 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-09-2006 19:52 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Bądźmy apolityczni | Z woli Mariusz Agnosiewicza (przepraszam Cię, Mariusz, ale teraz już muszę) i kilku innych członków PSR jesteśmy organizacją apolityczną. Co to znaczy? Nie zajmujemy stanowiska w kwestiach stricte politycznych, nie łączymy się z żadnym ugrupowaniem politycznym (partią), ignorujemy ludzi związanych z określoną formacją, nie analizujemy programów partyjnych, nie przyłączamy się do nikogo i niczego. To w wielkim skrócie. Coż zatem robimy? Dyskutujemy. I właściwie na tym można by zakończyć wyliczankę naszych dokonań (aktywności). Gwoli sprawiedliwości można dodać jeszcze nawiązywanie kontaktów wewnętrznych i zewnętrznych z organizacjami nam podobnymi (najczęściej też jedynie dyskutującymi). Czy coś z tego wynika? Głównie to, co gołym okiem widać na forum, czyli... nic. Tracimy czas i energię na dysputy religijne, na wzajemne erystyczne pojedynki, na udowadnianie rzeczy już dawno udowodnionych etc. Tymczasem w kraju dzieją się rzeczy ważne, ciekawe i groźne. Ale jakoś nikt na nie nie reaguje, nikogo to nie obchodzi. Wszak jesteśmy apolityczni. Władza nagminnie łamie prawo ("falandyzacja"). Coraz więcej osób jest personalnie zagrożona odpowiedzialnością karną za rzekome przestępstwa, całe środowiska intelektualne i zawodowe są spychane na margines życia społecznego (lekarze, prawnicy, nauczyciele, wojsko i policja) o ile się nie podporządkują. Kwitnie serwilizm, narasta inwigilacja, klerykalizacja jest już faktem, wkracza cenzura (obyczajowa i polityczna), afera goni aferę. Czego jeszcze chcemy, na co jeszcze czekamy? Mariusz ubolewa, że już ponad rok trwa rejestracja Stowarzyszenia i końca nie widać. I widać nie będzie. Ale dla nas najważniejsze jest eliminowanie ludzi, którzy nieopatrznie napisali słowo "dupa" lub "k***a" bez stosownych kropek [( casus Yejesa); nb. do dziś nie dostałem odpowiedzi od Mariusza na mój post skierowany bezpośrednio do niego w sprawie anulowania Yejesowi kary w wątku "Proszę usunąć linka!"], dbanie o poprawność polityczną wszystkich wypowiedzi, liczenie diabłów na główce szpilki, podniecanie się życiem erotycznym duchownych katolickich, teologiczne dyskusje z Teresą i Kontrastem. Tymczasem władza robi swoje. Powoli, ale konsekwentnie. Powołuje absurdalne komisje śledcze, aresztuje niewinnych ludzi, zakłada podsłuchy komu tylko zechce, likwiduje dotychczasowe i powołuje nowe służby specjalne, opanowuje policję, prokuraturę i sądy. Itd., itp.. Krótko mówiąc - zastrasza. Co jeszcze musi się wydarzyć, abyśmy zareagowali?Co jeszcze jest potrzebne abyśmy uznali, że apolityczność jest mrzonką, pobożnym życzeniem? Czy będziemy biernie czekać, aż zaczną aresztować "naszych"? To nie są pytania retoryczne. Oto przykład "dyskusji" przeprowadzonej na forum pomiędzy Basią, a Mariuszem Agnosiewiczem w wątku "Kraków jeszcze nasz?" Basia: >Zaniepokoiła mnie sytuacja Krakowa, cudownego miasta, > którego większa część rynku została podobno sprzedana> Kościołowi.MA: >Z tego co wiem, to sprezentowana a nie sprzedania i nie przez obecne władze a >przez centralną Komisję Majątkową, w której jest obecny także Kościół, czyli de >facto ...Kościół sam sobie wziął część Krakowa > Wiem, że to nie jest wcale śmieszne, ale obecny prezydent ponoć chce iść z tym do >Strasburga:> Pazerność kleru (Trybuna)> www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2006081909> Czy cystersi podebrali Krakowowi działki? (gazeta.pl)> zaprasza.net/a_y.php?mid=10480Zatem, nie sprzedana, ale "sprezentowana". To lepiej czy gorzej? Z wypowiedzi Mariusza NIC nie wynika; wszak jest konsekwentnie apolityczny. Mało tego, bez żadnego komentarza, bez ustosunkowania się do kwestii oświadcza: "Kościół sam sobie wziął część Krakowa". No cóż, wziął sobie i już. I co tu komentować? A może jednak skomentować warto? Jeśli tak, to oczekuję reakcji forumowiczów. Pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | motyl (14 punktów) | Czy sa tu jeszcze jacyś inni ateiści, deiści, agnostycy...  - którzy odnoszą sie do obecnego prawicowego rządu MIMO WSZYSTKO z pewną aprobatą...? Czy też moze niestety słuszne jest moje spostrzeżenie, ze zdecydowana większość ma skłonnosci lewicowe ? 
"jestem za ,a nawet przeciw"
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Czy sa tu jeszcze jacyś inni ateiści, deiści, agnostycy... - którzy odnoszą sie do obecnego prawicowego rządu MIMO WSZYSTKO z pewną aprobatą...? Czy też moze niestety słuszne jest moje spostrzeżenie, ze zdecydowana większość ma skłonnosci lewicowe ?Aby być przeciwko temu rządowi wystarczy być liberałem, wystarczy być racjonalistą, demokratą, europejczykiem...
|
|
 | 1 na 1 | lipschitz (1674 punktów) | Jeżeli mimo wszystko nie odnoszą się do obecnego rządu z pewną aprobatą, to niestety zdecydowana większość ma skłonności lewicowe  Myślę, że krytyczna ocena czyjejś pracy nie ma jeszcze nic wspólnego z przekonaniami politycznymi, to tylko krytyczna ocena. Trudno także stwierdzić, czy rząd jest prawicowy, gdyż partie z których się wywodzi, finansowane są z kieszeni całego społeczeństwa, a tego rodzaju zrzutka przemawia za socjalistycznym sposobem rozumowania  Oczywiście nie dotyczy to małych partii poza sejmem, te muszą nadal, na sposób kapitalistyczny radzić sobie z budżetem, pojawia się nawet pytanie: czy niewielka socjalistyczna partia jest nadal socjalistyczna?  Według mnie liczą się fakty, a nie doktryny.
|
|
 | | jarekland (142470 punktów) | > Czy sa tu jeszcze jacyś inni ateiści, deiści, agnostycy... - którzy odnoszą sie do obecnego prawicowego rządu MIMO WSZYSTKO z pewną aprobatą...? Czy też moze niestety słuszne jest moje spostrzeżenie, ze zdecydowana większość ma skłonnosci lewicowe ?  Nie jestem sympatykiem tego rządu ale daleko mi do lewicowości chociaż uważam że niektóre ich postulaty są słuszne (nie mówię tu tylko o neutralności światopogladowej państwa). Szkoda tylko ze na postulatach się kończy-mieli okazję (dwie kadencje rzadziła lewica) i ich nie realizowali.
|
|
1 na 1 | motyl (14 punktów) | > Tymczasem władza robi swoje. Powoli, ale konsekwentnie. Powołuje absurdalne komisje śledcze, aresztuje niewinnych ludzi, zakłada podsłuchy komu tylko zechce, likwiduje dotychczasowe i powołuje nowe służby specjalne, opanowuje policję, prokuraturę i sądy. Itd., itp.. Krótko mówiąc - zastrasza1. Podaj proszę, kto NIEWINNY został aresztowany ...? Może Wąsacz...?  2. To chyba normalne, że partia rządząca obsadza kluczowe resorty swoimi ludźmi, zwlaszcza że od lat rządzili tam ludzie z UKŁADU....
"jestem za ,a nawet przeciw"
|
|
 | 1 na 1 | Volrath (3440 punktów) | >2. To chyba normalne, że partia rządząca obsadza kluczowe resorty swoimi ludźmi, zwlaszcza że od lat rządzili tam ludzie z UKŁADU....
Moim zdaniem jest to tworzenie własnego układu...
Wolałbym gdyby wiele spośród stanowisk obsadzanych według klucza partyjnego było obsadzanych przy pomocy konkursów.
|
|
 | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > 1. Podaj proszę, kto NIEWINNY został aresztowany ...? Może Wąsacz...?  Służę uprzejmie. Np. Emil Wąsacz. Jedną z elementarnych zasad prawa jest zasada domniemanej niewinności, wedle której człowiek jest tak długo niewinny, dopóki nie udowodni mu się przestępstwa. Radzę o tym pamiętać. > 2. To chyba normalne, że partia rządząca obsadza kluczowe resorty swoimi ludźmi, zwlaszcza że od lat rządzili tam ludzie z UKŁADU....To właśnie normalne nie jest, o czym napisał już Volrath. Pozdrawiam.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Z woli Mariusz Agnosiewicza (przepraszam Cię, MariuszDobrze, że przepraszasz, bo jednak byłeś niepsrawiedliwy: nie z mojej woli lecz z woli stowarzyszenia. Na naszych spotkaniach zawsze taka opcja zdecydowanie górowała. > Nie zajmujemy stanowiska w kwestiach stricte> politycznychStanowiska możemy zajmować, no problem, ale trzeba je formułować. Redaktor naczelny nie da rady wszystkiemu... > nie łączymy się z żadnym ugrupowaniem> politycznym (partią)niewątpliwie i to się nie powinno zmienić > ignorujemy ludzi związanych z> określoną formacjąnie mogę się z tym zgodzić. > nie analizujemy programów partyjnych,to nie wynika z pewnością z założeń apolityczności > nie przyłączamy się do nikogo i niczegoPrzyłączamy się do Federacji Humanistycznej i wkraczamy w międzynarodową wspólnotę wolnomyślną. Wszystko dzieje się powoli. Ja osobiście mam najbardziej sąd na głowie. Jeśli porozdzielamy nasze zadania w Radzikowie, myślę, że sytuacja powinna się diametralnie zmienić. Tak naprawdę NIE MA co liczyć, że stowarzyszenie zacznie aktywniej dziaać na zewnętrz przed tym jak załątwimy sprawy formalnie. Na razie władza nam ogranicza wolność zrzeszania się i to jest mój głowny problem. > Coż zatem robimy?> Dyskutujemy.Bardzo nie doceniasz roli edukacyjno-informacyjnej Racjonalisty. Ale generalnie to się zgadzam. Zbyt mało osób ogranicza swoją aktywność quasispołeczną do aktywności na forum. To faktycznie przykre, ale trzeba robić swoje. > jeszcze nawiązywanie kontaktów wewnętrznych i zewnętrznych> z organizacjami nam podobnymi (najczęściej też jedynie> dyskutującymi)To nieprawda. Organizacje zachodnie robią sporo. Praktycznie nie ma tam tylko dyskusyjnych. > Władza nagminnie łamie prawo ("falandyzacja"). Coraz więcej> osób jest personalnie zagrożona odpowiedzialnością karną za> rzekome przestępstwa, całe środowiska intelektualne i> zawodowe są spychane na margines życia społecznego> (lekarze, prawnicy, nauczyciele, wojsko i policja) o ile> się nie podporządkują.> Kwitnie serwilizm, narasta inwigilacja, klerykalizacja jest> już faktem, wkracza cenzura (obyczajowa i polityczna), afera> goni aferę.Tak to są problemy wobec których nie powinniśmy pozostawać obojętni. > Ale dla nas najważniejszenieprawda, zapomniałem o sprawie w dzień po. > jest eliminowanie ludzi, którzy> nieopatrznie napisali słowo "dupa" lub "k***a" bez> stosownych kropek [(casus Yejesa)Że jest trudno, to nie znaczy, że standardy kultury mają zostać zawieszone. Poza tym jeyes dostał informację, że jeśli przeprosi za swoje zachowanie to Kolegium rozważy zdjęcie bana, czyli zapewne zdejmie. > nb. do dziś nie> dostałem odpowiedzi od Mariusza na mój post skierowany> bezpośrednio do niego w sprawie anulowania Yejesowi kary w> wątku "Proszę usunąć linka!"Po tej wypowiedzi o sprawie ponownie dyskutowaliśmy w Kolegium. > podniecanie się życiem erotycznym> duchownych katolickich?? > teologiczne dyskusje z Teresą i> Kontrastem.tak, to faktycznie bez sensu. a widzę, że niemało osób owe osoby wciągają. Siostra Teresa jest wprawdzie miła, ale ma tę drobną wadę, że w większości nie rozumie komentowanych przez siebie tekstów. Dyskusje są bez sensu. > Co jeszcze musi się wydarzyć, abyśmy zareagowali?Jednoczyli się realnie. Częściej spotykali się poza internetem. Wówczas tylko jest szansa na stworzenie czegoś realnego szybciej niż za 10-20 lat. > Co jeszcze jest potrzebne abyśmy uznali, że apolityczność> jest mrzonką, pobożnym życzeniem?Ja już wiele razy mówiłem, że dla mnie apolityczność to bynajmniej nie jest nieangażowanie się w sprawy o wydźwięku politycznym a jedynie niepopieranie konkretnych partii i polityków jako takich (a nie np. za poszczególne działania). > Czy będziemy biernie> czekać, aż zaczną aresztować "naszych"?Wówczas zrobimy KOR-bis - Komitet Obrony Racjonalistów > Zatem, nie sprzedana, ale "sprezentowana". To lepiej czy> gorzej? Z wypowiedzi Mariusza NIC nie wynika; wszak jest> konsekwentnie apolityczny.Oj, Michał, to nie tak. Nie zawsze muszę dawać wyraz swemu sprzeciwowi... Czasami mogę być po prostu informacyjny... A że w tej sprawie zachowałem się zupełnie inaczej to wkrótce powinien pokazać Przekrój, bo dla dziennikarki Przekroju, która pisze o tym krytyczny tekst udzieliłem wywiadu i zająłem jasne stanowisko.
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Stanowisko dla Przekroju: W sprawie rewindykacji kościelnych i Komisji Majątkowej mamy zasadniczo kilka aspektów zagadnienia: 1. Niebezpieczna i bardzo podatna na wypaczenia procedura przyjęta przecież nie teraz, lecz na samym początku działania Komisji. I nie jest prawdą, że dopiero w ostatnim czasie decyzje Komisji są bulwersujące. One wywoływały mnóstwo emocji przez cały okres swego istnienia. Np. nimal identyczną sprawę jak w przypadku Krakowa i cystersów Słupsk doświadczył w roku 2000 Europejski Trybunał Praw Człowieka może podważyć tę decyzję, ale przecież sama procedura została już przez tenże Trybunał zakwestionowana w wyroku z 2004 r., kiedy przed Trybunałem wygrał Związek Nauczycielstwa Polskiego. Nie jest też tak, że jest to jakiś szczególny wyraz budowy państwa wywznaniowego. W działaniu Komisji z ostatniego czasu, także w sprawach krakowskich nie dopatruję się niczego czego nie byłoby już we wcześniejszych latach. Po prostu obecnie więcej osób jest na to uwrażliwionych, bo dziś dużo trudniej jest udawać, że Polska spełnia standardy bezstronności państwa w sprawach wyznaniowych. W poprzednich latach mieliśmy do czynienia z pełzającą konfesjonalizacją państwa, obecnie mamy do czynienia z konfesjonalizacją bardziej jawną i mniej poddającą się eufemizacji. 2. Tzw. postępowanie regulacyjne i inne formy przekazywania dóbr majątkowych Kościołowi po 1989 r. przekroczyły uzasadnione granice. Jak zwracał uwagę Aleksander Merker, udokumentowane jest przejęcie od wszystkich kościołów nieco ponad 89 tys. ha dóbr martwej ręki. Po 1989 r. samemu Kościołowi Katolickiemu zwrócono lub przydzielono na własność ok. 94 tys. ha. Nie tylko więc dalsze rozdawnictwo nieruchomości przez Komisję Majątkową jest niesłuszne, ale i istnienie Funduszu Kościelnego nie ma już żadnej racji bytu. 3. Racje historyczne: przez tysiąc lat swojego istnienia na ziemiach polskich Kościół katolicki w najróżniejszy sposób powiększał swoje dobra ziemskie, wielokrotnie metodami, które budziły żywy opór władz państwowych. Od XIV w. aż do ostatnich dni I Rzeczypospolitej państwo wielokrotnie próbowało przeciwdziałać powiększaniu dóbr majątkowych Kościoła. Już Kazimierz Wielki wydał zakazy alienacji majątków na rzecz Kościoła oraz próbował dokonać generalnej rewizji majątkków uzyskanych nieprawnie. Po nim to zostało zaprzepaszczone, ale później znów ponawiano zakazy przekazywania dóbr dla Kościoła. W 1562 sejm polski uchwalił egzekucję dóbr kościelnych zagarniętych nieprawnie. Nie udało się tej uchwały zrealizować, a wkrótce później przyszła kontrreformacja. Dziś pamięta się jedynie, zresztą w wypaczonym kształcie, że na Sejmie Wielkim chciano świątyni opatrzności, ale nie chce się pamiętać, że tenże Sejm przejął na rzecz państwa wielkie dobra biskupa krakowskiego, który w zamian miał otrzymywać pensję. I znów później nic z tego ostatecznie nie wyszło. Te fakty równiez powinny skłaniać do rewizji całej późniejszej rewindykacji kościelnej. W maju 1996 r. część posłów lewicy zaczęła się domagać powołania komisji nadzwyczajnej, o uprawnieniach śledczych, do zweryfikowania decyzji Komisji Majątkowej. Uznano bowiem, iż wiele decyzji komisji było kontrowersyjnych, zaś Kościół z przejętych przez siebie budynków wyrzucał dotychczasowych lokatorów. Składając powyższe punkty w całość, sądzę, że warto by powrócić do tego pomysłu. Oczywiście w tej kandencji sejmu nie ma na to szans. Tymczasem więc pozostaje sądownictwo europejskie. Ze zdecydowaną reakcją powinien też wystąpić Rzecznik Praw Obywatelskich. mariusz agnosiewicz redaktor naczelny portalu racjonalista.pl oraz prezes polskiego stowarzyszenia racjonalistow mam nadzieję, że zaspokoiłem tym Twój głód polityczności  A później jeszcze długo żeśmy z dziennikarką przez telefon rozmawiali o sytuacji polskich niewierzących. Nie wiem co z tego pójdzie, ale coś mam nadzieję wkrótce się ukaże.
|
|
|  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Dzięki za wyjaśnienia. Jak sam wiesz, zgadzam się z Twoją wizją apolityczności, ale tylko w kwestii nie popierania konkretnych osób i partii. Chodzi o to, abyśmy, niechcący, nie zostali wciągnięci "w poczet". Nie zgadzam się jednak na bierność i obojętność, a tak to, niestety, póki co, wygląda. Dlaczego nie bierzemy się aktywnie za szerzenie oświaty w zakresie społeczeństwa obywatelskiego zwłaszcza na poziomie Polski "powiatowej"? Przecież to fundament. Jesteśmy 3-cim sektorem. Dlaczego nie nawiązujemy współpracy z organizacjami pozarządowymi działającymi na tym samym froncie (oświaty)? Mamy ogromny potencjał publicystyczny. Dlaczego nie rozpowszechniamy go (w ramach tejże oświaty) w formie pisanej (poza internetem; przecież na "prowincji" dostęp do netu jest mocno ograniczony)? Rozumiem, problemy finansowe, ale te można pokonać. Dlaczego nasz pierwszy zjazd w Radzikowie nie jest poświęcony sprawom organizacyjnym (podziałowi ról i zadań)? Przecież sprawy światopoglądowe mogą poczekać (do np. drugiego zjazdu). To tyle na dziś. Pytań mam znacznie więcej, ale postaram się stopniować napięcie.  Serdecznie pozdrawiam.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Nie zgadzam się jednak na bierność i obojętnośćJa też się nie zgadzam, ale tak to wygląda i nie jest to wina braku woli. Ludzie w Polsce są generalnie bardzo niezborni społecznie i obywatelsko. budowanie ruchu społecznego jest rzeczą trudną, mozolną i raczej nie na pstryknięcie się tu rzeczy dzieją. Ja jestem coraz bardziej zaangażowany w ruch racjonalistów, ale nie mogę na to obecnie poświęcić całego swojego czasu, ani nawet większości. Kiedyś Racjonaliście poświęciłem się niemal totalnie. To się rozwinęło, ale też i zabiera wciąż dużo czasu, a jakoś nie widać za wiele osób, które chciałyby choćby pomóc w redagowaniu tego wszystkiego. (Natomiast kiedy pojawia się reklama, to jest nieomal awantura...) Identyczna sytuacja jest ze stowarzyszeniem. Jak przyjdzie trochę pasjonatów to można coś zrobić szybko, jak nie, to będziemy to robić długo. Ale w końcu wyjdzie. Aby były duże efekty, trzeba dużego poświęcenia. A to akurat towar niebywale deficytowy. > Dlaczego nie bierzemy się aktywnie za szerzenie oświaty w zakresie społeczeństwa obywatelskiego zwłaszcza na poziomie Polski "powiatowej"? Przecież to fundament.NIE. Fudnamentem jest zorganizowanie grupy, która byłaby w stanie zająć się tym ambitnym zadaniem. Nie da się pstryknąć i powiedzieć, że jutro Racjonalista zacznie krzewić oświatę w powiatach. Zapraszam do aktywności. Jak na nasze spotkania będzie przychodzić trochę ludzi zainteresowanych realnie tworzeniem czegoś, efekty szybko się będą pojawiać. > Mamy ogromny potencjał publicystyczny. Dlaczego nie rozpowszechniamy go (w ramach tejże oświaty) w formie pisanej (poza internetem; przecież na "prowincji" dostęp do netu jest mocno ograniczony)?Z tej prostej przyczyny, że to przerasta nasze możliwości finansowe. Trzeba zacząć od aktywności zupełnie elementarnych. > Rozumiem, problemy finansowe, ale te można pokonać.Zapraszam do pomocy. Każda głowa i każde ręce się przydadzą. W Radzikowie będziemy mogli o pewnych sprawach konkretnie porozmawiać, mam nadzieję. > Dlaczego nasz pierwszy zjazd w Radzikowie nie jest poświęcony sprawom organizacyjnym (podziałowi ról i zadań)?Bo na to bym nie ściągnął zbyt wiele ludzi. Takie spotkania już były i nie należą one do szczególnie owocnych. Ale co innego może być kiedy grupa poczuje się silna i kiedy ludzie zaczną poznawać w tych szeregach nowych ciekawych ludzi i będą się czuć dobrze w tym gronie. Czy uważasz, że wystarczy ogłosić, że jest podział ról i zadań w Radzikowie i że sobie tak po prostu przyjadą ludzie, otrzymają zasadnia i je będą realizować? To tak nie zadziała. Dlatego wcześniej bardziej interesuje mnie tworzenie społeczności wolnomyślicieli. Dodajmy dla jasności, że obecnie takiej społeczności w zasadzie nie ma w Polsce poza internetem. Radzików będzie miał wymiar merytoryczno-integracyjny. W drugim rzędzie organizacyjny. Będzie tam zebranie PSR, będzie także zebranie redakcji Racjonalisty. Będzie też zebranie Federacji Humanistycznej. Ale to tylko w tle, na drugim planie. > To tyle na dziś. Pytań mam znacznie więcej, ale postaram się stopniować napięcie.Ok, ale miej na uwadze, żeby ten szereg żalów do mnie nie zamienił się w zwykłe krytykanctwo. Krytykować jest zawsze łatwo, dużo trudniej coś tworzyć.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >NIE. Fudnamentem jest zorganizowanie grupy, która byłaby w stanie zająć się tym ambitnym zadaniem. Nie da się pstryknąć i powiedzieć, że jutro Racjonalista zacznie krzewić oświatę w powiatach.
Zgoda. To był taki skrót myślowy, może niezbyt precyzyjny.
>Ok, ale miej na uwadze, żeby ten szereg żalów do mnie nie zamienił się w zwykłe krytykanctwo. Krytykować jest zawsze łatwo, dużo trudniej coś tworzyć.
Ależ ja nie mam do Ciebie żadnych żalów!!! Przecież sam wiesz, że w większości kwestii zgadzamy się ze sobą. Postawione pytania traktuj jako "propozycje programowe", a nie jako zarzuty. A z zaproszenia do większej aktywności chętnie skorzystam. W końcu to nasz wspólny interes.
Pozdrawiam.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | |  | 1 na 1 | Gosia (9452 punktów) |
> Zapraszam do aktywności. Jak na nasze spotkania będzie przychodzić trochę ludzi zainteresowanych realnie tworzeniem czegoś, efekty szybko się będą pojawiać.Otrzymałam kiedyś drogą elektroniczną zaproszenie na spotkanie PSR w moim mieście.Byłam zainteresowana,jako sympatyczka ruchu i miałam szczery zamiar wziąć udział w spotaniu.Niestety, nie poszłam.Dlaczego? Dlatego, że na kilka dni przed terminem dostałam następnego maila w którym podany był temat spotkania: "Czy racjonalista może się zakochać?" Skutecznie mnie to odstręczyło. Jak napisałeś,interesuje mnie realne tworzenie czegoś, a nie filozoficzne rozważania ( niczego im, skądinąd nie ujmując).Z natury jestem bardzo konkretną osobą i gadanie za którym nie idzie działanie jakoś wcale mnie nie pociąga. Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Jak napisałeś,interesuje mnie realne tworzenie czegoś, a nie filozoficzne rozważania ( niczego im, skądinąd nie ujmując).Z natury jestem bardzo konkretną osobą i gadanie za którym nie idzie działanie jakoś wcale mnie nie pociąga.Ale na tej podstawie wybudowałaś sobie obraz tego ośrodka lub stowarzyszenia? Tak nie powinno być. Ja widzę to tak. Nim grupa się stworzy musi wypracować pewien obraz siebie samej. Ustalić, czy łączy ich wspólne postrzeganie tego wokół czego się skupiają itd. To nie musiała być wcale filozoficzna dyskusja tylko wyjaśnienie bardzo uciążliwego dla racjonalistów stereotypu zarzucającego racjonalistom, że odrzucają całą emocjonalno-uczuciową część człowieka i relacji międzyludzkich. Ten stereotyp może być barierą dla rozwoju stowarzyszenia i może ustalenie jakiegoś wspólnego zdania na ten temat miało znaczenie dla ośrodka. Nie twierdzę, że jestem fanem tego rodzaju dyskusji, ale należy pamiętać, że dyskusje również mogą być łącznikiem grupy. A obok nich powinny iść coraz efektywniejsze działania. Poza tym nic tutaj nie ma narzuconego z centrum. Każdy ośrodek tworzą ludzie, którzy mogą współkształtować jego kształt. I ty zamiast pójść tam i powiedzieć jak ty widzisz działanie PSR po prostu nie poszłaś. Idź i powiedz jak ty chcesz to robić i może inni podzielą twoje zdanie.
|
|
 | 3 na 3 | Teresa (2693 punktów) | > (...) ale ma tę drobną wadę, że w większości nie rozumie komentowanych przez siebie tekstów. Dyskusje są bez sensu.Przyznaję, że nie rozumiem   tego, co powyżej. Nie wydaje mi się aby można było to zweryfikować czy rozumiem czy nie (wszak zawsze można udawać, że cos się rozumie lub nie rozumie). > nie rozumie komentowanych przez siebie tekstów.Czyli nie, że się nie zgadza, tylko nie rozumie, bo gdyby zrozumiała to by się zgodziła, czy tak? Czy zgoda byłaby oznaką właściwego zrozumienia? No, to jest bardzo buddyjskie podejście. Czy Ty Mariusz, jesteś buddystą? To ciekawe acz naiwne, czy uważasz, ze gdybym poznała wszystkie Twoje myśli, to bym się z Tobą zgodziła? Oczywiście, domyślałam się, ze ten naiwny wariant nie wchodzi w grę, traktuje to jako "drobną" sugestię, że nie jestem zdolna do zrozumienia. Ale ja tak samo mogę powiedzieć, że tekstów na Racjonaliście nie warto czytać, bo ich autorzy nie rozumieją (nie są w stanie zrozumieć) tego, o czym sami piszą. I obawiam się, że w wielu przypadkach miałabym stuprocentową rację. Fajnie, że bywają tu tłumaczenia filozofów ateistyczny ( Victor J. Stenger). Bo niestety po wielu komentarzach i wypowiedziach na forum widać, że poziom większości ateistów w Polsce jest żenująco niski, jedyne argumenty, jakie potrafią podać przeciw teizmowi to są złe uczynki popełnione przez np. nie wiem ... biskupa Peatza. Wyżej wymielony filozof Stenger jednak zakłada możliwość zrozumienia się przez teistę i ateistę (gdyż podaje nawet wzory wymiany argmentow miedzy nimi: Autor tekstu: Victor J. Stenger; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,5007Jak odpowiadać na argumenty teisty). Jeśli ateista i teista kierują się rozumem, to powinni się świetnie zrozumieć, gdyż rozum wszak jest jeden, czyż nie?? Niestety (albo stety) upewniam się pod Twych wypowiedziach, ze nie istnieje chyba "czysty" rozum, raczej widać tu pierwszeństwo woli czy uczucia zamiast myśli.
|
|
|  | | Celecrin (11895 punktów) | Cześć Może odpowiedz na mój post, proszę. Co? Napisałaś "Niech mu ktoś coś powie", może Ty mi powiedz. Trudno jest się zrozumieć, jak się nie rozmawia. Ja chcę wiedzieć, co dobrego widzisz w krucjatach, szczególnie TERAZ, po zamieszaniu wokół wykładu papieża. P.S. Założę się, że MA miał na myśli Twoje komentarze do niedawnego artykułu o ateistach, gdzie czepiłaś się statystyki. Masz problem ze swoim magicznym myśleniem, jeżeli chodzi o tę część matematyki. Dotyczy to wszelkich spraw przypadku, wliczając w to zasadę atropiczną i wszelkie zdarzenia losowe, a także pewne ogólne prawa fizyki. Pamiętam, że kiedyś dawałem Ci jakiś przykład z wygraną w toto, coś musiało być na rzeczy  Bariera nie do przejścia, prawda?
|
|
| |  | 3 na 3 | Teresa (2693 punktów) | > Może odpowiedz na mój post, proszę. Co?Na ten, w którym pomyliły Ci sie wieki  ? Szczerze mówiąc nie mam czasu na studiowanie historii, a nie chcę rozmawiać bez przygotowania, ponieważ z Twoją fantazją mógłbyś mnie łatwo wkręcić. > Ja chcę wiedzieć, co dobrego widzisz w krucjatach, szczególnie TERAZ, po zamieszaniu wokół wykładu papieża.Dla mnie islam oznacza głęboki upadek. W islamie kobieta nie ma duszy. Wystarczy zobaczyć czy i jakie kobiety mają prawa w islamie. Nie wiem co ma do tego zamieszanie wokół wykładu papieża ...?
|
|
| | |  | | Celecrin (11895 punktów) | Cześć > Na ten, w którym pomyliły Ci sie wieki ? Szczerze mówiąc nie mam czasu na studiowanie >historii, a nie chcę rozmawiać bez przygotowania, ponieważ z Twoją fantazją mógłbyś >mnie łatwo wkręcić.Post typu "odwal się". Masz we mnie wroga.
|
|
1 na 1 | Zyga (1539 punktów) | > Coż zatem robimy?> Dyskutujemy.> I właściwie na tym można by zakończyć wyliczankę naszych> dokonań (aktywności).Hmmmm muszę przyznać, że gdy trafiłem na tę stronę to po chwili zacząłem zastanawiać się nad pewnym faktem. Strona może się pochwalić dość sporym zainteresowaniem. Ludzie nią zainteresowani mają z reguły więcej w głowie niż "szkołę podstawową".  Czemu nie staramy się realizować wspólnie tego o czym tu rozmawiamy? Siedzimy, czytamy artykuły, piszemy posty, cieszymy się, że może dotrze to do czyjejś świadomości i poza tym prawie żadnych konkretnych działań. "Apolityczni" - zaiste wspaniałe - jednak prowadzi do objęcia władzy totalnej przez ludzi o poglądach odmiennych, którzy apolityczni nie są i z takimi apolitycznymi, "niewiernymi" jak my liczyć się nie będą.
|
|
 | 1 na 1 | sceptyżaba (279 punktów) | Najważniejsze rzeczy na świecie, to czas i woda. Woda drąży kamienie, a czas miłość własną.  Najwyraźniej potrzeba jeszcze troche czasu, by osiągnąć pewną masę krytyczną prowadzącą do skutecznego działania. Inaczej mogłoby się to skończyć tym, co mamy dziś wśród wszystkich większych partii- granie teatrzyków, by pozyskać odpowiednie grupy wyborców. Pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | IQ955 (2355 punktów) | >Najważniejsze rzeczy na świecie, to czas i woda. Woda drąży kamienie, a czas miłość własną.
Brawo. Dałem Ci za tę sentencje plusika. Jest Twoja, czy pożyczona?
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| |  | 1 na 1 | sceptyżaba (279 punktów) | >>Najważniejsze rzeczy na świecie, to czas i woda. Woda drąży kamienie, a czas miłość własną. >Brawo. Dałem Ci za tę sentencje plusika. Jest Twoja, czy pożyczona? Pożyczona. Ja pierwszy raz się z nią zetknąłem w którymś z dzieł A. Dumasa (zdaje się w 'Królewskim pośle'). Pozdrawiam
|
|
1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | Z mojej własnej woli: - nie jestem apolityczny! Jestem bez-polityczny!! Jestem wręcz solipsystyczny względem polityki, polityków, partii, rządu, organizacji, stowarzyszeń, zborów, kościołów itp. (Nie zapisałem się nawet do PSR z tej solipsystczności. Choć serce się rwało (i racjonalny rozum rwał się też)). Może to pozostałość po 'emigracji wewnętrznej' z lat 1980-1989. Może to uraz po trój-partyjności w PRL-u. Może to permanentny - słusznie - brak zaufania do rządzących - z którejkolwiek opcji byliby. (Może poza pierwszym rządem Mazowieckiego i Kuronia - ważnym, bo pierwszym). Od tamtych pór zrozumiałem, że JEDYNE CO MAM, to siebie i mój własny światopogląd. Można go nieco poznać z artykułów w "Racjonalista.pl" pod moim nazwiskiem. Od tamtych pór zrozumiałem, że nie potrzebuję szukać wspomożenia moich sił. JA JUŻ WIEM. (chodzi o swiatopogląd). BYC MOŻE ZABRZMI TO EGOISTYCZNIE - Z CHWILĄ KIEDY Z POMOCĄ ROZUMU I NAUKI(POMÓGŁ MI TEŻ TROCHĘ ZEN) WYZWOLIŁEM SIĘ OD WSZELKICH POZALOGICZNYCH I PONADNATURALNYCH ZŁUDZEŃ absolutnie nie jestem zainteresowany jakimikolwiek społecznościami, grupami, stowarzyszeniami, partiami itp. TO NIEISTOTNE. Jakkolwiek będziesz patrzył na swoje zycie, człowieku, jest to jedyne , co masz. TYLKO O TO DBAJ, TYLKO TO JEST WAŻNE. Istotą Twojego życia jest Twój światopogląd i Twój stosunek do ludzi. Istotą Twojego życia jest TyLKO TO CO TWOJE. Tu nie ma polityki. Jesteś tylko Ty. I świat wokól Ciebie. I ludzie. Nie partie, stowarzyszenia, związek (Nawet nie 'Racjonalista.pl') TY I LUDZIE WOKÓŁ CIEBIE. Owszem, można próbować 'wyzwalać' innych. Ale każda taka próba powinna mieć jedynie na celu spowodowanie, by każdy wyzwolił się sam (być może z pomocą innych). Nie powinna być to akcja inwazyjna, inna niz przez naukę i informację - np. tak jak to robi 'Racjonalista.pl' A do tego żadnych stowarzyszeń, związków, partii nie potrzeba. Oczywiście mogę się mylić. PZDR, Drobner
|
|
 | 2 na 2 | Agnies (398 punktów) | > Oczywiście mogę się mylić.Wtedy ja też bym się myliła.
|
|
|  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > Wtedy ja też bym się myliła.  Raczej jednak się nie mylimy (Nie można się mylić we WŁASNYCH OPINIACH  ). "Racjonalista.pl" ogólnie i M. Agnosiewicz pojedyńczo - mają charakter wybitnie indywidualny, humanistyczny, nie - organizacyjny, a-strukturalny, luźny. Nawet po powstaniu PSR, portal zachował charakter wielospektralny światopogladowo i, przede wszystkim, CAŁKOWICIE NEUTRALNY POLITYCZNIE (portal, nie pojedyńczy autorzy artykułów ( co jest b. dobre), a już zwłaszcza nie forumowicze (co jest tylko dobre: biorąc pod uwagę emocje i zapalczywość /a czasami nawet słownictwo/ dyskutantów). Tylko i wyłącznie dlatego można mnie tu jeszcze czasami spotkać. (Do napisania wcześniejszego posta NAWET SIE SPECJALNIE ZALOGOWAŁEM!, (choć tkwię tu od kilku dobrych lat - po zakończeniu tego wątku chyba się szybko wyloguję - nawet TAKI luźny, amorficzny związek wydaje mi się lekko 'uwierać' moje poczucie wolności.) Jeśli byłoby planowane jakiekolwiek głosowanie nt. polityzacji "Racjonalisty.pl" to juz teraz oddaję 10 głosów na NIE. PS. Nie myśl sobie , droga AGNIES, że nie wchodzę w żadne związki. Po Twoim lakonicznym, acz wymownym wpisie, serce zabiło mi mocniej, a i racjonalizm rozumu nieco się osłabił (ech, ta natura ludzka!). Bardzo chętnie myslę o 'związku' między nami, niestety: w przeszłości - nieopatrznie - juz się ożeniłem. Wiem, że zrobiłem głupio! (Żałuję za dwoje: siebie i Ciebie  ) Jednakowoż - jak u każdego ateisty, w odróżnieniu od wierzących - wybór mój małżeński jest nieodwołalny. Szkoda, że się tak późno spotkaliśmy!  PS 2. Nie mam żadnych wątpliwości, kochana AGNIES, że rozpoznasz punkt, w którym kończy się 'poważna' część mojego posta, a zaczyna ta żartobliwa. (Ale człowiek w żartach objawia swoją PRAWDZIWĄ naturę. (Tu powinien być emotikon w kształcie 'serca przebitego strzałą', ale go nie ma: musisz sobie wyobrazić  PS 3. Dzięki za Twój wpis. Myślałem, że jestem jedynym nienormalnym w "Racjonaliście.pl". Teraz wiem, że jest nas co najmniej dwoje: Ty i ja. I może jeszcze kilku, którzy nie zabierają głosu. PS 4. Sama teraz widzisz AGNIES,( i wszyscy forumowicze), ile to facet może sobie wyobrażać PO KILKU SŁOWACH dziewczyny. ------ Dobra, od tej pory, piszę wyłącznie PeeSy - numerowane. ---- PS 5. Fajna jesteś Agnieszka! Najfajniejsza z Agnieszek (które znam). ---- Moderator: puść tego posta. Pliz!
|
|
| |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | "Moda na sukces" bis???
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | |  | | Drobner (19539 punktów) | >"Moda na sukces" bis??? Rzeczywiście DZIŚ i mi to tak wygląda. WCZORAJ wyglądało inaczej (byłem po 'malutkiej' imprezie imieninowej w pracy).
Jednakowoż TRWAM NADAL W SYMPATII WOBEC AGNIES! I podtrzymuję wszystkie moje deklaracje (uczuciowe, emocjonalne oraz /niestety/ rodzinne itp.) z mojego posta.
Pozdrawiam Michale Aleksy! W wolnej chwili (sobota, niedziela) chętnie pogadam o meritum Twojego wątku.
Teraz pozwolę sobie na chwilę relaksu po ciężkiej pracy, oraz na Agnieszczenia o Marzenie...... NIE!!! NIE TAK!! Na Marzenia o Agnieszce.
Co to zmęczenie robi z ludźmi?! Ale na to nie ma mętraków. Cholerka: miało być 'nie ma mądrych'.
Najlepiej zrobię, jak pójdę już spać. Dobranoc. Pozdrawiam !
|
|
1 na 1 | Thorvoy (6588 punktów) | Popieram w całej rozciągłości.
Fakt, że Racjonalista miał być apolityczny, jednak z drugiej strony krytyka polityki jest bardzo powszechna na łamach serwisu. Czy taka krytyka to jeszcze apolityczność? Wydaje mi się że nie.
Korzystamy ze swobody myśli i- jeszcze względnej- słowa. Ale właśnie... co, jeśli Racjonalista za parę lat zostanie zakazany przez pomioty LPR i PiS?
Może nadszedł czas, by Racjonalista był czymś więcej, niż zrzeszeniem antyklerykałów, jakim pierwotnie był z grubsza?
Może nadszedł czas, by założyciel poszedł o krok dalej? Taki uczciwy, konkretny krok...?
Pozdrawiam.
|
|
| placownik (17853 punktów) |
Nie uważam za sensowne angażowania środowiska skupionego wokół Racjonalisty w jakieś akcje protestu przeciwko polityce prowadzonej przez obecny rząd, a tym bardziej w popieranie jakiejś konkretnej partii przeciwko rządowi. Co innego jeśli takie poparcie miałoby dotyczyć konkretnych, ściśle określonych działań (tyle, że o takie trudno), bądź też sprzeciwu wobec nie mniej konkretnych działań (np. wspierania ze środków publicznych budowy Świątyni Opatrzności Bożej). Sugerowałbym przy tym przyjęcie jako metody działania nie tyle bezpośredniego protestu, ile wywieranie zorganizowanego nacisku na wybranych posłów, aby raczyli ruszyć tyłki i zaczęli wykorzystywać przysługujące im prawa do choćby tylko prób załatwiania konkretnych spraw. Niech mają świadomość, że za nimi ktoś stoi, ale także że ktoś obserwuje ich bezczynność, że ktoś w miarę posiadanych możliwości jest w stanie nagłaśniać niemrawość ich reakcji na sygnały płynące od wyborców. A osobom które, nie wnikając w niuanse, pragną aby rządy PiS-u skończyły się jak najszybciej, proponuję udział w Akcji Obywatelskiej . Racjonalisty do tego bym nie mieszał. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 1 na 1 | Thorvoy (6588 punktów) | > Nie uważam za sensowne angażowania środowiska skupionego wokół Racjonalisty w jakieś akcje protestu przeciwko polityce prowadzonej przez obecny rząd, a tym bardziej w popieranie jakiejś konkretnej partii przeciwko rządowi. Co innego jeśli takie poparcie miałoby dotyczyć konkretnych, ściśle określonych działań (tyle, że o takie trudno), bądź też sprzeciwu wobec niemniej konkretnych działań (np. wspierania ze środków publicznych budowy Świątyni Opatrzności Bożej).Dobre i to. > Sugerowałbym przy tym przyjęcie jako metody działania nie tyle bezpośredniego protestu, ile wywieranie zorganizowanego nacisku na wybranych posłów, aby raczyli ruszyć tyłki i zaczęli wykorzystywać przysługujące im prawa do choćby tylko prób załatwiania konkretnych spraw. Niech mają świadomość, że za nimi ktoś stoi, ale także że ktoś obserwuje ich bezczynność, że ktoś w miarę posiadanych możliwości jest w stanie nagłaśniać niemrawość ich reakcji na sygnały płynące od wyborców.A na kogo możemy wywrzeć nacisk? Jak? Pisząc listy, petycje? Przy naszej sferze rządzącej trzeba czegoś więcej. > A osobom które, nie wnikając w niuanse, pragną aby rządy PiS-u skończyły się jak najszybciej, proponuję udział w Akcji Obywatelskiej . Racjonalisty do tego bym nie mieszał.A może Racjonalista by się wmieszał...? Bo dlaczego nie?
|
|
|  | | placownik (17853 punktów) |
> A na kogo możemy wywrzeć nacisk? Jak? Pisząc listy, petycje? Można by na przykład zrobić najazd na blog mojej ulubionej posłanki Joanny Senyszyn z zachętą aby mniej czasu poświęcała na udzielanie się w mediach, a więcej robocie poselskiej. Można też przysypać ją mailami w tej sprawie, a odpowiedzi (czasami odpowiada) upublicznić. Nie wiem czy odniosło by to jakiś skutek, ale byłoby ciekawie. > A może Racjonalista by się wmieszał...? ?? Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | 1 na 1 | Thorvoy (6588 punktów) | > >A na kogo możemy wywrzeć nacisk? Jak? Pisząc listy, petycje?> Można by na przykład zrobić najazd na blog mojej ulubionej posłanki Joanny Senyszyn z zachętą aby mniej czasu poświęcała na udzielanie się w mediach, a więcej robocie poselskiej. Można też przysypać ją mailami w tej sprawie, a odpowiedzi (czasami odpowiada) upublicznić. Nie wiem czy odniosło by to jakiś skutek, ale byłoby ciekawie.Może jakiś dział, albo poddział forum, na którym realizowane i postulowane byłyby odpowiednie akcje? > >A może Racjonalista by się wmieszał...?> ??Chodzi o to żeby racjonalista.pl nie był bezstronny, żeby zadziałał za głosem większości czytelników i członków PSR... ale to pewnie tylko moje pobożne życzenia, bo M. Agnosiewicz i wierni apolitycznym tradycjom Racjonalisty pewnie się nie zgodzą maczać palców w żadnej akcji.  Szkoda, bo tak sobie myślę że grupa ludzi skupionych wokół Racjonalisty mogłaby zacząć już coś znaczyć, jeśli chodzi o możliwość wprowadzania zmian w funkcjonowaniu naszej niepięknej ojczyzny. > PozdrawiamJa również.
|
|
| | |  | | Celecrin (11895 punktów) | Cześć
Polityka to ciągła walka grup wpływu, które są w ciągłym konflicie. Ty nie chcesz PiS, ale Teresa i Kontrast chcą i wielu wielu ludzi też chce. To się nazywa demokracja. Każdy ma swoją rację i konflikty będą wieczne. To jest TEŻ wojna ideologiczna, irracjonalna.
Mamy inne cele. Portal "Racjonalista" ma za zadanie rozpowszechniać racjonalizm, wolnomyślicielstwo. Moim zdaniem medium takie jak internet, doskonale się do tego nadaje.
Wierzę, że więcej racjonalistów zmieni Polskę (PiS obiecywał banany na wierzbie, a Polacy to kupili), jednak nie znajdziesz ich na wiecach, pochodach lub zadymie pod Sejmem. Ludzie muszą przyjść TUTAJ i przegryźć się przez tony materiałów, mało tego czytać i uczyć się samemu i dzielić się tym z innymi.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Thorvoy (6588 punktów) | >Wierzę, że więcej racjonalistów zmieni Polskę (PiS obiecywał banany na wierzbie, a Polacy to kupili), jednak nie znajdziesz ich na wiecach, pochodach lub zadymie pod Sejmem. >Ludzie muszą przyjść TUTAJ i przegryźć się przez tony materiałów, mało tego czytać i uczyć się samemu i dzielić się tym z innymi.
Hm... a gdyby stworzyć i poprowadzić polityczną grupę, wywodzącą się z Racjonalisty?
:>
|
|
| | | | |  | | Celecrin (11895 punktów) | Próbuję Ci wyjaśnić, że polityka jest "irracjonalna". Nie rozumiesz
|
|
| | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Próbuję Ci wyjaśnić, że polityka jest "irracjonalna". Nie rozumiesz Załóżmy przez chwilę, że masz rację. To dlaczego ludzie uprawiają politykę i dlaczego to właśnie polityka ma tak przemożny wpływ na rzeczywistość (nasze życie)? Czyżby byli "irracjonalnii"? Wątpię.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | |  | | Celecrin (11895 punktów) | Ty Michał i Thorvoy jakoś dziwnie rozumujecie... Polityka nie ma nic wspólnego racjonalizmem w pewnym ogólnym sensie. Racjonalizm to nie ideologia, nawet światopoglądem jest ułomnym. Nie można być TYLKO racjonalistą, trzeba być ateistą, agnostykiem, deistą... Racjonalizm jest dobrem wspólnym, a polityka to gra GRUP społecznych. Ja na przykład chciałbym, żeby w Polsce było tylko 5% rolników, jest niestety aż 25%. Trudno powiedzieć czy racjonalne jest 10 czy 15%...czy 5% Jestem bardziej lewicowy niż liberalny. Jednak czy bardziej racjonalne jest rządzenie lewicy czy liberałów? Nie widzę nic dobrego w rządach liberałów, ale czy to jest racjonalne? Wielu moich kolegów z PSR ma odmienne zdanie, ale czy racjonalne? Oni po prostu ideowo (pewna idea, która nigdy się nie sprawdzi) sądzą inaczej. Czasem jesteś właścicielem firmy mającej 50 pracowników i chciałbyś nie dotować rolników tylko mieć więcej pieniędzy dla siebie, na rozwój firmy. Polityka to szereg grup społecznych, które ciągną linę w swoją stronę i nasz system polityczny właśnie na tym polega. Jest DEMOKRACJA. Nasze zadanie to wspieranie raczej BAZY. Chodzi o to, by jak najwięcej ludzi myślało racjonalnie. Na pewno musimy wspierać naukę i wszelkie formy swobodnej wymiany myśli. Tępić pseudonaukę. Jest dużo roboty.
|
|
| | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
> Polityka nie ma nic wspólnego racjonalizmem w pewnym ogólnym sensie. Czy braciom Kaczyńskim można zarzucić, że postępują nieracjonalnie kiedy zabiegają o elektorat słuchaczy Radia Maryja? Tu ciekawostka. Słuchalność (tfu, co za słowo) tego radia, mierzona w okresie czerwiec - sierpień, wyniosła 1,50% półtora procenta! i spadła w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego o pół procenta. Z kolei to, co robili węgierscy postkomuniści z racjonalnością na pewno nie miało niczego wspólnego. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > >A na kogo możemy wywrzeć nacisk? Jak? Pisząc listy, petycje?> Można by na przykład zrobić najazd na blog mojej ulubionej posłanki Joanny Senyszyn z zachętą aby mniej czasu poświęcała na udzielanie się w mediach, a więcej robocie poselskiej. Można też przysypać ją mailami w tej sprawie, a odpowiedzi (czasami odpowiada) upublicznić. Nie wiem czy odniosło by to jakiś skutek, ale byłoby ciekawie.To zróbmy, a co nam szkodzi? Może będzie ciekawie? Tylko wcześniej ustalmy szczegóły - kiedy i w jaki sposób? Pozdrawiam.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | |  | | placownik (17853 punktów) |
> To zróbmy, a co nam szkodzi? Może będzie ciekawie?> Tylko wcześniej ustalmy szczegóły - kiedy i w jaki sposób? Zapraszam do wątku Próba aktywizacji Joanny Senyszyn Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | | Drobner (19539 punktów) | > Nie uważam za sensowne angażowania środowiska skupionego wokół Racjonalisty w jakieś akcje protestu przeciwko polityce prowadzonej przez obecny rządJa powiedziałbym to o KAŻDYM RZĄDZIE w jakimkolwiek czasie, i w jakiejkolwiek Rzeczypospolitej (No. 4, No. 5. itd....), . To jest największa zaleta 'Raconalisty.pl', że RACJONALISTA jest 'absolutnie ' niezależny od 'chwili politycznej'. > a tym bardziej w popieranie jakiejś konkretnej partii przeciwko rządowiTU ZGADZAM SIĘ W CAŁEJ ROZCIĄGŁOŚCI!! > Co innego jeśli takie poparcie miałoby dotyczyć konkretnych, ściśle określonych działań (tyle, że o takie trudno), bądź też sprzeciwu wobec niemniej konkretnych działańTu też się zgadzam, ale najpierw TRZEBA MIEĆ WIĘKSZOŚĆ, by przegłosować, a potem tej większości trzeba głosować zA prawami MNIEJSZOŚCI (np. za prawami chrześcijan w Polsce). A o taką większość trudno (choćby w Sejmie). > (np. wspierania ze środków publicznych budowy Świątyni Opatrzności Bożej). Sugerowałbym przy tym przyjęcie jako metody działania nie tyle bezpośredniego protestu, ile wywieranie zorganizowanego nacisku na wybranych posłów, aby raczyli ruszyć tyłki i zaczęli wykorzystywać przysługujące im prawa do choćby tylko prób załatwiania konkretnych spraw. Niech mają świadomość, że za nimi ktoś stoi, ale także że ktoś obserwuje ich bezczynność, że ktoś w miarę posiadanych możliwości jest w stanie nagłaśniać niemrawość ich reakcji na sygnały płynące od wyborców.Ot! Ufność w 'demokrację'. (Ale ja też mam taką - to taki archetyp). > A osobom które, nie wnikając w niuanse, pragną aby rządy PiS-u skończyły się jak najszybciej, proponuję udział w Akcji ObywatelskiejI to jest piękne!!! Coś kiedyś wpisałem w TYM wątku o politce i a-polityce. Zgadzam się i popieram stanowisko 'placownika': POLITYKA JEST NA INNYCH PORTALACH' Mozna tam pojść w każdej chwili. Nawet linki podają!. > . Racjonalisty do tego bym nie mieszał.Przede wszystkim: RACJONALISTY BYM DO TEGO NIE MIESZAŁ!!! Po to, by przychodzili tu wszyscy, którz spragnieni są............. Spragnieni .....RACJONALIZMU....... niewierzący, wierzący, lewicowcy i prawicowcy, lewacy i 'prawacy', w jakikolwiek polityczni i niepolityczni (a nawet bezpolityczni 'solipsysci' (p. mój wcześniejszy wpis).  Boże chroń "Racjonalistę.pl" przed POLITYKĄ.  Boże chroń "Racjonalistę.pl" przed RZECZYWISTOŚCIĄ IV RP. Dobrze mówisz, Placowniku!!!! Pozdrawiam, Drobner.
|
|
|  | 1 na 1 | Thorvoy (6588 punktów) | > Boże chroń "Racjonalistę.pl" przed POLITYKĄ.> Boże chroń "Racjonalistę.pl" przed RZECZYWISTOŚCIĄ IV RP.Jeśli Racjonalista nie zainteresuje się polityką i rzeczywistością IV RP, polityka i rzeczywistość IV RP może zainteresować się Racjonalistą. A wtedy to faktycznie "boże, chroń...".
|
|
| |  | | Drobner (19539 punktów) | >Jeśli Racjonalista nie zainteresuje się polityką i rzeczywistością IV RP, polityka i rzeczywistość IV RP może zainteresować się Racjonalistą. A wtedy to faktycznie "boże, chroń...". Nie jest ważne, że KTOŚ interesuje się mną. JA nie interesuję się nimi. TYLKO TEGO BRONIŁ BĘDĘ......
To jest a-teizm i a-poltycyzm. To jest nawet a-świat.
Warto to przemyśleć!
("A ja sobie brawo biję zglądając do kufra" Hafiz - poeta).
Pozdrawiam upolitycznionych racjonalistów, nieupolitycznionych racjonalistów, i wszystkich tych racjonalistów, którzy nie odnaleźli sie w tyn binarnym podziale. Zwłaszcza ich.
drobner
|
|
| | |  | 1 na 1 | Thorvoy (6588 punktów) | > Nie jest ważne, że KTOŚ interesuje się mną. JA nie interesuję się nimi.> TYLKO TEGO BRONIŁ BĘDĘ......> To jest a-teizm i a-poltycyzm.> To jest nawet a-świat.Czyli: nie mieszajmy się do niczego, pogadać na forum można, a co ma być to i tak będzie? Mówiąc że IV RP zainteresuje się Racjonalistą, miałem na myśli sytuację w której Racjonalista będzie musiał się siłą rzeczy zainteresować IV RP, bo giertychostwo będzie domagało się jego delegalizacji. Może koloryzuję, ale czasem wydaje mi się że nie tak znowu bardzo. > Warto to przemyśleć!> ("A ja sobie brawo biję zglądając do kufra" Hafiz - poeta).> Pozdrawiam upolitycznionych racjonalistów, nieupolitycznionych racjonalistów, i wszystkich tych racjonalistów, którzy nie odnaleźli sie w tyn binarnym podziale.> Zwłaszcza ich.> drobnerTłumy tych ostatnich właśnie organizują zrzutę na prezent dla Ciebie za te budujące słowa.
|
|
| Drobner (19539 punktów) | Zamiast odpowiedzi: mam pytanie : JAK ŚWIATOPOGLĄD MA SIĘ DO RZECZYWISTOŚCI? Portal 'Racjonalista.pl' jest bardziej światopoglądowy, niż społeczny, polityczny et cetera.... NIKT nie zabrania w ramach portalu zrzeszać się w ideach i realizacji tych idei.... Nikt nie zabrania nawet tworzyć partii politycznych, tu się poznawać i zrzeszać. Niech TEN PORTAL pozostanie takim jaki jest. Wszystko inne można robić gdzie indziej........ Drobner PS. B. cie lubię AGNIES.......
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|