykład bo to były wartości narzucane z zewnątrz, a klerykalizm jest nasz .
Jaki on tam nasz? Albo żydowski albo rzymski - z dużym trudem u nas zaszczepiany.

>Niemniej oczywiście że mogą starać się coś "ugrać" i to w bezpieczny sposób dzięki temu klerykalizmowi.
Dzięki temu klerykalizmowi (czyli pasożytowaniu Kościoła na społeczeństwie) klerowi się zawsze bardzo dobrze żyło.

>Nie ma zagrożenia że się człowiek obudzi np. na Syberii.
Ale jest zagrożenie, że człowiek obudzi się w inkwizycyjnym więzieniu, na chwilę przed stosem.

>Jest też druga strona medalu - czy jeśli wierzący czują się we własnym kraju obrażani, to czy muszą 'kłaść uszy po sobie'?
Tą pierwszą jak napisał pan Setarkos, to jest - dlaczego innowiercy i niewierzący, gdy czują się we własnym kraju obrażani, to czy muszą 'kłaść uszy po sobie'? Dlaczego byle głupek Polak-katolik czuje się za coś lepszego i posiadającego jakieś specjalne przywileje od Polaków innych wyznań, innych narodowości, o innym kolorze skóry? W ustrojach demokratycznych wszyscy obywateli są równi sobie.

@@@


Wiara albo rozum - wybór należy do ciebie.
.
lipschitz (1674 punktów)
Z emocjami nie ma żartów, jeśli przesadzisz, mogą nawrzucać a nawet przywalić. Jeśli się komuś marzy potyczka z mową nienawiści, raczej powinien się skupić na tym, co ludzi doprowadza do szału, a nie na efekcie końcowym jakim jest wybuch agresji.
Rozumni (0 punktów)
(zablokowany)
Usunięte przez moderatora

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365