 |
Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-05-2015 14:34 | VonM (709 punktów) | Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej
1 na 9 | W obliczu wyborów prezydenckich, kiedy kandydatury są chyba najbardziej groteskowe od 1918 roku, a także moich własnych przemyśleń, podjąłem próbę zanalizowania osobowości JKM-a. Będę tu zatem przechodził kaskadowo z punktu na punkt, bowiem są to powiązania sklejające się w jedno.
1. Wykorzystywanie własnej niewiedzy, bądź jej udawanie w celu manipulacji faktami. Słowo klucz: socjalista. Jak wiadomo, każdy kto zna choć podstawy łaciny zdaje sobie sprawę z wieloznaczności tego słowa. I w ten sposób JKM każdego, kto ma inne zdanie niż on nazywa "socjalistą". Nazywanie politycznych adwersarzy mianem tego, co się najbardziej krytykuje jest w polskiej polityce zjawiskiem dość powszechnym - zwłaszcza w chwili utraty ostatnich argumentów w dyskusji. W ten sposób Korwin najczęściej porównuje ludzi do Hitlera. To czy JKM nie zna pojęcia korporacjonizmu, który obowiązywał w Niemczech hitlerowskich na razie nie wiadomo. Wiadomo za to, że Hitler zdelegalizował związki zawodowe o czym Korwin albo nie wie (mniej prawdopodobne), albo boi się zrozumieć, że ktoś może go pogrążyć w dyskusji za pomocą tak prostego argumentu.
2. Łapanie za słówka - tak samo jak okrzyknął Hitlera socjalistą, tak samo zaskarżył Gawkowskiego do sądu za słowa o strzelaniu do "rabusiów" - "górników". Dlaczego to robi? Czyżby chciał zakrzyczeć brak argumentacji, aby jego wyznawcy, na prostocie emocji których bazuje nie doznali oświecenia?
3. Rzekomy antysocjalizm - czyżby? Jak to możliwe, żeby człowiek, który deklaruje "nienawiść" do socjalistów tak bardzo uwielbiał Władimira Putina? Z kolei jak to się dziej, że człowiek który opowiada się za zmniejszeniem roli państwa wytacza największą liczbę pozwów do sądu - czyli instytucji państwowej.
4. Udawana pewność siebie - otóż podstawą osoby pewnej siebie jest zdolność, że się tak wyrażę - szybkiego ripostowania. Jestem przekonany, że o wewnętrznej nieśmiałości Korwina może przekonywać fakt, że rzadko wnosi coś do dyskusji, a powtarza ciągle te same ograne, chwitliwe śpiewki typu "Jak Polska sięgała po Smoleńsk, było 500 urzędników i nie mieli komputerów." Zachowanie typowe dla ucznia prześladowanego przez starszych kolegów, który recytuje im teksty opracowane przez rodziców, co ma mu dodać pewności siebie.
5. Robienie z siebie indywidualności na podstawie powszechnych poglądów. Nie od dziś wiadomo, że biurokracja jest przerośnięta, ale Korwin robi z siebie nie wiadomo jakiego mędrca stwierdzając to, o czym wiedzą wszyscy.
6. Bazowanie na prymitywnych emocjach i genialne ogłuszanie podświadomości. Każdy zdaje sobie sprawę - podświadomie -, że np. ostatnio kiedy ropa taniała na potęgę obniżki cen paliw wynosiły grosz, dwa na tydzień, a kiedy trochę zaczęła drożeć podwyżki potrafiły sięgać 10 groszy dziennie. I jak więc jego wyznawcy wierzą, że pracodawca obciążony mniejszymi podatkami nagle zamieni się w świętego mikołaja i podaruje pracownikom pieniądze, które poszły by na ZUS.
7. Wybiórczość logiki i jej apragmatyczność - skoro podatek dochodowy jest karą za pracę, to w takim razie VAT jest karą za rozwijanie gospodarki. Porównywanie męskiego członka do pistoletu w kwestii legalizacji broni i inne wypowiedzi, które chociaż może są matematycznie logiczne, to jednak nie adekwatne do realiów świata.
8. Moralność - tutaj tekst "gdyby pan się znał na kobietach, wiedziałby, że zawsze się trochę gwałci". W sumie końskie zaloty, ale nie we wzorowych małżeństwach, a rzekomo tradycję tak propaguje Korwin.
Jak zatem odbieracie przytoczone przeze mnie fakty. Czy są to działania spontaniczne, czy wręcz przeciwnie - zaplanowane, żeby ludzie kierowali się zasadą "to brzmi tak niewiarygodnie, że aż prawdziwie." | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 Dalej..#1 6 na 12 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej | ad 1 - Korwin stosuje podział na wolnościowców, którzy nie stosują żadnych przymusów i lewaków, socjalistów, którzy sprzeciwiają się wolności. W przypadku partii, które tak nazywa ma 100% racji. PiS to socjaliści, PO to socjaliści, SLD wiadomo, PSL też. Palikot jest od nich bardziej liberalny gospodarczo ale jest dla Korwina lewakiem ze względu na kwestie światopoglądowe. A więc ten punkt jest nieadekwatny. ad 2 - głównie to Korwina łapią za słówka i przekręcają jego wypowiedzi. On zbyt często tego nie robi więc zarzut mógłby się tyczyć wszystkich polityków, a więc zarzucanie tego tylko Korwinowi jest nieadekwatne. ad 3 - chwali Putina za rządzenie twardą ręką i dbanie o interesy kraju, co jest przeciwieństwem rządów partii z bandy czworga, które dbają tylko o swój własny interes. JKM pozywa ludzi do sądu bo nie wiem czy wiesz, ale Korwin uważa, że sądy powinny należeć do państwa i być niezawisłe. Poza tym bycie zwolennikiem innego systemu nie oznacza walki w obecnym systemie. Komuniści też muszą działać na wolnym rynku jeśli chcą walczyć o komunizm więc punkt nieadekwatny. ad 4 - Korwin bardzo często ripostuje i stąd utarło się, że "masakruje lewaków"  Zarzut całkowicie absurdalny. ad 5 - kto powiedział, że robi z siebie mędrca?  Po prostu walczy z biurokracją i do niedawna był w tym odosobniony. To, że coś jest oczywiste nie oznacza, że nie można tego głosić. Zarzut nieadekwatny i absurdalny. ad 6 - ten zarzut jest niezrozumiały, a dodatkowo świadczy o niezrozumieniu argumentów Korwina i podstaw ekonomii. Wiadomo, że obciążony podatkami pracodawca przerzuca je na konsumentów (wzrost cen) i pracowników (mniejsze pensje). Idę na rozmowę kwalifikacyjną do pracy, a tam mówią mi "1500 na etacie albo 2000 na zlecenie- co pan wybiera?". ad 7 - Korwin dobrze stosuje analogie, a poza tym nigdzie nie popiera VAT - jest a podatkiem pogłównym i katastralnym. Zarzut nieadekwatny i bezsensowny. ad 8 - nie rozumiem tego zarzutu. A wypowiedź o kobietach to prawda  > Jak zatem odbieracie przytoczone przeze mnie fakty. Czy są to działania spontaniczne, czy wręcz przeciwnie - zaplanowane, żeby ludzie kierowali się zasadą "to brzmi tak niewiarygodnie, że aż prawdziwie."Te wszystkie zarzuty to absurd. Korwin ma swój spójny światopogląd, z którym można się zgodzić lub nie, ale tego typu zarzuty są kompletnie oderwane od rzeczywistości. Natomiast JKM można zarzucić wiele, ale w porównaniu z innymi kandydatami... wypada po prostu bardzo dobrze mimo wielu wad. |
#2 1 na 3 | Zaleszczotek (20 punktów) | Odp: Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej | >W obliczu wyborów prezydenckich, kiedy kandydatury są chyba najbardziej groteskowe od 1918 roku, a >także moich własnych przemyśleń, podjąłem próbę zanalizowania osobowości JKM-a. Będę tu zatem >przechodził kaskadowo z punktu na punkt, bowiem są to powiązania sklejające się w jedno. >1. Wykorzystywanie własnej niewiedzy, bądź jej udawanie w celu manipulacji faktami. Słowo klucz: >socjalista. Jak wiadomo, każdy kto zna choć podstawy łaciny zdaje sobie sprawę z wieloznaczności >tego słowa. I w ten sposób JKM każdego, kto ma inne zdanie niż on nazywa "socjalistą". Nazywanie >politycznych adwersarzy mianem tego, co się najbardziej krytykuje jest w polskiej polityce >zjawiskiem dość powszechnym - zwłaszcza w chwili utraty ostatnich argumentów w dyskusji. W ten >sposób Korwin najczęściej porównuje ludzi do Hitlera. To czy JKM nie zna pojęcia korporacjonizmu, >który obowiązywał w Niemczech hitlerowskich na razie nie wiadomo. Wiadomo za to, że Hitler >zdelegalizował związki zawodowe o czym Korwin albo nie wie (mniej prawdopodobne), albo boi się >zrozumieć, że ktoś może go pogrążyć w dyskusji za pomocą tak prostego argumentu. >2. Łapanie za słówka - tak samo jak okrzyknął Hitlera socjalistą, tak samo zaskarżył Gawkowskiego do >sądu za słowa o strzelaniu do "rabusiów" - "górników". Dlaczego to robi? Czyżby chciał zakrzyczeć >brak argumentacji, aby jego wyznawcy, na prostocie emocji których bazuje nie doznali oświecenia? >3. Rzekomy antysocjalizm - czyżby? Jak to możliwe, żeby człowiek, który deklaruje "nienawiść" do >socjalistów tak bardzo uwielbiał Władimira Putina? Z kolei jak to się dziej, że człowiek który >opowiada się za zmniejszeniem roli państwa wytacza największą liczbę pozwów do sądu - czyli >instytucji państwowej. >4. Udawana pewność siebie - otóż podstawą osoby pewnej siebie jest zdolność, że się tak wyrażę - >szybkiego ripostowania. Jestem przekonany, że o wewnętrznej nieśmiałości Korwina może przekonywać >fakt, że rzadko wnosi coś do dyskusji, a powtarza ciągle te same ograne, chwitliwe śpiewki typu "Jak >Polska sięgała po Smoleńsk, było 500 urzędników i nie mieli komputerów." Zachowanie typowe dla >ucznia prześladowanego przez starszych kolegów, który recytuje im teksty opracowane przez rodziców, >co ma mu dodać pewności siebie. >5. Robienie z siebie indywidualności na podstawie powszechnych poglądów. Nie od dziś wiadomo, że >biurokracja jest przerośnięta, ale Korwin robi z siebie nie wiadomo jakiego mędrca stwierdzając to, >o czym wiedzą wszyscy. >6. Bazowanie na prymitywnych emocjach i genialne ogłuszanie podświadomości. Każdy zdaje sobie sprawę >- podświadomie -, że np. ostatnio kiedy ropa taniała na potęgę obniżki cen paliw wynosiły grosz, dwa >na tydzień, a kiedy trochę zaczęła drożeć podwyżki potrafiły sięgać 10 groszy dziennie. I jak więc >jego wyznawcy wierzą, że pracodawca obciążony mniejszymi podatkami nagle zamieni się w świętego >mikołaja i podaruje pracownikom pieniądze, które poszły by na ZUS. >7. Wybiórczość logiki i jej apragmatyczność - skoro podatek dochodowy jest karą za pracę, to w takim >razie VAT jest karą za rozwijanie gospodarki. Porównywanie męskiego członka do pistoletu w kwestii >legalizacji broni i inne wypowiedzi, które chociaż może są matematycznie logiczne, to jednak nie >adekwatne do realiów świata. >8. Moralność - tutaj tekst "gdyby pan się znał na kobietach, wiedziałby, że zawsze się trochę >gwałci". W sumie końskie zaloty, ale nie we wzorowych małżeństwach, a rzekomo tradycję tak propaguje >Korwin. >Jak zatem odbieracie przytoczone przeze mnie fakty. Czy są to działania spontaniczne, czy wręcz >przeciwnie - zaplanowane, żeby ludzie kierowali się zasadą "to brzmi tak niewiarygodnie, że aż >prawdziwie."
Pan Korwin to populista, haczyk na gimbazę. Absurdów jego poglądów można jeszcze szukać i wielokrotnie znaleźć. |
#3 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej | . > Te wszystkie zarzuty to absurd.I w tym momencie kończy się merytoryczna rozmowa. Każdy ma prawo wierzyć w to co mu się podoba, a z wiarą nie ma dyskusji. > Korwin ma swój spójny światopogląd,Dla mnie jako tako, ale jest konsekwentny i od ponad półwiecza ani drgnie. > z którym można się zgodzić lub nie,Tak można mu uwierzyć lub nie, ale dyskutować nie można. > ale tego typu zarzuty są kompletnie oderwane od rzeczywistości.Choćbyśmy ewidentnie uznali i mu wykazali, że jego poglądy są "kompletnie oderwane od rzeczywistości". > Natomiast JKM można zarzucić wiele,Zupełnie nie warto niczego ani jemu, ani jego zwolennikom zarzucać, gdyż oni są teflonowi i wszystkie zarzuty spływają po nich jak woda po kaczce. > ale w porównaniu z innymi kandydatami... wypada po prostu bardzo dobrze mimo wielu wad.Prorok dla wiernych zawsze jest najwyższym autorytetem i wszystkie zarzuty pod jego adresem są absurdem. O czym tu jeszcze dyskutować? @@@ . |
#4 3 na 3 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej | > .> >Te wszystkie zarzuty to absurd.> I w tym momencie kończy się merytoryczna rozmowa. Każdy ma prawo wierzyć w to co mu się podoba, a z wiarą nie ma dyskusji.Merytoryczna rozmowa się nie zaczęła ponieważ autor wątku nie podał prawidłowych argumentów  > Tak można mu uwierzyć lub nie, ale dyskutować nie można.Jak z każdym politykiem. > > ale tego typu zarzuty są kompletnie oderwane od rzeczywistości.> Choćbyśmy ewidentnie uznali i mu wykazali, że jego poglądy są "kompletnie oderwane od rzeczywistości".Jak większości polityków, a na ich tle Korwin wypada nieźle. Ale to też prawidłowy zarzut. Można takich zebrać więcej ale nie w taki sposób jak robi to autor wątku. > >Natomiast JKM można zarzucić wiele,> Zupełnie nie warto niczego ani jemu, ani jego zwolennikom zarzucać, gdyż oni są teflonowi i wszystkie zarzuty spływają po nich jak woda po kaczce.Jak w przypadku każdego polityka i jego zwolenników. > >ale w porównaniu z innymi kandydatami... wypada po prostu bardzo dobrze mimo wielu wad.> Prorok dla wiernych zawsze jest najwyższym autorytetem i wszystkie zarzuty pod jego adresem są absurdem.Konkretny zarzut. JKM tworzy coś w rodzaju sekty i to mnie od niego odrzuca. Posługuje się dogmatyką i to także mnie odrzuca ale jako jeden z niewielu polityków trafnie kasuje dogmatykę innych polityków i wykazuje im absurdy w myśleniu. I głównie za to go szanuję bo potrafi naprawdę ośmieszyć rozmówcę. Ale tu także jest mój zarzut, konkretny - Korwin podchodzi do rozmów z nastawieniem na wykazanie absurdów innym, a swoje poglądy przedstawia w agresywny sposób. Używa agresywnego języka i do większości rozmówców podchodzi z poczuciem wyższości. Buduje swoje poglądy na oskarżaniu innych, na których tle wygląda dobrze, ale jemu nikt tak absurdów nie wytyka. Jego rozmówcy zazwyczaj się kompromitują albo godzą się na bycie w cieniu. Dzieje się tak dlatego, że ci rozmówcy zazwyczaj są głupcami. Odnoszą się do niejasnych wypowiedzi Korwina, które brzmią prowokacyjnie, a w rzeczywistości nie oznaczają tego co rozmówca wyciąga z takiej wypowiedzi. Gdyby ktoś odniósł się do samej idei korwinizmu myślę, że miałby spore pole do popisu, ale przeciwnicy przeważnie atakują tam gdzie Korwin ma rację. > O czym tu jeszcze dyskutować?> @@@> .Można o Korwinie. |
#5 2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Odp: Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej | Zapoznaj się z regulaminem forum. |
#6 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej | . > Te wszystkie zarzuty to absurd. I w tym momencie kończy się merytoryczna rozmowa. Każdy ma prawo wierzyć w to co mu się podoba, a z wiarą nie ma dyskusji.> Merytoryczna rozmowa się nie zaczęła ponieważ autor wątku nie podał prawidłowych argumentów  Rozumiem, prawidłowe argumenty to są argumenty Korwina-Mikkego oraz Pańskie. Jeżeli rozmowa się nawet nie zaczęła, to po co Pan ją zamknął: "Te wszystkie zarzuty to absurd".> Jak większości polityków, a na ich tle Korwin wypada nieźle.Przestawia Pan swoją wiarę, ale nie przedstawia Pan żadnych merytorycznych argumentów przemawiających za "niezłym wypadaniem" Korwina. Prorok dla wiernych zawsze jest najwyższym autorytetem i wszystkie zarzuty pod jego adresem są absurdem.> Konkretny zarzut. JKM tworzy coś w rodzaju sekty i to mnie od niego odrzuca. Posługuje się dogmatyką i to także mnie odrzuca ale jako jeden z niewielu polityków trafnie kasuje dogmatykę innych polityków i wykazuje im absurdy w myśleniu.A więc o konkrety proszę, któremu politykowi co i gdzie wykazał? Choć nawet i ślepej kurze udaje się znaleźć ziarnko, a ślepemu psu .... > I głównie za to go szanuję bo potrafi naprawdę ośmieszyć rozmówcę.A także nie zauważyć własnych śmieszności lub ośmieszania samego siebie oraz własnych poglądów. > Jego rozmówcy zazwyczaj się kompromitują albo godzą się na bycie w cieniu.No tak, trudno znaleźć merytoryczną odpowiedź, gdy się publicznie w twarz dostanie. Jakoś tam plucie, kopanie i po pyskach się lanie mnie u polityków mało przekonywuje. > Dzieje się tak dlatego, że ci rozmówcy zazwyczaj są głupcami.To Pańskie, czy Korwina stwierdzenie? W moim odbiorze Korwin jest politycznym błaznem, a z błaznami niezależnie od racji lub jej braku dyskusja jest niemożliwą. > Odnoszą się do niejasnych wypowiedzi Korwina, które brzmią prowokacyjnie, a w rzeczywistości nie oznaczają tego co rozmówca wyciąga z takiej wypowiedzi.Tak, co innego mówi, co innego myśli, a co innego robi. Dlatego, tak jak wyżej napisałem, nie warto się merytorycznie odnosić ani do Korwina, ani do korwinowców. > Gdyby ktoś odniósł się do samej idei korwinizmu myślę, że miałby spore pole do popisu,A Pan ją zna, to niech Pan ją tu opisze i będzie to podjęcie jakiejś tam merytorycznej dyskusji z panem VonM - który zgodnie z tytułem wątku próbował dokonać analizy mentalnej Korwin-Mikkego - zamiast próby zamykania po korwinowsku wszelkiej dyskusji uznając za absurd to co inni o Korwinie uważają. > ale przeciwnicy przeważnie atakują tam gdzie Korwin ma rację.A gdzie Korwin ma rację? Nawet Pan tu tej racji nie przedstawia tylko jakieś własne wyimki z jego bzdur. O czym tu jeszcze dyskutować?> Można o Korwinie.Ależ przecież Pan zamknął dyskusję na jego temat: "wszystkie zarzuty to absurd" a wszyscy "rozmówcy zazwyczaj są głupcami". @@@ . |
#7 6 na 6 | Sygnał (4252 punktów) | Odp: Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej | Najbardziej groteskową cechą Korwina i tym, co powinno jakiegokolwiek racjonalnego człowieka od niego odstraszać to jego niebywałe zamiłowanie do bon motów, argumentów anegdotycznych i działania na emocjach. Ten człowiek nie podaje ŻADNYCH danych, nigdy (albo wybiórczo, gdy pasują pod jego tezę) posługuje się statystykami i sensownymi wskaźnikami ekonomicznymi. No i przy okazji jest rasowym erystą, któremu sam Schopenhauer przyklaskuje zza grobu, jak ślicznie manipuluje młodym elektoratem.
Opublikowana przez niego dziś wizja konstytucji doprowadza 50% prawników do śmiechu, a 50% do płaczu. I, co najgorsze, to nie jest najbardziej groteskowy kandydat w tych wyborach (chyba nic nie bije Brauna). |
#8 4 na 6 | -jad- (18783 punktów) | Odp: Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej | A ja będę w tym roku głosował na Korwina. Czemu? Bo jest demokracja i mi wolno. Nie muszę swojej decyzji uzasadniać 
Jaskinia Trolli team |
#9 4 na 4 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej | > Rozumiem, prawidłowe argumenty to są argumenty Korwina-Mikkego oraz Pańskie. Jeżeli rozmowa się nawet nie zaczęła,> to po co Pan ją zamknął: "Te wszystkie zarzuty to absurd".Dokładnie z tego samego powodu co gdyby katolik wkleił w kilku punktach streszczenie biblijnych nakazów rzekomo pochodzących od Boga. VonM napisał kilka nieuzasadnionych dogmatów, a ja wykazałem na czym polega ich błędność. Poza tym moje argumenty nie są argumentami Korwina, chociaż w wielu sprawach się z nim zgadzam. Wolałbym liberalną, ale mniej skrajną opcję jeśli chodzi o gospodarkę i także bardziej liberalną politykę społeczną, ale nie tak skrajną jak Palikot. Niestety nie ma takiego kandydata. > >Jak większości polityków, a na ich tle Korwin wypada nieźle.> Przestawia Pan swoją wiarę, ale nie przedstawia Pan żadnych merytorycznych argumentów przemawiających za "niezłym wypadaniem" Korwina.W gronie inteligentnych ludzi pozwoliłem sobie na użycie pewnego skrótu myślowego, którego nie trzeba uzasadniać, z tego samego powodu, dla którego nie trzeba uzasadniać stwierdzenia, że pralka to urządzenie służące do prania ubrań. Ale i tak ktoś powie, że to nieprawda bo można jeszcze prać firanki. Takich argumentów niektórzy używają  > A więc o konkrety proszę, któremu politykowi co i gdzie wykazał? Choć nawet i ślepej kurze udaje się znaleźć ziarnko,> a ślepemu psu ....Obraża Pan w tym momencie Korwina. Ok, przykłady pierwsze z brzegu - Piotr Ikonowicz, Piotra Kraśko (co prawda nie polityk, ale dziennikarz polityczny z pewnej opcji to prawie to samo), Joanna Senyszyn. W niebezpośredniej debacie ośmiesza Tuska, Komorowskiego, Kaczyńskiego (ale o to łatwo). > >I głównie za to go szanuję bo potrafi naprawdę ośmieszyć rozmówcę.> A także nie zauważyć własnych śmieszności lub ośmieszania samego siebie oraz własnych poglądów.Nie w większym stopniu co inni politycy, a jak mało kto potrafi rozprawiać się z oponentami. > > Dzieje się tak dlatego, że ci rozmówcy zazwyczaj są głupcami.> To Pańskie, czy Korwina stwierdzenie? W moim odbiorze Korwin jest politycznym błaznem, a z błaznami niezależnie od racji lub jej braku dyskusja jest niemożliwą.Moje stwierdzenie, ale podejrzewam, że Korwin też się z tym zgadza  W moim odbiorze Korwin jest bardzo inteligentny i ma sporo racji ale za bardzo skupił się na budowaniu utopii zamiast na praktycznych rozwiązaniach. Dlatego posiada grono wyznawców tej samej utopii i kieruje się emocjami, ale sto razy bardziej wolę takiego ideowca, któremu zależy na Polsce niż ludzi, którym zależy tylko na tym żeby okraść Polaków i nakładać na nich coraz większe ograniczenia, dysponować ich prywatnymi pieniędzmi i powiększać zadłużenie. Gdybyśmy mieli uznawać kogoś za błazna bo się z nim nie zgadzamy, a potem nie dyskutować z nim bo nie dyskutujemy z błaznami to tym samym spychalibyśmy się do szufladek uniemożliwiających dyskusję. > Tak, co innego mówi, co innego myśli, a co innego robi. Dlatego, tak jak wyżej napisałem, nie warto się merytorycznie odnosić ani do Korwina, ani do korwinowców.Nie. Chodzi bardziej o interpretacje wypowiedzi przez dziennikarzy i ludzi powierzchownie czytających jego wypowiedzi. Np Korwin mówi, że telewizja nie powinna pokazywać paraolimpiady za publiczne pieniądze, a inni mało inteligentni albo złośliwi przerabiają to na stwierdzenie "Korwin dyskryminuje i obraża niepełnosprawnych". A potem jeszcze dodaje "Hitler robił paraolimpiadę" - w tym stwierdzeniu chodziło o to, że żeby ludzkość się rozwijała musi oglądać silne wzorce i chcieć do nich dążyć, ale użył najgorzej brzmiącego argumentu z możliwych. I potem media przekształcają kontekst takich wypowiedzi. > >Gdyby ktoś odniósł się do samej idei korwinizmu myślę, że miałby spore pole do popisu,> A Pan ją zna, to niech Pan ją tu opisze i będzie to podjęcie jakiejś tam merytorycznej dyskusji z panem VonM - który zgodnie z tytułem wątku próbował dokonać analizy mentalnej Korwin-Mikkego - zamiast próby zamykania po korwinowsku wszelkiej dyskusji uznając za absurd to co inni o Korwinie uważają.Krótko mówiąc idea, którą proponuje Korwin jest utopią spójną na papierze, zgodną z zasadami logiki (nie ma tam sprzeczności) i taką, która pewnie w praktyce by działała zgodnie z tym czego chce Korwin. Tylko, że nie ma w tym empatii, jest za dużo anarchizmu, który na dodatek ma być utrzymywany przez silne wojsko i rozbudowaną państwową policję. Przeciwieństwem socjalizmu dla Korwina jest całkowita wolność rynkowa. Czyli mamy tu metodę dobrego i złego policjanta, gdzie złym policjantem jest PO, PiS, SLD, PSL, a dobrym policjantem jest Korwin. Na pytanie co z ludźmi, którzy sobie nie poradzą odpowiedź brzmi, że ewolucja ich eliminuje bo są słabi i to dobrze dla społeczeństwa, że ich nie będzie albo też będą dawać zły przykład innym kiedy wylądują na ulicy. Oczywiście nigdy nie dojdzie do zastosowania idei korwinizmu w praktyce więc mimo że krytyka utopii jest słuszna, to jednak Korwin jest równowagą w stosunku do obecnego sejmu. Potrzeba nam więcej wolności gospodarczej i nie tylko. > A gdzie Korwin ma rację? Nawet Pan tu tej racji nie przedstawia tylko jakieś własne wyimki z jego bzdur.Np ma rację co do zmniejszenia podatków, wytykania absurdów Unii Europejskiej, zmniejszenia biurokracji, restrykcji i ilości zadań państwa, które powinny być odpowiedzialnością ludzi, a nie państwa. Mówi też mądrze o konsekwencjach socjalizmu. Te elementy, które wziął sobie od Adama Smitha, Miltona Friedmanna, Ludwiga von Misesa, Friedricha Hayka są dobre. Podoba mi się też jego krytyka demokracji. Nie podoba mi się socjodarwinizm, monarchizm, chrześcijaństwo i całkowita likwidacja pomocy ze strony państwa dla najbiedniejszych. Uważam, że państwo powinno dbać o to żeby nikt nie umierał z głodu. |
#10 2 na 2 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej | > Najbardziej groteskową cechą Korwina i tym, co powinno jakiegokolwiek racjonalnego człowieka od niego odstraszać to jego niebywałe zamiłowanie do bon motów, argumentów anegdotycznych i działania na emocjach. Ten człowiek nie podaje ŻADNYCH danych, nigdy (albo wybiórczo, gdy pasują pod jego tezę) posługuje się statystykami i sensownymi wskaźnikami ekonomicznymi. No i przy okazji jest rasowym erystą, któremu sam Schopenhauer przyklaskuje zza grobu, jak ślicznie manipuluje młodym elektoratem.Podaje dane i często wytyka niewiedzę rozmówcom. Czasem sam powie jakąś głupotę, jak np to o cytrynach w Grenlandii. Nie jest też takim znowu erystą - bywało tak, że wygrywał merytorycznie ale rozmówca został lepiej odebrany bo Korwin kilka razy się spluł, trochę pojąkał i powiedział coś o Hitlerze. > Opublikowana przez niego dziś wizja konstytucji doprowadza 50% prawników do śmiechu, a 50% do płaczu.Mógłbyś podać źródło tych danych? |
#11 7 na 9 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | Odp: Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej | >Jak zatem odbieracie przytoczone przeze mnie fakty.
Na fakty to nie wygląda.
Za Korwinem przemawia to, że obecne "elyty" go nie lubią. Wszystkie te PO, PiSy, PSLy, SLD czy Palikoty to jeden kotlet ze zjełczałego mięsa tylko w innej panierce. Jestem bardzo daleki od tego by wierzyć politykowi, a jest nim i Korwin, ale jeśli dobry wynik w wyborach ma zepsuć krwi tej rządzącej "fantastycznej" ekipie, to jestem jak najbardziej za tym by oddać głos na Korwina.
Jaskinia Trolli team |
#12 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej | Spośród obecnych kandydatów, jedynie Korwin i Kukiz są antysystemowi, chociaż każdy inaczej. Jeszcze nie poznałem polityka (nie że osobiście, w ogóle), z którym bym się zgadzał w 100%. U Korwina podoba mi się jego podejście do gospodarki, chociaż np. jego entuzjazm do kary śmierci już mniej. U Kukiza podoba mi się jego niechęć do partyjniactwa, rusofobia już mniej. Zdaję sobie też sprawę, że obaj niestety nie nadają się na polityków. Są zbyt bezkompromisowi i bezpośredni, a jak wiadomo w polityce to raczej wady niż zalety. |
#13 2 na 2 | Grimar (1210 punktów) | Odp: Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej | Mądrego człowieka nie rozpoznaje się po ilości powiedzianych rzeczy rozsądnych, ponieważ każdemu zdarza się wypowiedzieć jakąś rozsądną tezę. Rozpoznaje się go ilości pomysłów rażąco idiotycznych. Korwin-Mikke zaś jest królem w obrażaniu rozumu.
Media doczepiają się do tylko jawnie kontrowersyjnych wypowiedzi Korwina, a szkoda, bo w jego pełnych wypowiedziach zaszytych jest tyle smaczków, że Monty Python wysiada.
Media przyczepiły się, że Korwin obraża osoby niepełnosprawne na paraolimpiadzie. Ale w jego tekście na blogu były rzeczy w tym kontekście śmieszniejsze: Korwin uważa, że przez paraolimpiadę wzrosła ilość wypadków drogowych, bo jak ludzie patrzą na paraolimpijczyków, to sobie myślą: "hmm... to kalectwo wcale nie takie straszne, a więc przyspieszę do 150 km/h, jak będę mieć wypadek, to wózek inwalidzki nie taki zły przecież" (parafrazując).
Albo ostatnio w wywiadzie w Radiu TOKFM mówił, że rodzice biją dzieci, ponieważ dzieci są państwowe (bo rodzic nie może robić z nim co chce), a więc rodzice czują, że dziecko jest nie ich de facto, a więc je katują. gdyby było ich, toby tego nie robili.
Tego jest więcej.
Najbardziej mnie tez rozwala, że Korwin proponuje szerokie swobody osobiste oraz gospodarcze, jednocześnie podkreślając, że cała władza w państwie powinna być w rekach jednej osoby: króla lub dyktatora. No i - jak rozumiem - ten dyktator tę absolutna władzę miałby wykorzystywać zawsze w służbie społeczeństwu, no bo przecież świat nigdy nie widział dyktatora (widział kto?), który wykorzystywał pełnię władzy przeciwko obywatelom.
Ale młodym ludziom wystarczy powiedzieć, że jest się antysystemowym, że się zrobi porządek, rozwali układ, pracujący będą mieć dobrze, a lenie źle, i wszyscy łykają ten tani marketing jak młode pelikany.
|
#14 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej | . Rozumiem, prawidłowe argumenty to są argumenty Korwina-Mikkego oraz Pańskie. Jeżeli rozmowa się nawet nie zaczęła, to po co Pan ją zamknął: "Te wszystkie zarzuty to absurd".> Dokładnie z tego samego powodu co gdyby katolik wkleił w kilku punktach streszczenie biblijnych nakazów rzekomo pochodzących od Boga.Coś nie za bardzo łapię Pańską logikę, ale z logiką Korwina mam podobnie. Pan VonM odniósł się krytycznie do poglądów Korwina, a więc przykład katolika streszczającego Biblię jest tu całkowicie chybionym. > VonM napisał kilka nieuzasadnionych dogmatów,Istota dogmatu właśnie polega na tym, iż nie wymagają uzasadnień. W potocznym języku za dogmat rozumie się pewnik przyjęty tylko na zasadzie autorytetu, bez poddania go badaniu krytycznemu co do prawdziwości i zgodności z doświadczeniem. Jakoś nie potrafię zauważyć w "próbie analizy" pana VonM żadnych dogmatów, już choćby dlatego, że on swoje tezy poddaje po dyskusję forumowiczów. > a ja wykazałem na czym polega ich błędność.Nigdzie i w żadnym przypadku nie dostrzegłem aby Pan wykazał ich błędność. Widzę natomiast, że Pan z poglądami pana VonM nie zgadza, gdyż przeczą pańskiej wierze. Tyle tylko, że każdy może wierzyć w to co mu się żywnie podoba, a z wiarą nie ma dyskusji. > Jak większości polityków, a na ich tle Korwin wypada nieźle.Znowu przestawia Pan swoją wiarę, ale nie przedstawia Pan żadnych merytorycznych argumentów przemawiających za "niezłym wypadaniem" Korwina.> W gronie inteligentnych ludzi pozwoliłem sobie na użycie pewnego skrótu myślowego, którego nie trzeba uzasadniać,Trudno racjonalistów "brać pod inteligencję". Może Pan spokojnie uznać mnie za mało inteligentnego (zresztą to mieści w Korwinowskim dyskursie), ale według mnie Korwin-Mikke na każdym tle wypada kiepsko i lepiej by było aby tego tła nie przesłaniał. A więc o konkrety proszę, któremu politykowi co i gdzie wykazał? Choć nawet i ślepej kurze udaje się znaleźć ziarnko, a ślepemu psu ....> Obraża Pan w tym momencie Korwina.Nie to było moim zamiarem ponieważ uważam, że nikt nas nie skompromituje nas bardziej niż uczynimy to sami, to konsekwentnie też uważam, że nikt Korwina nie obraża bardziej od niego samego. > Ok, przykłady pierwsze z brzegu - Piotr Ikonowicz, Piotra Kraśko (...), Joanna Senyszyn. W niebezpośredniej debacie ośmiesza Tuska, Komorowskiego, Kaczyńskiego (ale o to łatwo).Znowu Pan razem z Korwinem wierzy, w racje oraz poziom intelektualny Korwina. Macie prawo do swojej wiary, ale warto przyjąć do wiadomości, że nie wszyscy ludzie tą wiarę podzielają i na temat Korwina zupełnie inne zdanie mają. Rzuca Pan kilka nazwisk, ale ja nawet bardzo nie zgadzając się w wielu sprawach z ludźmi tu przez Pana wymienionymi stawiam ich poziom intelektualny i etyczny znacznie powyżej Korwinowskiego. Mogę się mylić, ale to wcale nie znaczy, że tym samym Korwin lub Pan macie rację. Co najwyżej może świadczyć, że mamy różne zdania. Tu trzeba przedstawić jakieś racjonalne argumenty, a ja jakoś ich doczytać się nie mogę. > I głównie za to go szanuję bo potrafi naprawdę ośmieszyć rozmówcę.A także nie zauważyć własnych śmieszności lub ośmieszania samego siebie oraz własnych poglądów.> Nie w większym stopniu co inni politycy, a jak mało kto potrafi rozprawiać się z oponentami.To Pan tak twierdzi i wypadałoby tu przedstawić jakieś przykłady i jakieś argumenty. Moje obserwacje pokazują coś zupełnie przeciwnego, a Pańska, nawet i święta wiara, w Korwina to tu sporo za mało. > Dzieje się tak dlatego, że ci rozmówcy zazwyczaj są głupcami.To Pańskie, czy Korwina stwierdzenie? W moim odbiorze Korwin jest politycznym błaznem, a z błaznami niezależnie od racji lub jej braku dyskusja jest niemożliwą.> Moje stwierdzenie, ale podejrzewam, że Korwin też się z tym zgadza W moim odbiorze Korwin jest bardzo inteligentny i ma sporo racjiTo już dawno wiemy, ale mnie ani wypowiedzi Korwina, ani Pańska wiara w ich racje zupełnie nie przekonują. Każdy ma prawo do swoich wiar. Ja tylko sprzeciwiam się tym, którzy swoją wiarę innym na siłę usiłują wcisnąć. > Dlatego posiada grono wyznawców tej samej utopiiTak, posiada spore grono wyznawców tej samej utopii, którzy jeszcze mniej ją rozumieją od niego samego. > i kieruje się emocjami,Tak, kieruje się emocjami i wykorzystuje emocje innych. > ale sto razy bardziej wolę takiego ideowca,Ideologa, czyli wyraziciela, zwolennika określonej ideologii, to ja w nim dostrzegam, ale ideowca, czyli człowieka idei, nie oglądającego się na własne korzyści, to już nie bardzo. Ten wg Pana ideowiec zrobił całkiem niezłą kasę na swojej ideologii. > któremu zależy na Polsce niż ludzi,Przecież każdy polityk bez wyjątku tak pieprzy. > którym zależy tylko na tym żeby okraść PolakówTymi którzy okradają zajmuje (a przynajmniej powinna) prokuratura. Inaczej to jest szkalowanie bez pokrycia swoich politycznych przeciwników. > i nakładać na nich coraz większe ograniczenia,Jakie ograniczenia? Ja też jestem za zdecydowanie większą wolnością światopoglądową i obyczajową. > dysponować ich prywatnymi pieniędzmiNikt w Polsce zgodnie z prawem nie ma prawa do dysponowania prywatnymi pieniędzmi innych, gdy jest inaczej należy to zgłaszać do organów ścigania. > i powiększać zadłużenie.Jakie zadłużenie - państwowe? No cóż, aby nie rosło należy je spłacić. Większość dochodów państwa pochodzi z podatków, a tu już są różne rozwiązania i opcje wygrywają przy urnie. Ja zdecydowanie zmniejszyłbym VAT i wprowadził podatek dochodowy silnie progresywny, zwiększył obciążenia podatkowe wielkich firm, ale moja opcja przy urnie nie wygra. Moim zdaniem, Polacy nie głosują zgodnie z własnym interesem, ale nie uważam aby przez to byli głupsi niż ja. CDN |
#15 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Korwin-Mikke - próba analizy mentalnej | . Ciąg dalszy: > Dzieje się tak dlatego, że ci rozmówcy zazwyczaj są głupcami.> Gdybyśmy mieli uznawać kogoś za błazna bo się z nim nie zgadzamy, a potem nie dyskutować z nim bo nie dyskutujemy z błaznamiSzanowny Panie błazen w polityce pełni pożyteczną rolę (patrz Stańczyk) i warto poznawać ich wypowiedzi, ale z błaznami dyskutować się nie da i nie warto. (Ja nie napisałem, że Korwin i korwinowcy są głupcami.) Tak, co innego mówi, co innego myśli, a co innego robi. Dlatego, tak jak wyżej napisałem, nie warto się merytorycznie odnosić ani do Korwina, ani do korwinowców.> Nie. Chodzi bardziej o interpretacje wypowiedzi przez dziennikarzy i ludzi powierzchownie czytających jego wypowiedzi.Nie wsłuchuję się ani nie wczytuję się w wypowiedzi Korwina, według mnie można bardziej korzystnie spożytkować swój czas, ale nie sposób zamknąć się się przed jego "mądrościami" wprost nachalnie upowszechnianymi przez media. Tyle, iż zupełnie nie dostrzegam dziennikarzy głupszych od Korwina, gdy jest inaczej to trzeba przedstawiać argumenty, > Np Korwin mówi, że telewizja nie powinna pokazywać paraolimpiady za publiczne pieniądze, a inni mało inteligentni albo złośliwi przerabiają to na stwierdzenie "Korwin dyskryminuje i obraża niepełnosprawnych". A potem jeszcze dodaje "Hitler robił paraolimpiadę" - w tym stwierdzeniu chodziło o to, że żeby ludzkość się rozwijała musi oglądać silne wzorce i chcieć do nich dążyć, ale użył najgorzej brzmiącego argumentu z możliwych. I potem media przekształcają kontekst takich wypowiedzi.Wielce Szanowny i Korwin próbował obrazić niepełnosprawnych. ("Kiedy ktoś mnie po pijaku obrzyga w autobusie, to nie jest obraza. To jest obrzydliwość".) A teraz Pan próbuje obrazić mnie zaliczając do "mało inteligentnych albo złośliwych. Wszystko możliwe, że Korwin i Pan macie rację, ale poza wiarą potrzeba argumentów. > Gdyby ktoś odniósł się do samej idei korwinizmu myślę, że miałby spore pole do popisu,A Pan ją zna, to niech Pan ją tu opisze i będzie to podjęcie jakiejś tam merytorycznej dyskusji z panem VonM - który zgodnie z tytułem wątku próbował dokonać analizy mentalnej Korwin-Mikkego - zamiast próby zamykania po korwinowsku wszelkiej dyskusji uznając za absurd to co inni o Korwinie uważają.> Krótko mówiąc idea, którą proponuje Korwin jest utopią spójną na papierze, zgodną z zasadami logiki (nie ma tam sprzeczności) i taką, która pewnie w praktyce by działała zgodnie z tym czego chce Korwin.To jest zupełnie pozbawiona merytorycznych podstaw Pańska subiektywna i emocjonalna ocena korwinowskich idei. Spójność i logiczność to należy wykazać, a nie zapewniać o niej. > Tylko, że nie ma w tym empatii, jest za dużo anarchizmu, który na dodatek ma być utrzymywany przez silne wojsko i rozbudowaną państwową policję. Przeciwieństwem socjalizmu dla Korwina jest całkowita wolność rynkowa. Czyli mamy tu metodę dobrego i złego policjanta, gdzie złym policjantem jest PO, PiS, SLD, PSL, a dobrym policjantem jest Korwin. Na pytanie co z ludźmi, którzy sobie nie poradzą odpowiedź brzmi, że ewolucja ich eliminuje bo są słabi i to dobrze dla społeczeństwa, że ich nie będzie albo też będą dawać zły przykład innym kiedy wylądują na ulicy. Oczywiście nigdy nie dojdzie do zastosowania idei korwinizmu w praktyce więc mimo że krytyka utopii jest słuszna, to jednak Korwin jest równowagą w stosunku do obecnego sejmu. Potrzeba nam więcej wolności gospodarczej i nie tylko.To co Pan tu przedstawił w moim subiektywnym odbiorze, jest alogicznym i niespójnym bełkotem. Teraz ma Pan łatwość skorzystać z metody Korwina i zaliczyć mnie do komunistycznych głupców nie umiejących zrozumieć całej głębi korwinowskich przemyśleń. A gdzie Korwin ma rację? Nawet Pan tu tej racji nie przedstawia tylko jakieś własne wyimki z jego bzdur.> Np ma rację co do zmniejszenia podatków,Znam bardzo wielu poważnych ekonomistów, którzy uważają, że tylko podniesienie podatków wraz ze zmianami całej polityki fiskalnej mogłoby wprowadzić Polskę na szybką ścieżkę rozwoju gospodarczego, choć jednocześnie doskonale zdają sobie sprawę z tego, że przeciwnikami wzrostu podatków byliby nawet ci, którzy by na tym najbardziej skorzystali. Akurat bardziej jestem przekonany do profesjonalnych ekonomistów niż do domorosłych. > wytykania absurdów Unii Europejskiej, zmniejszenia biurokracji, restrykcji i ilości zadań państwa, które powinny być odpowiedzialnością ludzi, a nie państwa.Jak, na razie, to w moim odbiorze bardziej wstydzę się tego europosła niż dostrzegam jakieś jego faktyczne i efektywne działania w kierunku zmniejszenia Unijnych nieprawidłowości, a liczy się efektywność. Gdy jest inaczej to należy to konkretnie pokazywać, a nie pisać jaki to Korwin wspaniały. > Mówi też mądrze o konsekwencjach socjalizmu.Wolę czytać tych, którzy twierdzą, że socjalizm wcale jeszcze nie powiedział ostatniego słowa, że w najbliższym stuleciu czeka nas ogromna przemiana stosunku do własności i kapitału. Może się mylą, ale przez wiek XXI sięgają do XXII, a nie cofają się do wieku XIX i wcześniej. > Te elementy, które wziął sobie od Adama Smitha, Miltona Friedmanna, Ludwiga von Misesa, Friedricha Hayka są dobre.Ma on prawo zrobić sobie taką mieszankę, a Panu ma prawo się ona podobać, ale to wcale nie jest najmniejszym dowodem na to, że ona jest mądra i dobra. Na przykład dla mnie jest ona głupia i zła. > Podoba mi się też jego krytyka demokracji.No i fajnie! Należycie do antydemokratów, ale ja jestem zwolennikiem demokracji i chciałbym jej zwiększenia, aby jak najwięcej ludzi bezpośrednio uczestniczyło w decyzjach, które ich dotyczą. Mnie ani Korwin-Mikke, ani też Pan niczym nie przekonał, gdyż poza swoją wiarą w niego i jego poglądy nie przedstawił tu żadnych racjonalnych argumentów zbijających stwierdzenia "analizy pana VonM", który chyba też sam przestraszył się tego co napisał i zamilkł. @@@ . |
1 2 3 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|