 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-02-2015 01:30 | Brzostowski (7067 punktów) | wojna na Ukrainie
7 na 7 | We wrześniu 2014 roku dyskutowaliśmy o sprawach Ukrainy, m.in. w wątku przeze mnie założonym: www.racjonalista.pl/forum.php/s,634359#w634427pisałem wtedy, że: "Ja myślę, że w najbliższym czasie, Rosja będzie robić to co robi: prowadzić pełzającą wojnę, połączy Krym z Rosją, a potem będzie próbowała pójść dalej: do Odessy. Na to, będzie stanowcza reakcja Zachodu i Rosja się zatrzyma. Do tego czasu, NATO podejmie decyzje o rozlokowaniu wojsk w krajach nadbałtyckich i w Polsce: oczywiście bez szału, góra po kilkaset żołnierzy, trochę sprzętu. Unia Europejska zapewne wprowadzi w ciągu najbliższych miesięcy nowe sankcje. Potem przyjdzie zima... i wszyscy przyjmą do wiadomości, że Krym jest rosyjski, a połączenie Krymu z Rosją północnymi wybrzeżami M. Czarnego oraz wschodnia Ukraina będą miały status autonomii w ramach Ukrainy. A za 2 lata ... Rosja odetnie Ukrainę i Mołdawię od M. Czarnego, doprowadzi do "referendum" na wschodzie ukrainy i przyłączy ją do Rosji. Rozlokuje swoje wojska na wchodzie ukrainy oraz w Naddniestrzu, które z czasem też być może zostanie wchłonięte przez Rosję. Dzięki temu Rosja będzie gospodarczo i politycznie oraz militarnie szantażówać Ukrainę, która nie wejdzie ani do UE, ani do NATO. Ukraina otrzyma jakiś status terytorium gospodarczego wspópracującego z Unią Celną oraz UE w ograniczonym zakresie." Dzisiaj muszę nieco zrewidować swoje "wizje". Nie przypuszczałem wówczas, że słabość Zachodu, doprowadzi nie tylko do rozochocenia Rosji w działaniach na Ukrainie, ale też do działań (narazie propagandowych) w krajach bałtyckich. Stawką nie jest już tylko Ukraina, ale zmiana sił na świecie. Słabość Zachodu powoduje, że Putin będzie starał się podważyć wiarygodność NATO. Dlatego też wg mnie nie będzie żadnego pokoju, ewentualnie ściema Putina, w którą głupi zachód uwierzy, a Putin dalej będzie robił swoje. A Władimir pójdzie szeroko: od krajów bałtyckich, aż po Cypr i Grecję, oczywiśćie nie wojskowo, przynajmniej narazie, południe Europy "wesprze" gospodarczo, a w krajach bałtyckich będzie podburzał ludność rosyjskojęzyczną, nieomieszakjąc antagonizować Litwinów i Polaków. Tylko stanowcza reakcja Zachodu może go zatrzymać: dalsze sankcje gospodarcze, wojska NATOwskie (zachodnie) w krajach bałtyckich, wsparcie przez Zachód (w tym sprzedaż broni) Ukrainy. Bez takich działań za 2-3 lata kraje bałtyckie i Polska mogą czuć realne zagrożenie. A Putin wówczas już bez ceregieli zajmie kraje bałtyckie w 2 dni i NIKT nie zrobi desantu! Na Polsce się zatrzyma, bo zbyt to kosztowne będzie dla niego z nami wojować. A Wy co myślicie, jak to dalej będzie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 Dalej..| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: wojna na Ukrainie | > Dostrzega to wiele państw i zmienia swoje "nastawienie": choćby z ostatniego czasu - Serbia, Węgry, Cypr, Grecja, Egipt, Syria, Iran.Z pewną satysfakcją opisujesz zmianę polityki tych państw. Pytanie jednak brzmi, czy mamy pewne wartości (w tym europejkskie), czy jesteśmy zwykłymi chu...ami? Przypomnę tylko, kto był sprzymierzeńcem III Rzeszy gdy ta była silna: Serbia, Węgry. Grecy to zwykli nieudacznicy, ktorzy teraz szukają kasy i poparcia, a Muslimy jak zwykle aby vs USA. To zwykłe małe, interesowne kraiki, dla których wartosći europejskie nie mają zbytniich wartości, liczą się interesy. Myślałem, że racjonaliści, mają wartości... a tu się okazuje, że Ch..j, D..pa i kamieni kupa. Jak przyjdzie znowu walczyć za wolność kraju, w imię demokracji... to okaże się, że lewica spie...li za granicę i zostaną chłopaki w koszulach Husarii... czyli prawica. Tak mi się widzi ...
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73 |
#17 2 na 2 | Rafał Kozłowski (301 punktów) | Odp: wojna na Ukrainie | > Z pewną satysfakcją opisujesz zmianę polityki tych państw. Pytanie jednak brzmi, czy mamy pewne wartości (w tym europejkskie), czy jesteśmy zwykłymi chu...ami?> Przypomnę tylko, kto był sprzymierzeńcem III Rzeszy gdy ta była silna: Serbia, Węgry. Grecy to zwykli nieudacznicy, ktorzy teraz szukają kasy i poparcia, a Muslimy jak zwykle aby vs USA.> To zwykłe małe, interesowne kraiki, dla których wartosći europejskie nie mają zbytniich wartości, liczą się interesy. Myślałem, że racjonaliści, mają wartości... a tu się okazuje, że Ch..j, D..pa i kamieni kupa.> Jak przyjdzie znowu walczyć za wolność kraju, w imię demokracji... to okaże się, że lewica spie...li za granicę i zostaną chłopaki w koszulach Husarii... czyli prawica. Tak mi się widzi ...To nie satysfakcja, a obiektywna obserwacja rzeczywistości. Podałem jedynie przykłady "ostatniego czasu"; nie twierdzisz chyba, że Chiny, Indie, Brazylia, RPA, Wenezuela - to małe "interesowne kraiki"? Co do wartości: zacytuję Asimova, którego to motto, przeczytałem w wywiadzie z Jerzym Vetulianim - "Niech zmysł moralny nie skłoni cię nigdy do niewłaściwej decyzji, zmysł moralny potrafi sprowadzić na manowce"... i to właśnie "umysł racjonalny" powinien brać pod rozwagę. Ale skoro jesteśmy przy wartościach, to podzielę się z Tobą refleksją: dla mnie najważniejszą wartością jest szczęście ... i tyle. Proste, prawda? Współczesna inżynieria socjotechniczna nie pozwala na wyraźnie odróżnienie dobra od zła. Dlatego też należy odwoływać się do najprostszych wartości. No, ale nie o mnie będziemy tu pisać. Piszesz o Cytat:"małych interesownych kraikach", dla których liczą się tylko interesy. Zamieszczam poniżej mapę bilansu handlowego poszczególnych krajów UE za rok 2012 oraz mapę wymiany handlowej UE z 2014r. Obejrzyj te dane i sam odpowiedz sobie, wedle jakich "wartości", z Moskwą rozmawiają właśnie Niemcy i Francja.  Cytat:Post do Andrzeja Bogusławskiego >Słusznie Pan pisze o minimum planów Putina, mam podobne zdanie. Proszę mi tylko wyjaśnić, dlaczego Putin nie rozpocznie wojny hybrydowej na Łotwie, albo nie ma zaatakować Litwy, Polski, jeśli zachód dalej nie będzie robił zbyt wiele? Dlaczego ma się zatrzymać? Ja nie widzę powodów wynikających z "serca" Putina. Dlatego wg mnie Szanowny Panie, powinniśmy krzyczeć i podejmować dyplomatyczne działania, takie aby Rosji było coraz trudniej robić kolejne kroki. To jedyna droga, aby nie dotarł do Wisły. >Wydaje się, że Pan powinien to rozumieć, a jedynie pisze Pan: "Polaki duraki"... pozwolisz, że się odniosę: Właściwie każde współczesne działanie państw opiera się na "interesach". Prowadzenie konfliktu zbrojnego jest temu podporządkowane. To jedno z narzędzi prowadzenia polityki gospodarczej. Nikt chyba nie wierzy, że USA napadły na Irak i Afganistan z powodu ataku terrorystycznego na World Trade Center. Wywołując wojnę zrobiły genialny "interes", ten plan był wielowątkowy. Pod ten "interes" podłączyły się inne państwa. Jak to jednak bywa, "gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą", no i wylęgła się z tego ISIS, a to już nie przelewki. Za późno na wskrzeszenie zabitego Saddama Husajna, aby zrobił z tym porządek  "Wielcy" tego świata nie posiadają skrupułów moralnych, gdy chodzi o narodowy interes. Łotwa, Litwa, Estonia, Polska do niczego Rosji nie są potrzebne, ba nawet Ukraina w całości. Rosja to mądry kraj. Nie popełnią błędu jaki zrobili amerykanie na bliskim wschodzie angażując się w bardzo kosztowny konflikt. Wystarczy im kontrola i destabilizacja regionu Ukrainy. Czy naprawdę ktoś wątpi w to, że Rosja nie mogłaby zająć całej Ukrainy, a wcześniej Gruzji? Tylko pytam się po co? W Gruzji potrzebna była Osetia Południowa, a na Ukrainie jej wschodnia część. Poza tym na Ukrainie Rosja realizuje swoje "interesy" rękami separatystów, nie jest zatem stroną konfliktu. Trudno opisać tu wszystkie konflikty i "interesy" dlatego na tym poprzestanę. Tak właśnie wyglądają "wartości" współczesnego świata i moja odpowiedź na temat globalnych świata "wartości". pozdrawiam |
#18 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: wojna na Ukrainie | > We wrześniu 2014 roku dyskutowaliśmy o sprawach Ukrainy, m.in. w wątku przeze mnie założonym:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,634359#w634427> pisałem wtedy, że:> "Ja myślę, że w najbliższym czasie, Rosja będzie robić to co robi: prowadzić pełzającą wojnę,> połączy Krym z Rosją, a potem będzie próbowała pójść dalej: do Odessy. Na to, będzie stanowcza> reakcja Zachodu i Rosja się zatrzyma.Stanowcza reakcja Zachodu była zaprezentowana na spotkaniu w Mińsku u Łukaszenki. Znów Merkel i Holland usiedli do stołu z Putinem, gdzie karty rozdawał Putin, pod nieobecność najbardziej zainteresowanych tj. Ukrainy. > Do tego czasu, NATO podejmie decyzje o rozlokowaniu wojsk w krajach nadbałtyckich i w Polsce:> oczywiście bez szału, góra po kilkaset żołnierzy, trochę sprzętu.Pozoracja działań obronnych NATO. > Unia Europejska zapewne wprowadzi w ciągu najbliższych miesięcy nowe sankcje.> Potem przyjdzie zima... i wszyscy przyjmą do wiadomości, że Krym jest rosyjski, a połączenie Krymu z> Rosją północnymi wybrzeżami M. Czarnego oraz wschodnia Ukraina będą miały status autonomii w ramach> Ukrainy.> A za 2 lata ...> Rosja odetnie Ukrainę i Mołdawię od M. Czarnego, doprowadzi do "referendum" na wschodzie ukrainy i> przyłączy ją do Rosji. Rozlokuje swoje wojska na wchodzie ukrainy oraz w Naddniestrzu, które z> czasem też być może zostanie wchłonięte przez Rosję.> Dzięki temu Rosja będzie gospodarczo i politycznie oraz militarnie szantażówać Ukrainę, która nie> wejdzie ani do UE, ani do NATO.> Ukraina otrzyma jakiś status terytorium gospodarczego wspópracującego z Unią Celną oraz UE w> ograniczonym zakresie."> Dzisiaj muszę nieco zrewidować swoje "wizje". Nie przypuszczałem wówczas, że słabość Zachodu,> doprowadzi nie tylko do rozochocenia Rosji w działaniach na Ukrainie, ale też do działań (narazie> propagandowych) w krajach bałtyckich.> Stawką nie jest już tylko Ukraina, ale zmiana sił na świecie. Słabość Zachodu powoduje, że Putin> będzie starał się podważyć wiarygodność NATO. Dlatego też wg mnie nie będzie żadnego pokoju,> ewentualnie ściema Putina, w którą głupi zachód uwierzy, a Putin dalej będzie robił swoje.> A Władimir pójdzie szeroko: od krajów bałtyckich, aż po Cypr i Grecję, oczywiśćie nie wojskowo,> przynajmniej narazie, południe Europy "wesprze" gospodarczo, a w krajach bałtyckich będzie podburzał> ludność rosyjskojęzyczną, nieomieszakjąc antagonizować Litwinów i Polaków.> Tylko stanowcza reakcja Zachodu może go zatrzymać: dalsze sankcje gospodarcze, wojska NATOwskie> (zachodnie) w krajach bałtyckich, wsparcie przez Zachód (w tym sprzedaż broni) Ukrainy. Bez takich> działań za 2-3 lata kraje bałtyckie i Polska mogą czuć realne zagrożenie. A Putin wówczas już bez> ceregieli zajmie kraje bałtyckie w 2 dni i NIKT nie zrobi desantu! Na Polsce się zatrzyma, bo zbytnio> to kosztowne będzie dla niego z nami wojować.Cel uświęca środki. W Afganistanie musiała Rosja się wycofać z interwencji jak niepyszna. Nie było to w smak rosyjskiej potędze i głupio przed światem. Nauczony i szybko wyciągający wnioski Putin, przed frontalną "interwencją", będzie przygotowywał pierw grunt wszelkimi dostępnymi metodami by "rozmiękczać" opinię światową i Europę przed rzeczywistą interwencją militarną. Z Litwą, Łotwą i Estonią pójdzie mu błyskawicznie, nawet zarzuci te kraiki czapkami i zdusi wszelką chęć oporu. Białoruś już jest jego z powodu całkowitej zależności gospodarczej, a co z...Polską? A jeśli zacznie zajmować, po odpowiednim przygotowaniu, na poważnie całą Ukrainę, pod pozorem tworzenia protektoratu a dla opinii światowej z powodu bankructwa państwa? A pozostała jeszcze Mołdawia, (której mentalnie bliżej do Rumunii) jak dokuczliwy czyrak. Ale dla niego to już będzie pikuś. Nie wiadomo czy tak może nie być. Czyż wtedy nie będzie powodu, by UE i NATO nie ustawiać po kątach? Będzie już śmielej straszył i się odgrażał? Dlatego zgadzam się z ostatnim zdaniem wypowiedzi kolegi Brzostowskiego (powyżej), że sprawy oczywiste ale i mętne działania Putina należy głośno wytykać, dyskredytować i piętnować. > A Wy co myślicie, jak to dalej będzie?A cóż można powiedzieć, jak tak naprawdę to nie wiemy nic pewnego o ukrytych zamiarach i dalszych planach Putina? Można snuć tylko domysły obserwując niejako "z lotu ptaka" film z bieżących wydarzeń. Domysły i hipotezy nie dają podstaw do faktycznej oceny sytuacji i jej perspektyw rozwoju. Już na samym forum widać, ze co forumowicz, to inne trochę zdanie w tej kwestii i inna perspektywa widzenia, niemniej ogólnie zgodna co do możliwości agresji ze strony Rosji. Już powolutku rosyjską opinię społeczną modeluje się, że Polska urosła do wartości największego wroga Rosji (Żyrynowski postać egzotyczna, intrygująca i kontrowersyjna jak polski JKM-"Polityka.pl"). W każdym bądź razie, jeśli chodzi o Polskę, to jestem zdania, że choć militarnie słabsi od Rosji, musimy cicho i spokojnie przygotowywać się na ewentualną próbę zaczepek przygotowujących agresję militarną. A bieg zdarzeń jest tak zmienny, że wszystko jest możliwe. Dołóżmy do tego jeszcze nasze doświadczenia z Zachodem o wartości porozumień i traktatów wzajemnych z okresu przed i po II w.ś., nie załatwionej do końca i uczciwie sprawy byłej Jugosławii oraz obecne z Ukrainą w tle, to byłbym bardzo ostrożny co do ich rzetelnej wartości.
Ich bin besser als mein Ruf |
#19 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: wojna na Ukrainie | . A Wy co myślicie, jak to dalej będzie? Jako minimum wycięcie pasa na wschodzie Ukrainy dającego Rosji swobodny dostęp do Krymu. Putin ciągle ma atuty w negocjacjach z Unią oraz Stananami Zjednoczonymi i je umiętnie wygrywa. Polaki duraki, to sobie pokrzyczeć mogą, a tam o poważne interesy ekonomiczne chodzi oraz polityczno-wojskowe wsparcie działań przeciwko islamskiemu terroryzmowi. Zapłaci za to głównie Ukraina jako państwo i Ukraińcy jako naród oraz zwyczajni Rosjanie. Może warto tu przypomieć przyjaciół Polski przed II wojną światową wraz z ich "pomocą" po niemieckiej agresji. Trzeba myśleć i działać rozważne, a nie pieprzyć publicznie głupty, tak jak to czynią obecne polskie władze i nie nadymać się, gdyż jak nadymany pęknie, to tylko trochę smrodu zostanie.> Słusznie Pan pisze o minimum planów Putina, mam podobne zdanie.Tyle tylko, iż Pan wyciął z mojej myśli tylko to co Panu odpowiadało, a to wcale nie było jej sednem. Pan bardzo wiele (o ile nie większość) z tego co piszę nie potrafi zrozumieć. Tu nie rozumie Pan także ważnego aspektu, że na tych terenach ludność o tożsamości ukraińskiej (a jeszcze do tego znającej język ukraiński) stanowi zdecydowaną mniejszość. Ponadto większości z ludzi tam żyjących lepiej żyło się z Związku Radzieckim niż w Wolnej Ukrainie, a to się przekładało (i nadal przekłada) na wiarę (wiara zawsze jest irracjonalna) , iż w Rosji będzie im lepiej. > Proszę mi tylko wyjaśnić, dlaczego Putin nie rozpocznie wojny hybrydowej na Łotwie, albo nie ma zaatakować Litwy, Polski,A dlaczego miałby nie zaatakować, gdy uzna, iż mu to korzyść przyniesie? Moim zdaniem, nie zaatakuje, gdyż zaatakowanie unijnych państw należących do NATO mogłoby go zbyt drogo kosztować. > jeśli zachód dalej nie będzie robił zbyt wiele?Zachód podobnie do Putina, choć na znacznie wyższym poziomie cywilizacji i bardziej licząc się z opinią publiczną, będzie robił tylko to co jemu się opłaci. > Dlaczego ma się zatrzymać?Gdyż ani on, ani jego otoczenie nie są bezmyślnymi idiotami kierującymi się emocjami. Ich działania są starannie przemyślane. > Ja nie widzę powodów wynikających z "serca" Putina.Kiepska to polityka, która z serca wynika. Można obłudnie wiele udawać, ale tylko ci się liczą, za którymi stoi siła i zimna kalkulacja. (Putin ostatnio tak dostał po nosie, że aż złamał długopis. Drobiag, ale jednak wiele mówiący.)> Dlatego wg mnie Szanowny Panie, powinniśmy krzyczeć i podejmować dyplomatyczne działania, takie aby Rosji było coraz trudniej robić kolejne kroki.Krzyki są tylko świadectwem bezsilności i głupoty. Tak daleko już żeśmy na swoim prymitywizmie dyplomatycznym oraz wrzaskach dojechali, że z nami tak mało się liczą, iż tam gdzie podejmowane są ważkie decyzje, to nas nie zapraszają. Należy myśleć i działać, a nie krzyczeć i publicznie głupoty wypowiadać, które nas ośmieszają i preteksty dla naszych wrogów dają. > To jedyna droga, aby nie dotarł do Wisły. Polska, której wraz z Papieżem Polakiem Zachód zawdzięcza wyzwolenie z komunizmu jest święta i zostanie jeżeli mie przez NATO, to przez samego Chrystusa Króla i Matkę Boską Królową obroniona. Wystarczy wierzyć i się modlić.Bzdury Pan opowiada, to żadna droga. Nam wystarczy stać politycznie w sprawach Rosji zaraz za Niemcami aby żadna krzywda nam się nie stała. Należy podejmować wiele działań politycznych i dyplomatycznych, ale mocno przemyślanych. Mamy w Polsce spore grono ludzi doskonale znających problematykę Rosji i Ukrainy, potrafiących nałożyć to na kontekst europejski i światowy. Jak chociażby prof. Adam Daniel Rotfeld . Warto skorzystać z ich mądrości, ale aby korzystać z mądrości innych, to samemu trzeba też być mądrym. > Wydaje się, że Pan powinien to rozumieć, a jedynie pisze Pan: "Polaki duraki"...Coś nie coś staram się z otaczającej nas rzeczywistości zrozumieć i żadnych informacji nawet tych przeczących zdecydowanie moim poglądom nie ignorować, gdyż tylko idioci dużo krzyczą i ignorują rzeczywistość. (Można np. tylko delikatnie uświadamiać możnym tego świata, że dobrze wiemy jak kursują pieniądze oraz że niektóre z nich mocno śmierdzą. Delikatnie, tak aby mieli świadomość, iż wiemy więcej i że możemy to publicznie ujawnić, a w Europie opinia publiczna ma znaczenie.) Ot duraki wszeszczą i prowokują, a inni dobre interesy robią - Panu się to podoba, ale mnie nie bardzo. > Ignoruję BogusławskiegoI to jest najlepszym świadectwem Pańskiej mądrości. Już więcej nic dodawać nie trzeba. @@@ . |
| Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: wojna na Ukrainie | . > Z pewną satysfakcją opisujesz zmianę polityki tych państw. Pytanie jednak brzmi, czy mamy pewne wartości (w tym europejkskie), czy jesteśmy zwykłymi chu...ami?> Przypomnę tylko, kto był sprzymierzeńcem III Rzeszy gdy ta była silna: Serbia, Węgry. Grecy to zwykli nieudacznicy, ktorzy teraz szukają kasy i poparcia, a Muslimy jak zwykle aby vs USA.> To zwykłe małe, interesowne kraiki, dla których wartosći europejskie nie mają zbytniich wartości, liczą się interesy. Myślałem, że racjonaliści, mają wartości... a tu się okazuje, że Ch..j, D..pa i kamieni kupa.> Jak przyjdzie znowu walczyć za wolność kraju, w imię demokracji... to okaże się, że lewica spie...li za granicę i zostaną chłopaki w koszulach Husarii... czyli prawica. Tak mi się widzi ... Nikt nas nie może skompromitować bardziej niż uczynimy to sami.Wielce Szanowny Panie Brzostowski, tu już dokładnie odkrył Pan samego siebie. Pokazał swój poziom intelektualny i swoją mentalność małego zakompleksionego człowieczka. Prawdziwego prawicowego Polaka-Katolika. Czy sądzi Pan, że wywyższy się poprzez swoją pogardę dla innych ludzi, innych narodowości i innych państw? Ten cały Pański powyższy wywód, to świadczy tylko i wyłącznie o Panu i Pańskich możliwościach zrozumienia czegokolwiek. Ani my, ani żaden naród nie jest "zwykłymi chu...ami", a co najwyżej jego część - nawet, gdy większość z tej części, sprawuje akurat władzę. Jakoś dziwnie w tej historii się okazywało, że racjonaliści największymi patriotami w godzinie próby się okazywali, a w II wojnie światowej, to jednak nie lewica ze strachu za granicę spieprzyła. Choć rozważania w tym aspekcie pomiedzy prawicą, a lewicą są tak samo mądre jak Pan Brzostowski. > Ignoruję BogusławskiegoNormalnie, jak to ignorant. @@@ . |
#21 2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: wojna na Ukrainie | > >Dlatego wg mnie Szanowny Panie, powinniśmy krzyczeć i podejmować dyplomatyczne działania, takie aby Rosji było coraz trudniej robić kolejne kroki.> Krzyki są tylko świadectwem bezsilności i głupoty...Jest Pan na tyle zacietrzewiony, że nawet wtedy gdy generalnie zgadzamy się ze sobą, to Pan i tak nie jest w stanie tego zrozumieć. "Krzyczeć" proszę Pana - znaczy prowadzić propagandę, a nie wychodzić i faktycznie drzeć mordę. I myli się Pan w sprawie oceny kosztów ataku Rosji na NATO. Bez stanowczej reakcji NATO (Zachodu) w sprawie Ukrainy, Rosja bez problemu zajmie kraje bałtyckie. JEdnak mimo ewentualnego braku stanowczości Zachodu w sprawie ataku na Polskę, koszty Rosji bedą duże i to może ją powstrzymać. Ignoruję Pana, generalnie, z jednego powodu - szeroko pojmowanej niskiej kultury pańskich wypowiedzi.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73 |
#22 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: wojna na Ukrainie | . Dlatego wg mnie Szanowny Panie, powinniśmy krzyczeć i podejmować dyplomatyczne działania, takie aby Rosji było coraz trudniej robić kolejne kroki. Polaki duraki, to sobie pokrzyczeć mogą, a tam o poważne interesy ekonomiczne chodzi oraz polityczno-wojskowe wsparcie działań przeciwko islamskiemu terroryzmowi. (...) Trzeba myśleć i działać rozważne, a nie pieprzyć publicznie głupoty, tak jak to czynią obecne polskie władze i nie nadymać się, gdyż jak nadymany pęknie, to tylko trochę smrodu zostanie.
Krzyki są tylko świadectwem bezsilności i głupoty. Tak daleko już żeśmy na swoim prymitywizmie dyplomatycznym oraz wrzaskach dojechali, że z nami tak mało się liczą, iż tam gdzie podejmowane są ważkie decyzje, to nas nie zapraszają. Należy myśleć i działać, a nie krzyczeć i publicznie głupoty wypowiadać, które nas ośmieszają i preteksty dla naszych wrogów dają.> Jest Pan na tyle zacietrzewiony, że nawet wtedy gdy generalnie zgadzamy się ze sobą, to Pan i tak nie jest w stanie tego zrozumieć.Nie ma takiej opcji abyśmy się zgodzili, gdyż jesteśmy zupełnie z innych planet. Pan nawet nie potrafi zrozumieć tego co piszę, a nawet gorzej powszechne rozumienie języka polskiego poddaje Pan takiej manipulacji aby możliwe było przyjęcie Pańskich z góry określonych, najczęściej wprost chorych, tez. Nigdzie Pan nie wykazał, że jest zdolny zrozumieć to co piszę pomimo tego, że staram się pisać jasno i komunikatywnie. > "Krzyczeć" proszę Pana - znaczy prowadzić propagandę,Krzyczeć - proszę Pana to znaczy w języku polskim "mówić lub wołać bardzo głośno". > a nie wychodzić i faktycznie drzeć mordę.Ale to także bardziej kulturalne powiedzenie "drzeć mordę". Wiem co napisałem i dlaczego użyłem takiego, a nie innego zwrotu *. Moim zdaniem, [Putin] nie zaatakuje, gdyż zaatakowanie unijnych państw należących do NATO mogłoby go zbyt drogo kosztować.> I myli się Pan w sprawie oceny kosztów ataku Rosji na NATO. Bez stanowczej reakcji NATO (Zachodu) w sprawie Ukrainy, Rosja bez problemu zajmie kraje bałtyckie. JEdnak mimo ewentualnego braku stanowczości Zachodu w sprawie ataku na Polskę, koszty Rosji bedą duże i to może ją powstrzymać.Mogę się mylić, jak każdy samodzielnie myślący człowiek, ale dokładnie rozumiem to co piszę i staram się swoją wiedzę oprzeć na najmądrzejszych dostępnych mi analizach. NATO co Pan wyżej napisał o ataku Rosji na NATO żadnej odpowiedzi już nie ma, gdyż jest to czysta bzdura wyssana z brudnego palca. W jednym zdaniu podaje Pan moje argumenty jako własne i jednocześnie Pan mi przeczy. Wszystko u Pana jest poplątane, jak u większości irracjonalistów, którzy żadnego porządku we własnych głowach zrobić nie potrafią, a biorą się za zbawienie ludzkości. Jako mnimum traktując pouczanie i nawracanie na łono ograniczonej wiarą głupoty. > Ignoruję Pana, generalnie, z jednego powodu - szeroko pojmowanej niskiej kultury pańskich wypowiedzi.Przykładów Pańskiej wysokiej szeroko i wąsko pojmowanej kultury to można znaleźć na naszym forum sporo, ale po co daleko szukać, gdy już tu mamy: bardzo dobry przykład. Tak, ja zdecydowanie w taki poziom moralny i kulturalny, a także intelektualny się nie wpisuję i zupełnie nie o "ch...je" mi tu chodzi, co doskonale rozumiał nieodżałowany Big-zyd. Wielokrotnie już tu napisałem, że swoje wypowiedzi kieruję tylko do tych, którzy są w stanie je zrozumieć i wtórne to ma znaczenie, kto jest ich tytułowym bezpośrednim adresatem. > Ignoruję BogusławskiegoTaka Mańka-Wstańka! Albo intelektualne onanizowanie się - raz ignoruję, a drugi raz nie. Szanowny Panie rób Pan sobie co tylko chcesz, gdyż nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami. * /Jerzy Domański/ W Europie już nikt ważny nie traktuje serio wypowiedzi polskich polityków w sprawach wschodnich. Choć mają ważne tytuły i rządowe funkcje, nie są zapraszani do stołu rozmów. Świat realnej polityki nie potrzebuje krzykaczy. Do trudnych rozmów szuka arbitrów. A Polska jest wobec obecnego konfliktu na wschodzie stroną. Za czasów Aleksandra Kwaśniewskiego mogła być i była arbitrem. Miała zdolność rozmowy z każdą stroną, bo wszyscy uznawali nasze kompetencje i byli pewni dobrych intencji. Niestety, po tej mądrej i skutecznej polityce nic nie zostało. Czego zresztą można było się obawiać, patrząc na żałośnie amatorskich następców tamtej ekipy.@@@ . |
| Dean11 (302 punktów) | Odp: wojna na Ukrainie | > >>Nam wystarczy stać politycznie w sprawach Rosji zaraz za Niemcami aby żadna krzywda nam się nie stała.Nagroda im. siostry Hunkovej została przyznana jednogłośnie. Od kiedy interesy Polski i Niemiec są zawsze tożsame? |
#24 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: wojna na Ukrainie | . Z wyższego posta:Krzyki są tylko świadectwem bezsilności i głupoty. Tak daleko już żeśmy na swoim prymitywizmie dyplomatycznym oraz wrzaskach dojechali, że z nami tak mało się liczą, iż tam gdzie podejmowane są ważkie decyzje, to nas nie zapraszają. Należy myśleć i działać, a nie krzyczeć i publicznie głupoty wypowiadać, które nas ośmieszają i preteksty dla naszych wrogów dają. > To jedyna droga, aby nie dotarł do Wisły. Polska, której wraz z Papieżem Polakiem Zachód zawdzięcza wyzwolenie z komunizmu jest święta i zostanie jeżeli mie przez NATO, to przez samego Chrystusa Króla i Matkę Boską Królową obroniona. Wystarczy wierzyć i się modlić.Bzdury Pan opowiada, to żadna droga. Nam wystarczy stać politycznie w sprawach Rosji zaraz za Niemcami aby żadna krzywda nam się nie stała. Należy podejmować wiele działań politycznych i dyplomatycznych, ale mocno przemyślanych. Mamy w Polsce spore grono ludzi doskonale znających problematykę Rosji i Ukrainy, potrafiących nałożyć to na kontekst europejski i światowy. Jak chociażby prof. Adam Daniel Rotfeld . Warto skorzystać z ich mądrości, ale aby korzystać z mądrości innych, to samemu trzeba też być mądrym. Czy naprawdę jest tak trudno zrozumieć co tu napisałem i co chciałem pod refleksję czytelnikom przekazać? ______________ Nam wystarczy stać politycznie w sprawach Rosji zaraz za Niemcami aby żadna krzywda nam się nie stała.> Nagroda im. siostry Hunkovej została przyznana jednogłośnie.Tak jednogłośnie, głosem doktora Strosmayera. > Od kiedy interesy Polski i Niemiec są zawsze tożsame?Dla racjonalnie myślących ludzi od nigdy do nigdy - oni starają się nie używać wielkich kwantyfikatorów. Inteligentny patriotyzm polega między innymi na pamiętaniu o tym co powiedział przed dwustu laty Henry Temple, wicehrabia Palmerstone. "Wielka Brytania nie ma wiecznych przyjaciół, ani wiecznych wrogów - ma tylko wieczne interesy". Maksyma ta dotyczy nie tylko Wielkiej Brytanii. Na dzisiaj ogromnym naszym szczęściem jest przynależność do UE oraz NATO, a Niemcy i osobiście pani Merkel są teraz naszymi największymi przyjaciółmi. Należy w tą przynależność mądrze się wpisywać i dążyć do osiągnięcia jak największej korzyści z tego. Ukrainę oczywiście należy popierać, a Rosji się przeciwstawiać, ale w ramach Uni i NATO, gdyż tu w naszym żywotnym interesie mamy podpisane różne porozumienia, układy i umowy. Dowodem inteligencji naszych przywódców jest znaczenie ich zdania w unijnej polityce oraz zapraszanie ich do udziału w decyzyjnych rozmowach. A to już nie takie ple-ple siostry Hunkovej, tu trzeba działać i mówić z rozmysłem. @@@ . |
#25 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: wojna na Ukrainie | > >Ignoruję Pana, generalnie, z jednego powodu - szeroko pojmowanej niskiej kultury pańskich wypowiedzi.> >Ignoruję Bogusławskiego> Taka Mańka-Wstańka! Albo intelektualne onanizowanie się - raz ignoruję, a drugi raz nie. Szanowny Panie rób Pan sobie co tylko chcesz, gdyż nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami.Znowu próbowałem pogadać... z Panem jak zwykle... PS. Onanizowanie się nie polega na przerywaniu ("raz ignoruję, a drugi raz nie") procesu. Proszę na drugo raz używać słów, które Pan rozumie, bo "nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami." A jeśli myśli Pan, że odpowiadanie na pańskie posty jest rodzajem rokoszy, to zdecydowanie się Pan myli. Proszę nie mierzyć innych swoją miarą - przypominam, że to Pan zawsze odpowiada ma moje posty, nawet mimo moich próśb, aby Pan tego nie robił. Dlatego też zamieszczam w stopce uwagę o ignorowaniu Pana, bo to Pan stale odpowiada na moje posty, a ja nie chcę w oczach innych uzytkowników być postrzegany, jako ten, który nie odpowiada na pańskie, tak przynajmniej inni wiedzą skąd bierze się brak mojej akktywności.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73 |
#26 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: wojna na Ukrainie | Cytat:> Jest Pan na tyle zacietrzewiony, że nawet wtedy gdy generalnie zgadzamy się ze sobą, to Pan i tak nie jest w stanie tego zrozumieć.Nie ma takiej opcji abyśmy się zgodzili, gdyż jesteśmy zupełnie z innych planet. Pan nawet nie potrafi zrozumieć tego co piszę, a nawet gorzej powszechne rozumienie języka polskiego poddaje Pan takiej manipulacji aby możliwe było przyjęcie Pańskich z góry określonych, najczęściej wprost chorych, tez. Nigdzie Pan nie wykazał, że jest zdolny zrozumieć to co piszę pomimo tego, że staram się pisać jasno i komunikatywnie. W jednym zdaniu podaje Pan moje argumenty jako własne i jednocześnie Pan mi przeczy. Wszystko u Pana jest poplątane, jak u większości irracjonalistów, którzy żadnego porządku we własnych głowach zrobić nie potrafią, a biorą się za zbawienie ludzkości. Jako minimum traktując pouczanie i nawracanie na łono ograniczonej wiarą głupoty. > Ignoruję Pana, generalnie, z jednego powodu - szeroko pojmowanej niskiej kultury pańskich wypowiedzi.Przykładów Pańskiej wysokiej szeroko i wąsko pojmowanej kultury to można znaleźć na naszym forum sporo, ale po co daleko szukać, gdy już tu mamy: bardzo dobry przykład. Tak, ja zdecydowanie w taki poziom moralny i kulturalny, a także intelektualny się nie wpisuję i zupełnie nie o "ch...je" mi tu chodzi, co doskonale rozumiał nieodżałowany Big-zyd. Wielokrotnie już tu napisałem, że swoje wypowiedzi kieruję tylko do tych, którzy są w stanie je zrozumieć i wtórne to ma znaczenie, kto jest ich tytułowym bezpośrednim adresatem. > Ignoruję BogusławskiegoTaka Mańka-Wstańka! Albo intelektualne onanizowanie się - raz ignoruję, a drugi raz nie. Szanowny Panie rób Pan sobie co tylko chcesz, gdyż nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami. _____________ > Znowu próbowałem pogadać... z Panem jak zwykle...Przykro mi, ale inteligentny czytelnik dawno już by zauważył, że ze mną Pan sobie nie pogada. Pisałem zresztą o tym wielokrotnie, a ostatnio w tym poście, do którego Pan się teraz odwołuje. > PS. Onanizowanie się nie polega na przerywaniu ("raz ignoruję, a drugi raz nie") procesu.Pan tu lepszym specjalistą, więc nie będę się upierał. Przerywania to jakoś specjalnie u Pana nie dostrzegam, tylko czasem się Panu wydaje, że ma jakieś racjonalne argumenty i wtedy Pan atakuje. > Proszę na drugo raz używać słów, które Pan rozumie, bo "nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami."Czy Pan sobie zrobił specjalny wypis z moich argumentów skierowanych do ludzi mocno ograniczonych wiarą w słuszność własnych poglądów i teraz - grając w intelektualnego ping-ponga - ich używa? Tak jest Szanowny Panie jak napisałem, ale naszej oceny dokonują czytelnicy ogółem, a nie my sami ze wsparciem naszych parafii. (Za Panem stoi dosyć spora, gdyż ja na głupotę jestem uczulony i ją ewidentnie wykazuję mnożąc sobie wrogów). > A jeśli myśli Pan, że odpowiadanie na pańskie posty jest rodzajem rokoszy, to zdecydowanie się Pan myli.Myślę, że tzw. "szlag Pana trafia", gdy chce Pan mi "przywalić", a ma Pan świadomość, iż brak Panu argumentów. Co zresztą jeszcze dobrze o Panu świadczy, gdyż są też tacy głupole, którzy choć nie mają niczego wartościowego do powiedzenia, to święcie w swoją rację oraz argumentację wierzą i ciągle nowe zestawy bzdur jako kontrę przedstawiają. > Proszę nie mierzyć innych swoją miarąRobie to tylko w stopniu uzasadnionym. Na przykład jesteśmy ludźmi, mężczyznami, Polakami. Natomiast nie mogę mierzyć Pana podobną miarą już choćby przez ogromne różnice osobowościowe, czy bagaż odmiennych lektur. > - przypominam, że to Pan zawsze odpowiada ma moje posty,Nie zawsze, tylko wtedy gdy drażni mnie zbyt wielka głupota zawarta w treści Pańskiej wypowiedzi. > nawet mimo moich próśb, aby Pan tego nie robił.I dalej niech Pan na to nie liczy. Postępuję tu zgodnie i z linią programową i z regulaminem, ale wszystkie swoje wypowiedzi kieruję tylko do tych, którzy potrafią je zrozumieć. Pan może spokojnie mnie ignorować i na żadną moją wypowiedź nie odpowiadać. Myślałem, że po tylu latach to oczywiste dla Pana. > Dlatego też zamieszczam w stopce uwagę o ignorowaniu Pana,A co mi do tego? To Pański problem. Mnie to bawi, a jeszcze bardziej, gdy jak Pan to ładnie określił jest "stosunek przerywany" przez Kościół już dopuszczany. Dlatego kpię sobie z tego. > bo to Pan stale odpowiada na moje posty,Bardzo rzadko odpowiadam na Pańskie posty, choć dosyć często wykazuję głupotę w Pańskich postach zawartą. > a ja nie chcę w oczach innych uzytkowników być postrzegany, jako ten, który nie odpowiada na pańskie, tak przynajmniej inni wiedzą skąd bierze się brak mojej akktywności.Myślę, że podobnie do mnie oraz innych użytkowników naszego forum jest Pan postrzegany tak jak na to zasługuje, a oceny z czytania ze zrozumieniem naszych wypowiedzi się biorą. > Ignoruję BogusławskiegoNormalnie, jak to ignorant. @@@ . |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: wojna na Ukrainie | Amen.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73 |
#28 -1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: wojna na Ukrainie | |
| Duch Prawdy (14788 punktów) | Odp: wojna na Ukrainie | |
| Dean11 (302 punktów) | Odp: wojna na Ukrainie | > >Od kiedy interesy Polski i Niemiec są zawsze tożsame?> Dla racjonalnie myślących ludzi od nigdy do nigdy - oni starają się nie używać wielkich kwantyfikatorów.Racjonalnie myślący ludzie znają logike formalną i wiedzą, że kiedy podają okresloną tezę to nie trzeba dodawać słowa "zawsze" aby uzyskać to samo znaczenie. Pan natomiast posłużył się tezą: Nam wystarczy stać politycznie w sprawach Rosji zaraz za Niemcami aby żadna krzywda nam się nie stała.a potem "obrusza" się, kiedy wskazuje mu, że wpisywanie się en bloc w cele polityki Niemiec jest nader "automatyczną" postawą. Pomińmy już detal, że żadne uzasadnienia takiej tezy nie padło... |
1 2 3 4 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|