Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zapłodnienie in vitro

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
18-01-2014 13:15Hannibal81 (80 punktów)Zapłodnienie in vitro
Ocena 1 na 1
Czy ktoś może słyszał o opinii prof. Stanisława Cebrata na temat zapłodnienia pozaustrojowego? Jest on biologiem genetykiem i bardzo oczernia tę metodę mówiąc np. że to wielki biznes, że dzieci po in vitro rodzą się z wadami genetycznymi, że naukowcy i lekarze na świecie tuszują dane odnośnie tej metody.
Jakie są Wasze opinie na jego temat?

Zaznaczam, że profesora można łatwo "wygooglować". Jednak nie ma żadnych uwag krytycznych odnośnie jego opinii.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 Dalej..
#1
18-01-2014 13:37
 Ocena-1 na 1
sapiens (395 punktów)Odp: Zapłodnienie in vitro
Skoro inni profesorowie z nim nie dyskutują to dlaczego się dziwić, że może mówić co chce nie licząc się z żadną merytoryczną krytyką? A może faktycznie ma więcej racji, a ci co milczą ukrywają jakieś kłamstwo?

#2
18-01-2014 14:06
 Ocena 2 na 2
Lengyel (2127 punktów)Odp: Zapłodnienie in vitro
>Zaznaczam, że profesora można łatwo "wygooglować". Jednak nie ma żadnych uwag krytycznych odnośnie
>jego opinii.

Swoją drogą dziwne, że przeciwnicy in vitro nie sięgają do opinii genetyków, bo Cebrat w swoich poglądach nie jest bynajmniej odosobniony. W końcu nie trzeba być aż profesorem biologii, by do takich wniosków dojść - wystarczy kilka semestrów genetyki.
Z drugiej strony - a co robi cała medycyna, odkąd istnieje? Wszak pozwala rodzić się, żyć i rozmnażać ludziom, którzy bez tego nie byliby w stanie owej sztuki dokonać.

Jak powiedział Lem: "Wszystko, co można zrobić, będzie zrobione" To nie etyka decyduje o ludzkich posunięciach, ona je tylko komentuje.

#3
18-01-2014 14:22
 Ocena 9 na 9
liliac (147340 punktów)Odp: Zapłodnienie in vitro
>Jednak nie ma żadnych uwag krytycznych odnośnie jego opinii.

Bo po co sięgać do opinii, skoro można się łatwo zapoznać z aktualną literaturą naukową na ten temat? Jest tego przecież sporo.

Przy okazji - jeśli zakładasz w dziele Nauka wątek poświęcony czyimś poglądom, wypadałoby je skrótowo opisać albo zalinkować do jakichś materiałów. Mnie się nie będzie chciało guglać za czyimiś opiniami czy wypowiedziami i podejrzewam, że nie tylko mnie. Post inicjujący wątek winien jasno i dokładnie przedstawiać temat proponowanej konwersacji.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )

#4
18-01-2014 14:43
 Ocena 6 na 6
lipschitz (1674 punktów)Odp: Zapłodnienie in vitro
W odpowiedzi liliac

>>Jednak nie ma żadnych uwag krytycznych odnośnie jego opinii.

i krytyczne także się znajdą: www.portal(*)ka/2009/04/N409-8-Dolinska.pdf

Hannibal81 (80 punktów)Odp: Zapłodnienie in vitro
W odpowiedzi lipschitz
Dzięki za linka. Poczytam sobie

#6
18-01-2014 14:55
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)Odp: Zapłodnienie in vitro
W odpowiedzi lipschitz
>>>Jednak nie ma żadnych uwag krytycznych odnośnie jego opinii.
>i krytyczne także się znajdą: www.portal(*)ka/2009/04/N409-8-Dolinska.pdf

Bardzo ładne, dzięki. Chyba pójdzie do Znalezionych w sieci
Mnie się nie zawsze chce guglać za kolejnym dzielnym naukowcem, który postanowił zdemaskować kolejny światowy spisek.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )

#7
18-01-2014 14:57
 Ocena 1 na 1
Hannibal81 (80 punktów)Odp: Zapłodnienie in vitro
W odpowiedzi liliac

>Przy okazji - jeśli zakładasz w dziele Nauka wątek poświęcony czyimś poglądom, wypadałoby je skrótowo opisać albo zalinkować

Przepraszam, jestem tu od niedawna.Uczę się jeszcze poruszać na tym portalu


#8
18-01-2014 15:57
 Ocena 2 na 2
Frank Holman (5897 punktów)Odp: Zapłodnienie in vitro
>Czy ktoś może słyszał o opinii prof. Stanisława Cebrata na temat zapłodnienia pozaustrojowego? Jest
>on biologiem genetykiem i bardzo oczernia tę metodę mówiąc np. że to wielki biznes, że dzieci po in
>vitro rodzą się z wadami genetycznymi, że naukowcy i lekarze na świecie tuszują dane odnośnie tej
>metody.
>Jakie są Wasze opinie na jego temat?
>Zaznaczam, że profesora można łatwo "wygooglować". Jednak nie ma żadnych uwag krytycznych odnośnie
>jego opinii.
Różnica w wadach genetycznych między dziećmi z in vitro a z zapłodnienia klasycznego, jest taka, że w tym pierwszym przypadku się robi w tym zakresie jakieś wybiórcze badania, bo tzw. "wady genetyczne" to można znaleźć każdemu jakieś, a przecież milionów rodzących się cały czas nieprzerwanie dzieci nie bada się powszechnie na obecność praktycznie niczego.
Przy okazji powyższe, moim zdaniem, jednoznacznie pokazuje jaka jest "prawda" (gówno prawda) w stwierdzeniu, że coś jest w in vitro ukrywane. Po prostu "in vitro" to tylko sposób zapłodnienia, w efekcie którego następuje całkiem naturalny rozwój zarodka w człowieka, a na końcu rodzi się zwykły człowiek, taki sam jak wszyscy inni. I tak samo jak wszyscy inni może mieć różne genetyczne uwarunkowania, schorzenia itd., albo ich nie mieć. I nigdzie powszechnie nie będzie się wydawało pieniędzy na specjalne dedykowane badania "dzieci z in vitro", bo już z natury byłaby to durnota. Te dzieci nie są wirusami-potworkami i nie stanowią żadnego zagrożenia epidemiologicznego, żeby je dedykowanie badać.
Nadto, żeby zrobić w tym zakresie porównania, trzeba by zacząć powszechnie badać pod kątem tzw. wad genetycznych dzieci z zapłodnienia tradycyjnego, a nigdzie się tego powszechnie nie robi i robić nie będzie, bo nie ma to kompletnie żadnego sensu i znaczenia.

#9
18-01-2014 17:28
 Ocena 4 na 4
Jacholek (5699 punktów)Odp: Zapłodnienie in vitro
Ciekawe dane statystyczne na ten temat można znaleźć np na www.medicalnewstoday.com/articles/251768.php
Wynika z nich że nieco większe ryzyko wad genetycznych występuje w przypadku zapłodnienia pozaustrojowego. Z tym że ta różnica jest niewielka bo zaledwie o czynnik 1.25. Powstaje jednak pytanie czy sam fakt iż kobieta ma kłopot z naturalnym zapłodnieniem nie jest już czynnikiem zwiększającym ryzyko pojawienia się wad genetycznych ? Niestety trudno na to pytanie odpowiedzieć, należało by losowo wybrane kobiety nakłonić do zapłodnienia in vitro i wtedy dopiero porównywać procent zaburzeń genetycznych z tym otrzymanym dla grupy (demograficznie równoważnej) kobiet rodzących dzieci z zapłodnienia naturalnego.

#10
18-01-2014 17:39
 Ocena 2 na 2
mrSpock (2845 punktów)Odp: Zapłodnienie in vitro
To, że ktoś ma przed nazwiskiem "prof" nie musi automatycznie oznaczać tego, że musimy przyjmować słowa takiej osoby za wyrocznie

Monentor (475 punktów)
(zablokowany)
Odp: Zapłodnienie in vitro
W odpowiedzi sapiens
>Skoro inni profesorowie z nim nie dyskutują to [...]

Może im zależeć na politycznych względach. Tak o, sobie gdybam.

#12
18-01-2014 18:18
 Ocena 9 na 9
liliac (147340 punktów)Odp: Zapłodnienie in vitro
W odpowiedzi Jacholek
>Powstaje jednak pytanie czy sam fakt iż kobieta ma kłopot z naturalnym zapłodnieniem nie jest już czynnikiem zwiększającym ryzyko pojawienia się wad genetycznych?

Nie tylko kobieta, prawda? Problemy z płodnością mogą dotyczyć obu stron.

Ale generalnie owszem, tak właśnie zazwyczaj się ewentualne różnice tłumaczy:

Cytat:
Prowadząc porównania, należy zestandaryzować populację - zabiegi wspomaganego rozrodu przeprowadza się w grupie starszej wiekowo, "chorszej", zatem z większym ryzykiem naturalnych wad, co nie ma związku z "in vitro".


"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )

Jacholek (5699 punktów)Odp: Zapłodnienie in vitro
W odpowiedzi liliac
>Nie tylko kobieta, prawda? Problemy z płodnością mogą dotyczyć obu stron.
Oooczywiście, przepraszam za skrót (czy pominięcie) w swojej wypowiedzi
>Ale generalnie owszem, tak właśnie zazwyczaj się ewentualne różnice tłumaczy:
Nie znałem wcześniej tego źródła, z satysfakcja stwierdzam zbieżność z moim komentarzem

#14
18-01-2014 19:33
 Ocena 12 na 12
Wyrak (463 punktów)Odp: Zapłodnienie in vitro
W odpowiedzi mrSpock
Przeczytałam wywiad z profesorem. Nie zawiera poważnych błędów.
Tym niemniej powinniśmy sobie zdawać sprawę, że nasze dzisiejsze działania bez in vitro też powodują powstawanie/utrzymywanie wad genetycznych:
1. Proste działanie - podtrzymanie ciąży lekami i przez leżenie w łóżku przez prawie całą ciążę też powoduje urodzenie znacznie słabszego dziecka lub wcześniaka.
2.Manipulacja liczbami - rzeczywiście może być większa liczba wad genetycznych al 15 razy brzmi okropnie a oznacza np. większe zagrożenie oznacza nie 0,26% a 4%
3. W ten sam sposób powinniśmy myśleć o operacjach serca u niemowląt przy wadach budowy uwarunkowanych genetycznie (np. niezamknięcie otworu pomiędzy komorami).
4. Z powodu przekazywania wad genetycznych nie należy leczyć płodów - co już się robi.
5. Nie należy leczyć chorób genetycznych by ludzie nie pozostawili potomstwa np. cukrzycy
6. Nie należy zwalczać chorób zakąźnych - przecież najbardziej odporni przeżyją i następne pokolenia będą zdrowsze.

i tak dalej. Gdybyśmy na serio chcieli zaprzestać powyższych działań każdy uznałby to za barbarzyństwo.

Przesunęliśmy już granicę tak daleko, że in vitro jest tylko konsekwencją wcześniejszych naszych, ludzkich działań.

Oczywiście bezwzględnie należy wykonywać badania genetyczne rodziców i ostrzegać przed możliwymi chorobami genetycznymi u potomstwa.

#15
18-01-2014 20:02
 Ocena 6 na 6
i. o. (1269 punktów)Odp: Zapłodnienie in vitro
Przykład ekspertów Macierewicza chyba najdobitniej pokazał, że to, iż jakaś teza jest podpisana przez osobę z tytułem profesora, nie zwalnia od bezkrytycznego wierzenia w nią.

Tischner dosadnie wyraził się o rodzajach prawd. Na samym końcu jeszcze można do tego dodać prawdę statystyczną. Wszystko zależy od tego co z czym się porównuje. Z in-vitro jest problem taki, że głównie dotyczy osób będących w wieku, kiedy nawet nie mając problemów z płodnością, ma się większe szanse na spłodzenie dziecka z wadami genetycznymi. Do tego trzeba wziąć poprawkę na to, że większość przyczyn tych bezpłodności nigdy nie została zdiagnozowana. Ot, nie ma ciąży i tyle, nauka nie potrafi powiedzieć dlaczego. Niewykluczone, że właśnie dlatego, że któreś z partnerów ma jakieś wadliwe geny, które uniemożliwiają zapłodnienie bądź prawidłowy rozwój zarodka, więc do ciąży nie dochodzi albo kończy się ona na bardzo wczesnym etapie. Wkroczenie z lekami i technologią, de facto robi niedźwiedzią przysługę, zarówno rodzicom jak i dziecku, które w wyniku ingerencji medycznej przyjdzie na świat.
Nie mniej jednak, jakby w wyniku in-vitro masowo rodziły się chore dzieci, to na pewno nie dałoby się tego ukryć. Ktoś kto tak długo czekał na dziecko, tyle pieniędzy w jego pojawienie się zainwestował i z całą pewnością duże nadzieje pokładał w tym dziecku, w życiu nie dałby sobie ust zamknąć jakby coś poszło nie tak.

Co do biznesu, to czy to się komuś podoba czy nie, sektor medyczny to żyła złota, więc raczej nigdy nie będzie działał charytatywnie. Koncerny farmaceutyczne są jednymi z najlepiej prosperujących. Nikt nie opracowuje nowych leków i technologii wiedziony empatią, tylko chęcią zysku. Nie tylko w przypadku in-vitro, ale i w przypadku każdej innej przypadłości.

1 2 3 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365