 |
Breivik jest... nie halal Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-08-2013 17:21 | Celecrin (6386 punktów) | Breivik jest... nie halal
6 na 10 | Ubawiłem się setnie kiedy przeczytałem informację na Euroislamie o zamieszaniu jakie wywołał w Szczecji ambasador Izraela. Otóż Izrael wypuścił niedawno palestyńskich terrorystów (warunek rozmów pokojowych). Burzę wywołała wypowiedź ambasadora, ktory przyrównał Breivika to tychże wypuszczonych morderców.
Dwa cytaty: Ofiara: "Takie porównanie nie ma sensu powiedział Bjørn Ihler, który przeżył tę masakrę chowając się na południowym końcu wyspy. Breivik był działającym samodzielnie terrorystą, którego działania były oparte w całości na nierzeczywistej sytuacji. Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest zupełnie inna. Tam ma miejsce prawdziwa walka o palestyńską wolność." Ekspert od Bliskiego Wschodu: "Porównanie do Breivika jest nieuzasadnione z kilku powodów. Breivik to specjalny przypadek. Ci ludzie, których Izrael teraz wypuszcza z więzień, są bojownikami o wolność, mordercami i w niektórych przypadkach terrorystami, ale tym niemniej normalnymi ludźmi, powiedział gazecie „Aftonbladet”."
Naprawdę chore...Bracia terroryści, można zabijać Żydów! Tak mówi skandynawska lewica...Do dzieła, Unia dośle wam pieniądze... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 Dalej..| Konowal (6291 punktów) | Odp: Breivik jest... nie halal | > >>Brevik działał sam, bojownicy palestyńscy działają w ramach zbrojnych ruchów politycznych.> >Sematyka> Sema Ty nie tykaj, chamie.Brak argumentów - to zaczynają się wyzwiska.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
#17 7 na 7 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Breivik jest... nie halal | > >>Sematyka> >Sema Ty nie tykaj, chamie.> Brak argumentów - to zaczynają się wyzwiska.Nie kompromituj się Aż Tak, Konowal. Nawet Ty przecie powinieneś rozumieć, że to, ot, żarcik taki był. Argumenty miałeś podane nieco niżej, ale ich przyswoić w stanie już nie byłeś... 
Wstydzimy się, że mamy takiego przełożonego, który ośmieszył Nasz Radom przed całą Polską i Kurią Biskupią znajdującą się właśnie w Radomiu. (...) My, policjanci, oczywiście boimy się składać prawdziwe zeznania... (z listu policjantów radomskich) |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: Breivik jest... nie halal | Te litery to nawet koło argumentów nie leżały.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
youmound (-3 punktów) (zablokowany) | Odp: Breivik jest... nie halal | Usunięte przez moderatora |
#20 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Breivik jest... nie halal | > Te litery to nawet koło argumentów nie leżały.Ty tu niniejszym Cięte Riposty szlifujesz, Konowal? 
Wstydzimy się, że mamy takiego przełożonego, który ośmieszył Nasz Radom przed całą Polską i Kurią Biskupią znajdującą się właśnie w Radomiu. (...) My, policjanci, oczywiście boimy się składać prawdziwe zeznania... (z listu policjantów radomskich) |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: Breivik jest... nie halal | No skądże znowu - ja prosty chłopak co za młodu kozy pasał więc co najwyżej prawdę wywalę , jak kawę na ławę i tyle.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
#22 1 na 3 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Breivik jest... nie halal | > Podobnie jak sposób, w jaki swe racje usiłowali forsować - podawani Polakom za bojowników o wolność - powstańcy listopadowi i styczniowi będący często właśnie mordercami i terrorystami - wypisz, wymaluj.Oczywiście big_zyd musi wtrącić coś "od czapy", ale tylko po to aby ponownie polskie zrywy niepodległościowe pokazać w złym świetle. Porównywanie powstańców, którzy prowadzili walkę z najeźdźcą z terrorystami jest haniebne. Ale charakterystyczne dla niektórych, zwłaszcza, że powstania były głównie przeciw Rosji, a ta umiłowaną jest. |
#23 1 na 3 | H.Kruger (860 punktów) | Odp: Breivik jest... nie halal | O ile widzę, nie porównał całego zrywu listopadopwego i styczniowego z terrorytsami, ino wskazał, ze niektóre z działań miały charakter terrorystyczny. Nawet zalinkował, coby o tym poczytać. Nie próbuj generalizować, bo to kiepska strategia. |
#24 2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Breivik jest... nie halal | > Nie próbuj generalizować, bo to kiepska strategia.Jeśli ktoś pisze że powstańcy byli CZĘSTO mordercami, to słowo często ma określone znaczenie w języku polskim. Ja rozumiem, że nie napisał, że wszyscy, to oczywiste. |
#25 3 na 5 | H.Kruger (860 punktów) | Odp: Breivik jest... nie halal | I terrorystami. Nie zapominaj o terrorystach. W końcu porównaniu powstań z terroryzmem tak Cię oburzyło, o mordercach wyżej nie wspomniałeś. Ale - jeśliś taki specjalista od jezyka, to zapewne wiesz, że to słowo w języku polskim, w ramach określonego znaczenia, nie wyznacza norm statystycznych występowania określonego zjawiska, by mogło zostać użyte. Tak naprawdę zależne jest od wielu czynników. W jednej sytuacji częste będzie coś, co występuje 90 razy na sto, wobec innego zjawiska mówi się, że jest częste, jeśli ma 10% reprezentację. > Porównywanie powstańców, którzy prowadzili walkę z najeźdźcą z terrorystami jest haniebne.Nie. Porównanywać można zawsze. Bo porównanie, to postawienie obok siebie dwóch rzeczy celem znalezienia cech wspólnych oraz różnic. A Ty chcesz powiedzieć, ze Big_zyd stawia znak równości, zrównuje powstania z terroryzmem (czego nawiasem mówiąc nie zrobił, bo określić tylko, ze jakaś część powstańców robiła takie rzeczy). Haniebne, to jest używanie słów, których znaczenia się nie rozumie. |
#26 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Breivik jest... nie halal | > I terrorystami. Nie zapominaj o terrorystach. W końcu porównaniu powstań z terroryzmem tak Cię oburzyło, o mordercach wyżej nie wspomniałeś.Nie zapominam, pamiętam co zostało napisane post wyżej. > Ale - jeśliś taki specjalista od jezyka, to zapewne wiesz, że to słowo w języku polskim, w ramach określonego znaczenia, nie wyznacza norm statystycznych występowania określonego zjawiska, by mogło zostać użyte. Tak naprawdę zależne jest od wielu czynników. W jednej sytuacji częste będzie coś, co występuje 90 razy na sto, wobec innego zjawiska mówi się, że jest częste, jeśli ma 10% reprezentację.O to właśnie chodzi, tak właśnie może być, dlatego oburzam się na taką manipulację. W języku polskim słowo "niektórzy" jest powszechnie rozumiane jako "nieliczni", natomiast słowo "często" powszechnie jest rozumiane jako "wielokrotnie", "powszechnie". Tak wytrawny bystrzak jak big_zyd dobrze to wie! A mimo to stosuje takie właśnie słowo. Stosując ten sam mechanizm, gdybym np nie lubił Żydów, mógłbym napisać: "Żydzi w czasie II wojny często współpracowali z nazistami" link: C5%BBydowscy_kolaboranci_okresu_II_wojny_%C5%9Bwiatowej" target=_blank class=e rel=nofollow>pl.wikiped(*)okresu_II_wojny_światowejByłoby to równie haniebne jak to co napisał big_zyd, ale językowo prawidłowe. > >Porównywanie powstańców, którzy prowadzili walkę z najeźdźcą z terrorystami jest haniebne.> Nie. Porównanywać można zawsze. Bo porównanie, to postawienie obok siebie dwóch rzeczy celem znalezienia cech wspólnych oraz różnic.A ja nikomu nie zabraniam porównywać, piszę tylko że to porównanie było haniebne, z tego własnie powodu o którym piszesz: porównuje się cechy wspólne i różnice, a nie tylko co się chce, bo wtedy to nieuczciwe. A co powiesz na takie: Małpa oraz H. Kruger posiadają głowę, oczy i nos, jedzą i także myślą. Niby prawda, co nie? Ale jak to brzmi? Nie czujesz dyskomfortu? > A Ty chcesz powiedzieć, ze Big_zyd stawia znak równości, zrównuje powstania z terroryzmem (czego nawiasem mówiąc nie zrobił, bo określić tylko, ze jakaś część powstańców robiła takie rzeczy).Nic takiego nie napisałem, nie napisałem ,że big_zyd stawia znak równości między powstaniami a działaniami terrorystów dzisiaj, jeśli zarzucasz mi brak precyzji, sam bądź precyzyjny kolego. > Haniebne, to jest używanie słów, których znaczenia się nie rozumie.Haniebne jest manipulowanie, przy znajomości formalnego znaczenia i powszechnego znaczenia. To jak umowa z "gwiazdką" lub "małym druczkiem". A forumowicz o którym tutaj rozprawiamy ma dużą "skłonność" do formułowania opinii które wskazują na nielubienie tego co polskie i patriotyczne oraz umiłowanie wszystkiego co radzieckie i rosyjskie. Takie ideologiczne opinie też są haniebne. |
#27 3 na 3 | H.Kruger (860 punktów) | Odp: Breivik jest... nie halal | Brzostowski, dążę do tego, że nie ma czegoś takiego jak haniebne porównanie. Porównanie jest rzeczą neutralną. Polega na poszukaniu cech wspólnych i różnic. Porównanie to akt ich identyfikacji. Weźmy jakieś skrajności. Porównujemy Hitlera i (z braku kogoś lepszego) Papieża Polaka. Sam fakt, ze ich porównujemy jeszcze nic nie znaczy. W wyniku porównania możemy dojść do wniosku, że mają bardzo dużo cech wspólnych a mało (lub w ogóle różnic). Takie wnioski mogą być haniebne, ale nie sam akt porównania. Jeśli stwierdzimy że nie ma podobieństw za to same różnice, to te wnioski mogą być chwalebne, a nie sam akt porównania. Jesli zechcemy porównać żydów i naizstów mówiąc, ze żydzi często z nazistami współpracowali, to fakt porównania ich przez nas nie jest haniebny. Haniebne będzie, jeśli na podstawie jakieś liczby faktycznych przypadków, nawet częstych (bo często to tak naprawdę nie wiadomo ile a jeden ze słowników definiuje "często" jako "bywa") uznamy, że wszyscy żydzi współpracowali, to wniosek będzie haniebny. Nie akt porównania. Dlatego napisałem: > >A Ty chcesz powiedzieć, ze Big_zyd stawia znak równości, zrównuje powstania z terroryzmem (czego nawiasem mówiąc nie zrobił, bo określić tylko, ze jakaś część powstańców robiła takie rzeczy).> Nic takiego nie napisałem, nie napisałem ,że big_zyd stawia znak równości między powstaniami a działaniami terrorystów dzisiaj, jeśli zarzucasz mi brak precyzji, sam bądź precyzyjny kolego.Owszem, nie napisałeś, że zrównał. Ale się oburzasz właśnie tak, jakbyś to właśnie uważał. Precyzyjnie rzecz biorąc, zauważ, nie twierdzę, ze to napisałeś, tylko że to chciałeś napisać. Bo taki wyciąnąłeś wniosek. Łopatologicznie, nawiązując do tego co wyżej - to nie porównanie (powstań do terroryzmu) było haniebne a wyciągnięcie z tego porównania wniosków, czyli właśnie zrównanie. > A ja nikomu nie zabraniam porównywać, piszę tylko że to porównanie było haniebne, z tego własnie powodu o którym piszesz: porównuje się cechy wspólne i różnice, a nie tylko co się chce, bo wtedy to nieuczciwe. A co powiesz na takie:> Małpa oraz H. Kruger posiadają głowę, oczy i nos, jedzą i także myślą.> Niby prawda, co nie? Ale jak to brzmi? Nie czujesz dyskomfortu?Wnikliwe badanie nie wykazało żadnych oznak dyskomfortu. I prawdę mówiąc nadal uważam, że się czepiasz. > A forumowicz o którym tutaj rozprawiamy ma dużą "skłonność" do formułowania opinii które wskazują na nielubienie tego co polskie i patriotyczne oraz umiłowanie wszystkiego co radzieckie i rosyjskie. Takie ideologiczne opinie też są haniebne.Skłonności forumowicza mnie nie interesują. Interesuje mnie co napisał. Napisał, że powstańcy często byli mordercami i terrorystami. Co do terrorystów trudno się nie zgodzić, organizacje wolnościowe w dobie powstania styczniowego (i później) były wybitnie terrorystyczne. Vide film "Prowokator" i wskazany link do sztyletników. A sama ilość akcji sztyletników usprawiedliwia słowo "często". Nieco gorzej z "mordercami". Big_zyd zalinkował artykuł o powstaniu, w którym trudno znelźć coś, co potwierdza jego tezę (zamordowanie kilku oficerów przeciwnych powstaniu w Noc listopadową nie usprawiedliwia tego "często"). Ale to jest powód do dopytania a nie rozsiewania haniebności. Tym bardziej, ze jakkolwiek można po wielokroć srać w ogródek prorosyjskości i proradzieckości, tamte kraje (zwłaszcza Rosja) też miały swoje plusy i jest je za co cenić. > Haniebne jest manipulowanie, przy znajomości formalnego znaczenia i powszechnego znaczenia. To jak umowa z "gwiazdką" lub "małym druczkiem".Haha. Co to jest znaczenie formalne? Słownikowe? A powszechne to ogólne, nasze, tak? To spieszę wyjaśnić. Nie ma czegoś takiego jak znaczenie formalne. Natomiast znaczenie powszechne, owszem, jest. I ono właśnie jest znaczeniem słownikom. Naprzeciw jemu można postawić znaczenie potoczne. A potoczny znaczy gorszy, nie uznany. O kimś, kto używa tylko potocyzmów nie mówi się, że zna i pięknie oraz zrozumiale mówi po polsku. |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Breivik jest... nie halal | > Brzostowski, dążę do tego, że nie ma czegoś takiego jak haniebne porównanie.Mylisz się. Jeśli autor porównania umyślnie wybiera cechy, z góry założoną tezą i WIE, jaki będzie odbiór przez czytelników, to jest to właśnie takie porównanie. A ja znając już trochę opinie autora porównania, tak właśnie myślę, że to specjalnie dobrane elementy. > Porównanie jest rzeczą neutralną. Polega na poszukaniu cech wspólnych i różnic. Porównanie to akt ich identyfikacji.Nie. Możesz napisać np.: Na portalu racjonalista.pl i fronda.pl wypisują często totalne głupoty. Czy to było neutralne? Wiemy obydwaj, że poziom merytoryczny obydwu portali jest zupełnie inny. A takie porównanie buduje przekonanie, że i tu i tam głupoty. > Weźmy jakieś skrajności. Porównujemy Hitlera i (z braku kogoś lepszego) Papieża Polaka. Sam fakt, ze ich porównujemy jeszcze nic nie znaczy. W wyniku porównania możemy dojść do wniosku, że mają bardzo dużo cech wspólnych a mało (lub w ogóle różnic). Takie wnioski mogą być haniebne, ale nie sam akt porównania. Jeśli stwierdzimy że nie ma podobieństw za to same różnice, to te wnioski mogą być chwalebne, a nie sam akt porównania.Jeśli dokonujesz porównania tak, że większość albo tylko część odczyta to w określony sposób i Ty to wiesz gdy tworzysz porównanie to jest to haniebne i nieuczciwe. > Jesli zechcemy porównać żydów i naizstów mówiąc, ze żydzi często z nazistami współpracowali, to fakt porównania ich przez nas nie jest haniebny. Haniebne będzie, jeśli na podstawie jakieś liczby faktycznych przypadków, nawet częstych (bo często to tak naprawdę nie wiadomo ile a jeden ze słowników definiuje "często" jako "bywa") uznamy, że wszyscy żydzi współpracowali, to wniosek będzie haniebny. Nie akt porównania.To chyba jasne. > Dlatego napisałem:> Owszem, nie napisałeś, że zrównał. Ale się oburzasz właśnie tak, jakbyś to właśnie uważał. Precyzyjnie rzecz biorąc, zauważ, nie twierdzę, ze to napisałeś, tylko że to chciałeś napisać. Bo taki wyciąnąłeś wniosek.To jest wyłącznie Twoja interpretacja mojego postu, dokładnie taka sama, jak moje podejrzenia wobec autora pierwotnego postu. Z tym tylko, że ja mam przesłanki do takiej oceny (wielokrotnie z big-zydem rozmawiałem), a Ty raczej nie. > Łopatologicznie, nawiązując do tego co wyżej - to nie porównanie (powstań do terroryzmu) było haniebne a wyciągnięcie z tego porównania wniosków, czyli właśnie zrównanie.Owszem tak by było, ale ja nie zrównałem powstań i terroryzmu, ani big-zyd tego nie zrobił. > >Małpa oraz H. Kruger posiadają głowę, oczy i nos, jedzą i także myślą.> >Niby prawda, co nie? Ale jak to brzmi? Nie czujesz dyskomfortu?> Wnikliwe badanie nie wykazało żadnych oznak dyskomfortu.Gdybym w stopkę wpisał sobie: Małpy i racjonaliści: jedzą, defekują i myślą. Jak myślisz dostanę bana, ostrzeżenie? > I prawdę mówiąc nadal uważam, że się czepiasz.Raczej jestem nadwrażliwy na określone "skłonności" niektórych forumowiczów. > Nieco gorzej z "mordercami". Big_zyd zalinkował artykuł o powstaniu, w którym trudno znelźć coś, co potwierdza jego tezę (zamordowanie kilku oficerów przeciwnych powstaniu w Noc listopadową nie usprawiedliwia tego "często"). Ale to jest powód do dopytania a nie rozsiewania haniebności.A Ty dopytałeś? A inni dopytali? Na tym polega manipulacja. > Tym bardziej, ze jakkolwiek można po wielokroć srać w ogródek prorosyjskości i proradzieckości, tamte kraje (zwłaszcza Rosja) też miały swoje plusy i jest je za co cenić.Oczywiście, że miały swoje plusy. Znowu próbujesz wyinterpretować sobie czegoś czego nie ma , sugerujesz jakbym ja myślał, że tam nie było żadnych plusów. > >Haniebne jest manipulowanie, przy znajomości formalnego znaczenia i powszechnego znaczenia. To jak umowa z "gwiazdką" lub "małym druczkiem".> Haha.> Co to jest znaczenie formalne? Słownikowe? A powszechne to ogólne, nasze, tak?> To spieszę wyjaśnić. Nie ma czegoś takiego jak znaczenie formalne. Natomiast znaczenie powszechne, owszem, jest. I ono właśnie jest znaczeniem słownikom. Naprzeciw jemu można postawić znaczenie potoczne. A potoczny znaczy gorszy, nie uznany. O kimś, kto używa tylko potocyzmów nie mówi się, że zna i pięknie oraz zrozumiale mówi po polsku.O Matko! Próbujesz na siłę udowodnić mi brak wiedzy o języku? Wiem że nie jestem wirtuozem w tym zakresie, ale niektóre słowa znam. Znaczenie formalne, to po prostu znaczenie słownikowe, zgodne z przyjętą definicją, przepisami (językowymi). I w tym sensie (zgodnym z definicją słownikową przymiotnika "formalny") pisałem. A znaczenie powszechne to "ogólnie znane i stosowane", bardzo bliskie znaczeniu potocznemu, potoczny bowiem to: "powszechnie używany lub spotykany na co dzień". Zatem przed wymądrzaniem się na temat języka warto jest poznać różne znaczenia tych samych słów, dlatego odsyłam do słownika PWN: sjp.pwn.pl/szukaj/potocznysjp.pwn.pl/slownik/2558307/formalnysjp.pwn.pl/slownik/2506802/powszechnyA jak mówi się o kimś, kto nie zna znaczenia słów których używa i jeszcze poucza innych na temat znaczenia tych słów. PS. Daj sobie już spokój z tymi wytykaniem błędów językowych, bo zaczyna być "śmieszno". |
#29 1 na 1 | H.Kruger (860 punktów) | Odp: Breivik jest... nie halal | > O Matko! Próbujesz na siłę udowodnić mi brak wiedzy o języku? Wiem że nie jestem wirtuozem w tym zakresie, ale niektóre słowa znam. Znaczenie formalne, to po prostu znaczenie słownikowe, zgodne z przyjętą definicją, przepisami (językowymi). I w tym sensie (zgodnym z definicją słownikową przymiotnika "formalny") pisałem. A znaczenie powszechne to "ogólnie znane i stosowane", bardzo bliskie znaczeniu potocznemu, potoczny bowiem to: "powszechnie używany lub spotykany na co dzień".> Zatem przed wymądrzaniem się na temat języka warto jest poznać różne znaczenia tych samych słów, dlatego odsyłam do słownika PWN:> sjp.pwn.pl/szukaj/potoczny> sjp.pwn.pl/slownik/2558307/formalny> sjp.pwn.pl/slownik/2506802/powszechny> A jak mówi się o kimś, kto nie zna znaczenia słów których używa i jeszcze poucza innych na temat znaczenia tych słów.> PS. Daj sobie już spokój z tymi wytykaniem błędów językowych, bo zaczyna być "śmieszno".Nie próbuję udowadniać, bynajmniej, gdzież bym śmiał. Ja udowadniam. Widzę, że podzielasz dośc powszechny pogląd, że reguły (choćby znaczeniowe) języka to zbędna w rozmowie pierdoła. Ja go nie podzielam i nie zwracałbym uwagi, gdybym przy tym nie uważał, że niezgodność wypowiedzi zwłaszcza w warstwie znaczeniowej z rudymentarną funkcją komunikacyjną języka sprawia, że z wypowiedzi robi się niezrozumiały bełkot. Wcale niezamierzony, przez wypowiadającego się. Pominę więc nasuwający się adpersonalny wydźwięk tego śmiesznego czepiania się błędów językowych, które sprawiają, że Twoje upieranie się przy tym co ci się zdaje, jest właśnie śmieszne. Ale celem jakieś nauki zwrócę ci uwagę na jedną z definicji potoczności, która zalinkowałeś. język potoczny «wariant języka używany w codziennych sytuacjach życiowych» W słownikach oznacza się potoczne znaczenie tkim znaczącym "pot.". Które oznacza mniej więcej tyle, że podane znaczenie jest poza normą językową, jego używanie zaś uznaje się w w codziennych sytuacjach życiowych a nie w intelektualnej dyskusji. Zaś jeśli człowiek używa w takiej dyskusji potocyzmów, nie jako formę świadomej prezentacji swoich poglądów, ale jako normalnego znaczenia słowa, no to właśnie na śmieszność się naraża. I co prawda już to mówiłem, ale powiem jeszcze raz. porównać - porównywać «zestawić ze sobą jakieś osoby lub rzeczy, aby znaleźć ich cechy wspólne i cechy różniące» Czyli porównanie z góry jest czynnością zamierzoną, zestawienie czegoś z czynmś celem odnalezienia cech wspólnych lub różnic. Twierdzenie, że jakieś porównanie ma charakter emocjonalnie negatywny lub pozytywny jest błędne. Twierdzisz, że Big_zyd przyjął pewną tezę (haniebną) dla której zastosował porównanie. I zwróć uwagę, to jego teza i wnioski jakie wyciągnął z porównania mogą być nieprawdziwe, sprzeczne z faktami i haniebne. Samo porównanie nie ma znaczenia. Podajesz kolejne przykłady, które niczego nie udowadniają: > Gdybym w stopkę wpisał sobie:> Małpy i racjonaliści: jedzą, defekują i myślą.> Jak myślisz dostanę bana, ostrzeżenie?Nie wiem, czy byś dostał. Ale wynikiem tego porównania jest podanie jak najbardziej prawdziwych faktów. Gdybyś dostał, to bym Cię bronił, bo w podanym przykładzie nie ma nic nieprawdziwego i obraźliwego przez to. > Na portalu racjonalista.pl i fronda.pl wypisują często totalne głupoty.> Czy to było neutralne? Wiemy obydwaj, że poziom merytoryczny obydwu portali jest zupełnie inny. A takie porównanie buduje przekonanie, że i tu i tam głupoty.To też kiepski przykład. Błędnym i haniebnym może być tutaj nieprawdziwy wniosek. Zrównanie treści jednego i drugiego portalu. Nie sam akt porównania, postawienia obok siebie. Twiersz, ze wcale nie zarzucasz współdyskutantowi, ze zrównał powstania i terroryzm. To strzał we własną stopę wiesz? Tym bardziej się będziesz upierał, ze porównanie może być aktem chamstwa. Bo: > Jeśli dokonujesz porównania tak, że większość albo tylko część odczyta to w określony sposób i Ty to wiesz gdy tworzysz porównanie to jest to haniebne i nieuczciwe.Ale zwracam uwagę, błąd nie polega na dokonaniu porównania, tylko na zafałszowaniu wniosków. Nawet jeśli z góry wiem, że zafałszuję wnioski, to ciągle fałszerstwo jest chamstwem a nie porównywanie. Mam wrażenie, że dla Ciebie porównywanie oznacza: stwierdzenie, żee pewne rzeczy są podobne (a nawet takie same). A to jest błędne rozumienie. Może potoczne, nie wiem, ale na pewno poza normą. I jak już mówiłem, z zarzucenie Big_zydowi haniebności porównania/zrównania (czy jak tam zwał) powstań z terroryzmem na tej podstawie, ze użył słowa "często" wobec terroryzmu, się nie zgadzam. Bo dowiódł, że to było "często". A o morderców nie pytałem bo do nich się nie czepiłeś. Gdybyś napisał na podstawie jego wypowiedzi, że haniebnym jest zrównywanie (nie porównywanie) powstańców z mordercami, to bym słowem nie kwiknął. |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Breivik jest... nie halal | Kolego, 1. Wyjaśniłem Ci, że posługujesz się słowami, których nie wszystkie znaczenia są Ci znane. Podałem ich przykłady i linki do słownika. Nie twierdzę jednocześnie, że jesteś idiotą, który nie potrafi posługiwać się językiem, nie musisz zatem okraszać swoich postów "wyszukanymi" terminami. 2. Wyjaśniłem Ci dlaczego uważam określone porównania za haniebne i dlaczego to o którym piszemy, takie właśnie wg mnie jest. Ty, jak rozumiem uważasz, że porównanie to tylko zestawienie, nic więcej. Różnimy się w ocenie. Dla mnie sformułowania, w których w sposób nieodpowiedzialny stosuje się słowa lub porównania, typu: "Powstańcy listopadowi i styczniowi byli często mordercami" "Małpy i racjonaliści defekują każdego dnia, a ich kał śmierdzi" "Żydzi często współpracowali z nazistami" "Ateiści często byli zbrodniarzami" "Biskupi to często pedofile" "Ateiści to często pedofile" są co najmniej nieuczciwe i nieeleganckie, a tam gdzie dotyczy to życia i śmierci ludzi, są dla mnie po prostu haniebne. Niestety nie potrafię Ci już lepiej wyjaśnić swojego stanowiska. |
1 2 3 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|