 |
Massmedia to współczesne kazalnice Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-07-2015 22:02 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Massmedia to współczesne kazalnice
4 na 6 | Każdego dnia w Polsce umiera 1000 osób. Według Ministerstwa Zdrowia 30% tych ludzi można by uratować, dzięki profilaktyce (styl życia, sposób odżywiania). Pomóc w tym mogłyby media, gdyby zrezygnować z absurdalnej i szkodliwej koncepcji, że media to zwykłe firmy, których naczelnym i jedynym kryterium jest dążenie do zysku, a nie tworzenie infrastruktury informacyjnej dla demokracji, tudzież realizowanie tzw. misji społecznej. Obecnie media z setek tragicznych śmierci każdego tygodnia wybierają sobie kilka upatrzonych według kryterium potencjału emocjonalnego lub zupełnie przypadkowych i produkują z nich telenowele informacyjne. Mass media sprawują dziś rząd dusz (są współczesnymi kazalnicami) i nie mogą być traktowane jako zwykłe firmy. Dziennikarstwo powinno być zawodem zaufania społecznego a nie presstytucją korporacyjną i kapitałową. Likwidacja mediokracji szansą dla demokracji: www.racjonalista.pl/kk.php/s,9817/k,3#media10 sposobów na manipulację społeczeństwem: www.racjonalista.pl/kk.php/s,9571 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| dzentelmen (2000 punktów) | >Mass media sprawują dziś rząd dusz (są współczesnymi kazalnicami) i nie mogą być traktowane jako zwykłe firmy. Dziennikarstwo powinno być zawodem zaufania społecznego a nie presstytucją korporacyjną i kapitałową.
Przykra prawda,ale kiedy uzmysłowić sobie na czym polega "interes polityczny",ciężko wymagać "szlachetnej" służby w imię interesu społecznego.John Fitzgerald Kennedy nawoływał kiedyś "media Amerykańskie" do strzeżenia"bezpieczeństwa informacyjnego",jak się okazało"groch w ścianę",dlaczego ? ... Cytując klasyka: "interes ponad moralność" - Niccolo Machiavelli...
|
|
2 na 2 zaszetka lawendy (788 punktów) (zablokowany) | >Każdego dnia w Polsce umiera 1000 osób. Według Ministerstwa Zdrowia 30% tych ludzi można by uratować, dzięki profilaktyce (styl życia, sposób odżywiania). >Pomóc w tym mogłyby media Nie rozumiem o co chodzi. Przecież nie brakuje w mediach informacji na temat zdrowego trybu życia czy odżywiania. Uważasz, że mimo to media coś przed nami ukrywają?
|
|
 | 2 na 2 | dzentelmen (2000 punktów) | >>Każdego dnia w Polsce umiera 1000 osób. Według Ministerstwa Zdrowia 30% tych ludzi można by uratować, dzięki profilaktyce (styl życia, sposób odżywiania). >>Pomóc w tym mogłyby media >[color=#330000]Nie rozumiem o co chodzi. Przecież nie brakuje w mediach informacji na temat zdrowego trybu życia czy odżywiania. Uważasz, że mimo to media coś przed nami ukrywają?
Tu nie chodzi o ukrywanie czy zatajanie prawd czy prawdy,tu chodzi o ogólny kurs medialny,nie zgodny z interesem społecznym.Zamiast rzetelnych Informacji na temat,podane masz informacje w duchu interesu - np.oglądalności,która przekłada się na zysk.Zamiast roli "strażnika",dziaiejsze media występują w roli interesantów,a ci kurs obierają na zarobek w poważaniu mając dobro ogólne,do którego to pierwotnie,prasa,radio,telewizja,Internet zostały "powołane".Śmiem przypuszczać że kurs wyznacza pieniądz nie człowiek - to budzi sprzeciw.
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Każdego dnia w Polsce umiera 1000 osób. Według Ministerstwa Zdrowia 30% tych ludzi można by uratować, dzięki profilaktyce (styl życia, sposób odżywiania). Pomóc w tym mogłyby mediaA Ministerstwo Zdrowia tę rewelację  to gdzie ogłosiło? 
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > A Ministerstwo Zdrowia tę rewelację to gdzie ogłosiło?  Na konferencji prasowej sprzed dwóch dni, informując o powstającej ustawie wprowadzającej kategorię zdrowia publicznego.
|
|
 | 1 na 1 Damian Zapora (937 punktów) (zablokowany) | > >Każdego dnia w Polsce umiera 1000 osób. Według Ministerstwa Zdrowia 30% tych ludzi można by uratować, dzięki profilaktyce (styl życia, sposób odżywiania). Pomóc w tym mogłyby media> A Ministerstwo Zdrowia tę rewelację to gdzie ogłosiło?  Uratować 30% ludzi od śmierci to pewnie w czasopiśmie "Sztuki magiczne i prestidigitatorstwo".
|
|
4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Media już dawno przestały służyć ludziom...
Nie tylko media. Nawet służba zdrowia, która ze swej istoty powinna być służbą ... Jedyną służbą, która się ostała, jest samoobsługa. To dlatego koniunktura na egoizm ma się dobrze, ba, coraz lepiej.
>Pomóc w tym mogłyby media, gdyby zrezygnować z absurdalnej i szkodliwej koncepcji, że media to zwykłe firmy, których naczelnym i jedynym kryterium jest dążenie do zysku...
Orientacja na zysk nie musi wykluczać odwołania do kategorii moralnych. Ale kategorie te też mają swoje uwarunkowania: jak to powiedział Brecht - Najpierw żarcie, potem moralność. A teraz jest tak, że opasłe medialne świnie prawią biednym jak powinni żyć.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 1 na 1 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | > To dlatego koniunktura na egoizm ma się dobrze, ba, coraz lepiej.Zawsze tak było, w każdej epoce. > A teraz jest tak, że opasłe medialne świnie prawią biednym jak powinni żyć.Ten sam komentarz co przy poprzednim cytacie. Przeświadczenie, że teraźniejszość jest gorsza niż przeszłość (we wszystkich epokach ludzie uważali, że właśnie za ich życia dokonuje się zaprzepaszczenie wzniosłych ideałów czasów minionych) bierze się z nieznajomości przeszłości.
|
|
|  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | > medialne świnie prawią biednym jak powinni żyć. >Przeświadczenie, że teraźniejszość jest gorsza niż przeszłość...
Nie chodzi o subiektywną ocenę. Kiedyś trzeba było stuleci, później dziesięcioleci, aby wieść dotarła pod przysłowiowe strzechy. Teraz praktycznie zdarzenie zachodzi równolegle z informacją o nim i jednocześnie dociera (może dotrzeć) do wszystkich. Myślę, że zmienia to istotnie warunki nie tylko komunikowania, ale i skutki owej globalnej komunikacji. Co do oceny to należałoby uwzględnić właśnie zasięg przekazu. Wartościując w tym kontekście media można by powiedzieć że teraźniejszość bywa gorsza od przeszłości w takim sensie, w jakim seryjny morderca jest "gorszy" od "jednorazowego".
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | 1 na 1 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | > Kiedyś trzeba było stuleci, później dziesięcioleci, aby wieść dotarła pod przysłowiowe strzechy.Najwyraźniej mylisz wieści z ideami. Nie słyszałem o jakiejkolwiek epoce, w której wieści potrzebowałyby dziesięcioleci czy wręcz stuleci, żeby dotrzeć z jednego miejsca w drugie (nawet tak poślednie jak przysłowiowa strzecha). > Co do oceny to należałoby uwzględnić właśnie zasięg przekazu.W zaprezentowanej formie założenie to jest błędne, uwzględnia bowiem tylko jeden z elementów zmienionego świata. Nie można rozpatrywać rozwoju jednego z aspektów rzeczywistości (zasięg przekazu) w oderwaniu od rozwoju innych aspektów (szerszy zasięg oświaty, media konkurencyjne, większa mobilność społeczna, demokratyzacja itp.), bo takie podejście zawsze prowadzi do zubożenia obrazu, czyli jego deformacji. Tym samym błędne jest porównywanie dzisiejszego zasięgu przekazu z zasięgiem z przeszłości, ponieważ dzisiejsi odbiorcy tego przekazu za sprawą wyżej przywołanych czynników mają inną wiedzę, wrażliwość, świadomość itd. > Wartościując w tym kontekście media można by powiedzieć że teraźniejszość bywa gorsza od przeszłości w takim sensie, w jakim seryjny morderca jest "gorszy" od "jednorazowego".To zestawienie chyba nie jest najszczęśliwsze, bo nie przeciwstawia "było - jest". A swoją drogą można by bez trudu znaleźć argumenty za tym, że seryjny morderca wcale nie musi być "gorszy" niż "jednorazowy" (czyli amator). Widać to doskonale w rzemiośle kata.
|
|
|  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Zawsze tak było, w każdej epoce.Zawsze to najlepiej z niczym nie przesadzać i zachować najzdrowszy racjonalny krytycyzm. > Przeświadczenie, że teraźniejszość jest gorsza niż przeszłość (we wszystkich epokach ludzie uważali, że właśnie za ich życia dokonuje się zaprzepaszczenie wzniosłych ideałów czasów minionych) bierze się z nieznajomości przeszłości.Rzadko kiedy wszyscy ludzie nawet w określonej społeczności podzielają wszystkie poglądy. Mamy też różny poziom refleksji nad naszą rzeczywistości, gdyż różnimy się i inteligencją oraz mentalnością, poziomem wiedzy i wykształcenia, wiekiem i osobistymi doświadczeniami. Ten który nie dostrzega jak teraz bardzo jest inaczej w stosunku do tego jak było do 1989 roku, ten - moim zdaniem - niewiele dostrzega. Według mnie w większości aspektów życia jest lepiej, ale tylko nawiedzony ideologicznie uważa, iż we wszystkich i PRL, to była "czarna dziura", a teraz to mamy prawie raj. Dziennikarze wykształceni w latach 1956 - 1989 wzorowali się na najlepszych dziennikarzach z II RP, choć jak zawsze zdarzali się wówczas także sprzedajni, którzy pisali pod dyktando oficjalnej propagandy.
Dziennikarze wykształceni w latach 1989 wzorują się na najgorszych z PRL (stosując tylko odwrotność ocen) - choć oczywiście zdarzają się także przyzwoici. Myślący samodzielnie i odpowiedzialni za słowo. Nie wolno tu także zapominać, że dziennikarze pracujący dzisiaj pracują w ogromnym zagrożeniu utraty pracy i dlatego grzeczniutko wykonują polecenia przełożonych.
"Pan redaktor celebryta" to już nie zawód - to charakter. Bardzo dobrze wynagradzany, realizuje i nadzoruje linię preferencji politycznych właścicieli. Prawdziwie "wolne media" dzisiaj, to tylko jakieś tam małe media niszowe, a cenzura wcale nie jest mniejsza, jak w państwach totalitarnych tyle tylko, że inaczej zorganizowana. Chciałem tylko zwrócić uwagę czytelników, że dziennikarstwo to zawód, który należy uprawiać rzetelnie, a redaktor to tylko grzecznościowy tytuł nadawany pracownikom frontu ideologicznego. "Inżynierom ludzkich dusz". Żadna "Mysia" nie jest tu potrzebną. Wystarczy, że kapitał z faktyczną władzą się dogada. (...) żadna z polskich stacji nie jest bardziej obiektywna od telewizji z lat osiemdziesiątych. Poziom obiektywizmu jest ten sam, a miało być wiele lepiej.Wszyscy jesteśmy subiektywni i co najwyżej możemy się o obiektywizm starać. Życie nauczyło mnie krytycyzmu oraz ostrożności wobec wszelkich wciskaczy kitu, głosicieli jedynie słusznych prawd. Mam szacunek dla ludzi, którzy - "już we wstępie" - się do swojego subiektywizmu przyznają - podając swoje podejście metodologiczne i światopoglądowe - i dopiero wtedy ponad własne poglądy starają się zachować bezstronny obiektywizm. Zdecydowanie mało takich, ale najczęściej, to oni należą do wielkich autorytetów, a nie propagandziści nareszcie prawdziwej Prawdy oraz władzy teraz w najlepszych rękach. Tak i moim zdaniem nie zapominając historii i wszystkiego co było złe w przeszłości należy najbardziej krytycznie oceniać teraźniejszość, gdyż na nią ma się jeszcze jakiś wpływ i można ją zmienić. To ludzie, a nie bogowie rzeczywistość zmieniają i czynią ją lepszą lub gorszą. @@@ .
|
|
| |  | 4 na 4 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | >>>To dlatego koniunktura na egoizm ma się dobrze, ba, coraz lepiej. >>Zawsze tak było, w każdej epoce. >Zawsze to najlepiej z niczym nie przesadzać i zachować najzdrowszy racjonalny krytycyzm.
Dodam od siebie, że zawsze też warto z umiarem i adekwatnie do sytuacji posługiwać się komunałami w stylu "nigdy nie mów nigdy", "zawsze to najlepiej..." itp. Podtrzymuję moją opinię, że zawsze (w każdej epoce) ludzie w swoich działaniach kierowali się, nadal się kierują i w przyszłości będą się kierować egoizmem, podobnie jak zawsze (w każdej epoce) istnieli naprawiacze świata, którzy pouczali innych o tym, jaki ten świat jest zepsuty w stosunku do tego, co było kiedyś. To straszne słówko "zawsze" jest tu uzasadnione już choćby dlatego, że egoizm to cecha ludzka i pewnie zawsze towarzyszył człowiekowi.
>>Przeświadczenie, że teraźniejszość jest gorsza niż przeszłość (we wszystkich epokach ludzie uważali, że właśnie za ich życia dokonuje się zaprzepaszczenie wzniosłych ideałów czasów minionych) bierze się z nieznajomości przeszłości. >Rzadko kiedy wszyscy ludzie nawet w określonej społeczności podzielają wszystkie poglądy.
Nigdzie nie napisałem, że wszyscy ludzie podzielają wszystkie poglądy. Proszę nie dokonywać nadinterpretacji moich słów.
Do dalszej tyrady nie zamierzam się odnosić, bo nie widzę jakiegokolwiek związku mojej lakonicznej wypowiedzi z uwagami zawartymi w tym słowotoku, odnoszę natomiast wrażenie, że mój szanowny rozmówca nie bardzo rozumie, co czyta.
|
|
| | |  | | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Zawsze tak było, w każdej epoce. Zawsze to najlepiej z niczym nie przesadzać i zachować najzdrowszy racjonalny krytycyzm.> Przeświadczenie, że teraźniejszość jest gorsza niż przeszłość (we wszystkich epokach ludzie uważali, że właśnie za ich życia dokonuje się zaprzepaszczenie wzniosłych ideałów czasów minionych) bierze się z nieznajomości przeszłości.Rzadko kiedy wszyscy ludzie nawet w określonej społeczności podzielają wszystkie poglądy. Mamy też różny poziom refleksji nad naszą rzeczywistości, gdyż różnimy się i inteligencją oraz mentalnością, poziomem wiedzy i wykształcenia, wiekiem i osobistymi doświadczeniami. Ten który nie dostrzega jak teraz bardzo jest inaczej w stosunku do tego jak było do 1989 roku, ten - moim zdaniem - niewiele dostrzega. Według mnie w większości aspektów życia jest lepiej, ale tylko nawiedzony ideologicznie uważa, iż we wszystkich i PRL, to była "czarna dziura", a teraz to mamy prawie raj.Wszyscy jesteśmy subiektywni i co najwyżej możemy się o obiektywizm starać. Życie nauczyło mnie krytycyzmu oraz ostrożności wobec wszelkich wciskaczy kitu, głosicieli jedynie słusznych prawd. Mam szacunek dla ludzi, którzy - "już we wstępie" - się do swojego subiektywizmu przyznają - podając swoje podejście metodologiczne i światopoglądowe - i dopiero wtedy ponad własne poglądy starają się zachować bezstronny obiektywizm. Zdecydowanie mało takich, ale najczęściej, to oni należą do wielkich autorytetów, a nie propagandziści nareszcie prawdziwej Prawdy oraz władzy teraz w najlepszych rękach.> Dodam od siebie, że zawsze też warto z umiarem i adekwatnie do sytuacji posługiwać się komunałami w stylu "nigdy nie mów nigdy", "zawsze to najlepiej..." itp.Zupełnie słusznie i dlatego używam ich ze stosowną do wypowiedzi ostrożnością, ale jak widzę, to właśnie Pan z wielkimi kwantyfikatorami przesadza. > Podtrzymuję moją opinię, że zawsze (w każdej epoce) ludzie w swoich działaniach kierowali się, nadal się kierują i w przyszłości będą się kierować egoizmem, podobnie jak zawsze (w każdej epoce) istnieli naprawiacze świata, którzy pouczali innych o tym, jaki ten świat jest zepsuty w stosunku do tego, co było kiedyś.Chce Pan mocno podkreślić, iż każdej epoce byli różni ludzie i różne idee były dla nich ważne? Że zgodnie z własną wiarą innych na nią nawracali. Tak ma Pan rację, ale myślałem, iż wszyscy o tym wiedzą. > To straszne słówko "zawsze" jest tu uzasadnione już choćby dlatego, że egoizm to cecha ludzka i pewnie zawsze towarzyszył człowiekowi.Rozumiem, zgodnie z moralnością Kalego, gdy Pan używa to jest uzasadnione, a gdy inni to nie. > Przeświadczenie, że teraźniejszość jest gorsza niż przeszłość (we wszystkich epokach ludzie uważali, że właśnie za ich życia dokonuje się zaprzepaszczenie wzniosłych ideałów czasów minionych) bierze się z nieznajomości przeszłości. Rzadko kiedy wszyscy ludzie nawet w określonej społeczności podzielają wszystkie poglądy.> Nigdzie nie napisałem, że wszyscy ludzie podzielają wszystkie poglądy. Proszę nie dokonywać nadinterpretacji moich słów.A czy ja napisałem, iż Pan tak napisał? Przecież zacytowałem i odniosłem się do cytatu, jak to zwykłem czynić. Jeżeli przeświadczenie jest rzadkie, to po co o nim pisać? Jeżeli jedni ludzie sądzą tak, a inni inaczej, to też banał, ale w tym kontekście wprost konieczny do podania. > Do dalszej tyrady nie zamierzam się odnosić, bo nie widzę jakiegokolwiek związku mojej lakonicznej wypowiedzi z uwagami zawartymi w tym słowotoku, odnoszę natomiast wrażenie, że mój szanowny rozmówca nie bardzo rozumie, co czyta.Bo i po co? Większość tu potrafi czytać ze zrozumieniem i umie dokonywać samodzielnej oceny wypowiedzi, a że niektórym przychodzi to z trudnością, gdy jeszcze innym tylko się wydaje, iż rozumieją, to też banał. @@@ .
|
|
| | | |  | 4 na 4 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | >>Dodam od siebie, że zawsze też warto z umiarem i adekwatnie do sytuacji posługiwać się komunałami w stylu "nigdy nie mów nigdy", "zawsze to najlepiej..." itp. >Zupełnie słusznie i dlatego używam ich ze stosowną do wypowiedzi ostrożnością...
To proszę ich używać z taką ostrożnością, żeby była też zauważalna dla innych.
>ale jak widzę, to właśnie Pan z wielkimi kwantyfikatorami przesadza.
To tylko Pańska insynuacja, a nie dowód. W końcu sam Pan napisał: "Wszyscy jesteśmy subiektywni i co najwyżej możemy się o obiektywizm starać." Warto być konsekwentnym.
>>Podtrzymuję moją opinię, że zawsze (w każdej epoce) ludzie w swoich działaniach kierowali się, nadal się kierują i w przyszłości będą się kierować egoizmem, podobnie jak zawsze (w każdej epoce) istnieli naprawiacze świata, którzy pouczali innych o tym, jaki ten świat jest zepsuty w stosunku do tego, co było kiedyś. >Chce Pan mocno podkreślić, iż każdej epoce byli różni ludzie i różne idee były dla nich ważne? Że zgodnie z własną wiarą innych na nią nawracali. Tak ma Pan rację, ale myślałem, iż wszyscy o tym wiedzą.
Raczej Pan tego nie zrozumiał, choć myśl była jedynie łopatologicznym rozwinięciem mojego pierwszego komentarza w tym wątku, z którego wynikało, że egoizm istniał w każdej epoce, tak samo jak w każdej epoce istnieli ci, którzy prawili innym morały i że obie te postawy nie są właściwe tylko naszej epoce, co sugerowały dwa zdania wyjściowe: >To dlatego koniunktura na egoizm ma się dobrze, ba, coraz lepiej. >A teraz jest tak, że opasłe medialne świnie prawią biednym jak powinni żyć.
>>To straszne słówko "zawsze" jest tu uzasadnione już choćby dlatego, że egoizm to cecha ludzka i pewnie zawsze towarzyszył człowiekowi. >Rozumiem, zgodnie z moralnością Kalego, gdy Pan używa to jest uzasadnione, a gdy inni to nie.
Proszę sobie przeczytać krytykowaną wypowiedź jeszcze raz z uwagą. Jak widać, czytanie ze zrozumieniem to dla niektórych nie lada wyczyn.
>>>>Przeświadczenie, że teraźniejszość jest gorsza niż przeszłość (we wszystkich epokach ludzie uważali, że właśnie za ich życia dokonuje się zaprzepaszczenie wzniosłych ideałów czasów minionych) bierze się z nieznajomości przeszłości. >>>Rzadko kiedy wszyscy ludzie nawet w określonej społeczności podzielają wszystkie poglądy. >>Nigdzie nie napisałem, że wszyscy ludzie podzielają wszystkie poglądy. Proszę nie dokonywać nadinterpretacji moich słów. >A czy ja napisałem, iż Pan tak napisał?
Tak! Jeżeli w odpowiedzi na moje słowa stwierdza Pan: "Rzadko kiedy wszyscy ludzie nawet w określonej społeczności podzielają wszystkie poglądy", to zdecydowanie Pan tak napisał, czyli dokonał Pan nadinterpretacji moich słów. Widzę, że ma Pan poważne problemy nie tylko z czytaniem ze zrozumieniem, ale i z precyzyjnym wyrażaniem swoich myśli.
>Przecież zacytowałem i odniosłem się do cytatu, jak to zwykłem czynić.
Mogę się zgodzić tylko co do zacytowania, ale nie co do odniesienia się do cytatu, bo Pan nie odniósł się do cytatu, lecz do swojej jego nadinterpretacji. Proszę sobie wyobrazić następującą wymianę myśli: A: We wszystkich epokach ludzie pracowali. B: Rzadko kiedy wszyscy ludzie wykonywali pracę.
Odpowiedź B jest tej samej jakości co Pańska. Jak widać, "Wszyscy jesteśmy subiektywni", ale niektórzy aż do bólu.
>>Do dalszej tyrady nie zamierzam się odnosić, bo nie widzę jakiegokolwiek związku mojej lakonicznej wypowiedzi z uwagami zawartymi w tym słowotoku, odnoszę natomiast wrażenie, że mój szanowny rozmówca nie bardzo rozumie, co czyta. >Bo i po co? Większość tu potrafi czytać ze zrozumieniem i umie dokonywać samodzielnej oceny wypowiedzi, a że niektórym przychodzi to z trudnością, gdy jeszcze innym tylko się wydaje, iż rozumieją, to też banał.
Nie wiem, czy "większość tu potrafi czytać ze zrozumieniem i umie dokonywać samodzielnej oceny wypowiedzi". Być może. Osobiście jednak nie zaliczam Pana do tej grupy (pozostaje mi mieć jedynie nadzieję, że Pański dzisiejszy nieudany występ to efekt jakiejś niedyspozycji, co pewnie należy przypisać zadeklarowanemu przez Pana podeszłemu wiekowi).
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) |
>Raczej Pan tego nie zrozumiał, choć myśl była jedynie łopatologicznym rozwinięciem mojego pierwszego komentarza w tym wątku, z którego wynikało, że egoizm istniał w każdej epoce, tak samo jak w każdej epoce istnieli ci, którzy prawili innym morały i że obie te postawy nie są właściwe tylko naszej epoce, co sugerowały dwa zdania wyjściowe. A może - choć trochę - ad rem zamiast tylko ad personam. Temat wątku to "Massmedia to współczesne kazalnice". Mass media sprawują dziś rząd dusz (są współczesnymi kazalnicami) i nie mogą być traktowane jako zwykłe firmy. Dziennikarstwo powinno być zawodem zaufania społecznego a nie presstytucją korporacyjną i kapitałową. Moja więc odpowiedź związana była głównie z tym tematem. Nie przeczytał Pan czy nie zrozumiał? Co i tak na jedno tu wychodzi.
>Nie wiem, czy "większość tu potrafi czytać ze zrozumieniem i umie dokonywać samodzielnej oceny wypowiedzi". Być może. No cóż, nie wszyscy wszystko wiedzą, a ci którzy wiedzą najmniej są najbardziej pewnymi swego.
>Osobiście jednak nie zaliczam Pana do tej grupy (pozostaje mi mieć jedynie nadzieję, że Pański dzisiejszy nieudany występ to efekt jakiejś niedyspozycji, co pewnie należy przypisać zadeklarowanemu przez Pana podeszłemu wiekowi). Jak z tego widać jedyne na co Pana stać to szczeniackie pyskówki (może związane z Pańskim wiekiem, a może z mentalnością), ale nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami i dlatego spokojnie ocenę pozostawiam większości naszych czytelników.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | >A może - choć trochę - ad rem zamiast tylko ad personam. Temat wątku to "Massmedia to współczesne kazalnice".
Moja wypowiedź nie odnosiła się do tematu wątku, lecz do jednego z komentarzy, co oznacza, że cały czas pisał Pan od rzeczy. Pouczenia o pisaniu ad rem zamiast ad personam proszę zachować dla siebie - z pewnością będą Panu kiedyś pomocne.
>>Mass media sprawują dziś rząd dusz (są współczesnymi kazalnicami) i nie mogą być traktowane jako zwykłe firmy. Dziennikarstwo powinno być zawodem zaufania społecznego a nie presstytucją korporacyjną i kapitałową. >Moja więc odpowiedź związana była głównie z tym tematem. Nie przeczytał Pan czy nie zrozumiał? Co i tak na jedno tu wychodzi.
Ponieważ moja odpowiedź w ogóle nie była związana z tym tematem, pozostaje mi jedynie złożyć Panu wyrazy współczucia.
>>Nie wiem, czy "większość tu potrafi czytać ze zrozumieniem i umie dokonywać samodzielnej oceny wypowiedzi". Być może. >No cóż, nie wszyscy wszystko wiedzą, a ci którzy wiedzą najmniej są najbardziej pewnymi swego.
"... nie wszyscy wszystko wiedzą...", "...ci którzy wiedzą najmniej...". Odpowiem Pańskim cytatem: "jak widzę, to właśnie Pan z wielkimi kwantyfikatorami przesadza."
>Jak z tego widać jedyne na co Pana stać to szczeniackie pyskówki (może związane z Pańskim wiekiem, a może z mentalnością)...
A może związane z koniecznością dostosowania się do poziomu rozmówcy?
Na koniec przypominam, że przemilczał Pan moje zarzuty wobec Pana podparte cytatami z Pańskich wypowiedzi, ale może to i dobrze, bo nie spodziewam się po Panu sensownej reakcji. Pański sposób prowadzenia dyskusji jest całkowicie oderwany od treści wypowiedzi, którą Pan zaatakował. To klasyczny przykład trollowania.
Tak więc, Panie Andrzeju trollu Bogusławski, żegnam.
|
|
| | | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Osobiście jednak nie zaliczam Pana do tej grupy (pozostaje mi mieć jedynie nadzieję, że Pański dzisiejszy nieudany występ to efekt jakiejś niedyspozycji, co pewnie należy przypisać zadeklarowanemu przez Pana podeszłemu wiekowi).Jak z tego widać jedyne na co Pana stać to szczeniackie pyskówki (może związane z Pańskim wiekiem, a może z mentalnością), ale nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami i dlatego spokojnie ocenę pozostawiam większości naszych czytelników.> Tak więc, Panie Andrzeju trollu Bogusławski, żegnam.www.racjon(*).php/z,0/d,20/s,622763#w624217www.racjon(*).php/z,0/d,23/s,668549#w670144Miłego dnia. @@@ .
|
|
2 na 4 | DyktaFon (9281 punktów) | Może się nie znam i dlatego proponuję wszystkim krytykującym media i służbę zdrowia, aby sami założyli "właściwe" media i "uczciwą" służbę zdrowia. Cały świat stoi przed nimi otworem  Wyprą te "złe" i "zło" całego świata... a co najmniej Polski  To nie są winne, moim zdaniem jako nieuka, media i służba zdrowia, a ludzie: kto by chciał czytać i słuchać nudne media i zdrowo żyć? Ktoś tu na forum się zdeklaruje, że będzie czytał tylko Racjonalistę i odwiedzał tylko lekarzy z certyfikatem Ministerstwa Zdrowia?  )))))))))))))
|
|
| Lilly Amina (4723 punktów) | >Każdego dnia w Polsce umiera 1000 osób. Według Ministerstwa Zdrowia 30% tych ludzi można by >uratować, dzięki profilaktyce (styl życia, sposób odżywiania). No tak, ale media zarabiają na reklamach. Kto by chciał oglądać reklamę sałaty? A reklamę frytek, hamburgerów i coca-coli oglądają miliony...
|
|
1 na 1 | Dur Aglar (200 punktów) | > Każdego dnia w Polsce umiera 1000 osób. Według Ministerstwa Zdrowia 30% tych ludzi można by> uratować, dzięki profilaktyce (styl życia, sposób odżywiania).Jakie to są kryteria profilaktyki według MZ? Według mnie, dałoby się odratować nawet 98% tych ludzi. Jakim cudem? Gdyby oni wszyscy przestrzegali zasad zdrowego trybu życia od dzieciństwa aż do tego "każdego dnia". Gdyby nikt nie palił, nie pił, a uprawiał odpowiednie dla swojego wieku sporty i spożywał zdrową żywność - a są to rzeczy każdemu wiadome - to długość życia wzrosłaby o kilka lat. Coś tu śmierdzi...? Jasne. Z tego tysiąca danego dnia nie umarłyby te same osoby, lecz inne, które bez profilaktyki byłyby od kilku ładnych lat w grobie. Po prostu skutkiem byłoby ogólne polepszenie zdrowia w społeczeństwie i długości życia, czyli umierałyby po prostu inne, starsze osoby. Natomiast te 30% można sobie wsadzić, gdyż sugerowałoby to niesamowity wzrost demograficzny po jakimś czasie. > Pomóc w tym mogłyby media, gdyby zrezygnować z absurdalnej i szkodliwej koncepcji, że media to> zwykłe firmy, których naczelnym i jedynym kryterium jest dążenie do zysku, a nie tworzenie> infrastruktury informacyjnej dla demokracji, tudzież realizowanie tzw. misji społecznej.Media prywatne będą robić co chcą i to raczej nie podlega dyskusji. Co innego publiczne, które - finansowane z budżetu - powinny nieść ze sobą, jak to się ładnie nazywało... "misję". Wyszperałem takie coś: edukacjame(*)t/Misja_mediow_publicznych.pdfPo wstępnym przeczytaniu tych założeń pojawia się wniosek, że media publiczne mają w dalekim poważaniu swoje obowiązki, względnie są one realizowane raz na jakiś czas, niekonsekwentnie i swobodnie w interpretacji. Z tego powodu ich finansowanie powinno zostać zakończone. To jest wariant prostszy. > Obecnie media z setek tragicznych śmierci każdego tygodnia wybierają sobie kilka upatrzonych według> kryterium potencjału emocjonalnego lub zupełnie przypadkowych i produkują z nich telenowele> informacyjne.To działa w obie strony - masy chcą dostawać odchody, tedy dostają je. Stworzenie dostatecznie atrakcyjnego programu naukowo-edukacyjno-profilaktycznego jest trudniejsze i mniej efektowne. > Mass media sprawują dziś rząd dusz (są współczesnymi kazalnicami) i nie mogą być traktowane jako> zwykłe firmy.Jakieś rozwiązania w dziedzinie podwyższania poziomu mediów i dziennikarstwa? Ja tu widzę taki sposób, mianowicie powstaje telewizja, której celem jest ośmieszenie i sparodiowanie pozostałych. Na tapet brane są, żeby daleko nie szukać, wiadomości z tvp i analizowane pod względem rzeczowości, istotności podanych informacji (nie, jednostkowa śmierć kogokolwiek, choćby i była bardzo widowiskowa lub tragiczna, nie jest informacją godną podawania całemu narodowi, skoro kilka linijek wyżej pisało, że dziennie umiera 1000 [nie sprawdzałem tej informacji]), atrakcyjności przekazu, użytych chwytów artystyczno-erystycznych, zastosowanej propagandy, etcetera etcetera. Wydaje mi się, że w tv republika stosowane były/są podobne zabiegi, ale ta telewizja, choć pod pewnymi względami bardziej krytyczna, jest jednak domeną wiadomego nurtu ideologiczno-religijno-politycznego, zatem do szerszego grona nie trafi i za bezstronną uznać jej nie sposób. W każdym razie ja z chęcią olbrzymią zobaczyłbym telewizję, która będzie miażdżyć krytyką treści oferowane przez stacje konkurencyjne, wyśmiewając je i osobników, którzy swojej indolencji umysłowej folgują w najlepsze bezmyślnie połykając tę paszę dla świń. Taki Max Kolonko, ciesząc się sporym posłuchem w internecie, działał w sposób podobny, raz na jakiś czas przestawiając rozmaite brednie i zostało to dobrze przyjęte. Słowo "mass media" dotyczy również internetu jako całokształtu? Jest on zbyt różnorodny, żeby podejmować go w tych samych kategoriach, co prasa i tv; prędzej już konkretne portale, czy nawet pojedyncze kanały na YT pełnią funkcję osobnych medium. Internet ma tę przewagę braku cenzury znanej w innych mediach, jak również wszystkie informacje są poddawane krytyce i oceniane. Wadą jest amatorstwo tworzących i wszechobecny egalitaryzm odbiorców. Trzeba też pamiętać, że jeszcze przez kilkanaście - kilkadziesiąt lat media tradycyjne będą dla wielu ludzi jedynym źródłem informacji, choć powoli przenosi się to do internetu.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|