 |
Dawkins urojony?- zastanówmy się.. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-07-2014 20:12 | Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | Dawkins urojony?- zastanówmy się..
-19 na 21 | Zdecydowanie określam się jako osoba nie wierząca w Dawkinsa. Uważam że nie istnieje on rzeczywiście. Dlaczego? Nie należy mówić ludziom wrażliwym by w coś wierzyli dopóki nie zdobędzie się na to dowodów. Jeśli Dawkins istnieje: dlaczego mi się nie pokazał? Rozumiem ludzi wierzących w Dawkinsa. Prości ludzie mają do dyspozycji kilka ksiąg rzekomo autorstwa Dawkinsa i odkąd Dawkins wydaje się im wystarczającym tłumaczeniem tego jak te książki znalazły się na świecie (ze względu na podobieństwo treści itd.) ulegają trafności własnego osądu i mylnie wnioskują, że tenże Dawkins którego w istocie nie widzieli na oczy rzeczywiście istnieje. Oczywiście część ludzi utrzymuje że widziało Dawkinsa, a nawet uścisnęło mu dłoń. Nie wiem czy można im wierzyć. Nie myślę że kłamią chociaż w świecie nie brak kłamstw i bez wątpienia część z tych którzy rzekomo mieli "doświadczenia Richarda Dawkinsa" z premedytacją opowiada bajki, ale ludzki umysł to wszak skomplikowana rzecz i sztuczka kuglarska z w postaci wyimaginowanego Dawkinsa to byłaby dla niego pestka... Christopher Robin miał Binkera, ja mam Jednorożca Andrzeja. Podejrzewam ze coś podobne dzieje się z ludźmi którzy utrzymują że widzieli Dawkinsa, słyszeli jego głos, czuli jego dotyk. Książka Dawkinsa nie jest dowodem na jego istnienie. Z naukowego punktu widzenia nie zadaję pytania: skąd pochodzą nonsensowne książki? Z przyklejoną naklejką: Richard Dawkins. Każda książka to prosty układ złożony 26 liter. Nawet dziecko wie że z przypadkowe przetasowania owych spółgłosek i samogłosek na komputerze można uzyskać praktycznie wszystkie rodzaje ich układów z książki. Dojście jak każda litera znalazła się na swoim miejscu jest rzeczą nauki.Utrzymywanie że zrobił do Dawkins kładzie kres dociekaniom mającym nam dać pełną odpowiedź na to jak te książki powstały bez potrzeby powoływania się na kompromitujące hipotezy. Oczywiście niektórzy ludzie utrzymują, że litery ustawione są w określone wzory z których wyłaniają się wyszukane zestawy argumentów, co ma być dowodem na jasny znak inteligencji, a nie zwykły przypadek. Sądząc po zawartości tych książek ta inteligencja jest naprawdę niewielka, dlatego niewiele stracilibyśmy nie wierząc w Dawkinsa. Naukowy punkt widzenia w tej kwestii jest przecudownie prosty i orzeźwiający: prace Richarda Dawkinsa są niczym innym tylko zbiorem przypadkowo wymieszanych liter:a,b,c itd. ułożonych we wzory wymieszane z wcześniejszych wzorców. Jest alfabet łaciński, nonsensowne poematy,są też książki rzekomo Dawkinsa jedne wytworzone z drugich przez serię losowych błędów podczas pisania, choć przyznam nie dysponujemy wszystkimi szczegółami... Jeśli Dawkins stworzył te książki to kto stworzył Dawkinsa? na podstawie: "Dawkins delusion"  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
17 na 17 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Ale w pieniądze, które płaci Ci szkoła za p*****lelenie między innymi takich idiotyzmów to wierzysz?  Bo niestety bez pieniędzy to i nawet Twój bożek jest niczym  TWój trolling jest coraz słabszy.
|
|
 | -8 na 10 Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | >Ale w pieniądze, które płaci Ci szkoła za p*****lelenie między innymi takich >idiotyzmów to wierzysz
Nie ma dowodów na istnienie Dawkinsa.
>Bo niestety bez pieniędzy to i nawet Twój bożek jest niczym
Ludzie którzy stoją za projektem:Richard Dawkins trzepią kasę na naiwności i głupocie ateistów i ludzi którzy wierzą w brednie zawarte w jego książeczkach.
|
|
|  | 4 na 6 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Nie ma dowodów na istnienie Dawkinsa.Ale ja nie o Dawkinsie. Jak trzymasz w łapie 100zł to wierzysz, że trzymasz 100zł i że ten banknot istnieje? I żeby nie było: uważam, że jesteś idiotą-trollem ale pogadać można
|
|
| |  | -7 na 7 Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) |
>Jak trzymasz w łapie 100zł to wierzysz, że trzymasz 100zł i że ten banknot istnieje?
Trzymał Pan "w łapie" Richarda Dawkinsa?
No cóż, może dlatego że nie istnieje?
|
|
| | |  | 5 na 7 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > >Jak trzymasz w łapie 100zł to wierzysz, że trzymasz 100zł i że ten banknot istnieje?> Trzymał Pan "w łapie" Richarda Dawkinsa?> No cóż, może dlatego że nie istnieje?Również Twojego katolickiego boga oraz Jezusa nie trzymałam w łapie. Czy to znaczy,że nie istnieją?
|
|
|  | 11 na 13 | szarley (54913 punktów) | >>Ale w pieniądze, które płaci Ci szkoła za p*****lelenie między innymi takich >idiotyzmów to wierzysz >Nie ma dowodów na istnienie Dawkinsa.
A jest jakiś dowód na Pani istnienie?
|
|
| |  | -2 na 2 Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) |
>A jest jakiś dowód na Pani istnienie?
Piszę do Pana osobiście.
Czy Dawkins pisał do Pana osobiście?
|
|
| | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>A jest jakiś dowód na Pani istnienie? >Piszę do Pana osobiście. >Czy Dawkins pisał do Pana osobiście?
1. Nie, ale pisało do mnie osobiście wiele, także powszechnie znanych osobistości, w które tak samo może Pani nie wierzyć. Zna Pani biskupa Izdebskiego, biskupa Lobkowicza? a do mnie listy pisują.
2. Kraszewskiego też czytałem a nie widziałem i nie tylko wierzę, że był, ale też zasłużył na moje uwielbienie. Tym bardziej Reymont .
3. Owszem, pisze Pani do mnie (być może osobiście) ale nadal nie odpowiada Pani na moje ważne pytania. Skoro nie chcę wierzyć, w to w co Pani wierzy, nie znając Pani wiary, to proszę powiedzieć w co Pani wierzy (w kogo tego się zapewne prawidowo domyślam), abym mógł się wypowiedzieć.
Jak dotąd, na podstawie faktu*, że ludzie leczą się u lekarzy a zwierzęta leczą u lekarzy weterynarii i podręczniki dla dzieci wczesnoszkolnych o tym nie wspomianją, wierzy Pani, że człowiek nie jest zwierzęciem.
Wierzy Pani również w to , że Chazan uratował komuś życie, ja w to szcerze wątpię, bo jedynie znacząco utrudnił pewnej kobiecie zajście w kolejną ciążę.
Wierzy Pani też, że homoseksualzm należy leczyć, ja w to nie wierzę
* 100 lat temu pod Ochodzitą mieszkała pewna wiedźma co to i konia poradziła uleczyć i przy krowie uroki odczynić, a jak hebama była za daleko to i u kobiety poród odebrała. Lekarka czy weterynarka?. A może przez ostatnie 100 lat taka ewolucja naszego gatunku nastąpiła?
|
|
| | | |  | maja_majka (32 punktów) (zablokowany) | >pisało do mnie osobiście wiele, także powszechnie znanych osobistości,
Pani od religii napisała: czyli te osoby istnieją.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Frank Holman (5897 punktów) | >>pisało do mnie osobiście wiele, także powszechnie znanych osobistości, >Pani od religii napisała: czyli te osoby istnieją.
Za 4 dni zaczyna się "wielkie, globalne spotkanie ateistów i humanistów w Oxfordzie na Światowym Kongresie Humanistycznym, pierwszym spotkaniu od czasu, kiedy zebrali się w Wielkiej Brytanii w 1978 r. Wystąpi profesor Dawkins wraz z plejadą gwiazd spośród niewiernych, w tym laureat Nagrody Nobla Wole Soyinka, Philip Pullman, Jim al-Khalili, Nick Clegg i bloger z Bangladeszu Asif Mohiddun, którego zaatakowała i raniła nożami w plecy, ramię i pierś grupa radykalnych fundamentalistów religijnych, bo krytykował islam." Głupki podważające istnienie rzeczywistych ludzi a wierzący w wirtualne byty wymyslone tysiące lat temu, pakujcie plecaczki, kupujcie bilety na samoloty lub autobusy i zasuwajcie: macie niepowtarzalną okazję poznać realną prawdziwą rzeczywistość....
|
|
| | | | | |  | -3 na 5 maja_majka (32 punktów) (zablokowany) | > Wystąpi profesor DawkinsPani od religi napisała: Osoba podająca się za profesora Dawkinsa. Ten Pan nazywał się Krzysztof Bęgowski, dziś wg. prawa to urocza Anna Grodzka:  Foto:Krzysztof Kloch Można być każdym w dzisiejszych czasach. > bloger z Bangladeszu Asif Mohiddun, którego zaatakowała i raniła nożami w plecy, ramię >i pierś grupa radykalnych fundamentalistów religijnychPani od religi napisała: Niestety tak czynią bestie ludzkie. To jeden przypadek. Chrześcijanie cierpią bardziej niż ateiści jak wiemy. 45 milionów chrześcijan zamordowano za wiarę w latach 1900- 2000. 65% - wszystkich zabójstw od początku pojawienia się chrześcijaństwa. 1246 - chrześcijan ginęło średnio każdego dnia w XX wieku . 455 000 - chrześcijan oddawało swe życie rocznie w XX wieku. źródła: www.pkwp.org/upload/pdf/zrodla.pdf> macie niepowtarzalną okazję poznać realną prawdziwą rzeczywistośćPani od religi napisała: Mamy poznać urojenia garstki ludzi którzy mają z religią na bakier z powodów psychologicznych lub z powodu wczesnej fazy rozwoju umysłu? Nie dziękujemy  Jak się Pan pomodli doświadczy Pan Ducha Św.
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Frank Holman (5897 punktów) | > Chrześcijanie cierpią bardziej niż ateiści jak wiemy.> 45 milionów chrześcijan zamordowano za wiarę w latach 1900- 2000.> 65% - wszystkich zabójstw od początku pojawienia się chrześcijaństwa.> 1246 - chrześcijan ginęło średnio każdego dnia w XX wieku .> 455 000 - chrześcijan oddawało swe życie rocznie w XX wieku.> źródła: www.pkwp.org/upload/pdf/zrodla.pdfTAK. Ale czemu pomijasz, że zabijają was wyznawcy innych religii nie ateiści. Przemoc religijną i wojny religijne, religie zawsze powodowały i powodować będą. Jedynym rozwiązaniem jest sprawienie (chyba tylko powolne wchodzi w grę) aby wszelkie religie zniknęły z ludzkich umysłów. Myślę, że sporo z nas jest właśnie dlatego ateistami, aby wyrwać się z tego przeklętego kręgu bezsensownego cierpienia. > >macie niepowtarzalną okazję poznać realną prawdziwą rzeczywistość> Pani od religi napisała:> Mamy poznać urojenia garstki ludzi którzy mają z religią na bakier z powodów psychologicznych lub z powodu wczesnej fazy rozwoju umysłu?Wali mnie to. Mówiłem tylko, że macie okazję poznać realnie istniejących ludzi w których istnienie nie wierzycie na szczytach własnej głupoty, Ty możesz sobie wmawiać, że jesteś na wyższym etapie rozwoju wierząc w sens przemocy powodowanej przez te czy inne religie, kiedyś "epizodycznie" zwykle twoją, dziś częściej inną - ale dla mnie i wielu innych to wy żyjecie ciągle w poprzedniej epoce, istot nazywających się ludźmi a nie potrafiących ogarnąć nawet tak prostej rzeczy, że mamy tylko 1 planetę ziemię i tylko 1 niepowtarzalną okazję rozwinąć się wszyscy razem w cywilizację zdolną ulecieć z niej dalej od naszej gwiazdy zanim jej czas się niepowtarzalnie skończy, a wasza wiara w inny lepszy świat po śmierci i ciągła walka o starożytne dogmaty w tym nie pomagają.
|
|
|  | 4 na 6 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>Ludzie którzy stoją za projektem:Richard Dawkins trzepią kasę na naiwności i głupocie ateistów i ludzi którzy wierzą w brednie zawarte w jego książeczkach.
Czyli co? Niewiara ateistów to tylko falszywa wiara w niewiarę wywołana kłamstwami w książkach Dawkinsa? Tak naprawdę ateisci uwierzyli tylko że nie wierzą w bogów a w głębi serca i mózgu wierzą w tego katolickiego?
|
|
|  | 11 na 11 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > Ludzie którzy stoją za projektem:Richard Dawkins trzepią kasę na naiwności > i głupocie ateistów i ludzi którzy wierzą w brednie zawarte w jego książeczkach.
Zdecydowanie przecenia Pani profity z ateistycznej działalności publicystycznej... "Jan Paweł II" to był dopiero projekt - małe państewko się na tym pasło przez 30 lat!
|
|
| |  | -2 na 2 Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) |
>"Jan Paweł II" to był dopiero projekt - małe państewko się na tym pasło przez 30 lat!
Z pożytkiem dla ludzkości. Jan Paweł II pisał o tym na czym się znał i w dziedzinie swojego wykształcenia. W przeciwieństwie do rzekomo istniejącego Dawkinsa.
|
|
| | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > Jan Paweł II pisał o tym na czym się znałCzyli na p*****leniu o szopenie  WIesz, na poczatku bylo smiesznie. Ale z biegiem czasu dowcip zuzyl sie calkowicie. Nie mozna byc takim idiota jak Ty wiec pozostaje tylko robienie sobie jaj. O ile na poczatku bylo milo i w ogole o tyle teraz jest juz tylko zenujace.
|
|
| | | |  | Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) |
>Czyli na p*****leniu o szopenie
Widocznie nie czytał Pan dzieł Jana Pawła II
>Nie mozna byc takim idiota jak Ty wiec pozostaje tylko robienie sobie jaj. O ile na >poczatku bylo milo i w ogole o tyle teraz jest juz tylko zenujace.
Nawet nie zna Pan mojej płci co dopiero ocenianie przez Pana moich kompetencji. Tak, jest to żenujące.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >Widocznie nie czytał Pan dzieł Jana Pawła II
Czytalem i dlatego wiem, ze p*****lil Cale zycie o szopenie.
>Nawet nie zna Pan mojej płci co dopiero ocenianie przez Pana moich kompetencji. >Tak, jest to żenujące.
Nie jestes zadna kobieta ani tym bardziej katechetka. Nikt nie ma tak zjebanego mozgu jak Twoj alter ego Wladyslawa_Rybnik. Jestes zwyklym facetem (byc moze nawet tylko chlopcem), ktory probuje byc smiesznym.
|
|
|  | 4 na 4 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | >Nie ma dowodów na istnienie Dawkinsa.
Nawet gdyby tak było, no to co?
Ten problem jest kompletnie pozbawiony konsekwencji. Dawkins istnieje, nie istnieje, co za różnica?
Zestawianie tak nieistotnego problemu z kwestią istnienia judeochrześcijańskiego bożka na której zawisło istnienie największej organizacji pasożytniczej świata i równowaga psychiczna miliardów jej ofiar, jest dowodem na kompletną niezdolność zestawiającego do pojmowania istoty rzeczy.
|
|
| |  | -1 na 1 Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) |
>największej organizacji pasożytniczej świata
Jakieś konkretne dowody czy poprzestanie Pan na tupaniu nóżką? Prowadzono jakieś obliczenia? Nie jest Pan katolikiem więc Pana opinia jest skażona ideologicznie i bezwartościowa poznawczo.
Warto wspomóc się dowodami na ostro formułowane stwierdzenia.
|
|
4 na 4 | farmer (22440 punktów) |
Co to ma być do qwy nędzy? Niby ścieranie się racji....
|
|
 | -6 na 6 Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | > Co to ma być do qwy nędzy? Niby ścieranie się racji....Chciałabym poznać Pana opinię. Dawkins nie istnieje. Istnieje synteza poglądów z etykietką:"Richard Dawkins". Poglądy: Określenie Boga oraz religii jako urojenia znane już było w literaturze minionych epok. Donatien-Alphons-François de Sade'a, zwanego markizem de Sade - człowiek zupełnie pozbawiony systemu wartości, wyzutego z elementarnej uczciwości, twierdzącego, iż kieruje się jedynie egoizmem, przyjemnością i moralnym zepsuciem. Tenże myśliciel napisał: "Urojony Bóg jest tylko chimerą, a jego niedorzeczne istnienie przyjmowali wyłącznie obłąkańcy" Donatien-Alphonse-François de Sade, "Justyna, czyli nieszczęścia cnoty", tłum. M. Bra-tuń, wyd. II, Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1989 . Również r inny autor, Karol Marks - czołowy przedstawiciel komunizmu teoretycznego. Z jego ideologii korzystali przywódcy największego w dziejach świata systemu zniewole-nia i upadku człowieczeństwa. Marks, zdeklarowany ateista,napisał: "Prawdziwe szczęście ludu wymaga zniesienia religii,jako urojonego szczęścia ludu". Karol Marks, "Przyczynek do krytyki heglowskiej filozofii prawa", [w  K. Marks, F. Engels, W. Lenin, "O religii. Wybór". wyd. I, Książka i Wiedza, Warszawa 1984
|
|
|  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Dawkins nie istnieje.> Istnieje synteza poglądów z etykietką:"Richard Dawkins".Przed Jezusem i po Jezusie było dużo innych zbawicieli, którzy żyli, mieli swoje grupy oddanych uczniów, głosili apokalipsę itp. Właściwie cała ta epoka się od nich aż roi. Jezus, czy też zlepek osób, które stworzyły tą postać później dośc nieumiejętnie podrasowaną w niektórych źródłach historycznych nie miał oryginalnych poglądów. Podrasowanie: O Jezusie pisze Flawiusz w latach 70-94 n.e. W "Dawnych Dziejach Izraela" czytamy: Cytat:"W owym czasie pojawił się Jezus, człowiek wielkiej mądrości, jeśli go w ogóle można nazwać człowiekiem. Czynił cuda i nauczał ludzi, którzy chętnie przyjmowali prawdę, tak pozyskał dla siebie wielu Żydów i Greków. Był on Chrystusem. Gdy najprzedniejsi w państwie wydali Jezusa, a Piłat go ukrzyżował, ci, którzy go pierwsi umiłowali, nie wyrzekli się go. Na trzeci dzień ukazał im się znowu żywy, o czym, podobnie jak i o tysiącu innych cudów, świadczą jego wyznawcy-chrześcijanie, od niego wywodzący swą nazwę". Niestety wiarygodność tego tekstu, nazywanego "Testimonium Flavianum" jest bardzo wątpliwa. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
|  | 1 na 1 | Celecrin (6386 punktów) | >Dawkins nie istnieje. >Istnieje synteza poglądów z etykietką:"Richard Dawkins". O co chodzi? Solipsyzm?
|
|
|  | 7 na 7 | farmer (22440 punktów) | >>Co to ma być do qwy nędzy? Niby ścieranie się racji.... >Chciałabym poznać Pana opinię.
Myślę że dla porządku powinno się przeczytać kilka artykułów na tym portalu i poznać przynajmniej kilka stanowisk ludzi dotyczących kwestii jak rozumieją pozycję człowieka w świecie. Jest tu cała masa znakomitych wypowiedzi. Wymaga to niestety analizy ale z tą może być ciężko jeśli na samym końcu i tak występuje bóg "coś" lub inny absolut. Oczywiście nie przekreśla to człowieka. Problem jest wówczas gdy to "coś" staję się instrumentem realnej walki poprzez dodanie wartości złych lub dobrych i wplątanie różnych pojęć. Nie jesteś ani pierwszą ani ostatnią osobą która wkracza w świat który jest odmienny od tego co znasz.
|
|
|  | 10 na 10 | plodzien (7378 punktów) |
> Określenie Boga oraz religii jako urojenia znane już było w literaturze minionych epok. > Co świadczy o istnieniu od dawna krytycznych umysłów zdolnych do oddzielania faktów od mitów. > Donatien-Alphons-François de Sade'a, zwanego markizem de Sade - człowiek zupełnie pozbawiony systemu wartości, wyzutego z elementarnej uczciwości, twierdzącego, iż kieruje się jedynie egoizmem, przyjemnością i moralnym zepsuciem. > Czego to ma dowodzić? De Sade uprawiał ruję i poróbstwo ale też swoimi książkami wniósł wkład w poznanie natury człowieka. Niejeden natomiast papież wykazywał się takimi samymi cechami charakteru, będąc przy okazji zbrodniarzem > Tenże myśliciel napisał: > "Urojony Bóg jest tylko chimerą, a jego niedorzeczne istnienie przyjmowali wyłącznie obłąkańcy" Donatien-Alphonse-François de Sade, "Justyna, czyli nieszczęścia cnoty", tłum. M. Bra-tuń, wyd. II, Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1989 . > W XVIII wieku - ludziska byli tak boleśnie ciemni, że jak de Sade patrzył na wyznawców boga to może z tym obląkaniem nie przesadzał.
> Również r inny autor, Karol Marks - czołowy przedstawiciel komunizmu teoretycznego. Z jego ideologii korzystali przywódcy największego w dziejach świata systemu zniewole-nia i upadku człowieczeństwa. Marks, zdeklarowany ateista,napisał: "Prawdziwe szczęście ludu wymaga zniesienia religii,jako urojonego szczęścia ludu". >
A Marks tę swoją niechęć do religii to tak sobie kostką do gry wyrzucił czy pojawiła się ona u niego na podstawie obserwacji przerażającej obłudy duchowieństwa? A tak poza tym to jak to się ma do kwestii istnienia Boga i Dawkinsa?
|
|
| |  | 1 na 1 Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | >będąc przy okazji zbrodniarzem
Na zbrodni ufundowano nie tylko państwo watykańskie, lecz wszystkie państwa. Cóż, taka ludzka natura.
|
|
| | |  | 2 na 2 | plodzien (7378 punktów) | > > będąc przy okazji zbrodniarzem >> Na zbrodni ufundowano nie tylko państwo watykańskie, lecz wszystkie państwa.> Cóż, taka ludzka natura. >No tak, ludzka, ale czy specyficznie ateistyczna? Bo w poście (przywołując Marksa) zdaje się Pani do tego zmierzać. Tymczasem historia ujawnia nam przykłady zbrodniczych systemów działających zarówno pod sztandarami religijnych systemów (Borgia, Franco, Pinochet), jak również ateistycznych. Czy więc ateizm jest determinantem zbrodni i niemoralności? Na pewno? Przerażające zbrodnie popełniał Stalin i Franco. Niemoralny był niezwykle religijny Borgia. Stalin ze swoimi tradycyjnymi poglądami na rodzinę i tzw. "prowadzenie się kobiet" - do pięt mu w niemoralności nie dorastał. Ps. Nawet jeśli zbrodniarz jest ateistą - to nie do końca wszystko jest jasne. Zinowiew oficjalnie ateista w czasach rewolucji i później srożący się i skąpany we krwi - prowadzony na swoją rzeź - skamlał o życie a gdy zakumał, że to nic nie pomoże - zaczął chlipać połykając własne gile - pieśń " o mój Izraelu"!! Nędzny skunks i hańba ateistów, kryptojudaista.
|
|
10 na 12 | KORUND (4922 punktów) | > Nie należy mówić ludziom wrażliwym by w coś wierzyli dopóki nie zdobędzie się na to dowodów.-Oczywiście. Jak na załączonym obrazku. Z lewa argumenty za Dawkinsem i jego teoriami, z prawa za biblijnymi pierdołami i bzdetami wyznawanymi przez Władysławę Rybik i jej podobnych, umysłowo poszkodowanych religiantów.
|
|
 | -9 na 9 Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | >umysłowo poszkodowanych religiantów.
Propaganda dla ludzi z ograniczonymi móżdżkami.
Wierzy Pan w ewolucję? Ciekawe.
Nie wysnuwam z tego że jest Pan poszkodowany umysłowo. Z litości..
|
|
|  | 14 na 14 | KORUND (4922 punktów) | >>umysłowo poszkodowanych religiantów. >Propaganda dla ludzi z ograniczonymi móżdżkami. >Wierzy Pan w ewolucję? Ciekawe. >Nie wysnuwam z tego że jest Pan poszkodowany umysłowo. >Z litości..
-A posiadasz kobieto sprawne jakieś zmysły? Dawkinsa można zobaczyć, usłyszeć, a nawet dotknąć. W przypadku Jezusa pozostaje jedynie ślepa i beznadziejnie głupia wiara. -Tak wierzę w ewolucję, to teoria która wyjaśnia to co widzę. Wiem, że istnieją geny, wiem, że są dziedziczone te, które umożliwiają życie ich nosicielom. Wiem, że miliony gatunków już wymarły, ale przyczyną tego nie mógł być żaden ogólnoswiatowy potop, bo na Ziemi nie ma tyle wody by pokryć całą jej powierzchnię. Tak, wizja przyszłosci planety, przedstawiona w filmie "Wodny Świat" z Kevinem Costnerem, jest absurdem. -Widzę też, że mimo zdjęcia wątku ze strony głównej dopuszczalne jest tu pieprzenie farmazonów bez ograniczeń, więc nie będę się też ograniczał w krytyce. W skrócie, bijesz rekordy kretyństwa na tym portalu. Aż dziw, że przy tym poziome upośledzenia trafiasz w klawisze. Czy teraz nadstawisz drugie policzek? A może wykażesz miłość wobec swoich nieprzyjaciól, jak nakazał ci urojony mesjasz?
|
|
| |  | -1 na 1 Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | >Dawkinsa można zobaczyć, usłyszeć, a nawet dotknąć.
Jezusa można zobaczyć, usłyszeć, a nawet dotknąć. >W skrócie, bijesz rekordy kretyństwa na tym portalu.
Pana subiektywna opinia. >urojony mesjasz?
Pisze Pan o Dawkinsie? To jest właśnie clou mojego tematu: Dawkins jest urojeniem.
|
|
| | |  | 5 na 5 | KORUND (4922 punktów) | >>Dawkinsa można zobaczyć, usłyszeć, a nawet dotknąć. >Jezusa można zobaczyć, usłyszeć, a nawet dotknąć.
-No to dawaj namiary zamiast dupę zawracać Dawkinsem. Człowiek, który żyje współcześnie to nic nadzwyczajnego, są ich miliardy, ale facet który umarł ponad 2000 lat temu gdzieś się błąka i nie daje znaku życia? To jest coś, choć nieładnie z jego strony tak się bawić z ludźmi ciuciubabkę, a pokazywać (i dawać się dotykać) tylko "wybranym".
|
|
| |  | -1 na 3 Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | >wierzę w ewolucję
Kto/co stworzył/stworzyło ewolucję?
Czy też sama się stworzyła przez przypadek.
Wówczas twierdzenie że książki z etykietką "Richard Dawkins" powstały przez przypadek jest prawdziwe.
|
|
| | |  | 2 na 2 | KORUND (4922 punktów) | >>wierzę w ewolucję >Kto/co stworzył/stworzyło ewolucję? >Czy też sama się stworzyła przez przypadek.
-Proces ewolucji jest bardziej namacalny niż Jezus i faktycznie duża rolę odgrywa w nim przypadek. Ale dlaczego o tym nic nie ma w biblii? Dlaczego Jezus nic o tym nie wspomina? Syn boży nie miał pojęcia o procesie, który go stworzył, nawet zakładając ingerencję jego hipotetycznego tatusia?
Żeby coś o tym procesie wiedzieć, to jednak trochę wypadałoby o tym poczytać, a nie wypisywać bzdety o Dawkinsie.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Willmaster (423 punktów) | Kto/co stworzył/stworzyło boga? Czy też sam się stworzył przez przypadek?
Po śmierci jest to co ma być.
|
|
| | | |  | -2 na 2 maja_majka (32 punktów) (zablokowany) | >Kto/co stworzył/stworzyło boga? >Czy też sam się stworzył przez przypadek?
Pani od religii napisała: Bóg jest wieczny. Dusza człowieka też jest wieczna. Znalazłam kiedyś na forum racjonalista.pl dowód do przeprowadzenia w sprawie wieczności duszy człowieka.
Proszę sobie wyobrazić NIE ISTNIENIE siebie.
I jak?
Jak Pan widzi Pana dusza istniała, istnieje i będzie istnieć.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | >Znalazłam kiedyś na forum racjonalista.pl dowód do przeprowadzenia w sprawie wieczności duszy człowieka. >Proszę sobie wyobrazić NIE ISTNIENIE siebie. >I jak? Tego nie trzeba sobie wyobrażać. To są FAKTY od choćby 100 lat do tyłu aż do początku wszechświata oraz takie same 100 lat do przodu, aż do końca wszechświata.
>Jak Pan widzi Pana dusza istniała, istnieje i będzie istnieć. Ke ????? Ja tam widzę dowód na to, że żadnej duszy nie tylko nie ma, nie było i nie będzie, ale przede wszystkim na to, że być nie może, bo jest sprzeczna w całości z istotą działania wszechświata (wieczność to nie wieczne trwanie zdarzeń - to ciąg następujących po sobie zdarzeń, które każde mają swój początek i koniec).
|
|
|  | 6 na 8 | J_Sakowski (133 punktów) |
> Wierzy Pan w ewolucję? Ciekawe.W ewolucje sie nie wierzy. Ewolucja jest niezaprzeczalnym faktem i sa na to doswiadczenia. Pochoduj sobie groch czy cos tam, pozniej odpal jakis program ewolucyjny na komputerze i sama sie przekonaj. A niejaki Mendel byl zakonnikiem, ciekawe czy naciski byly  Takei herezje w klasztornym ogrodzie, no no.
|
|
|  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > umysłowo poszkodowanych religiantów.> Propaganda dla ludzi z ograniczonymi móżdżkami.Dokładnie tak, ma Pani rację Władysławo. Z jednym wyjątkiem: to nie sama propaganda. Przecież ta plansza nie jest po to, by przekonać przekonanych tzn. ludzi dla których ewolucja jest czymś zwykłym.  > Wierzy Pan w ewolucję? Ciekawe.> Nie wysnuwam z tego że jest Pan poszkodowany umysłowo.> Z litości..Próbuje się Pani tęgo odgryźć, prawda? Serdecznie pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
 | -9 na 9 Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | >umysłowo poszkodowanych religiantów.
Na pewno widzimy jak ewolucyjnie jest Pan tępy w aspekcie kultury osobistej i szacunkiem dla innych poglądów
|
|
|  | 8 na 8 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > >umysłowo poszkodowanych religiantów.> Na pewno widzimy jak ewolucyjnie jest Pan tępy w aspekcie kultury osobistej i szacunkiem dla innych poglądówPogląd a p*****lenie bez sensu to dwie różne sprawy
|
|
7 na 7 | hyperion (1422 punktów) | >Zdecydowanie określam się jako osoba nie wierząca w Dawkinsa. Uważam że nie istnieje on >rzeczywiście. >Dlaczego? >Nie należy mówić ludziom wrażliwym by w coś wierzyli dopóki nie zdobędzie się na to dowodów. >Jeśli Dawkins istnieje: dlaczego mi się nie pokazał?
wystarczy pojechać do Anglii lub USA na wykład i uścisnąć mu dłoń. Jeśli na miejscu okaże się, że za każdym razem wykład jest odwołany wtedy można podejrzewać, że Dawkins nie istnieje.
Zresztą, nawet gdyby Dawkins był zbiorem innych osób (jak to czasem sugeruje się względem Pitagorasa) to co to zmienia w jego przemyśleniach?
Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
|
|
 | Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | >wystarczy pojechać do Anglii lub USA na wykład i uścisnąć mu dłoń.
W dowolnym kościele spotka Pan Jezusa.
|
|
|  | rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >>wystarczy pojechać do Anglii lub USA na wykład i uścisnąć mu dłoń. >W dowolnym kościele spotka Pan Jezusa.
Tego samego? Czy jak ja teraz przejde sie do kosciola i Ty tez to spotkamy jednego Jezusa czy dwoch?
|
|
| |  | Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) |
>Tego samego? Czy jak ja teraz przejde sie do kosciola i Ty tez to spotkamy jednego >Jezusa czy dwoch?
Nie wiem, to są sprawy boskie.
|
|
| | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > >Tego samego? Czy jak ja teraz przejde sie do kosciola i Ty tez to spotkamy jednego >Jezusa czy dwoch?> Nie wiem, to są sprawy boskie.Czyli nie wiesz ale wiesz? Nie wiesz kogo spotkasz, ilu ich spotkasz ale wiesz, ze spotkasz  Coraz bardziej cienki jestes
|
|
| | | |  | Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) |
>Czyli nie wiesz ale wiesz? Nie wiesz kogo spotkasz, ilu ich spotkasz ale wiesz, ze
Jezusa.
Wystarczy się szczerze pomodlić.
|
|
9 na 9 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | A czy wierzy Pani, że w USA istnieje Statua Wolnosci? > Jeśli Dawkins istnieje: dlaczego mi się nie pokazał?A to niegrzeczny chłopczyk. Nie pokazał się, nie przyszedł do Pani Władysławy Rybnik się przywitać i powiedzieć "hello it's me Richard". Jak mógł. Powinien to zrobic dokładnie w chwili, gdy Pani Władysława rozpoczęła czytanie kupionej lub pożyczonej od kogoś książki "przypisywanej" Richardowi Dawkinsowi. > Christopher Robin miał Binkera, ja mam Jednorożca Andrzeja. Podejrzewam ze coś podobne> dzieje się z ludźmi którzy utrzymują że widzieli Dawkinsa, słyszeli jego głos, czuli jego dotyk.Naprawdę z Pani fantazją i zdolnościami to ma Pani prawo do brania wszystkiego i wszystkich za rzeczywistosć, jak również wszystkiego i wszystkich za fikcję. Wedle nieograniczonych chęci. > Książka Dawkinsa nie jest dowodem na jego istnienie.Ale kto tu chce Pani coś udowadniać? Nie chce Pani wierzyć w istnienie Richarda Dawkinsa - proszę bardzo! > Z naukowego punktu widzenia nie zadaję pytania: skąd pochodzą nonsensowne książki?Tja.. "z naukowego puntu widzenia"  > Każda książka to prosty układ złożony 26 liter. Nawet dziecko wie że z przypadkowe przetasowania> owych spółgłosek i samogłosek na komputerze można uzyskać praktycznie wszystkie rodzaje ich układów> z książki.Nie z 26 a z 32 liter. Droga Pani, Rada Języka Polskiego (RJP) uzasadniła, iż brzmienie wszystkich, nawet nowo wymyślanych, wyrazów w języku polskim da się zapisać zgodnie z regułami polskiej ortografii tylko za pomocą 32 liter, bez użycia liter X, V i Q. Niemniej, te trzy łacińskie litery (Q, V, X) towarzyszą językowi polskiemu w wyrazach obcych i obcojęzycznych, przekształcając się zazwyczaj w litery polskiego alfabetu w miarę powszednienia stosowania wyrazów zawierających te litery. Jeśli chodzi o jezyk polski to prawidłowa odpowiedź brzmi 32 litery, powiększone czasem do 35. Co do meritum stwierdzenia: tak głupawych przykładów żąglerki słownej dawno nie widziałem. Pani Władysławo, zdaje się, że biorą Panią we władanie jakieś złe emocje.. > Oczywiście niektórzy ludzie utrzymują, że litery ustawione są w określone wzory z których wyłaniają> się wyszukane zestawy argumentów, co ma być dowodem na jasny znak inteligencji, a nie zwykły> przypadek.No fakt, niektórzy ludzie tak utrzymują. Nie jest Pani w stanie ich zrozumieć, ani do nich dołączyć - nawet gdyby Pani chciała. "I co ja mam z tym zrobić? Tolerować, tolerowiać.. " > Sądząc po zawartości tych książek ta inteligencja jest naprawdę niewielka, dlatego niewiele> stracilibyśmy nie wierząc w Dawkinsa.Precyzując: nie sądząc po zawartosci książek, ale sądząc po tym, co mówi Pani Władysława Rybnik o zawartości ksiażek. To spora różnica. Z tego, co Pani napisała widzę, że są godniejsze uwagi niż sądziłem. Wkrótce więc zabiorę się za następną.  > Naukowy punkt widzenia w tej kwestii jest przecudownie prosty i orzeźwiający:O, to coś nowego. Pani Władysława jest nie tylko katechetką, ale i naukowcem. Nie wiedziliśmy. Brawo  > prace Richarda Dawkinsa są niczym innym tylko zbiorem przypadkowo wymieszanych liter:a,b,c itd.> ułożonych we wzory wymieszane z wcześniejszych wzorców.Cóż. Dla Pani z tymi pracami tak istotnie może być. Powiem więcej: zdaje się, że tak właśnie jest..  > Jest alfabet łaciński, nonsensowne poematy,są też książki rzekomo Dawkinsa jedne wytworzone z> drugich przez serię losowych błędów podczas pisaniaRewolucyjna teoria, naprawde jestem pod wrazeniem  > choć przyznam nie dysponujemy wszystkimi> szczegółami...I ja przyznam. Tak tak..  > Jeśli Dawkins stworzył te książki to kto stworzył Dawkinsa?Książek nie stworzył, a napisał. Że też trzeba Pani błędy ciągle poprawiać.  A kto stworzył Dawkinsa - przeciez to proste: jego własny tato i mama - jak Panią i mnie. Mniej złych emocji Pani Władysławo. I mniej uprzedzeń. Serdecznie pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
 | Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | >Nie z 26 a z 32 liter.
Pisałam o wersji angielskiej.
>żąglerki słownej
"Żąglowanie" gramtyką na oślep widzę.
>tato i mama Naprawdę? Był Pan przy tym? A zresztą: kto stworzył tatę i mamę Dawkinsa?
|
|
|  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Dzisiaj znów jest Pani zła, widać to po Pani stylu pisania.. długo tak jeszcze będzie Pani z nami pogrywać?
>>Nie z 26 a z 32 liter. >Pisałam o wersji angielskiej.
Napisała Pani " Każda książka to prosty układ złożony 26 liter". Jest wyżej. Nie każda.
>>żąglerki słownej >"Żąglowanie" gramtyką na oślep widzę.
Bez komentarza.
>Naprawdę?
Nie, dla jaj.
> kto stworzył tatę i mamę Dawkinsa?
Dziadkowie i babki Dawkinsa. Z życzliwością pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) |
Można wątpić w istnienie Dawkinsa, Amerykanie wątpili kiedyś w istnienie Stanisława Lema.
Poza tym w nasze zmysły nigdy nie uderza sam przedmiot, ale to, co należałoby raczej nazwać "wyglądem", "stroną", albo "częścią" przedmiotu. Przedmioty potocznego doświadczenia istnieją na prawach (naturalnej) hipotezy, tłumaczącej nam regularność i podobieństwo takich wyglądów. Pod względem statusu teoretycznego nie ma specjalnej różnicy między książką a atomem.
Niech kol. Głodzik sprawdzi sobie także hasło "Nicholas Bourbaki".
|
|
| | |  | 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Można wątpić w istnienie Dawkinsa, Amerykanie wątpili kiedyś w istnienie Stanisława Lema.
Każdemu wolno wątplić we wszystko. I ja możliwości wątpienia w Dawkinsa Pani Rybnik nie zabieram. Ośmielam się nawet zauważyć, że w jej sytuacji może to być najlepsze rozwiązanie z możliwych. Pytanie dużo ważniejsze: do czego poszczególne wątpienie prowadzi.
> Poza tym w nasze zmysły nigdy nie uderza sam przedmiot, ale > to, co należałoby raczej nazwać "wyglądem", "stroną", albo "częścią" > przedmiotu.
Nic nowego Pan nie powiedział. To co dostrzegamy jest tak naprawdę obrazem odwzorowywanym w umyśle i poddawanym obróbce.
> Przedmioty potocznego doświadczenia istnieją na prawach > (naturalnej) hipotezy, tłumaczącej nam regularność i podobieństwo takich wyglądów.
Ta filozoficzna definicja tylko zaciemnia sprawę.
> Pod względem statusu teoretycznego nie ma specjalnej różnicy między książką a atomem.
Pisałem Panu wielokrotnie - jestem fenomenologiem. Mnie status teoretyczny 'w oderwaniu' nie zadowala. Teoretyzowanie zatem spokojnie zostawię Panu.
> Niech kol. Głodzik sprawdzi sobie także hasło "Nicholas Bourbaki".
Hrabia czytajac przy śniadaniu gazetę, nagle mówi do Jana: - Janie, niech Jan pojdzie sprawdzić czy po dachu jeżdżą tramwaje. Jan poszedł, wraca i mowi: - Nie panie, nie jezdzą. Na co Hrabia: - To co oni tu piszą, że tramwaj przejechał kominiarza?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Można wątpić w istnienie Dawkinsa, Amerykanie wątpili kiedyś w istnienie Stanisława Lema.Jak już napisałem - oczywiście i tak bywa. No cóż, ocenę tego typu faktów dają potomni. Ale dajmy spokój głupim Amerykanom. Na ten przykład sam Papież Aleksander VII wątpił w merytoryczną treść wszelkich dzieł i głosów utrzymujących, że Ziemia się porusza. A było ich w jego czasach już sporo. Dał temu wyraz w bulli z 1664 "Speculatores domus Israel" gdzie we wstępie do wydanego przez niego Indeksu (Index librorum prohibitorum Alexandri VII Pontificis Maximi jussu editus) zawarł swoje wątpliwości. Choć może słowo 'wątpliwość' nie do końca jest tu dobrym określeniem..  Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | > Można wątpić w istnienie Dawkinsa, Amerykanie wątpili kiedyś w istnienie Stanisława Lema. Chyba tylko niektórzy z FBI za sprawą donosu niejakiego Philipa K. Dicka.
> Poza tym w nasze zmysły nigdy nie uderza sam przedmiot, ale to, co należałoby raczej nazwać "wyglądem", "stroną", albo "częścią" przedmiotu. Nie rzeczą a relacją?
> Pod względem statusu teoretycznego nie ma specjalnej różnicy między książką a atomem. Ale przepis wytwarzania polietylenu nie jest 'z tej samej gliny' co polietylen?
|
|
10 na 12 | Sygnał (4252 punktów) | Absurdalne tezy tego wystąpienia:
>Jeśli Dawkins istnieje: dlaczego mi się nie pokazał?
Bo nie ma takiego zwyczaju, podobnie jak inne byty podobne do Dawkinsa. Dawkins, jako człowiek nie ma mocy magicznie materializować się jak tylko ktoś będzie chciał, by mu się pokazywał.
Proszę zauważyć, że postulowany tu Richard Dawkins jest człowiekiem i jego nie zakłada żadnych rzeczy wychodzących poza typowe dla ludzi.
>Książka Dawkinsa nie jest dowodem na jego istnienie.
Jest jednym z dowodów przemawiających za Dawkinsem. Jako dobrze udokumentowany obiekt jest dowodem bardzo, bardzo, bardzo mocnym.
>Każda książka to prosty układ złożony 26 liter. Nawet dziecko wie że z przypadkowe przetasowania >owych spółgłosek i samogłosek na komputerze można uzyskać praktycznie wszystkie rodzaje ich układów >z książki. >Dojście jak każda litera znalazła się na swoim miejscu jest rzeczą nauki.Utrzymywanie że zrobił do >Dawkins kładzie kres dociekaniom mającym nam dać pełną odpowiedź na to jak te książki powstały bez >potrzeby powoływania się na kompromitujące hipotezy. >Oczywiście niektórzy ludzie utrzymują, że litery ustawione są w określone wzory z których wyłaniają >się wyszukane zestawy argumentów, co ma być dowodem na jasny znak inteligencji, a nie zwykły >przypadek. >Sądząc po zawartości tych książek ta inteligencja jest naprawdę niewielka, dlatego niewiele >stracilibyśmy nie wierząc w Dawkinsa. >Naukowy punkt widzenia w tej kwestii jest przecudownie prosty i orzeźwiający: >prace Richarda Dawkinsa są niczym innym tylko zbiorem przypadkowo wymieszanych liter:a,b,c itd. >ułożonych we wzory wymieszane z wcześniejszych wzorców.
Nie zaobserwowano w przyrodzie samoistnego powstawania pisma, ani nie istnieje teoria opisująca taki proceder. Powoływanie się na taką jest więc nonsensowne i nie jest bynajmniej hipotezą najprostszą biorąc pod uwagę doskonale udokumentowane dowody za fizycznym Dawkinsem.
>Jest alfabet łaciński, nonsensowne poematy,są też książki rzekomo Dawkinsa jedne wytworzone z >drugich przez serię losowych błędów podczas pisania, choć przyznam nie dysponujemy wszystkimi >szczegółami...
Nie istnieje dobór naturalny piśmiennictwa.
>Jeśli Dawkins stworzył te książki to kto stworzył Dawkinsa?
Jako, że nie różni się zasadniczo od innych ludzi: jego rodzice.
|
|
 | 9 na 9 | R.Potocki (33 punktów) |
Cyt:" Jeśli Dawkins istnieje: dlaczego mi się nie pokazał?"
Droga Pani, Richard Dawkins nie pokazał się również mi i nie widziało go jakieś 8 mld ludzi na Ziemi, tej Ziemi. Przeto R.D nie istnieje! Zgoda! Ale pani też mi się nie ukazała, wobec czego pani nie ma. Ja się pani też nie ukazałem, bo mnie nie ma. Osiem miliardów ludzi się pani nie ukazało, bo ludzie nie istnieją!!! Co innego pani pan Bóg, który domaga się kokietowania ...przez ludzi ... których nie ma!
Cyt: Książka Dawkinsa nie jest dowodem na jego istnienie.
Oczywiście, że nie jest. Książka nie musi być dowodem, że istnieje R.D. czy Alicja z Krainie Czarów czy Zeus czy ..... LISTY też nie koniecznie muszą być dowodem, czy kazania względnie inne zeznania. Wręcz przeciwnie - książki, listy i pani post są dowodem na to, że nie ma RD; nie ma pani, mnie; nikogo nie ma i nikogo nie będzie.
Cyt: Oczywiście niektórzy ludzie utrzymują, że litery ustawione są w określone wzory z których wyłaniają się wyszukane zestawy argumentów, co ma być dowodem na jasny znak inteligencji, a nie zwykły przypadek.
To zdanie z pewnością napisane zostało przez Boga, bo przecież ludzi nie ma, jak już powyżej ustaliliśmy.
Nie jest jednak to zdanie "wyszukanym zestawem argumentów" lecz dowodem boskiej zadziorności i uszczypliwości na poziomie smarkuli z gimnazjum, która przechodzi właśnie okres buntu młodzieńczego i neguje przed panią nauczycielką dosłownie wszystko: a to że nie ma ludzi, że "ta" Ziemie nie jest wcale okrągła, że nie ma w ogóle czegoś takiego jak DOWÓD, że ........, że....... hahaha A ponieważ nie jestem panią nauczycielką, czy panem nauczycielem, bo mnie w ogóle nie ma, kończę tę dyskusję zachęcając panią do zakładania kolejnych wątków, które będą dawać żywe świadectwo jakości myślenia osób religijnych (których nie ma).
Pozdrawiam
"Psychozy won z N-ZOZów" "Psychozom mówimy tak, ale..." i tak dalej - R.Potocki 28.09.2013 r. po wypiciu dwóch piw w Łodzi
|
|
|  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wręcz przeciwnie - książki, listy i pani post są dowodem na to,> że nie ma RD; nie ma pani, mnie; nikogo nie ma i nikogo nie będzie.Toś Pan Kononowiczem zajechał  Co do argumentów merytorycznych, zgadzam się w 100%. Choć coraz częściej dochodze do wniosku, że te idiotyzmy p. Władysławy nie są godne dłuższego komentowania. W kwestii formalnej: a) widzę że odpowiedziałeś na post sygnała, a nie Władysławy_Rybnik. Przydałoby się teraz, abyś odpowiedział jej na inny post wklejając tam link do tego. Link pobiera się klikajac na odpowiednie pole w oknie swojego postu (lewy-górny róg) b) cytaty z poprzedników zaczynamy znaczkiem "> " powoduje to, że w naszym wpisie odznaczają się kolorem zielonym. Twój post formą nie odbiega wtedy od reszty (ułatwia to życie).Powodzenia i pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
|  | -4 na 4 Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | > Droga Pani, Richard Dawkins nie pokazał się również mi i nie widziało go jakieś 8 mld >ludzi na Ziemi, tej Ziemi. Przeto R.D nie istnieje! Zgoda! Ale pani też mi się nie >ukazała, wobec czego pani nie ma. Ja się pani też nie ukazałem, bo mnie nie ma. Osiem >miliardów ludzi się pani nie ukazało, bo ludzie nie istnieją!!! Co innego pani pan >Bóg, który domaga się kokietowania ...przez ludzi ... których nie ma!Drogi Panie, Pan Bóg nie pokazał się również Panu i nie widziało do jakieś 8 mld ludzi na Ziemi, tej Ziemi. Przeto Pan Bóg nie istnieje! Pan też mi się nie ukazał, bo Pana nie ma! 8 mld ludzi się Panu nie ukazało, bo ludzie nie istnieją! > To zdanie z pewnością napisane zostało przez Boga,Ustaliliśmy że Boga nie ma tak jak nie ma ludzi  > DOWÓDCzekam na dowód istnienie Richarda Dawkinsa. Posiada dowód osobisty? Tak jak Krzysztof Bęgowski który dziś legitymuje się jako Anna Grodzka. Wszystko można zmienić jak Pan widzi.
|
|
8 na 8 | PhallusAngelus (331 punktów) | Kiedyś "dyskutowałem" na temat czy są wiarygodne argumenty na istnienie Jezusa Chrystusa z Ewangelii. Mój rozmówca odpowiedział, ze równie dobrze możemy twierdzić, że np Sokrates, Pitagoras nie istnieli. No możemy ( jak nam nie wstyd zniżać się do takiej erystyki ekhm)  Czy dzięki temu tzw. "Prawo Pitagorasa" się zdewaluuje? Analogicznie Istnienie Dawkinsa tak samo bez znaczenie, bo to nie on ma przedstawić "dowody na nieistnienie Boga". Udowadnia się istnienie - to ty masz obowiązek podać argumenty za istnieniem boga. Po co nam tu dowód na istnienie Dawkinsa - on nie naobiecywał gruszek na wierzbie za "bóg zapłać" Gdybyś próbował podawać taki argumenty, to z góry uprzedzam skoro nie wierze w twoje istnienie, a większość twoich wpisów wygląda mi na przypadkowe uderzenia w klawiatura wykonywane przez pawiana  To przecież nie będę odpisywał "małpie" z dostępem do klawiatury itp. Ps Gdyby ktoś z życzliwych znajomych zrobił mu (Dawkinsowi) taki dowcip, to nawet byłoby to śmieszne  Walory kabaretowe na pewno. Pzdr
|
|
8 na 8 | maceox (6766 punktów) | >Zdecydowanie określam się jako osoba nie wierząca w Dawkinsa. Uważam że nie istnieje on >rzeczywiście. >Dlaczego? >Nie należy mówić ludziom wrażliwym by w coś wierzyli dopóki nie zdobędzie się na to dowodów. Tak ogólnie popieram Pani argumentację. Wykazuje się Pani w tym poście umiejętnością sceptycznego myślenia.
Mam tylko trzy drobne punkty uzupełniające:
1. Warto tu być w takim razie konsekwentnym w sceptycyzmie (inaczej nie ma on sensu) - wobec wszelkich przedmiotów wiary.
2. Warto pamiętać, że jakkolwiek podważyć można prawie wszystko, to jednak trudno podważyć, to co wiemy w oparciu o powtarzalne doświadczenie.
3. W rzeczywistości rzadko mamy możliwośc sprawdzenia wszystkiego na 100%. Wówczas możemy się jednak posiłkować poszlakami i prawdopodobieństwem (gdyby pofatygowała się Pani na spotkanie z Dawkinsem, to mogłaby go Pani np. wylegitymować).
|
|
 | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > (gdyby pofatygowała się Pani na spotkanie z Dawkinsem, to mogłaby go Pani np. wylegitymować). Można by jeszcze poprosić go o skreślenie kilku słów do własnego notesu, lub napisanie w dedykcji książki. Choć obawiam się, że i to by nie pomogło. Tu trzeba raczej porad innego rodzaju doktora  Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
 | -3 na 3 Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | >gdyby pofatygowała się Pani na spotkanie z Dawkinsem, to mogłaby go Pani np. >wylegitymować
Gdyby pomodlił się Pan do Ducha Św. doświadczyłby Pan jego obecności.
|
|
|  | 2 na 2 | maceox (6766 punktów) | >>gdyby pofatygowała się Pani na spotkanie z Dawkinsem, to mogłaby go Pani np. >wylegitymować >Gdyby pomodlił się Pan do Ducha Św. doświadczyłby Pan jego obecności. Dobra. Zrobiłem to. Powiedział mi, że mam Pani powiedzieć, że ma Pani rację. I co dalej?
|
|
1 na 3 | J_Sakowski (133 punktów) | >Zdecydowanie określam się jako osoba nie wierząca w Dawkinsa. Uważam że nie istnieje on >rzeczywiście.
1. Dyskutujemy tu (w kwestiach spornych) o pogladach zawartych w ksiazce a nie o autorze. W tym aspekcie istnienie konkretnego autora jest nieistotne.
2. Nie jestes pierwsza - Dick to samo twierdzil o Lemie. Ze jest to grupa ludzi o nazwie LEM i pisze szkodliwe dla USA dziela (nie zrozumialem tylko na czym tak naprawde polegala ich szkodliwosc). Nawet donosy pisal na niego.
3. Teksty o przypadkowosci liter w ksiazce itp. to juz przesada, serio.
|
|
 | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > 3. Teksty o przypadkowosci liter w ksiazce itp. to juz przesada, serio.Tonący brzytwy się chwyta, to i mamy kwiatek w postaci miliardów wydanych ksiażek przez maszynę generującą przypadkowe ciągi znaków z przypadkowymi spacjami pomiędzy, w tym kilka "przypisywanych Dawkinsowi"  Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
|  | Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | Cały WSZECHŚWIAT powstał według rzekomo istniejącego Dawkinsa więc co to jest za problem powstanie książki z przypadku.
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Cały WSZECHŚWIAT powstał według rzekomo istniejącego DawkinsaZ tym "rzekomo" jak papuga. Mówi Pani trochę tak, jakby przypisywać Frudowi, że psychika ludzka powstała wg założeń jego teorii analizy. Oprócz krytyki religii Dawkins pasjonuje się ciągiem przyczynowo - skutkowym zdarzeń, który jest pewny lub bardzo prawdopodobny. Poczesną rolę w powstawaniu i kształtowaniu się życia gra u niego ewolucja, mająca jedno na celu: lepsze dostosowanie się do trudnych warunków życia i przetrwanie w jak najwięszej liczbie egzemplarzy. Dziś już każde dziecko o tym wie, nie potrzeba Dawkinsa. Co do jego indywidualnych odkryć i dziedziny w której sie specjalizuje: dokładniej jest teoretykiem ewolucji biologicznej. W wydanej w 1976 książce "Samolubny gen" przedstawił koncepcję ewolucji, w której jednostką doboru naturalnego jest gen. Wprowadził tam również pojęcie memu oraz zainicjował powstanie memetyki. W 1982 w książce Fenotyp rozszerzony dowodził, że działanie fenotypu nie ogranicza się do ciała danego organizmu, ale rozciąga się na środowisko, włączając w to także ciała innych istot. Cytat: Fenotyp (gr. phainomai - przejawiać; typos - wzór, norma) - zespół cech organizmu, włączając w to nie tylko morfologię, lecz również np. właściwości fizjologiczne, płodność, zachowanie się, ekologię, cykl życiowy, zmiany biologiczne, wpływ środowiska na organizm. Fenotyp jest ściśle związany z genotypem, bowiem to właśnie oddziaływanie między genotypem a środowiskiem daje fenotyp. Gdy mamy do czynienia z organizmem dobrze poznanym pod względem genetycznym, można stwierdzić jakie zmiany na poziomie genomu objawiają się w fenotypie. Zapoznanie się z genomem populacji naturalnej jest niezwykle trudne, dlatego zazwyczaj przyjmuje się po prostu, że fenotyp jest obrazem genotypu w środowisku i pyta się, jaka część zmienności obserwowanej w naturze ma podłoże genetyczne * Pani Władysławo, minęło już trochę czasu od naszej dłuższej rozmowy. Mam nadzieję, że zastanowiła się już Pani, jaka jest różnica między nauką, naukowcem i eksperymentem. Czy mógłbym poznać Pani punkt widzenia? Pozdrawiam serdecznie
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | -1 na 1 Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | Podzielam zdanie Pana C.S.Lewisa:
"Ewolucja daje nam wszystko, o czym moglibyśmy marzyć: ironię, bohaterstwo, jedność i różnorodność, jak i tragiczne zakończenie. Wszystko we mnie lgnie do niej za wyjątkiem rozumu." - C.S. Lewis Oraz poniższe. "Jeśli materialistyczna ewolucja jest prawdą, wtedy wszystkie myśli w moim mózgu są jedynie chemicznymi reakcjami. Nie ma żadnych podstaw ku temu, aby łączyć je w jakikolwiek sposób z zewnętrznym światem. Jednak poznanie reakcji chemicznych jest poznaniem zewnętrznego świata. Jeśli moje myśli to jedynie chemiczne reakcje, wtedy nie ma przyczyny by twierdzić, że są prawdziwe (włączając twierdzenie, że moje myśli to po prostu chemiczne reakcje). Materia i energia nie są w stanie wyjaśnić siebie samych. Wypadki same się nie tłumaczą. Jeśli wchodząc do kuchni zobaczysz kałużę mleka na podłodze, chcesz wiedzieć co się stało, ale nie pytasz się o to mleka. Mleko nie wie. Jest tylko przypadkiem. Nic się nie zmieni, nawet po tym jak nazwiesz trochę piany z prawej strony kałuży szanowanym uniwersytetem."
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Frank Holman (5897 punktów) | >"Jeśli materialistyczna ewolucja jest prawdą, wtedy wszystkie myśli w moim mózgu są jedynie chemicznymi reakcjami. Nie ma żadnych podstaw ku temu, aby łączyć je w jakikolwiek sposób z zewnętrznym światem.
Błąd. Są ku temu wszelkie powody. Po prostu autor tych słów - jak wielu dawniej i obecnie - nie ma zielonego pojęcia nawet o podstawowych zasadach funkcjonowania ludzkiego mózgu.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Pani Władysławo, ponawiam z uporem pytanie: czy dowiem się od Pani, jaka jest różnica między nauką, naukowcem i eksperymentem?
>Podzielam zdanie Pana C.S.Lewisa:
Rozumiem, choć akurat ja się z nim nie zgadzam.
>"Jeśli materialistyczna ewolucja jest prawdą, wtedy wszystkie myśli > w moim mózgu są jedynie chemicznymi reakcjami.
Z fizycznego punktu widzenia tak jest, co do tego nie ma przecież sporu.
> Nie ma żadnych podstaw ku temu, aby łączyć je w jakikolwiek sposób z zewnętrznym światem.
Nie wiem, jakie wykształcenie ma p. Lewis, ale zapewne nieświadomie wykazuje tu spora ignorancję. Już dzieci na stosunkowo wczesnym etapie edukacji w szkole wiedzą, że tu zmysły t.j. węch, wzrok, smak itp. w sposób widoczny łączą myśli człowieka ze światem. Tu może sobie Pani przypomnieć choćby przykład z kobietą, która śniła o św. Antonim. Łączą się. Podstawa również jest - wbrew temu, co mówi p. Lewis z którym sie Pani zgadza.
> Jednak poznanie reakcji chemicznych jest poznaniem zewnętrznego świata.
Nie jest. Poznając działanie silnika w samochodzie: jak ruszają się w nim tryby, trzpienie, wał, przepływa benzyna we wtryskach, powietrze, wymienia się ciepło itp. nie zaznajemy przyjemności z jazdy.
> Jeśli moje myśli to jedynie chemiczne reakcje, wtedy nie ma przyczyny by twierdzić, że są prawdziwe
Zupełnie nie ma powodu by twierdzić, że myśli będące chemicznymi reakcjami nie są prawdziwe.
> Materia i energia nie są w stanie wyjaśnić siebie samych. Wypadki > same się nie tłumaczą. Jeśli wchodząc do kuchni zobaczysz kałużę mleka na podłodze, > chcesz wiedzieć co się stało, ale nie pytasz się o to mleka.
Zgadza się. Toteż, dlatego profesor Dawkins i jemu podobni nie siedzą z założonymi rękami. Osobiście mam spory szacunek do nauki i tych, którzy dokładają do naszej wiedzy o świecie swoją choćby małą cegiełkę. Nie mam natomiast szacunku do idących na skróty.
Pozdrowienia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Dziękuję. A więc Lewis to pisarz, poeta, filozof, krytyk literacki, eseista literatury angielskiej, teolog i apologeta chrześcijański. Prywatnie kolega JRR Tolkiena. Po nawróceniu na chrześcijaństwo jego zainteresowania ciążyły ku chrześcijańskiej duchowości i celtyckiemu mistycyzmowi. Jego krytycy sugerują, że przerażenie Lewisa konfliktem na tle religijnym w jego rodzinnym Belfaście sprowokowało go przyjęcia chrześcijańskiego ekumenizmu. "Wielokrotnie wychwalał zalety wszystkich gałęzi wiary chrześcijańskiej, podkreślając potrzebę jedności chrześcijan wokół tego, co katolicki pisarz GK Chesterton nazywa" Mere Christianity". "Wyznania dzielą". Widzimy zatem, w jakich kategoriach C.S.Lewis mógł rozumieć (a w jakich nie rozumieć) ewolucję. O jego wiedzy, z dziedziny biologii, bowiem nic nie wiadomo. Cytat:"Ewolucja daje nam wszystko, o czym moglibyśmy marzyć: ironię, bohaterstwo, jedność i różnorodność, jak i tragiczne zakończenie. Wszystko we mnie lgnie do niej za wyjątkiem rozumu." C.S. Lewis Lgnięcie rozumu Lewisa, czy brak lgnięcia dla ewolucji znaczenia nie ma, ale w świetle tego cytatu zupełnie nie wiem, co ma rozum (swoją drogą dziecko ewolucji) do samej ewolucji. Czyżby Lewis zamierzał poddać ewolucję krytyce używając rozumu?  Jeśli tak, to, w jakim celu?  Czy dobrze się domyślam, że miałoby to niby fakt ewolucji jakoś dyskwalifikować?  Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
 | Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) |
>Teksty o przypadkowosci liter w ksiazce itp. to juz przesada, serio.
Dlaczego skoro wg. rzekomo istniejącego Dawkinsa CAŁY WSZECHŚWIAT powstał przez przypadek? A składa się z niebywale precyzyjnych atomów materii.
|
|
|  | | Frank Holman (5897 punktów) | >>Teksty o przypadkowosci liter w ksiazce itp. to juz przesada, serio. >Dlaczego skoro wg. rzekomo istniejącego Dawkinsa CAŁY WSZECHŚWIAT powstał przez przypadek? A składa się z niebywale precyzyjnych atomów materii. > Całe szczęście, że ani Dawkins ani żaden inny racjonalista nie twierdzi, że cokolwiek powstało przez przypadek. I całe szczęście, że tacy ludzie jak Ty nie starają się nawet zrozumieć ewolucji. Całe szczęście.... można by wręcz rzec - DZIĘKI BOGU !!
|
|
2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) | >"Dawkins delusion" Gdyby Dawkins mi coś obiecał za czytanie jego książek albo za uznawanie ewolucji, to przyznam, zaniepokoiłaby mnie ta argumentacja.
|
|
3 na 3 | Frank Holman (5897 punktów) | Ile jeszcze czasu zanim ten idiotyczny wątek wyląduje w koszu, gdzie jego miejsce.
|
|
5 na 5 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | Dlaczego toleruje się głupiutką, myślę że oczywistą próbę obejścia blokady konta? Podejrzewam, iż pod nickiem obecnym występuje userka o innym, znanym już nicku a nie żadna 12 letnia panna. Przecież to śmieszne, odblokujcie katechetkę niech się ośmiesza na własny rachunek. Wciąganie w dyskurs zmyślonego dziecka wydaje mi się dziwaczne, nieetyczne zgoła. Nie mam dowodów i mogę się mylić. Wyciągam wnioski na podstawie tekstów, języka i treści przekazywanych w postach obu userów.
|
|
2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | . >Zdecydowanie określam się jako osoba nie wierząca w Dawkinsa. Uważam że nie istnieje on rzeczywiście.
Cytat z "Odrzuconego": Dalszy ciąg uzasadnienia pani katechetki można sobie darować ponieważ pełni on podobną rolę do roli wypełniacza w proszku do prania.
Twierdzeniem tym pani katechetka zahipnotyzowała wszystkich ptaków z fR, nie wykluczając orłów.
Spośród wielu polemicznych odpowiedzi których większość nie można uznać za rzeczową argumentację, wybrałem jedną odpowiedź którą można by (pozornie) uznać za rzeczowy argument.
Za 4 dni zaczyna się "wielkie, globalne spotkanie ateistów i humanistów w Oxfordzie na Światowym Kongresie Humanistycznym, pierwszym spotkaniu od czasu, kiedy zebrali się w Wielkiej Brytanii w 1978 r. Wystąpi profesor Dawkins
Ta odpowiedź wskazuje że istnienie R. Dawkinsa można stwierdzić empirycznie na wspomnianym kongresie. Gdy udamy się na w/w kongres i ujrzymy naocznie R. Dawkinsa wtedy możemy twierdzić:
∃x Dx prawda, co dowodzi że ¬∃x Dx jest fałszem Twierdzenie to odnosi się do egzystencji i mogłoby obalić twierdzenie pani katechetki, gdyby twierdziła ona ¬ ∃x Dx jest fałszem czyli R. Dawkins nie istnieje. Ale tego pani katechetka nie twierdziła. Słusznie zresztą bo wtedy spoczywałby na niej obowiązek dowodu swego twierdzenia. Twierdzenie pani katechetki "Zdecydowanie określam się jako osoba nie wierząca w Dawkinsa. Uważam że nie istnieje on rzeczywiście." nie odnosi się do egzystencji tylko do wiary. "x wierzy że Dawkins nie istnieje" nie jest równoznaczne z "Dawkins nie istnieje." Wiara (w istnienie Dawkinsa, boga) nie ma nic wspólnego z ich istnieniem. Wypowiedź pani katechetki odnosi się do jej wiary, nie do egzystencji.
(1) Dawkins nie istnieje. ¬∃x Dx (2) a wierzy, że Dawkins nie istnieje. ∃a ∃b Wab [Dx (x = b)] Wierzy a, że Dawkins nie istnieje, stoi (1) zamiast "b" i w "Wab". Predykat "Dawkins" występuje w (1) und (2) każdorazowo w różnych miejscach. Zdania te nie mówią o tym samym,, (2) mówi o "a" i w co on wierzy, (1) o tym, do czego predykat "Dawkins" się odnosi.
Na tę prostą sztuczkę pani katechetki, hipnotyzującej ptaków nazwiskiem Dawkinsa, wiele orłów dało się nabrać.
Od podobnych błędów nikt z nas nie jest wolny. Red. Koraszewski w filmie o Nowym Ateizmie przytacza swoje pytania do pewnego teologa z których przytoczę jedno: Czy Chrystus zmartwychwstał.... tak. Przytoczenie tego zdania miało sugerować dogmatyzm wspomnianego teologa aczkolwiek na tak postawione pytanie jest to jedyna prawidłowa odpowiedź. Gdy weźmiemy zdanie: czy noworodek się urodził.. tak, w tym zdaniu nie mamy wątpliwości. Czy Chrystus zmartwychwstał.. tak, z punktu logiki jest identycznym pytaniem jak z noworodkiem. Chrystus nie byłby Chrystusem gdyby nie zmartwychwstał. Czasami nie odpowiedzi są błędne tylko pytania. Prawidłowo należałoby zapytać: Czy Jezus zmartwychwstał. Pozdrawiam wszystkich lubiących zabawić się czasami logiką.
@@@ .
|
|
 | 1 na 5 | Barbiel (1106 punktów) | >pani katechetka zahipnotyzowała wszystkich ptaków z fR, nie wykluczając orłów. Pewnie Ci się wydaje, że jesteś dowcipny.
|
|
|  | | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | |
|
 | 2 na 2 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | > czy noworodek się urodził.. tak, w tym zdaniu nie mamy wątpliwości. > Czy Chrystus zmartwychwstał.. tak, z punktu logiki jest identycznym pytaniem jak z noworodkiem. Chrystus nie byłby Chrystusem gdyby nie zmartwychwstał. [...] > Prawidłowo należałoby zapytać: > Czy Jezus zmartwychwstał.
Zapewne nie zawadziłoby określić, o które dzieło literackie chodzi, i którą jego wersję, bez tego wcale nie jest to takie oczywiste, zaś w ramach danego dzieła, oba pytania są równoważne.
Poza tym nie jestem pewien tego objaśnienia. Czy aby na pewno Smok nie byłby Wawelski, gdyby nie wypił wody z Wisły?
|
|
 | | Episode_2 (3284 punktów) | > Cytat z "Odrzuconego":Zaciekawiło mnie, skąd pochodzi ten cytat i to, że ktoś o nas pisze w internecie. Co Pan sądzi o tym cytacie? Pytam, bo Pańskie intencje nie są dla mnie jasne. Zamieścił Pan cudzy tekst bez komentarza. Zgadza się Pan z tym tekstem? To jest Pańska opinia w formie cytatu czy tylko przedstawił to Pan jako ciekawostkę z internetu? W tym drugim przypadku przynajmniej link by się przydał. Aha, pozdrawiam, jak zwykle
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|