 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-01-2016 10:59 | Recepcjonista (424 punktów) (zablokowany) | Ile cukru w cukrze
6 na 6 | W naszym kraju przyjęło się głosić, że ponad 90% Polaków, to katolicy. Tymczasem od wielu lat badania statystyczne KK potwierdzają, że katolicy stanowią niecałe 40% obywateli. Skąd ta różnica? Otóż na potrzeby propagandy bierze się odsetek ochrzczonych, a nie odsetek praktykujących czyli biorących udział w niedzielnych mszach. Jeśli weźmie się pod uwagę przystępujących do komunii w czasie mszy, to ten odsetek spada do niewiele ponad 16%. Zatem faktyczna liczba katolików w Polsce jest kilka razy mniejsza niż propagandowe ponad 90%. Moim zdaniem po tym jak rząd Leszka Millera lizał d...y kościelnym hierarchom, aby nie namawiali "wiernych" do głosowania w referendum przeciw wejściu Polski do UE, każda następna władza mogła oderwać KK od państwowego koryta i nie byłoby znaczących protestów społecznych. Niestety tak się nie stało, a w obecnej sytuacji wszech rządów PiS może wyłącznie dojść do dalszego uprzywilejowania KK. www.tokfm.(*)h-uczestniczylo-niespelna.htmlpolska.new(*)tytucje,artykuly,376881,1.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 Dalej..#16 1 na 1 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Ile cukru w cukrze | > >40% - 183% = -144%  > >>Cóż, niedługo trzeba będzie wynaleźć ' ujemne procenty'.> >Drobner, "melduję wykonanie zadania"> To jak tu z tym żyć, Panie Premierze? Nie będzie można pić?Będzie można ale ostrożnie bo stan nadtrzeźwości zwany KNURDEM jest dużo groźniejszy od nietrzeźwości. |
#17 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | Odp: Bez spinningu proszę | > Takich którzy uważają się za sensu stricto katolików a nie chodzą lub nieregularnie chodzą na msze jest multum. proszę więc nie uprawiać spinningu.Proszę nie używać siatki z kolei, bo złowisz Pan te ryby które nie chciałyby się w niej znaleźć. Multum, znaczy ile? Konkretnie. Jeżeli ktoś nie chodzi na msze nie spełnia warunków by uznać go za katolika. Przynajmniej logicznie tak to powinno być odbierane. Gdyby jakaś "odgórna siła" zmusiła hierarchów by mieli podzielić się z owieczkami tym co posiadają wtedy wiedziałbyś Pan ile jest to multum. Multum to jest kościołów w Polsce i tę wielkość można zweryfikować. |
#18 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | Odp: Rzecz jasna | > Oczywiście. Przy założeniu - rzecz jasna - iż jest to poważna deklaracja. Są przecież takowi Żydzi.Ale nie ma takiego KK Można też założyć to: Chodzisz do kościoła? - Nie - To jest atak na kościół! |
#19 2 na 2 | Grzegorz (5685 punktów) | Odp: Bez spinningu proszę | > A pan z kolei manipuluje danymi w drugą stronę. Bo przecież to czy ktoś jest katolikiem czy nie zależy od jego deklaracji.Ciekawi mnie od czego uzależniasz wobec tego bycie katolikiem. Od deklaracji najwyraźniej nie, od postępowania (w tym wypadku chodzenia co tydzień na Mszę) też nie... Wg mnie sprawdzenie ilu ludzi uczęszcza na Mszę co tydzień - czyli robi coś co jest obligatoryjne dla każdego członka KRK jest dużo lepszym oszacowaniem odsetka katolików niż tylko liczba ochrzczonych. Zgoda, nie jest to idealne - część ludzi chodzi sobie od święta i nadal uważa się za katolików... tyle że można też sobie zgadzać się na in vitro (podobno 76% Polaków) czy też mieć inne niż oficjalne stanowisko KRK w sprawie np. antykoncepcji, homoseksualizmu itd. i dalej się uważać za katolika... itd. BTW gdyby szacować liczbę katolików wg tych sondaży to nawet 40% by się nie uzbierało. |
#20 4 na 4 | Lilly Amina (4723 punktów) | Odp: Bez spinningu proszę |
> Czyli jesli Zyd zadeklaruje, ze jest katolikiem to bedzie katolikiem?Może tak zadeklarować Żyd (narodowość), ale nie żyd (wyznanie: judaizm)  |
#21 1 na 1 jamci (4752 punktów) (zablokowany) | Odp: Ile cukru w cukrze | >W naszym kraju przyjęło się głosić, że ponad 90% Polaków, to katolicy. Tymczasem od wielu lat badania statystyczne KK potwierdzają, że katolicy stanowią niecałe 40% obywateli. Jak zwykle czepiasz się i piszesz bzdury! Jak wiadomo 90% czytelników racjonalista.pl to racjonaliści. Niecałe 540% zarejestrowanych użytkowników to też racjonaliści. |
#22 10 na 10 | Lilly Amina (4723 punktów) | Odp: ciągotki autorytarne |
> Najważniejszym kryterium przyporządkowywania kogoś do określonej nacji, religii czy światopoglądu jest kryterium jego własnej oceny.No dobrze. Skoro ktoś powie "jestem katolikiem", to choćby był ochrzczony w Cerkwi i nie uczestniczył w mszach rzymskokatolickich, będzie katolikiem, bo tak się sam ocenia. Dlaczego w takim razie osobę, która mówi "nie jestem katolikiem", nie chodzi do kościoła, nie przyjmuje sakramentów, nie uczestniczy w pielgrzymkach, nie przyjmuje księdza po kolędzie i co najważniejsze - nie wierzy w chrześcijańskiego Boga, ale kiedyś tam (bez wiedzy i zgody osoby) została ochrzczona, uparcie (żeby nie rzec - upierdliwie) za katolika całe katolickie otoczenie i sam KK uważa? Przecież w ocenie tej osoby katolikiem ona nie jest. To chyba powinno działać w dwie strony, prawda? Spełniasz warunki (wiara plus uczestnictwo w życiu KK) - jesteś katolikiem. Nie spełniasz warunków - nie jesteś. Osoby wierzące w chrześcijańskiego Boga + Chrystusa są chrześcijanami, ale czy katolikami? |
#23 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | Odp: Ile cukru w cukrze | > >40% - 183% = -144%  > >>Cóż, niedługo trzeba będzie wynaleźć ' ujemne procenty'.> >Drobner, "melduję wykonanie zadania"> To jak tu z tym żyć, Panie Premierze? Nie będzie można pić?Spokojnie, będzie można, TE procenty nie uległy zmianie. |
#24 1 na 1 | Matix (5786 punktów) | Odp: Ile cukru w cukrze | Świat nie jest czarno-biały. Tak też i w tej sprawie ważny jest kontekst, dla którego przytaczane są owe "dane". Więc pytanie, w jakim kontekście chcesz rozmawiać o mitycznych 90% katolikach w Polsce? Co chcesz tym osiągnąć? W jakim celu potrzebujesz tej statystyki? Zauważ, że nawet jeśli 1% obywateli to katolicy, ale 80% obywateli uznaje zasady moralne zgodne z doktryną katolicką to już ma gigantyczne znaczenie jakie zupełnie nie wynikałoby z samego faktu, że 1% to katolicy, bez przytoczenia tych 80%....
"Głupi jak Niemiec" |
| Arminius (25555 punktów) | Oczywista oczywistość | "Dlaczego w takim razie osobę, która mówi "nie jestem katolikiem", nie chodzi do kościoła, nie przyjmuje sakramentów, nie uczestniczy w pielgrzymkach, nie przyjmuje księdza po kolędzie i co najważniejsze - nie wierzy w chrześcijańskiego Boga, ale kiedyś tam (bez wiedzy i zgody osoby) została ochrzczona, uparcie (żeby nie rzec - upierdliwie) za katolika całe katolickie otoczenie i sam KK uważa? Przecież w ocenie tej osoby katolikiem ona nie jest. To chyba powinno działać w dwie strony, prawda"? Oczywiście że tak. Jeżeli ktoś oświadcza że nie poczuwa się do bycia katolikiem, to bez względu na to co sądzi na ten temat otoczenie, bez względu na to jakim obrzędom i rytuałom był uprzednio poddany - należy przyjąć iż nie jest ta osoba katolikiem. Przecież to oczywiste, przerażające jest nierozumienie tej oczywistej koncepcji oraz stanowcze próby autora wątku podtrzymywania opcji o wmawianiu komuś kimś jest (uprzedmiatawianie) przez podmiot zewnętrzny. Świadczy to o autorytarnym czy tez nawet totalitarnym umyśle kogoś takiego - co przejawia się w tym kontekście w dążeniu do mechanistycznego klasyfikowania ludzi według przyjętych przez siebie kryteriów, bez widzenia potrzeby zbadania opinii danego podmiotu |
#26 -1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | pseudaukowe dywagacje | "Nie ośmieszaj się, nie wypisuję bzdur, opisuję wymagania, jakie trzeba spełnić, aby być zaliczonym do określonej grupy wedle kryteriów w niej obowiązujących. A ty piszesz głupoty, że np. malarzem można określić kogoś, kto ma w domu na ścianie bazarową kopię "Słoneczników" Van Gogha". Dajesz Pan groteskowe przykłady. Bo przecież jest mnóstwo artystów - oni siebie tak określają i wielu ludzi ich tak określa - którzy nie są w stanie rozróżnić między Van Goghiem czy Picasso. Wybrał Pan bardzo zły przykład co świadczy o pańskim amatorstwie. Co do liczby katolików w Polsce podaję cytat z materiału podlinkowanego na temat wyniku spisu narodowego z 2011r.: "Wreszcie - po ponad półtora roku doczekaliśmy się wyników pytania o religię, które Główny Urząd Statystyczny zadał Polakom przy okazji Narodowego Spisu Powszechnego 2011. Jak się okazuje, dominujące w Polsce wyznanie chrześcijańskie - katolicyzm obrządku łacińskiego - zaznaczyło w formularzach 87,58% Polaków. Dlatego 95,5% katolików (jak podawał sam Kościół Katolicki) trzeba ostatecznie włożyć między bajki" Przeczytał Pan to co powyżej? Zadano pytanie osobom biorącym udział w spisie - I ONI SIĘ OKREŚLILI ZA KOGO SIĘ UWAŻAJĄ RELIGIJNIE. Dotarło do Pana? Chce Pan zmieniać ustalone przez statystyków z GUS zasady przeprowadzanie tego typu badań? Uprawiasz pan godną pożałowania pseudonaukę. januszomyl(*)moze-to-badanie-nic-nie-znaczy |
| Arminius (25555 punktów) | Samookreślenie | "Ciekawi mnie od czego uzależniasz wobec tego bycie katolikiem. Od deklaracji najwyraźniej nie, od postępowania (w tym wypadku chodzenia co tydzień na Mszę) też nie..." Oczywiście, że od deklaracji danej osoby, od jej samookreślenia się - proszę uważnie przeczytać moje wszystkie wpisy. A autor wątku z kolei proponuje taki scenariusz: dana osoba oświadcza że jest katolikiem; wtedy cerber mówi" nie mówisz pacierza rano i wieczorem, tylko rano - ergo nie jesteś katolikiem, ciebie nie zaliczamy do klubu. Jak pan nadal nie rozumie - to proszę śmiało dalej pytać. |
Recepcjonista (424 punktów) (zablokowany) | Odp: pseudaukowe dywagacje | > I ONI SIĘ OKREŚLILI ZA KOGO SIĘ UWAŻAJĄ RELIGIJNIE. Dotarło do Pana?Czy ty jesteś taki głupi, czy tylko udajesz? Deklaracja nie ma żadnego znaczenia, aby należeć do jakiejś grupy o określonych wymaganiach, zasadach, regulaminach, przepisach, statutach, a takie obowiązują w KK. Twoim zdaniem jeśli powiem, że jestem wyznawcą voodoo, to jestem nim? Weź się człowieku ogarnij! |
#29 3 na 3 Recepcjonista (424 punktów) (zablokowany) | Odp: Ile cukru w cukrze | > Świat nie jest czarno-biały.Dla niektórych jest. > Więc pytanie, w jakim kontekście chcesz rozmawiać o mitycznych 90% katolikach w Polsce?A to nie przeczytałeś mojego posta? > Co chcesz tym osiągnąć? W jakim celu potrzebujesz tej statystyki?Czy ja przeprowadzam te badania, czy KK? Nie zorientowałeś się jeszcze? > Zauważ, że nawet jeśli 1% obywateli to katolicy, ale 80% obywateli uznaje zasady moralne zgodne z doktryną katolicką to już ma gigantyczne znaczenie jakie zupełnie nie wynikałoby z samego faktu, że 1% to katolicy, bez przytoczenia tych 80%....Te "zasady moralne zgodne z doktryną katolicką" obowiązują w większości kultur, bo katolicyzm ich nie wymyślił, są wspólne dla większości społeczeństw. Z czego nijak nie wynika, że uprzywilejowanie KK ma poparcie w większości społeczeństwa. |
#30 8 na 8 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Ile cukru w cukrze | > Świat nie jest czarno-biały. Tak też i w tej sprawie ważny jest kontekst, dla którego przytaczane są owe "dane". Więc pytanie, w jakim kontekście chcesz rozmawiać o mitycznych 90% katolikach w Polsce? Co chcesz tym osiągnąć? W jakim celu potrzebujesz tej statystyki?Autor wątku, Recepcjonista, podważa te statystyki. Wskazuje błędną metodologię i wręcz zamierzoną kłamliwość wyników. > Zauważ, że nawet jeśli 1% obywateli to katolicy, ale 80% obywateli uznaje zasady moralne zgodne z doktryną katolicką to już ma gigantyczne znaczenie jakie zupełnie nie wynikałoby z samego faktu, że 1% to katolicy, bez przytoczenia tych 80%....Spojrzałbym raczej we właściwym kierunku przyczynowo-skutkowym: to doktryna (moralna) katolicka (Przykazania 4-10)[i nie tylko katolicka] obejmuje zasady moralne (społeczne, raczej ogólnoludzkie, niezależne od jakiejkolwiek religii). Nie jest to wystarczający powód, by automatycznie korelować postawy ludzi z katolicyzmem ("gigantyczne znaczenie"). Np. obecnie tzw. 'prymitywne' plemiona afrykańskie, pd. amerykańskie czy azjatyckie (wyspy między Azją a Australią) mają naturalne obyczaje, w dużym stopniu zbieżne z Przykazaniami 4-10, mimo, że nie miały kontaktów ani z chrześcijaństwem ani w ogóle z cywilizacjami 'zachodnimi'. Także przed chrześcijaństwem i bez styku z 'judaizmem' istniały społeczności, narody, kraje, państwa z obyczajowością w dużej mierze regulowaną tymi uniwersalnymi normami, wykształconymi samoistnie w rozwoju społecznym. Religie 'post-bliskowschodnie' jedynie nadały im 'boskie pochodzenie bezpośrednio z boskiego objawienia' (Sumer, Akad, Asyria, Babilonia, judaizm, chrześcijaństwo, islam), włączając w sferę sacrum reguły obyczajowe i społeczne istniejące wcześniej i dobrze 'prosperujące' niekoniecznie w związku z religią. Długotrwałe oddziaływania religijne chrześcijaństwa (judaizmu i islamu) celowo zacierały i nadal zacierają świadomość uprzedniości ogólnych zasad społeczno-moralnych względem religii i ich od niej niezależności. Jeśli ludzie są moralni (zsocjalizowani), jest to najpierw wynikiem oddziaływań społecznych (wychowanie, interakcje, prawo), które są bardzo podobne do siebie (bo ich pierwotnym 'celem' jest trwałość społeczności), niezależnie od 'panującej' religii. Bardzo często religie psują tę naturalną równowagę. Ale to już inna sprawa. Dlatego też nie wszystkim podoba się zawłaszczanie naturalnej moralności i przypisywanie jej którejś z religii. Na przykład w celach statystycznych. Które to statystyki u nas stają się podstawą m.in. do roszczeń politycznych i finansowych oraz innych nieuczciwych manipulacji. Drobner, ant e-religijny |
1 2 3 4 5 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|