Racjonalista - Strona głównaDo treści
Obrona świętej Tradycji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
29-07-2013 14:04makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Obrona świętej Tradycji
Ocena 7 na 7
hej ,
Różne są tradycje i różne ich obrony ...
Tradycja uświęcona tysiącletnim zwyczajem jest szczególnym potworkiem !
Z powodzeniem mieszczą się w niej i wbijanie na pal i zbiorowe gwałty podczas wojny i odcinanie rąk , nóg , języków , uszu itd.
Pozwolę sobie nie wymieniać wszystkich tych "uświęconych zwyczajem tradycji".
Swego czasu znalazłem się blisko środowiska anarchokomunistów w Niemczech ( mieszkam w Niemczech ). Poznałem tam "tradycje" nie podawania ręki w geście powitania ponieważ ręce podają sobie burżuje ...
Nie podanie ręki na powitanie może zadziwiać lecz nie jest równoznaczne z jej
obcięciem ... i o to chyba powinno chodzić .
O ile "tradycja" wtykania sobie palca w oko czy tyłek podczas modlitwy może być potraktowana humorystycznie o tyle wtykanie owych paluchów w oczy i tyłki innych ludzi budzić musi poważne zastrzeżenia .
Tradycje fundamentalistyczne , totalitarne skupiają się w przeważającej części na dyskryminacji , represji i szykanach innych osób lub istot .
Tradycje liberalne natomiast na prawach , wolnościach osobistych.
Niestety owe wolności osobiste są furtką dla wszelkiej maści fundamentalistów i totalitarystów , którzy korzystając z nich dla swoich własnych potrzeb żadnych obiekcji nie mają aby zupełnie ignorować wolności i prawa innych .
To jest jak mi się wydaje największą słabością demokracji .
Demokracja ogranicza samą siebie aby zapewnić wolności ludziom , którzy chcieliby ją bezlitośnie zlikwidować.
Instytucje finansowe , banki , koncerny korzystają z wolności przysługującej w teorii jednostce i odtwarzają stopniowo feudalne struktury .
Prawo jest bezradne ... ponieważ nie stoi za nim właściwie żadna realna siła ...
Prawo jest rozgrywane przez reprezentantów przeróżnych środowisk ...

Pobocznym wątkiem moich dywagacji jest eutanazja .
Jest ona realizowana konsekwentnie przez ... pieniądze ...
Tysiące ludzi umiera ponieważ nie mają środków na zakup podstawowych leków ...
Ale przecież wolność osobista pozwala na nieograniczone gromadzenie kapitału , prawda ... ?
W niewyobrażalnie znakomitym filmie "Lot nad kukułczym gniazdem" ... Indianin popełnia eutanazje pozwalając głównemu bohaterowi umrzeć ... i staje się mordercą ... ???

Zostawiam Was z tymi dylematami i sam odchodzę do ciemnego kącika aby zebrać kolejne myśli pozwalające mi czuć się niekomfortowo ...

makuś
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Selanos (12869 punktów)
>Poznałem tam "tradycje" nie podawania ręki w geście powitania ponieważ ręce podają sobie burżuje ...

Super, jestem burżujem Tylko gdzie ta kasa?

>Niestety owe wolności osobiste są furtką dla wszelkiej maści fundamentalistów i totalitarystów ,
>którzy korzystając z nich dla swoich własnych potrzeb żadnych obiekcji nie mają aby zupełnie
>ignorować wolności i prawa innych .

Ten problem można rozwiązać. Do prawa gwarantującego wolność wystarczy dopisać "zero wolności dla wrogów wolności".

>To jest jak mi się wydaje największą słabością demokracji .

Nie zgodzę się. Największą słabością demokracji jest to, że decyduje większość, a jak wiadomo większości, większość to idioci.

>Instytucje finansowe , banki , koncerny korzystają z wolności przysługującej w teorii jednostce i
>odtwarzają stopniowo feudalne struktury .

To raczej niedziałająca wolność gospodarcza. Jeżeli mamy wolność gospodarczą, brak interwencjonizmu, to niech państwo nie finansuje żadnych przedsiębiorstw. A co w czasie kryzysu zrobili w USA, gdzie wolność gospodarcza ma się stosunkowo dobrze? Rząd ratował upadające, prywatne banki. To jest chore, to są właśnie struktury feudalne - całe społeczeństwo zapłaciło za błędy zarządzających/właścicieli kilku banków.

Podobną sytuację mamy w Polsce, rząd zamierza wpompować grube pieniądze w LOT, bo LOT jest niemalże bankrutem. Jedyną różnicą jest to, że LOT należy do skarbu państwa.
29-07-2013 20:49 
 Ocena 5 na 5
Fafciu (953 punktów)
>Nie zgodzę się. Największą słabością demokracji jest to, że decyduje większość, a jak wiadomo większości, większość to idioci.

Większość ludzi uważa, że większość ludzi to idioci.


Socjalne zasady chrześcijaństwa głoszą pokorę, wzgardę dla samego siebie, uniżoność, poufałość, ustępliwość - słowem, wszystkie porywy, cechujące kanalię. -Karol Marks
30-07-2013 18:12 
 Ocena 1 na 1
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Większość ludzi uważa, że większość ludzi to idioci.<<
pl.wikiped(*)e_ponadprzeciętności
To najwyraźniej bardzo rozpowszechniona dolegliwość, której i niżej podpisany nie zdołał się ustrzec.
31-07-2013 00:28 
 Ocena 2 na 2
Marcin r. (58 punktów)
>Nie zgodzę się. Największą słabością demokracji jest to, że decyduje większość, a jak wiadomo większości, większość to idioci.

Powiedz mi o czym decyduje większość. W jakich konkretnie sprawach? Bo ja wiem tylko o akcesji do UE, o przyjęciu Konstytucji i o dwóch uwłaszczeniowych. To są cztery decyzje większości w ciągu prawie ćwierćwiecza...
Selanos (12869 punktów)
>Powiedz mi o czym decyduje większość. W jakich konkretnie sprawach? Bo ja wiem tylko o akcesji do UE, o przyjęciu Konstytucji i o dwóch uwłaszczeniowych. To są cztery decyzje większości w ciągu prawie ćwierćwiecza...

To większość wybiera tych idiotów do parlamentu, a potem ci idioci sprawują władzę.
31-07-2013 11:49 
 Ocena 6 na 6
astrotaurus (12445 punktów)

>To większość wybiera tych idiotów do parlamentu, a potem ci idioci sprawują władzę.
Ech, gdzież te cudne czasy szczęśliwości kiedy idioci rządzący wybierali się sami wedle kryteriów macicy i penisa, albo wyrąbywali sobie władzę mieczem. Jakże biedny Selanos musi je opłakiwać. Zapieprzałby sobie spokojnie w polu pana czy plebana od świtu do zmroku do śmierci ze starości w wieku 25 lat i miałby spokojną głowę. Biednyś Ty....


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
31-07-2013 15:16 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
.
>Ech, gdzież te cudne czasy szczęśliwości kiedy idioci rządzący wybierali się sami wedle kryteriów macicy i penisa, albo wyrąbywali sobie władzę mieczem. Jakże biedny Selanos musi je opłakiwać. Zapieprzałby sobie spokojnie w polu pana czy plebana od świtu do zmroku do śmierci ze starości w wieku 25 lat i miałby spokojną głowę. Biednyś Ty....
Noblesse oblige!
Szlacheckość otrzymywało się decyzją suwerena z przeróżnych przyczyn i za bohaterstwo i za pieniądze, ale szlachetności to ród nabierał, tak plus minus, po trzech wiekach, a że nie ma większego tyrana niż gdy z chama zrobisz pana, to ci którzy przywileje głosu i władzy otrzymywali, to szybko o swym chamskim pochodzeniu zapominali.

W Polsce szlachta rozrosła się ponad miarę i osiągnęła prawie 10% społeczeństwa, plus następne 10 do 20% mieszczan, ale ponad 70% to ma jednak chłopskie pochodzenie, o którym gdy ma się trochę kasy i mało klasy tak łatwo zapomnieć.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)

>Nie zgodzę się. Największą słabością demokracji jest to, że decyduje większość, a jak wiadomo większości, większość to idioci.

hej,
Nie chodzi o to , że decyduje większość tylko , że ta większość zbyt często uważa , że może zrobić wszystko ponieważ jest większością !

A tak nie powinno być !
Każda większość i każda mniejszość musi podlegać konkretnym regulacjom , regulacjom , które zabraniają używania gwałtu , terroru , dyskryminacji i wykorzystywania innych ludzi !

Na przykład :
Jeżeli jesteś bogaty możesz zatrudnić sobie całą kancelarie adwokacką a jak jesteś biedny dostaniesz z urzędu jakiegoś adwokata , który właściwie ma ciebie i twoje problemy w ciemnym miejscu ...
Co to ma wspólnego ze sprawiedliwością ... ?
makuś
sinapis (1725 punktów)
>Zostawiam Was z tymi dylematami i sam odchodzę do ciemnego kącika aby zebrać kolejne myśli
>pozwalające mi czuć się niekomfortowo ...
>makuś

Niezła myśl. Ale czy się uda?
Borys Swoboda (1408 punktów)
>Demokracja ogranicza samą siebie aby zapewnić wolności ludziom , którzy chcieliby ją bezlitośnie zlikwidować.

Skąd ci się to wzięło? Politycy i urzędnicy są ulepieni z innej, lepszej gliny, niż przeciętni ludzie?
Paul Figura (1368 punktów)

>W niewyobrażalnie znakomitym filmie "Lot nad kukułczym gniazdem" ... Indianin popełnia eutanazje
>pozwalając głównemu bohaterowi umrzeć ... i staje się mordercą ... ???

Książka podobno lepsza przyznaje się bez bicia, że nie czytałem, musze nadrobić zaległości.


Marcin r. (58 punktów)
>Tradycje liberalne natomiast na prawach , wolnościach osobistych.
>Niestety owe wolności osobiste są furtką dla wszelkiej maści fundamentalistów i >totalitarystów , którzy korzystając z nich dla swoich własnych potrzeb żadnych >obiekcji nie mają aby zupełnie ignorować wolności i prawa innych .
>To jest jak mi się wydaje największą słabością demokracji .

Ale czy owo ignorowanie faktycznie szkodzi czy nawet zagraża tej wolności? Moim zdaniem nie i tym właśnie jest jej siła a nie słabość, że dając miejsce różnym postawom, wartościom, przekonaniom pozostaje w dalszym ciągu sobą, więcej nawet - im więcej tego dopuszcza tym lepiej ta wolność się realizuje. Prostota i geniusz. I pokazuje to jej nadrzędność i uniwersalność jako system w którym człowiek może najlepiej rozwijać i wyrażać siebie.

>Instytucje finansowe , banki , koncerny korzystają z wolności przysługującej w teorii jednostce i
>odtwarzają stopniowo feudalne struktury.

Mówił o tym Chomsky, krytykując zachłyśnięcie neoliberalizmem, że przez to efektywność wielkich korporacji w wytwarzaniu PKB stopniowo spada, rosną natomiast ich wpływy polityczne.

>Prawo jest bezradne ... ponieważ nie stoi za nim właściwie żadna realna siła ...

Dlatego władza powinna być oddana jak największej ilości ludzi. Im mniej ludzi ma udział w sprawowaniu władzy tym większe jest pole do rozmaitych patologii, tym trudniejsza jest kontrola sprawujących tę władzę, tym mniej jest to sprawowanie transparentne. Na czym polega nasza dzisiejsza demokracja? Tylko i wyłącznie na tym, że wybieramy partię (bo nawet trudno mówić o konkretnych reprezentantach) która będzie rządziła przez następne 4 lata, reszta odbywa się już poza naszym udziałem. Liderzy traktują formacje polityczne jak swoją prywatną własność. Na nic już nie mamy wpływu i dopóki tak będzie, klasa polityczne będzie traktowała społeczeństwo instrumentalnie, jak ciemny lud, który wszystko kupi a o sukcesie wyborczym decydować będą przede wszystkim środki wyłożone na kampanię. Po wyborach do niczego już nie jesteśmy potrzebni.(Ewolucja systemów politycznych pokazuje, że właśnie im większy jest udział "zwykłych" ludzi w sprawowaniu władzy tym świadomość, postawy obywatelskie rosną, zwiększa się utożsamianie człowieka ze sferą publiczną). Śmieszą mnie opinie ludzi, którzy z całą powagą mówią, że mamy całkowitą demokrację. Jest ona bardzo prymitywna w stosunku do tego, czym mogłaby być. Człowiek jest tak skonstruowany, że zawsze będzie działał w interesie swoim i swojego najbliższego otoczenia dlatego im wyżej zapadają decyzje tym ci na dole niewiele z tego mają. (To jest moim zdaniem największa słabość demokracji).

>Prawo jest rozgrywane przez reprezentantów przeróżnych środowisk ...

Tak zawsze było. To nie jest największym problemem. Problemem jest to, że w istocie społeczeństwo niewiele z tego ma. Gdyby np. o budowie elektrowni atomowej mogło decydować lokalna społeczność, a nie decyzja urzędnicza, można by skuteczniej negocjować możliwość zatrudnienia tych ludzi, lub np budowę infrastruktury typu drogi, szkoły itp przez danego inwestora w zamian za pozwolenia na budowę, jako rekompensatę za spadek cen gruntów czy ewentualne zanieczyszczenie środowiska. Jak pisałem wyżej, tylko w takich warunkach pojęcie dobra publicznego może faktycznie mieć jakąś wartość.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)

>Tak zawsze było. To nie jest największym problemem. Problemem jest to, że w istocie społeczeństwo niewiele z tego ma. Gdyby np. o budowie elektrowni atomowej mogło decydować lokalna społeczność, a nie decyzja urzędnicza, można by skuteczniej negocjować możliwość zatrudnienia tych ludzi, lub np budowę infrastruktury typu drogi, szkoły itp przez danego inwestora w zamian za pozwolenia na budowę, jako rekompensatę za spadek cen gruntów czy ewentualne zanieczyszczenie środowiska. Jak pisałem wyżej, tylko w takich warunkach pojęcie dobra publicznego może faktycznie mieć jakąś wartość.

hej,
Zdajesz sobie pewnie sprawę z tego , że konsekwencje wynikające z twojej wypowiedzi oznaczałyby właściwie likwidację kapitalizmu ?!
Ja osobiście nie miałbym nic przeciwko ...
pozdrawiam serdecznie
makuś
>

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365