> Miał rację błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko ...Co rozumiesz przez "rację"? > "Tylko słów kłamstwa musi być dużo, bo kłamstwo jest detaliczne i sklepikarskie, zmienia się jak towar na półkach."Nic nie mówiące androny, które można pleść w nieskończoność. A chleb nie jest "detaliczny"? Jest czerstwy, to się go zmienia na świeży. A teoria, którą zmienia się na lepszą, to też kłamstwo? Co, tylko kościelnym wypowiedziom przysługuje nimb prawdziwości? To jest właśnie wierutna bzdura. Trudno mi zrozumieć, na czym miałaby polegać "racja" Popiełuszki w kontekście jego ostaniej homilii i w kontekście nauczania kościoła. Zamordowano człowieka, i to w tej sprawie jest ohydne. A to, czy miał, czy nie miał racji jest kwestią drugorzędną. Ani racja, ani jej brak nie usprawiedliwia mordu. Może to i przykre, ale śmierć za przekonania nie kwalifikuje przekonań jako prawdziwe. Męczeństwo bywa daremne.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |