Racjonalista - Strona głównaDo treści
Infantylizacja społeczeństwa ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
16-01-2015 12:01paganus (731 punktów)Infantylizacja społeczeństwa ?
Ocena 8 na 8
Najbardziej popularne stacje tv w Polsce, na dzisiejszy wieczór (po godz. 20.00) proponują społeczeństwu :

* TVP 1 - Herb piratów, serial przygodowy (od lat 12),
* TVP 2 - Ratatuj, film animowany, (od lat 7),
* Polsat - Artur i Minimki III. Dwa światy, film animowany, (od lat 7),
* TVN - Władca Pierścieni: Dwie wieże, film fantastyczny, (od lat 12).

Wiem, telewizji powinno się unikać, ograniczyć jej oglądanie a najlepiej wypieprzyć tiwizor na śmietnik, ale to temat na inny wątek.

Jakiś czas temu, takie programy obejrzeć można było tylko w niedzielę po teleranku lub o 16.00. po Ekranie z Bratkiem czy Smoku Telesforze.
Po godzinie 20.00, dorośli mieli swoje, dorosłe pasmo programowe.

O co chodzi ?

Jacy dorośli takie programy ? Czy może, jakie programy tacy dorośli ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4
#46
18-01-2015 18:36
 Ocena 1 na 1
vifix (2315 punktów)Odp: Infantylizacja społeczeństwa ?
W odpowiedzi Sygnał
>A zainteresowanie mitologią to już dla racjonalisty odpowiednie? Zasada, po której skreślasz ludzi z powodu lubienia literatury opartej o fantastykę jest odrobinę bez sensu, bo w książce fantasy te rzeczy SĄ realne. Chyba nie twierdzisz, że fani stylistyki fantasy czy science fiction wierzą w występujące realnie elfy czy Klingoni jak w Star Treku.

Myślę, że koledze chodziło o osoby, które wierzą, że wróżbiarstwo naprawdę wróży przyszłość.

#47
18-01-2015 18:43
 Ocena 1 na 1
paganus (731 punktów)Odp: Infantylizacja społeczeństwa ?
W odpowiedzi vifix
>Dla mnie nie ma czegoś takiego jak poziom.

To już wiemy.
W zasadzie dobrze, że nie wyczuwasz poziomów, bo dzięki takim jak Ty makdonald sprzedaje swoje przesmaczne i zdrowe hamburgery, diskopolowcy sprzedają swoje dzieła muzyczne, disnej nagrywa kolejne hany montany itp.
Wolny rynek się kręci.

Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.

paganus (731 punktów)Odp: Infantylizacja społeczeństwa ?
Szanowni Państwo, pragnę zauważyć, że ten wątek nie jest filmowym klubem dyskusyjnym.
Zawarte jest w nim pytanie, czy jesteśmy świadkami infantylizacji społeczeństwa ?
Jeśli nie, to trudno
a jeśli tak, to czy przypadkowo, czy może są tego jakieś przyczyny/powody ?
Jakie mogą być skutki ?

Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.

vifix (2315 punktów)Odp: Infantylizacja społeczeństwa ?
W odpowiedzi paganus
>W zasadzie dobrze, że nie wyczuwasz poziomów, bo dzięki takim jak Ty makdonald sprzedaje swoje przesmaczne i zdrowe hamburgery, diskopolowcy sprzedają swoje dzieła muzyczne, disnej nagrywa kolejne hany montany itp.
>Wolny rynek się kręci.

Skandal. Tworzą tyle produktów, który Ci nie odpowiadają. Powinno być wszystko pod Twój gust. Taka korea północna paganusa.
Swoja droga ciekaw jestem, czy czujesz się jak neo (ten, który jako jedyny "czuł", że żyje a matrixie) będąc w elycie czujących poziom, będących ponad ten cały plebs.

KORUND (4922 punktów)Odp: Infantylizacja społeczeństwa ?
W odpowiedzi Sygnał
>A zainteresowanie mitologią to już dla racjonalisty odpowiednie?
-Nie.
>Zasada, po której skreślasz ludzi z powodu lubienia literatury opartej o fantastykę jest odrobinę bez sensu,
-Co znaczy skreślam? Towarzystwo sobie dobieramy, resztę co najwyżej tolerujemy, a poglądy swobodnie wyrażamy. Nie zmuszam nikogo by mnie lubił czy szanował.

>bo w książce fantasy te rzeczy SĄ realne.
-Co jest realne w fantasy? Według jakich kryteriów?
pl.wikipedia.org/wiki/Fantasy
Cytat:
Fantasy - gatunek literacki lub filmowy używający magicznych i innych nadprzyrodzonych form, motywów, jako pierwszorzędnego składnika fabuły, myśli przewodniej, czasu, miejsca akcji, postaci i okoliczności zdarzeń.


>Chyba nie twierdzisz, że fani stylistyki fantasy czy science fiction wierzą w występujące realnie elfy czy Klingoni jak w Star Treku.
-Nie wiem w co wierzą, jednak ich to fascynuje, a czasami wręcz głupieją na tym tle całkowicie. Mnie to tylko koszmarnie nudzi. To wszystko.

>I mimo, że kolega vifix ewidentnie nie jest z mojej bajki muszę mu przyznać rację: z Twojej wypowiedzi kipi arogancja i elityzm tak gorący, że podgrzał mi zupę
-Kolega Vifix może sobie sluchać disco polo i oglądać Hanne Montanę, ale żaden elityzm, ani arogancja kpić z tego. Każdy robi co chce, ale też musi zaakceptować fakt, że ktoś może się z tego śmiać i kpić.

#51
18-01-2015 19:30
 Ocena 1 na 1
KORUND (4922 punktów)Odp: Infantylizacja społeczeństwa ?
W odpowiedzi vifix
>Super, ale chyba nazywanie kogoś głupkiem tylko dlatego, że nie jest z Twojej bajki nie jest najuczciwsze prawda?
-Uczciwie mówie co o tym myślę. Zresztą wyraźnie określam co za głupote uważam. Nie ma obowiązku zgadzania się ze mną, nie wymagam tego.
>A czy Ty masz znajomych, których choćby niektóre zachowania uznajesz za NIERACJONALNE?
-Zachowania racjonalne i światopogląd oparty na racjonalizmie to nie to samo. Sam nie zawsze zachowuję się racjonalnie, ale ludzi o światopoglądzie opartym na irracjonalnych bzdetach lub zafascynowanych bajkowymi pierdołami, zwyczajnie unikam. I oczywiście szydzę sobie z nich.

hamp (3461 punktów)Odp: Infantylizacja społeczeństwa ?
W odpowiedzi vifix
>>>Czyli teleturniej to wyższy poziom niż serial tak?
>>Nie napisałem nic takiego.
>A ja nie napisałem, że napisałeś To było pytanie z tezą?
Za takie je wziąłem
Odpowiadając na pytanie - nie ma zasady.

>Wiesz, myślenia wymaga każda czynność, nawet wiązanie butów. Ale niby dlaczego ten wyższy poziom nie ma być związany z emocjami?
Czym innym jest jednak myślenie nad robieniem węzła a czym innym analizowanie motywu czy alegorii pojawiających się w filmie, przypominanie sobie nazwy stolicy Jemenu, poznawanie nowych rzeczy z jakiegoś dokumentu przyrodniczego...
Oczywiście, wyższy poziom może być, i często jest związany, związany z emocjami - na przykład w filmach. Ja tu mówię o programach, które oddziałują jedynie za pomocą tych emocji, nie mają w sobie nic więcej. A za takie programy uważam między innymi te wcześniej wymienione.

>Nie chcę analizować każdego przykładu z osobna, ale czego uczy np. kuchenne rewolucje? By stawiać na dobre, świeże jedzenie i uczciwość wobec ludzi (klientów). Co w tym złego?
W tym programie nie chodzi o świeże jedzenie i uczciwość. Chodzi o to, by prowadząca nawrzeszczała na pracowników, zrobiła rozpierdziel w całym lokalu, a potem zrobiła tak jak według niej jest dobrze. Chodzi o jej wyreżyserowane, chamskie zachowanie, które ma przyciągnąć publikę.

>>Nie powiesz chyba, że to jest wysoki poziom?
>Dla mnie nie ma czegoś takiego jak poziom. Dla mnie film/program/piosenka czy co tam jeszcze dzielą się na te, z których oglądania/słuchania/czytania czerpie się przyjemność i z których nie.
A co powiesz o takiej piosence: Doda - Bad Girls?
Piosenka pod względem muzycznym stoi na całkiem wysokim (ponadprzeciętnym dla muzyki popowej) poziomie, jednak tekst i teledysk są beznadziejne. Są takie rzeczy, które powodują powstanie dysonansu odbiorczego i nie można ich zakwalifikować jednoznacznie do listy lubianych lub nielubianych rzeczy.
Dla mnie ten utwór nie ma wysokiego poziomu - nie prezentuje żadnej nowej ani pozytywnej wartości, nie podoba mi się ze względu na tekst i klip, jednak lubię jego melodię.

"When I feed the hungry, they call me a saint. When I ask why people are hungry, they call me a Communist."
Hélder Câmara

vifix (2315 punktów)Odp: Infantylizacja społeczeństwa ?
W odpowiedzi KORUND
>-Uczciwie mówie co o tym myślę. Zresztą wyraźnie określam co za głupote uważam. Nie ma obowiązku zgadzania się ze mną, nie wymagam tego.

Jak najbardziej, tylko że terroryści muzułmańscy też UCZCIWIE mówią, a nawet pokazują, co myślą o niewiernych, ale ich postawa nie jest zgodna z duchem bycia dobrym człowiekiem nie sądzisz?

>>A czy Ty masz znajomych, których choćby niektóre zachowania uznajesz za NIERACJONALNE?
>-Zachowania racjonalne i światopogląd oparty na racjonalizmie to nie to samo. Sam nie zawsze zachowuję się racjonalnie, ale ludzi o światopoglądzie opartym na irracjonalnych bzdetach lub zafascynowanych bajkowymi pierdołami, zwyczajnie unikam. I oczywiście szydzę sobie z nich.

Tylko, że gdy napisałeś o tych wróżbitach to myślałem, że chodzi Ci o osoby, które często w życiu kierują się tym, co im np. karty powiedzą. Raczej mało kto opiera swój światopogląd, jak to określiłeś, na irracjonalnych bzdetach. Chyba nawet większość katolików tego nie robi.
Wracają więc do telewizji, skąd wiesz, że osoby, które oglądają programy, które ci nie pasują to osoby, których fundamentem światopoglądu są te treści, że aż generalizujesz i nazywasz ich głupkami?

vifix (2315 punktów)Odp: Infantylizacja społeczeństwa ?
W odpowiedzi hamp
>Czym innym jest jednak myślenie nad robieniem węzła a czym innym analizowanie motywu czy alegorii pojawiających się w filmie, przypominanie sobie nazwy stolicy Jemenu, poznawanie nowych rzeczy z jakiegoś dokumentu przyrodniczego...

Kontynuując pytanie, dlaczego to ma być wyższy poziom?

>W tym programie nie chodzi o świeże jedzenie i uczciwość. Chodzi o to, by prowadząca nawrzeszczała na pracowników, zrobiła rozpierdziel w całym lokalu, a potem zrobiła tak jak według niej jest dobrze. Chodzi o jej wyreżyserowane, chamskie zachowanie, które ma przyciągnąć publikę.

kwestia interpretacji. W talent show też ktoś może widzieć źródło wszelkiego zła, gdzie zła korporacja wykorzystuje ludzi nie umiejących śpiewać by zostali skrytykowani przez profesjonalistów i zarobić na tym, ale można też zobaczyć program, który daje szansę wybić się innym, pomóc zrealizować marzenia. Nawet w czynieniu dobra można zobaczyć element zła.

>A co powiesz o takiej piosence: Doda - Bad Girls?
>Piosenka pod względem muzycznym stoi na całkiem wysokim (ponadprzeciętnym dla muzyki popowej) poziomie, jednak tekst i teledysk są beznadziejne. Są takie rzeczy, które powodują powstanie dysonansu odbiorczego i nie można ich zakwalifikować jednoznacznie do listy lubianych lub nielubianych rzeczy.

Jasne, dlatego produkty dzielą się na ulubione, nielubiane, trochę mnie lubiane itd. Ja też znam filmy, które lubię oglądać, ale jest w nich również masa rzeczy, które mnie odpychają. Decyduje bilans.

>Dla mnie ten utwór nie ma wysokiego poziomu - nie prezentuje żadnej nowej ani pozytywnej wartości, nie podoba mi się ze względu na tekst i klip, jednak lubię jego melodię.

Więc przygotuj się na to, że niejedna osoba na tym forum nazwie Cię półgłówkiem/kretynem/debilem

#55
18-01-2015 22:10
 Ocena 2 na 2
baszarteg (2319 punktów)Odp: Infantylizacja społeczeństwa ?
W odpowiedzi KORUND

> ale ludzi o światopoglądzie opartym na irracjonalnych bzdetach lub >zafascynowanych >bajkowymi pierdołami, zwyczajnie unikam. I oczywiście szydzę >sobie z nich

No nie da się ukryć że ludzie pokroju Sapkowskiego czy też George R.R Martina roztrwonili swój talent na bajkowe pierdoły ileż dobra mogliby zdziałać gdyby zamiast hasać z elfami i smokami po ostępach swojej wyobraźni wzieli się za "poważną" literaturę ?! Gdyby choć wzorem Barbary Cartland opisywali realne problemy ! czy też biorąc przykład z Adama Słodowego starli się przybliżać ludziom realną rzeczywistość .I cóż po nich zostanie ? trochę zapisanych kartek ze stworzeniami które tak naprawdę nie istnieją (nawet w zoo ) A obecnie ? jak sobie radzą z bolesnym dla nich (jak mniemam ) szyderstwem ze strony pewnego racjonalisty ...Ech szkoda słów .

#56
18-01-2015 22:16
 Ocena 3 na 3
hamp (3461 punktów)Odp: Infantylizacja społeczeństwa ?
W odpowiedzi vifix
>Kontynuując pytanie, dlaczego to ma być wyższy poziom?
Poziom określa złożoność/trudność/ambitność danej rzeczy/zjawiska/dzieła. Jeżeli film do pełnego zrozumienia przekazu jaki niesie wymaga myślenia i analizy, albo znajomości historii/sztuki czy jakiejś dziedziny nauki, to jest to poziom wyższy względem poziomu prezentowanego w większości produkcji wyświetlanych w telewizji, w których nie występuje żaden głębszy przekaz - wszystko jest powierzchowne, bezpośrednie i oparte na emocjach, nie na myśleniu.

Narrator: "Teresa boi się, że nie zdąży ugotować ziemniaków zanim jej małżonek wróci z pracy. Gdy coś jest nie po jego myśli, robi jej awantury."
Teresa: "Boję się, że nie zdążę ugotować ziemniaków zanim Mariusz wróci z pracy. Znowu będzie awantura..."
Mariusz: "Mam nadzieję, że Teresa tym razem zdąży z ziemniakami - wracam zmęczony po pracy i chcę szybko zjeść zasłużony obiad, bo jak nie, to zrobię awanturę!"



>>W tym programie nie chodzi o świeże jedzenie i uczciwość. Chodzi o to, by prowadząca nawrzeszczała na pracowników, zrobiła rozpierdziel w całym lokalu, a potem zrobiła tak jak według niej jest dobrze. Chodzi o jej wyreżyserowane, chamskie zachowanie, które ma przyciągnąć publikę.
>kwestia interpretacji.
Właśnie. Tak interpretuję wartość tego programu i jego poziom.

>W talent show też ktoś może widzieć źródło wszelkiego zła, gdzie zła korporacja wykorzystuje ludzi nie umiejących śpiewać by zostali skrytykowani przez profesjonalistów i zarobić na tym, ale można też zobaczyć program, który daje szansę wybić się innym, pomóc zrealizować marzenia. Nawet w czynieniu dobra można zobaczyć element zła.
To nie ludzie z talentem są wykorzystywani tylko ci, którzy wysyłają SMSy.
Oczywiście powiesz, że ich kasa - ich sprawa. Ja po prostu uważam, że te środki mogłyby być spożytkowane dużo lepiej a takie wysyłanie głosów jest wyrzucaniem ich w błoto.

>Decyduje bilans.
No i poziom, jaki reprezentuje dana rzecz, jest uważany przez wielu jako jedno z kryteriów oceny do tego bilansu.

>przygotuj się na to, że niejedna osoba na tym forum nazwie Cię półgłówkiem/kretynem/debilem
No widzę co się dzieje. Po prostu nie napisałeś czemu twoim zdaniem nie ma czegoś takiego jak "poziom".
Każdy ma swoje standardy, poniżej których nie schodzi - jeżeli coś jest poniżej, znaczy nie spodoba mu się.
Poziom istnieje. To, że nie uwzględniasz go w ocenianiu filmów czy utworów, to twoja prywatna sprawa - chyba, że przekonasz nas, że rzeczywiście go nie ma


"When I feed the hungry, they call me a saint. When I ask why people are hungry, they call me a Communist."
Hélder Câmara

vifix (2315 punktów)Odp: Infantylizacja społeczeństwa ?
W odpowiedzi hamp
>Poziom określa złożoność/trudność/ambitność danej rzeczy/zjawiska/dzieła. Jeżeli film do pełnego zrozumienia przekazu jaki niesie wymaga myślenia i analizy, albo znajomości historii/sztuki czy jakiejś dziedziny nauki, to jest to poziom wyższy względem poziomu prezentowanego w większości produkcji wyświetlanych w telewizji, w których nie występuje żaden głębszy przekaz - wszystko jest powierzchowne, bezpośrednie i oparte na emocjach, nie na myśleniu.

Co do głębokości przekazu to już napisałem, że to zależy od interpretacji, ale mogę się zgodzić co do tego, że wspomniane przez Ciebie programy są bardziej wymagające. Określenie poziom kojarzy mi się z jakąś klasowością społeczną, więc to raczej nie pasuje.

>>kwestia interpretacji.
>Właśnie. Tak interpretuję wartość tego programu i jego poziom.

Ok, masz do tego prawo, ale ja się skupiam nad niezasadnością nazywania głupkami osób, które interpretując inaczej

>To nie ludzie z talentem są wykorzystywani tylko ci, którzy wysyłają SMSy.
>Oczywiście powiesz, że ich kasa - ich sprawa. Ja po prostu uważam, że te środki mogłyby być spożytkowane dużo lepiej a takie wysyłanie głosów jest wyrzucaniem ich w błoto.

Jak już wspomniałem, to pewna interpretacja. Ja też mógłbym powiedzieć, że ktoś zamiast oglądać operę w tv mógłby zająć się pracą charytatywną. Od jego oglądania opery głodne dzieci się nie nakarmią

>No i poziom, jaki reprezentuje dana rzecz, jest uważany przez wielu jako jedno z kryteriów oceny do tego bilansu.

Poziom, ok, kwestia podejścia do definicji.

>Po prostu nie napisałeś czemu twoim zdaniem nie ma czegoś takiego jak "poziom".
>Każdy ma swoje standardy, poniżej których nie schodzi - jeżeli coś jest poniżej, znaczy nie spodoba mu się.

Poziom kojarzy mi się z klasowością, ligami ludzi, dlatego wolę podział podoba/nie podoba, który, według mnie, nie zawiera elitaryzmu.

>Poziom istnieje. To, że nie uwzględniasz go w ocenianiu filmów czy utworów, to twoja prywatna sprawa - chyba, że przekonasz nas, że rzeczywiście go nie ma

Nie ma sensu przekonywać, każdy ma swoją definicje i swoje odczucia względem tego słowa.

farmer (22440 punktów)Odp: Infantylizacja społeczeństwa ?
W odpowiedzi hamp
>>Kontynuując pytanie, dlaczego to ma być wyższy poziom?
>Poziom określa złożoność/trudność/ambitność danej rzeczy/zjawiska/dzieła.
>Narrator: "Teresa boi się, że nie zdąży ugotować ziemniaków zanim jej małżonek wróci z pracy. Gdy coś jest nie po jego myśli, robi jej awantury."

I słusznie. No a co mają puścić że żona czytała Ulissesa JOYCA i przez to nie zdążyła obrać ziemniaków. Nikt w to nie uwierzy. Prędzej że zasiedziała się na "szmatach".
Nie ma co robić z ludzi głupków.
Tylko po co to oglądać? Telewizja to platforma reklamowa. Lokowanie produktu itd.

Wystarczy zobaczyć jak wyglądają relacje gdy ktoś jest sponsorem np. tegoroczny Dakar.
Pan płaci pan wymaga.





#59
18-01-2015 23:37
 Ocena 1 na 1
hamp (3461 punktów)Odp: Infantylizacja społeczeństwa ?
W odpowiedzi farmer
>Nie ma co robić z ludzi głupków.
No tak, musztarda po obiedzie

>Tylko po co to oglądać?
No właśnie po nic, nie warto

"When I feed the hungry, they call me a saint. When I ask why people are hungry, they call me a Communist."
Hélder Câmara

1 2 3 4

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365