Racjonalista - Strona głównaDo treści
Krótka historia niczego Holta - ciekawostka z życia teisty.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
05-01-2015 22:32Brzostowski (7067 punktów)Krótka historia niczego Holta - ciekawostka z życia teisty.
Ocena 2 na 2
No, ja, jako teista i przyjaciel oraz dobry kumpel wielu ateistów, otrzymałem prezent na (uwaga!) Nowy Rok, od kolegi ateisty (człowieka poczciwego, dobrego, starego kumpla): książkę - "Krótką historię niczego", Holta.

Kolega, znając moje potyczki z Wami tutaj na forum, odnośnie świata z niczego lub jego istnienia od zawsze, i w ogóle boga, stworzenia świata, był i kupił mi taki prezent. No dobra myślę, przeglądam, przeglądam... na ostatniej stronie (okładce) przywoływane są takie autorytety jak: Weinberg, Penrose, Hawking, Dawkins, Hitchens... Myślę sobie: o będzie ciężko, świat mój legnie w gruzach...

Jeszcze tego samego wieczoru, w obecności kolegi i kilku innych, myślę inteligentnych ateistów, przecztałem prolog.

Tytuł Prologu: "Krótki dowód dla współczesnych zapracowanych ludzi na to, że musi być raczej coś niż nic"

Treść:

"Załóżmy, że nie ma nic. W takim razie nie istnieją żadne prawa, ponieważ prawa są czymś. Gdyby nie istniały prawa, wszystko byłoby dozwolone. Gdyby wszystko było dozwolone, nic nie byłoby zakazane. Gdyby więc nic nie było, nic nie byłoby zakazane. W takim razie nicość anulowałaby samą siebie.

A zatem musi coś być. Co było do udowodnienia."

Po tych "mądrościach" polałem kolejkę... Mam nadzieję, że ksiązka będzie ciekawa, mimo głupot w prologu... no chyba że ja czegoś tutaj nie widzę...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

05-01-2015 23:10
 Ocena 11 na 11
Hodża (11172 punktów)
>"Załóżmy, że nie ma nic. W takim razie nie istnieją żadne prawa, ponieważ prawa są czymś. Gdyby nie
>istniały prawa, wszystko byłoby dozwolone. Gdyby wszystko było dozwolone, nic nie byłoby zakazane.
>Gdyby więc nic nie było, nic nie byłoby zakazane. W takim razie nicość anulowałaby samą siebie.
>A zatem musi coś być. Co było do udowodnienia."

Jeśli takie jest brzmienie tego dowodu, to, rzeczywiście, marna to filozofia, która próbuje dowodzić tak ambitnych twierdzeń odwołując się do naszej intuicji prawa. Prawa (fizyczne) niczego nie "dozwalają" ani nie zabraniają. Są naszym sposobem opisu obserwowanych i porządkowanych według przez człowieka stworzonych reguł zjawisk, niczym więcej. Samo założenie, że istnieją jakieś "obiektywne" prawa w sensie jakiego zapisu w Księdze Idei już trąci myśleniem magicznym.

"Gdyby nie istniały prawa, wszystko byłoby dozwolone". Otóż nie. W takiej nicości "wszystko" również by nie istniało. A więc nie miałoby co być "dozwolone".

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
KORUND (4922 punktów)
>Tytuł Prologu: "Krótki dowód dla współczesnych zapracowanych ludzi na to, że musi być raczej coś niż
>nic"
-"Genialne" stwierdzenie "musi być"...i jeszcze to "raczej". Przezabawnie naiwne i bezzasadne chciejstwo.

>Treść:
>"Załóżmy, że nie ma nic. W takim razie nie istnieją żadne prawa, ponieważ prawa są czymś.
-Bo nie istnieją, dopóki ktoś ich nie ustanowi i nie wymusi ich respektowania.
>Gdyby nie istniały prawa, wszystko byłoby dozwolone. Gdyby wszystko było dozwolone, nic nie byłoby zakazane.
-J.w. W historii wydarzały się najprzeróżniejsze draństwa i jak dotąd żadna moc nadprzyrodzona nie zainterweniowała, nigdy.

>Gdyby więc nic nie było, nic nie byłoby zakazane.
-I dopóki nie było ludzi nic nie było zakazane, teraz są i pewnych rzeczy zakazują. Z respektowaniem tych zakazów różnie bywa.

>W takim razie nicość anulowałaby samą siebie.
-To już jakiś bełkotliwy nonsens, wyciągnięty znikąd, w żaden sposób nie wynikający z poprzedniej treści.

>A zatem musi coś być. Co było do udowodnienia."
Tere fere i na dodatek kuku...
zagala (368 punktów)
>Nowy Rok, od kolegi ateisty (człowieka poczciwego, dobrego, starego kumpla): książkę - "Krótką
>historię niczego", Holta.
Podejście bardziej naukowe (a mniej scholastyczne) można znaleźć w książce Wszechświat z Niczego, której autorem jest prawdziwy naukowiec - fizyk Lawrence W. Krauss ksiegarnia.proszynski.pl/product,62789 - poooleeecaaam !
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>"Załóżmy, że nie ma nic. W takim razie nie istnieją żadne prawa, ponieważ prawa są czymś.<<
Jest to żonglerka słowna wynikająca z tego, że termin "prawa" stosuje się do kompletnie różnych "rzeczy". Z jednej strony określa się tym terminem obserwowane w przyrodzie regularności, a z drugiej arbitralnie ustalane przez ludzi nakazy i zakazy.
Podobnie można twierdzić że NIC to COŚ, no bo NIC jest pojęciem.
Ale żeby o NICZYM pisać książkę i jeszcze być w stanie wydać ją drukiem to już kompletna paranoja. A właściwie to o czym ja tutaj piszę?
Sygnał (4252 punktów)
Pewnie to koślawa erystyka na początek. Albo dostałeś wybitnie kiepską literaturę.
hamp (3461 punktów)
Faktycznie marne... podobne temu sofistyczne wypociny widywałem jedynie na stronie www.apologetyka.katolik.pl/ i w książce Hellera, którą ja z kolei dostałem od kolegi uważającego moje poglądy za zbyt zdecydowane


"When I feed the hungry, they call me a saint. When I ask why people are hungry, they call me a Communist."
Hélder Câmara
Rupson (1793 punktów)
>A zatem musi coś być. Co było do udowodnienia."
>Po tych "mądrościach" polałem kolejkę...
-Te "mądrości" ktoś musiał pisać po kilku kolejkach, a jedyne co udowodnił, to tylko to, że bardzo chciał coś udowodnić, mimo braku dowodów.
Jan Rylew (3965 punktów)
>Po tych "mądrościach" polałem kolejkę... Mam nadzieję, że ksiązka będzie ciekawa, mimo głupot w
>prologu... no chyba że ja czegoś tutaj nie widzę...
Prezent ten mógł być rodzajem żartu. Bywają przedziwne dzieła ludzkiej twórczości. Widziałem gdzieś talerz z wypukłym do góry dnem (dla ludzi z nadwagą .
Sam kiedyś dostałem w prezencie książkę Witolda Gadomskiego pt.: "Leszek Balcerowicz", co odebrałem w kategoriach złośliwości.
barai (0 punktów)
>No, ja, jako teista i przyjaciel oraz dobry kumpel wielu ateistów, otrzymałem prezent na (uwaga!)
>Nowy Rok, od kolegi ateisty (człowieka poczciwego, dobrego, starego kumpla): książkę - "Krótką
>historię niczego", Holta.
>Kolega, znając moje potyczki z Wami tutaj na forum, odnośnie świata z niczego lub jego istnienia od
>zawsze, i w ogóle boga, stworzenia świata, był i kupił mi taki prezent. No dobra myślę, przeglądam,
>przeglądam... na ostatniej stronie (okładce) przywoływane są takie autorytety jak: Weinberg,
>Penrose, Hawking, Dawkins, Hitchens... Myślę sobie: o będzie ciężko, świat mój legnie w gruzach...
>Jeszcze tego samego wieczoru, w obecności kolegi i kilku innych, myślę inteligentnych ateistów,
>przecztałem prolog.
>Tytuł Prologu: "Krótki dowód dla współczesnych zapracowanych ludzi na to, że musi być raczej coś niż
>nic"
>Treść:
>"Załóżmy, że nie ma nic. W takim razie nie istnieją żadne prawa, ponieważ prawa są czymś. Gdyby nie
>istniały prawa, wszystko byłoby dozwolone. Gdyby wszystko było dozwolone, nic nie byłoby zakazane.
>Gdyby więc nic nie było, nic nie byłoby zakazane. W takim razie nicość anulowałaby samą siebie.
>A zatem musi coś być. Co było do udowodnienia."
>Po tych "mądrościach" polałem kolejkę... Mam nadzieję, że ksiązka będzie ciekawa, mimo głupot w
>prologu... no chyba że ja czegoś tutaj nie widzę...

www.youtube.com/watch?v=CGUaatR0hfc
Zapraszam do obejrzenia i udostępniania dalej
Paolo Monstro (6146 punktów)
Podobnie jak prawda religijna ma niewiele wspólnego z prawdą w fizyce tak udowadnianie niewierzącemu boga/bogów czy wierzącemu braku tych zjawisk jest skazane na porażkę. Są to 2 zupełnie inne sposoby opisu świata używające innych (choć tak samo brzmiących) pojęć i innego sposobu udowadniania.
Przekonywać się można, który sposób myślenia jest dla danego osobnika lepszy ale samo pojęcie "lepszości" zależy od preferencji.
Projektowanie konstrukcji, sądownictwo, finanse, medycyna i wiele innych aspektów życia kieruje się logiką i ludzie używający myślenia religijnego w tych dziedzinach uzyskują "powszechnie uznane za złe" efekty typu bankructwo na kredycie w CHF czy słynny lot do Smoleńska.
Są dziedziny w dużej mierze irracjonalne - jak emocje, uczucia, poczucie szczęścia, miłość, strach itp ... gdzie skolei myślenie religijne może się sprawdzić np. "nie umrę tylko wyjadę na swego rodzaju wieczne wkacje".

Więc dyskusję na temat wiary vs nauki czy innych podejść lepiej sprowadzić do ustalenia preferencji, np: czy wolisz wierzyć czy policzyć, czy wolisz żyć z poczuciem śmiertelności czy lepiej założyć, że się nie umiera? itp ...
Może się okazać, że jakaś sytuacja może być dla jednej osoby preferowana a dla innej nie.

Ja myślę, że wiara czy nie wiara to nie jest decyzja ale sposób myślenia, na który nie mamy wpływu podobnie jak preferencje seksualne czy smak.

Np w przypadku KK patrząc na pozytywne aspekty działania tej organizacji ale też morderstwa, hipokryzje i tysiące lat walki z wolnością w ocenie ogólnej nie umiem ich polubić, brzydzę się nimi. Nie oznacza to, że nie lubię każdego księdza ani innych religii, np. nie mam problemu ze Świadkami Jehowy, Buddystami czy Muzułmanami.
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Pan Brzostowski:
> Świat z niczego jest niezgodny z wiedzą naukową, musiał zatem powstać z czegoś, musiał mieć przyczynę...

Pan Fizyk:
Widzę, Brzostowski, że Święta Ci się udały. Odnowiły nadwątloną wiarę, wymazały z pamięci herezje przeczytane
na Racjonaliście i napełniły misjonarską energią do ponownego wysunięcia starego argumentu wielokrotnie
tu sfalsyfikowanego.

www.racjon(*)m.php/s,641881/z,0/d,7#w644892
_______________

> Mam nadzieję, że ksiązka będzie ciekawa, mimo głupot w prologu...
> no chyba że ja czegoś tutaj nie widzę...
asocjacje.(*)niczego-kryminal-filozoficzny/
poczytajka(*)u-i-konca-jim-holt-krotka.html
www.opoka.(*)teologia_a_metafizyka_01.html#
[Załącznik]

Zdecydowanie podziwiam umiejętność wybiórczego oglądania i czytania przez fideistów, tak aby dostrzegać tylko to
co jest zgodne z wdrukowanym w ich umysły światopoglądem.
www.racjon(*)m.php/s,641881/z,0/d,7#w644916

@@@
.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365