Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dobre imię - dobre sobie!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
12-12-2014 08:18chętnie racjonalistka (29094 punktów)Dobre imię - dobre sobie!
Ocena 1 na 1

Co ukrywającemu się pod pseudonimem szkodzi, że mu ktoś, zwykle inny anonim, nawymyśla od najgorszych? Przecież ani słowa - choćby i skrajnie wrogie - nie są realnie raniącym orężem, ani lżony nie nadstawia realnego karku.

O co w tym wszystkim chodzi?
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
#136
18-12-2014 14:06
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!

>Szanowna Pani, największa specjalistko od bzdurnych pyskówek
Oboje się w nich specjalizujemy, skoro tak niezawodnie spotykamy się w wątkach im poświęconych.

>Bogusławski [...] nie jest w stanie wykazać
Bogusławski okazał się więc gołosłownym.
.

#137
18-12-2014 15:19
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
.
Szanowna Pani, największa specjalistko od bzdurnych pyskówek
>Oboje się w nich specjalizujemy,
To jest ostateczne i nieodwołalne zdanie Wielce Szanownej Pani. Ja pozostawiam ocenę naszym czytelnikom, jeżeli komuś Pani mądrości wystarczają, to po co zawracać sobie głowę Bogusławskim?

>skoro tak niezawodnie spotykamy się w wątkach im poświęconych.
Jeżeli komuś zależy na naszym forum, a mnie jeszcze zależy, to nie może trolli zupełnie ignorować. Wiem, że parę osób, a w tym Szanowna Pani, bardzo chciałaby się mnie stąd pozbyć, tak jak zmuszono do odejścia już wielu innych, wraz Pani poprzednim wrogiem nr jeden, panią Meretseger, ale ja mam jeszcze resztki nadziei, iż forum wróci do poziomu z 2013 roku i lat wcześniejszych.

Tyle tylko, że nie jest w stanie wykazać Pani oraz innym trollom tego o co Pani mnie prosi: Proszę mi wskazać owo niezrozumienie, a i wymądrzaniu swemu za pięciu chętnie się przyjrzę, gdzie więc zaszły owe przypadki, wielce szanowny rekordzisto tego forum w linkowaniu? Gdyż jest ogromna różnica pomiędzy wymądrzaniem się a mądrością. Dyskusjami a pyskówkami. Itd..
>Bogusławski okazał się więc gołosłownym.
To Pani zdanie. Bogusławski choć zajmował się trochę dydaktyką, to nigdy to nie była dydaktyka dla osób specjalnych
i tylko dlatego Pani oraz innym trollom nie jest w stanie ich niezrozumienia wykazać. Tak, przekracza to moje umiejętności, a ci którzy mieli zrozumieć, to zrozumieli bez trudu.
Młócić słomę można bez końca, ale i bez efektów.

@@@
.

#138
18-12-2014 22:47
 Ocena 2 na 2
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dobre imię - dobre sobie!
>Stare przyzwyczajenia z Szanownego Pana wychodzą?

Niewątpliwie to jakaś niezwykle cięta riposta.
Niestety, sens tej misternej insynuacji, która się tam z pewnością kryje całkowicie mi umyka.

#139
18-12-2014 22:58
 Ocena 2 na 2
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dobre imię - dobre sobie!
>>Andrzeje Bogusławscy zawsze mają rację.
>Tak, gdyż określone środowiska tu reprezentują.

Prawdziwy człowiek renesansu i racjonalista totalny, czyli człowiek, który ma zawsze rację (a przynajmniej tak twierdzi, ale jeżeli to prawda, to ma rację).

Ciekawe czy nam, marnym żuczkom będzie dane poznać, przynależność do jakich to określonych środowisk, które ów mąż tak godnie reprezentuje, daje taki nieograniczony wgląd we wszelkie aspekty rzeczywistości?

#140
19-12-2014 00:14
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!

>parę osób, a w tym Szanowna Pani, bardzo chciałaby się mnie stąd pozbyć
A gdzież to można się o mnie takiej rzeczy dowiedzieć? U jasnowidza?
.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
W odpowiedzi logout

>o identyfikacje.
Pseudonimy identyfikację uniemożliwiają.
.

#142
19-12-2014 23:42
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
>>Czasem proste wzruszenie ramionami i odejście (o ile się da) jest rozwiązaniem gorszym.
>Chętnie przeczytam co i dlaczego jest od wzruszenia ramionami lepsze.

Wzruszanie ramionami często daje drugiemu pole do eskalacji niepożądanych zachowań.
Co jest lepsze? Prztyczki w nos, upuszczanie powietrza z balona, otwarta konfrontacja na argumenty, a czasem pogaduszki na ubitej ziemi przy pomocy rąk, nóg i paru gadżetów.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
>Czyli mógłby nie poczuć się urażony - to z Twojego uzasadnienia wynika.

Mógłby oczywiście do takiego punktu w rozmowie dojść. Ale równolegle coś zawsze się traci.
Moje pytanie "po co" nadal aktualne.

>> Po co rozmawiać wyrażając zgodę na wzajemne wyzywanie się
>> i związane z tym negatywne emocje?
> Po to, by nauczyć się ignorować wyzwiska czy zniesławienia
> (te drugie można spokojnie zanegować wytykając gołosłowność)

A co, gdy się to już umie? Chyba nie powiesz, że należy to stosować zawsze i wszędzie.

> aby doprowadzić do ich zdewaluowania.

Sposobów jest co najmniej kilka. Z jakiego powodu miałbym się skoncentrować akurat na tym jednym?

> Obyczajowość jednak idzie w przeciwną stronę i ugruntowuje
> się obyczaj sądowego rozstrzygania słownych utarczek i innych
> naruszeń "metafizycznych" dóbr osobistych; tu przypomnę, że
> ostatnim w tej dziedzinie "osiągnięciem" jest ochrona uczuć religijnych.

Zgadza się. Ale skoro Zbigniew Ziobro obraził Doktora G. w czasie konferencji, to trudno byłoby G szukać satysfakcji doprowadzając do zdewaluowania racji ZZ.. przed własnym lustrem w domu.

> Tymczasem zarówno uczucia religijne jak i godność, dobre imię
> i inne wartości niematerialne są dobrami umownymi, które tracą
> na wartości w umówiony sposób.

To dla niektórych bardzo wymierne wartości.

> Proponuję podejść do tematu racjonalnie i zmienić warunki tej
> umowy na mniej kosztowne (choć dla niektórych prawników skutek
> będzie oczywiście odwrotny).

Nie sądzę, aby Twoja propozycja w praktyce jakiemukolwiek prawnikowi zagroziła.
Ofiary będą żądać satysfakcji adekwatnej, a sprawcy będą się od tego wykręcać jak świat światem. Co zmusi sprawców do zadośćuczynienia lepiej, niż prawo?
Łącząc pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#144
20-12-2014 01:48
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>coś zawsze się traci.
A konkretnie to co?

>Moje pytanie "po co" nadal aktualne.
Po co rozmowa? A po co są rozmowy?

>Chyba nie powiesz, że należy to stosować zawsze i wszędzie.
Powiem.

>> aby doprowadzić do ich zdewaluowania.
>Sposobów jest co najmniej kilka.
Przedstaw jakieś dziesięć.

>Ale skoro Zbigniew Ziobro obraził Doktora G. w czasie konferencji
Jeśli nie udowodnił, to niechby doktor G wskazał gołosłowność ZZ.

>Nie sądzę, aby Twoja propozycja w praktyce jakiemukolwiek prawnikowi zagroziła.
Nie moja propozycja, lecz powszechna praktyka zaszkodziłaby niektórym prawnikom.

>...jak świat światem.
Jak świat światem świat się zmienia.
.

#145
20-12-2014 02:00
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>Wzruszanie ramionami często daje drugiemu pole do eskalacji niepożądanych zachowań.
>Co jest lepsze? Prztyczki w nos...
Prztyczki skutkują prztykami, a opanowanie uspokaja.
.

#146
20-12-2014 08:56
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
>>coś zawsze się traci.
> A konkretnie to co?

Kobiecość pyta
Przyjemność z rozmowy, naukę, satysfakcję jeśli ktoś nosi Cię w sercu i to powie, utwierdzanie itp.

>> Moje pytanie "po co" nadal aktualne.
> Po co rozmowa? A po co są rozmowy?

W znaczeniu "po co taka rozmowa gdzie trzeba mieć przyszykowany oręż na wyzwiska, czy zniesławienia". Zaczynamy chętna udawać Greka?

>>Chyba nie powiesz, że należy to stosować zawsze i wszędzie.
>Powiem.

Ok. Jestem innego zdania.

>>> aby doprowadzić do ich zdewaluowania.
>> Sposobów jest co najmniej kilka.
> Przedstaw jakieś dziesięć.

Sąd, ubite pole, wygarniecie prawdy mocnymi słowami, zabawa trollem, delikatne nakierowanie, postawa asertywna prowadząca do refleksji, próba zaangażowania innych rozjemców, twarde postawienie granic (idące w pięty), ironiczne potakiwanie, jawne ośmieszanie, dydaktyczne cierpliwe pouczanie.. oops chyba wyszło więcej

>>Ale skoro Zbigniew Ziobro obraził Doktora G. w czasie konferencji
>Jeśli nie udowodnił, to niechby doktor G wskazał gołosłowność ZZ.

Wykazał. W sądzie.

>>Nie sądzę, aby Twoja propozycja w praktyce jakiemukolwiek prawnikowi zagroziła.
>Nie moja propozycja

Ok, przepraszam.

> lecz powszechna praktyka zaszkodziłaby niektórym prawnikom.

Niech będzie: 'zaszkodziła niektórym prawnikom'. Nie sądzę.

>>...jak świat światem.
>Jak świat światem świat się zmienia.

Tak, i to częściowo mo my go zmieniamy

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
>Prztyczki skutkują prztykami

Trochę słabsze i mniej, niż z drugiej strony.

> opanowanie uspokaja.

Pozornie. W przyrodzie nic nie ginie, pełne opanowanie słabą silną wolą to mit.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#148
20-12-2014 16:49
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>Kobiecość pyta
Pyta to raczej męskość.

>Przyjemność z rozmowy, naukę, satysfakcję..
Obojętność na którąkolwiek z umówionych form przyjemności nie popsuje, czy nam psuje rozmowę dajmy na to leksyka (patrz wyżej ) polszczyzny?

>W znaczeniu "po co taka rozmowa gdzie trzeba mieć przyszykowany oręż na wyzwiska, czy zniesławienia".
Żeby się przekonać, że ignorowanie wyzwisk jest możliwe. A już z ciosami tak się nie da, bo fizyczny ból jest prawdziwy.

>>>Chyba nie powiesz, że należy to stosować zawsze i wszędzie.
>>Powiem.
>Ok. Jestem innego zdania.
I na zdrowie.

>Sąd, ubite pole, wygarniecie prawdy mocnymi słowami, zabawa trollem, delikatne nakierowanie, postawa asertywna prowadząca do refleksji, próba zaangażowania innych rozjemców, twarde postawienie granic (idące w pięty), ironiczne potakiwanie, jawne ośmieszanie, dydaktyczne cierpliwe pouczanie..
Tylko że wszystkie te działania PODNOSZĄ (a nie znoszą!) znaczenie wyzwisk, czyniąc je wartymi zabiegów wyższej rangi: oporu, groźby, bitki, kontynuacji, sądów, kosztów - wszystkiego, co wymieniłeś. Właśnie tak jest teraz, że ludzie walczą z wyzwiskami, jakby ich one realnie bolały, gdy tymczasem odpuszczenie sobie walki o swoje "dobre imię" czyli urażone ego pozwoliłoby skupić się na jakimś pożytecznym działaniu. Nie wierzysz w to, ale przecież jeśli z wokand zniknąłby pakiet spraw o zniesławienie, znieważenie i obrazę uczuć religijnych, to summa summarum dla jakiegoś odsetka prawników zabrakłoby pracy w zawodzie i zajęliby się czymś pożytecznym.

>Wykazał. W sądzie.
Co można wykazać w sądzie, da się wykazać i poza nim.

>>>...jak świat światem.
>>Jak świat światem świat się zmienia.
>Tak, i to częściowo mo my go zmieniamy
W tym wypadku ja próbuję zmienić, a Ty stawiasz opór.
.

#149
20-12-2014 16:48
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>>Prztyczki skutkują prztykami
>Trochę słabsze i mniej, niż z drugiej strony.
Co "Trochę słabsze i mniej, niż z drugiej strony."?

>> opanowanie uspokaja.
>Pozornie. W przyrodzie nic nie ginie
A jednak zleźliśmy z drzew i skutecznie powściągamy emocjonalne reakcje.

> pełne opanowanie słabą silną wolą to mit.
Jedni są mniej inni bardziej opanowani, ale wypadkowa daje coraz bardziej cywilizowane relacje.
.

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dobre imię - dobre sobie!
>Co "Trochę słabsze i mniej, niż z drugiej strony."?

To postulat. Uważam, że całkowite wyeliminowanie prztyczków 'na odlew' jest złe,
Jeśli chce się ugasić zarzewie konfliktu, należy oddawać prztyczkami trochę słabszymi i w nieco mniejszej liczbie.

>>> opanowanie uspokaja.
>> Pozornie. W przyrodzie nic nie ginie
> A jednak zleźliśmy z drzew i skutecznie powściągamy emocjonalne reakcje.

No zleźliśmy. A nie przez ewolucję?
Ja skutecznie nie powściągam.
No cóż, jesteś warta podziwu

>> pełne opanowanie słabą silną wolą to mit.
>Jedni są mniej inni bardziej opanowani, ale wypadkowa daje
> coraz bardziej cywilizowane relacje.

Nie sądzę, że przez małe czy duże opanowanie. Bardziej przez kalkulację czy mi się opłaca walczyć, czy nie.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365