 |
Dobre imię - dobre sobie! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-12-2014 08:18 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Dobre imię - dobre sobie!
1 na 1 |
Co ukrywającemu się pod pseudonimem szkodzi, że mu ktoś, zwykle inny anonim, nawymyśla od najgorszych? Przecież ani słowa - choćby i skrajnie wrogie - nie są realnie raniącym orężem, ani lżony nie nadstawia realnego karku.
O co w tym wszystkim chodzi? .
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..#1 1 na 3 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! | > Co ukrywającemu się pod pseudonimem szkodzi, że mu ktoś, zwykle inny anonim, nawymyśla od> najgorszych? Przecież ani słowa - choćby i skrajnie wrogie - nie są realnie raniącym orężem, ani> lżony nie nadstawia realnego karku.> O co w tym wszystkim chodzi?> .O brak racjonalnego odniesienia.  |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! | |
#3 1 na 1 logout (171 punktów) (zablokowany) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! | >Co ukrywającemu się pod pseudonimem szkodzi, że mu ktoś, zwykle inny anonim, nawymyśla od >najgorszych? Przecież ani słowa - choćby i skrajnie wrogie - nie są realnie raniącym orężem, ani >lżony nie nadstawia realnego karku. >O co w tym wszystkim chodzi? >.
o identyfikacje. |
#4 4 na 4 | Heremis (587 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! | >Przecież ani słowa - choćby i skrajnie wrogie - nie są realnie raniącym orężem, ani >lżony nie nadstawia realnego karku. >O co w tym wszystkim chodzi? Myślę, że przewrażliwienie także, generalnie racja, nie warto przejmować się opiniami anonimów, mnie to nie rusza, mogą pisać, co chcą, tym bardziej jeśli to kłamstwa i pomówienia, takie słowa sporo mówią w istocie o tym, który je wypowiada.
"Com napisał, napisałem" J 19, 22 |
#5 3 na 3 | Wacław (1038 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! | >Co ukrywającemu się pod pseudonimem szkodzi, że mu ktoś, zwykle inny anonim, nawymyśla od >najgorszych? Przecież ani słowa - choćby i skrajnie wrogie - nie są realnie raniącym orężem, ani >lżony nie nadstawia realnego karku. >O co w tym wszystkim chodzi? >.
Pewnie o to, że ktoś Ci ubliża i nawet nie masz możliwości sprawdzenia któż to taki. A nie wszyscy posiadają w sobie wystarczające pokłady spokoju żeby przejść nad tematem do porządku dziennego i walczą. Co jednych nie rusza, innych może zaboleć jak realne spoliczkowanie przy świadkach. Na serio wymaga to jakiegokolwiek tłumaczenia? |
#6 1 na 3 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! |
> Pewnie o to, że ktoś Ci ubliża i nawet nie masz możliwości sprawdzenia któż to taki. A nie wszyscy posiadają w sobie wystarczające pokłady spokoju żeby przejść nad tematem do porządku dziennego i walczą. Co jednych nie rusza, innych może zaboleć jak realne spoliczkowanie przy świadkach. Na serio wymaga to jakiegokolwiek tłumaczenia? I dla mnie to właśnie ten brak racjonalnego odniesienia. |
#7 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! | . Aby ktoś mógł podważyć dobre imię drugiej osoby to ona winna takie imię mieć. To, że jeden troll drugiemu trollowi przypier..., to raczej mu radochę sprawia niźli go boli. > Co ukrywającemu się pod pseudonimem szkodzi, że mu ktoś, zwykle inny anonim, nawymyśla od najgorszych?Stare ludowe przysłowie mówi, że świni nic opluwanie nie szkodzi, co najwyżej powie, iż to deszcz pada. (Nie każdy jest tak dobrze pod swoim pseudonimem kryty jak np. Pani, czy pan Elasp, większość naszych forumowiczy zna np. prawdziwe nazwisko red. Agnosiewicza.)> Przecież ani słowa - choćby i skrajnie wrogie - nie są realnie raniącym orężem, ani lżony nie nadstawia realnego karku.Właśnie, gdy brak "dobrego imienia", choćby i pod nickiem skrywanego, to co bronić? Można głupoty pieprzyć do woli, zmieniać nicki i raz nadstawić karku, drugim razem barku, a trzecim - co kto chce. > O co w tym wszystkim chodzi?Może o poziom dyskusji na poważnym forum dyskusyjnym, może o kulturę, może o inteligencję? Może o takie forum racjonalisty jakim było dopóki "po rewolucji" trolle go nie opanowały? Każdy sam powinien sobie udzielić odpowiedzi, to forum dla samodzielnie myślących. ________________ Bogusławski: Mamy dwudziesty pierwszy wiek, żyjemy od ćwierćwiecza w wolnym demokratycznym kraju i sądzę, iż warto by było się zastanowić jak w tym kontekście wygląda nasza internetowa moralnośćoraz nasze obyczaje? Pani "Chętnie racjonalistka": Było już "czytanie ze zrozumieniem", była "uczciwość intelektualna", a teraz kreujemy jakąś "internetową moralność". Tylko po co, skoro w każdym przypadku albo się czytało, albo nie, albo było uczciwym czy postępowało moralnie, albo nie; komu i do czego jest potrzebne kreowanie takich "subwartości"?> nasze obyczaje Akurat obyczaje właśnie od środowiska naszej aktywności zależą i internet przez swoją odmienność kreuje nowe style zachowań, które przechodząc w tradycję stają się obyczajem internetowym.@@@ . |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! |
> Pewnie o to, że ktoś Ci ubliża i nawet nie masz możliwości sprawdzenia któż to taki.Ale i on nie wie komu ubliża, więc byłaby to personalnie neutralna informacja, że "jakiś anonim ubliża jakiemuś drugiemu anonimowi". > nie wszyscy posiadają w sobie wystarczające pokłady spokojuChyba rozumu, bo ja podstawy do zachowania spokoju wykazałam i chyba widać, że nie ma w tym żadnego wielkiego odkrycia. > Na serio wymaga to jakiegokolwiek tłumaczenia?Serio, to nie wykazałeś u mnie błędu, ale się nie zgodziłeś "bo nie". . |
#9 2 na 2 | Wacław (1038 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! | > >Pewnie o to, że ktoś Ci ubliża i nawet nie masz możliwości sprawdzenia któż to taki.> Ale i on nie wie komu ubliża, więc byłaby to personalnie neutralna informacja, że "jakiś anonim ubliża jakiemuś drugiemu anonimowi".Ale wie że ubliża się jemu i jest to wystarczający powód do adekwatnej (w mniemaniu zainteresowanego) reakcji. > >nie wszyscy posiadają w sobie wystarczające pokłady spokoju> Chyba rozumu, bo ja podstawy do zachowania spokoju wykazałam i chyba widać, że nie ma w tym żadnego wielkiego odkrycia.Dla jednych nie ma okrycia, dla innych jest to zupełnie inna bajka. Rozum nie ma tu nic do rzeczy, bo są ludzie którzy pięć razy się zastanowią zanim coś napiszą (stąd moje wycofanie z tematów religijnych tu na Racjonaliście), a są tacy którzy odruchowo odpiszą na wszystko, a już szczególnie na to co jest nie po ich linii. > >Na serio wymaga to jakiegokolwiek tłumaczenia?> Serio, to nie wykazałeś u mnie błędu, ale się nie zgodziłeś "bo nie".> .To odsyłam do powszechnie uznanej od kilku dekad w psychologi teorii czterech "temperamentów", które w dość spójny sposób poprzez analizy statystyczne opisał Hans Eysenck, czy też do teorii odnóg zyskujących ostatnio na popularności a mówiących że każdy w nas ma pokłady owych 4 typów charakteru tylko różnie się u nas objawiają w konkretnych sytuacjach. Dla jednego naplucie w twarz będzie powodem do co najwyżej szyderczego uśmiechu, dla innego powodem by wdać się w bójkę, a dla jeszcze innych zaczątkiem do wycofania się. Zapytam raz jeszcze: na serio wymaga to jakiegokolwiek tłumaczenia? |
#10 2 na 2 | Wacław (1038 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! | > I dla mnie to właśnie ten brak racjonalnego odniesienia.> Jak poniżej. To co dla jednych jest oczywistą oczywistością, dla innych jest enigmą i odwrotnie. To że Ty nie widzisz racjonalności w odbijaniu internetowej piłeczki, nie znaczy że tej racjonalności tam nie ma - nasz punkt widzenia jest zdeterminowany naszą psychologią i tym gdzie się wychowywaliśmy, czy się to komuś podoba czy też nie. Zupełnie szczerze mogę polecić książkę Blaine Fowers - Virtue and psychology (nie wiem czy pojawiło się polskie wydanie) bo pięknie rozkłada na czynniki proste postawy ludzi wobec pewnych sytuacji przez pryzmat ich charakteru (psychologii) jak i elementów w pełni nabytych ze środowiska (wychowanie, wartości, kultura etc.). |
#11 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! | >O co w tym wszystkim chodzi?
O ulgę.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#12 4 na 4 | rysiek (4593 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! | Pseudonim podobnie jak nazwisko oznacza realną osobę. I to człowiek, a nie tylko jego pseudonim czy nazwisko, jest celem lub źródłem takich "wymyślań od najgorszych". Chyba że chodzi o to, że słowa nie bolą a tylko realny cios w "realny kark", czyli że liczy się tylko przemoc fizyczna? Ale wtedy problem nazwisko czy pseudonim, raczej nie ma znaczenia. |
#13 4 na 4 | maceox (6766 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! | > Co ukrywającemu się pod pseudonimem szkodzi, że mu ktoś, zwykle inny anonim, nawymyśla od najgorszych?No właśnie! www.racjonalista.pl/forum.php/s,614060chętnie racjonalistka:Otóż występuje na naszym forum takie zjawisko, że mający się za światłych tutejsi forumowicze, gdy podważy się cenioną przez nich ideę, ze spokojem przyglądają się, jak w obronie ich poglądów stają zastępy prymitywów, którzy za pomocą niewybrednej erystyki z awanturnictwem i personalnymi zaczepkami na czele zagłuszają przedstawianie tych "niesłusznych" racji. > Przecież ani słowa - choćby i skrajnie wrogie - nie są realnie raniącym orężem, ani >lżony nie nadstawia realnego karku.A może dla ktoś, kto angażuje na forum swój czas jednak ważne jest to imię, na które zapracował swoimi wypowiedziami? Przecież "nick" to w społeczności internetowej właśnie nasze imię. > O co w tym wszystkim chodzi?No o co? |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! |
> Aby ktoś mógł podważyć dobre imię drugiej osoby to ona winna takie imię mieć.Wątek jest o tym, że na forum jesteśmy anonimowi. > To, że jeden troll drugiemu trollowi przypier...,Tylko że od kogo ta mowa tutaj?  > Stare ludowe przysłowie mówi, że świni nic opluwanie nie szkodziDziś zauważono by, że w internecie to i rzeźnik jej nie zaszkodzi. > większość naszych forumowiczy zna np. prawdziwe nazwisko red. AgnosiewiczaJeśli mógł tego uniknąć, było to Jego wyborem, jeśli nie, wątek Go nie dotyczy. > gdy brak "dobrego imienia", choćby i pod nickiem skrywanego, to co bronić?Nie omawiam w tym wątku niczyjego "dobrego imienia pod nickiem" lecz sens walki o dobre imię awatarów. > Może o..., może o... Może o... Każdy sam powinien sobie udzielić odpowiedzi, to forum dla samodzielnie myślących.Sama więc wymyśliłam,  że forum jest jednak od pytań i odpowiedzi wzajemnych.> To pozór sprzeczności i raczej nie do obrony, skoro nie ma sformułowanego zarzutu?  . |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Dobre imię - dobre sobie! |
> Pseudonim podobnie jak nazwisko oznacza realną osobę.Niekoniecznie, pod jednym nickiem teoretycznie może pisać kilka osób. > Chyba że chodzi o to, że słowa nie bolą Ale wtedy problem nazwisko czy pseudonim, raczej nie ma znaczenia.Oczywiście. Ale tu omawiam zbędną całkiem ochronę awatara. . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|