Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kornel Morawiecki- czy racjonalny kandydat?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
13-03-2015 23:22Bogucki (102 punktów)Kornel Morawiecki- czy racjonalny kandydat?
Ocena 1 na 1
Witam
Jestem ciekawy państwa opini na temat kandydatury dr Kornela Morawieckiego .
Muszę przyznać że ten pan wywarł na mnie duży wpływ , miło się go słucha i posiada bardzo ciekawy program.
Zapraszam do dyskusji

Jeżeli chodzi o nadchodzące wybory to jest to mój kandydat.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jan Rylew (3965 punktów)
>Witam
>Jestem ciekawy państwa opini na temat kandydatury dr Kornela Morawieckiego .
>Muszę przyznać że ten pan wywarł na mnie duży wpływ , miło się go słucha i posiada bardzo ciekawy program.
Jeśli otwierasz wątek i zapraszasz do dyskusji na określony temat to warto się odrobinę potrudzić i albo samemu opisać program, przedstawić sylwetkę, dorobek, zalety kandydata, albo wkleić linki do tego prowadzące.
Stwierdzenie, ze "miło się go słucha i posiada bardzo ciekawy program." tak niewiele mówi.
Oczywiście, każdy może sobie sam poszukać, ale autor wątku zrobił to wcześniej i ma gotowe dane pod ręką. Trochę staranności i uprzejmości zawsze mile widziane.
Celecrin (6386 punktów)
Prezydent Polski to nie urzad kardynalski i 70-latkowie nie powinni kandydowac na to stanowisko.
Jesli oczywiscie myslimy o tym samym Kornelu Morawieckim rocznik 1941.
14-03-2015 21:19 
 Ocena 3 na 3
Grzegorz (5685 punktów)
>Prezydent Polski to nie urzad kardynalski i 70-latkowie nie powinni kandydowac na to stanowisko.

A jakieś głębsze uzasadnienie poza porównaniem z gremium kardynalskim? Jakoś nie widzę aby "młody" wiek w czymkolwiek pomógł Komorowskiemu (czy przedtem Kaczyńskiemu)...
15-03-2015 00:38 
 Ocena 5 na 5
de Vill (1165 punktów)
>Prezydent Polski to nie urzad kardynalski i 70-latkowie nie powinni kandydowac na to stanowisko.
>Jesli oczywiscie myslimy o tym samym Kornelu Morawieckim rocznik 1941.
>

Śmierdzi ageizmem.
Sandro Pertini, który był prezydentem Włoch w latach 1978-1985, urodził się w 1896 roku. Niemal w tym samym czasie 1981-1989 prezydentem USA był, urodzony w 1911, Ronald Reagan.
15-03-2015 10:11 
 Ocena 3 na 3
irmina (39 punktów)

>Śmierdzi ageizmem.
>Sandro Pertini, który był prezydentem Włoch w latach 1978-1985, urodził się w 1896 roku. Niemal w tym samym czasie 1981-1989 prezydentem USA był, urodzony w 1911, Ronald Reagan.

Może i śmierdzi, ale biorąc pod uwagę, że niektóre schorzenia występują częściej w wieku podeszłym być może należałoby by brać pod uwagę rok urodzenia kandydatów. Ronald Reagan np. już podczas 1 kadencji urzędowania zdradzał symptomy toczącej go choroby Alzheimera i to w zasadzie nie on podejmował ważne dla kraju decyzje. No to po co komu prezydent, który albo mało rozumie,albo mało pamięta albo wogóle myśli inaczej niż wszyscy, którzy na niego głosowali?
15-03-2015 12:31 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
Uwierzę w szczerość Twojej wypowiedzi, jeśli zobaczę Twoje rejentalne oświadczenie, że zrzekasz się prawa jazdy w dniu 60-tych urodzin
15-03-2015 22:19 
 Ocena 2 na 4
Anna Salman (16360 punktów)
>Uwierzę w szczerość Twojej wypowiedzi, jeśli zobaczę Twoje rejentalne oświadczenie, że zrzekasz się prawa jazdy w dniu 60-tych urodzin
Spokojnie, może już nie będzie pamiętała, że je posiada.
16-03-2015 20:19 
 Ocena 3 na 3
irmina (39 punktów)
>>Uwierzę w szczerość Twojej wypowiedzi, jeśli zobaczę Twoje rejentalne oświadczenie, że zrzekasz się prawa jazdy w dniu 60-tych urodzin
>Spokojnie, może już nie będzie pamiętała, że je posiada.
>
Może tak być, to wcale nie jest wykluczone. Jeśli jednak tak będzie to prawdopodobnie nie będę też wiedziała do czego służy samochód
16-03-2015 20:32 
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)
>>>Uwierzę w szczerość Twojej wypowiedzi, jeśli zobaczę Twoje rejentalne oświadczenie, że zrzekasz się prawa jazdy w dniu 60-tych urodzin
>>Spokojnie, może już nie będzie pamiętała, że je posiada.
>>
>Może tak być, to wcale nie jest wykluczone. Jeśli jednak tak będzie to prawdopodobnie nie będę też wiedziała do czego służy samochód
>

Młoda damo!
Do 60-tki brakuje mi już całkiem niewiele, ale choć już konia przeskoczyć nie poradzę, to jeszcze po Altaju swobodnie chodzę i Bogu dziękować, czytać i pisać nie zapomniałem. Schorzenia podeszłego wieku (zwłaszcza umysłowe) mnie jak dotąd omijają a to z powodu pewnej udowodnionej naukowo medycznej zależności, że narząd NIEUŻYTKOWANY zanika. UŻYTKOWANY zaś bywa, że i do końca żywota zachowuje sprawność. Prezydentowi potrzebny jest mózg. Mózg nie penis, jeśli go całe życie ćwiczył, to w starości używać jeszcze poradzi, w przeciwieństwie do wielu młodych, którzy rozumy wszelakie pozjadali przed maturą i w myśleniu wyszli z wprawy

Jeśliś zaś Młoda Damo nie zrozumiała, streszczę: Rozum nie zawsze od wieku zależy, ale Sowa Minerwy woli wzlatać wieczorem niż o świcie
17-03-2015 11:25 
 Ocena 5 na 5
irmina (39 punktów)
>>>>Uwierzę w szczerość Twojej wypowiedzi, jeśli zobaczę Twoje rejentalne oświadczenie, że zrzekasz się prawa jazdy w dniu 60-tych urodzin
>>>Spokojnie, może już nie będzie pamiętała, że je posiada.
>>>
>>Może tak być, to wcale nie jest wykluczone. Jeśli jednak tak będzie to prawdopodobnie nie będę też wiedziała do czego służy samochód
>>
>Młoda damo!
>Do 60-tki brakuje mi już całkiem niewiele, ale choć już konia przeskoczyć nie poradzę, to jeszcze po Altaju swobodnie chodzę i Bogu dziękować, czytać i pisać nie zapomniałem. Schorzenia podeszłego wieku (zwłaszcza umysłowe) mnie jak dotąd omijają a to z powodu pewnej udowodnionej naukowo medycznej zależności, że narząd NIEUŻYTKOWANY zanika. UŻYTKOWANY zaś bywa, że i do końca żywota zachowuje sprawność. Prezydentowi potrzebny jest mózg. Mózg nie penis, jeśli go całe życie ćwiczył, to w starości używać jeszcze poradzi, w przeciwieństwie do wielu młodych, którzy rozumy wszelakie pozjadali przed maturą i w myśleniu wyszli z wprawy
>Jeśliś zaś Młoda Damo nie zrozumiała, streszczę: Rozum nie zawsze od wieku zależy, ale Sowa Minerwy woli wzlatać wieczorem niż o świcie
Ależ "dlaczego nie fersztejen? My wszystko fersztejen!" Tak na poważnie: nie wiem skąd tak poważna i protekcjonalna odpowiedź na mój żartobliwy post. Właściwie to strach coś na forum napisać bo zaraz jest się posądzanym a to o "nieszczerość", a to o "młodość" - w domyśle głupotę a co najmniej brak razsądku, a to o "kompromitację intelektualną". Czy racjonalizm ma polegać na bezpośredniej krytyce autora wypowiedzi czy też raczej wymianie argumentów?
17-03-2015 11:42 
 Ocena 2 na 4
szarley (54913 punktów)
>Ależ "dlaczego nie fersztejen? My wszystko fersztejen!" Tak na poważnie: nie wiem skąd tak poważna i protekcjonalna odpowiedź na mój żartobliwy post.

Widocznie starcy są przewrażliwieni na żarty o swoim wieku
17-03-2015 20:12 
 Ocena 3 na 3
irmina (39 punktów)
>>Ależ "dlaczego nie fersztejen? My wszystko fersztejen!" Tak na poważnie: nie wiem skąd tak poważna i protekcjonalna odpowiedź na mój żartobliwy post.
>Widocznie starcy są przewrażliwieni na żarty o swoim wieku
>
Niespełna 60-letni "starzec"? Błagam, przecież Pan jest właśnie w kwiecie wieku! Pozdrawiam serdecznie!
17-03-2015 20:54 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)

>Niespełna 60-letni "starzec"? Błagam, przecież Pan jest właśnie w kwiecie wieku! Pozdrawiam serdecznie!

No jakże Pani odmówić uśmiechu


(to było szczere)
17-03-2015 12:15 
 0 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Ależ "dlaczego nie fersztejen? My wszystko fersztejen!" Tak na poważnie: nie wiem skąd tak poważna i protekcjonalna odpowiedź na mój żartobliwy post. Właściwie to strach coś na forum napisać bo zaraz jest się posądzanym a to o "nieszczerość", a to o "młodość" - w domyśle głupotę a co najmniej brak rozsądku, a to o "kompromitację intelektualną". Czy racjonalizm ma polegać na bezpośredniej krytyce autora wypowiedzi czy też raczej wymianie argumentów?
A trochę Pani nie przesadza w tej ostrej samoobronie przed odrobiną krytyki własnych wywodów. Przynajmniej ja na pewno Pani nie krytykowałem tylko podważyłem Pani pogląd, że wiek powinien mieć zasadnicze znaczenie przy naszych politycznych wyborach.

@@@
.
17-03-2015 20:03 
 Ocena 2 na 2
irmina (39 punktów)
>.
>>Ależ "dlaczego nie fersztejen? My wszystko fersztejen!" Tak na poważnie: nie wiem skąd tak poważna i protekcjonalna odpowiedź na mój żartobliwy post. Właściwie to strach coś na forum napisać bo zaraz jest się posądzanym a to o "nieszczerość", a to o "młodość" - w domyśle głupotę a co najmniej brak rozsądku, a to o "kompromitację intelektualną". Czy racjonalizm ma polegać na bezpośredniej krytyce autora wypowiedzi czy też raczej wymianie argumentów?
>A trochę Pani nie przesadza w tej ostrej samoobronie przed odrobiną krytyki własnych wywodów. Przynajmniej ja na pewno Pani nie krytykowałem tylko podważyłem Pani pogląd, że wiek powinien mieć zasadnicze znaczenie przy naszych politycznych wyborach.
>@@@
>.
>
Ta "ostra samoobrona" to odpowiedź na post Szarleya, panie Andrzeju. Niezmiennie pozdrawiam
17-03-2015 20:52 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)

>Ta "ostra samoobrona" to odpowiedź na post Szarleya, panie Andrzeju. Niezmiennie pozdrawiam

Uprzedzam, Szarley bywa wkurzającym, ale przy bliższym poznaniu zyskuje znacznie
Celecrin (6386 punktów)
>Do 60-tki brakuje mi już całkiem niewiele, ale choć już konia przeskoczyć nie poradzę, to jeszcze po Altaju swobodnie chodzę i Bogu dziękować, czytać i pisać nie zapomniałem.
1. Konrad Morawiecki ma 74 lata, a nie 60. Kierowcy w podeszłym wieku muszą przynajmniej w kraju mojego pobytu przechodzić badania lekarskie co rok, od 70 roku życia ich prawo jazdy traci ważność i muszą je odnowić (przejść całą drogę włącznie ze zdaniem egzaminów) i potem powtarzać proces co trzy lata. Całkiem upierdliwe, nieprawdaż?

2. W całej aferze nie chodzi o żadną konkretną osobę, przynajmniej mi, chodzi o zasadę. Jako obywatel chciałbym, żeby prezydent był w stanie zarządzać państwem sprawnie również pod wielkim ociążeniem, na przykład w stanach kryzysowych, stresie, musząc odbywać wielogodzinne rozmowy, narady, a nie być samym obiektem troski.
Być może prezydent Polski jest figurantem obecnie, ale nominalnie jest bowiem szefem wojska i w momencie nagłej utraty rządu będzie chyba najważniejszą osobą w Państwie.

17-03-2015 17:54 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Do 60-tki brakuje mi już całkiem niewiele, ale choć już konia przeskoczyć nie poradzę, to jeszcze po Altaju swobodnie chodzę i Bogu dziękować, czytać i pisać nie zapomniałem.
>1. Konrad Morawiecki ma 74 lata, a nie 60.
A może tu chodzi o Kornela?

>Kierowcy w podeszłym wieku muszą przynajmniej w kraju mojego pobytu przechodzić badania lekarskie co rok, od 70 roku życia ich prawo jazdy traci ważność i muszą je odnowić (przejść całą drogę włącznie ze zdaniem egzaminów) i potem powtarzać proces co trzy lata. Całkiem upierdliwe, nieprawdaż?
Tak, ale to wynika z konieczności wykazywania się refleksem, spostrzegawczością itp. Ze sprawnością intelektualną nie ma nic wspólnego

>2. W całej aferze nie chodzi o żadną konkretną osobę, przynajmniej mi, chodzi o zasadę. Jako obywatel chciałbym, żeby prezydent był w stanie zarządzać państwem
sprawnie również pod wielkim ociążeniem, na przykład w stanach kryzysowych, stresie, musząc odbywać wielogodzinne rozmowy, narady, a nie być samym obiektem troski.
Kierowców się nie wybiera, prezydentów tak. Zauważyłbyś zwarzywienie kandydata

>Być może prezydent Polski jest figurantem obecnie, ale nominalnie jest bowiem szefem wojska i w momencie nagłej utraty rządu będzie chyba najważniejszą osobą w Państwie.
Oczyma wyobraźni widzę p. Ogórek wydającą rozkazy
Nie wtrącam się do Waszych wyborów, głosowałem na Schwarzenberga, ale nie sądzę, aby wiek był przeszkodą w sprawowaniu urzędu, a jeśli sprawność umysłowa kogo opuściła, to wyborcy to w kampanii zauważą.
18-03-2015 07:36 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Oczyma wyobraźni widzę p. Ogórek wydającą rozkazy

Myślę, że w pewnych szczególnych warunkach niejeden pragnąłby się poddać zdecydowanym rozkazom p. Ogórek..

> Nie wtrącam się do Waszych wyborów, głosowałem na
> Schwarzenberga, ale nie sądzę, aby wiek był przeszkodą w sprawowaniu
> urzędu, a jeśli sprawność umysłowa kogo opuściła, to wyborcy to w kampanii zauważą.

Wiek bywa i zaletą i nieraz przeszkodą. Bo co z tego, że dany człek bardzo sprawny jak Tomasz Adamek.
Do niekktórych z wiekiem przychodzi doświadczenie, obtrzaskanie oraz "psi węch" - inni przeżyją do 70ki nieskalani niczym biskup Michalik.
Co do opuszczenia przez sprawnosć umysłową kandydata, to wyborcy w kampanii nie zawsze to zauważą.
Przykładem choćby wybory z przed 5 lat na prezydenta, w których Jarosław Kaczyński (głosowało na niego niespełna 50% wyborców) będąc w głębokiej traumie i na proszkach ubiegał się o elekcję.. po czym bodajże po roku, szczerze i niewinnie stwierdził, że on to zawsze chciał być premierem by "realną władzę mieć".

Oj nie ma ta opozycja dobrych notowań w Polsce i z tym wiąże się niemała bolączka - powiew zmian nie dość, że powinien byc dobry, to w ogóle powinien być..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Celecrin (6386 punktów)
>Kierowców się nie wybiera, prezydentów tak. Zauważyłbyś zwarzywienie kandydata
Nie no chwileczke. Decudujesz kto moze miec prawo jazdy tak jak decydujesz kto moze zostac prezydentem, prawda?
Przy okazji:
Dlaczego dopiero od 35 roku zycia? Ewidentnie dyskryminacja, bo nie ma zadnego merytorycznego argumentu ze na prezydenta moze kandydowac dopiero 35 latek.

Mi chodzi o zasade. Minimalizacja zagrozenia dla Panstwa i tyle, wlacznie z kosztem ponownych wyborow, ktore kosztuja przeciez krocie, a kadencja trwa 5 lat. Prezydenta sie nie odwoluje przeciez.

>Tak, ale to wynika z konieczności wykazywania się refleksem, spostrzegawczością itp. Ze sprawnością intelektualną nie ma nic wspólnego
Rowniez. Tlumaczy sie to mozliwoscia brania roznych lekow, zartobliwie. Sluchaj nie ja wprowadzilem tutaj kierowcow do naszego watku, ok? Rozmawiamy o urzedzie Prezydenta RP. Nikt ani ja ani Irmina nie wspomnial o 'mozliwosciach intelektualnych' starszych kandydatow.

>Oczyma wyobraźni widzę p. Ogórek wydającą rozkazy
To jest fakt.
Uprawnienia w stanach nadzwyczajnych
jeżeli Sejm nie może się zebrać na posiedzenie, to Prezydent postanawia o stanie wojny

na wniosek Rady Ministrów podczas trwania stanu wojennego określa zadania sił zbrojnych

na wniosek Premiera w czasie stanu wyjątkowego może postanowić o użyciu oddziałów i pododdziałów Sił Zbrojnych RP do przywrócenia normalnego funkcjonowania państwa, jeżeli dotychczas zastosowane siły i środki zostały wyczerpane

na wniosek Rady Ministrów, jeżeli w czasie stanu wojennego Sejm nie może się zebrać na posiedzenie, wydaje rozporządzenia z mocą ustawy

Pozdr.
szarley (54913 punktów)
>>Kierowców się nie wybiera, prezydentów tak. Zauważyłbyś zwarzywienie kandydata
>Nie no chwileczke. Decudujesz kto moze miec prawo jazdy tak jak decydujesz kto moze zostac prezydentem, prawda?
Nieprawda. O prawie jazdy i innych państwowych uprawnieniach (spawacza, strzałowego, przewodnika górskiego) decyduje odpowiednia administracja. O wyborze prezydenta decyduje ogół obywateli

>Przy okazji:
>Dlaczego dopiero od 35 roku zycia?
Nie wiem, tak postanowiliście, jak dla mnie wystarczy 18
Celecrin (6386 punktów)
>>>Kierowców się nie wybiera, prezydentów tak. Zauważyłbyś zwarzywienie kandydata
>>Nie no chwileczke. Decudujesz kto moze miec prawo jazdy tak jak decydujesz kto moze zostac prezydentem, prawda?
>Nieprawda.
Chwila nie zrozumielismy sie. Nie chodzilo mi o to ze MY decydujemy. Kandydat na prezydenta MUSI spelniac okreslone warunki, a wcale w Polsce nie jest o to latwo.

Cytuje:
Jest to bardzo odpowiedzialne stanowisko dlatego też nie każdy może zostać Prezydentem.
Prezydenta określa się mianem pierwszego obywatela RP. Dlatego też obowiązująca Konstytucja nakłada szereg obostrzeń na osoby ubiegające się o to stanowisko.

Skoro nie masz zadnych innych merytorycznych uwag, to przyjmuje, ze rozumiesz moje stanowisko.

Pozdr
18-03-2015 00:15 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>1. Konrad Morawiecki ma 74 lata, a nie 60. Kierowcy w podeszłym wieku muszą przynajmniej w kraju mojego pobytu przechodzić badania lekarskie co rok, od 70 roku życia ich prawo jazdy traci ważność i muszą je odnowić (przejść całą drogę włącznie ze zdaniem egzaminów) i potem powtarzać proces co trzy lata. Całkiem upierdliwe, nieprawdaż?
Tak, bardzo upierdliwe i żadne badania nie potwierdzają, że ludzie starsi powodują więcej wypadków, ale jak będzie taki wymóg w Polsce, to mu się podporządkuję. Zdrowie mi jakoś dopisuje i prawo jazdy mam od kilkudziesięciu lat, ale przed tym chciałbym aby ustawodawcy uporządkowali proces zdawania egzaminów w Polsce i aby był on porównywalny
z egzaminami w krajach cywilizowanych.

>2. W całej aferze nie chodzi o żadną konkretną osobę, przynajmniej mi, chodzi o zasadę. Jako obywatel chciałbym, żeby prezydent był w stanie zarządzać państwem sprawnie również pod wielkim ociążeniem, na przykład w stanach kryzysowych, stresie, musząc odbywać wielogodzinne rozmowy, narady, a nie być samym obiektem troski.
Ale mi odkrycie, prawie każdy by tak chciał, ale wyboru można dokonać tylko wśród zgłoszonych kandydatów, a tu za warunek podstawowy ja stawiam poziom intelektualny i dla mnie najważniejsze aby Prezydent mojego kraju nie był głupcem. Nie gadał bzdur i podejmował mądre decyzje. Jakoś specjalnego wyboru z możliwych nie widzę, a tych których
ja bym widział, to nikt nie zgłosił. (Nie interesuje mnie tu kandydatura Konrada Morawieckiego, choć nie mam nic do niego.)

>Być może prezydent Polski jest figurantem obecnie, ale nominalnie jest bowiem szefem wojska i w momencie nagłej utraty rządu będzie chyba najważniejszą osobą w Państwie.
(Przecież to państwo jego minister dokładnie opisał w nagranej rozmowie i już teraz to nie bardzo wiadomo, kto faktycznie nim rządzi i kto jest najważniejszy. Różni ludzie różnie mówią.)
Nie ma jak dyskusja z interlokutorem na poziomie, który potrafi swoje poglądy odpowiednio uargumentować.
Czytelnik 'Celecrin' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Kornel Morawiecki
- czy racjonalny kandydat?' Adres wypowiedzi:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,658858#w659280
Ponieważ nie bawię się w klikanie minusów, to napiszę wprost Pańskie minusy są według mnie Pańskim osobistym stosunkiem do mnie w wyniku zaszłości oraz rezultatem braku merytorycznych argumentów do podważenia mojej tezy,
że ludzi ograniczonych intelektualnie spotykamy w każdym wieku i to nie wiek powinien mieć zasadnicze znaczenie przy naszych politycznych wyborach.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,0/s,658858#w659016
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,658858#w659280
Oczywiście, zgodnie z ordynacją wyborczą, bierne prawa wyborcze nabywa się w stosownym do urzędu wieku, ale sam wiek niczego nam nie gwarantuje - o czym uczy, choćby tylko minimalna wiedza historyczna.

Oczywiście mogę się we wszystkim mylić, ale nie mylę się w jednym, że nikt nie jest w stanie nas bardziej skompromitować niż uczynimy to sami i dlatego ocenę naszych racji pozostawiam czytelnikom.
www.racjon(*).php/z,0/d,16/s,658280#w659342

@@@
.
15-03-2015 14:36 
 Ocena 6 na 8
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Śmierdzi ageizmem.
>Może i śmierdzi, ale biorąc pod uwagę, że niektóre schorzenia występują częściej w wieku podeszłym być może należałoby by brać pod uwagę rok urodzenia kandydatów.
O ile częściej i jakie schorzenia? Czy tak jak dobry rocznik wina, gdyż nic nie kompromituje intelektualnie bardziej młodej damy od uważania się za mądrzejszą od np. mocno schorowanego 73 letniego Stephena Hawkinga.

>Ronald Reagan np. już podczas 1 kadencji urzędowania zdradzał symptomy toczącej go choroby Alzheimera i to w zasadzie nie on podejmował ważne dla kraju decyzje.
Na przykład Hitler, gdy dostał pełnię władzy miał 34 lata i niczego osobistego przez całe swoje życie nie zdradzał,
a po śmierci to już dla niego miało niewielkie znaczenie.

>No to po co komu prezydent, który albo mało rozumie,albo mało pamięta albo wogóle myśli inaczej niż wszyscy, którzy na niego głosowali?
Tak w ogóle to kiepsko świadczy o ogóle wybierających, a nie o wybranym. Kto wybrał sobie bałwana za rządzącego nim mędrca, to zasługuje na to co otrzymał. Myśleć trzeba przed a nie po, ale rozsądek to najczęściej z wiekiem przychodzi - choć u niektórych nigdy.

Czytelnik 'Celecrin' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Kornel Morawiecki - czy racjonalny kandydat?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,658858#w659016

@@@
.
16-03-2015 20:45 
 Ocena 4 na 4
irmina (39 punktów)
>.
> Śmierdzi ageizmem.
>>Może i śmierdzi, ale biorąc pod uwagę, że niektóre schorzenia występują częściej w wieku podeszłym być może należałoby by brać pod uwagę rok urodzenia kandydatów.
>O ile częściej i jakie schorzenia? Czy tak jak dobry rocznik wina, gdyż nic nie kompromituje intelektualnie bardziej młodej damy od uważania się za mądrzejszą od np. mocno schorowanego 73 letniego Stephena Hawkinga.
>>Ronald Reagan np. już podczas 1 kadencji urzędowania zdradzał symptomy toczącej go choroby Alzheimera i to w zasadzie nie on podejmował ważne dla kraju decyzje.
>Na przykład Hitler, gdy dostał pełnię władzy miał 34 lata i niczego osobistego przez całe swoje życie nie zdradzał,
>a po śmierci to już dla niego miało niewielkie znaczenie.
>>No to po co komu prezydent, który albo mało rozumie,albo mało pamięta albo wogóle myśli inaczej niż wszyscy, którzy na niego głosowali?
>Tak w ogóle to kiepsko świadczy o ogóle wybierających, a nie o wybranym. Kto wybrał sobie bałwana za rządzącego nim mędrca, to zasługuje na to co otrzymał. Myśleć trzeba przed a nie po, ale rozsądek to najczęściej z wiekiem przychodzi - choć u niektórych nigdy.
>@@@
>.
>
Młoda dama nie jest już taka młoda a ponadto wcale nie uważa się za mądrzejszą od kogokolwiek. Ostatnio jednak wpadła w jej ręce książka p.t. Chorzy u władzy i stąd ten przykład i ta, tak ostro skrytykowana, refleksja. Dodatkowo z moich obserwacji wynika, że czasami oddaje się głos na mędrca, który potem okazuje się być zwykłym bałwanem. Ludzie często się zmieniają a jeszcze częściej blefują, niestety. Z ostatnim Pańskim zdaniem zgadzam się bez zastrzeżeń.
17-03-2015 11:38 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Młoda dama nie jest już taka młoda
Nasz wiek jest sprawą relatywną. Spotykają się na podwórku dwie panie i jedna mówi do drugiej: Malinowski umarł. Popatrz pani taki młody człowiek zaledwie 75 lat a już umarł.

> a ponadto wcale nie uważa się za mądrzejszą od kogokolwiek.
Wierzę, choć z wypowiedzi wynikało - przynajmniej moim zdaniem - coś innego.

> Ostatnio jednak wpadła w jej ręce książka p.t. Chorzy u władzy i stąd ten przykład i ta, tak ostro skrytykowana, refleksja.
Książki nie znam. Czy wynikało z niej, że starsi są głupsi od młodszych, a ja tylko to skrytykowałem, gdyż uważam to za zupełnie nieuzasadnioną generalizację.

>Dodatkowo z moich obserwacji wynika, że czasami oddaje się głos na mędrca, który potem okazuje się być zwykłym bałwanem.
Pełna zgoda i dlatego ja zawsze namawiam do krytycyzmu i samodzielnie podejmowanych decyzji zgodnych z własnym poczuciem interesu. Na przykład jako tako wiem co mogę się spodziewać po każdym z kandydatów na prezydenta RP, żaden z nich nie satysfakcjonuje mnie nawet w małym stopniu, ale tylko tyle mam tu do wyboru i wybiorę plus przy najmniejszym źle.

> Ludzie często się zmieniają a jeszcze częściej blefują, niestety.
Tak, ale dlaczego w takim razie na drugą kadencję wybierani są ci sami, nawet gdy zupełnie się w pierwszej nie sprawdzili?

> Z ostatnim Pańskim zdaniem zgadzam się bez zastrzeżeń.
Myślę, iż w wielu poglądach byśmy się zgodzili.

Pozdrawiam.

@@@
.
17-03-2015 20:33 
 Ocena 2 na 2
irmina (39 punktów)
>.
>>Młoda dama nie jest już taka młoda
>Nasz wiek jest sprawą relatywną. Spotykają się na podwórku dwie panie i jedna mówi do drugiej: Malinowski umarł. Popatrz pani taki młody człowiek zaledwie 75 lat a już umarł.

>> a ponadto wcale nie uważa się za mądrzejszą od kogokolwiek.
>Wierzę, choć z wypowiedzi wynikało - przynajmniej moim zdaniem - coś innego.
>> Ostatnio jednak wpadła w jej ręce książka p.t. Chorzy u władzy i stąd ten przykład i ta, tak ostro skrytykowana, refleksja.
>Książki nie znam. Czy wynikało z niej, że starsi są głupsi od młodszych, a ja tylko to skrytykowałem, gdyż uważam to za zupełnie nieuzasadnioną generalizację.
Zgadzam się w 100%. W książce tej autor /David Owen, brytyjski polityk, lekarz neurolog i psychiatra/ opisał jak choroby wpływają na ludzi władzy i na podejmowane przez nich decyzje. Książkę polecam.
>>Dodatkowo z moich obserwacji wynika, że czasami oddaje się głos na mędrca, który potem okazuje się być zwykłym bałwanem.
>Pełna zgoda i dlatego ja zawsze namawiam do krytycyzmu i samodzielnie podejmowanych decyzji zgodnych z własnym poczuciem interesu. Na przykład jako tako wiem co mogę się spodziewać po każdym z kandydatów na prezydenta RP, żaden z nich nie satysfakcjonuje mnie nawet w małym stopniu, ale tylko tyle mam tu do wyboru i wybiorę plus przy najmniejszym źle.
>> Ludzie często się zmieniają a jeszcze częściej blefują, niestety.
>Tak, ale dlaczego w takim razie na drugą kadencję wybierani są ci sami, nawet gdy zupełnie się w pierwszej nie sprawdzili?
Dla mnie to także kompletnie niezrozumiałe!
>> Z ostatnim Pańskim zdaniem zgadzam się bez zastrzeżeń.
>Myślę, iż w wielu poglądach byśmy się zgodzili.
>Pozdrawiam.
>@@@
>.
18-03-2015 08:19 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Ludzie często się zmieniają a jeszcze częściej blefują, niestety.
> Tak, ale dlaczego w takim razie na drugą kadencję wybierani są ci sami,
> nawet gdy zupełnie się w pierwszej nie sprawdzili?

Większość ludzi to konformiści i w ferworze życia niemający czasu na głębsze analizy i choćby szczątkową uwagę poświęcaną bliźnim.
Niestety muszę przyznać że sam tak miewam, choć staram sie wszelkimi siłami, by to nie dominowało.
Po drugie istnieje zjawisko, że lubi się to co się zna, a skreśla bez skrupułów nieznane.
Wg mnie to jedna z bardziej dolegliwych chorób zamykających człowieka w 1% sytuacji i ludzi poznanych w młodości, odbierająca mu inne rzeczy, które mogłyby mu się teoretycznie przydarzyć, a nawet posłużyć.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-03-2015 15:39 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
To może nie genialny pomysł, ale "marzenie ściętej głowy" aby moi rodacy przestali stawiać krzyżyki przy pierwszym - wybranym przez wodzów partyjnych - nazwisku na wyborczej liście. Przecież "dać głos", to i byle głupek potrafi, a mnie
się marzy oddawanie głosów z przemyśleniem i wtedy nawet pomyłki nie są takie straszne.

Pozdrawiam.

@@@
.
16-03-2015 01:58 
 Ocena 3 na 3
de Vill (1165 punktów)

>Może i śmierdzi, ale biorąc pod uwagę, że niektóre schorzenia występują częściej w wieku podeszłym być może należałoby by brać pod uwagę rok urodzenia kandydatów. Ronald Reagan np. już podczas 1 kadencji urzędowania zdradzał symptomy toczącej go choroby Alzheimera i to w zasadzie nie on podejmował ważne dla kraju decyzje. No to po co komu prezydent, który albo mało rozumie,albo mało pamięta albo wogóle myśli inaczej niż wszyscy, którzy na niego głosowali?
>

Jest wiek metrykalny i wiek biologiczny. Wpisz sobie w wyszukiwarkę "dziarski dziadek" i obejrzyj, posłuchaj tego pana. Rocznik 1922, a sprawność fizyczną ma lepszą niż większość ludzi młodszych od niego o pół wieku. Umysłowo też mu nic nie brakuje. To oczywiście wyjątek w tym wieku, dowód anegdotyczny, ale podobnych młodszych jest od groma. Nie muszę zresztą daleko szukać. Mój dziadek miał niską emeryturę i dorabiał, pracował umysłowo, do śmierci, nagłej, w wieku prawie 79 lat. Wujek mojej mamy, "rzucony" na emigrację podczas drugiej wojny światowej, miał 70 na karku, a maszerował sobie regularnie po mieszkaniu na rękach, a do śmierci zachował sprawność umysłową. Moja prababka, której nie znałem, dożyła 87 lat, sprawna i fizycznie i umysłowo. Jej córka, a moja babcia prawie 89, pod koniec życia miała problem z chodzeniem, ale umysłowo była do końca sprawna. Oczywiście z wiekiem sprawność umysłowa spada, ale zostaje coś w zamian - doświadczenie.

Badanie lekarskie starszych kandydatów, po 65 roku życia powinno być obowiązkowe. Demencję teraz da radę wykryć zanim się pojawi. Zresztą badanie lekarskie powinno wszystkich kandydatów na prezydenta, posła czy nawet radnego obejmować. Psychiatryczne też. To ostatnie mocno by polski Sejm i Senat przetrzebiło.
Bogucki (102 punktów)
>>Może i śmierdzi, ale biorąc pod uwagę, że niektóre schorzenia występują częściej w wieku podeszłym być może należałoby by brać pod uwagę rok urodzenia kandydatów. Ronald Reagan np. już podczas 1 kadencji urzędowania zdradzał symptomy toczącej go choroby Alzheimera i to w zasadzie nie on podejmował ważne dla kraju decyzje. No to po co komu prezydent, który albo mało rozumie,albo mało pamięta albo wogóle myśli inaczej niż wszyscy, którzy na niego głosowali?

Witam

Jak można porównywać urząd prezydnta USA do prezydenta Polski ?
Polski prezydent ma: ładnie wyglądać,uśmiechać się i dobrze byłoby gdyby był inteligętny oraz biegły w językach obcych oraz był dobrym mówcą aby mógł godnie reprezentować naród Polski .
Bo jaką ma władzę nasz prezydent(realną)?
Anna Salman (16360 punktów)
>Polski prezydent ma: ładnie wyglądać,uśmiechać się i dobrze byłoby gdyby był inteligętny oraz biegły w językach obcych oraz był dobrym mówcą ...
No to chyba taki nie wystartował ... w ogóle - ani w tych wyborach, ani w poprzednich.
irmina (39 punktów)
>>>Może i śmierdzi, ale biorąc pod uwagę, że niektóre schorzenia występują częściej w wieku podeszłym być może należałoby by brać pod uwagę rok urodzenia kandydatów. Ronald Reagan np. już podczas 1 kadencji urzędowania zdradzał symptomy toczącej go choroby Alzheimera i to w zasadzie nie on podejmował ważne dla kraju decyzje. No to po co komu prezydent, który albo mało rozumie,albo mało pamięta albo wogóle myśli inaczej niż wszyscy, którzy na niego głosowali?
>Witam
>Jak można porównywać urząd prezydnta USA do prezydenta Polski ?
>Polski prezydent ma: ładnie wyglądać,uśmiechać się i dobrze byłoby gdyby był inteligętny oraz biegły w językach obcych oraz był dobrym mówcą aby mógł godnie reprezentować naród Polski .
>Bo jaką ma władzę nasz prezydent(realną)?
Ależ ja, absolutnie, nie porównuję. Po prostu podałam przykład świadczacy o tym, że w pewnych sytuacjach najwyższy urząd w państwie może piastować osoba, delikatnie mówiąc, nie do końca sprawna. A to jest moim zdaniem zdecydowanie niewskazane.
irmina (39 punktów)

>>
>Jest wiek metrykalny i wiek biologiczny. Wpisz sobie w wyszukiwarkę "dziarski dziadek" i obejrzyj, posłuchaj tego pana. Rocznik 1922, a sprawność fizyczną ma lepszą niż większość ludzi młodszych od niego o pół wieku. Umysłowo też mu nic nie brakuje. To oczywiście wyjątek w tym wieku, dowód anegdotyczny, ale podobnych młodszych jest od groma. Nie muszę zresztą daleko szukać. Mój dziadek miał niską emeryturę i dorabiał, pracował umysłowo, do śmierci, nagłej, w wieku prawie 79 lat. Wujek mojej mamy, "rzucony" na emigrację podczas drugiej wojny światowej, miał 70 na karku, a maszerował sobie regularnie po mieszkaniu na rękach, a do śmierci zachował sprawność umysłową. Moja prababka, której nie znałem, dożyła 87 lat, sprawna i fizycznie i umysłowo. Jej córka, a moja babcia prawie 89, pod koniec życia miała problem z chodzeniem, ale umysłowo była do końca sprawna. Oczywiście z wiekiem sprawność umysłowa spada, ale zostaje coś w zamian - doświadczenie.
>Badanie lekarskie starszych kandydatów, po 65 roku życia powinno być obowiązkowe. Demencję teraz da radę wykryć zanim się pojawi. Zresztą badanie lekarskie powinno wszystkich kandydatów na prezydenta, posła czy nawet radnego obejmować. Psychiatryczne też. To ostatnie mocno by polski Sejm i Senat przetrzebiło.

Bardzo ciekawy post i wyważona opinia. Zgadzam się całkowicie. Pozdrawiam.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Bardzo ciekawy post i wyważona opinia. Zgadzam się całkowicie

U Ciebie całkowity aplauz, a ja mam jednak pewne wątpliwości..
www.racjonalista.pl/forum.php/s,658858#w659362


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-03-2015 08:00 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zresztą badanie lekarskie powinno wszystkich kandydatów na prezydenta,
> posła czy nawet radnego obejmować. Psychiatryczne też. To ostatnie mocno
> by polski Sejm i Senat przetrzebiło.

Niestety tu istnieje groźba nadużyć.
Zwłaszcza z tym ostatnim. Zdrowie psychiczne to bardzo szerokie spektrum i niekoniecznie jednoznaczne dla wszystkich. Jestem ciągle pod niesłabnącym wrażeniem niedawnych opowieści radiowych dr Depko, o że tak powiem "niestandardowych zachowaniach seksualnych" gdzie m.in. słuchacz zwierzał się na antenie, że mógłby zawinąć się nago w dywan i o poranku przy wejściu do studia służyć redaktorce prowadzącej program do wytarcia butów.
Dziwne? Dziwne. A jednak facet robił wrażenie rozsądnego, co ciekawe spotkał się ze szczerą, poważną i pełną zainteresowania reakcją prowadzących.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
18-03-2015 17:58 
 Ocena 1 na 1
irmina (39 punktów)
>> Zresztą badanie lekarskie powinno wszystkich kandydatów na prezydenta,
>> posła czy nawet radnego obejmować. Psychiatryczne też. To ostatnie mocno
>> by polski Sejm i Senat przetrzebiło.
>Niestety tu istnieje groźba nadużyć.
>Zwłaszcza z tym ostatnim. Zdrowie psychiczne to bardzo szerokie spektrum i niekoniecznie jednoznaczne dla wszystkich. Jestem ciągle pod niesłabnącym wrażeniem niedawnych opowieści radiowych dr Depko, o że tak powiem "niestandardowych zachowaniach seksualnych" gdzie m.in. słuchacz zwierzał się na antenie, że mógłby zawinąć się nago w dywan i o poranku przy wejściu do studia służyć redaktorce prowadzącej program do wytarcia butów.
>Dziwne? Dziwne. A jednak facet robił wrażenie rozsądnego, co ciekawe spotkał się ze szczerą, poważną i pełną zainteresowania reakcją prowadzących.
>Pozdrowienia
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

No tak, ale dla mnie ta opowieść o facecie w dywanie to raczej z kategorii fantazji seksualnych. Każdy ma jakieś, nie każdy o nich publicznie opowiada a przede wszystkim jeśli one nikogo nie krzywdzą i nie powodują żadnych skutków dla osób postronnych to dla mnie to nie problem. Prezydent też człowiek, ma do nich prawo, ale jeśli np. zacznie je upubliczniać to znaczy, że ma poważny problem... emocjonalny, psychiczny? A to że "zdrowie psychiczne to bardzo szerokie spektrum" to oczywista racja. Ja w moim poście n.t. Reagana chciałam raczej zawrócić uwagę na fakt, że prawdopodobieństwo wystapienia choroby Alzhaimera, demencji starczej czy Parkinsona jest większe u osoby w podeszłym wieku.
19-03-2015 08:54 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> prawdopodobieństwo wystapienia choroby Alzhaimera, demencji
> starczej czy Parkinsona jest większe u osoby w podeszłym wieku.

Niestety tak - i z tym trzeba się liczyć.
Choć wydaje mi się że dziś nie jest to tak znowu duży problem, jak sie przypuszcza.
W państwie są zazwyczaj osoby "zapasowe", poza tym dany polityk sam we własnej osobie nie rządzi krajem jak dawni królowie. Kompetencje ma ograniczone: kontroluje go sejm etc.

Ostatecznie, jeśli z racji wieku czy uciekających sił nie może pełnić funkcji, to powinien zrezygnować lub powinno się go zdjąć. Przykład dał kard. Ratzinger.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
de Vill (1165 punktów)
.
>Niestety tu istnieje groźba nadużyć.
>Zwłaszcza z tym ostatnim. Zdrowie psychiczne to bardzo szerokie spektrum i niekoniecznie jednoznaczne dla wszystkich. Jestem ciągle pod niesłabnącym wrażeniem niedawnych opowieści radiowych dr Depko, o że tak powiem "niestandardowych zachowaniach seksualnych" gdzie m.in. słuchacz zwierzał się na antenie, że mógłby zawinąć się nago w dywan i o poranku przy wejściu do studia służyć redaktorce prowadzącej program do wytarcia butów.
>Dziwne? Dziwne. A jednak facet robił wrażenie rozsądnego, co ciekawe spotkał się ze szczerą, poważną i pełną zainteresowania reakcją prowadzących.

"Niestandardowe zachowania seksualne" nie muszą znaczyć, ze ktoś je przejawiający ma znikomy kontakt z rzeczywistością.

Dawno temu, ponad 20 lat, po wyborach parlamentarnych, wysłuchałem radiowego wywiadu z pewnym politykiem. Nie sam, w towarzystwie bodajże 7 osób. Wszyscy byli zdumieni tym co słyszą, fachowca psychiatry wśród tej grupy, nie było, ale jednogłośnie uznano,że ten osobnik jest ciężko zaburzony i ma niewielki kontakt z rzeczywistością, żyje w e własnym świecie urojeń, fobii i przeróżnych obsesji. Osobiście to bym go nie zatrudnił do wyprowadzania psa i bałbym się zostawić samego w pomieszczeniu z kuchenką gazową. No i tenże niedoszły pacjent zakładów psychiatrycznych pełnił potem ważne funkcje państwowe - ministra spraw wewnętrznych, podsekretarza stanu w MON, no i totalnie rozpieprzył kontrwywiad.
Ten osobnik niestety nie jest wyjątkiem wśród krajowych polityków.

Badania psychiatryczne, znaczy porządne konsylium fachowców, by do nadużyć nie doszło, powinny eliminować wszelakich paranoików, obłąkańców i socjopatów.
19-03-2015 08:48 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Problemw tym, że to już było, tzw. psychuszki w ZSRR.
Moim zdaniem znacznie lepszym (a nadto realniejszym do przeprowadzenia) mechanizmem jest świadome eliminowanie takich polityków przez wyborców.
Jeśli to się jednak nie dzieje - cała sprawa daje dużo bardziej do myślenia, niż ewent. sama chroba danego posła, ministra czy senatora.
Jak uważasz - czy skierowanie na leczenie 100 -200 tys. ludzi głosujących np. na posła Macierewicza jest realne, czy nie?
Jeśli tak - jak chciałbyć to przeprowadzić?
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
20-03-2015 02:44 
 Ocena 1 na 1
de Vill (1165 punktów)
Te radzieckie psychuszki są doskonałym alibi dla przeróżnych dewiantów i obłąkańców pchajaąych się do polityki.
Ktoś cierpiący na syndrom Maciarewicza zostanie odrzucony w wielu zawodach, nie zostanie nawet motorniczym, ale politykiem może zostać. I bardzo często zostaje...

Niestety tak się stało, miedzy inny dzięki temu temu AM, że polityka to obciach, normalni, kompetentni ludzie jej unikają, a wielu sensownych pouciekało, wycofało się, jest selekcja negatywna i pchają się do niej, karierę robią przeróżne cyniczne pasożyty i nie nadające się do niczego indywidua (pierwsze z brzegu nazwiska, które teraz mi na myśl przyszły:Pięta, Górski, Jaworski, czy Jaworscy, jest co najmniej dwóch, a jakbym poszukał to minimum z 50 podobnych znajdę w Sejmie i Senacie).

Dla mnie ktoś kto stawia podczas wyborów krzyżyk przy nazwisku Maciarewicz to albo osobnik o podobnym zdrowiu psychicznym, albo kompletny idiota. Zresztą nie tylko przy tym nazwisku, wybór podobnych do AM polityków jest spory.

A i jaki naród tacy politycy. Na tych "Antków" przecież sporo ludzi głosuje. Na leczenie dorosłych za późno, trzeba by zacząć "szczepić" już w przedszkolu i szkole, a jest wręcz przeciwnie, te instytucje produkują, czy próbują produkować takich "Antków" i ich wyborców.

Tutaj dawno temu pisywał niejaki Free Your Mind. Klon Antka M. Posłuchu nie znalazł, wręcz przeciwnie i zniknął. Tworzył też w swoim naturalnym środowisku, jako jeden z wielu pacjentów w psychiatryku, znaczy pisywał w salonie 24. Parę lat temu tak uwolnił swój umysł, że karetka była potrzebna i w szpitalu psychiatrycznym wylądował. No, ale on politykiem nie był, gdyby był to by tego szpitala uniknął...
15-03-2015 10:11 
 Ocena-1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>Śmierdzi ageizmem.
Czyli emerytura to po prostu ageizm?
16-03-2015 01:37 
 Ocena 1 na 1
de Vill (1165 punktów)
>>Śmierdzi ageizmem.
>Czyli emerytura to po prostu ageizm?

Jeśli emerytura to przymus to można tak to nazwać. Człowiek jeśli jest w stanie i chce to powinien pracować tak długo jak to możliwe. Lekarz mojej amerykańskiej partnerki miał blisko 90 i ona by go na innego młodszego (młodszą) nie zamieniła, bo mimo podeszłego wieku był z niego świetny lekarz z doskonałym podejściem do pacjentek. Zresztą nie tylko ona, inne kobiety młodsze i starsze też.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365