 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-02-2014 15:01 | SzanownyPan27 (226 punktów) | Mój doborze naturalny
2 na 2 | Poprzedni temat pt."O Boże!" cieszy się sporym zainteresowaniem, staram się zwracać uwagę na komentarze i czytam przeważnie wszystkie. Proszę mi wybaczyć, że nie napisałem w ostatnich dniach żadnego tekstu, ale ewolucja daje o sobie znać - narząd szczątkowy walczy o swe miejsce w szczęce - problem z zębami mądrości. Zaczynam od podziękowań dla Andrzeja Bogusławskiego za wkład i tłumaczenie poruszanych wątków, bez trafnych odpowiedzi i podsyłanych linków z pewnością dużo byśmy stracili.
Dziękuję wszystkim za plusy, wśród nich są liderzy i ci zasługują na szczególną uwagę, jeżeli nawet nie zakładają własnych tematów, śledzę ich aktywność na forum.
Przyroda - jej wspaniałość kolorów i zapachów będziemy mieli okazję podziwiać już niedługo. Zachwycony pięknem ewolucji nie mogę zapomnieć o jednym z rozdziałów w książce pt."Najwspanialsze widowisko świata.Świadectwa ewolucji" Richarda Dawkinsa. Napisany wspaniałym językiem tekst, stwarzający wręcz bajkowy nastrój o pszczołach przypadłby do gustu samemu Zbigniewowi Wodeckiemu. Czasami dla relaksu staram się poszerzać różne definicje, przekształcać i pisać własne. Kocham przyrodę, kocham zwierzęta, kocham ewolucję i kocham życie. Uwielbiam patrzeć na wynik doboru naturalnego, obserwować i podziwiać ten mechanizm. Czyż to nie ironia. Wyobraźcie sobie, że to nie malarz podziwia swoje dzieło, ale dzieło malarza - jeżeli rozumiecie o co mi chodzi. Przypisanie zasług Bogu, byłoby dla mnie obrazą. Tak banalny, wręcz przedszkolny sposób stworzenia człowieka dosłownie policzkuje nasz gatunek.
Wracając do przyrody. Kuszona zapachami pszczoła zbiera nektar przeskakując z kwiatka na kwiatek, proces ten jest bardziej skomplikowany niż mogłoby się wydawać, ponieważ kwiaty w drodze ewolucji musiały poradzić sobie z problemem zapylania. Tutaj na ratunek przyszedł wiatr - metoda dość prosta, ale z punktu widzenia kwiatka pyłek trafiający w inne miejsca niż do tego przeznaczone ulega zniszczeniu - marnotrawstwo w przyrodzie oznacza krótsze życie lub śmierć, a przede wszystkim zmusza do produkcji większej ilości pyłku co kosztuje sporą ilość energii. Kwiat musiał znaleźć inny sposób zapylania, a pomogła mu w tym kuszona zapachami pszczoła. Ci dwaj kontrahenci metodą ewolucji zawarli ze sobą niepisaną umowę. Kwiat produkował słodki nektar, będący opłatą dla przewoźnika, natomiast pyłek pokrywający pszczołę stał się towarem dostarczanym na inny kwiat tego samego gatunku. Oczywiście kwiatów jest niezliczona ilość, ale prawdopodobieństwo skuszenia owada "kolejną opłatą" nieprawdopodobnie wysokie. Dodatkowo przyciągające wzrok kolory zdają się mówić "jestem tutaj, mam coś dla ciebie", wabiona zapachem, kolorem i nektarem pszczoła wręcz nie może się oprzeć pokusie kolejnych odwiedzin. Przelatujący w pobliżu trzmiel, motyl czy koliber stają się dodatkowym atutem.
Australijski ptak Altanik lśniący (Ptilonorhynchus violaceus) to prawdziwy specjalista w dziedzinie wabienia. Zachęcając samicę do kopulacji buduje tak zwaną altankę, której wejście przyozdabia kamykami, piórami, owocami i muszlami. Samiec rozpoczyna taniec godowy proponując samicy upolowane wcześniej owady. Liczne opisy zachowań tych ptaków wskazują, że posługują się "poczuciem estetyki", co jak wiadomo przypisywano głównie człowiekowi, bez wątpienia przyroda stworzyła w jego przypadku rodzaj zmysłu twórczego.
Wiem o co zapytałby teraz kreacjonista. Jak to się ma do człowieka? Tutaj musimy podjąć temat dotyczący przodków homo sapiens. Chrześcijanie niechętnie dyskutują o skamieniałościach wciąż podważając ich autentyczność. Dla nich muzea to pomieszczenia w większości przepełnione falsyfikatami mającymi niejako podbudowywać ewolucjonistów. Czy widziałeś kiedykolwiek małpę przypominającą człowieka? Jak śmiesz twierdzić, że człowiek pochodzi od małpy! - powiedziałby kreacjonista. Jedyne co homo sapiens ma wspólnego z małpą to przodkowie - odpowiedziałby ewolucjonista, bowiem ewolucja zachodzi stopniowo czego dowodem są znaleziska nazywane "ogniwami pośrednimi". Niemożliwe jest znalezienie wszystkich ogniw pośrednich ze względu na czas liczony w milionach lat. Warunki panujące na Ziemi utrudniały proces fosylizacji - jest to proces, podczas którego martwy organizm zostaje przekształcony w skamieniałość. Niemniej jednak wiele dowodów przetrwało. Na podstawie znalezisk potrafimy odtworzyć tylko niektóre etapy przekształceń i nigdy nie znajdziemy wszystkich ogniw gdyż większość z nich została poddana ciężkim warunkom atmosferycznym, a także procesowi rozkładu.
Nie martw się kreacjonisto, przyroda nie pozwoli sobie na zatarcie wszystkich śladów. Kiedy wzejdzie słońce, kwiaty rozkwitną, a pszczoła poczuje przyjemną woń, otrzymasz dowód w postaci miodu, zrobisz pyszną herbatę, przeczytasz mój tekst i zrozumiesz potęgę drzemiącą w procesie ewolucji. Jeżeli tak małe stworzenie potrafiło sprostać wymaganiom doboru naturalnego, Ty jesteś prawdziwym arcydziełem.Każda kość, każda komórka...zresztą Edvard Grieg powie nam o tym lepiej w utworze "Morning Mood" przesłanym przez użytkownika "ChernyshkaY" w serwisie youtube.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 Dalej..#46 1 na 1 | MarcinK (9189 punktów) | Odp: Mój doborze naturalny |
> wdzięczność za życie,Jakoś trudno mi w religii znaleźć tą wdzięczność za życie - w naszej rodzimej już przecie na początku trzeba lecieć do kościoła na pokropek by odpokutować jakąś wyimaginowaną przedpotopową imprezę, a całe życie jako takie to tylko etap przejściowy do tego najprawdziwszego. > podziw dla przyrody,Jakoś to chyba ciężko z naturalizmem połączyć. Religijnie patrząc to ta czy inna bozia co rusz musi tą przyrodę poprawiać bo przecie wierzącym nie odpowiada. > Przydałyby się też jakieś święta.Niektórzy potrzebują rytuałów, więc to też mogłoby być.Dla mnie ma to protekcjonalny wydźwięk. Mi żadne święta do szczęścia potrzebne nie są. |
| worek kości (2937 punktów) | Odp: Mój doborze naturalny | > > wdzięczność za życie,> Jakoś trudno mi w religii znaleźć tą wdzięczność za życiePrzecież cała koncepcja chrześcijańskiego Boga opiera się na pojęciu dobra - to, co istnieje, jest dobre. Bóg jest więc dobry, ponieważ jest stwórcą dobra - powołuje do istnienia, do życia. I religia jest wyrazem wdzięczności. > > podziw dla przyrody,> Jakoś to chyba ciężko z naturalizmem połączyć.Dawkins jest naturalistą, a bez przerwy podziwia przyrodę - mówi o najwspanialszym widowisku itd. > Mi żadne święta do szczęścia potrzebne nie są.Żadne rocznice, urodziny, imieniny, nic? Bez specjalnych dni, rytuałów i tradycji?
bembergiem w berg |
| Barbiel (1106 punktów) | Odp: Mój doborze naturalny | > Jakoś trudno mi w religii znaleźć tą wdzięczność za życie - w naszej rodzimej już przecie na początku trzeba lecieć do kościoła na pokropek by odpokutować jakąś wyimaginowaną przedpotopową imprezę, a całe życie jako takie to tylko etap przejściowy do tego najprawdziwszego.Bo też tu chodzi o to, żeby wybrać to, co najlepsze a odrzucić to, co ludziom nie służy. Mnie na religii uczyli, że trzeba być wdzięcznym Bogu za wszystko. > > podziw dla przyrody,> Jakoś to chyba ciężko z naturalizmem połączyć.> Religijnie patrząc to ta czy inna bozia co rusz musi tą przyrodę poprawiać bo przecie wierzącym nie odpowiada.No dobrze. Masz do wyboru: narzekać na przyrodę albo podziwiać ją. Co Ci się wydaje bardziej satysfakcjonujące? Powiedzmy, że dwie osoby jada na wycieczkę. Jedna podziwia krajobrazy, cieszy się słońcem, powiewem wiatru i przestrzenią. Druga mówi: Wieje, praży, kamienie pod nogami i do domu daleko. Kto będzie bardziej zadowolony? > Mi żadne święta do szczęścia potrzebne nie są.Jakby Ci to powiedzieć... Nie tylko Ty jesteś na świecie.  Ja lubię Halloween, Sylwestra, kiedy wszyscy się bawią i nie ma ciszy nocnej, lubię imprezy masowe. |
#49 2 na 2 | MarcinK (9189 punktów) | Odp: Mój doborze naturalny |
> Przecież cała koncepcja chrześcijańskiego Boga opiera się na pojęciu dobra - to, co istnieje, jest dobre.To dlatego wąż nie biega do obuwniczego? > Bóg jest więc dobry, ponieważ jest stwórcą dobra - powołuje do istnienia,Tsunami, epidemie, tornada, tarot, masoni, cykliści etc. > I religia jest wyrazem wdzięczności.Da się zobaczyć: www.fronda(*)rzechy-nowego-jorku,23301.html> Dawkins jest naturalistą, a bez przerwy podziwia przyrodę - mówi o najwspanialszym widowisku itd.Toć przecie mówię, że to może (choć wcale nie musi) łączyć się z naturalizmem, a nie religijnością, która z zasady kwestionuje zaistniały porządek i wszędzie jakiś cudactw wypatruje. > Żadne rocznice, urodziny, imieniny, nic? Bez specjalnych dni, rytuałów i tradycji?Urodziny czy imieniny niby religijną otoczkę mają? Autorowi chodziło co wyciągnąć z religii, a tych z religijną konotacją już dziś nie świętuję. |
| Barbiel (1106 punktów) | Odp: Mój doborze naturalny | > Autorowi chodziło co wyciągnąć z religii,Nie tylko co wyciągnąć, ale też o pewne elementy wspólne, których wyciągać nie trzeba, ale mogą się kojarzyć z religią. |
#51 1 na 1 | MarcinK (9189 punktów) | Odp: Mój doborze naturalny |
> Bo też tu chodzi o to, żeby wybrać to, co najlepsze a odrzucić to, co ludziom nie służy.I do tego myślisz religia jest potrzebna? > Mnie na religii uczyli, że trzeba być wdzięcznym Bogu za wszystko.Brzmi to jak wyznanie księdza pedofila. > Kto będzie bardziej zadowolony?Już workowi wyżej odpowiedziałem. > Ja lubię Halloween,Bój się boga: www.fronda(*)n-to-swieto-szatana,31653.html> Sylwestra,kiedy wszyscy się bawią i nie ma ciszy nocnej,Na mszy jakowejś? |
#52 1 na 1 | MarcinK (9189 punktów) | Odp: Mój doborze naturalny |
> Nie tylko co wyciągnąć, ale też o pewne elementy wspólne,Widzisz tu jakieś elementy wspólne? Cytat:Naturalizm (łac. natura, fr. naturalisme) - pogląd ontologiczny w filozofii, według którego istnieje wyłącznie rzeczywistość materialna (natura), czasoprzestrzenna, bez zewnętrznej racji istnienia. Rzeczywistość duchowa albo nie istnieje albo jest sprowadzalna do natury (materii). Naturalizm tłumaczy całość zjawisk działaniem praw przyrody. wiki |
| Barbiel (1106 punktów) | Odp: Mój doborze naturalny | > Widzisz tu jakieś elementy wspólne?Tak. Chodzi mi o tą "rzeczywistość duchową sprowadzalna do natury (materii)" W religii ona nie jest sprowadzana do materii, ale to może być to samo zjawisko, tylko inaczej tłumaczone. |
| Barbiel (1106 punktów) | Odp: Mój doborze naturalny | > I do tego myślisz religia jest potrzebna?Oczywiście, że nie jest potrzebna. Bez obrazy, ale czytając resztę Twojego postu do mnie i do Worka można dojść do wniosku, że antyteizm nie jest satysfakcjonującym światopoglądem.  Może próbuj zapomnieć o Bogu? Może jeśli dotrze do Ciebie, że nie ma do kogo mieć pretensji, spojrzysz na świat inaczej? |
#55 1 na 1 | MarcinK (9189 punktów) | Odp: Mój doborze naturalny | > >Widzisz tu jakieś elementy wspólne?> Tak. Chodzi mi o tą "rzeczywistość duchową sprowadzalna do natury (materii)"> W religii ona nie jest sprowadzana do materii, ale to może być to samo zjawisko, tylko inaczej tłumaczone.No w ten sposób to rzeczywiście wszystko z religią kojarzyć można. Rzecz w tym, że naturalizm kwestionuje wszelakie cuda uznając je za niebyłe bądź (i tego dotyczy ten wyciągnięty przez Ciebie fragment) wytłumaczalne na bazie nauki. Innymi słowy - odmienność tłumaczenia jest następująca: religia - to cud  nauka - again?  |
#56 1 na 1 | MarcinK (9189 punktów) | Odp: Mój doborze naturalny |
> Bez obrazy, ale czytając resztę Twojego postu do mnie i do Worka można dojść do wniosku, że antyteizm nie jest satysfakcjonującym światopoglądem.  Bynajmniej nie jestem antyteistą ale też nie uznaję, że poglądom religijnym należy się jakaś szczególna ochrona. Nie przyznaję im szczególnego statusu ani nie wyróżniam ich śród innych. Poglądy uznaję za interesujące bądź głupie i to stanowi dla mnie jedyne kryterium. > Może próbuj zapomnieć o BoguMoże jeśli dotrze do Ciebie, że nie ma do kogo mieć pretensji, spojrzysz na świat inaczej?Pretensje do niewiadomoczego uznaję za wysoce bezproduktywne zajęcie. |
| Barbiel (1106 punktów) | Odp: Mój doborze naturalny | > No w ten sposób to rzeczywiście wszystko z religią kojarzyć można.Zwróć jednak uwagę, że tą wypowiedź, na którą odpowiedziałeś, skierowałem do Worka kości. To jemu się wszystko kojarzyło z religią. Chciałem mu przekazać jakąś ogólną myśl nie wdając się w szczegóły. Jednak faktem jest, że religia próbuje zawłaszczyć sferę duchową. I z tym uważam, trzeba walczyć. Żeby człowiek, który potrzebuje przeżyć duchowych nie musiał dymać do kościoła i wpuszczać księdza do swojego życia. |
| Barbiel (1106 punktów) | Odp: Mój doborze naturalny | > Bynajmniej nie jestem antyteistąA ja jestem  > Pretensje do niewiadomoczego uznaję za wysoce bezproduktywne zajęcie.No spoko, ja też czasem robię rzeczy, które uważam na bezproduktywne. |
#59 2 na 2 | jkl; (5859 punktów) | Odp: Mój doborze naturalny | > >Chrześcijanie wciąż podważają autentyczność odkryć archeologicznych.> Wszyscy? Ilu?Dokładnie tylu, ilu dosłownie pojmuje Biblię. |
#60 1 na 1 | szarley (54906 punktów) | Odp: Mój doborze naturalny | > >>Chrześcijanie wciąż podważają autentyczność odkryć archeologicznych.> >Wszyscy? Ilu?> Dokładnie tylu, ilu dosłownie pojmuje Biblię.> Czyli ILU!? 1% ? 10? 90? określenie Cytat:Chrześcijanie wciąż podważają autentyczność odkryć archeologicznych sugeruje że zdecydowana większość, a na to chciałbym mieć jakieś dowody |
1 2 3 4 5 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|