 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 31-05-2014 22:39 | dominika00025011 (5 punktów) | Zagubiłam się.
1 na 1 | Witam, jestem tutaj nowa. Mam problem z określeniem mojego światopoglądu. Wierzę w istnienie siły wyższej. Wychowuję się w rodzinie katolickiej. Od jakiegoś czasu interesuję się filozofią i powstaniem świata. Coraz bardziej odrzucam istnienie Boga. Moją wiarę osłabiła przygotowanie do bierzmowania. Ale mimo wszystko nie jestem w stanie całkowicie odrzucić wiary. Jeśli to ma jakieś znaczenie, to jestem uczniem gimnazjum ( katolickiego). Do niedawna byłam katolikiem, ale teraz się zagubiłam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 #16 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | Odp: Zagubiłam się. | > Wychowuję się w rodzinie katolickiej.Myślę, że siłą rzeczy większość ateistów wychowuje się w rodzinach katolickich :> > Od jakiegoś czasu interesuję się filozofią i powstaniem świata.Mogę tylko polecić dalsze interesowanie się poznaniem świata. Jeżeli bliżej przyjrzy się Pani temu co nauka ma do powiedzenia o pochodzeniu wszechświata, życia, człowieka etc. to zauważy Pani, że żadnych bogów tam nie ma. > Jeśli to ma jakieś znaczenie, to jestem uczniem gimnazjum ( katolickiego).Ma znaczenie, też byłem w szkole katolickiej. Jeżeli coś potwierdziło moje przekonanie o głupocie religii, to była to właśnie ta szkoła  |
#17 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Zagubiłam się. | |
| Jakowicz (26 punktów) | Odp: Zagubiłam się. | > Witam, jestem tutaj nowa. Mam problem z określeniem mojego światopoglądu. Wierzę w istnienie siły> wyższej. Wychowuję się w rodzinie katolickiej. Od jakiegoś czasu interesuję się filozofią i> powstaniem świata. Coraz bardziej odrzucam istnienie Boga. Moją wiarę osłabiła przygotowanie do> bierzmowania. Ale mimo wszystko nie jestem w stanie całkowicie odrzucić wiary. Jeśli to ma jakieś> znaczenie, to jestem uczniem gimnazjum ( katolickiego). Do niedawna byłam katolikiem, ale teraz się> zagubiłam.Podstawą płynięcia nurtem danej filozofii jest zrozumienie i pojmowanie jej paradygmatów. Zanikanie wiary (czyli podstawy religii) z wiekiem czasu staje się idealnym momentem na rozwijanie swojej własnej filozofii. Najlepszym krokiem do zaplanowania kontynuacji marszruty własnych poglądów można uzyskać w obiektywizmie, czyli w wyszukiwaniu wiadomości z różnych ideologii, które nie zostały napiętnowane dominantą fundamentalizmu przez twórcę danej informacji. Już tutaj znajdziemy osoby wyznaczające swoje własne przekonania próbując przekabacić na swoją stronę; jak wiadomo, każda skrajności jest niewłaściwa. Jak dobrze zrozumiałem twoim głównym sporem staje się chrześcijaństwo, oraz czysta nauka nieprosperująca w istnienie Boskiej materii - spróbuj odnaleźć odpowiednie źródła, które idealnie wyjaśnią oba dążenia. Akurat stanęłaś nad wyborem bardzo ciekawych nurtów filozoficznych, ponieważ każda z nich posiada w sobie bardzo rozbudowaną logikę. Poza tym trzeba zauważyć, że wybór nie musi ograniczać się do ogólnej nauki, w której można na świat spoglądać z różnych dziedzin, jak i wiary posiadającej ogrom różnorodnych spojrzeń na barierę duchowną. Polecam zachować racjonalność i słuchać racjonalnych osób.  |
#19 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Zagubiłam się. | > Jesteś w wieku, w którym kształtuje się światopogląd człowieka i bardzo mnie cieszy, że dostrzegasz absurdalność idei bogaZgoda. Idee boga formułowane przez wieki we wszystkich ludzkich kulturach są zwyczajnie niedorzeczne. > jeżeli twój bóg każe ci nienawidzić osoby odmiennej orientacji seksualnej, to nie jest prawdziwy bóg i to jest zła wiara.Hmmmm.... orzekać o prawdziwości boga na podstawie własnej opinii o jego cechach to nie jest fortunna postawa. Wierzyć, że nie istnieje bóg odbiegający od naszych idealistycznych wyobrażeń to dopiero jest zła wiara!  > Jeżeli twój bóg lubi, kiedy klęczysz i przepraszasz go za to jaką cię stworzył, to jest zwyczajnie niepoważny.Tu znowu zgoda. Jest (jeśli w ogóle jest) niepoważny. > Jeżeli twój bóg karze grzesznych rodziców dając im niepełnosprawne dziecko, to wskazówka, że nie istnieje.A tu znowu kwiatek z poprzedniej łączki. Nieważne czy to kara czy nagroda nie jest to "wskazówka, że nie istnieje". > Do tego cię zachęcam. Myśl, czytaj, myśl, myśl...Tu zgoda pełna!! Mieć oczy i uszy otwarte na wszystkie strony sporu. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#20 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Zagubiłam się. | > Mam problem z określeniem mojego światopoglądu.Eee tam, to najmniejszy problem - nieważne jak Twój światopogląd można nazwać, ważne co zawiera. > Wierzę w istnienie siły wyższej.Wyższej od czego? Od Pałacu Kultury?  To tylko sposób samoobrony tego zakażenia umysłu nazywanego wiarą. Kiedy już opowieści funkcjonujące w bliskim otoczeniu, przekazywane przez rodzinę i guru/kapłana lokalnej religii cuchną głupotą często zostaje "zabezpieczenie" w postaci tego pustego zwrotu "siła wyższa". > jestem uczniem gimnazjum> byłam katolikiemMoże w Twoim przypadku to diagnoza nietrafna, ale choćby na przykładzie pewnej paskudnej mentalnie pani o nazwisku Pawłowicz, która się szczyci, że jest posłem, a nie posłanką widać jak fundamentalistycznie i uporczywie kobiety odsuwane są w cień także w zakresie języka. Bądź sobą, powiedz śmiało po polsku, że jesteś uczennicą i byłaś katoliczką.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
1 2 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|