Racjonalista - Strona głównaDo treści
W co wierzy lewica

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
23-12-2013 15:57Jacek Tabisz (30006 punktów)W co wierzy lewica
Ocena 4 na 12
Pozwoliłem się odnieść do zapytania "w co wierzy lewica" opublikowanego na nowej stronie Koraszewskich "Listy z naszego sadu": www.listyz(*)slamu-i-izraela-edgar-davidson . Jako, że świetne moim zdaniem teksty Andrzeja Koraszewskiego i tłumaczenia Małgorzaty Koraszewskiej wpisały się na zawsze w charakter tego portalu, wrzucam tu także moje odniesienie się do tego w co wierzy lewica Egdara Davidsona ze strony Koraszewskich. Sądzę, że to ciekawy temat do dyskusji.


A propos "naprawdę bardzo szokującego" artykułu o lewicy.

Z ogromną przyjemnością czytam rozwijający się wspaniale portal Małgorzaty i Andrzeja Koraszewskich "Listy z naszego sadu". Jak wielu innych wiernych czytelników, cieszę się mając znów okazję czytania wspaniałych esejów Andrzeja i bezcennych tłumaczeń Małgorzaty, Racjonalistów Roku Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów i wieloletnich współtwórców portalu Racjonalista.pl.

Andrzej i Małgorzata co jakiś czas poruszają tematy "naprawdę mocne" w mocny sposób. Czekałem więc na okazję, aby się odnieść do jednego z takich tekstów, bowiem mam czasem wrażenie, iż część czytelników nie akceptuje tego, że być może pewne tematy trzeba poruszać z całą siłą ekspresji, aby wreszcie miały szanse dotrzeć do niektórych umysłów, ulegających raczej modom, niż samodzielnemu myśleniu.

I stało się, na portalu Koraszewskich pojawił się artykuł Edgara Davidsona W co wierzy lewica (w sprawie islamu i Izraela), pochodzący z blogu autora i przetłumaczony oczywiście przez Małgorzatę Koraszewską. Trzeba przyznać, że tytuł silnie przemawia do czytelnika. Sam się zacząłem zastanawiać czytając go, na ile ja sam jestem przedstawicielem lewicy, jako ateista, racjonalista, obrońca praw kobiet, mniejszości seksualnych i oczywiście, nauki przed paranauką i akomodacjonizmem. Faktem jest, że patrząc na część lewicy (ale nie całą) o której pisze Davidson, wstydzę się trochę tego terminu. Generalizacja w tytule to oczywiście prawo każdego blogera - warto przykuć uwagę czytelnika, aby spotkać się z nim w napisanym przez siebie tekście.

Bezpośrednią przyczyną powstania artykułu Davidsona było to, że American Studies Association przegłosowało bojkot akademików izraelskich w oparciu o świadectwo byłej aktywistki Czarnych Panter profesor Angeli Davis. Davidson zwrócił w związku z tym uwagę na hipokryzję części środowisk lewicowych zaangażowanych w ocenę konfliktu palestyńsko - izraelskiego. Może niepotrzebnie napisał o "wierze całej lewicy", ale sądzę, że rozsądni i rzeczywiście racjonalni lewicowcy powinni być mu raczej wdzięczni za głos protestu w słusznej sprawie. Nie słyszeliśmy przecież niczego o bojkocie akademików pakistańskich.

Tabelka Davidsona dotyczy spójności poglądów. Wiemy, że celowa niespójność poglądów to dowód na głupotę albo hipokryzję. Pozwolę sobie przejść do analizowania części tabelki. W sprawie wolności akademickiej mamy dwie tezy stawianie przez lewicę: wolność akademicka jest święta i uniwersalna, oraz: bojkot wszystkich akademików izraelskich (oczywiście poza izraelskimi Arabami). Jako, że bezpośrednią przyczyną artykułu Davidsona był właśnie ów bojkot, ciężko nawet z tym polemizować. Tu można dodać, iż to zjawisko ma szersze konotacje. Część lewicy, do której ja z pewnością siebie nie zaliczam, z równym absolutyzmem broni tez postmodernizmu i relatywizmu kulturowego. Osoba uznająca, iż narracje kulturowe są mniej ważne od genetyczno - materialnego podłoża człowieczeństwa jest przez część lewicy traktowana jako heretyk.

Kolejna niespójność poglądów zauważona przez Davidsona dotyczy wolności słowa. Mamy dwie tezy: wolność słowa jest święta i uniwersalna, oraz żadnej platformy dla syjonistów, żadnej platformy dla „islamofobów”. Oczywiste jest, że słuszna krytyka islamu za łamanie praw człowieka najczęściej nie jest żadną fobią, choć oczywiście zdarzają się osoby przesadzające ze swoją niechęcią do muzułmanów, traktujące ich jak "siły zła", kiedy oczywiście wśród muzułmanów jest wielu mądrych i wspaniałych ludzi. Ale faktem jest, że islam tym ludziom szkodzi. Choćby dlatego, iż wielu z nich akceptuje antyhumanitarne ekscesy współbraci w wierze. Uważam, że rzeczowa i sensowna krytyka islamu i islamskich obyczajów pomaga ludziom w tym zanurzonym i jeśli rzeczywiście życzymy dobrze ludziom z Iranu, czy Pakistanu, krytykujmy islam. Dla siebie i dla nich. Krytykujmy mądrze i obiektywnie, bez histerii. Krytyka należy się zresztą wszystkim religiom, dlatego choćby, iż skłaniają ludzi do kultywowania nieprawdy i to często stosując chwyty "poniżej pasa", czyli wdrukowując "jedynie słuszne poglądy" małym, bezbronnym na to dzieciom. Oczywiście ów postulat żadnej platformy dla islamofobów, można rozwinąć w przypadku niektórych przedstawicieli lewicy o postulaty typu żadnej platformy dla modernistów, dla materialistów, dla ewolucjonistów. Jeśli chodzi o syjonizm, nie ma w tym nic złego - Żydzi mają prawo do swojego państwa. Są w dużej mierze w Izraelu ludnością napływową, ale pamiętajmy od czego odpływali i to nie tylko z Europy, ale również z państw muzułmańskich. Część lewicy powołuje się często na to, że wśród samych Żydów nie brakuje antysyjonistów. To przecież oczywiste, skąd się to bierze. Dla wielu ortodoksów współczesny Izrael to czysta herezja, zaś z drugiej strony nie brak wśród Żydów ludzi ulegających tym samym modom części lewicy, co wielu innych Amerykanów, czy Europejczyków. Żydzi nie zabijają swoich apostatów ani nawet najbardziej irracjonalnych krytyków żydowskiej racji stanu, którą jest w dużej mierze przetrwanie, stąd mogą być bardzo pluralistyczni. Większość mieszkańców Iranu, Pakistanu, czy Sudanu raczej nie ma takiej możliwości bez ryzykowania życiem i wolnością.

Kolejny brak spójności poglądów to energia atomowa. Z jednej strony, jak zauważa Davidson, mamy opinię, iż energia atomowa musi być zakazana we wszystkich krajach świata, z drugiej część lewicy głosi, iż Iran ma absolutne prawo do energii nuklearnej. Prawda, rzeczywiście tak się dzieje. Niezrozumiała jest dla mnie z jednej strony aż tak duża niechęć części lewicy do energii atomowej, która może przecież być ważną drogą do dalszego postępu wszystkich ludzi, z drugiej strony nie rozumiem zapatrzenia się lewicy w niezawisłość łamiącego prawa człowieka jak suche gałązki Iranu (którego tradycyjną muzykę, kaligrafię i literaturę uważam za jeden ze szczytów ludzkiego artyzmu, zauważając przy okazji iż te skarby są obecnie niszczone przez islamistów). Od kiedy to lewica powinna bronić nacjonalizmu? Wspieranie Iranu można wyjaśnić zapewne niechęcią części lewicy do USA. Cóż, USA jest milion razy bliższe jakiejkolwiek myśli lewicowej niż współczesny Iran. W USA bardzo ciężko byłoby znaleźć wśród największych i niedopuszczanych do głosu oryginałów równie zażartych i twardogłowych konserwatystów, jak ci, którzy rządzą ruinami nieszczęsnej, gubionej przez religijny fanatyzm Persji. Wszystkim moim przyjaciołom z Iranu życzę przy okazji wolności. Nie od USA, ale od islamu. Podobny brak spójności Davidsona dotyczy też broni nuklearnej, wspieranej przez część lewicy w Iranie i nielubianej wszędzie indziej. Tymczasem, niestety, Iran jest obecnie jednym z ostatnich miejsc na Ziemi, gdzie broń nuklearna powinna się znajdować. Nawet ZSRR nie ośmieliło się wystrzelić głowic nuklearnych. Czego jednak nie potrafił nawet stalinizm, może osiągnąć fundamentalizm religijny.

Kolejny brak spójności dotyczy religii i ateizmu. Z jednej strony mamy pogląd iż, Religia jest opium dla mas. Powinna być wyśmiewana i zakazana, z drugiej wszystkie aspekty islamu muszą być respektowane. Tu nie do końca się zgadzam. Po pierwsze, niestety, wielu lewicowców nie widzi żadnego problemu w religiach. Po drugie wokół islamu jest jednak więcej krętactwa nawet u tych, którzy całkowicie się mieszczą w modelu Davidsona. Każdy lewicowiec wolący wieszać psy na Izraelu niż choć raz pisnąć o mordowaniu ateistów w majestacie prawa w 13 państwach muzułmańskich (a ostrym ich prześladowaniu w większości pozostałych), w razie czego uzna, iż nie wszystko w islamie jest takie ładne, ale... (i tu wpisać cokolwiek). Faktem jest też, że wielu ludzi na Zachodzie boi się krytykować islam, więc obierają za cel bezpieczniejsze obiekty krytyki. Oczywiście ten strach jest zgubny. Gdyby większa część elit Zachodu przełamała strach i zaczęła otwarcie krytykować islam, pomogliby sobie, nam, jak również wszystkim mieszkańcom państw muzułmańskich. Wielu z nich też się boi, czemu trudno się dziwić, skoro my się również boimy, nie mając nawet ułamka z ich powodów do strachu. Kolejna sprzeczność jest podobna - Religia powoduje wojny i Islam jest religią pokoju. Oczywiście, tak dobrze nie ma, i zgodne z prawdą przeświadczenie, iż religia jest ważną (choć nie jedyną) przyczyną wojen nie jest wcale wyróżnikiem dla znaczącej części lewicy.

Ciekawą sprzecznością jest passus na temat eksmisji - Eksmitowanie jakiegokolwiek człowieka z jego domu – nawet jeśli mieszkał tam tylko kilka godzin – jest zbrodnią przeciwko ludzkości oraz Każdy Żyd, mieszkający w Izraelu, włącznie z tymi, którzy mają ponad 100 lat i nigdy nie mieszkali nigdzie indziej, musi zostać siłą “cofnięty” do Polski lub Niemiec. Faktem jest, że te same osoby z części lewicy, które bronią mieszkańców squadów, potrafią pisać na forach i blogach, iż wszyscy Żydzi powinni się wynieść z Izraela i jest to często na tych lewicowych forach i blogach tolerowane. Oczywiście, ktoś mógłby stwierdzić, że część Palestyńczyków jest bezdomna. Ok. Ale od ilu pokoleń i czy rzeczywiście ich wygnano? Dlaczego nie zaczynają nowego życia tam, gdzie są? Dlaczego część lewicy nie chce pomóc raczej w tym, niż w krytyce Izraela? Pamiętajmy, że wśród ludności palestyńskiej też jest mnóstwo osób napływowych, o na przykład egipskich korzeniach.

Bardzo ważnym brakiem spójności jest ocena kolonializmu. Z jednej strony mamy tezę części lewicy, iż wszyscy kolonialiści to nikczemni rasiści, którzy muszą zostać zniszczeni, z drugiej Islamski podbój kolonialny Zachodu jest niezbędny dla wielokulturowej różnorodności. Tu Davidson podaje trochę nietrafne argumenty. Imigranci muzułmańscy w Europie to nie są zbrojni zdobywcy. Zbytnie uzależnienie od szacunku wobec religii rządów państw europejskich stwarza problem, ale to też nasza wina. Gdyby Europejczycy wymagali szanowania praw człowieka i świeckiej przestrzeni publicznej, nie byłoby żadnego "podboju". Jeśli chodzi o podbój kolonialny niszczący różnorodność kulturową (co jest, moim zdaniem, złe do pewnego stopnia, choć nie każda kultura zasługuje na ochronę), to świetnym przykładem jest brutalna islamizacja animistycznej i politeistycznej Afryki. Dlaczego część lewicy raczej się tym nie zajmie? Europejski kolonializm jest historią (choć uprawiali go też na wielką skalę muzułmanie). Brutalna kolonializacja Afryki przez islam i język arabski trwa. To należy krytykować i przed tym należy bronić rdzennych kultur afrykańskich.

Dalszą część tabelki pozostawiam do pracy własnej czytelnikom. Davidson nie zawsze trafia prosto do celu, ale zwraca uwagę na realny problem części lewicy. Trzeba o tym problemie mówić, bo przedkładanie mód intelektualnych ponad rzeczywistością jest zgubne. Jeśli komuś leżą na sercu prawa człowieka, niech broni ateistów i kobiet w państwach muzułmańskich. Jeśli ktoś ceni różnorodność kulturową i nie cierpi kolonialnych metod - niech broni Czarnej Afryki przed islamizacją. Izrael nie jest idealny, ale problemy, które stwarza sobie i innym, są nieistotne wobec choćby tych dwóch, wspomnianych powyżej spraw.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 Dalej..
#16
25-12-2013 13:52
 0 na 2
mariawol (215 punktów)Odp: W co wierzy lewica
Trywialnym jest stwierdzenie, iż Polska jest częścią zjednoczonej Europy, a Europa jest częścią świata, ale mnie najbardziej interesuje los dyskryminowanej i skopanej lewicy polskiej...

W pełni wyraził pan również moje poglądy w ocenie lewicy. Polskiej i zagranicznej.
Niestety nie umiem tak lekko i swobodnie przelewać swoich myśli w zdania.

#17
25-12-2013 14:47
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)Odp: W co wierzy lewica
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Zarówno artykuł Davidsona, jak i moja odpowiedź dotyczyły sytuacji na świecie, a nie w Polsce. Nie wiem, czy cała światowa prawica nigdy nie przegłosowała czegoś sensownego. Sądzę, że to przesadny wniosek.
Zdaje się obrońcy lewicy niczego nie zrozumieli. Przepraszam, że całkowicie ich skołowałem rządem Leszka Millera, ale to też był tylko przykład budowania sobie elektoratu...

#18
25-12-2013 15:05
 Ocena 4 na 4
Celecrin (6386 punktów)Odp: W co wierzy lewica
W odpowiedzi mariawol
>Jak lewica walczyła z bezrobociem ?
Dyskusja nie na temat! Czytaj posty ze zrozumieniem!

P.S
Dlaczego zatem lewica przegrała potem wybory? Możesz mi odpowiedzeć na priva. Ach i jeszcze jedno, uważam się za faceta o poglądach lewicowych i byłem członkiem SLD...
Po prostu, część obecnej lewicy europejskiej to sieroty po Stalinie. We Francji , Włoszech, Skandynawii lewica ma zabarwienie i ideologię bardziej radykalną. W Norwegii rządzi partia socjalistyczna, tak kobiety na równo z facetami sa poddane obowiązkowi służby wojskowej, ok?
Poglądy tej lewicy na muzułmanów są lekko ehkm...ambiwalentne. Z jednej strony muzułmanie są zaliczani do "wykluczonych", "biednych", "bezrobotnych", z drugiej strony islam głosi idee sprzeczne z ideologią lewicową. (Dla mnie islam to po prostu faszyzm).
O tym jest ten wątek. Ja podniosłem kwestię wzajemnego wspierania się lewicy i islamu. Muzułmanie murem stoją bowiem za lewicą, lewica murem stoi za islamem...

#19
25-12-2013 15:42
 Ocena 1 na 1
mariawol (215 punktów)Odp: W co wierzy lewica
W odpowiedzi Celecrin
Małe porównanie z Polską. pamiętacie jakie były hasła lewicy? Z czym wiecznie walczyła?

Wtrąciłem tylko moje zdanie na temat tego wątku.

Na główny temat mam za mało wiedzy, więc nie wypowiadałem się. Jak czytam o postawie lewicy na omawianym blogu to nie dowierzam, że tak jest widziana lewica na świecie.
Czyżby takie poglądy reprezentowała "prawdziwa" lewica ?
Identyfikuję się z postawą reprezentowaną w środkowej a nie prawej kolumnie tego blogu.
W konkretnym przypadku dotyczącym islamu, mam to samo zdanie jak Ty.

#20
25-12-2013 17:30
 Ocena 5 na 5
Celecrin (6386 punktów)Odp: W co wierzy lewica
W odpowiedzi mariawol
> Wtrąciłem tylko moje zdanie na temat tego wątku. Na główny temat mam za mało wiedzy, więc nie wypowiadałem się
OK,przyjmuję. Jednak nie przeszkodziło Ci to pocałować AB w kolano, choć napisał posta NIE W TEMACIE?

Znasz angielski?
www.gatest(*).org/3064/muslim-voters-europe

Cytat:
Muslims cast the deciding voted that thrust Hollande into the Elysée Palace. He also pledged to change French electoral laws so that Muslim residents without French citizenship would be allowed to vote in municipal elections as of 2014, enabling the Socialist Party to tighten its grip on political power.

Muzułmanie dorzucili decydujące głosy, które posadziły Hollande na stołku prezydenckim.
Przyrzekł on także zmianę francuskiego prawa wyborczego, by muzułmanie bez francuskiego obywatelstwa także mogli głosować w wyborach samorządowych w 2014, umożliwiając francuskiej lewicy umocnienie swojej władzy...


93% of French Muslims voted for Hollande on May 6...
An estimated 2 million Muslims participated in the 2012 election, meaning that roughly 1.7 million Muslim votes went to Hollande rather than to Sarkozy. In the election as a whole, however, Hollande won over Sarkozy by only 1.1 million votes. This figure implies that Muslims cast the deciding votes that thrust Hollande into the Élysée Palace.


Muslims in France -- and across Europe as a whole -- tend to support the Socialists for a variety of demographic, socio-economic and ideological reasons.

Most Muslims in Europe live in lower-income households and experience higher levels of unemployment. As a result, Socialists and Muslims are locked into a politically advantageous power-dependence relationship, between the givers of social welfare benefits and the givers of votes. Not surprisingly, Socialists favor increased Muslim immigration, which in turn produces more voters for Socialist parties.


Większość muzułmanów w Europie żyje w rodzinach z niskimi dochodami i doświadcza dużego bezrobocia. W rezultacie muzułmanie i socjaliści połączeni są w zależności politycznej, pomiędzy dającymi socjalne benefity i głosującymi. Socjaliści sprzyjają muzułmańskiej emigracji, która tworzy więcej głosujących na partie socjalistyczne.

In the ideological sphere, Socialists and Muslims generally share a mutual antipathy for traditional Judeo-Christian values. Although many Muslims oppose the secular agenda of the Socialists, most Muslims wholeheartedly support Socialist multicultural dogma, which they are leveraging to promote the Islamization of Europe.

W sferze ideologicznej, socjaliści i muzułmanie dzielą niechęć do tradycyjnych judeo-chrześcijańskich wartości. Choć wielu muzułmanów sprzeciwia się świeckości socjalistów, to większość chętnie wspiera socjalistyczny multikulturalny dogmat, którego używają do islamizacji Europy.

Mam nadzieję, że trochę pomogłem zrozumieć Ci o co chodzi Jackowi Tabiszowi w tym watku
Pozdrawiam

#21
25-12-2013 18:43
 Ocena-1 na 1
mariawol (215 punktów)Odp: W co wierzy lewica
W odpowiedzi Celecrin
Angielski ?
Trzy semestry 47 lat temu, więc raczej śladowo.

>Jednak nie przeszkodziło Ci to pocałować AB w kolano...

Tego nie skomentuję.

>Mam nadzieję, że trochę pomogłem zrozumieć Ci o co chodzi Jackowi Tabiszowi w tym watku

Nie trzeba mi tłumaczyć tak prostych tekstów.
Czasami mam jednak wrażenie, że tak jak w Polsce prawica wszędzie widzi komuchów, którzy jakoby nadal rządzą, tak w świecie obciąża się lewicę tam gdzie nie zawsze jest to rzeczywiście lewica.

Też pozdrawiam.








#22
25-12-2013 21:55
 Ocena 7 na 7
de Vill (1165 punktów)Odp: W co wierzy lewica
W odpowiedzi Celecrin

>Naprawdę nie chce mi się toczyć akademickiej dyskusji kto jest prawdziwą lewicą. Partia Leszka Millera posiada lewicowe hasła i bazuje na lewicowym elektoracie i tyle mi do szczęścia potrzeba.
>

Grzegorz Sroczyński: A pamiętasz, kto wprowadził możliwość eksmisji na bruk w Polsce?

Piotr Ikonowicz: - Lewica. Tak zwana lewica.

Grzegorz Sroczyński: A dokładnie rząd SLD-PSL i minister budownictwa Barbara Blida. Byłeś wtedy posłem w klubie SLD.

Piotr Ikonowicz:- I od nich odszedłem.
Pamiętam kolację z posłami SLD w knajpie sejmowej, było nas 17, policzyłem. W całej tej grupie tylko ja nie byłem pracodawcą. Siedzimy, pijemy i poseł Henryk Długosz z Kielc - ten od późniejszej afery starachowickiej - opowiedział anegdotę następującą: "Przyszedł do mnie taki cizio na budowie i powiedział, że założy w mojej firmie związek zawodowy. To ja mu na to, że od dzisiaj kołki w stropy będzie wkręcał ręcznie, a nie wiertarką. I wiecie co? Nie ma związku zawodowego. Ha, ha, ha". I wszyscy się śmieją! Jeden poseł lewicy drugiemu takie żarciki zasuwa. Taka to u nas była lewica.

Zapytałem kiedyś na posiedzeniu klubu SLD, dlaczego nie zajmujemy się biednymi. I uzyskałem od Krzysia Janika bardzo treściwą odpowiedź: "Bo oni nie głosują".

#23
26-12-2013 01:08
 0 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: W co wierzy lewica
W odpowiedzi Celecrin
Chyba rzeczywiście artykuł nie został przez wszystkich zrozumiany . Tymczasem na polskich portalach lewicowych mamy artykuły o Bliskim Wschodzie, zatem temat nie jest wzięty "z innego świata".

#24
26-12-2013 01:25
 Ocena 2 na 4
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: W co wierzy lewica
Cytat:
Artykuł o lewicy, a gdzie? Zrobienie przez blogiera zestawienia tego, co on myśli o "wierze lewicy" zainspirowane rezolucją Stowarzyszenia Amerykańskich Studiów (ASA) miałoby być dla racjonalisty szokiem powodującym zwątpienie w swój dotychczasowy - jak sądzę przemyślany - światopogląd?


Jeśli chodzi o mój światopogląd, to jest on raczej centrowo - liberalny (nie mylić z neoliberalizmem! ). Wiadomo, że bloger nie napisał encyklopedii lewicy, ale w nieco przerysowany sposób zwrócił uwagę na irracjonalne tendencje, którym jednak część zachodniej lewicy ulega.

Cytat:
Czy epitowanie kogoś komuchem lub lewicą musi zaraz znaczyć, że ten ktoś jest lewicą, a nawet więcej, gdy ktoś głosi, że jest lewicą, to zaraz nią być musi? Czy na pewno Stowarzyszenie Amerykańskich Studiów jest organizacją lewicową? Czy Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników była lewicową i socjalistyczną?


Słuszne uwagi, ale jednak irracjonalne podejście do tematyki bliskowschodniej daje się zauważyć w mediach lewicowych.

Cytat:
Lewica to bardzo szerokie pojęcie, ale jakoś nie mam kłopotów ze zrozumieniem ogromnego środka lewicy.
W latach 60. XX wieku pojawiła się Nowa lewica. Tym mianem określa się w skrócie różne grupy radykalnie lewicowe odwołujące się do idei ekologicznych, internacjonalistycznych, feministycznych, a także pacyfistycznych. pl.wikipedia.org/wiki/Lewica


Mam nadzieję, że środek lewicy nie ma wiele wspólnego z przekładaniem totalnie utopijnych rzeczy, na które zwrócił uwagę Davidson, na politykę. Jednak to, co owym środkiem nie jest, zdaje się mieć duży wpływ na media i jednak politykę. Stąd mogą się brać problemy z imigrantami, wobec których na przykład Europa nie jest w stanie stosować dobrej polityki. Czyli: "witamy z otwartymi ramionami, ale prawa człowieka (oparte na materialistyczno - naukowych przesłankach) są ważniejsze od waszych wierzeń". Bez tego z jednej strony mamy przesadną idealizację, z drugiej nienawiść.

Cytat:
Można sobie różnych "bytów-mitów" wymyślać wiele i taką jakąś mityczną lewicę wymyślił sobie pan Davidson. Wątpię czy jest to uprawnione do uczelnianej lewicy w Stanach Zjednoczonych, ale może, natomiast ja w jego zestawieniu nijak się nie odnajduję, począwszy od "wiary", a za lewicę się uważam i wcale się tego nie wstydzę, jak i nie wstydzę się tradycji polskiej lewicy ani KPP, ani PPS-u, ani BUND-u.


Panie Andrzeju. Ale czytał pan na przykład Le Monde Diplomatique edycja polska, lub Bez Dogmatu? Jest tam sporo z tego, co zauważył Davidson. Więc jeśli to tylko mit, to coś go wszędzie dużo. Szersze znaczenie tego mitu, to odejście od materializmu filozoficznego do relatywizmu kulturowego i przekonania, że wszystko jest tylko konstruktami kulturowymi.

Cytat:
Trywialnym jest stwierdzenie, iż Polska jest częścią zjednoczonej Europy, a Europa jest częścią świata, ale mnie najbardziej interesuje los dyskryminowanej i skopanej lewicy polskiej, tak jak bardziej interesuje mnie los Polski niż Stanów Zjednoczonych.


Mam chyba prawo pisać też o zagranicy? Ale, jak zwracam Panu uwagę, również w Polsce utopijne poglądy u części lewicy występują. Poglądy bardzo groźne, jeśli zaczną mieć wpływ na politykę zagraniczną i imigracyjną.

#25
26-12-2013 01:41
 Ocena 3 na 3
Frank Holman (5897 punktów)Odp: W co wierzy lewica
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Chyba rzeczywiście artykuł nie został przez wszystkich zrozumiany . Tymczasem na polskich portalach lewicowych mamy artykuły o Bliskim Wschodzie, zatem temat nie jest wzięty "z innego świata".
... o Bliskim Wschodzie ??
Wystarczy wejść na lewicę.pl - dawno nie bywałem, dziś przypadkiem zajrzałem - i w komentarzach ilość antysemickiego szamba z gimnazjalnym poziomem argumentacji wprost poraża

#26
26-12-2013 01:44
 Ocena-1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: W co wierzy lewica
W odpowiedzi Bill Kilgore
Z pewnością względy finansowe, na które zwracasz uwagę, odgrywają istotną rolę. Są jednym z komponentów. Ale jednak pamiętajmy, że opinia publiczna, zwłaszcza tuż przed wyborami, też ma ogromną wagę w demokracjach. Środowiska akademickie i media formują z kolei opinie w perspektywie wieloletniej.

#27
26-12-2013 14:04
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: W co wierzy lewica
W odpowiedzi Jacek Tabisz
.
Pan Davidson rozpoczyna wielkim halo:
American Studies Association przegłosowało bojkot akademików izraelskich w oparciu o świadectwo byłej aktywistki Czarnych Panter "profesor" Angeli Davis*. Na wypadek, gdyby ktoś sądził, że lewica jest czasami hipokrytyczna, chciałbym uczynić kryształowo jasnym, że tak nie jest. Jak zobaczycie z poniższej listy, nie ma absolutnie żadnej niekonsekwencji w tym, w co wierzą lewicowcy.
Tylko, gdzie dowód, że American Studies Association jest lewicowe? W jego spaczonej wyobraźni? Czy Pan Davidson w swoim wywodzie nie jest przypadkiem zbyt obłudnym? To ma być jakikolwiek artykuł o lewicy, chyba że w jego wyobrażeniach lewicą jest wszystko, co w jego "prawicowym centrum" się nie mieści. Nie polemizuję tu z zawartością blogowego zestawienia (wymieszanej sieczki), chodzi mi o merytoryczną wartość całości tej wypowiedzi.

Cytat:
Artykuł o lewicy, a gdzie? Zrobienie przez blogiera zestawienia tego, co on myśli o "wierze lewicy" zainspirowane rezolucją Stowarzyszenia Amerykańskich Studiów (ASA) miałoby być dla racjonalisty szokiem powodującym zwątpienie w swój dotychczasowy - jak sądzę przemyślany - światopogląd?

>Jeśli chodzi o mój światopogląd, to jest on raczej centrowo - liberalny (nie mylić z neoliberalizmem! ).
Pan Jacek: Faktem jest, że patrząc na część lewicy (ale nie całą) o której pisze Davidson, wstydzę się trochę tego terminu.
Czyli - na swoje szczęście - niczego Pan wstydzić się nie musi.

>Wiadomo, że bloger nie napisał encyklopedii lewicy, ale w nieco przerysowany sposób zwrócił uwagę na irracjonalne tendencje,
Lubię poważnych ludzi i poważne teksty, a to jest niepoważny tekst niepoważnego człowieka.
Pan Jacek: Generalizacja w tytule to oczywiście prawo każdego blogera - warto przykuć uwagę czytelnika, aby spotkać się z nim w napisanym przez siebie tekście.
Blogowanie nie upoważnia do pisania idiotyzmów, a do satyry potrzebną jest wiedza.

>którym jednak część zachodniej lewicy ulega.
Jaka część jakiej lewicy? Zawsze istnieją pojedynczy ludzie ich grupy, które w przeróżne bzdury wierzą i je wypisują. Dobrym przykładem może tu być pan Edgar Davidson.

Pan Jacek: Może niepotrzebnie napisał o "wierze całej lewicy", ale sądzę, że rozsądni i rzeczywiście racjonalni lewicowcy powinni być mu raczej wdzięczni za głos protestu w słusznej sprawie.
Jeżeli nie czuję się Pan lewicowcom, to niech Pan wybór wdzięczności raczej lewicowcom pozostawi.

Pan Jacek: Nie słyszeliśmy przecież niczego o bojkocie akademików pakistańskich.
Pan Panie Jacku, ma ogromną wiedzę i bardzo dużo słyszy, gorzej jest ze mną, gdyż ja o ogromie wartościowych rzeczy nie słyszałem i spokojnie mogę nie słyszeć tak o bojkocie akademików pakistańskich, jak i amerykańskich, tym bardziej jak czytamy w notatkach w praktyce to bojkot symboliczny

Cytat:
Czy epitowanie kogoś komuchem lub lewicą musi zaraz znaczyć, że ten ktoś jest lewicą, a nawet więcej, gdy ktoś głosi, że jest lewicą, to zaraz nią być musi? Czy na pewno Stowarzyszenie Amerykańskich Studiów jest organizacją lewicową? Czy Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników była lewicową i socjalistyczną?

>Słuszne uwagi, ale jednak irracjonalne podejście do tematyki bliskowschodniej daje się zauważyć w mediach lewicowych.
Czy muszę powtarzać, iż lubię poważne rozmowy. Weź Pan konkretną publikację pod swoją uwagę i podejdź Pan do niej krytycznie, gdyż inaczej to bzdury Pan opowiada. Czego to nie daje się zauważyć w przeróżnych mediach? Dlatego ja staram się te poważniejsze periodyki czytać, a i tam bzdury się zdarzają. Tu właśnie takie "irracjonalne podejście do tematyki bliskowschodniej" skrytykowałem, gdyż irracjonalizm, czy będzie ze znakiem plus, czy minus głupim pozostanie.

Cytat:
Lewica to bardzo szerokie pojęcie, ale jakoś nie mam kłopotów ze zrozumieniem ogromnego środka lewicy.

>Mam nadzieję, że środek lewicy nie ma wiele wspólnego z przekładaniem totalnie utopijnych rzeczy,
Lewica w świecie jest ogromna i nikt nie weźmie na siebie odpowiedzialności za całą. Mnie raczej interesuje jej wielkie zupełnie nieutopijne centrum.

>na które zwrócił uwagę Davidson, na politykę.
Pan Dawidson zwrócił uwagę, że w jego oczach różne oceny polityki Izraela są krzywdzące i preferują racje Arabsko-muzułmańskie. Za te oceny obciążył wymyślone przez siebie środowiska lewicy i obarczając je przeróżnymi - raczej wybranymi przez siebie, niż faktycznymi, poglądami.

Przedstawiony przez niego zestaw poglądów jako całość nie ma nic wspólnego z poglądami lewicy jako pewnej całości, są to tylko powyrywane z kontekstu strzępy przeróżnych publicystycznych wypowiedzi. Czasem lewicy, czasem lewaków, a czasem nawet "centro-liberałów" i tylko o brak merytoryczności (czyli mówiąc otwarcie o jej propagandową głupotę) mi tu chodziło. Nie o temat, który możliwe, iż wart jest poruszenia.

CDN

@@@
.

#28
26-12-2013 12:46
 Ocena 3 na 3
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
Odp: W co wierzy lewica
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>(...) jednak pamiętajmy, że opinia publiczna, zwłaszcza tuż przed wyborami, też ma ogromną wagę w demokracjach.

Zgadza się, opinia publiczna jest mniej lub bardziej podstawą demokracji. O czym jednak często zapominamy jest fakt, iż protestowała kontrkultura a nie mainstream: studenci (nie wszyscy!), zadeklarowani pacyfiści, artyści, niektóre stowarzyszenia religijne. To, że ich głównie widzimi dziś na filmach historycznych świadczy jedynie o tym, jaką traumą byli dla Stanów, nie zaś o jakiejkolwiek większości politycznej. Trzeba pamiętać, że wcale nie mniej było przysłowiowych Okie from Muskogee albo dzieciaków, które nie paliły draft cards tylko szły w kamasze i liczyły na powojenne przywileje dla wojskowych, jak naprzykład subsydiowaną wyższą edukację.

>Środowiska akademickie i media formują z kolei opinie w perspektywie wieloletniej.

Tak, politycy patrzą przyszłościowo ale z kolei w nie tak dalekiej perspektywie, najwyżej dwie-trzy kadencje naprzód. Pokolenie post-hippisów dopiero dekadę temu stało się wpływowe, zamożne i opiniotwórcze. Snucie planów w dalszej perspektywie nie ma większego sensu, bo trudno jest przewidywać całokształt geopolityki. Po protestach anty-wietnamskich i tak przyszedł niespodziewany kryzys naftowy, który - Wietnam czy nie Wietnam - i tak przewróciłby wszystko do góry nogami.

Fabricati Diem, Pvnc!

#29
26-12-2013 14:04
 Ocena 1 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: W co wierzy lewica
W odpowiedzi Jacek Tabisz
.
Ciąg dalszy:

>Mam nadzieję, że środek lewicy nie ma wiele wspólnego z przekładaniem totalnie utopijnych rzeczy, na które zwrócił uwagę Davidson, na politykę. Jednak to, co owym środkiem nie jest, zdaje się mieć duży wpływ na media i jednak politykę. Stąd mogą się brać problemy z imigrantami, wobec których na przykład Europa nie jest w stanie stosować dobrej polityki.
Tak, cały świat, a Europa szczególnie ma problemy z imigrantami i czasem czytam na ten temat poważne publikacje. Nawet na naszym forum było kilka ciekawych dyskusji. Gdy czuje Pan taką potrzebę, to może Pan zainicjować następną.

>Czyli: "witamy z otwartymi ramionami, ale prawa człowieka (oparte na materialistyczno - naukowych przesłankach) są ważniejsze od waszych wierzeń". Bez tego z jednej strony mamy przesadną idealizację, z drugiej nienawiść.
No i co Pan w powyższym zdaniu napisał? Przecież to to propagandowy bełkot. Znam Pana i doskonale wiem, że intelektualnie stać Pana na wiele, więc proszę Pana - niech Pan na ten poziom nie schodzi.

Cytat:
Można sobie różnych "bytów-mitów" wymyślać wiele i taką jakąś mityczną lewicę wymyślił sobie pan Davidson. Wątpię czy jest to uprawnione do uczelnianej lewicy w Stanach Zjednoczonych, ale może, natomiast ja w jego zestawieniu nijak się nie odnajduję, począwszy od "wiary", a za lewicę się uważam i wcale się tego nie wstydzę, jak i nie wstydzę się tradycji polskiej lewicy ani KPP, ani PPS-u, ani BUND-u.

>Panie Andrzeju. Ale czytał pan na przykład Le Monde Diplomatique edycja polska, lub Bez Dogmatu?
Tak, czytuje wiele prasy, nawet w mojej ocenie zbyt wiele.

>Jest tam sporo z tego, co zauważył Davidson.
Nie, w moim subiektywnym odbiorze jest tam tego niewiele, choć paranoik, to czasem i z jednego numeru potrafiłby wyciąć podobny zestaw cytatów.

Nie oszukujmy się wydawanie prasy nie odbywa się za darmo i ktoś musi za to płacić, a gdy płaci to wymaga. Pisałem tu już wielokrotnie, że nigdy nie udało mi się poznać obiektywnych ludzi - wszyscy jesteśmy subiektywni i jedyne co możemy robić, to starać się być obiektywnymi. Nigdy też nie natknąłem na obiektywną książkę z zakresu nauk społecznych, a publicystyka już z założenia jest subiektywną.

Tak, moim zdaniem, wszystkie periodyki na świecie pokazują wypaczoną rzeczywistość. Inteligencja pozwala mi to dostrzec i dokonywać własnego wyboru, ale lubię gdy poważnie się mnie traktuje i nie wciska mi na siłę propagandowego kitu.

>Więc jeśli to tylko mit, to coś go wszędzie dużo.
Czego dużo? Lewaków? Bulhakov: Z obserwacji forum odnoszę wrażenie że "lewak" jest pojęciem względnym, tzn. "lewakiem" może być nazwany właściwie każdy kto jest mniej "konserwatywny" lub "liberalny" od nazywającego, tzn. jest bardziej w lewo lub w dół na poniższych wykresach (stąd np głosujący na UPR/WIP/PJKM może określać elektorat wszystkich innych partii jako lewaków): To może Pan choć sprecyzuje się, czy chodzi Panu o lewicę czy o "lewaków"?
Na "lewakach" to ja znam się mało, jak i na "prawakach".

>Szersze znaczenie tego mitu, to odejście od materializmu filozoficznego do relatywizmu kulturowego i przekonania, że wszystko jest tylko konstruktami kulturowymi.
Ten mit to zbudował sobie Pan Edgar Davidson, a ja zupełnie nie rozumiem ani o kim on pisze, ani od czego, ani do czego nie doszedł. Tego Pańskiego zdania zresztą też nie rozumiem.

Cytat:
Trywialnym jest stwierdzenie, iż Polska jest częścią zjednoczonej Europy, a Europa jest częścią świata, ale mnie najbardziej interesuje los dyskryminowanej i skopanej lewicy polskiej, tak jak bardziej interesuje mnie los Polski niż Stanów Zjednoczonych.

>Mam chyba prawo pisać też o zagranicy?
Ma Pan i czytałem wiele Pańskich bardzo ciekawych wypowiedzi o zagranicy. Znał Pan tam wówczas temat i widział o czym pisze. Tu może się mylę, ale nie tyle Pan napisał o jakiejś "zagranicy" - co pochwalił blogową wypowiedź pana Edgara.

>Ale, jak zwracam Panu uwagę, również w Polsce utopijne poglądy u części lewicy występują.
Żadne środowisko na świecie nie jest wolne od intelektualnych idiotów i pisania przez nich bzdur. Lewicowe także. Głupie poglądy należy wykazywać i krytycznie się do nich odnosić. Niezależnie od kogo się wywodzą, dla racjonalistów nie powinno być żadnych świętości i niepodważalnych autorytetów. Jeżeli gdzieś broniłem swoich lub czyiś idiotyzmów, to proszę o konkrety.

>Poglądy bardzo groźne, jeśli zaczną mieć wpływ na politykę zagraniczną i imigracyjną.
Każda głupota jest groźną, nasza głupota wcale nie jest mniej groźna od głupoty "onych" i dlatego tu wielokrotnie powtarzam: Nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami.

Przykro mi tylko, że jestem tak mało komunikatywnym, że zupełnie niewiele Pan zrozumiał z tego o czym tu pisałem, a ja prawie zupełnie (tylko tyle ile musiałem dla jasności wywodu) nie odnosiłem się do problemu postawionego przez pana Davidsona, tylko do sposobu jego przedstawienia. Łudzę się, że może inni to lepiej zrozumieli.

Pozdrawiam.

@@@
.

#30
26-12-2013 13:07
 Ocena-2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: W co wierzy lewica
W odpowiedzi Frank Holman
Posłużyłem się tzw. eufemizmem. Dodajmy, że na lewica.pl publikują tylko niektóre komentarze. Musiałem tam napisać sprostowanie a propos Racjonalisty i PSR, pod sprostowaniem pojawiło się wiele celowych nieprawd, niestety, moje sprostowania wobec nich, jak i sprostowania członków Komisji Rewizyjnej i Sądu Koleżeńskiego PSR, nie zostały opublikowane.

1 2 3 4 5 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365