 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-12-2006 19:20 | martines | Zniszczyć ateistę | Ciekawi mnie czy ktoś ma podobny problem jak ja. Odkąd ujawniłem się z przekonaniami moja rodzina rozpoczęła na mnie nagonkę. Kontrolują, czy przypadkiem nie odwiedzam ateistycznych stron w necie, czy nie kontaktuję się z ateistami itp. Schowali przede mną biblię bo powiedziałem, że to na jej podstawie doszedłem do ateizmu. Zmuszają mnie do chodzenia do kościoła, opieprzają o byle co, szantażują. Chcieli mnie nawet wywalić z domu, ale znajomy rodziny stanął w mojej obronie, choć nie popiera mojego ateizmu. Tak jest już od pół roku! Już mi brakuje argumentów na swoją korzyść...
|
1 2 3 4 5 6 Dalej..| smag (464 punktów) | Odp: Zniszczyć ateistę | Jeśli jesteś taką obrończynią wiary, to napisz jeśli możesz, co jest tak realnego, tak prawdziwego, tak niekwestionowalnego w Twojej religii. Czy nauka nie dała jeszcze wystarczających dowodów, że pogląd chrześcijański (i nie tylko) to brednie ? Ale nie, Wy ignorujecie fakty naukowe dopóty, dopóki w jakieś rodzącej się teorri nie powsanie luka, którą zaraz przypisujecie bogu. Myślicie, że jak będziecie całować Henryka w cztery litery to dostaniecie milion ??? www.racjonalista.pl/kk.php/s,1546Jestem tolerancyjny tylko do momentu, kiedy druga strona jest tolerancyjna. To co wypisane jest w biblii to jakbym czytał Tolkiena. Widziałaś anioła, czy cuś podobnego ??? Czemu tylko w tym kraju wielu wykształconych ludzi jest tak tępych ? W całej Europie dziesiątki tysięcy odchodzi z kościoła każdego roku, a u nas ciągle średniowiecze i nasza prawda jest mojsza niż wasza. Powiedz mi, nie jest Ci czasem wstyd, że wierzysz w bajki ??? Czy zamiast się modlić do fizyki i matematyki nie lepiej byłoby pouczyć się ich troszkę ??? Jeszcze jedno, jak możesz oddawać hołd czemuś, co jest mniej tolerancyjne od myslącego człowieka? Mimo wszystko pozdrawiam. |
| Zyga (1539 punktów) | Odp: Zniszczyć ateistę | > ...musicie wprowadzić pluralizm religijny i szacunek dla odmiennych poglądów i zacznij od siebie,Jej! Przecież to nie on zmusza innych do niewiary. To on jest zmuszany do chodzenia do kościoła itp. > niestety nie sam stanowisz o zwyczajach i tradycjach domowych, chyba wiesz o czym mówię???Niestety w wyniku tego tradycją domową często jest terror wobec mniejszości. |
| less | Odp: Zniszczyć ateistę | > Tak się bowiem składa, że religia chrześcijańska nie nadaje żadnego sensu życiu doczesnemu.Nadaje, nadaje. Życie doczesne w religii chrześcijańskiej jest jak runda kwalifikacyjna w skokach narciarskich. Skoczysz jak Małysz - jesteś w finale, jak Mateja jesteś w D... Problem w tym, że jak olewasz skoki i wolisz nurkowanie albo leżenie bykiem czy cokolwiek innego od skoków, to znajdzie się cała masa kretynów, którzy będą mamrotać, że to "g" warte i powinieneś wziąć narty i zapier..... na skocznie. Bo jak nie bierzesz udziału, to tylko zmniejszasz swoje szanse na finał. Szkoda tylko, że ta dyscyplina taka żałosna, a ja nie ma żadnych predyspozycji do skoków i niedobrze mi na sam widok śniegu. Wybiorę nurkowanie, ale póki co, leżenie bykiem. |
| Spytkowski Patryk (7 punktów) | Odp: Zniszczyć ateistę | No, to ja życzę cierpliwości i nieustepliwości... Opowiem Ci własną historię, może Cię zainspiruje.  Ze mną było podobnie... Cóż, kazali chodzić do kościoła to chodziłem do parku, albo do znajomych (mieliśmy nawet taką grupę kumpli i wpadaliśmy do innego znajomego, na mszę, nawet dostał ksywę ksiądz  ). Jak kazali potem opowiadać kazania, itp, to odpowiadałem, że kazali mi tylko chodzić i słuchać to ja nie mam zamiaru, bo nie chcę przerywać interesujących konwersacji ze znajomymi. Jak kazali chodzić ze sobą do kościoła, to chodziłem, a jak! Tylko albo znajdywałem sobie znajomych, albo ostentacyjnie gapiłem się na zegarek itp. Oczywiście, denerwowali się... Wtedy wzruszałem ramionami i szedłem gdzieś... Jak grozili, że wyrzucą z domu (konkretnie argument wyglądał tak: "Dopóki jesteś na moim utrzymaniu, będziesz chodził do kościoła, jak się coś nie podoba to...", przyznaję, wtedy trochę przyhamowywałem, ale to tylko na chwilę. Inna sprawa, że jakoś się tego bardzo bać nie musiałem, pare dni za domem i wrzuciliby na luz, a jakoś bym sobie poradził. W momencie kiedy skończyłem 16 lat przypomniałem o prawie wyboru własnego światopoglądu i postraszyłem Amnesty International... Powiem Ci szczerze, że nawet to lubiłem...  Z czasem, nawet sam nie wiem kiedy, samo to ustało. Inna sprawa, że i ja się zmieniłem. Nie jestem już wojującym ateistą, chcącym nawrócić wszystkich innych i uważającym rodzinę za kretynów, już mi przeszło. Staram się być tolerancyjny dla ludzi którzy są tolerancyjni dla mnie. Szanuję też zwyczaje innych, tzn nie jest dla mnie problemem połamanie się opłatkiem z rodziną (tak na czasie), a przynajmniej można się uśmiechnąć, jak babcia życzy Ci powrotu na ścieżkę wiary, bo bez boga w życiu nie dam sobie rady.  PS: Pisząc tego posta ciągle się uśmiechałem, a raczej nie "grzeszę" i być może ktoś nazwałby mnie światłym ateistą... Rzeczywiście nasze życie jest jałowe i w ogóle nudne. Dlatego też pozdrawiam wszystkich wierzących, kończę się pakować i jadę w nasz nudny i nieciekawy Beskid, żeby błądzić po górach w poszukiwaniu utraconego wraz z religią sensu życia (no, i śniegu!!). A w sylwestra zamierzam się umartwiać nad sobą i opłakiwać utracony bezpowrotnie raj... Wam Drodzy forumowicze, również życzę dobrej zabawy.  Pozdrawiam i życzę powodzenia w bojach o wolność myśli i wyznania! P.S. |
| Andrzej Bogusławski (52298 punktów) | Odp: Zniszczyć ateistę |
> >Chcesz się licytować???Nie, nie chcę. Nie siadam nigdy do stolika z tymi, którzy do gry używają odpowiednio spreparowanych talii kart. > Racjonaliście nie chcą pamiętać, ze jedna z pierwszych zbrodni przeciw ludzkości w erze nowożytnej wydarzyła się w trakcie Rewolucji Francuskiej: Pacyfikacja Wandei przez dyktaurę Jakobinów była jednym z pierwszych ludobójstw w czasach nowożytnych "Znane są fakty wyrabiania mydła z ludzkiego tłuszczu i garbowania ludzkiej skóry na spodnie dla żołnierzy."Racjonaliści sporo czytają, także książek pisanych z pozycji bliskich Teresie. Na przykład o Wandei w sposób popularny pisał Paweł Jasienica w "Rozważaniach o wojnie domowej". Niedawno została po polsku wydana praca Reynalda Sechera, "Ludobójstwo francusko-francuskie. Wandea departament zemsty". Co z tych lektur wynika: Tylko tyle, że jedna grupa głęboko wierzących ludzi, z drugą grupą głęboko wierzących ludzi prowadziła bestialską wojnę. Warto zastanowić się nad przyczynami, które do takiego zezwierzęcenia doprowadziły. A co do historii ludobójstw, to proszę spokojnie poszukać w historii kościoła i Wandea przy tym stanie się bladziutka. Zarówno, gdy chodzi o pierwszeństwo, jakość i ilość zbrodni. Ale kto zmusiłby Teresę do czytania, w miarę obiektywnych - nawet tych pisanych z pozycji katolickich - prac. > Również podkreślanie ze gilotyna jest przynamniej symbolem humanitarnej śmierci jest co najmniej nie na miejscu.Nic nie wspominałem o gilotynie. Nie znam humanitarnego sposobu pozbawiania ludzi życia. Wszystkie sposoby są złem. Ale osobiście, gdybym miał wybór, to wolę gilotynę od stosu. > Jeśli chodzi o Inkwizycję to racjonaliści nie chca też pamiętać, że trybunały kościelne były łagojniesze i poprawniejsze od państwowych. I że takie okropieństwa jak tortury były wtedy na porządku dziennym.> Waldemar łysiaK , Rzeczpospolita Kłamców:Trudno polemizować z Teresą, ale z baronem Münchhaausenem IV RP (jak nazwał Wojciech Czuchnowski w "Gazecie na Święta" Waldemara Łysiaka, to ja się nie podejmuję. A do wykazu autorytetów polecam Romana Konika, "W obronie Świętej Inkwizycji". > I co TY na to, Panie Andrzeju?Nie siadam nigdy do stolika z tymi, którzy do gry używają odpowiednio spreparowanych talii kart.Czytam różne książki, pisane przez autorów mających różne poglądy i osąd wyrabiam sobie sam. Pani Teresa, trochę religijnych fanatyków i kilku oportunistycznych "histeryków" może Inkwizycję usprawiedliwiać, ale mnie bardziej tu przekonują słowa Jana Pawła II oraz prace historyczne oparte na poważnych źródłach. Od samego początku była to czysto diabelska instytucja, powołana w Jego interesie, przez jego najwierniejsze sługi. > >A może po prostu trudno im żyć w zakłamaniu, zgodnie z wzorcami katolicyzmu, najbardziej obłudnej ze wszystkich istniejących na świecie religii.> Potrafisz to uzasadnić czy tylko piszesz coś czego sam nie rozumieszDoskonale rozumiem znaczenie słowa określającego znienawidzoną przeze mnie cechę charakteru: hipokryzja, obłuda, zakłamanie, jakby to nie nazwał za każdym razem pięknie. Gdybym chciał opisać obłudę chrześcijaństwa, a szczególnie jego kleru, musiałbym napisać księgę kilka razy grubszą od Pisma Świętego. Przykłady z Polski ostatnich lat, tuszowanie afer i aferek. Miedziane czoła episkopatu, tłumaczącego "samą prawdę" owieczkom. Dla mnie postępowanie hierarchii katolickiej jest najlepszym dowodem na nieistnienie Boga, gdyż żeby istniał, to by na to wszystko nie pozwolił. Ale tu wystarczy jeden przykład: Dlaczego palono na stosach?Tak, cała historia Kościoła i jego przedstawicieli, to poświęcanie się dla bliźnich! > Ależ ja nikogo nie uważam za wroga, być może to wąski światopogląd sprawia, ze sądzisz, że skoro się kimś nie zgadzam to traktuje go jako wroga.A czy powyższe słowa nie są właśnie przypadkiem hipokryzji chrześcijańskiej. Pani Tereso czytam, to co Pani na stronach racjonalisty pisze. Czasem, gdy przekracza Pani moje wyczucie "dobrego smaku" polemizuję. Ja nie umiem człowieka - o którym uważam na przykład, że ma wąski światopogląd, a przecież to tylko jeden najłagodniejszych używanych przez Panią epitetów - uznawać za partnera, przeciwnika w polemice. To tylko wielka "chrześcijańska miłość" pozwala Teresie na pisanie takich jak poniższy tekst i nie traktowanie ateistów, jak wrogów. > Nie możesz się dziwić, że ludzie nie szanują waszych poglądów, skoro ateizm jest tak prostacki i nieprzemyślany.> Dla kontrastu w ateizmie i w materializmie wolna wola nie istnieje, nie istnieje tez pojęcie dobra ani zła, bo przecież mózg to zbiór atomów a nasza świadomość jest tylko jego epifenomenem (czyli efektem ubocznym- według materializmu), a atomy nie mają wolnej woli, więc też nie mogą grzeszyć.> Wg mnie "dogmaty" ateizmu i materializmu jeśli je brać na poważne są zbyt nonsensowne nawet dla samych ateistów.
Serdecznie pozdrawiam. Szczęśliwego Nowego roku życzę. |
| Giordano | Odp: Zniszczyć ateistę | > > Tak się bowiem składa, że religia chrześcijańska nie nadaje żadnego sensu życiu doczesnemu.> Nadaje, nadaje. Życie doczesne w religii chrześcijańskiej jest jak runda kwalifikacyjna w skokach narciarskich. Skoczysz jak Małysz - jesteś w finale, jak Mateja jesteś w D... Problem w tym, że jak olewasz skoki i wolisz nurkowanie albo leżenie bykiem czy cokolwiek innego od skoków, to znajdzie się cała masa kretynów, którzy będą mamrotać, że to "g" warte i powinieneś wziąć narty i zapier..... na skocznie. Bo jak nie bierzesz udziału, to tylko zmniejszasz swoje szanse na finał. Szkoda tylko, że ta dyscyplina taka żałosna, a ja nie ma żadnych predyspozycji do skoków i niedobrze mi na sam widok śniegu. Wybiorę nurkowanie, ale póki co, leżenie bykiem.> Gdyby życie doczesne miało jedynie taki sens, jak to przedstawiłeś, to byłoby ono tylko kaprysem Boga, polegającym na tym, że krótka chwila ma decydować o wieczności. Żadnego głębszego sensu tu nie widzę. Ten głębszy sens życia doczesnego upatruję w odpowiedzi na pytanie: dlaczego gatunek ludzki powinien przetrwać ? I dlaczego to przetrwanie gatunku powinno być ważne również dla pojedynczego człowieka ? |
| less | Odp: Zniszczyć ateistę | > >Gdyby życie doczesne miało jedynie taki sens, jak to przedstawiłeś, to byłoby ono tylko kaprysem Boga, polegającym na tym, że krótka chwila ma decydować o wieczności. Żadnego głębszego sensu tu nie widzę.Ja też nie. Tak naprawdę, to w omawianej religii jedynym celem jest tylko i wyłącznie zbawienie w zaświatach. To życie ma znaczenie o tyle, że jest środkiem do tego wyimaginowanego celu, czyli pełni rolę podrzędną. Za co nie jestem w stanie strawić ani tej, ani żadnej innej religii. Dla mnie, to po prostu zdrada i parszywe uwłaczanie życiu prawdziwemu kosztem życia zmyślonego. Normalny skandal. I to tylko dlatego wymyślono te hocki klocki, bo życie prawdziwe nie jest doskonałe, czasami może dać popalić. Czyli postanowiono przenieść swą świadomość w wyidealizowaną fikcję, a rzeczywistość traktuje się jako zło konieczne. Czysty idiotyzm. > Ten głębszy sens życia doczesnego upatruję w odpowiedzi na pytanie: dlaczego gatunek ludzki powinien przetrwać ? I dlaczego to przetrwanie gatunku powinno być ważne również dla pojedynczego człowieka ?Ja tam nie szukam sensów i bezsensów. Kocham życie i tyle. Uwielbiam je jak cholera, bo jest dla mnie nieustannie fascynujące, z czasem coraz bardziej. Zwłaszcza gdy coraz więcej wiem, choć to ciągle mało. Ale to nic. Jeżeli coś miałbym koniecznie nazwać swoim sensem, to afirmacja życia takim jakim jest, z tym co dobre i z tym co niekoniecznie. Tak mam od zawsze i temu zawsze pozostanę wierny. Do końca. Nigdy nie powiem temu życiu "nie" kosztem jakiegoś domniemywanego tylko bytu. Czułbym się po prostu jak zdrajca. |
| defetysta (2 punktów) | Odp: Zniszczyć ateistę | Witam! >martines Jeśli o mnie chodzi to ja akurat nie mam w domu problemów z akceptacją mojego światopoglądu, natomiast wiem mam znajomych którzy nie mają tak łatwo. Mój kolega ma podobny problem, ponieważ jego rodzice nie chcą się zgodzić na zwolnienie go z religii, mimo że ani on, ani oni nie chodzą do kościoła. Rodzice kiedy byli mali, posyłano ich do kościoła i na religię, a teraz mi może już nie praktykują, to sami posyłają swoje dzieci. Mam wrażenie że oni mimo, że sama instytucja kościoła im nie odpowiada, traktują religię jako "kołnierz ortopedyczny dla kręgosłupa moralnego swoich dzieci", żeby wiedziały, że nie można kraść, zabijać, a jak chcą się od tego odciąć to na pewno dlatego że chcą wkroczyć na "złą" drogę. >Chcieli mnie nawet wywalić z domu To już chyba jakiś skrajny przypadek. Naprawdę nie idzie z nimi o tym porozmawiać. Współczuję i życzę wytrwałości.
>Teresa >Nikt nie jest aż tak głupi, aby ryzykować, że pójdzie do piekła. A czy ktoś ryzykuje? Jeżeli Bóg jest sprawiedliwy, już nawet nie mówiąc o jego niezmierzonym miłosierdziu, to powinien sądzić człowieka na podstawie uczynków i tylko uczynków, a nie przyznawać dodatkowe punkty że ktoś należy do "klubu" założonego przez jego syna. Kościół i wiara (w moim odczuciu) mają tylko pomagać w stawaniu się dobrym. Ja wierzę że nawet jeśli Bóg jest, to sądzi ludzi po uczynkach, więc nie mam się czym martwić, a jeśli wyróżnia wierzących, to taki Bóg dla mnie nie jest sprawiedliwy, i nie takiego Boga nie chcę i niechce jego nieba! Poza tym Każdemu po śmierci w to co wierzył (czyli mam nadzieję nic). |
| Alex | Odp: Zniszczyć ateistę | > Ciekawi mnie czy ktoś ma podobny problem jak ja. Odkąd> ujawniłem się z przekonaniami moja rodzina rozpoczęła na> mnie nagonkę. Kontrolują, czy przypadkiem nie odwiedzam> ateistycznych stron w necie, czy nie kontaktuję się z> ateistami itp. Schowali przede mną biblię bo powiedziałem,> że to na jej podstawie doszedłem do ateizmu. Zmuszają mnie> do chodzenia do kościoła, opieprzają o byle co, szantażują.> Chcieli mnie nawet wywalić z domu, ale znajomy rodziny> stanął w mojej obronie, choć nie popiera mojego ateizmu.> Tak jest już od pół roku! Już mi brakuje argumentów na> swoją korzyść...> Ja kiedyś miałem bardzo podobny problem i doszedłęm do wniosku, że zasady zasadami, ale "święty spokój" jest najważniejszy. Jak masz w domu ciężki przypadek katolicyzmu napastliwego to najlepiej udawać, że chodzisz do kościoła, a chodzić do kolegi itp. W mojej rodzinie normą było wspólne chodzenie do kościoła co niedzielę, w takim przypadku najlepiej wymyślić coś żeby przekonać ich by pozwolili Ci "chodzić" na inna mszę. Jak jest kiepska pogoda to dogadaj się z kolegą i tak np.: ty chodzisz do kościoła na 10.00 (idziesz do kolegi), on idzie do kościoła na 18:00 (idzie do ciebie). Jak Cię będą próbowali wypytywać "o czym było" to możesz przeczekać pierwsze 15minut, a potem wyjść, albo kupić sobie kalendarz liturgiczny  Ja wiem że nie jest przyjemnie okłamywać rodzinę, ale wybierając między kłamstwem, a nieustannymi kłótniami i nerwówką, to ja już wolę to pierwsze. |
#40 2 na 2 | Teresa (2693 punktów) | Odp: Zniszczyć ateistę | > Wolałbym żyć wśród ateistów. Od większości katolików dostałem pogardliwe spojrzenia, nudne i tendencyjne pytania, a nawet raz wpier***. Tak, dobrze się żyje wśród katolików (tu była ironia, jakby ktoś nie zauważył).A może te ich "pogardliwe spojrzenia, nudne i tendencyjne pytania, a nawet raz wpier***" to były próby sprawienia abyś dostrzegł też ich prawdę. Może oni w swoich myślach tak samo nazywali Ciebie "bezmyślnym barabanem i betonem", jak ty ich? Gdybym była złośliwa napisałabym tak:"A ja myślałam, że człowiek jest wolny bez względu na rasę, orientację, płeć i wyznanie". Jeśli mi na kimś zależy to staram się go nie ograniczać i akceptować takim, jakim jest. A zatem powinieneś zaakceptować ich takimi, jakimi są.  Czego innego oczekujesz od innych a czego innego od siebie?  > A co ma piernik do wiatraka? To chrześcijanie grzeszą. Ateiści przecież grzechu nie uznają - a jedynie (lub aż) moralne i niemoralne zachowanie (to tak w skrócie).I tak i nie. Po pierwsze autor tego wątku jeszcze może zmienić zdanie. Po drugie jeśli to Kościół ma racje i jeśli Bóg istnieje - to ateiści chyba też grzeszą - (ateizm jest grzechem przeciw I Przykazaniu Dekalogu). Natomiast, jeśli Kościół nie ma racji i Bóg nie istnieje to nikt nie grzeszy. > >Z tego co się zorientowałam to "światli" ateiści nie grzeszą, bo wiedzą, że grzech przynosi cierpienie.> Nie. Ateiści (nie tylko światli i nie tylko ateiści) nie grzeszą (w sensie, nie zachowują się niemoralnie) ponieważ grzeszenie jest złe (nawet jeśli nie powoduje cierpienia).Słusznie. Ale to nie zmienia faktu, że w praktyce grzeszą (w sensie, nie zachowują się niemoralnie) albo mają mylne pojęcie dobra i zła.  > Zabawne, ja jestem ateistą, a prowadzę życie pełne radości, nie będące napewno sztywnym. Czy tak trudno zrozumieć katolikom, że człowiek może być dobrym i szczęśliwym nawet bez boga?Najpierw trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, co to znaczy być dobrym. Bo nie ma ludzi bez wad. Zapytaj "porządnego" człowieka czy pije. Odpowie ci "Och, przyznaje, że wypiłem za dużo w ostatnią sobotę", tymczasem jego bliscy (i Bóg) wiedzą, że jest nałogowym pijakiem. Jestem przekonana, że ojciec martinesa też uważa się za "porządnego i myślącego człowieka", w którym postępowanie jego "bezrozumnego" syna wywołuje uczucie bezdennej rozpaczy  . Tymczasem martines uważa się za "myślącego i porządnego" a swojego ojca uważa za głąba. Nie widzisz tu ironii losu? Mnie też martines uważa za kompletnie głupią. On jeden jest mądry, pozostali to imbecyle. Tylko czy aby martines zrobił wszystko żeby upewnić się że jego ojciec nie ma racji? > Napewno jest ograniczone przez nieograniczenie dekalogiem, tajemnicami wiary, niezakazaniem wyobrażania sobie boga, itp., itd. Ateiści są ograniczeni, bo ogranicza ich moralność (wrodzona dodam), czy dlatego, że nie ograniczają ich zasady danej religii?No tak, ale z tego by wynikało, że najmniej ograniczeni molarnie są ludzie, którym np. sprawia przyjemność obdzieranie kota ze skory!!  > Więc inkwizycji również zależało na skazanych, kiedy byli wieszani?Nie wiem, ale dawny stos czy szubienica są odpowiednikami dzisiejszego krzesła elektrycznego? Czyż nie z uwagi na dobro społeczeństwa pozbywamy się jego zgniłych członków? > Jeśli mi na kimś zależy to staram się go nie ograniczać i akceptować takim, jakim jest.A dziecka, które bierze narkotyki, nie starałbyś się ograniczać?? A mordercę (żeby nie zabił dziecka, na którym ci zależy) też nie starałbyś się ograniczać? > Jak dla mnie to niebo i piekło wymyślili ludzie bojący się śmierci, a nie ateiści, którzy z racji iż jest to jedyne życie jakie mogą zaznać, chcą je najlepiej wykorzystać.Ale dlaczego uważasz, że ludzie wierzący nie chcą jak najlepiej wykorzystać życia doczesnego ? > "Bijcie brawo, przyjaciele, komedia skończona!" jak to powiedział Ludwig van Beethoven na łożu śmierci, wyśmiewając ostatnie namaszczenie. Chyba nie masz pojęcia jak bardzo można nie wierzyć.Jesteś pewny, że miał na myśli ostatnie namaszczenie.. > A jeśli jest się dobrym człowiekiem (bezinteresownie, a nie jako asekuracja) to co?Pytanie czy rzeczywiście zrobiłeś wszystko, aby dowiedzieć się, co to znaczy być dobrym? > Z racji, iż w boga się nie wierzyło nie pójdzie sie do nieba, a byle drech, którego życia opisywać nie trzeba, pomodliwszy się przed śmiercią zostanie wpuszczony przez św. Piotra bez namysłu?Nie, to nie tak, dostałbyś większa nagrodę w niebie niż ten "drech"- oczywiście o ile w ogóle dostałbyś się do nieba. Ale jeśli ten "drech" zechce się nawrócić i radykalnie zmienić a Ty będziesz polegał tylko na ludzkim poczuciu bycia tzw. "porządnym człowiekiem", to może się okazać, ze "drech" jest o niebo porządniejszy o Ciebie. > >Jeśli Bóg istnieje, co jest przecież możliwe, to niezależnie od tego czy wierzysz w Niego czy nie wierzysz trafisz albo do piekła lub do nieba (czyściec to w konsekwencji niebo, więc nie wymieniam).> I wicewersa. To nie jest mocny argument.Nie vice versa i to jest mocny argument, bo jeśli Boga nie ma to mi to nie czyni różni, ale jeśli jest, to ateiści mogą mieć problem ... Pozdrawiam  |
#41 2 na 2 | Teresa (2693 punktów) | Odp: Zniszczyć ateistę | > Jeśli jesteś taką obrończynią wiary, to napisz jeśli możesz, co jest tak realnego, tak prawdziwego, tak niekwestionowalnego w Twojej religii. Czy nauka nie dała jeszcze wystarczających dowodów, że pogląd chrześcijański (i nie tylko) to brednie ?Nie, wyobraź sobie, że nauka nie dała, żadnych wystarczających dowodów, że pogląd chrześcijański to brednie, a nawet nie jest w stanie dostarczyć takich dowodów. Nauka zajmuje się stwierdzaniem i wyjaśnieniem faktów w świecie, a więc: - nie wartości - i "w swiecie" a więc nie transcendetnych (czyli poza swiatem) Religia zajmuje sie wartościami i rzeczami transcendetnymi (czyli poza swiatem) > Ale nie, Wy ignorujecie fakty naukowe dopóty, dopóki w jakieś rodzącej się teorri nie powsanie luka, którą zaraz przypisujecie bogu. Myślicie, że jak będziecie całować Henryka w cztery litery to dostaniecie milion ??? www.racjonalista.pl/kk.php/s,1546> Czy zamiast się modlić do fizyki i matematyki nie lepiej byłoby pouczyć się ich troszkę ???Zaiste wielu wierzących modli się do fizyki i matematyki  Wiesz, co? Jeśli twoja głowa jest ci powodem do grzechu, odetnij ją. Lepiej bowiem dla ciebie abyś wszedł do królestwa niebieskiego nie tylko jako dziecko ale jako imbecyl, niż byś z całym swym intelektem został wrzucony do piekła pozdrawiam  |
| Pan Tau (1237 punktów) | Odp: Zniszczyć ateistę | > Nie vice versa i to jest mocny argument, bo jeśli Boga nie ma to mi to nie czyni różni, ale jeśli jest, to ateiści mogą mieć problem ...Ale jeśli jest, to może niekoniecznie taki, jak się Tobie wydaje ? Jeżeli tym bogiem jest bóg muzułmanów, to jak sądzisz, co wtedy się z Tobą stanie ?  Koran zawiera parę sur w interesujący sposób opisujących to, co czeka po śmierci wszystkich niewiernych, w tym chrześcijan. Kto wie, może nawet trafimy do tego samego kotła?  A może bogiem jest jeszcze inny bóg? Na przykład bóg gnostyków, dla których bóg chrześcijan, twórca świata materialnego, był po prostu szatanem. Może więc, droga Tereso, w rzeczywistości jesteś satanistką? I może po śmierci zdziwisz się znacznie bardziej, niż się Tobie wydaje... Tak w ogóle, to współczuję Tobie wiary akurat w takiego boga, dla którego ważniejsze jest bałwochwalstwo, to czy wystarczająco długo leżałaś plackiem przed jakąś figurką, niż to, jakim jesteś człowiekiem i jak postępujesz w stosunku do innych ludzi. Czy Twój bóg to na pewno bóg? Nie martw się jednak, Twoje posty wbrew pozorom mogą być bardzo przydatne. Mogą pomóc wielu osobom stać się dobrymi ludźmi. Wystarczy, że będą je czytać i postępować dokładnie na odwrót. > >Więc inkwizycji również zależało na skazanych, kiedy byli wieszani?> Nie wiem, ale dawny stos czy szubienica są odpowiednikami dzisiejszego krzesła >elektrycznego? Czyż nie z uwagi na dobro społeczeństwa pozbywamy się jego zgniłych >członków?Dobrym przykładem takiego "zgniłego członka" może być Giordano Bruno, nieprawdaż ? Mam dziwne wrażenie, że gdybyś znalazła się nagle w Rzymie, w dniu 17 lutego 1600 roku, przepchnęłabyś się przez tłum gapiów do pierwszego rzędu, żeby z bliska napawać się widokiem umierającego kolejnego "zgniłego członka" katolickiego społeczeństwa. A kto wie, może, jakbyś Ci ktoś pozwolił, to jeszcze byś coś dorzuciła do ognia, żeby się lepiej palił ? Zastanawiające jest z jaką łatwością Wy, katolicy, zapominacie o Waszym V przykazaniu.
"ludzie wolni nie są równi, ludzie równi nie są wolni" |
| Michał Aleksy Mentrak (10572 punktów) | Odp: Zniszczyć ateistę | > Jeśli twoja głowa jest ci powodem do grzechu, odetnij ją. Lepiej bowiem dla ciebie abyś wszedł do królestwa niebieskiego nie tylko jako dziecko ale jako imbecyl, niż byś z całym swym intelektem został wrzucony do piekłaI wreszcie mamy odpowiedź na pytanie: dlaczego Królestwo Niebieskie nie może od tylu już tysiącleci zwyciężyć Imperium Zła? Jest zaludnione przez bezgłowe dzieci i imbecyli! Jakież to proste. Że też sam na to wcześniej nie wpadłem... Tereso, jesteś genialna. W Królestwie Niebieskim masz zapewnione poczesne miejsce (prawa ręka boga???). Gratuluję.
fides ex necessitate esse non debet |
| Pan Tau (1237 punktów) | Odp: Zniszczyć ateistę | > Religia zajmuje sie wartościami i rzeczami transcendetnymi (czyli poza swiatem)Ciekawe, bo religia (przynajmniej ta Twoja) bardzo lubi się zajmować na przykład środkami antykoncepcyjnymi. Muszę jednak przyznać, że dotąd nie słyszałem o żadnych transcendentnych środkach antykoncepcyjnych... Cóż, jak widać, od Ciebie zawsze można się czegoś dowiedzieć, Tereso. Choć pewnie nie zawsze jest to akurat to, co chciałaś napisać. 
"ludzie wolni nie są równi, ludzie równi nie są wolni" |
| smag (464 punktów) | Odp: Zniszczyć ateistę | > Nie, wyobraź sobie, że nauka nie dała, żadnych wystarczających dowodów, że pogląd chrześcijański to brednie, a nawet nie jest w stanie dostarczyć takich dowodów.Masz zerowe pojęcie o nauce i jak widać o otaczającym Ciebie świecie. Jak nie chcesz tego zmienić - trudno, lecz nie obrażaj obecnych tu ludzi myślących swoim ograniczeniem rozumowym. > Religia zajmuje sie wartościami i rzeczami transcendetnymi (czyli poza swiatem)Ale Wy macie zasady, no prześwietne. Ten wasz chrześcijanizm, to tylko poza, tylko fasada, że niby jesteście tak dobrzy, tacy miłościwi, a w gruncie rzeczy jesteście (może nie wszyscy) zakompleksieni, mściwi i zawistni, poza tym nietolerancyjni (chrześcijański faszyzm) a w dodatku bardzo śmieszni, tak niewyobażalnie śmieszni z Waszym wyobrażeniem świata. Co Ty jako tak wspaniała osoba zrobiłaś dla innych zgodnie z duchem swojej religii, chyba już wiem walczysz z wiatrakami: niewiedza kontra nauka. Co kościół współmiernie do całego swoiego bogactwa czyni dla innych ??? My (racjonaliśći) pragniemy dać innym więcej światła, dzielić się wiedzą i świadomością bytu, opartą na nauce i rozumie, a Wy co proponujecie ? Ciemnotę i wyzysk. Poza światem jest tylko Twoja fantazja, naprawdę nie czujesz się głupio gdy przeciwstawiasz nauce bajki sprzed 2000 lat ? Aha, zapomniałem, Ty wierzysz w te bajki. > Zaiste wielu wierzących modli się do fizyki i matematyki  Tak, modlisz się do fizyki i do matematyki, za każdym razem gdy to robisz pamiętaj o tym. Jeśli jesteś zbyt ograniczona ( a z tego co czytam to jesteś), aby zrozumieć fizykę to trudno, ale nie masz prawa w swej niewiedzy podważać naukowo udowodnionych faktów. > Jeśli twoja głowa jest ci powodem do grzechu, odetnij ją. Lepiej bowiem dla ciebie abyś wszedł do królestwa niebieskiego nie tylko jako dziecko ale jako imbecyl, niż byś z całym swym intelektem został wrzucony do piekła.Ty sobie odetnij, bo służy Ci tylko do ozdoby (a może nawet nie). Bardzo lubię żyć, baaaaaardzo, przede wszystkim mam po co, ale że Ty tak wspaniała osoba w skutek totalnego braku argumentów uciekasz się do takich niskich tekstów, to tylko świadczy, że jesteś warta tyle co Twoja religia - czyli nic. Piekło i niebo , Smok Wawelski i Szewczyk, bóg i anioły, Czerwony Kapturek, grzechy - wszystko to bajki stworzone przez ludzi. Wiem, że nie rozumiesz co to znaczy posiadać intelekt. Pozdrawiam. |
1 2 3 4 5 6 Dalej..
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|