Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mój doborze naturalny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
10-02-2014 15:01SzanownyPan27 (226 punktów)Mój doborze naturalny
Ocena 2 na 2
Poprzedni temat pt."O Boże!" cieszy się sporym zainteresowaniem, staram się zwracać uwagę na komentarze i czytam przeważnie wszystkie. Proszę mi wybaczyć, że nie napisałem w ostatnich dniach żadnego tekstu, ale ewolucja daje o sobie znać - narząd szczątkowy walczy o swe miejsce w szczęce - problem z zębami mądrości. Zaczynam od podziękowań dla Andrzeja Bogusławskiego za wkład i tłumaczenie poruszanych wątków, bez trafnych odpowiedzi i podsyłanych linków z pewnością dużo byśmy stracili.

Dziękuję wszystkim za plusy, wśród nich są liderzy i ci zasługują na szczególną uwagę, jeżeli nawet nie zakładają własnych tematów, śledzę ich aktywność na forum.

Przyroda - jej wspaniałość kolorów i zapachów będziemy mieli okazję podziwiać już niedługo. Zachwycony pięknem ewolucji nie mogę zapomnieć o jednym z rozdziałów w książce pt."Najwspanialsze widowisko świata.Świadectwa ewolucji" Richarda Dawkinsa. Napisany wspaniałym językiem tekst, stwarzający wręcz bajkowy nastrój o pszczołach przypadłby do gustu samemu Zbigniewowi Wodeckiemu. Czasami dla relaksu staram się poszerzać różne definicje, przekształcać i pisać własne. Kocham przyrodę, kocham zwierzęta, kocham ewolucję i kocham życie. Uwielbiam patrzeć na wynik doboru naturalnego, obserwować i podziwiać ten mechanizm. Czyż to nie ironia. Wyobraźcie sobie, że to nie malarz podziwia swoje dzieło, ale dzieło malarza - jeżeli rozumiecie o co mi chodzi. Przypisanie zasług Bogu, byłoby dla mnie obrazą. Tak banalny, wręcz przedszkolny sposób stworzenia człowieka dosłownie policzkuje nasz gatunek.

Wracając do przyrody. Kuszona zapachami pszczoła zbiera nektar przeskakując z kwiatka na kwiatek, proces ten jest bardziej skomplikowany niż mogłoby się wydawać, ponieważ kwiaty w drodze ewolucji musiały poradzić sobie z problemem zapylania. Tutaj na ratunek przyszedł wiatr - metoda dość prosta, ale z punktu widzenia kwiatka pyłek trafiający w inne miejsca niż do tego przeznaczone ulega zniszczeniu - marnotrawstwo w przyrodzie oznacza krótsze życie lub śmierć, a przede wszystkim zmusza do produkcji większej ilości pyłku co kosztuje sporą ilość energii. Kwiat musiał znaleźć inny sposób zapylania, a pomogła mu w tym kuszona zapachami pszczoła.
Ci dwaj kontrahenci metodą ewolucji zawarli ze sobą niepisaną umowę. Kwiat produkował słodki nektar, będący opłatą dla przewoźnika, natomiast pyłek pokrywający pszczołę stał się towarem dostarczanym na inny kwiat tego samego gatunku. Oczywiście kwiatów jest niezliczona ilość, ale prawdopodobieństwo skuszenia owada "kolejną opłatą" nieprawdopodobnie wysokie. Dodatkowo przyciągające wzrok kolory zdają się mówić "jestem tutaj, mam coś dla ciebie", wabiona zapachem, kolorem i nektarem pszczoła wręcz nie może się oprzeć pokusie kolejnych odwiedzin. Przelatujący w pobliżu trzmiel, motyl czy koliber stają się dodatkowym atutem.

Australijski ptak Altanik lśniący (Ptilonorhynchus violaceus) to prawdziwy specjalista w dziedzinie wabienia. Zachęcając samicę do kopulacji buduje tak zwaną altankę, której wejście przyozdabia kamykami, piórami, owocami i muszlami. Samiec rozpoczyna taniec godowy proponując samicy upolowane wcześniej owady. Liczne opisy zachowań tych ptaków wskazują, że posługują się "poczuciem estetyki", co jak wiadomo przypisywano głównie człowiekowi, bez wątpienia przyroda stworzyła w jego przypadku rodzaj zmysłu twórczego.

Wiem o co zapytałby teraz kreacjonista. Jak to się ma do człowieka? Tutaj musimy podjąć temat dotyczący przodków homo sapiens. Chrześcijanie niechętnie dyskutują o skamieniałościach wciąż podważając ich autentyczność. Dla nich muzea to pomieszczenia w większości przepełnione falsyfikatami mającymi niejako podbudowywać ewolucjonistów. Czy widziałeś kiedykolwiek małpę przypominającą człowieka? Jak śmiesz twierdzić, że człowiek pochodzi od małpy! - powiedziałby kreacjonista. Jedyne co homo sapiens ma wspólnego z małpą to przodkowie - odpowiedziałby ewolucjonista, bowiem ewolucja zachodzi stopniowo czego dowodem są znaleziska nazywane "ogniwami pośrednimi". Niemożliwe jest znalezienie wszystkich ogniw pośrednich ze względu na czas liczony w milionach lat. Warunki panujące na Ziemi utrudniały proces fosylizacji - jest to proces, podczas którego martwy organizm zostaje przekształcony w skamieniałość. Niemniej jednak wiele dowodów przetrwało. Na podstawie znalezisk potrafimy odtworzyć tylko niektóre etapy przekształceń i nigdy nie znajdziemy wszystkich ogniw gdyż większość z nich została poddana ciężkim warunkom atmosferycznym, a także procesowi rozkładu.

Nie martw się kreacjonisto, przyroda nie pozwoli sobie na zatarcie wszystkich śladów. Kiedy wzejdzie słońce, kwiaty rozkwitną, a pszczoła poczuje przyjemną woń, otrzymasz dowód w postaci miodu, zrobisz pyszną herbatę, przeczytasz mój tekst i zrozumiesz potęgę drzemiącą w procesie ewolucji. Jeżeli tak małe stworzenie potrafiło sprostać wymaganiom doboru naturalnego, Ty jesteś prawdziwym arcydziełem.Każda kość, każda komórka...zresztą Edvard Grieg powie nam o tym lepiej w utworze "Morning Mood" przesłanym przez użytkownika "ChernyshkaY" w serwisie youtube.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 Dalej..
#1
10-02-2014 15:37
 Ocena 8 na 8
sapiens (395 punktów)Odp: Mój doborze naturalny
Kreacjoniści rosną w siłę. Wczoraj szukałem informacji na temat ewolucji. W polskim internecie jest zdecydowanie więcej stron internetowych promujących kreacjonizm niż ewolucjonizm. Poza Jerrym Coinem, którego teksty były tłumaczone na język polski i publikowane na racjonaliście, nikt z polskich biologów - ewolucjonistów nie rozprawia się z artykułami i książkami kreacjonistów.
Dlaczego nie inwestuje się w takie periodyki jak ten?www.paleo.pan.pl/pl/wydawnictwa_ewolucja.html

#2
10-02-2014 16:18
 Ocena 2 na 6
worek kości (2937 punktów)Odp: Mój doborze naturalny
>Przyroda - jej wspaniałość kolorów i zapachów będziemy mieli okazję podziwiać już niedługo. Zachwycony pięknem ewolucji nie mogę zapomnieć o jednym z rozdziałów w książce pt."Najwspanialsze widowisko świata. Świadectwa ewolucji" Richarda Dawkinsa. Napisany wspaniałym językiem tekst, stwarzający wręcz bajkowy nastrój o pszczołach przypadłby do gustu samemu Zbigniewowi Wodeckiemu.

Oto słowo pańskie.

Dawkinsowi niech będą dzięki.

bembergiem w berg

#3
10-02-2014 16:27
 Ocena 4 na 4
Barbiel (1106 punktów)Odp: Mój doborze naturalny
W odpowiedzi worek kości
>Oto słowo pańskie.
>Dawkinsowi niech będą dzięki.
No i o co Ci chodzi?
Religia ma mieć monopol na przeżycia estetyczne?

#4
10-02-2014 16:37
 Ocena 1 na 3
worek kości (2937 punktów)Odp: Mój doborze naturalny
W odpowiedzi Barbiel
>>Oto słowo pańskie.
>>Dawkinsowi niech będą dzięki.
>No i o co Ci chodzi?
>Religia ma mieć monopol na przeżycia estetyczne?

Po prostu zabawne jest czytać coś, co wygląda jak kazanie, w którym zamiast cytatów z Biblii, mamy nawiązania do Dawkinsa.


bembergiem w berg

#5
10-02-2014 16:47
 Ocena 12 na 12
Barbiel (1106 punktów)Odp: Mój doborze naturalny
W odpowiedzi worek kości
>Po prostu zabawne jest czytać coś, co wygląda jak kazanie, w którym zamiast cytatów z Biblii, mamy nawiązania do Dawkinsa.
OK. Wierzę Ci na słowo. Dawno nie słyszałem kazania.
Zwłaszcza takiego, w którym byłyby cytaty z Biblii i zachwyt nad dziełem bożym zamiast pouczeń.

#6
10-02-2014 19:55
 Ocena 7 na 7
KORUND (4922 punktów)Odp: Mój doborze naturalny
>Kocham przyrodę, kocham zwierzęta, kocham ewolucję i kocham życie. Uwielbiam patrzeć na wynik doboru naturalnego, obserwować i podziwiać ten mechanizm.
-Może za dużo entuzjazmu. Odkrywanie prawdy jest piękne, ale ona sam już nie zawsze. Przekonują się o tym na co dzień posiadacze wadliwych genów i związanych z tym chorób, często nieuleczalnych.

>Wiem o co zapytałby teraz kreacjonista. Jak to się ma do człowieka?
-Pytający kreacjonista to i tak wyjątek. Oni przecież już wszystko wiedzą. Bóg jest odpowiedzią. Trzeba przyznać, że to odmiana człowieka wyjątkowo odporna na fakty. Nawet nie wszyscy wierzący upierają się przy kreacjonistycznych absurdach.
-W książce "Poszukiwacze gatunków" - Richarda Conniffa mamy wypowiedź Charlesa Kingsleya, duchownego i przyrodnika, który zapoznał się z sygnalnym egzemplarzem dzieła Darwina "O powstawaniu gatunków...": "Jeżeli masz słuszność, to muszę się wycofać z wielu stwierdzeń, w które wierzyłem i o których pisałem....tym się jednak nie martwię, to równie szlachetna koncepcja boskości, wiara, że Bóg stworzył podstawowe formy zdolne do samorozwoju we wszystkie inne...lepiej wierzyć w Boga, który proklamował prawa i pozwolił im działać, niż takiego, który, jak to ujął Buffon, musiał się sam zajmować tym, jak chrząszcz powinien składać skrzydła."
-Chodzi o Georgesa Louisa Buffona, francuskiego przyrodnika i filozofa, który zasłynął tym, że unikał wyjaśnień wykorzystujących religię lub czynniki nadprzyrodzone (w przeciwieństwie np. do Linneusza). Zresztą za to odejście od ortodoksji przedstawiono mu listę czternastu "nagannych twierdzeń". Musiał potem podpisać i opublikować wyznanie wiary w Biblię, czyli ówczesną lojalkę. Jak powiedział "Lepiej być pokornym niż zostać powieszonym."

#7
10-02-2014 20:43
 Ocena 2 na 2
KORUND (4922 punktów)Odp: Mój doborze naturalny
W odpowiedzi sapiens
>Kreacjoniści rosną w siłę. Wczoraj szukałem informacji na temat ewolucji. W polskim internecie jest zdecydowanie więcej stron internetowych promujących kreacjonizm niż ewolucjonizm. Poza Jerrym Coinem, którego teksty były tłumaczone na język polski i publikowane na racjonaliście, nikt z polskich biologów - ewolucjonistów nie rozprawia się z artykułami i książkami kreacjonistów.
-Trzeba by wcześnie "zarażać" ludzi chęcią poznania realnego świata, pochodzeniem życia, szczególnie własnego gatunku, zamiast pakować w głowy rozmaite bajki z religią włącznie. Czym skorupka za młodu...
-Właściwie każda książka dotycząca ewolucji, automatycznie rozprawia się z kreacjonistycznymi bajkami. Tylko nikogo nie można zmusić do ich czytania. Ludzie wybierają łatwiznę i bujanie w obłokach. Taki to już gatunek.

>Dlaczego nie inwestuje się w takie periodyki jak ten?www.paleo.pan.pl/pl/wydawnictwa_ewolucja.html
-Dobre!

#8
10-02-2014 21:01
 Ocena 2 na 2
worek kości (2937 punktów)Odp: Mój doborze naturalny
W odpowiedzi Barbiel
>zachwyt nad dziełem bożym zamiast pouczeń.

Dawkins pisał, że dopiero po Darwinie ateizm stał się poglądem intelektualnie satysfakcjonującym, ale czytając takie peany ku czci doboru naturalnego, można odnieść wrażenie, że intelektualnie satysfakcjonującym stanowiskiem staje się powoli animizm.


bembergiem w berg

#9
10-02-2014 21:30
 Ocena 3 na 3
Barbiel (1106 punktów)Odp: Mój doborze naturalny
W odpowiedzi worek kości
>Dawkins pisał, że dopiero po Darwinie ateizm stał się poglądem intelektualnie satysfakcjonującym, ale czytając takie peany ku czci doboru naturalnego, można odnieść wrażenie, że intelektualnie satysfakcjonującym stanowiskiem staje się powoli animizm.
Uparłeś się udowodnić, że ateizm to też religia?

maceox (6766 punktów)Odp: Mój doborze naturalny
W odpowiedzi worek kości
>>[...] Świadectwa ewolucji" Richarda Dawkinsa. Napisany wspaniałym językiem tekst, stwarzający wręcz bajkowy nastrój o pszczołach przypadłby do gustu samemu Zbigniewowi Wodeckiemu.
>Oto słowo pańskie.
>Dawkinsowi niech będą dzięki.
Wodeckiemu raczej...

#11
11-02-2014 07:41
 Ocena 1 na 3
szarley (54906 punktów)Odp: Mój doborze naturalny
Nie ma to jak dobrze sobie ustawić "rozmówcę".

Nie ma to jak dobrze sobie ustawić rozmówcę, dodatkowo pochwalić tych, którzy dają +... (Ode mnie więcej dostałeś minusów za pomysł naginania Prawa do bieżącej paniki.) wymyślić pogląd z którym najłatwiej polemizować...
Wybacz Szanowny Panie, jestem heretykiem, dla mnie nie ma poglądów niekrytykowalnych, nie ma ludzi nieomylnych.

Na jednym z forów internetowych odbyła się dyskusja po informacjach z Kolína o antycygańskich rozruchach. Twórca dyskusji napisał bardzo zjadliwy tekst, po którym pokazały się inne równie zjadliwe o Czechach. Kompletnie bez znajomości tematu, na podstawie wlasnych wyobrażeń lub bardzo skąpych informacji, dyskutanci ustawili "przeciwnika" i bili w Czechów - rasistów jak w bęben. Ktoś bronił Czechów? A który Czech udziela się na polskim forum?

Niestety w Twoich wpisach widzę to samo.
Ustawić przeciwnika, najlepiej nieobecnego, kiedy ma się za plecami większość:
>Chrześcijanie niechętnie dyskutują o skamieniałościach wciąż
>podważając ich autentyczność. Dla nich muzea to pomieszczenia w większości przepełnione
>falsyfikatami mającymi niejako podbudowywać ewolucjonistów.
Wybacz, ale podobnie jak nie widziałem nigdy zapalonej podczas burzy gromnicy, tak nie spotkałem jeszcze na żywo człowieka, który głosiłby takie bzdury jakie cytujesz. Nawet wśród wyznawców apoątolskiego kościoła lub czeskich braci, którzy Biblię czytują chyba najgorliwiej, o luteranach czy katolikach nie wspomniawszy, nie spotkałem przez ponad półwiecze swojego żywota, człowieka, który podważałby autentyczność skamielin w muzeach czy uniwersytetach. Sam w podziemiach niejedną ciekawą skamielinę znalazłem i jakoś nikt nie podejrzewał mnie o jej sfałszowanie. Nie spotkałem na żywo człowieka, który przekonywałby mnie, że Świat powstał w sześć dni, a jeśli nawet tacy są, proponuję pozostawić wszystkich pięciu w spokoju, nie mają znaczenia.

>Jak śmiesz twierdzić, że człowiek pochodzi od małpy! - powiedziałby kreacjonista.
>Jedyne co homo sapiens ma wspólnego z małpą to przodkowie - odpowiedziałby ewolucjonista,

Przeczytaj swoje własne słowa.
1 Jeżeli człowiek pochodzi od małpy, to napisałeś bzdurę
2 Jeśli człowiek nie pochodzi od małpy, to kreacjonista ma rację
ale najważniejsze:
3 TY piszesz słowa kreacjonisty. Ty wymyślasz i ubierasz w słowa pogląd z którym polemizujesz

>Nie martw się kreacjonisto, przyroda nie pozwoli sobie na zatarcie wszystkich śladów.
Takie kazanie to chyba nie na tym forum

>Kiedy wzejdzie słońce,
Słońce się porusza wokół Ziemi?

>kwiaty rozkwitną, a pszczoła poczuje przyjemną woń, otrzymasz dowód w postaci miodu, zrobisz
>pyszną herbatę, przeczytasz mój tekst i zrozumiesz potęgę drzemiącą w procesie ewolucji. Jeżeli tak
>małe stworzenie potrafiło sprostać wymaganiom doboru naturalnego, Ty jesteś prawdziwym
>arcydziełem.Każda kość, każda komórka...
Piękne, Worek Kości nazwał to kazaniem, niestety tymi argumentami kreacjonizmu nie obalasz.

>zresztą Edvard Grieg powie nam o tym lepiej w utworze
>"Morning Mood"
Edvard Grieg nie napisał "Morning Mood" ale "Morgenstemning".
(a może jest też polski tutuł? "Poranek"? Coś było Polakach i gęsiach? )

#12
11-02-2014 08:07
 Ocena 1 na 1
KORUND (4922 punktów)Odp: Mój doborze naturalny
W odpowiedzi worek kości
>Dawkins pisał, że dopiero po Darwinie ateizm stał się poglądem intelektualnie satysfakcjonującym, ale czytając takie peany ku czci doboru naturalnego, można odnieść wrażenie, że intelektualnie satysfakcjonującym stanowiskiem staje się powoli animizm.

-Widzisz jak komuś pasuje i to Dawkinsem się posłuży. Odnosząc to do teizmu, ten ani przed Darwinem, ani tym bardziej po nim, nie stał się stanowiskiem intelektualnie satysfakcjonującym. Oczywiście dotyczy to ludzi, którzy tym intelektem się w miarę sprawnie posługują. Niektórych do dziś satysfakcjonuje kreacjonizm, astrologia i różne inne wytwory myślenia magicznego i życzeniowego.

SzanownyPan27 (226 punktów)Odp: Mój doborze naturalny
W odpowiedzi szarley
>Nie ma to jak dobrze sobie ustawić "rozmówcę".

Przede wszystkim słowami autor tekstów może wyrazić swą wdzięczność, zarzucanie "ustawiania sobie rozmówcy" w tym przypadku jest absurdem.

>Wybacz, ale podobnie jak nie widziałem nigdy zapalonej podczas burzy gromnicy, tak nie spotkałem jeszcze na żywo człowieka, który głosiłby takie bzdury jakie cytujesz. Nawet wśród wyznawców apoątolskiego kościoła lub czeskich braci, którzy Biblię czytują chyba najgorliwiej, o luteranach czy katolikach nie wspomniawszy, nie spotkałem przez ponad półwiecze swojego żywota, człowieka, który podważałby autentyczność skamielin w muzeach czy uniwersytetach. Sam w podziemiach niejedną ciekawą skamielinę znalazłem i jakoś nikt nie podejrzewał mnie o jej sfałszowanie. Nie spotkałem na żywo człowieka, który przekonywałby mnie, że Świat powstał w sześć dni, a jeśli nawet tacy są, proponuję pozostawić wszystkich pięciu w spokoju, nie mają znaczenia.

Niestety nie zgodzę się.Chrześcijanie wciąż podważają autentyczność odkryć archeologicznych.Nie każde muzeum może pozwolić sobie na posiadanie czaszki homo erectus czy szkieletu Chłopca z Nariokotome. Problem polega na tym, że kreacjonista nie traktuje tworzenia repliki jako chęci wyedukowania ludzi w innej części świata, on woli tworzyć teorie spiskowe.Ci, którym udało się zobaczyć autentyczny szkielet nadal przypisują znalezisku "boski plan". Nawet nie wiesz ilu kreacjonistów wierzy że dinozaury nadal żyją, zresztą Ziemia według nich liczy ok. 10 000 lat - czy pierwsze dinozaury nie pojawiały się w najstarszym okresie ery mezozoicznej, Triasie?
Osobiście znam przynajmniej dwie osoby traktujące dinozaury jako wymysł
stworzony na potrzeby filmu, zabawek dla dzieci i parków rozrywki w których za 10zł
można zrobić zdjęcie w paszczy plastikowego stwora.

>Takie kazanie to chyba nie na tym forum

Nie jesteśmy w kościele, ja nie jestem księdzem, a to nie jest kazanie.

>>Kiedy wzejdzie słońce,
>Słońce się porusza wokół Ziemi?

Bardzo proszę używać słownika synonimów jeżeli słowa sprawiają problem.

>>zresztą Edvard Grieg powie nam o tym lepiej w utworze
>>"Morning Mood"
>Edvard Grieg nie napisał "Morning Mood" ale "Morgenstemning".

Norwegian: Morgenstemning; German: Morgenstimmung, proszę teraz rozdzielić Morgen- stemning i skorzystać z tłumacza.

#14
11-02-2014 11:35
 0 na 2
szarley (54906 punktów)Odp: Mój doborze naturalny
W odpowiedzi SzanownyPan27
>>Nie ma to jak dobrze sobie ustawić "rozmówcę".
>Przede wszystkim słowami autor tekstów może wyrazić swą wdzięczność, zarzucanie "ustawiania sobie rozmówcy" w tym przypadku jest absurdem.
Może wyrazić wdzięczność, oczywiście, natomiast ustawianie "rozmówcy"... Proszę jeszcze raz przeczytać mój wpis i ewentualnie dopytać. Ustawiasz rozmówcę, czyli wkładasz w jego usta (zwłaszcza nieobecnego) słowa i z nimi polemizujesz.

>>Wybacz, ale podobnie jak nie widziałem nigdy zapalonej podczas burzy gromnicy, tak nie spotkałem jeszcze na żywo człowieka, który głosiłby takie bzdury jakie cytujesz. Nawet wśród wyznawców apoątolskiego kościoła lub czeskich braci, którzy Biblię czytują chyba najgorliwiej, o luteranach czy katolikach nie wspomniawszy, nie spotkałem przez ponad półwiecze swojego żywota, człowieka, który podważałby autentyczność skamielin w muzeach ...
>Niestety nie zgodzę się.Chrześcijanie wciąż podważają autentyczność odkryć archeologicznych.
Wszyscy? Ilu?

>Problem polega na tym, że kreacjonista nie traktuje tworzenia repliki jako chęci wyedukowania ludzi w innej części świata, on woli tworzyć teorie spiskowe.
Chrześcijanin czy kreacjonista? Ustal pewne definicje. Żyd jest kreacjonistą czy chrześcijaninem?

>Ci, którym udało się zobaczyć autentyczny szkielet nadal przypisują znalezisku "boski plan". Nawet nie wiesz ilu kreacjonistów wierzy że dinozaury nadal żyją, zresztą Ziemia według nich liczy ok. 10 000 lat -
No właśnie, ilu? jakieś statystyki? Jakieś badania? Nie twierdzę, że takich nie ma, stanowczo twierdzę, że takich nie spotkałem przez ponad półwiecze żywota. A już stanowczo nie zgadzam się z uogólnieniami jakie proponujesz.

>Osobiście znam przynajmniej dwie osoby traktujące dinozaury jako wymysł
>stworzony na potrzeby filmu, zabawek dla dzieci i parków rozrywki w których za 10zł
>można zrobić zdjęcie w paszczy plastikowego stwora.
Znam więcej Polaków wierzących w Rozpostartą Mgłę, a wcale nie piszę, że "Polacy wierzą w Rozpostartą Mgłę"

>>>zresztą Edvard Grieg powie nam o tym lepiej w utworze
>>>"Morning Mood"
>>Edvard Grieg nie napisał "Morning Mood" ale "Morgenstemning".
>Norwegian: Morgenstemning; German: Morgenstimmung, proszę teraz rozdzielić Morgen- stemning i skorzystać z tłumacza.
Po co rozdzielać? Po co tłumaczyć na angielski na polskim forum?
Grieg był Norwegiem, tłumaczenie tytułu na angielski jest nieuzasadnione. Jeśli chcesz korzystać z tłumacza to proponuję na...polski. Też znam.

#15
11-02-2014 12:00
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Mój doborze naturalny
W odpowiedzi worek kości

>Po prostu zabawne jest czytać coś, co wygląda jak kazanie, w którym zamiast cytatów z Biblii, mamy nawiązania do Dawkinsa.
Zgadzam się, ale do tego potrzebny jest "słuch" potrafiący wychwycić takie podobieństwo.

Miłego dnia.

@@@
.

1 2 3 4 5 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365