 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-01-2016 23:37 | Ignorancja (4718 punktów) | Zaczynam się bać
11 na 11 | Nie będę kłamać, że poniższe nie wyszło spod mego pióra. Taki tekst zamieściłam w komentarzach na GW. Cytuję: "Obawiam się, że ten bezzębny człowiek prowadzi kraj do wojny domowej. Sondaże pis lecą na łeb, ich akcje dezawuują niemal wszyscy prawnicy (no pomijając doktora prawa Dudę, ale już i jego promotor się zdążył wypowiedzieć co mysli o protegowanym), ludzie wychodzą na ulicę, KE wdraża po raz pierwszy w swej historii procedurę, czy Polska kroczy drogą państwa prawa, czy też nie, a po Kaczyńskim spływa jak po przysłowiowej Kaczce... I tu się zastanawiam, pewno nie tylko ja, co jest przyczyną takiego lekceważenia faktów. Albo stracił poczucie rzeczywistości, albo... dąży do konfrontacji, do sprowokowania rozlewu krwi, do rozruchów. A wtedy Macierewicz i spółka wprowadzą stan wyjątkowy i na jego podstawie doprowadzą do zamrożenia działań społeczeństwa, analogicznie jak doprowadzili do zamrożenia TK, . Od dawna (śmiesznie brzmi, bo to tylko dwa miesiące z okładem) zastanawia mnie ten pęd Kaczyńskiego, wszak to on za sznurki pociąga do prowokacji. Czymże innym, jak nie prowokowaniem ludzi jest wysyłanie na pierwszy front i stawianie w świetle fleszy prokuratora stanu wojennego Piotrowicza. Czymże innym, jak nie prowokowaniem ludzi jest nominacja na szefa telewizji Jacka Kurskiego. Jeżeli się nie mylę, a obym się myliła, to mam pytanie do parlamentarzystów PiS-u. Chcą naprawdę umoczyć ręce w krwi Polaków?" Cały tekst: wyborcza.p(*)cnika-i-nie.html#ixzz3x1yYG7MpP.S. Jeśli piszę o zamrożeniu działań społeczeństwa to mam tez na myśli niedopuszczenie przez PiS do wyborów za 4 lata. Może takie mają plany, może stąd ta bezrefleksyjność i poczucie bezkarności. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 Dalej..| Burnham (1149 punktów) | Odp: Zaczynam się bać | > Kolejność jest taka. Gdzie zarabiają 10000 z uśmiechem odchodząc. Kapewu?Dobra, wracaj lepiej do swoich lewych kart i pieniędzy pod stołem. nara |
#47 7 na 7 | farmer (22440 punktów) | Odp: Zaczynam się bać | > >Kolejność jest taka. Gdzie zarabiają 10000 z uśmiechem odchodząc. Kapewu?> Dobra, wracaj lepiej do swoich lewych kart i pieniędzy pod stołem.> naraKolejny od "tabliczek sumeryjskich" albo "znający odpowiedzi na wszystkie pytania". Tym razem tajemnicze 10000. |
#48 7 na 7 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Odp: Zaczynam się bać | > >No i jakieś uzasadnienie dlaczego mamy się bać tych faktów?> Sądzę, że banie się faktów ma zapewne jakiś związek ze skłonnością do reagowania na fakty lękiem. Stąd logicznie wynika, że banie się faktów nie wymaga uzasadnienia, ponieważ nie wynika ono z faktów a z pewnych predyspozycji wewnętrznych, a mianowicie - nadmiernie lękowej postawy wobec rzeczywistości.> Faktów nie należy się nigdy bać. Z faktami trzeba sobie jakoś radzić. I to jest jedyna adekwatna reakcja na fakty.> >To brzmi jak telefon do Radia Maryja. Czy poza "sugestiami" możemy poznać konkrety tj.:> >1) kto rządzi UE> >2) "na czym UE polega" i czyje interesy realizuje?> Ja tam nie wiem:> pl.wikiped(*)99_i_niegospodarno.C5.9B.C4.87To jest Twój argument w temacie identyfikacji rządzącego UE i realizującego swoje interesy? Przypadek, który podajesz to jest najgłośniejszy i najbardziej kompromitujący skandal w historii Komisji. Jedyny raz w historii nie udało się rozliczyć budżetu. Co więcej ten skandal zmiótł całą komisję (widziałeś kiedyś w Polsce, żeby choć 1 minister ustąpił z powodu korupcji, nie mówiąc o całym rządzie?) i powołano osobny urząd (OLAF), który od tamtej pory wyszukuje takie problemy. Co wg mnie dowodzi, że nie ma przyzwolenia na korupcję. Przyjmuję do wiadomości, że problem korupcji w Komisji występuje. Aby to stało się źródłem lęku przydałoby się jednak udowodnić, że takie zjawisko jest przynajmniej częste i aprobowane. 1 raz na blisko 60 lat nie zasługuje na przymiotnik "częste" w mojej ocenie. Statystyka jest lepsza niż w Watykanie na przykład. > W kontekście tzw. "Lux Leaks" interesowałoby mnie jednak na przykład, jakimi przesłankami kieruje się Komisja Europejska w dziedzinie opodatkowania korporacji.Niczym się nie kieruje bo się tym nie zajmuje. Podatki bezpośrednie są poza obszarem działania UE i Komisja nic nie może w tym kierunku zrobić bo nie ma mandatu przekazanego jej przez kraje członkowskie. Wg Ciebie to wina Komisji? > "Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski> Podsumujmy więc, boisz się UE bo w latach 90tych komisja przeżyła skandal korupcyjny a do tego przez to, że UE została przez kraje członkowskie pozbawiona kompetencji dot. podatków bezpośrednich? I to pokazuje: 1) kto rządzi UE 2) "na czym UE polega" i czyje interesy realizuje? Takie argumenty, choć być może Ciebie przekonują, mnie przeciwnie - skoro tylko tyle udało Ci się znaleźć i nie ma to związku z dyskutowanym tematem to tylko zwiększa szanse, że nie ma dobrych argumentów potwierdzających powody do obaw? Pozdrawiam Paolo Monstro |
#49 6 na 6 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Zaczynam się bać | > >>Kolejność jest taka. Gdzie zarabiają 10000 z uśmiechem odchodząc. Kapewu?> >Dobra, wracaj lepiej do swoich lewych kart i pieniędzy pod stołem.> >nara> Kolejny od "tabliczek sumeryjskich" albo "znający odpowiedzi na wszystkie pytania".> Tym razem tajemnicze 10000.No i co? Nie dowiem się gdzie za lekką pracę dają 10 000? A już CV przygotowałam  |
#50 6 na 6 | farmer (22440 punktów) | Odp: Zaczynam się bać |
> No i co? Nie dowiem się gdzie za lekką pracę dają 10 000? A już CV przygotowałam  A nie lepiej iść od razu do pracy gdzie "z uśmiechem" idą ci co zarabiali 10k? No chyba że trzeba się przemęczyć za te 10k i dopiero potem. No nie wiem. |
#51 6 na 6 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Zaczynam się bać | > >No i co? Nie dowiem się gdzie za lekką pracę dają 10 000? A już CV przygotowałam  > A nie lepiej iść od razu do pracy gdzie "z uśmiechem" idą ci co zarabiali 10k?> No chyba że trzeba się przemęczyć za te 10k i dopiero potem. No nie wiem.Ja nie jestem chytra, swoje miejsce na drabinie kariery znam. |
#52 1 na 1 | Mariusz B (92 punktów) | Odp: Zaczynam się bać | > >Nie chcę się zamknąć w jakiejś grupie, bo obawiam się, że stracę dystans.> Dystans do czego? Do racjonalizmu? Do wrażliwości na człowieka? Do oceny społecznej rzeczywistości? Czy do gry w pomidora? wiadomosci(*)ra,wid,18103103,wiadomosc.html> >Głównie do oceny społecznej rzeczywistości. Zdaję sobie sprawę, że nie wszystko, co przeczytam lub zobaczę jest właśnie takim, jakim mi się wydaje. Dopuszczam bez wahania, że wpadłem w danym temacie w pułapkę manipulacji i potrzebuję czasu i materiałów, żeby wiedzę zweryfikować. A, że z czasem u mnie krucho, to i trwa to, niekiedy, całkiem długo.> No właśnie, a nie warto tak a priori założyć ogląd rzeczywistości przez pryzmat racjonalnego sceptycyzmu.Dlaczego nie warto? Czy tu miał być znak zapytania? Ja właśnie taki ogląd staram się założyć i to nazywam dystansem. > Ja wcale nie chcę być zdystansowanym i uważam, iż czasem taka postawa jest mało moralna.> >Ja chcę być zdystansowany i uważam, że taka postawa jest bardzo moralna.> Ma Pan prawo, tak jak ja mam prawo do oceny dystansowania się od ocen nieprawości jako postawy niemoralnej. Nie można dystansować się od obserwowanych gwałtów.> www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,672499#w672755Dystansuję się do ocen sytuacji niejednoznacznych. > Usłyszałem taką bajkę. Został przygotowany i podpalony ogromny stos z płomieniami sięgającymi nieba pod człowiekiem, który przeciwstawił się jakiejś tam władzy. Gdy to zobaczyła, to zaczęła biec mrówka z kroplą deszczu na grzbiecie, aby gasić. Na pytanie o sens tej czynności odpowiedziała: tak wiem, iż to bezsensowne, ale chcę dać świadectwo, iż byłam przeciw. Dla mnie takie świadectwo ma ogromne znaczenie. Moje wypowiedzi mogą być teraz tylko "wołaniem na puszczy", ale dałem świadectwo.> >Dla mnie to zbędny heroizm, bo skazańcowi nie pomogę, a może się okazać, że to jakaś okropna kreatura i na swój los zasłużyła.> Znowu, nikt nikogo do heroizmu nie zmusi i gdy ktoś nie lubi się narażać to nawet wymagać go trudno: www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,693023#w693316Nie mieszajmy heroizmu z odwagą. Mogę się narażać, ale muszę mieć pewność, że w słusznej sprawie. > >Zatem: albo mogę pomóc i działam bez wahania albo zbieram informacje i szykuję się do skutecznej akcji, gdy będę gotów.> Do czego? Do pogrzebania w zimnych popiołach?Do wymierzenia sprawiedliwości. Wzmianka o popiołach odbiega od wcześniej wspomnianego zamiłowania do precyzji a raczej trąci złośliwością. > > Inne działania, to pokazówka.> Tak, bardzo często tak. Trzeba pokazać, którą trzyma się stronę, ale do takiej postawy nikogo przymusić nie można.Nie trzeba. Można, ale nie trzeba. > > Mrówkę ktoś rozdepcze, zanim dojdzie do stosu.> Może i tak, ale czasem takie "mrówki" pamiętamy: auschwitz.(*)mierci-mariana-batko,1077.htmlNie zależy mi na tabliczce na bloku. Wolałbym za życia zobaczyć owoce swoich działań. > >Przedmiot uogólnienia był tu dość jasny, więc chyba nie musimy do tego mieszać nauk społecznych.> No tak, rozumiem, chodziło Panu o uogólnianie według swego "widzimisię", a takie rzeczywiście szkodzi. Tylko jakoś mi się wydaje, iż Pan tu też podejmuje taką próbę.Ma Pan rację: wydaje się Panu. Nie podejmowałem takiej próby. (...) > >Zgadzam się, że nie jest to proste, ale zazwyczaj da się sprowadzić dyskusję do cywilizowanego poziomu> Zazwyczaj może się i da, choć ja jakoś mało takich "zazwyczaj" dostrzegam nawet w mediach i nawet wśród ludzi na poważnych stanowiskach, mocno utytułowanych.To nie znaczy, że mamy równać w dół. > > (błagam, nie żądajcie definicji).> Tu raczej nie używamy formy "wy".Przepraszam. Nie było moją intencją kogokolwiek urazić. (...) > >Moim zdaniem kluczowe jest to, żeby osoby, które mają znaczący wpływ na kształt dyskusji np. na tym forum, wykorzystywały swoją pozycję do obrony sztuki prowadzenia dialogu. Nawet na atak wzmiankowaną pałą, można zareagować różnie. Chodzi mi o to, żeby nie schodzić do poziomu pały, ale raczej równać w górę.> Ja próbuję: www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,693023#w693297 a Pan?> Cały czas. I tu (od niedawna), i w pracy, i w domu. Idzie mi zupełnie dobrze i posiadłem już całkiem sporo doświadczenia w tej kwestii. Dla jasności: nie neguję Pana wysiłków na tej płaszczyźnie w społeczności forum. Wręcz przeciwnie, spodziewam się wciąż więcej! Na ile będę mógł - też się o to postaram. . |
#53 7 na 7 | Ignorancja (4718 punktów) | Odp: Zaczynam się bać | > Temat został założony przez babę, która pisze coś o tym, że PiS chce krwi Polaków i ona się wobec tego boi bo przeczytała artykuł w wyborczej (ale zapewne nienawidzi Radia Maryja bowiem oni "sączą" tam nienawiść) - otrzymuje ona bardzo wiele zrozumienia wśród innych tutaj histeryków.Zacznę może tak-czy ten atak i nazwanie mnie "babą" ma coś wspólnego z moim uprzednim postem, w którym odniosłam się do zarobków w firmach transportowych. Jakos nabrałeś wody w gębę. Czyżbys sie połapał, że nie masz do czynienia z teoretykiem tworzącym posty na podstawie wyrywkowej lektury Kissingera? > Ale gdy ktoś tej histerii nie traktuje poważnie to ona się obraża i podnosi się rwetes.Oj. Było zupełnie inaczej. Nie manipuluj. Ja się nie obrażałam, przeciwnie, tobie wytknęłam, że zresztą zgodnie z mymi przewidywaniami (co prawda tu wcześniej nie zamieszczonymi), po moim poście zachowałeś się jak obrażona primadonna. Wszystko można na tym watku zobaczyć. Histerią ty się wykazujesz, gdy na moje pytanie o nazwę miasta odpowiadasz roztrzęsiony: "mam ci podać numer konta i adres zameldowania?". Prosiłam tylko o nazwę miasta. Notabene. Drodzy użytkownicy wejdzcie w profil tego pana. Nie ma nic. A jak nacisnąć wiadomość prywatną to się wyświetla: "użytkownik zablokował czytanie twoich wypowiedzi i nie możesz się z nim skontaktować" (przynajmniej u mnie) Co ciekawe, nie usiłowałam się z nim wcześniej kontaktować. Zaglądnęłam w jego profil po 1. jego odezwaniu się do mnie. Długo mnie tu nie było i chciałam się zorientować kto zacz. > Na forum śledzą mnie polaczki dla których zarobek rzędu 7-10tys. na miesiąc to jest opowieść z gatunku science-fiction bo oni po prostu nie kapują, że ktoś może Polakowi płacić w EURO, a nie PLN, a EURO całkiem dobrze stoi i coś co dla Niemca jest mierną wypłatą dla Polaka już jest czterokrotnością tej wartości.Posłuchaj miernoto od lat zarabiam w Euro. Więc mnie akurat nie powalisz. Chodzi o to, ze przesadziłeś pisząc o zarobkach w transporcie w wlkp. Teraz słowotokiem (i inwektywą per babo), gdy juz najwyraźniej zorientowałeś się, że mam pojęcie (podałam ci nawet stawki w odniesieniu do trybu pracy) próbujesz pokryć usuwanie się gruntu spod nóżyn. > Dla nich to jest niepojęte bo oni nie rozumieją najprostszych mechanizmów ekonomicznych i wobec tego ja mam powody by wątpić czy jeden z drugim potrafi zrozumieć atlas geograficzny.Z najprostszych mechanizmów ekonomicznych. Zapewne jako znawca rynku przewozów wiesz, jak wygląda corocznie rozdział przewozów do Federacji Rosyjskiej. Wiesz? A teraz sobie wyobraź, że Unia Europejska (naturalnie za jakiś czas nie od razu i jeszcze sporo musi się wydarzyć) wkurwiona posunięciami PiS-u postanowi postąpić z nami, jak z gangreną. Dla ratowania organizmu dokona amputacji ręki, która ja kąsa. Ne będzie o wielki idioto (to w podzięce za "babę") nawet patrzeć na powiązania tkankowe (a te nie przebiegają li tylko na linii transport). Co gorsza dla cię, transportowca, ów transport, co dziś w istocie przeżywa rozkwit, spotka wprowadzenie po amputacji limitów. Naprawdę tobie się wydaje, że dziś polski boom transportowy wynikł z niczego? Wynikł ze wspólnotowych ustaleń o wolnym przepływie towarów i usług. Ale do tych konfiturek ostrzą sobie zęby np. niemieckie firmy transportowe. I jedynie są w tyle ze względu na wyższe koszty. Ale jak unia pozbędzie sie Polaczków z rynku jako taniej konkurencji, a ktoś musi wozić... to miejsce polskich tanich firm zajmą np. Niemcy. I o ile w ogóle polska strona się utrzyma to nie jak dziś, że praktycznie nieskrępowanie może prowadzić przewóz na terenie całej Europy tylko będzie miała wzajemny limit. Fifty - fifty. Kierowca może miec na to wy...ne. Polski właściciel już nie. PiS wbrew temu, co usiłuje wmawiać (unia ma poważniejsze problemy i Polskę zostawi na końcu w spokoju), a ty za pisem bezrefleksyjnie powtarzasz, jebnął sie szpetnie. Właśnie dlatego, że stare kraje unijne dotyka tak wiele kryzysów będa szybko skłonne uszczuplić UE do krajów, które ja tworzyły od podstaw i pozostawić tylko tych nowych członków, którzy nie sprawiają zbytnich kłopotów. Znasz jakiś obcy język byś mógł swobodnie czytać artykuły prasy obcojęzycznej choc w jednym innym od jez. polskiego języku? Ja tak. Mało tego, ostatnio większośc czasu spędzam poza granicami naszego kraju, nawet teraz, gdy to piszę. Widzisz matołku (to znowu podziękowanie za babę) mnie od razu uderzyła twa buta, za którą nic nie idzie. Sama forma pierwszego postu, jaki do mnie skierowałeś (pozbawiony własnych przemyśleń) wskazuje, że niewiele masz do powiedzenia. Coś może przeczytałeś, ale nie łapiesz nic poza tym. Zachłysnąłeś się Kissingerem. O ile w ogóle przeczytałeś całą tę książkę. Być może tylko artykuł o tej pozycji literackiej, wiem, że był swego czasu publikowany. Jeszcze jedno. Jeśli działasz w transporcie to podejrzewam jesteś zwykłym kierowcą (na parkingu czytujesz, by się dowartościować Kissingera?), ewentualnie pierdzisz w stołek za marną pensyjkę na etacie administracyjnym. Skąd to wiem? Nikt kto jest szefem firmy nie napisałby, że pracownicy odchodzą z uśmiechem na ustach, bo gdzie indziej zarobią o wiele więcej. Już kojarzysz różnicę między nami? Oj nie, aby nikt sobie czegoś nie konfabulował, nie jestem szefem wielkiej firmy, nawet średniej. Ale od lat robię na własny rachunek, więc potrafię odróżnić znawcę rynku od pozującego na takowego. Ty pozujesz. Słowo "geopolityczne" pojawiło się w twych wypowiedziach po tym, jak ja go użyłam. > To jest choroba, która żre świat Zachodu tak samo jak radykalizm islamski żre świat Bliskiego Wschodu.Ile myślałeś nad tą maksymą? A może skądś przepisałeś? Byś się nie głowił nadto powiem ci jak się zorientowałam, że niewiele rozumiesz z Kissingera, tylko się nim podpierasz. Twój post ujałeś w formie pytań. A co najgorsza, jedno z twoich pytań (sformułowane jak wieszcz do parobka) było tak trywialne, że tylko prostak potrafiłby cos podobnego przedstawiać jako wybitną intelektualną kwestię. |
#54 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | Odp: Zaczynam się bać |
> To jest Twój argument w temacie identyfikacji rządzącego UE i realizującego swoje interesy?A dlaczego pytasz? > Przypadek, który podajesz to jest najgłośniejszy i najbardziej kompromitujący skandal w historii Komisji.Nie da się ukryć. > Statystyka jest lepsza niż w Watykanie na przykład.Ciekawe porównanie. Daje wiele do myślenia. > Podatki bezpośrednie są poza obszarem działania UE i Komisja nic nie może w tym kierunku zrobić bo nie ma mandatu przekazanego jej przez kraje członkowskie.> Wg Ciebie to wina Komisji?Ciekawe, kto to tak urządził, że jednymi sprawami Komisja wręcz nie ma prawa się zajmować, a w innych sprawach może mieć wręcz biegunkę i każdemu jest to - pardon! - na rękę.  > Podsumujmy więc, boisz się UE bo w latach 90tych komisja przeżyła skandal korupcyjny a do tego przez to, że UE została przez kraje członkowskie pozbawiona kompetencji dot. podatków bezpośrednich? I to pokazuje:> 1) kto rządzi UE> 2) "na czym UE polega" i czyje interesy realizuje?Co pokazuje albo nie, to ja nie wiem. Daje jednak pewne wyobrażenie o tle obyczajowym, na jakim rozgrywają się różne wypadki. > Takie argumenty, choć być może Ciebie przekonują, mnie przeciwnie - skoro tylko tyle udało Ci się znaleźć i nie ma to związku z dyskutowanym tematem to tylko zwiększa szanse, że nie ma dobrych argumentów potwierdzających powody do obaw?Nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać. Fakty mówią same za siebie.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski |
#55 4 na 4 | Ignorancja (4718 punktów) | Odp: Zaczynam się bać |
> Nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać. Fakty mówią same za siebie.Właśnie. Mówią. Tylko, czy ty je rozumiesz? UE ukróca mechanizmy, które mogą byc wykorzystywane przez mających ster. PiS - przeciwnie.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona. |
#56 1 na 1 | GrzeTor (1279 punktów) | Odp: Zaczynam się bać | Zwykły sędzia nie może być największym zagrożeniem bo od jego decyzji można się odwołać. TK jest na instytucją ostateczną i od jego błednego, wadliwego, fałaszywego orzeczenia nie można się odwołać, nawet jeżeli jest jawnie kłamliwe. |
#57 3 na 3 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Odp: Zaczynam się bać | > >To jest Twój argument w temacie identyfikacji rządzącego UE i realizującego swoje interesy?> A dlaczego pytasz?Dlatego, że o to pytałem a Ty podałeś linka jako odpowiedź. > >Podatki bezpośrednie są poza obszarem działania UE i Komisja nic nie może w tym kierunku zrobić bo nie ma mandatu przekazanego jej przez kraje członkowskie.> >Wg Ciebie to wina Komisji?> Ciekawe, kto to tak urządził, że jednymi sprawami Komisja wręcz nie ma prawa się zajmować, a w innych sprawach może mieć wręcz biegunkę i każdemu jest to - pardon! - na rękę.  Czyli konkretnie kogo masz na myśli? Myślisz, że UE to twór, który pojawił się znikąd i narzucił swoje prawa krajom w tej części Europy? UE ma tylko takie kompetencje jakie kraje jej dały i to nie komisja o tym decyduje. > >Podsumujmy więc, boisz się UE bo w latach 90tych komisja przeżyła skandal korupcyjny a do tego przez to, że UE została przez kraje członkowskie pozbawiona kompetencji dot. podatków bezpośrednich? I to pokazuje:> >1) kto rządzi UE> >2) "na czym UE polega" i czyje interesy realizuje?> Co pokazuje albo nie, to ja nie wiem. Daje jednak pewne wyobrażenie o tle obyczajowym, na jakim rozgrywają się różne wypadki.Możesz powiedzieć o co Ci chodzi? Cytat:"nie wiesz co pokazuje i czy pokazuje" ale warto się bać? > >Takie argumenty, choć być może Ciebie przekonują, mnie przeciwnie - skoro tylko tyle udało Ci się znaleźć i nie ma to związku z dyskutowanym tematem to tylko zwiększa szanse, że nie ma dobrych argumentów potwierdzających powody do obaw?> Nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać. Fakty mówią same za siebie.Podałeś 2 fakty nie związane z tematem, o których sam twierdzisz, że Cytat:"czy pokazują coś czy nie to nie wiesz" i to uważasz Cytat:"mówi samo za siebie" . Czyli co konkretnie mówi? Bo ja tylko zarejestrowałem 1 skandal korupcyjny w komisji na 60 lat i zarzut, że w UE jest za mało integracji i państwa nie chcą się zrzec decydowania o podatkach bezpośrednich, który nijak się ma do dyskusji. Panie Olrzyk rozmawiajmy poważnie, ma Pan dobrą statystykę na tym forum nie zaniżaj Pan lotów - daj Pan jakieś argumenty a nie "czy to mówi czy nie mówi to ja nie wiem". Daj mi Pan jakiś wycisk intelektualny. Jak będę chciał posłuchać takich silnych argumentów, jakie Pan podajesz to sobie na zebranie partyjne pójdę albo na mszę gdzie się dowiem "prawd" objawionych. Masz Pan jakieś konkrety, co jest z UE nie tak, że się Pan jej boisz? Czy będziemy się w Radio Maryja bawili? "Wiadomo jakie siły pociągają za sznurki".... Pozdrawiam Paolo Monstro |
#58 5 na 5 | Ignorancja (4718 punktów) | Odp: Zaczynam się bać | > Zwykły sędzia nie może być największym zagrożeniem bo od jego decyzji można się odwołać. TK jest na instytucją ostateczną i od jego błednego, wadliwego, fałaszywego orzeczenia nie można się odwołać, nawet jeżeli jest jawnie kłamliwe.A co z kłamliwymi ustawami PiS? Gdzie mozna się odwołać? Do Rydzyka? Notabene. A możesz się odwołać od wyroków SN? A jesli to gdzie? I jesli TS orzeknie nie po twej mysli to znaczy, ze jego werdykt jest kłamliwy, bo ostateczny?
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona. |
#59 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | Odp: Zaczynam się bać |
> >A dlaczego pytasz?> Dlatego, że o to pytałem a Ty podałeś linka jako odpowiedź.Nie rozumiem, dlaczego z takim uporem doszukujesz się w tym jakiegoś rozstrzygającego argumentu. To był po prostu przykład. O, a tu inny przykład: pl.wikipedia.org/wiki/Ernst_Strasser> Czyli konkretnie kogo masz na myśli? Myślisz, że UE to twór, który pojawił się znikąd i narzucił swoje prawa krajom w tej części Europy? UE ma tylko takie kompetencje jakie kraje jej dały i to nie komisja o tym decyduje.Czyli jednak Komisja nie jest zupełnie niezależna od rządów krajowych, a w takim razie - choć teoretycznie nie ma na pewne rzeczy wpływu - to jednak coś tam na nią wpływa? Zapewne wpływa na to, co może albo nie może, a może nawet na to, czym chce albo nie chce się zajmować. Fajnie. To mi przypomniało jeszcze inny przykład: pl.wikipedia.org/wiki/Adrian_Severin> >Co pokazuje albo nie, to ja nie wiem. Daje jednak pewne wyobrażenie o tle obyczajowym, na jakim rozgrywają się różne wypadki.> Możesz powiedzieć o co Ci chodzi? Cytat:"nie wiesz co pokazuje i czy pokazuje" ale warto się bać?Jak już napisałem - bać się nie warto. Lepiej się przyglądać, zastanawiać, wyciągać wnioski, pilnować się, chodzić koło swojego interesu. Są na to przykłady: pl.wikipedia.org/wiki/Zoran_Thaler> >Nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać. Fakty mówią same za siebie.> Podałeś 2 fakty nie związane z tematem, o których sam twierdzisz, że Cytat:"czy pokazują coś czy nie to nie wiesz" i to uważasz Cytat:"mówi samo za siebie" .No pewnie, że nie wiem. Bo ja to się nawet polityką nie interesuję. > Czyli co konkretnie mówi? Bo ja tylko zarejestrowałem 1 skandal korupcyjny w komisji na 60 lat i zarzut, że w UE jest za mało integracji i państwa nie chcą się zrzec decydowania o podatkach bezpośrednich, który nijak się ma do dyskusji.A czy ja mówię, że chcą? > Panie Olrzyk rozmawiajmy poważnie, ma Pan dobrą statystykę na tym forum nie zaniżaj Pan lotów - daj Pan jakieś argumenty a nie "czy to mówi czy nie mówi to ja nie wiem".Wysokie loty i inne statystyki pozostawmy Komisji. Akurat z tym to naprawdę świetnie sobie radzą. Podobnie jak tani propagandziści z maniakalnym parciem na jakieś wielkie i rozstrzygające (jakoby) "argumenty". Tak jakby w europejskiej polityce liczyły się tylko jakieś mityczne wielkie "argumenty", a nie plotki, skandale i małe ludzkie interesiki... > Masz Pan jakieś konkrety, co jest z UE nie tak, że się Pan jej boisz? Czy będziemy się w Radio Maryja bawili? "Wiadomo jakie siły pociągają za sznurki"....A nie wiadomo?
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski |
Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | Odp: Zaczynam się bać | > >Nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać. Fakty mówią same za siebie.> Właśnie. Mówią. Tylko, czy ty je rozumiesz?> UE ukróca mechanizmy, które mogą być wykorzystywane przez mających ster. PiS - przeciwnie.UE nie ukróca, tylko się po prostu zwija - gospodarczo, technologicznie, demograficznie, cywilizacyjnie.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski |
1 2 3 4 5 6 7 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|