 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-02-2016 18:38 | Puszek Okruszek (73 punktów) | Siema Izrael!
-1 na 9 | Jak wszyscy wiemy, najukochańszą grupą etniczną/religijną/społeczną, jak zwał to zwał, są na naszej planecie Żydzi. Musimy ich bezgranicznie kochać, dopieszczać, kompplementować, robić im dobrze czy to buzią, czy to rączką; także płacić wszystkie wymagane haracze et caetera. Jakikolwiek sprzeciw karany jest posądzeniem o antysemityzm, co powoduje natychmiastową banicję z życia spolecznego, jeśli nie gorzej.
Ponieważ ze mnie taka niespokojna i narowista duszyczka, zadaję często pytanie ,,jakie są rzeczywiste powody do kochania Żydów? Za co, u licha, mamy ich kochać?'' Zadaję je zarówno w necie, jak i w codziennym życiu.
W rzeczy samej - za co? Wsiądźmy w naszego DeLoreana i wystartujmy w przeszłość. Jak obecnie Żydzi oraz ich wszechobecna propaganda traktują Polskę, to chyba nawet forumowa lewizna wie. Bezustanne zarzuty o ,,wyssany z mlekiem matki'' antysemityzm, ,,polskie obozy koncentracyjne'', wszelkie Grossy oraz inni. Startujemy, pierwszy przystanek 1945-1956. I mamy: opanowane przez Żydów ,,sądownictwo'' mordujące polskich patriotów, Żydzi w UB itd. Skaczemy do 1939 - to samo. Żydzi masowo popierający sowieckich agresorów, donosy. układanie list, kto powinien być rozstrzelany, a kto deportowany na Sybir. Tudzież butne oświadczenia ,,WASZA Polska się skończyła''.
Następny skok - rok 1920 i powtórka z rozrywki. Masowe (właśnie, masowe, a nie incydentalne!) wspieranie Armii Czerwonej, organizowanie komitetów popierających najeźdzców, oraz, oczywiście, donosy - najlepszy oręż w ręku Żydów, którzy przecież chcieli tylko ,,żyć'', ale jakoś nigdy nie zapominali, jak zaszkodzić gojowskiemu sąsiadowi.
Cofamy się dalej - w XIX w. narzuceni przez carat ,,Litwacy'' wychodzą wprost ze skóry, jak by tu dokopać Polakom (polecam lekturę Prusa czy Sienkiewicza, oczywiście nie tego, co jest w szkolnych lekturach), w zaborze pruskim ,,żelazny kanclerz'' oznajmia ,,Bóg stworzył polskich Żydów, by byli naszymi szpiegami''.
Nie wiem jak Wy, moi drodzy, ale mi tego wystarczy. Moglibyśmy się cofać dalej, aż do Ibrahima-ibn-Jakuba, który ma swoje miejsce w historii jako ten, kto pierwszy opisał ,,kraj Mieszka'', ale jednocześnie był handlarzem słowiańskimi niewolnikami. Ale nie trzeba; doświadczeń choćby ostatnich stu lat starczy. Zapytuję więc zarówno Was, jak też cały świat - czy wszystkie wymienione przeze mnie fakty skłaniają do nieprzytomnego miłowania Żydów, czy raczej niekoniecznie? No bo jaki jest (ewolucyjny, a jakże) mechanizm lubienia kogokolwiek? Poznajemy tego kogoś, przestajemy z nim, przekonujemy się, jaki ten ktoś jest i jak się zachowuje w stosunku do NAS, po czym wyciągamy odpowiednie wnioski. Jakie niby wnioski mamy wyciągnąć w stosunku do żyjącego wśród nas Narodu, który sam siebie zwie Wybranym? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 Dalej..| Arminius (25555 punktów) | Przecież mówię | "Wiem ale nie powiem" ? Przecież mówię. Proszę sobie przeczytać prace licencjackie czy magisterskie pisane przez studentów tego instytutu. Proszę się też rozpytać - ciekawe jaka będzie reakcja - na jakiej podstawie była zatrudniona w zeszłym roku osoba zastępująca chora sekretarkę w tym instytucie? |
#32 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Prawdziwe listy | "Tak, widziałem i rozmawiałem z wieloma "prawdziwymi" Żydami. Część z nich nawet do moich przyjaciół należy. Natomiast odcinam się jak mogę od prawdziwych Polaków patriotów, czy innych prawdziwych". To Pan trochę taki rasizm a rebours uprawia? A czym się różni "prawdziwość" Żyda od "prawdziwości" Polaka czy "prawdziwości" innych prawdziwych? "Ponadto tak bez oglądania "żywego Żyda" proponuję przejrzeć np. listę laureatów Nagrody Nobla" Albo bohaterów największych skandali i afer gospodarczych , powiedzmy 19 i 20 wieku. Ciekawe na której liście odsetek Żydów będzie większy? Wymiennie można też wskazać na listę najokrutniejszych czekistów czy też gangsterów z USA doby - na przykład - prohibicji? Do wyboru, do koloru. |
#33 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Odp: Prawdziwe listy | Tu masz listę prawdziwych Żydów i ich prawdziwych nazwisk www.ivrozb(*)e=lista-prawdziwych-zydowskichm. in Jan Brzechwa - Jan Worobiec * Aleksander Ford - Liwczyc Bronisław Geremek - Berele Lewartow *** Ida Kamińska - Rachel, dyr. Teatru Żyd. w W-wie ** Adam Michnik - Aaron Szechter *** Antoni Słonimski - Stomma *** Julian Stryjkowski (pisarz) - Pesah Stark Irena Szewińska (sportowiec) - I. Kirszenstein Bolesław Tejkowski - Benio Tejkower **** Jerzy Urban - Josek Urbach Dawid Warszawski - Konstanty Gebert ***** * Ładne żydowskie nazwisko, (tylko, że urodził się z bardziej żydowskim ** nawet tam żydy *** paczpan a nigdy się nie przyznał **** ten to się dopiero ukrył! ***** serio Żyd? Przecie syn katolickiego biskupa i jaki antysemita!!! Lista jest moc dłuższa i bardzo zabawna Ty ją pisałeś??  |
#34 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Judaizm jako strategia zbiorowego przetrwania | > " Chodziło mi o sposób myślenia, pewną technikę, bardzo dającą profity nie tylko pieniężne, ale i władzę.. A może i ja tak kiepsko się ujawniłem? Rzecz w tym, że mały Haimek nie mógł grać w piłkę na podwórku z nacją polską, bo był Żydem. Był lekceważony i poniewierany wręcz. Choć dusza tego chłopca się rwała by być uczestnikiem takich zabaw młodzieńczych. Ojciec jego widział jego dramat, więc przekonywał go do tego , że oni teraz grają w piłkę i mają ciebie za nic, więc się ucz w tym czasie i zobaczysz, że ci sami co ciebie nie chcieli później do ciebie będą przychodzić i nawet się łasić (to z obrazu polskiego Żyda). Chodziło mi o to, że polski syjonizm bardzo (ale cicho) popierany przez oczywiście jedynie słuszny kościół katolicki, wychował, (nie jako niechcący) ludzi naprawdę mądrych i lepiej myślących jak "prawdziwy" Polak z hasłem "Bóg Honor i Ojczyzna" okutanego flagą biało-czerwoną. Żydzi, jakby nie patrząc, byli bardziej praktyczni. Dowodem na to jest utworzenie swojego państwa na terenach dawnej Palestyny i doprowadzenie do rozwoju gospodarczego regionów, powiedzmy nie do odzyskania biologicznego, co sam pokazywałeś na fotografiach. Tak, że nie dziw się mojemu podziwowi dla tej nacji, która teraz rzekomo rządzi światem finansjery, a tym samym wszystkim".> Powtarza Pan innymi słowy tezę wyrażoną w poprzednim wpisie. Jest ona wcale ciekawa. Bo jest to próba ukazania judaizmu jako darwinowskiej strategii przetrwania grupy.Oczywiście. I mamy na to dowody. > I wszystko jest zasadne i OK pod warunkiem, że jesteśmy konsekwentni. To znaczy jeżeli Żydom przyznajemy taką cechę i przywilej, to nie możemy innym grupom/innym nacjom odmówić takiej samej cechy, takiego samego przywileju. Przyzna pan, iż byłoby to i niesprawiedliwie i nielogiczne?Oczywiście zgadzam się. A kto miał tych innych popędzać i na jakich przykładach mieliby się opierać? Nacja żydowska była, i czuła to, z racji wręcz patologicznej, niewiadomej zawsze gorszą. Dlaczego skoro i tak zawsze byli lepsi jak przeciętność? Bo niestety byli lepsi przez lepsze wykształcenie i bardziej elastyczne myślenie. Jak byli lepsi to byli workiem do bicia. > A więc jeżeli Haimek ma prawo metodami, które tak bardzo Panu imponują, zorganizować sobie w Palestynie rzeczywistość, która z punktu widzenia Palestyńczyków nie jest już tak bardzo imponująca - to na zasadzie analogii i równego traktowania nacji, Palestyńczycy - w myśl owej darwninowskiej strategii przetrwania grypy - mają prawo do takiego zachowania, które będzie klinczem wobec strategii Haimka. I wszystko jest Ok, nieprawdaż?Oj mój piękny panie. Ten przykładowy Haimek, już wyrośnięty, ma coś co nie jest do zdobycia w pięć czy dziesięć minut, przez przypadkowego przechodnia na ulicy. Ma rozum i wiedzę. To był sens moich westchnień do tego co się dzieje z współczesną oświatą w Polsce, masowego producenta magistrów od nie wiadomo czego. W praktyce tacy dochodząc do stanowisk decyzyjnych tworzą ... to co tworzą i my się z taką twórczością boleśnie się zderzamy. Dlaczego tylu jest niezadowolonych? Prawdopodobnie uczelniom prywatnym i półprywatnym nie zależy na jakości, ale na ilości, by zabrylować na arenie statystyk i ocen aktywności, ale w Polsce. W świecie, okazuje się nie są uważani. Ja bynajmniej też mam dystans do takich "magistrów" seryjnej produkcji. Bo żeby być dobrym w temacie trzeba naprawdę zaczynać od początku. Tak ojciec małego Haimka go uczył. Z uporem, delikatnie ale stanowczo robił przyszłego prawdziwego fachowca. Zauważ Pan, że nie w sferze techniki, czy grania w piłkę na podwórku, a raczej finansów i handlu, w przerywnikach sztuki ale tylko muzyki. Stary Żyd potrafił przekonać takiego młodego Haimka. Co więc mam być na stanowisku nie lubiącym nacji żydowskiej? Ja mogę tylko taką podziwiać. I to szczerze. No bo kto z naszych rodziców pędził nas (a nie przekonywał argumentami) do nauki? Sądzę, że jestem rocznikiem starszym jak Pan i Pan tego nie widzi i nie rozumie. Było krótko. Stolarz, ślusarz, nawet kolejarz aby miał "fach" w rękach. Żydzi myśleli lepiej. Bardziej pragmatycznie. Czyż za to nie im chwała? Czyż za to ich potępiać? Bzdura totalna. Nie rozumiem Pańskich protestów. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja |
#35 7 na 7 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | Odp: Przecież mówię | > >>Niestety mało u nas historyków badających historię Żydów w Rzeczpospolitej...> >Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie> >...> >Muzeum Historii Żydów Polskich> Wystarczy mieć przez moment do czynienia z tymi instytucjami aby stwierdzić, iż większość z nich nie uprawia nauki sensu stricto, tylko rodzaj politycznie poprawnego "socjologizowania".Ależ Pan ludziom ciemnotę wciska. Żeby móc ocenić, jak jakaś instytucja (lub osoba) uprawia naukę, trzeba o nauce cokolwiek wiedzieć, a nie uprawiać na Forum pseudonaukową hucpę wyliczoną co najwyżej na zaimponowanie mniej wyrobionym czytelnikom szczegółami zaczerpniętymi nierzadko z mocno podejrzanych opracowań. Pan o nauce nie ma bladego pojęcia, więc Pański osąd w tej sprawie najlepiej zbyć śmiechem. A na wesoło dopowiem, że instytucje naukowe badaną są przy użyciu złożonych procedur przez komisje akredytacyjne. Praca takiej komisji coś tam kosztuje, ale czytając Pańki wpis, widzę, że to zwykłe marnotrawstwo, bo przecież zamiast komisji można wysłać na daną uczelnię użytkownika Arminiusa i od razu będzie wiadomo, ile ta instytucja jest warta.  > Opinia owa sformułowana jest na podstawie autopsji.Tu jak wyżej. > Ostatnio miałem do czynienia z Instytutem Judaistyki UJ. Jest to granda pod każdym względem (na przykład finansowym czy tez sposobu zatrudniania tamtejszych pracowników) - a poziom tamtejszych licencjatów czy magisteriów woła o pomstę do nieba.Gdy się już o coś pomawia ludzi lub instytucje, to należy to robić przynajmniej inteligentnie. Finanse, zatrudnianie pracowników i dydaktyka nie mają zbyt wiele wspólnego z samymi badaniami (dwa pierwsze czynniki oczywiście mogą mieć na ten proces niemały wpływ, ale Pan go tu nie wykazał, więc gadka jest o niczym), a wszak od badań zaczęła się ta kwestia ("mało u nas historyków badających historię Żydów"). > Jest to powielanie na to samo kopyto wyświechtanych schematów holokaustowych, od których nadmiaru i jednostajności przekazu skręca w trzewiach.Rozumiem, że jedyną właściwą metodą byłoby "powielanie na to samo kopyto wyświechtanych schematów" antysemickich i rasistowskich, na których Pan opiera "sukces" swoich wypowiedzi na tutejszym Forum. Jeśli o te wypowiedzi chodzi, to właśnie od ich "nadmiaru i jednostajności przekazu skręca [mnie] w trzewiach" (dlatego ich zwykle nie czytuję, bo po prostu szkoda na to czasu). > Proszę sobie przeczytać prace licencjackie czy magisterskie pisane przez studentów tego instytutu.I cóż tam jest takiego strasznego w tych pracach, czego nie ma w pracach pisanych w innych miejscach? Zakładam, że Pan potrafi sporządzić takie zestawienie i wykazać, że prace pisane w tej placówce odbiegają poziomem od przeciętnego poziomu spotykanego w innych porównywalnych instytucjach. Z niecierpliwością czekam na Pańskie informacje w tym względzie.> Proszę się też rozpytać - ciekawe jaka będzie reakcja - na jakiej podstawie była zatrudniona w zeszłym roku osoba zastępująca chora sekretarkę w tym instytucie?Jeśli przy zatrudnieniu osoby zastępującej chorą sekretarkę doszło do jakichś nieprawidłowości, to jest to oczywiście naganne. Nie potrafię jednak zrozumieć, jaki wpływ osoba zastępująca chorą sekretarkę wywiera na jakość badań naukowych prowadzonych w tej instytucji. Proszę się przyjrzeć, jak w innych placówkach naukowo-badawczych zatrudniany jest personel sprzątający. Takie obserwacje mogą wiele wyjaśnić w kwestiach kondycji nauki (czy choćby potocznego wyobrażenia o niej).  |
#36 6 na 6 | galvani (1345 punktów) | Odp: Siema Izrael! | > Mój drogi, a widziałeś Ty kiedy prawdziwego Żyda na oczy Ja bym to inaczej sformułował. Czy widziałeś w Polsce kogoś, kto Żydem nie jest? Starley nadmienił jużo tej internetowej liście internetowej Żydów zakamuflowanych w Polsce. Nie ma w naszym kraju osoby, której nie przypięto nigdy łatki Żyda. Na czele z Wojtyłą, którego filosemityzm jest bardzo "podejrzany". Chyba jedynie biskupowi Józefowi Wesołowskiemu nie zarzucono nigdy pochodzenia żydowskiego. |
#37 7 na 7 | Fiedia (1636 punktów) | Odp: Siema Izrael! | > Mój drogi, a widziałeś Ty kiedy prawdziwego Żyda na oczy, rozmawiałeś z kimś takim. Bo widzisz ja to już po tym łez padole chodzę ponad pół wieku i Żyda nie spotkałem.Antysemityzm obecności Żydów nie wymaga; Żyd to zbiór cech negatywnych, etykieta lub projekcja własnych nielubianych cech. > Trafiają mi się sami opowiadacze o nich. Trochę mnie dziwi ich zapał w opowiadaniu, że Żydzi to czy tamto im zrobili, ale tak konkretnie to jakoś nie potrafią z nazwiska powiedzieć jaki im co ukradł czy napaskudził.Nie potrafią powiedzieć, bo najpewniej żadnego Żyda nie spotkali i żaden ich nie skrzywdził chyba, że za krzywdę uznamy zbiorowe męczeństwo Polski katolickiej cierpiącej pod żydowskim jarzmem, albo mniemany nadmiar Żydów w x gdzie x to obecny obiekt uwagi antysemity. Żydzi to dobry kozioł ofiarny a przez bycie postrzeganymi jako wszechwładni lub choć wiele mogący idealnie pasują na tego kogoś, bez którego szkodnictwa życie antysemity byłoby lepsze. Ileż to lżej na duszy gdy winnym jest Żyd, od zarania świata spiskujący a nie persona Żydów obwiniająca; życiowe porażki zmieniają się w moralne zwycięstwa w walce z władcą tego świata.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin. |
#38 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | Prawdziwy rasizm, czyli prawdziwa głupota. | . Mój drogi, a widziałeś Ty kiedy prawdziwego Żyda na oczy, rozmawiałeś z kimś takim. Tak, widziałem i rozmawiałem z wieloma "prawdziwymi" Żydami. Część z nich nawet do moich przyjaciół należy. Natomiast odcinam się jak mogę od prawdziwych Polaków patriotów, czy innych prawdziwych ......> To Pan trochę taki rasizm a rebours uprawia?Tak, ma Pan znowu rację. Wprost nienawidzę małości i głupoty. Tyle, iż "rasa" głupków jest ponadnarodowa. > A czym się różni "prawdziwość" Żyda od "prawdziwości" Polaka czy "prawdziwości" innych prawdziwych?Głupota nawet nie pozwala czytać ze zrozumieniem. W mojej wypowiedzi różni się cudzysłowem. ____________ Bo widzisz ja to już po tym łez padole chodzę ponad pół wieku i Żyda nie spotkałem.To też jest możliwe, ale warto pamiętać, iż część z nich wygląda zupełnie na Polaka, czy nawet Skandynawa o blond czuprynach i nazwiska nosi czysto polskie. Ponadto tak bez oglądania "żywego Żyda" proponuję przejrzeć np. listę laureatów Nagrody Nobla.> Albo bohaterów największych skandali i afer gospodarczych , powiedzmy 19 i 20 wieku. Ciekawe na której liście odsetek Żydów będzie większy? Wymiennie można też wskazać na listę najokrutniejszych czekistów czy też gangsterów z USA doby - na przykład - prohibicji? Do wyboru, do koloru.Ludzie są przeróżni i przeróżne ich dopadają przypadłości. Niczego z Panem poczynić nie mogę. Pan to taki typ, a ten typ, na chwałę tego forum, już tak ma. Tak jak wyżej napisałem są to są dosyć typowe objawy ksenofobii ludzi mniej inteligentnych i mniej wiedzących. Zgodnie ze stereotypem, iż wszystkiemu są winni Żydzi i cykliści:www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,595666#w596478 Nie istnieją żadne dobre nacjonalizmy i nacjonalizm bardziej ubliża jego wyznawcy niż przez nacjonalistów atakowanym.www.racjon(*)m.php/s,648535/z,0/d,1#w648737Miłego dnia. @@@ . |
#39 1 na 3 | Puszek Okruszek (73 punktów) | Odp: Siema Izrael! | > Biedny Puszek. Znowu kłaczek?> Jak widzę, dyskusja się rozwinęła, czasem merytoryczna, a czasem mniej. Z czego bardzo się cieszę, bo, jak widzę, forum się trochę rozleniwiło.Paroletnie już dyskusje z lewakami nauczyły mnie paru rzeczy. Przede wszystkim nie dać się sprowadzić do ich poziomu i pogrążyć w bełkocie. Nie dać się nabierać na odpowiedzi typu ,,podaj źródła'', bo po ich podaniu lewak ogłosi ,,X jest rasistą''. Trzymać się twardo konkretnego pytania zawartego w poscie założycielskim; Czy bilans ostatnich 100 lat aktywności Żydów w Polsce skłania do sympatii czy może raczej niekoniecznie?Tak jak w innym moim wątku wciąż czekam na konkretną odpowiedź: Na jakich dowodach/przesłankach/imaginacjach opiera się twierdzenie o równości ras, skoro jest to sprzeczne zarówno ze znanymi nam prawami ewolucji, jak też doswiadczeniami historii i teraźniejszości?
|
#40 3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | Ad vocem | "Ależ Pan ludziom ciemnotę wciska". Nie może być. Ja tylko skromniutko poruszam różnorakie kwestie w tym temat białych plam w historii Żydów i historii relacji polsko - żydowskich. Takie reakcje ja owa pana - tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, iż jest to działalność ze wszech miar pożądana. "Żeby móc ocenić, jak jakaś instytucja (lub osoba) uprawia naukę, trzeba o nauce cokolwiek wiedzieć, a nie uprawiać na Forum pseudonaukową hucpę wyliczoną co najwyżej na zaimponowanie mniej wyrobionym czytelnikom szczegółami zaczerpniętymi nierzadko z mocno podejrzanych opracowań. Pan o nauce nie ma bladego pojęcia, więc Pański osąd w tej sprawie najlepiej zbyć śmiechem. To dlaczego nie zbył Pan go śmiechem, tylko wypłodził tę konwulsyjną elukubrację? Proszę odliczyć do 10 po czem zacząć się śmiać sardonicznie do rozpuku przez 15 minut. Efekt catharsis gwarantowany. Mocno podejrzana to jest pana postawa. Czyli stwierdzenie, iż to co piszę jest warte tylko śmiechu, po którym następuje pełna furii polemika z moimi poglądami. Podejrzana, bo wskazująca na pańskie emocjonalne rozchwianie. 'A na wesoło dopowiem, że instytucje naukowe badaną są przy użyciu złożonych procedur przez komisje akredytacyjne. Praca takiej komisji coś tam kosztuje, ale czytając Pańki wpis, widzę, że to zwykłe marnotrawstwo, bo przecież zamiast komisji można wysłać na daną uczelnię użytkownika Arminiusa i od razu będzie wiadomo, ile ta instytucja jest warta." Jeżeli byłby pan naukowcem, wiedziałby pan jaki autorytet w środowisku naukowym ma tzw. "Paka". Jest oczywistym, iż moja opinia o danej instytucji naukowej byłaby znacznie lepsza niż ta wydana przez "Pakę". Nie odkrył Pan Ameryki. Paka słynie z niekompetencji oraz przedkładania formy nad treścią. Paka to zmora polskich uczelni. "Finanse, zatrudnianie pracowników i dydaktyka nie mają zbyt wiele wspólnego z samymi badaniami (dwa pierwsze czynniki oczywiście mogą mieć na ten proces niemały wpływ, ale Pan go tu nie wykazał, więc gadka jest o niczym)" Pan się miota zaprzeczając sobie na jednym wydechu. Ale moja uwaga o finansach i zatrudnianiu pracowników odnosiła się do "grandy", której obecność w owej instytucji zasygnalizowałem w moim wpisie. Akurat nie chodziło mi o wpływ łamania prawa pracy na jakość tamtejszych licencjatów - chociaż jak Pan słusznie zauważył - po zreflektowaniu się, takowy też może istnieć. Rozumiem, że jedyną właściwą metodą byłoby "powielanie na to samo kopyto wyświechtanych schematów" antysemickich i rasistowskich, na których Pan opiera "sukces" swoich wypowiedzi na tutejszym Forum. Ależ ja nie postrzegam swoich wypowiedzi na tym forum za jakikolwiek sukces. Nie w tych kategoriach je oceniam. Więc proszę się nie turbować i spać spokojnie Jeśli o te wypowiedzi chodzi, to właśnie od ich "nadmiaru i jednostajności przekazu skręca w trzewiach" (dlatego ich zwykle nie czytuję, bo po prostu szkoda na to czasu). No to w czym problem? Miał Pan potrzebę powiedzenia mi, iż nie czytuje Pan moich wypowiedzi? Dziwaczne pragnienie i wyraźnie sygnalizujące, iż być może jest trochę inaczej. Ejże, czy aby przypadkiem z wypiekami na policzkach nie czytuje Pan tych skręcających w trzewiach wypowiedzi? Przecież gdyby było tak jak w zacytowanym passusie z pańskiej wypowiedzi - to nie byłoby w ogóle komentarza na który w tej chwili odpowiadam. "I cóż tam jest takiego strasznego w tych pracach, czego nie ma w pracach pisanych w innych miejscach?" Problem w tym, iż tam nie ma nic nowego, nic co by wnosiło coś nowego do tematu. To jest bicie piany i uprawianie pseudonauki. Z nielicznymi wyjątkami. "Jeśli przy zatrudnieniu osoby zastępującej chorą sekretarkę doszło do jakichś nieprawidłowości, to jest to oczywiście naganne. Nie potrafię jednak zrozumieć, jaki wpływ osoba zastępująca chorą sekretarkę wywiera na jakość badań naukowych prowadzonych w tej instytucji". Problem ów został już częściowo zaadresowany powyżej. Tu tylko dopowiem, iż jeżeli w Instytucie Judaistyki uprzywilejowanym finansowo na tle całego UJ, dofinansowywanego przez prywatne fundacje żydowskie (fantastyczne zagadnienie się pojawia - jak to wpływa na obiektywizm badań naukowych) nie zatrudnia się zgodnie z prawem osoby, która pełni rolę sekretarki - to pojawia się u wielu osób niemiłe skojarzenie z instytucją szabesgoja. W interesie samego instytutu byłoby unikać generowania takich skojarzeń - ale jak widać jest inaczej. |
#41 4 na 4 | Christos (2696 punktów) | Odp: Siema Izrael! | >Jak wszyscy wiemy, najukochańszą grupą etniczną/religijną/społeczną, jak zwał to zwał, są na naszej >planecie Żydzi. Czy to aby nie nadinterpretacją rozumienia słowa planeta? >Musimy ich bezgranicznie kochać, dopieszczać, kompplementować, robić im dobrze czy >to buzią, czy to rączką; także płacić wszystkie wymagane haracze et caetera. Nie musimy. Dajemy doopy w interpretacji naszego prawa. A może wystarczy się douczyć? >Jakikolwiek sprzeciw >karany jest posądzeniem o antysemityzm, co powoduje natychmiastową banicję z życia spolecznego, >jeśli nie gorzej. Oj tam, oj tam. Z Rodziny Radia Maryja nikt Cię za nieprzychylny Żydom ton wypowiedzi na banicję nie ześle. A to teraz polityczny mainstream jest. >Ponieważ ze mnie taka niespokojna i narowista duszyczka, zadaję często pytanie ,,jakie są >rzeczywiste powody do kochania Żydów? Za co, u licha, mamy ich kochać?'' Zadaję je zarówno w necie, >jak i w codziennym życiu. >W rzeczy samej - za co? Wsiądźmy w naszego DeLoreana i wystartujmy w przeszłość.
To wszystko, co wysmarzyłeś dalej jest, oczywiście, prawdą. Tylko, o ile dobrze zrozumiałem historię, Żydzi znaleźli się na większości terytorium Europy na zaproszenie jej ówczesnych władców. Co jasne, na różnych prawach i w różnych czasach ale zawsze i wszędzie z tego samego powodu - podobnie jak wszystkie inne celowo osiedlane mniejszości narodowe, potrafili coś, na czym nie znali się rdzenni mieszkańcy. A Żydzi byli biegli w sztukach wymagających znajomości ekonomii. Ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konsekwencjami. Bo ludzie, którzy stawali się trybikami w mechanizmie, którego zasad działania nie rozumieli, odnosi wrażenie, że padają ofiarami nieuczciwych zagrywek. Z czasem przeradzała się ona w mniej lub bardziej skrywaną niechęć. I zauważ, do pogromów ludności żydowskiej dochodziło z reguły, kiedy do władzy dochodził motłoch. Postawa Żydów, tak jak jak to opisałeś, w obliczu zmieniających się granic wynika z rachunku zysków i strat. Podporządkować się władzy i mieć ją po swojej stronie, czy nie i mieć przeciwko wraz z niechętną częścią społeczeństwa. Bardzo się to różni od polskiego szarżowania z szablami na czołgi żelazne albo wzniecaniu powstania bo jakoś to będzie. Żeby mieć szansę na widoki na przyszłość, pierwej należy nie dać się zabić. A umrzeć z honorem, gdy los będzie nieodwracalny jak w powstaniu w Getcie. Niektóre społeczeństwa są albo były zbyt niewykształcone, a przez to głupie aby stanowić dla zorganizowanych i świadomych własnej wartości społeczności żydowskich równorzędnego partnera. Czasami, jak w carskiej Rosji rozumiano to. Więc Aleksander II zakazał Żydom osiedlania się poza miastami. Po to by Żydów łatwiej kontrolować i wyrównać szanse słabszych ekomicznie Rosjan.
No gods, no masters...I am who I am. |
#42 6 na 6 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | Odp: Ad vocem | > Takie reakcje ja owa pana - tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, iż jest to działalność ze wszech miar pożądana.A co utwierdziłoby Pana w przekonaniu, że jest to tylko rozgłaszanie idiotyzmów? Proszę się nie męczyć z odpowiedzią, pytanie jest, oczywiście, czysto retoryczne. > >Pan o nauce nie ma bladego pojęcia, więc Pański osąd w tej sprawie najlepiej zbyć śmiechem.> To dlaczego nie zbył Pan go śmiechem,Bo oprócz zbycia śmiechem czegoś, co jest bezwartościowe, można to też obnażyć i ośmieszyć. Samo zbycie śmiechem jest najlepsze w sensie ekonomicznym, bo reakcja odpowiada zasłudze, obnażenie natomiast ma wartości dydaktyczne, bo pozwala postronnym czytelnikom na zapoznanie się z innym widzeniem danej kwestii. > Czyli stwierdzenie, iż to co piszę jest warte tylko śmiechu, po którym następuje pełna furii polemika z moimi poglądami.Nie pełna furii, lecz politowania dla ignorancji autora w tym względzie, a to zasadnicza różnica. > Jeżeli byłby pan naukowcem, wiedziałby pan jaki autorytet w środowisku naukowym ma tzw. "Paka".Autorytet tzw. "Paki" jest taki, jak to w życiu bywa z autorytetem oceniającego u ocenianego. Dobrze ocenieni są zadowoleni, źle ocenieni szukają przyczyn poza sobą. I jeszcze jedno - żeby wiedzieć, czym jest tzw. "Paka", nie trzeba być wcale naukowcem, wystarczy umieć czytać ze zrozumieniem. > Jest oczywistym, iż moja opinia o danej instytucji naukowej byłaby znacznie lepsza niż ta wydana przez "Pakę".Pozostawię to bez komentarza, bo tu raczej leki są potrzebne. > >Finanse, zatrudnianie pracowników i dydaktyka nie mają zbyt wiele wspólnego z samymi badaniami...> Akurat nie chodziło mi o wpływ łamania prawa pracy na jakość tamtejszych licencjatów - chociaż jak Pan słusznie zauważył - po zreflektowaniu się, takowy też może istnieć.Sugeruję albo czytanie z większym zrozumieniem, albo uzupełnienia braków swojej wiedzy o poruszanej kwestii. Pisałem o badaniach, nie o licencjatach, które z badaniami nie mają nic wspólnego, przynależą bowiem do sfery dydaktyki akademickiej. Dydaktyka to nie badania.> >Rozumiem, że jedyną właściwą metodą byłoby "powielanie na to samo kopyto wyświechtanych schematów" antysemickich i rasistowskich, na których Pan opiera "sukces" swoich wypowiedzi na tutejszym Forum.> Ależ ja nie postrzegam swoich wypowiedzi na tym forum za jakikolwiek sukces. Nie w tych kategoriach je oceniam. Więc proszę się nie turbować i spać spokojnie.Znów proszę czytać uważnie i ze zrozumieniem. Napisałem: "sukces", nie: sukces, a to zasadnicza różnica. Jeśli nadal nie rozumie Pan, na czym ona poleca, podsyłam pomocny link. > Ejże, czy aby przypadkiem z wypiekami na policzkach nie czytuje Pan tych skręcających w trzewiach wypowiedzi? Przecież gdyby było tak jak w zacytowanym passusie z pańskiej wypowiedzi - to nie byłoby w ogóle komentarza na który w tej chwili odpowiadam.Sugeruję więcej skromności, bo Pańska megalomania zaczyna przybierać groteskowe rozmiary. Czy wszystkie Pańskie dyskusje na Forum poprzedzają u Pana wypieki na policzkach? > >I cóż tam jest takiego strasznego w tych pracach, czego nie ma w pracach pisanych w innych miejscach?"> Problem w tym, iż tam nie ma nic nowego, nic co by wnosiło coś nowego do tematu. To jest bicie piany i uprawianie pseudonauki. Z nielicznymi wyjątkami.Czyli klasyczne bla, bla, bla. Nie Pan zupełnie NIC do powiedzenia w tej kwestii. Tak zresztą przypuszczałem. > Tu tylko dopowiem, iż jeżeli w Instytucie Judaistyki uprzywilejowanym finansowo na tle całego UJ, dofinansowywanego przez prywatne fundacje żydowskie (fantastyczne zagadnienie się pojawia - jak to wpływa na obiektywizm badań naukowych) nie zatrudnia się zgodnie z prawem osoby, która pełni rolę sekretarki - to pojawia się u wielu osób niemiłe skojarzenie z instytucją szabesgoja.Brak mi kompetencji psychiatrycznych, żeby udzielić Panu satysfakcjonującej odpowiedzi na powyższy wywód. |
#43 2 na 2 | Agatowski (201 punktów) | Odp: Siema Izrael! | Nasuwa mi się natrętnie myśl, że podjęcie "ni z tego, ni z owego" tematu żydowskiego, wynikło u Autora w następstwie kontaktu z wydaną ostatnio książką o irytującym tytule "GENIUSZ ŻYDÓW na Polski Rozum" autorstwa Krzysztofa Kłopotowskiego. Dobiegam osiemdziesiątki, w rodzinie o żydach wyrażano się zwykle drwiąco i z lekceważeniem. Osobiście nie przypominam sobie bym kiedykolwiek w życiu doznał krzywdy tylko dlatego że nie jestem żydem. Zastanawiałem się czasami skąd bierze się powszechnie skrywana niechęć do żydów ale nigdy nie spędzało mi to snu z powiek. Nie wiem jak to zabrzmi, ale książka o której piszę wypełniła mi jakąś życiową lukę. W sposób racjonalny, zrozumiały doskonale przez kogoś kto wychował się "na Darwinie", przedstawia rodowód antysemityzmu w skali światowej. Jak przewidywał Autor, jest bardzo "gorącym kartoflem" bo jak dotąd, nie nalazłem o niej w mediach żadnej wzmianki. Szkoda, bo dla wielu racjonalnie myślących i nie uprzedzonych ludzi, może stanowić wytłumaczenie albo nawet punkt wyjścia do zrozumienia niewygodnego, szczególnie w dzisiejszych czasach obowiązkowej poprawności politycznej, zjawiska antysemityzmu. Swoją drogą bardzo chętnie poznałbym rzeczowe argumenty sprzeczne z przedstawionymi w tej książce. |
#44 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52279 punktów) | Odp: Siema Izrael! | . > Nasuwa mi się natrętnie myśl, że podjęcie "ni z tego, ni z owego" tematu żydowskiego, wynikło u AutoraNie "z tego ni z owego" tylko ten autor - podobnie jak kilku innych - tak ma od początku swojego udziału na naszym forum, a na podstawie jego wypowiedzi można przypuszczać, iż "tak ma już od dziecka". > w następstwie kontaktu z wydaną ostatnio książką o irytującym tytule "GENIUSZ ŻYDÓW na Polski Rozum" autorstwa Krzysztofa Kłopotowskiego. Tak, redaktor Kłopotowski z telewizji Republika jest w tej dziedzinie niedyskutowalnym autorytetem tak, jak specjalizujące się w podobnej problematyce wydawnictwo Fronda.> Dobiegam osiemdziesiątki, w rodzinie o żydach wyrażano się zwykle drwiąco i z lekceważeniem.Normalne, tak jak o "żydach" mówią "Chrześcijanie" "polacy". Przecież to Polacy, a nie Żydzi są "narodem wybranym". > Osobiście nie przypominam sobie bym kiedykolwiek w życiu doznał krzywdy tylko dlatego że nie jestem żydem. Zastanawiałem się czasami skąd bierze się powszechnie skrywana niechęć do żydów ale nigdy nie spędzało mi to snu z powiek.pl.wikipedia.org/wiki/Antysemityzmwww.polski(*),Polski-antysemityzm-bez-Zydowwww.firia.pl/fobie/ksenofobia/pl.wikipedia.org/wiki/Nacjonalizmgloria.tv/media/gdCZgQmrGt5pl.wikipedia.org/wiki/Szowinizm> Nie wiem jak to zabrzmi, ale książka o której piszę wypełniła mi jakąś życiową lukę.Nic dziwnego wydawnictwo "Fronda" zajmuje się właśnie wypełnianiem życiowych luk. > W sposób racjonalny, zrozumiały doskonale przez kogoś kto wychował się "na Darwinie", przedstawia rodowód antysemityzmu w skali światowej.Jakoś nie wydaje mi się abyśmy podobnie rozumieli termin "racjonalny", a już zupełnie nie rozumiem co to znaczy - ktoś kto wychował się "na Darwinie"> Jak przewidywał Autor, jest bardzo "gorącym kartoflem" bo jak dotąd, nie nalazłem o niej w mediach żadnej wzmianki.Jeszcze nie wszystkie media opanował jedynie słuszny światopogląd. wpolityce.(*)-geniusz-zydow-ma-polski-rozumklopotowsk(*),geniusz-zydow-na-polski-rozumdorzeczy.pl/id,7058/Po-co-nam-Zydzi.htmlAle kto chce to znajdzie. > Szkoda, bo dla wielu racjonalnie myślących i nie uprzedzonych ludzi, może stanowić wytłumaczenie albo nawet punkt wyjścia do zrozumienia niewygodnego, szczególnie w dzisiejszych czasach obowiązkowej poprawności politycznej, zjawiska antysemityzmu.Wątpię aby racjonalnie myślący człowiek na podstawie przypadku pana redaktora Kłopotowskiego mógł zrozumieć antysemityzm, nawet gdyby do tego przypadek pana Arminius i pana Puszka dorzucił. > Swoją drogą bardzo chętnie poznałbym rzeczowe argumenty sprzeczne z przedstawionymi w tej książce.I co liczy Pan, iż ktoś za Pana lekcje odrobi. Jak Pan napisał dobiega Pan osiemdziesiątki i nie zna Pan nawet podstawowej naukowej, czy popularnonaukowej literatury na temat dorobku Żydów w ludzkiej cywilizacji, czy też zjawiska antysemityzmu, to jakie rzeczowe argumenty można Panu przedstawić? Może niech Pan zacznie od Piotra Kuncewicza i jego książki "Goj patrzy na Żyda. Dzieje braterstwa i nienawiści od Abrahama po współczesność". nie dlatego abym uważał, iż tam jest jakaś niedyskutowana "prawda", tylko dlatego, iż jest to ciekawe spojrzenie mądrego człowieka. @@@ . |
| Puszek Okruszek (73 punktów) | Odp: Siema Izrael! | > Nasuwa mi się natrętnie myśl, że podjęcie "ni z tego, ni z owego" tematu żydowskiego, wynikło u Autora w następstwie kontaktu z wydaną ostatnio książką o irytującym tytule "GENIUSZ ŻYDÓW na Polski Rozum" autorstwa Krzysztofa Kłopotowskiego. (...)Nie znam tej książki. Ale, moim zdaniem, ten żydowski geniusz jest mocno przesadzony. Na przykład Polska przedwojenna miała bardzo wielu żydowskich poetów, pisarzy, muzyków, adwokatów itd. ale czy nie wynikało to w dużej mierze z faktu, że Żydzi, opanowawszy pewne branże, intensywnie lansowali swoich, a rodzime talenty nie miały szans się przebić i często kończyły jak Janko Muzykant? Poza tym wszystkie te Joble, Dupicery i inne Osrary już dawno straciły jakąkolwiek rangę i wiarygodność. Rozdaje się je wg ideologicznego klucza, czyli w dużej mierze pro-żydowskiego. Np. na świecie prowadzi się mnostwo interesujących badań w dziedzinie medycyny i doprawdy nie jest łatwo ocenić, które z nich najbardziej zasługują na Nobla. Najłatwiej i politycznie najpoprawniej jest więc przyznać je wiadomo komu. Z moich własnych w tej materii obserwacji wynika też, że osławiona inteligencja Żydów odeszła w przeszłość (o ile rzeczywiście istniała). Dyskutowałem z Żydami w różnych miejscach i stwierdzam, że w olbrzymiej większości jest to banda cepów potrafiących jedynie powtarzać propagandowe slogany. Np. kiedyś na YT dyskutowałem z pewnym amerykańskim Żydem, który święcie wierzył, że film ,,Bękarty wojny'' przedstawia całą prawdę historyczną! Kiedy wyprowadziłem go z błędu, obraził się i przestał odzywać. Może za mocno to przeżył?  |
1 2 3 4 5 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|