 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-10-2013 01:27 | hazy (354 punktów) (zablokowany) | Co o tym sądzicie?
11 na 11 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 Dalej..#1 11 na 11 | Grey (2102 punktów) | Odp: Co o tym sądzicie? | > Co o tym sądzicie?Cytat:Zatem nasz wszechświat, który my odbieramy jako bardzo złożoną rzeczywistość, możemy w tym ujęciu wyobrazić sobie tak, iż w naszych umysłach po prostu jest on generowany przez Boga poprzez przekaz odpowiednich porcji (kwantów) wiedzy. To lepsze od kreacjonizmu nowej ziemi. Świat jest stwarzany jeszcze później. To rozwiązuje problem tylu zbędnych planet. Bóg je stwarza w naszych umysłach, żeby sprawdzić naszą wiarę. > Jak to możliwe, że tak wykształcony człowiek pisze takie głupoty?Wypadki chodzą po ludziach. Idę spać, bo już prawie śpię, a jutro do kościoła. |
#2 14 na 14 | hunbin (2274 punktów) | Odp: Co o tym sądzicie? |
>O dziwo jest to fizyk a nawet profesor. Polski fizyk i polski profesor to jak polska dolina krzemowa, polska nauka. Można by wymieniać tylko po co? Jest to kolejny przykład sofizmatu autorytetu, rzecz niebywale niebezpieczna.
Parafrazując: Ideologia śmierdzi! |
#3 4 na 4 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Co o tym sądzicie? | > Jak to możliwe, że tak wykształcony człowiek pisze takie głupoty?Faktycznie dziwne, zwłaszcza gdy pisze: Cytat:Różnicą właśnie pomiędzy naukowcem wierzącym a niewierzącym jest to, że człowiek, który jest naukowcem wierzącym, uważa, że istnieje taki ogólny, wszechogarniający akt poznania i zrozumienia. Że istnieje ktoś, kto rozumie wszystko. Nie że my poznajemy z wielkim trudem poszczególne części przyrody, ale że istnieje pewien akt zrozumienia i poznania absolutny, który rozumie wszystko. Taki totalny akt zrozumienia i poznania możemy utożsamić z Bogiem. To właśnie Bóg wie wszystko. Możemy powiedzieć, że Bóg dysponuje wiedzą, od której większej wiedzy nie można pomyśleć. Czasami mówimy w skrócie, że jest to wszechwiedza. Po prostu zakładamy, że cechą Boga jest to, że On wie wszystko. i zdawałoby się, że za chwilę stwierdzi niemożność wszechwiedzy - a co za tym idzie - zbędność "osób boskich". [Podobno ostatnią osobą wiedzącą wszystko był Leibniz (ale nie wiadomo kto pierwszy to powiedział). /powtarzam za Kołakowskim/] |
#4 1 na 1 | sinapis (1725 punktów) | Odp: Co o tym sądzicie? | >O dziwo jest to fizyk a nawet profesor. Jak to możliwe, że tak wykształcony człowiek pisze takie >głupoty?
No cóż, tak to bywa, gdy do nauki bierze się umysł predestynowany do tego akurat tak, jak umysł przedszkolaka do rozważań o seksie.
|
#5 -2 na 2 | Ksysio (19 punktów) | Odp: Co o tym sądzicie? | > >O dziwo jest to fizyk a nawet profesor. Jak to możliwe, że tak wykształcony człowiek pisze takie> >głupoty?> No cóż, tak to bywa, gdy do nauki bierze się umysł predestynowany do tego akurat tak, jak umysł przedszkolaka do rozważań o seksie.> Nie no, ja mialem jakieś 3/4 lata jak bawilem się w doktora. |
#6 15 na 15 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Co o tym sądzicie? | > uważa, że istnieje taki ogólny, wszechogarniający akt poznania> i zrozumienia. Że istnieje ktoś, kto rozumie wszystkoSkoro uważa, to zapewne ma na to jakieś obiektywne argumenty. Ciekawym ich, jak diabli  Napisałby pan profesor 'wierzy' i wszystko byłoby w jak najlepszym porządku. Tak to tylko wzbudził we mnie ciekawość, której - jak się o zgrozo domyślam - nijak nie potrafi zaspokoić. Ech życie! Czytając podobne deklaracje, choćby byli to naukowcy z tytułami profesorskimi - zawsze jakoś staje mi przed oczami dziecko patrzące z uwielbieniem na ojca, który i rower potrafi poskładać, i świeży chleb do domu przynieść, lodówkę naprawić, opowiedzieć o układzie słonecznym "a za kółkiem naszego auta, którym i ja będę kiedyś jeździł jak dorosnę, radzi sobie świetnie! No, ten mój tato, to z pewnością umie i wie wszystko" - myśli sobie mały szczęśliwy brzdąc, wsiadając na swój trzykołowy rowerek.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#7 13 na 13 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | Odp: Co o tym sądzicie? | > Cytat:Różnicą właśnie pomiędzy naukowcem wierzącym a niewierzącym jest to, że człowiek, który jest naukowcem wierzącym, uważa, że istnieje taki ogólny, wszechogarniający akt poznania i zrozumienia. Że istnieje ktoś, kto rozumie wszystko. Nie że my poznajemy z wielkim trudem poszczególne części przyrody, ale że istnieje pewien akt zrozumienia i poznania absolutny, który rozumie wszystko. Taki totalny akt zrozumienia i poznania możemy utożsamić z Bogiem. To właśnie Bóg wie wszystko. Możemy powiedzieć, że Bóg dysponuje wiedzą, od której większej wiedzy nie można pomyśleć. Czasami mówimy w skrócie, że jest to wszechwiedza. Po prostu zakładamy, że cechą Boga jest to, że On wie wszystko. Można by to rozwinąć w niezłą powieść science-fiction z elementami fantasy. Pomysł nie jest nowy, bestsellera może z tego by nie było, ale jest to materiał na czytadełko w modnym obecnie nurcie mistyczno-religijnym. Profesor fizyki - i cóż z tego? Gdy rozmyśla o filozofii, a nie o fizyce, jest takim samym człowiekiem jak każdy. W cytowanym fragmencie zwodzi się sam nielogicznym ciągiem rozumowania i wyciąga takie wnioski, jakie mu podsuwa nieokreślona tęsknota. Może wręcz, jako fizyk, jest tym łatwiejszym łupem dla Wiary, że słabo zna nauki humanistyczne i wydaje mu się, że odkrywa coś ważnego, na co inni nie wpadli. Ja tu widzę tylko bardzo ludzie pragnienia "czegoś więcej" niż rzeczywistość. Lub nostalgię za szczęśliwymi latami dzieciństwa, gdy wszystko było takie proste i piękne, a rodzice byli wielkimi i dobrymi Bogami.
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. |
#8 17 na 17 | pawel1618 (611 punktów) | Odp: Co o tym sądzicie? | Myślę, że ten artykuł jest przeznaczony dla wierzących, szczególnie tych nie za bardzo ogarniających nauki przyrodnicze i może odczuwających drobny niepokój w związku z ich rozwojem, w kontekście ich wiary. Popatrzcie na konstrukcję tego artykułu (oczyma przeciętnego wiernego):
- najpierw coś mądrego i niezrozumiałego o fizyce kwantowej, - później konkluzja, że z tego mądrego i niezrozumiałego wynika istnienie Boga i to Boga w trzech osobach, inaczej to nie miało by sensu (!) - na koniec podpis: profesor fizyki, a więc się zna
Wniosek? Fizyka kwantowa dowodzi istnienie katolickiego Boga.
Zauważcie też, że w komentarzach artykuł został zmiażdżony, ale w większości przez osoby o przekonaniach ateistycznych lub (zgaduję) deistycznych. Wierni jakoś mało mieli tam do powiedzenia - nie jest to przecież artykuł o in vitro czy zagrożeniach płynących z Hello Kitty czy demonach i egzorcyzmach... |
#9 7 na 7 | hamp (3461 punktów) | Odp: Co o tym sądzicie? | Myśląc bardzo długo można wymyślić cokolwiek się chce. Facet podpiera się swoimi tytułami do przeszmuglowania swoich założeń.
Tok działania był prawdopodobnie taki: 1) Zakładam, że Bóg istnieje, 2) Szukam dziur, gdzie można by tego boga wcisnąć (fizyka kwantowa trochę ich ma, świetny wybór panie profesorze!), 3) Modeluję boga aby szczelnie wypełniał dziurki, 4) Inżynieria odwrotna - patrząc na swe karkołomne, filozoficzne (bo z pewnością nie naukowe) dzieło opisuję jego działanie, 5) Wnioski: Bóg istnieje.
"We don't see things as they are, we see them as we are." -Anais Nin |
#10 4 na 4 | makoshika (1454 punktów) | Odp: Co o tym sądzicie? |
"Możemy powiedzieć, że Bóg dysponuje wiedzą, od której większej wiedzy nie można pomyśleć. Czasami mówimy w skrócie, że jest to wszechwiedza. Po prostu zakładamy, że cechą Boga jest to, że On wie wszystko."
Czyli wiedział na poziomie kwantowym, że np. Hitler zagazuje znaczną część narodu wybranego, głoszącego jego chwałę, etc? Niezły żartowniś z tego profesora.
|
#11 20 na 20 | Andrzej Bogusławski (52307 punktów) | Odp: Co o tym sądzicie? |
> O dziwo jest to fizyk a nawet profesor.Myślę, iż warto tu przedstawić cały dorobek prof. zw. dr hab., posła, kawalera Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie Zbigniewa Jacyny-Onyszkiewicza. > Jak to możliwe, że tak wykształcony człowiek pisze takie głupoty?Nie widzę w tym nic dziwnego. Nasze mózgi są najbardziej skomplikowanym urządzeniem znanym człowiekowi i nie mniejszym cudem natury od ich funkcjonowania jest to, iż tak rzadko się psują i wykształcenie ma tu niewiele do rzeczy. Bardziej mnie dziwi powszechna ślepa wiara w przeróżne autorytety, a w tym wypadku co najmniej konformizm środowisk naukowych. Pan Zbyszek pieprzy sobie na tematy, o których ma pojęcie lub nie ma pojęcia, a środowiskowa publika, te śmiecie ze smakiem połyka. Nauką i nauczaniem pana Zbyszka starałem się zainteresować naszych forumowiczy wielokrotnie. Pierwszy raz chyba w styczniu 2007 roku i cieszę się, iż Pan ponownie problem głupoty w Polsce i środowisku naukowym podnosi. Wydaje mi się, że jest to problem nadal nader aktualnym. Głupota - właśnie szczególnie wśród ludzi niby wykształconych - zalewa nasz kraj okrutnie i staje się poziomem dominującym. Pozdrawiam. @@@ . |
| knx90 (664 punktów) | Odp: Co o tym sądzicie? | > Podstawowym założeniem metody badawczej stosowanej w naukach przyrodniczych jest przyjęcie, że wszystko można wyjaśnić w sposób naturalistyczny, bez odwoływania się do czynników ponadnaturalnych.I na tym w zasadzie można skończyć czytanie. Oczywiście przepraszam za takie podejście. |
#13 7 na 7 | Hodża (11172 punktów) | Odp: Co o tym sądzicie? | > Głupota - właśnie szczególnie wśród ludzi niby wykształconych - zalewa nasz kraj okrutnie i staje się poziomem dominującym.Zgadzam się, a głupota naukowców to już głupota do kwadratu albo i sześcianu. Jednak odnoszę wrażenie, słuchając tych złotoustych adwokatów Pana Boga, że tym, co napędza tych ludzi jest nie tyle potrzeba ochrony tego nieskończenie ulotnego bytu, co chyba jakiś rodzaj perwersyjnej uszczypliwości względem swoich kolegów z naukowego Parnasu. Coś w stylu "kto się lubi ten się czubi". A może teoria "wirusa umysłu" jest rzeczywiście słuszna; wtedy byłby to przejaw prątkowania, jak przy gruźlicy. Należałoby wtedy poważnie pomyśleć o jakimś odpowiedniku antybiotyku, ewentualnie o kwarantannie.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
#14 12 na 12 | Selanos (12869 punktów) | Odp: Co o tym sądzicie? | Huśtawki frondy między uważaniem, że nauka jest słuszna i udowadnia istnienie boga, a twierdzeniem że nauka to kłamstwo a średniowiecze to najwspanialsza epoka w dziejach ludzkości zaczynają być już śmieszne.
>O dziwo jest to fizyk a nawet profesor
Są profesorzy i "profesorzy". Nadawanie tego tytułu w Polsce jest dość dziwne i niekoniecznie musi się wiązać z faktycznymi zasługami. |
#15 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Co o tym sądzicie? | > odnoszę wrażenie słuchając tych złotoustych adwokatów Pana Boga,> że tym, co napędza tych ludzi jest nie tyle potrzeba ochrony tego> nieskończenie ulotnego bytu, co chyba jakiś rodzaj perwersyjnej> uszczypliwości względem swoich kolegów z naukowego Parnasu.> Coś w stylu "kto się lubi ten się czubi".Ciekawe spostrzeżenie, też sie nad tym czasem zastanawiam: www.racjonalista.pl/forum.php/s,586738#w589289Jednak, jakie to uszczypliwości względem swoich kolegów, skoro w dzisiejszych czasach teizmu przegrywającego z nauką na wszystkich frontach niczym Hitler w 1944r. z powrotem można dostać przysłowiowe uderzenie konia, gdyby komuś się chciało na poważnie zacząć polemikę (a drugiej stronie na poważnie potraktować jej argumenty) pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
1 2 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|