Racjonalista - Strona głównaDo treści
Możliwość zrozumienia.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
01-01-2016 12:21Andrzej Bogusławski (52279 punktów)Możliwość zrozumienia.
Ocena 14 na 14
.
Zastanawiam się jak dalece sięga nasza możliwość zrozumienia/niezrozumienia drugiego człowieka.
W "Dużym Formacie" z 31 grudnia 2015 roku jest wywiad z fizykiem prof. Krzysztofem Meissnerem pt. "Człowiek nie jest mokrym komputerem. Bo ma w sobie akt zrozumienia". Człowiek i zagadnienia, którymi się on zajmuje są bardzo ciekawe,
to i wywiad też. Wszystko jest jeszcze do zrozumienia, gdy profesor przyjmuje istnienie transcendencji i wierzy w jakiegoś tam "boga" gdyż jego zdaniem wszechświat nie składa się tylko i wyłącznie ze świata materialnego. No cóż ludzie rzadko osiągają spójność światopoglądową, a pan profesor wierzy.

Do tej pory jego wywody teologiczne, a którymi się nie zgadzam, są jednak jakoś tam do przyjęcia, ale profesor w wywiadzie stwierdza także: "jestem katolikiem" i wtedy ja zupełnie przestaję rozumieć tego człowieka. Dla mnie pogodzenie w głowie zespołu mitów konkretnej religii z wielką wiedzą przyrodniczą jest trudniejsze do zrozumienia od zagadnień fizyki teoretycznej, ale to może tylko ja tak mam.

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 Dalej..
#1
01-01-2016 13:52
 Ocena 6 na 6
KORUND (4922 punktów)Odp: Możliwość zrozumienia.
>ale profesor w wywiadzie stwierdza także: "jestem katolikiem" i wtedy ja zupełnie przestaję rozumieć tego człowieka. Dla mnie pogodzenie w głowie zespołu mitów konkretnej religii z wielką wiedzą przyrodniczą jest trudniejsze do zrozumienia od zagadnień fizyki teoretycznej, ale to może
>tylko ja tak mam.

-Zdawałoby się, że człowiek który posiadł trochę konkretnej wiedzy o świecie, jeżeli już tak ma, że musi w coś wierzyć, to będzie to rodzaj jakiegoś "ogólnego" boga, superinteligentna osobowość, absolut, czy coś tam.... To wyklucza jego karykaturalne, prostackie wręcz wersje, serwowane przez religie. Ale zawsze się znajdą i takie przypadki jak profesor Meissner. Nie mam na to wyjaśnienia.

"Smutne to czasy, gdy łatwiej rozbić atom, niż pokonać przesąd." - Albert Einstein

"Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, lecz żadne wykształcenie zdrowego rozsądku." - Artur Schopenhauer

"Jakość rozumu nie jest mierzona ilością wiedzy, tylko stosunkiem do prawdy."
ks. TADEUSZ GUZ

#2
01-01-2016 14:25
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)Odp: Możliwość zrozumienia.
W odpowiedzi KORUND
.
>-Zdawałoby się, że człowiek który posiadł trochę konkretnej wiedzy o świecie, jeżeli już tak ma, że musi w coś wierzyć, to będzie to rodzaj jakiegoś "ogólnego" boga, superinteligentna osobowość, absolut, czy coś tam....
Też tak jakoś bym sobie to tłumaczył.

>To wyklucza jego karykaturalne, prostackie wręcz wersje, serwowane przez religie.
No właśnie jak tu ma się "bóg filozofów" do bogów religii? www.racjon(*)hp/s,4873/q,Bog.bogowie.bostwa

> Ale zawsze się znajdą i takie przypadki jak profesor Meissner.
www.racjon(*)s,4867/q,Dyskurs.nauki.i.wiary

>Nie mam na to wyjaśnienia.
Właśnie w tym wątku o to mi chodzi. Pytaniem jest tu czy mamy możliwość zrozumienia innego człowieka, czy potrafimy zrozumieć (nie chodzi o akceptację a o zrozumienie) każdy wywód innego człowieka? www.racjon(*).php/s,660262/z,0/d,27#w670680 Ja bardzo za myśleniem wielu - zdałoby się inteligentnych i o sporej wiedzy - ludzi jakoś nie nadążam, a gdy głoszone są jeszcze ex cathedra, to przez umysł ciągle przewija mi się pytanie:

Co ty tutaj robisz
i co ja robię tu /u-u/ co ty tutaj robisz
12 ciężkich szczerozłotych koron moją głowę zdobi
jest tyle różnych dróg /u-u/
co ty tutaj robisz
kolejny piękny marmurowy pomnik koło domu stoi

Już każdy powiedział to co wiedział
trzy razy wysłuchał dobrze mnie
wszyscy zgadzają się ze sobą
a będzie nadal tak jak jest

i co ja robię tu /u-u/ co ty tutaj robisz
są takie rzeczy że nikt nie zaprzeczy
po co tu się głowić
z daleka słychać szum /u-u/ co ty tutaj robisz

Już każdy powiedział to co wiedział
trzy razy wysłuchał dobrze mnie
wszyscy zgadzają się ze sobą
a będzie nadal tak jak jest

i co ja robię tu /u-u/ co ty tutaj robisz
mieć te przestrzenie na jedno skinienie wiele wynagrodzi
nie trzeba tęgich głów /u-u/ co ty tutaj robisz
takie okazje bale i lokale chcą bym się narodził

Już każdy powiedział to co wiedział
trzy razy wysłuchał dobrze mnie
wszyscy zgadzają się ze sobą
a będzie nadal tak jak jest

i co ja robię tu /u-u/ co ty tutaj robisz
12 ciężkich szczerozłotych koron moją głowę zdobi
jest tyle różnych dróg /u-u/
co ty tutaj robisz
kolejny piękny marmurowy pomnik koło domu stoi

Już każdy powiedział to co wiedział
trzy razy wysłuchał dobrze mnie
wszyscy zgadzają się ze sobą
a będzie nadal tak jak jest

i co ja robię tu / co ty tutaj robisz


Pozdrowienia.

@@@
.

#3
01-01-2016 14:01
 Ocena 3 na 3
Spring (1174 punktów)Odp: Możliwość zrozumienia.
Profesor to też człowiek i może pleść bzdury. Tak jak np., że był przy wynalezieniu Internetu w CERN. Nie zdziwię się, gdy za kilkanaście lat któryś z profesorów powie, że zakładał Internet razem z Zuckerbergiem.

Natomiast ciągoty transcendentalne rozumiem, tylko nie widzę potrzeby upiększania tego w boskość i nadprzyrodzoność.

#4
01-01-2016 14:25
 Ocena 6 na 6
Rafał Poniecki (7132 punktów)Odp: Możliwość zrozumienia.
Pod koniec wywiadu prof. Meissner mówi:"Ja jestem absolutnie przekonany o istnieniu transcendencji. Bardziej niż o tym, że ten stół jest tutaj."
A ja zacytuję Nietzschego: "Przekonania są bardziej niebezpiecznymi wrogami prawdy niż kłamstwa."
oraz: "Przekonania nie dowodzą niczego na korzyść tego, o czym jest się przekonanym."
Może klucz leży w wychowaniu p. Meissnera? A o tym nie było mowy w wywiadzie.

#5
01-01-2016 14:32
 Ocena 4 na 4
Recepcjonista (424 punktów)
(zablokowany)
Odp: Możliwość zrozumienia.
Oto jak naukowcy wierzący w istnienie Boga pokonują dysonans poznawczy:
Cytat:
W opinii gościa Jedynki nie można w sposób naukowy zaprzeczyć bądź potwierdzić istnienie Boga. - Nauka i wiara nie są rzeczywistościami z tej samej płaszczyzny. Nie jest tak, że jak zwiększa się nasza wiedza w ramach nauki to kurczy się nasza wiara. Wiara może dawać nam znaczenie rzeczy, a nie opisywać je w sposób sprzeczny, czy też prostopadły do nauki - tłumaczy profesor [Krzysztof Meissner]. (Źródło)

Naukowiec wypowiadający takie stwierdzenia de facto przyznaje, że w badanym przez niego Wszechświecie nie ma miejsca na Boga, ale kamufluje taką konstatację, bo inaczej musiałby wprost powiedzieć, że wiara w istnienie Boga jest niczym nie uzasadniona i sprzeczna a nie "prostopadła" do nauki.
A to, że prof. Meissner deklaruje bycie katolikiem, to zapewne nie oznacza, że dosłownie traktuje wizję Boga przedstawioną w Biblii. Może uczestniczy w mszach, a może nie, może w Wigilię śpiewa kolędy, a może ogląda "Kevina samego w domu". Wiara katolicka, szczególnie w Polsce, to fasada, bardziej obrzędowa tradycja niż wiara w istnienie Boga.

#6
01-01-2016 14:40
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)Odp: Możliwość zrozumienia.
W odpowiedzi Spring
.
>Profesor to też człowiek i może pleść bzdury.
Tak, wiem o tym: www.racjon(*).php/s,565192/z,0/d,18#w571447
Ale nie to to było tu problemem mojej refleksji. Zastanawiam się jak za takimi bzdurami nadążyć, gdyż - moim zdaniem - wypada podchodzić z szacunkiem do przemyśleń inteligentnego i wysoko wykształconego człowieka?

@@@
.

#7
01-01-2016 14:56
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)Odp: Możliwość zrozumienia.
W odpowiedzi Recepcjonista
.
pl.wikiped(*)ezwyznaniowość_w_USA
> A to, że prof. Meissner deklaruje bycie katolikiem, to zapewne nie oznacza, że dosłownie traktuje wizję Boga przedstawioną w Biblii. Może uczestniczy w mszach, a może nie, może w Wigilię śpiewa kolędy, a może ogląda "Kevina samego w domu". Wiara katolicka, szczególnie w Polsce, to fasada, bardziej obrzędowa tradycja niż wiara w istnienie Boga.
Czyli uważa Pan, iż wykształcony, inteligentny człowiek ot tak sobie pieprzy, bez odpowiedzialności za słowo? A jakby powiedział, iż jest kosmitą, to też tłumaczył by to Pan, iż to tak niedosłownie. Może jest ziemianinem, któremu śnią się różne pierdoły. Przepraszam, ale ja właśnie tego nie rozumiem. Uczony mówi i nie rozumie tego co mówi? Pan to akceptuje?

@@@
.

#8
01-01-2016 16:11
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)Odp: Możliwość zrozumienia.
> zupełnie przestaję rozumieć tego człowieka. Dla mnie pogodzenie w głowie zespołu mitów konkretnej religii z wielką wiedzą przyrodniczą jest trudniejsze do zrozumienia od zagadnień fizyki teoretycznej, ale to może tylko ja tak mam.

Za "x" lat granica ludzkiego poznania będzie przesunięta dalej i dalej i dalej... Niewielu się do tego przyczyni. Wielu, dzięki tym nowym odkryciom, będzie zdobywało tytuły.
Fizyka a wiara. Wykład prof. Krzysztofa Meissnera

www.youtube.com/watch?v=291sutj35Mo

#9
01-01-2016 16:27
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)Odp: Możliwość zrozumienia.
W odpowiedzi romaro
.
>Za "x" lat granica ludzkiego poznania będzie przesunięta dalej i dalej i dalej... Niewielu się do tego przyczyni. Wielu, dzięki tym nowym odkryciom, będzie zdobywało tytuły.
>Fizyka a wiara. Wykład prof. Krzysztofa Meissnera
>www.youtube.com/watch?v=291sutj35Mo
Wydaje mi się, iż warte są tu przytoczenia dwa głosy w dyskusji pod wykładem:

Grzegorz Nowacki
Jest mi trudno zaakceptować, że z wykładu trwającego ponad półtorej godziny komentarze osób, dotyczą głównie nie odpowiadającemu ich podręcznikowej wiedzy lub Internetowego zasobu informacji. Owszem polemika i spostrzeżenia to fundament tej dziedziny nauki i przybliżenia się do zrozumienia Procesu Świata. Proszę zauważyć że Profesor przekazuje tyle skondensowanej wiedzy o tak różnorodnej tematyce. Ranga osób tej wiedzy i nauki w okresie Starożytności czy Renesansu była o wiele bardziej szanowana i respektowana w społeczeństwie. Ludzie trochę pokory i uruchomienia myślenia już nawet nie dla obserwacji procesów Fizyki ale przede wszystkim zachowania pewnego poziomu intelektualnego nawet dla samego Siebie i kultury, która w dobie internetu i tysiącom naukowców (użytkowników internetu czasem brakuje. Wspaniały wykład dający wiele do myślenia a nawet za wiele ツ Pozdrawiam wszystkich zgłębiających temat i Profesora Meissnera.

Witold Banasik
Dziękuję Wszechnicy za opublikowanie tego ciekawego wykładu.
Pan Profesor ma chwilami mętlik w głowie i zaraża nim swych słuchaczy; próbuje z uporem maniakalno-depresyjnym - godnym skądinąd lepszej sprawy - oj, dużo lepszej - połączyć ogień z wodą; czyli religię i wiarę w Boga wszechmogącego z matematyką i fizyką - wynik tego spotkania jest ciągle niewiadomy i raczej nieosiągalny.

Chodzi bowiem o granice ludzkiego poznania. Jeśli czegoś nie rozumiemy - jak w przypadku połączenia teorii względności Einsteina z mechaniką kwantową - to nie znaczy, że tego czegoś nie ma. Innymi słowy Pan Profesor w miejsce granicy swego poznania wstawił Boga. Za "x" lat ta granica będzie przesunięta dalej i dalej i dalej... jednak jak w teorii kwantowej to wszystko jest tylko funkcją falową prawdopodobieństw. Nasza chemia, biochemia, psychologia wiedza i emocje a także cielesność są ze sobą nierozłącznie splecione.

Wiem, że nic nie wiem Sokratesa jest, było i będzie zawsze aktualne. Tak więc, jeśli ktoś się z tym lepiej czuje to wierzy w Boga, jeśli nie to nie wierzy i niekoniecznie do szczęścia potrzebuje zrozumienia wyższej matematyki czy nawet elementarnych praw fizyki. Większość ludzi nic na te tematy nie wiedzą. I pewnie dlatego są szczęśliwsi od nas- jajogłowych.

Jakoś po wielu latach - z niewielką pomocą moich przyjaciół - udało mi się osiągnąć ekwilibrium w swym życiu miedzy interesami umysłu a pożądliwością serca i emocjami. Czego i Państwu i Panu Profesorowi życzę !!!


@@@
.

#10
01-01-2016 17:05
 Ocena 1 na 1
Recepcjonista (424 punktów)
(zablokowany)
Odp: Możliwość zrozumienia.
Napisałem wszystko co miałem do powiedzenia w tym temacie. Nie mam zamiaru wdawać się w bezsensowne dywagacje typu "jakby powiedział, iż jest kosmitą".

#11
01-01-2016 17:16
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)Odp: Możliwość zrozumienia.
W odpowiedzi Recepcjonista
>Napisałem wszystko co miałem do powiedzenia w tym temacie. Nie mam zamiaru wdawać się w bezsensowne dywagacje typu "jakby powiedział, iż jest kosmitą".
>
Nie dziw się po takich odpowiedziach, że potem czytasz zdawkowe odpowiedzi pod swoimi wpisami. Trudno poważnie traktować kogoś, kto rozmową nazywa tylko swoje monologi

#12
01-01-2016 17:41
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)Odp: Możliwość zrozumienia.
W odpowiedzi Recepcjonista
.
>Napisałem wszystko co miałem do powiedzenia w tym temacie.
Tak, rozumiem:
>A to, że prof. Meissner deklaruje bycie katolikiem, to zapewne nie oznacza, że dosłownie traktuje wizję Boga przedstawioną w Biblii. Może uczestniczy w mszach, a może nie, może w Wigilię śpiewa kolędy, a może ogląda "Kevina samego w domu". Wiara katolicka, szczególnie w Polsce, to fasada, bardziej obrzędowa tradycja niż wiara w istnienie Boga.
Już każdy powiedział to co wiedział
trzy razy wysłuchał dobrze mnie
wszyscy zgadzają się ze sobą
a będzie nadal tak jak jest


>Nie mam zamiaru wdawać się w bezsensowne dywagacje typu "jakby powiedział, iż jest kosmitą".
Gdy sensownym jest: to, że prof. Meissner deklaruje bycie katolikiem, to zapewne nie oznacza, że dosłownie traktuje wizję Boga przedstawioną w Biblii. Może uczestniczy w mszach, a może nie, może w Wigilię śpiewa kolędy, a może ogląda "Kevina samego w domu". Wiara katolicka, szczególnie w Polsce, to fasada, bardziej obrzędowa tradycja niż wiara w istnienie Boga. Czyli na ten temat - bez odpowiedzialności za słowo - to każdy popieprzyć sobie może.
Nawet i publicznie, na wykładzie, uczony.
Już każdy powiedział to co wiedział
trzy razy wysłuchał dobrze mnie
wszyscy zgadzają się ze sobą
a będzie nadal tak jak jest

Może to, może siamto, jak to z poważnymi wypowiedziami poważnych ludzi (tu prof. UW) często bywa.

>Cytat:
W opinii gościa Jedynki nie można w sposób naukowy zaprzeczyć bądź potwierdzić istnienie Boga.

Tyle tylko, iż szacowny gość jedynki nie wskazał miejsca, gdzie nauki przyrodnicze (science) zajmują się potwierdzaniem lub zaprzeczaniem istnienia bogów, krasnali, smoków, czy też czarownic? Ja takiego miejsca nie znam, ale uczony to stwierdzający powinien takie miejsca znać.

@@@
.

#13
01-01-2016 19:55
 Ocena 3 na 3
wsx666 (1067 punktów)Odp: Możliwość zrozumienia.

> Dla mnie pogodzenie w głowie zespołu mitów konkretnej religii z wielką
>wiedzą przyrodniczą jest trudniejsze do zrozumienia od zagadnień fizyki teoretycznej, ale to może
>tylko ja tak mam.

Nie trawię tego człowieka, niby taki bystry w tej swojej fizyce i rozumieniu rzeczywistości, a tak tandetnie ograniczony do tej płycizny intelektualnej manifestowanej w postaci, wtrącania co rusz głupkowatych wzmianek o 'transcendencji', wierze, itp. Bzdury. Odstrasza słuchaczy, takimi idiotyzmami. To już powiem szczerze, ciekawiej słucha się pana Hellera, który pomimo, że jest księdzem, nie wplata w tak ordynarny, wręcz głupi sposób odnośników do Boga i wiary w stosunku do nauki, owszem robi to ale w sposób jakiś taki dyskretny i, że da się to 'znieść'.

Pozdrawiam.

Rafał Poniecki (7132 punktów)Odp: Możliwość zrozumienia.
W odpowiedzi Rafał Poniecki
>Pod koniec wywiadu prof. Meissner mówi:"Ja jestem absolutnie przekonany o istnieniu transcendencji. Bardziej niż o tym, że ten stół jest tutaj."
Wysłuchałem wykładu prof. Meissnera pt. Fizyka a wiara: www.youtube.com/watch?v=291sutj35Mo i w zasadzie nie ma tam mowy o wierze, w szczególności katolickiej. Jeśli natomiast idzie o tę transcendencję, to nie ma to nic wspólnego z bogiem judeo-chrześcijańskim. Jest to jego sposób patrzenia na prawa przyrody. W ramach fizyki prawa te poznajemy, wiemy jak je stosować, ale nie mamy pojęcia, skąd się wzięły, lub inaczej: dlaczego są takie, jakie są. I skoro wyjaśnienie tego nie mieści się w ramach fizyki, to przesuwa to do działu "transcendencja". Przyznając przy tym, że to niczego nie wyjaśnia. A fizykę totalnie oddziela od religii. Żadnych prób pogodzenia jednego z drugim. Pewnie trochę jak chodzenie i na koncerty jazzowe jak i do filharmonii.

#15
02-01-2016 03:17
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)Odp: Możliwość zrozumienia.
>Dla mnie pogodzenie w głowie zespołu mitów konkretnej religii z wielką
>wiedzą przyrodniczą jest trudniejsze do zrozumienia od zagadnień fizyki teoretycznej, ale to może tylko ja tak mam.

Bo też trudno normalnemu zrozumieć schizofrenika.
Bo też trudno logicznemu zrozumieć bezmyślność.
Bo też trudno uczciwemu zrozumieć hipokryzję.

Drobner, normalny, logiczny, uczciwy.

1 2 3 4 5 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365