 |
Dojrzeć belkę we własnym oku Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-12-2015 22:23 | Arminius (25555 punktów) | Dojrzeć belkę we własnym oku
3 na 5 | "Ambasador Izraela w Polsce Anna Azari napisała list do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, w którym wyraziła zaniepokojenie m.in. niedawną wypowiedzią przewodniczącego klubu Kukiz'15 Pawła Kukiza. "Piszę do pana zaniepokojona ostatnimi wydarzeniami, w trakcie których doszło do antyżydowskich ekscesów" - oświadczyła Azari w liście do marszałka Sejmu.Jak zwróciła uwagę, "w ubiegłym tygodniu byliśmy świadkami Marszu Wolności i Solidarności, gdzie pojawiły się antysemickie transparenty, w Sochaczewie doszło do profanacji żydowskiego cmentarza, a w ostatnią niedzielę poseł Paweł Kukiz bez żadnego uzasadnienia obwinił Żydów o finansowanie antyrządowych protestów"."Wszystkie te wydarzenia rozniosły się szerokim echem po świecie, tworząc niezbyt przychylną Polsce atmosferę i marnując lata pracy całych pokoleń na rzecz zbudowania nowych, dobrych relacji między naszymi narodami" - oceniła Azari". Kukiz nie jest moim ulubieńcem. A już profanacja jakiegokolwiek cmentarza jest czynem haniebnym. Tym niemniej jednak to wszystko jest banalną hetką z pętelką w porównaniu z tym jak Izrael traktuje Palestyńczyków. To nie Pani ambasador ma prawo karcić Polaków, jest dokładnie na odwrót. To polski minister spraw zagranicznych powinien grzmieć i łajać władze Izraela za rasistowską i opresyjną politykę jakiej państwo to dopuszcza się w dziele zbydlania Palestyńczyków. W Polsce eksces polegający na zwandalizowaniu kirkutu nie był zorganizowany przez państwo. W Izraelu znacznie gorsze praktyki są od lat, systematycznie organizowane i finansowane przez państwo hołdujące zasadom apartheidu i szowinizmu etnicznego. Wystarczy tej talmudycznej obłudy. Medice cura te ipsum!!! wiadomosci(*)-m-in-wypowiedzi-kukiza/6ld1rp | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | dzentelmen (2000 punktów) | Odpowiedz może najpierw na te wszystkie pytania z poprzednich wątków, również na te, które dotyczą Żydów i Arabów.
Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
 | 3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | Buta | "Odpowiedz może najpierw na te wszystkie pytania z poprzednich wątków, również na te, które dotyczą Żydów i Arabów". Odpowiedziałem na nie w stopniu jednoznacznie wystarczającym aby nie mieć wątpliwości jak wyglądają relacje między Żydami a Palestyńczykami w Izraelu. Bezczelność, buta, tupet i arogancja owej pani ambasador polegają między innymi na tym, iż w chwili gdy udziela ona reprymendy polskim władzom, w Izraelu ultranacjonalistyczne i ultrareligijne organizacje finansowane przez rząd Izraela prześladują palestyńskich chrześcijan pragnących obchody świąt bożego narodzenia. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do mojego wątku "Chanukowa obłuda"( www.racjonalista.pl/forum.php/s,688925)
|
|
|  | 5 na 5 | dzentelmen (2000 punktów) | Odp: Buta | >Odpowiedziałem na nie w stopniu jednoznacznie wystarczającym aby nie mieć wątpliwości jak wyglądają relacje między Żydami a Palestyńczykami w Izraelu.
Nie. Odpowiedziałeś tylko na te, na które miałeś "pomysł". Wobec większości pytań, jak i argumentów wygodniej jest Ci zrobić unik.
>Bezczelność, buta, tupet i arogancja owej pani ambasador polegają między innymi na tym, iż w chwili gdy udziela ona reprymendy polskim władzom, w Izraelu ultranacjonalistyczne i ultrareligijne organizacje finansowane przez rząd Izraela prześladują palestyńskich chrześcijan pragnących obchody świąt bożego narodzenia.
To się nazywa hipokryzja. Jeśli jesteś zdziwiony tym, że politycy zieją hipokryzją, to ja nie wiem czy to żart, czy przedświąteczne zmęczenie?
Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| |  | 1 na 3 | Arminius (25555 punktów) | Uniki i hipokryzja | "Nie. Odpowiedziałeś tylko na te, na które miałeś "pomysł". Wobec większości pytań, jak i argumentów wygodniej jest Ci zrobić unik".
Chętnie zapoznam się z pana uzupełnieniem tych wszystkich moich domniemanych "uników". Podejmie się pan tego? Czy zrobi...unik i schowa głowę w piasek? Czekam na pierwszy wątek z cyklu będącego uzupełnieniem luk które pozostawiałem.
"To się nazywa "hipokryzja".
Zgadza się. Pani ambasador uprawia - jak Pan to zaznaczył - grubą hipokryzję. Powiedziałbym wzorcowo talmudyczną.
|
|
| | |  | 2 na 2 | dzentelmen (2000 punktów) | Odp: Uniki i hipokryzja | >Czekam na pierwszy wątek z cyklu będącego uzupełnieniem luk które pozostawiałem.
Wystarczy żebyś uczciwie traktował oponentów w dyskusji. Uniki jakie stosujesz to kwestia tego o czym już wspomniałem. Wiedzę posiadasz i zapewne argumentów by Ci nie brakło, ale opowiadasz się w sposób stronniczy, utrzymując przy tym, że jesteś obiektywny. Czy to nie hipokryzja?
>>"To się nazywa "hipokryzja". >Zgadza się. Pani ambasador uprawia - jak Pan to zaznaczył - grubą hipokryzję. Powiedziałbym wzorcowo talmudyczną.
Na pewno tylko Ona?
Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Rakiem | "Wystarczy żebyś uczciwie traktował oponentów w dyskusji. Uniki jakie stosujesz to kwestia tego o czym już wspomniałem. Wiedzę posiadasz i zapewne argumentów by Ci nie brakło, ale opowiadasz się w sposób stronniczy, utrzymując przy tym, że jesteś obiektywny. Czy to nie hipokryzja"?
I wycofuje się pan jednak rakiem i robi Pan unik. Mimo to nadal zachęcam do wypełniania swoimi wątkami moich luk. Wie pan, takie stanowcze oskarżenia łatwo formułować, trudniej stworzyć coś merytorycznego. Co do obecnego wątku, nie ma znaczenia w zasadzie czy i jakie były luki w moich poprzednich wypowiedziach, bo hipokryzja owej wypowiedzi jest tak czy owak oczywista.
"Na pewno tylko Ona"?
Ona też. A w tym układzie: władze polskie versus władze Izraela - władze Izraela uprawiają zdecydowanie większą hipokryzję.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | dzentelmen (2000 punktów) | Odp: Rakiem | >Wie pan, takie stanowcze oskarżenia łatwo formułować, trudniej stworzyć coś merytorycznego.
Jakie oskarżenia? Mówię jak to widzę, opinia subiektywna, nie trzeba się tym przejmować, każdemu chyba jeszcze wolno mieć własne zdanie.
>>"Na pewno tylko Ona"? >Ona też. A w tym układzie: władze polskie versus władze Izraela - władze Izraela uprawiają zdecydowanie większą hipokryzję.
Jak myślisz, dlaczego? Napisalem o tym już w zalinkiwanym przez Ciebie tu wątku. TAM JEST WOJNA, tu póki co jej nie ma.
Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 | Arminius (25555 punktów) | Arogancja agresora | "TAM JEST WOJNA, tu póki co jej nie ma".
No właśnie. I niechże agresor ( także w znaczeniu kolonialnej genezy państwa Izrael) nie poucza Polski - która póki co nie jest agresorem - jak ma się zachowywać. Bo to jest właśnie przejaw owej talmudycznej hipokryzji.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | Odp: Arogancja agresora | >No właśnie. I niechże agresor ( także w znaczeniu kolonialnej genezy państwa Izrael) nie poucza Polski - która póki co nie jest agresorem - jak ma się zachowywać. Bo to jest właśnie przejaw owej talmudycznej hipokryzji.
Pojęcie "agresora" jest tam niejasne. A wszelkie działania w tak zapalnym rejonie, niestety są uzasadnione.
Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Też uważam, że użytkownik Arminius daje czasami wyraz dość mało elastycznemu i słabo przydatnemu podejściu do relacji polsko-izraelskich i izraelsko-polskich. Sprawy listu pani ambasador nie trzeba do tego w ogóle mieszać, bo ambasador jest osobą zbyt małej rangi, by sobie jego wypowiedziami tak od razu bez powodu głowę zawracać, jak nie ma się takiego interesu. Emocje nie są tu najlepszym doradcą. Na pewno są lepsze preteksty, przesłanki i argumenty, a nadto metody, by tę sprawę wyzyskać w sposób optymalny z perspektywy polskiej racji stanu. Trzeba tylko umieć myśleć, umieć milczeć i czekać, no i wyciągać wnioski. Mimo wszystko, zawsze szkoda patrzeć, jak utalentowany dyplomata niszczy swoją karierę jednym nieprzemyślanym posunięciem, które zupełnie obnaża jego motywy, intencje i mocodawców. Niestety, takie rzeczy się zdarzają, nawet i u szczytu dyplomatycznej kariery. Historia zna wiele takich przykładów! Morał z tego taki, że złudzenia mogą być w życiu bardzo niebezpieczne, niezależnie od zajmowanego stanowiska, realnego bądź urojonego poparcia czy liczby przyjaciół w Moskwie, Waszyngtonie lub innym Tel-Awiwie. Zresztą, jestem pewien, że waga stosunków między niektórymi państwami jest zbyt duża, by w dłuższej perspektywie miała w ich budowaniu przeszkadzać nadmierna egzaltacja jakiejś osoby na podrzędnym stanowisku, której się coś wymsknęło, bo dała się ponieść nastrojowi chwili.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | > Morał z tego taki, że złudzenia mogą być w życiu bardzo niebezpieczne, niezależnie od zajmowanego stanowiska, realnego bądź urojonego poparcia czy liczby przyjaciół w Moskwie, Waszyngtonie lub innym Tel-Awiwie. Zresztą, jestem pewien, że waga stosunków między niektórymi państwami jest zbyt duża, by w dłuższej perspektywie miała w ich budowaniu przeszkadzać nadmierna egzaltacja jakiejś osoby na podrzędnym stanowisku, której się coś wymsknęło, bo dała się ponieść nastrojowi chwili.Zgadzam się z Tobą w tej kwestii, niemal jak zwykle.  Wiele państw, nie tylko poszczególnych osób, - skompromitowało się - próbując "wcinać się" między "wódkę a zakąskę". Weź choćby spójrz na "historię z sankcjami" dla Rosji. Co z nich tak naprawdę wynika? Kto wychodzi przed szereg krzycząc o nich najgłośniej, a kto z Rosją mimo faktu, uprawia interes? Albo obrońcy tzw. Palestyńczyków, gdzie są kiedy te "ofiary" wkładają "skafander do raju" (taśmy z bombami na plecach) i masakrują przypadkowy tłum? Albo kiedy Hezbollah czy Hamas wystrzeliwuje rakiety w osiedla? Wiem, że Żydzi też mają krew na rękach, ale tu trza wołać do ONZ- a nie do "rewanżyzmu". Jak zwykle, ciężka historia. Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> Wiele państw, nie tylko poszczególnych osób, - skompromitowało się - próbując "wcinać się" między "wódkę a zakąskę". Weź choćby spójrz na "historię z sankcjami" dla Rosji. Co z nich tak naprawdę wynika?Nie wiem, co z tego wynika, ale jeżeli - na przykład - w tym samym czasie oskarżenia o antysemityzm padają wobec Kijowa i z Moskwy, i z Tel-Awiwu, to w sposób uzasadniony można podnosić pytania o to, o co w tym wszystkim chodzi? Z jakim poziomem czystego politycznego cynizmu mamy tu do czynienia? www.huffin(*)e-of-necessity-_b_5534016.htmlPoza tym - to, że ktoś nazywa się "ambasadorem Izraela" nie oznacza, że w Polsce reprezentuje czysto izraelskie interesy. Równie dobrze może pracować dla "strategicznego partnera" swojego kraju, zwłaszcza jeśli wcześniej miał z Kremlem bardzo dobre i efektywne relacje. Prawdopodobnie taka osoba nieprzypadkowo trafiłaby teraz do Warszawy, gdzie - z jakiegoś powodu - równie efektywnie pracowałaby nad osłabianiem pozycji polskiego rządu na arenie międzynarodowej, gdy ważą się losy sankcji wobec ważnego izraelskiego "sojusznika".  Dla mnie jest oczywiste, że takiej osoby trzeba by się z Warszawy po prostu pozbyć, i to pilnie, a następnym razem dobrze się zastanowić, komu pozwala się na złożenie listów uwierzytelniających. No, chyba że miałoby się pomysł, jak obecność takiej osoby wykorzystać dla własnych celów, to wtedy można by pozwolić jej zostać w kraju - na określonych warunkach. Ale ja oczywiście nie mam na to żadnego wpływu. Mogłem się też po prostu dać ponieść fantazji. (Takie political fiction).
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | >Dla mnie jest oczywiste, że takiej osoby trzeba by się z Warszawy po prostu pozbyć, i to pilnie, a następnym razem dobrze się zastanowić, komu pozwala się na złożenie listów uwierzytelniających. No, chyba że miałoby się pomysł, jak obecność takiej osoby wykorzystać dla własnych celów, to wtedy można by pozwolić jej zostać w kraju - na określonych warunkach.
Wielu dyplomatów wykracza poza swoje oficjalne kompetencje. Co w mediach (ogólnie) możesz na temat realnej polityki usłyszeć czy przeczytać? Nie mogę nie wspomnieć o geopolityce, tu jest "pies pogrzebany". Izrael to ważny "punkt" i o tym wiedzą tak Ruscy jak Amerykanie. Ci drudzy za Brytyjczykami, wiedzieli co robią wspierając żydowską państwowość. Polska natomiast powinna negocjować na "gwałt" poszerzenie kontyngentu NATO-wskiego w przyszłym roku na szczycie w Warszawie. Tu nie chodzi o zagrożenie, tylko o wzrost pozycji i wzrost znaczenia dzięki takim posunięciom. Bo kto dziś liczy się z Polską?
Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> Wielu dyplomatów wykracza poza swoje oficjalne kompetencje.Jak to "szpiedzy honorowi" mają w zwyczaju. > Izrael to ważny "punkt" i o tym wiedzą tak Ruscy jak Amerykanie.Izrael to ważny punkt głównie ze względu na wpływy lobby żydowskiego w USA. Ale nawet w USA nie każdemu z tym lobby ostatnio po drodze. Stąd flirt Tel-Awiwu z Moskwą, mimo wyrazów niezadowolenia Waszyngtonu z tego faktu. > Bo kto dziś liczy się z Polską?Na pewno nie sami Polacy, i to jest w tym wszystkim najsmutniejsze. 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | > Izrael to ważny punkt głównie ze względu na wpływy lobby żydowskiego w USA.I geografia tu jest ważna. Spójrz na mapę, Izrael jest jak "przedłużenie ręki zachodu" na Bliski Wschód, jak "cieć na miejscu".  > ...Ale nawet w USA nie każdemu z tym lobby ostatnio po drodze.Tu bym się o znaczenie wpływów żydowskich raczej nie "martwił". Arminius to dobrze opisał w jednym ze swoich ostatnich wątków, jak "żydowska para miliarderów" wpływa w jakimś stopniu na kampanię wyborczą. Oczywiście daleki jestem od przyznania mu racji, że to najważniejsze lobby, ale wpływ nadal jest i chyba jeszcze długo będzie znaczący. > Stąd flirt Tel-Awiwu z Moskwą, mimo wyrazów niezadowolenia Waszyngtonu z tego faktu.W mojej opinii, aktywność Rosji, również wobec Izraela to kolejny etap próby odbudowy przez Moskwę tego, co utraciła z końcem lat 80-tych. Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> I geografia tu jest ważna. Spójrz na mapę, Izrael jest jak "przedłużenie ręki zachodu" na Bliski Wschód, jak "cieć na miejscu".  Ta koncepcja mnie nie przekonuje, bo jest zbyt romantyczna. Zresztą, z cieciami to jest tak, że zawsze sobie można znaleźć innego ciecia. Od razu widać, że Izrael do pełnienia takiej roli już zwyczajnie się nie nadaje. > Tu bym się o znaczenie wpływów żydowskich raczej nie "martwił". Arminius to dobrze opisał w jednym ze swoich ostatnich wątków...Arminius jak zwykle widzi jedną stronę medalu. > W mojej opinii, aktywność Rosji, również wobec Izraela to kolejny etap próby odbudowy przez Moskwę tego, co utraciła z końcem lat 80-tych.A w mojej opinii jest to dla Izraela doskonała okazja, by mocarstwowe ambicje Rosji wykorzystać do realizacji własnych celów.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | dzentelmen (2000 punktów) | > Ta koncepcja mnie nie przekonuje, bo jest zbyt romantyczna. Zresztą, z cieciami to jest tak, że zawsze sobie można znaleźć innego ciecia. Od razu widać, że Izrael do pełnienia takiej roli już zwyczajnie się nie nadaje.To ciekawa opinia. A na jakiej podstawie odbierasz Izraelowi "możliwości operacyjne"...?  > Arminius jak zwykle widzi jedną stronę medalu.Cóż, najwidoczniej niektórym jest tak wygodnie. Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> To ciekawa opinia. A na jakiej podstawie odbierasz Izraelowi "możliwości operacyjne"...?  Ja niczego Izraelowi nie zamierzam odbierać, ośmielam się jednak wątpić, czy jest to państwo, które rzeczywiście nadaje się do wykorzystania w takiej roli, o jakiej Pan raczył wspomnieć. > >Arminius jak zwykle widzi jedną stronę medalu.> Cóż, najwidoczniej niektórym jest tak wygodnie.Najwidoczniej to niektórzy mają w tym jakiś interes.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | >Ja niczego Izraelowi nie zamierzam odbierać, ośmielam się jednak wątpić, czy jest to państwo, które rzeczywiście nadaje się do wykorzystania w takiej roli, o jakiej Pan raczył wspomnieć.
Odniosłem się tylko do tego jak było do tej pory, niewykluczone, że sprawy zmienią (bądź już zmieniły) swój bieg. Patrząc jednak na "nowe partnerstwo" z Rosją ta rola może być różna. Jak zwykle nic pewnego.
Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> Odniosłem się tylko do tego jak było do tej pory, niewykluczone, że sprawy zmienią (bądź już zmieniły) swój bieg. Patrząc jednak na "nowe partnerstwo" z Rosją ta rola może być różna. Jak zwykle nic pewnego.Osobiście nie mam wrażenia, by Izrael kiedykolwiek był w szczególny sposób predysponowany do pełnienia roli forpoczty czy też przedmurza Zachodu na Bliskim Wschodzie. Takie stawianie sprawy merytorycznie nie ma większego sensu, ale trzeba przyznać, że może mieć sens czysto propagandowy w wymiarze krajowym i międzynarodowym. Można sobie wyobrazić, że Izrael mógłby odnieść pewne korzyści z panowania takich a nie innych wyobrażeń na jego temat w świadomości światowej opinii publicznej. Prawda jest jednak inna - istnienie państwa żydowskiego generuje sporo problemów. Świat musi z tym jakoś żyć. 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | > Osobiście nie mam wrażenia, by Izrael kiedykolwiek był w szczególny sposób predysponowany do pełnienia roli forpoczty czy też przedmurza Zachodu na Bliskim Wschodzie.Chodziło mi o to, że pozycja geopolityczna Izraela jest korzystna z punktu widzenia interesów np. USA i Wielkiej Brytanii, choć to wcale nie musi oznaczać bycia "chłopcem na posyłki", zwykle jest tak, ze korzyści płyną wymiennie. Natomiast dla samego państwa Izrael, dla jego obywateli to dość nieszczęsne położenie. Oczywiście to tylko moja subiektywna opinia. > Prawda jest jednak inna - istnienie państwa żydowskiego generuje sporo problemów. Świat musi z tym jakoś żyć.  Tak, ale ja na przykład, w odróżnieniu od opinii niektórych, nie Izrael uważam za główną przyczynę tamtejszych problemów. Tych przyczyn oczywiście jak zawsze jest więcej, można w zasadzie powiedzieć ten banał, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Dziękuję, ale - choć na polityce międzynarodowej się nie znam (jak Boga kocham!)- to znałem już podobne opinie z innych źródeł. Ogólnie rzecz biorąc chodzi o to, że Amerykanie (a dokładnie - Demokraci) znacznie bardziej woleliby rozgrywać amerykańskich Żydów i Izrael w swoich własnych interesach, niż dawać się im rozgrywać do załatwiania amerykańskimi rękoma różnych żydowskich interesów, jak to często miało miejsce dotychczas. Warto sobie poczytać - na przykład - o inicjatywie OneVoice International, która jest finansowana przez amerykański Departament Stanu. freebeacon(*)ankrolling-anti-bibi-campaign/  Warto zwrócić uwagę, że w takim kontekście zapowiedzi zbliżenia Polski do USA, formułowane przez obecny polski rząd, mogłyby być izraelskim dyplomatom nie za bardzo na rękę. "Ręka umywa rękę, noga nogi wspiera, przyjaciel port przyjacielowi". Akurat teraz Bibi i Puti kolegują się bardziej niż Bibi i Obi.  Polacy w takiej sytuacji powinni mocno się pilnować i chodzić koło swojego interesu. Komu powinni szczególnie uważnie patrzeć teraz na ręce, nie chcę nawet sugerować. Dla człowieka myślącego jest to - parafrazując klasyka - najoczywistsza oczywistość.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | > Dziękuję, ale - choć na polityce międzynarodowej się nie znam (jak Boga kocham!)- to znałem już podobne opinie z innych źródeł.W mojej opinii, wytłuszczone jest nieprawdą.  > Ogólnie rzecz biorąc chodzi o to, że Amerykanie (a dokładnie - Demokraci) znacznie bardziej woleliby rozgrywać amerykańskich Żydów i Izrael w swoich własnych interesach, niż dawać się im rozgrywać do załatwiania amerykańskimi rękoma różnych żydowskich interesów, jak to często miało miejsce dotychczas.No właśnie, ja należę do tych, którzy twierdzą, że relacja na linii USA-Izrael nie jest tu żadną "dominacją" Żydów. Amerykańską realizację intersu międzynarodowego, w tym na Bliskim Wschodzie, zaczęto praktykować zanim powstało państwo żydowskie. Oczywiście różne są opinie o sile lobby żydowskiego w USA, ale ja bynajmniej optuję raczej mniej "mitologii" na temat rzekomej wielkiej siły- Żydów. Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Siła żydowskiego lobby nie musi być wielka; aby nie móc jej ignorować, wystarczy jeśli jest znacząca. A znacząca jest z pewnością. 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | > Siła żydowskiego lobby nie musi być wielka; aby nie móc jej ignorować, wystarczy jeśli jest znacząca. A znacząca jest z pewnością.Dokładnie, ale jak bardzo? Jeśli przyjrzeć się bliżej, to okaże się, że Amerykańscy żydzi jeśli są wstanie wpływać na geopolityke USA to tylko w zakresie stosunków dwustronnych na linii USA-Izrael. Co to oznacza? Jak duży to wpływ na owe relacje dwustronne? Nie wiem, tak jak wielu, ale sami żydzi ci z USA jak i politycy Izraelscy mają przecież nie zawsze zbieżne interesy. Cytat:Należałoby uszczegółowić nie tyle samo pojęcie Lobby, które jest tu definiowane jako luźna i doraźna koalicja często niezależnych od siebie aktorów, ale raczej wskazać powiązanie jądra Lobby z konkretną ideologią (neokonserwatyzmem) i reprezentującą ją grupą w Stanach i odpowiadającą jej grupą polityczną w Izraelu. Kontrargumentem dla tego posunięcia jest jednak fakt, że choć rzeczywiście Lobby ma charakter konserwatywny, to popiera ono ludzi z obu stron amerykańskiej sceny politycznej oraz, że bardzo chętnie korzystają z jego usług także izraelscy politycy liberalni. Niekwestionowalną jednak pomyłką Mearsheimer i Walta jest zbyt pochopne utożsamienie Lobby izraelskiego w USA z samym Izraelem. To cytat z tekstu Jana Filipa Staniłko - "Spór o lobby izraelskie", który to autor zamieścił na stronie - Ośrodek Myśli Politycznej- omp.org.pl To obszerny komentarz do eseju pt. "Lobby izraelskie a polityka zagraniczna Stanów Zjednoczonych" . Tu link do całego tekstu. www.omp.org.pl/stareomp/index88d3-2.html?moduTu adres strony. www.omp.org.pl/stareomp/index.htmlJeśli miałbym wskazać w kontrargumentacji na wpływ innych grup nacisku, które dotyczą polityki zagranicznej USA, to raczej podążył bym tropem koncernów wydobywczych. Zapewne tam też są Żydzi, ale tu idzie o strategie ekonomiczno-polityczną USA, a tu są takie osobistości jak choćby Rockefeller, Brzeziński, czy Henry Kissinger, i cała jego "szkoła" Amerykańskiej dyplomacji, oni i wielu innych. Więc sprowadzanie realiów Amerykańskiej polityki zagranicznej do samych Żydów, uważam za tak samo kuriozalne, jak rzekomą główną winę za destabilizację Bliskiego Wschodu miałoby ponosić państwo Izrael. Ps. Mogą Ci linki nie zadziałać bo pisze z telefonu. Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
 | 2 na 4 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Dojrzeć belkę we własnym oku |
>Odpowiedz może najpierw na te wszystkie pytania z poprzednich wątków Jeśli w jakimś wątku zagoniło się rozmówcę w kozi róg, to tam powinno się sprawę zamknąć, najlepiej dowodową konkluzją, na którą będzie się można w razie potrzeby powołać. Wytykanie komuś domniemanej porażki z innego wątku jako czyste ad personam nie przynosi wytykającemu chwały, a jako pozbawione dowodów (bo przecież nawet nie linkujesz), sprawia, że taki gołosłownie pomawiający tylko własną frustrację ujawnia.
A nade wszystko przegrana w jakimś wątku nie oznacza, że użytkownik nie może mieć racji w kolejnych swoich wypowiedziach... Jak np. w niniejszym.
(Mam nadzieję, że z uwagi na tytuł wątku jako tako wpisuję się w temat.)
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
|  | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | Adwokat "diabła", dobrze rozumiem?  > >Odpowiedz może najpierw na te wszystkie pytania z poprzednich wątków> Jeśli w jakimś wątku zagoniło się rozmówcę w kozi róg, to tam powinno się sprawę zamknąć, najlepiej dowodową konkluzją, na którą będzie się można w razie potrzeby powołać.Droga Pani, ja tego tak nie traktuje. Albo przytaczane argumenty wystarczają, albo "uciekamy" od przedmiotu dyskusji, albo (co też się zdarza) uciekamy od rozmowy. Taka niedokończona rozmowa, irytuje najbardziej.  > Wytykanie komuś domniemanej porażki z innego wątku jako czyste ad personam nie przynosi wytykającemu chwały, a jako pozbawione dowodów (bo przecież nawet nie linkujesz), sprawia, że taki gołosłownie pomawiający tylko własną frustrację ujawnia.Tu nie o "chwałę" idzie droga Pani, tylko o zwykłą uczciwość wobec rozmówcy. Nie linkuje bo Arminius doskonale wie o co, i w którym miejscu - chodzi. Jeśli natomiast droga Pani sobie takiego linku "życzy", proszę bardzo: www.racjonalista.pl/forum.php/s,688616Tu nawet nie chodzi o same pytania, ile o kontekst całej rozmowy, takich wątków było sporo. > A nade wszystko przegrana w jakimś wątku nie oznacza, że użytkownik nie może mieć racji w kolejnych swoich wypowiedziach... Jak np. w niniejszym.Zgadza się. Tyle, że traktowanie rozmowy, jako jakieś rywalizacji, jest w mojej opinii niepoważne, liczą się argumenty, a ocena pozostaje w gestii czytającego. > (Mam nadzieję, że z uwagi na tytuł wątku jako tako wpisuję się w temat.)Myślę, że wpasowała się droga Pani idealnie...  (żarcik  ). Pozdrawiam serdecznie, i życzę drogiej Pani Wesołych Świąt.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Albo przytaczane argumenty wystarczają, albo "uciekamy" od przedmiotu dyskusji, albo (co też się zdarza) uciekamy od rozmowy.Nieprawda, przytoczone możliwości nie wykluczają się. > irytujeWszystko może irytować... > Tu nie o "chwałę" idzie droga Pani, tylko o zwykłą uczciwość wobec rozmówcy.Więc Ci proponuję, byś uczciwie obwieszczał swoją chwałę (czy - jak wolisz - "chwałę"  ). > nie chodzi o same pytaniaUuuu - to ja nie zdanżam... > traktowanie rozmowy jako jakieś rywalizacji, jest w mojej opinii niepoważne, liczą się argumenty, a ocena pozostaje w gestii czytającego.A do czego się te argumenty liczą i co miałoby być oceniane? > Wesołych Świąt.Dziękuję.  A życzę Nieirytujących.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | |  | | dzentelmen (2000 punktów) | >A do czego się te argumenty liczą... Do "ważenia racji".
>... i co miałoby być oceniane? To wie już tylko ten - kto ocenia...
Pozdrawiam serdecznie.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >A do czego się te argumenty liczą...> Do "ważenia racji".No ale po te racje ważyć? > >... i co miałoby być oceniane?> To wie już tylko ten - kto ocenia...Więc wytykasz Arminiusowi brak odpowiedzi z powodu nie wiadomo czyjej oceny nie wiadomo czego?   
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | > >>A do czego się te argumenty liczą...> >Do "ważenia racji".> No ale po te racje ważyć?A tak dla sportu.  Żartuje oczywiście. Jak po co? Po ustalenie faktycznego stanu rzeczy. > >>... i co miałoby być oceniane?> >To wie już tylko ten - kto ocenia...> Więc wytykasz Arminiusowi brak odpowiedzi...Jakie wytykasz?  Przypominam jedynie koledze, że rozmowę jak się zaczyna to powinno się też skończyć. A ocena tej rozmowy zależy już tylko od czytelnika. Inną historią jest już - "motyw oceniającego". Pozdrawiam serdecznie.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>A do czego się te argumenty liczą...> >>Do "ważenia racji".> >No ale po te racje ważyć?> A tak dla sportu. Żartuje oczywiście. Jak po co? Po ustalenie faktycznego stanu rzeczy.A to Ty nie wiesz jaki jest faktyczny stan rzeczy?  > Przypominam jedynie koledze, że rozmowę jak się zaczyna to powinno się też skończyć.Tylko że rozmowę kończy ten, kto przestaje odpowiadać i tak właśnie Arminius postąpił.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | dzentelmen (2000 punktów) | > >>No ale po te racje ważyć?> >Po ustalenie faktycznego stanu rzeczy.> A to Ty nie wiesz jaki jest faktyczny stan rzeczy? A czy ja- tak- napisałem?  > >Przypominam jedynie koledze, że rozmowę jak się zaczyna to powinno się też skończyć.> Tylko że rozmowę kończy ten, kto przestaje odpowiadać i tak właśnie Arminius postąpił.Tak, szanowny Arminius jak wszyscy, ma do tego swoje prawo. Problem w tym, że gdy argumentacja zaczyna "tracić grunt pod nogami" z racji że fakty jednak są nieubłagane, a kierunek rozmowy zmierza do konkluzji nie po myśli, to takie tanie uniki czy "zrywanie" się z rozmowy chyba nie świadczą najlepiej? (Może nie o rozmówcy, ale o "jakości" jego racji. Pewne "rzeczy" są nie do obrony)... Na przykład jedną z nich jest, że Izrael to główny katalizator/przyczyna destabilizacji w regionie, a to próbuje tu wcisnąć szanowny Arminius. Taki kit śmierdzi na odległość...  Pozdrawiam serdecznie.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >A to Ty nie wiesz jaki jest faktyczny stan rzeczy? > A czy ja- tak- napisałem?  To i tego nie wiesz?!  > Problem w tym, że gdy argumentacja zaczyna "tracić grunt pod nogami" z racji że fakty jednak są nieubłagane, a kierunek rozmowy zmierza do konkluzji nie po myśli, to takie tanie uniki czy "zrywanie" się z rozmowy chyba nie świadczą najlepiej? (Może nie o rozmówcy, ale o "jakości" jego racji.Skoro masz taki problem, to po prostu nie rób uników, które by o Tobie nie najlepiej świadczyły. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | |  | | dzentelmen (2000 punktów) | > >>A to Ty nie wiesz jaki jest faktyczny stan rzeczy? > >A czy ja- tak- napisałem?  > To i tego nie wiesz?! Ha ha.. dobre.  > Skoro masz taki problem, to po prostu nie rób uników, które by o Tobie nie najlepiej świadczyły.  Zgadzam się, najważniejszy jest dobry nastrój.  Nie wiem czy to droga Pani "strawi", ale zaryzykuję.  -https://m.youtube.com/watch?v=3pnkmFXaAbI Pozdrawiam serdecznie.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nie wiem czy to droga Pani "strawi", ale zaryzykuję.  > -https://m.youtube.com/watch?v=3pnkmFXaAbIHe he, nawet całkiem dobrze, bo bliska osoba od dwóch lat mi to "gra na czekanie" gdy dzwonię.  Pozdrawiam świątecznie.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | dzentelmen (2000 punktów) | > He he, nawet całkiem dobrze, bo bliska osoba od dwóch lat mi to "gra na czekanie" gdy dzwonię.  Jak to mówią?.. nieliczni wiedzą... co dobre.  Żartuje oczywiście, cieszy mnie, że udało mi się trafić. Pozdrawiam serdecznie.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| | | | | | | | |  | | dzentelmen (2000 punktów) | Jeśli plik nie działa, to przykro mi...  ... operuję z telefonu. Pozdrawiam serdecznie.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
 | 1 na 1 | Celecrin (6386 punktów) | >Odpowiedz może najpierw na te wszystkie pytania z poprzednich wątków, również na te, które dotyczą Żydów i Arabów. Zauważyłeś? Mi odpowiedział że rozmowy stają się nieciekawe dlatego nie odpowiada. Tak jak zapewne nasza ostatnia rozmowa w komentarzach, też stała się nieciekawa.
|
|
|  | | dzentelmen (2000 punktów) | >Zauważyłeś? Mi odpowiedział że rozmowy stają się nieciekawe dlatego nie odpowiada. Tak jak zapewne nasza ostatnia rozmowa w komentarzach, też stała się nieciekawa.
Widocznie niektórym tak jest najwygodniej.
Pozdrawiam.
"Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae".
|
|
| |  | 3 na 3 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> Widocznie niektórym tak jest najwygodniej.Najwygodniej to jest otwarcie ubolewać nad skalą antysemityzmu w Polsce, na Węgrzech czy na Ukrainie, a w sprawie antysemityzmu w Rosji nabierać wody w usta w imię różnych "żywotnych interesów" i "strategicznego partnerstwa". 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
1 na 1 | Rupson (1793 punktów) | >Tym niemniej jednak to wszystko jest banalną hetką z pętelką w porównaniu z tym jak Izrael traktuje >Palestyńczyków. -Jak traktuje? Nie daje się wyżynać jak barany i strzela do tych, co do nich strzelają i wbijają noże pod żebra? Jak sami się traktują? Jak traktują ich inne kraje arabskie? Pier...lisz to samo do zrzygania, tak samo jak wszelkie lewackie błazny i prawicowe oszołomy.
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | Stereopierdo..nie i co z tego wynika | "Pier...lisz to samo do zrzygania, tak samo jak wszelkie lewackie błazny i prawicowe oszołomy".
Właśnie, to jest charakterystyczne, że i jedni i drudzy - jak pan to soczyście określa "pie...olą o tym do zrzygania". Bo dawniej to tylko "prawicowe oszołomy" pier...ły. A teraz od pewnego czasu także "lewackie błazny". Wniosek z tego musi być jeden; coś jest na rzeczy skoro i jedni i drudzy pier..olą i to aż "do zrzygania".
|
|
1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | Odp: Dojrzeć belkę we własnym oku |
Takie dyplomatyczne prowokacje są nastawione na wywołanie dokładnie takich reakcji, jakie prezentuje Pan w tym wątku, bo chodzi w nich przede wszystkim o wybadanie gruntu - stanowiska i intencji polskiego rządu. Wydaje się, że autorka listu z rozmysłem spreparowała tekst w taki sposób, by sprawić wrażenie, iż zupełnie niepowiązane ze sobą fakty coś łączy. Zostało to uczynione w konkretnym celu propagandowym (obarczenie winą i odpowiedzialnością), a także w celu wywołania przewidywanego efektu u postronnego odbiorcy. Nie byłoby mądrą rzeczą odpowiadać na takie prowokacje symetrycznie czy przesadnie, a już na pewno nie z wykorzystaniem takiej retoryki, jaką Pan tu stosuje. Moim skromnym zdaniem, w interesie Polski jest takie podejście do sprawy, w którym polski rząd zaprezentuje się jako gremium złożone ze zrównoważonych profesjonalistów, a nie niezrównoważonych pieniaczy, co oznaczałoby kompromitację. Pani ambasador udowodniła wielokrotnie, że jest skuteczną dyplomatką, osobą doświadczoną i ustosunkowaną, do tego profesjonalistką w każdym calu, dlatego bez wątpienia zasługuje na to, by polski rząd potraktował ją w taki sposób, na jaki stać dyplomatycznych zawodowców o podobnym jak ona poziomie profesjonalizmu, a już na pewno z dużą rozwagą, najwyższą starannością i w takiej perspektywie czasowej, jaka do załatwienia tego typu spraw zda się najbardziej dogodna. 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Klarowniej | postulat równorzędnej retorsji nie był moim zasadniczym celem. Odwołanie się do tego co mógłby zrobić polski MSZ służyło głównie temu aby ukazać skalę nadużycia do jakiego Izrael się dopuszcza Mój wątek służy innemu celowi. Ukazaniu arogancji i tupetu władz Izraela. Natomiast wydaje mi się, iż władzom polskim przydałby się trochę twardszy kręgosłup i wyrażanie trochę bardziej stanowczego stanowiska, w sytuacji gdy ktoś całkowicie nieuprawniony naciera im uszu. W takiej manierze trochę bardziej orbanowsko - erdoganowskiej. Nie musi to być - rzecz jasna - wypowiedź nacechowana emocjami. Wystarczy dyplomatyczna nowomowa z której będzie jednak wynikało jak się postrzega politykę Izraela wobec - na przykład - Palestyńczyków.
|
|
|  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | Odp: Klarowniej |
W polityce nie zawsze trzeba dużo mówić.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
4 na 4 | Jacholek (5699 punktów) | Odp: Dojrzeć belkę we własnym oku | Zamiast się zacietrzewiać proszę spojrzeć na mapkę pokazującą proporcje terytorialne Izraela i państw arabsko-muzułmańskich. To coś mówi na temat tego kto ma w tym przypadku nóż na gardle i jak paradoksalne jest to parcie palestyńskie na ten skrawek ziemi zajmowany przez państwo Izrael www.mefacts.com/cached.asp?x_id=10190
|
|
1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Ja na polityce międzynarodowej się w ogóle nie znam, ale jestem ciekaw, czy p. Azari równie ochoczo komentowała sytuację polityczną w Rosji podczas jej pobytu w tym kraju? Krążą słuchy, że p. Azari miała duży wkład w poprawę relacji rosyjsko-izraelskich w latach 2007-2010. Ciekawe, czy w tym czasie do rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych wysyłała jakieś listy, w których poruszała kontrowersyjne kwestie związane z ówczesną sytuacją polityczną w Rosji? 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|