 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-12-2014 01:49 | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Biseksualizm męzczyzn
1 na 1 | Jak to jest z tym biseksualizmem u mężczyzn. Wmawia nam się facetom skłonność do seksu z facetem,do zawarcia związku itd. To jest jakaś forma manipulacji. Nigdy w życiu bym nie poszedł z facetem do łóżka lub związał się z nim emocjonalnie ,nawet gdyby na ziemi nagle wymarły wszystkie kobiety to i tak moje stosunki z facetami były by tylko koleżeńskie . Co to za nachalna propaganda z tym : "wszyscy jesteśmy bi ." Dla mnie to stwierdzenie jest irracjonalne . Który z naukowców wpadł na taki pomysł ? Jak można udowodnić to że jestem biseksualny ? Dla mnie takie tezy to paranoja . Jak widać nauka choć wątpię by seksuologia miała wiele wspólnego z nauką normalnie wygaduje bzdury . Co wy na to? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| hamp (3461 punktów) | >Wmawia nam się facetom skłonność do seksu z facetem,do zawarcia związku itd. >Co to za nachalna propaganda z tym : "wszyscy jesteśmy bi ."
Jakieś źródła tych manipulacji? Przyznam, że pierwsze słyszę...
"When I feed the hungry, they call me a saint. When I ask why people are hungry, they call me a Communist." Hélder Câmara
|
|
3 na 3 | Sygnał (4252 punktów) | > Co wy na to?Zdaje się, że chodzi Ci o stwierdzenie o tym, że orientacja seksualna nie jest ściśle ustalona a jest pewnym kontinuum pomiędzy 100% homoseksualizmu a 100% heteroseksualizmu: en.wikipedia.org/wiki/Kinsey_scaleW myśl tak zarysowanego problemu można powiedzieć, że w pewnym stopniu wszyscy mężczyźni są homoseksualni. Albo, że wszyscy heteroseksualni.
|
|
 | 1 na 1 DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | > >Co wy na to?> Zdaje się, że chodzi Ci o stwierdzenie o tym, że orientacja seksualna nie jest ściśle ustalona a jest pewnym kontinuum pomiędzy 100% homoseksualizmu a 100% heteroseksualizmu:> en.wikipedia.org/wiki/Kinsey_scale> W myśl tak zarysowanego problemu można powiedzieć, że w pewnym stopniu wszyscy mężczyźni są homoseksualni. Albo, że wszyscy heteroseksualni.Właśnie to jest jakiś absurd . Skoro interesują cię kobiety a nie interesują mężczyźni,lub interesują cię mężczyźni a nie interesują kobiety to i tak jesteś biseksualny. Jesteś biseksualny i masz to przyjąć do wiadomości czy ci się to podoba czy nie .Wszyscy którzy są w związkach z kobietami tak na prawdę pragną mężczyzn tylko o tym nie wiedzą. Na pytanie do naukowca jakie są kryteria na określenie czyjejś orientacji odpowiedź brzmi że takie jakie sobie badacz przyjmie ,czyli coś sobie przyjmie a potem to interpretuje wedle założonej tezy .
|
|
|  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Na pytanie do naukowca jakie są kryteria na określenie czyjejś orientacji > odpowiedź brzmi że takie jakie sobie badacz przyjmie, czyli coś sobie > przyjmie a potem to interpretuje wedle założonej tezy .
Zważ, że w środowisku naukowców jest jeszcze taki mechanizm, który nazywa się opiniowaniem. Jeśli naukowiec publikuje swoje kryteria wraz z wynikami w jakimś prestiżowym czasopiśmie, nie oznacza to od razu, że jego odkrycia stają sie kanonem wiedzy, a inne przez jego artykuł obowiązywać przestają. Nie. Wypowiadając się na ten temat inni naukowcy krytykują lub chwalą, wytykają błędy itp. Jeśli konkretne podejście, teoria czy interpretacja z wynikami badań danego naukowca przejdzie próbę ognia innych naukowców, wówczas dopiero można się nimi "przejmować". Gdyby było inaczej, "Cud w Sokółce" opublikowany m.in. w "Gościu Niedzielnym" a rzekomo zweryfikowany przez profesor Marię Sobaniec-Łotowską oraz profesora Stanisława Sulkowskiego z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, stałby sie kanonem. Boże uchowaj!!
Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | >> Na pytanie do naukowca jakie są kryteria na określenie czyjejś orientacji >> odpowiedź brzmi że takie jakie sobie badacz przyjmie, czyli coś sobie >> przyjmie a potem to interpretuje wedle założonej tezy . >Zważ, że w środowisku naukowców jest jeszcze taki mechanizm, który nazywa się opiniowaniem. >Jeśli naukowiec publikuje swoje kryteria wraz z wynikami w jakimś prestiżowym czasopiśmie, nie oznacza to od razu, że jego odkrycia stają sie kanonem wiedzy, a inne przez jego artykuł obowiązywać przestają. >Nie. >Wypowiadając się na ten temat inni naukowcy krytykują lub chwalą, wytykają błędy itp. >Jeśli konkretne podejście, teoria czy interpretacja z wynikami badań danego naukowca przejdzie próbę ognia innych naukowców, wówczas dopiero można się nimi "przejmować". >Gdyby było inaczej, "Cud w Sokółce" opublikowany m.in. w "Gościu Niedzielnym" a rzekomo zweryfikowany przez profesor Marię Sobaniec-Łotowską oraz profesora Stanisława Sulkowskiego z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, stałby sie kanonem. Boże uchowaj!! >Pozdrowienia > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Super tylko że ja przeczytałem sporo na temat badań seksuologów i twierdzę że to bajzel , pomieszanie z poplątaniem .
Proste rozwiązania są najlepsze. Homo interesuje się facetami hetero kobietami bi jednymi i drugimi
Jeżeli kogoś nie interesują związki z facetami to nie może być bi .
Nawet jeśli ktoś kiedyś np: odczuwał podniecenie na widok penisa czy waginy też nie może być argumentem skoro nie był zainteresowany kontaktem ,bo nie wiadomo co stoi w umyśle za tym podnieceniem (ludzi w nerwicach podniecają sytuacje i osoby z którymi się nie identyfikują ba to podniecenie jest wbrew ich woli potrzebom ,w takiej nerwicy natręctw kochający ojciec podnieca się przewijając swoje dziecko (przechodzi katorgi ) bo seksuolog coś se stwierdził,zamiast mu powiedzieć że nie wiemy nie znamy przyczyny tego podniecenia i uspokoić człowieka który z tym zdarzeniem nie chce mieć nic wspólnego ,to się go jeszcze pogrąża doszukując się dziwnych zachowań których nie ma) Samo podniecenie (nie akceptowane,dziwaczne wbrew woli pragnieniom i potrzebom)nie jest żadnym argumentem za orientacją . Znam taki przypadek osoby mającej natręctwa o różnej treści w tym teżseksualnej.
NAUKA (seksuo,logia)NIE ZNA LUDZKIEGO UMYSŁU I TO POWINIEN BYĆ PIERWSZY PUNKT TEZA I ARGUMENT W BADANIACH . Odpowiedź powinna brzmieć wydaje nam się że chyba tak jest a nie TAK JEST I KROPKA.
|
|
| | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Proste rozwiązania są najlepsze.Proste rozwiązania są.. proste.  Pytanie, czy dobrze oddają rzeczywistść. > Jeżeli kogoś nie interesują związki z facetami to nie może być bi .A co, jeśli generalnie jest hetero, a związki z facetami interesują go ciut ciut? > w takiej nerwicy natręctw kochający ojciec podnieca się przewijając> swoje dziecko (przechodzi katorgi ) bo seksuolog coś se stwierdziłPowyższego przyznam nie rozumiem. Przechodzi katorgi, bo.. u seksuologa coś przeczytał? > zamiast mu powiedzieć że nie wiemy nie znamy przyczyny> tego podniecenia i uspokoić człowieka który z tym zdarzeniem nie> chce mieć nic wspólnego ,to się go jeszcze pogrąża doszukując się> dziwnych zachowań których nie ma)W takich sytuacjach trzeba uważać. Ojciec idąc do seksuologa daje zarazem sygał na zewnątrz, że coś mu dolega. Jeśli w danym kontekście sytuacyjnym nikomu zaszkodzić nie może, to jeszcze pół bidy. Ale jeśli seksuolog 'czuje w kościach' przyszłą pedofilię, to chyba musi podrążyć trochę głębiej, włącznie z denuncjacją (jeśli są podstawy). Tak mi się wydaje. Tzw 'uspokajanie człowieka' to w praktyce zbyt często zasypywanie gruszek w popiele. > Samo podniecenie (nie akceptowane,dziwaczne wbrew woli> pragnieniom i potrzebom)nie jest żadnym argumentem za orientacją .Nie wiem, nie jestem seksuologiem, ale nie byłbym tak apodyktyczny w ocenach. Już ktoś wyżej Ci napisał, że praed laty bardzo wielu było ukrytych gejów, którzy dokładnie tak rozumowali, jak Ty tutaj. Trudna prawda, której nie możemy, czy nie potarfimy sprostać / zaakceptwoać wcale nie oznacza, że jest kłamstwem. > Znam taki przypadek osoby mającej natręctwa o różnej treści w tym teżseksualnej.Ok > NAUKA (seksuo,logia)NIE ZNA LUDZKIEGO UMYSŁU I TO POWINIEN> BYĆ PIERWSZY PUNKT TEZA I ARGUMENT W BADANIACH .Oczywiście. Ale stara się poznać. Czy to źle? > Odpowiedź powinna brzmieć wydaje nam się że chyba tak jest a nie TAK JEST I KROPKA.Tu masz rację. Ostrożność ze wszech miar w tak delikatnym zawodzie jest bardzo wskazana.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | 1 na 1 DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:> >Proste rozwiązania są najlepsze.> Proste rozwiązania są.. proste.  > Pytanie, czy dobrze oddają rzeczywistść.> >Jeżeli kogoś nie interesują związki z facetami to nie może być bi .> A co, jeśli generalnie jest hetero, a związki z facetami interesują go ciut ciut?> > w takiej nerwicy natręctw kochający ojciec podnieca się przewijając> > swoje dziecko (przechodzi katorgi ) bo seksuolog coś se stwierdził> Powyższego przyznam nie rozumiem. Przechodzi katorgi, bo.. u seksuologa coś przeczytał?> > zamiast mu powiedzieć że nie wiemy nie znamy przyczyny> > tego podniecenia i uspokoić człowieka który z tym zdarzeniem nie> > chce mieć nic wspólnego ,to się go jeszcze pogrąża doszukując się> > dziwnych zachowań których nie ma)> W takich sytuacjach trzeba uważać. Ojciec idąc do seksuologa daje zarazem sygał na zewnątrz, że coś mu dolega.> Jeśli w danym kontekście sytuacyjnym nikomu zaszkodzić nie może, to jeszcze pół bidy.> Ale jeśli seksuolog 'czuje w kościach' przyszłą pedofilię, to chyba musi podrążyć trochę głębiej, włącznie z denuncjacją (jeśli są podstawy).> Tak mi się wydaje.> Tzw 'uspokajanie człowieka' to w praktyce zbyt często zasypywanie gruszek w popiele.> > Samo podniecenie (nie akceptowane,dziwaczne wbrew woli> > pragnieniom i potrzebom)nie jest żadnym argumentem za orientacją .> Nie wiem, nie jestem seksuologiem, ale nie byłbym tak apodyktyczny w ocenach.> Już ktoś wyżej Ci napisał, że praed laty bardzo wielu było ukrytych gejów, którzy dokładnie tak rozumowali, jak Ty tutaj. Trudna prawda, której nie możemy, czy nie potarfimy sprostać / zaakceptwoać wcale nie oznacza, że jest kłamstwem.> >Znam taki przypadek osoby mającej natręctwa o różnej treści w tym teżseksualnej.> OkSpecjalnie napisałem kochający ojciec ,jak się kogoś kocha to nie ma mowy o wyrządzeniu krzywdy. Tutaj chodzi o myśli uczucia impulsy które pojawiają się wbrew twojej woli wbrew temu co uważasz czy czujesz,gdyby tak uważano to jest to czysta prosta droga wpdnięcia w nerwicę ,wariactwa. Z tego co ja wiem to podniecenie nie jest wyznacznikiem tego czy ktoś jest pedofilem czy nie . Pedofilia to kontakt,szukanie kontaktów a nie reakcje na bodziec , żeby można było mówić o tym zjawisku popęd musi być dominujący , z przewagą na obiekt zainteresowania jeżeli ktoś jest zainteresowany a nie przypadkomi skojarzeniami pobudzeniami.
|
|
| | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Specjalnie napisałem kochający ojciec ,jak się kogoś kocha to nie ma mowy o wyrządzeniu krzywdy.Przepraszam Cię, ale to co piszesz jest nieco naiwne. Miłość niestety nie chroni od wyrządzania krzywdy. To często dwa różne, równolegle dziejące się stany uczuciowe / emocjonalne w jednym człowieku. > Tutaj chodzi o myśli uczucia impulsy które pojawiają się wbrew twojej> woli wbrew temu co uważasz czy czujeszMam świadomosć. Przecież o tym cały czas rozmawiamy. > gdyby tak uważano to jest to czysta prosta droga wpdnięcia w nerwicę ,wariactwa.Być może. W ogólnosci tego nie kwestionuję. Ale w nerwicę, czy wariactwa nie musimy koniecznie zabrnąć drogą czyichś interpretacji. Chroba może rozwinąć się i bez nich. > Z tego co ja wiem to podniecenie nie jest wyznacznikiem tego czy ktoś jest pedofilem czy nie.> Pedofilia to kontakt, szukanie kontaktów a nie reakcje na bodziecA precyzyjnie: Pedofilia - rodzaj parafilii: stan, w którym jedynym lub preferowanym sposobem osiągania satysfakcji seksualnej jest kontakt z dziećmi w okresie przedpokwitaniowym lub wczesnej fazie pokwitania. W świetle powyższej definicji należy rozróżnić pedofilię od czynów pedofilnych, których dokonywanie nie musi być przejawem właściwej pedofilii Wbrew potocznemu znaczeniu słowa pedofil, osoba dokonująca czynu pedofilnego nie musi być dotknięta pedofilią w znaczeniu medycznym. W klasyfikacji ICD-10 pedofilia ma kod F65.4, w klasyfikacji DSM-IV i DSM-5 - 302.2. W obu przypadkach zaliczana jest do kategorii zaburzeń preferencji seksualnych pl.wikipedia.org/wiki/Pedofilia> żeby można było mówić o tym zjawisku popęd musi być dominujący,> z przewagą na obiekt zainteresowania jeżeli ktoś jest zainteresowany> a nie przypadkomi skojarzeniami pobudzeniami.W ogólności się zgodzę. Tyle, że znów dochodzimy do wniosku, że najlepiej dane zjwisko opisuje kontinuum danych postaw, czynów, czy myśli. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:> W klasyfikacji ICD-10 pedofilia ma kod F65.4, w klasyfikacji DSM-IV i DSM-5 - 302.2. W obu przypadkach zaliczana jest do kategorii zaburzeń preferencji seksualnych> pl.wikipedia.org/wiki/Pedofilia> > żeby można było mówić o tym zjawisku popęd musi być dominujący,> > z przewagą na obiekt zainteresowania jeżeli ktoś jest zainteresowany> > a nie przypadkomi skojarzeniami pobudzeniami.> W ogólności się zgodzę. Tyle, że znów dochodzimy do wniosku, że najlepiej dane zjwisko opisuje kontinuum danych postaw, czynów, czy myśli.> Pozdrawiam> Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćWikipedia nie wyjaśnia dobrze tego problemu. Pedofil to taka osoba którą którą interesują wyłącznie dzieci bez oznak dojrzewania , Pedofil ma to do siebie że mając wolny wybóe zawsze wybierze dziecko a nie osobę dorzałą . Popęd jest dominujący czyli dziecko jest jedynym lub ważniejszym od innych obiektem seksualnym . W momęcie kiedy dziecko nie jest ważniejszym od innych nie stwierdza sę Pedofilli bo dziecko nie jest preferowane,a to że ktoś coś odczuje pomyśli podczas jakiegoś kontaktu (nie seksualnego)z dzieckiem nie jest relacją Pedofilną ani Pedofilią a tak uważa polskie społeczeństwo.Dziecko jest istotą seksualną i czasami może wywołać w dorosłych jakąś reakcję seksualną , Jednak to podjęcie kontaktu w takich okolicznościach decyduje o czynie pedofilnym anie same odczucia ,zresztą w tym przypadku nie mamy do czynienia z Pedofilem a osobą która w takich okolicznościach mogła by podjąć kontakt a to nazywa się przestępstwem seksualnym , wykorzystaniem a nie pedofilią .Pedofil to osoba która nie potrafi się zrealizować seksualnie w inny sposób jak tylko z dziećmi . Byłem kidyś na wykładach i tam mówiono o dominacj popędu a nie że w ogóle .
|
|
| | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat: >> Samo podniecenie (nie akceptowane,dziwaczne wbrew woli >> pragnieniom i potrzebom)nie jest żadnym argumentem za orientacją . >Nie wiem, nie jestem seksuologiem, ale nie byłbym tak apodyktyczny w ocenach. >Już ktoś wyżej Ci napisał, że praed laty bardzo wielu było ukrytych gejów, którzy dokładnie tak rozumowali, jak Ty tutaj. Trudna prawda, której nie możemy, czy nie potarfimy sprostać / zaakceptwoać wcale nie oznacza, że jest kłamstwem.
No właśnie seksuolodzy badacze muszę przyjąc założenia na wstępie badań czyli zakładają że podniecenie penisem jest dowodem na orientację seksualną , po badaniac je interpretują i wychodzi im że mamy 40-60% biseksualistów lub Gejów ,ale wszyscy są w związkach heteroseksualnych i dobrze się z tym czują , po za tym twierdzą np że nie wiedzą dlaczego podnieca ich penis a nie podnieca mężczyzna i dlaczego nie wyobrażają sobie kontaktów z mężczyznami (obrzydza ich na samą myśl) i co w takim razie?
|
|
| | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > i co w takim razie?
Nie wiem, nie jestem seksuologiem. Najlepiej pogadaj z jakimś.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | >> i co w takim razie? >Nie wiem, nie jestem seksuologiem. Najlepiej pogadaj z jakimś. > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Czytałem o kryteriach badań ,sama prof. Beszer (nie pamiętam dobrze nazwiska) mówiła o tych badaniach że są zależne od kryterium przyjętych przez badacza i że te kryteria są różne ,powiedziała że nie wiadomo jakie te kryteria powinny być ,dlatego też nie wiedzą jak badać i nie znają prawidłowej odpowiedzi .Suma sumarum nie wiadomo na dzień dzisiejszy w jaki sposób można kogoś przypisąć do jakiejś grupy .
dwa badania a rozrzut ogromny ,w jednym 1,8% w drugim 37% gejów.
Ponadto z jednego badania które czytałem wynika 70% Pedofilów
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > dwa badania a rozrzut ogromny ,w jednym 1,8% w drugim 37% gejów. > Ponadto z jednego badania które czytałem wynika 70% Pedofilów
Mam wrażenie, że przytaczasz jakąś dyskusję w gronie naukowców, która się jeszcze nie wyklarowała i długo ich poglądy nie będą nauką w ścisłym znaczeniu tego słowa (aż do zaopiniowania przez szerszą społeczność naukowców). Wg kryteriów, które ja znam (wg czynów pedofilskich i zadeklarowania homoseksualizmu) - gejów i lesbijek jest od 2 do 4% - pedofilów około 2%
70% pedofilów, co przytaczasz kojarzy mi się z deklaracją Watykanu o pedofilii wśród ich własnych księży i biskupów - homoseksualistów, co wzbudziło zresztą z początku bardzo duży sprzeciw środowisk LGBT. Watykan zastrzegł się jednak, że to są ich wewnętrzne statystyki, czy jakieś tam badania i uogólniać tego nie można. W związku z tym, ze w Kościele Rzymskim gejów prawdopodobnie jest więcej, niż na zewnątrz - u mnie wzmaga to tylko nieufność do tej instytucji (popartą również innymi zjawiskami i negatywnymi uregulowaniami) Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat: >70% pedofilów, co przytaczasz kojarzy mi się z deklaracją Watykanu o pedofilii wśród ich własnych księży i biskupów - homoseksualistów, co wzbudziło zresztą z początku bardzo duży sprzeciw środowisk LGBT. >Watykan zastrzegł się jednak, że to są ich wewnętrzne statystyki, czy jakieś tam badania i uogólniać tego nie można. >W związku z tym, ze w Kościele Rzymskim gejów prawdopodobnie jest więcej, niż na zewnątrz - u mnie wzmaga to tylko nieufność do tej instytucji (popartą również innymi zjawiskami i negatywnymi uregulowaniami)
Możliwe że to statystyka jakiejś instytucji ,możliwe że KrK, ale oni tam mylą jedną zasadniczą sprawę , mianowicie zaburzenie co do obiektu z reakcją na istostę seksualną jaką jest dziecko , a to nie to samo . Bardzo dużo ok 80% mężczyzn reaguje seksualnie na dziecko i dziecko nie jest dla nich obiektem seksualnym czyli takim obiektem z którym by mogli odbywać ...... I tu jest ta różnica że dla Pedofila hetero obiektem jest wyłacznie dziecko bez drugorzędowych i trzecio, cech dojrzewania czyli do 9 roku życia ,natomiast psychoseksualna cielesna reakcja na nagość czy inny bodziec normalnego mężczyzny jest zupełnie czymś normalnym,nikt zdrowy nie będzie chciał kontaktu z dzieckiem,ale i tu się zdarzają czasami pomyłki dlatego dzieci są wykorzystywane przez osoby które nie są Pedofilami. W tych badaniach ewidentnie widać brak tgo rozróżnenia ,ale pewnie sa to badania samego KrK a u nich myśl jest już zła ,podczas gdy od myśli do czynów są lata świetlne w zdrowym umyśle .
|
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > a u nich myśl jest już zła, podczas gdy od myśli do > czynów są lata świetlne w zdrowym umyśle
Dokładnie tak. Wydaje mi się, że u katolików istnieje przeświadczenie, że dana myśl musi prowadzić do czynów, co zakrawa na jakąś religijną obsesję. Nie muszę chyba dodawać, że tylko w niektórych przypadkach prawdziwą, a ze wszech miar szkodliwą.
A najgorsze jest to, że penalizacja tych myśli grzechem w najmniejszym stopniu problemu (jeśli rzeczywiście istnieje) nie rozwiązuje, a jeszcze go pogłębia. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:>> a u nich myśl jest już zła, podczas gdy od myśli do >> czynów są lata świetlne w zdrowym umyśle >Dokładnie tak. Wydaje mi się, że u katolików istnieje przeświadczenie, że dana myśl musi prowadzić do czynów, co zakrawa na jakąś religijną obsesję. Nie muszę chyba dodawać, że tylko w niektórych przypadkach prawdziwą, a ze wszech miar szkodliwą. >A najgorsze jest to, że penalizacja tych myśli grzechem w najmniejszym stopniu problemu (jeśli rzeczywiście istnieje) nie rozwiązuje, a jeszcze go pogłębia. >Pozdrowienia To jest najprostrza droga do nerwic ,pisałem już że myśli uczucia impulsy nie realizowane nie mają żadnego znaczenie ,jako stażysta podczas terapii słyszałem takie rzeczy że trudno sobie wyobrazić jakie zdarzenia zachodzą w umysłach ludzi ,jednak to pozostaje na poziomie umysłu i mimo że te wyobrażenia skojarzenia wywołują uczucia ,emocje a nawet jakieś impulsy to nic z tego nie obraca się w cyn ani nie przekłada na zachowanie osoby w rzeczywistości,więc nie ma żadnego znaczenia w życiu osoby.Jest to zbiór skojarzeń wyobrażeń który dzieje się tyko w głowie człowieka.penalizacja tego jest irracjonalna bo nie ma to znaczenia w prowadzony życiu jednostki .
|
|
| | | | | | |  | | Sygnał (4252 punktów) | >Ponadto z jednego badania które czytałem wynika 70% Pedofilów
To 70% pedofilów to zdaje się u Regnerusa, który sam się przyznał do fałszowania wyników i błędnej metodologii.
|
|
| | | | | | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:>>Ponadto z jednego badania które czytałem wynika 70% Pedofilów >To 70% pedofilów to zdaje się u Regnerusa, który sam się przyznał do fałszowania wyników i błędnej metodologii. Dawno to śledziłem i nie pamiętam ,wiem że błędem było zrównanie podniecenia z podniecaniem się ,ale tu też podniecanie się jeśli nie jest stałym i wyłącznym sposobem na osiągnięcie satysfakcji to nie ma mowy o Pedofilii , pojedyńcze zdrzenia ne przesądzają o zaburzeniu ,musi być stałe i dominujące. W ogóle jeśli nie było kontaktu ciężko jest stwierdzić Pedofilię bo Pedofile kłamią że pociągają ich kobiety lub mężczyźni żeby go nie wpisać na listę , w ten sposób może łatwiej szukać ofiar .
|
|
|  | 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | >Skoro interesują cię kobiety a nie interesują mężczyźni,lub interesują cię mężczyźni a nie interesują kobiety to i tak jesteś biseksualny.
To nie chodzi o to, że interesują/nie interesują w danej chwili. Orientacja seksualna mówi tylko o tym, czy przedstawiciel danej płci może Cię potencjalnie interesować bądź nie.
>Wszyscy którzy są w związkach z kobietami tak na prawdę pragną mężczyzn tylko o tym nie wiedzą.
No, nie. Mylisz tu orientację seksualną ze sposobem jej realizacji (związkiem). Wg. powyższego stwierdzenie powinno brzmieć: "każdy potencjalnie może pragnąć mężczyzn/kobiet z różnym prawdopodobieństwem dla różnych osobników".
>Na pytanie do naukowca jakie są kryteria na określenie czyjejś orientacji odpowiedź brzmi że takie jakie sobie badacz przyjmie ,czyli coś sobie przyjmie a potem to interpretuje wedle założonej tezy .
No i potem zbiera dane statystyczne, robi badania korelacyjne i w zależności od nich stwierdza, czy kryteria są mocne, czy może do chrzanu. Akurat pomysł o kontinuum orientacji seksualnych jest niegłupi biorąc pod uwagę fakt, że różne biseksualne osoby mają różny poziom upodobania w różnych płciach. >
|
|
| |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat: >No i potem zbiera dane statystyczne, robi badania korelacyjne i w zależności od nich stwierdza, czy kryteria są mocne, czy może do chrzanu. Akurat pomysł o kontinuum orientacji seksualnych jest niegłupi biorąc pod uwagę fakt, że różne biseksualne osoby mają różny poziom upodobania w różnych płciach. >> >
Właśnie pomysł,ktoś wpadł na pomysł. Ja wpadłem na pomysł że nigdy w życiu nie będę zainteresowany kontaktami z facetami takimi samymi jak z kobietami ,no chyba że dam sobie sprać mózg i wmówić że powinienem się przekonać i znaleźć sobie faceta a może od razu konia ?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | >Ja wpadłem na pomysł że nigdy w życiu nie będę zainteresowany kontaktami z facetami takimi samymi jak z kobietami
No i świetnie. To czyni Cię w takim razie osobą heteroseksualną.
>,no chyba że dam sobie sprać mózg i wmówić że powinienem się przekonać i znaleźć sobie faceta
W przypadku, gdy samoistnie poczułbyś chęć do spróbowania i popęd seksualny uczyniłoby to Cię osobą biseksualną.Jakbyś miałbyś się zmuszać i spierać mózg, to najpewniej nie jesteś taką osobą.
>a może od razu konia ?
A to już kompletnie niezwiązane z tematem.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ja wpadłem na pomysł że nigdy w życiu nie będę zainteresowany> kontaktami z facetami takimi samymi jak z kobietamiWpadłeś na pomysł? Sam chyba czujesz, jak to kuriozalnie brzmi. Swojej orientacji się nie wybiera. Ty nie wybrałeś, ja nie wybrałem, homoseksualiści nie wybrali, bi itp. > no chyba że dam sobie sprać mózg i wmówić że powinienem się przekonać> i znaleźć sobie faceta a może od razu konia?Między wierszami wyczuwam pretensję. Ale skoro jesteś pewny swojej orientacji, to w czy problem? Przecież nikt, żaden naukowiec nawet nie każe Ci niczego sprawdzać. Trzeba tylko ich opisy odpowiednio rozumieć i w tym właśnie sęk, że nie wszyscy to potrafią. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:>>
>Między wierszami wyczuwam pretensję. Ale skoro jesteś pewny swojej orientacji, to w czy problem? Przecież nikt, żaden naukowiec nawet nie każe Ci niczego sprawdzać. >Trzeba tylko ich opisy odpowiednio rozumieć i w tym właśnie sęk, że nie wszyscy to potrafią. >Pozdrawiam
ale denerwuje mnie to stwierdzenie "wszyscy są bi"
|
|
| | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > ale denerwuje mnie to stwierdzenie "wszyscy są bi"Oj tam. To mi przypomina sytuację, jak mając dwadzieścia parę lat rozmawiałem z kolegą - świeżo upieczonym psychiatrą. Patrząc na mnie uważnie w pewnym momencie powiedział (to padło w jakimś tam kontekście) "Jacek, nie ma ludzi całkowicie zdrowych psychicznie. Są tylko źle lub niezdiagnozowani".  Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat: >Swojej orientacji się nie wybiera. Ty nie wybrałeś, ja nie wybrałem, homoseksualiści nie wybrali, bi itp.
Nie wiadomo czy się nie wybiera skoro to człowiek decyduje kto go interesuje .Przecież nie powiesz że można być heteroseksualnym wbrew swojej woli,potrzebom i pragnieniom . To zdanie które napisałeś jest niekonsekwencją pojęciową ,taki następny pusty powtarzany slogan.
|
|
| | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Nie wiadomo czy się nie wybiera skoro to człowiek decyduje kto go interesuje .
Wiadomo. Zauważ, że zawsze tylko z danego zakresu. Dowolności jednak nie ma.
> Przecież nie powiesz że można być heteroseksualnym wbrew swojej woli,potrzebom i pragnieniom .
To nie tak. Można swojej heteroseksualnosci nie akceptować. Myślę, że to psychicznie możliwe.
>To zdanie które napisałeś jest niekonsekwencją pojęciową ,taki następny pusty powtarzany slogan.
Które konkretnie? Podaj, to postaram sie wytłumaczyć.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:>>Nie wiadomo czy się nie wybiera skoro to człowiek decyduje kto go interesuje . >Wiadomo. Zauważ, że zawsze tylko z danego zakresu. >Dowolności jednak nie ma. >> Przecież nie powiesz że można być heteroseksualnym wbrew swojej woli,potrzebom i pragnieniom . >To nie tak. >Można swojej heteroseksualnosci nie akceptować. Myślę, że to psychicznie możliwe. >>To zdanie które napisałeś jest niekonsekwencją pojęciową ,taki następny pusty powtarzany slogan. >Które konkretnie? Podaj, to postaram sie wytłumaczyć. Może odnoszę to tylko do swojego przypadku , no raczej nikt za mnie nie zdecyduje czy chcę kontaktów innych niż heteroseksualne ,a nawet jakby zdecydował to bym ich nie podjął bo ich nie chcę. Czyli jednak nie chcę a więc wola. Może dlatego że nie żyję na poziomie odczuć , ignoruję wszystkie odczucia których nie chcę , gdyby było odwrotnie przestał bym być człowiekiem lub skończył w szpitalu psychiatrycznym.
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Może dlatego że nie żyję na poziomie odczuć , ignoruję wszystkie odczucia> których nie chcę , gdyby było odwrotnie przestał bym być człowiekiem> lub skończył w szpitalu psychiatrycznym... lub był trochę bardziej, trochę pełniejszym człowiekiem?  Zależy, jak rozumiesz słowo ignorowanie. Można niechciane impulsy upychać w podświadomości, można nie chcieć się przyznawać do nich nawet przed samym sobą. Można jednak o nich z jakąś zaufaną sobą (np. żoną, bratem, przyjacielem) porozmawiać - o ile ta osoba jest na określonym poziomie i oczywiście świadomości. Jest taka fajna scena w polskim filmie "Tulipany", gdzie przyjaciel zwierza się przyjacielowi, że pociągają go faceci. Bardzo ciepło pokazany comming-out. Skończyć w szpitalu psychiatrycznym można również, dzierżąc wytrwale swoje tajemnice.. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:> > Może dlatego że nie żyję na poziomie odczuć , ignoruję wszystkie odczucia> > których nie chcę , gdyby było odwrotnie przestał bym być człowiekiem> > lub skończył w szpitalu psychiatrycznym.> .. lub był trochę bardziej, trochę pełniejszym człowiekiem?  > Zależy, jak rozumiesz słowo ignorowanie. Można niechciane impulsy upychać w podświadomości, można nie chcieć się przyznawać do nich nawet przed samym sobą.> Można jednak o nich z jakąś zaufaną sobą (np. żoną, bratem, przyjacielem) porozmawiać - o ile ta osoba jest na określonym poziomie i oczywiście świadomości.> Jest taka fajna scena w polskim filmie "Tulipany", gdzie przyjaciel zwierza się przyjacielowi, że pociągają go faceci.> Bardzo ciepło pokazany comming-out.> Skończyć w szpitalu psychiatrycznym można również, dzierżąc wytrwale swoje tajemnice..> Pozdrawiam> Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćTak na serio to wszyscy żyjemy złudzeniami ,nie jest dobre też dla zdrowia by być zawsze racjonalnym ,zresztą Panie Jacku system pojęć jest zbyt ubogi by określić stany mentalne jakie mamy .
|
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > wszyscy żyjemy złudzeniami ,nie jest dobre też dla zdrowia by być zawsze racjonalnym ,zresztą Panie Jacku system pojęć jest zbyt ubogi by określić stany mentalne jakie mamy .Pełna zgoda, oprócz tych złudzeń  Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:> > Może dlatego że nie żyję na poziomie odczuć , ignoruję wszystkie odczucia> > których nie chcę , gdyby było odwrotnie przestał bym być człowiekiem> > lub skończył w szpitalu psychiatrycznym.> .. lub był trochę bardziej, trochę pełniejszym człowiekiem?  > Zależy, jak rozumiesz słowo ignorowanie. Można niechciane impulsy upychać w podświadomości, można nie chcieć się przyznawać do nich nawet przed samym sobą.> nie chciane to nie chciane po co rozmawiać o bzdurach które pojawiają się w głowie ,rozmawiał byś z żoną o tym że wyobraziłeś sobie jak zjadasz odchody ? Myśli tworzy mózg ,są to przypadkowe obrazy itd. powstałe na bazie wrażeń ,gistorii itd. Należy ignorować to co cię nie interesuje i tyle .
|
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > nie chciane to nie chciane po co rozmawiać o bzdurach które > pojawiają się w głowie ,rozmawiał byś z żoną o tym że wyobraziłeś > sobie jak zjadasz odchody ?
Uważam, że jeśli sobie wyobraziłem to dla testów lub zabawy - oczywiście nie, przecież to jakieś kulawe poczucie humoru, którym obciążać ją nie miałbym serca. Ale gdyby takie obrazy jawiły mi się w głowie codziennie, z pewnością bym to z nią omówił.
> Myśli tworzy mózg ,są to przypadkowe obrazy itd. powstałe na bazie > wrażeń ,gistorii itd. Należy ignorować to co cię nie interesuje i tyle .
Jeśli nie sprawiają problemów, są sporadyczne i niekoniecznie drastyczne, czy odrażające - tak, zgoda. Ignorujemy, tudzież trzymamy dla siebie. Ale jeśli powodują lęk, martwi Cię to, przeszkadza w życiu codziennym to już jest znak, że ignorowanie takich rzeczy tylko może stan psychiczny pogorszyć. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Co wy na to?Prawdopodobnie chodzi o statystyki procentowe. Nikt Tobie - jako indiwidualnej osobie - nie powinien niczego wmawiać. Skoro czujesz się w 100% hetero, to również zajmujesz poczesne miejsce w statystykach. Skala Kinseya i tak oddaje zjawiskio różnorodnosci osobnika i tak w sposób mocno uproszczony: 0 wyłącznie heteroseksualny(-a) 1przeważająco heteroseksualny(-a), incydentalnie homoseksualny(-a) 2 przeważająco heteroseksualny(-a), bardziej niż incydentalnie homoseksualny(-a) 3 w równym stopniu heteroseksualny(-a) i homoseksualny(-a) 4 przeważająco homoseksualny(-a), bardziej niż incydentalnie heteroseksualny(-a) 5 przeważająco homoseksualny(-a), incydentalnie heteroseksualny(-a) 6 wyłącznie homoseksualny(-a) X aseksualny(-a) Warto też zapoznać się z Tabelą Orientacji Seksualnej Kleina: pl.wikiped(*)a_orientacji_seksualnej_Kleina> Co to za nachalna propaganda z tym : "wszyscy jesteśmy bi ."> Dla mnie to stwierdzenie jest irracjonalne .To oczywiście bzdura. Gdzie to przeczytałeś? Spotkałem się z twierdzeniami psychologów, że każdy mężczyzna jako chłopiec przechodzi fazę homo tzn. fascynacji seksualnej osobami własnej płci (najczęściej starszymi). Trudno mi się do tego odnieść bo specjalistą nie jestem, dośc że tak mówią. W towarzystwie zbyt często, by to pomijać spotykałem się za to z zaciekawieniem dziewcząt i kobiet pod względem cielesnym innymi dziewczynami / kobietami. Wychodzi z tego, że kobieta ogląda ze znacznie większą akceptacją, a nawet zainteresowaniem roznegliżowaną kobietę i sama może przy niej łatwiej się rozebrać, niż mężczyzna mężczyznę. I znacznie częściej docenia (dostrzega) piękno innej kobiety, niż mężczyzna mężczyzny. To takie moje prywatne obserwacje. Czy ma to coś wspólnego z orientacją - trudno powiedzieć. Może to być również porównywanie sie, zazdrość, jakaś forma oddawania chołdu cielesności, której u mężczyzn względem mężczyzn chyba jest mniej. Czynniki społeczne t.j. tabu grają tu również sporą rolę. 2 lata temu byłem na olimpijskim basenie w Chinch (Szangaj). Z zaciekawieniem obserwowałem w szatni, jak nieomal wszyscy Chińćzycy bez obcinki paradują w niej nago, ale jakiegoś specjalnego zainteresowanania ciałem, ukradkowych spojrzeń itp. nie dostrzegłem. Szkoda, że nie mogłem poczynić podobnych obserwacji w szatni damskiej.  Na koniec: z tego co wiem od osób studiujących hobbystycznie filozofię chińską od ładnych parunastu lat, temat homoseksualizmu u nich nie istnieje, po prostu w literaturze "nie jest brany na tapetę". A filozlozofia in-yang itp. to opsałe przeciez tomiska. Miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
 | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) |
>Spotkałem się z twierdzeniami psychologów, że każdy mężczyzna jako chłopiec przechodzi fazę homo tzn. fascynacji seksualnej osobami własnej płci (najczęściej starszymi).
Nie miałem takiej fazy ,moi znajomi też (pytałem)
To są czyjeś wymysły a nie nauka
|
|
|  | 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > To są czyjeś wymysły a nie nauka
Bardziej wiedza i teoria. Jeśli chodzi o mnie, mam do tego stosunek raczej neutralny. Podałem jako ciekawostkę. Ciebie jednak z tego co widzę wkurza coś innego. Skąd wziąłeś ową propagandę, o której piszesz?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | 1 na 1 DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | >> To są czyjeś wymysły a nie nauka >Bardziej wiedza i teoria. Jeśli chodzi o mnie, mam do tego stosunek raczej neutralny. Podałem jako ciekawostkę. >Ciebie jednak z tego co widzę wkurza coś innego. Skąd wziąłeś ową propagandę, o której piszesz? > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Propaganda w tym sensie że seksuologia twierdzi i tu cytat "to że nie mieliśmy homoseksualnych doświadczeń wcale nie czyni nas hetero"
czyli ja w wieku 40 lat mając żonę i dzieci i będąc 100% zadowolony z tego stanu aby przekonać się czy jestem hetero powinienem przespać się z facetem bo przecież i tak czy chcę czy nie czy mi się podoba czy nie jestem bi .
to mnie denerwuje że seksuologia mając marne podstawy nauki głosi tak mocne tezy choć dowodów na to brak a odpowiedź jest zależna od widzimisię badacza ,mówią sami - nie wiemy co przyjąć za definicję jakiejś orientacji ale wiemy że nie ma 100% gejów czy hetero za to jest kontinuum . Ech nie trzeba być racjonalistą ,wystarczy trochę rozsądku by stwierdzić że jak na razie to magia a nie nauka . Sami twierdzą ,seksualność jest bardzo skomplikowana itp rzeczy to skąd tak jasne tezy bez jasnych dowodów=żadnych dowodów .
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > czyli ja w wieku 40 lat mając żonę i dzieci i będąc 100% zadowolony z tego stanu> aby przekonać się czy jestem hetero powinienem przespać się z facetem bo> przecież i tak czy chcę czy nie czy mi się podoba czy nie jestem bi .No nie, po pierwsze nie dajmy sie zwariować. Po drugie, chodzi o pewne kontinuum, o którym pisze kol. sygnał: www.racjonalista.pl/forum.php/s,647400#w647418Ty masz akurat orientację skrajną, ktoś inny może mieć lekki skręt w kierunku własnej płci itp. Nie można zakładać, że skoro jakiś naukowiec powiedział coś ogólne, to zaraz muszę kwestionować własne odczucia, żeby je potwierdzić w "naukowym ekspermencie". To byłoby owych tez nadużycie. > to mnie denerwuje że seksuologia mając marne podstawy nauki głosi> tak mocne tezy choć dowodów na to brak a odpowiedź jest zależna od widzimisię badaczaOn zawsze mówi o statystycznym człowieku, a nie o Tobie. Swojej tożsamości płciowej nie opeira się przeciez na nauce, tylko na własnych odczuciach. A nauka je bada w szerszym kontekscie, oraz w szerszej grupie. > nie wiemy co przyjąć za definicję jakiejś orientacji ale wiemy że nie ma> 100% gejów czy hetero za to jest kontinuum .Jeszcze raz: kontinuum jest ze względu na grupę, populację itp. A nie jednostkę. > Ech nie trzeba być racjonalistą ,wystarczy trochę rozsądku by stwierdzić że jak na razie to magia a nie naukaSpokojnie. Trzeba tylko starać sie rozumieć, co nam te postulaty mówią a czego nie mówią. > Sami twierdzą ,seksualność jest bardzo skomplikowana itp rzeczNo bo jest. > to skąd tak jasne tezy bez jasnych dowodów=żadnych dowodów .A mnie się wydaje, że kogoś jednak tzn. parę, parenaście tysięcy ludzi przepytali i to jakieś dowody jednak są.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat: >> to skąd tak jasne tezy bez jasnych dowodów=żadnych dowodów . >A mnie się wydaje, że kogoś jednak tzn. parę, parenaście tysięcy ludzi przepytali i to jakieś dowody jednak są.
Właśnie ! Przepytali 100000 ludzi z 8 Rozmawiałem kiedyś z Panią Zenomeną Płużek Psycholog dosyć znany ,ona powiedziała coś takiego co wydaje mi się konkretem :"Jeżeli twierdzisz że jesteś heteroseksualny lub homoseksualny lub biseksualny to jesteś , koniec kropka , cała reszta nie ma znaczenia " I to by było na tyle, w końcu to osoba decyduje co jej się podoba a co nie. Jak pisałem wyżej są osoby z NN HZOK ZOK które mają przeróżne myśli i odczucia impulsy związane z własną seksualnością z którymi się nie identyfikują ,są wbrew ich woli potrzebom i pragnieniom wyobrażeniom o swoim życiu , to nie jest to samo co gej który n9ie akceptuje swojej orientacji czyli nie interesują go kobiety ,ale w wypadku biseksualizmu odpowiedź już ie jest taka prost i można człowiekowi wmówić biseksualizm czyli zaintresowanie facetami mimo że tego nie chce choć w głowie kłębią się różne myśli odczucia itd,ale nie są one istotne dla tej osoby ,ona chce być z kobietą pomimo dziwactw umysłu . To wola człowieka decyduje o działaniu , wola która spośród wielu pobudzeń wyobrażeń wrażeń wybiera to co człowiekowi najbardziej odpowiada i to jak wyobraża sobie swoje życie z kim i w jaki sposób . TAK TO POWINNO BYĆ PRZEDSTAWIANE a nie gwałty na woli dokonywane przez naukę . hcę to chcę ,nie chcę to nie chcę i to obojętnie co by się działo wokoło
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > "Jeżeli twierdzisz że jesteś heteroseksualny lub homoseksualny> lub biseksualny to jesteś , koniec kropka , cała reszta nie ma znaczenia "Tak!! W ogólności zgadzam się z Panią Zenomeną Płużek. Jedynie jej słowo "twierdzisz" zamieniłbym na "czujesz". > I to by było na tyle, w końcu to osoba decyduje co jej się podoba a co nie.Nie. To nie osoba decyduje  Poczytaj trochę Lwa Starowicza, jakiego rodzaju terapie przeprowadzał homoseksualistom w latach 70tych na ich prośbę. Oni też chcieli 'zdecydować' o własnej orientacji. A jak to się kończyło? Z reguły porażką. > Jak pisałem wyżej są osoby z NN HZOK ZOK które mają przeróżne> myśli i odczucia impulsy związane z własną seksualnością z którymi się> nie identyfikują ,są wbrew ich woli potrzebom i pragnieniom wyobrażeniom o swoim życiuPo prostu je wypierają, a mogliby zaakceptować (myśli) co nie znaczy, że zaraz obracać w czyn. > to nie jest to samo co gej który n9ie akceptuje swojej orientacji> czyli nie interesują go kobietyTo samo na pewno nie. Ale, czy różnicą nie jest właśnie - znacznie upraszczając - intensywnosć?
> ale w wypadku biseksualizmu odpowiedź już ie jest taka prost i można > człowiekowi wmówić biseksualizm czyli zaintresowanie facetami mimo że tego nie chce
Jak nie chce, to wmówić sobie nie pozwoli. A jak ma skłonność do poddawania się zdaniu innych, to znajdzie sobie inny autorytet, który mu powie, że np. opanował go demon. I łyknie to bez szemrnia.
> choć w głowie kłębią się różne myśli odczucia itd,ale nie są one > istotne dla tej osoby ,ona chce być z kobietą pomimo dziwactw umysłu .
Powiedz mi: po co taka osoba udaje się do seksuologa, albo czyta naukowe książki? Wiele książek? Dla przyjemności? Dla zabicia czasu?
>To wola człowieka decyduje o działaniu
O działaniu tak. Ale o wewnętrznych imperatywach nie.
> wola która spośród wielu pobudzeń wyobrażeń wrażeń wybiera > to co człowiekowi najbardziej odpowiada i to jak wyobraża sobie swoje życie z kim i w jaki sposób
W danym zakresie mocy imperatywów można tak z pełnym sukcesem robić. Jeśli imperatywy są mocniejsze od woli - już nie bardzo, wtedy nieskutecznie zaprzecza się tylko sobie i własnym instynktom. Rozwiązania są wtedy dwa: albo im ulec, albo starać się leczyć (np. pociąg do dzieci).
> chę to chcę, nie chcę to nie chcę i to obojętnie co by się działo wokoło
Przede wszystkim nie możesz sobie powiedzieć, co masz w środku czuć. To nie tak działa. Ale w przypadku małej mocy wewnętrznych imperatywów możesz je kontrolować i robić to, co uważasz za słuszne, a nietolerowane impulsy ignorować.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:>> "Jeżeli twierdzisz że jesteś heteroseksualny lub homoseksualny >> lub biseksualny to jesteś , koniec kropka , cała reszta nie ma znaczenia " >Tak!! W ogólności zgadzam się z Panią Zenomeną Płużek. >Jedynie jej słowo "twierdzisz" zamieniłbym na "czujesz".
Podczas dyskusji z profesor a rozmawiałem z nią w 1998 roku studiując u niej psychologię , właśnie wykluczone zostało sformuowanie "czujesz" ,ludzie w nerwicach czują przeróżne rzeczy ,ale wiedzą że nie chcą tych odczuć ,wiedzą że są one wbrew ich woli i rujnują im życie. Są też przykłady osób które nie mają zaburzeń nerwicowych ale są np. bardzo wrażliwe i tak samo te osoby potrafią mieć wiele odczuć .Dlatego pani profesor użyła "twierdzisz" lub nawet "wiesz". Fantazje nie realizowane nawet te najbardziej dziwne nie są podstawą do stwierdzenia jakiegokolwiek zaburzenia ,chyba że osoba cierpi z powodu tych fantazji.
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Podczas dyskusji z profesor a rozmawiałem z nią w 1998 roku> studiując u niej psychologię , właśnie wykluczone zostało sformuowanie> "czujesz" ,ludzie w nerwicach czują przeróżne rzeczy,> ale wiedzą że nie chcą tych odczuć,Z pewnością nie mam tak rozległej wiedzy, jak prof. Płużek, ale myślę, że w ogólności moje zdanie nie jest z nią sprzeczne. Prof. Franz Ruppert mówi, że naturalne filogenetyczne odczucia często "przykrywane" są prze odczucia chorobowe, mające swoje podłoże w patologicznych relacjach, defektach bilogicznych, uczeniu się pewnych niekorzystnych zachowań w rodzinie (skrypty) itp. Sprecyzuj, o czym tu mówimy: o orientacji, która chorobą przecież nie jest (homoseksualizm został wykreślony z rejestru chorób) czy nerwicach. To dwa różne pola do dyskusji. > Są też przykłady osób które nie mają zaburzeń nerwicowych> ale są np. bardzo wrażliwe i tak samo te osoby potrafią mieć wiele odczućWiele odczuć na temat własnej płci? Mogę być po prostu zagubione w życiu, ale niekoniecznie zaraz chore. Choroba to zawsze skrajny przypadek, gdzie pacjent cierpi w sposób na dłuższą metę nieakceptowany. > Dlatego pani profesor użyła "twierdzisz" lub nawet "wiesz"."Wiesz" mi lepiej pasuje. Ta wiedza bierze się przecież z własnych zdrowych filogenetycznych odczuć. Ale samym "twierdzeniem" swojej płci nie określisz, myślę że Pani Prof. nie to miała na myśli. > Fantazje nie realizowane nawet te najbardziej dziwne nie są> podstawą do stwierdzenia jakiegokolwiek zaburzenia ,chyba że osoba cierpi z powodu tych fantazji.Ano właśnie. Rzekłbym, że fantazje i sny to raczej rzecz normalna  . Wcale to nie przeszkadza stać mocno na jednym z biegunów. Ale fantazje i zdrowe, stałe oczucia to też trochę co innego. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:> Rzekłbym, że fantazje i sny to raczej rzecz normalna . Wcale to nie przeszkadza stać mocno na jednym z biegunów. Ale fantazje i zdrowe, stałe oczucia to też trochę co innego.o może troszkę inaczej: Osoby w nerwicach heteroseksualne boją się że są homoseksualni bo mieli myśli , odczuli podniecenie itp. Osoby w nerwicach homoseksualne boją się że są heteroseksualni bo przeżyli to co powyżej . Na tym polega HZOK i ZOK , lęk przed inną orientacją niż tą przy której chcemy zostać. Natomiast zupełnie innym przypadkiem jest osoba nastolatka który nie odczuwa pociągu do kobiet a do mężczyzn lub odczuwa większy pociąg do mężczyzn niż do kobiet i nie chce być homoseksualistą . Tu nie mamy do czynienia z lękiem w nerwicy że coś się dzieje wbrew osobie mającej nerwicę czyli doznaje podnieceń , bada siebie non stop ,przygląda się facetom i pstryk odczuwa podniecenie i dostaje z tego powodu zawału bo nie interesują go mężczyźni i nie chce za żadne skarby być z facetem i nie wyobraża sobie takiego kontaktu,ale to że odczuła podniecenie świadczy o tym że jest homoseksualna i MUSI zmienić swoją orientację i od tej pory skoro tak się stało musi spotykać się z facetami . Drugi przypadek jest inny , osoba homoseksualna wie że nie interesują ją kobiety ,wie że podobają jej się faceci ale nie potrafi tego zaakceptować z powodu wpływu kultury która nie akceptuje takich zachowań ,. Osoby w nerwicy ,kiedy im się powie nie przejmuj się tym wszystkim co przeżywasz nie jeseś gejem lub biseksualista poczują się dobrze , twierdzą że spadł im kamien z serca . u osób homoseksualnych takie zdarzenie nie wystąpi .
|
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Na tym polega HZOK i ZOK , lęk przed inną orientacją niż tą przy której chcemy zostać.
Tak, teraz to ma dla mnie sens.
> Natomiast zupełnie innym przypadkiem jest osoba nastolatka > który nie odczuwa pociągu do kobiet a do mężczyzn lub odczuwa > większy pociąg do mężczyzn niż do kobiet i nie chce być homoseksualistą. > Tu nie mamy do czynienia z lękiem w nerwicy
Też myślę, że tak właśnie jest. Tu mogą grać jeszcze rolę oczekwiania rodziny, presja otoczenia itp. Wiele osób, które zmieniły płeć albo comming-out w wieku dorosłym opisywało tą swoją wczesną, wewnętrzną walkę będac pod wpływem czynników jak wyżej.
> że coś się dzieje wbrew osobie mającej nerwicę czyli doznaje podnieceń, > bada siebie non stop ,przygląda się facetom i pstryk odczuwa podniecenie > i dostaje z tego powodu zawału bo nie interesują go mężczyźni i nie chce > za żadne skarby być z facetem
Ważne jest też to, co napisałeś: "nie interesuje" (głowa) i "odczuwa" (część zwierzęca, instynkt)
> i nie wyobraża sobie takiego kontaktu
Tak często bywa.
> ale to że odczuła podniecenie świadczy o tym że jest homoseksualna > i MUSI zmienić swoją orientację i od tej pory skoro tak się stało musi spotykać się z facetami .
Nie wiem, czy zaraz musi. Może po prostu przed tą decyzją wypadałoby dorosnąć?
>Drugi przypadek jest inny , osoba homoseksualna wie że nie interesują ją kobiety ,wie że podobają jej się faceci ale nie potrafi tego zaakceptować z powodu wpływu kultury która nie akceptuje takich zachowań ,.
No właśnie.Ten przypadek jest w miarę klarowny.
> Osoby w nerwicy ,kiedy im się powie nie przejmuj się tym > wszystkim co przeżywasz nie jeseś gejem lub biseksualista poczują > się dobrze , twierdzą że spadł im kamien z serca .
Myślę, że chwilowo. Długofalowo w ich przypadku należałoby się zabrać za to, co im najbardziej w danym momencie doskwiera. Czyli za rzecz, wokół której ta nerwica się kręci. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat: >Ważne jest też to, co napisałeś: "nie interesuje" (głowa) i "odczuwa" (część zwierzęca, instynkt)
Tutaj popełniłeś błąd ,osoba jest całym umysłem ,nie dzieli się na kilka różniących śię umysłów , całość podejmuje decyzję że "nie interesuje" ,tą decyzję podejmuje osoba ,cały mózg .
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > osoba jest całym umysłem ,nie dzieli się na kilka różniących śię > umysłów , całość podejmuje decyzję że "nie interesuje" ,tą > decyzję podejmuje osoba ,cały mózg .
Nie w tym rzecz. Rzecz w tym, co w człowieku akurat w danym momencie bierze górę. Człowiek nie podejmuje zawsze tylko rancjonalnych decyzji. Szczególnie, gdy jest impulsywny. PS1 mózg jest pojęciem biologiczno-medycznym i do naszej tu dyskusji ma się nijak PS2 naiwnym będzie jest sądzić, że kontrolę nad wszystkim w człowieku ma umysł. Przecież to nie on podejmuje "przemyślaną umysłową pracę" w temacie upuszczenia rozgrzanego do 300 stopni garnka. PS3 dajesz spację między ostatnią literką słowa, a przecinkiem. Niepotrzebnie
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat: Przecież to nie on podejmuje "przemyślaną umysłową pracę" w temacie upuszczenia rozgrzanego do 300 stopni garnka.
No jeżeli tak twierdzisz to nasza rozmowa na nic , umysł to aktywny mózg i nic więcej , reakcja na gorąco jest reakcją mózgu umysłu czy jak go sobie tam nazwiesz . Nie o takie impulsy mi chodzi .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > umysł to aktywny mózg i nic więcej
Używasz wymiennie dwa pojęcia z kompletnie innych dziedzin, kładące nacisk na zupełnie coś innego.
> reakcja na gorąco jest reakcją mózgu umysłu czy jak go sobie tam nazwiesz
Nazwano to (i nie ja to zrobiłem) całkiem precyzyjnie: odruchem. Kwestia wtórna przez co generowanym, ale z pewnością nie przez umysł. > Nie o takie impulsy mi chodzi
Ok. To napisz o jakie.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat: >>Jak pisałem wyżej są osoby z NN HZOK ZOK które mają przeróżne >> myśli i odczucia impulsy związane z własną seksualnością z którymi się >> nie identyfikują ,są wbrew ich woli potrzebom i pragnieniom wyobrażeniom o swoim życiu >Po prostu je wypierają, a mogliby zaakceptować (myśli) co nie znaczy, że zaraz obracać w czyn.
No właśnie że nie , tutaj się mylisz , akceptować oczywiście ,w sensie takim że w ten sposób pozbędą się lęku, w czyn tego nigdy nie obrócą bo tego nie potrzebują nie pragną nie są zainteresowani tymi uczuciami,impulsami myślami które powstają wbrew im. Mechanizm wyparcia nie istnieje , został już odrzucony w psychologi a przynajmniej żadno badania a było ich mnóstwo nie potwierdza istnienia takiego mechanizmu obronnego .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > akceptować oczywiście ,w sensie takim że w ten sposób pozbędą się lęku,> w czyn tego nigdy nie obrócą bo tego nie potrzebują nie pragną> nie są zainteresowani tymi uczuciami, impulsami myślami które powstają wbrew im.Tak. Szczerze mówiąc tu nie widzę między naszymi stanowiskami różnicy  Można ich nie pragnąć, ale przyglądać im się z pewnego dystansu, a nadto nie penalizować. To pomaga. Właśnie o tym piszę. > Mechanizm wyparcia nie istnieje , został już odrzucony w> psychologi a przynajmniej żadno badania a było ich mnóstwo> nie potwierdza istnienia takiego mechanizmu obronnego .To dziwne, bo wciąż jednak fukcjonuje: www.scienc(*)/article/pii/S1230281314000440pl.wikipedia.org/wiki/Mechanizmy_obronneNic o tym "odrzuceniu przez psychologię "nie wiem. Masz jakieś argumenty (Twoje 'mnóstwo badań') na tej tezy poparcie?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:> > akceptować oczywiście ,w sensie takim że w ten sposób pozbędą się lęku,> > w czyn tego nigdy nie obrócą bo tego nie potrzebują nie pragną> > nie są zainteresowani tymi uczuciami, impulsami myślami które powstają wbrew im.> Tak. Szczerze mówiąc tu nie widzę między naszymi stanowiskami różnicy  > Można ich nie pragnąć, ale przyglądać im się z pewnego dystansu, a nadto nie penalizować.> To pomaga. Właśnie o tym piszę.Zdrowe osoby tak funkcjonują ,te myśli uczucia czasem impulsy gdzieś tam sobie powstają ,ale nikt na to nie zwraca uwagi . Przykładem jest tu przemęczona matka 2 letniego dziecka u której nagle pojawia się chęć zabicia pociechy . Jedna osoba od razu stwierdzi "o boże jaki schiz" i nic z tego sobie nie robi. Druga natomiast bardziej wrażliwa się przestraszy i pójdzie do psychologa a ten jej powie że spokojnie ,czasami tak się zdarza i ją uspokoi żeby miała zaufanie do siebie. Trzecia osoba ma rzeczywistą potrzebę pozbycia się bachora i zabija dziecko . Wszystko zależy od samego człowieka a psychologia nie jest w stanie powiedzieć dlaczego ktoś się tak a nie inaczej zachował.
|
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wszystko zależy od samego człowieka a psychologia nie jest w stanie > powiedzieć dlaczego ktoś się tak a nie inaczej zachował.
Sama z siebie na pewno nie. Psychologia bez konkretnego człowieka nie istnieje, wymyślone techniki interpretacji byłyby wtedy nieprzydatne. Czasami psychologia jednak powody wyświetla. Okazuje się np. że mąż-alkoholik albo seksocholik (ciągłe zdrady) zostawia tą matkę na pastwę losu w domu. A matka już sama z siebie ma słaby psychiczny szkielet. Czasem jej własna matka miała podobne myśli itd. itp. - różnie może być.
Przy odpowiednim wsparciu chęć zabicia dziecka zanika, tak jak przy powiększeniu ciasnej klatki u lemingów, czy szczurów najpierw niknie impuls zjedzenia swoich młodych, później wraca chęć kopulacji. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:>> Wszystko zależy od samego człowieka a psychologia nie jest w stanie >> powiedzieć dlaczego ktoś się tak a nie inaczej zachował. >Sama z siebie na pewno nie. Psychologia bez konkretnego człowieka nie istnieje, wymyślone techniki interpretacji byłyby wtedy nieprzydatne. >Czasami psychologia jednak powody wyświetla. >Okazuje się np. że mąż-alkoholik albo seksocholik (ciągłe zdrady) zostawia tą matkę na pastwę losu w domu. >A matka już sama z siebie ma słaby psychiczny szkielet. Czasem jej własna matka miała podobne myśli itd. itp. - różnie może być. >Przy odpowiednim wsparciu chęć zabicia dziecka zanika, tak jak przy powiększeniu ciasnej klatki u lemingów, czy szczurów najpierw niknie impuls zjedzenia swoich młodych, później wraca chęć kopulacji. >Pozdrawiam Tu chodziło mi ot że jedni ludzie się w ogóle takim czymś nie przejmują nie biorą tego po prostu do bani,traktują to jako wybryk umysłu inni bardziej wrażliwi i posiadający mniej zaufania do siebie pytają psychologów ,a ci co chcą zabić po prostu zabijają . Tutaj to samo zdarzenie ten sam impuls wywołuje "trzy" rózne zachowania człowieka. Do zabójstw dochodzi w rodzinach które nie miały żadnych problemów ,więc żona alkoholika nie jest dowodem na to że mąż alkoholik sprawił że zabiła . Tego nikt ni wie dlaczego ktoś zabił podpalił zgwałcił i jeżeli psycholog twierdz że wie to kłamie .
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Tu chodziło mi ot że jedni ludzie się w ogóle takim czymś nie przejmują> nie biorą tego po prostu do bani,traktują to jako wybryk umysłu inni bardziej> wrażliwi i posiadający mniej zaufania do siebie pytają psychologów ,a ci> co chcą zabić po prostu zabijają .Tu tak naprawdę nie wiadomo, które rozwiązanie lepsze, a które gorsze (poza ostatnim  ) > Tutaj to samo zdarzenie ten sam impuls wywołuje "trzy" różne zachowania człowieka.Ok. > Do zabójstw dochodzi w rodzinach które nie miały żadnych problemów,> więc żona alkoholika nie jest dowodem na to że mąż alkoholik sprawił że zabiła .To był tylko taki przykłąd "z czapy". Do każdego przypadku należałoby podejśc indywidulanie. > Tego nikt ni wie dlaczego ktoś zabił podpalił zgwałcił i jeżeli psycholog twierdz że wie to kłamie .A skąd Ty wiesz, że on nie wie?  Oczywiście pytam deczko zaczepnie. To, co mówi psycholog nigdy nie jest twardą wiedzą o faktach, to zawsze są jedynie interpretacje jakiegoś podłoża. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat: >>To wola człowieka decyduje o działaniu >O działaniu tak. Ale o wewnętrznych imperatywach nie.
Jednak to to co chcę decyduje o tym czy mi te imperatywy odpowiadają czy nie . Jeżeli mi nie odpowiadają to tego nie robię a jeżeli mi te imperatywy opowiadaj to wcielam je w życie. Ważna jest kotrola nad popędami ,człowiek zdrowy ma taką kontrolę i nie ulega popędom . Na pewno nieraz miałeś miałeś myśli o których stwierdziłeś że są dziwne lub chore , nieakceptowalne przez ciebie i przeszedłeś nad tym do porządku dziennego ,czyli posadasz konrolę nad popędami . Każdy z nas ma czasem dziwne i nieakceptowalne myśli ,uczucia lub nawet impulsy , ale nic z tym nie robi,przychodzą i odchodzą.
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >>To wola człowieka decyduje o działaniu> >O działaniu tak. Ale o wewnętrznych imperatywach nie.[/cytat]> Jednak to to co chcę decyduje o tym czy mi te imperatywy odpowiadają czy nie .Tak, tu pełna zgoda. > Jeżeli mi nie odpowiadają to tego nie robięTo nie jest takie proste. Sam pisaeđ tutaj nerwicz natrctw. Ato to tylko jeden z przykładów: Cytat: Nerwica natręctwJedna z postaci nerwic (in. nerwica obsesyjno-kompulsywna lub nerwica anankastyczna). Podstawowe objawy to natręctwa (in. myśli natrętne, obsesje) i czynności przymusowe (kompulsje). W zaburzeniu tym, poza objawami osiowymi nerwicy, występuje lęk wynikający z myśli natrętnych (np. dotyczących niebezpieczeństwa kontaktu z brudem), to zaś prowadzi do ciągłego wykonywania czynności przymusowych (w tym przypadku do kompulsywnego mycia rąk i innych części ciała). Czynności przymusowe na pewien krótki czas obniżają poziom lęku, jednak niezmiennie powraca on po pewnym czasie i cały cykl zaburzeń zaczyna się od nowa. Oprac.: Wojciech Imielski www.psychologia.net.pl/slownik.php?level=175 > a jeżeli mi te imperatywy opowiadaj to wcielam je w życie.Jeśli jesteś w danym obszarze wolny, to tak - maż taką możliwość. Ale tylko pod tym warunkiem. > Ważna jest kotrola nad popędami, człowiek zdrowy> ma taką kontrolę i nie ulega popędom .Nie zgodzę się z tym w 100%. Bo nie zawsze. Przeczytaj ten artykuł, szczególnie zdanie zaczynajace się od "Rygorystyczne wychowanie religijne wciąż pokutuje. Wychowanie, w którym seks jest traktowany jako grzech szczególny, a szóste przykazanie "nie cudzołóż" okazuje się najważniejsze z całego dekalogu, powoduje obsesyjną walkę z własną seksualnością"Do tego właśnie prowadzi niekiedy kontrola popędów. facet.inte(*)-katolicka-na-pewno,nId,451576> Na pewno nieraz miałeś miałeś myśli o których stwierdziłeś że są dziwne> lub chore , nieakceptowalne przez ciebie i przeszedłeś nad tym do porządku dziennegoOczywiście - ale czy przeszedłem nad tym do porządku dziennego, chyba nie. Z resztą to zależy. Jeśli dana dziwna myśl trzyma się mnie dłużej niż chwilę, to zawsze lubię sie jej bliżej przyjrzeć. > czyli posadasz konrolę nad popędami .Jakąś tam na pewno. Ale czy całkowitą? W to wątpię. Jestem tylko człowiekiem  Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:>>>>To wola człowieka decyduje o działaniu >>>O działaniu tak. Ale o wewnętrznych imperatywach nie. > >Jednak to to co chcę decyduje o tym czy mi te imperatywy odpowiadają czy nie .> Tak, tu pełna zgoda.> >Jeżeli mi nie odpowiadają to tego nie robię> To nie jest takie proste. Sam pisaeđ tutaj nerwicz natrctw. Ato to tylko jeden z przykładów:> Cytat: Nerwica natręctwJedna z postaci nerwic (in. nerwica obsesyjno-kompulsywna lub nerwica anankastyczna). Podstawowe objawy to natręctwa (in. myśli natrętne, obsesje) i czynności przymusowe (kompulsje). W zaburzeniu tym, poza objawami osiowymi nerwicy, występuje lęk wynikający z myśli natrętnych (np. dotyczących niebezpieczeństwa kontaktu z brudem), to zaś prowadzi do ciągłego wykonywania czynności przymusowych (w tym przypadku do kompulsywnego mycia rąk i innych części ciała). Czynności przymusowe na pewien krótki czas obniżają poziom lęku, jednak niezmiennie powraca on po pewnym czasie i cały cykl zaburzeń zaczyna się od nowa. Ludzie wychodzą z nerwic właśnie w taki sposób że przestają się przejmować tymi odczuciami myślami i tym co się dzieje ,przerywają kompulsje i zdrowieją ,w necie są opisy przypadków osób które sobie poradziły z nn . Chodzi o to by robić i żyć tym jak się chce i nie utożsamiać się z impulsami które przerażają ,to trudno opisać bo to wszystko człowiek autentycznie przeżywa jako swoje ,jednak jest furtka ,bo się z tym nie zgadza i ta furtka jest wyjściem do zdrowia ,najpierw następuje akceptacja czyli brak walki z tym ambarasem a potem powoli coraz mniej zaczyna dokuczać aż przestaje w ogóle mieć wpływ na życie .
|
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ludzie wychodzą z nerwic właśnie w taki sposób że przestają się przejmować> tymi odczuciami myślami i tym co się dzieje ,przerywają kompulsje i zdrowieją,> w necie są opisy przypadków osób które sobie poradziły z nn .Tak. Ale nie samoistnie. Przeważnie cieżko nad tym pracują z psychiatrą, czy psychoterapeutą. > Chodzi o to by robić i żyć tym jak się chce i nie utożsamiać się> z impulsami które przerażają ,to trudno opisać bo to wszystko człowiek> autentycznie przeżywa jako swojeNiektórzy mają na tyle te impulsy słabe, ze mogą je kontrolować. A inni już nie i Twoje "chodzi o to by robić i żyć tym jak się chceę nic im nie da, bo właśnie nie moga żyć jak chcą. A sami nic nie zdziałają. > jednak jest furtka ,bo się z tym nie zgadza i ta furtka jest wyjściem do zdrowiaTo, że się nie zgadza jeszcze nie jest furtką. W przypadku dominacji niechcianych impulsów, zniewolenia z nimi - pozostaje jeszvze konieczność nad nimi pracy, jak wyzej. > najpierw następuje akceptacja czyli brak walki z tym ambarasem> a potem powoli coraz mniej zaczyna dokuczać aż przestaje w ogóle mieć wpływ na życie .Tak. Droga którą nakreśliłeś jest dobra. Tyle, że chyba nie przychodzi to ot tak za darmo. Inaczej cały ten zawód "pomagaczy" byłby niepotrzebny 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) |
Cytat:> Tak. Droga którą nakreśliłeś jest dobra. Tyle, że chyba nie przychodzi to ot tak za darmo. Inaczej cały ten zawód "pomagaczy" byłby niepotrzebny  Człowiek sam wychodzi z choroby , pomagacze czaqsami potrafią zaszkodzić ,ale pomagacze wskazuję jedynie drogę lub kilka możliwych dróg wyjścia , jenak to nie pasuje zawsze do każdego przypadku. Badania nad wpływem psychoterapii przynoszą rezultaty pogrążające to zagadnienie Otóż liczba osób wyleczonych z psychotrapią to 60% bez psychoterapii czyli na własne kopyto 64% Efekt jak widać mizerny , wiele zresztą osób z nerwicami twierdzi po latach że psychoterapia im niewiele dała , pomogła parę rzeczy zrozumieć ,ale to oni sami wyszli z tych chorób.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Człowiek sam wychodzi z chorobyZgadzam się. A pomagacze są - jest na to całkiem dobra nazwa - katalizatorem. > pomagacze wskazuję jedynie drogę lub kilka możliwych dróg wyjściaNie tyle wskazują, co ze swoim klientem próbują i wybierają co lepsze. > jenak to nie pasuje zawsze do każdego przypadku.I z tego co wiem, oni nie próbują nic przypasować, tylko podchodzą do każdego człowieka osobno. > Badania nad wpływem psychoterapii przynoszą rezultaty pogrążające to zagadnienie> Otóż liczba osób wyleczonych z psychotrapią to 60%> bez psychoterapii czyli na własne kopyto 64%Nie podałeś czyje to badanie, z którego roku, jakiej szkoły (podejścia) dotyczy i jaka była wielkość próbki pacjentów. Tu abstrakt książki Rakowskiej "Skuteczność psychoterapii" z 2005r. W tym rozdziale co zeskanowałem zawarto odchylenia i jednostki statystyczne mierzone dla różnych schorzeń i różnych podjeść. [Załącznik]Reasumując: 'moje' cyfry są znacznie bardziej optymistyczne, niż Twoje.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat: >Ale w przypadku małej mocy wewnętrznych imperatywów możesz je kontrolować i robić to, co uważasz za słuszne, a nietolerowane impulsy ignorować. Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
MOże da się jeszcze prościej . Dla osoby homo lub bi Mężczyzny którynie akceptuje swojej orientacji kontakty z ta płcią i tak będą przyjemne,w odwrotną stronę czyli hetero tak się nie stanie.Nie wiem czy można tu mówić o pojęciu odczuć czy nie należało by tu stworzyć jakieś inne pojęcie niż odczucia ,może bardziej pasuje tu chęć . W sumie to dosyć skomplikowany temat a nasze pojęcia są zbyt mizerne by oddać spektrum sprawy bo odczucia jako pojęcie na pewno tu nie pasuje na 100%,jest zbyt wieloznaczne ,jednak wiadomo jedno że osoba która nie chce kontaktów hetero tym samym staje się homo lub aseksualna jeżeli nie chce żadnych kontaktów.
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > jednak wiadomo jedno że osoba która nie chce kontaktów hetero > tym samym staje się homo lub aseksualna jeżeli nie chce żadnych kontaktów.
Ano tak właśnie.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | 3 na 3 | Grimar (1210 punktów) |
>Propaganda w tym sensie że seksuologia twierdzi i tu cytat "to że nie mieliśmy homoseksualnych doświadczeń wcale nie czyni nas hetero"
Ja tu żadnej propagandy nie widzę, naprawdę nie ma się czym podniecać. Przecież było mnóstwo homoseksualistów, którzy z uwagi na opinie i normy społeczne, nigdy nie mieli doświadczeń seksualnych z osobnikami tej samej płci, zamiast tego przykładowo pozakładali rodziny, licząc, że jakoś to ich "wyleczy", albo, że "tak trzeba", lub po prostu wypierali swoje ciągotki. Ale to wcale nie czyniło ich heteroseksualistami, jedynie homoseksualistami uprawiającymi heteroseksualny seks. Trzeba pamiętać, że działa to w dwie strony: heteroseksualiści trafiający do więzienia też czasami z braku laku podejmują aktywność homoseksualną, na którą nie mieli by ochoty na wolności.
|
|
| | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | >>Propaganda w tym sensie że seksuologia twierdzi i tu cytat "to że nie mieliśmy homoseksualnych doświadczeń wcale nie czyni nas hetero" >Ja tu żadnej propagandy nie widzę, naprawdę nie ma się czym podniecać. >Przecież było mnóstwo homoseksualistów, którzy z uwagi na opinie i normy społeczne, nigdy nie mieli doświadczeń seksualnych z osobnikami tej samej płci, zamiast tego przykładowo pozakładali rodziny, licząc, że jakoś to ich "wyleczy", albo, że "tak trzeba", lub po prostu wypierali swoje ciągotki. Ale to wcale nie czyniło ich heteroseksualistami, jedynie homoseksualistami uprawiającymi heteroseksualny seks. Trzeba pamiętać, że działa to w dwie strony: heteroseksualiści trafiający do więzienia też czasami z braku laku podejmują aktywność homoseksualną, na którą nie mieli by ochoty na wolności. > Tyle tylko że mechanizm WYPARCIA Freuda nie działa. Miałem sąsiada który w wieku 50 lat odszedł od żony bo stwierdził że jest homoseksualny i chce być z facetem . Chce to jest ta podstawa , wiedział o tym że lubi facetów ale był z kobietą , czy był zatem bi ?
Wydaje się że biseksualiści to w rzeczywistości homoseksualiści
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Sygnał (4252 punktów) | >Tyle tylko że mechanizm WYPARCIA Freuda nie działa. >Miałem sąsiada który w wieku 50 lat odszedł od żony bo stwierdził że jest homoseksualny i chce być z facetem . >Chce to jest ta podstawa , wiedział o tym że lubi facetów ale był z kobietą , czy był zatem bi ?
Bez case study tego człowieka nie da się tego stwierdzić. W społeczeństwie zdarzą się więc i nieuświadomieni biseksualiści i żyjący w związkach z kobietami (zapewne z powodów presji społecznej) homoseksualiści. A jeśli ci homoseksualiści związek konsumowali i odczuwali do kobiety jakiś pociąg seksualny to zapewne byli w tym kontinuum bliżej środka niż gdyby związku nie konsumowali. Stan faktyczny nie koniecznie musi wpływać na to, w jaki sposób te osoby się postrzegają.
Tak więc raz jeszcze: kontinuum definiuje przestrzeń możliwych orientacji. Pojedynczy osobnik jest punktem w tym kontinuum i sam nadaje sobie etykietę homoseksualizm/heteroseksualizm/biseksualizm.
A cała ta dyskusja jest oczywiście psu na budę, bo niezależnie od przyporządkowanej etykietki ludzie będą tak kierować swój popęd seksualny jak odczuwają. A prawo nie powinno im w tym przeszkadzać.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >Tyle tylko że mechanizm WYPARCIA Freuda nie działa. A po co chcesz sie wypierać Freuda?
|
|
| | | | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | >>Tyle tylko że mechanizm WYPARCIA Freuda nie działa. >A po co chcesz sie wypierać Freuda?
Bo z Psychoanalizy coraz mniej zostaje a to co jeszcze zostało też nie jest do końca udowodnione , po prostu Freud mylił się.
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > po prostu Freud mylił się.
Ale gdzie? Wyparcie to powszechnie używane dziś pojęcie (mechanizm), również w terapiach bardzo odległych od psychoanalizy.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | >> po prostu Freud mylił się. >Ale gdzie? Wyparcie to powszechnie używane dziś pojęcie (mechanizm), również w terapiach bardzo odległych od psychoanalizy. > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Nie wyparcie a tłumienie choć wielu psychologów mówi o wyparciu .
Warto poczytać na ten temat, chociaż psychologia to też wiele teorii bez pokrycia w rzeczywistości.
|
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie wyparcie a tłumienie choć wielu psychologów mówi o wyparciu .Ty mówiłeś o wyparciu Cytat: DalejLama "mechanizm WYPARCIA Freuda nie działa" > Warto poczytać na ten temat, chociaż psychologia to też wiele teorii bez pokrycia w rzeczywistości.To z pewnością.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > mechanizm WYPARCIA Freuda nie działa.> > (..) po prostu Freud mylił się.> Nie wyparcie a tłumienie choć wielu psychologów mówi o wyparciuCytat:Czy zatem można wnioskować, że doznawanie, czyli uświadamianie sobie negatywnych emocji jest bardziej adaptacyjne? Z jednej strony, świadome przeżywanie emocji oraz werbalizowanie ich czyni je czytelnymi dla innych ludzi, dzięki czemu osoby wysokolękowe mogą w większym stopniu liczyć na społeczne wsparcie, niezbędne dla radzenia sobie ze stresorami. Z drugiej strony, ich poczucie psychicznego dobrostanu zakłócone zostaje przez intensywne doznania negatywnych emocji oraz neurotyczne objawy o niezrozumiałej dla nich etiologii. Stanowi to też główny powód, dla którego osoby wysokolękowe zwracają się po profesjonalną psychologiczną pomoc. Celem takiej pomocy, w konwencjach psychoanalitycznej i psychodynamicznej, które stanowiły punkt wyjścia naszych rozważań, jest rozwój bardziej adaptacyjnych i dojrzałych mechanizmów obronnych, takich jak: tłumienie, reparacja, sublimacja, altruizm czy poczucie humoru. W efekcie procesu leczenia praca dojrzałych mechanizmów obronnych miałaby przewagę w porównaniu z aktywnością tych mniej adaptacyjnych. www.scienc(*)/article/pii/S1230281314000440
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Tyle tylko że mechanizm WYPARCIA Freuda nie działa.> Miałem sąsiada który w wieku 50 lat odszedł od żony bo stwierdził że jest homoseksualny i chce być z facetem .> Chce to jest ta podstawa , wiedział o tym że lubi facetów ale był z kobietą , czy był zatem bi ?> Wydaje się że biseksualiści to w rzeczywistości homoseksualiściCzytam dwa razy i przyznam, że nie rozumiem co ma to wspólnego z mechanizmem 'niedziałania' wyparcia. Najpierw kto i co wypierał? Jeśli sąsiad przez dziesiątki lat ignorował swój pociąg do mężczyzn, to przecież klasyczny przykład, że wyparcie działa.  Jak pisze kol. Sygnał, żeby orzec czy był bi, homo, czy jesczze coś - trzeba by przeprowadzić wywiad tzn. jak kiedyś zasugerowała Kasia Cichopek u Ewy Drzyzgi "trochę podrazyć"  Nie. Biseksualiści to nie homoseksualiści i vice versa. Ważne, co facet w środku czuje i do kogo. Drugorzędną sprawą jest (z punktu widzenia orientacji), co zrobi. Mógł przeciez być z żoną przez kilkadziesiąt lat "żeby nie było obciachu" itp., a nie dlatego, że go pociąga. Ludzie potarfią się nieźle kryć, nawet często sami przed sobą. Trudno powiedzieć. Najlepiej 'podrąż' 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
 | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | >W towarzystwie zbyt często, by to pomijać spotykałem się za to z zaciekawieniem dziewcząt i kobiet pod względem cielesnym innymi dziewczynami / kobietami. Wychodzi z tego, że kobieta ogląda ze znacznie większą akceptacją, a nawet zainteresowaniem roznegliżowaną kobietę i sama może przy niej łatwiej się rozebrać, niż mężczyzna mężczyznę. I znacznie częściej docenia (dostrzega) piękno innej kobiety, niż mężczyzna mężczyzny.
Bo też kobieta jest zjawiskiem o wiele piękniejszym niż mężczyzna! (a to tylko jedna z wielu przewag kobiet nad nami!)
Szkoda, że na fR nie ma kobiet ..... jedna chętnie racjonalistka wiosny nie czyni
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Bo też kobieta jest zjawiskiem o wiele piękniejszym niż mężczyzna! Gdyby domniemana piękność płci zwanej piękną cokolwiek w seksie znaczyła, byłoby więcej lesbijek niż gejów, a jest na odwrót. .
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Gdyby domniemana piękność płci zwanej piękną cokolwiek w seksie > znaczyła, byłoby więcej lesbijek niż gejów, a jest na odwrót.
A może ważniejsze od bezwględnego piękna jest, kto Ci o tej piękności mówi i po co.. Pozdrowienia dla wszystkich lepszych połówek i lepszych singielek!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >Bo też kobieta jest zjawiskiem o wiele piękniejszym niż mężczyzna!> Gdyby domniemana piękność płci zwanej piękną cokolwiek w seksie znaczyła, byłoby więcej lesbijek niż gejów, a jest na odwrót.> .Widocznie seksowność to nie tylko uroda. Lepsza połowa mojego małżeństwa na pewno by się z tym zgodziła
|
|
| | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Widocznie seksowność to nie tylko uroda.No to teraz należałoby zbudować takie oto zdanie (skorygowane) w dedykacji dla chętnej: "bo też kobieta jest zjawiskiem o wiele bardziej seksualnym, niż mężczyzna!"> Lepsza połowa mojego małżeństwa na pewno by się z tym zgodziła  Hm hm.. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > >Widocznie seksowność to nie tylko uroda.> No to teraz należałoby zbudować takie oto zdanie (skorygowane) w dedykacji dla chętnej: "bo też kobieta jest zjawiskiem o wiele bardziej seksualnym, niż mężczyzna!"Nie, po prostu pociąg seksualny nie wynika wyłącznie z zachwytu urodą. Połowa ludzkości akceptuje... mężczyzn  > >Lepsza połowa mojego małżeństwa na pewno by się z tym zgodziła  > Hm hm..  Wątpisz? Jej wielką zaletą (w moich oczach) jest brak umiejętności oceny męskiej urody ;P
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie, po prostu pociąg seksualny nie wynika wyłącznie z zachwytu urodą.Właśnie. > Połowa ludzkości akceptuje... mężczyzn  Tu trudno mi się wypowiadać. Może oddajmy głos chętnie racjonalistce  > Wątpisz? Jej wielką zaletą (w moich oczach) jest brak umiejętności oceny męskiej urody ;PA Twoją wielką zaletą jest brak odchyleń narcystycznych, czego o sobie powiedzieć niestety nie mogę..  Tak, to jest dla nas w kobietach ujmujące i fascynujące. Niekiedy patrzą na coś, czego my w sobie nie widzimy i to bywa b. tajemnicze. Chcę tu zacytować moją znajomą - cytat z korespondencji z przed paru dni. Jeśli przypadkiem wejdzie na forum (a nic z fR do czynienia nie ma) to niech wie, że jej słowa warte są szerszego udostępnienia: Cytat:Jesteśmy jak lustra,w których wzajemnie chcemy się przeglądać.  Każdemu potrzebne coś innego z rożnych powodów Nie chodzi o to by się katować, ale dac sobie czas. Byc można z kimś, miłość ma wiele kolorów, można być i sie przyjaźnić , kochać, niekoniecznie musi to byc wielka miłość. Wsparcie, zaufanie i szacunek.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Nie, po prostu pociąg seksualny nie wynika wyłącznie z zachwytu urodą.> Właśnie.> > Połowa ludzkości akceptuje... mężczyzn  > Tu trudno mi się wypowiadać. Może oddajmy głos chętnie racjonalistce  Męski seksapil rzeczywiście nie ma na imię ani "piękność" ani "uroda", bo kobiety, jako działające intuicyjnie, w mężczyznach szukają tzw. męskości.  .
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > kobiety, jako działające intuicyjnie, w mężczyznach szukają tzw. męskości.  A co to jest tzw. męskość? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | A których najbardziej kobiety, jako działające intuicyjnie, w mężczyznach szukają ? Męskość1. cechy typowe lub uchodzące za typowe dla mężczyzny 2. potencja płciowa mężczyzny 3. euf. narządy płciowe mężczyzny
|
|
| | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> A których najbardziej kobiety, jako działające intuicyjnie, w mężczyznach szukają ?>  > Męskość> 1. cechy typowe lub uchodzące za typowe dla mężczyzny> 2. potencja płciowa mężczyzny> 3. euf. narządy płciowe mężczyznyMęskość nie pyta.  .
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Męskość nie pyta. A co robi w zamian? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > Męskość nie pyta. > A co robi w zamian?  Pyta?  .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Pyta?  Chciałem wiedzieć, bo jakoś tak się zagubiłem.. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> jakoś tak się zagubiłem.. To może jaki cudzoziemiec Ci wytłumaczy... .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Szarley jest równy chłop i wszystko już od niego wiem. Liczyłem, że kobieta coś wie. A jak wie, to powie (o ja naiwny  ).
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Tak tak, jestem w tym wątku aktywny. Nawet nadaktywny 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Opowiedź dali Szwedzi, w jedynym poważnym badaniu tej sprawy w historii. Link i szerszy komentarz do badania znajdziesz w tym wątku: www.racjonalista.pl/forum.php/s,618346W skrócie. Co najmniej 17% mężczyzn (ale nie można wykluczyc, że więcej) jest elastycznych na etapie dorastania w kwestii w jakim upodobaniu ostatecznie wylądują. Można zakładać, że cześć z nich jest biseksualna (np 50%) co by dawało okolo 8%. Osobe lat 17 i raczej juz nic nie przesteruje (żadne wpływy "social") dlategoi masz rację, ze ty już się nie przetawisz. Natomiast w szkole podstawowej chłopcy to inny temat - wymagający osrtożności ("przede wszystkim nie szkodzić") a nie gadnia im bajek o rzekomej wrodzoności ukierunkowania seksualnego u wszystkich mężczyzn (poglądy te - popularne wśród starszej populacji działaczy edukacyjnych - są już anaukowe). Pozdrawiam p.s. abstrakt badania szwedzkiego (o wysokm Impact factor czyli nie lipa) link.sprin(*)le/10.1007/s10508-008-9386-1Tam na końcu istotne słowa: "social and ..."
|
|
 | DalejLama (419 punktów) (zablokowany) | Cytat:> Opowiedź dali Szwedzi, w jedynym poważnym badaniu tej sprawy w historii.> Link i szerszy komentarz do badania znajdziesz w tym wątku:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,618346> W skrócie.> Co najmniej 17% mężczyzn (ale nie można wykluczyc, że więcej) jest elastycznych na etapie dorastania w kwestii w jakim upodobaniu ostatecznie wylądują.> Można zakładać, że cześć z nich jest biseksualna (np 50%) co by dawało okolo 8%.> Osobe lat 17 i raczej juz nic nie przesteruje (żadne wpływy "social")> dlategoi masz rację, ze ty już się nie przetawisz.> Natomiast w szkole podstawowej chłopcy to inny temat - wymagający osrtożności ("przede wszystkim nie szkodzić")> a nie gadnia im bajek o rzekomej wrodzoności ukierunkowania seksualnego u wszystkich mężczyzn (poglądy te - popularne wśród starszej populacji działaczy edukacyjnych - są już anaukowe).> Pozdrawiam> p.s.> abstrakt badania szwedzkiego (o wysokm Impact factor czyli nie lipa)> link.sprin(*)le/10.1007/s10508-008-9386-1> Tam na końcu istotne słowa: "social and ..."> Tak znam te badania ,jedne z najbardziej wiarygodnych. ale spotykam mężczyzn których w wieku np: 30/40 lat nagle zaczęły podniecać penisy innych mężczyzn ,kiedy pytam czy to znaczy że mogliby współżyć ,odpowiadają że to wykluczone że sami nie wiedzą dlaczego tak jest. Ciekawe zjawisko,ale w sumie sam penis to cała osoba .
|
|
1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | Przyznaj, John Lennon miał lepszy tyłek niż Yoko Ono   Tak na poważnie - jeden z przedmówców (a może przedpiszących?), Jacek Głodzik, już wyjaśnił, że tu raczej chodzi o statystykę. Już wiele razy spotykałem się z twierdzeniem, że większość ludzi jest bi-, nie oznacza to jednak, że wszyscy. Zdarzają się też sytuacje, kiedy osoby uprawiają seks z osobą tej samej płci mimo tego, że nie są homo czy bi. Czytałem o takiej sytuacji w kontekście osób uzależnionych od seksu - dla takich ludzi była to po prostu kwestia poszukiwania nowych form zaspokojenia ich nałogu.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|