Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dobre imię - dobre sobie!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
12-12-2014 08:18chętnie racjonalistka (29094 punktów)Dobre imię - dobre sobie!
Ocena 1 na 1

Co ukrywającemu się pod pseudonimem szkodzi, że mu ktoś, zwykle inny anonim, nawymyśla od najgorszych? Przecież ani słowa - choćby i skrajnie wrogie - nie są realnie raniącym orężem, ani lżony nie nadstawia realnego karku.

O co w tym wszystkim chodzi?
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
#91
15-12-2014 23:04
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
>Doceniam, że próbowałeś wybrnąć.

Robię co mogę.
też fajny. Mam nadzieje że rzygający emotikon nie wpłynie na anonimowego rozmówce. Chyba nie powinien.

#92
16-12-2014 00:37
 Ocena 3 na 3
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
>Bez sensu przyjąłeś mentorski ton,
Nic z tego nie rozumiem. Co ukrywającemu się pod pseudonimem szkodzi, że inny anonim przyjmie wobec niego mentorski ton? Jak ktoś chce rozmawiać, to rozmawia a nie zwraca uwagi na pierdoły. Jakby Cię ktoś zwyzywał od najgorszych, też byś zakończyła rozmowę?
Bez sensu.

#93
16-12-2014 00:53
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!

>Najpopularniejsze synonimy do wyrazu anonim to: pomówienie...
Tak się złożyło, że słowo "anonim" w znaczeniu osobowym zaczerpnęłam z wypowiedzi szarleya.

>>Przypomnę, że zadałam proste pytanie czy anonimowi należy się szacunek.
>Odpowiedziałem. Szacunek należy się ludziom, a nie np. «niepodpisanym listom».
Na moje pytanie odpowiedzi takiej dotąd nie było, zaś co do meritum, to: no comment.

>Przykro mi, że tak prostych rzeczy Pani zrozumieć nie potrafi, a wymądrza się tu za pięciu.
Proszę mi wskazać owo niezrozumienie, a i wymądrzaniu swemu za pięciu chętnie się przyjrzę, gdzie więc zaszły owe przypadki, wielce szanowny rekordzisto tego forum w linkowaniu?
.

#94
16-12-2014 01:36
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
W odpowiedzi Episode_2

>Co ukrywającemu się pod pseudonimem szkodzi, że inny anonim przyjmie wobec niego mentorski ton?
Nic, ale uwagi ad personam są na inny temat, więc do tego innego tematu się odniosłam.

>Jak ktoś chce rozmawiać
A niby kto chce rozmawiać? Każdy chce albo coś powiedzieć, albo o coś zapytać.

>Jakby Cię ktoś zwyzywał od najgorszych, też byś zakończyła rozmowę?
Jakby zwyzywanie mnie było na temat, to oczywiście, że nie kończyłabym.
.

#95
16-12-2014 02:54
 Ocena 3 na 3
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
>>Co ukrywającemu się pod pseudonimem szkodzi, że inny anonim przyjmie wobec niego mentorski ton?
>Nic,
To dlaczego mam go sobie darować?

>ale uwagi ad personam są na inny temat, więc do tego innego tematu się odniosłam.
Żeby było ad personam, musiałaby tu być jakaś osoba, a nie anonim.

>>Jak ktoś chce rozmawiać
>A niby kto chce rozmawiać? Każdy chce albo coś powiedzieć, albo o coś zapytać.
Szczegół. Więc jak ktoś chce coś powiedzieć, to mówi a nie zraża się drobiazgami.

>Jakby zwyzywanie mnie było na temat, to oczywiście, że nie kończyłabym.
Gdzie w moim poście widzisz coś nie na temat?
Ostatni akapit był na temat tej rzygającej emotki. Wyraziłaś swoje prywatne odczucie wobec czegoś, więc skierowałaś tym uwagę na swoją osobę. Bo nic nie jest obrzydliwe samo z siebie, tylko w wyniku naszej reakcji.
To znaczy skierowałaś uwagę nie na swoją osobę, tylko na ten awatar, pod którym piszesz. No, nie obrażaj się. Nawet jedna literka mu nie ubyła.
Łapka na zgodę.

#96
16-12-2014 07:43
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
> O co w tym wszystkim chodzi?

Jeśli traktujesz swoją intencję rozmowy poważnie i szukasz poważnej odpowiedzi, nick czy prawdziwe imię i nazwisko nie mają znaczenia. Za tą plastikową szybką siedzisz pzrecież Ty sama.
W ostatecznym rozrachunku możesz nie otrzymać nic, możesz jednak też przeprowadzić ciekawą rozmowę, z której czegoś sie nauczysz.
Mnie zawsze szkoda sytuacji, które rozmowami teoretycznie mogły się stać, a były tylko wymyślaniem.
Inna sprawa, że czasem bywam naiwny
Miłego dnia!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#97
16-12-2014 10:27
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
.
>Proszę mi wskazać owo niezrozumienie,
Jest to zupełnie niemożliwym: "Gadał se chłop do komputera, a stamtąd same zera"

>a i wymądrzaniu swemu za pięciu chętnie się przyjrzę,
O Święty Boże, jakich bajek tu już nie opowiadano, jakich deklaracji nie składano!
To takie ni to trajlowanie, ni to trollowanie. Potrafi Pani prawie na każdy temat nic mądrego nie powiedzieć,
a chyba z każdym zadrzeć. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,646691#w646769 To ten niby Pani dowcip i ta Pani
niby mądrość.

>gdzie więc zaszły owe przypadki, wielce szanowny rekordzisto tego forum w linkowaniu?
Tak na oko, to w 4/5 Pani wypowiedzi, ale gdyby Pani to rozumiała, to by tu takich głupot nie wypisywała.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,629538#w629758
_____________

PS. Ale przyznaję Pani marzenie stało się faktem i pani Meretseger już z nami nie ma, a Oliwia Sandra - która by chętnie racjonalistką została, gdyby ku temu zdolności miała - tu rządzi i forumowiczy ustawia.

@@@
.

#98
16-12-2014 11:24
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
>Co ukrywającemu się pod pseudonimem szkodzi, że mu ktoś, zwykle inny anonim, nawymyśla od
>najgorszych? Przecież ani słowa - choćby i skrajnie wrogie - nie są realnie raniącym orężem, ani
>lżony nie nadstawia realnego karku.

Nie znasz tego:

   Często słowem zadana
   gorsza niż od miecza rana.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

#99
16-12-2014 11:37
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
W odpowiedzi Episode_2

>>>Co ukrywającemu się pod pseudonimem szkodzi, że inny anonim przyjmie wobec niego mentorski ton?
>>Nic,
>To dlaczego mam go sobie darować?
Jest to off-topic, czyli nie ma się jak do tego odnieść, po drugie wchodzenie w rolę zwierzchnika w układzie partnerskim jest niegrzeczne wg zasad, których bronisz, więc Twoja wypowiedź chybia retorycznie, nie widać o co w wypowiedzi chodzi, jest jak walka o pokój albo darcie się o ciszę.

>Żeby było ad personam, musiałaby tu być jakaś osoba, a nie anonim.
Anonim to osoba o nieznanych personaliach.

>jak ktoś chce coś powiedzieć, to mówi a nie zraża się drobiazgami.
I ja się właśnie nie zrażam drobiazgami, tylko piszę, pytanie czemu Ty zajmujesz się tymi drobiazgami, przecież drobiazgi to drobiazg...

>>Jakby zwyzywanie mnie było na temat, to oczywiście, że nie kończyłabym.
>Gdzie w moim poście widzisz coś nie na temat?
Tu dla odmiany zagaiłeś bez związku z przytoczonym cytatem, przecież moje twierdzenie "jakby zwyzywanie mnie było na temat, to oczywiście, że nie kończyłabym" dotyczyło nie omawianego tu Twojego posta, ale mojej postawy wobec hipotetycznej sytuacji, o którą spytałeś, stąd zresztą tryb przypuszczający tego zdania.

Zatem jeszcze raz:
>>Gdzie w moim poście widzisz coś nie na temat?
We wszystkim, co zacytowałam w postcie następującym.

>Ostatni akapit był na temat rzygającej emotki [...] nic nie jest obrzydliwe samo z siebie
U mnie emotka określała wartość autorytetów, taki skrót.
.

#100
16-12-2014 12:30
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!

"Nie na temat" to mało powiedziane, raczej "kwintesencja Andrzeja Bogusławskiego".
.

lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dobre imię - dobre sobie!
>> Jedna ze skutecznych "zasad kciuka" - ci drudzy zazwyczaj mądrze piszą, zaś ci pierwsi często piszą, że są mądrzy.
> "Zasada kciuka"- nawet na starość może człowiek się jakiś mądrości nauczyć - nigdy dotychczas o niej nie słyszałem.

Zadziwiająca zdolność rozpoznawania istoty sprawy. Zdecydowanie, "zasada kciuka" to było dokładnie to o co chodziło w tym zdaniu, reszta to tylko sałata i dressing.

Żadna mądrość, taki tam żarcik, ale zrozumiały tylko dla znających angielski.

> zawsze byłem wyżej oceniany przez otoczenie niźli wypadałem w samoocenie, a to dostatecznie nas dowartościowuje.

Zasada kciuka.

#102
16-12-2014 12:46
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
W odpowiedzi Hodża

>Nie znasz tego:
>    Często słowem zadana
>    gorsza niż od miecza rana.

Jak to nie znam, przecież z tym walczę. Tyle, że nie nawoływaniem o zaniechanie wyzwisk, lecz próbą zdemontowania tej umowności, która nakazuje od "złego słowa" cierpieć. Zacznijmy od forum rozumieć, że żadne słowo jako takie tak naprawdę nie boli.

Bo gdybyśmy tak zorganizowali wyzywankową ustawkę, to ochotników też by każde słowo bolało? I dlaczego nie?
.

#103
16-12-2014 14:02
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
>Bo gdybyśmy tak zorganizowali wyzywankową ustawkę, to ochotników też by każde słowo bolało?

Pewnie nie. Ludzie różnią się delikatnością charakteru a ci, których życie w dużej mierze przebiega w przestrzeni słów są na te słowa bardziej wrażliwi. Dlatego nie można się spodziewać, by jakiś dresiasty abs przeżywał aluzje, które u człowieka kulturalnego mogłyby wywołać poruszenie.

Miałem kiedyś taką przykrą historię - są jakieś roboty na dachu. Na dworze mróz, dziwię się, bo wiem, że tam jest papa a wiadomo, co chodzenie po zamarzniętej papie powoduje. Wychodzę na dach i mówię grzecznie - panowie może poczekają na ocieplenie, bo porobicie pęknięcia i będzie ciekło. "Nic się nie stanie, tu wszystko jest zabezpieczone", ot, taka gadka - szmatka żeby spławić frajera. OK, myślę sobie - tych, co tę ekipę ściągnęli będzie trzeba poinformować, że jak będzie ciekło, czeka ich remont pokrycia.

Ale to nie koniec. Goście weszli, żeby wsunąć w przewód kominowy jakąś rurę. Więc ją wsuwają a że nie oczyścili wcześniej prześwitu, więc pojawiły się opory i zaczęli młotkowanie. W pewnym momencie widzę, że farba na ścianie w moim mieszkaniu się wybrzusza a potem pęka i - nie ma innej opcji - robiąc na wcisk poruszyli cienki w tym miejscu mur. Więc idę znowu na dach i mówię, jak jest.

A oni, że "co pan opowiada, nie ma prawa nic się dziać, wiemy, co robimy". Więc powtarzam - nalegam, żeby ktoś przyszedł i zobaczył, co się dzieje pod nimi. A oni mnie ZIGNOROWALI.

Więc wtedy coś we mnie puściło i naprawdę się wkurzyłem. Powiedziałem aksamitnym głosem:

Zaklinam panów na świętego Józefa Robotnika, aby przez wzgląd na szacunek dla etosu dobrej roboty i jakość wykonywanej pracy zechcieli panowie uprzejmie poświęcić krótką chwilę dla zapoznania się z niepokojącymi skutkami, które wywołały być może niewłaściwe metody nieadekwatne do występujących tu warunków technologicznych.

Od razu podziałało. A nie był to pierwszy raz, kiedy dopiero twarda mowa wywołała odpowiedni skutek.
A więc ze słowami, jak z narzędziami - na jednych wystarczy śrubokręt nastawny, innych przykręci dopiero klucz hydrauliczny.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

#104
16-12-2014 14:17
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
>>>>Co ukrywającemu się pod pseudonimem szkodzi, że inny anonim przyjmie wobec niego mentorski ton?
>>>Nic,
>>To dlaczego mam go sobie darować?
>Jest to off-topic, czyli nie ma się jak do tego odnieść, po drugie wchodzenie w rolę zwierzchnika w układzie partnerskim jest niegrzeczne wg zasad, których bronisz, więc Twoja wypowiedź chybia retorycznie, nie widać o co w wypowiedzi chodzi, jest jak walka o pokój albo darcie się o ciszę.
Jak nie widać o co w wypowiedzi chodzi, to skąd wiesz, że nie na temat?
Już nawet nie pytam, jak ton może być off-topikiem. Ani co jednemu anonimowi szkodzi, że drugi anonim jest niegrzeczny.

>>Żeby było ad personam, musiałaby tu być jakaś osoba, a nie anonim.
>Anonim to osoba o nieznanych personaliach.
A to dobrze, że jednak osoby tu piszą.

>Tu dla odmiany zagaiłeś bez związku z przytoczonym cytatem,
Zagaiłem w związku z przytoczonym cytatem.

>U mnie emotka określała wartość autorytetów, taki skrót.
Czy ja się mam powtarzać? Powtórzę:
Wyraziłaś swoje prywatne odczucie wobec czegoś, więc skierowałaś tym uwagę na swoją osobę. Bo nic nie jest obrzydliwe samo z siebie, tylko w wyniku naszej reakcji.
To samo dotyczy wartości. Inaczej - jeśli mówisz, że coś jest brzydkie to informujesz nie tylko o wyglądzie tej rzeczy, ale też o tym, jaki masz gust.
Tym samym ryzykujesz, że rozmowa przejdzie na temat Twojego gustu.

Poza tym, nie wiadomo było, czy emotka dotyczyła samych autorytetów, czy całej opisanej sytuacji. Jak się wyrażasz niejednoznacznie, to co się dziwisz, że ktoś odpisuje nie na temat.

#105
16-12-2014 14:29
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
W odpowiedzi Episode_2
Czekam niecierpliwie na fazę "pomidor"

To ostateczna faza rozmowy.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365