 |
Religia vs ateizm czy pseudoateizm ? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-12-2014 12:58 | Slanzer (-4 punktów) | Religia vs ateizm czy pseudoateizm ?
-4 na 6 | Witam was serdecznie drodzy forumowicze Czytałem "racjonalne" dyskusje i zauważyłem, że spór o religię rozbija się w zasadzie o dowody na istnienie lub nie istnienie Boga. Nie bierzecie natomiast pod uwagę innej kwestii. Po pierwsze nigdy nie istniało społeczeństwo niereligijne, wszystkie społeczeństwa, które porzucały swoją religię po prostu "bankrutowały" i były zalewane przez "barbarzyńców". Istniały narody "bezreligijne" ale tylko do pewnego stopnia... ponieważ kiedy likwidowano instytucję "Boga", pojawiał się Bóg fałszywy... np. Stalin, Hitler czy Mao - przecież ci "wodzowie" to byli normalni Bogowie. Tzn. kiedy zlikwiduje się Boga "prawdziwego" zastąpi go "Bóg" w sensie politycznym, bo ludzie muszą w coś wierzyć. Dla mnie np. jest rzeczą oczywistą, że Boga nie ma, tak samo jak nie ma św. Mikołaja... przepraszam że tak powiem, ale kiedy widzę pseudoateistów, którzy za wszelką cenę starają się "udowodnić", że Bóg nie istnienie, to ciężko mi opanować śmiech. Kogo oni tak naprawdę chcą przekonać do nieistnienia Boga... innych, czy siebie ? Kolejna rzecz... użyłem sformułowania "pseudoateista". Ateista to jest człowiek, który nie ma doznań religijnych, ale jednocześnie nie obchodzi go, jeśli ktoś inny je ma : "róbta co chceta". Natomiast "pseudoateista" to taki człowiek, który będzie za wszelką cenę chciał Cię przekonać, że Bóg nie istnieje ( chociaż to jest jasne, że nie istnieje ). On zrobi i powie wszystko byleś przestał wierzyć ( sam nie weźmie a drugiemu nie da ) ... dlaczego ? Bo jest tak samo wierzący, jak wierzący są wierzący w Boga... tylko, że on wierzy w odwrotność, tzn. w nieistnienie Boga. Być może będzie to dla was zaskoczenie, ale "pseudoateistów" jest cała chmara. Kojarzycie taki marsz w Warszawie organizowany przez p. Hartmana ? Czysty "pseudoateizm"... A przecież "wiara" ma w nazwie "wiara" a nie wiedza - wiara to jest wiara a nie logika i nie wiedza... tak samo kiedy jesteście np. w związku... skąd wiecie, że on/ona was nie zdradza ? Nie wiecie tego... wy wierzycie, że on/ona tego nie robi. Bardzo ważna rzecz - czy wam się podoba to co stara się promować u nas Unia Europejska ? Mam na myśli feminizm, genderyzm, homoseksualizm i tak dalej ? Przecież to jest akcja na szeroką skalę... i teraz pomyślmy... kogo ci ludzie krytykują ? Kościół krytykują.. dlaczego ? Dlatego, że Kościół i katolicyzm to jest bariera przed ideologią unijną ! I to prowadzi mnie do dość zabawnej konieczności... otóż ja sam kiedyś uważałem się za ateistę, a tak naprawdę byłem "pseudoateistą" tzn. czarni, pedo**** i tak dalej... aż zadałem sobie jedno pytanie : Czy kiedyś, jakiś ksiądz zrobił mi coś złego ? Nie. To skąd tyle nienawiści do "kleru" ? Proszę zauważyć, że środowiska pseudoateistyczne tzn. "Palikociarnia" krytykują Kościół przede wszystkim za pedofilię... dlaczego ? Dlaczego nie za to, że Kościół utworzył historię Polski taką jaka mu się podoba, że fałszował dla swojego interesu ? Dlaczego oni czepiają się akurat pedofilii ? Dlatego, że to jest kontrowersyjne i więcej osób to kupi... No bo pomyślmy, czy można zniszczyć Kościół ? Tak. Ale jak ? - czy tak że będziemy zamykać Kościoły ? Nie... bo wtedy wszyscy zaczną Kościoła bronić. Więc jak ? Ośmieszając... można zniszczyć religię poprzez obrzydzenie wiernym ich własnej wiary... i stąd te wyzwiska od pedofilów. Zadam jeszcze jedno pytanie : Czy łatwiej zniszczyć Polskę z czy bez Kościoła ? Wiem, że odpowiedź na to pytanie wam się nie spodoba... ale niestety Polska będzie silniejsza z Kościołem, bo zauważmy, że to środowiska Kościelne są przeciwne UE. Stąd... ktoś, kto chciałby zniszczyć Polskę... czy powinien zacząć od samej Polski ? NIE. On powinien zacząć od profesury... potem przejść do zniszczenia Kościoła a potem rodziny... a potem to już można się brać za flagę i za godło narodowe. To co chcę powiedzieć na koniec : otóż, ja nie chodzę do Kościoła i nie mam żadnych doznań religijnych... natomiast, w dobie "wpychania" się UE wszędzie gdzie tylko się da, nagle okazało się, że "głupi" i "anachroniczny" Kościół musi stać się moim sprzymierzeńcem... bo bez niego niestety nie uda się odeprzeć ideologii unijnej. "Wróg mego wroga jest moim sprzymierzeńcem". - i to nie dlatego, że uważam że Kościół jest jakiś "dobry" tylko dlatego, że jest lepszy od tej całej watahy ideologów z UE. Ogółem jest to skrót z mojego artykułu o wierze i kościele i jestem ciekaw waszego zdania w tym kontekście  ? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
12 na 12 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Witam was serdecznie drodzy forumowiczeWitam nowego ewangelizatora. Jak długo nasze forum istnieje tak długo wchodzili tu przeróżni ewangelizatorzy aby nawrócić nas na swoją religię. Jest Pan jednym z nich. > Czytałem "racjonalne" dyskusjeGdzie Pan czytał? Tu większość rozmów jest racjonalnych - no chyba że włączają się fideiści wtedy rzeczywiście stają się one "racjonalne", czy wprost irracjonalne. > i zauważyłem, że spór o religię rozbija się w zasadzie o dowody na istnienie lub nie istnienie Boga.Nie na naszym forum. > Nie bierzecie natomiast pod uwagę innej kwestii. Po pierwsze nigdy nie istniało społeczeństwo niereligijne,Bierzemy! Ale - jak większość fideistów - Pan albo nie potrafi czytać ze zrozumieniem, albo czyta wybiórczo. > wszystkie społeczeństwa, które porzucały swoją religię po prostu "bankrutowały".Bzdura: www.racjon(*)rum.php/z,0/d,2/s,70619#w71165> i były zalewane przez "barbarzyńców". Istniały narody "bezreligijne" ale tylko> do pewnego stopnia... ponieważ kiedy likwidowano instytucję "Boga", pojawiał się Bóg fałszywy... np. Stalin, Hitler czy Mao - przecież ci "wodzowie" to byli normalni Bogowie. Tzn. kiedy zlikwiduje się Boga "prawdziwego" zastąpi go "Bóg" w sensie politycznym, bo ludzie muszą w coś wierzyć.Nie przedmiot religii/ideologii jest złem, a wiara w niego. Każda wiara - niezależnie od jej przedmiotu/podmiotu - ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu. www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,579693#w579921> Dla mnie np. jest rzeczą oczywistą, że Boga nie ma, tak samo jak nie ma św. Mikołaja... przepraszam że tak powiem, ale kiedy widzę pseudoateistów, którzy za wszelką cenę starają się "udowodnić", że Bóg nie istnienie, to ciężko mi opanować śmiech. Kogo oni tak naprawdę chcą przekonać do nieistnienia Boga... innych, czy siebie?Tak istnieje logika i logika fideistyczna. Napisał Pan zupłnie poważnie: Podsumowując, nie mówię, żebyście zaczęli chodzić do kościoła, ale chociaż zastanówcie się czy pogarda wobec kościoła lub ośmieszanie księży poprzez wyzywanie ich o pedofilii bez należytej argumentacji jest rzeczą słuszną... Mogę tylko was poprosić, żebyście, jeśli macie w sercu Polskę, nie dali sobie wrzucić do głowy lewackiej ideologii unijnej... AWE. No cóż, mamy zupełnie inne poczucie humoru. > Ogółem jest to skrót z mojego artykułu o wierze i kościele i jestem ciekaw waszego zdania w tym kontekście ?W mojej ocenie jest to stek bzdur, ale zapewniam Pana, że znajdzie Pan współwyznawców, tyle że nie będą to racjonaliści, choć "racjonaliści" to już tak. @@@ .
|
|
12 na 12 | finerbijk (17282 punktów) | >Witam was serdecznie drodzy forumowicze >Czytałem "racjonalne" dyskusje i zauważyłem, Najpierw witasz serdecznie, a zaraz potem cudzysłowem dajesz do zrozumienia, że twoja racjonalność jest racjonalniejsza? No, witaj..
>Zadam jeszcze jedno pytanie : Czy łatwiej zniszczyć Polskę z czy bez Kościoła ? Wiem, że odpowiedź na to pytanie wam się nie spodoba... ale niestety Polska będzie silniejsza z Kościołem, bo zauważmy, że to środowiska Kościelne są przeciwne UE. Nie ma takiej alternatywy jak Kościół-Unia. W UK, na przykład, są silne ruchy na wyjście z Unii i nie ma to nic wpólnego z żadnym kościołem. Równie dobrze można gadać, że tylko kościół nas ocali przed islamem. Te rzeczy nie mają wiele wspólnego. Kościół jest patriotyczny bo doi ten kraj, to co ma nie być. Zwykle pasożyt nie dąży do zagłady żywiciela, bo to oznacza też jego koniec.
|
|
 | 1 na 1 | starog (359 punktów) | >Równie dobrze można gadać, że tylko kościół nas ocali przed islamem.
A czy islam nie jest kościołem?
|
|
|  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >A czy islam nie jest kościołem? Jest religią. "Kościół - określenie niektórych związków wyznaniowych, najczęściej chrześcijańskich. (wiki)" W polskim nie ma takiego uzusu jak "kościół islamski".
|
|
| |  | | starog (359 punktów) | >>A czy islam nie jest kościołem? >Jest religią. "Kościół - określenie niektórych związków wyznaniowych, najczęściej chrześcijańskich. (wiki)" W polskim nie ma takiego uzusu jak "kościół islamski".
Ha... to powiadasz, że uzusu Ci brakuje. Może dlatego, że nie doczytałeś lub celowo poobcinałeś to, co dalej w (wiki) stoi: "Kościół jako organizacja, gdy posiada dojrzałą postać, jest wspólnotą religijną kierującą się własną doktryną religijną, sprawującą właściwy jej kult religijny, określającą zasady moralne i utrzymującą wewnętrzny ład prawny. Może być podmiotem prawa lub działać bez takiej podmiotowości.
Ale fakt. Ja wcześniej też nie słyszałem o ... kościele islamskim. Jednak dzięki Twojej odpowiedzi ... mamy nowy uzus. Czy się przyjmie? Kto wie? La Santa Sede (z "konkordatu") przetłumaczono na ... Stolica Apostolska. Jest uzus.
Być może stwierdzenie: She is my wife jako: to nie jest moja kuzynka, też stanie się nowym uzusem.
|
|
7 na 7 | hamp (3461 punktów) | >Kolejna rzecz... użyłem sformułowania "pseudoateista". Ateista to jest człowiek, który nie ma doznań religijnych, ale jednocześnie nie obchodzi go, jeśli ktoś inny je ma : "róbta co chceta". Natomiast "pseudoateista" to taki człowiek, który będzie za wszelką cenę chciał Cię przekonać, że Bóg nie istnieje ( chociaż to jest jasne, że nie istnieje ). On zrobi i powie wszystko byleś przestał wierzyć ( sam nie weźmie a drugiemu nie da )
Pozwól, że ateiści sami zdefiniują, czy ich postawa pozwala się wtrącać w poglądy innych czy nie. Zresztą, gdyby religiańci nie wtryniali się ze swoimi wierzeniami w życie innych ludzi, to ja bym się niczego nie czepiał.
Proszę również o źródło podanej przez ciebie definicji ateizmu jako postawy mającej w nosie wierzenia innych. Jest jedynie silny (pozytywny, walczący) ateizm oraz słaby (negatywny) ateizm. Zatem ateista walczący z wiarą nie jest żadnym pseudoateistą, jakby religiańci chcieli, a jedynie zdeklarowanym, walczącym ateistą.
Od tej pory, jeżeli chcesz być uczciwy z samym sobą, nie mozesz używać terminu pseudoateista wobec osoby, która stwierdza, że czyjaś wiara jest irracjonalna, bezsensowna, lub po prostu głupia. Możesz tak nazwać osobę, która deklarując się jako ateista codziennie wieczorem zmawia pacierz.
"When I feed the hungry, they call me a saint. When I ask why people are hungry, they call me a Communist." Hélder Câmara
|
|
7 na 7 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Czyli Twoj message to: Nie wierze w boga ale wytykanski kosciol jest o.k. bo walczy o niepodlegla Polske. Dajmy mu spokojnie walczyc i nie mowmy o pedofilii w jego szeregach bo to tylko przeszkadza i nie jest takie wazne jak niepodlegla Polska. Nie szkodzi, ze walka kierowana jest z obcego panstwa. Katolicyzm=polskosc wiec Watykan na 100% chce dobra i niepodleglosci Polski. Zamiast wziac walke we wlasne rece pozwolmy watykanskiej firmie na wszystko bo Islam jest gorszy. A pozniej (jak juz walka bedzie wygrana) uwierzymy sobie w katolickiego boga
|
|
-2 na 4 | Slanzer (-4 punktów) | Andrzej Bogusławski - Niestety mylisz się, że chcę was nawracać, kiedy sam ostatnio byłem w Kościele na bierzmowaniu... w ogóle nie zrozumiałeś tego co napisałem ( pewnie nie chciałeś zrozumieć, masz do tego prawo ). Napisałem w 3 części artykułu w 2 "akapicie" : że jestem pewien, że Bóg nie istnieje, że ludzie w niego wierzą bo to sprawia, że łatwiej im żyć, bo świadomość tego, że ktoś "gdzieś" jest i zawsze nas ochroni jest bardzo wygodna... ,"Nie przedmiot religii/ideologii jest złem, a wiara w niego. Każda wiara - niezależnie od jej przedmiotu/podmiotu - ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu." - Dokładnie tak, ja tylko chcę zauważyć, że "ateizm" dzieli się na ateizm i pseudoateizm, to znaczy na ludzi, którzy nie mają doznań religijnych oraz na ludzi, którzy starają się przekonać innych żeby nie mieli przekonań religijnych. O ile to pierwsze to jest ateizm, o tyle to drugie to pseudoateizm, będący dokładnie taką samą religią jak każda inna... to znaczy jest to normalny zbiór ideologiczny szukający wyznawców. Przy czym moim zdaniem pseudoateizm jest gorszy od np. katolicyzmu, ponieważ katolicyzm jest celem samym w sobie, natomiast celem pseudoateizmu jest zniszczenie katolicyzmu... Finerbijk - Co do bardziej racjonalnej racjonalności... każdy ma swoją racjonalność, dlatego dałem to słowo w cudzysłów - nie istnieje coś takiego jak obiektywizm. Prawda oczywiście istnieje i człowiek jest w stanie ją odkryć... tylko pytanie brzmi : który człowiek jest w stanie ją odkryć, to znaczy, skąd wiemy, kto poznał prawdę ? - moim zdaniem nie da się tego określić, natomiast każdy ma prawo głosić swoje poglądy... i w zależności od tego w jakim jesteśmy okresie dziejowym, to ta "racjonalność" jest różna. Co z tego, że w UK są silne ruchy antyunijne i one nie mają podparcia w Kościela kiedy u nas nie ma takich ruchów na poważną skalę. Nie mówię, że TYLKO Kościół nas ochroni przed Islamem, ja mówię, że Kościół pomoże nam obronić się przed Islamem i przed UE - stąd lepiej zjednoczyć się z klerem i zaatakować UE niż atakować UE i Kościół jednocześnie. Hamp - Mogę używać zwrotu pseudoateista względem kogoś kto nazywa inną wiarę głupią, ponieważ pseudoateizm to też jest religia, ponieważ "wtrynianie" się w sprawy innych ludzi to właśnie jest ideologia, czyli inaczej zwana religia. - problem polega na tym, że pseudoateista w życiu nie przyzna się do tego, że jest wierzący w odwrotność w stosunku do np. katolicyzmu, ponieważ jest święcie przekonany, że jest niewierzący i to sprawia, że jest "wyższy" intelektualnie w stosunku do "ciemnych" wierzących. Rafal73 - Oczywiście, że Watykan ma w nosie niepodległą Polskę, ja mówię o Polskim Kościele...  chcę jedynie zauważyć, że główne ośrodki antyunijne są ulokowane wokół Kościoła, w związku z czym niszczenie tej instytucji jest bezsensu w tym momencie... jeśli już w ogóle ktoś uzna, że warto zniszczyć Kościół, to najpierw należy zniszczyć UE, a potem Kościół... ponieważ bez kleru ciężej będzie odeprzeć ideologię UE.. to wszystko  HEH... Nie mówię żeby pozwolić watykańskiej firmie na wszystko... chcę powiedzieć : Nie pozwólmy Unijnej Firmie na wszystko... problem polega na tym, że nie da się tego zrobić od tak... trzeba się w tym jakoś zjednoczyć - Kościół może być w tym sojusznikiem a nie przeciwnikiem. Niemniej muszę powiedzieć, że dobrze mnie wyczułeś, właśnie o to mi chodzi.. tzn. Kościół nie jest dobry, ale jest lepszy od UE i Islamu.
|
|
 | 7 na 7 | szarley (54911 punktów) | >ja mówię, że Kościół pomoże nam obronić się przed Islamem i przed UE - stąd lepiej zjednoczyć się z klerem i zaatakować UE niż atakować UE i Kościół jednocześnie.
A po co atakować UE?
|
|
|  | 9 na 9 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >A po co atakować UE? Jak to po co? Bo promuje genderyzm, feminizm i homoseksualizm co stoi w jaskrawej sprzeczności z Prawdziwie Polskimi Wartościami Zdrowonarodowymi. I w ogóle to masoni i żydzi, a może nawet bikiniarze i cykliści chcący zniszczyć przedmurze chrześcijaństwa jakim jest Wielka Polska Katolicka.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > >A po co atakować UE?> Jak to po co? Bo promuje genderyzm, feminizm i homoseksualizm co stoi w jaskrawej sprzeczności z Prawdziwie Polskimi Wartościami Zdrowonarodowymi. I w ogóle to masoni i żydzi, a może nawet bikiniarze i cykliści chcący zniszczyć przedmurze chrześcijaństwa jakim jest Wielka Polska Katolicka. Imigranci w hiszpańskiej Melilli Jasne  atakujmy, ale ja nie będę potem przez płoty skakał.
|
|
| | |  | 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | > Jasne atakujmy, ale ja nie będę potem przez płoty skakał.Lepiej nie skacz. Był już jeden taki co skakał i rewelacji teraz nie ma 
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
 | 6 na 6 | farmer (22440 punktów) | > którzy starają się przekonać innych żeby nie mieli przekonań religijnych.
-synku...z kim tam rozmawiasz? -ze ścianą.... -wiesz, to głupie synku.....idź się pomodlić do kościoła... -a nie mogę ze ścianą? -synku ściana to ściana natomiast bóg....no wiesz wiara bla bla i tak tego nie zrozumiesz. Ale jakby cię ktoś przekonywał.....no wiesz ci pseudoateiści
Czekaj, ściana mogę, krzyż nie.....odwrotnie. Tato jak to było? I to i to.
|
|
 | 2 na 2 | hamp (3461 punktów) | >Hamp - Mogę używać zwrotu pseudoateista względem kogoś kto nazywa inną wiarę głupią, ponieważ pseudoateizm to też jest religia, ponieważ "wtrynianie" się w sprawy innych ludzi to właśnie jest ideologia, czyli inaczej zwana religia. - problem polega na tym, że pseudoateista w życiu nie przyzna się do tego, że jest wierzący w odwrotność w stosunku do np. katolicyzmu, ponieważ jest święcie przekonany, że jest niewierzący i to sprawia, że jest "wyższy" intelektualnie w stosunku do "ciemnych" wierzących.
No co za uparciuch! Właśnie ci wytłumaczyłem, że taki człowiek nie jest pseudoateistą, lecz wojującym ateistą. Mylisz pojęcia i tworzysz własne, błędne definicje. Brak wiary w istnienei czegoś nie jest wiarą w nieistnienie.
Wytłumacz też proszę, czym według ciebie jest ta odwrotność katolicyzmu, w którą wierzą twoi pseudoateiści.
"When I feed the hungry, they call me a saint. When I ask why people are hungry, they call me a Communist." Hélder Câmara
|
|
|  | 4 na 4 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Właśnie ci wytłumaczyłem, że taki człowiek nie jest pseudoateistą, lecz wojującym ateistą. Zaraz tam wojującym, nie bojącym się ujawniać swoich przekonań. Względnie broniącym się. >Brak wiary w istnienei czegoś nie jest wiarą w nieistnienie. Istotnie. Jeśli jednak ktoś sam tej różnicy nie czuje to nie wiem czy jest sens tłumaczyć. >Wytłumacz też proszę, czym według ciebie jest ta odwrotność katolicyzmu, w którą wierzą twoi pseudoateiści. To pewnie taki niemądry, ludowy katolicyzm będący całkowitym przeciwieństwem tego wyrafinowanego i tolerancyjnego katolicyzmu w Polsce panującego niepodzielnie.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
 | 5 na 5 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Rafal73 - Oczywiście, że Watykan ma w nosie niepodległą Polskę, ja mówię o Polskim Kościele... chcę jedynie zauważyć, że główne ośrodki antyunijne są ulokowane wokół Kościoła, w związku z czym niszczenie tej instytucji jest bezsensu w tym momencie... jeśli już w ogóle ktoś uzna, że warto zniszczyć Kościół, to najpierw należy zniszczyć UE, a potem Kościół... ponieważ bez kleru ciężej będzie odeprzeć ideologię UE.. to wszystko HEH... Nie mówię żeby pozwolić watykańskiej firmie na wszystko... chcę powiedzieć : Nie pozwólmy Unijnej Firmie na wszystko... problem polega na tym, że nie da się tego zrobić od tak... trzeba się w tym jakoś zjednoczyć - Kościół może być w tym sojusznikiem a nie przeciwnikiem. Niemniej muszę powiedzieć, że dobrze mnie wyczułeś, właśnie o to mi chodzi.. tzn. Kościół nie jest dobry, ale jest lepszy od UE i Islamu.Glowne osrodki antyunijne to banda idiotow, ktorzy nie wiedza jak funkcjonuje swiat. Plota takie same bajki o niepodleglej Polsce jak religianci o stworzycielu ich swiata. Gdyby nie Unia to dzis nadal placil bys podatek od rzeczy sprowadzanych z panstw unijnych. To Unia zmusila Polske aby zaprzestala ruchac swoich obywateli. Jeszcze jest pare patologii ale z biegiem czasu skoncza sie i one. Bez Unii kadzy moglby nazwac Twoja kobiete, chcaca ze wzgledow zdrowotnych przeprowadzic aborcje, morderczynia i nie poniesc zadnych konsekwencji. Oczywiscie, ze Unia to nie sielanka i same dobro objawione. Ale wole z Unia niz bez. A tak poza tym wiekszosc ludzi niewierzacych nie chce zniszczenia kosciola. Tak jak nie chce zniszczenia Indian, aborygenow, swietych krow czy innych religijnych bajek i p*****len. Po prostu religia ma wrocic tam gdzie jej miejsce - prywatny dom i swiatynie. Z islamem ma sie zmierzyc swieckie panstwo i obywatele, ktorym Islam nie pasuje. Ale idiotyzmem jest zwalczanie jednej bajki druga
|
|
 | 10 na 10 | Fizyk (17637 punktów) | > ... najpierw należy zniszczyć UE ...
To się może źle skończyć. Unia jest najlepszym gwarantem pokoju w Europie. Należy dążyć do reform a nie do konfrontacji.
|
|
 | 9 na 9 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Wielce Szanowny Panie, tu nie chlew, a salon dyskusyjny. Zanim się wejdzie w gumiokach na salony, to wypada poznać zwyczaje domu. www.racjonalista.pl/index.php/s,91www.racjonalista.pl/kk.php/d,67pl.wikiped(*)lizm_światopoglądowy> Andrzej Bogusławski - Niestety mylisz się, że chcę was nawracać.Wielce Szanowny Panie, ja sobie sam przyjaciół dobieram, a w Pańskiej parafii, to już zupełnie znajomych nie szukam. Proszę więc o zachowanie takiego samego szacunku jaki okazuję tu Panu. Wierzący może i Pańskie deklaracje wierzą, ale tu większość niewierzących i dla nich to zwyczajna ściema. > kiedy sam ostatnio byłem w Kościele na bierzmowaniu...To Pańska sprawa i mnie nic do tego. > w ogóle nie zrozumiałeś tego co napisałem ( pewnie nie chciałeś zrozumieć, masz do tego prawo ).No cóż, prawdopodobnie brak mi dostatecznej wiedzy, a Pański język jest hermetyczny dla profanów. > Napisałem w 3 części artykułu w 2 "akapicie" : że jestem pewien, że Bóg nie istnieje, że ludzie w niego wierzą bo to sprawia, że łatwiej im żyć, bo świadomość tego, że ktoś "gdzieś" jest i zawsze nas ochroni jest bardzo wygodna... ,Mam zwyczaj dokładnego czytania wypowiedzi wraz z załączonymi linkami, zanim się do niej odniosę. "Nie przedmiot religii/ideologii jest złem, a wiara w niego. Każda wiara - niezależnie od jej przedmiotu/podmiotu - ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu." > - Dokładnie tak, ja tylko chcę zauważyć, że "ateizm" dzieli się na ateizm i pseudoateizm,Bzdura, żadne dzieli się! To Pan dokonał - moim zdaniem niczym nieuzasadnionego - podziału. www.racjon(*).php/z,0/d,22/s,492101#w514189> to znaczy na ludzi, którzy nie mają doznań religijnych oraz na ludzi, którzy starają się przekonać innych żeby nie mieli przekonań religijnych. O ile to pierwsze to jest ateizm, o tyle to drugie to pseudoateizm, będący dokładnie taką samą religią jak każda inna... to znaczy jest to normalny zbiór ideologiczny szukający wyznawców.Każdy baje jak mu się zdaje, ale sztuką jest przekonanie do swoich bajd innych ludzi. Źle Pan wybrał forum, gdyż jesteśmy forum skierowanym do samodzielnie myślącej inteligencji - racjonalistów. > Przy czym moim zdaniem pseudoateizm jest gorszy od np. katolicyzmu, ponieważ katolicyzm jest celem samym w sobie, natomiast celem pseudoateizmu jest zniszczenie katolicyzmu...Wielce Szanowny Panie, ja mam w tym samym miejscu katolicyzm, "psudokatolicyzm", co i Pańskie "uczone wywody" i mało mnie one interesują dopóki nie pouczacie innych - tych którzy nie wyznawcami wciskanych im głupot - jak mają żyć, a tym bardziej dopóki nie zmuszacie ich do stosowania się do Waszych nakazów. Po jakiego diabła wlazł Pan na nasze forum z własną ewangelizacją, czyli wciskaniem ideologicznego kitu. Przecież nie dla dyskusji, o Pańskiej wierze? ___________________ Nie wlazł Pan jeszcze tu na ambonę, a na naszym forum nie ma zwyczaju udzielania zbiorowych odpowiedzi. Każdy tu sam za siebie odpowiada, gdyż myśli samodzielnie nie oczekując ani aprobaty, ani zgody od kogokolwiek. Apelujemy do rozumu i dokonywujemy samodzielnych ocen. > każdy ma swoją racjonalność, dlatego dałem to słowo w cudzysłówNie ma tu zgody. Każdy ma prawo uważać, iż jest racjonalnym, ale my się tu odnosimy do "racjonalizmu światopoglądowego". www.racjonalista.pl/kk.php/d,67pl.wikiped(*)lizm_światopoglądowyNie przeczytał Pan albo nie zrozumiał, co na jedno wychodzi. > - nie istnieje coś takiego jak obiektywizm.Ale istnieje coś takiego jak obiektywizacja. > Prawda oczywiście istnieje i człowiek jest w stanie ją odkryć...Jaka prawda? Ta Prawda pisana duża literą, której instytucje religijne czują się depozytariuszami? To zależy od wiary. Dla mnie taka prawda to bzdura. > Mogę używać zwrotu pseudoateista względem kogoś kto nazywa inną wiarę głupią, ponieważ pseudoateizm to też jest religia, ponieważ "wtrynianie" się w sprawy innych ludzi to właśnie jest ideologia, czyli inaczej zwana religia.Może Pan używać wszelkich zwrotów dopóki Panu moderacja pozwoli, gdyż nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami. Ja każdą wiarę - bez wyjątku (nawet własną tam, gdzie występuje) - nazywam głupią. > - problem polega na tym, że pseudoateista w życiu nie przyzna się do tego, że jest wierzącyNo tak, od czasów inkwizycyjnych macie z tym poważny kłopot. Po przekroczeniu "progu bólu" delikwent przyznawał się do wszystkiego jak trzeba. > w odwrotność w stosunku do np. katolicyzmu, ponieważ jest święcie przekonany, że jest niewierzący i to sprawia, że jest "wyższy" intelektualnie w stosunku do "ciemnych" wierzących.Kurtka na wacie, a gdzie tych "jasnych" wierzących macie. Jakoś do cholery ich bardzo trudno znaleźć. Co się który bardziej nadyma, to głupszym w bezpośredniej konfrontacji się okazuje. www.racjon(*).php/z,0/d,17/s,612740#w614329> Kościół nie jest dobry, ale jest lepszy od UE i Islamu.Tylko do jasnej cholery po co mi mniejsze zło, gdy mogę wybrać dobro, a dobrem w tych czasach i w tej sytuacji geopolitycznej jest jak najściślejsza integracja z Unią oraz NATO. @@@ .
|
|
 | 7 na 7 | finerbijk (17282 punktów) | >Finerbijk - Co do bardziej racjonalnej racjonalności... każdy ma swoją racjonalność, dlatego dałem to słowo w cudzysłów - nie istnieje coś takiego jak obiektywizm. Istnieje coś takiego jak fakty, mierzalne zjawiska, sprawdzalne teorie.
>Prawda oczywiście istnieje i człowiek jest w stanie ją odkryć... tylko pytanie brzmi : który człowiek jest w stanie ją odkryć, to znaczy, skąd wiemy, kto poznał prawdę ? - moim zdaniem nie da się tego określić, Nie ma prawd absolutnych, ale są rzeczy, których doświadcza każdy, jak grawitacja, w przeciwieństwie do doświadczania obecności boga.
>natomiast każdy ma prawo głosić swoje poglądy... I między innymi tutaj to robimy. Więc w czym problem? Zdaje się, że wyznajesz churchillowską zasadę, że wrogowie naszych wrogów są naszymi przyjaciółmi. Niejeden się już na tym przejechał.
|
|
 | 3 na 3 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | > ja tylko chcę zauważyć, że "ateizm" dzieli się na ateizm i pseudoateizm, to znaczy na ludzi, którzy nie mają doznań religijnych oraz na ludzi, którzy starają się przekonać innych żeby nie mieli przekonań religijnych.
Bzdurna definicja własnej roboty.
Nic dziwnego że cały twój wywód powstały na tej bazie jest do tego, z czego wyjąłeś tę definicję.
|
|
9 na 9 | setarkos (10757 punktów) | Dzień Dobry
> kiedy likwidowano instytucję "Boga", pojawiał się Bóg fałszywy... np. Fałszywych chyba całe mrowie - to sugerujesz, że prawdziwszy zinstytucjonalizowany? > Kogo oni tak naprawdę chcą przekonać do nieistnienia Boga... innych, czy siebie? Faktycznie dziwne - przecież wszyscy wiedzą, że bogów fałszywych nie ma, a boskie instytucje są. > Ateista to jest człowiek, który nie ma doznań Co ma znaczyć "brak doznań"?? > on wierzy w odwrotność, tzn. w nieistnienie Boga. Jest hobbystą w niezbieraniu znaczków? > wiara to jest wiara a nie logika i nie wiedza... Tak.
> Kościół krytykują.. dlaczego ? Dlatego, że Kościół i katolicyzm to jest bariera przed ideologią unijną ! Czyżby? Czy to własnie nie KK mówi o jednej owczarni? Czy jego urzędnicy szanują w pełni prawa krajowe, czy twierdzą o wyższości prawa kanonicznego (zwanego dla niepoznaki naturalnym)? > Czy kiedyś, jakiś ksiądz zrobił mi coś złego ? Proponuję odróżnianie ateizmu od niechęci do kleru - jeśli ksiądz nic złego nie zrobił ateiście, to żaden powód do zmiany światopoglądu. Stąd, że proboszcz mieni się bardziej od wiernych pro-boski nie wynika wcale, by był choć trochę boski.
> Czy łatwiej zniszczyć Polskę z czy bez Kościoła ? Watykan obroni Gwardia Szwajcarska, a Polska nie jest pod jej skrzydłami. > środowiska Kościelne są przeciwne UE. Czyżby chodziło o inną flagę (biało-żółtą przeciw niebieskiej)? > można się brać za flagę i za godło narodowe. Często widujesz polską flagę lub godło w kościele? > [P.S. Nie ma potrzeby stawiania spacji przed znakami przestankowymi.]
|
|
5 na 5 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | > Zadam jeszcze jedno pytanie : Czy łatwiej zniszczyć Polskę z czy bez Kościoła ?
Zwycięstwo kontrreformacji, katolicyzacja RP, około 1650 Pierwszy rozbiór - 1772
|
|
6 na 6 | Sygnał (4252 punktów) | > Witam was serdecznie drodzy forumowicze> Czytałem "racjonalne" dyskusje i zauważyłem, że spór o religię rozbija się w zasadzie o dowody na> istnienie lub nie istnienie Boga. Nie bierzecie natomiast pod uwagę innej kwestii. Po pierwsze nigdy> nie istniało społeczeństwo niereligijne, wszystkie społeczeństwa, które porzucały swoją religię po> prostu "bankrutowały" i były zalewane przez "barbarzyńców". Istniały narody "bezreligijne" ale tylko> do pewnego stopnia... ponieważ kiedy likwidowano instytucję "Boga", pojawiał się Bóg fałszywy... np.> Stalin, Hitler czy Mao - przecież ci "wodzowie" to byli normalni Bogowie."Bardzo" "dużo" "cudzysłowów". "Naprawdę" "wiele" "to" "wyjaśnia". > Tzn. kiedy zlikwiduje się> Boga "prawdziwego" zastąpi go "Bóg" w sensie politycznym, bo ludzie muszą w coś wierzyć.Istnienie ateistów jaskrawo przeczy tej tezie. > Dla mnie np. jest rzeczą oczywistą, że Boga nie ma, tak samo jak nie ma św. Mikołaja... przepraszam> że tak powiem, ale kiedy widzę pseudoateistów, którzy za wszelką cenę starają się "udowodnić", że> Bóg nie istnienie, to ciężko mi opanować śmiech. Kogo oni tak naprawdę chcą przekonać do> nieistnienia Boga... innych, czy siebie ?Zazwyczaj wdają się w dyskusję z kimś, kto istnienie bóstwa próbuje udowodnić. To nie jest tak, że my tu sobie tak od czapy gadamy jak to Boga nie ma. Dyskusję prowokują Ci, którzy wychodzą z rewolucyjnym pomysłem udowodnienia boskiego bytowania. Także nikomu się nic nie udowadnia, a jedynie obala twierdzenia. > Kolejna rzecz... użyłem sformułowania "pseudoateista". Ateista to jest człowiek, który nie ma doznań> religijnych, ale jednocześnie nie obchodzi go, jeśli ktoś inny je ma : "róbta co chceta".Prawdziwy ateista, jak wiadomo, jest oryginalny i 52 ząbki jak te herbatniki. > Natomiast> "pseudoateista" to taki człowiek, który będzie za wszelką cenę chciał Cię przekonać, że Bóg nie> istnieje ( chociaż to jest jasne, że nie istnieje ). On zrobi i powie wszystko byleś przestał> wierzyć ( sam nie weźmie a drugiemu nie da ) ... dlaczego ? Bo jest tak samo wierzący, jak wierzący> są wierzący w Boga... tylko, że on wierzy w odwrotność, tzn. w nieistnienie Boga.Polecam zastanowić się nad sensem używania słowa "wiara" na coś, co lepiej opisuje słowo "przeświadczenie" albo "przekonanie". Jak się dokona tej analizy nagle zniknie 90% argumentów antyateistów. > Być może będzie to> dla was zaskoczenie, ale "pseudoateistów" jest cała chmara. Kojarzycie taki marsz w Warszawie> organizowany przez p. Hartmana ? Czysty "pseudoateizm"...Marsz był zorganizowany przez polskie stowarzyszenia wolnomyślicielskie, a Hartmana jedynie zaproszono do uczestnictwa. I oczywiście pokazanie skazania na śmierć Łyszczyńskiego przez kler za napisanie traktatu w oczywisty sposób ma być udowadnianiem nieistnienia Boga. > A przecież "wiara" ma w nazwie "wiara" a> nie wiedza - wiara to jest wiara a nie logika i nie wiedza...Tak, ale wiara jest bezużyteczna poznawczo. > tak samo kiedy jesteście np. w> związku... skąd wiecie, że on/ona was nie zdradza ? Nie wiecie tego... wy wierzycie, że on/ona tego> nie robi.Niebywale adekwatny argument > Bardzo ważna rzecz - czy wam się podoba to co stara się promować u nas Unia Europejska ? Mam na> myśli feminizm, genderyzm, homoseksualizm i tak dalej ?Co to jest ten genderyzm? > Przecież to jest akcja na szeroką skalę... i> teraz pomyślmy... kogo ci ludzie krytykują ? Kościół krytykują.. dlaczego ?Bo ma podejście do moralności sprzed dwóch tysięcy lat, kompletnie niekompatybilne z odkryciami nauki? > Dlatego, że Kościół i> katolicyzm to jest bariera przed ideologią unijną !... wdrażając własną ideologię. > I to prowadzi mnie do dość zabawnej> konieczności... otóż ja sam kiedyś uważałem się za ateistę, a tak naprawdę byłem "pseudoateistą"> tzn. czarni, pedo**** i tak dalej... aż zadałem sobie jedno pytanie : Czy kiedyś, jakiś ksiądz> zrobił mi coś złego ? Nie. To skąd tyle nienawiści do "kleru" ? Proszę zauważyć, że środowiska> pseudoateistyczne tzn. "Palikociarnia" krytykują Kościół przede wszystkim za pedofilię... dlaczego ?Bo odsetek czynów pedofilskich jest tam większy niż średnio, a sam kościół to usprawiedliwia wymyśloną przez siebie Ideologią Gender czy innym promieniowaniem kosmicznym. Krytyka kościoła za pedofilię nie jest tylko związana z czynami tylko z jego okropną, okropną w tej kwestii hipokryzją. > Ośmieszając...Kościół sam się najlepiej ośmiesza. > Zadam jeszcze jedno pytanie : Czy łatwiej zniszczyć Polskę z czy bez Kościoła ? Wiem, że odpowiedź> na to pytanie wam się nie spodoba... ale niestety Polska będzie silniejsza z Kościołem, bo zauważmy,> że to środowiska Kościelne są przeciwne UE.Masz bardzo irracjonalną niechęć do UE. > To co chcę powiedzieć na koniec : otóż, ja nie chodzę do Kościoła i nie mam żadnych doznań> religijnych... natomiast, w dobie "wpychania" się UE wszędzie gdzie tylko się da, nagle okazało się,> że "głupi" i "anachroniczny" Kościół musi stać się moim sprzymierzeńcem... bo bez niego niestety nie> uda się odeprzeć ideologii unijnej.Masz bardzo irracjonalną niechęć do UE. > "Wróg mego wroga jest moim sprzymierzeńcem".> Ogółem jest to skrót z mojego artykułu o wierze i> kościele i jestem ciekaw waszego zdania w tym kontekście ?> Jest irracjonalne, żeby nie powiedzieć głupie.
|
|
 | 4 na 4 daddy (2737 punktów) (zablokowany) |
>Jest irracjonalne, żeby nie powiedzieć głupie. > Jest irracjonalne i głupie. Należy to powiedzieć.
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > tak samo kiedy jesteście np. w> > związku... skąd wiecie, że on/ona was nie zdradza ? Nie wiecie> > tego... wy wierzycie, że on/ona tego> > nie robi.> Niebywale adekwatny argumentJeśli Slanzer nie wierzy w siebie jako mężczyzna, jest podejrzliwy, z natury nieufny, albo po prostu ma pewne poszlaki że żona go zdradza, to musi wierzyć że jest inaczej.Nie przyjdzie mu do głowy, by je zweryfikować, udać się do psychiatry (obsesje, niska samoocena) albo uruchomić empatię i neurony lustrzane. Mamy tu absolutnie szczerą deklarację wolności katolickej i powinniśmy ją docenić.  I jeszcze ten wyprojektowany majstersztyk "wy wierzycie" - jestem pełen podziwu. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
3 na 3 | starog (359 punktów) | > Ogółem jest to skrót z mojego artykułu o wierze i> kościele i jestem ciekaw waszego zdania w tym kontekście ?> Przeczytałem ów artykuł i ... bardziej pokręconego tekstu już dawno nie widziałem. Niemniej ma on pewne zalety. Przede wszystkim zwraca uwagę na ogólną akceptację poglądu, że "ksiądz-księża-kler" = Kościół. A przecież Kościół, czy to w ujęciu świeckim czy teologicznym, to wspólnota religijna różnych Kowalskich, Wiśniewskich, Nowaków etc. Szamani w czarnych sukniach stanowią zaledwie niewielki odsetek. (z danych za 2001 r. było ich w Polsce raptem ~ 30.000) - (w dorozumieniu przyjmuję, że chodzi o Kościół obrządku łacińskiego) W swoim artykule piszesz, że kiedyś byłeś pseudoateistą bo emanowałeś nienawiścią do kościoła.(pozostaje nadzieja, że nie tyczyła ona osesków bezwiednie wcielanych) Potem stałeś się pełnym ateistą bo polubiłeś "kościół" tzn. szamanów, którzy twierdzą, że istnieje Bóg, którego wg. Twojego przekonania nie ma. Mało tego, polubiłeś "kościół" - czyli pełnomocników SS(*), bo występują przeciw ideologii Unii Europejskiej, tej samej, do której należy Polska. W innym zaś miejscu wywodzisz, że "kościół"... to właśnie Polska. Jednym zdaniem: ktoś Ci napchał siana w czerep, nadal jesteś pseudoateistą. Na marginesie, watykańscy magicy naprawdę mają rozbrajający dar "nawracania": cyt." To było dwa lata temu. Walczył już z władzą. Na mszy na rynku metropolita krakowski ostrzegał przed złem zagrażającym miastu. Opowiada Klinowski: - Kilka tygodni później spotkaliśmy się na konferencji o prawach człowieka. Podszedłem do niego i powiedziałem, że to ja jestem tym wadowickim szatanem, którego się boi. Opowiedziałem o represjach wobec sióstr Siłkowskich, o gminnej klątwie. Zaprosił mnie do siebie. Rozmawialiśmy o samorządzie, o wspólnych znajomych, o mojej pracy. Na koniec zadał mi pytania: jak ja to sobie wyobrażam, że ateista będzie rządził Wadowicami, czy to w ogóle jest możliwe? Czy Kościół może się na to zgodzić? Powiedziałem, że nie uważam, by mój ateizm był przeszkodą i mógł uniemożliwiać czerpanie z dorobku duchowego Karola Wojtyły. Zaskoczył mnie, bo na koniec rozmowy rzucił: "Ty nie jesteś żadnym ateistą, nosisz Jezusa w sercu". No i tak już zostało. Ja również uważam, że można nie wierzyć w istnienie Boga, ale nadal być chrześcijaninem - szanować drugiego człowieka, nadstawiać drugi policzek.". Całość we wczorajszej Wyborczej - W Wadowicach cud. Ateista w mieście JP2. wyborcza.p(*) _Ateista_w_miescie_JP2.html(*)Sancta Sedes
|
|
| oportunista (1711 punktów) | ponieważ kiedy likwidowano instytucję "Boga", pojawiał się Bóg fałszywy... np. Stalin, Hitler czy Mao
Nie wiem jak to jest z tymi psełdo..., ale w/w panowie byli jak najbardziej prawdziwi. Dla jednych byli bożyszczami dla innych prawdziwymi bogami. Ich władza była niepodważalna i absolutna, byli panami życia i śmierci. Takim samym bogiem jesteś dla swego zwierzaka, jeśli takowego posiadasz. Bóg to władza absolutna i niepodważalna, to porządek, ład i dyscyplina. Gdy się już to osiągnie można tworzyć społeczeństwo zdolne do współdziałania i wypełniania misji. Brak porządku to anarchia i degrengolada, jeśli coś kupy się nie trzyma, musi się rozpaść. Kupa jest podstawą, jak to się mówi, nikt jej nie ruszy. UE to też jest formą kupy, może nie ma tak solidnych fundamentów jak nasze, ale zawsze to jakaś forma zabezpieczenia przed takimi ruskimi. Gdybyśmy w tej unii wymyślili sobie jakiegoś porządnego Boga, mielibyśmy większe szanse na trwanie, a tak to się z Tobą zgadzam, my tą UE rozpieprzymy - jesteśmy w tym dobrzy.
|
|
3 na 3 | vladek7 (19 punktów) | >Witam was serdecznie drodzy forumowicze
Proszę Księdza, Ksiądz przestanie i się nie kompromituje. Nie mam już 10 lat by takie sztuczki na mnie działały. Obraża mnie Pański wpis na tym forum. Naprawdę tak trudno łapy trzymać z dala od małych chłopców? A na serio to weźmie się Ksiądz oczyta poważnej literatury w temacie zamiast tylko poradników pod przykładowym tytułem 'Jak dobrze zagrać wilka w owczej skórze na forum ateistycznym/racjonalistycznym' Za dużo miodu i za dużo dziegciu w jednym poście - trzeba było to trochę w czasie rozłożyć a tak Szatan się zorientował i "cały misterny plan w p***u" (to jest przykładowe poprawne zastosowanie cudzysłowu).
Powyższe to było jedna z pierwszych odpowiedzi jakie mi przyszły do głowy po przeczytaniu postu otwierającego ten wątek. Potem kolejne 'mądrości' i kolejne odpowiedzi pchały mi się na klawiaturę - dałem sobie spokój pewnie nie zmieściłbym się na jednej stronie...
Rozumnemu człowiekowi ciężko dopuścić myśl ze jest możliwe by ktoś miał tak niespójne i sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem poglądy. Ale może jednak? Chyba jednak tak... Wydaje mi się ze jednym z wielu problemow założyciela wątku jest niemożność przyjęcia do wiadomości ze słowa maja już w większości dość ściśle zdefiniowane znaczenia. Doprawdy nowa definicja ateisty? Zagranie z ustawieniem sobie adwersarza w pozycji wygodnej do mocnego kopania go w d**e to naprawdę tania sztuczka. I to: 'to jasne ze Bóg nie istnieje' jestem z Tobą przyjacielu, zgadzamy się co do 'rozwiązania' problemu z religią a teraz słuchaj uważnie bo chciałbym Ci się zwierzyć z moich 'głębokich' przemyśleń w innych kwestiach w których się jakby nieco mylisz... Bardzo ważna rzecz..., Unia promuje... doprawdy? Miało być o religii a jest o mizoginach, homofobach i innym. Co ma piernik do wiatraka? Nie wątpię ze związki istnieją ale jak napisałem wcześniej zbyt wiele do przełknięcia na raz. Brzmi histerycznie.
Ten post to taka mikro-kampania promująca blog? Naprawdę marny. Strasznie to naiwne co tam napisane. Diagnoza laika: grafoman.
Pozdrawiam.
|
|
3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Bardzo ważna rzecz - czy wam się podoba to co stara się promować> u nas Unia Europejska ? Mam namyśli feminizm, genderyzm, homoseksualizm> i tak dalej?Sprecyzuj proszę, co masz przeciwko feminizmowi. Tu mnie zaciekawiłeś. Co do reszty - domyślam się, że w kwestii genderyzmu masz poglądy podobne do ks. dr Oko. A co do homoseksualizmu, chyba podobne jak Lech Wałęsa - postulujesz odgrodzenie ich od reszty tzw. 'zdrowych' pancerną szybą, bo jakiś homo-wirus przejść może. Czy dobrze się domyślam? > teraz pomyślmy... kogo ci ludzie krytykują ? Kościół krytykują.. dlaczego ? Dlatego, że Kościół i> katolicyzm to jest bariera przed ideologią unijną!Nie ma czegoś takiego, jak ideologia unijna. To wymysł Frondy i zrzeszonych w KIK. Jest obnażanie zabobonów, oraz słów-zaklęć pt. chrońmy rodzinę. > Czy kiedyś, jakiś ksiądzzrobił mi coś złego ? Nie.Miałem bardzo fajnego księdza w szkole średniej. Może nie akurat dlatego, ale też tych, którzy są światli i wrażliwi do dziś szanuję. Problem nie tkwi w tym, czy ktoś ksiądz, czy nie ksiądz. > Proszę zauważyć, że środowiska> pseudoateistyczne tzn. "Palikociarnia" krytykują Kościół przede wszystkim za> pedofilię... dlaczego ? Dlaczego nie za to, że Kościół utworzył historię Polski> taką jaka mu się podoba, że fałszował dla> swojego interesu ?Trochę zawikłane, co piszesz. Ale śmierdzi mi tu na kilometr teorią spiskową dziejów. Oczywiście spisek przeciw biednemu Kościołowi, no bo jakże by inaczej. > Dlaczego oni czepiają się akurat pedofilii ? Dlatego, że to jest kontrowersyjne i> więcej osób to kupi...Nie. Bo wiele osób w związku z pedofilią cierpiało i cierpi dotąd, a co gorsza - wołając o sprawiedliwość spotykały się dotąd akurat w Kościele z jednolitą ścianą. Do tego dochodzi w tej materii mega-hipokryzja księży i biskupów. Chcesz może rozkręcić o tym dyskusję? A może się czepiają, bo.. więcej osób to ochroni? Nie pomyślałeś? > No bo pomyślmy, czy można zniszczyć Kościół ? Tak. Ale jak ?Nie chodzi o zniszczenie Kościoła, ale o to, by dostosował się do współcześnie panujących standardów np. transparentności w rządach, finansach, procesie edukacji, demokratycznie wybieranych władz itp. > Zadam jeszcze jedno pytanie : Czy łatwiej zniszczyć Polskę z czy bez Kościoła?O, ktoś tutaj chce jeszcze zniszczyć Polskę!  To pytanie ma w sobie założoną tezę. Nie sądzę, że warto odpowiadać. Miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ateista to jest człowiek, który nie ma doznań> religijnych, ale jednocześnie nie obchodzi go, jeśli> ktoś inny je ma : "róbta co chceta". Natomiast> "pseudoateista" to taki człowiek, który będzie za wszelką> cenę chciał Cię przekonać, że Bóg nie istnieje ( chociaż to jest> jasne, że nie istnieje ). On zrobi i powie wszystko byleś przestał> wierzyćOwszem bywają ateiści, którzy wierzą, że Boga nie ma i bez głębszej osobistej refleksji na wierze opierają swój ateizm. Jest on bardzo pobieżny. Są oni później doskonałym materiałem do przeciągnięcia tzn. późniejszych nawróceń i wiele już tu o takich napisano. Kol. Slanzer nie jest pierwszy. Teraz proszę pozwolić, że uzupełnię Twój zamęt pojęciowy, jaki wprowadzasz mówiąc o ateizmie i pseudoateizmie: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1872www.racjonalista.pl/kk.php/s,3546/q,Wiara.ateistywww.racjonalista.pl/kk.php/s,1232www.racjonalista.pl/kk.php/s,3417racjonalis(*)wski-nowy-ateizm-i-tolerancja/Przyjemnej lektury i miłego popołudnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|