Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wieczna religijność

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
03-06-2014 12:05Verne95 (95 punktów)Wieczna religijność
Ocena 5 na 5
Ostatnio zainteresowałem się starożytnością, a w szczególności religiami antycznymi. Nie będę opisywał tutaj jak wiele jest podobieństw między dawnymi kultami ''pogańskimi'', a współczesną jedyną ''prawdziwą'' religią katolicką, ponieważ to już wiele osób poruszało, a nie chciałbym się powtarzać. Zaczytałem się w literaturze antycznej i urzekł mnie ten sam sposób myślenie co współczesnych. Zresztą poczytajcie:

''Co do mnie, już szmaty swoje sprzedałem,
a jeśli drożyzna potrwa, sprzedam chałupy!
A co, jeśli nie zlitują się nad tym miastem
ani ludzie, ani bogowie?
Jak z dzieci pragnę pociechy, tak myślę,
że to wszystko ze zrządzenia bożego.
Nikt przecież nieba nie uważa za niebo,
nikt nie zachowuje postu, nikt sobie nic nie robi z Jowisza.
Wszyscy zamknąwszy oczy liczą swe własne korzyści.
Dawniej kobiety w długich sukniach szły boso na wzgórze,
z rozpuszczonymi włosami, w czystych szatach,
i tam prosiły Jowisza o deszcz.
No i zaraz lało jak z cebra.
Albo w tej chwili - albo nigdy!
I wszyscy wracali mokrzy jak myszy.
A tak - to bogowie mają nogi z wełny;
bo nie jesteśmy pobożni.
Pola leżą...''

To fragment ''Satyriconu'' Petroniusza. Akcja dzieje się w I w. n.e. w jednym z miast Kampanii.

Kiedy to przeczytałem to dotarło do mnie, że to samo mógłby powiedzieć przeciętny Polak. Że jest coraz gorzej, ludzie się całkiem od pana boga odwrócili, młodzi już w nic nie wierzą, wszyscy tylko myślą o swoim własnym zysku, kiedyś było lepiej itd.

To znaczy, że to nasze jakże swojskie 'narzekactwo' wcale ne jest tylko nasze. A tak zwany kryzys wiary, który niby jest efektem współczesności był obecny od zawsze.

Co o tym sądzicie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2
#16
03-06-2014 22:27
 Ocena 2 na 2
Jacek Przypadek (1069 punktów)Odp: Wieczna religijność
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
Dawkins nie uważa, że korzeniem wszelkiego zła jest religia. Taki tytuł jego programu wymyślili inni - producent czy ktoś podobny. D. wcale tak nie uważa.

#17
03-06-2014 22:34
 Ocena 1 na 1
Jacek Przypadek (1069 punktów)Odp: Wieczna religijność
W odpowiedzi Anna Salman
Jasne, wystarczy poczytać co się dzieje w krajach ateistycznych. Ludzie odrzucają katolicyzm bo nie chcą by księża ingerowali im w sprawy łóżkowe, ale szaleją taroty, wróżby, jasnowidzenia, New Age. Ludzkość jest zaprogramowana na myślenie religijne.

#18
03-06-2014 23:20
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)Odp: Wieczna religijność
W odpowiedzi Jacek Przypadek
>Jasne, wystarczy poczytać co się dzieje w krajach ateistycznych.
Mógłbyś podsunąć stosowną lekturę?

[Pytam, bo zdawało mi się, że jeszcze nie ma krajów ateistycznych.]

#19
04-06-2014 08:22
 Ocena 1 na 1
Jacek Przypadek (1069 punktów)Odp: Wieczna religijność
W odpowiedzi setarkos
Polecam rozmowę z Mariuszem Szczygłem: www.youtube.com/watch?v=O8w09yQV1xI" target=_blank rel=nofollow class=e>

Szczygieł mówi: czesi poszukują absolutu, duchowości, widziałem jak w...

Hehe. Chciał powiedzieć że chodzą do wróżek albo coś podobnego - w jakichś innych jego wywiadach to słyszałem. Tutaj nie dali mu skończyć, ale stwierdza i tak, że stale szukają duchowych bodźców.

Hejtibeats (210 punktów)Odp: Wieczna religijność
>LNie będę opisywał tutaj jak wiele jest podobieństw między dawnymi kultami ''pogańskimi'', a współczesną jedyną ''prawdziwą'' religią katolicką, ponieważ to już wiele osób poruszało, a nie chciałbym się powtarzać.

I ja nie chciałbym się powtarzać, jak wiele luk ma teoria przypisująca Biblii podobieństwa do mitów, tak pięknie przez niektórych komentujących obalane i to na tym właśnie forum. Abstrahując, czy podobieństwo to plagiat ? Różne imiona postaci, różne cele i misje. Wierzę jak i w Boga, tak w upadłe istoty, złe siły, jak zwał tak zwał, które się od niego odwróciły i sieją zamęt wiedząc, że ich czas się kończy. Nie trzeba udowadniać nieistnienia Boga, bo istoty te wiedzą, że musiałyby go pokazać ludziom, a to dałoby efekt odwrotny, wystarczy zasiać w sercach ludzi wątpliwość, a plon może zakwitnąć i część zwątpi i się od niego odwróci.

Kryzys wiary był obecny i jest i będzie. Dawniej ludzie byli nie mniej wierzący jak dzisiaj, i nie bardziej jak dzisiaj. Wiara i poznanie Boga jest indywidualne. Dzisiaj niewierzący zasłaniają się nauką, która w żaden sposób nie neguje Boga. Za 200 lat tak samo będą ludzie wierzyć, nie wierzyć, nawracać się lub odwracać od Boga, argumentując to "logicznie" i "nielogicznie". Nic się nie zmieni do końca świata. Ziemia będzie farmą, gdzie będą szkolić się lub upadać silne bądź słabe charaktery.

#21
07-07-2014 13:04
 Ocena 3 na 3
Sygnał (4252 punktów)Odp: Wieczna religijność
W odpowiedzi Hejtibeats
>I ja nie chciałbym się powtarzać, jak wiele luk ma teoria przypisująca Biblii podobieństwa do mitów, tak pięknie przez niektórych komentujących obalane i to na tym właśnie forum. Abstrahując, czy podobieństwo to plagiat ? Różne imiona postaci, różne cele i misje.

Krytycznie byłoby zadać sobie pytanie na ile te cele i misje były w rzeczywistości (to jest, o ile w ogóle były w rzeczywistości), a na ile post factum były zmieniane, żeby plagiaty nie były aż tak oczywiste.

>Wierzę jak i w Boga, tak w upadłe istoty, złe siły, jak zwał tak zwał, które się od niego odwróciły i sieją zamęt wiedząc, że ich czas się kończy. Nie trzeba udowadniać nieistnienia Boga, bo istoty te wiedzą, że musiałyby go pokazać ludziom, a to dałoby efekt odwrotny, wystarczy zasiać w sercach ludzi wątpliwość, a plon może zakwitnąć i część zwątpi i się od niego odwróci.

Wypadałoby jednak udowodnić w jakiś sposób istnienie tychże bytów, bo w przeciwnym razie wiara ma tyle osadzenia w rzeczywistości, co urojenia chorego psychicznie.

>Kryzys wiary był obecny i jest i będzie. Dawniej ludzie byli nie mniej wierzący jak dzisiaj, i nie bardziej jak dzisiaj. Wiara i poznanie Boga jest indywidualne.

Kryzys wiary w dużej mierze związany jest kompletną bezużytecznością bytu, jakim jest bóstwo do czegokolwiek. No, może za wyjątkiem generowania kapitału kleru.

>Dzisiaj niewierzący zasłaniają się nauką, która w żaden sposób nie neguje Boga.

Bo się nim nie zajmuje, jako byt bezużyteczny do czegokolwiek. Nie powołuje się niepotrzebnych bytów w nauce. Jedynie kler różnych religii o nim co chwila biadoli.

>Za 200 lat tak samo będą ludzie wierzyć, nie wierzyć, nawracać się lub odwracać od Boga, argumentując to "logicznie" i "nielogicznie". Nic się nie zmieni do końca świata. Ziemia będzie farmą, gdzie będą szkolić się lub upadać silne bądź słabe charaktery.

A Bóg jak nie był tak nie będzie udowodniony a wierzenia rzesz będą nadal nieuzasadnione i niepotrzebne. Miejmy choć nadzieję, że stosunki społeczne w tej kwestii się poprawią.

#22
07-07-2014 15:37
 Ocena 2 na 2
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wieczna religijność
W odpowiedzi Hejtibeats
Nic się nie zmieni do końca świata.

hej,
A jakże wiele się zmieniło ...
Choćby kwestia przyzwolenia bicia dzieci , niewolnictwa , dyskryminacji społecznej czy rasowej ... jest wiele rzeczy które się zmieniły ... i będą się dalej zmieniać czyli ewoluować ...
Twoje przekonanie jest więc błędne i nie prawdziwe !
makuś

#23
09-07-2014 11:23
 Ocena-1 na 1
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Wieczna religijność
W odpowiedzi Sygnał
Udowodnienie Boga moim zdaniem jest celowo niemożliwe. Jeżeli istnieje Bóg, to po co się męczyć z naszymi ciałami, zaczęłyby się masowe samobójstwa z nadzieją dotarcia do niego i wiecznego życia w spokoju, ten świat nie miałby już sensu.

Pan z góry już chce zaprzeczyć biblii, to nie racjonalizm i obiektywizm. Ale taki racjonalizm tu dominuje. Ślepe ukierunkowanie i nienawiść do religii, ponieważ niektórzy wykorzystują ją do celów prywatnych. Bóg Panu nie jest do niczego potrzebny, Wyrzekł się Pan go. Proszę bardzo.

Czas pokaże i mi i Panu, kto z nas był bliżej prawdy. To mogę Panu obiecać.

Hejtibeats (210 punktów)Odp: Wieczna religijność
W odpowiedzi makuś
> Nic się nie zmieni do końca świata.
>hej,
>A jakże wiele się zmieniło ...
>Choćby kwestia przyzwolenia bicia dzieci , niewolnictwa , dyskryminacji społecznej czy rasowej ... jest wiele rzeczy które się zmieniły ... i będą się dalej zmieniać czyli ewoluować ...
>Twoje przekonanie jest więc błędne i nie prawdziwe !
>makuś

Nie zmieniła się istota świata, jego prawa i niewiedza o jego powstaniu.. ale patrząc w mikroskali i "wielkim" jak się wydaje niektórym postępie, zapewne wiele.

#25
09-07-2014 11:33
 Ocena 4 na 4
Sygnał (4252 punktów)Odp: Wieczna religijność
W odpowiedzi Hejtibeats
>Udowodnienie Boga moim zdaniem jest celowo niemożliwe. Jeżeli istnieje Bóg, to po co się męczyć z naszymi ciałami, zaczęłyby się masowe samobójstwa z nadzieją dotarcia do niego i wiecznego życia w spokoju, ten świat nie miałby już sensu.

Przede wszystkim wszystkie znane mi koncepcje Boga twierdzą, że on i tak jest nieogarnialny umysłem, dlatego jakiekolwiek próby zajmowania się nim są troszkę bez sensu.

A ta jego celowa nieudowadnialność ... To jak u Latającego Potwora Spaghetti?

>Pan z góry już chce zaprzeczyć biblii, to nie racjonalizm i obiektywizm.

Zaprzeczam każdej książce, która ma małe zagnieżdżenie w rzeczywistości. Zdziwiłby się Pan, ale podobnie nie ufam książkom do fizyki tylko wynikom, które są tam opisane.

>Ale taki racjonalizm tu dominuje. Ślepe ukierunkowanie i nienawiść do religii, ponieważ niektórzy wykorzystują ją do celów prywatnych.

Nie, tutaj dominuje odrzucenie religii jako bezsensowną nadbudowę do rzeczywistości. Ona nic nie tłumaczy, a tylko mąci obraz tego, jak wygląda rzeczywistość.

>Czas pokaże i mi i Panu, kto z nas był bliżej prawdy. To mogę Panu obiecać.

Argument o zerowej jakości. "Obaj nie wiemy, ale zobaczy Pan, to ja będę miał rację !".

#26
09-07-2014 16:58
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Wieczna religijność
W odpowiedzi Hejtibeats
.
Moją wiarę nazywa Pan wprost bzdurą,
Nie Pańską, a każdą - włącznie z własną - gdy zastępowana wiarą jest naukowa wiedza.

>choć doprowadziła mnie do niej sama nauka,
Oczywiście to żart. www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,617075#w617370

>a nie Biblia, którą poznaję od niedawna.
My tu Biblię znamy dobrze: www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegami



A "Nowy Testament, to wprost na wyrywki: www.racjonalista.pl/forum.php/s,447659/z,0 www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,23304

>Skoro doprowadziła mnie do niej nauka,
I co uważa Pan, iż tą deklarację mam obowiązek przyjęcia na wiarę? Odpowiem szczerze, iż wcale w nią nie wierzę, gdyż nie mam dla tej wiary nawet najmniejszych racjonalnych przesłanek.

>Pan uważa, że moja logika w takim razie jest jakaś bezsensowna?
Gorzej ja w bezsensie Pańskich wywodów nawet logiki nie dostrzegam.

>Sama nauka dała mi te dowody, dowody na to, że nauka sama nic nie wie, a ktoś rości sobie prawo do mówienia "Bóg nie istnieje" cóż za próżność i pycha.
Myślę, iż lepsza egzemplifikacja ograniczonego intelektualnie przez wiarę fideisty nie jest potrzebną. Tyle tylko, iż z wiarą nie ma żadnej dyskusji. Pańska wiara jest Pańską sprawą.

>Zapoznałem się z Pana linkami wiele, wiele wcześniej.
To jest i możliwe, ale to, że Pan nic z zawartych w nich wywodach nie zrozumiał - to jest pewne.
__________________

> taki racjonalizm tu dominuje.
www.racjonalista.pl/kk.php/d,67
pl.wikiped(*)lizm_światopoglądowy
www.racjonalista.pl/forum.php/s,558739
www.racjonalista.pl/kk.php/d,3
I dziwnym jest tylko co Pan tu robi? Czy tego boga się Pan nie boi?

>Ślepe ukierunkowanie i nienawiść do religii, ponieważ niektórzy wykorzystują ją do celów prywatnych.
I jakiego komentarza na zestaw powyższych - niczym poza Pańską ślepą wiarą nie uargumentowanych - Pan oczekuje. Nie ma we mnie nawet najmniejszej nienawiści do religii, natomiast jest rzeczywista nienawiść do głupoty i nie moją już to jest winą, iż ta najczęściej z wiarą jest powiązaną. Uważam, iż każda wiara (niezależnie od jej przedmiotu/podmiotu) ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie - usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu. Wiara im jest głębszą, bardziej fundamentalistyczną, tym jest społecznie groźniejszą.

>Bóg Panu nie jest do niczego potrzebny,
Nie, nie jest, choć czasem sobie myślę, iż może by się przydał.

>Wyrzekł się Pan go.
Niczego się nie wyrzekałem, aby się czegoś wyrzec, to najpierw trzeba to mieć.

>Proszę bardzo.
Dziękuje uprzejmie za pozwolenie, szczególnie gdy w zakresie zabronienia jest Pan tu całkowitym impotentem.

>Czas pokaże i mi i Panu, kto z nas był bliżej prawdy.
Gówno prawda! Obaj w pewnym momencie stracimy świadomość i "po ptokach".

>To mogę Panu obiecać.
Ile ja już w życiu solennych obietnic usłyszałem, a ich dotrzymania było strasznie niewiele. Niech więc Pan nikomu niczego nie obiecuje, gdy w rzeczywistości niewiele Pan nie może, ot popieprzyć sobie trochę bzdur na otwartym forum.

@@@
.

#27
09-07-2014 20:18
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Wieczna religijność
W odpowiedzi Hejtibeats
>Udowodnienie Boga moim zdaniem jest celowo niemożliwe. Jeżeli istnieje Bóg, to po co się męczyć z naszymi ciałami, zaczęłyby się masowe samobójstwa z nadzieją dotarcia do niego i wiecznego życia w spokoju, ten świat nie miałby już sensu.
Widzę, że się powtarzasz, więc ja też.
Przecież zabić się to grzech, za to się idzie do piekła.
Ale gdyby nie było za to kary po śmierci, to właśnie, dobre pytanie - po co się męczyć? Co byłoby w tym złego, że ludzie zabijaliby sami siebie? Po co manifestować się w materialnym świecie, skoro można istnieć bez tego i to w lepszych warunkach?

#28
09-07-2014 21:25
 Ocena 6 na 6
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wieczna religijność
W odpowiedzi Episode_2
Ciekawe po co w ogóle temu zmyślonemu idiocie jakieś kwalifikacje w tymczasowej rzeczywistości, podczas których szantażuje i straszy, a na końcu skaże niezakwalifikowanych na wieczne cierpienie? Trzeba było od razu zrobić niebo z właściwymi i umiłowanymi, jak podobno wszechmogący. Nie umie palant, czy co? Jednak lepiej zrobić selekcję, jak na rampie w Auschwitz. Tamci przynajmniej niezakwalifikowanych od razu zagazowali, unicestwili. Ten jest tak mściwy, że tych, co przegrają w konkursie czekają wieczne męki. Wieczne, znaczy bez końca, jezioro ognia i takie tam... ot, nieskończona miłość. W sam raz obiekt kultu i miłości dla Chazanów, Terlikowskich, Epidiaskopu i innych katoli (nie mylić z odświętno-obrzędowymi katolikami).

#29
19-07-2014 14:25
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wieczna religijność
W odpowiedzi Verne95

>''Wiem, że nic nie wiem'' jak powiedział Sokrates. To mądre zdanie - uczy pokory wobec świata i wobec własnej ignorancji.

hej,
Rozmarzyłem się ...
W głównych wydaniach wiadomości na całym świecie padają takie słowa :
Papież , główny rabin , najważniejsi mułłowie , główni kapłani przeróżnych wyznań oświadczyli dziś rano na wspólnym spotkaniu że : Wiedzą , że nic nie wiedzą ...
ale dobrze mi się na sercu zrobiło ... przyjemnie ... bezpiecznie ...
makuś

kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wieczna religijność
W odpowiedzi Jacek Przypadek
>Dawkins nie uważa, że korzeniem wszelkiego zła jest religia.

Ale Hitchens juz tak: www.youtube.com/watch?v=mQorzOS-F6w

Przychylam sie zdaniu w/w

1 2

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365