 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-07-2015 17:03 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Kanonizacja oligarchy
17 na 17 | Śmierć Jana Kulczyka to koniec pewnej epoki w Polsce. Był on niewątpliwie największym symbolem polskiej transformacji. Nie chodzi jedynie o stworzenie imperium ekonomicznego dzięki "inicjatywom partnerstwa publiczno-prywatnego", czyli w oparciu o państwo. Przedsiębiorców możemy podzielić na dwa główne typy: twórców oraz spekulantów. Jan Kulczyk należał do tej drugiej kategorii. Przedsiębiorczość spekulacyjna jest główną istotą polskiej transformacji, przedsiębiorczość innowacyjna oraz "green field" jest upośledzona. To przez dominację przedsiębiorczości spekulacyjnej Polska traciła okazję na rozwój polskiego kapitału, stając się głównie biernym obiektem podboju rynku przez wielkie koncerny. Ekspansja zagranicznego kapitału w Polsce miała podobny charakter - nie tyle budował i rozwijał, lecz przejmował i eksploatował bądź likwidował. Miał więc typowo kolonialny charakter. Unikalnym dokonaniem zagranicznego kapitału w dziedzinie energetyki była elektrociepłownia Nowa Sarzyna - dzieło Enronu, wyklętej i rozwalonej od środka wielkiej spółki pracowniczej z USA. Enron jako pierwszy i jeden z niewielu stworzył dla polskiej energetyki ciekawą inwestycję green field. Kiedy Enron się walił i wielkie koncerny oraz banki przejmowały jego majątek, Jan Kulczyk przejął Nową Sarzynę. Oto najbardziej symboliczne dzieło Jana Kulczyka w Polsce. Kulczyk zapowiadał wprawdzie inwestycję green field dla polskiej energetyki - Elektrownię Północ, lecz nic z tego nie wyszło. Tuż przed swą śmiercią sprzedał akcje Polenergii tak tanio, że ich wartość uległa załamaniu. Główną zatem inwestycją green field Kulczyka w Polsce jest autostrada Konin-Nowy Tomyśl, gdzie jednorazowy przejazd kosztuje 51 zł (stawka 0,34 zł za kilometr jest najwyższa w Polsce). Oto sztandarowe projekty Jana Kulczyka: - zalew Polski rosyjskim węglem - po przejęciu w 2009 terminalu przeładunkowego przy granicy z Obwodem Kaliningradzkim - "prywatyzacja" TPSA polegająca na sprzedaniu jej państwu francuskiemu - zakup od Shella złoża ropy naftowej w Nigerii, kiedy protesty i walki lokalnych mieszkańców przeciwko wyzyskowi kolonialnemu stały się dla image zachodniej firmy nazbyt uciążliwe. - odkupienie od państwa czołowych browarów "Lech" i odstąpienie ich koncernowi SAB, który podbił dzięki temu polski rynek. Wbrew zatem peanom, Kulczyk nie był tym, który tworzył w Polsce, lecz głównie na niej zarabiał. Nie był to więc ten typ przedsiębiorcy, który powinno się kultywować. Główną radą Jana Kulczyka jak osiągnąć sukces, cytowaną jako motto przez GW, było: "Wierzyć, wierzyć i jeszcze raz wierzyć". Może stąd ta medialna kanonizacja? Nie chcę, by było to odczytywane jako hejt czy taniec żałobny, lecz trzeba jakoś zareagować na medialną budowę spiżowego pomnika i mistyfikację rzeczywistości. innpoland.(*)a-zawdziecza-janowi-kulczykowiblogpublik(*)zostawil-po-sobie-jan-kulczyk/forsal.pl/(*)czyk-budowal-swoje-wplywy.htmlwpolityce.(*)-aby-bronic-interesow-kulczyka | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 4 zaszetka lawendy (788 punktów) (zablokowany) | >Główną zatem inwestycją green field Kulczyka w Polsce jest autostrada Konin-Nowy Tomyśl, gdzie jednorazowy przejazd kosztuje 51 zł (stawka 0,34 zł za kilometr jest najwyższa w Polsce). Autostrada A2 była pomysłem i wizją Kulczyka. Bez jego uporu nigdy by nie powstała. W pewnym momencie budowa stanęła, bo politycy nie chcieli dać Kulczykowi zezwolenia na kontynuację budowy. Być może nie chciał dać łapówek komu trzeba. Kulczyk nie ustalał cen za przejazd autostradą. Cena ustalana jest na podstawie umowy państwa ze spółką eksploatacyjną, podwyżki też muszą uzyskać akceptację urzędników państwowych, a w odpowiedniej ustawie podana jest maksymalna wysokość opłaty za przejazd.
>Nie chcę, by było to odczytywane jako hejt czy taniec żałobny, lecz trzeba jakoś zareagować na medialną budowę spiżowego pomnika i mistyfikację rzeczywistości. Twój wpis nie jest obiektywny, bo całkowicie pomijasz działalność Kulczyka jako sponsora sportowców i twórców kultury.
Krytykującym sposób prywatyzacji zawsze przypominam, że aby można coś było kupić, to musi być chętny do sprzedaży. Za prywatyzację w Polsce odpowiedzialni są sprzedający, a więc politycy. Kupujący płacili, za ile im sprzedawano i robili z majątkiem to, na co im sprzedający w umowie pozwolili.
|
|
 | 7 na 9 | szarley (54913 punktów) | > Twój wpis nie jest obiektywny, bo całkowicie pomijasz działalność Kulczyka jako sponsora sportowców i twórców kultury. Cytat:A gdy przyszła jedna uboga wdowa, włożyła dwa szelążki to jest tyle co grosz. A przywoławszy uczniów swoich, rzekł im: Zaprawdę powiadam wam, że ta uboga wdowa więcej włożyła, niźli wszyscy, którzy kładli do skarbony. Albowiem wszyscy rzucali z tego, co im zbywało; a ta z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała, całe utrzymanie swoje. Dla mnie prawdziwymi sponsorami są nauczyciele z mojej byłej szkoły, którzy zadeklarowali, że przez kilka lat będą się składać na stypendium dla biednej, ale bardzo zdolnej uczennicy na studia w Krakowie. Cytat:Ale gdy ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewica twoja, co prawica twoja czyni, Może ten sponsoring to tylko PR? ... Wiele się naczytałem i nasłuchałem o Janie Kulczyku. Dorobił się przede wszystkim na kupowaniu państwowych firm i sprzedawaniu ich wielkim koncernom - to nie czyni z niego twórcy niczego, ale dla sprawiedliwości trzeba też wspomnieć opinie pracowników o nim. Nie poniżał pracowników, nie zmuszał do pracy za psi grosz, tworzył kulturę stosunków w pracy, której bardzo brakuje Mimo wszytsko, w tym wieku jeszcze nie czas do piachu...
|
|
|  | zaszetka lawendy (788 punktów) (zablokowany) | >A gdy przyszła jedna uboga wdowa, włożyła dwa szelążki to jest tyle co grosz. >Dla mnie prawdziwymi sponsorami są nauczyciele z mojej byłej szkoły Dla mnie biblijne przypowiastki nie są wyznacznikiem co jest, a co nie jest "prawdziwym" sponsoringiem.
>Ale gdy ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewica twoja, co prawica twoja czyni >Może ten sponsoring to tylko PR? PR to by był, gdybyś słyszał w mediach o tej stronie działalności Kulczyka, tymczasem mało kto o tym wie.
>Dorobił się przede wszystkim na kupowaniu państwowych firm i sprzedawaniu ich wielkim koncernom - to nie czyni z niego twórcy niczego Dobrze, dobrze, naprawdę nie ma potrzeby powtarzać po Agnosiewiczu i innych krytykantach Kulczyka.
>Nie poniżał pracowników, nie zmuszał do pracy za psi grosz, tworzył kulturę stosunków w pracy, której bardzo brakuje Jest taka anegdotka, że płacąc za kolację w restauracji Kulczyk położył 500 € na rachunku 700 zł i zrezygnował z reszty. Po chwili z kuchni dobiegły okrzyki radości. Zdziwiony Kulczyk nie wiedział o co chodzi, więc mu wytłumaczono, że dał napiwek 2 razy większy niż rachunek. Kulczyk powiedział: "Niech mają, ciężko pracują."
|
|
| |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >>A gdy przyszła jedna uboga wdowa, włożyła dwa szelążki to jest tyle co grosz. >>Dla mnie prawdziwymi sponsorami są nauczyciele z mojej byłej szkoły >Dla mnie biblijne przypowiastki nie są wyznacznikiem co jest, a co nie jest "prawdziwym" sponsoringiem. Twoje prawo, ale ja nawet bez tej przypowieści uważam za godniejszego szacunku nauczyciela, który daje co miesiąc 50 złotych, niż multimiliardera utrzymującego Filharmonię, choć filantropię Kulczyka szanuję
>Dobrze, dobrze, naprawdę nie ma potrzeby powtarzać po Agnosiewiczu i innych krytykantach Kulczyka. Gdybym był krytykantem, nie napisałbym o nim niczego dobrego, przcytaj mój tekst jeszcze raz (zostawiam go poniżej
>>Nie poniżał pracowników, nie zmuszał do pracy za psi grosz, tworzył kulturę stosunków w pracy, której bardzo brakuje
|
|
| |  | 6 na 6 | mm34 (237 punktów) | >>Nie poniżał pracowników, nie zmuszał do pracy za psi grosz, tworzył kulturę stosunków w pracy, której bardzo brakuje >Jest taka anegdotka, że płacąc za kolację w restauracji Kulczyk położył 500 € na rachunku 700 zł i zrezygnował z reszty. Po chwili z kuchni dobiegły okrzyki radości. Zdziwiony Kulczyk nie wiedział o co chodzi, więc mu wytłumaczono, że dał napiwek 2 razy większy niż rachunek. Kulczyk powiedział: "Niech mają, ciężko pracują."
Slyszalem ze jak sie urodzil to slowiki sie zlecialy i zaczely pieknie spiewac, deszcz przestal padac i wyszlo slonce.
|
|
|  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | > Nie poniżał pracowników, nie zmuszał do pracy za psi grosz, tworzył kulturę stosunków w pracy, której bardzo brakujewww.youtube.com/watch?v=lbQHwsTrdhw
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Nie poniżał pracowników, nie zmuszał do pracy za psi grosz, tworzył kulturę stosunków w pracy, której bardzo brakuje> www.youtube.com/watch?v=lbQHwsTrdhw> Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.Nie wiem czy TV Republika jest wiarogodnym źródłem
|
|
 | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . Krytykującym sposób prywatyzacji zawsze przypominam, że aby można coś było kupić, to musi być chętny do sprzedaży. Za prywatyzację w Polsce odpowiedzialni są sprzedający, a więc politycy. Kupujący płacili, za ile im sprzedawano i robili z majątkiem to, na co im sprzedający w umowie pozwolili.Wychwalającym polski model przejścia od socjalizmu do kapitalizmu, nawet nic nie przypominam, gdyż nie ma po co: www.racjon(*)m.php/z,0/d,0/s,672047#w672122Oczywiście można to było zrobić jeszcze gorzej, tak jak np. w krajach byłego Związku Radzieckiego. @@@ .
|
|
 | 6 na 6 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > [color=#330000]Twój wpis nie jest obiektywny, bo całkowicie pomijasz działalność Kulczyka jako sponsora sportowców i twórców kultury.Nie pominąłem - na końcu dałem przecież link z wyliczanką takich filantropijnych działań, moim zdaniem nader słabą jak na jego możliwości. Swego czasu opisywałem sylwetkę Krzysztofa Grządziela, milionera z Bydgoszczy, który ma na koncie sensowniejszą listę filantropijną: www.racjonalista.pl/forum.php/s,644552Nie krytykuję filantropii Kulczyka, tylko mam co do niej rezerwę. Bardziej były to gesty i robienie tzw. kapitału społecznego. Np. wkładanie milionów dla olimpijczyków czyli sportowców, którzy już osiągnęli szczyt, to klasyczne robienie kapitału społecznego, świetnie wzmacniające kontakty i przychylność z prawdziwymi celebrytami doby mediów. O wiele mocniejszy wymiar miałoby, gdyby tylko połowę tej kwoty rzucił dla rozwijania młodych sportowców, talentów, a nie tych, co już osiągnęli szczyt. Z podobnych względów zapewne sypnął na Muzeum Żydów - dla budowy świetnych kontaktów w sferach biznesowych. Trzeba odróżnić prawdziwą filantropię od zwykłej "social responsibility" i innych kapitałotwórczych działań. Dziś każdy najbardziej łajdacki koncern ma fundusz na filantropię, tyle prawda jest taka, że pierwsza lepsza mafia*, wrośnięta w lokalne społeczności ma lepsze wyniki w prawdziwej filantropii niż ponadnarodowi przedsiębiorcy, do jakich zaliczyłbym doktora Jana. * Na marginesie, polecam więcej poczytać o karierze Nikosia, znanego trójmiejskiego gangstera o którym CBŚ-ie opowiadali, że "Próbował grać rolę filantropa, działał charytatywnie, pomagał potrzebującym" - generalnie to nie jest gra. Każdy, kto co nieco wie o działalności tradycyjnej mafii, wie, że to są realne działania, bardzo pomagające utrzymać się na powierzchni, lecz poza prawem. pl.wikipedia.org/wiki/Nikodem_Skotarczak
|
|
4 na 4 | Grimar (1210 punktów) | Jak słyszę lub czytam jaki to Kulczyk był wielki filantrop, to śmiech mnie bierze. Taka filantropia to po prostu typowo pański gest, żeby poczuć się dobrze. Ale szkoda, że jego filantropijnych aktywności nie odczuli np. szarzy pacjenci NFZ, których leczenie finansowane jest z publicznych podatków, do których Kulczyk - optymalizując koszty w rajach podatkowych - filantropijnie nie miał ochoty się dorzucać. A teraz niektóre media płaczą po nim jak po papieżu, a Waldemar Kuczyński domaga się przyznania mu oficerskiego Krzyża Polonia Restituta. Super.
|
|
7 na 7 | Jan Rylew (3965 punktów) | >Wbrew zatem peanom, Kulczyk nie był tym, który tworzył w Polsce, lecz głównie na niej zarabiał. Nie był to więc ten typ przedsiębiorcy, który powinno się kultywować. Całkowicie się z tym zdaniem zgadzam, ale warto także przy tej okazji zastanowić się dlaczego Kulczyk przeniósł swoje zainteresowanie i działanie biznesowe za granicę. Czy z chęci większych zysków, czy z powodu znanych mu trudności dla rozwoju przedsiębiorczości w kraju, które wciąż wymieniają lobbyści biznesu z BCC, PKPP Lewiatan, ci od Smitha i inni, a nazwiska zdolnych, przedsiębiorczych ludzi którym się w Polsce nie udało potwierdzają to. A może to po prostu wybór rodzaju działalności (tanio kupić, korzystnie sprzedać).
Kulczyk przechodzi do historii jako "najbogatszy Polak", a nie jako najbardziej prężny przedsiębiorca krajowy. Warto pomysleć także tutaj jak ogłupiającą rolę spełnia tutaj tygodnik "Wprost" prezentujący co roku listę najbogatszych Polaków, epatujący czytelników bogactwem i umacniający w ludziach "american dream", czyli mit o pucybucie.
O wiele lepsze byłoby publikowanie listy 100 najlepszych przedsiębiorstw, gdzie o miejscu na liście decydowałaby punktacja kilku istotnych społecznie parametrów gospodarczych takich jak wielkość produkcji/usług, udział polskiego kapitału, liczba zatrudnionych na stałe Polaków, średnia płaca pracowników, kwota zapłaconych w danym roku podatków, wielkość inwestycji krajowych, rodzaj i wielkość działalności społecznej pozaprodukcyjnej itp. Coś takiego powinien zainicjować rząd, który będzie chciał popierać polską przedsiębiorczość, ale to już chyba nie rząd liberałów.
|
|
 | 3 na 3 | DyktaFon (9281 punktów) |
> O wiele lepsze byłoby publikowanie listy 100 najlepszych przedsiębiorstw, gdzie o miejscu na liście decydowałaby punktacja kilku istotnych społecznie parametrów gospodarczych takich jak wielkość produkcji/usług, udział polskiego kapitału, liczba zatrudnionych na stałe Polaków, średnia płaca pracowników, kwota zapłaconych w danym roku podatków, wielkość inwestycji krajowych, rodzaj i wielkość działalności społecznej pozaprodukcyjnej itp.> Coś takiego powinien zainicjować rząd, który będzie chciał popierać polską przedsiębiorczość, ale to już chyba nie rząd liberałów.> Od kiedy to celem przedsiębiorstwa jest płacenie podatków? Gratuluję świetnego przygotowania ekonomicznego  I życzę własnego przedsiębiorstwa
|
|
|  | 1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | > Od kiedy to celem przedsiębiorstwa jest płacenie podatków? Gratuluję świetnego przygotowania ekonomicznego Nic takiego nie napisałem, ale rozumiem ten sarkazm  . > I życzę własnego przedsiębiorstwaMam to już szczęśliwie za sobą.
|
|
| |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Od kiedy to celem przedsiębiorstwa jest płacenie podatków? Gratuluję świetnego przygotowania ekonomicznego > Nic takiego nie napisałem, ale rozumiem ten sarkazm .Jeśli by tworzyć ranking przedsiębiorstw z uwagi na m. in. wielkość zapłaconego podatku (co sugeruje pierwotna wypowiedź), to znaczy, że popieramy takie działania kadry zarządzającej, które zmierzają do maksymalizacji tego czynnika. Do tej pory chlubą przedsiębiorstw były zyski, czyli minimalizowanie podatków  Ale oczywiście nie jestem ekonomistą i mogę nie być na bieżąco... > >I życzę własnego przedsiębiorstwa> Mam to już szczęśliwie za sobą.  > W sensie, że pozbyłeś się tej kuli u nogi? Niech się inni martwią, a w szczególności niech się państwo martwi, jak chce wszystkim się zajmować. (Tu jest właśnie mój sarkazm  )
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jan Rylew (3965 punktów) | > >>Od kiedy to celem przedsiębiorstwa jest płacenie podatków? Gratuluję świetnego przygotowania ekonomicznego > >Nic takiego nie napisałem, ale rozumiem ten sarkazm .> Do tej pory chlubą przedsiębiorstw były zyski, czyli minimalizowanie podatków Ale oczywiście nie jestem ekonomistą i mogę nie być na bieżąco...Wielkość zysku firmy może być przydatną informacją dla "inwestora" na GPW jeśli nie została zafałszowana. Natomiast wielkość zapłaconych podatków jest istotna dla konsumenta, bo to jest zwrot części jego pieniędzy wydatkowanych na zakup towaru lub usług poprzez budżet państwa. Chodzi o to żeby konsument miał informacje o tym w jakim stopniu dana firma jest pożyteczna społecznie. Wielkość zysku lub bogactwo właściciela firmy to informacje w tym kontekście mniej ostotne. > >>I życzę własnego przedsiębiorstwa> >Mam to już szczęśliwie za sobą.  > W sensie, że pozbyłeś się tej kuli u nogi?Nie, w tym sensie, że udało mi się we właściwym czasie powiedzieć - dosyć. > Niech się inni martwią, a w szczególności niech się państwo martwi, jak chce wszystkim się zajmować. (Tu jest właśnie mój sarkazm )Ja mam wrażenie, że "państwo" zwłaszcza polskie nie chce się już niczym zajmować oprócz obchodów "ku czci" itp imprez. Może dlatego obserwuję od wielu lat zanik całych gałęzi przemysłu lub ich przejście w obce ręce.
|
|
|  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > Od kiedy to celem przedsiębiorstwa jest płacenie podatków? Gratuluję świetnego przygotowania ekonomicznego I życzę własnego przedsiębiorstwa Nie jest celem przedsiębiorstwa płacenie podatków. Niemniej jakiekolwiek rankingi przedsięiorstw podające jedynie wykość zysku czy też rankingo najbogatszych obywateli jakiegoś państwa mojego szacunku nie wzbudzają. niech tam sobie ktoś będzie bogaty, byle uczciwie, to za uczciwość będę go uważał, za bogactwo niekoniecznie. Z punktu widzenia spoleczeństwa jako całości (a jednak jesteśmy jakąś formą stada) firmy nastawione wyłącznie na zysk są niezbyt przydatne, o wiele cenniejsze są firmy płacące podatki w kraju, zatrudniające pracowników za godziwe pieniądze, finansujące rozwój tych pracowników, inwestujące w patenty, dbające o środowisko i interes lokalnych społeczności. Zysk, czy też wg ultraliberałów św. Zysk, firmy ma dla społeczeństwa znikomą wartość, choć oczywiście każda firma zysk powinna przynosić, ale każdemu przedsiębiorcy zysków życzę na równi ze społecznym szacunkiem
|
|
| |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Od kiedy to celem przedsiębiorstwa jest płacenie podatków? Gratuluję świetnego przygotowania ekonomicznego I życzę własnego przedsiębiorstwa > Nie jest celem przedsiębiorstwa płacenie podatków.> Niemniej jakiekolwiek rankingi przedsięiorstw podające jedynie wykość zysku czy też rankingo najbogatszych obywateli jakiegoś państwa mojego szacunku nie wzbudzają. niech tam sobie ktoś będzie bogaty, byle uczciwie, to za uczciwość będę go uważał, za bogactwo niekoniecznie.> Z punktu widzenia spoleczeństwa jako całości (a jednak jesteśmy jakąś formą stada) firmy nastawione wyłącznie na zysk są niezbyt przydatne, o wiele cenniejsze są firmy płacące podatki w kraju, zatrudniające pracowników za godziwe pieniądze, finansujące rozwój tych pracowników, inwestujące w patenty, dbające o środowisko i interes lokalnych społeczności.> Zysk, czy też wg ultraliberałów św. Zysk, firmy ma dla społeczeństwa znikomą wartość, choć oczywiście każda firma zysk powinna przynosić, ale każdemu przedsiębiorcy zysków życzę na równi ze społecznym szacunkiem> Nie bardzo rozumiem całą wypowiedź... Zysk to nie jest jakieś pojęcie z kosmosu. To jest liczbowo wyrażone uznanie społeczeństwa (które DOBROWOLNIE płaci, w przeciwieństwie do płacenia podatków) komuś świadczącemu usługę lub dostarczającemu produkt. A wytwór tego przedsiębiorstwa jest przydatny społeczeństwu. Inaczej nikt nie zapłaci i firma straci rację bytu - zbankrutuje. Czyli właśnie zysk jest miernikiem przydatności społecznej danej firmy w jak najszerszym (a jednocześnie jak najprostszym) wymiarze. Wszelkie opowiastki z powyższego cytatu to tylko niepotrzebne lanie wody, a często mające wymiar marketingowy, a nie rzeczywisty. Podobnie z ludźmi: jeśli jest ktoś bogaty, to nie dlatego, że jest nieprzydatny społecznie. A wprost odwrotnie. Społeczeństwo zrewanżowało mu się za jego wkład w to społeczeństwo (pomijam oczywiście przymusowe płacenie jakimś rozbójnikom, w tym urzędnikom i ich przedstawicielom  ). Może dla niektórych powyższe zabrzmi nieładnie, szczególnie dla tych, co żyją z "rozboju" (szeroko pojętego, nie koniecznie mam na myśli stanie na ulicy z pistoletem...), ale takie można wyciągnąć wnioski ze współczesnych obserwacji życia w Polsce i na świecie
|
|
| | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Zysk to nie jest jakieś pojęcie z kosmosu. To jest liczbowo wyrażone uznanie społeczeństwa (które DOBROWOLNIE płaci, w przeciwieństwie do płacenia podatków) komuś świadczącemu usługę lub dostarczającemu produkt. Uznanie za co?
> wytwór tego prdsiębiorstwa jest przydatny społeczeństwu. Co nie oznacza, że jest najbardziej przydatny społeczeństwu przy wykorzystaniu takich samych (tych samych) sił i środków
Drobny przykład: Firma A-Poland w pobliżu autostrady buduje montownię młotków, od firmy A-China kupuje trzonki, od B-China obuchy. Ma milion złotych miesięcznie zysku, ale tyle samo płaci za opłatę licencyjną za znak towarowy firmie C-International z Kajmanów. Zatrudnia 100 ludzi, którym płaci po kilka umów o dzieło w sumie po 1500 złotych miesięcznie... jaką korzyść ma państwo/społeczeństwo z tej firmy? 1 Konieczność utrzymywania jej pracowników w starości 2 Zmniejszenie obszaru do zagospodarowania przez firmy rzeczywiście przydatne społeczeństwu 3 Likwidację krajowej fabryki młotków i konieczność utrzymania jej pracowników przez państwo lub rodziny Coś pominąłem?
>Podobnie z ludźmi: jeśli jest ktoś bogaty, to nie dlatego, że jest nieprzydatny społecznie. A wprost odwrotnie. Tak, np odziedziczył majątek w trzecim pokoleniu i teraz protestuje przeciwko państwowym stypendiom i powszechnej edukacji, żeby nie musieć wykazywać się przedsiębiorczością, bo: 1 W firmie A-Poland można taniej zatrudnić monterów młotków 2 Firma A-Poland będzie miała większy zbyt na młotki, bo ciemne społeczeństwo niczym więcej się nie posłuży w pracy
Za co szanować firmę A?
|
|
| | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) |
> Za co szanować firmę A?Może za młotki? (Choć co niektórzy woleliby za podatki.) Gdyby młotki były niezbędnie potrzebne w Polsce i nikt inny ich nie produkował? Bo gdyby było inaczej, to tych młotków by nie sprzedali i nie mieli czego wysyłać na Kajmany. Proszę spojrzeć na firmę A-Poland bardziej optymistycznie: te młotki rzeszom polskiej młodzieży pozwoliłyby nie emigrować z kraju, tylko tu rozwijać swoje uzdolnienia dla dobra społeczeństwa... Więc czy to mało, czy to nie zasługa A-Poland? I czy warto być tak drobiazgowym, żeby zazdrościć im tego miliona? Fe!... A co do tego bogatego w trzecim pokoleniu, to ja wolę takiego (bo jego dziadek przysłużył się społeczeństwu solennie), niż bogatego w pierwszym pokoleniu posła na sejm  (którego zasługi są wątpliwe), który także protestuje przeciw stypendiom, żeby nie uszczupliły jego apanaży
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Za co szanować firmę A?> Może za młotki? (Choć co niektórzy woleliby za podatki.)A ja wolałbym za społeczną użyteczność. Całościowo. W tej całości mieści się też zysk tej firmy, bo firmy przynoszącej straty nie szanuję. Zauważ jednak, że A-Poland zysku nie przynosi! > Proszę spojrzeć na firmę A-Poland bardziej optymistycznie: te młotki rzeszom polskiej młodzieży pozwoliłyby nie emigrować z kraju, tylko tu rozwijać swoje uzdolnienia dla dobra społeczeństwa...Uzdolnienia do pracy z młotkami? Wolę firmę, która będzie rozwijać uzdolnienia matematyczne do programowania komputerów, ale nie ma terenu pod zabudowę, bo tam już jest A-Poland To właśnie całościowe spojrzenie > Więc czy to mało, czy to nie zasługa A-Poland?Zasługa? Tego to ja nie dostrzegam wcale. Ot, ktoś zarobił i tyle, nie widzę powody, by go za to kanonizować (także nie widzę powodu do potępienia!) > I czy warto być tak drobiazgowym, żeby zazdrościć im tego miliona? Fe!...Czy ja zazdroszczę? Tym bardziej miliona? Nieraz pisałem, że jestem zamożnym człowiekiem > A co do tego bogatego w trzecim pokoleniu, to ja wolę takiego (bo jego dziadek przysłużył się społeczeństwu solennie),Np kupując po znajomości państwową fabrykę, likwidując i sprzedając teren zagranicznemu deweloperowi? > niż bogatego w pierwszym pokoleniu posła na sejm (którego zasługi są wątpliwe),Twój Sejm, ja go nie wybieram (ale uważam, że posłów należy bardzo dobrze wynagradzać) > który także protestuje przeciw stypendiom, żeby nie uszczupliły jego apanaży  Dlatego tam gdzie mam prawo głosu, wybieram tego, który optuje za upowszechnieniem dostępu do edukacji i budową jak najtańszych akademików. Niestety, w Twoim kraju tacy nie mają szans, zbyt wielu ludzi swoje bogactwo zawdzięcza posiadaniu mieszkań w akademickich ośrodkach
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >>Za co szanować firmę A?> >Może za młotki? (Choć co niektórzy woleliby za podatki.)> A ja wolałbym za społeczną użyteczność. Całościowo. W tej całości mieści się też zysk tej firmy, bo firmy przynoszącej straty nie szanuję. Zauważ jednak, że A-Poland zysku nie przynosi!To zależy komu  Społeczeństwu (produkt poszukiwany na rynku) i właścicielom przynosi. A że nie przynosi wszystkim chętnym na ich pieniądze... to tylko gratulować zarządzającym firmą  > >Proszę spojrzeć na firmę A-Poland bardziej optymistycznie: te młotki rzeszom polskiej młodzieży pozwoliłyby nie emigrować z kraju, tylko tu rozwijać swoje uzdolnienia dla dobra społeczeństwa...> Uzdolnienia do pracy z młotkami? Wolę firmę, która będzie rozwijać uzdolnienia matematyczne do programowania komputerów, ale nie ma terenu pod zabudowę, bo tam już jest A-Poland> To właśnie całościowe spojrzenieTo nie ja wymyśliłem firmę - producenta młotków  ) Niech będzie firma pisząca oprogramowanie (o zgrozo - na chińskich komputerach!!!!) Ich produkt (to oprogramowanie) spełnia podobną rolę, jak młotki (pod warunkiem, że jest towarem poszukiwanym, a nie wciskanym na siłę i pod przymusem odbiorcom). > >Więc czy to mało, czy to nie zasługa A-Poland?> Zasługa? Tego to ja nie dostrzegam wcale. Ot, ktoś zarobił i tyle, nie widzę powody, by go za to kanonizować (także nie widzę powodu do potępienia!)A czy ktoś tu mówi o czymś takim? Zasługa w tym, że młotków nie było na rynku i ktoś się za to wziął, i z powodzeniem zaspokoił popyt. No i zasługą jest, że potrafił obronić swoje pieniądze przed zakusami innych, co to nie sieja, nie orzą... a chcieliby zbierać tak samo  > >I czy warto być tak drobiazgowym, żeby zazdrościć im tego miliona? Fe!...> Czy ja zazdroszczę? Tym bardziej miliona?> Nieraz pisałem, że jestem zamożnym człowiekiem ) Przecież nie piszę konkretnie o kimś, tylko ogólnie  > >A co do tego bogatego w trzecim pokoleniu, to ja wolę takiego (bo jego dziadek przysłużył się społeczeństwu solennie),> Np kupując po znajomości państwową fabrykę, likwidując i sprzedając teren zagranicznemu deweloperowi?Takie numery to tylko teraz... właśnie dzięki przemożnym wpływom osób, które nie skalały się pracą, a chciałyby też zarabiać. Kiedyś trzeba było wziąć się w troki i coś zrobić, a nie tylko pięknie gadać. Tak, że dziadek zapewne coś konkretnego zrobił (jakieś zboże siał, jakieś młotki produkował itp.) Póki państwo nie pomagało, to ludzie sobie radzili... a dziś nie wiadomo, jak stąd uciekać... Czego niejaki Szarley przykładem  )) > >niż bogatego w pierwszym pokoleniu posła na sejm (którego zasługi są wątpliwe),> Twój Sejm, ja go nie wybieram (ale uważam, że posłów należy bardzo dobrze wynagradzać)Żeby każdy bezrobotny pchał się do Sejmu? Nie dał sobie rady w stróżówce, to będzie zarządzał ministerstwem, bo tam brak odpowiedzialności. > >który także protestuje przeciw stypendiom, żeby nie uszczupliły jego apanaży  > Dlatego tam gdzie mam prawo głosu, wybieram tego, który optuje za upowszechnieniem dostępu do edukacji i budową jak najtańszych akademików. Niestety, w Twoim kraju tacy nie mają szans, zbyt wielu ludzi swoje bogactwo zawdzięcza posiadaniu mieszkań w akademickich ośrodkachTo ostatnie zdanie przeczy rzeczywistości  W Polsce jedynie ok. 4% mieszkań jest wynajmowanych, a w Niemczech ok. 40%. To gdzie ci właściciele mieszkań się podziali? Pewnie też wyemigrowali do Niemiec i dalej... i tam wyzyskują tych biednych lokatorów
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > >>>Za co szanować firmę A?> >>Może za młotki? (Choć co niektórzy woleliby za podatki.)> >A ja wolałbym za społeczną użyteczność. Całościowo. W tej całości mieści się też zysk tej firmy, bo firmy przynoszącej straty nie szanuję. Zauważ jednak, że A-Poland zysku nie przynosi!> To zależy komu Społeczeństwu (produkt poszukiwany na rynku) i właścicielom przynosi. A że nie przynosi wszystkim chętnym na ich pieniądze... to tylko gratulować zarządzającym firmą  Pozwól jednak , że pozostanę przy opinii, że bardziej przydatne społecznie jest przedsiębiorstwo, które przynosi dochód większej ilości osób, lub sumaryczny dochód pracodawcy, pracownikom i społeczności w tym nauczycielom i emerytom niż tylko samemu właścicielowi > To nie ja wymyśliłem firmę - producenta młotków ) Niech będzie firma pisząca oprogramowanie (o zgrozo - na chińskich komputerach!!!!) Ich produkt (to oprogramowanie) spełnia podobną rolę, jak młotki (pod warunkiem, że jest towarem poszukiwanym, a nie wciskanym na siłę i pod przymusem odbiorcom).Tak, ale jednak producent oprogramowania jest bardziej społecznie przydatny, choćby dlatego, że podnosi cywilizacyjny poziom kraju generując popyt na programistów. Zysk nie jest jedyną miarą społecznej użyteczności, choć może producent programów zarabia więcej > >>Więc czy to mało, czy to nie zasługa A-Poland?> >Zasługa? Tego to ja nie dostrzegam wcale. Ot, ktoś zarobił i tyle, nie widzę powody, by go za to kanonizować (także nie widzę powodu do potępienia!)> A czy ktoś tu mówi o czymś takim? Zasługa w tym, że młotków nie było na rynku i ktoś się za to wziął, i z powodzeniem zaspokoił popyt. No i zasługą jest, że potrafił obronić swoje pieniądze przed zakusami innych, co to nie sieja, nie orzą... a chcieliby zbierać tak samo  Mylisz społeczną użyteczność z użytecznością dla urzędników. To nie to samo > Póki państwo nie pomagało, to ludzie sobie radzili... a dziś nie wiadomo, jak stąd uciekać... Czego niejaki Szarley przykładem ))Przykładem czego, bo nie rozumiem? Urodziłem się na Śląsku, na Śląsku mieszkam, obywatelstwa i kraju płacenia podatków, ani prowadzenia firmy nigdy nie zmieniłem (państwo zmieniło moje obywatelstwo bo przestało istnieć) Znikąd nigdy nie uciekłem. > >>niż bogatego w pierwszym pokoleniu posła na sejm (którego zasługi są wątpliwe),> >Twój Sejm, ja go nie wybieram (ale uważam, że posłów należy bardzo dobrze wynagradzać)> Żeby każdy bezrobotny pchał się do Sejmu?Nie, żeby do Sejmu pchał się człowiek z doświadczeniem w prawie, administracji, biznesie. Teraz dobry prawnik woli prowadzić kancelarię, więc do Sejmu pchają się stróże > To ostatnie zdanie przeczy rzeczywistości W Polsce jedynie ok. 4% mieszkań jest wynajmowanych,... legalnie, z opłacanym podatkiem
|
|
| |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . Od kiedy to celem przedsiębiorstwa jest płacenie podatków? Gratuluję świetnego przygotowania ekonomicznego I życzę własnego przedsiębiorstwa > Nie jest celem przedsiębiorstwa płacenie podatków.Nie jest, ale suweren winien je bezwzględnie wyegzekwować. www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,664981#w665157> Niemniej jakiekolwiek rankingi przedsiębiorstw podające jedynie wysokość zysku czy też ranking najbogatszych obywateli jakiegoś państwa mojego szacunku nie wzbudzają. niech tam sobie ktoś będzie bogaty, byle uczciwie, to za uczciwość będę go uważał, za bogactwo niekoniecznie.Gdyż nie jest Pan neoliberałem, ale gdy poczyta się ostatnie wypowiedzi co bardziej racjonalnych liberałów, to dla obrony własnych interesów kapitalistów zaczynają dostrzegać ten problem i namawiają do większego podzielenia się zyskami. > Z punktu widzenia społeczeństwa jako całości (a jednak jesteśmy jakąś formą stada) firmy nastawione wyłącznie na zysk są niezbyt przydatne, o wiele cenniejsze są firmy płacące podatki w kraju, zatrudniające pracowników za godziwe pieniądze, finansujące rozwój tych pracowników, inwestujące w patenty, dbające o środowisko i interes lokalnych społeczności.Dokładnie tak. Każdy podatek jest obowiązkową daniną wobec państwa, w którym Pan żyje i z którego dóbr Pan korzysta. Jedni korzystają więcej drudzy mniej, a państwo ma obowiązek zapewnienia minium egzystencji. Nie zgadzanie się z tym, nie można nazwać wilczym prawem, gdyż obrażało by się wilki, to zwyczajne oparte na pazerności bestialstwo.> Zysk, czy też wg ultraliberałów św. Zysk, firmy ma dla społeczeństwa znikomą wartość, choć oczywiście każda firma zysk powinna przynosić, ale każdemu przedsiębiorcy zysków życzę na równi ze społecznym szacunkiemA po co im taki szacunek, gdy mogą go sobie kupić np. za nagłaśniane akcje charytatywne. Zapłacą za PR i szacunek mają z głowy. www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,595666#w596780www.racjonalista.pl/forum.php/s,521761@@@ .
|
|
| | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Nie jest celem przedsiębiorstwa płacenie podatków. >Nie jest, ale suweren winien je bezwzględnie wyegzekwować. Tak, ale też najpierw mądrze ustanawiać.
>Gdyż nie jest Pan neoliberałem, ale gdy poczyta się ostatnie wypowiedzi co bardziej racjonalnych liberałów, to dla obrony własnych interesów kapitalistów zaczynają dostrzegać ten problem i namawiają do większego podzielenia się zyskami. Dla mnie to oczywiste. Najbardziej obrotny kupiec nie zarobi w dzielnicy nędzarzy. A jeśli jeszcze zamiast wydać pieniądze na inwestycję lub nawet nowy samochód, musi opłacać firmę ochroniarską, to gdzie w tym geszeft?
Najbardziej obrotny właściciel fabryki zatrzyma produkcję bez wykształconej kadry. Kadry zdolnej i pracowitej a nie tylko pochodzącej z bogatej rodziny, którą stać było na czesne. Szwecja jest państwem wysoko socjalnym a szwedzcy przedsiębiorcy nie narzekają na biedę.
To co mi się w Polsce nie podoba w traktowaniu przedsiębiorców, to "traktować ich jak oszustów i złodziei ale pozwolić im kraść i oszukiwać" Właścicielowi kopalni pozwala się "optymalizować koszta" zatrudniając ludzi na umowy śmieciowe, pozwala się "optymalizować podatki" pozwalając przenosić działalność na Marsa, ale kiedy kończy się kontrola inspekcji ochrony środowiska, przychodzi inspekcja pracy po niej inspekcja transportowa, urząd górniczy, sanepid, urząd miar, policja, urząd skarbowy, straż pożarna... Ponieważ może być tylko jedna kontrola jednocześnie, kontrole ustawiają się w kolejce
Właścicielowi kopalni pozwala się "optymalizować" ale jednocześnie obciąża się go kosztami szkoleń, badań, certyfikatów, o których jego niemiecki konkurent nawet nie słyszał
Czy ni elepiej po prostu sumiennie egzekwować podatki od wszytskich?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|