 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-08-2014 11:44 | MarcinZ (-323 punktów) (zablokowany) | Miłosierdzie
-3 na 3 | W "Dzienniczku" św. Faustyny, Jezus powiedział do niej między innymi:
"Niech pokładają nadzieję w miłosierdziu Moim najwięksi grzesznicy. Oni mają prawo przed innymi do ufności w przepaść miłosierdzia Mojego. Rozkosz Mi sprawiają dusze, które się odwołują do Mojego miłosierdzia. Takim duszom udzielam łask ponad ich życzenia. Nie mogę karać, choćby ktoś był największym grzesznikiem, jeśli on się odwołuje do Mej litości, ale usprawiedliwiam go w niezgłębionym i niezbadanym miłosierdziu swoim. Napisz: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia mojego. kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości mojej... W Starym Zakonie wysyłałem proroków do ludu swego z gromami. Dziś wysyłam ciebie do całej ludzkości z Moim miłosierdziem. Nie chcę karać zbolałej ludzkości, ale pragnę ją uleczyć, przytulając ją do swego miłosiernego serca. Kar używam, kiedy Mnie sami zmuszają do tego; ręka Moja niechętnie bierze za miecz sprawiedliwości; przed dniem sprawiedliwości posyłam dzień miłosierdzia". | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..#46 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52267 punktów) | Odp: Miłosierdzie | > Poważnie: religia w Polsce i to co z nią jest związane w naszym kraju to wynik procesów historycznych, rozwoju kultury. Nikt nikogo nie zmusza do chodzenia do kościoła, do wiary, do bycia chrześcijaninem. A to, że są pozostałości w państwie, silnego wpływu Kościoła, to naturalne dla Polski. Nie przesadzaj z tym wciskaniem religii.kulisyrzec(*)-katolicki-wstydliwe-fakty-22/@@@ . |
| niestadny (2492 punktów) | Odp: Miłosierdzie |
> >Bo moim zdaniem wiara to jest właśnie taki specyficzny, absurdalny rodzaj wiedzy a priori.Przedostatnio pojawili się Świadkowie Jehowy w ilości trzy sztuki. Chłopak z dziewczyną i nieco starszy od nich gość około czterdziestki. Pierwsze moje pytanie brzmiało: "Co to jest wiara?" - na co młody: "Dlaczego Pan pyta? - Ano dlatego, że interesuje mnie definicja tejże. Czy mógłby ją Pan podać? Jakiś cytat z Biblii?" No i mam! Cytat:A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy. Hebr.11,1
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/ |
#48 7 na 7 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Miłosierdzie |
> No i mam! Cytat:A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy. Hebr.11,1Sam chętnie te słowa Szawła (czy też Boga samego) serwuję różnym wierzącym. Definicja to może niezbyt precyzyjna, ale niepozostawiająca wątpliwości co do istoty zjawiska nazwanego wiarą - to jest PEWNOŚĆ. Pewność co do prawdziwości pewnych twierdzeń - prawdziwości niemożliwej do udowodnienia. Wierzący najczęściej próbują maskującym bełkotem rozmydlić istotę wiary, zrobić z niej jakąś niesłychaną, wyższego rodzaju pracę mózgową, a to jest zawsze tylko bezrozumna pewność, że głoszone bzdety są prawdą. I kładę nacisk na fakt, że wyłącznie tak rozumiana wiara jest bazą na której buduje się religie.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#49 1 na 1 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Miłosierdzie | hej, Wiara to przekonanie , nadzieja na to , że : Cytat:[font=Times New Roman]Bóg stwórca wszechświata MNIE kocha , zostanę przez niego ZBAWIONY , będę miał życie wieczne , dobrze mi będzie [/font ]... nic innego nie jest tak ważne jak to co wymieniłem . A że jest to trochę wstydliwe bo bardzo egocentryczne nie jest zbyt często przywoływane . Wierzący nie przyznaje się chętnie do tego zestawu oczekiwań ale zaprzeczyć temu po prostu nie jest w stanie . Biblii właściwie mogłoby nie być lub mogłaby zostać sprowadzona do tych kilku oczekiwań makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian |
#50 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Miłosierdzie |
> Wiara to przekonanie , nadziejaSłowo wiara używane jest jako synonim wielu innych słów jak właśnie przekonanie czy nadzieja, albo chciejstwo, oczekiwanie, ocena prawdopodobieństwa itd., itp. Wiary jako pewności nie da się nazwać innym słowem. Przekonanie pewnością być nie musi, nadzieja nigdy nie jest, a wiara zawsze. Powtórzę: wiara, na której budowane są religie. Wiara z poetyckich, metaforycznych, czy często po prostu pseudointelektualnych konstrukcji w stylu "wierzę w człowieka" przy omawianiu kwestii religii mnie nie interesuje i staram się wyraźnie oddzielić wiarę, która jest tylko nieudolnym, nieadekwatnym synonimem innych pojęć od wiary, która żadnego innego pojęcia nie zastępuje i sama nie da się zastąpić. Zwróć uwagę na to, nad czym się gładko prześliznąłeś: Cytat:Bóg stwórca wszechświata Skupiłeś się na przekonaniu i nadziei, a nie zauważyłeś wiary! Ten cytat przedstawia zaś obiekty wiary: Bóg jest. Bóg jest stwórcą wszechświata. I z tymi twierdzeniami dyskusji nie ma. Co do nich jest PEWNOŚĆ. Cytat:Bóg (...) MNIE kocha , zostanę przez niego ZBAWIONY , będę miał życie wieczne , dobrze mi będzie > .. nic innego nie jest tak ważne jak to co wymieniłemWażne przy omawianiu kwestii tytułowego miłosierdzia, ale mylące przy ustalaniu czym jest w ogóle wiara.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#51 1 na 1 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Miłosierdzie | wszechświata[/cytat]Skupiłeś się na przekonaniu i nadziei, a nie zauważyłeś wiary! > Ten cytat przedstawia zaś obiekty wiary:> Bóg jest.> Bóg jest stwórcą wszechświata.> I z tymi twierdzeniami dyskusji nie ma. Co do nich jest PEWNOŚĆ.hej, Zauważ , że gdyby wiara nie obsługiwała nadzieji na spełnienie życzeń tzn. zbawienie , życie wieczne , szczęście wieczne itd. to nikogo by nie obchodziło czy Bóg jest czy go nie ma , Jeżeli Bóg ani nie karze ani nie nagradza właściwie nie wywołuje żadnych emocji , jest bytem obojętnym , Dopiero kiedy zaczyna bezpośrednio wpływać na nasze życie staje się pierwszoplanowym graczem . Robisz błąd oddzielając jedno od drugiego , i traktując życzenia i nadzieje jako drugorzędne - tak mi się wydaje . Właściwie ludziom jest całkiem obojętne w co wierzą byleby mieli nadzieje , że to coś zaspokoi ich potrzeby . To jest źródło wiary najpotężniejsze i pierwotne - reszta to próba racjonalizacji . pozdrawiam serdecznie makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian |
| astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Miłosierdzie |
> Zauważ , że gdyby wiara nie obsługiwała nadzieji na spełnienie życzeń tzn. zbawienie , życie wieczne , szczęście wieczne itd. to nikogo by nie obchodziło czy Bóg jest czy go nie ma ,Dla porządku zauważam, że wiara (taka sensu stricto!) może obsługiwać ideologie nie tylko religijne. I zauważam, że w wierzeniach wielu ludzi jednak są bogowie deizmów, bez obietnic. > Robisz błąd oddzielając jedno od drugiego , i traktując życzenia i nadzieje jako drugorzędne - tak mi się wydaje .Nie rozumiem o co Ci chodzi z tym rozdzielaniem. Ja po prostu odróżniam zjawiska, które nie są tożsame. Odróżniam wiarę od nadziei nawet jeśli konkretna nadzieja na konkretnej wierze bazuje. I ciągle twierdzę, że nadzieja na zbawienie jest drugorzędna, wtórna , pochodna od wiary w samo zjawisko zbawienia. A że człowiek wierzący zajmuje się tym jak będzie w niebie i jak je w ogóle osiągnąć jest oczywiste, bo istnienie Boga obiecującego niebo jest dla niego pewnikiem. Ważnym, najważniejszym. > Właściwie ludziom jest całkiem obojętne w co wierzą byleby mieli nadzieje , że to coś zaspokoi ich potrzeby . To jest źródło wiary najpotężniejsze i pierwotne - reszta to próba racjonalizacji .Tu zgoda, dlatego religia wykorzystując podatność umysłów na wiarę jest zjawiskiem lokalnym. Każdy łyka lokalnego Boga lokalnymi zabobonami i do końca życia jest z siebie zadowolony.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#53 2 na 2 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Miłosierdzie | > >Jeżeli dotyczy wyłącznie wierzących to nie ma to zupełnie nic wspólnego ani z miłością ani z miłosierdziem !> A skąd takie wnioski?> Bo nie pasowałoby to do Twojej wizji Boga?-To nie pasuje do chrześcijańskiej wizji boga, a takiej dotyczy ten wątek. Cytat:"Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski" (Mt 5, 44-48). > Bo Ty zabronisz Bogu kochać kogo zechce, ofiarować wieczność komu zechce, okazać miłosierdzie komu zechce? Makusiu.....!-Bóg jakoby sam mówi, że mamy być jak on, kochać wszystkich, nawet nieprzyjaciół, więc i chyba niewierzących, jak on to rzekomo czyni. Więc jeżeli to miłosierdzie i miłość nagle mają dotyczyć tylko wierzących, to jest to ewidentna sprzeczność z zacytowanym fragmentem ewangelii wg. Mateusza. Ale to nic nowego, ani dziwnego, że wiara oparta na biblii jest pełna sprzeczności i sam bóg się ze sobą kłóci. |
#54 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52267 punktów) | Odp: Miłosierdzie | . > Decyzję zatem każdy podejmuje sam i UWAGA! Zawsze jest czas na nawrócenie (za życia). Zatem cokolwiek by człowiek nie zrobił, ma szansę na zbawienie. To nie jest miłość? Ale jak ktoś nie chce, trodno, przymusu nie ma.www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,535805#w536944www.racjonalista.pl/forum.php/s,523045/z,0www.racjonalista.pl/forum.php/s,466695#w468266www.racjonalista.pl/forum.php/s,594071/z,0www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,598296#w598654@@@ . |
#55 6 na 6 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Miłosierdzie | > >Więc chyba coś jest nie tak z tym boskim miłosierdziem. Nie wydaje Ci się?> Nie. Bóg faktycznie jawi się jako srogi Pan, ale przecież każdy użytkownik fR ma możliwość przyjąć naukę Jezusa wprost (uwierzyć) lub pośrednio (być dobrym człowiekiem).-Nie można sobie wmówić wiary (pośrednio czy bezpośrednio), ani się zmusić do miłości. Oczywiście można udawać. Czy to bogu wystarczy? Przecież i tak go nie oszukamy, nieprawdaż? Dlaczego ci, którzy nie potrafią sobie wiary wmówić, mieliby być traktowani gorzej? Jest takie powiedzenie: "jakiego mnie Panie Boże stworzyłeś, takiego mnie masz." Dostaliśmy pewne zmysły do poznawania rzeczywistości. Jeżeli te zmysły, rzekomo dane przez Boga, widzą totalną sprzeczność między tym, w co karzą nam wierzyć, a rzeczywistością, którą też przecież stworzył bóg, to jak można taką wiarę sobie wmówić i gdzie tu wina niewierzącego, że nim jest? > Decyzję zatem każdy podejmuje sam i UWAGA!-A indoktrynacja dzieci nie ma tu znaczenia? > Zatem cokolwiek by człowiek nie zrobił, ma szansę na zbawienie. To nie jest miłość?-Czyli cokolwiek zrobisz będziesz zbawiony pod warunkiem, że wmówisz sobie wiarę, ale nie licz na zbawienie, gdy nie zdołałeś uwierzyć? To jest miłość? |
#56 1 na 1 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Miłosierdzie | Dla porządku zauważam, że wiara (taka sensu stricto!) może obsługiwać ideologie nie tylko religijne. Cytat:Tak i ja uważam Cytat:I zauważam, że w wierzeniach wielu ludzi jednak są bogowie deizmów, bez obietnic . Chyba nie istotne w zestawieniu z monoteizmem . To raczej Bóg poetów i naukowców . Cytat:I ciągle twierdzę, że nadzieja na zbawienie jest drugorzędna, wtórna , pochodna od wiary w samo zjawisko zbawienia. Nie ma wiary w zbawienie bez nadzieji na zbawienie Cytat:Każdy łyka lokalnego Boga lokalnymi zabobonami i do końca życia jest z siebie zadowolony. Wiara jako taka występuje globalnie , nie jest lokalną specyfiką makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian |
makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Miłosierdzie | Ale to nic nowego, ani dziwnego, że wiara oparta na biblii jest pełna sprzeczności i sam bóg się ze sobą kłóci.  pozdrawiam makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian |
#58 2 na 2 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Miłosierdzie | > -Czyli cokolwiek zrobisz będziesz zbawiony pod warunkiem, że wmówisz sobie wiarę, ale nie licz na zbawienie, gdy nie zdołałeś uwierzyć? To jest miłość?hej, Powtarzam to jak mantre od kilku lat . Twierdzenie , że sam akt wyznania wiary może unieważyć wszelkie zbrodnie i konsekwencje jest całkowitą porażką tak intelektualną jak i etyczną makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian |
#59 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Miłosierdzie |
> Nie ma wiary w zbawienie bez nadzieji na zbawienieHmmmm.... nie ma nadziei na zbawienie bez wiary w zbawienie. I tak to działa: najpierw w ogóle opcja zbawienia, a dopiero potem szansa na uczestnictwo w tej opcji. Choć zapewne przed wiekami było jak mówisz: motorem powstawania religii było pragnienie czegoś lepszego, od znojnej codzienności.  > Wiara jako taka występuje globalnie , nie jest lokalną specyfikąWiara tak, ale konkretne religie funkcjonują lokalnie, są przekazywane lokalnie, we własnym środowisku od najbliższej rodziny poczynając. Nawet w dobie dostępu do informacji globalnej w rodzinie katolickiej wyrasta katolik itp.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#60 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Miłosierdzie |
> -To nie pasuje do chrześcijańskiej wizji boga, a takiej dotyczy ten wątek.Jeśli już to katolickiej i to też niekoniecznie, bo Urząd Nauczycielski Kościoła nie nakazuje wiary w prywatne objawienia, a takim jest wizja Faustyny. I jakoś chrześcijanom cytat z Mateusza ciągle pasuje do ich wizji Boga z jego miłością i miłosierdziem. To chrześcijanie mają kochać nieprzyjaciół by zasłużyć na zbawienie, ale nie ma tu obietnicy, że także nieprzyjaciele będą kochać ich (oraz Boga jak Bóg ich kocha) i zasłużą tym samym na zbawienie. Zwróć uwagę na zdanie makusia, do którego odnosi się moja wypowiedź: Jeżeli dotyczy wyłącznie wierzących to nie ma to zupełnie nic wspólnego ani z miłością ani z miłosierdziem !, które nie ma zupełnie nic wspólnego ani z wizją chrześcijan, ani z rzeczywistością, w której miłość i miłosierdzie mogą być wybiórcze, obwarowane pewnymi warunkami. A że to nie pasuje makusiowi do jego wizji Boga z wszechmiłością i wszechmiłosierdziem gdzie zbawienie mają z automatu wszyscy: wierzący i niewierzący, dobrzy i źli to problem makusia. I twierdzę, że byłoby lepiej, aby nie epatował tego typu swoimi problemami w dyskusjach z wierzącymi, ani nie próbował nakłonić do takiej postawy innych niewierzących. > Więc jeżeli to miłosierdzie i miłość nagle mają dotyczyć tylko wierzących, to jest to ewidentna sprzeczność z zacytowanym fragmentem ewangelii wg. Mateusza.Mam nadzieję, że już tak nie myślisz. I nie żadne nagle. Tak w bajędach biblijnych i odbiblijnych było zawsze. > Ale to nic nowego, ani dziwnego, że wiara oparta na biblii jest pełna sprzeczności i sam bóg się ze sobą kłóci.A to prawda. Powinniśmy jednak pamiętać, żeby polemizować wyszukując sprzeczności w ICH opowieściach (pamiętając jednakże, że oni ze względu na swoje upośledzenie poznawcze zawsze mogą się odwołać do tajemnicy wiary i niezbadanych wyroków), a nie sprzeczności z opowieściami, które my jesteśmy w stanie wymyślić jako ładniejsze. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|