 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-10-2014 13:56 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Wieczność a Etyka
2 na 2 | hej, Nie chcę tutaj dochodzić czym jest a właściwie czym mogłaby być wieczność i jak człowiek jest do czegoś takiego przygotowany psycho-fizycznie . Tutaj chcę poruszyć wyłącznie aspekt nagrody . Religie obiecują nam nagrodę w postaci życia wiecznego Moje pytanie brzmi tak : Czy ja muszę nagrodę przyjąć ? Jeżeli muszę ją przyjąć to raczej nie jest to nagroda a przymus Czy religie przewidują odrzucenie oferty ? Jeśli nie - to okłamują nas wszystkich mówiąc o nagrodzie
Drugie pytanie dotyczy kary wiecznego potępienia . Moje pytanie brzmi tak : Czy etycznym jest karać kogoś kto przeżył zaledwie kilkadziesiąt lat karą wiecznego potępienia Wydaje mi się , że nasi paladyni i templariusze powinni zmierzyć się z tymi pytaniami Ale przecież filoetyczne interpetacje są mi szalenie bliskie ! Dziękuje pozdrawiam makuś | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 #31 -1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Wieczność a Etyka | > W Biblii Jezus powiedział, kto Go obrazi lub Boga, będzie mu wybaczone jeżeli o to poprosi, ale kto bluźni przeciwko Duchowi ten popełnia największe wykroczenie. Duchem jest wola Boga, zatem kto WIEDZĄC o istnieniu Boga, świadomie i w pełni władz umysłowych czyni przeciwko Bogu, ten będzie potępiony.Zaraz, zaraz. Ale co czyni? Jaki czyn przeciw Bogu masz na myśli? |
#32 1 na 1 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Wieczność a Etyka | hej, Już wielokrotnie podejmowałem ten wątek Najgorszązbrodnią jest niewiara . Najgorszy zbrodniarz ma możliwość padnięcia na kolana i błaganie o zmiłowanie Ateista na kolana nie padnie I to jest ten czyn , ten grzech przerażliwy , najgorszy z najohydniejszych i najobrzydliwszych Nie padnięcie na kolena i nie błaganie o zmiłowanie Perwersja !!! makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian |
| Hejtibeats (210 punktów) | Odp: Wieczność a Etyka |
Celowe, niecelowe zaburzenie w postrzeganiu lub odbieraniu tego co nazywamy światem materialnym nie jest dowodem na coś. Jest jedynie obserwacją wyników, a nie ich źródła, które wciąż pozostaje dla ludzi tajemnicą, należy uczciwie to przyznać, że wciąż szukamy, przy czym jedni będą tę lukę zapełniać cudami, a inni wiarą, że nauka to odkryje. |
| Hejtibeats (210 punktów) | Odp: Wieczność a Etyka |
> Proponuję zostawić Bogu, co jest boskiego a ludziom - co ludzkiego. Przekonywanie o istnieniu Boga jest wyrazem pychy - bierze się z przekonania, że człowiek może Go w tym dziele wyręczyć.Oczywiście, wiara jest indywidualnym przeczuciem o istnieniu czegoś więcej niż możemy zaobserwować, każdy swoje poglądy przedstawia swoją postawą i życiem, czyny świadczą o tym najlepiej, czy są one dobre, czy destruktywne, one jedynie mogą przekonywać innych ludzi, a nie puste słowa, gadki, przymusowe nawracanie, mnie chodzi jedynie o to, że wciąż zbyt mało wiemy, a i jedni i drudzy sprzeczają się o coś o czym pojęcia nie mają, wręcz gotowi są wzajemnie nazywać się głupcami. I tu i tu pycha przemawia przez ludzi. |
#35 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Wieczność a Etyka | > Celowe, niecelowe zaburzenie w postrzeganiu lub odbieraniu tego co nazywamy światem materialnym nie jest dowodem na coś.Zerknij do historii badań nad mózgiem. Defekty różnych jego areałów stanowiły dowód na jego wpływ na różnego rodzaju zachowania (w tym poznawcze) człowieka. > Jest jedynie obserwacją wyników, a nie ich źródła, które wciąż pozostaje dla ludzi tajemnicą, ...To, czy coś jest czy nie jest tajemnicą (a nie kolejnym problemem do rozwiązania) zależy od "tajemniczości" pytania. Wiele pytań sugeruje tajemniczość, do chwili, kiedy okazuje się, że są to pytania źle postawione.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#36 1 na 1 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Wieczność a Etyka | hej, Wiemy z całą pewnością , że bóg - stórca wszechświatów , który bawi się w zamienianie wody w wino , chodzenie po wodzie czy wypędzanie złych duchów i wpędzanie ich w świnie to GROTESKA I KOMEDYJA . Wiemy , że opisywana postać jest fikcją literacką Nie wiemy czym jest wszechświat , świadomość , czas ... Fakt , że zdajemy sobię sprawę z naszej niewiedzy bardzo dobrze o nas świadczy Wiem że nic nie wiem ... to postawa bardzo surowa , może zbyt rygorystyczna Wiemy , że wymordowanie w potopie całej ludzkości to niewyobrażalne ludobójstwo - dopuścił się go literacki demon zwany bogiem Niestety wielu ludzi nadal tego nie wie , broni się przed tą wiedzą jak możę makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian |
| Hejtibeats (210 punktów) | Odp: Wieczność a Etyka | Jezus jest postacią fikcyjną ? Co do reszty uwierz, że gdyby to było takie oczywiste, dzisiaj nie byłoby o to sporów. |
#38 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Wieczność a Etyka | . Wiemy z całą pewnością, że bóg - stwórca wszechświatów, który bawi się w zamienianie wody w wino, chodzenie po wodzie czy wypędzanie złych duchów i wpędzanie ich w świnie to GROTESKA I KOMEDYJA. Wiemy, że opisywana postać jest fikcją literacką.> Jezus jest postacią fikcyjną?A Pan Makuś pisał tu o Jezusie, czy o Chrystusie? O Bogu, czy o człowieku? Każdy Bóg/bóg jest tylko fikcyjnym stworem ludzkiej wyobraźni i jak ja zrozumiałem, to on odnosi się tu do takiego stwora. Są różnice pomiędzy Jezusem historii, a Chrystusem wiary:> Nie odnosiłem tego do pana, ale do biblioznawców, którzy są pewni historyczności Jezusa, a takich nie brakuje. Brakuje tylko podstaw dla takiej pewności i z tym każdy myślący człowiek musi się zgodzić. "Niemal pewności" w przypadku hipotezy istnienia Jezusa z całą pewnością nie mamy.Bogusławski: Moje stanowisko w tej kwestii jest Panu znane np z wątku Grobowa historyczność i jak na razie nie poznałem podstaw do jego zmiany. www.racjonalista.pl/forum.php/s,528137/z,0www.racjonalista.pl/forum.php/s,524770/z,0www.racjonalista.pl/forum.php/s,531808www.racjonalista.pl/forum.php/s,586973/z,0Może warto poczytać? > Co do reszty uwierz, że gdyby to było takie oczywiste, dzisiaj nie byłoby o to sporów.Jakich sporów, o co sporów? Jeden bajczarz z drugim bajczarzem się spiera? www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,635357#w638359www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,635357#w638379@@@ . |
#39 -1 na 1 | wsx666 (1067 punktów) | Odp: Wieczność a Etyka | >Nie chcę tutaj dochodzić czym jest a właściwie czym mogłaby być wieczność i jak człowiek jest do czegoś takiego przygotowany psycho-fizycznie
Jeżeli chcesz myśleć o przeżywaniu czegoś wiecznie to nie przygotujesz się na to nigdy jak to nazwałeś " psycho-fizycznie ". Wieczność w niebie oznacza wieczną akceptację przez Boga i przebywanie przy nim, wieczność w piekle jest natomiast wiecznym NIE-przebywaniem przy nim, bez możliwości zmiany tego stanu inaczej mówiąc, odrzucenie. Przy tym wieczność przez wiele osób jest źle pojmowana i przez to rozumiana. Nie można pośmiertnej wieczności traktować jako coś co trwa i jest liczone w jakichkolwiek jednostkach czasu, wieczność jest bezczasowa nie odczuwa się wtedy upływu czasu, jeżeli nie odczuwasz upływu czasu i nie ma on żadnego znaczenia dla twojego istnienia to wtedy możesz mówić o wieczności. Czas po prostu nie upływa w żadnym kierunku a stan w którym trwasz nie kończy się nigdy. To właśnie jest wieczność w odróżnieniu do znanego nam czasu, który istnieje i powstał wraz z wszechświatem w wielkim wybuchu.
|
#40 1 na 1 | self (105 punktów) | Odp: Wieczność a Etyka | > Tutaj chcę poruszyć wyłącznie aspekt nagrody .> Religie obiecują nam nagrodę w postaci życia wiecznego> Moje pytanie brzmi tak : Czy ja muszę nagrodę przyjąć ? Jeżeli muszę ją przyjąć to raczej nie jest> to nagroda a przymus Czy religie przewidują odrzucenie oferty ?Religie to nie są świadome istoty- nie mogą wiec obiecywać ani przewidywać. Ponieważ każde wierzenie jest zawsze tworzone i interpretowane indywidualnie, toteż nie można ich rozumieć zawsze tak samo; wszystko w zależności od człowieka, wraz z jego indywidualnymi doświadczeniami i tym jak je ocenia, przekonaniami, nastawieniami, oczekiwaniami, emocjami i każdym innym filtrem percepcyjnym. Biblia dla przykładu, jest jedna, niemniej sposobów interpretacji wiele- każdy sam nadaje znaczenia poszczególnym słowom i frazom w oparciu o coś co można ogólnie nazwać osobowością. Jeśli chodzi o moje rozumienie chrześcijaństwa to tak samo jak i z moim rozumieniem buddyzmu, widzę to tak- nie ma nagrody ani kary, są jedynie związki przyczynowo- skutkowe. Tego skąd się owe związki wzięły nie jesteśmy w stanie zrozumieć gdyż nasze umysły poruszają się w czasie i przestrzeni, a przed zaistnieniem czegokolwiek w czasie i przestrzeni jest coś co należy przemilczeć  Być może można to jakoś doświadczyć, ale nie ma co gdybać o możliwościach. > Drugie pytanie dotyczy kary wiecznego potępienia .> Moje pytanie brzmi tak : Czy etycznym jest karać kogoś kto przeżył zaledwie kilkadziesiąt lat karą> wiecznego potępieniaTak jak napisałem wyżej- nie dostrzegam nikogo kto by wykonywał czynność karania wiec kary również  Jeśli chodzi o etykę jako umysłowy koncept to jest on indywidualny i warunkowy- stad etyczne może być wszystko lub nie być nic- w zależności od zasad które ktoś sobie wymyślił. Co innego z empatia będącą elementem transcedentalnym, ale pisać o bezwarunkowości w warunkowych słowach to robić zdjęcie nieba aby doświadczyć jego całości, czy mówić o ciszy zamiast powiedzieć: "cicho!". Tak wiec w kwestii dobra i zła (obiektywnego- bo chyba o tym mowa w pytaniu o etykę) radzę nigdy się nikogo nie pytać a raczej wsłuchać we własne uczucia  |
#41 1 na 1 | Hejtibeats (210 punktów) | Odp: Wieczność a Etyka | > Najgorszązbrodnią jest niewiara.Kto tak powiedział ? Kościół ? Najgorszymi czynami według Biblii wychodzi na to jest grzech przeciwko życiu oraz wszelkie związane z tym postawy egoistyczne, a więc zabójstwa i krzywdy. Poza Biblią zgadza się to i z moim oraz przypuszczam Twoim kręgosłupem moralnym. > Najgorszy zbrodniarz ma możliwość padnięcia na kolana i błaganie o zmiłowanie> I to jest ten czyn , ten grzech przerażliwy , najgorszy z najohydniejszych i >najobrzydliwszych. Nie padnięcie na kolena i nie błaganie o zmiłowanieZatem morderców bez skrupułów należy wypuszczać, czy może jednak izolować lub skazywać na kary śmierci ? Nie mnie oceniać kto ma żyć i jak, ale chcę jedynie aby ludzie bez względu na poglądy mogli żyć spokojnie i sobie pomagać i cieszyć się tym. Jeżeli coś nas czeka po śmierci, to nie ma sensu wymyślać kar i nagród, bo po prostu może sami zobaczymy co czeka na kogo, a teraz pozostaje jedynie wybieranie dróg i szukanie prawdy. |
| Hejtibeats (210 punktów) | Odp: Wieczność a Etyka |
> Zerknij do historii badań nad mózgiem.Zerkam dość często, nie tylko historii ale spraw bieżących, nie znalazłem tam niczego, co by było tak niepodważalne, że musiałbym skorygować swój światopogląd. > w tym poznawcze) człowieka.Poznanie świata zależy od jego odbioru, zatem, poznawcze czy odbiorcze. To też istotne pytanie. > To, czy coś jest czy nie jest tajemnicą (a nie kolejnym problemem do rozwiązania) zależy od "tajemniczości" pytania. Wiele pytań sugeruje tajemniczość, do chwili, kiedy okazuje się, że są to pytania źle postawione.Zgadzam się. |
#43 1 na 1 | Hejtibeats (210 punktów) | Odp: Wieczność a Etyka | Zapoznałem się uważnie w ciągu ostatniego miesiąca z dostępnymi informacjami na temat Jezusa (pozabiblijnymi). Bardzo dużo poczytałem tu i ówdzie, a dla pewności przede wszystkim śledziłem odpowiedzi ludzi podających się za racjonalistów, ponieważ jak wierzyłem będę najbardziej obiektywne (błąd). Jako, że dopiero odkrywam tę postać i ją poznaję, mogę jedynie napisać tyle, że po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw z jakimi miałem styczność stwierdzam: 1. nie widzę powodów do zanegowania istnienia Jezusa historycznego, w dużej części przekonał mnie o tym brak obiektywizmu ze strony argumentujących za jego nieistnieniem, ale przypuszczam, że całe oświecenie opierało się na buncie braku obiektywizmu ze strony deklarujących się jako wierzący, każdy kij ma dwa końce 2. jeżeli ktoś bardzo chce, to może kwestionować jego cuda, ja jeszcze nie mam zdania, pyzatym nie czuję potrzeby wiary w cuda żeby go uznać za kogoś wybitnego i wyjątkowego, jak na razie z tego co czytam podobają mi się jego nauki, nie znam wszystkich, ale powoli będę się zapoznawał Do dalszej dyskusji na ten temat na razie mam za małą wiedzę, jedynie spostrzeżenie, że na większość argumentów za i przeciw (także Twoich Andrzeju w podlinkowanych wątkach) zawsze znajdzie się ktoś, kto dość sensownie za lub przeciw potrafi wnieść coś do dyskusji, a w pewnym momencie argumenty się kończą jednej i drugiej stronie i zaczyna się przeciąganie liny lub kończy się kłótnią, ewentualnie wyzywanie kto jest głupcem a kto mędrcem. Zatem powiem tak, każdy ma swój wybór. |
| Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Wieczność a Etyka | . > Do dalszej dyskusji na ten temat na razie mam za małą wiedzę, jedynie spostrzeżenie, że na większość argumentów za i przeciw (także Twoich Andrzeju w podlinkowanych wątkach) zawsze znajdzie się ktoś, kto dość sensownie za lub przeciw potrafi wnieść coś do dyskusji, a w pewnym momencie argumenty się kończą jednej i drugiej stronie i zaczyna się przeciąganie liny lub kończy się kłótnią, ewentualnie wyzywanie kto jest głupcem a kto mędrcem.www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,638906#w640094www.racjon(*).php/s,635357/z,0/d,42#w643358> Zatem powiem tak, każdy ma swój wybór.Zdecydowanie tak! Dlatego ja uwierzyłem w to co jest napisane i wybrałem sobie do rozmów racjonalistyczne forum. @@@ . |
#45 1 na 1 artem2035 (141 punktów) (zablokowany) | Odp: Wieczność a Etyka | >hej, >Nie chcę tutaj dochodzić czym jest a właściwie czym mogłaby być wieczność i jak człowiek jest do >czegoś takiego przygotowany psycho-fizycznie . >Tutaj chcę poruszyć wyłącznie aspekt nagrody . >Religie obiecują nam nagrodę w postaci życia wiecznego >Moje pytanie brzmi tak : Czy ja muszę nagrodę przyjąć ? Jeżeli muszę ją przyjąć to raczej nie jest >to nagroda a przymus Czy religie przewidują odrzucenie oferty ? >Jeśli nie - to okłamują nas wszystkich mówiąc o nagrodzie >Drugie pytanie dotyczy kary wiecznego potępienia . >Moje pytanie brzmi tak : Czy etycznym jest karać kogoś kto przeżył zaledwie kilkadziesiąt lat karą >wiecznego potępienia >Wydaje mi się , że nasi paladyni i templariusze powinni zmierzyć się z tymi pytaniami >Ale przecież filoetyczne interpetacje są mi szalenie bliskie ! >Dziękuje >pozdrawiam >makuś nic nie musisz przyjmowac. moja odpowiedz bedzie pytaniem do ciebie czy czynienie dobra jest czyms zlym? w religiach trzeba zrozumiec sens wtedy wiara nie jest pusta jezeli zrozumiesz sens nie bedziesz zadawal takich pytan. kazdy krok czlowieka powoduje jakies konsekwencje w przyszlosci czlowiek ma ograniczona swiadomosc uzywa tylko 10 % mozgu. konsekwencje ponosisz cale zycie tylko nienazywasz je kara poprostu jej przyjmujesz i tyle |
1 2 3 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|