Racjonalista - Strona głównaDo treści
Postęp, a ludzkość.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
15-11-2014 20:27Masław Wielki (9 punktów)Postęp, a ludzkość.
Ocena 6 na 6
Witam drogich racjonalistów! Jest to mój pierwszy post na tym forum. Chciałbym poznać wasze zdanie na temat postępu i ogólnego poziomu naszej cywilizacji. W czasie ostatnich 100 lat poczyniliśmy ogromne postępy. Latamy w kosmos, badamy początki wszechświata, rozszczepiamy atomy, leczymy ciężkie choroby. Zabraliśmy się nawet za grzebanie w genach.
To wszystko ogromne osiągnięcia i tu właśnie pojawia się paradoks. Cała ludzkość (oprócz kilku pozostałych tradycyjnych plemnion w tropikalnych dżunglach) uznaje te zdobycze nauki i z nich korzysta na codzień. Mimo tego miliardy ludzi ciągle wyznaje tego samego boga, którego wyznawali żydowscy pastuchowie tysiące lat temu. Nauka dała nam niezbite dowody na to, że "prawdy objawione" z ich książek mają z prawdami tylke wspólnego co historia o wróżce zębuszce. Mimo tego religia ma się dobrze jak zawsze. Mówię tu o wszystkich religiach abrahamowych, ale skupię się teraz na chrześcijaństwie. Czy chrześcijaństwo samo doszczętnie sie nie zdyskredytowało w ciągu swojego panowania? Europa i Ameryki spłynęły przez chrześcijan krwią niewinnych. Dzisiaj o zbrodnie nazistowskie oskarżamy nie tylko samego Hitlera ale całą jego ideologie. To czemu nie oskarżamy chrześcijaństwa o zbrodnie popełniane na milionach pogan i ofiar świętej inkwizycji? Przecież to właśnie chrześcijaństwo było motywem tych niezliczonych zbrodni.
Sprawa ta dotyczy nie tylko religii. XIX i XX wiek nauczyły nas, że nacjonalizm to bezpodstawna i zła ideologia. Czy ludzkość wyciągnęła wnioski z wojen światowych? Nie! Dziś podróże są tanie i popularne, a dzięki internetowi możemy komunikować się z ludzimi z całego świata i przekonać się, że to tacy sami ludzie jak my. I co z tego wynika? Nic! Nadal w Europie gnieździ się nacjonalizm, faszyzm i rasizm.
Więc taki mamy świat.Nauka i technologia idą do przodu, a społeczeństwo od wieków stoi w miejscu. Czy macie jakieś przemyślenia na ten temat? Wiecie jak można to logicznie wyjaśnić?
Pozrawiam!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Hodża (11172 punktów)
>Czy macie jakieś przemyślenia na ten temat? Wiecie jak można to logicznie wyjaśnić?
>Pozrawiam!

Osobiście w pełni podzielam poglądy prof. Bogusława Pawłowskiego, antropologa z Uniwersytetu Wrocławskiego. Pisze, w największym skrócie, że globalnie nie różnimy się specjalnie od jeleni, które zasiedliły wyspę, na której nie mają naturalnych wrogów.

wyborcza.p(*)my__Bo_jest_nas_po_prostu.html


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
ślusarski (750 punktów)
>...uznaje te zdobycze nauki i z nich korzysta na codzień. Mimo tego miliardy ludzi ciągle wyznaje tego samego boga,
>Czy macie jakieś przemyślenia na ten temat? Wiecie jak można to logicznie wyjaśnić?

Zadziwiające jest jak to można rozumieć i uznawać zdobycze nauki, techniki i równocześnie wierzyć w świat nadprzyrodzony łącznie z Bogiem. Widać, że jest to problem psychologiczny i neurologiczny polegający na budowie i funkcjonowaniu ludzkiego mózgu. Ten gadzi każe nam bezkrytycznie wierzyć i powielać bzdury. Natomiast nowe obszary mózgu z myśleniem analitycznym są elementem intelektualnego postępu. Takie zjawisko występuje nawet u niektórych ludzi nauki.
16-11-2014 22:48 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Ten gadzi każe nam bezkrytycznie wierzyć i powielać bzdury.

A cóż to ten "gadzi mózg"? Dlaczego misjonarze nie ewangelizują krokodyli?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
setarkos (10757 punktów)
>>Ten gadzi każe nam bezkrytycznie wierzyć i powielać bzdury.
>A cóż to ten "gadzi mózg"?
Pewnie ten, który każe podporządkować prawa ludzkie (obszary abstrakcyjne) tzw. prawu naturalnemu.
> Dlaczego misjonarze nie ewangelizują krokodyli?
Bo i bez słów są z nimi za pan brat?
>
17-11-2014 00:43 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Pewnie ten, który każe podporządkować prawa ludzkie (obszary abstrakcyjne) tzw. prawu naturalnemu.

To ten gadzi mózg "czyta" abstrakcje?
Bo skoro je sobie "podporządkowuje", to jakoś je widzi...? A jeśli nie jako abstrakcje, to jak?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
ślusarski (750 punktów)
>A cóż to ten "gadzi mózg"?
Mózg gadzi to starsza ewolucyjnie część mózgu człowieka, która kieruje głównie emocjami. W przeciwieństwie do mózgu ssaczego, reprezentowanego przez korę mózgową, siedliskiem inteligencji.
18-11-2014 12:10 
 Ocena 9 na 9
Fizyk (17637 punktów)
> Dlaczego misjonarze nie ewangelizują krokodyli?

Próby pobogosławienia nie wypadły pomyślnie.


18-11-2014 19:04 
 Ocena 1 na 1
ślusarski (750 punktów)
>Dlaczego misjonarze nie ewangelizują krokodyli?

Bo krokodyle nie takie głupie, gdyż żyją na Ziemi ponad 80 mln lat.
Daremne są próby ewangelizacji, jak pokazał Fizyk. Odwrotna sytuacja zapewne by się powiodła, bo krokodylizacja katolików już nastąpiła. Przynajmniej tych u góry!
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nauka i technologia idą do przodu, a społeczeństwo od wieków stoi w miejscu. Czy macie jakieś przemyślenia na ten temat? Wiecie jak można to logicznie wyjaśnić?
Potrzeba więzi z innymi wygrywa jako nadrzędna, bo nie widać sensowności bytu jednostki.
.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Mimo tego miliardy ludzi ciągle wyznaje tego samego boga, którego wyznawali żydowscy pastuchowie tysiące lat temu.
Celny był żart Doroty Rabczeskiej, ale powtarzać go na poważnie, to niepoważne.
Skąd Pan wziął tych "żydowskich pastuchów"?
www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegami
A tym bardziej skąd przekonanie, że współcześnie wyznaje się tego samego Boga?
www.racjon(*)hp/s,4873/q,Bog.bogowie.bostwa
Może warto jednak trochę doczytać?

@@@
.
Kwasigroch (100 punktów)
> Mimo tego miliardy ludzi ciągle wyznaje tego samego boga, którego wyznawali
>żydowscy pastuchowie tysiące lat temu.

Pewien brytyjski biolog- Richard Dawkins powiedział: "Dobór naturalny wbudował w dziecięcy mózg skłonność do wierzenia w to, co mówią rodzice i starszyzna plemienna. Takie posłuszeństwo oparte na zaufaniu sprzyja przeżyciu (...). Od posłuszeństwa opartego na zaufaniu blisko jednak do bezwarunkowego podporządkowania, a skutkiem jest podatność na zarażenie "umysłowym wirusem"

Moim zdaniem człowiek rodzi się ateistą (być może w przyszłości będzie można potwierdzić to doświadczalnie), to wpływ otoczenia sprawia (będąc w młodym wieku), że bezkrytycznie przyjmuje dogmaty danej religii. Sam z autopsji wiem, jak ciężko jest pozbycie się ich - wiele lat próbowałem wewnętrznie bronić swoich przekonań o istnieniu boga (jak się okazało-bezskutecznie). To zjawisko wyjaśnia, dlaczego nadal jest tylu wyznawców boga.
20-11-2014 09:22 
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>Moim zdaniem człowiek rodzi się ateistą...
Jest to jedna z rozpowszechnianych prawd, ale wnioskuje się z tego kompletne bzdury. Dziecko jest ateistą w tym sensie, że w boga nie wierzy, bo nie może (brak świadomości po urodzeniu).

Gdy pojawia się świadomość, czlowiek zaczyna wierzyć. Nie tylko z powodu tradycji, bo kto nabił mu do głowy dogmaty? Kto był pierwszy?

Po prostu obserwacja świata prowadzi człowieka do wniosku na temat absolutu. I jest to jeden z tych wniosków o świecie, który jest uniwersalny. Nie zmienia się wraz z rozwojoem cywilizacji.
24-11-2014 19:06 
 Ocena 6 na 6
Kwasigroch (100 punktów)

>Gdy pojawia się świadomość, człowiek zaczyna wierzyć.
To zależy od sytuacji w rodzinie. Przykładowo, gdy rodzice dziecka są ateistami, to ich pociecha najprawdopodobniej też będzie ateistą ( w większości wypadków do końca życia).
Gdy pojawia się świadomość, uznaje, że to co wpajają rodzice jest prawdą.
>Nie tylko z powodu tradycji, bo kto nabił mu do głowy dogmaty? Kto był pierwszy?
Rodzice.
>Po prostu obserwacja świata prowadzi człowieka do wniosku na temat absolutu. I jest to jeden z tych wniosków o świecie, który jest uniwersalny. Nie zmienia się wraz z rozwojoem cywilizacji.

"Bóg to ciągle niknąca kieszeń ignorancji, która z biegiem czasu bezustannie robi się coraz mniejsza..." - Neil deGrasse Tyson

Ludzie już od dawna próbują odpowiedzieć na nurtujące ich pytania, na które nie są w stanie udzielić jasnej odpowiedzi. Bóg wspaniale wypełnia owe "zakamarki". Nie zgodzę się, że nie zmienia się to wraz z rozwojem cywilizacji.
28-12-2014 05:54 
 Ocena-2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>"Bóg to ciągle niknąca kieszeń ignorancji, która z biegiem czasu bezustannie robi się coraz mniejsza..." - Neil deGrasse Tyson
Fałszywe wyobrażenia Boga to ciągle niknąca kieszeń ignorancji, którą chce zastąpić ateistyczna kieszeń ignorancji.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Gdy pojawia się świadomość, czlowiek zaczyna wierzyć. Nie tylko z powodu
> tradycji, bo kto nabił mu do głowy dogmaty? Kto był pierwszy?

Jednakowoż praktyka tego nie potwierdza. Taki Tymochowicz np. nie wierzył nigdy.
Podaj dziecku zasady wiary, pokazuj swoim przykładem pobożność, a do pewnego wieku (albo i starości) będzie wierzyć.
Nie podawaj nic - nie będzie wierzyć, chyba, że spotka go jakiś ciężki los, to wtedy wiadomo: trwoga i do Boga.
Zwykły, szczęśliwy i spełniający się w życiu człowiek, który za młodu wiary nie zaznał - wierzyć nie będzie.

> Po prostu obserwacja świata prowadzi człowieka do
> wniosku na temat absolutu.

Nazywasz absurdem to, że być może nie ma głębszego sensu w tym, ze tu jesteśmy?
Ale może się mylę i źle odczytałem Twoją intencję.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
28-12-2014 01:12 
 Ocena 4 na 4
wsx666 (1067 punktów)

>Gdy pojawia się świadomość, czlowiek zaczyna wierzyć.

Totalna bzdura, wiara nie ma nic, absolutnie nic wspólnego ze świadomością, bycie świadomym oznacza bycie świadomym "czegoś". To "coś" to dane dostarczone poprzez zmysły do naszego mózgu, nie można być świadomym czegoś o czym się nie wie. Innymi słowy nie można wierzyć w coś o czym nie wie się, że istnieje lub w coś, czego sami sobie nie wymyślimy dla zaspokojenia potrzeby wytłumaczenia tego skąd się wzięliśmy i co dzieje się po śmierci. Wiara to nic innego jak kombinowanie z danymi i tworzenie nie istniejących bytów dla zaspokojenia naszych potrzeb.
Michał Sędziwoj (23 punktów)
"prawdy objawione" z ich książek mają z prawdami tylke wspólnego co historia o wróżce zębuszce".

Polecam wyszukać sobie w internecie hasło: "BERGOGLIO w kodzie ASCII"
Grimar (1210 punktów)
>Więc taki mamy świat.Nauka i technologia idą do przodu, a społeczeństwo od wieków stoi w miejscu.
>Czy macie jakieś przemyślenia na ten temat? Wiecie jak można to logicznie wyjaśnić?
>Pozrawiam!

Wniosek może się nasunąć taki, że postęp intelektualny i technologiczny nie gwarantuje z automatu postępu etycznego. Człowiek zwiększa swoje panowanie na przyrodą, niestety inny człowiek też należy do tej przyrody, a więc również stanowi "obiekt", którego się ogląda i analizuje z bezpiecznego dystansu. A jak wiemy, dystans nie służy budowaniu relacji etycznej.
Sambor (21 punktów)
Oglądałem program na BBC "Walking with caveman" w którym podano informację że istniał okres w ewolucji człowieka w którym musiało minąć MILION lat aż człowiek przejdzie z wynalezienia kamienia jako narzędzie do utworzenia skomplikowanego wynalazku i utworzy dzidę lub siekierę łącząc kamień z kijkiem.

Dzisiaj człowiek w zaledwie 100-200 lat osiągnął niewyobrażalny postęp techniczny, jednak różnicy między człowiekiem urodzonym w 1900 roku a roku 2014 jeśli chodzi o ewolucję i kod DNA nie ma żadnej różnicy, dlatego wbrew oczekiwaniom nauka nie rozwiązuje problemu religii i wątpię aby coś w tej kwestii się zmieniło przez następne 200 lat. Musi dużo wody upłynąć, setki, tysiące pokoleń aby człowiek nadążył za rozwojem nauki i techniki i ewoluował również swój kod DNA.
grzmot (741 punktów)
>Oglądałem program na BBC "Walking with caveman" w którym podano informację że istniał okres w ewolucji człowieka w którym musiało minąć MILION lat aż człowiek przejdzie z wynalezienia kamienia jako narzędzie do utworzenia skomplikowanego wynalazku i utworzy dzidę lub siekierę łącząc kamień z kijkiem.
>Dzisiaj człowiek w zaledwie 100-200 lat osiągnął niewyobrażalny postęp techniczny, jednak różnicy między człowiekiem urodzonym w 1900 roku a roku 2014 jeśli chodzi o ewolucję i kod DNA nie ma żadnej różnicy, dlatego wbrew oczekiwaniom nauka nie rozwiązuje problemu religii i wątpię aby coś w tej kwestii się zmieniło przez następne 200 lat. Musi dużo wody upłynąć, setki, tysiące pokoleń aby człowiek nadążył za rozwojem nauki i techniki i ewoluował również swój kod DNA.
Możliwe, nasz "gadzi mózg" lubi skróty myślowe i stąd łatwe lgnięcie do różnych religii. Ale pamiętajmy, że religie to też zjawiska kulturowe, społeczne - a na tym polu "ewolucja" działa zdecydowanie szybciej.

Co do tego miliona lat między kamieniem a dzidą - nie wszystkie ślady się zachowały i zostały odnalezione - dzida mogła być w tym okresie wynajdywana i zapominana 10 czy nawet 100 razy.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Nauka dała nam niezbite dowody na to, że "prawdy objawione" z ich książek mają z prawdami tylke wspólnego co historia o wróżce zębuszce.
Indoktrynacja od dziecka zaślepia, ogłupia... często na całe życie. Dlatego tak ważne jest dla tych "pasterzy duchowych", żeby ich "nauki" były od żłobka...
>Mimo tego religia ma się dobrze jak zawsze.
Religia ma się bardzo niedobrze od dawna, dobrze mają się fałszywe religie, pseudoreligie wierzące w "prawdy objawione" i różne fałszywe wyobrażenia boga. Fałszywe religie posiadają ogromną wiedzę o swoich bogach, natomiast Religia żadnej wiedzy nie posiada. Prawdziwa Religia to wiara w Boga i nic więcej, żadnych świętych ksiąg, objawień, żadnej "wiedzy" z "Nieba".
>Czy chrześcijaństwo samo doszczętnie sie nie zdyskredytowało w ciągu swojego panowania?
Chrześcijaństwo umarło zanim się narodziło, zdyskredytowało się pseudochrześcijaństwo, które się pod nie podszywa. 1700 lat temu został zawarty alians polityczno-religijny, który trwa do dzisiaj, który wyprał ludzi z duchowości i stworzył system niewolniczy.
>Nauka i technologia idą do przodu, a społeczeństwo od wieków stoi w miejscu. Czy macie jakieś przemyślenia na ten temat? Wiecie jak można to logicznie wyjaśnić?
Potrzebna jest zmiana mentalności człowieka, system, w którym żyjemy promuje chorą rywalizację, kult pieniądza, władzy. Bez przewartościowania, bez rzeczywistego postawienia ducha przed materią człowiek pozostanie na zawsze egoistycznym zwierzęciem.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
14-12-2014 21:41 
 Ocena 4 na 4
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
> Prawdziwa Religia to wiara w Boga i nic więcej, żadnych świętych ksiąg, objawień, żadnej "wiedzy" z "Nieba".

Nie tylko nie jest to prawdziwa religia, to w ogóle nie jest religia, gdyż nie spełnia definicji. To nawet nie jest deizm.

Wiara w coś, co ma tylko nazwę i nic więcej to chyba najbardziej bezsensowna z postaw, czy to będzie Bóg który nie wiadomo co, czy tajemniczy Efekt Łubu-Dum.
Takie przekonanie nie jest ani o włos mniej głupie od dogmatu o trójcy czy koncepcji grzechu pierworodnego.
15-12-2014 09:03 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Nie tylko nie jest to prawdziwa religia, to w ogóle nie jest religia, gdyż nie spełnia definicji.
Jakiej definicji?
>Wiara w coś, co ma tylko nazwę i nic więcej to chyba najbardziej bezsensowna z postaw, czy to będzie Bóg który nie wiadomo co, czy tajemniczy Efekt Łubu-Dum.
Jak to nie wiadomo co, Bóg stwarza świat i Życie.
>Takie przekonanie nie jest ani o włos mniej głupie od dogmatu o trójcy czy koncepcji grzechu pierworodnego.
Głupie porównanie, zestawianie Wiary w Boga z wiarą w fałszywe wyobrażenia.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
15-12-2014 15:11 
 Ocena 3 na 3
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
> Głupie porównanie, zestawianie Wiary w Boga z wiarą w fałszywe wyobrażenia.

Głupie założenie, że bóg nie jest fałszywym wyobrażeniem.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Głupie założenie, że bóg nie jest fałszywym wyobrażeniem.
Zgadza się, głupie, dlatego ja takiego założenia nie mam.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
16-12-2014 16:24 
 Ocena 3 na 3
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>>Głupie założenie, że bóg nie jest fałszywym wyobrażeniem.
>Zgadza się, głupie, dlatego ja takiego założenia nie mam.

To głupie, nie mieć takiego założenia, i jednocześnie uważać porównywanie jednego fałszywego wyobrażenia z innym za głupie.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>To głupie, nie mieć takiego założenia, i jednocześnie uważać porównywanie jednego fałszywego wyobrażenia z innym za głupie.
Nie pisałem o porównywaniu dwóch fałszywych wyobrażeń, lecz o głupocie zestawienia Wiary w Boga z wiarą w fałszywe wyobrażenia. Wiara to coś innego niż założenie, że Bóg nie jest fałszywym wyobrażeniem. Jeśli Bóg istnieje to nie jest fałszywym wyobrażeniem i wyobrażam go sobie jako Ducha, czyli coś nieokreślonego, abstrakcyjnego, jako ideę. Nie ubieram Boga w żadne religijne szmatki, bo wiem, że ludzkie wyobrażenia np. jako trójcy: Tatuś, Synek i Duch, albo jako Zeus gromowładny itd... są fałszywe.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
16-12-2014 17:13 
 Ocena 9 na 9
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Duch Prawdy:
a) "Jeśli Bóg istnieje to nie jest fałszywym wyobrażeniem i wyobrażam go sobie jako Ducha"
b) "nie ubieram Boga w żadne religijne szmatki, bo wiem, że ludzkie wyobrażenia np. (..) Duch (..) są fałszywe"

No i masz babo placek
Czy trzeba jaśniejszej deklaracji, niż ta szczera wypowiedz kol. Forumowicza-Ducha?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-12-2014 17:53 
 Ocena 5 na 5
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
> Wiara to coś innego niż założenie, że Bóg nie jest fałszywym wyobrażeniem. Jeśli Bóg istnieje to nie jest fałszywym wyobrażeniem.

To dokładnie tak samo jak w przypadku wiary w Efekt Łubudu-Bum. Jeżeli istnieje, to istnieje, czymkolwiek jest

Nie ma nic głupiego w porównaniu wiary w Boga z wiarą w Łubudu. Fakt że ty akurat nie wierzysz w Łubudu obiektywnie niczego nie zmienia.

PS. Z tym Duchem wyszedł majstersztyk, ale kolega mnie ubiegł.
16-12-2014 19:01 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>To dokładnie tak samo jak w przypadku wiary w Efekt Łubudu-Bum. Jeżeli istnieje, to istnieje, czymkolwiek jest
Możesz wierzyć w "Efekt Łubudu-Bum", ludzie wierzą w różne dziwne rzeczy.
>Nie ma nic głupiego w porównaniu wiary w Boga z wiarą w Łubudu.
To Twój wniosek.
>Fakt że ty akurat nie wierzysz w Łubudu obiektywnie niczego nie zmienia.
Obiektywnie czy subiektywnie dla Ciebie nic nie zmienia? Dla mnie wiara w "Łubudu" jest irracjonalna, a wiara w Boga racjonalna.
>PS. Z tym Duchem wyszedł majstersztyk, ale kolega mnie ubiegł.
Kolega wyrwał z kontekstu, to klasyczny zabieg służący zakłamaniu czyjejś wypowiedzi. Kolega jest trollem i erystą, często to robi.
Moja wypowiedź w całości, bez przekłamań kolegi: " Jeśli Bóg istnieje to nie jest fałszywym wyobrażeniem i wyobrażam go sobie jako Ducha, czyli coś nieokreślonego, abstrakcyjnego, jako ideę."


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
16-12-2014 19:44 
 Ocena 7 na 7
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>Możesz wierzyć w "Efekt Łubudu-Bum", ludzie wierzą w różne dziwne rzeczy.

Mogę, na szczęście nie muszę.
Natomiast gdyby wiara w EŁB była kiedyś przymusowa pod karą śmierci, tak jak wiara w Boga, do dziś mielibyśmy wielu głosicieli Prawdy o Efekcie.

Swoją drogą, pisanie słowa 'prawda' dużą literą, to zabieg mający na celu zamaskowanie małego 'g'.

> Obiektywnie czy subiektywnie dla Ciebie nic nie zmienia? Dla mnie wiara w "Łubudu" jest irracjonalna, a wiara w Boga racjonalna.

No właśnie chodzi o to że zmienia. Są ludzie, którzy subiektywnie wierzą że są Napoleonami, ty subiektywnie wierzysz, że wiara w boga jest racjonalna.

> Kolega wyrwał z kontekstu, to klasyczny zabieg służący zakłamaniu czyjejś wypowiedzi.

Chyba zapominasz że ja też to czytałem, i mogę sam ocenić.
Niczego nie wyrwał, to ty sam zgubiłeś kontekst własnej wypowiedzi, co dowodzi że twoje poglądy są co najmniej nieprzemyślane.
16-12-2014 20:18 
 Ocena-3 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Swoją drogą, pisanie słowa 'prawda' dużą literą, to zabieg mający na celu zamaskowanie małego 'g'.
Prawda absolutna jest jedna, żeby ją odróżnić od słowa prawda, którego ludzie potocznie używają do określenia wiedzy, która wg nich jest prawdziwa, używam dużej litery.
>No właśnie chodzi o to że zmienia. Są ludzie, którzy subiektywnie wierzą że są Napoleonami, ty subiektywnie wierzysz, że wiara w boga jest racjonalna.
Tak, ja subiektywnie wierzę, że wiara w Boga jest racjonalna.
>> Kolega wyrwał z kontekstu, to klasyczny zabieg służący zakłamaniu czyjejś wypowiedzi.
>Chyba zapominasz że ja też to czytałem, i mogę sam ocenić.
He, he, oceniłeś, czytałem Twoją ocenę... majstersztyk.
>Niczego nie wyrwał, to ty sam zgubiłeś kontekst własnej wypowiedzi, co dowodzi że twoje poglądy są co najmniej nieprzemyślane.
No dobrze, masz swoją logikę, niczego nie wyrwał, nie będę się kłócił, możesz nawet twierdzić, że jesteś Napoleonem.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
16-12-2014 21:01 
 Ocena 5 na 5
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>Prawda absolutna jest jedna, żeby ją odróżnić od słowa prawda, którego ludzie potocznie używają do określenia wiedzy, która wg nich jest prawdziwa, używam dużej litery.

No proszę, mamy znawcę prawdy absolutnej.

W takim razie dalsza dyskusja jest bezcelowa. Można zamknąć tę księgę i zgasić światło. Dobranoc.
16-12-2014 21:29 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> możesz nawet twierdzić, że jesteś Napoleonem.

Chciałbyś. Wówczas mógłbyś mówić, że lumbago ześwirował.
Ale to zwykły racjonalista jest, jak rafal73, farmer, darkside, chetna racjonalista czy moja skromna osoba. Jesteśmy zwykłymi ludźmi, tyle że posługującymi się rozumem odrobinę częściej, niż Ty. I żeby nie było - Ty też możesz.
Bardzo mi przykro, Twój chwyt nie wyszedł

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-12-2014 21:13 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Moja wypowiedź w całości, bez przekłamań kolegi:
> " Jeśli Bóg istnieje to nie jest fałszywym
> wyobrażeniem i wyobrażam go sobie jako Ducha, czyli
> coś nieokreślonego, abstrakcyjnego, jako ideę
."

Jakbyś przeczytał uważnie, to byś zobaczył, że żadnych przekłamań nie wprowadziłem. Każde słowo jest z Twojego postu, to po pierwsze.
Pod drugie tymczasowo pominąłem to, co mniej ważne, aby ukazać sedno Twojego krętactwa.
I jakie to sedno mamy?
Ano Twój Duch jako coś nieokreślonego, abstrakcyjnego, jako idea ma być prawdziwszy y.. pardon, użyjmy Twojego słowa "istniejący" a Duch chrześcijan (też coś nieokreślonego, abstrakcyjnego, idea) nieistniejący

O racjonalnych powodach takiego stanu rzeczy Duch Prawdy ciągle milczy

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
17-12-2014 10:28 
 Ocena-6 na 6
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Ano Twój Duch jako coś nieokreślonego, abstrakcyjnego, jako idea ma być prawdziwszy y.. pardon, użyjmy Twojego słowa "istniejący" a Duch chrześcijan (też coś nieokreślonego, abstrakcyjnego, idea) nieistniejący
"Mój" Bóg to Duch, a Bóg pseudochrześcijan (których Ty i większość nierozumiejących przekłamań jakie mają miejsce w religiach nazywacie chrześcijanami) to w zależności od wyznania Jehowa - świadkowie Jehowy, Trójca Przenajświętsza - katolicy. Skoro nie widzisz różnicy między Bogiem Duchem, a bogami ubranymi w ludzkie ciuszki - Ojciec, Syn i Duch, Mamusia boga - Maryja, bóg jednego wybranego narodu, a nie całej ludzkości - Jehowa, to nie mam o czym z Tobą rozmawiać. Jesteś krętaczem, co udowodniłem wielokrotnie i na większość twoich komentarzy już nie będę odpowiadał, zgodnie z zaleceniami forum:
"Ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest dokuczanie i krytykowanie, a nie konstruktywna dyskusja. Twoje odpowiedzi na ich wypowiedzi tylko ich zachęcą do dalszej złośliwej działalności."
>O racjonalnych powodach takiego stanu rzeczy Duch Prawdy ciągle milczy
Naucz się myśleć racjonalnie, bo jeśli nadal będziesz pisał bezsensowne posty, to ja już na nie nie będę zwracał uwagi. To jest moja ostatnia prośba, więc trzy razy się zastanów zanim coś napiszesz. Jeszcze jeden erystyczny post i następnego już nie przeczytam, będziesz mógł je pisać dla innych czytelników, ze świadomością, że ja, gdy tylko widzę post od Ciebie zaraz go usuwam. Wykazałem dużo cierpliwości, ale ona też ma swoje granice, więc MYŚL co piszesz..., najpierw MYŚL, potem pisz, nie odwrotnie, żebyś nie musiał przysyłać poprawionych trzy razy wersji, jak to robisz dotychczas, bo ja już ich nie przeczytam.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
17-12-2014 11:03 
 Ocena 6 na 6
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Skoro nie widzisz różnicy między Bogiem Duchem, a bogami
> ubranymi w ludzkie ciuszki - Ojciec, Syn i Duch, Mamusia boga - Maryja,
> bóg jednego wybranego narodu, a nie całej ludzkości - Jehowa,
> to nie mam o czym z Tobą rozmawiać.

Problem nie w tym czy ja widzę, ale skąd Ty owe różnice i wiedzę na temat Boga chrześcijan wynosisz.
Ile książek na ten temat przeczytałeś? Ile kazań wysłuchałeś? Myślisz, że coś tam Ci się w Twojej głowie pojawi i jest to Najprawdziwsza Prawda? Skąd bierze się Twoja przebogata wiedza na temat chrześcijaństwa? Rozmawiałeś dłużej z jakimś księdzem, mierzyłeś swoją koncepcję Ducha z Jego koncepcją Ducha?
Czy może już z góry założyłeś, że jego jest be, a Twoje cacy?

>"Ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest dokuczanie i
> krytykowanie, a nie konstruktywna dyskusja. Twoje odpowiedzi na ich
> wypowiedzi tylko ich zachęcą do dalszej złośliwej działalności."

Dam Ci pewną radę: po pierwsze - będziesz musiał ignorować dużo więcej forumowiczów, niż tylko mnie. Z tego co widzę, inni po krótkiej wymianie zdań nie chcą z Tobą rozmawiać, nie cenią Twoich treści, nabijają się z Ciebie a niektórzy nawet uważają Cię za durnia:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,642667#w647291
Po drugie - jesteś klasycznym trollem, inni dają Ci to raz po raz odczuć, a Tobie pozostało tylko obracanie kota ogonem. Co do mnie, nie rozmawiam z Tobą dla samej rozmowy, tylko aby się z Tobą pobawić. Skończę, gdy mi się odechce.

> jeśli nadal będziesz pisał bezsensowne posty, to ja już na nie nie będę zwracał uwagi.

Zapewne nie pamiętasz, ale pisałem już, że na Twojej uwadze mi nie zależy.

> To jest moja ostatnia prośba, więc trzy razy się zastanów zanim coś napiszesz.

Znów pewnie nie zauważyłeś, ale robię to od początku naszej wymiany postów.

> Jeszcze jeden erystyczny post i następnego już nie przeczytam,
> będziesz mógł je pisać dla innych czytelników, ze świadomością,
> że ja, gdy tylko widzę post od Ciebie zaraz go usuwam.

A usuwaj ignorancie.

> MYŚL co piszesz..., najpierw MYŚL (..) ja już ich nie przeczytam.

Dziękuję za kolejne pouczenie, bez Twoich cennych rad nie wiedziałbym jak pisać i co myśleć.
Zastanawiam sie, po jakiego diabła wlazłeś na forum Racjonalista.pl - z własnej inicjatywny, potrzeby ewangelizacji, czy jakichś innych równie wzniosłych pobudek? Przecież nie dla dyskusji o świecie, technice, racjonalnych przesłankach w zagadnieniach życiowych. Czy Ty myślisz, ż każdy tylko czeka by porozmawiać o Twojej wierze? Jesteśmy ludźmi myślącymi i trochę rozumu w życiu używamy, wielu z racjonalistów wykazało Ci, że Twoich pseudo-nauk nie potrzebują. Każdy tu sam za siebie odpowiada, nie oczekuje ani błyskotliwych pomysłów, co jest Prawdą a co nie jest, ani Twojej zgody co pisać a co nie.

Wielce Szanowny Kolego Duchu, mam w głębokim poważaniu Twoje "głębokie myśli" i mało mnie one interesują, dopóki Ty - nieopierzony żółtodziób - nie pouczasz mnie i innych, co i jak mają robić, jak pisać, czego nie pisać i jak Twoją Szanowną Osobę traktować. Nie wciskaj nam tu głupot i napisz coś wreszcie sensownego to będziemy Cię szanować. A na razie kredyt zaufania jest na wyczerpaniu.

Tymczasem Szanownego Kolegę żegnam. Chyba, że masz coś do dodania, to pisz śmiało. Byle z sensem.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
17-12-2014 11:07 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>"Mój" Bóg to Duch,
Niech zstąpi Duch Twój!
Niech zstąpi Duch Twój!
I odnowi oblicze Forum.

Tego Forum!

Goniąc stąd wszelkie trolle.
Amen.

@@@
.
17-12-2014 11:23 
 Ocena 5 na 5
farmer (22440 punktów)
>.
>>"Mój" Bóg to Duch,
>[color=purple] Niech zstąpi Duch Twój!
>Niech zstąpi Duch Twój!

Pogromcy duchów!

Jeśli w Twojej dzielnicy jest coś dziwnego
Do kogo zadzwonisz?
do pogromców duchów!
Jeśli jest tam coś dziwnego i to nie wygląda dobrze
Do kogo zadzwonisz?
do pogromców duchów!

Nie boję się żadnego ducha
Nie boję się żadnego ducha

Jeśli widzisz, że rzeczy przechodzą Ci przez głowę
Do kogo zadzwonisz?
do pogromców duchów!
Niewidzialny człowiek śpi w twoim łóżku
Oh, do kogo zadzwonisz?
do pogromców duchów!

Nie boję się żadnego ducha
Nie boję się żadnego ducha

youtu.be/Fe93CLbHjxQ?t=11s

17-12-2014 11:27 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
> Niech zstąpi Duch Twój!
>Niech zstąpi Duch Twój!
>I odnowi oblicze Forum.

> Tego Forum!
>Goniąc stąd wszelkie trolle.
Niestety niewykonalne, Bóg nie jest wszechmogący, nie potrafi czynić cudów, jak głoszą fałszywe religie. Sami musimy uporać się z trollami.
>Amen.
Amon (egip. Imn - ukryty; również Amon-Ra/Re, Amoun, Amun, Amen; rzadziej Imen, Ammon, Hammon) pl.wikipedia.org/wiki/Amon_(bóg_egipski)

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
17-12-2014 12:49 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Niech zstąpi Duch Twój!
I odnowi oblicze Forum.

Tego Forum!
Goniąc stąd wszelkie trolle.
>Niestety niewykonalne,
Wiem, ale pomarzyć można.

>Bóg nie jest wszechmogący, nie potrafi czynić cudów,
To zależy od koncepcji Boga/bogów w danej religii.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,577088#w579325
www.racjon(*).php/z,0/d,30/s,635357#w638310
www.racjon(*).php/z,0/d,30/s,635357#w638313

> jak głoszą fałszywe religie.
To znaczy wszystkie poza Pańską.

> Sami musimy uporać się z trollami.
Nie da rady. To powinien zrobić wydawca. Forumowicze mogą tylko mu w tym pomóc.

PS. Pan Jacek: Niestety zrobiłem błąd z samego początku karmiąc tego trolla.
Panie Jacku - ja, jak prawie zawsze, piszę tylko dla tych, którzy mnie zrozumieć potrafią.

@@@
.
17-12-2014 14:03 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Panie Jacku - ja, jak prawie zawsze, piszę tylko dla tych, którzy mnie zrozumieć potrafią.

Oczywiście, tak się trochę naśmiewam (życzliwie, choć nieco przez łzy) stojąc obok. Bez aktywniejszej moderacj miejscami trochę (?) tragi-farsa się tu u nas robi.
Swoją drogą dla mnie (niepoprawnego optymisty) płynie z tego wszystkiego pewna nauka i to chciałem wyrazić: nie ze wszystkim warto rozmawiać (choć ustępować pola z pewnością też nie warto).

Nie wiem jak to jest, za każdym razem opanowuje mnie zdumienie widząc czyjąś teflonową odpornosć.
Tym większe, im w miarę proste kontr-argumenty przychodzą łatwiej.
I chyba już z takim zdumieniem trzeba żyć.. choć może w głębi duszy jakaś na to zdumienie u mnie panuje niezgoda?

Serdecznie pozdrawiam!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
17-12-2014 14:22 
 Ocena-3 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
>> jak głoszą fałszywe religie.
>To znaczy wszystkie poza Pańską.
Podziwiam Pana wiedzę, na Ziemi jest ponad 10000 religii, kościołów i wyznań.
O Religii Pańskiej nie słyszałem, mógłby Pan coś o niej napisać?
>> Sami musimy uporać się z trollami.
>Nie da rady.
Da, wystarczy ich ignorować.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
18-12-2014 11:41 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Da, wystarczy ich ignorować.
Wierutne bzdury Pan wypisuje, a dowodem tego jest postępujące dominowanie tu trolli oraz stopniowa acz stała rezygnacja poważniejszych forumowiczy z udziału w rozmowach po likwidacji aktywnej moderacji.
www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,622763#w624217

@@@
.
18-12-2014 12:18 
 0 na 4
Duch Prawdy (14787 punktów)
Uciekł Pan od odpowiedzi, pytałem: "O Religii Pańskiej nie słyszałem, mógłby Pan coś o niej napisać?"
>>Da, wystarczy ich ignorować.
>Wierutne bzdury Pan wypisuje, a dowodem tego jest postępujące dominowanie tu trolli...
To Pan wierutne bzdury wypisuje, a dowodem jest Instrukcja obsługi i netykieta Forum: "Ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest dokuczanie i krytykowanie, a nie konstruktywna dyskusja. Twoje odpowiedzi na ich wypowiedzi tylko ich zachęcą do dalszej złośliwej działalności."

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
18-12-2014 12:49 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Uciekł Pan od odpowiedzi, pytałem: "O Religii Pańskiej nie słyszałem, mógłby Pan coś o niej napisać?"
Piszę tu tylko dla tych, którzy mnie zrozumieć potrafią. Trolle zgodnie z "Instrukcją" staram się ignorować.

@@@
.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Uciekł Pan od odpowiedzi, pytałem: "O Religii Pańskiej nie słyszałem, mógłby Pan coś o niej napisać?"
> Piszę tu tylko dla tych, którzy mnie zrozumieć potrafią. Trolle zgodnie z "Instrukcją" staram się ignorować.
Bardzo słusznie, ja też tak robię, ale nadal nie chce Pan udzielić odpowiedzi, czy to znaczy, że napisał Pan coś wyssanego z palca, a może chodziło Panu o religię, którą ja wyznaję, a nie o "Religię Pańską" jako nazwę jednej z religii? Jeśli tak, to proszę napisać dlaczego uważa Pan, że religia, którą wyznaję jest prawdziwa? Przypominam dialog:
>> jak głoszą fałszywe religie.
>To znaczy wszystkie poza Pańską.
Podziwiam Pana wiedzę, na Ziemi jest ponad 10000 religii, kościołów i wyznań.
O Religii Pańskiej nie słyszałem, mógłby Pan coś o niej napisać?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
18-12-2014 13:21 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>>To znaczy wszystkie poza Pańską.
> Podziwiam Pana wiedzę, na Ziemi jest ponad 10000 religii, kościołów i wyznań.
>O Religii Pańskiej nie słyszałem, mógłby Pan coś o niej napisać?

Duch Prawdy:
Cytat:
jak głoszą fałszywe religie.

Andrzej Bogusławski:
Cytat:
To znaczy wszystkie poza Pańską.

Duch Prawdy:
Cytat:
O Religii Pańskiej nie słyszałem


Chyba trzeba trochę mniej uprzejmie przetłumaczyć Panu to pytanie na polski język.
(wstydziłbyś się, że cudzoziemiec to czyni, mnie byłoby bardzo wstyd w takiej sytuacji !!!!! )

Duch Prawdy:
Cytat:
jak głoszą fałszywe religie.

szarley:
Cytat:
To znaczy wszystkie poza Twoją.

Odpowiedź domniemana:
Cytat:
O Religii **** nie słyszałem

Co wstawisz zamiast gwiazdek?
Odpowiedź domniemana:
Cytat:
O Religii " Twoją "nie słyszałem
?
18-12-2014 13:41 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>szarley:
> Cytat:
To znaczy wszystkie poza Twoją.

>Odpowiedź domniemana:
> Cytat:
O Religii **** nie słyszałem

>Co wstawisz zamiast gwiazdek?
>Odpowiedź domniemana:
> Cytat:
O Religii " Twoją "nie słyszałem
?

Odpowiedź rzeczywista: Nie ma czegoś takiego jak "Religia moja, Twoja", jest Religia, którą wyznaję.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
18-12-2014 13:47 
 Ocena 7 na 7
szarley (54913 punktów)

>>Odpowiedź domniemana:
>> Cytat:
O Religii " Twoją "nie słyszałem
?

>Odpowiedź rzeczywista: Nie ma czegoś takiego jak "Religia moja, Twoja", jest Religia, którą wyznaję.

Religia, którą TY wyznajesz czyli TWOJA religia.
Religia, którą PAN wyznaje czyli religia PAŃSKA

Piszesz :
Cytat:
O Religii Pańskiej nie słyszałem, mógłby Pan coś o niej napisać?

prosząc o to, aby kto inny zdefiniował TWOJĄ reigię

Ty gupi jesteś czy tylko rżniesz głupa?

Napisz jaką - to religię wyznajesz ?
18-12-2014 15:15 
 Ocena 5 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Nie ma najmniejszego sensu dociskać rżnącego głupa głupca.
Albo strzeli focha (co juz niejedokrotnie robił) albo nazwie Cię za chwilę trollem (co robił chyba 15krotnie, włącznie ze mną) albo znów uda (głównie przed sobą), że pytania nie rozumie żeby czasem nie stracić pary w swojej Misji Głoszenia. Albo jeszcze coś.

Zawsze coś

Ten typ tak po prostu ma. Mnie to się wydaje, że należałoby raczej spytać, czy w domu wszyscy zdrowi.. tylko że w Tym Przypadku to kolejne pytanie bez sensu jest
Serdecznie pozdrawiam!

PS Duch Prawdy Wyznaje Religię Prawdy, czynienia Miłosci. Poza tym zna Istotę Boga oraz Rozumie Miłość. I wszystko jasne

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-12-2014 17:08 
 Ocena-2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Religia, którą TY wyznajesz czyli TWOJA religia.
Szkoła, w której się uczę, nie jest MOJA, nie jestem jej właścicielem, tylko do niej uczęszczam, miasto, w którym się urodziłem, nie jest MOJE, tylko w nim mieszkam, religia, którą wyznaję, nie jest MOJA, tylko jestem jej wyznawcą. To bardzo brzydko brzmi MOJA RELIGIA..., sugeruje jakąś pychę, że MOJA..., nie, po prostu Religia, którą wyznaję..., nawet jeśli jestem jej twórcą, to nie jest MOJA, wszyscy wyznawcy mają takie samo prawo jak założyciel, twórca danej religii.
>Religia, którą PAN wyznaje czyli religia PAŃSKAPiszesz :
> Cytat:
O Religii Pańskiej nie słyszałem, mógłby Pan coś o niej napisać?

>prosząc o to, aby kto inny zdefiniował TWOJĄ reigię
Pan Andrzej Bogusławski napisał, że ("moja" = Pańska) religia jest prawdziwa, więc go pytam, co wie o "mojej" religii, że tak twierdzi? Z jego wypowiedzi wynika, że wszystkie są fałszywe oprócz Pańskiej, więc go pytam, na jakiej podstawie tak twierdzi?
>Ty gupi jesteś czy tylko rżniesz głupa?
Ufffffffffffff...
>Napisz jaką - to religię wyznajesz ?
Jestem Duchem Prawdy wyznaję Religię Prawdy.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
18-12-2014 17:26 
 Ocena 7 na 7
farmer (22440 punktów)

> To bardzo brzydko brzmi MOJA RELIGIA..., sugeruje jakąś pychę,

>Jestem Duchem Prawdy wyznaję......

A to są szczyty skromności. Widzę że ciągle w formie. Jak dla mnie to nie zwalniaj.
Liczę że nie jesteśmy przy oporze możliwości


18-12-2014 19:09 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> A to są szczyty skromności

Tja.. przypomnijmy, co Duch ma / mówi, gdy jest skromny w sposób zwykły (nie szczytuje):Cytat:

- "moje Myśli, Słowa i Uczynki są przepełnione Miłością"
- "czyniąc Miłość (..) ludzie widząc taką postawę też zaczynają czynić Miłość i świat się zmienia na lepszy"
- "ja nie muszę wyczuć kto kiedy jest gotów na zmianę, to nie moje zadanie, ja głoszę publicznie"
- "ja to robię za darmo, a czasami płacę za to"
- "Prawdę w tym życiu znam"
- "zawsze mówię Prawdę",
- "Nie znasz Prawdy"
- "Prawda jest jedna"
- mówiąc "stwarzam" Duch ryzykuje na równi z księdzem Kopernikiem, wydawcą "O obrotach"


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-12-2014 20:42 
 Ocena 4 na 4
farmer (22440 punktów)

>- "czyniąc Miłość
>- "ja to robię za darmo, a czasami płacę za to"

....las, droga, panie w białych kozakach....?
18-12-2014 20:51 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Wstrętni jesteśmy, farmer
Swoją drogą ciekawe, czy ta religia może być dla tych pań. Czy Prawda potrafi je wyciągnąć gru ghm.. z ich długiego stażem zawodu.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-12-2014 21:33 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
Wiesz co, wydaje mi się że to pokazuje z czym mamy do czynienia.
Może to jakieś nie spełnione marzenia?


postać w prawym dolnym rogu....
18-12-2014 18:27 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Religia, którą TY wyznajesz czyli TWOJA religia.
>Szkoła, w której się uczę, nie jest MOJA, nie jestem jej właścicielem,
Szkoły, które ukończyłem, to "moje szkoły" pomimo tego, że właścicielem ich nie byłem. Forum Racjonalisty, to "moje forum" pomimo, iż nie tylko nie jestem jego właścicielem, to nawet wpływ mam niewielki na jego merytoryczny poziom
i kulturę rozmów. Język polski aż tak trudny nie jest, aby urodzony w Polsce absolwent podstawówki, tak prostych rzeczy zrozumieć nie potrafił. No chyba, że komuś coś tam dolega, albo tu trolluje.

>Pan Andrzej Bogusławski napisał, że ("moja" = Pańska) religia jest prawdziwa, więc go pytam, co wie o "mojej" religii, że tak twierdzi? Z jego wypowiedzi wynika, że wszystkie są fałszywe oprócz Pańskiej, więc go pytam, na jakiej podstawie tak twierdzi?
Możliwe, iż przesadziłem w ocenie Pańskiej inteligencji i przyjąłem, że w fałszywą, we własnym przekonaniu,
to by Pan nie wierzył ani nam tu nie głosił, a tym bardziej na fałszywą religię by nas nie ewangelizował.

Ty gupi jesteś czy tylko rżniesz głupa?
> Ufffffffffffff...
Napisz jaką - to religię wyznajesz ?
>Jestem Duchem Prawdy wyznaję Religię Prawdy.
Fałszywą, czy prawdziwą, to jeszcze niedawno było forum dla racjonalistów i trolle zdecydowaną mniejszość
tu stanowiły.

@@@
.
18-12-2014 19:10 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Szkoła, w której się uczę, nie jest MOJA, nie jestem jej właścicielem,
>Szkoły, które ukończyłem, to "moje szkoły" pomimo tego, że właścicielem ich nie byłem.
Potocznie można tak mówić, ale w przypadku Religii nie bardzo, gdyż Religia to coś co powinno ludzi łączyć, a nie dzielić. Mówienie "moja religia" sugeruje nie tylko podział, ale pewną dozę pychy "MOJA = LEPSZA od twojej"..., a tak na marginesie, to Religia jest jedna, wiele jest fałszywych religii.
>>Pan Andrzej Bogusławski napisał, że ("moja" = Pańska) religia jest prawdziwa, więc go pytam, co wie o "mojej" religii, że tak twierdzi? Z jego wypowiedzi wynika, że wszystkie są fałszywe oprócz Pańskiej, więc go pytam, na jakiej podstawie tak twierdzi?
>Możliwe, iż przesadziłem w ocenie Pańskiej inteligencji i przyjąłem, że w fałszywą, we własnym przekonaniu, to by Pan nie wierzył ani nam tu nie głosił, a tym bardziej na fałszywą religię by nas nie ewangelizował.
Ewangelizuję tutaj kogoś? Wygłaszam swój światopogląd, tak jak Pan swój. Czy może Pan ewangelizuje na ateizm?
>>Jestem Duchem Prawdy wyznaję Religię Prawdy.Fałszywą, czy prawdziwą, to jeszcze niedawno było forum dla racjonalistów i trolle zdecydowaną mniejszość tu stanowiły.
Ludzie wierzący to wg Pana trolle? Tylko ateiści to racjonaliści? Wierzący w Boga wg Pana nie myśli racjonalnie? Wszyscy wierzący, że świat nie powstał z przypadku, ale w wyniku boskiego aktu, myślą nieracjonalnie i są trollami? Proszę w takim razie to udowodnić.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
19-12-2014 10:41 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Wszyscy wierzący, że świat nie powstał z przypadku, ale w wyniku boskiego aktu, myślą nieracjonalnie (...)?
>Proszę w takim razie to udowodnić.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,646691#w647493

>i są trollami?
Rozmawiam tu z Panem i myślę o Panu, a nie o wszystkich.

> Wierzący w Boga wg Pana nie myśli racjonalnie?
Tak jak wszyscy ludzie wierzący też racjonalizują, ale w sprawach wiary są irracjonalni.

>Tylko ateiści to racjonaliści?
Nie, ale wśród nich racjonalistów najwięcej.

>Ludzie wierzący to wg Pana trolle?
Nie! Tylko upierdliwe głupole to trolle.

@@@
.
19-12-2014 11:06 
 Ocena 3 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>i są trollami?
>Rozmawiam tu z Panem i myślę o Panu, a nie o wszystkich.
A ja tak myślę o Panu. Jest precyzyjna definicja trolla, powinien się Pan z nią zapoznać zanim ocenia ludzi.:
pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie
>>Ludzie wierzący to wg Pana trolle?
>Nie! Tylko upierdliwe głupole to trolle.@@@
To prawda...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
19-12-2014 16:09 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)

Rozmawiam tu z Panem i myślę o Panu, a nie o wszystkich.
>A ja tak myślę o Panu.
Wiem! I jest Pan tu w bardzo dobrym towarzystwie - pani Chętnie racjonalistka oraz panowie Elasp, Brzostowski, Konowal Vancalar, Bielecki, Lumbago oraz parę innych osób myśli podobnie. Choć, na moje szczęście, ciągle jeszcze
u racjonalnej większości cieszę się zrozumieniem i akceptacją, a ja pisuję tu tylko dla tych, którzy mnie zrozumieć potrafią. Jakoś mało mnie interesują ci, którzy - pomimo prostego, komunikatywnego języka - nijak pojąć mnie nie mogą
www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,618781#w619063
www.racjon(*).php/z,0/d,16/s,608495#w609559

>Jest precyzyjna definicja trolla,
Tak samo precyzyjna jak definicje innych bogów.
www.maslag.pl/navigate,troll,138.html
nonsensopedia.wikia.com/wiki/Troll_internetowy
I troll z projekcją - "Jestem Duchem Prawdy wyznaję Religię Prawdy" całkowicie się w tej definicji mieści.

>powinien się Pan z nią zapoznać zanim ocenia ludzi.
Ponad trollizmem jest jeszcze upierdliwa głupota przejawiająca się miedzy innymi pouczaniem innych co mają robić
i jak mają myśleć, zamiast samemu jakieś parę książek ze zrozumiem przeczytać, coś tam wiedzieć, coś tam rozumieć
i jakieś tam minimum intelektualne, wskazane na tym forum reprezentować. www.youtube.com/watch?v=T4GkkbEA5VI

Choć niektórzy chcieliby ściągnąć wszystkich do poziomu, poza który sami wyjść nie mogą. Jesteśmy różni, ale mnie
się ciągle marzy aby racjonaliści - zgodnie z linią portalu stanowili tu zdecydowaną większość.

@@@
.
19-12-2014 16:18 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Jesteśmy różni, ale mnie się ciągle marzy aby racjonaliści stanowili tu zdecydowaną większość.
Mi też.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
19-12-2014 16:30 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Jesteśmy różni, ale mnie się ciągle marzy aby racjonaliści stanowili tu zdecydowaną większość.
>Mi też.
No i fajnie, pełna zgoda!

@@@
.
18-12-2014 19:11 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Jestem Duchem Prawdy wyznaję Religię Prawdy.

Kiedy Twój pomysł Duchu zaczyna Ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
19-12-2014 06:19 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Religia, którą TY wyznajesz czyli TWOJA religia.
>Szkoła, w której się uczę, nie jest MOJA, nie jestem jej właścicielem, tylko do niej uczęszczam, miasto, w którym się urodziłem, nie jest MOJE, tylko w nim mieszkam,

Cóż, najwyraźniej zájmena czynią polski język zbyt zniuansowanym jak na moje umiejętności
Z przyzczyny językowej bariery odmawiam kontynuowania dialogu.
19-12-2014 14:49 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>> Religia, którą TY wyznajesz czyli TWOJA religia.
>> Szkoła, w której się uczę, nie jest MOJA, nie jestem jej właścicielem,
>> tylko do niej uczęszczam, miasto, w którym się urodziłem, nie jest MOJE, tylko w nim mieszkam,
> Cóż, najwyraźniej zájmena czynią polski język zbyt zniuansowanym jak na moje umiejętności
> Z przyzczyny językowej bariery odmawiam kontynuowania dialogu.

Spokojnie Szarleyu. Twoja interpretacja jest całkowicie ok.
Spytałem o to kogoś z mojej rodziny (absolwent Uniwersytetu Łódzkiego - Polonistyka, nauczyciel j.polskiego w szkole średniej od 20 lat).
Oto, co mi napisał (wtłuszczenie moje): Cytat:
Szczerze mówiąc, nie bardzo rozumiem NA CZYM POLEGA KŁOPOT tego kogoś ze stosowaniem tego zaimka. Fachowo jest tak: to jest zaimek dzierżawczy, czyli taki który sugeruje przynależność do czegoś (znaczy, że to coś DZIERŻYSZ). Używamy go na wyczucie i właśnie od tego wszystko zależy. Wtedy, gdy poczuwamy się do WSPÓŁWŁASNOŚCI czegoś, na przykład z powodów emocjonalnych. Ja używam często określeń "moja szkoła", "moje miasto", "moja religia" i nie widzę tu nic rażącego, bo z moją szkołą się utożsamiam, moje miasto to dla mnie ważne miejsce, zaś moja religia to ważny zbiór wartości, w które wierzę. Też myślę, że ta interpretacja jest tendencyjna i chyba ten ktoś, kto to pisał chciał podkreślić jakieś silne poczucie swej niezależności. A tak już zupełnie po ludzku - potrzeba przynależności wyrażona w tym zaimku jest jedną z podstawowych ludzkich potrzeb Czyż nie?


Czasem tak bywa, że ludzie z jakichś swoich prywatnych powodów kreują się na jednostki całkowicie niezależne. Chyba także dlatego, że chcą, aby religia którą wyznają również tak była odbierana.

Dla mnie to dziwne, bo problemu jakiegoś szczególnego w "twoim / pańskim" nie widzę. Prowadzi to czasem do śmiesznych "kwiatków".. ale zostawmy ten wewnętrzny dylemat do rozwiązania Duchowi.
Serdecznie pozdrawiam!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-12-2014 20:59 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> wstydziłbyś się, że cudzoziemiec to czyni, mnie byłoby

Joannes, zwykły ludzki ożywczy wstyd to jest właśnie uczucie, którego Duchy nie znają..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
19-12-2014 23:57 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Odpowiedź rzeczywista: Nie ma czegoś takiego jak "Religia
> moja, Twoja"


Jest
www.racjonalista.pl/forum.php/s,642667#w647638

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-12-2014 15:31 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>O Religii Pańskiej nie słyszałem, mógłby Pan coś o niej napisać?
www.racjon(*)m.php/s,642667/z,0/d,4#w647477
www.racjon(*)m.php/s,642667/z,0/d,4#w647482
www.racjon(*)m.php/s,642667/z,0/d,4#w647503
Nie mam tu nic więcej do dodania. Piszę tu tylko dla tych i do tych, którzy potrafią moje wypowiedzi zrozumieć,
a jest tu jeszcze takich sporo.

@@@
.
18-12-2014 17:21 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>O Religii Pańskiej nie słyszałem, mógłby Pan coś o niej napisać?
>www.racjon(*)m.php/s,642667/z,0/d,4#w647477
>www.racjon(*)m.php/s,642667/z,0/d,4#w647482
>www.racjon(*)m.php/s,642667/z,0/d,4#w647503
>Nie mam tu nic więcej do dodania. Piszę tu tylko dla tych i do tych, którzy potrafią moje wypowiedzi zrozumieć,
>a jest tu jeszcze takich sporo.
Prawie nic tu nie ma o religii, którą wyznaję, więc jeszcze raz wyrażam mój duży podziw dla Pana wiedzy o wszystkich religiach, w tym "mojej"..., tzn. "Pańskiej"..., tzn. tej, którą wyznaję...
Dziękuję, że uważa ją Pan za prawdziwą bez zaznajomienia się z nią, ale doradzam sceptycyzm, nie warto na wyrost, na ślepo zawierzać, lepiej wszystko sprawdzać.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
18-12-2014 19:17 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dziękuję, że uważa ją Pan za prawdziwą bez zaznajomienia
> się z nią

Skąd ten wniosek? Zaznajamiasz nas z nią od 311 postów. Już dobrze się orientujemy, nam długo mówić nie trzeba.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
19-12-2014 00:06 
 Ocena 2 na 2
paganus (731 punktów)
>Wierutne bzdury Pan wypisuje, a dowodem tego jest postępujące dominowanie tu trolli oraz stopniowa acz stała rezygnacja poważniejszych forumowiczów z udziału w rozmowach ...

Prawo Kopernika-Greshama - niestety.

Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
17-12-2014 11:58 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Goniąc stąd wszelkie trolle.
>Amen @@@

Panie Andrzeju, chyba zyskał Pan niespodziewanie sprzymierzeńca, do tego tak jawnego i dydaktycznego lizusa..
www.racjonalista.pl/forum.php/s,642667#w647345
Niestety zrobiłem błąd z samego poczatku karmiąc tego trolla.
Pozdrowienia
PS "Boże, strzeż mnie od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam"
Armand Jean Richelieu

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-12-2014 18:18 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie pisałem o porównywaniu dwóch fałszywych wyobrażeń, lecz
> o głupocie zestawienia Wiary w Boga z wiarą w fałszywe wyobrażenia

A czy ktoś dowiódł, że wiara w krasnoludki jest fałszywa? Można się z tego śmiać, można ubolewać, ale dowodów nikt jeszcze nie przedstawił.

> Wiara to coś innego niż założenie, że Bóg nie jest fałszywym wyobrażeniem.

Wiara w krasnoludki to też wiara. Żadne założenie.

> Jeśli Bóg istnieje to nie jest fałszywym wyobrażeniem i
> wyobrażam go sobie jako Ducha, czyli coś nieokreślonego,
> abstrakcyjnego, jako ideę.

Jeśli krasnoludki istnieją, to też nie są fałszywym wyobrażeniem i wierzący w nie wyobraża je sobie inaczej, niż Ty Ducha. Ale ma do tego tak samo święte prawo, jak Ty.

I jakim prawem twierdzisz, że Twój Duch jest realniejszy, lepszy, bardziej godzien wiary.. niż jego krasnale?


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-12-2014 19:28 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>I jakim prawem twierdzisz, że Twój Duch jest realniejszy, lepszy, bardziej godzien wiary.. niż jego krasnale?
Prawem logicznego myślenia, a Ty możesz wierzyć w różne bzdury, w krasnale, nawet w potwora spaghetti, jeśli Twoja logika jest inna..., ludzie mają różne logiki...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
16-12-2014 21:26 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Prawem logicznego myślenia

Gdzie? Nie zauważyłem. Hop hopp! Ktoś to zauważył?

> a Ty możesz wierzyć w różne bzdury, w krasnale,
> nawet w potwora spaghetti

Ja w to wszystko nie wierzę. Podałem tylko przykład zwykłego logicznego myślenia, na którym Twoja koncepcja się wykłada. Nawet nie za bardzo wysublimowanego. Miałeś logikę w szkole, na uczelni? Czy dalej mam jednak myśleć, żeś nieuk?

> jeśli Twoja logika jest inna..., ludzie mają różne logiki...

Niestety to Twoja logika jest inna od powszechnie uznanej i sprawdzonej wielokrotnie.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
19-12-2014 10:16 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>I jakim prawem twierdzisz, że Twój Duch jest realniejszy [...] niż jego krasnale?
>Prawem logicznego myślenia [...] ludzie mają różne logiki
Uprawniając różne logiki stwierdziłeś w powyższym kontekście, że Twój Duch jest realniejszy niż krasnale, które są od niego realniejsze.

Zaprzeczasz więc sam sobie.

Z czym się oczywiście zgadzam.
.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>I jakim prawem twierdzisz, że Twój Duch jest realniejszy [...] niż jego krasnale?
>>Prawem logicznego myślenia [...] ludzie mają różne logiki
>Uprawniając różne logiki stwierdziłeś w powyższym kontekście, że Twój Duch jest realniejszy niż krasnale, które są od niego realniejsze.
Ogrodowe...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
19-12-2014 11:57 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>I jakim prawem twierdzisz, że Twój Duch jest realniejszy [...] niż jego krasnale?
>>>Prawem logicznego myślenia [...] ludzie mają różne logiki
>>Uprawniając różne logiki stwierdziłeś w powyższym kontekście, że Twój Duch jest realniejszy niż krasnale, które są od niego realniejsze.
>Ogrodowe...
Bez ogródek powiem, że nawet taki krasnal sprzeczności w Twoim twierdzeniu nie zniósł.

Ale dostrzegając, że ogrodowy krasnal góruje swoją realnością nad hipotetyczną realnością Twojego Ducha uczyniłeś kolosalny postęp: "nie wiesz, że wiesz", jesteś takim uśpionym ateistą.
.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Ogrodowe...
>Bez ogródek powiem, że nawet taki krasnal sprzeczności w Twoim twierdzeniu nie zniósł.
>Ale dostrzegając, że ogrodowy krasnal góruje swoją realnością nad hipotetyczną realnością Twojego Ducha uczyniłeś kolosalny postęp: "nie wiesz, że wiesz", jesteś takim uśpionym ateistą.
Nie chce mi się prowadzić jałowych dyskusji. Dziękuję i Pozdrawiam.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
19-12-2014 14:25 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie chce mi się prowadzić jałowych dyskusji.
Nie ma chęci, nie ma owoców, Duchu Ogrodowych Krasnali.
.
19-12-2014 12:10 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Z czym się oczywiście zgadzam.

Ten nasz kolega na D jest, jak dobry sprzedawca wina: plunąć mu w twarz (wykazać luki w logice) to powie, że deszcz pada.
Mimo wszystko jest w jego postawie pewien pozytyw. Napisał np. "Prawem logicznego myślenia, a Ty możesz wierzyć w różne bzdury, w krasnale, nawet w potwora spaghetti, jeśli Twoja logika jest inna..., ludzie mają różne logiki...".

Kiedyś za te "różne logiki", czy "wiarę w różne bzdury" (inne od bzdur, które "ja wyznaję") szło się pod sąd św. Inkwizycji. Dziś Duch miłościwie delikwenta zignoruje, lub co najwyżej nazwie trollem.
Swoją drogą o tej wierze (w różne bzdury) mowę wygłosił nie przypadkiem. A spodziewałem się - jak zwykle naiwnie - że jabłko od jabłoni spadnie nieco dalej..
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
19-12-2014 14:18 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>plunąć mu w twarz (wykazać luki w logice)to powie, że deszcz pada.
Plucie to za ostro powiedziane, ale fakt, że gdy racje upadają cierpi ego, na co pilnie chce się zaradzić. Udawanie, że deszcz pada jest najłagodniejszą postacią "nieprzyznawania racji", o niebo sympatyczniejszą niż różnego kalibru ataki personalne, których i w wykonaniu antyfideistów mamy na forum w bród.

>Kiedyś [...] szło się pod sąd św. Inkwizycji. Dziś Duch miłościwie delikwenta zignoruje
Docelowo at. (ateistyczna) Inkwizycja będzie sądzić wierzące w bógwico Duchy Prawdy.
.
19-12-2014 14:54 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Docelowo at. (ateistyczna) Inkwizycja będzie sądzić wierzące w bógwico Duchy Prawdy.

Eee tam. Czepialska Traktujemy go przecież całkowicie poważnie. Uczę go nawet fizyki, czy j. polskiego
www.racjonalista.pl/forum.php/s,642667#w647638
Podobnie robi kol. Sygnał, setarkos podszkala i szlifuje filozofię oraz retorykę. Andrzej Bogusławski jest zdystansowany i asertywny.. prawie jak w niebie ma.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
19-12-2014 20:06 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Traktujemy go przecież całkowicie poważnie.Uczę go nawet fizyki, czy j. polskiego
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,642667#w647638
He he, udawanie Greka przez Ducha z tą "nie jego szkołą" jest tej samej próby, co udawanie przez Andrzeja Bogusławskiego że "anonim" nie może być osobą; czy nie przez podobne postawy odmawiano uczestnikom na tym forum intelektualnej uczciwości?

>Andrzej Bogusławski jest zdystansowany...
Andrzeja Bogusławskiego to można by odlać w platynie i przechowywać w Sèvres jako wzorzec zdystansowania...
.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>He he, udawanie Greka przez Ducha z tą "nie jego szkołą" jest tej samej próby, co udawanie przez Andrzeja Bogusławskiego że "anonim" nie może być osobą;
Anonim (gr. anonymos = bezimienny) - termin oznaczający nieznanego autora dzieła, jak również samo niepodpisane dzieło. W ujęciu bibliologicznym za anonim uważa się całkowity brak podpisu, który uniemożliwia rozpoznanie autora
nawet poprzez porównanie do autorstwa innych dzieł.
Nie jest nim więc osoba, która ukrywa się pod pseudonimem.


> czy nie przez podobne postawy odmawiano uczestnikom na tym forum intelektualnej uczciwości?
Tak właśnie wygląda uczciwość intelektualna zaśmiecających nasze forum trolli.
Andrzej Bogusławski jest zdystansowany...
>Andrzeja Bogusławskiego to można by odlać w platynie i przechowywać w Sèvres jako wzorzec zdystansowania...
"Gdyby głupota miała skrzydła, to latałaby pani jak gołębica"
- mówił dr Sztrosmajer do jednej z pielęgniarek w legendarnym serialu "Szpital na peryferiach".


@@@
.
20-12-2014 16:48 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Tak właśnie wygląda uczciwość intelektualna zaśmiecających nasze forum trolli.
Rozumiem, że na część posta z najpopularniejszymi synonimami rzeczownika "anonim" spuszczamy tutaj zasłonę milczenia.

>"Gdyby głupota miała skrzydła, to latałaby pani jak gołębica" - mówił dr Sztrosmajer...
A Andrzej Bogusławski w roli Sztrosmajera to po prostu orzeł.
.
20-12-2014 18:48 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Tak właśnie wygląda uczciwość intelektualna zaśmiecających nasze forum trolli.
>Rozumiem, że na część posta z najpopularniejszymi synonimami rzeczownika "anonim" spuszczamy tutaj zasłonę milczenia.
Nic nie spuszczamy. Synonimy specjalnie tu zalinkowałem dla lepszego zrozumienia słowa 'anonim'.
Tylko czytamy ze zrozumieniem i zastanawiamy się nad odpowiedzią, zamiast pieprzyć dużo na każdy temat i bez sensu.

Andrzej Bogusławski jest zdystansowany...:
>Andrzeja Bogusławskiego to można by odlać w platynie i przechowywać w Sèvres jako wzorzec zdystansowania...
"Gdyby głupota miała skrzydła, to latałaby pani jak gołębica"
- mówił dr Sztrosmajer do jednej z pielęgniarek w legendarnym serialu "Szpital na peryferiach".
>A Andrzej Bogusławski w roli Sztrosmajera to po prostu orzeł.
Już od bardzo dawna jest Pani wprost ekstremalnie mądrą, dowcipną i demaskującą tu głupotę innych.

@@@
.
16-12-2014 20:04 
 Ocena 4 na 4
farmer (22440 punktów)

>I jakim prawem twierdzisz, że Twój Duch jest realniejszy, lepszy, bardziej godzien wiary.. niż jego krasnale?

Zadufani durnie doprowadzają mnie do szału, do zwykłych durni nic nie mam
Richard Phillips Feynman
finerbijk (17282 punktów)
Nie ma tak, że nie ma postępu w dziedzinie etyki, tyle, że nie jest tak spektakularny jak w technologii. Jeszcze kilkaset lat temu palenie kota (dosłownie, nie chodzi tu o Palikota) było rozrywką francuskiego dworu królewskiego. Tortury to dziś jest coś za co trzeba się wstydzić, a nie zwykła procedura sądowa. Regularne bicie kobiet i dzieci nie należą już do dobrego tonu. W większości regionów wiosna nie oznacza kolejnej wojny. Chociaż oczywiście wciąż cywilizowany człowiek to meszek na zwięrzęcej naturze, który jak dobrze potrząsnąć to szybko opada, to jednak jakiś postęp jest.
15-12-2014 22:31 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie ma tak, że nie ma postępu w dziedzinie etyki [...] jakiś postęp jest.
A zawdzięczamy ów postęp nauce, a konkretnie technologiom, dzięki którym łatwiej nam się komunikować, a co za tym idzie poznawać i rozumieć. Szkoda, że nie wszystkim poprawa obyczajów jest na rękę, a największe etyczne dzikusy to władza, której zgoda na dole tylko spędza sen z powiek.
.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>A zawdzięczamy ów postęp nauce, a konkretnie technologiom,
A filozofia, sztuka, kultura, proza, poezja...?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>A zawdzięczamy ów postęp nauce, a konkretnie technologiom,
>A filozofia, sztuka, kultura, proza, poezja...?
To są nasze cele, żyjemy by tworzyć.
.
16-12-2014 06:16 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>A zawdzięczamy ów postęp nauce, a konkretnie technologiom,
>>A filozofia, sztuka, kultura, proza, poezja...?
>To są nasze cele, żyjemy by tworzyć.
Postęp w dziedzinie etyki jest bezsprzecznie dzięki nim, a postęp w technologii jest dzięki nauce, ona również przyczynia się do postępu w etyce, ale nie głównie.

PS. Otrzymałem pytania, których nie ma na forum, ale pozwolę je sobie zamieścić, gdyż uważam za ważne:
>>Potrzebna jest zmiana mentalności człowieka, system, w którym żyjemy promuje chorą rywalizację, kult pieniądza, władzy. Bez przewartościowania, bez rzeczywistego postawienia ducha przed materią człowiek pozostanie na zawsze egoistycznym zwierzęciem.
>Tzn, że .. postulowaną tu (jak mniemam) 'Wartość Główną' należy umiejscowić poza jednostką?
Nie. Należy umiejscowić w jednostce.
>Jeśli tak, to czy także poza grupą lub nawet poza człowiekiem 'w ogóle' (z dala od ludzkości)?
Wartości duchowe, humanizm są w człowieku, postawienie ducha przed materią ma się dokonać w sercach i umysłach ludzi, żeby świat, w którym żyjemy był dla nas rajem, a nie piekłem, bo co tu ukrywać, znieczulica, wojny, terroryzm, żądza pieniądza, władzy są stawiane przed duchem. Umiejscowienie 'Wartości Głównej' poza jednostką (Bóg jest miłością) już było i jak widzimy nic nie dało, bo po pierwsze nie wiadomo, czy Bóg istnieje, a po drugie co to nam daje, że Bóg jest miłością, to my ludzie mamy w swoich sercach obudzić Miłość, wtedy świat zmieni się na lepsze.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>> A filozofia, sztuka, kultura, proza, poezja...?
>> To są nasze cele, żyjemy by tworzyć.
> Postęp w dziedzinie etyki jest bezsprzecznie dzięki nim, a

Oczywiście wszystko jest ze sobą powiązane, ale naiwnym będzie sądzić, że coś tutaj jest bezpośrednio ojcem czegoś innemu i dzięki niemu istnieje. W starożytnej Grecji, czy Rzymie etyka rozwijała się równolegle z różnymi dyscyplinami sztuki i nauki, ba - sama była uprawiana jako sztuka.
Tak jest i dziś np. z matematyką

> postęp w technologii jest dzięki nauce, ona również przyczynia się do
> postępu w etyce, ale nie głównie.

Postęp w technologii mamy głównie daltego, że możemy coś zrobić na bazie technologii poprzedniej.
Nauka jest emanacją tych możliwości, chęci poszerzania swej wiedzy oraz ekspansji na nowe, niepoznane dotąd obaszary.

> Wartości duchowe, humanizm są w człowieku

Powiedz to 'facetom w sukienkach', nie nam.

> postawienie ducha przed materią ma się dokonać w sercach
> i umysłach ludzi, żeby świat, w którym żyjemy był dla nas rajem,
> a nie piekłem,

Piękne i zarazem puste owe slogany zostają, bez przykałdu własnego życia.

> Umiejscowienie 'Wartości Głównej' poza jednostką (Bóg jest miłością)
> już było i jak widzimy nic nie dało, bo po pierwsze nie wiadomo,
> czy Bóg istnieje, a po drugie co to nam daje, że Bóg jest miłością,
> to my ludzie mamy w swoich sercach obudzić Miłość, wtedy świat zmieni się na lepsze.

Nie ma znaczenia gdze ją umiejscowimy, dopóki w swoim życiu organicznie nie kierujemy się zasadami humanizmu
pl.wikiped(*)Humanizm#Humanizm_.C5.9Bwiecki
Nie chodzi o to, żeby miłosci stawiać pomniki i w kółko o niej gadać.
Duchu znam sporo ludzi dla których miłosc to zwykłe drgnienie serc - trawestując pewne powiedzenie "ten tylko gada wciaż o miłosci, kto jej w swoim sercu nie ma. Człowiek któy kocha gadać o niej nie potrebuje".

Najwyższa wartośc to ta, która jest realizowana.
Miłego dnia!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-12-2014 10:17 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>> Wartości duchowe, humanizm są w człowieku
>Powiedz to 'facetom w sukienkach', nie nam.
Dzielisz ludzi? Wśród ateistów nie ma potworów?
>> postawienie ducha przed materią ma się dokonać w sercach
>> i umysłach ludzi, żeby świat, w którym żyjemy był dla nas rajem,
>> a nie piekłem,
>Piękne i zarazem puste owe slogany zostają, bez przykałdu własnego życia.
Dlaczego mądre słowa nazywasz pustymi sloganami? Po co piszesz oczywiste slogany, że słowa należy przekuwać w czyny?
>Człowiek któy kocha gadać o niej nie potrebuje".
W życiu działam, w internecie uczę, dlaczego chcesz ograniczyć nauczanie Miłości tylko do czynów? Uważasz, że słowa są niepotrzebne, że należy zakazać pisać, może także zlikwidować lekcje etyki, godziny wychowawcze w szkołach?
>Najwyższa wartośc to ta, która jest realizowana.
Tak, ale słowa też są ważne, za ich pomocą od wieków są przekazywane myśli...

Ps. Piszesz o czynach, a od lat "siedzisz" w internecie i czytasz, czytasz... piszesz, piszesz..., od świtu do nocy..., po co tyle czytasz, piszesz, skoro najwyższa wartość to realizacja? Ile tysięcy godzin spędziłeś na czytaniu, pisaniu słów...? Łatwo to przeliczyć, ponad dwa lata na forum, 3872!!! wypowiedzi o różnych porach dnia i nocy, do tego tysiące godzin czytania słów..., czy jeszcze na innych portalach, forach piszesz, czytasz SŁOWA, które są tylko słowami? Ile czasu marnujesz, który mógłbyś przeznaczyć na czyny! Ja piszę, bo uważam SŁOWA za bardzo ważne i mam do przekazania TREŚĆ, ale większość czasu działam w życiu, a Ty po co tysiące komentarzy, a większość nic nie warta, czysta erystyka...
Miłego dnia.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
16-12-2014 10:53 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>> Wartości duchowe, humanizm są w człowieku
>>Powiedz to 'facetom w sukienkach', nie nam.
>Dzielisz ludzi? Wśród ateistów nie ma potworów?

Tutaj? Nie stwierdziłem.

> Dlaczego mądre słowa nazywasz pustymi sloganami?

Dlatego, że prawdopodobnie u Ciebie są one oderwane od konkretów. Poza tym są bardzo, ale to bardzo egzaltowane i to dobitnie o czyś świadczy. Zastanawiam się, czy to sam widzisz. Chyba nie.
Nie warto tracić energii na psianie czegoś w oderwaniu.

> Po co piszesz oczywiste slogany, że słowa należy przekuwać w czyny?

Nic nie napisałem o "przekuwaniu". Wyczuwam, że u Ciebie z przysłowiową życiową treścią a bakier. Dlatego o tym piszę. Niedawno zresztą o tym rozmawialiśmy.

>> Człowiek któy kocha gadać o niej nie potrebuje".
> W życiu działam, w internecie uczę,

Twoje uczenie jest całkowicie w oderwaniu od owego "działania" (jeśli w ogóle u Ciebie występuje jakieś pozytywne działanie)
Jest jeszcze coś takiego, jak łudzenie się.
Wystarczy kilka Twoich postów przeczytać i już wiadomo. Wiele osób Ci to zresztą mówiło, tylko innymi słowami.

> dlaczego chcesz ograniczyć nauczanie Miłości tylko do czynów?
> Uważasz, że słowa są niepotrzebne, że należy zakazać pisać, może także
> zlikwidować lekcje etyki, godziny wychowawcze w szkołach?

Oczywiście - pisz, ucz, niczego nie chcę Ci zakazywać, a nawet byłoby to ze wszech miar niewskazane. Ale wiedz, że zdecydowanie więcej uczy sam przykład, niż niejpiękniejsze nawet słowa i najlepszy wykład. Widzisz - w książkach, czy też w słowach dobrego pisarza, czy wykładowcy widać konkretne przeżycie - i w tym tkwi właśnie jego sukces. Wówczas ta książka uczy. W tym sensie uważam, że słowa, książki, lekcje etyki czy godziny wychowawcze w szkołach są potrzebne. Ale największe odziaływanie mają wtedy, jeśli poprzedza je praktyka i doświadczenie głoszącego. Lub tego, kto je napisał (jeśli nauczyciel tylko kogoś cytuje).

Poczytaj o historiach, gdy np. ucznowie liceum przychodzili wraz z nauczycielką do mieszkania Marka Edelmana.
I rozmawiali. Czasem następowała tam wymowana krępujaca długa cisza. Wtedy to miało olbrzymią siłę oddziaływania. Im nie o same słowa chodziło. Inaczej mogliby sobie książki Marka poczytać.
Rozumiem, że wiesz kto to Marek Edelman.

>>Najwyższa wartośc to ta, która jest realizowana.
>Tak, ale słowa też są ważne, za ich pomocą od wieków są przekazywane myśli...

Masz rację. Są również ważne - jeśli poprzedza je doświadczenie, czyli nie są puste.

> Ps. Piszesz o czynach, a od lat "siedzisz" w internecie i czytasz,
> czytasz... piszesz, piszesz..., od świtu do nocy...,

Nic o mnie nie wiesz Duchu. Poza tym piszę na tym portalu 2 lata, a mam ich trochę więcej.

> Łatwo to przeliczyć, ponad dwa lata na forum, 3872!!! wypowiedzi
> o różnych porach dnia i nocy, do tego tysiące godzin czytania słów...

Wczytaj się dokładniej w to, co napisałem wyżej. Może pojmiesz, w czym rzecz.

> Ja piszę, bo uważam SŁOWA za bardzo ważne i mam do przekazania TREŚĆ

Jasne. A popartą czymś istotnym? Domyśłam sie, że przytakniesz. Więc czym?

> ale większość czasu działam w życiu

Widzisz, ja niestety czytając Ciebie w to wątpię. Inni zdaje się również, ich posty skierowane do Ciebie też czytam.
Panel forumowy przyjmie wszystko (parafrazując dawne "papier przyjmie wszystko").
Ech.. chyba nie warto Cię czytać.

Pozdrowienia dla Głosiciela Absolutnej Prawdy

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Widzisz, ja niestety czytając Ciebie w to wątpię.
To dobrze, trzeba wątpić, być sceptycznym, nie przyjmować na ślepo.
>Panel forumowy przyjmie wszystko (parafrazując dawne "papier przyjmie wszystko").
Niestety tak.
>Ech.. chyba nie warto Cię czytać.
Nie czytaj, ja wiele Twoich wypowiedzi nie czytam do końca, gdy już na początku "piszesz wszystko" = "papier przyjmie wszystko".

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> wiele Twoich wypowiedzi nie czytam
> do końca, gdy już na początku "piszesz wszystko" = "papier

Życzę Ci, by z czasem znalazł się choć jeden forumowicz, który Twoje wpisy czyta do końca.
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-12-2014 11:46 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Życzę Ci, by z czasem znalazł się choć jeden forumowicz, który Twoje wpisy czyta do końca.
>Pozdrawiam
Dziękuję, myślę, że są tacy forumowicze, a Ty jesteś jednym z nich i wzajemnie Pozdrawiam.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dziękuję, myślę, że są tacy forumowicze,

Lepiej od czasu do czasu to sprawdzić, o Duchu Miłujący Jedyną, Absolutną i Bezinteresowną Prawdę.
Prawda czasem boli, ale zawsze w ostatecznym rozrachunku wychodzi na zdrowie
Proszę, pa!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
16-12-2014 14:16 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
>> bez rzeczywistego postawienia ducha przed materią człowiek pozostanie na zawsze egoistycznym zwierzęciem.
> 'Wartość Główną' należy umiejscowić poza jednostką?
>Nie. Należy umiejscowić w jednostce.
Wynika stąd, że wartości byłoby tyle co jednostek?
Skąd wiadomo, że to, co tkwi w jednostce nie jest właśnie jądrem egoizmu?
Duch powinien chyba choć trochę wystawać, a samo przekonanie o wielkoduszności własnego ducha może się okazać tylko jego diablo/boskim przebraniem.

>Wartości duchowe, humanizm są w człowieku
A nie pomiędzy ludźmi?
> postawienie ducha przed materią ma się dokonać w sercach i umysłach ludzi
Serce to raczej coś materialnego (i w dodatku nerwowego)) - raczej umysł byłby bliższy tworzeniu ducha.
> żeby świat, w którym żyjemy był dla nas rajem
Rajem uniwersalnym (także dla masochistów))?

> Umiejscowienie 'Wartości Głównej' poza jednostką (Bóg jest miłością) już było i jak widzimy nic nie dało
Zostało umiejscowione w jednostce - w Jednym Bogu, Jednej Prawdzie czy Jednej Miłości - zatem nie wyszło poza ego.
>
16-12-2014 15:33 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Skąd wiadomo, że to, co tkwi w jednostce nie jest właśnie jądrem egoizmu?
Są liczne przykłady jednostek, które postrzegają szerzej niż własne ego.
>Duch powinien chyba choć trochę wystawać, a samo przekonanie o wielkoduszności własnego ducha może się okazać tylko jego diablo/boskim przebraniem.
Trzeba być czujnym, jest wielu oszustów.
>>Wartości duchowe, humanizm są w człowieku
>A nie pomiędzy ludźmi?
Jeśli wychodzą z człowieka.
>> postawienie ducha przed materią ma się dokonać w sercach i umysłach ludzi
>Serce to raczej coś materialnego (i w dodatku nerwowego)) - raczej umysł byłby bliższy tworzeniu ducha.
Najnowsze badania wykazują, że serce też myśli.
>> żeby świat, w którym żyjemy był dla nas rajem
>Rajem uniwersalnym (także dla masochistów))?
Tak.
>Zostało umiejscowione w jednostce - w Jednym Bogu, Jednej Prawdzie czy Jednej Miłości - zatem nie wyszło poza ego.
Zostało umiejscowione w Bogu, który jest kwestią Wiary, więc nie wiadomo czy istnieje, a człowiek istnieje i czyni zło\dobro, więc ukształtowanie humanitarnej mentalności jest niezbędne do zbudowania lepszego świata.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
16-12-2014 16:52 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>>Nie ma tak, że nie ma postępu w dziedzinie etyki [...] jakiś postęp jest.
>A zawdzięczamy ów postęp nauce, a konkretnie technologiom, dzięki którym łatwiej nam się komunikować, a co za tym idzie poznawać i rozumieć.
Nie jestem pewien, czy jest takie proste przełożenie, że komunikacja pomaga. Jakaś tam komunikacja była zawsze, a technologia nie ma moralności. Wydaje się bardziej, że to skutek wyzwolenia z religii, w czym oczywiście nauka ma swój udział. Życie stało się cenniejsze, kiedy się okazało, że innego może nie być.

>Szkoda, że nie wszystkim poprawa obyczajów jest na rękę, a największe etyczne dzikusy to władza, której zgoda na dole tylko spędza sen z powiek.
Poprawa obyczajów może być też obustronnym mieczem, który każe tolerować taką władzę.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie jestem pewien, czy jest takie proste przełożenie, że komunikacja pomaga. Jakaś tam komunikacja była zawsze
Komunikacja bez techniki to fizyczna bliskość wywołująca konflikty terytorialne, a rozmowa przez telefon czy inne komunikatory, a także sam odbiór - rtv i net pozwala ludziom dobrze się poznać i rozumieć bez włażenia sobie w drogę: zajmowania łazienki, miejsca w autobusie, pasa na drodze.

>to skutek wyzwolenia z religii, w czym oczywiście nauka ma swój udział.
Nauka, w tym komunikacja.

>Poprawa obyczajów może być też obustronnym mieczem, który każe tolerować taką władzę.
Na szczęście władza to też ludzie.
.
16-12-2014 21:48 
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)

> rozumieć bez włażenia sobie w drogę

pomidor
16-12-2014 21:59 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>pomidor
adorator?
.
16-12-2014 22:42 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>pomidor
>adorator?

Eee..idę poszukać Ducha Prawdy.
17-12-2014 06:36 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>pomidor
>>adorator?
>Eee..idę poszukać Ducha Prawdy.
No i skucha.
.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Nie ma tak, że nie ma postępu w dziedzinie etyki [...] jakiś postęp jest.
>Wydaje się bardziej, że to skutek wyzwolenia z religii,
Wyzwolenia z fałszywych religii, które indoktrynują rzekomą wiedzą o Bogu i zniewalają. Religia prawdziwa nie zniewala i nie opiera się na "wiedzy", tylko na Wierze, że Bóg istnieje i jest Miłością.
>Życie stało się cenniejsze, kiedy się okazało, że innego może nie być.
Wartość nie zależy od wiary\niewiary w inne, lecz od tego jak kto postrzega, traktuje, szanuje życie.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
19-12-2014 22:35 
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)
>Wyzwolenia z fałszywych religii, które indoktrynują rzekomą wiedzą o Bogu i zniewalają. Religia prawdziwa nie zniewala i nie opiera się na "wiedzy", tylko na Wierze, że Bóg istnieje i jest Miłością.

Zniewolony wiarą w religię prawdziwą. A jak dobrze wiesz wiara w Matkę Boską jest najprawdziwsza.
Ale fałszywa religia w Boga który jest miłością zaślepia wiarę w Matkę Boską która jest miłością.

Wyzwól się z wiary a poznasz prawdę o Matce.
19-12-2014 23:30 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zniewolony wiarą w religię prawdziwą

Swoją drogą Duch nigdy nie napisał kryterium tej prawdziwości.
Na razie wychodzi trochę tak, jak na demonstracjach PiS zwolennicy tej partii wołają "tu jest Polska, tu jest Polska!!".
No chyba, że.. metodę poda.
Ale jednak coś mi się zdaje, że nie będzie to różne od słów Jezusa "za prawdę powiadam wam".
No nic. Pożyjem - zobaczym
Dobranoc

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
20-12-2014 09:34 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>> Zniewolony wiarą w religię prawdziwą
>Swoją drogą Duch nigdy nie napisał kryterium tej prawdziwości.


Do tej pory napisał trochę własnych fantazji. Wykluczył fantazjowanie innych i stwierdził że ci co nie fantazjują fantazjują fałszywie.
Generalnie to stek bzdur wyprodukował.

Niech sobie pisze.
zastanawiam się czy to nie jest jakaś nowa wersja kogoś kto tu już był.

Najbardziej przypomina mi stylem wiary chyba Brzostowskiego. Też milion wersji wszystkie logiczne.
Tyle że Brzostowski nie przeginał z nazywaniem się Duchem Prawdy więc odpada.
To chyba jednak jakiś nowy prorok.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Zniewolony wiarą w religię prawdziwą. A jak dobrze wiesz wiara w Matkę Boską jest najprawdziwsza.
>Ale fałszywa religia w Boga który jest miłością zaślepia wiarę w Matkę Boską która jest miłością.
>Wyzwól się z wiary a poznasz prawdę o Matce.
Krystyna Janda w jednym z filmów powiedziała: "Kur.., Matka jest tylko jedna."

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
19-12-2014 22:42 
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)
> Bóg istnieje i jest Miłością.
Mówisz o miłości zewnętrznej (poza człowiekiem)?
Jeśli tak, to człowiekowi wystarczy rola bycia miłowanym (czy jednak ma być miłujący)?
Duch Prawdy (14787 punktów)
>> Bóg istnieje i jest Miłością.
>Mówisz o miłości zewnętrznej (poza człowiekiem)?
>Jeśli tak, to człowiekowi wystarczy rola bycia miłowanym (czy jednak ma być miłujący)?
Mówię o wierze, że źródło Miłości, która jest w człowieku wypływa z Boga.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-12-2014 00:52 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>> Bóg istnieje i jest Miłością.
>>Mówisz o miłości zewnętrznej (poza człowiekiem)?
>>Jeśli tak, to człowiekowi wystarczy rola bycia miłowanym (czy jednak ma być miłujący)?
>Mówię o wierze, że źródło Miłości, która jest w człowieku wypływa z Boga.

Czy milosc, ktora kazala zabic idiotom w Pakistanie 130 dzieci tez wyplynela z boga? I jak tak to z ktorego boga????
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Mówię o wierze, że źródło Miłości, która jest w człowieku wypływa z Boga.
>Czy milosc, ktora kazala zabic idiotom w Pakistanie 130 dzieci tez wyplynela z boga? I jak tak to z ktorego boga????
Nie Miłość kazała zabić idiotom 130 dzieci, lecz ślepa wiara w fałszywe wyobrażenie boga, którym zostali idioci nakarmieni, zindoktrynowani. Bóg życie daje, nie odbiera.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-12-2014 02:25 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Nie Miłość kazała zabić idiotom 130 dzieci, lecz ślepa wiara w fałszywe wyobrażenie boga, którym zostali idioci nakarmieni, zindoktrynowani. Bóg życie daje, nie odbiera.

A skad wiesz, ze mieli falszywe wyobrazenie o bogu????? Bo Ty tak arbitralnie twierdzisz????

Bog zycia nie odbiera? To dlaczego tak wymyslil sobie swiat, ze ludzie umieraja?????
Duch Prawdy (14787 punktów)
>A skad wiesz, ze mieli falszywe wyobrazenie o bogu?????
(Wystarczy, jak będziesz stawiał jeden znak zapytania, umiem czytać i postaraj się używać polskich liter, bo taka pisownia kaleczy nasz język.) Wierzę, że Bóg jest Miłością i po to dał człowiekowi zdolność odróżniania dobra od zła, żeby nie zabijał.
>Bo Ty tak arbitralnie twierdzisz????
Tak twierdzę, ale Ty masz wolną wolę, możesz twierdzić inaczej.
>Bog zycia nie odbiera? To dlaczego tak wymyslil sobie swiat, ze ludzie umieraja?????
Wbrew temu co twierdzą fałszywe religie, Bóg nie jest cudotwórcą. Stwarza świat najlepiej jak potrafi i życia nie odbiera, umieramy bo inaczej się nie da, gdyby Bóg mógł stworzyć człowieka nieśmiertelnego w ciele zrobiłby to. Śmierć ciała nie musi być śmiercią całkowitą człowieka, w religiach jest pojęcie Duszy, być może umiera tylko ciało, które jest naszym obecnym "domem\ubraniem", a my jeśli poprzez złe uczynki sami nie odbierzemy sobie życia to przechodzimy do życia duchowego, wiecznego. Symbolicznie można to przedstawić tak: gąsienica ("życie ciała"), umiera i rodzi się motyl ("życie duszy"), ale tylko symbolicznie, bo zarówno gąsienica i motyl są materią, a to, że żyje pozamaterialna Dusza, jest Wiarą.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-12-2014 09:29 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wierzę, że Bóg jest Miłością

Było: 1 J 4.7-21

> i po to dał człowiekowi zdolność odróżniania dobra od zła

Było. Genesis.

> żeby nie zabijał.

Zabijanie siebie nawzajem nie jest aktem rozumu, raczej jego braku.
Natomiast zabijanie zwierząt jest aktem zaspokojenia głodu.
Żaden Bóg niczego takiego nie dał.

>> Bo Ty tak arbitralnie twierdzisz????
> Tak twierdzę, ale Ty masz wolną wolę, możesz twierdzić inaczej.

I twierdzi.

> Bóg nie jest cudotwórcą. Stwarza świat najlepiej
> jak potrafi i życia nie odbiera, umieramy bo inaczej się nie da,

Da się. Już pisałem: pączkowanie, fragmentacja itp.

> w religiach jest pojęcie Duszy

Już było.

> być może umiera tylko ciało, które jest naszym obecnym "domem\ubraniem",
> a my jeśli poprzez złe uczynki sami nie odbierzemy sobie życia to
> przechodzimy do życia duchowego, wiecznego.

Było - patrz 'fałszywe religie wg Ducha Prawdy'.

> Symbolicznie można to przedstawić tak: gąsienica
> ("życie ciała"), umiera i rodzi się motyl ("życie duszy")

Czysta koncepcja chrześcijańska - wg Ducha ponoć fałszywa, tyle że jeszcze nie napisał w jakiej konkretnie części.
Nieświadomie kalkujesz.

> ale tylko symbolicznie, bo zarówno gąsienica i motyl
> są materią, a to, że żyje pozamaterialna Dusza, jest Wiarą.

Twoje poglądy w zasadzie niewiele różnią się od tzw. fałszywych wiar.
Poczytaj i spróbuj opanować podstawy o kluczowych dziesięciu, które Ci kiedyś wymieniłem, a znajdziesz tam wszystko o czym tu napisałeś.

Miłego dnia!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
20-12-2014 14:55 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Wbrew temu co twierdzą fałszywe religie, Bóg nie jest cudotwórcą. Stwarza świat najlepiej jak potrafi i życia nie odbiera, umieramy bo inaczej się nie da, gdyby Bóg mógł stworzyć człowieka nieśmiertelnego w ciele zrobiłby to. Śmierć ciała nie musi być śmiercią całkowitą człowieka, w religiach jest pojęcie Duszy, być może umiera tylko ciało, które jest naszym obecnym "domem\ubraniem", a my jeśli poprzez złe uczynki sami nie odbierzemy sobie życia to przechodzimy do życia duchowego, wiecznego. Symbolicznie można to przedstawić tak: gąsienica ("życie ciała"), umiera i rodzi się motyl ("życie duszy"), ale tylko symbolicznie, bo zarówno gąsienica i motyl są materią, a to, że żyje pozamaterialna Dusza, jest Wiarą.

Belcotus catolicus - wszechmoc boga = wiarus duchowus prawdus

Czyli jak zwykle katolik wybral sobie w katolickim barze religijnym wlasna religie/wiare i jest swiecie przekonany, ze jego bog jest tym najprawdziwszym
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Belcotus catolicus - wszechmoc boga = wiarus duchowus prawdus
Co to znaczy "Belcotus"?
>Czyli jak zwykle katolik wybral sobie w katolickim barze religijnym wlasna religie/wiare i jest swiecie przekonany, ze jego bog jest tym najprawdziwszym
Nie obrażaj mnie, nie jestem katolikiem.
Nie ma czegoś takiego jak "jego bog", Bóg jest wszystkich, albo nie ma go wcale.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-12-2014 15:09 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>....albo nie ma go wcale.

Najmadrzejsza wypowiedz wsrod Twoich idiotyzmow/podszywania sie pod zidiocialego wierzacego.

Na tym zakoncz kariere na tym forum bo niczego madrzejszego nie jestes w stanie napisac niz wlasnie "nie ma go wcale ".
20-12-2014 15:30 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>....albo nie ma go wcale.
>Najmadrzejsza wypowiedz wsrod Twoich idiotyzmow/podszywania sie pod zidiocialego wierzacego.
Kolejna Twoja idiotyczna wypowiedź.
>Na tym zakoncz kariere na tym forum bo niczego madrzejszego nie jestes w stanie napisac niz wlasnie "nie ma go wcale ".
Bóg jest, albo go nie ma. Nie wyrywaj z kontekstu, bo wprowadzasz w błąd czytelników. Sam zdecyduję czy/kiedy opuszczę to forum.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-12-2014 14:18 
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)
> źródło Miłości, która jest w człowieku wypływa z Boga.
No a skąd .. wypływa "Bóg"? Ze źródeł ludzkich, czy pozaludzkich?
20-12-2014 14:51 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>> źródło Miłości, która jest w człowieku wypływa z Boga.
>No a skąd .. wypływa "Bóg"? Ze źródeł ludzkich, czy pozaludzkich?
Bóg jest Wieczny, jest źródłem, podstawą, fundamentem wszystkiego, nie ma niczego co byłoby źródłem Boga, Ona\On jest sam z siebie, jest źródłem samego siebie i wszystkiego co istnieje.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-12-2014 15:06 
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Bóg jest Wieczny, jest źródłem, podstawą, fundamentem wszystkiego, nie ma niczego co byłoby źródłem Boga, Ona\On jest sam z siebie, jest źródłem samego siebie i wszystkiego co istnieje.

Identycznie twierdza wszystkie religie tego swiata. A wiec rowniez te 100% falszywych religii

Troll/idiota janek odpuscil ale Duch jeszcze sie bawi.
Ciekaw jestem kiedy mu sie znudzi grac religijnego idiote
20-12-2014 15:19 
 Ocena-2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Bóg jest Wieczny, jest źródłem, podstawą, fundamentem wszystkiego, nie ma niczego co byłoby źródłem Boga, Ona\On jest sam z siebie, jest źródłem samego siebie i wszystkiego co istnieje.
>Identycznie twierdza wszystkie religie tego swiata.
Znasz wszystkie religie?
>Troll/idiota janek odpuscil ale Duch jeszcze sie bawi.
Nie jestem na forum dla zabawy, a ...
>Ciekaw jestem kiedy mu sie znudzi grac religijnego idiote
... teksty, które piszesz świadczą o tym, że Ty jesteś trollem/idiotą.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
21-12-2014 09:49 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Troll/idiota janek odpuscil

Czyżby?
www.racjon(*)orum.php/s,647988/i,33#w647988

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
farmer (22440 punktów)
>>Troll/idiota janek odpuscil
>Czyżby?
>www.racjon(*)orum.php/s,647988/i,33#w647988

He he he to się nigdy nie skończy...
21-12-2014 10:15 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>He he he to się nigdy nie skończy...

Skończy. Nic nie jest wieczne Mam taką teorię, że takie osoby jak Janek, czy Duch muszą dobrnąć ze swoją aktywnością (kosztującą mnóstwo energii) związaną z zaprzeczaniem jednym faktom i tworzeniem w mózgu nieistniejących światów (całych aglomeracji) do tego momentu, aż stracą swoją witalną energię.
Stracą całkowicie.
To z reguły trwa długo: lata, dziesiątki lat.

Później jest depresja i gwałtowne poszukiwania ratunku w racjonalnych metodach.
Coś jak w "Sali samobójców", gdy dziewczyna żyjąca przez lata w wirtualnej przestrzeni nagle wybiega na pole i jest porażona światłem słonecznym, powietrzem, trawą itp.
Najczęściej jest jednak za późno.

Mimo wszystko wcześniej swój sposób bycia mogą przekształcić, włączają pasożytnictwo żyjąc energią cudzą np. parafian, albo w głębi duszy dopuszczają wątpliwości i stają się ludzcy w zwykły naturalny sposób.
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-12-2014 12:08 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

> włączają pasożytnictwo żyjąc energią cudzą np. parafian

Energią....chyba ci początkujący

Taca nie stygnie w tych komercyjnych
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Energią....chyba ci początkujący
>Taca nie stygnie w tych komercyjnych

Tak. Ale w życiu trzeba mieć chyba coś więcej, niż kasę - żeby nie stać się zeschniętym kołkiem.

Ktoś znów wczoraj mówił mi:
Trzeba przecież kochać coś, by żyć,
Mieć gdzieś jakiś własny ląd
Choćby o te dziesięć godzin stąd.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
farmer (22440 punktów)
>>Energią....chyba ci początkujący
>>Taca nie stygnie w tych komercyjnych
>Tak. Ale w życiu trzeba mieć chyba coś więcej, niż kasę - żeby nie stać się zeschniętym kołkiem.
>Ktoś znów wczoraj mówił mi:
>Trzeba przecież kochać coś, by żyć,
>Mieć gdzieś jakiś własny ląd
>Choćby o te dziesięć godzin stąd

Racja.

Dlatego zapuściłem sobie Graficiarzy.

www.cda.pl(*)train-2006-caly-film-lektor-PL

Atutami filmu są niezwykle plastyczne zdjęcia i znakomita, hiphopowa ścieżka dźwiękowa, na której udzielają się gwiazdy nowojorskiego undergroundu. Reżyser filmu i producent muzyki był przez wiele lat znaczącą postacią niemieckiej sceny graffitit, dlatego WHOLETRAIN niezwykle wiernie oddaje realia i klimat miejskiej dżungli.

Na dziś starczy kontestacji religijnych...czas na doznania wzrokowe i zmianę klimatu i odświeżenie umysłu.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
A ja ściągam film "Ida", siostra poleciła.
Zobaczymy, co to ci "Graficiarze".

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-12-2014 21:27 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>A ja ściągam film "Ida", siostra poleciła.
>Zobaczymy, co to ci "Graficiarze".

Liczyłem na więcej muzy i wrzut. Na Idę poczekam.
farmer (22440 punktów)
>A ja ściągam film "Ida", siostra poleciła.
>Zobaczymy, co to ci "Graficiarze".

Warszawa, jako jedyne miasto w Europie, wydała zgodę na malowanie grafitti na potrzeby filmu (m.in. pociągów i realnych obiektów w centrum miasta).

?
20-12-2014 15:53 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>Ona\On jest sam z siebie, jest źródłem samego siebie i wszystkiego co istnieje.

ONO...oj Duchu Duchu. Skąd ta ciągła personifikacja? Ona On? A może HERMAFRODYTA ?

E fuj...jak to tak...
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Ona\On jest sam z siebie, jest źródłem samego siebie i wszystkiego co istnieje.
>ONO...oj Duchu Duchu.
pl.wikipedia.org/wiki/Mantra_Om
>Skąd ta ciągła personifikacja? Ona On?
"Matka\Ojciec" stworzenia.
>A może HERMAFRODYTA ?
pl.wikipedia.org/wiki/Hermafrodyta
>E fuj...jak to tak...
Nie brzydź się, jest piekna\y, znajduje się w Luwrze.
pl.wikiped(*)Hermaphroditus_Louvre_face.jpg

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-12-2014 16:51 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>>Ona\On jest sam z siebie, jest źródłem samego siebie i wszystkiego co istnieje.
>>ONO...oj Duchu Duchu.
>pl.wikipedia.org/wiki/Mantra_Om

A co mi tu jakieś ślaczki dajesz? Fakt ładne ale że co ? Coś ciągle nawiązujesz ddo tego co już było.


>>Skąd ta ciągła personifikacja? Ona On?
>"Matka\Ojciec" stworzenia.

Tak. Yhm. Stworzenia.

..
>Nie brzydź się, jest piekna\y, znajduje się w Luwrze.

To jakaś podpucha ten został zaczarowany. Prawdziwy by się nie dał.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Skąd ta ciągła personifikacja? Ona On?
>>"Matka\Ojciec" stworzenia.
>Tak. Yhm. Stworzenia.
Precyzyjniej; Stwarzania, ono ciągle trwa.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-12-2014 17:33 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>>>Skąd ta ciągła personifikacja? Ona On?
>>>"Matka\Ojciec" stworzenia.
>>Tak. Yhm. Stworzenia.
>Precyzyjniej; Stwarzania, ono ciągle trwa.

Fak. Precyzyjniej to zapomniałem o babci/teściowej... matki Córki/Zięcia.
To typowa duża rodzina....i nie, nie mów mi że nie wierzysz bo to fałszywe. Babcia fałszywa?

Do tego dochodzi podział majątku. Historia stara jak świat....ale czekaj....stworzenia?
Hmmm.

"Stworzenia" to jak ulał pasuje do Wielkiego Gęgacza.

Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Precyzyjniej; Stwarzania, ono ciągle trwa.
>Fak. Precyzyjniej to zapomniałem o babci/teściowej... matki Córki/Zięcia.
Metaforę odczytujesz dosłownie, no cóż, niewiedza, albo złośliwość.
>"Stworzenia" to jak ulał pasuje do Wielkiego Gęgacza.
Stwarzania.
Kup okulary, niedowidzisz, albo kolejna złośliwość.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-12-2014 18:46 
 Ocena 4 na 4
farmer (22440 punktów)
>>>Precyzyjniej; Stwarzania, ono ciągle trwa.
>>Fak. Precyzyjniej to zapomniałem o babci/teściowej... matki Córki/Zięcia.
>Metaforę odczytujesz dosłownie, no cóż, niewiedza, albo złośliwość.
>>"Stworzenia" to jak ulał pasuje do Wielkiego Gęgacza.
>Stwarzania.
>Kup okulary, niedowidzisz, albo kolejna złośliwość.

Absolutnie....Duchu.

Operujemy w temacie religii i wiary. Tu precyzja jest nie potrzebna. Komplikuje. Domaga się . Szuka złośliwości...łączy to z wiedzą lub nie wiedzą.
A gdzież tam. Luźny temat luźne podejście.
Może stwarza może gotuje. Jak chcesz.

Temat jest uznaniowy. Czerpie z chciejstwa ludzkiego, marzeń pragnień wyobrażeń, strachu.

Pytania irytują, drażnią są niewłaściwe.

Robię co mogę by rozmowa była na poziomie wiary. Ale wtedy czynisz mi zarzut złośliwości.

Jak mogę być złośliwy. To ja mam podejrzenia że jak ktoś mówi że jest Duchem Prawdy to robi sobie jaja na całego.








20-12-2014 19:11 
 Ocena-2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Operujemy w temacie religii i wiary. Tu precyzja jest nie potrzebna.
Ignorancja.
>Komplikuje. Domaga się . Szuka złośliwości...łączy to z wiedzą lub nie wiedzą.
>A gdzież tam. Luźny temat luźne podejście.
Ignorancja.
>Może stwarza może gotuje. Jak chcesz.
Szyderstwo.
>Temat jest uznaniowy. Czerpie z chciejstwa ludzkiego, marzeń pragnień wyobrażeń, strachu.
Bardzo słaba znajomość tematu.
>Pytania irytują, drażnią są niewłaściwe.
Po co rozmawiasz skoro ignorujesz temat? Rozmawiaj tam, gdzie Cię coś interesuje, bo tutaj oprócz złośliwości, uprzedzenia, ignorancji... nic nie wnosisz.
>Robię co mogę by rozmowa była na poziomie wiary. Ale wtedy czynisz mi zarzut złośliwości.
Niestety Twoje słowa nie potwierdzają tego, wg mnie co innego myślisz, a co innego piszesz, raczej jesteś hipokrytą, bo o aż taki brak rozumu Cię nie podejrzewam.
>Jak mogę być złośliwy. To ja mam podejrzenia że jak ktoś mówi że jest Duchem Prawdy to robi sobie jaja na całego.
Zdefiniowałem Prawdę Absolutną i przyznałem sobie tytuł Ducha Prawdy, być może ktoś zrobi to lepiej i moja definicja upadnie, ale póki co nie spotkałem lepszej, więc żyję zgodnie z tą.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-12-2014 19:22 
 Ocena 4 na 4
farmer (22440 punktów)

>Zdefiniowałem Prawdę Absolutną i przyznałem sobie tytuł Ducha Prawdy, być może ktoś zrobi to lepiej i moja definicja upadnie, ale póki co nie spotkałem lepszej, więc żyję zgodnie z tą.

przyznałem sobie tytuł Ducha Prawdy
MASTER .

Zapraszam innych wierzących do zadawania pytań. Oto stoi przed wami Duch Prawdy.

Qrwa ja chyba śnię....
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Zdefiniowałem Prawdę Absolutną i przyznałem sobie tytuł Ducha Prawdy, być może ktoś zrobi to lepiej i moja definicja upadnie, ale póki co nie spotkałem lepszej, więc żyję zgodnie z tą.
> przyznałem sobie tytuł Ducha Prawdy
>MASTER .
Dziękuję.
>Zapraszam innych wierzących do zadawania pytań. Oto stoi przed wami Duch Prawdy.
Dziękuję, ale moje zaproszenie obejmuje wszystkich, nie tylko wierzących.
>Qrwa ja chyba śnię....
Czasami ludzie śpią całe życie, aż przychodzi chwila Przebudzenia.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-12-2014 19:52 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>>Qrwa ja chyba śnię....
>Czasami ludzie śpią całe życie, aż przychodzi chwila Przebudzenia.

Halo....budzimy się halo ...klask klask....pstryk pstryk....trzask trzask. Nie śpimy.

I jak? Obudziłeś się?

Ech...przynajmniej śmiesznie jest.
Duchu. Zabawnie się rozmawia.





20-12-2014 20:17 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Qrwa ja chyba śnię....
>>Czasami ludzie śpią całe życie, aż przychodzi chwila Przebudzenia.
>Halo....budzimy się halo ...klask klask....pstryk pstryk....trzask trzask. Nie śpimy.
>I jak? Obudziłeś się?
Kilka lat temu.
>Ech...przynajmniej śmiesznie jest.
>Duchu. Zabawnie się rozmawia.
Chociaż coś masz z tej rozmowy.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-12-2014 20:35 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>>>Qrwa ja chyba śnię....
>>>Czasami ludzie śpią całe życie, aż przychodzi chwila Przebudzenia.
>>Halo....budzimy się halo ...klask klask....pstryk pstryk....trzask trzask. Nie śpimy.
>>I jak? Obudziłeś się?
>Kilka lat temu.

Jak już operujemy takimi zwrotami jak "przebudzenie" to ja też.
Zero bogów zero wiary zero duchów itd. To jest dopiero przebudzenie.

Wiara to zasypianie w spalinach, oparach absurdu....poetycko się zrobiło.

>Chociaż coś masz z tej rozmowy.

Oczywiście.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>I jak? Obudziłeś się?
>>Kilka lat temu.
>Jak już operujemy takimi zwrotami jak "przebudzenie" to ja też.
Gratuluję.
>Zero bogów zero wiary zero duchów itd. To jest dopiero przebudzenie.
Super, wiara w Boga nie jest potrzebna do przebudzenia.
>Wiara to zasypianie w spalinach, oparach absurdu....poetycko się zrobiło.
Raczej ignorancko, nie rozumiesz wiary, więc ją ignorujesz.
>>Chociaż coś masz z tej rozmowy.
>Oczywiście.
Mało, ale zawsze coś.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-12-2014 21:17 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>>>I jak? Obudziłeś się?
>>>Kilka lat temu.
>>Jak już operujemy takimi zwrotami jak "przebudzenie" to ja też.
>Gratuluję.
>>Zero bogów zero wiary zero duchów itd. To jest dopiero przebudzenie.
>Super, wiara w Boga nie jest potrzebna do przebudzenia.

Wiara w boga nie, potrzebny jest mózg i odrzucenie bredni religijnych i wiary.


>>Wiara to zasypianie w spalinach, oparach absurdu....poetycko się zrobiło.
>Raczej ignorancko, nie rozumiesz wiary, więc ją ignorujesz.

Nie rozumiesz Matki Boskiej.Ignorujesz ją. Możemy tak w kółko.
Uwierzysz?


>>>Chociaż coś masz z tej rozmowy.
>>Oczywiście.
>Mało, ale zawsze coś.

Nie licz mi.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Wiara w boga nie, potrzebny jest mózg i odrzucenie bredni religijnych i wiary.
Jak ktoś czegoś nie rozumie powinien najpierw zadać pytania, a nie nazywać bredniami, to ignorancja. Sam mózg nie wystarczy, potrzebny jest Rozum.
>>>Wiara to zasypianie w spalinach, oparach absurdu....poetycko się zrobiło.
>>Raczej ignorancko, nie rozumiesz wiary, więc ją ignorujesz.
>Nie rozumiesz Matki Boskiej.Ignorujesz ją. Możemy tak w kółko.
>Uwierzysz?
Nie ignoruję, wytłumacz mi "Matkę Boską"?
>Nie licz mi.
Nie liczę.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
21-12-2014 09:09 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>Wiara w boga nie, potrzebny jest mózg i odrzucenie bredni religijnych i wiary.
>Jak ktoś czegoś nie rozumie powinien najpierw zadać pytania, a nie nazywać bredniami, to ignorancja. Sam mózg nie wystarczy, potrzebny jest Rozum.

Ignorancja to nazywanie się Duchem Prawdy.
Człowieku na tej ziemi jest kilka osób których cenię bardziej za ich dokonania.
Zdajesz sobie sprawę że istnieją ludzie poza Tobą którzy ten temat przerabiali?
Komu mam zadać to pytanie? Tobie? Samozwańczemu pyszałkowi?
Nie kompromituj się tak bardzo.

I jakie to ma być pytanie. Bo nie za bardzo wiem o co mam pytać. Z czego masz wiedzę. Z czego jesteś dobry?
Masz wiedzę o czarnych dziurach? A może wiesz co jest na rubieżach kosmosu. A może masz lepszą wiedzę od najbardziej zaawansowanych w badania naukowców.

Cóż to takiego jest?

Jeśli mają to być fantazje na temat boga to daruj sobie. Czas Snu Aborygenów ma 50 000 lat.


>>>>Wiara to zasypianie w spalinach, oparach absurdu....poetycko się zrobiło.
>>>Raczej ignorancko, nie rozumiesz wiary, więc ją ignorujesz.
>>Nie rozumiesz Matki Boskiej.Ignorujesz ją. Możemy tak w kółko.
>>Uwierzysz?
>Nie ignoruję, wytłumacz mi "Matkę Boską"?

Ignorujesz. Od początku obwieszczasz wyłącznie boga nic o Matce.

Dam Ci lin do fajnego wykładu.
Wyklad Zen Andrzej Stec JDPSN
youtu.be/QKrdrLA_gbw

DUCH PRAWDY? ZEN sobie posłuchaj. Podoba mi się jak gość "kasuje" pytania.
21-12-2014 10:02 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Masz chłopie cierpliwość.
Duch jest ewidentnie owładnięty misją - jak Pan Bóg kogoś kocha, to mu rozum odbiera

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Ignorancja to nazywanie się Duchem Prawdy.
Nie znasz znaczenia słów, mógłbyś nazwać pychą, skoro nie rozumiesz mojego nicka, ale nie ignorancją.
>Człowieku na tej ziemi jest kilka osób których cenię bardziej za ich dokonania.
Ja też.
>Zdajesz sobie sprawę że istnieją ludzie poza Tobą którzy ten temat przerabiali?
Jaki temat?
>Masz wiedzę o czarnych dziurach? A może wiesz co jest na rubieżach kosmosu. A może masz lepszą wiedzę od najbardziej zaawansowanych w badania naukowców.
To pytania o materię świata, jeśli te tematy Cię interesują pytaj specjalistów z danych dziedzin.
>Cóż to takiego jest?
Duchowość.
>>>Nie rozumiesz Matki Boskiej.Ignorujesz ją. Możemy tak w kółko.
>>>Uwierzysz?
>>Nie ignoruję, wytłumacz mi "Matkę Boską"?
>Ignorujesz. Od początku obwieszczasz wyłącznie boga nic o Matce.
Masz zamknięty umysł, czy tylko się droczysz? Pytam: "wytłumacz mi "Matkę Boską"?", a Ty piszesz, że ignoruję.
>Dam Ci lin do fajnego wykładu.
>Wyklad Zen Andrzej Stec JDPSN
>youtu.be/QKrdrLA_gbw
Po co wklejasz takie brednie?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
21-12-2014 14:00 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>Ignorancja to nazywanie się Duchem Prawdy.
>Nie znasz znaczenia słów, mógłbyś nazwać pychą, skoro nie rozumiesz mojego nicka, ale nie ignorancją.

Po co piszesz te brednie.

>>Człowieku na tej ziemi jest kilka osób których cenię bardziej za ich dokonania.
>Ja też.
>>Zdajesz sobie sprawę że istnieją ludzie poza Tobą którzy ten temat przerabiali?
>Jaki temat?

Twoje brednie

>>Masz wiedzę o czarnych dziurach? A może wiesz co jest na rubieżach kosmosu. A może masz lepszą wiedzę od najbardziej zaawansowanych w badania naukowców.
>To pytania o materię świata, jeśli te tematy Cię interesują pytaj specjalistów z danych dziedzin.

A Ty jesteś specjalistą z jakiej dziedziny?
Czas Snu ma 50 000 lat. Ludzie takie bajdy jak Twoje tworzyli już dawno temu

>>Cóż to takiego jest?
>Duchowość.
>>>>Nie rozumiesz Matki Boskiej.Ignorujesz ją. Możemy tak w kółko.
>>>>Uwierzysz?
>>>Nie ignoruję, wytłumacz mi "Matkę Boską"?

Ignorujesz.

>>Ignorujesz. Od początku obwieszczasz wyłącznie boga nic o Matce.
>Masz zamknięty umysł, czy tylko się droczysz? Pytam: "wytłumacz mi "Matkę Boską"?", a Ty piszesz, że ignoruję.

Wytłumacz mi Istotę Boga. Już prosiłem.
Pisałem że będę odpowiadał Twoimi słowami.

ISTOTA BOGA TO .....

ISTOTA MATKI TO .....

W kropkach wstaw własną FANTAZJĘ.

>Po co wklejasz takie brednie?

Po co piszesz swoje brednie? JESTEM DUCHEM PRAWDY.

To że nie rozumiesz innych bredni nie powoduje że Twoje brednie stają się prawdą. Co najwyżej możesz plasować się w rankingu głupot.



Duch Prawdy (14787 punktów)
>Po co piszesz te brednie.
>Twoje brednie
>Ignorujesz.
>W kropkach wstaw własną FANTAZJĘ.

Oprócz erystyki nie ma nic w Twoich wypowiedziach, dziękuję za rozmowę.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
21-12-2014 14:58 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>Oprócz erystyki nie ma nic w Twoich wypowiedziach, dziękuję za rozmowę.

To nazywasz rozmową:

>Po co wklejasz takie brednie?

Masz wielkie g... do powiedzenia. A w zderzeniu z tym samym uciekasz się do erystyki.

Pytanie tylko po co od początku pisujesz te brednie. Chciałbyś zrozumienia swojego poglądu a gdy otrzymujesz kontrę nazywasz to brednią.

Tak właśnie wyglądają rozmowy wierzących.

BREDNIE BREDNIE. Mówiłem Ci od początku że będę rozmawiał z Tobą wyłącznie Twoim tokiem myślenia.

Sam skapitulowałeś pod własnym myśleniem. Zaiste nic dziwnego.

Brednia we własnym umyśle ma się całkiem dobrze. Przyjęcie innej bredni jak widzisz nie przychodzi łatwo.

Dlatego zostawiam Cię w swoim własnym świecie prawdy, duchów i czego tam jeszcze chcesz niezrozumienia, ignorancji, pychy.
Razem z resztą ludzi wierzących w co tam chce.

Nie ma za co.












21-12-2014 19:57 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Oprócz erystyki nie ma nic w Twoich wypowiedziach, dziękuję za rozmowę.

Zabolało Cię, co zobaczyłeś w lustrze.
Duchu Prawdy. Od początku miałem przeczucie, że nie warto z Tobą rozmawiać. Jeden za drugim przekonuje się o tym reszta forumowiczów.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Episode_2 (3284 punktów)
>Dam Ci lin do fajnego wykładu.
>Wyklad Zen Andrzej Stec JDPSN
>youtu.be/QKrdrLA_gbw

Widzieliście tego gościa w tle??
On się w ogóle nie rusza!!
No, może raz na parę minut. W pewnym momencie można pomyśleć, że to atrapa.
A ten co mówi też potrafi tak znieruchomieć, gdy przez chwilę nie mówi.
Jak obaj się nie ruszają, to jakby film się zatrzymał.
Może po tym można poznać mistrza zen?
Ciekawe czy oni tak samo w pracy albo na imprezie??
21-12-2014 09:40 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Może stwarza może gotuje. Jak chcesz.
> Szyderstwo.

Mówiąc wprost: farmer upuścił trochę z Twojego balonu, zwanym sacrum. Nomen-omen stworzyłeś ten balon dla sobie znanych celów. Chłop jest bystry i dobrze Cie wyczuwa, te jego szpileczki przyniosą Ci chwilowe ocucenie i zdrowe emocje.
Ale nie denerwuj się - on tam nie widzi sacrum, Ty widzisz, tylko nie potrafisz jakoś go naprowadzić na właściwą ścieżkę, bo się zaparł rękami i nogami (a może coś jednak wie więcej?) i chyba tak już zostanie, jak u reszty forumowiczów.
C'es la vie.

>> Temat jest uznaniowy. Czerpie z chciejstwa ludzkiego,
> marzeń pragnień wyobrażeń, strachu.
> Bardzo słaba znajomość tematu.

Niestety Duchu, jest odwrotnie, ale jak świat światem wierzący nie chcą / nie potrafią uznać racjonalnych argumentów leżących u podstaw ich wiary. Za to wywyższają ją, kłądą na piedestał, pompują sacrum i pompują do niebotycznych rozmiarów - tak było, jest i będzie.
Serdecznie pozdrawiam!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-12-2014 13:44 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Niestety Duchu, jest odwrotnie, ale jak świat światem wierzący nie chcą / nie potrafią uznać racjonalnych argumentów leżących u podstaw ich wiary. Za to wywyższają ją, kłądą na piedestał, pompują sacrum i pompują do niebotycznych rozmiarów - tak było, jest i będzie.
Brednie! Jakie sacrum ja pompuję ?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
21-12-2014 22:03 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jakie sacrum ja pompuję ?

Chętnie Ci odpowiem, ale musisz poczekać.
Jak na razie, to moje pytanie jest bez odpowiedzi: po co wierzyć, skoro można kochać bez wiary w Boga i być humanistą co najmniej na równi z wierzącym w Absolutną Prawdę?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-12-2014 23:16 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>> Jakie sacrum ja pompuję ?
>Chętnie Ci odpowiem, ale musisz poczekać.
>Jak na razie, to moje pytanie jest bez odpowiedzi: po co wierzyć, skoro można kochać bez wiary w Boga i być humanistą co najmniej na równi z wierzącym w Absolutną Prawdę?
A gdzie napisałem, że wiara jest wymagana?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
22-12-2014 07:27 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>A gdzie napisałem, że wiara jest wymagana?

"Wierzę, że Bóg jest Miłością i po to dał człowiekowi zdolność odróżniania dobra od zła, żeby nie zabijał."
O ile dobrze rozumiem, dajesz nam tu od kilku tygodni przykład z siebie - i ponoć znasz Prawdę - jak się przebudzić, jak naprawdę kochać, jak żyć etc.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-12-2014 09:41 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>A gdzie napisałem, że wiara jest wymagana?
>"Wierzę, że Bóg jest Miłością i po to dał człowiekowi zdolność odróżniania dobra od zła, żeby nie zabijał."O ile dobrze rozumiem, dajesz nam tu od kilku tygodni przykład z siebie - i ponoć znasz Prawdę - jak się przebudzić, jak naprawdę kochać, jak żyć etc.
Skoro już zauważyłeś, że nigdzie to nie rozmydlaj. Ja wierzę, Ty nie musisz. Odpowiedz na pytanie, albo się nie odzywaj.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
22-12-2014 09:46 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Skoro już zauważyłeś, że nigdzie to nie rozmydlaj. Ja wierzę, Ty nie
> musisz. Odpowiedz na pytanie, albo się nie odzywaj.

Nie zwykłem słuchać ludzi, którzy mówią innym - równym sobie - co mają robic, a co nie.
Szanowny Duch Prawdy niestety nie jest od tej reguły wyjątkiem.
Najpierw sam odpowiedz, bo jeszcze tego nie zrobiłeś. Po co wierzyć?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-12-2014 09:52 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Po co wierzyć?
Jak zaczniesz to się dowiesz.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
22-12-2014 09:55 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Po co wierzyć?
>Jak zaczniesz to się dowiesz.

To nie jest odpowiedź.
Straciłeś kontakt z rzeczywistoscią i już nie wiesz, czy piszesz na forum teistycznym, czy racjonalistycznym.
Żeby kogoś do czegoś przekonać, trzeba przedstawić racje. Przynajmniej tutaj są takie reguły i nic na to nie poradzimy Duchu

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Duch Prawdy (14787 punktów)
>To nie jest odpowiedź.
Innej nie dostaniesz.
>Żeby kogoś do czegoś przekonać
Nie chcę Cię do niczego przekonać, przedstawiam tylko swój światopogląd.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
22-12-2014 10:28 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Innej nie dostaniesz.

Jasne. Odpowiedź na Twoje pytanie "Jakie sacrum ja pompuję?"
Duchowe.

>>Żeby kogoś do czegoś przekonać
>Nie chcę Cię do niczego przekonać, przedstawiam tylko swój światopogląd.

Ok

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-12-2014 11:05 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Odpowiedź na Twoje pytanie "Jakie sacrum ja pompuję?"
>Duchowe.
"Duchowość - pojęcie wieloznaczne, kojarzone albo z działaniem sił nadnaturalnych, albo ze szczególnym wymiarem psychiki." ... No to może już się więcej nie kompromituj.
>>>Żeby kogoś do czegoś przekonać
>>Nie chcę Cię do niczego przekonać, przedstawiam tylko swój światopogląd.
>Ok
Ok, dobrze, że chociaż to zrozumiałeś.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
22-12-2014 11:17 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>"Duchowość - pojęcie wieloznaczne, kojarzone albo z działaniem sił
> nadnaturalnych, albo ze szczególnym wymiarem psychiki." ...

No to sobie jeszcze dopowiedz, co Ci tam rzewnie pasuje.

> dobrze, że chociaż to zrozumiałeś.

Nie miałem wcześniej z tym problemów. Uprawiasz pustą autoreklamę od której Ci dobrze i zwiesz ją duchową - ot cała tajemnica

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-12-2014 11:24 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
Informacja dla użytkowników: ignoruję demagogię Pana Głodzika.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Informacja dla użytkowników: ignoruję demagogię Pana Głodzika.

To niestety typowe dla Panów Ignorantów

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-12-2014 15:33 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>Informacja dla użytkowników: ignoruję demagogię Pana Głodzika.
>To niestety typowe dla Panów Ignorantów

Chyba się wypstrykał już. Zaczyna się bla bla wiara i tak nie zrozumiesz. Orbita jest zawsze ta sama.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Chyba się wypstrykał już. Zaczyna się bla bla wiara i tak nie zrozumiesz. Orbita jest zawsze ta sama.

Niestety tak. Co jakiś czas odskocznia do jakiegoś filozofa (Kirkegard), zjawisk fizycznych (woda, która ponoć ma się 'palić') czy nomen omen Bóg-wie-jeszcze-co, ale wszystko i tak kręci się wokół wiary i do niej powraca.
Monotematyczność jak u Anonimowych Alkoholików 2 lata po rozpoczęciu ścisłej abstynencji.
A zapytaj człowieka po dobremu o jakieś przykłady z życia (żeby był bardziej przekonujący) to zaraz naskoczy, że mu prywatność chcę odbierać.

Ja już tam wiem, co chcę - ale pewnikiem zbyt szybko by powietrze uszło i na to pozwolić niet wazmożono

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-12-2014 15:27 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Informacja dla użytkowników:

Informacja dla Ducha:

Baw się póki możesz znaczy pisz ile "Ducha" pragnie. Bo czytanie tych rewelacji jest jak jedzenie tej samej sałatki w trzeci dzień świąt.

To padlina odgrzewana o nazwie ale to już było. Nie wiem na co liczysz. Że podkolorujesz trochę wiarę i wzbudzisz zachwyt?
Naprawdę. Pisz ignoruj rozgłaszaj.






Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie wiem na co liczysz. Że podkolorujesz trochę
> wiarę i wzbudzisz zachwyt?

Myślę, ze Duch miał i ma nadal deficyt uwagi innych w życiu.
Swoją drogą, nie wiem czy zwróciłeś uwagę na ten kwiatek:
Duch Prawdy: Cytat:
zajmuję się badaniem symboliki liczb w Religiach

www.racjonalista.pl/forum.php/s,647586#w647694
Mamy zdaje się do czynienia z dociekaniami religijnymi rodem z głębokiego średniowiecza (od określenia zajmującego się nimi użytkownika fR się wstrzymam).
22-12-2014 20:02 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Swoją drogą, nie wiem czy zwróciłeś uwagę na ten kwiatek:
>Duch Prawdy: Cytat:
zajmuję się badaniem symboliki liczb w Religiach


"Badaniem".....taa Duch Prawdy i badania. Kolejny przykład racjonalizowania bredni.


Ktoś kto ostentacyjnie nazywa sam siebie Duchem Prawdy.....czekaj czekaj ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Duch Prawdy nie jest Prawdą bo jest nią Miłość....qrwa szach mat

Duchu Miłości przybywaj...ktoś tu się szarogeśi
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Jak zaczniesz to się dowiesz.

Mógłbym odpisać podobnie: jak utracisz wiarę to zobaczysz, że z wiarą to był czas stracony. Staniesz się wtedy Naprawdę Wolny. Ale nie odpiszę.
Warto natomiast spojrzeć tutaj:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,642667#w648154

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> Po co wierzyć?
Nie można tak pytać, bo wiara to określony stan świadomości, nie czynność.
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, rzuć we mnie zgniłym pomidorem.
22-12-2014 18:52 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie można tak pytać, bo wiara to określony
> stan świadomości, nie czynność.

Gdyby była tylko określonym stanem świadomości, Duch nie przychodziłby tutaj i nie nagabywał do rozmów o jego wierze, poza tym nie otrzymywałby gratyfikacji w postaci przyjemności z jej głoszenia (w celu rozszerzania). A to już jest wiara chorobliwa.

Do wiary jako stan świadomości (jedynie) i do osób tak wierzących nic nie mam.
Być może sam niekiedy żywię ten sam rodzaj wiary.

Popatrz, na pytanie "po co wierzyć" Duch w jakiś tam swój sposób nawet próbował odpowiedzieć.
A że mu się to koniec końców nie udało, stchórzył - trudno.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> wiara to określony stan świadomości, nie czynność.
>Gdyby była tylko określonym stanem świadomości, Duch nie przychodziłby tutaj i nie nagabywał
Jak to nie, analogicznie jak człowiek ma świadomość strzykania w pięcie to idzie nagabywać doktorów od takich strzykań.

>nie otrzymywałby gratyfikacji w postaci przyjemności z jej głoszenia
Uznanie autorytetów jest tą gratyfikacją z głoszenia.

>Popatrz, na pytanie "po co wierzyć" Duch w jakiś tam swój sposób nawet próbował odpowiedzieć.
>A że mu się to koniec końców nie udało
Popatrz, popatrz jakie dziwo, komuś się nie udało dokonać niemożliwego.
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
22-12-2014 20:41 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Jak to nie, analogicznie jak człowiek ma świadomość strzykania w pięcie to idzie nagabywać doktorów od takich strzykań.\\

Świadomość strzykania czy świadomość strzykania że strzyka.
23-12-2014 09:08 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Jak to nie, analogicznie jak człowiek ma świadomość strzykania w pięcie to idzie nagabywać doktorów od takich strzykań.\\
>Świadomość strzykania czy świadomość strzykania że strzyka.
W wypadku wiary to faktycznie może chodzić o wierzenie, że się wierzy.
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
23-12-2014 11:14 
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)
> W wypadku wiary to faktycznie może chodzić o wierzenie, że się wierzy.
Dobre!

[Ciekawe co na to Duch Prawdy - wiara w wiarę byłaby chyba pełniejsza niż zwykła wiara, a jak dodać jeszcze wiarę w wiarę w wiarę, .. itd, to może dochodzi się do samopotwierdzalnej 'wiary czystej'..]
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> wiara w wiarę byłaby chyba pełniejsza
> niż zwykła wiara, a jak dodać jeszcze wiarę w wiarę w wiarę, .. itd, to
> może dochodzi się do samopotwierdzalnej 'wiary czystej'..]

Racjonalnie wydaje się, że nie tyle pełniejsza, co słabsza.
Wiara ze względu na swój cel zakłada pewien rodzaj niepewności, a właściwie pewność zerową.
Wiara w swoją wiarę, to owej wiary chwiejność. Żarliwa wiara w wiarę wypiera wiarę w Boga.

A co na to wysztko Duch Prawdy? Chyba wiem
"Gdy zajmowałem się numerologią Biblii oświeciło mnie. Zacząłem wierzyć i dowiedziałem się, po co wierzę. Jedyną i Absolutną Prawdą jest Bezinteresowna Miłość"

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-12-2014 14:13 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Żarliwa wiara w wiarę wypiera wiarę w Boga.
Bo nade wszystko strach okazać się ateistą.
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
23-12-2014 16:54 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
> Wiara ze względu na swój cel zakłada pewien rodzaj niepewności, a właściwie pewność zerową.
A mnie się zdawało, że wiara próbuje się pozbyć niepewności - skoro wierzy, to jest tak, jak wierzy (a nie nie-wiadomo-jak).
> Wiara w swoją wiarę, to owej wiary chwiejność.
Chyba że to wiara niezachwiana.

> "Prawdą jest Bezinteresowna Miłość"
W tym akurat tkwi może ziarnko prawdy, bo nie samym interesem człowiek żyje.
.
23-12-2014 17:54 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> A mnie się zdawało, że wiara próbuje się pozbyć niepewności
> - skoro wierzy, to jest tak, jak wierzy (a nie nie-wiadomo-jak).

Pozbyć się niepewności, to coś jak pozbyć się na zawsze wilgoci na swojej skórze, czyli przestać się myć

>> Wiara w swoją wiarę, to owej wiary chwiejność.
> Chyba że to wiara niezachwiana.

Dobrze wygląda jako słowo na ekranie komputera. W życiu gorzej (choć nie twierdzę, że osiągniecie tego stanu jest niemożliwe).
Im u kogoś mniej chwiejności, tym bardziej cierpi jego inteligencja.
Wyobrażam sobie przypadek skrajny... i nic, tylko nogi za pas trza brać

Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-12-2014 21:47 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Im u kogoś mniej chwiejności, tym bardziej cierpi jego inteligencja.
Jesteś tego pewien?
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
23-12-2014 21:50 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Im u kogoś mniej chwiejności, tym bardziej cierpi jego inteligencja.
>Jesteś tego pewien?
Już całkiem się zamotał...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
23-12-2014 22:13 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Pewien nic nie jestem, to tylko postulat wynikający z licznych obserwacji.
Popatrz choćby na Takiego Ducha Prawdy: chwiejność w wierze bliska zeru, reszta [tu wchodzi poprawność polityczna].

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-12-2014 22:20 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Pewien nic nie jestem, to tylko postulat wynikający z licznych obserwacji.
>Popatrz choćby na Takiego Ducha Prawdy: chwiejność w wierze bliska zeru, reszta [tu wchodzi poprawność polityczna].
He, he... TAKIEGO Ducha Prawdy. [nie chodzę na wybory]


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
24-12-2014 07:29 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
"Uderz w stół, a nożyce się odezwą"
Na marginesie mamy mikro-przyczynę dlaczego nasz Kraj jest, jaki jest.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-12-2014 20:50 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> nie otrzymywałby gratyfikacji w postaci przyjemności z jej głoszenia
> Uznanie autorytetów jest tą gratyfikacją z głoszenia.

Nie wiem, czy dobrze Cię rozumiem. Nas jako autorytety?
Przecież on traktuje nas jako ludzi śpiących, których strzyka we śnie tzn. nie znających Istoty Boga, Prawdy Absolutnej i nie Rozumiejących Miłości
To nas strzyka, z konkretów np. z powodu nieznajomości znaczenia liczb w Biblii - on leczy rozsiewając.. yy.. głosząc "za darmo, a czasami płacąc za to"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,641143#w644650

>> Popatrz, na pytanie "po co wierzyć" Duch w jakiś tam swój
>> sposób nawet próbował odpowiedzieć.
>> A że mu się to koniec końców nie udało
> Popatrz, popatrz jakie dziwo, komuś się nie udało dokonać niemożliwego.

Oj tam, zaraz niemożliwego. Jeszcze troszki wysiłku włoży i będzie.
Uwierz

> Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny,
> możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.

Pani w szkole uczyła mnie rzucać w kobietę jedynie delikatnymi płatkami kwiatów, a ja wziąłem sobie jej nauki do serca..
22-12-2014 21:03 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nas jako autorytety?
Nie, jakieś tam znajomki u siebie, np. pleban.

>> Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
>Pani w szkole uczyła mnie rzucać w kobietę jedynie delikatnymi płatkami kwiatów
Pomidor.
.


Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
22-12-2014 21:11 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie, jakieś tam znajomki u siebie, np. pleban.

To po co wg Ciebie tu przychodzi?
Coś mi rozumienie Ciebie dzisiaj nie idzie
Jak już z tymi plebanami, to może się przed nimi chce pochwalić "osiągnięciami". Jak myśliwy

>Pomidor.

No no, szykuję amunicję



Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-12-2014 23:22 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>To po co wg Ciebie tu przychodzi?
Duch przychodzi popisowo nas rozpukać, bo ktoś WAŻNY w realu to czyta.

>No no, szykuję amunicję
W grudniu to są inne płatki:




Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Duch przychodzi popisowo nas rozpukać, bo ktoś WAŻNY w realu to czyta.

Hm.. a kto by to mógł być, domyślasz się?
Śnieżynka pięknista! (a raczej lodzinka)

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-12-2014 09:03 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> Duch przychodzi popisowo nas rozpukać, bo ktoś WAŻNY w realu to czyta.
>Hm.. a kto by to mógł być, domyślasz się?
Nie próbuję, bo dla nas to wszystko jedno.

Ale jest jeszcze możliwość, że Duch to markujący wierzącego ateista, a jako taki wie z których dyskusji lepiej się wycofać (pochlebiłam sobie, a co!).

>Śnieżynka [...] a raczej lodzinka
Cóż, wydało się, śnieg jest z lodu.

A lód z wody, (całkiem jak świąteczna szynka ).
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Ale jest jeszcze możliwość, że Duch to markujący wierzącego ateista,
Ateistyczna Inkwizycja urządza tu polowania na czarownice, miał być kolejny nawiedzony ewangelizator i nic z tego, nie udało się. Nie możecie pojąć, że są racjonalnie myślący wierzący, a przecież tak .racjonalnie. myślicie... Stańcie przed lustrem, może zobaczycie szablonowe myślenie w swoich główkach..., bo szukacie tylko w waszych oponentach. Może zrozumiecie, że wierzący, to nie to samo co nawiedzeni i dlatego nie pasują do waszego schematu..., a nie, że coś markują.
Polujcie dalej, tropcie, czajcie się, węszcie..., ale bądźcie ostrożniejsi, żebyście znów nie postrzelili się w stopy, bo strasznie już kulejecie, albo co gorsza w główki, stracicie wtedy resztki racjonalnego myślenia, które jeszcze macie.
Wasz psycholog Duch Prawdy.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
23-12-2014 21:29 
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> Ateistyczna Inkwizycja urządza tu polowania na czarownice
Wirtualne polowania, na które te czarownice pchają się jedna przez drugą.

> Nie możecie pojąć, że są racjonalnie myślący wierzący
Racjonalność wierzących poddajemy licznym próbom na naszych Sądach Bezbożnych.

> Może zrozumiecie, że wierzący, to nie to samo co nawiedzeni
Nie mogło zajść takie utożsamienie, albowiem w kwestii nawiedzeń także jesteśmy niewierzący.

>żebyście znów nie postrzelili się w stopy
Jedno co mogłoby nasm zrobić krzywdę, to powrót Świętej Inkwizycji. A stan na dzisiaj jest taki, że cała krzywda tamtego terroru jest po stronie wierzących; to oni z pokolenia na pokolenie przekazują sobie religijną mitologię jako prawdę.

>Wasz psycholog Duch Prawdy.
Medice cura te ipsum.
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
23-12-2014 22:05 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>> Ateistyczna Inkwizycja urządza tu polowania na czarownice
>Wirtualne polowania, na które te czarownice pchają się jedna przez drugą.
Zupełnie jak "te czarownice", które "pchały się jedna przez drugą" na stosy.
>> Nie możecie pojąć, że są racjonalnie myślący wierzący
>Racjonalność wierzących poddajemy licznym próbom na naszych Sądach Bezbożnych.
Zupełnie jak na Sądach Świętej Inkwizycji.
>> Może zrozumiecie, że wierzący, to nie to samo co nawiedzeni
>Nie mogło zajść takie utożsamienie, albowiem w kwestii nawiedzeń także jesteśmy niewierzący.
Ale jesteście " Wiedzący" jak ci w średniowieczu... niczym się nie różnicie, jesteście tylko na przeciwległym biegunie.
>Medice cura te ipsum.
Właśnie.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
23-12-2014 23:58 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Zupełnie jak "te czarownice", które "pchały się jedna przez drugą" na stosy.
A co, te w średniowieczu się tak pchały?

>Zupełnie jak na Sądach Świętej Inkwizycji.
No identico, zwłaszcza z próbą żelaza.

>Ale jesteście " Wiedzący" jak ci w średniowieczu... niczym się nie różnicie
Na początku dyskusji wiedzące są obie strony, ale na koniec to faktycznie tylko my.
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
24-12-2014 00:02 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Zupełnie jak "te czarownice", które "pchały się jedna przez drugą" na stosy.
>A co, te w średniowieczu się tak pchały?
Tak samo, jak wasze dzisiaj.
>>Zupełnie jak na Sądach Świętej Inkwizycji.
>No identico, zwłaszcza z próbą żelaza.
Formy inne, sąd ten sam.
>>Ale jesteście " Wiedzący" jak ci w średniowieczu... niczym się nie różnicie
>Na początku dyskusji wiedzące są obie strony, ale na koniec to faktycznie tylko my.
Wy już wiecie na początku co jest na końcu.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
24-12-2014 00:43 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Zupełnie jak "te czarownice", które "pchały się jedna przez drugą" na stosy.
>>A co, te w średniowieczu się tak pchały?
>Tak samo, jak wasze dzisiaj.
Nie tak samo, przecież my Ci pozwalamy odejść.

>>>Zupełnie jak na Sądach Świętej Inkwizycji.
>>No identico, zwłaszcza z próbą żelaza.
>Formy inne, sąd ten sam.
Ktoś Ci kazał chodzić po rozpalonym żelazie?

>Wy już wiecie na początku co jest na końcu.
Taki już w nas siedzi duch prawdy.
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
24-12-2014 08:12 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Wy już wiecie na początku co jest na końcu.
> Taki już w nas siedzi duch prawdy.

I co po tej krótkiej wymianie zdań sądzisz o inteligencji Ducha?
Mnie od parunastu dni zadziwia brak umiejętności nabrania prawidłowego dystansu. Sama pochopność i popłoch, co owocuje częstym odwracaniem używanych argumentów, wprost klejeniem się do nich bez zmieniania słów na idiomy.
Cóż, chyba czasu nie ma, by Duch do swej taczki jaki zdatny argument włożył.
A To "wy już wiecie na początku co jest na końcu" naprawdę mnie rozbawiło. Czynić zarzut z posiadanej przez interlokutora zwykłej wiedzy - to tylko człowiek Wielkiej wiary potrafi

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
24-12-2014 08:49 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>I co po tej krótkiej wymianie zdań sądzisz o inteligencji Ducha?
Bystrzak, nie szuka logiki gdzie jej nie ma, tylko śmiało pisze od rzeczy.
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Bystrzak, nie szuka logiki gdzie jej nie ma, tylko śmiało pisze od rzeczy.

No cóż, w poszukiwania jakiś własny wysiłek trzeba włożyć..
PS wcześniej miało być nie idiom, a synonim.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Bystrzak, nie szuka logiki gdzie jej nie ma, tylko śmiało pisze od rzeczy.

Tylko czy Twój komplement potarfi docenić..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
24-12-2014 12:22 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Bystrzak, nie szuka logiki gdzie jej nie ma, tylko śmiało pisze od rzeczy.
>Tylko czy Twój komplement potrafi docenić..
Skoro to komplement, to pewnie, niechby go docenił.
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
24-12-2014 13:19 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Tak samo, jak wasze dzisiaj.
>Nie tak samo, przecież my Ci pozwalamy odejść.
Jestem u siebie, nie potrzebuję Twojego pozwolenia..., jak chcesz to odejdź, a nie udawaj gospodarza w nie swoim "Domu"... marny prochu, jesteś tylko gościem na Ziemi, więc szanuj Gospodarza.
>>Formy inne, sąd ten sam.
>Ktoś Ci kazał chodzić po rozpalonym żelazie?
Formy inne, sąd ten sam.
>>Wy już wiecie na początku co jest na końcu.
>Taki już w nas siedzi duch prawdy.
Niestety.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
24-12-2014 19:37 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Tak samo, jak wasze dzisiaj.
>>Nie tak samo, przecież my Ci pozwalamy odejść.
>Jestem u siebie...
Czyli do kogo zwróciłeś się (powyżej, podkreślone) per "wy", do swoich gości?

>marny prochu, jesteś tylko gościem na Ziemi, więc szanuj Gospodarza.
A nie jest wg Biblii tak, że Ziemię Bóg oddał ludziom we władanie?

>>Taki już w nas siedzi duch prawdy.
>Niestety.
Stety.
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Jestem u siebie...
>Czyli do kogo zwróciłeś się (powyżej, podkreślone) per "wy", do swoich gości?
Do ateistycznych inkwizytorów.
>A nie jest wg Biblii tak, że Ziemię Bóg oddał ludziom we władanie?
Ja Biblii nie pisałem?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
25-12-2014 01:51 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Jestem u siebie...
>>Czyli do kogo zwróciłeś się (powyżej, podkreślone) per "wy", do swoich gości?
>Do ateistycznych inkwizytorów.
Pytałam czy "wy" to Twoi goście.
Ale retorycznie.

>Ja Biblii nie pisałem?
Fajnie, że się odcinasz.
.


Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Pytałam czy "wy" to Twoi goście.
>Ale retorycznie.
>>Ja Biblii nie pisałem?
>Fajnie, że się odcinasz.
Pytałem retorycznie.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Ja Biblii nie pisałem?
>>Fajnie, że się odcinasz.
>Pytałem retorycznie.
Dlatego nie odpowiedziałam.
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
25-12-2014 11:00 
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)
________________________________________________________
> Do ateistycznych inkwizytorów.
Widzisz zapewne, że to raczej sceptycy (w tym ateiści) są tu gospodarzami. Czy w tym duchu piszesz, że (parafrazując):
"jesteś tylko gościem na Forum, więc szanuj Gospodarza."?

Czy to akurat ateiści głoszą jedynie słuszną prawdę (Prawdę) i chcą zawłaszczać wszelkie terytoria (całą Ziemię)?
Słyszałeś może o choć jednej gminie ateistycznej, której urzędnicy więziliby i torturowali wierzących 'odszczepieńców'?

[Jak się zapatrujesz, Duchu Prawdy, na istnienie suwerennych przestrzeni świeckich (bezbożnych)? Byłożby to coś gorszego od, także Twoim zdaniem, częstokroć fałszywych religii?]
.
25-12-2014 18:32 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Widzisz zapewne, że to raczej sceptycy (w tym ateiści) są tu gospodarzami. Czy w tym duchu piszesz, że (parafrazując):
>"jesteś tylko gościem na Forum, więc szanuj Gospodarza."?
Czytaj "uchem, a nie brzuchem", napisałem: "jesteś tylko gościem na Ziemi, więc szanuj Gospodarza."
>Czy to akurat ateiści głoszą jedynie słuszną prawdę (Prawdę) i chcą zawłaszczać wszelkie terytoria (całą Ziemię)?
Były i są kraje, gdzie ateiści chcą zawłaszczać.
>Słyszałeś może o choć jednej gminie ateistycznej, której urzędnicy więziliby i torturowali wierzących 'odszczepieńców'?
Obecnie Korea Pn., Kuba, teraz łagodzi, wcześniej kraje demoludów......
>[Jak się zapatrujesz, Duchu Prawdy, na istnienie suwerennych przestrzeni świeckich (bezbożnych)? Byłożby to coś gorszego od, także Twoim zdaniem, częstokroć fałszywych religii?]
Cała przestrzeń powinna być świecka, wiara to osobista sprawa człowieka.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
25-12-2014 21:56 
 Ocena 2 na 2
niestadny (2492 punktów)

>Cała przestrzeń powinna być świecka, wiara to osobista sprawa człowieka.
Rzecz w tym, że są tacy, którym wiara inna niż ich własna zdaje się przeszkadzać.

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Rzecz w tym, że są tacy, którym wiara inna niż ich własna zdaje się przeszkadzać.
Nie tylko wierzącym inaczej przeszkadza wiara innych. Nikomu nie powinna przeszkadzać wiara, niech sobie ludzie wierzą w co chcą. Czym innym jest wiara, a czym innym instytucjonalne kościoły czerpiące zyski z swojej wiary kosztem innych. Religia, wiara powinna być oddzielona od Państwa, systemy, gdzie pseudoreligie czerpią profity, gdzie narzucają innym "jedynie słuszną wiarę" są chore, Polska jest takim samym krajem wyznaniowym jak Iran, Państwo Islamskie itp.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-12-2014 17:10 
 Ocena 2 na 2
niestadny (2492 punktów)

>Nikomu nie powinna przeszkadzać wiara, niech sobie ludzie wierzą w co chcą.
Racja.

>Czym innym jest wiara, a czym innym instytucjonalne kościoły czerpiące zyski z swojej wiary kosztem innych.
Których to "innych"?

>Religia, wiara powinna być oddzielona od Państwa,
Racja.

>[...]systemy, gdzie pseudoreligie czerpią profity, gdzie narzucają innym "jedynie słuszną wiarę" są chore,
Co to są pseudoreligie?

>Polska jest takim samym krajem wyznaniowym jak Iran, Państwo Islamskie itp.
Przesada. Tam wykluczony jest bezkarny gejowski czy też ateistyczny coming out.

Cytat:
Typowe państwo wyznaniowe.

Państwo wyznaniowe
Wygląda na to, że jesteśmy w dobrym towarzystwie(Dania, Norwegia, Wielka Brytania)...

www.racjonalista.pl/kk.php/s,4585


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
26-12-2014 18:34 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
Religia to Wiara w Boga, o którym nic nie wiemy, a religie, które posiadają wiedzę o swoich bogach i jej nauczają to pseudoreligie i pseudowiara. Każde państwo, które z budżetu płaci na jakiś kościół, które uchwala ulgi podatkowe dla kościołów, związków wyznaniowych, które buli na konkordat, płaci za nauczanie fantazji religijnych w publicznych szkołach itd... jest państwem wyznaniowym. Kościoły, związki wyznaniowe niech się finansują same, a państwo niech finansuje szpitale, kulturę, sport...- to co służy obywatelom tego Państwa, a nie wyznawcom takiego czy innego Kościoła.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-12-2014 20:00 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Przesada. Tam wykluczony jest bezkarny gejowski czy też ateistyczny coming out.
Przesada. Nie znaczy to jednak, że jest Polska państwem świeckim. Można by rzec, iż jest państwem preferującym określoną opcję wyznaniową, czy raczej krajem, w którym władzuchna lubi się z klerem dogadywać.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Cała przestrzeń powinna być świecka, wiara to osobista sprawa człowieka.
Pan Duch miałby w tym zdaniu całkowicie rację, gdyby był bardziej precyzyjnym. Wiara to zbyt szerokie pojęcie.
Moim zdaniem, to "wiara religijna" powinna być osobistą sprawą człowieka, a społeczna przestrzeń regulowana
prawem państwowym powinna być świecką, gdyż tylko takie systemowe podejście gwarantuje największy obszar
tolerancji, dla wszystkich obywateli.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,614473#w615390

>Rzecz w tym, że są tacy, którym wiara inna niż ich własna zdaje się przeszkadzać.
Nie zgadzam się z tym, że są tacy wierzący (niezależnie od podmiotu/przedmiotu tej wiary), którym przeszkadza inna
wiara
, przeszkadza ona wszystkim wierzącym, tylko to "przeszkadzanie" zależy od głębokości ich wiary.

www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,604244#w604463

@@@
.
26-12-2014 22:04 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Rzecz w tym, że są tacy, którym wiara inna niż ich własna zdaje się przeszkadzać.
>Nie zgadzam się z tym, że są tacy wierzący (niezależnie od podmiotu/przedmiotu tej wiary), którym przeszkadza inna
>wiara
, przeszkadza ona wszystkim wierzącym, tylko to "przeszkadzanie" zależy od głębokości ich wiary.


Nie.
Zależy od stopnia zfanatizowania, nie od głębokości wiary.
To różne pojęcia

Człowiek wierzący gorliwie (głęboko) chce zmieniać siebie
Człowiek wierzący fanaticznie chce zmieniać innych

Niemniej na własnym przykładzie przyznaję Panu rację w słowach że inna wiara: "przeszkadza ona wszystkim wierzącym" ilekroć postrzegam santaklałsizm.... choć ta wiara mi nie przeszkadza, ona mnie wkurwia.
To chyba jednak nie jest kwestia mojej religijności ile po prostu przywiązania do tradycji.

Pozdrawiam
27-12-2014 18:53 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Co do pewnych niuansów mam jednak także i z Panem na pieńku (nie uznaję na przykład takich pojęć jak "głębokość wiary"),
Może nie dokładnie ze mną. Proszę o zauważenie używania tego pojęcia przez socjologów i psychologów religii.

______________________

Rzecz w tym, że są tacy, którym wiara inna niż ich własna zdaje się przeszkadzać.
Nie zgadzam się z tym, że są tacy wierzący (niezależnie od podmiotu/przedmiotu tej wiary) , którym przeszkadza inna
wiara
, przeszkadza ona wszystkim wierzącym, tylko to "przeszkadzanie" zależy od głębokości ich wiary.
>Nie.
>Zależy od stopnia sfanatyzowania, nie od głębokości wiary.
>To różne pojęcia.
Tak, to różne pojęcia, ale to jeszcze wcale nie znaczy, iż nie wiem o czym piszę.
Fanatyzm - postawa oraz zjawisko społeczne polegające na ślepej i bezkrytycznej wierze w słuszność jakichś poglądów politycznych, religijnych lub społecznych. Tak, choć rzadko, zdarzają się głęboko wierzący nie będący fanatykami, to jednak nie zdarzają się niewierzący fanatycy. Nie przypominam sobie statystycznych badań nad fanatyzmem, ale wszystkie badania pokazują jego silne korelacje ze stopniem wiary. Natomiast badania socjologiczne nad religijnością, tak prowadzone przez socjologów świeckich, jak i tych związanych z jakimiś wyznaniami posługują się terminem "głębokość wiary". Język humanistyczny nie ma zbyt wielkiej precyzji definicyjnej, ale w opisach pozwala dotknąć do sedna problemu.

>Człowiek wierzący gorliwie (głęboko) chce zmieniać siebie.
>Człowiek wierzący fanatycznie chce zmieniać innych.
To piękne słowa i piękna mowa, gorzej, że nie realizowana praktycznie. 99% wierzących chce aby inni podzielali ich wiarę. www.racjon(*).php/z,0/d,32/s,577720#w585173 Natomiast stosują tu różne narzędzia i zdecydowanie nie wszyscy uważają, że "niech albo się nawróci, albo niech zginie".

>Niemniej na własnym przykładzie przyznaję Panu rację w słowach że inna wiara: "przeszkadza ona wszystkim wierzącym" ilekroć postrzegam santaklałsizm.... choć ta wiara mi nie przeszkadza, ona mnie wkurwia.
>To chyba jednak nie jest kwestia mojej religijności ile po prostu przywiązania do tradycji.
Najwyżej sobie cenię samodzielne myślenie, a więc świadomą heretyckość.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,482370#w482571 a Pan jest heretykiem, co nie tylko ja, ale także wielu katolików
z naszego forum już to zauważyło.

Pozdrawiam i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku życzę.

@@@
.
niestadny (2492 punktów)

>Tak, choć rzadko, zdarzają się głęboko wierzący nie będący fanatykami, to jednak nie zdarzają się niewierzący fanatycy.
Fanatyzm niejedno ma oblicze a "niewierzący fanatycy" to oksymoron.

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
28-12-2014 06:07 
 Ocena 2 na 4
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>>Tak, choć rzadko, zdarzają się głęboko wierzący nie będący fanatykami, to jednak nie zdarzają się niewierzący fanatycy.
>Fanatyzm niejedno ma oblicze a "niewierzący fanatycy" to oksymoron.

Gdzie tu fanatyzm? Na czy polega? Czy każde zaangażowanie w sprawę to fanatyzm? Próba gwizdnięcia gipsowej figurki by zwrócić uwagę na dany problem to fanatyzm?! Czy fanatyzm określa opinia obserwatora czy fanatyka?

Czy możliwą jest fanatyczna niewiara w coś?
28-12-2014 14:03 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Tak, choć rzadko, zdarzają się głęboko wierzący nie będący fanatykami, to jednak nie zdarzają się niewierzący fanatycy.
Fanatyzm niejedno ma oblicze a "niewierzący fanatycy" to oksymoron.
Tak, zdecydowanie Pan ma rację nie istnieją niewierzący - czy tylko sceptyczni - fanatycy, aby być fanatykiem wiara jest konieczną i to właśnie napisałem.

Femen ma swoją ideologię, w którą jej działaczki święcie wierzą, a jest mi wszystko jedno (feministki), chrześcijanie, muzułmanie, ateiści, komuniści, antykomuniści - każdy fideizm uważam za groźny. Nawet wiarę w racjonalizm (co jest trudne) uważam za groźną.

Może to dziwne, ale byłem przekonanym, iż potrafi Pan zrozumieć o wiele więcej niż np. pan Harpun

Wielokrotnie tu pisałem, iż wierzyć można we wszystko, że chyba nie istnieje taka bzdura, w którą nie mogliby jacyś ludzie wierzyć. Wierzą w przeróżne mity i przeróżnych bożków. W to, że Bóg istnieje i w to, że nie istnieje. Że Hitler, Stalin zawsze mają rację, że Żydzi stale knują, a Rosjanie to zbrodniczy idioci itp. itd. Zestawy idiotycznych bzdur, w które ludzie wierzą i imię których zdolni są w swym zacietrzewieniu do dokonywania wszelakich podłości są ogromne.
________________

Jestem zdeklarowanym przeciwnikiem wiar wszelakich. Jestem antyfideistą i sam w nic nie wierzę i promuję pełną niewiarę wszystkim. Nie warto wierzyć nikomu - nawet i Bogusławskiemu - i wszystko - co tylko jest tylko możliwe dostępnymi nam narzędziami - sprawdzać, (...)

Nasze forum jest skierowane do samodzielnie myślącej inteligencji, a taka powinna sobie samodzielnie wyrabiać zdanie na interesujący ją temat. Uważam, iż nic bardziej intelektualnie nie ogranicza człowieka od wiary niezależnie od jej przedmiotu i głęboko wierzący w to, iż Bóg istnieje nie różni się poziomem zidiocenia od wierzących w to, że Boga nie ma.


Taka postawa potrafi u fanatyków (jakiejś tam wiary) spowodować wprost wściekłą agresję. W swojej nienawiści gotowi
by jeszcze dzisiaj swoich oponentów spalić na stosach, tyle że już nie mogą.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,648182/z,0#w648215
www.racjon(*)m.php/s,648182/z,0/d,3#w648379
www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,645033#w645849

@@@
.
26-12-2014 15:30 
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)
> Czytaj "uchem, a nie brzuchem"
Dobra rada. Też ją stosuj (napisałem parafrazując)
> Cała przestrzeń powinna być świecka, wiara to osobista sprawa człowieka.
Zgoda. Zatem wiara nie powinna narzucać praw (chyba że na własnym podwórku).
__________________________________
Duch Prawdy (14787 punktów)
>> Czytaj "uchem, a nie brzuchem"
>Dobra rada. Też ją stosuj (napisałem parafrazując)
Nie rób parafraz, które całkowicie odwracają sens moich wypowiedzi.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-12-2014 22:08 
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)
> Nie rób parafraz, które całkowicie odwracają sens moich wypowiedzi.
Przepraszam, starałem się w ten sposób doszukać sensu.
24-12-2014 07:09 
 Ocena 6 na 6
Fizyk (17637 punktów)
> Nie możecie pojąć, że są racjonalnie myślący wierzący...

Nie ma takich. Wszelka wiara jest irracjonalna.

> Może zrozumiecie, że wierzący, to nie to samo co nawiedzeni...

Nawiedzonych wiarą w prawdę absolutną czeka marny los w zderzeniu ze skałami rzeczywistości. Nawigacja po oceanie niepewności wymaga wiedzy.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>> Nie możecie pojąć, że są racjonalnie myślący wierzący...
>Nie ma takich. Wszelka wiara jest irracjonalna.
Wolę "irracjonalnie" wierzyć, że moje nauki i czyny Budzą Świadomość Ludzi i przyczyniają się do zmiany świata na lepszy, niż "racjonalnie" godzić się na obecny. Wiara "góry przenosi", bez Wiary nie ma Nadziei i Miłości, niewiara jest irracjonalna, zabija Wiarę, Nadzieję i Miłość.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ateistyczna Inkwizycja urządza tu polowania na czarownice,
> miał być kolejny nawiedzony ewangelizator i nic z tego, nie udało się.

Słowa, słowa, słowa.
Jedno jednak jest prawdą i z tym się zgadzam: nieco nawiedzony ewangelizator jednak jest

> Nie możecie pojąć, że są racjonalnie myślący wierzący
> a przecież tak .racjonalnie. myślicie...

Doprawdy nie wiem, gdzie tu wyczytałeś nasz pogląd, iż nie ma racjonalnie myślących wierzących.
Są.
Ot choćby ks. prof. Michał Heller, prof. Obirek, czy ks. prof. Jan Andrzej Kłoczowski.
Kwestia proporcji i obszaru.

> Stańcie przed lustrem, może zobaczycie szablonowe
> myślenie w swoich główkach..., bo szukacie tylko w waszych oponentach.

Chętnie damy się pouczyć i zobaczymy, gdzie to nasze "myślenie szablonowe".
A jak na razie, to musze Ci powiedzieć Duchu, że sprawdza się stare przysłowie: gdzie konie kują, tam żaba nogę podkłada.

> Może zrozumiecie, że wierzący, to nie to samo co nawiedzeni

Duch Prawdy zabrał się za pouczanie i własną obronę
Nikt nie mówi, że wierzący zawsze są nawiedzeni. Czasem tak jest, czasem nie.
Reszta Twojej tyrady byłaby nawet interesująca ze względu na fenomenologię ludzkiego dysonansu poznawczego, tyle że zawiera zbyt dużo projekcji, sączysz w nią same właściwie własne frustracje.
Optymizmu troszkę
Podkreślam Duchu - wszedłeś prawdopodobnie z własnej woli na to forum.
Co rusz spotykasz się ze ścianą, bo nie znasz rozkładu, usiłujesz przestawiać meble na swoją teistyczną modłę, dlatego od wielu ze zrozumiałych przyczyn spotykasz się z bęckami i temperowaniem.
Mimo to traktujemy Cię tu bardzo łagodnie, taka obecnie jest linia portalu R. Kiedyś miałbyś lepszą "jazdę".
Dzisiaj to lajcik.
Miej wiec pretensję raczej do siebie. Psychologu-Duchu lecz się sam, koniec końców lepiej by było, gdybyś się w końcu tej racjonalności jakoś nauczył.. na niekorzyść własnych zabobonów.

Serdecznie wigilijnie pozdrawiam i życzę miłego dnia!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.




Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-12-2014 09:10 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

Widzę, że masz od takiej roboty Człowieka [poprawność polityczna].
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Widzę, że masz od takiej roboty Człowieka [poprawność polityczna].


Miałem na studiach pewnego doktora, którego nazwiska nie wymienię. Nas to zresztą też szokowało, ale siedzieliśmy cicho, cóż można zrobić na I roku.
Doktor Andrzej mawiał, że skoro Michaś (tak nazywał murzyna w grupie) i kobiety dane zadanie z elektrotechniki potrafią zrobić, to z materiałem może iść dalej - i ich tylko brał do tablicy.
Po latach koledzy odprowadzając go parę razy po studenckich imprezach do domu zrozumieli, w czym rzecz z tym jego uprzedzeniem do kobiet
Pozdrowienia
PS To z jakiego powodu na śnieżynkę nie mówi się lodzinka, ani wodzinka?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>To z jakiego powodu na śnieżynkę nie mówi się lodzinka, ani wodzinka?
Podejrzewam, że Tobie na złość.
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Wstręciuchy te człowieki-słowotwórcy

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-12-2014 00:11 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
>>Skąd ta ciągła personifikacja? Ona On?
>"Matka\Ojciec" stworzenia.
Matka albo Ojciec?
Ale potrzeba dwoje rodziców, żeby coś się urodziło.
Więc może jednak hermafrodyta?
A może jest ich dwoje?
Chyba, że Matka stwarza w wyniku partenogenezy.
Albo jakiś konstruktor buduje świat, ale nie jesteśmy jego dziećmi.

Właściwie po analizie wyszło mi, że tylko Ojca można wykluczyć.
A ludzie tak bezmyślnie ciągle o tym Ojcu...
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Skąd ta ciągła personifikacja? Ona On?
>>"Matka\Ojciec" stworzenia.
>Matka albo Ojciec?
To metafora, Bóg jest "Matką\Ojcem" świata.
>Ale potrzeba dwoje rodziców, żeby coś się urodziło.
Niekoniecznie, jest dzieworództwo.
>Więc może jednak hermafrodyta?
>A może jest ich dwoje?
A może nieskończona ilość..., to bez znaczenia. Jeśli istnieje poznamy po śmierci.
>Chyba, że Matka stwarza w wyniku partenogenezy.
>Albo jakiś konstruktor buduje świat, ale nie jesteśmy jego dziećmi.
Raczej wykluczone. Wielość w jedności, jedność w wielości..., myślę, że jesteśmy połączeni z Bogiem.
>Właściwie po analizie wyszło mi, że tylko Ojca można wykluczyć.
>A ludzie tak bezmyślnie ciągle o tym Ojcu...
Męska dominacja...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
21-12-2014 16:34 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
>>>>Skąd ta ciągła personifikacja? Ona On?
>>>"Matka\Ojciec" stworzenia.
>>Matka albo Ojciec?
>To metafora, Bóg jest "Matką\Ojcem" świata.
Tego się właśnie obawiałem.
Nawet miałem pisać, że to pewnie metafora, ale myślę sobie - a nie, poczekam, co odpowiesz.

No więc Matka/Ojciec to metafora.

1. Farmer pytał, skąd ta personifikacja.
Czy On/ Ona (osoba) to też metafora?

2. Co nie jest metaforą?
Duch Prawdy (14787 punktów)
>No więc Matka/Ojciec to metafora.
>1. Farmer pytał, skąd ta personifikacja.
>Czy On/ Ona (osoba) to też metafora?
"Boga nikt nigdy nie widział"...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>No więc Matka/Ojciec to metafora.
>>1. Farmer pytał, skąd ta personifikacja.
>>Czy On/ Ona (osoba) to też metafora?
>"Boga nikt nigdy nie widział"...

Ale swoją matkę, czy ojca widział. Zazwyczaj.
Choć nie zawsze..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
23-12-2014 22:38 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>"Boga nikt nigdy nie widział"...
Duszku, przecież pisałeś, że twoja wiara jest widząca, więc śmiało.

Ale poważniej - Nie pytam, co widziałeś, tylko w co wierzysz.
Więc?
Co w Twoim wierzeniu nie jest metaforą?
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>"Boga nikt nigdy nie widział"...
>Duszku, przecież pisałeś, że twoja wiara jest widząca, więc śmiało.
To jest właśnie paradoks, wiara widząca nie widzi, a wiara ślepa widzi.
>Ale poważniej - Nie pytam, co widziałeś, tylko w co wierzysz.
>Więc?
Wierzę, że oprócz materii jest Duch, który materię ożywia i jest nieśmiertelny.
>Co w Twoim wierzeniu nie jest metaforą?
Wszystko.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
24-12-2014 00:32 
 Ocena 3 na 3
Episode_2 (3284 punktów)
>Wierzę, że oprócz materii jest Duch, który materię ożywia i jest nieśmiertelny.
Całą materię czy tylko ożywioną?
(Cała materia, cały Wszechświat jest żywy czy tylko jakiś Duch ożywia np. ludzi, zwierzęta...)

>>Co w Twoim wierzeniu nie jest metaforą?
>Wszystko.
Wszystko nie jest metaforą?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>>Co w Twoim wierzeniu nie jest metaforą?
>>Wszystko.
>Wszystko nie jest metaforą?

"Tylko Sith posługuje sie absolutami"
Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Wierzę, że oprócz materii jest Duch, który materię ożywia i jest nieśmiertelny.
>Całą materię czy tylko ożywioną?
Spytaj kamienia.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
24-12-2014 16:22 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
>Spytaj kamienia.
Bardzo się migasz od odpowiedzi, Duszku.
Przecież ja pytam, co ten kamień mówi do Ciebie a nie, co powiedziałby do mnie.
Sam przyznałeś, że nie wiesz jak jest, tylko wierzysz. Więc możemy rozmawiać tylko o wierze, a nie o tym, jakie są fakty. Tego przecież nie wiesz.
Nie poznam Twojej wiary rozmawiając z kamieniem, tylko z Tobą.

Ja znam swoją odpowiedź, ale chcę poznać Twoją.
A jeśli chodzi Ci o to, żeby każdy znalazł własną wersję, to nie bardzo rozumiem Twoją tu misję. Przecież każdy już ma swoją wersję.

>>>Co w Twoim wierzeniu nie jest metaforą?
>>Wszystko.
Ta odpowiedź nie jest dla mnie jednoznaczna.
Wszystko jest metaforą czy nic nie jest metaforą?

Jeśli masz zamiar bawić się w kotka i myszkę, przypominam, że dziś nawet zwierzęta mówią ludzkim głosem.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>Co w Twoim wierzeniu nie jest metaforą?
>>>Wszystko.
>Ta odpowiedź nie jest dla mnie jednoznaczna.
>Wszystko jest metaforą czy nic nie jest metaforą?
Nic nie jest.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-12-2014 17:56 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>>Wszystko jest metaforą czy nic nie jest metaforą?
>Nic nie jest.
Nic nie jest, a tymczasem to że Bóg jest "Matką\Ojcem" świata to metafora

Ale nieważne, nie chce mi się już ciągnąć Cię za język. Zmęczyło mnie to.
Coś mi się zdaje, że niewiele masz mi do powiedzenia.
Powodzenia w innych dyskusjach.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Wszystko jest metaforą czy nic nie jest metaforą?
>>Nic nie jest.
>Nic nie jest, a tymczasem to że Bóg jest "Matką\Ojcem" świata to metafora
To się nazywa tak zwane łapanie za słówka. Czym innym jest twierdzenie, że Jezus to człowiek-bóg, a bóg to trzy osoby - tatuś, syn i duch itd. w zależności od fantazji pseudoreligijnych..., a czym innym jest użycie metafory w cudzysłowiu w celu zobrazowania Boga, a jednocześnie twierdzenie, że nie wie się czy Bóg istnieje. Chcesz złośliwie zamotać, albo nie rozumiesz różnicy, więc Ci to zobrazuję dosłownie: NIE WIEM CZY BÓG ISTNIEJE, WIERZĘ, ŻE ISTNIEJE.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-12-2014 19:28 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
NIE WIEM CZY BÓG ISTNIEJE, WIERZĘ, ŻE ISTNIEJE.

Jednoczesnie wiesz, ze kazdy, kto nie podziela Twojego wyobrazenia o bogu, jest pseudowierzacym

Nie wiesz czy bog istnieje ale wiesz, ze katolik ma falszywe wyobrazenie o nim

Przeslodkie
Duch Prawdy (14787 punktów)
>NIE WIEM CZY BÓG ISTNIEJE, WIERZĘ, ŻE ISTNIEJE.
>Jednoczesnie wiesz, ze kazdy, kto nie podziela Twojego wyobrazenia o bogu, jest pseudowierzacym
Nie mam żadnego wyobrażenia, używam metafory tylko w rozmowie, żeby adwersarz rozumiał moją Wiarę.
>Nie wiesz czy bog istnieje ale wiesz, ze katolik ma falszywe wyobrazenie o nim
>Przeslodkie
Cynizm, głupota, albo złośliwość..., przesłodkie.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-12-2014 20:20 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>NIE WIEM CZY BÓG ISTNIEJE, WIERZĘ, ŻE ISTNIEJE.
>>Jednoczesnie wiesz, ze kazdy, kto nie podziela Twojego wyobrazenia o bogu, jest pseudowierzacym
>Nie mam żadnego wyobrażenia, używam metafory tylko w rozmowie, żeby adwersarz rozumiał moją Wiarę.

Nie masz wyobrazenia o bogu a zarzucasz katolikom falszywa wiare (pseudowiare).
Na jakiej wiec podstawie wiesz, ze katolicyzm to pseudowiara?
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Nie masz wyobrazenia o bogu a zarzucasz katolikom falszywa wiare (pseudowiare).
>Na jakiej wiec podstawie wiesz, ze katolicyzm to pseudowiara?
Katolicyzm to nie wiara, tylko wiedza = pseudowiara, która naucza: z ilu osób składa się bóg, jak zapłodniono dziewicę, jak ma na imię anioł, który zwiastował itd. itd... - fałszywa wiara oparta na fałszywej, z palca wyssanej wiedzy.
Prawdziwa Wiara nie posiada żadnej wiedzy o Bogu, tylko Nadzieję, że istnieje.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-12-2014 21:34 
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Prawdziwa Wiara nie posiada żadnej wiedzy o Bogu, tylko Nadzieję, że istnieje.

A to oczywiscie wynika z definicji Twojej wiary. Definicji, ktora sam sobie wymysliles
Ty wiesz, ze wierzysz prawdziwie i wiesz, ze inni wierza pseudo
26-12-2014 21:42 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Prawdziwa Wiara nie posiada żadnej wiedzy o Bogu, tylko Nadzieję, że istnieje.
>A to oczywiscie wynika z definicji Twojej wiary. Definicji, ktora sam sobie wymysliles
>Ty wiesz, ze wierzysz prawdziwie i wiesz, ze inni wierza pseudo
Wiesz co to jest Nauka, Wiedza, czym różni się od Wiary?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-12-2014 21:49 
 Ocena 6 na 6
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Wiesz co to jest Nauka, Wiedza, czym różni się od Wiary?

Nie wycieraj Twojej geby nauka

Belkoczesz, ze o bogu nie mozna wiedziec nic ale, ze nie jest taki i taki to wiesz
Nie wiesz jaki jest ale jaki nie jest to wiesz dobrze
26-12-2014 22:15 
 Ocena-2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Wiesz co to jest Nauka, Wiedza, czym różni się od Wiary?
>Nie wycieraj Twojej geby nauka
>Belkoczesz, ze o bogu nie mozna wiedziec nic ale, ze nie jest taki i taki to wiesz
>Nie wiesz jaki jest ale jaki nie jest to wiesz dobrze
No bełkoczesz..., poczytaj, dokształć się w temacie, wtedy będę Ci wyjaśniał, czym 1+1=2, różni się od 1 jabłuszko + 1 gruszka = 2 owoce.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
farmer (22440 punktów)

Nie mogę się doprosić starcia wierzących.

Jego bajania vs reszta wierzących. Bajania vs bajania.

Wychodzi gość i mówi wierze że a drugi że w tamto....jak myślisz kto wygra?
26-12-2014 20:26 
 Ocena 1 na 1
niestadny (2492 punktów)

>NIE WIEM CZY BÓG ISTNIEJE, WIERZĘ, ŻE ISTNIEJE.
Co znaczy słowo "wierzę"? Jaka jest Twoja definicja wiary?


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
26-12-2014 20:36 
 Ocena-2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>NIE WIEM CZY BÓG ISTNIEJE, WIERZĘ, ŻE ISTNIEJE.
>Co znaczy słowo "wierzę"? Jaka jest Twoja definicja wiary?
Wierzę, że świat nie powstał z niczego, z przypadku, ale, że z Woli Boga.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-12-2014 21:39 
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Wierzę, że świat nie powstał z niczego, z przypadku, ale, że z Woli Boga.

Ktory bron boze nie moze byc w trojcy jedyny bo to pseudowiara.
Wierze, ze swiat nie mogl powstac sam i wierze, ze zrobil to moj bog ale wiem, ze ten bog nie mial syna Jezusa
Wierze w mojego boga i twierdze, ze nie mozna o nim nic wiedziec ale wiem, ze syna to on nie mial. I 10 przykazan tez nie splodzil. Ale tak ogolnie to nie wiem nic o nim. Jedynie to, ze nie ma na imie Jahwe. Ale poza tym to absolutnie nic nie wiem........
26-12-2014 21:47 
 Ocena-2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Wierzę, że świat nie powstał z niczego, z przypadku, ale, że z Woli Boga.
>Ktory bron boze nie moze byc w trojcy jedyny bo to pseudowiara.
>Wierze, ze swiat nie mogl powstac sam i wierze, ze zrobil to moj bog ale wiem, ze ten bog nie mial syna Jezusa
>Wierze w mojego boga i twierdze, ze nie mozna o nim nic wiedziec ale wiem, ze syna to on nie mial. I 10 przykazan tez nie splodzil. Ale tak ogolnie to nie wiem nic o nim. Jedynie to, ze nie ma na imie Jahwe. Ale poza tym to absolutnie nic nie wiem........
Nie odróżniasz Nauki od Religii, Wiedzy od Wiary, mieszasz te pojęcia, poczytaj o tym.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
22-12-2014 09:14 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>>> "Matka\Ojciec" stworzenia.
>>> Matka albo Ojciec?
>> To metafora, Bóg jest "Matką\Ojcem" świata.
> Tego się właśnie obawiałem.
> Nawet miałem pisać, że to pewnie metafora, ale myślę sobie - a nie, poczekam, co odpowiesz.

Tropy prowadzą do biologicznych rodziców Ducha Prawdy. Tak po prostu. Zazwyczaj jest tak, że jeśli ma się słaby kontakt z rodzicami, człowiek ma do nich pretensję, żal itp. (nawet uzasadniony) - wówczas szuka na zewnątrz Boga Matki, Boga Ojca itp.
Nieskończonych, silnych wielkich i Prawdziwych.
I może wtedy podziwiać ich piękno, głosić ich moc, czuć się małym dzieckiem Wielkiego Demiurga itp.
To daje spokój, poczucie misji, jest przyjemne, a nawet wpisane w naszą egzystencję.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
20-12-2014 21:06 
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)
>Bóg jest Wieczny, jest źródłem, podstawą, fundamentem wszystkiego
Człowiek, jak rozumiem, nie ma takich cech?
>.. jest źródłem samego siebie i wszystkiego co istnieje.
Zatem człowiek jest czymś wtórnym, namiastką - za to "Bóg" czymś\kimś nadludzko nieludzkim?
20-12-2014 22:52 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Bóg jest Wieczny, jest źródłem, podstawą, fundamentem wszystkiego
>Człowiek, jak rozumiem, nie ma takich cech?
Ciało umiera, ale nie wiemy, czy człowiek to tylko ciało.
>>.. jest źródłem samego siebie i wszystkiego co istnieje.
>Zatem człowiek jest czymś wtórnym, namiastką - za to "Bóg" czymś\kimś nadludzko nieludzkim?
Bóg nie jest nieludzki, stwarza człowieka, robi to z Miłości, w dobrej wierze, w akcie stwarzania nie ma złej woli. Ludzie mogą coś robić ze złych (np. szydzić jak tu na forum niektórzy) lub dobrych pobudek, Bóg wszystko robi tylko z dobrych pobudek.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ludzie mogą coś robić ze złych (np. szydzić jak tu na forum niektórzy)
> lub dobrych pobudek, Bóg wszystko robi tylko z dobrych pobudek.

Robimy to tylko z dobrych pobudek, byś coś zrozumiał. A Ty nas równasz z Szatanem.
Trafiłeś tutaj do nas, by się czegoś nauczyć..
Serdecznie Cię Duchu pozdrawiam!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-12-2014 16:29 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
Informacja dla użytkowników: ignoruję demagogię Pana Głodzika.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
22-12-2014 18:56 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Informacja dla użytkowników: ignoruję demagogię Pana Głodzika.

Demagogia (Słownik Języka Polskiego SJP)
1. głoszenie chwytliwych, zgodnych z oczekiwaniami większości haseł politycznych lub ekonomicznych, wysuwanie w celu zdobycia poparcia społecznego prostych i zazwyczaj populistycznych propozycji rozwiązania skomplikowanych problemów; populizm, politykierstwo;
2. wszelka akcja obliczona na łatwy poklask i schlebianie najniższym gustom


Komu jak komu, ale Duchowi raczej od początku nie bardzo schlebiam.
Po prostu Prawda nieraz boli, a Ty nijak nie możesz do siebie dopuścić, że to również dotyczy Ciebie. Wlazłeś na to forum i uważasz, że wszyscy będą Ci bić brawo.
Nic z tego.
Jeśli coś jest ciemnogrodem - wkrótce ja, czy ktoś inny to tutaj obnaży. Nie ma przeproś.
22-12-2014 19:53 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Informacja dla użytkowników: ignoruję demagogię Pana Głodzika.
>Demagogia (Słownik Języka Polskiego SJP)
>2. wszelka akcja obliczona na łatwy poklask i schlebianie najniższym gustom
>Komu jak komu, ale Duchowi raczej od początku nie bardzo schlebiam.
Dziękuję.
>Wlazłeś na to forum i uważasz, że wszyscy będą Ci bić brawo.
Nic z tego.
>Jeśli coś jest ciemnogrodem - wkrótce ja, czy ktoś inny to tutaj obnaży. Nie ma przeproś.
Na to liczę.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Na to liczę.

No i masz to na co dzień. Więc nie narzekaj na trolli, demagogię, rozmydlanie, brednie, erystykę
www.racjonalista.pl/forum.php/s,642667#w648054 etc. Należałoby raczej wszystkim forumowiczom za to podziękować, nie tylko za brak mojego schlebiania.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-12-2014 21:19 
 Ocena-1 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
>No i masz to na co dzień.
Wiem, że mam na co dzień trolli, demagogię, rozmydlanie, brednie, erystykę... i co z tego wynika? Że zmądrzejecie nie liczę.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
22-12-2014 22:13 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Że zmądrzejecie nie liczę.

Ale się żółtodziobie wyrobiłeś Ok, będziemy mądrzejsi jak nas nauczysz co wynika.. z liczb w Biblii
Wchodzisz do czyjegoś domu, usiłujesz przestawiać meble i jeszcze się mądrzysz na temat 'palenia pary'. Daj se lepiej siana, bo się robi coraz bardziej obciachowo.
Wiesz, co to obciach.
Czystą żenadę tu odstawiasz.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-12-2014 22:37 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

> Że zmądrzejecie nie liczę.

Ktoś Ty. Żyłem i żyję bez ciebie. Mądryś? A coś ty w życiu zrobił? Duchem się nazwał.
To idź do piaskownicy. Tam znajdziesz jeszcze Kapitana Amerykę.

Słyszałem o tobie? Napisałeś coś? Są granice mojej tolerancji na takie przechwałki.

Co ty ludzi masz za głupków bo im się w głowie nie przewróciło od tych sekciarskich tekstów.

Ile ty masz lat? Co ty sobie wyobrażasz?
22-12-2014 22:59 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Że zmądrzejecie nie liczę.

Od Twojej wersji 'mądrości' Boże, Jedyna Prawdo i Wszyscy Święci uchowajcie

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
19-12-2014 23:34 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Religia prawdziwa nie zniewala i nie opiera się na "wiedzy",
> tylko na Wierze, że Bóg istnieje i jest Miłością.

Po co wierzyć, skoro można kochać bez wiary w Boga i być humanistą co najmniej na równi z wierzącym w Absolutną Prawdę?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
19-12-2014 23:54 
 Ocena 4 na 4
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Też zachodzę w głowę, na kiego druta mu ten cały bóg w tym wszystkim potrzebny. Niech już tam ma tą swoją miłość i prawdę, ale za co robi tam ten boski jakby przybłęda, to nie mam pojęcia. Się przylepiło z rozpędu, czyli z katolicyzmu, do podeszwy i zostało, czy o co chodzi?
20-12-2014 00:08 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Się przylepiło z rozpędu, czyli z katolicyzmu, do podeszwy
> i zostało, czy o co chodzi?

To jest chyba trochę tak, jak robił o. De Mello ze swoimi podopiecznymi: zabierał im metodycznie po kolei wszystkie protezy, którymi się w życiu podpierali i które były im niby do pełnego życia "niezbędne", "przydatne", "nieodzowne", "jak powietrze" itp.
Za każdym razem okazywało się, że można bez nich.
Niektóre jednak były zbyt drogie sercu i nawet taki o. De Mello (wpisany na indeks przez Ratzingera w 1998r.) nie poradził.

C'est la vie - niech Duch ma, a co!
Do ludzi przylepiają się różne, gorsze jeszcze rzeczy..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
20-12-2014 09:41 
 Ocena 5 na 5
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
To tak właśnie może działać. Widać, że Duch dobrze łapie religijne idiotyzmy, ale nie potrafi uwolnić się do końca. Figura boga wciąż pakuje w układ nagrody miłe substancje. To tak jak z cukrzykiem. Słodyczy już właściwie nie je, ale ta jedna czekoladka dziennie...
20-12-2014 09:57 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> boga wciąż pakuje w układ nagrody miłe substancje.
> To tak jak z cukrzykiem. Słodyczy już właściwie nie
> je, ale ta jedna czekoladka dziennie...

Wiesz, a mnie zawsze szokuje taka sprawa: jedno to mieć własne ograniczenia, żyć nimi i głowy nie wyściubić poza "ideologię płaskiej ziemi". Niech będzie.
Ale zakładać, że dla drugiego ten cukrzyk, czekolada czy cholera wie jeszcze jaka marihuana "ma być sensem" i wyłazić z siebie byle to głosić, choćby na fR - trochę szok.
Normalnie szczyt taktu. Takie ograniczenia zawsze wzbudzają we mnie smutek..
Miłego dnia!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
21-12-2014 11:53 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>wyłazić z siebie byle to głosić, choćby na fR - trochę szok. Normalnie szczyt taktu.
Dasz głowę, że ateiści nie próbują pisywać na katolickich forach?

A raczej to robią, bo zdarza mi się tu czytać o błyskawicznym usuwaniu ateistycznych wypowiedzi.
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, rzuć we mnie zgniłym pomidorem.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>wyłazić z siebie byle to głosić, choćby na fR - trochę szok. Normalnie szczyt taktu.
>Dasz głowę, że ateiści nie próbują pisywać na katolickich forach?

Nie, nie daję głowy za innych. Piszę tu o jednym konkretnym człowieku.

> A raczej to robią, bo zdarza mi się tu czytać o
> błyskawicznym usuwaniu ateistycznych wypowiedzi.

Nie wykluczone. No i?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-12-2014 01:34 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>No i?
I jak widać głoszenie swoich teorii na forum światopoglądowego przeciwnika to niekoniecznie katolicki obyczaj.
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, rzuć we mnie zgniłym pomidorem.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> głoszenie swoich teorii na forum światopoglądowego przeciwnika to niekoniecznie katolicki obyczaj.

Dziękuję chętna że mnie oświeciłaś, inaczej sądziłbym, że ateiści to obyczajowo indywidua krystalicznie czyste i głoszenie swoich teorii na forum światopoglądowym przeciwnika (a fe! a fuj!) jest im obce.
No przecież napisałem "takie ograniczenia zawsze wzbudzają we mnie smutek".

Hm. Lubisz cukrzyk, czekoladę, czy inną marihuanę?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-12-2014 08:49 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>No przecież napisałem "takie ograniczenia zawsze wzbudzają we mnie smutek".
Chcesz powiedzieć, że pragnienie oświecenia innych jest ograniczeniem?
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, rzuć we mnie zgniłym pomidorem.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Oczywiście.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-12-2014 09:58 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Oczywiście.
Więc wszelki dydaktyczny zapał ogranicza, a światły nauczyciel, to zawsze ten niechętny.
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, rzuć we mnie zgniłym pomidorem.
22-12-2014 10:07 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Więc wszelki dydaktyczny zapał ogranicza

Coś w tym jest. Przynajmniej w stosunku do ludzi dorosłych.

> a światły nauczyciel, to zawsze ten niechętny.

Przeginasz w drugą stronę. Niepotrzebnie.
Sądzę, że optymalne stanowisko będzie w tym przypadku zdystansowaniem się, obserwacją jak się sprawy mają. I robieniem swojego.
Jeśli ktoś będzie chciał się od Ciebie czegoś nauczyć - zrobi to o własnych siłach.
Nie ma co się dydaktycznie silić i napinać. Luzik, kąpiel w wonnych olejkach itp.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
22-12-2014 10:43 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Przeginasz w drugą stronę. Niepotrzebnie.
Po to przeginam, byś dostrzegł drugą stronę.

>Jeśli ktoś będzie chciał się od Ciebie czegoś nauczyć - zrobi to o własnych siłach.
Jeśli podejmę się nauczenia kogoś, nie ograniczę się do wyczekiwania na jego pytania.
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, rzuć we mnie zgniłym pomidorem.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Przeginasz w drugą stronę. Niepotrzebnie.
> Po to przeginam, byś dostrzegł drugą stronę.

Dziękuję, że podejmujesz się wysiłku uczenia mnie
A tak na serio - bardzo możliwe, że obydwoje nie do końća widzimy przeciwne punkty.
Dlatego też rozmawiamy.

>Jeśli podejmę się nauczenia kogoś, nie ograniczę się do wyczekiwania na jego pytania.

Ano nie. Wówczas nie robiłabyś swojego, tylko wyczekiwałabyś.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
30-12-2014 16:44 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Też zachodzę w głowę, na kiego druta mu ten cały bóg w tym wszystkim potrzebny. Niech już tam ma tą swoją miłość i prawdę, ale za co robi tam ten boski jakby przybłęda, to nie mam pojęcia. Się przylepiło z rozpędu, czyli z katolicyzmu, do podeszwy i zostało, czy o co chodzi?
Swoją "prawdę" to ma każdy, a Prawda Absolutna pochodzi od Boga, jest Jedna i nazywa się Miłość. Bóg był, gdy nie było jeszcze ludzi, nie mówiąc o katolikach...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
30-12-2014 16:51 
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Swoją "prawdę" to ma każdy, a Prawda Absolutna pochodzi od Boga, jest Jedna i nazywa się Miłość. Bóg był, gdy nie było jeszcze ludzi, nie mówiąc o katolikach...

To wiedza czy tylko Twoja Osobista Wiara??
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Swoją "prawdę" to ma każdy, a Prawda Absolutna pochodzi od Boga, jest Jedna i nazywa się Miłość. Bóg był, gdy nie było jeszcze ludzi, nie mówiąc o katolikach...
>To wiedza czy tylko Twoja Osobista Wiara??
Nie tylko moja...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>>Swoją "prawdę" to ma każdy, a Prawda Absolutna pochodzi od Boga, jest Jedna i nazywa się Miłość. Bóg był, gdy nie było jeszcze ludzi, nie mówiąc o katolikach...
>>To wiedza czy tylko Twoja Osobista Wiara??
>Nie tylko moja...

Wiara czy wiedza?
30-12-2014 17:31 
 Ocena 8 na 8
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>Prawda Absolutna pochodzi od Boga, jest Jedna i nazywa się Miłość

Coś jeszcze o nim napiszesz? Bo jak nie, to rozwiń chociaż coś o tej miłości. Może zobaczymy wreszcie, czy coś tam głębiej w tym siedzi, czy tylko napierniczasz hasłami i komunałami.
30-12-2014 20:09 
 Ocena-3 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Prawda Absolutna pochodzi od Boga, jest Jedna i nazywa się Miłość
>Coś jeszcze o nim napiszesz? Bo jak nie, to rozwiń chociaż coś o tej miłości. Może zobaczymy wreszcie, czy coś tam głębiej w tym siedzi, czy tylko napierniczasz hasłami i komunałami.
Bóg z Miłości stwarza Świat i ŻYCIE, czyli Wszystko. Ludzie w większości nie znają Miłości, kierują się złym egoizmem (nie mylić z dobrym), zaspokajają swoje potrzeby kosztem innych, a nie we współpracy z innymi, dlatego żyjemy w piekle na Ziemi, zamiast w raju. Jak długo Bezinteresowna Miłość nie stanie się fundamentem działań człowieka, tak długo pozostanie on zwierzęciem w ludzkiej skórze. Mentalność trzeba ukształtować, jaki wzór dorosłych, jakie wychowanie dzieci, taki świat, w którym żyjemy. Współczesna cywilizacja promuje wzór człowieka konsumenta materii, wartości duchowych tyle, co kot napłakał, dużą winę mają w tym fałszywe religie, to one wyprały ludzi z duchowości, odwróciły od Boga, bo zamiast Wiary w Boga, uczą wiary w wiedzę o Bogu, czyli w coś czego nie posiadamy..., ludzie dostrzegli to kłamstwo, ale nie zrozumieli na czym ono polega i zamiast odwrócić się od fałszywych kościołów, fałszywych religii, odwrócili się od Religii. To tak, jakby odwrócić się od Nauki, za to, co robi pseudonauka. Jeśli chcemy żyć w świecie Miłości, w świecie duchowych wartości, a nie w świecie żądzy pieniądza, władzy, chciwości materii, musimy zrozumieć, które wartości są wyższe, a które niższe. Duch przed materią, nie odwrotnie..., póki co, jest odwrotnie, chora cywilizacja kształtuje chorego człowieka.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
30-12-2014 20:21 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Bóg z Miłości stwarza Świat i ŻYCIE, czyli Wszystko.

Wszystko oprocz egoizmu, zla, zadzy pieniadza, wladzy, chciwosci materii.
Czyli nie wszytko
30-12-2014 20:45 
 Ocena-1 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Bóg z Miłości stwarza Świat i ŻYCIE, czyli Wszystko.
>Wszystko oprocz egoizmu, zla, zadzy pieniadza, wladzy, chciwosci materii.
>Czyli nie wszytko
Wszystko, dał Ci wolną wolę, możesz wybrać; zło czy dobro...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>>Bóg z Miłości stwarza Świat i ŻYCIE, czyli Wszystko.
>>Wszystko oprocz egoizmu, zla, zadzy pieniadza, wladzy, chciwosci materii.
>>Czyli nie wszytko
>Wszystko, dał Ci wolną wolę, możesz wybrać; zło czy dobro...

Czyli stworzyl rowniez zlo? Pewnie musial
30-12-2014 20:52 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>Bóg z Miłości stwarza Świat i ŻYCIE, czyli Wszystko.
>>>Wszystko oprocz egoizmu, zla, zadzy pieniadza, wladzy, chciwosci materii.
>>>Czyli nie wszytko
>>Wszystko, dał Ci wolną wolę, możesz wybrać; zło czy dobro...
>Czyli stworzyl rowniez zlo? Pewnie musial
Nie stworzył zła, dał człowiekowi wolną wolę, ludzie, którzy odwracają się od Boga czynią zło, nie Bóg.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
30-12-2014 20:57 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Nie stworzył zła, dał człowiekowi wolną wolę, ludzie, którzy odwracają się od Boga czynią zło, nie Bóg.

Czyli nie stworzyl wszystkiego. Zlo stworzyli ludzie
30-12-2014 21:02 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Nie stworzył zła, dał człowiekowi wolną wolę, ludzie, którzy odwracają się od Boga czynią zło, nie Bóg.
>Czyli nie stworzyl wszystkiego. Zlo stworzyli ludzie
Stworzył wszystko, ludzie nie stwarzają zła, tylko czynią zło. Stworzył człowieka, któremu dał wybór, czynić zło lub dobro.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
30-12-2014 21:13 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Stworzył wszystko, ludzie nie stwarzają zła, tylko czynią zło. Stworzył człowieka, któremu dał wybór, czynić zło lub dobro.

Czyli czlowiek moze czynic cos, czego bog nie stworzyl

Ktory wybor jetst wazniejszy i jest w pierwszej kolejnosci wykonywany:

a) gwalcacego
b) gwalconego?

To znaczy jak gwalcony czlowiek daje znac o swojej wolnej woli???
30-12-2014 21:37 
 Ocena-2 na 4
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Stworzył wszystko, ludzie nie stwarzają zła, tylko czynią zło. Stworzył człowieka, któremu dał wybór, czynić zło lub dobro.
>Czyli czlowiek moze czynic cos, czego bog nie stworzyl
Bóg stworzył człowieka z Wolną Wolą, nie bezwolną pacynkę na sznurkach, zrobił to z Miłości, a człowiek odwdzięcza mu się czynieniem dobra, lub odwraca się od Boga = od Miłości i czyni zło. Masz Wolną Wolę, wolny wybór i około 100 lat na czynienie zła, lub dobra..., rób co chcesz, ale nie zwalaj za zło, które czynisz winy na Boga, bo On odwróci się od tych, którzy odwrócili się od Niego. Bóg jest Miłością, dał Ci Życie i Wolną Wolę, jak Mu za to podziękujesz zależy od Ciebie, są ludzie, którzy za dobro odpłacają złem.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
30-12-2014 21:45 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Bóg stworzył człowieka z Wolną Wolą, nie bezwolną pacynkę na sznurkach, zrobił to z Miłości, a człowiek odwdzięcza mu się czynieniem dobra, lub odwraca się od Boga = od Miłości i czyni zło. Masz Wolną Wolę, wolny wybór i około 100 lat na czynienie zła, lub dobra..., rób co chcesz, ale nie zwalaj za zło, które czynisz winy na Boga, bo On odwróci się od tych, którzy odwrócili się od Niego. Bóg jest Miłością, dał Ci Życie i Wolną Wolę, jak Mu za to podziękujesz zależy od Ciebie, są ludzie, którzy za dobro odpłacają złem.

Powtorze pytanie:

Gdzie, jak i czym objawia sie wolna wola gwalconej kobiety, zaglodzonego na smierc dziecka czy dziecka, ktore umarlo bo religijni rodzice nie poszli z nim do lekarza tylko modlili sie o "uzdrowienie"???
31-12-2014 00:04 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Gdzie, jak i czym objawia sie wolna wola gwalconej kobiety, zaglodzonego na smierc dziecka czy dziecka, ktore umarlo bo religijni rodzice nie poszli z nim do lekarza tylko modlili sie o "uzdrowienie"???
Każdy człowiek ma wolną wolę, nie Bóg gwałci, zabija, lecz ludzie, którzy się od Niego odwrócili. Gwałcona kobieta też ma wolną wolę i może zabić gwałciciela, a Bóg jej za to nie potępi, lecz nagrodzi. Dziecko zabite przez złych ludzi będzie zbawione, a mordercy potępieni. Bóg jest sprawiedliwy.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
31-12-2014 00:21 
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Każdy człowiek ma wolną wolę, nie Bóg gwałci, zabija, lecz ludzie, którzy się od Niego odwrócili. Gwałcona kobieta też ma wolną wolę i może zabić gwałciciela, a Bóg jej za to nie potępi, lecz nagrodzi. Dziecko zabite przez złych ludzi będzie zbawione, a mordercy potępieni. Bóg jest sprawiedliwy.

Tylko szkoda, ze ta sprawiedliwosc jest wiara a nie wiedza

Gdybym nie wiedzial, ze jestes trollem to bym powiedzial, ze masz niezle popierdolone w mozgu. Ale ze jestes tylko trollem usilujacym zdyskredytowac wiare to powiem tylko, ze masz lekko popierdolone w mozgu
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> jestes tylko trollem usilujacym zdyskredytowac wiare

Każdą, za wyjątkiem swojej..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
30-12-2014 21:53 
 Ocena 4 na 4
farmer (22440 punktów)

>Bóg stworzył człowieka z Wolną Wolą, nie bezwolną pacynkę na sznurkach, zrobił to z Miłości, a człowiek odwdzięcza mu się czynieniem dobra, lub odwraca się od Boga = od Miłości i czyni zło.

Pacynka.....odwdzięcza..... a jak nie to zło. Ta twoja bajka jest sadystyczna.


NAPISZĘ CI

BEZINTERESOWNA TO NIE JEST TA TWOJA MIŁOŚĆ





Duch Prawdy (14787 punktów)
>Pacynka.....odwdzięcza..... a jak nie to zło. Ta twoja bajka jest sadystyczna.
Mylisz się, Bóg nie czyni zła, nie jest sadystą, źli zasną na zawsze, nie dowiedzą się nawet, że zostali potępieni, po prostu umierają jak wszyscy i nie budzą się "w Niebie", na drugą stronę przechodzą tylko dobrzy. Piekło nie istnieje, to wymysł fałszywych kościołów, żeby strachem zniewalać ludzi. Nie trzeba nawet wierzyć w Boga, żeby być zbawionym, wystarczy czynić dobro.
> NAPISZĘ CI
> BEZINTERESOWNA TO NIE JEST TA TWOJA MIŁOŚĆ

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
31-12-2014 08:21 
 Ocena 5 na 5
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
A gdzie pójdą umarłe niemowlęta czy malutkie dzieci (niedawno jeszcze coś jakoś około połowę populacji) i te nienarodzone jeszcze? A co będzie z upośledzonymi umysłowo? Do "nieba", czy do utylizacji?
31-12-2014 08:30 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> gdzie pójdą umarłe niemowlęta czy malutkie dzieci (niedawno
> jeszcze coś jakoś około połowę populacji) i te nienarodzone
> jeszcze? A co będzie z upośledzonymi umysłowo? Do "nieba",
> czy do utylizacji?

Jak słyszę uproszczenia typu "źli / dobrzy", to zawsze przechodzi mnie dreszcz.
Zastanawiam się, czy w przypadku Ducha mamy do czynienia z nastolatkiem, czy może jednak gorzej
Taki truizm: idiota nigdy nie pojmie swoich idiotyzmów, z którymi mu jakoś tymczasowo wygodnie. Gdyby było inaczej - przestałby nim być.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
31-12-2014 09:04 
 Ocena 4 na 4
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>Jak słyszę uproszczenia typu "źli / dobrzy", to zawsze przechodzi mnie dreszcz.

Oj, mnie też. Od razu widzę tu rampę w Auschwitz. Mamy jakiegoś arbitralnie podejmującego decyzje odwiecznego psychola, który bawi się ludźmi, jak lalkami. Bo go rozpindala z "miłości" i musiał se zabawę w stworzenie zrobić. Nie umiał już swego popędu powstrzymać, tak go nosiło z tą "miłością" (co już samo w sobie żenujące). Ale łatwo ni ma. Pasującej mu rzeczywistości nie umie od razu stworzyć. Tylko stawią tą rampę. Albo jest jak sekser przy drobiu. Kurczaczki na lewo, kurki na prawo. Kurczaczki nawet się nie spostrzegą, kiedy ich zagazuje czy tam przemieli. Tak samo z ludźmi. Ten może byłby dobry, ale jednak nie. Coś tam mu zabrakło przy zastosowaniu boskiego algorytmu. No to niech się tutaj pomęczy bez sensu, później w czapkę i wieczne nyny. A ten się prześlizgnął. Ten psychiczny... tu "dziecko Chazana". Co zrobić? Jak zakwalifikuje, to inni mogliby mieć słuszne pretensje, że też by tak chcieli, czyli jako w sumie zwolnieni z kwalifikacji do cudownej wieczności (na szczęście dla Niego "potępieni" nic nie zauważą i nie będą mieli prawa głosu, bo by mu nawtykali jak burej suce). Jak nie zakwalifikuje, to to trochę słabe będzie. Nie dość, że w dupę tu, to później jeszcze bez jakiejkolwiek rekompensaty. Tylko te nyny. Do dupy z takim stwórcą patałachem.

>Zastanawiam się, czy w przypadku Ducha mamy do czynienia z nastolatkiem, czy może jednak gorzej
>Taki truizm: idiota nigdy nie pojmie swoich idiotyzmów, z którymi mu jakoś tymczasowo wygodnie. Gdyby było inaczej - przestałby nim być.

Chyba raczej z niepoprawnym idealistą, który nie potrafi pozbyć się absurdalnej idei (albo przynajmniej odstawić ją na bocznicę) i robi wszystko, żeby ją jednak nagiąć, wyidealizować. Taką mocną potrzebę sobie stworzył w swojej głowie. Musi wpisać stwórcę w świat, bo inaczej się udusi. Widzi wprawdzie, że wszystkie projekty dookoła są idiotyczne, ale wydaje mu się, że on dopadł ten prawdziwy. To znaczy Prawdziwy.

Wszystkie jego wypowiedzi to na razie banały. Okrągłe komunały. Problemy zaczynają się przy przejściu do szczegółów, którymi on zdaje się nie przejmować, bo wydaje mu się (jak nastolatce z oazy) że wystarczy miłość i prawda. Ale świat tak nie działa:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,642667#w649170
>
farmer (22440 punktów)

> Coś tam mu zabrakło przy zastosowaniu boskiego algorytmu.

Ponoć poprawki mają być na Sądzie Ostatecznym.
Wszystkie dane maja być odzyskane i jeszcze raz przeskanowane.

Ciekawe czy odzyska dane po tym jak zalał wszystko wodą w czasie potopu? Trzeba przyznać że dość prymitywny sposób kasowania danych.

Właśnie....ludzie z przed potopu będą sądzeni jeszcze raz?
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Duch akurat mocno sobie te baje selekcjonuje. Coś tam sobie wybiera, bo mu pasuje, a reszta do kosza, bo nie pasuje. Przypuszczam, że potop wywalił na śmietnik.
31-12-2014 09:52 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Duch akurat mocno sobie te baje selekcjonuje. Coś tam sobie wybiera, bo mu pasuje, a reszta do kosza, bo nie pasuje. Przypuszczam, że potop wywalił na śmietnik.

To akurat wiem . Sprawdzałem to moim prywatnym testem wiary na Matkę Boską. Wije się jak węgorz.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>A gdzie pójdą umarłe niemowlęta czy malutkie dzieci (niedawno jeszcze coś jakoś około połowę populacji) i te nienarodzone jeszcze? A co będzie z upośledzonymi umysłowo? Do "nieba", czy do utylizacji?
Do "nieba". To co nam wydaje się niemożliwe, dla Boga jest możliwe.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
31-12-2014 10:26 
 Ocena 2 na 2
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,642667#w649204

Cytat:
Ten może byłby dobry, ale jednak nie. Coś tam mu zabrakło przy zastosowaniu boskiego algorytmu. No to niech się tutaj pomęczy bez sensu, później w czapkę i wieczne nyny. A ten się prześlizgnął. Ten psychiczny... tu "dziecko Chazana". Co zrobić? Jak zakwalifikuje, to inni mogliby mieć słuszne pretensje, że też by tak chcieli, czyli jako w sumie zwolnieni z kwalifikacji do cudownej wieczności (na szczęście dla Niego "potępieni" nic nie zauważą i nie będą mieli prawa głosu, bo by mu nawtykali jak burej suce). Jak nie zakwalifikuje, to to trochę słabe będzie. Nie dość, że w dupę tu, to później jeszcze bez jakiejkolwiek rekompensaty. Tylko te nyny. Do dupy z takim stwórcą patałachem.
Duch Prawdy (14787 punktów)
Co wiesz człowieku..., chcesz ludzką miarą zmierzyć Boga...
(znaku zapytania nie stawiam, do przemyślenia, nie do odpowiedzi)


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
31-12-2014 11:29 
 Ocena 5 na 5
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Kolejnym komunałem próbujesz przykryć problem? Tylko na tyle cię tutaj stać? Samo Go odmierzasz, rysujesz, kreujesz, paplasz o nim (a raczej o swoim Jego wyobrażeniu) nieustannie, ale jak ktoś podejmie tą grę i pojawia się coś, czemu nie dajesz rady, to rąbiesz komunał? Bo co? Bo nie radzisz sobie inaczej?
Mam kolegę księdza, z którym wygląda to podobnie, ale on przynajmniej rozkłada bezradnie ręce zamiast walić mnie gównianym komunałem po oczach. Nie stosuje aż tak żałosnej i żenującej erystyki, której tak chętnie doszukujesz się u innych. Ten mój kolega-ksiądz ucieka w niewiedzę i zaufanie pomimo wszystko, nie chcąc zobaczyć, że to wszystko majaki własnego umysłu. Wali jedynie frazesy, że jego odpowiedź nie może zawierać konkretu, bo nie wszystko jest dla nas odkryte i zrozumiałe. Ale tam, gdzie umie cokolwiek dopasować, to wali bez opamiętania. Jak ty. Tajemnica i nieznany, wyższy plan. Tam, gdzie zaczynacie się gubić i niczego nie umiecie przypasować zaraz uciekacie w wiarę, zaufanie i miłość. Pomimo wszystko. A ty jeszcze bezczelnie oskarżasz, że ktoś zadaje trudne pytania, na które nie znasz i nie znajdziesz odpowiedzi. Bo jej nie ma w twojej nieudolnej bajce.

>(znaku zapytania nie stawiam, do przemyślenia, nie do odpowiedzi)

I nie pouczaj mnie ten sposób bezczelny misjonarzu, bo za cienki w uszach jesteś. Najpierw sobie na moje pozwolenie tegoż zapracuj, bo na razie nic sobą w moich oczach nie zaprezentowałeś. Komunały i pouczenia stosuj u siebie w domu, jak ci na to ktoś pozwoli. Zmień sposób wypowiedzi i wywyższający się ton, jak chcesz kontynuować.
31-12-2014 15:17 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Do "nieba". To co nam wydaje się niemożliwe, dla Boga jest możliwe.

A skad masz informacje, ze jest jakies niebo? Tez sobie to wywierzyles pewnego ranka czy przejales z innych religii??????
Wiara w niebo nie jest wiedza=pseudowiara?????
31-12-2014 17:48 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Do "nieba". To co nam wydaje się niemożliwe, dla Boga jest możliwe.
>A skad masz informacje, ze jest jakies niebo?
Z lekcji astronomii.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
31-12-2014 18:08 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>>Do "nieba". To co nam wydaje się niemożliwe, dla Boga jest możliwe.
>>A skad masz informacje, ze jest jakies niebo?
>Z lekcji astronomii.

I tam w nagrode Ida zgwalcone kobiety i zaglodzone dzieci? A mozesz dokladniej?
W ktore miejsce w tym niebie i w jakim stanie trafiaja tam te zgwalcone kobiety i zaglodzone dzieci???

I na czym polega ta sprawiedliwosc? Te zgwalcone kobiety i zaglodzone dzieci dostaja jakas rekompensate za wyrzadzona krzywde??? Czy jak???
CZy ta sprawiedliwosc polega tylko i wylacznie na polsko-katolickiej uciesze, ze sasiad wyladowal w piekle???
31-12-2014 19:24 
 Ocena 7 na 7
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>CZy ta sprawiedliwosc polega tylko i wylacznie na polsko-katolickiej uciesze, ze sasiad wyladowal w piekle???

Obawiam się, że tak, tylko tu mamy przypadek gorliwie maskujący to przed innymi i samym sobą. Przepis na Ducha Prawdy.

Jeden cały Bóg (inspiracja judeochrześcijańska)
Bez Owocu (syn) i Głąba (duch św) - (inspracja judaistyczna)
Wielka główka miłości na wstępie (inspiracja chrześcijańska)
Szczypta nieba (inspiracja chrześcijańska)
Jezus won www.racjon(*)rum.php/s,642667/i,29#w649279, bo tylko zakwasi całość (inspiracja judaistyczna)
Piekło jest (inspiracja chrześcijańska) ale masakry nie ma (inspiracja Świadkowie Jehowy)
resztę przyprawiamy wg własnego uznania.

Przepis uznajemy za genialny i mistrz kucharski gotowy (jego - czyli siebie - też uznajemy za genialnego, oświeconego i miłego Bogu). Można iść pouczać. Nie dyskutować, tylko pouczać, bo prawdziwy przepis jest tylko jeden i byle kuchcik (nieudolny paprok) może tylko słuchać i podziwiać. Kto nie zeżre, ten zostanie zutylizowany i sam sobie jest winien. Duch Prawdy może tylko na to patrzeć z góry i wzruszyć ramionami skoro ktoś nie ruszył za zawartymi w nim bezinteresowną miłością, prawdą i pięknem.

>
31-12-2014 19:46 
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Kto nie zeżre, ten zostanie zutylizowany i sam sobie jest winien. Duch Prawdy może tylko na to patrzeć z góry i wzruszyć ramionami skoro ktoś nie ruszył za zawartymi w nim bezinteresowną miłością, prawdą i pięknem.

A ze Duch kocha bezinteresownie to i nie interesuje go czy ktos bedzie cierpial meki w piekle.

Dlatego jestem zdania, ze Duch to nie zaden misjonarz ino nastolatek (wzglednie niedojrzaly 30-latek), ktory bawi sie w zidiocialego wierzacego. Bo takiego belkotu to nawet Faustyna Kowalska nie wyprodukowala
farmer (22440 punktów)
>>>Do "nieba". To co nam wydaje się niemożliwe, dla Boga jest możliwe.
>>A skad masz informacje, ze jest jakies niebo?
>Z lekcji astronomii.

Czemu te bzdury jeszcze są w ABC racjonalisty? Ktoś to może przeczytać. Pytanie do moda.
31-12-2014 08:42 
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)
>>Pacynka.....odwdzięcza..... a jak nie to zło. Ta twoja bajka jest sadystyczna.
>Mylisz się, Bóg nie czyni zła, nie jest sadystą


Twoje reguły w twojej bajce religii mówią tak.
Bóg tworzy człowieka pacynkę a ten gdy odwraca się od niego to pacynka czyni zło.

Inny warunek tej gry mówi że jest miłością bezinteresowną.

Człowiek pacynka musi kochać boga . Gra jest prosta.
Pacynka jest niewolnikiem zaborczej postaci.
Bóg nie potrafi kochać bezinteresownie czyli nie jest najwyższą prawdą. Jest zwykłym zaborczym sadystą trzymającym ludzi na smyczy.


BEZINTERESOWNA TO NIE JEST TA TWOJA MIŁOŚĆ

Twoja religia twoje problemy. Takie sobie reguły wymyśliłeś trudno. Nie są one za ciekawe. Typowo niewolniczy system.

To tak jak wtedy gdy rodzice wybierają partnera do życia. Taka sama miłość.




31-12-2014 12:18 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Twoja religia twoje problemy. Takie sobie reguły wymyśliłeś trudno. Nie są one za ciekawe. Typowo niewolniczy system.
Nie dość, że niewolniczy to jeszcze próbujący przerzucić winę na ofiarę - krwawy, zaborczy i w gruncie rzeczy żałosny bożek po ukaraniu swojego jakoby dysponującego prawem wyboru wyznawcy krzyczy "to Ty mnie do tego zmusiłeś". Ot zwykła patologia, gdzie przemoc jest objawem miłości.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
farmer (22440 punktów)
>>Twoja religia twoje problemy. Takie sobie reguły wymyśliłeś trudno. Nie są one za ciekawe. Typowo niewolniczy system.
>Nie dość, że niewolniczy to jeszcze próbujący przerzucić winę na ofiarę - krwawy, zaborczy i w gruncie rzeczy żałosny bożek po ukaraniu swojego jakoby dysponującego prawem wyboru wyznawcy krzyczy "to Ty mnie do tego zmusiłeś". Ot zwykła patologia, gdzie przemoc jest objawem miłości.

Tak, bo życie przeciętnego "Janusza i Grażyny" to samo zło.
Janusz oglądał pornole a Grażyna siała ploty pod klatką. Normalnie Bonnie i Clyde zła.
Degeneraci.




Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Tak, bo życie przeciętnego "Janusza i Grażyny" to samo zło.
Czyżbym coś takiego napisał? Musiałem to przeoczyć.
>Janusz oglądał pornole a Grażyna siała ploty pod klatką. Normalnie Bonnie i Clyde zła.
>Degeneraci.
Jeśli postępowanie Janusza i Grażyny jest według Ciebie tak złe, to zaprawdę kryształową postacią być musisz. Chyba, że wysokie standardy to tylko wobec innych? Względnie się nie zrozumieliśmy.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
farmer (22440 punktów)
>>Tak, bo życie przeciętnego "Janusza i Grażyny" to samo zło.
>Czyżbym coś takiego napisał? Musiałem to przeoczyć.
>>Janusz oglądał pornole a Grażyna siała ploty pod klatką. Normalnie Bonnie i Clyde zła.
>>Degeneraci.
>Jeśli postępowanie Janusza i Grażyny jest według Ciebie tak złe, to zaprawdę kryształową postacią być musisz. Chyba, że wysokie standardy to tylko wobec innych? Względnie się nie zrozumieliśmy.

Ich życie jest tak złe że muszą się spowiadać z tego "bogowi" i prosić o wybaczenie.
Choć tak naprawdę liczy się tylko to czy w niego wierzą.

Ja mam takie standardy że przestałem opowiadać o nich obcym facetom (tu napiszę: księżom)

Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Ich życie jest tak złe że muszą się spowiadać z tego "bogowi" i prosić o wybaczenie.
Powiedziałbym raczej, że wmówiono im, iż ich życie jest takie złe, że muszą się z niego spowiadać i o wybaczenie prosić.
>Choć tak naprawdę liczy się tylko to czy w niego wierzą.
Raczej to ile dają na tacę.
>Ja mam takie standardy że przestałem opowiadać o nich obcym facetom (tu napiszę: księżom)
Słuszny wybór.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
farmer (22440 punktów)
>>Ich życie jest tak złe że muszą się spowiadać z tego "bogowi" i prosić o wybaczenie.
>Powiedziałbym raczej, że wmówiono im, iż ich życie jest takie złe, że muszą się z niego spowiadać i o wybaczenie prosić.

Oto mi chodziło. Duch tu łazi i robi dokładnie to samo tyle że na swój sposób.
Bóg dobry ludzie mieć wybór a jak nie kochać bóg to źle.

>>Choć tak naprawdę liczy się tylko to czy w niego wierzą.
>Raczej to ile dają na tacę.

No i jeszcze za opłatą.
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Oto mi chodziło. Duch tu łazi i robi dokładnie to samo tyle że na swój sposób.
Szczęśliwie skutecznością dalece od konkurencji odbiega.
>Bóg dobry ludzie mieć wybór a jak nie kochać bóg to źle.
Nie dziwi mnie takie jego podejście.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
30-12-2014 22:40 
 Ocena 4 na 4
niestadny (2492 punktów)

>Masz Wolną Wolę, wolny wybór i około 100 lat na czynienie zła, lub dobra..., rób co chcesz, ale nie zwalaj za zło, które czynisz winy na Boga, bo On odwróci się od tych, którzy odwrócili się od Niego.
Wielokrotnie wspominałeś o "pseudoreligiach", ale wygląda na to, że są Ci bliskie
(Mat.10,33)
I jeszcze tzw. wolna wola
Cytat:
Najlepszym dowodem jest to, że Pan Bóg w raju dał człowiekowi całkowitą swobodę, powiedział tylko - nie spożywajcie owocu z jednego drzewa.


>( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Nie ma bezinteresownej miłości.


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Wielokrotnie wspominałeś o "pseudoreligiach", ale wygląda na to, że są Ci bliskie
>(Mat.10,33)
Ludzie od wieków poszukują Boga i różnie w różnych religiach próbowali go zrozumieć, w Ewangelii są mądre i głupie przesłania, ten cytat z Mateusza jest fałszywym przesłaniem, bo drogą do Boga nie podąża ten, kto idzie za kimś, lecz ten, kto potrafi rozpoznać mądre Słowo i idzie za Słowem.
>I jeszcze tzw. wolna wola
>Cytat:
Najlepszym dowodem jest to, że Pan Bóg w raju dał człowiekowi całkowitą swobodę, powiedział tylko - nie spożywajcie owocu z jednego drzewa.

To fałszywa metafora, Bóg nie zabronił spożywać z drzewa poznania, wręcz przeciwnie, otworzył nasze umysły, żebyśmy poznali.
>>( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
>Nie ma bezinteresownej miłości.
Jest, nie ma miłości bezwarunkowej, bezinteresowna jest.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
31-12-2014 08:25 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ludzie od wieków poszukują Boga i różnie w różnych religiach
> próbowali go zrozumieć, w Ewangelii są mądre i głupie przesłania

Zgadza się, tak faktycznie jest.
Choć akurat z Twoją wiedzą o kierunku przesłania Ewangelii nie bardzo
www.racjonalista.pl/forum.php/s,647586#w649137

>>Nie ma bezinteresownej miłości.
> Jest, nie ma miłości bezwarunkowej, bezinteresowna jest.

Nie ma. Zawsze coś się otrzymuje w zamian. Niedojrzale pojmujący miłość chciałby, by było inaczej, wypiera dar zwrotny (dobre i kluczowe pytanie: po co?) ale gratyfikacja, choćby w formie dobrego samopoczucia jest zawsze
www.racjonalista.pl/forum.php/s,646131#w647076
www.racjonalista.pl/forum.php/s,646131#w647075

Miłego dnia!
PS Czy ludzie tak uduchowieni bawią się gdzieś na Sylwestra?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Nie ma bezinteresownej miłości.
>> Jest, nie ma miłości bezwarunkowej, bezinteresowna jest.
>Nie ma. Zawsze coś się otrzymuje w zamian.
Bezinteresowna Miłość nie polega na tym, czy coś dostaniesz w zamian, czy nie, ale na tym, że czynisz Dobro, dla samego czynienia, nie dla nagrody.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
31-12-2014 11:53 
 Ocena 2 na 2
niestadny (2492 punktów)

>Bezinteresowna Miłość nie polega na tym, czy coś dostaniesz w zamian, czy nie, ale na tym, że czynisz Dobro, dla samego czynienia, nie dla nagrody.
I znów wracamy do kwestii tzw. wolnej woli.
Istnieje? Nie istnieje? Jest ograniczona?

Szczęśliwego Nowego Roku! I już mam satysfakcję, poprawiam sobie samopoczucie...



stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
31-12-2014 11:55 
 Ocena 5 na 5
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>Bezinteresowna Miłość nie polega na tym, czy coś dostaniesz w zamian, czy nie, ale na tym, że czynisz Dobro, dla samego czynienia, nie dla nagrody.

Owo samo czynienie też wynika z czegoś i nie bierze się z powietrza. Jest wolą zaspokojenia swojego pragnienia, popędu. Nagrodą jest choćby poczucie czynienia dobra albo przyczyniania się do realizacji woli Boga, albo własnej idei czy Prawdy, albo tylko czyjś uśmiech, albo poczucie współtworzenia lepszego świata. Tak jest nawet wówczas, kiedy jest to sytuacja niby zupełnie niekorzystna i do tego jeszcze skrajnie niebezpieczna. Dajmy na to ukrywanie biednej, żydowskiej rodziny podczas wojny przez kogoś, kto ma sam rodzinę i dzieci i zdaje sobie doskonale sprawę z ogromnego zagrożenia. Wbrew pozorom tutaj też będzie zawsze interes. Nawet jeżeli nie będzie żadnego materialnego, nawet jeżeli nie będzie stała za tym żadna religia z wiecznością i Bogami, nawet jeżeli nie będzie tutaj jakiejś idei dobra, to będzie choćby sumienie. Będzie choćby niemożliwość odmówienia, popędowo uwarunkowany przymus takiego postępowania, który będzie mocniej zakodowany niż bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny. Czasami tak się może zdarzyć, ale ta potrzeba zaspokojenia w tak radykalnej, ryzykownej i wydaje się nieegoistycznej formie wynika również z jakiegoś, wewnętrznie uwarunkowanego interesu. Masz przymus zaspokojenia czegoś w sobie. Z tego samego powodu ludzie potrafią milczeć torturowani. Bo coś jest mocniejsze w nich, niż ich nawet najżywotniejszy interes. I muszą, inaczej nie potrafią. Chcą i muszą to coś w sobie zaspokoić, to jest ten ich interes, który możemy z boku oceniać różnie. I zrobią to, nawet jeżeli śmierć na horyzoncie.
31-12-2014 17:35 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Bezinteresowna Miłość nie polega na tym, czy coś dostaniesz
> w zamian, czy nie, ale na tym, że czynisz Dobro, dla samego czynienia, nie dla nagrody.

Wiele rzeczy - nawet z większym rozmachem niż Bezinteresowna Miłość - wymyślono i z uporem lepszej sprawy wprowadzano. Nie jesteś pierwszym Głosicielem, nie ostatnim.
Czas wszystko weryfikuje.
Spokojnie poczekam na przykłady z życia, jak ona u Ciebie wygląda.
I jeszcze to:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,642667#w649214
Okazuje się, że nie jesteś nudnawy tylko dla mnie.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
01-01-2015 16:31 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Bezinteresowna Miłość nie polega na tym, czy coś dostaniesz
> w zamian, czy nie, ale na tym, że czynisz Dobro, dla samego
> czynienia, nie dla nagrody.

Na to, co piszesz absolutnie na dłuższą metę nie mamy wpływu.
Jak Ci już cytowano Noddings - i ja się z nią zgadzam - zdrowa jednostka żyje moralnie: kocha, jest niekiedy altruistyczna, ponieważ w głębi duszy chcemy być moralni. Chcemy pielęgnować i umacniać naturalną postawę troski, bo chcemy pielęgnować i umacniać nasze dobre relacje z ludźmi. Motywacją do takiego działania są naturalne afekty, nie jakaś Bezinteresowna Miłość.

Racjonalność wymiany trzyma wszystkich przy życiu - każdy coś z tego ma i coś zarazem daje. Ma ona charakter czysto instrumentalny i nie ma w niej niczego wzniosłego. Jest wystarczająca i nie potrzeba wspinać się na jakiś wyższy poziom.
Dlatego, co to tutaj postulujesz uważam za szkodliwe.
Jeśli wpędzisz kogoś w poszukiwania, będzie tracił niepotrzebnie czas i energię a swój naturalny odruch serca do wymiany może zatracić.
Na szczęście masz znikomą siłę przekonywania i coś mi mówi, że nikogo tu nie przekonasz.

Właśnie wymiana a nie bezinteresowność jest zwykłym, dobrym i naturalnym odruchem - najpiękniejsze i najlepsze są rzezy zwykłe.

Mam nadzieję, że teraz już rozumiesz z jakiego powodu czynienie dobra dla samego czynienia (nie dla nagrody) jest fikcją (a ja uważam nawet, że jest szkodliwe).

Nagroda zawsze do nas tak czy inaczej trafia, niezależnie od tego co sobie postanowimy i czy ją sobie uświadamiamy, czy nie.

Tu nagrodą dla Ciebie jest nasza uwaga, ilość postów w odpowiedzi na Twój nakręca Cię do dalszego pisania.
Nie ma co udawać 'lepszego' niż się jest w rzeczywistości, Duchu Prawdy.
A już najgorzej to nakręcać innych do niezdrowego altruizmu, by móc później powiedzieć "tak, to na co wpadłem nie jest głupie".
Dojrzej w końcu Duchu, zamiast ciągle bawić się ze sobą w ciuciubabki.
Tutaj nikogo niestety nie przekabacisz.
Pozdrowienia!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
31-12-2014 09:11 
 Ocena 4 na 4
setarkos (10757 punktów)
> drogą do Boga nie podąża ten, kto idzie za kimś, lecz ten, kto potrafi rozpoznać mądre Słowo i idzie za Słowem.
Zatem ewangelizatorzy nie powinni mówić o kimś ("Bogu"), lecz mówić mądrze (chyba że chcą sobie 'na siłę' dodać powagi).

[Zresztą podobne zalecenie można podać dla nauki - nie należy ślepo iść za autorytetem, lecz uczyć się rozpoznawać mądre treści (ktokolwiek by ich nie głosił).]
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>[Zresztą podobne zalecenie można podać dla nauki - nie należy ślepo iść za autorytetem, lecz uczyć się rozpoznawać mądre treści (ktokolwiek by ich nie głosił).]

Strasznie podniośle i filozoficznie się zrobiło..
Duch-Prawdy-Mądraliński

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Duch Prawdy (14787 punktów)
>> drogą do Boga nie podąża ten, kto idzie za kimś, lecz ten, kto potrafi rozpoznać mądre Słowo i idzie za Słowem.
>Zatem ewangelizatorzy nie powinni mówić o kimś ("Bogu"), lecz mówić mądrze (chyba że chcą sobie 'na siłę' dodać powagi).
Dlaczego nie powinni, mogą mówić o kimś, o czymś..., ważne, żeby mówili mądrze, żeby z ich Słów wypływała mądra Nauka dla innych.
>[Zresztą podobne zalecenie można podać dla nauki - nie należy ślepo iść za autorytetem, lecz uczyć się rozpoznawać mądre treści (ktokolwiek by ich nie głosił).]
Tak.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
01-01-2015 10:31 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dlaczego nie powinni, mogą mówić o kimś, o czymś..., ważne,
> żeby mówili mądrze, żeby z ich Słów wypływała mądra Nauka dla innych.

A Ty oczywiście mówisz mądrze y.. pardon Mądrze

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
01-01-2015 12:36 
 Ocena 5 na 5
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
I dlatego z religijnych dziwactw wiele wywalił na śmietnik, ale zostawił Niebo. Znamienne. Bo Niebo jest całkiem fajne i użyteczne. Przecież ktoś tak Mądry, Bezinteresownie Miłujący, Dobry i Znający Prawdę nie może tak po prostu kopnąć w kalendarz i już. Jak by to tak? To nielogiczne i nieracjonale. Ktoś taki musi być Nagrodzony i Zachowany. Na wieczność. Bo Bóg jest Sprawiedliwy i kocha swoich pomazańców, wybrańców i odkrywców Jedynej Prawdy. Więc musi być Sprawiedliwy Sąd. Muszą być Nagordzeni. Choćby przynajmniej Ten Jeden. I żeby ci czasem do głowy nie przyszło, że ta cała komedyja z Niebem to dla Ducha jakiś interes.
30-12-2014 21:04 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Czyli stworzyl rowniez zlo? Pewnie musial

Cwaniaczek (bóg) stworzył sobie człowieka do czynienia zła. Czyste ręce.
Sadysta.

"Ty" ale to już było w Jigsaw....zagrajmy sobie.

30-12-2014 21:11 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Czyli stworzyl rowniez zlo? Pewnie musial
>Cwaniaczek (bóg) stworzył sobie człowieka do czynienia zła. Czyste ręce.
>Sadysta.
He, he, chciałbyś winę za zło, które czynisz zwalić na Boga.
Cwaniaczek sadysta.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
30-12-2014 21:15 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>Czyli stworzyl rowniez zlo? Pewnie musial
>>Cwaniaczek (bóg) stworzył sobie człowieka do czynienia zła. Czyste ręce.
>>Sadysta.
>He, he, chciałbyś winę za zło, które czynisz zwalić na Boga.
>Cwaniaczek sadysta.

Zwariowałeś. Zwalać winę na boga? Ja mu dziękuję tylko za truskawki w czerwcu.

To temat bajkowy to mi wszystko jedno. Mogę mu podziękować za chleb z cukrem i śmietaną z dzieciństwa.

Jak chcesz porozmawiać to jest temat o determinizmie. Ale tam raczej o bogu nie pogadasz.
Bajeczki są twoja domeną.
30-12-2014 21:04 
 Ocena 6 na 6
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>Jak długo Bezinteresowna Miłość nie stanie się fundamentem działań człowieka, tak długo pozostanie on zwierzęciem w ludzkiej skórze.

No to niestety, nie ma lekko, ale musisz pokazać, jak to konkretnie ma działać. W praktyce. W życiu. Masz hasło "Bezinteresowna miłość" (udaję, że nie mam problemu z pierwszym jego członem) teraz przełóż to na praktykę. Konkret. Żeby było wiadomo, jak to ma działać w akcji. Możesz pominąć biednych, uciśnionych, chorych, kalekich itp. bo to wiadomo. Tu z ewentualną miłością jest łatwo, bo druga strona w bardzo mocnej potrzebie. Ale życie to tysiące niuansów i jeszcze więcej punktów widzenia (a już na pewno pomiędzy Polakami, gdzie dwóch ludzi i trzy zdania) pomiędzy całą masą ludzi niewymagających specjalnej troski.

>Współczesna cywilizacja promuje wzór człowieka konsumenta materii, wartości duchowych tyle, co kot napłakał. Jeśli chcemy żyć w świecie Miłości, w świecie duchowych wartości, a nie w świecie żądzy pieniądza, władzy, chciwości materii, musimy zrozumieć, które wartości są wyższe, a które niższe. Duch przed materią, nie odwrotnie..., póki co, jest odwrotnie, chora cywilizacja kształtuje chorego człowieka.

To są hasła - komunały. Teraz pokaż, jak to ma działać w praktyce. Np. jak myśleć o tym drugim człowieku. Jak układać relacje z drugim człowiekiem, jak się porozumiewać, gdzie pięciu ludzi, a dziesięć zdań. Jakiś szacunek, czy nawet pragnienie dawania, obdarowywanie uwagą, troską, czułością, pragnienie dobra tej, czy innej osoby to już jest często spory problem, bo druga strona wcale nie musi ani tego chcieć, ani tego lubić, czy oczekiwać albo może mieć zupełnie inne wyobrażenie na ten temat. Co wtedy? Nagniesz jej wyobrażenia? Czy nagniesz swoje? Do każdego będziesz umiał się dostosować? Jak? Przechodząc do szczegółów i praktycznych rozwiązań dotyczących poszczególnych relacji już przy pierwszej okazji możesz zderzyć się ze ścianą. Bo nasze wyobrażenie pragnień i dobra drugiej osoby to niestety często nasze, a nie jej pragnienia, marzenia, projekcje, potrzeby. Co wtedy, jeżeli dana osoba zupełnie nie będzie podzielała twojego punktu widzenia, twojego sposobu bycia, twoich wartości? Często są to radykalne rozbieżności, a tematów i problemów cała masa. Kompromisy? Łatwo powiedzieć. Miłość? Łatwo powiedzieć. Hasłami można rzucać. Startujesz z takim hasłami, to musisz mieć całą masę pomysłów na całą masę złożonych sytuacji i rozmaitych uwarunkowań wewnętrznych rozmaitych ludzi. Masz jakieś pomysły? Bardziej szczegółowe rozwiązania? Bo jedno okrągłe, ogólnikowe hasło, to za mało. Prawdziwe życie w "boju" wymaga czegoś znacznie więcej.
31-12-2014 09:39 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Masz jakieś pomysły? Bardziej szczegółowe rozwiązania?
> Bo jedno okrągłe, ogólnikowe hasło, to za mało.

Duch tu zdaje się napisał, że głosi i nie przejmuje się tym, czy ktoś w danym momencie potrzebuje jego komunałów, czy nie. To ma być z definicji przekaz w jedną stroną.
A niech to, odszukam cytat: napisał "Ja nie muszę wyczuć kto kiedy jest gotów na zmianę, to nie moje zadanie, ja głoszę publicznie".

Nie liczę, że doczekamy się jakichś konkretów, pomysłów itp.

Od początku do końca mają to być rozwiązania ogólnikowe. To pozwala brylować i żyć ciągle w obszarze fantazji własnej misji.
W przypadkach z życia (poza pomaganiem niesprawnej babci) mogłoby się okazać, że coś w tej "bezinteresownej miłości", w ogóle "miłości" nie gra. Zgrzyta. Jak to w życiu
Ktoś by to zakwestionował i wywiązała by się normalna, satysfakcjonująca dyskusja.
Nie ja, to Ty. Nie ty, to rafal73, czy farmer.
Ale nie. Bo cały dotychczasowy domek z kart by się rozsypał.

Zasugerowałem kiedyś Duchowi nieco analogiczną rzecz, jaką postulujesz: też podanie konkretu, ale ze swojego życia.
Strasznie się oburzył, że o prywatne sprawy wypytuję.
Mówię cierpliwie, że najlepiej tak się właśnie przekonuje ludzi.
On mi, żem cham, nie znam Prawdy żebym się odp** bo on głosi publicznie i bezprzykładowo (bezkonkretnie).

Zaprawdę powiadam: komunały Ducha Prawdy będą na tym forum od zarania jego piśmiennictwa po kres.Inaczej być nie może, bo by trochę prawdy zwykłej i pospolitej wyciekło. A prawda u egzaltowanych osób nie może być przecież zwykła, normalna, trochę ufajdania.
Musi być teraz i zawsze lukrowana.
Sylwestrowo pozdrawiam!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
31-12-2014 10:02 
 Ocena 2 na 2
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Jak to tak będzie rzeczywiście wyglądało, to to nie ma sensu. Król jest nagi i tyle. Ja generalnie się nudzę, czytając jego wypowiedzi, bo niewiele tam na razie interesującego dla mnie jest, choć widać że czasami coś tam po swojemu kombinuje, więc może coś ma do powiedzenia oprócz komunałów. Jak ktoś głosi ideę miłości, to mu nie będę zabraniał, ale na pewno dopytam. Wprawdzie męczy mnie tak bombastyczny, krzykliwy termin (miłość) ale niech mu tam będzie. Mówię: sprawdzam. Ale z komunałami, to na drzewo.
31-12-2014 18:21 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Jak długo Bezinteresowna Miłość nie stanie się fundamentem działań człowieka, tak długo pozostanie on zwierzęciem w ludzkiej skórze.
>No to niestety, nie ma lekko, ale musisz pokazać, jak to konkretnie ma działać. W praktyce. W życiu. Masz hasło "Bezinteresowna miłość" (udaję, że nie mam problemu z pierwszym jego członem)
Nie udawaj, pisz śmiało, jaki masz problem?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
31-12-2014 18:56 
 Ocena 3 na 3
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi, bo już przerabialiśmy to kilka razy. Różnica między nami jest jednak taka, że ja swoje stanowisko potrafię z grubsza uzasadnić, choćby dzisiaj:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,642667#w649238

a ty zostajesz przy misjonarstwie i komunałach.

   Znamienne, że wyłapałeś z mojej wypowiedzi tylko to, a o reszcie ani mru mru. Myślisz, że komunał o bezinteresownej miłości wystarczy? Nie wystarczy. Problem miłości, życzliwości, relacji międzyludzkich jest potwornie złożony i trzeba się trochę bardziej wysilić. Z takim gładkimi hasłami to do gimnazjum możesz startować. Zlituję się jeszcze raz i ci podpowiem. Bierzesz sobie kogoś, kto się zna na rzeczy i podpatrujesz, uczysz się, dokształcasz, jak się rozkminia problem. Taka, na przykład Nel Noddings i jej etyka troski. Trochę, bo to tylko krótka notka, ale może ci się coś rozjaśni i zajarzysz (akurat), że sam masz tylko pusty komunał:

Cytat:
Zdaniem Noddings nasze zainteresowanie moralnością ma źródło w impulsach i pragnieniach, których naturalnym żywiołem są relacje z innymi ludźmi. Ponieważ to relacja określa tożsamość człowieka i stanowi podstawowy punkt odniesienia dla ludzkiej egzystencji, jakość relacji musi znaleźć się w centrum rozważań etycznych. Tym, co świadomie albo nie postrzegamy jako "dobre", jest według Noddings relacja naturalnej troski, której źródło możemy odnaleźć w życiu biologicznym. Strukturę takiej relacji najlepiej odzwierciedla relacja matka-dziecko. Postawę osoby troszczącej się (ang. one-caring) charakteryzuje "pochłonięcie" (ang. engrossment) oraz "przemieszczenie motywacji" (ang. displacement of motivation). Osoba będąca obiektem troski (ang. cared-for) ma swój wkład w akt troski (a przez to w samą relację), jeżeli ten akt rozpoznaje i adekwatnie nań reaguje. Ta adekwatna reakcja nie polega na odwzajemnieniu troski, ale na jej dostrzeżeniu i ufnym przyjęciu. Istota sytuacji biorcy sprawia, że relacja troski naznaczona jest nierównością. Jest to jednak asymetria strukturalna, wynikająca z natury samego aktu troski, nie zaś klasyczna relacja władzy, w której jedna strona wykorzystuje drugą. Noddings podkreśla, że nie chodzi jej o to, że każda dobra relacja ma naśladować relację matka-dziecko. W dojrzałej relacji pomiędzy dwiema dorosłymi osobami raz jedna, raz druga strona staje się dawcą troski. Nie ma czegoś takiego jak kontinuum troski w relacji - są tylko poszczególne akty troski, będące odpowiedzią na konkretne potrzeby drugiego człowieka.

Troska etyczna powstaje jako rezultat refleksji nad naszym doświadczeniem troski (zarówno w roli biorców jak i dawców). Źródłem poczucia powinności moralnej jest szczególna wartość przypisywana relacjom międzyludzkim. Mamy żyć moralnie, ponieważ chcemy być moralni - chcemy pielęgnować i umacniać naturalną postawę troski, bo chcemy pielęgnować i umacniać nasze dobre relacje z ludźmi. Troska etyczna jest zależna, a nie "lepsza" od naturalnej troski. W doświadczeniu troski rodzi się i umacnia nasz ideał etyczny. Idealne "Ja etyczne" staje się przedmiotem naszej troski o samych siebie. Do tego ideału odwołuje się osoba troskliwa w chwilach, kiedy jej wewnętrzne "muszę", będące empatyczną odpowiedzią na czyjąś potrzebę, napotyka egoistyczny opór przed działaniem.

Kryterium oceny moralnej czynu nie jest żadna uniwersalna zasada, tylko konkretne reakcje osób, których ten czyn dotyczy. To różni etykę troski od większości klasycznych teorii moralności (np. od etyki kantowskiej, etyki chrześcijańskiej, czy utylitaryzmu). Istotny jest również nacisk kładziony na motywację etyczną. Etyka troski to pragmatyczny naturalizm, w dużej mierze inspirowany instrumentalizmem Johna Dewey'a. Źródło motywacji etycznej widzi ona w naturalnych afektach, a nie w abstrakcyjnych rozumowaniach. Racjonalność jest według Noddings bardzo ważnym elementem życia moralnego, ale ma ona charakter czysto instrumentalny. Gdy stajemy w obliczu wyboru moralnego, nie chodzi o to, by odnaleźć właściwą uniwersalną regułę, obowiązującą wszystkich, którzy znajdą się w podobnych okolicznościach. Osoba troskliwa wie, że okoliczności nigdy nie są wystarczająco podobne.


A to jest tylko taki ogólny skrót. Teraz ty. Pokaż co masz.
Sygnał (4252 punktów)
To masochizm, czy serio próbujesz udowodnić coś Duchowi? On przecież nawet nie umie nic powiedzieć o tym, w co wierzy. Jak dla mnie to strata czasu, chyba, że masz w tym frajdę.
31-12-2014 20:17 
 Ocena 4 na 4
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Nie mam żadnej frajdy. Ale skoro już przyszedł i smęci, to niech sobie pozna, jak ludzie na te jego "treści" reagują i co myślą. To mnie wiele nie kosztuje. Niech ma.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>a ty zostajesz przy misjonarstwie i komunałach.
Nie ustosunkowuję się do komentarzy z góry dyskredytujących mnie i moje wypowiedzi.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
01-01-2015 18:46 
 Ocena 3 na 3
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
To nie jest dyskredytacja, ale moja ocena stanu rzeczy. Być może błędna. Wyprowadź mnie zatem z błędu. Przekonaj mnie, że masz coś więcej. Może masz, ale ja uważam, że tego, póki co, nie zaprezentowałeś. Może masz świetny produkt, tylko akwizytor z ciebie do bani. Kawa na ławę. Dawaj, jak coś masz.
01-01-2015 19:56 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>To nie jest dyskredytacja, ale moja ocena stanu rzeczy.
Ocena z góry negatywna, czyli dyskredytacja.
>Wyprowadź mnie zatem z błędu. Przekonaj mnie, że masz coś więcej. Może masz, ale ja uważam, że tego, póki co, nie zaprezentowałeś. Może masz świetny produkt, tylko akwizytor z ciebie do bani.
Znów ocena mnie, czyli erystyka.
>Kawa na ławę. Dawaj, jak coś masz.
Jestem na forum od niedawna, zamierzam być długie lata i sporo napisać, ale nic na siłę, z erystami rozmawiać nie będę.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
01-01-2015 18:58 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Nie ustosunkowuję się do komentarzy z góry dyskredytujących mnie i moje wypowiedzi.
Jakby pan Darkside się nie starał, to bez Pańskiej znaczącej pomocy mu się to nie uda, albowiem nikt nie da rady
nas tak skompromitować, jak uczynimy to sami.

@@@
.
31-12-2014 11:30 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
> stwarza Świat i ŻYCIE, czyli Wszystko.
W innym miejscu piszesz, że "droga do Boga, to droga za Słowem".
[Prawdopodobnie chodzi Ci o przestrzeń słowną, a nie materialną.]
Jeśli tak, to proponuję zastępować słowo "Bóg" słowem "Słowo".

[Faktycznie nie było jak nazwać miłości, świata, życia.. "wszystkiego", dopóki nie było odpowiednich słów. Czy stąd jednak wynika, że nazwy są tworzywem podstawowym - że słowo konstytuuje istnienie? Czy przed milionem lat pewnego dnia był wtorek (choć nie było nazw dni)?]
31-12-2014 17:18 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>W innym miejscu piszesz, że "droga do Boga, to droga za Słowem".
>[Prawdopodobnie chodzi Ci o przestrzeń słowną, a nie materialną.]
Moja wypowiedź odnosiła się do cytatu z Ewangelii: "Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie."
Uważam taką naukę za fałszywą, ponieważ nikt nie jest autorytetem i za nikim nie powinno się iść, lecz należy słuchać Słów, które ludzie mówią i iść za Słowem, które wg nas jest właściwe, twórcze, mądre. Ja się zapieram "Jezusa", wiele "jego" słów jest błędnych, prowadzą na manowce.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
31-12-2014 19:32 
 Ocena 3 na 3
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>Uważam taką naukę za fałszywą

To może jeszcze to głupkowate niebo uznasz za fałszywe? Czy to ci akurat pasuje? A może zrobisz listę tego, co ci pasuje, a co nie? Tak dla jasności.
01-01-2015 18:38 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Uważam taką naukę za fałszywą
>To może jeszcze to głupkowate niebo uznasz za fałszywe? Czy to ci akurat pasuje? A może zrobisz listę tego, co ci pasuje, a co nie? Tak dla jasności.
Nie niebo, lecz "niebo" ... używam symboli w rozmowie dlatego, że trudno jest wyrazić duchową treść. Katolickie Niebo, w którym mieszka Bóg i piekło, gdzie szatan męczy grzeszników to konkretne miejsca, o których uczy fałszywa religia..., moje "niebo" to określenie stanu duchowego duszy po śmierci, nie miejsca.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
01-01-2015 18:55 
 Ocena 1 na 1
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Skąd takie przekonanie? Stoją za tym jakieś argumenty, czy tak ci to jakoś pasuje?
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Skąd takie przekonanie? Stoją za tym jakieś argumenty, czy tak ci to jakoś pasuje?
To Wiara.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-12-2014 12:02 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Wyzwolenia z fałszywych religii, które indoktrynują rzekomą wiedzą o Bogu i zniewalają. Religia prawdziwa nie zniewala i nie opiera się na "wiedzy", tylko na Wierze, że Bóg istnieje i jest Miłością.
Jeśli Bóg jest Miłością, to wystarczy mi sama miłość, o boskich stworach nic nie wiem. A wierzę w to co działa. Wierzę, że kiedy włożę dwa gwoździe do kontaktu, to może nie być miło. Z bogami to nigdy nie wiadomo.

>Wartość nie zależy od wiary\niewiary w inne, lecz od tego jak kto postrzega, traktuje, szanuje życie.
Kiedy wiara w lepsze życie po jest największa, wtedy siłą rzeczy się nie szanuje obecnego.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Jeśli Bóg jest Miłością, to wystarczy mi sama miłość, o boskich stworach nic nie wiem. A wierzę w to co działa.
Oczywiście, dobrze, wiara nie jest przymusem, bez znaczenia jest czy wierzysz, czy nie wierzysz, najważniejsze jest, że czynisz miłość.
>Wierzę, że kiedy włożę dwa gwoździe do kontaktu, to może nie być miło. Z bogami to nigdy nie wiadomo.
A co ("bogowie") Bóg zrobił złego?
>>Wartość nie zależy od wiary\niewiary w inne, lecz od tego jak kto postrzega, traktuje, szanuje życie.
>Kiedy wiara w lepsze życie po jest największa, wtedy siłą rzeczy się nie szanuje obecnego.
Prawdziwa Wiara nie dzieli życia na gorsze obecne i lepsze po, ale szanuje życie obecne i wierzy w przyszłe.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-12-2014 13:09 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>A co ("bogowie") Bóg zrobił złego?
Ani złego, ani dobrego. Nie mam kontaktu z takimi istotami. Nie chcą ze mną rozmawiać, po co mam szukać ich? Nie potrzebuję.

>Prawdziwa Wiara nie dzieli życia na gorsze obecne i lepsze po, ale szanuje życie obecne i wierzy w przyszłe.
Wybacz, ale nie wiem czym się różni 'prawdziwa wiara', od jakiejkolwiek innej. Szacunek dla życia jest logiczny dla każdej żyjącej istoty, ale z historii wiadomo, jak często ci wierzący w życie wieczne lekce sobie ważyli doczesne. Zarówno swoje, jak innych.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>A co ("bogowie") Bóg zrobił złego?
>Ani złego, ani dobrego. Nie mam kontaktu z takimi istotami. Nie chcą ze mną rozmawiać, po co mam szukać ich? Nie potrzebuję.
Oczywiście, najważniejsze, że znalazłeś miłość.
>Wybacz, ale nie wiem czym się różni 'prawdziwa wiara', od jakiejkolwiek innej.
Prawdziwa wiara wierzy w Boga, a fałszywe wiary wierzą w fałszywe wyobrażenia boga.
>Szacunek dla życia jest logiczny dla każdej żyjącej istoty,
Dla Putina też?
>ale z historii wiadomo, jak często ci wierzący w życie wieczne lekce sobie ważyli doczesne. Zarówno swoje, jak innych.
niewierzący również


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-12-2014 16:12 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Oczywiście, najważniejsze, że znalazłeś miłość.
Nie wiem czy znalazłem, ale wierzę, że istnieje i postępuję jakby istniała.

>Dla Putina też?
Nie mogę się wypowiadać za Putina.

>niewierzący również
tu masz rację.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Oczywiście, najważniejsze, że znalazłeś miłość.
>Nie wiem czy znalazłem, ale wierzę, że istnieje i postępuję jakby istniała.
Czyli nie wiesz co to jest Miłość, bo gdybyś wiedział, wiedziałbyś, że znalazłeś?
>>Dla Putina też?
>Nie mogę się wypowiadać za Putina.
Ale wiesz co robi na Ukrainie, w Czeczenii, w Abchazji, w ..., czy tego też nie wiesz?
>>niewierzący również
>tu masz rację.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-12-2014 16:47 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>Czyli nie wiesz co to jest Miłość, bo gdybyś wiedział, wiedziałbyś, że znalazłeś?
Wiem, dla mnie miłość to chęć bycia z kimś, wspólnego spędzania czasu i zycia. Aloha. Nie żadne poświęcenie, oddanie i inne bzdury.

>Ale wiesz co robi na Ukrainie, w Czeczenii, w Abchazji, w ..., czy tego też nie wiesz?
Znam fakty jasne, ale nie mam wyrobionego zdania. Nie kibicuję żadnej ze stron. Oczywiście martwię się o pokój, ale bez wskazywania strony prawomyślnej.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Czyli nie wiesz co to jest Miłość, bo gdybyś wiedział, wiedziałbyś, że znalazłeś?
>Wiem, dla mnie miłość to chęć bycia z kimś, wspólnego spędzania czasu i zycia. Aloha. Nie żadne poświęcenie, oddanie i inne bzdury.
Pomoc potrzebującym to bzdury..., tzn. obojętnie byś przeszedł obok umierającego na ulicy, nie udzieliłbyś pomocy?
>>Ale wiesz co robi na Ukrainie, w Czeczenii, w Abchazji, w ..., czy tego też nie wiesz?
>Znam fakty jasne, ale nie mam wyrobionego zdania. Nie kibicuję żadnej ze stron. Oczywiście martwię się o pokój, ale bez wskazywania strony prawomyślnej.
A gdyby zaatakował Polskę tak jak zaatakował Ukrainę też "Nie kibicowałbyś żadnej ze stron", nie "wskazałbyś strony prawomyślnej"?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-12-2014 19:06 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>Pomoc potrzebującym to bzdury..., tzn. obojętnie byś przeszedł obok umierającego na ulicy, nie udzieliłbyś pomocy?
Nie myl miłości z humanitaryzmem. Co innego agape, a co innego aloha.

>A gdyby zaatakował Polskę tak jak zaatakował Ukrainę też "Nie kibicowałbyś żadnej ze stron", nie "wskazałbyś strony prawomyślnej"?
Gdyby w twoim województwie większość była za zjednoczeniem z Rosją, to bym się zastanowił.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Pomoc potrzebującym to bzdury..., tzn. obojętnie byś przeszedł obok umierającego na ulicy, nie udzieliłbyś pomocy?
>Nie myl miłości z humanitaryzmem. Co innego agape, a co innego aloha.
Nie mylę, Miłość jest jedna, różnie się przejawia.
>>A gdyby zaatakował Polskę tak jak zaatakował Ukrainę też "Nie kibicowałbyś żadnej ze stron", nie "wskazałbyś strony prawomyślnej"?
>Gdyby w twoim województwie większość była za zjednoczeniem z Rosją, to bym się zastanowił.
Są referenda, nie czołgi..., na Ukrainę wjechały czołgi obcego państwa..., dziwna jest Twoja postawa.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>> Nie myl miłości z humanitaryzmem. Co innego agape, a co innego aloha.
> Nie mylę, Miłość jest jedna, różnie się przejawia.

Duchu, ale jest też tak w życiu, że im więcej się na dany temat gada, tym mniej go praktykuje.. piszę to, by Cię nieco po koleżeńsku przestrzec.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
setarkos (10757 punktów)
>Gdyby w twoim województwie większość była za zjednoczeniem z Rosją, to bym się zastanowił.
Szlachetna to idea liczyć się ze zdaniem większości. Jednak przez dociekliwość dopytam: czy gdyby jakaś gmina chciała się przyłączyć do Chin lub Arabii Saudyjskiej, to też należałoby wolę mieszkańców uszanować?
finerbijk (17282 punktów)
>Szlachetna to idea liczyć się ze zdaniem większości. Jednak przez dociekliwość dopytam: czy gdyby jakaś gmina chciała się przyłączyć do Chin lub Arabii Saudyjskiej, to też należałoby wolę mieszkańców usza
Nie wiem, chętnie poczytam opinii.
self (105 punktów)
>Więc taki mamy świat.Nauka i technologia idą do przodu, a społeczeństwo od wieków stoi w miejscu.
>Czy macie jakieś przemyślenia na ten temat? Wiecie jak można to logicznie wyjaśnić?
>Pozrawiam!
To logiczne- nauka i technologia a rozwój moralny to dwie różne rzeczy. Termity na przykład potrafią budować wielkie i przewiewne kopce, ale z rozwojem wewnętrznym trochę u nich gorzej
Społeczeństwo tak jak i technologia też idzie do przodu, ale powoli. Kiedyś wierzyliśmy w czarownice, dzisiaj w reklamy; dalej polegamy na niesprawdzonych informacjach, tylko dzisiaj potrzebujemy aby były one bardziej wiarygodne, lepiej uzasadnione. Ważne, aby człowiek racjonalny oprócz otwartego umysłu miał również otwarte serce. To czy potrafimy się nawzajem kochać decyduje czy rozwój technologiczny jest dla nas czy my dla niego.
Mortimer (1359 punktów)




Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
oportunista (1711 punktów)
" Nauka dała nam niezbite dowody na to, że "prawdy objawione" z ich książek mają z prawdami tylke wspólnego co historia o wróżce zębuszce"

Byłbym niezmiernie rad gdybyś raczył dać kilka przykładów niezbitych i naukowych na bzdurność prawd objawionych i na ich ostateczną kompromitację. Dla mnie na przykład teoria wielkiego wybuchu jest tak samo wiarygodna co biblijna opowieść o stworzeniu świata. Ta ostatnia jest co prawda barwniejsza i w wielu wersjach religijnych, jednak naukowcy zdaje się wcale nie ustępują pola prorokom. To jest jedna sprawa, druga to taka, że odkąd zaczęliśmy jako gatunek używać ognia, to my zmieniamy środowisko, a nie odwrotnie. Co z tego wynika? Ano ewolucja zaczęła inaczej na nas działać. W zasadzie jesteśmy ciągle jaskiniowcami, zmieniliśmy bardzo narzędzia jakimi się posługujemy, ale niewiele z tego wynika jeśli chodzi o naszą mentalność.
Do stworzenia czegoś wielkiego musi być nas wielu w grupie, potrzebujemy spoiwa aby tak się stało. Tym spoiwem jest religia, razem świętujemy, śpiewamy te same piosenki, wyznajemy te same wartości. Gdy to już osiągnęliśmy, możemy się brać za rzeczy wielkie. Wielką rzeczą dla nas jest danie łupnia sąsiadowi, jak jest nas dużo jesteśmy zorganizowani to sukces mamy w kieszeni. Dźwignią postępu jest wojna, to ona daje największe pole do popisu jednostkom kreatywnym. Duch narodu hartuje się w kryzysowych sytuacjach, dobrobyt to stagnacja i rozkład. Teraz już wiesz dlaczego stary kontynent jest tak zaradny i bogaty - to wszystko wynikło z bezlitosnego prania się nawzajem.
Bóg ani religia nie może się skompromitować, nie ma takiej opcji, może zostać wyparty przez sprawniejszą religię, przez silniejszego Boga. Bogowie starożytnych mitologi też się nie skompromitowali, odeszli jedynie w zapomnienie, nikt się dziś nie lęka Zeusa czy Tora. Chrześcijanie to sprytny lud, nie nadali imienia swemu Bogu, On jest który jest. To znaczy, że można mu nadać wszystkie cechy i atrybuty jakie były kiedyś ważne i jakie mogą mu się przydać w przyszłości.
Daj spokój już z tą inkwizycją jest bardzo mocno przereklamowana. Jej głównym zadaniem nie było palenie na stosach heretyków, ale sprawne przejmowanie majątków i władzy w podległych jej ziemiach. jak na standardy ówczesnego wymiaru sprawiedliwości, to jej poczynania były bardzo profesjonalne.
Do tej pory nie powstał jeszcze twór społeczny oparty na ateizmie, zapewne taki nigdy nie powstanie, wynika to z natury ludzkiej. Jesteśmy istotami marzącymi, najczęściej o czymś całkowicie nierealnym i nieosiągalnym, marzenia owe zaspokoić jest w stanie tylko Bóg. Bez względu na czas i okoliczności będzie On na miarę naszych potrzeb i oczekiwań.
27-12-2014 17:57 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Pan Masław Wielki: "Nauka dała nam niezbite dowody na to, że "prawdy objawione" z ich książek mają z prawdami tylko wspólnego co historia o wróżce zębuszce"
>Byłbym niezmiernie rad gdybyś raczył dać kilka przykładów niezbitych i naukowych na bzdurność prawd objawionych i na ich ostateczną kompromitację.
Nie da rady. Nauka nie zajmuje się badaniami "prawd objawionych", gdyż zajmowanie się takimi bzdurami nie pozwoliłoby jej na zajmowanie się się czymkolwiek innym.
www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,635357#w638359

>Dla mnie na przykład teoria wielkiego wybuchu jest tak samo wiarygodna co biblijna opowieść o stworzeniu świata.
Żyjemy na szczęście w wolnym kraju i nikomu nawet za najgłupsze poglądy żadne poważne sankcje już nie grożą. Inkwizycji i stosów jako metody nawracania na jedynie słuszną ideologię już się nie stosuje, a ilość ludzkich wierzeń
jest wprost niepoliczalna.

>Ta ostatnia jest co prawda barwniejsza i w wielu wersjach religijnych,
Tak, bajki są barwniejsze od rzeczywistości.

>jednak naukowcy zdaje się wcale nie ustępują pola prorokom.
Należało by dookreślić w czym nie ustępują, a w czym ich przewyższają.

>To jest jedna sprawa, druga to taka, że odkąd zaczęliśmy jako gatunek używać ognia, to my zmieniamy środowisko, a nie odwrotnie. Co z tego wynika? Ano ewolucja zaczęła inaczej na nas działać. W zasadzie jesteśmy ciągle jaskiniowcami, zmieniliśmy bardzo narzędzia jakimi się posługujemy, ale niewiele z tego wynika jeśli chodzi o naszą mentalność.

>Do stworzenia czegoś wielkiego musi być nas wielu w grupie, potrzebujemy spoiwa aby tak się stało. Tym spoiwem jest religia, razem świętujemy, śpiewamy te same piosenki, wyznajemy te same wartości. Gdy to już osiągnęliśmy, możemy się brać za rzeczy wielkie. Wielką rzeczą dla nas jest danie łupnia sąsiadowi, jak jest nas dużo jesteśmy zorganizowani to sukces mamy w kieszeni. Dźwignią postępu jest wojna, to ona daje największe pole do popisu jednostkom kreatywnym. Duch narodu hartuje się w kryzysowych sytuacjach, dobrobyt to stagnacja i rozkład. Teraz już wiesz dlaczego stary kontynent jest tak zaradny i bogaty - to wszystko wynikło z bezlitosnego prania się nawzajem.
To deklaracja Pańskiej wiary. Przyjmujemy ją do wiadomości, ale nic z tego nie wynika, gdyż tu w większości jesteśmy racjonalistami. A racjonaliści przyjmują tylko te spośród elementów wiedzy i wierzeń, które dają się uzasadnić na podstawie czysto logicznego myślenia oraz empirycznego poznania.

Racjonalista przyjmuje pewne paradygmaty stanowiące podstawy nauk przyrodniczych i nauk ścisłych oraz niektórych nauk humanistycznych związanych z człowiekiem i społeczeństwem, lecz o ile te paradygmaty nie są uzasadnione z punktu widzenia zupełnego i skrajnego sceptycyzmu, o tyle mają pewne uzasadnienie empiryczne - są zasadne przy pewnych podstawowych metafizycznych założeniach materializmu takich jak założenie o istnieniu rzeczywistego materialnego świata kierującego się możliwymi do zbadania zasadami. Jednak wobec paradygmatów racjonalista nie jest bezkrytyczny i nie uznaje ich w sposób dogmatyczny, gdyż stanowią one podstawę wielu nauk, ale mogą ulec weryfikacji i zmianom.

W racjonalizmie nie ma ani autorytetów, ani dogmatów mówiących z góry o tym, co należy uznawać za racjonalne. O tym, co racjonalne, decyduje własna ocena racjonalisty na podstawie zebranego i całego "materiału dowodowego", czyli posiadanej wiedzy, a także merytoryczna ocena innych ludzi - racjonalną jest najbardziej "prawdopodobna" (w sensie jak najmniejszego rozmijania się z prawdą i stanem rzeczywistym) hipoteza lub teoria, a najbardziej zbliżony do prawdy jest pogląd najlepiej logicznie uzasadniony oraz sprawdzony empirycznie lub przy pomocy naukowej metodologii.


> Bóg ani religia nie może się skompromitować, nie ma takiej opcji, może zostać wyparty przez sprawniejszą religię, przez silniejszego Boga.
Tak, z wiarą nie ma dyskusji, gdyż nikt wierzącego nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej. www.racjonalista.pl/forum.php/s,545469#w545610 a także: [Załącznik]

Ani Bóg, ani religia nie może się skompromitować dopóki są wierzący, a Każda wiara (niezależnie od jej podmiotu/przedmiotu) ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie, usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu.
Im jest głębszą (bardziej fundamentalną) tym jest groźniejszą.


>Daj spokój już z tą inkwizycją jest bardzo mocno przereklamowana. Jej głównym zadaniem nie było palenie na stosach heretyków, ale sprawne przejmowanie majątków i władzy w podległych jej ziemiach. jak na standardy ówczesnego wymiaru sprawiedliwości, to jej poczynania były bardzo profesjonalne.
Niczego bardziej obrzydliwego ponad policję myśli nigdy nie wynaleziono i jej kontynuatorzy Gestapo, NKWD, Urzędy Bezpieczeństwa itp. itd., tylko te metody udoskonalali. www.racjonalista.pl/forum.php/s,598296#w598308
Stawali się jeszcze bardziej profesjonalni!

> Do tej pory nie powstał jeszcze twór społeczny oparty na ateizmie, zapewne taki nigdy nie powstanie, wynika to z natury ludzkiej.
A może zechciałby Szanowny Pan najpierw zdefiniować "ateizm"?
Czy wyklucza Pan z tego np. apateizm, ignostycyzm, ateizm praktyczny czyli indyferentyzm religijny, czy myśli Pan
o ateizmie fideistycznym, czyli wierze w to, że określony bóg nie istnieje, natomiast istnieją inni bogowie.

Gdyż "fideistyczne ateizmy" już bywały ważnym elementem ideologii, a ateizmowi wynikającemu z racjonalizmu taki twór jest zupełnie niepotrzebnym.

@@@
.
29-12-2014 13:42 
 Ocena 4 na 4
Hejtibeats (210 punktów)
>Nie da rady. Nauka nie zajmuje się badaniami "prawd objawionych", gdyż zajmowanie się takimi bzdurami nie pozwoliłoby jej na zajmowanie się się czymkolwiek innym.

Nauka obala co banalniejsze cuda i zabobony, co stanowi bezpodstawną przesłankę, do takiego samego traktowania fundamentów wszelkiej wiary. Z moich obserwacji wynika, że racjonalizm to zwyczajna ideologia, wykorzystująca odkrycia nauki, często mocno je naciągając do negowania wszelkich przejawów religijności ogólnie pojętej. Co więcej racjonalizm udziela sobie wyłączności do nauki i jej mądrości, jak kościół katolicki do Jezusa, zatem odpowiednio byłoby gdyby racjonalista nie powoływał się na Jezusa, a katolik nie udawał, że wie coś o nauce, na szczęście tak nie jest i ludzie nie są tak ograniczeni. Wielu szuka dziś prawdy wszędzie, bo ani kościół, ani nauka nie dają jednoznacznych, niezaprzeczalnych odpowiedzi.

>Inkwizycji i stosów jako metody nawracania na jedynie słuszną ideologię już się nie stosuje,

Ludzie uważający się za racjonalistów chętnie podają ten przykład, lecz zastanówmy się jak było u źródła. Pierwsi uczniowie Jezusa oddają życie za głoszenie tego co widzieli, nikogo nie mordowali, nie grozili, mówili jedynie co widzieli, tak było u źródła, od którego odszedł kościół. Badam uważnie historię Jezusa i mam wrażenie, że dzisiaj chce się go ukrzyżować ponownie za błędy tych (kościół), którzy wyrządzili krzywdę powołując się na niego.

Bardzo obiektywnie interesuje mnie dlaczego chce się tak zniszczyć Jezusa, to sami jego przeciwnicy zmusili mnie do zainteresowania się jego osobą. Próbuje się podważyć, historyczność, jak nie historyczność, to boskość, jak nie boskość, to zmieszać go z mitami. Na wszelkie możliwe sposoby, próbuje się zmieszać go ze wszystkim co się da, aby jego historia była jak najmniej wiarygodna, jej autorzy nie istnieli, i jej spis był wyssaną z palca ubarwiona, modyfikowaną legendą o czcigodnym słońcu.

I to mnie właśnie zastanawia, czy chodzi jedynie o zniszczenie kościoła, który powołuje się na niego, czy może jest aż tak niewygodny, bo jednak tak wpływowy. Co więcej, historia u źródła pokazuje, że kościół dość znacznie oddalił się od nauk tego, na którego tak chętnie się powołuje.

>W racjonalizmie nie ma ani autorytetów, ani dogmatów mówiących z góry o tym, co należy uznawać za racjonalne. O tym, co racjonalne, decyduje własna ocena racjonalisty na podstawie zebranego i całego "materiału dowodowego"

A zatem osoba zakładająca, że istnieje jakiś Bóg, jakiś inteligentny początek, może być jak najbardziej w pewien sposób racjonalną, myśleć logicznie, ściśle, dowodowo, ale nie odgórnie antyreligijnie. Czy coś się nie zgadza ?
29-12-2014 15:46 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>A zatem osoba zakładająca, że istnieje jakiś Bóg, jakiś inteligentny początek, może być jak najbardziej w pewien sposób racjonalną, myśleć logicznie, ściśle, dowodowo, ale nie odgórnie antyreligijnie. Czy coś się nie zgadza ?
www.racjon(*).php/z,0/d,43/s,635357#w643534
www.racjon(*).php/z,0/d,41/s,635357#w639692

@@@
.
30-12-2014 09:30 
 Ocena 2 na 2
Hejtibeats (210 punktów)

Ah, no tak.

Utwierdza mnie to w kształtującym się od dwóch miesięcy przekonaniu, że racjonalizm jest jak najbardziej ideologią głównie antyreligijną, a nie obiektywnie naukową.

Klasyk mawia:

>O tym, co racjonalne, decyduje własna ocena racjonalisty na podstawie zebranego i całego "materiału dowodowego".

Należy do cytatu dodać, że niektóre dowody nie są racjonalne, BO NIE SĄ racjonalne i kropka. Nie ma dowodów racjonalnych innych niż dowody UZNANE przez Grono Racjonalistów i "z tym nie ma dyskusji". Czyż to nie brzmi jak prawo do świętej racji Watykanu, który jeden jedyny wie, co dla katolików najlepsze, czego od nich chce ich Bóg i jak rozumieć Biblię, kiedy powstają nowe święta, kiedy usuwa się stare i jak je obchodzić ? Jedna i druga ideologia jest jak widać bardzo wolnościowa dla umysłu.

A teraz nadal pytanie poprzednika. Jako osoba postronna, dopuszczająca jako swoje widzimisię istnienie jakiegoś Boga na podstawie zebranych, nie uznany przez racjonalniejszych racjonalistów dowodów chciałbym zobaczyć to coś przeciwko Jezusowi co jest takie niepodważalne. No chyba, że tu dowody przeciwko przyjmuje się na wiarę BO TAK, a z tym to już nie ma dyskusji. Nie obchodzi mnie obrona Jezusa ani czyjejś religii, szukam obiektywnej prawdy.

Proszę bardzo, ja nie mówię, że Jezus był tym, kim wierzą chrześcijanie, że był, więc na mnie nie spoczywa żaden obowiązek przedstawiania dowodów, ale proszę bardzo, proszę mi przedstawić niepodważalne dowody przeciw Jezusowi. Jeżeli takich nie ma, to wszystkie te rozmowy, to zwyczajne pyskówki między bezwzględnie wierzącymi z bezwzględnie negującymi religijność - dwie skrajności, co też dla umysłu dobre nie jest.

.
30-12-2014 11:42 
 Ocena 10 na 10
Fizyk (17637 punktów)
> Utwierdza mnie to w kształtującym się od dwóch miesięcy przekonaniu, że racjonalizm jest jak najbardziej ideologią głównie antyreligijną...

Antyreligijność nie jest celem racjonalizmu. Celem racjonalizmu jest zrozumienie świata i naszego w nim miejsca. A że zrozumienie to koliduje w wierzeniami religijnymi, to już problem wiary.

> ... a nie obiektywnie naukową.

Racjonalizm powinien opierać się na obiektywnej wiedzy zdobytej matodą naukową. A że tutejsi dyskutanci często z tą wiedzą się rozmijają, to już problem wiary.

> Nie ma dowodów racjonalnych innych niż dowody UZNANE przez Grono Racjonalistów i "z tym nie ma dyskusji".

Zdecydowanie nie tak. Uznać dowody za racjonalne każdy sam sobie musi. Wymaga to poszukania materiałów źródłowych, zrozumienia specjalistycznych badań napisanych często w obcym języku i krytycznej ich analizy w zestawieniu z ugruntowaną wiedzą. A że łatwiej jest uwierzyć na słowo jakiemuś autorytetowi, to już problem wiary.

> ... ja nie mówię, że Jezus był tym, kim wierzą chrześcijanie, że był...

A kim był? Człowiekiem? Może ponadprzeciętnym, ale nie więcej niż człowiekiem? Co do tego nie ma wątpliwości. A że kilku tutejszych oszołomów twierdzi inaczej, to już problem wiary.

> ... proszę mi przedstawić niepodważalne dowody przeciw Jezusowi.

Czyli przeciwko czemu? Przeciwko człowieczeństwu Jezusa? Takich nie ma. Ale przeciwko zmartwychwstaniu Jezusa nietrudno jest skontruować naukowy dowód. A że nie wszystkich ten dowód przekonuje... to już problem wiary.
30-12-2014 12:47 
 Ocena 3 na 3
Hejtibeats (210 punktów)

>A kim był? Człowiekiem? Może ponadprzeciętnym, ale nie więcej niż człowiekiem?
>Co do tego nie ma wątpliwości.

Jak ktoś nie ma wątpliwości, to wiedz, że coś się dzieje (jak mawiał pewien ksiądz).

>A że kilku tutejszych oszołomów

Manier nie gratuluję.

>Ale przeciwko zmartwychwstaniu Jezusa nietrudno jest skonstruować naukowy dowód.

Wyliczył Pan wstępne, teoretyczne prawdopodobieństwo z jakim jest Pan w stanie przywrócić martwego człowieka do życia, w ogóle przy założeniu jakiejkolwiek słuszności wzorów, po uwzględnieniu wszystkich czynników będzie jeszcze mniejsze, wręcz znikome, gdzie ten dowód?

Ja nie jestem przekonany co do zmartwychwstania, więc wiadomo, nic nie muszę udowadniać, ale pytam się o dowód tych, którzy posiadają tę bezgraniczną wiedzę i pewność, że to nieprawda.

Mam wtyki w ogólnopolskim czasopiśmie, proszę mi podać dobry, solidny, niepodważalny dowód, pościmy to w obieg i przekonamy większość, że ich wiara jest głupia, wbrew pozorom nie będzie to trudne jak poda Pan solidny kawał dowodu, a nie naciągane poszlaki.
30-12-2014 13:45 
 Ocena 11 na 11
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>>Ale przeciwko zmartwychwstaniu Jezusa nietrudno jest skonstruować naukowy dowód.
>Wyliczył Pan wstępne, teoretyczne prawdopodobieństwo z jakim jest Pan w stanie przywrócić martwego człowieka do życia, w ogóle przy założeniu jakiejkolwiek słuszności wzorów, po uwzględnieniu wszystkich czynników będzie jeszcze mniejsze, wręcz znikome, gdzie ten dowód?

Dowodem jest empiria, zdrowy rozsadek, podstawowe wyksztalcenie biologiczne oraz racjonalizm.

Tak jak nie pojdziesz do Tesco i nie zaplacisz za kilo pomidorow milion zl bo Ci Twoj racjonalizm na to nie pozwoli, tak samo ten sam racjonalizm nie pozwoli Ci uwierzyc, ze mozna trupy ozywiac.
O tym jednym ozywionym trupie p*****lisz tylko i wylacznie dlatego, ze urodziles sie tu a nie tam. Tu ozywionym trupem karmi sie juz niemowlakow (inaczej pozniej te niemowlaki nie pierolily by o tym) a tam za p*****lenie o ozywionym trupie mozna zostac zdekapitowanym

W bajki nie wierzy zaden dorosly czlowiek. To, ze o bogach i innych stworkach tak duzo sie mowi jest wynikiem sprytnej strategii wszelakich religii. Zauwaz, ze wierzacy nie mowi o bogach i nie broni wszystkich bogow a jedynie tego swojego. Tego, ktorego miejscowa propagadna wcisnela mu do glowy.
31-12-2014 07:51 
 Ocena 3 na 3
Hejtibeats (210 punktów)
>>>Ale przeciwko zmartwychwstaniu Jezusa nietrudno jest skonstruować naukowy dowód.

>Dowodem jest empiria, zdrowy rozsadek, podstawowe wyksztalcenie biologiczne oraz racjonalizm.

Racjonalizm jest sam w sobie dowodem ? Inne dowody też widzę są MOCNE, ale na ich podstawie ja mogę mieć przeczucie graniczące z pewnością, że istnieje jakiś inteligenty byt przez który jest to co jest i nie jest to mniej racjonalne, choć nie antyreligijne.

W kwestii Jezusa mówi się o cudzie, wierzący uznają, że ten który jest początkiem wszystkiego przywraca życie Jezusowi, zbędne są tu obliczenia prawdopodobieństwa woli tego boga, no i tu nie ma co dyskutować. Ja po prostu byłem ciekawy, jakie są te racjonalne argumenty, że z takim przekonaniem tu się jeździ po jego zwolennikach, szału nie ma jak widzę.

>ozywionym trupie p*****lisz tylko

Elementarna kultura i pokaz pogardy dla innych poglądów choćby mało prawdopodobnych z ludzkiego punktu widzenia w tym przypadku ponownie skłania mnie do zastanawiania się nad słusznością tego, co nazywa się racjonalizmem.
31-12-2014 14:59 
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Racjonalizm jest sam w sobie dowodem ?

Oczywiscie, ze jest dowodem. Tak jak dowodem jest Twoj racjonalizm przy kasie w Tesco, ze pomidory nie kosztuja milion zl za kilo

>Inne dowody też widzę są MOCNE, ale na ich podstawie ja mogę mieć przeczucie graniczące z pewnością, że istnieje jakiś inteligenty byt przez który jest to co jest i nie jest to mniej racjonalne, choć nie antyreligijne.

Kazdy inteligentny byt, ktoremu przypisuje sie stworzenie swiata jest iracjonalny i rajce bytu ma tylko na podlozu religijno-urojeniowym. Zaden zdrowo myslacy czlowiek nie bedzie majaczyl o inteligentnych bytach stwarzajacych swiaty i ludzi

>W kwestii Jezusa mówi się o cudzie, wierzący uznają, że ten który jest początkiem wszystkiego przywraca życie Jezusowi, zbędne są tu obliczenia prawdopodobieństwa woli tego boga, no i tu nie ma co dyskutować. Ja po prostu byłem ciekawy, jakie są te racjonalne argumenty, że z takim przekonaniem tu się jeździ po jego zwolennikach, szału nie ma jak widzę.

To, ze ktos swoj belkot ubierze w cudzyslow "cud" nie sprawi, ze iracjonalny belkot przestanie byc iracjonalnym belkotem.


>Elementarna kultura i pokaz pogardy dla innych poglądów choćby mało prawdopodobnych z ludzkiego punktu widzenia w tym przypadku ponownie skłania mnie do zastanawiania się nad słusznością tego, co nazywa się racjonalizmem.

Poglad to jest na przyklad "Lamborghini jest ladniejsze niz Polonez".
Pogladem nie jest p*****lenie o ozywieniu trzydniowego trupa.
Nie pomoze nawet blaganie p*****lacego, ze "to przeciez cud, wiec nie patrz na to z racjonalnego punktu widzenia. Przyznaj mi prosze, ze nie p*****le. No prosze Cie. Ja wiem, ze zdrowy rozsadek, empiria (miliardy do tej pory umarlych ludzi i ani jednego zmartwychwstania) i biologia nie pozwala nawet na zartobliwe zastanowienie sie nad czyms tak idiotycznym jak zmartwychwstanie, mo ale wiesz cud i te klocki"

To nie ja przychodze do wierzacego z moim racjonalizmem tylko wierzacy przychodzi do mnie ze swoim p*****leniem o cudach, zmartwychwstaniach, boskich prawach i mojej brakujacej moralnosci bo w te p*****lenie nie wierze
08-01-2015 11:08 
 Ocena 1 na 1
Hejtibeats (210 punktów)
>>Racjonalizm jest sam w sobie dowodem ?
>Oczywiscie, ze jest dowodem. Tak jak dowodem jest Twoj racjonalizm przy kasie w Tesco, ze pomidory nie kosztuja milion zl za kilo

Gdzie ten dowód ? Zwykłe stwierdzenie, określenie ceny pomidorów i założenie, że każdy ma tyle pieniędzy, że mu żal tyle zapłacić.

>Kazdy inteligentny byt, ktoremu przypisuje sie stworzenie swiata jest iracjonalny

Mimo wszystko uważam, że porządny racjonalista nie powinien się wypowiadać ze 100% pewnością w tak niezbadanych kwestiach.

>Zaden zdrowo myslacy czlowiek nie bedzie majaczyl o inteligentnych bytach stwarzajacych swiaty i ludzi

Poproszę o definicję "zdrowego myślenia".

>To, ze ktos swoj belkot ubierze w cudzyslow "cud" nie sprawi, ze iracjonalny belkot przestanie byc iracjonalnym belkotem.

Nie wiem czy jest to bełkot (mało kulturalne słowo), ja na razie zbieram informacje, ale jeżeli tak jest poproszę o dowody. Dowód dla mnie to coś niepodważalnego, a nie poszlaki wyolbrzymiane go irracjonalnej potęgi równej czystej wierze. Jeżeli takiego nie ma, uważam wypowiadanie się ze 100% pewnością w tej sprawie za mało racjonalne.

>Poglad to jest na przyklad "Lamborghini jest ladniejsze niz Polonez".
>Pogladem nie jest p*****lenie o ozywieniu trzydniowego trupa.

Poglądem są również Szanowny Panie następujące stwierdzenia:

- istnieje jakiś Bóg
- istnieje Bóg w jakiego wierzę
- nie istnieje żaden Bóg
- nie istnieje akurat ten Bóg, a mój istnieje
- itp. itd. etc.

Każde z tych twierdzeń jest jedynie poglądem, ponieważ u żadnych zwolenników tych poglądów nie spotkałem niepodważalnych dowodów, jeżeli uważa Pan, że akurat Pańska teoria jest słuszna, to poproszę o dowody, których nie trzeba naginać.
Również moje przeświadczenie o istnieniu jakiegoś Boga jest moim poglądem, popartym poszlakami, które do jednych przemawiają, do drugich nie, ale nie w moim interesie nawracanie, a szukanie prawdy.

>To nie ja przychodze do wierzacego z moim racjonalizmem tylko wierzacy przychodzi do mnie ze swoim p*****leniem o cudach, zmartwychwstaniach, boskich prawach i mojej brakujacej moralnosci bo w te p*****lenie nie wierze

Ja do Pana przychodzę jedynie z pytaniem, które brzmi:

- co takiego niepodważalnego Pan ma w rękawie, że z taką pogardą wypowiada się Pan o wierzących, czy to jedynie odmienna ideologia + charakter, czy może w końcu zobaczę jakieś dowody ?

Jeżeli takowych nie ma słusznie będzie nazwać racjonalizm ideologią antyreligijną opartą na wierze w nieistnienie bytów nadprzyrodzonych.
08-01-2015 11:23 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Jeżeli takowych nie ma słusznie będzie nazwać racjonalizm ideologią antyreligijną opartą na wierze w nieistnienie bytów nadprzyrodzonych.

Nazywaj sobie co chcesz jak chcesz
Dopoki nie bedziesz ode mnie zadal tego samego i nie bedziesz wyciagal lapy po moje pieniadze na mocy Twoich urojen to mozesz sobie plesc dowolne bzdury

Mam nadzieje, ze wierzysz w nieistnienie dwoch ksiezycy i w nieistnienie macicy w Twoim ciele

Niestety nie moge podac Ci dowodu, ze w Twoim meskim ciele nie ma macicy. Mam nadzieje, ze nie pogniewasz sie.
08-01-2015 12:04 
 Ocena 1 na 1
Hejtibeats (210 punktów)
>>Jeżeli takowych nie ma słusznie będzie nazwać racjonalizm ideologią antyreligijną opartą na wierze w nieistnienie bytów nadprzyrodzonych.
>Nazywaj sobie co chcesz jak chcesz
>Dopoki nie bedziesz ode mnie zadal tego samego i nie bedziesz wyciagal lapy po moje pieniadze na mocy Twoich urojen to mozesz sobie plesc dowolne bzdury

Zatem podałeś główne powody, i zrozumiałe dla mnie, będące początkiem ideologii przeciwnej.

>Niestety nie moge podac Ci dowodu (..)

i w dalszej części zmiana tematu, ale wiadomo o co chodzi. Dowodów brak. Zwykła ideologia przeciwna.
08-01-2015 12:14 
 Ocena 5 na 5
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>>Niestety nie moge podac Ci dowodu (..)
>i w dalszej części zmiana tematu, ale wiadomo o co chodzi. Dowodów brak. Zwykła ideologia przeciwna.

Tak. Ideologia przeciwna.
Ideologia twierdzaca, ze nie ma dowodow na to, ze w meskim ciele nie ma macicy. Nie zdrowy rozsadek, podstawowa wiedza biologiczna oraz codzienna empiria. Nie. Ideologia

Tak samo z bogiem (i krasnoludkami): to nie zdrowy rozsadek, biologia, chemia, fizyka i empiria nie pozwala mi wierzyc w bogow. Nie. To ideologia wiary w niestnienie kaze mi wierzyc, ze nie istnieja bogowie (i krasnoludki)
12-01-2015 08:08 
 0 na 2
Hejtibeats (210 punktów)
Odkrycie tego co nazywamy macicą w ciele, który nazywamy kobiecym, a nie odkrycie tego w ciele, który nazywamy męskim Panu dostatecznie widać wystarczy aby zignorować niewygodne, mało wiarygodne w Pana odczuciu możliwości powstania świata, o których nic nie wiemy, a jeżeli ktoś twierdzi, że wiemy dostatecznie dużo, wykazuje jeszcze większą ignorancję.

Prof. Jacek Bolewski:

Czyli nie można w opisie antropologicznym, ale również filozoficznym, egzystencjalnym, czy teologicznym pomijać przyczyny celowej. Nauki przyrodnicze to robią. Dzięki temu mają swoje sukcesy, ale to nie jest pełne wyjaśnienie.

"MÓZG - MASZYNA - ŚWIADOMOŚĆ - DUSZA"
Debata w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej, Warszawa, 18 marca 2006 r.


Ja się tutaj zgadzam z Prof. Bolewskim.

Obiektywnie rzecz biorąc trudno jest wierzyć w historię Jezusa tak po prostu (bez samej tylko wiary), ponieważ pojawiają się tam zdarzenia, które już więcej nigdy nie były powtórzone przez tzw. naukowców, ale obiektywnie rzecz biorąc poza kwestią wiary do dzisiaj nikt nie przedstawił takiego dowodu podważającego autentyczność tych zdarzeń, którego nie można zakwestionować. I znowu kończymy w tym samym miejscu, nie mamy dowodów, zatem ktoś może przyjąć to na wiarę, ktoś może to odrzucić jako mało prawdopodobne. Ja zdania nie mam, ale nie pozostanę obojętny na wypowiedzi ignorantów, którzy pozjadali rozumy i wypowiadają się jakoby znali prawdę.
12-01-2015 09:39 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>Prof. Jacek Bolewski:
>Czyli nie można w opisie antropologicznym, ale również filozoficznym, egzystencjalnym, czy >teologicznym pomijać przyczyny celowej. Nauki przyrodnicze to robią. Dzięki temu mają swoje >sukcesy, ale to nie jest pełne wyjaśnienie.

Warto dodać
polski duchowny katolicki, jezuita, prof. dr hab. teologii, pisarz.
12-01-2015 21:14 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
>Prof. Jacek Bolewski:
> Czyli nie można w opisie antropologicznym, ale również filozoficznym, egzystencjalnym, czy teologicznym pomijać przyczyny celowej. Nauki przyrodnicze to robią. Dzięki temu mają swoje sukcesy, ale to nie jest pełne wyjaśnienie.
Ale co to jest pełne wyjaśnienie?

A co jeśli nie istnieje przyczyna celowa? Czy wtedy pełne wyjaśnienie też miałoby ją zawierać?
22-01-2015 09:46 
 Ocena 2 na 2
Hejtibeats (210 punktów)

>A co jeśli nie istnieje przyczyna celowa? Czy wtedy pełne wyjaśnienie też miałoby ją zawierać?

Może istnieć, może nie istnieć, moim zdaniem nikt tego nie wie obecnie z żyjących.
Pełne wyjaśnienie moim zdaniem to wyjaśnienie, które satysfakcjonuje wszystkich i nikt nie odczuwa potrzeby już zgłębiania tematu. Czy takie jest możliwe to już inna sprawa.
22-01-2015 18:34 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Pełne wyjaśnienie moim zdaniem to wyjaśnienie, które satysfakcjonuje wszystkich i nikt nie odczuwa potrzeby już zgłębiania tematu.
Czyli jednak - zadowolenie przed prawdą.
>Czy takie jest możliwe to już inna sprawa.
Nie jest możliwe, bo jeszcze się taki nie urodził, coby każdemu dogodził.
23-01-2015 12:18 
 Ocena 1 na 1
Hejtibeats (210 punktów)

>Czyli jednak - zadowolenie przed prawdą.

Raczej odnalezienie prawdy, czymkolwiek ona jest.
23-01-2015 13:24 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Raczej odnalezienie prawdy, czymkolwiek ona jest.
Raczej to nie wynika z Twojej wypowiedzi.
23-01-2015 15:35 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Raczej odnalezienie prawdy, czymkolwiek ona jest.
Należałoby najpierw tą "prawdę" zdefiniować, a już z tym mamy ogromy kłopot.
Szukanie "czegokolwiek" za pomocą "czymkolwiek", to tylko teologiczna bzdura.
bacon.umcs(*)rzełęcki-Prawda2.pdf
sady.up.krakow.pl/sady.prawdawnauce.htm
mumelab01.amu.edu.pl/SKH/M.Wendland1.htm

@@@
.
23-01-2015 13:45 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Pan Hejtibeats: Ja się tutaj zgadzam z Prof. Bolewskim.

Obiektywnie rzecz biorąc trudno jest wierzyć w historię Jezusa tak po prostu (bez samej tylko wiary), ponieważ pojawiają się tam zdarzenia, które już więcej nigdy nie były powtórzone przez tzw. naukowców, ale obiektywnie rzecz biorąc poza kwestią wiary do dzisiaj nikt nie przedstawił takiego dowodu podważającego autentyczność tych zdarzeń, którego nie można zakwestionować. I znowu kończymy w tym samym miejscu, nie mamy dowodów, zatem ktoś może przyjąć to na wiarę, ktoś może to odrzucić jako mało prawdopodobne. Ja zdania nie mam, ale nie pozostanę obojętny na wypowiedzi ignorantów, którzy pozjadali rozumy i wypowiadają się jakoby znali prawdę.
Obiektywnie rzecz biorąc jest to religijny bełkot nie mający żadnego racjonalnego znaczenia.
www.racjon(*).php/z,0/d,10/s,635357#w636906

>Może istnieć, może nie istnieć,
Popieprzyć głupoty, to sobie każdy może.

>moim zdaniem nikt tego nie wie obecnie z żyjących.
A czego nikt nie wie i na jakim poziomie, gdyż chyba to oczywiste, że jedni wiedzą mniej, a drudzy więcej www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,635357#w635495

>Pełne wyjaśnienie moim zdaniem to wyjaśnienie, które satysfakcjonuje wszystkich i nikt nie odczuwa potrzeby już zgłębiania tematu.
Badania socjologiczne pokazują, że dwadzieścia procent ma wysoką sprawność intelektualną, dwadzieścia procent bardzo ograniczoną, a 60% to przeciętniacy. Biorąc jeszcze pod uwagę poziom intelektualnego ukształtowania (wykształcenia) trzeba przyjąć, że zdecydowaną większość populacji stanowią ludzie ograniczeni intelektualnie, którzy nie tylko nie odczuwają potrzeby zgłębienia tematu, ale podobnie do Pana w ogóle nawet nie mają pojęcia, że takie tematy mogą istnieć.

Pańska zaprezentowana tu logika pokazuje, że wystarczy, iż jeden debil powie, że nie rozumie na czym naukowy dowód polega aby można było odrzucić dorobek danej specjalności. Nie Wielce Szanowny Panie to, że Pan nie ma nawet zielonego pojęcia o metodach naukowych wcale źle nie świadczy o nauce i jej wyjaśnieniach, tylko o Pańskich ograniczeniach.

> Czy takie jest możliwe to już inna sprawa.
Nie tylko że nie możliwe, ale wprost zupełnie nie potrzebne. Nauka bardzo dobrze się rozwija i odpowiada nam na coraz bardziej złożone zagadnienia bez potrzeby akceptacji tego przez część populacji ograniczonej intelektualnie wiarą.

www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,33#w643122

>Po pierwsze nikogo nie nawracam, bo w sumie nie mam na co, sam poszukuję odpowiedzi. Stawiam znaki zapytania, bo należę do tych niesfornych, którym nauka nie dostarczyła jednoznacznych dowodów tak przecież oczywistych dla ludzi mądrych.
To Pańskie wyobrażenie samego siebie, nie mające nic wspólnego z tym jak tu widzą Pana inni. Nauka dostarczyła nam już nam całego ogromu jednoznacznych odpowiedzi i tylko bardzo teflonowi na naukową wiedzę osobnicy mogą poszukiwać w niej luk.

>Po drugie wytykam jedynie dziury,
I co i uważa Pan, iż Bogiem Zapchajdziurą załatwi Pan tu jakaś sprawę?

>zarówno w światopoglądach fideistycznych
Tu może warto by jakieś "mięso" pokazać, gdyż składa się on z samych dziur.

>jak i racjonalnych,
Aby pokazać jakieś niedociągnięcia w czyimś światopoglądzie trzeba go najpierw zrozumieć, a Pan ani o racjonalizmie,
ani o metodologii naukowej nie ma nawet pojęcia na poziomie gimnazjum.

>ale widać Pan tu jedynie widzi próby "nawracania",
Po pierwsze, to widzę wypowiedzi człowieka ogromie ograniczonego intelektualnie przez wiarę. Po drugie, jest to człowiek całkowicie teflonowy na jakiekolwiek racjonalne argumenty sprzecznie z jego wiarą. Po trzecie przypomina Pan trochę Wacka

> bo "zdrowy" w pańskiej filozofii jeno ten, co gardzi poglądami religiantów
Tak, zdecydowanie Pan ma tu rację, gdyż dla mnie religiant, to synonim głupka.

>i nadto spuszcza się przy miłowaniu nauki okraszonej szkiełkiem mędrca.
I to już cała Pańska argumentacja na jaką Pana stać! Pan naprawdę uważa, że teraz na tym forum, to na Pana i Pański poziom tu czasy nastały.

>Panie Andrzeju, z Panem trudno się rozmawia.
Wiem! Amicus Plato, sed magis amica veritas. Nie zwykłem na gówno wołać papu, a wprost pogardzam głupotą.
Ale ta trudność dotyczy głównie irracjonalnych fideistów, gdyż znacznie łatwiej znaleźć tu moje konkluzywne rozmowy
z racjonalistami niż Pańskie, czy też innych fideistów. Niezależnie od przedmiotu/podmiotu ich wiary.

> To nie jest kwestia poglądów, stanu wiedzy, argumentów czy dowodów.
Że tak się Panu i innym irracjonalistom wydaje, to chyba oczywiste, tak jak oczywistym jest Pański brak argumentów na poparcie tej tezy.

>Pan po prostu ma ciężki charakter, lub taki sobie Pan wypracował.
Nie wiem, czy mam go genetycznie, czy nabyłem w procesie socjalizacji, ale całe swoje życie byłem lubianym i cenionym
w swoim środowisku. Nawet gdy zdarzały się sytuacje, że bardzo różniliśmy się poglądowo. Nie mam i tu większych kłopotów z akceptacją.

>Takiemu co się nie napisze, to jak się nie zgadza, to tylko burczy i warczy.
Tak, to najgorsze, gdy komuś ewidentnie przedstawia się głupotę jego wywodów.
To wprost czyste chamstwo.
Jak tak można?

@@@
.
31-12-2014 07:26 
 Ocena 5 na 5
Fizyk (17637 punktów)
>> A że kilku tutejszych oszołomów
> manier nie gratuluję

A jak nazwać kogoś, kto legendy bierze na serio? Kogoś, kto twierdzi, że Feniks naprawdę z popiołów się odradzał? Albo że zabity człowiek po kilku dniach odżył? Obawiam się, że jakiekolwiek adekwatne określenie nie będzie miłe twierdzącemu.

> Wyliczył Pan wstępne, teoretyczne prawdopodobieństwo z jakim jest Pan w stanie przywrócić martwego człowieka do życia, w ogóle przy założeniu jakiejkolwiek słuszności wzorów, po uwzględnieniu wszystkich czynników będzie jeszcze mniejsze, wręcz znikome, gdzie ten dowód?

Kilka razy czytałem ten ciąg słów, ale nie potrafię się zorientować nawet czy to jest stwierdzenie, zaprzeczenie, czy pytanie. Czy mógłby Pan staranniej to napisać?
31-12-2014 08:27 
 Ocena 1 na 3
Hejtibeats (210 punktów)

>A jak nazwać kogoś, kto legendy bierze na serio?

Wierzący ?

>Kogoś, kto twierdzi, że Feniks naprawdę z popiołów się odradzał? Albo że zabity człowiek po kilku dniach odżył?

Niech sobie twierdzi, nie widzę problemu ani powodu aby kogoś obrażać, tym bardziej, że te racjonalne dowody jak na razie oparte są na solidnym chciejstwie antyreligijnym. O ile jestem w stanie zrozumieć chęć oczyszczenia świata z religii jako potencjalnego źródła otępienia, nie bardzo obiektywnie widzę sens oczyszczenia go z wszelkich przejawów wiary i poszukiwania siły sprawczej, a do tego sprowadza się racjonalizm jak widać na załączonych obrazkach.

>Kilka razy czytałem ten ciąg słów, ale nie potrafię się zorientować nawet czy to jest stwierdzenie, zaprzeczenie, czy pytanie. Czy mógłby Pan staranniej to napisać?

Mogę. Nie wiadomo co Pan policzył w kontekście zmartwychwstania. Można policzyć prawdopodobieństwo z jakim zjem zaraz pączka z musztardą, raczej się tego nie robi, znikome jest to prawdopodobieństwo, ale jak bym chciał, to znikome prawdopodobieństwo drastycznie mogę zwiększyć jako ten, który ma taką wolę. Możemy też policzyć to prawdopodobieństwo bez mojego udziału, takie racjonalne prawdopodobieństwo, że pączek posmaruje się musztarda i sam zje, ale myślę, że to już jest problem wiary, choć przy założeniu, że mamy nieskończenie wiele czasu to jest racjonalnie bardzo możliwe. No i pytanie na koniec. Kto upiekł pączka ? Tak wiem, pączek miał w cholerę czasu, nawet lukier mu się wykształcił, ewolucja robi swoje.
01-01-2015 05:53 
 Ocena 8 na 8
Fizyk (17637 punktów)
>> A jak nazwać kogoś, kto legendy bierze na serio?
> Wierzący ?

Ja tam wolałbym być posądzony o chorobę psychiczną niż o świadome branie fikcji za rzeczywistość, no ale różne są gusta.

> Nie wiadomo co Pan policzył w kontekście zmartwychwstania.

Policzyłem, że prawdopodobieństwo zmartwychwstania Jezusa było mniejsze niż 10-22000000000000000000000000.

> Można policzyć prawdopodobieństwo z jakim zjem zaraz pączka z musztardą, raczej się tego nie robi, znikome jest to prawdopodobieństwo...

Chyba nie zdaje sobie Pan sprawy z tego, jak olbrzymnie jest prawdopodobieństwo zjedzenia pączka z musztardą w porównaniu ze zmartwychwstaniem.

> ... ale jak bym chciał, to znikome prawdopodobieństwo drastycznie mogę zwiększyć jako ten, który ma taką wolę.

Trupy nie mają woli.

> ... pączek posmaruje się musztarda i sam zje...

Pączek ma się posmarowawać i sam się zjeść? Czy to musztarda ma zrobić? Czy Pan czyta co Pan pisze?
01-01-2015 06:05 
 Ocena 5 na 5
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Policzyłem, że prawdopodobieństwo zmartwychwstania Jezusa było mniejsze niż 10-22000000000000000000000000.

Czyli wedlug stochastyki brzostowskiej 100% (bo cos, czego nie mozna na 100% wykluczyc zaistnieje na 100%)
08-01-2015 11:32 
 Ocena 1 na 1
Hejtibeats (210 punktów)

>Ja tam wolałbym być posądzony o chorobę psychiczną niż o świadome branie fikcji za rzeczywistość, no ale różne są gusta.

Chorzy psychicznie są mało przekonujący z racjonalnego puntu widzenia, czyż nie ?
Zatem wszystko byle nic wspólnego z jakąkolwiek wiara. Ideologia.

>> Nie wiadomo co Pan policzył w kontekście zmartwychwstania.
>Policzyłem, że prawdopodobieństwo zmartwychwstania Jezusa było mniejsze niż 10-22000000000000000000000000.

W kontekście zmartwychwstania zakłada się istnienie Boga, który przywraca do życia ciało swojego Syna, czy uwzględnił Pan wolę tego Boga w swoich obliczeniach, nie widzę tego. Widzę jedynie warunki początkowe mówiące o tym, że Bóg nie istnieje, zatem te obliczenia w kontekście zmartwychwstania nie mają sensu wciąż. Odpowiem Panu bez obliczeń jakie jest to prawdopodobieństwo:

0% - jeżeli żaden Bóg nie istnieje
100% - jeżeli istnieje Bóg
nieokreślone - jeżeli nie jesteśmy w stanie tego zbadać - NAJBARDZIEJ PRAWDOPODOBNE !

>> Można policzyć prawdopodobieństwo z jakim zjem zaraz pączka z musztardą, raczej się tego nie robi, znikome jest to prawdopodobieństwo...
>Chyba nie zdaje sobie Pan sprawy z tego, jak olbrzymnie jest prawdopodobieństwo zjedzenia pączka z musztardą w porównaniu ze zmartwychwstaniem.

Nigdy tego nie zarobiłem, ale mogę, zatem na razie jest takie samo, znikome, bo nie widzę powodów aby to uczynić.

>> ... ale jak bym chciał, to znikome prawdopodobieństwo drastycznie mogę zwiększyć jako ten, który ma taką wolę.
>Trupy nie mają woli.

Według wiary chrześcijan zakłada się wolę Ojca, a nie Syna. Pan od początku nie uznaje istnienia Boga, zatem odpowiedź jest gotowa.

>Pączek ma się posmarowawać i sam się zjeść? Czy to musztarda ma zrobić? Czy Pan czyta co Pan pisze?

Tak czytam uważnie, właśnie odpowiada sobie Pan na pytanie co Pan policzył i jak to brzmi.
12-01-2015 23:23 
 Ocena 3 na 3
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)

Jezus, jeśli nie jest to legendą wymyśloną w II w n.e. na potrzeby Rzymu, mógł nie umrzeć podczas ukrzyżowania tylko, na przykład, zemdleć.

Jahwe ma kilka 100% pewnych niemożliwości swojego istnienia.

Nie może być wszechwiedzący bo wszystko byłoby dla niego ekstremalnie nudne, całkowicie bez sensu.

Nie może rządzić duszami bo ludzie chorzy miewają dusze głupszą od szympansa.

A jeszcze Jahwe insynuowany jest w starym testamencie który posiada wielkie braki-wady (czyli kłamstwa) jeśli chodzi o udowodnioną ewolucję wszechświata i Ziemi.

Tak przy okazji. Wikipedia (Albert Einstein)

Oprócz okresu, w którym Einstein miał 11-12 lat, nie był on związany formalnie ani duchowo z żadną instytucjonalną religią, ale też nie można stwierdzić, żeby był zdeklarowanym ateistą w sensie odrzucania możliwości istnienia wszelkich niematerialnych form bytu. Przez całe życie odrzucał koncepcję istnienia osobowego Boga i jego poglądy były przez większą część życia zbliżone do panteizmu w duchu Spinozy, to znaczy wierzył w rodzaj ogólnego duchowego porządku świata, który wyraża się m.in. w zdolności ludzi do dostrzegania tego porządku i formułowania go w postaci praw nauki. Jednocześnie był przeciwnikiem mechanistycznego i dialektycznego materializmu całkowicie rugującego z życia ludzi pierwiastek duchowości. Ponadto poglądy religijne Einsteina ewoluowały z czasem. Jego teksty z lat 20. i 30. XX w. były bardziej w duchu umiarkowanego i ostrożnego scjentyzmu[130], zaś poglądy wyrażane po zakończeniu II wojny światowej były już zdecydowanie bardziej panteistyczne i szanujące ludzką tendencję do poszukiwania pierwiastka duchowego i sensu życia[131]. Dodatkowo analizę jego poglądów religijnych i filozoficznych utrudnia fakt, że często w reakcji na próby zaszufladkowania jego dość złożonych opinii na ten temat posługiwał się żartobliwymi wypowiedziami paradoksalnymi, które, wyrwane z kontekstu były często używane aby dowieść przeciwstawnych tez, że był głęboko wierzący lub że był ateistą.

Poniżej kilka cytatów dotyczących poglądów religijnych.

Koncepcja osobowego Boga jest mi zupełnie obca i uważam ją wręcz za naiwną.

Doszedłem - będąc dzieckiem całkowicie niereligijnych (żydowskich) rodziców - do głębokiej religijności, która jednak miała swój nagły koniec w wieku lat dwunastu.

Nie myślę, że z konieczności nauka i religia są naturalnymi oponentami. W rzeczy samej, myślę, że jest bardzo bliski związek między nimi. Co więcej, myślę, że nauka bez religii jest kulawa, i odwrotnie, religia bez nauki jest ślepa. Obie są ważne i powinny współpracować "ręka w rękę".

Jestem głęboko wierzącym ateistą. Jest to poniekąd zupełnie nowy rodzaj religii.

Swoje poglądy określał jako religijne odczucie kosmicznego porządku ("cosmic religious sense"). Odpowiadając na telegram rabina Nowego Jorku Herberta S. Goldsteina w 1929 (Czy wierzy Pan w Boga. Stop. Odpowiedź zapłacona do 50 słów) stwierdził: Wierzę w Boga Spinozy, który ujawnia się w harmonii wszechbytu, a nie w Boga, który interesuje się losem i uczynkami każdego człowieka[137]. Spinoza był naturalistycznym panteistą.

Do jednej z wielbicielek napisał:

To oczywiście kłamstwo, co czytałaś o mojej religijności; kłamstwo które jest raz po raz powtarzane. Nie wierzę w osobowego Boga i zawsze otwarcie się do tego przyznawałem. Gdybym jednak musiał znaleźć w sobie coś, co miałoby aspekt religijny, to byłaby to bezgraniczna fascynacja strukturą świata, jaką ukazuje nam nauka[138].

Rok przed śmiercią w liście do filozofa Erika Gutkinda Einstein wypowiedział się na temat Biblii i Boga w znacznie bardziej ateistycznym duchu:

Słowo 'Bóg' jest dla mnie niczym więcej niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości, a Biblia zbiorem dostojnych, ale jednak prymitywnych, legend, które są ponadto dość dziecinne. Żadna interpretacja, niezależnie od tego jak subtelna, nie może (dla mnie) tego zmienić.
13-01-2015 08:17 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
> udowodnioną ewolucję wszechświata i Ziemi.
Ewolucja jest teorią i bardzo szerokim pojęciem:
pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucja

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
01-01-2015 16:48 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Mam wtyki w ogólnopolskim czasopiśmie, proszę mi podać dobry,
> solidny, niepodważalny dowód, pościmy to w obieg i przekonamy
> większość, że ich wiara jest głupia, wbrew pozorom nie będzie
> to trudne jak poda Pan solidny kawał dowodu, a nie naciągane poszlaki.

Tylko po co ich przekonywać? Masz w tym swój jakiś osobisty interes?
Chce Ci się tą całą szopkę odwalać? No ładne klocki..
Szczerze, to jakoś w Twoją bezinteresowną motywację nie wierzę. Nawet z owymi 'wtykami'.
Daj jakiś dowód, że nie będzie to trudne.
Moje doświadczenie uczy mnie, że będzie w ten sposób niewykonalne.
Jeśli sami nie zechcą, to nic ich nie przekona.
Jeśli zechcą - sami znajdą racjonalne argumenty nawet bez Twoich i Twoich kolegów artykułów.
Pozdrawiam
PS Fizyk ma z pewnością na koncie sporo wartościowych publikacji w dużo bardziej prestiżowych pismach, niż to 'z wtykami'. Obawiam się, że Twoje kokietowanie go nic nie da

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
01-01-2015 18:53 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Mam wtyki w ogólnopolskim czasopiśmie, proszę mi podać dobry, solidny, niepodważalny dowód, pościmy to w obieg
i przekonamy większość, że ich wiara jest głupia, wbrew pozorom nie będzie to trudne jak poda Pan solidny kawał dowodu, a nie naciągane poszlaki.

www.racjon(*).php/z,0/d,41/s,635357#w639692
___________

Z wiarą nie ma dyskusji i wierzącego nikt nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej.
Nie istnieje zaś taka głupota, w którą ludzie nie są zdolni uwierzyć.

Każda wiara - niezależnie od jej podmiotu/przedmiotu - ogranicza nas intelektualnie. Im jest głębszą, bardziej fundamentalistyczną to tym bardziej, aż po zidiocenie.

___________

Przy poznawaniu rzeczywistości przez wszystkie nauki przyrodnicze nikt, nigdy i nigdzie nie natrafił na najmniejszy ślad
(a nawet tylko na przesłankę dla takiego śladu) oddziaływania jakichkolwiek sił nadnaturalnych na obiektywnie istniejącą rzeczywistość.

____________

www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,33#w643122
_____________

>Tylko po co ich przekonywać? Masz w tym swój jakiś osobisty interes?
Racjonaliści nie podejmują się irracjonalnych zadań: [Załącznik] A ponadto irracjonaliści w ryzach współczesnej cywilizacji mało nam przeszkadzają, dopóki fideistyczna głupota nie przeradza w religijno/ideologiczny terroryzm jej zagrażający. Teraz jest nim np. państwo muzułmańskie. (Choć w nie można zapominać tu też o Polsce, w której religijny terroryzm katolicki jest o całe niebo bardziej ucywilizowanym, ale też społeczne groźnym zjawiskiem.)

@@@
.
08-01-2015 12:33 
 0 na 2
Hejtibeats (210 punktów)
> Każda wiara - niezależnie od jej podmiotu/przedmiotu - ogranicza nas intelektualnie. Im jest głębszą, bardziej fundamentalistyczną to tym bardziej, aż po zidiocenie.

Każda niewiara - niezależnie od jej podmiotu/przedmiotu - ogranicza nas intelektualnie. Im jest głębszą, bardziej fundamentalistyczną to tym bardziej, aż po zidiocenie.
08-01-2015 13:12 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Każda wiara - niezależnie od jej podmiotu/przedmiotu - ogranicza nas intelektualnie. Im jest głębszą, bardziej fundamentalistyczną to tym bardziej, aż po zidiocenie.
>Każda niewiara - niezależnie od jej podmiotu/przedmiotu - ogranicza nas intelektualnie. Im jest głębszą, bardziej fundamentalistyczną to tym bardziej, aż po zidiocenie.
I Pan w to święcie wierzy? Gratuluję!
Ale ponieważ z wiarą nie ma dyskusji, to ogłoszoną deklaracje przyjmuję z całym dobrodziejstwem zaprezentowanej
tu mam Pańskiej refleksji intelektualnej!
www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,643658#w644081

@@@
.
08-01-2015 14:09 
 0 na 2
Hejtibeats (210 punktów)
.
>I Pan w to święcie wierzy? Gratuluję!

Panie Andrzeju, ja w to nie wierzę, po prostu przedstawiam Panu jak to co Pan pisze wygląda z drugiej strony. Każda skrajność jest intelektualnym ograniczeniem.
08-01-2015 18:23 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Każda wiara - niezależnie od jej podmiotu/przedmiotu - ogranicza nas intelektualnie. Im jest głębszą, bardziej fundamentalistyczną to tym bardziej, aż po zidiocenie.
>Każda niewiara - niezależnie od jej podmiotu/przedmiotu - ogranicza nas intelektualnie. Im jest głębszą, bardziej fundamentalistyczną to tym bardziej, aż po zidiocenie.
I Pan w to święcie wierzy? Gratuluję!
Ale ponieważ z wiarą nie ma dyskusji, to ogłoszoną deklaracje przyjmuję z całym dobrodziejstwem zaprezentowanej
tu mam Pańskiej refleksji intelektualnej!
www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,643658#w644081
__________________________________

I Pan w to święcie wierzy? Gratuluję!
>Każda skrajność jest intelektualnym ograniczeniem.
Może jednak nie każda. Potwierdzane praktyką naukowe stwierdzenia, to prawie pewniki, bez uznania których technologiczny postęp byłby niemożliwym.

>Panie Andrzeju, ja w to nie wierzę,
Jeżeli nie przedstawia się racjonalnych argumentów, to twierdzenia oparte są na wierze.

>po prostu przedstawiam Panu jak to co Pan pisze wygląda z drugiej strony.
To tylko Pańska projekcja, gdyż tu nie ma żadnej drugiej strony. Aby to zrozumieć wystarczy mieć w miarę sprawny umysł oraz przeczytać ze zrozumieniem argumenty w załączonych przeze mnie linkach, ale do tego jest potrzebny otwarty - nie ograniczony wiarą - umysł. Dyskusja z tymi, którzy znają Prawdę już przed przeczytaniem i zastanowieniem nad argumentami oponenta jest wprost niemożliwą.

Przykro mi Panie Hejtibeats, ale rozmowy pomiędzy nami są niemożliwe, gdyż Pan w niewielkim stopniu potrafi zrozumieć moje poglądy, a nawet tylko to o czym tu piszę i to pomimo moich starań o prosty komunikatywny język.

@@@
.
09-01-2015 08:26 
 0 na 2
Hejtibeats (210 punktów)
Szanowny Panie Andrzeju, czytam Pana wszystkie linki, co więcej czytam je wielokrotnie, ponieważ rozmowa z Panem sprowadza się do błędnego koła z którego wyjściem jest jedynie wycofanie się lub przyznanie racji. Nie ma z Panem żadnej rozmowy gdyż:

>Aby to zrozumieć wystarczy mieć w miarę sprawny umysł oraz przeczytać ze zrozumieniem argumenty w załączonych przeze mnie linkach

Na szczęście to taki światek w świecie, w którym Pana zdaniem jedni są uznani za godnych pojęcia Pańskiego toku rozumowania a drudzy są jacyś tacy tępi, że im to nie idzie.

>Jeżeli nie przedstawia się racjonalnych argumentów, to twierdzenia oparte są na wierze.

Potwierdzam. Dlatego wypowiadanie się na temat nieistnienia Boga w oparciu o naukę, którym nauka się i tak nie zajmuje jak to się tu podkreśla jest oparte na chciejstwie, niezrozumieniu świata oraz sensu cierpienia.
09-01-2015 16:02 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Pan Hejtibeats:
Nadal nie widzę powodów, aby ze 100% pewnością odrzucić siłę sprawczą czegoś posiadającego wolę i inteligencję.

Pan Fizyk: Jest jeden powód całkowicie wystarczający: ta hipoteza jest zbędna.

Jest dla Pana zbędna - ta odpowiedź jest dla mnie zrozumiała i wystarczająca.
Tyle, że to nie jest zdanie pana Fizyka, a całej nauki (science) przyrodoznawczej.

Moim skromnym zdaniem badacz świata jest to osoba obiektywna, poszukująca prawdy za wszelką cenę, a zatem nie ignorująca niczego, co może prowadzić do jego zgłębienia, ale to tylko moje zdanie.
To nie tylko Pańskie zdanie, ale także przeróżnych "badaczy". Począwszy, czy skończywszy na Badaczach Pisma Świętego,
tyle tylko, iż to z nauką nie ma nic wspólnego. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,562465#w563250

Tu mamy odgórne założenia w celu uproszczenia modelu.
Nauka nie uznaje żadnych autorytetów poza autorytetem doświadczalnej weryfikacji. Tu nie ma żadnych odgórnych założeń.

Założenia - każdy ma swoje jak poglądy.
Szanowny Panie Doktorze i znowu wypisuje Pan tu bzdury wynikające całkowitego niezrozumienia czym jest nauka. www.racjon(*)m.php/s,573743/z,0/d,8#w575884 W nauce można różne rzeczy zakładać, ale za prawdziwe uznawane są dopiero po ich praktycznej weryfikacji. Za moich czasów tego już w liceum uczono.
_____________________

>Szanowny Panie Andrzeju, czytam Pana wszystkie linki, co więcej czytam je wielokrotnie, ponieważ rozmowa z Panem sprowadza się do błędnego koła z którego wyjściem jest jedynie wycofanie się lub przyznanie racji. Nie ma z Panem żadnej rozmowy gdyż:
Aby to zrozumieć wystarczy mieć w miarę sprawny umysł oraz przeczytać ze zrozumieniem argumenty w załączonych przeze mnie linkach, ale do tego jest potrzebny otwarty - nie ograniczony wiarą - umysł. Tak dokładnie uważam i dlatego też powtarzam: Przykro mi Panie Hejtibeats, ale rozmowy pomiędzy nami są niemożliwe, gdyż Pan w niewielkim stopniu potrafi zrozumieć moje poglądy, a nawet tylko to o czym tu piszę i to pomimo moich starań o prosty komunikatywny język.
Szanowny Panie Hejtibeats, już wielokrotnie tu napisałem, że dyskusja z tymi, którzy znają Prawdę już przed przeczytaniem i zastanowieniem nad argumentami oponenta jest wprost niemożliwą.

>Na szczęście to taki światek w świecie, w którym Pana zdaniem jedni są uznani za godnych pojęcia Pańskiego toku rozumowania a drudzy są jacyś tacy tępi, że im to nie idzie.
Jakie to i szczęście, iż na świecie więcej jest głupców niż mędrców, a głupcy są też bardziej szczęśliwi, gdyż mają mniej pytań i wątpliwości? To społeczny fakt. Szanowny Panie Hejtibeats, ja nie mam żadnego poczucia misji i nie pcham się
na fideistyczne portale aby tam wierzących nawracać
jedynym forum na którym się udzielam jest forum racjonalisty,
a tu dominującymi są racjonalne poglądy.

Tak ma Pan rację odnoszę wrażenie, że fideiści próbujący tu nawracać są jakby gorszego intelektualnego sortu i rzadko
z którym można poważnie porozmawiać, ale dla mnie to normalne, gdyż każda wiara nas ogranicza intelektualnie.

Jeżeli nie przedstawia się racjonalnych argumentów, to twierdzenia oparte są na wierze.
>Potwierdzam.
Więc dlaczego Pan permanentnie mnie zaczepia? Deklarację Pańskiej wiary przyjąłem już dawno, a wierzenia są niedyskutowalne. Nie ma prawie takich bzdur, w które ludzie nie byliby skłonni uwierzyć. Ma Pan swój zestaw mitów
i jest on Pańskim a nie moim problemem. www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,635357#w638359

>Dlatego wypowiadanie się na temat nieistnienia Boga w oparciu o naukę, którym nauka się i tak nie zajmuje jak to się tu podkreśla
Tyle że znakomita większość wierzących i prawie wszyscy tu się wypowiadający z Panem na czele, nie mają zielonego pojęcia czym jest nauka i niewielkie czym nauka się zajmuje, a czym nie. www.racjon(*).php/z,0/d,10/s,635357#w636906

>jest oparte na chciejstwie,
To element Pańskiej wiary, bez żadnych merytorycznych argumentów.

>niezrozumieniu świata
Jestem zafascynowany istniejącą obiektywnie rzeczywistością i wprost zachwycony cudem życia, ale jak niskiego intelektualnego i moralnego lotu musiałaby być jakaś tam inteligencja, gdyby świat był jej tworem. Jak dla mnie byłby
to potwór z najgorszych ludzkich fantazji.

> oraz sensu cierpienia.
Cierpienie poza przyrodą nie ma żadnego sensu dopóki nie wmiesza się w to jakiś sił nadprzyrodzonych, a po wmieszaniu odpowiedzi mogą satysfakcjonować tylko ludzi całkowicie ograniczonych intelektualnie przez wiarę.

>Na szczęście to taki światek w świecie, w którym Pana zdaniem jedni są uznani za godnych pojęcia Pańskiego toku rozumowania a drudzy są jacyś tacy tępi, że im to nie idzie.
Było tu już wielu takich, a i są obecnie, którzy uważają, że to racjonaliści są tępi i nie zdolni do zrozumienia całej istoty nadprzyrodzoności. Przychodzą tu aby nas ewangelizować, a gdy im brak argumentów to choćby tylko potrollować. Gdy ich wypowiedź jest inspirująca, to odpowiadam, ale Pańskie wypowiedzi bardzo rzadko spełniają nawet to minimum. Naprawdę nie ma pomiędzy nami żadnych płaszczyzn do rozmowy - nie mówiąc już o merytorycznych dyskusjach, gdyż wiara dyskusji nie podlega.

www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,33#w643122
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,646480#w646732

@@@
.
12-01-2015 12:36 
 Ocena 2 na 4
Hejtibeats (210 punktów)

>Pan Fizyk: Jest jeden powód całkowicie wystarczający: ta hipoteza jest zbędna.

Czytałem już, czytam ponownie, odpowiadam ponownie, to pogląd, a nie dowód na niebyt.

>Tyle, że to nie jest zdanie pana Fizyka, a całej nauki (science) przyrodoznawczej.

Nauki przyrodnicze nie dają pełnej odpowiedzi z uwagi na liczne uproszczenia. Biologia jest ahistoryczna i to jest wystarczający argument aby traktować ją z przymrożeniem oka w kwestii ewentualnego istnienia stwórcy świata.

>Szanowny Panie Hejtibeats, już wielokrotnie tu napisałem, że dyskusja z tymi, którzy znają Prawdę już przed przeczytaniem i zastanowieniem nad argumentami oponenta jest wprost niemożliwą.

Zgadzam się, z ta różnicą, że ja prawdy nie znam, a jej jedynie szukam.

>odnoszę wrażenie, że fideiści próbujący tu nawracać są jakby gorszego intelektualnego sortu

Zgadzam się, większość jest, to brak wiedzy i ignorancja z ich strony.

>Jeżeli nie przedstawia się racjonalnych argumentów, to twierdzenia oparte są na wierze.
>>Potwierdzam.
>Więc dlaczego Pan permanentnie mnie zaczepia?

Bo Pan lekceważy ludzi i się wywyższa, a to się rzuca w oczy.

>Tyle że znakomita większość wierzących i prawie wszyscy tu się wypowiadający z Panem na czele, nie mają zielonego pojęcia czym jest nauka i niewielkie czym nauka się zajmuje, a czym nie.

Czyżby ? Ja jestem wielkim fanem nauki, tylko mnie zastanawia jak bardzo można ją naciągać pod swoje "racjonalne" poglądy, a jeszcze nieprzyjemniej te naciągania używać w celu obrażania innych.

>>jest oparte na chciejstwie,
>To element Pańskiej wiary, bez żadnych merytorycznych argumentów.

Podobnie jak Pańskiej. Gramy w pingponga ?

>jak niskiego intelektualnego i moralnego lotu musiałaby być jakaś tam inteligencja, gdyby świat był jej tworem. Jak dla mnie byłby to potwór z najgorszych ludzkich fantazji.

Zakłada Pan, że byt ten jest głupszy od Pana jeżeli istnieje. Nie dziwota, że gardzi Pan odmiennymi poglądami innych ludzi, skoro nawet Bogiem by Pan gardził. Potwierdza to Pana arogancki stosunek do reszty świata, zwłaszcza tej odmiennej myślowo. Ma Pan odpowiedź dlaczego Pana zaczepiam : )

>> oraz sensu cierpienia.
>Cierpienie poza przyrodą nie ma żadnego sensu dopóki nie wmiesza się w to jakiś sił nadprzyrodzonych, a po wmieszaniu odpowiedzi mogą satysfakcjonować

Nikt nie zna prawdy, na ten temat możemy jedynie wymieniać poglądy.

>Było tu już wielu takich, a i są obecnie, którzy uważają, że to racjonaliści są tępi i nie zdolni do zrozumienia całej istoty nadprzyrodzoności.

Nigdy tak nie uważałem, podobnie potępiam podejście "wielu takich".

>Przychodzą tu aby nas ewangelizować, a gdy im brak argumentów to choćby tylko potrollować.

Zgadza się, są tacy.

>Gdy ich wypowiedź jest inspirująca, to odpowiadam, ale Pańskie wypowiedzi bardzo rzadko spełniają nawet to minimum.

Nic nie szkodzi, wygląda na to, że jeszcze nie raz będziemy rozmawiać, czy tego chcemy czy nie : )
12-01-2015 15:23 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Gdy ich wypowiedź jest inspirująca, to odpowiadam, ale Pańskie wypowiedzi bardzo rzadko spełniają nawet to minimum.
>Nic nie szkodzi, wygląda na to, że jeszcze nie raz będziemy rozmawiać, czy tego chcemy czy nie : )
Tak Pan sądzi? Ja jestem coraz bardziej zrezygnowanym co satysfakcji z rozmów na naszym forum, gdy Pan w zestawieniu z innymi zaczyna tu wyglądać na intelektualistę.
A o czym miałbym z Panem rozmawiać, gdy Pan albo moich wypowiedzi nie czyta lub niewiele z nich potrafi zrozumieć - co na jedno wychodzi. Przecież jasno z tej Pańskiej wypowiedzi wynika, że dalej Pan tu snuje swoje projekcje bez odniesienia się do moich argumentów zawartych w poście, z którym niby Pan polemizuje. Mogę pisząc do Pana adresować swoje wypowiedzi do czytelników, którzy potrafią je zrozumieć, ale oni powinni tu być w zdecydowanej większości, a jest ich coraz mniej. Zostali skutecznie wykurzeni przez różnych fideistów i SMS-ową - pewną swoich racji - inteligencję.

>to pogląd, a nie dowód na niebyt.
W nauce wszelkie dowody o bytach przedstawiają twierdzący, że one istnieją zaś dowodów na niebyt wprost przedstawić nie można. Może przedstawiłby Pan choćby definicję niebytu zamiast używania pustych terminów, których znaczenia sam Pan nie rozumie? Pieprzenie o niczym jakoś nigdy mnie nie przekonywało.

>Biologia jest ahistoryczna
Znowu pisze Pan bzdury. Biologia nie jest ahistoryczna ani jako nauka, ani jako proces.

Więc dlaczego Pan permanentnie mnie zaczepia?
>Bo Pan lekceważy ludzi i się wywyższa, a to się rzuca w oczy.
Znowu Pan głupoty tu wypisuje. Ludzi to ja bardzo szanuję i po prostu zwyczajnie lubię, natomiast brak mi szacunku dla wszelkiej głupoty, a nawet się o nią nie staram. Zgadzam się tu z red. Izdebskim:

Wiele osób w naszym kraju drwi z "moherowych beretów", uważając się za coś lepszego. Poprzez: formalne wykształcenie, poziom zamożności czy też odgrodzone miejsce zamieszkania uzasadniają swoje odcięcie się od plebsu. Dziś spokojnie można uważać się za inteligencką elitę, gdy błogo się łyka kit opakowany przez prezesów Dworaka, Waltera, czy Solorza, ale lekceważąc kit Ojca Rydzyka. Gorzej mają się ci, którym do intelektualnej strawy potrzeba czegoś więcej. W ofercie polskiej telewizji podstawą programową są, najczęściej na żenująco niskim poziomie, seriale i programy rozrywkowe, gęsto przetykane ogłupiającą reklamą. Książki w stosunku do naszych płac są przerażająco drogie. Prasa w swej masie kolorowo-ogłupiająca. Parę lat indoktrynacji i już inteligentowi wstyd publicznie czytać "Nie" lub nawet "Dziś", ale nie jest wstydem publiczne czytanie "Faktu" czy "Super Expresu", nawet wówczas, gdy na jednej stronie pomieszane jest softporno z harddewocją.

Nie najlepiej o nas sądził kilka lat temu profesor Stefan Opara: "Żyjemy w kraju, w którym od lat często zdarzają się przypadki, gdy:
- ludzie głupi obdarzani są zaszczytami i wysokim stanowiskami;
- czyny głupie są wychwalane i powszechnie aprobowane;
- głupi bohaterowie historyczni i literaccy stawiani są za wzór dla młodzieży".

A profesor Bronisław Łagowski widząc aktualne wydarzenia zauważa: "Do nieszczęścia dochodzi, gdy naród zostaje poddany takiemu praniu mózgów, że staje się dziwadłem w Europie. W tym praniu mózgów partia uchodząca za liberalną nie daje się wyprzedzić Radiu Maryja".

(...) nie wolno masom pozwolić na Sapere aude! - odwagę i umiejętność posługiwania się samodzielnie własnym rozumem. "Każdy kanciarz robiący sztuczki z trzema kartami wie, że powodzenie tricku zależy od tego, czy uda się zmylić całą publiczność. Trzeba natychmiast uciszyć każdego człowieka z tłumu, który wskaże, że operacja jest szwindlem. Jeśli tego nie zrobi, mało kto będzie chciał zaryzykować swoje dziesięć dolarów".


>Ja jestem wielkim fanem nauki,
Możliwe, ale może najpierw warto zrozumieć o co w niej chodzi?

> Gramy w pingponga ?
Właśnie takie gierki pseudointelektualne uważam za głupie i dlatego uciekam od rozmów z Panem.

niezrozumieniu świata
Jestem zafascynowany istniejącą obiektywnie rzeczywistością i wprost zachwycony cudem życia, ale jak niskiego intelektualnego i moralnego lotu musiałaby być jakaś tam inteligencja, gdyby świat był jej tworem. Jak dla mnie byłby
to potwór z najgorszych ludzkich fantazji.

>Zakłada Pan, że byt ten jest głupszy od Pana jeżeli istnieje.
Niczego tu nie zakładam, a już szczególnie istnienia transcendentnych potworów.

>Nie dziwota, że gardzi Pan odmiennymi poglądami innych ludzi, skoro nawet Bogiem by Pan gardził.
To Pan przyszedł na racjonalistyczne forum i zawraca nam głowę swoimi wierzeniami oraz projekcjami. To zupełnie zrozumiałe, że umysły całkowicie ograniczone wiarą niezgodę na przyjęcie ich tworów za pogardę ludzi uważają. A do bogów i religii mam taki sam szacunek, jak do całej tradycji kulturowej ludzkości.

>Potwierdza to Pana arogancki stosunek do reszty świata, zwłaszcza tej odmiennej myślowo.
A czy nie ma Pan zbyt wielkiego mniemania o sobie, że za resztę świata się uważa?

>Ma Pan odpowiedź dlaczego Pana zaczepiam : )
Tak - znam odpowiedź - ma Pan poczucie misji, które ja - jak większość racjonalistów - mam w wielkim poważaniu. Wierz Pan sobie w co tylko chcesz, tylko pozwól Pan aby inni mogli samodzielnie dochodzić do swoich poglądów i przestań Pan tu ewangelizować. W mojej ocenie głupoty Pan tu wypisuje i to głupota, a nie Pańskie poglądy mnie drażnią. Dlatego poszukaj Pan sobie partnerów, którzy uważają, że Pan ma jakieś tam poglądy, z którymi można i warto polemizować.

@@@
.
12-01-2015 18:52 
 Ocena 2 na 2
niestadny (2492 punktów)

>Tak - znam odpowiedź - ma Pan poczucie misji, które ja - jak większość racjonalistów - mam w wielkim poważaniu.
/wytł. - moje/
Cytat:
RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata.
/wytł.-moje/

Misyjność niejedno ma oblicze.
Interesujący temat.


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
13-01-2015 15:30 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Tak - znam odpowiedź - ma Pan poczucie misji, które ja - jak większość racjonalistów - mam w wielkim poważaniu.
>/wytł. - moje/
Zupełnie niezgodne z moim przekazem, gdybym chciał wytłuścić, to bym wytłuścił.
>Cytat:
RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. /wytł.-moje/

Misyjność niejedno ma oblicze.
Tak ma, ale istnieje też rozumienie tego terminu. Na przykład takie: pl.wikipedia.org/wiki/Misja_(religia) ewentualnie takie: pl.wikiped(*)zacja#Misja_i_cele_organizacji z których wynika, że propagowanie jakiś idei wcale nie musi być związane z poczuciem misji. Pomiędzy dydaktyką, a ewangelizacją jest ogromna różnica.

>Interesujący temat.
Gdy Pana interesuje, to niech Pan go rozwinie w nowym wątku.
________________________

Pan Worek kości:
Racjonalizm światopoglądowy to po prostu etykietka na pewien zespół przekonań, swoją drogą dość nieuczciwa, ta etykietka (jak to etykietki). No bo jeśli my jesteśmy racjonaliści, to oni są irracjonalni, a jak my jesteśmy bright, to oni to ciemniaki.
Bogusławski: Wywód zdecydowanie nieuczciwy.
"Racjonalizm światopoglądowy, to zespół idei, czyli powstała na bazie danej kultury wspólnota światopoglądów ideologia. Przypominam tu, że mianem ideologii określa się każdy zbiór uporządkowanych poglądów - religijnych, politycznych, prawnych, przyrodniczych, artystycznych, filozoficznych - służących ludziom o tożsamych poglądach do objaśniania otaczającego ich świata. Społeczną funkcją ideologii jest artykulacja celów aktywności i dopuszczalnych sposobów ich osiągania oraz motywacja ich zasadności względami uznawanymi za wyższe niż jednostkowy interes. Zapotrzebowanie na ideologie wynika z właściwego ludziom poszukiwania odpowiedzi na pytania o sens i sposób istnienia." Ideologia ta opisuje postawy swoich zwolenników, odcina się od nieracjonalnych postaw, ale nie bawi się w deprecjonowanie tego co jest bright.
_____________________________

Nie każdy wierzący w jakąś tam religię/ideologię musi odczuwać poczucie misji i nawracać innych na swoje jedynie słuszne poglądy.
Racjonalizm jest raczej bliższy sceptycyzmowi - odrzucając wszelkie dogmaty ideologiczne, oprócz wiary w potęgę nieskrępowanego, logicznego myślenia oraz możliwości rozumnego poznawania świata.
Racjonalny sceptyk z poczuciem misji, to raczej dziwne i rzadko spotykane zjawisko, a ponadto pełnienie racjonalnej misji w racjonalnym środowisku (a takie było założenie tego forum) to dosyć niesensowne działanie. Choć wiem, że parę osób tak myślało np. pan Elasp, a i jeszcze parę tak myśli np. pan Brzostowski. Czy i Pana mam zaliczyć do tego typu racjonalistów? Chyba nie?
Światopogląd ten bazuje na jak najbardziej konsekwentnym stosowaniu logicznego i racjonalnego myślenia w każdej dziedzinie powiązanej z poznawaniem i opisywaniem świata (kiedy poznanie jest celem lub środkiem) - bazuje na przekonaniu, że takowe poznanie jest jedynym sposobem mogącym prowadzić do pozyskania rzetelnej wiedzy o rzeczywistości.

Racjonalista przyjmuje pewne paradygmaty stanowiące podstawy nauk przyrodniczych i nauk ścisłych oraz niektórych nauk humanistycznych związanych z człowiekiem i społeczeństwem, lecz o ile te paradygmaty nie są uzasadnione z punktu widzenia zupełnego i skrajnego sceptycyzmu, o tyle mają pewne uzasadnienie empiryczne - są zasadne przy pewnych podstawowych metafizycznych założeniach materializmu takich jak założenie o istnieniu rzeczywistego materialnego świata kierującego się możliwymi do zbadania zasadami. Jednak wobec paradygmatów racjonalista nie jest bezkrytyczny i nie uznaje ich w sposób dogmatyczny, gdyż stanowią one podstawę wielu nauk, ale mogą ulec weryfikacji i zmianom.

Światopogląd racjonalistyczny, w przeciwieństwie do filozoficznego racjonalizmu, za główne kryterium i źródło poznania świata stawia metodologię naukową, rozum i zmysły (doświadczenia empiryczne).

Racjonalizm ostro sprzeciwia się akceptowaniu pseudonauki, a także paranauki oraz wszelkim dogmatom ustanawianym bez potwierdzenia (naukowego lub empirycznego). Nie uznaje także pozbawionego wątpliwości i bezkrytycznego akceptowania autorytetów.


@@@
.
22-01-2015 09:02 
 Ocena 3 na 3
Hejtibeats (210 punktów)
Odpowiem w miarę krótko, bo nie ma sensu tego wątku ciągnąć.

>Pan albo moich wypowiedzi nie czyta lub niewiele z nich potrafi zrozumieć

Ja po prostu nie we wszystkim się z Panem zgadzam, nie mam problem z czytaniem i rozumieniem Pańskich wypocin, co gorsza czytam je wszystkie.

>Biologia nie jest ahistoryczna ani jako nauka, ani jako proces.

Szanuję teorie i poglądy, ale wskazany jest sceptycyzm.

>To Pan (..)zawraca nam głowę swoimi wierzeniami oraz projekcjami.
>ma Pan poczucie misji

Pieprzysz Pan, po prostu irytują mnie ludzie, którym się wydaje, że ich droga jest jedyną słuszną, a nie przypominam sobie, aby napisał kiedykolwiek, że Budda Panu wybaczy albo Jezus okaże miłosierdzie.

Forum Racjonalista coraz częściej staje się miejscem porównywania poglądów ludzi, którzy nie są obłąkani nauką ani religiami, ale do Pana to nie dociera. Przywykł Pan, że to było miejsce, gdzie można było sobie uwić gniazdko i powtarzać do usrania to samo i zbierać oklaski i mądre kiwania głową.
22-01-2015 15:19 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Pan Hejtibeats: Religia to tylko próba uchwycenia czegoś, o czym nic nie wiemy, nie wiemy nawet czy istnieje,
a jednak coś wskazuje, że może istnieć.

Wikipedia: Religia - system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością)
i sferą boską, a określonym społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult czy rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).


Pan Hejtibeats: Obalanie religii i ich domen nie jest raczej czymś nadzwyczaj trudnym.
Zgoda. Racjonalne obalanie mitów jest proste, choć najczęściej racjonalna argumentacja jest tylko przez racjonalistów rozumiana. Wierzący w mity wszelką argumentację odrzucają, czego Pan jest doskonałym przykładem.
______________________

>Odpowiem w miarę krótko, bo nie ma sensu tego wątku ciągnąć.
Przecież przy wszystkich podejmowanych przez Pana rozmowach ze mną to właśnie podkreślam. Brak jest sensu rozmów
z Panem, gdyż ta słoma została już dokładnie przemłócona i właśnie bez sensu jest młócić ją dalej, gdyż z wiarą i tak nie ma żadnych dyskusji. Nikt wierzącego nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej.

>wygląda na to, że jeszcze nie raz będziemy rozmawiać, czy tego chcemy czy nie : )
Tak Pan sądzi? Ja jestem coraz bardziej zrezygnowanym co satysfakcji z rozmów na naszym forum, gdy Pan w zestawieniu z innymi zaczyna tu wyglądać na intelektualistę.

A o czym miałbym z Panem rozmawiać, gdy Pan albo moich wypowiedzi nie czyta lub niewiele z nich potrafi zrozumieć -
co na jedno wychodzi. Przecież jasno z tej Pańskiej wypowiedzi wynika, że dalej Pan tu snuje swoje projekcje bez odniesienia się do moich argumentów zawartych w poście, z którym niby Pan polemizuje. Mogę pisząc do Pana adresować swoje wypowiedzi do czytelników, którzy potrafią je zrozumieć, ale oni powinni tu być w zdecydowanej większości, a jest ich coraz mniej.


>Ja po prostu nie we wszystkim się z Panem zgadzam, nie mam problem z czytaniem i rozumieniem Pańskich wypocin, co gorsza czytam je wszystkie.
Ciągle jeszcze na tym forum większość stanowi samodzielnie myśląca inteligencja, a ja swoje wypowiedzi tylko do niej kieruję. Wcale Pana nie zmuszam do czytania moich wypocin, a czy Pan cokolwiek z nich potrafi zrozumieć, to świadczą Pańskie teksty, a nie deklaracje.

>Biologia jest ahistoryczna
Znowu pisze Pan bzdury. Biologia nie jest ahistoryczna ani jako nauka, ani jako proces.
>Szanuję teorie i poglądy, ale wskazany jest sceptycyzm.
A co do tego ma Pańskie szanowanie lub nie, czy też sceptycyzm. Powtarzam: pisze Pan bzdury i tyle.

>Nie dziwota, że gardzi Pan odmiennymi poglądami innych ludzi, skoro nawet Bogiem by Pan gardził.
To Pan przyszedł na racjonalistyczne forum i zawraca nam głowę swoimi wierzeniami oraz projekcjami. To zupełnie zrozumiałe, że umysły całkowicie ograniczone wiarą niezgodę na przyjęcie ich tworów za pogardę ludzi uważają.
A do bogów i religii mam taki sam szacunek, jak do całej tradycji kulturowej ludzkości.


>Potwierdza to Pana arogancki stosunek do reszty świata, zwłaszcza tej odmiennej myślowo.
A czy nie ma Pan zbyt wielkiego mniemania o sobie, że za resztę świata się uważa?

>Ma Pan odpowiedź dlaczego Pana zaczepiam : )
Tak - znam odpowiedź - ma Pan poczucie misji, które ja - jak większość racjonalistów - mam w wielkim poważaniu. Wierz Pan sobie w co tylko chcesz, tylko pozwól Pan aby inni mogli samodzielnie dochodzić do swoich poglądów i przestań Pan tu ewangelizować. W mojej ocenie głupoty Pan tu wypisuje i to głupota, a nie Pańskie poglądy mnie drażnią. Dlatego poszukaj Pan sobie partnerów, którzy uważają, że Pan ma jakieś tam poglądy, z którymi można i warto polemizować.

>Pieprzysz Pan,
Nikt nie skompromituje nas bardziej niż uczynimy to sami, ale też nikt nie może być sędzia we własnej sprawie.

>po prostu irytują mnie ludzie, którym się wydaje, że ich droga jest jedyną słuszną,
Tak irytują Pana ludzie, którzy nie przyjmują poważnie wciskanego tu przez Pana fideistycznego kitu i mają w wielkim poważaniu Pańską świętą wiarę. Nie trzeba tego powtarzać, to ewidentnie widać.

>Forum Racjonalista coraz częściej staje się miejscem porównywania poglądów ludzi, którzy nie są obłąkani nauką ani religiami,
A Szanowny Pan - wraz całą brygadą ograniczonych intelektualnie przez wiarę trolli - jest tego najlepszym przykładem
i dopóki obłąkanych przez różne wiary trolli się stąd nie wypier...., o przepraszam wyrzuci, to będzie to forum dla sprawnych intelektualnie inaczej, a nie forum zgodne z jego linią programową.

>ale do Pana to nie dociera.
Dociera, dociera i mocno mnie głupota fideistycznego trollizmu uwiera, czego wcale nie ukrywam.

>Przywykł Pan, że to było miejsce, gdzie można było sobie uwić gniazdko i powtarzać do usrania to samo i zbierać oklaski i mądre kiwania głową.
Tak, ma Wielce Szanowny Pan tu świętą rację - dopóki jeszcze większość z tych, do których swoje wypowiedzi tu kieruję mnie rozumie dopóty uważam, że jest sens się tu wypowiadać i wykazywać ewidentną głupotę wszystkich wypowiedzi opartych na jakiejkolwiek wierze w jakiekolwiek bałwany. Czego Pańskie tu wypowiedzi są dobrym przykładem.

@@@
.
23-01-2015 11:56 
 Ocena 2 na 2
Hejtibeats (210 punktów)

Panie Andrzeju, z Panem trudno się rozmawia. To nie jest kwestia poglądów, stanu wiedzy, argumentów czy dowodów. Pan po prostu ma ciężki charakter, lub taki sobie Pan wypracował. Takiemu co się nie napisze, to jak się nie zgadza, to tylko burczy i warczy.

Po pierwsze nikogo nie nawracam, bo w sumie nie mam na co, sam poszukuję odpowiedzi. Stawiam znaki zapytania, bo należę do tych niesfornych, którym nauka nie dostarczyła jednoznacznych dowodów tak przecież oczywistych dla ludzi mądrych.

Po drugie wytykam jedynie dziury, zarówno w światopoglądach fideistycznych jak i racjonalnych, ale widać Pan tu jedynie widzi próby "nawracania", bo "zdrowy" w pańskiej filozofii jeno ten, co gardzi poglądami religiantów i nadto spuszcza się przy miłowaniu nauki okraszonej szkiełkiem mędrca.

Wszystko to marność.
Dziękuję za uwagę.
12-01-2015 19:06 
 Ocena 3 na 3
niestadny (2492 punktów)

>Czytałem już, czytam ponownie, odpowiadam ponownie, to pogląd, a nie dowód na niebyt.
Hejka!
Ponieważ takiego dowodu nie ma! Nieistnienia jakiegokolwiek bytu nie da się dowieść. Udowodnij, że nie istnieją krasnoludki!


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
08-01-2015 11:49 
 Ocena 2 na 2
Hejtibeats (210 punktów)
>Tylko po co ich przekonywać? Masz w tym swój jakiś osobisty interes?

Mam taki interes, że jeżeli nie ma na coś dowodów, to nie widzę sensu nikogo wyśmiewać, nawet jeżeli ma się inne poglądy, a jak widać o nich głównie toczą się rozmowy, bo z dowodami cienko. Jedni i drudzy natomiast mają sporo poszlak, o których autentyczności można dyskutować w nieskończoność.

>PS Fizyk ma z pewnością na koncie sporo wartościowych publikacji w dużo bardziej prestiżowych pismach, niż to 'z wtykami'.

Nie podważam w żadnym wypadku prac i publikacji FIZYKA. Nie rozmawiamy teraz o dorobku naukowym, czysto o nauce, lecz w kontekście wiary o ile dobrze mi się wydaje. Ponadto mówimy o dotarciu do masy, będąca fundamentem istnienia religii, a nie paru osób, które czytają specjalistyczne publikacje.

Słońce świeci, to oczywista prawda dla każdego. Zatem jeżeli nie istnieje żaden Bóg jak to mawiają tu niektórzy ze 100% przekonaniem, można jak wnioskuję przedstawić wszystkim coś tak oczywistego jak to, że świeci słońce i po sprawie.

>Jeśli sami nie zechcą, to nic ich nie przekona.

No właśnie o to się rozchodzi. Jestem tu, ponieważ sam kiedyś poszukiwałem i szukam wciąż, wiele osób które CHCĄ przychodzi tutaj, ale niestety nie wszystko jest tutaj obiektywne, a racjonalizm w dużej mierze przypomina ideologię, a nie podejście obiektywne cechujące naukę.

Zatem obiektywnie, gdzie są te niepodważalne dowody ?
08-01-2015 12:12 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ponadto mówimy o dotarciu do masy, będąca fundamentem istnienia religii,
> a nie paru osób, które czytają specjalistyczne publikacje.

Ok, spróbuj go w takim razie ośmielać dalej.

>Słońce świeci, to oczywista prawda dla każdego. Zatem jeżeli nie
> istnieje żaden Bóg jak to mawiają tu niektórzy ze 100% przekonaniem,
> można jak wnioskuję przedstawić wszystkim coś tak oczywistego jak to, że świeci słońce i po sprawie.

Ale w takim razie po co wkładać wysiłek i przedstawiać coś oczywistego?
Już jest po sprawie

> No właśnie o to się rozchodzi. Jestem tu, ponieważ sam kiedyś poszukiwałem
> i szukam wciąż, wiele osób które CHCĄ przychodzi tutaj,

Jeśli oni zechcą - również tarfią tutaj, tudzież do specjalistycznych czasopism i jeszcze gdzie indziej.
Ja nie zwykłem się martwić o innych, chyba że w jakiś sposób za nich odopowiadam - np. o podwładnych, dzieci.

> racjonalizm w dużej mierze przypomina ideologię, a nie podejście obiektywne cechujące naukę.

Nigdzie tego nie stwierdziłem.

>Zatem obiektywnie, gdzie są te niepodważalne dowody ?

Na co? Teorie fizyczne doskonale obywają się bez nadprzyrodzonego Boga, nauka się nim po prostu nie zajmuje.
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
08-01-2015 14:20 
 0 na 2
Hejtibeats (210 punktów)

>Ale w takim razie po co wkładać wysiłek i przedstawiać coś oczywistego?
>Już jest po sprawie

Panie Jacku, widać nie jest, a to co Pan napisał nie brzmi obiektywnie jak na racjonalistę.

>Ja nie zwykłem się martwić o innych, chyba że w jakiś sposób za nich odopowiadam - np. o podwładnych, dzieci.

Ja się nie martwię, po prostu lubię rozruszać ludzi do zastanawiania się.

>> racjonalizm w dużej mierze przypomina ideologię, a nie podejście obiektywne cechujące naukę.
>Nigdzie tego nie stwierdziłem.

To pogląd, z tym nie dyskutuję.

Przykład:

>Ale w takim razie po co wkładać wysiłek i przedstawiać coś oczywistego?
>Już jest po sprawie


Są dowody ? Nie ma. Zatem skąd takie 100% poglądy bez ugruntowanych racjonalnych dowodów.

>>Zatem obiektywnie, gdzie są te niepodważalne dowody ?
>Na co? Teorie fizyczne doskonale obywają się bez nadprzyrodzonego Boga, nauka się nim po prostu nie zajmuje.

Jeżeli nauka się nim nie zajmuje, to nic na jego temat nie może powiedzieć, a jednak mówi. Zatem jak to jest z tym racjonalizmem, należy go podzielić na część doświadczalną i ideologiczną, czy może racjonalizm nie jest wolny od wiary ?
08-01-2015 14:29 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Panie Jacku, widać nie jest, a to co Pan napisał nie brzmi obiektywnie jak na racjonalistę.

Jak to? Przecież słońce świeci
Ale Ty zdaje się chciałbyś przedstawić, czy też uzyskać od kogoś jakiś inny dowód. Na co konkretnie?

>Ja się nie martwię, po prostu lubię rozruszać ludzi do zastanawiania się.

Nie musisz. I tak to robimy, tylko może nie w tym kierunku, co oczekujesz.

> Zatem skąd takie 100% poglądy bez ugruntowanych racjonalnych dowodów.

Nie wiem, czy na 100%. Ja tego nie twierdzę. Pytaj właściciela poglądu, który masz na myśli.

>Jeżeli nauka się nim nie zajmuje, to nic na jego temat nie może powiedzieć, a jednak mówi

Gdzie?

>Zatem jak to jest z tym racjonalizmem

Normalnie. Jest

> należy go podzielić na część
> doświadczalną i ideologiczną

Takie podziały przede wszystkim istnieją w człowieku. Nie w nauce, ani racjonalizmie.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
09-01-2015 08:35 
 0 na 2
Hejtibeats (210 punktów)

>Ale Ty zdaje się chciałbyś przedstawić, czy też uzyskać od kogoś jakiś inny dowód. Na co konkretnie?

Było wyżej.

>Nie musisz. I tak to robimy, tylko może nie w tym kierunku, co oczekujesz.

"Wy" może tak, ale "Oni" nie do końca.

>Nie wiem, czy na 100%. Ja tego nie twierdzę. Pytaj właściciela poglądu, który masz na myśli.

Jeżeli Pan tego nie twierdzi, to można uznać rozmowę za sensownie rozstrzygniętą, a jeżeli Pan tak zacznie kiedyś twierdzić, jak to wiele osób robi na tym forum, to poproszę jak wyżej o konkretne, niezbite dowody.

>>Jeżeli nauka się nim nie zajmuje, to nic na jego temat nie może powiedzieć, a jednak mówi
>Gdzie?

Źródło - "racjonaliści" z forum.
Twierdzenie - "Bóg nie istnieje - jakikolwiek".
Chyba, że powyższe uznamy za pogląd i z tym już nie ma dyskusji.

>Takie podziały przede wszystkim istnieją w człowieku. Nie w nauce, ani racjonalizmie.

Wszystko to jest tworem człowieka i od niego pochodzi, zatem posiada jego cechy, co za tym idzie, istnieje tyle form nauki i racjonalizmu ilu jest ludzi.
09-01-2015 09:12 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Było wyżej.

Dowód na to, że wiara jest głupia? Po prostu jednym na danym etapie życia jest potrzebna, innym nie, a inni jeszcze nadal wierzą, choć najprawodpodobniej nie jest im już potrzebna.
Jak już napisałem - takie 'dowodzenie' mnie osobiscie nie interesuje, nie widzę w tym ani celu, ani sensu.
Jeśli ktoś na poważnie chciałby zweryfikować sensownosc swojej wiary - zrobi to sam. Ja nie potrzebuję go do tego zachęcać, ani nic ułatwiać. Zdecydowanie nie jestem altruistą.

>>Nie musisz. I tak to robimy, tylko może nie w tym kierunku, co oczekujesz.
>"Wy" może tak, ale "Oni" nie do końca.

Zatem chyba tylko pozostaje Ci kierować swoje wezwania od owych "Nich".

>>Nie wiem, czy na 100%. Ja tego nie twierdzę. Pytaj właściciela poglądu, który masz na myśli.
>Jeżeli Pan tego nie twierdzi, to można uznać rozmowę za sensownie rozstrzygniętą

Uznajemy.

> a jeżeli Pan tak zacznie kiedyś twierdzić, jak to wiele osób robi na tym
> forum, to poproszę jak wyżej o konkretne, niezbite dowody.

Jak zacznę, to z pewnoscią podam. Mam nadzieję, że Cię to satysfakcjonuje.

>>Gdzie?
>Źródło - "racjonaliści" z forum.
>Twierdzenie - "Bóg nie istnieje - jakikolwiek".

Takie twierdzenie to nie nauka. To po prostu czyjś pogląd wywiedzony częściowo z naukowych obserwacji.
Bardzo często filozofię wywodzi się z nauki, ale to nie znaczy, że sama filozofia jest nauką. Bardziej wiedzą.

>Chyba, że powyższe uznamy za pogląd i z tym już nie ma dyskusji.

Tak, uznajmy.

>>Takie podziały przede wszystkim istnieją w człowieku. Nie w nauce, ani racjonalizmie.
> Wszystko to jest tworem człowieka i od niego pochodzi, zatem posiada jego cechy,
> co za tym idzie, istnieje tyle form nauki i racjonalizmu ilu jest ludzi.

Nie. Nauka nie jest zależna od ludzi w tym sensie, że nie ulega ich widzimisię. Właśnie to jest jednym z ideałów nauki, żeby eliminowac subiektywoność ludzką.
Przecież nie można powiedzieć, że parametry fizyko-chemiczne Jowisza odkryte przez naukę są zależne od cech ludzkich, tudzież posiadają jego cechy.
To byłoby nadużycie.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
30-12-2014 12:44 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
30-12-2014 13:08 
 Ocena 2 na 2
Hejtibeats (210 punktów)
>Antyreligijność nie jest celem racjonalizmu.

Jest to zatem skutek uboczny dominujący ?

Inny klasyk używa sformułowania:

>"przeczucie graniczące z pewnością"

Czy racjonalizm chce uwolnić świat od religii czy od wszelkich przejawów przeczucia, że musi istnieć ten/coś/ktoś, przez którego to się dzieje ?

No ale odbiegamy od tematu, poproszę o te dowody, bo się nie dowiem w końcu co jest takie niepodważalne, że za Jezusa można tak gnoić wierzących w niego. Pomijam fakt, że ktoś na wiarę nie chce wierzyć, ok, ale jeżeli ktoś ma te dowody, to ja bardzo proszę. Potrzebne mi jest to, aby sobie wyrobić zdanie, które w tym obszarze wciąż się nie ugruntowało.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>No ale odbiegamy od tematu, poproszę o te dowody, bo się nie dowiem w końcu co jest takie niepodważalne, że za Jezusa można tak gnoić wierzących w niego. Pomijam fakt, że ktoś na wiarę nie chce wierzyć, ok, ale jeżeli ktoś ma te dowody, to ja bardzo proszę. Potrzebne mi jest to, aby sobie wyrobić zdanie, które w tym obszarze wciąż się nie ugruntowało.
www.jesusneverexisted.com/surfeit-polish.htm


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>No ale odbiegamy od tematu, poproszę o te dowody, bo się nie dowiem w końcu co jest takie niepodważalne, że za Jezusa można tak gnoić wierzących w niego. Pomijam fakt, że ktoś na wiarę nie chce wierzyć, ok, ale jeżeli ktoś ma te dowody, to ja bardzo proszę. Potrzebne mi jest to, aby sobie wyrobić zdanie, które w tym obszarze wciąż się nie ugruntowało.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,638906#w640094
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,638906#w646350
www.racjon(*).php/z,0/d,41/s,635357#w639692

@@@
.
30-12-2014 11:48 
 Ocena 8 na 8
Fizyk (17637 punktów)
> Dla mnie na przykład teoria wielkiego wybuchu jest tak samo wiarygodna co biblijna opowieść o stworzeniu świata.

Szczerze współczuję.
31-12-2014 09:11 
 Ocena 2 na 2
Hejtibeats (210 punktów)
>> Dla mnie na przykład teoria wielkiego wybuchu jest tak samo wiarygodna co biblijna opowieść o stworzeniu świata.
>Szczerze współczuję.

Genesis nie za bardzo mówi o tym jak Bóg stworzył świat, raczej sugeruje, że KTOŚ go po prostu stworzył, a jedną z teorii naukowych wyjaśniających charakter tworzenia się świata jest wybuch. Obiektywnie tu nie ma żadnych sprzeczności poza tą, że jeżeli ktoś nie dopuszcza istnienia boga, to jako siłę sprawczą będzie uznawał i poszukiwał wszystko, byle tylko nie bogów.
01-01-2015 06:05 
 Ocena 7 na 7
Fizyk (17637 punktów)
> Genesis nie za bardzo mówi o tym jak Bóg stworzył świat, że KTOŚ go po prostu stworzył

Genesis mówi jaka miała być kolejność tego hipotetycznego stwarzania. Ponieważ kolejność ta jest niezgodna z obserwacjami, więc hipoteza postawiona w Genesis jest fałszywa.
08-01-2015 12:15 
 0 na 2
Hejtibeats (210 punktów)
>> Genesis nie za bardzo mówi o tym jak Bóg stworzył świat, że KTOŚ go po prostu stworzył
>Genesis mówi jaka miała być kolejność tego hipotetycznego stwarzania. Ponieważ kolejność ta jest niezgodna z obserwacjami, więc hipoteza postawiona w Genesis jest fałszywa.

Tak jak w kontekście zmartwychwstania interesuje mnie sama możliwość tego zajścia, a nie to ile kobiet i mężczyzn stało wtedy przy grobie, tak interesuje mnie przyczyna powstania świata bardziej, niż szczegóły dotyczące kolejności czy charakteru.

Nadal nie widzę powodów, aby ze 100% pewnością odrzucić siłę sprawczą czegoś posiadającego wolę i inteligencję.
08-01-2015 12:46 
 Ocena 8 na 8
Fizyk (17637 punktów)
> Nadal nie widzę powodów, aby ze 100% pewnością odrzucić siłę sprawczą czegoś posiadającego wolę i inteligencję.

Jest jeden powód całkowicie wystarczający: ta hipoteza jest zbędna.
09-01-2015 08:42 
 Ocena 1 na 1
Hejtibeats (210 punktów)
>> Nadal nie widzę powodów, aby ze 100% pewnością odrzucić siłę sprawczą czegoś posiadającego wolę i inteligencję.
>Jest jeden powód całkowicie wystarczający: ta hipoteza jest zbędna.

Jest dla Pana zbędna - ta odpowiedź jest dla mnie zrozumiała i wystarczająca.
Moim skromnym zdaniem badacz świata jest to osoba obiektywna, poszukująca prawdy za wszelką cenę, a zatem nie ignorująca niczego, co może prowadzić do jego zgłębienia, ale to tylko moje zdanie. Tu mamy odgórne założenia w celu uproszczenia modelu.

Założenia - każdy ma swoje jak poglądy.
10-01-2015 19:48 
 Ocena 8 na 8
Fizyk (17637 punktów)
> Moim skromnym zdaniem badacz świata jest to osoba obiektywna, poszukująca prawdy za wszelką cenę, a zatem nie ignorująca niczego, co może prowadzić do jego zgłębienia, ale to tylko moje zdanie.

Całkowicie zgadzam się z tym zdaniem, niemniej warto zauważyć, że hipoteza stwórcy nie tylko nie pogłębia naszej wiedzy, lecz wręcz przeciwnie - spłyca ją zasadniczo.

Pogłębianie naszej wiedzy o świecie polega na wyjaśnianiu skomplikowania tego świata przy pomocy prostych pojęć. W tym wyjaśnianiu zaszliśmy bardzo daleko. Rozumiemy już jak Wszechświat mógł powstać z niewielkiej fluktuacji, jak powstały pierwiastki chemiczne, gwiazdy, planety, jak przebiegała ewolucja życia na Ziemi. Krótko mówiąc, wiemy jak jednorodność obróciła się w różnorodność.

Natomiast hipoteza stwórcy jest zaprzeczeniem tej wiedzy. Usiłuje ona wyjaśnić różnorodność świata planowym działaniem stwórcy. Niestety, aby zaplanować różnorodność świata we wszystkich jego szczegółach, stwórca musiałby być z konieczności bardziej skomplikowany od swojego dzieła. Nietrudno zauważyć, że taka metoda zrozumienia świata prowadzi do nikąd. No ale nie warto się tym przejmować, bo hipotetycznego stwórcy ani widu ani słychu.
11-01-2015 02:51 
 Ocena 3 na 3
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
Rozważania o rzekomym lub możliwym początku wszystkiego w momencie wielkiego wybuchu są przedwczesne bo nie ma na razie "dokończonej" teorii dla zjawisk przy ówczesnych gęstościach energio-materii. Możliwe jest też, że wielki wybuch zdarzył się wszędzie w już wtedy nieskończonej przestrzeni pełnej bardzo gęstej materii.

Bóg-stwórca miałby kłopot z zaplanowaniem wszystkiego bo nie da się zaplanować wszystkiego do końca gdy końca nie widać

Kto stworzył tego Boga to jeszcze inny problem.

Na szczęście dla nas wiemy kto nas stworzył - przypadki - ewolucja materii. Jesteśmy nagimi małpami z nieco sprawniejszym mózgiem. Po śmierci nikt nam nic nie zrobi - to jasne.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Bóg-stwórca miałby kłopot z zaplanowaniem wszystkiego bo nie da się zaplanować wszystkiego do końca gdy końca nie widać
Boski program jest wieczny, nie ma początku ani końca.
>Na szczęście dla nas wiemy kto nas stworzył - przypadki - ewolucja materii. Jesteśmy nagimi małpami z nieco sprawniejszym mózgiem. Po śmierci nikt nam nic nie zrobi - to jasne.
Potrafisz dowieść swojej wiedzy, że stworzył Cię przypadek?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
11-01-2015 13:35 
 Ocena 3 na 3
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
>>Bóg-stwórca miałby kłopot z zaplanowaniem wszystkiego bo nie da się zaplanować wszystkiego do końca gdy końca nie widać
>Boski program jest wieczny, nie ma początku ani końca.

Program który nie ma końca jest jak mapa bez końca. Na takiej mapy nawet Bóg nie sprawdziłby wszystkich miejsc bo ile by nie sprawdził to zawsze istnieje jeszcze dalsze nie sprawdzone. To jest tak oczywiste, że tylko samozakłamany człowiek z klapkami na oczach może myśleć inaczej. Kłamanie samego siebie to smutna sprawa.

Nawet myślałem, że drwisz - bo to jest tak kuriozalna ucieczka od normalnego, precyzyjnego myślenia i zamykanie oczu NA WSZYSTKO, że aż niewiarygodna.

>Potrafisz dowieść swojej wiedzy, że stworzył Cię przypadek?

Tak dowiedli tego sędziowie i naukowcy na procesie w Dover - szukaj hasła
"Proces w Dover" albo "Inteligentny Projekt" na wikipedii.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Program który nie ma końca jest jak mapa bez końca. Na takiej mapy nawet Bóg nie sprawdziłby wszystkich miejsc bo ile by nie sprawdził to zawsze istnieje jeszcze dalsze nie sprawdzone. To jest tak oczywiste, że tylko samozakłamany człowiek z klapkami na oczach może myśleć inaczej. Kłamanie samego siebie to smutna sprawa.
Myślisz kategoriami ludzkimi, a boski program jest doskonały, rozwija się w czasoprzestrzeni naszego wszechświata, ale w 100% jest gotowy zawsze, Bóg jest w Wieczności, a Ty jesteś tylko w teraźniejszości od urodzenia do śmierci ciała, a potem może wejdziesz do Wieczności i wszystko zrozumiesz - "staniesz się Bogiem".
>Nawet myślałem, że drwisz - bo to jest tak kuriozalna ucieczka od normalnego, precyzyjnego myślenia i zamykanie oczu NA WSZYSTKO, że aż niewiarygodna.
NA WSZYSTKO?, co jest wszystkim?
>Tak dowiedli tego sędziowie i naukowcy na procesie w Dover - szukaj hasła
>"Proces w Dover" albo "Inteligentny Projekt" na wikipedii.
Dziękuję za takich "sędziów i naukowców".


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
12-01-2015 08:31 
 0 na 2
Hejtibeats (210 punktów)
>> Moim skromnym zdaniem badacz świata jest to osoba obiektywna, poszukująca prawdy za wszelką cenę, a zatem nie ignorująca niczego, co może prowadzić do jego zgłębienia, ale to tylko moje zdanie.
>Całkowicie zgadzam się z tym zdaniem, niemniej warto zauważyć, że hipoteza stwórcy nie tylko nie pogłębia naszej wiedzy, lecz wręcz przeciwnie - spłyca ją zasadniczo.

Jeżeli dana osoba zakłada, że słowo BÓG jest wyjaśnieniem wszystkiego i nie ma potrzeby zgłębiać wiedzy o świecie, jest w moich oczach równie ignorantem. Jeżeli to miał Pan na myśli, to ja się również zgadzam.

> (...)aby zaplanować różnorodność świata we wszystkich jego szczegółach, stwórca musiałby być z konieczności bardziej skomplikowany od swojego dzieła.

Prof. Jacek Bolewski:

Symbolicznym obrazem tej prawdy o niesprowadzalności do siebie obu sfer jest biblijny obraz dwóch drzew rosnących w ogrodzie Eden - drzewa życia oraz drzewa poznania (Księga Rodzaju, rozdz. 2). Obie sfery, choć mają ze sobą wiele wspólnego, jednak nie dają się do siebie sprowadzić


W kontekście słów profesora, zgadzam się, że:
>"taka metoda zrozumienia świata prowadzi donikąd."

>No ale nie warto się tym przejmować, bo hipotetycznego stwórcy ani widu ani słychu.

W kwestii ostatniego zdania mi się WYDAJE i to jest jedynie moja WIARA, że BÓG może mieć problem z tym, aby utrzymać człowieka wolną wolę, a jednocześnie dawać mu znak, że on gdzieś jest (chociażby poprzez samo "drzewo życia" jak powiedział Prof. Bolewski). Jednoznaczne objawienie się jakiegoś Boga odgórnie przekreśla wszelkie wolne myśli ateistów, co do jego wyboru, to oznacza koniec wolnych wyborów, jednocześnie, jeżeli ktoś by poznał tego, który daje ewentualne życie, czy wtedy by go odrzucił ? Moim zdaniem każdy chce żyć i wtedy decyzje byłyby mało wolne.
12-01-2015 17:47 
 Ocena 7 na 7
Fizyk (17637 punktów)
> Jeżeli dana osoba zakłada, że słowo BÓG jest wyjaśnieniem wszystkiego i nie ma potrzeby zgłębiać wiedzy o świecie, jest w moich oczach równie ignorantem. Jeżeli to miał Pan na myśli, to ja się również zgadzam.

Miło mi, że zgodziliśmy się w tej kwestii.

> Prof. Jacek Bolewski:
> Symbolicznym obrazem tej prawdy o niesprowadzalności do siebie obu sfer jest biblijny obraz dwóch drzew rosnących w ogrodzie Eden - drzewa życia oraz drzewa poznania (Księga Rodzaju, rozdz. 2). Obie sfery, choć mają ze sobą wiele wspólnego, jednak nie dają się do siebie sprowadzić

Nie zgadzam się z tą tezą, bo uważam ją za bezpodstawną. Nie widzę powodu dlaczego nauka nie mogłaby wyjaśnić wszystkiego co religie uważają sa swoje wyłączne domeny. A wiele już wyjaśniła: początek Wszechświata, pochodzenie człowieka, czy rozwój życia. I niedawno zabrała się za wyjaśnianie zdawałoby się nieuchwytnych problemów: świadomości, wolnej woli, czy nawet wiary religijnej. Bo wygląda na to, że jak tylko da się sensownie sformułować problem, to może on być badany metodą naukową. Cóż może być niedostępne dla nauki?

> W kwestii ostatniego zdania mi się WYDAJE i to jest jedynie moja WIARA, że BÓG może mieć problem z tym, aby utrzymać człowieka wolną wolę, a jednocześnie dawać mu znak, że on gdzieś jest (chociażby poprzez samo "drzewo życia" jak powiedział Prof. Bolewski).

Myli Pan wolność myśli z ich prawdziwością. Każdemu wolno sobie pomyśleć na przykład, że Księżyc jest zrobiony z żółtego sera, ale to nie jest prawda. A ponadto wolna wola niemal na pewno nie jest tym za co ją religia uważa. en.wikipedia.org/wiki/Neuroscience_of_free_will
22-01-2015 09:42 
 Ocena 1 na 1
Hejtibeats (210 punktów)

>Miło mi, że zgodziliśmy się w tej kwestii.

Mnie również.

>>Nie zgadzam się z tą tezą, bo uważam ją za bezpodstawną. Nie widzę powodu dlaczego nauka nie mogłaby wyjaśnić wszystkiego co religie uważają sa swoje wyłączne domeny.

Religia to tylko próba uchwycenia czegoś, o czym nic nie wiemy, nie wiemy nawet czy istnieje, a jednak coś wskazuje, że może istnieć. Obalanie religii i ich domen nie jest raczej czymś nadzwyczaj trudnym.

>>A wiele już wyjaśniła: początek Wszechświata, pochodzenie człowieka, czy rozwój życia. I niedawno zabrała się za wyjaśnianie zdawałoby się nieuchwytnych problemów: świadomości, wolnej woli, czy nawet wiary religijnej.

Poczekam spokojnie na dalsze wyniki badań, niestety nie odnalazłem wystarczających i niepodważalnych wyjaśnień na tematy o których Pan pisze, jeżeli uważa je Pan za dostateczne wyjaśnienie, to tutaj nasze zdania będą podzielone.

>Cóż może być niedostępne dla nauki?

Jak na razie wszystko co Pan wymienił, chyba, że Pana takie odpowiedzi satysfakcjonują, dla mnie jest zbyt wiele dziur i uproszczeń.

>Myli Pan wolność myśli z ich prawdziwością.

Naukowe środowiska są również wciąż podzielone. O ile przykład z serem i księżycem jest miły i prosty dla ucha, im dalej w las, tym więcej drzew.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365