 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-03-2016 10:04 | Duch Prawdy (14788 punktów) | Kreacjonizm u bram!
3 na 3 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 Kronan (488 punktów) (zablokowany) | Wraz z dojściem do władzy PiS nastąpił renesans prymitywizmu wszelkiego rodzaju i maści.Cóz.Naród przenówił i ma co chciał.Choć obiektywnie trzeba stwierdzić że za wielkiego wyboru nie miał.Wybór był między starym kabaretem(PO) który już nie śmieszył a wzyzwalał już tylko złość i agresję a nowym/starym zestawem błaznów,gagów i komedią pomyłek(PiS).Na jak długo starczy na "nowość"?Kto to wie  .
|
|
 | 3 na 3 | Duch Prawdy (14788 punktów) | >Choć obiektywnie trzeba stwierdzić że za wielkiego wyboru nie miał.Wybór był między ..(PO).. a ..(PiS) Obiektywnie trzeba stwierdzić, że wybór był szerszy, pojawiły się nowe partie; Razem, Nowoczesna....
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | 6 na 6 | Fiedia (1636 punktów) | > Wraz z dojściem do władzy PiS nastąpił renesans prymitywizmu wszelkiego rodzaju i maści.Wcześniej też wielkiego wyrafinowania widać nie było. Kamieni kupa parafrazując najnowszego klasyka. > Cóz.Naród przenówił i ma co chciał.Część narodu ma co chciała. Abstrahując od nie biorących udziału w cyrku zwanym wyborami nie wszyscy na partię smoleńską głosowali. > Choć obiektywnie trzeba stwierdzić że za wielkiego wyboru nie miał.Czyli poza PO i PiS to żadnych innych partii nie ma? > Wybór był między starym kabaretem(PO) który już nie śmieszył a wzyzwalał już tylko złość i agresję a nowym/starym zestawem błaznów,gagów i komedią pomyłek(PiS).Na jak długo starczy na "nowość"?Kto to wie .Wybór był większy choć być może ludzie dali sobie wmówić, iż zamykał się jedynie na tych dwóch żałosnych, krętackich partyjkach. Wprawdzie większy nie znaczy lepszy, ale nie sposób zaprzeczyć możliwości głosowania na inne opcje polityczne.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin.
|
|
|  | | Duch Prawdy (14788 punktów) | |
|
|  | 1 na 1 Kronan (488 punktów) (zablokowany) | > >Choć obiektywnie trzeba stwierdzić że za wielkiego wyboru nie miał.> Czyli poza PO i PiS to żadnych innych partii nie ma?Parę razy już wspominałem w moich komentarzach ale powtórzę.Co mi tam...Glosowałem na Kukiz 15
|
|
| |  | 1 na 1 | Fiedia (1636 punktów) | > >>Choć obiektywnie trzeba stwierdzić że za wielkiego wyboru nie miał.> >Czyli poza PO i PiS to żadnych innych partii nie ma?> Parę razy już wspominałem w moich komentarzach ale powtórzę.Co mi tam...Glosowałem na Kukiz 15  Mnie tam obojętnie na kogo głosowałeś. Pokazuje to jednak, że wybór był jednak trochę większy niż PO i PiS.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin.
|
|
| | |  | 1 na 1 Kronan (488 punktów) (zablokowany) | > >>>Choć obiektywnie trzeba stwierdzić że za wielkiego wyboru nie miał.> >>Czyli poza PO i PiS to żadnych innych partii nie ma?> >Parę razy już wspominałem w moich komentarzach ale powtórzę.Co mi tam...Glosowałem na Kukiz 15  > Mnie tam obojętnie na kogo głosowałeś. Pokazuje to jednak, że wybór był jednak trochę większy niż PO i PiS.Niestety twoje uparte powtarzanie że jakoby jest na kogo głosować ma bardzo poważny mankament.To ułamna Polska demokracja i antyspołoczny system partyjny.Zatem mylisz się i to bardzo.Nie ma na kogo głosować tak naprawdę więc przestań może wprowadzać ludzi w błąd  .
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Fiedia (1636 punktów) | > Niestety twoje uparte powtarzanie że jakoby jest na kogo głosować ma bardzo poważny mankament.Twoja teza o praktycznym braku wyboru to najzwyklejsza bzdura. Wielość - względna - nie przekłada się na jakość, ale to inna sprawa. > To ułamna Polska demokracja i antyspołoczny system partyjny.Ułomna i antyspołeczny. Gdybyś czytał co piszę zapewne byś zauważył, iż wielości z jakością nie utożsamiałem. > Zatem mylisz się i to bardzo.Nie ma na kogo głosować tak naprawdę więc przestań może wprowadzać ludzi w błąd .Jest na kogo głosować, ale to ja się mylę. Ot ciekawostka.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin.
|
|
| | | | |  | Kronan (488 punktów) (zablokowany) | Twoja teza o praktycznym braku wyboru to najzwyklejsza bzdura. Wielość - względna - nie przekłada się na jakość, ale to inna sprawa. Bzdurą jest głosowanie na PO,PiS i inne partie wiedząc że każdego jednego kandyata z jedynek wybierają bossowie tych partii.Njaczęściej jednosobowo.Dziękuję.Postoję.Głosowanie dla głosownia mnie nieintersuje.Głosowałem na Kukiz15 bo Paweł Kuzki chciał zbudowac coś nowego w kontrze do PiS,PO,PSL i SLD.W żadnym wypadku niezamierzałem na te partie głosować co też 10 lat praktykowałem.Sam napisz teraz na kogo ty oddałeś głos.Chyba że nie starczy odwagi żeby się ujawnić.No bo skoro miałeś na kogo głosować zostaje zestaw PiS,PO,Nowoczesna i PSL.Ho,ho,ho same giganty polskigo politycznego bagienka
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Fiedia (1636 punktów) | > Bzdurą jest głosowanie na PO,PiS i inne partie wiedząc że każdego jednego kandyata z jedynek wybierają bossowie tych partii.Bzdurą jest twoje pieprzenie o braku wyboru.> Głosowałem na Kukiz15 bo Paweł Kuzki chciał zbudowac coś nowego w kontrze do PiS,PO,PSL i SLD.Za grosz mnie nie interesuje na kogo i z jakiego powodu głosowałeś. > Sam napisz teraz na kogo ty oddałeś głos.Chyba że nie starczy odwagi żeby się ujawnić.Nie starczy odwagi? Ty forum z podstawówką nie pomyliłeś? > No bo skoro miałeś na kogo głosować zostaje zestaw PiS,PO,Nowoczesna i PSL.Ho,ho,ho same giganty polskigo politycznego bagienka  Zapomniałeś o Razem i KORWiN, żeby wspomnieć tylko o tych partiach, które 3% przekroczyły. Tak przy okazji, postaraj się pisać mniej niechlujnie; merytorycznie nie błyszczysz to choć o styl zadbaj.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin.
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | Fiedia (1636 punktów) | > Już wiem czemu miałem nieodparte wrażenie pisania z osobą sfrustrowaną klęską wyborczą.Nazwałbym to projekcją. > Głosowanie na 3 procentowy,przegrany, plankton partyjny to bardzo przykre doświadczenie.Robienie z siebie idioty i bełkotanie o braku wyboru również winno być przykrym doświadczeniem, ale ty jak widać znajdujesz w tym upodobanie. Cóż, różne są gusta. > Idź i rób dalej to co inni zwolennicy pana Janusza Korwina Mikke.Ciekawym bardzo jak to uroiłeś sobie, iż zwolennikiem JKM jestem. Zaprawdę kręte są ścieżki którymi twoje myśli podążają. > Bluzgaj,szarp i pluj na innych Polaków którzy myślą inaczej niż 3 procent podobnych do ciebie.Powodzenia  Chcesz to sobie bluzgaj i szarp, twój poziom umysłowy do takich zachowań cię predysponuje. Ja do wykpiwania oszołomów się ograniczę. > I nie odpisuj.Od tej chwili jesteś już ignorowany jeśli o mnie chodzi.Oszczędzaj siły  Nie zwykłem wykonywać rozkazów podobnych tobie kmiotków. Mógłbyś też się chłopcze postarać się o mniej niechlujstwa w swoich wypowiedziach. Jak już pisałem merytorycznie nie błyszczysz, ani nawet nie pobłyskujesz, więc niechże choć te twoje wynurzenia jakoś wyglądają.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin.
|
|
8 na 8 | DKnoto (982 punktów) | > "Książka "Ewolucja, dewolucja, nauka" prof. Macieja Giertycha, która w ostatnich tygodniach trafiła> do szkół w całej Polsce, to (pseudo)naukowy sabotaż."> wyborcza.p(*)udo-naukowy.html#ixzz41jasZkXzWczoraj przecierałem oczy ze zdumienia gdy zobaczyłem tę książkę w "dziale naukowym" Matrasa z wielkim banerem "Matras poleca"! PS. Te cudzysłowy wokół działu naukowego wynikają z tego, że w Matrasie książki popularno-naukowe mieszczą się na jednej, a w porywach na dwóch półkach standardowego regału.
|
|
 | 4 na 4 | DKnoto (982 punktów) | Podobne zmiany następują i w innych miejscach: a) TOK-FM od kilku dni nadaje reklamę wody z cukrem jako leku przeciwwirusowego, dla odmiany w sieci pod tym adresem ten preparat raz jest opisany jako lek a raz jako produkt leczniczy; b) Discovery Science: serial "Curiosity": odcinek "Did God Create the Universe?" prowadzony przez Stephena Hawkinga można obejrzeć dopiero po północy.
|
|
|  | 1 na 1 Ordynariusz Pisiewicz (545 punktów) (zablokowany) | |
|
1 na 1 | oportunista (1711 punktów) | Eee, jakie tam u bram, u bram to najwyżej darwinizm się pęta. Kreacjonizm towarzyszy nam od zarania, ewolucję wymyśliliśmy całkiem niedawno.
|
|
 | 12 na 12 | KORUND (4922 punktów) | >Eee, jakie tam u bram, u bram to najwyżej darwinizm się pęta. Kreacjonizm towarzyszy nam od zarania, ewolucję wymyśliliśmy całkiem niedawno. -Lepiej rzec odkryliśmy ją niedawno, za to ona "wymyśliła" nas już dość dawno, gdy jeszcze o kreacjonizmie nikt nie bajał.
|
|
1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Książki, która jest tematem tego wątku jeszcze nie czytałem, ale na podstawie różnych relacji prasowych mogłem sobie wyrobić pewne zdanie na temat tego, czy w ogóle warto po nią sięgać. Na drodze czysto rozumowej doszedłem do ostatecznego wniosku, który jest jaki jest, a to dzięki stwierdzeniu, że publikacja cierpi na niedomogi mentalne, które zupełnie dyskwalifikują ją jako wartościową poznawczo lekturę. Główna z owych niedomóg polega na zbytnim, jeśli nie - całkowitym, przywiązaniu do materialnej koncepcji bytu, podczas gdy byt, a zwłaszcza - Byt Najwyższy, może się realizować również w zupełnym oderwaniu od materii, w czystej transcendencji. Jest to sfera, na której temat krążą najdziksze fantazje, ale tak naprawdę niewiele o niej wiadomo na pewno. Niestety, nawet autorskim indywiduom (i kolegiom) o profesorskiej tytulaturze może zbraknąć mocy umysłowych, by sięgnąć w tę sferę, a tym samym ich przyziemne dzieła obracają się tylko wokół rzeczy i spraw, które są już znane skądinąd, a więc nie mogą być prawdziwie ciekawe. Nie można mieć o to do nikogo żalu czy pretensji, ponieważ - jak dobrze wiadomo - nawet najwięksi mędrcy bywają zwodzeni i oszołomieni. Nadal więc pozostaje tylko jedna Książka, która zawiera całą wiedzę wartą poznania, bowiem tylko z Niej można się dowiedzieć, w jaki sposób materialne wszechświaty, tymczasowo zamanifestowane przez reakcje cech natury, wydają się być rzeczywiste, chociaż są one nierzeczywiste. Taka jest prawda. 
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
 | | Duch Prawdy (14788 punktów) | > Główna z owych niedomóg polega na zbytnim, jeśli nie - całkowitym, przywiązaniu do materialnej koncepcji bytu, podczas gdy byt, a zwłaszcza - Byt Najwyższy, może się realizować również w zupełnym oderwaniu od materii, w czystej transcendencji. Jest to sfera, na której temat krążą najdziksze fantazje, ale tak naprawdę niewiele o niej wiadomo na pewno.A to niewiele co o niej wiadomo na pewno to co? > Nadal więc pozostaje tylko jedna Książka, która zawiera całą wiedzę wartą poznania, bowiem tylko z Niej można się dowiedzieć, w jaki sposób materialne wszechświaty, tymczasowo zamanifestowane przez reakcje cech natury, wydają się być rzeczywiste, chociaż są one nierzeczywiste.Musi to być jakaś bardzo szczególna książka skoro piszesz o Niej dużą literą, zdradzisz jej tytuł i autora? > Taka jest prawda.  Jaka?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
|  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> A to niewiele co o niej wiadomo na pewno to co? Aby dać o sprawie lepsze wyobrażenie, zacznijmy od zwrócenia uwagi na to, że o wartości ewolucjonizmu (czy też teorii ewolucji) nie można powiedzieć niczego konkretnego, odwołując się jedynie do dowodów czysto materialnych, na przykład skamielin drzew, przebijających warstwy osadów datowanych na różne okresy itp. Jest to podstawowy błąd! Polega on na tym, że czysto mentalne kategorie, takie jak "rodzaj", "gatunek", "materia", "trwanie" czy "zmiana" (czyli rzeczona "ewolucja") złudnie jawią nam się jako ostateczna rzeczywistość, a o rzeczywistości nic przecież bezpośrednio nie wiemy i nie możemy widzieć, poza danymi płynącymi z naszych zmysłów (włącznie z umysłem), których działalność polega tylko i wyłącznie na generowaniu różnych złudzeń! Tak zwana "rzeczywistość" też jest jedynie złudzeniem, wynikającym z czysto mentalnej potrzeby uzyskania wiedzy pewnej, o której jednak nic nie wiadomo. Czym jest więc krytyka ewolucjonizmu? Rzetelna krytyka ewolucjonizmu w oparciu o fakty jest niemożliwa, ponieważ już w swoich podstawach wynika ze złudnej potrzeby, i dlatego musi być uznana za przejaw działalności oszołomionego sobą samym umysłu, pogubionego w labiryncie własnych złudzeń. Natomiast o transcendencji wiadomo, że jest sferą wszech możliwości. I teoria ewolucji jako konstrukt należy właśnie do tej sfery i jako taka nie podlega krytyce na gruncie materialnym, ale tylko i wyłącznie w sferze koncepcyjnej. > Musi to być jakaś bardzo szczególna książka skoro piszesz o Niej dużą literą, zdradzisz jej tytuł i autora?Już zdradziłem. > > Taka jest prawda.  > Jaka?Rozkoszna.
|
|
| |  | 7 na 7 | Drobner (19539 punktów) | > Czym jest więc krytyka ewolucjonizmu? Rzetelna krytyka ewolucjonizmu w oparciu o fakty jest niemożliwa, ponieważ już w swoich podstawach wynika ze złudnej potrzeby, i dlatego musi być uznana za przejaw działalności oszołomionego sobą samym umysłu, pogubionego w labiryncie własnych złudzeń.A czymże jest zatem krytyka... krytyki ewolucjonizmu? Niebotyczne zawroty intelektu przeczuwam w odpowiedzi... > Natomiast o transcendencji wiadomo, że... Kontynuuj, proszę... Dawno się tak nie radowałem... Drobner, transcendencji spragniony
|
|
| | |  | 2 na 2 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
>A czymże jest zatem krytyka... krytyki ewolucjonizmu? >Niebotyczne zawroty intelektu przeczuwam w odpowiedzi...
A tu niespodzianka, bo żadnych zawrotów nie będzie, a to z tego oczywistego powodu, że sprawa jest zupełnie prosta. Krytyka krytyki ewolucjonizmu z pozycji transcendentalnej jest postawą jedyną możliwą i sensowną, ponieważ tylko z pozycji transcendentalnej możliwa i sensowna jest krytyka wszelkiej wiedzy jako - w gruncie rzeczy - zawsze ułudniej, błędnej, niedostatecznej i (w rezultacie) zupełnie zbędnej. Prawdziwa wiedza jest domeną wykraczającą poza materialną koncepcję bytu oraz snucie w obrębie tej koncepcji jałowych spekulacji umysłowych w oparciu o zawsze wątpliwe dane i fakty. Wielka szkoda, że autorskie tytulatury, wydające własnym sumptem (bez akceptacji odpowiednich autorytetów!) różne podejrzane publikacje, tak rzadko o tym pamiętają, co naraża niewinną publiczność na opłakane skutki, poprzez zaprzątanie jej umysłów tym, co nie jest i nigdy nie będzie tego warte.
>Drobner, transcendencji spragniony
I to jest prawdziwa wiedza, a nie błędy i obłędy światowych naukowców.
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Drobner (19539 punktów) | >Krytyka krytyki ewolucjonizmu z pozycji transcendentalnej jest postawą jedyną możliwą...
Jedyną? Nie! Ośmielam się krytykować Twoją krytykę krytyki...
Drobner, prawdziwy krytyk cnoty się nie boi
|
|
| | | | |  | 2 na 2 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
>Ośmielam się krytykować Twoją krytykę krytyki...
Tu dochodzimy do prastarego problemu, który w obecnej tu wersji sprowadza się do kwestii, czy twierdząc - "krytykuję" wykonujesz czynność krytykowania, a może jedynie czynność używania wyrazu "krytykuję"? Ponieważ Twojemu twierdzeniu - cytuję - "Ośmielam się krytykować Twoją krytykę krytyki" nie towarzyszyła żadna krytyka, można odnieść wrażenie, że w przypadku Twojej wypowiedzi zachodzi ta druga okoliczność, a więc teza o możliwości "krytyki krytyki krytyki" ciągle czeka na uzasadnienie.
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | I słusznie Waść prawisz...
Nadmienię jeszcze tylko (zbędnie zupełnie zapewne), iż 'krytykowanie, krytyka' to nie wyłącznie przysłowiowe 'gównem obrzucanie', ale i rzeczowa analiza lub i nawet bezstronna ocena (choćby i nie ujawniona jeszcze).
Te dwa ostatnie sensy przypisuję raczej mojej wypowiedzi. Lecz: skoro 'krytyka krytyki', transcendentalnie jeno możliwa, jeszcze nie nastąpiła z Twojej strony, tedy niesłuszne jest doszukiwanie się mojej aktywności krytycznej w meritum. Ośmieliłem się zaledwie 'skrytykować' stanowisko metodologiczne (transcendentalność wyłącznie) zajęte przez Ciebie. No, chyba że transcendencja jest transmitowalna. (Boć - wobec zdań różnicy - solipsyzm odrzucić chyba należy.)
Drobner, immanentny w rzeczy samej
|
|
| |  | 1 na 3 | Duch Prawdy (14788 punktów) | Zadałem trzy rzeczowe pytania i spodziewałem się rzeczowych odpowiedzi, nie wymijających...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | >Zadałem trzy rzeczowe pytania i spodziewałem się rzeczowych odpowiedzi, nie wymijających...
A mógłbym się dowiedzieć, co konkretnie moje odpowiedzi wymijały? Jestem wielce tego ciekaw.
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | |  | | Duch Prawdy (14788 punktów) | |
|
| | | | |  | 4 na 4 | Drobner (19539 punktów) | >Pytam o konkrety, nie o Twoje bujanie i odczucia.
A ile myśmy się Ciebie o konkrety napytali... Uuuuch!
I nic.
Drobner, z wgniecioną klawiaturą
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14788 punktów) | Po pierwsze, najpierw Kultura, potem Dialog. Po drugie, odpowiadam na istotne pytania, nie na pseudointelektualny bełkot.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
>A to niewiele co o niej wiadomo na pewno to co?
Niestety, z komentowanej w wątku książki też tego się nie dowiemy...
>Musi to być jakaś bardzo szczególna książka skoro piszesz o Niej dużą literą, zdradzisz jej tytuł i autora?
Ta Książka nic nie musi, ona po prostu jest bardzo szczególna.
>Taka jest prawda. Jaka?
Na to pytanie już odpowiedziałem.
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14788 punktów) | >>A to niewiele co o niej wiadomo na pewno to co? >Niestety, z komentowanej w wątku książki też tego się nie dowiemy... Kolejna wymijająca odpowiedź, a pytanie było do Ciebie w kontekście Twojego stwierdzenia, cytuję: " byt, a zwłaszcza - Byt Najwyższy, może się realizować również w zupełnym oderwaniu od materii, w czystej transcendencji. Jest to sfera, na której temat krążą najdziksze fantazje, ale tak naprawdę niewiele o niej wiadomo na pewno." >>Musi to być jakaś bardzo szczególna książka skoro piszesz o Niej dużą literą, zdradzisz jej tytuł i autora? >Ta Książka nic nie musi, ona po prostu jest bardzo szczególna. Lubujesz się w dawaniu wymijających odpowiedzi? I znów pytanie nie dotyczy tego, czy książka coś musi, bo ja nie zadaję irracjonalnych pytań, ale odnosi się do Twojego stwierdzenia, cytuję: "Nadal więc pozostaje tylko jedna Książka, która zawiera całą wiedzę wartą poznania, bowiem tylko z Niej można się dowiedzieć, w jaki sposób materialne wszechświaty, tymczasowo zamanifestowane przez reakcje cech natury, wydają się być rzeczywiste, chociaż są one nierzeczywiste." Zwyczajnie pytam o autora i tytuł tej książki. >>Taka jest prawda. Jaka? >Na to pytanie już odpowiedziałem. Nie odpowiedziałeś, przedstawiłeś tylko swoje odczucie, że prawda jest rozkoszna, a to nie jest odpowiedź, rozkoszne mogą być różne rzeczy, np. kłamstwo.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
>Kolejna wymijająca odpowiedź, a pytanie było do Ciebie w kontekście Twojego stwierdzenia, cytuję: " byt, a zwłaszcza - Byt Najwyższy, może się realizować również w zupełnym oderwaniu od materii, w czystej transcendencji. Jest to sfera, na której temat krążą najdziksze fantazje, ale tak naprawdę niewiele o niej wiadomo na pewno."
Sprowokowany do kontynuacji wywodu, w kontekście książki omawianej w wątku zaczynam od próby odpowiedzi na pytanie o to, czy wobec możliwości istnienia wiedzy pewnej jest w ogóle sensowne zajmowanie się ułudną wiedzą, opartą na fałszywych zmysłowych (w tym mentalnych)przesłankach? Jak już zwróciłem uwagę, wszelka krytyka ewolucjonizmu w oparciu o tzw. dane materialne musi być skazana na całkowitą porażkę, niezależnie od tego, jak mocno różne wysoko utytułowane osobistości wyprężą w tym celu cały swój autorytet, by wydać w takich sprawach swój odgłos. Taka jest natura ludzkiego poznania, że jeżeli tracimy w tych poszukiwaniach perspektywę transcendentalną, skazani jesteśmy na zbłądzenie w odmęty materialnej koncepcji bytu, która przyciąga światowych naukowców, jak świnie odchody, a ćmy - płomień świecy. Podobnie jak układ węchowy świń zbudowany jest w ten sposób, by zwierzęta były przyciągane przez zapach odchodów, których spożywanie sprawia świniom wiele przyjemności, mimo że w ostateczności to zamiłowanie pokarmowe ściąga na te zwierzęta wiele kłopotów (takich jak wpadanie do głębokich dołów na fekalia albo zarażenie pasożytami), tak zmysły (w tym umysł) światowych naukowców wciągają ich w pseudonaukową materialną koncepcję bytu, odciągając ich uwagę od poszukiwań wiedzy prawdziwie pewnej. W lekturze książek takich autorów, którzy pogubili się w labiryntach zmysłowych pokus, nie może być nic dobrego. Dlatego zgadzam się z tymi, którzy wyrażają niepokój wobec faktu, że podobnego rodzaju zgubne publikacje mogą zostać demonicznie wykorzystane do sprowadzania na drogę błędu i obłędu istot (dzieci, młodzież), które powinny cieszyć się największą ochroną ze strony społeczeństwa, choć czynią to w oparciu o inne przesłanki niż ja to czynię. Z pewnością warto chronić dzieci i młodzież przed zgubnym wpływem takiej pseudonauki.
>Zwyczajnie pytam o autora i tytuł tej książki.
Do poznania Książki nie jest potrzebna znajomość Jej tytułu czy autora, ale czas i wysiłek do Jej studiowania. To są sprawy elementarne, o których zwyczajnie jest wstyd komukolwiek przypominać.
>Nie odpowiedziałeś, przedstawiłeś tylko swoje odczucie, że prawda jest rozkoszna, a to nie jest odpowiedź, rozkoszne mogą być różne rzeczy, np. kłamstwo.
Prawda jest rozkoszna, a jeżeli jest to kłamstwo, to zapewne jest to kwestia nazewnictwa.
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14788 punktów) | Wiara bez rozumu jest ślepa.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | >Wiara bez rozumu jest ślepa.
Oto imamy świadectwo z pierwszej ręki.
Drobner, potwierdzający...
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14788 punktów) | >>Wiara bez rozumu jest ślepa. >Oto imamy świadectwo z pierwszej ręki. Kogo nie stać na wysiłek zrozumienia ten ocenia. >Drobner, potwierdzający... Drobner, oceniający...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | > Wiara bez rozumu jest ślepa.Jakkolwiek staram się unikać w roztrząsaniu takich kwestii języka metaforycznego, to wyobraźcie sobie, miałem sen. Stara lubieżna kocica porodziła dwa ślepe kocięta - jedno o imieniu Wiara, a drugie - Rozum. Właśnie gdy je wylizywała, zadowolona jakie są piękne i dorodne, mimo całej ich bezradności, tak typowej dla małych kociąt, nagle spośród lasu wyłonił się wspaniały i władczy tygrys - Wiedza, który pożarł oba kocięta i ich lubieżną matkę - Żądzę. Koniec snu. Co to może znaczyć? 
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | >Taka jest natura ludzkiego poznania, że jeżeli tracimy w tych poszukiwaniach perspektywę transcendentalną, skazani jesteśmy na zbłądzenie w odmęty materialnej koncepcji bytu
A jakżeż owa 'perspektywa transcendentalna' uprzednio 'wimmannęła' w naturę ludzkiego poznania, by utraconą być mogła kiedykolwiek, a?
>... zmysły (w tym umysł) światowych naukowców wciągają ich w pseudonaukową materialną koncepcję bytu...
Tęż 'pseudonaukowość' - jak znajdujesz?
Drobner, bynamniej pozamaterialny...
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> A jakżeż owa 'perspektywa transcendentalna' uprzednio 'wimmannęła' w naturę ludzkiego poznania, by utraconą być mogła kiedykolwiek, a?Na pierwszy rzut oka zadawanie podobnych pytań może się wydawać wartościowe, ale po krótkim namyśle, każdy autentyczny transcendentalista musi dojść do wniosku, że pytanie takie mają tylko pozory sensowności. Warunkiem zachodzenia pozoru sensowności takich pytań jest posiadanie złudzenia pojęcia "immanencji transcendencji", którego - jak się może iluzorycznie wydawać - nie można posiadać, nie posiadając jednocześnie złudzenia pojęcia obu jego członów. Jest to oczywiście nieprawda, ponieważ wszystko jest złudzeniem, a więc i bez większego trudu może się wydawać wszystko. Jest to tylko kwestia odpowiedniego nastawienia umysłu. Dopiero porzuciwszy takie i podobne "zwidy", można uzyskać perspektywę transcendentalną. Jak widać, nie ma sensu, by się ona w cokolwiek "wimmannęłała", skoro w sposób nieunikniony pierwotnie transcenduje, pozostawszy nietknięta przez zmysłowe i mentalne bajoro. > Tęż 'pseudonaukowość' - jak znajdujesz?To bardzo proste. Każda fałszywa nauka okazuje się nadmiarowa i zbędna, a więc każda zbędna nauka jest pseudonauką, bo nic z niej nie wynika. Tylko z prawdziwej nauki można mieć w życiu pożytek. Jaki pożytek można mieć z krytyki ewolucjonizmu, poza zaspokajaniem żądzy sławy i bogactwa za pomocą prymitywnych sztuczek, służących do omamiania niewinnej publiczności? 
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | > Warunkiem zachodzenia pozoru sensowności takich pytań jest posiadanie złudzenia pojęcia "immanencji transcendencji", którego - jak się może iluzorycznie wydawać - nie można posiadać, nie posiadając jednocześnie złudzenia pojęcia obu jego członów.#1 Gdzież ona zatem, immanentną nie będąc? #2 Jak też owąż utracić można, skoro nieimmanentna?: Cytat:> Dopiero porzuciwszy takie i podobne "zwidy", można uzyskać perspektywę transcendentalną.#1 Nie jestże 'wimmannięte' to, co wszak uzyskać zdołano i się niejako 'posiada uzyskawszy'? > Jak widać, nie ma sensu, by się ona w cokolwiek "wimmannęłała", skoro w sposób nieunikniony pierwotnie transcenduje, pozostawszy nietknięta przez zmysłowe i mentalne bajoro.A tu omieszkam nieco z dyskursem (choć ten nieuniknion). > >Tęż 'pseudonaukowość' - jak znajdujesz?> To bardzo proste. Każda fałszywa nauka okazuje się nadmiarowa i zbędna...'Fałszywość' tedy odgadnąć można po...? Drobner, i przedsądów świadomościowych świadom
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
>#1 Gdzież ona zatem, immanentną nie będąc?
Pytanie jedynie pozornie sensowne, a jego pozorna sensowność opiera się na złudnych pojęciach "miejsca" (trzeba owo iluzoryczne pojęcie posiadać, by odpowiedzieć na pytanie - "gdzież?") i "bytu" (istnienia).
>#2 Jak też owąż utracić można, skoro nieimmanentna?
To kwestia stylistyki - "tracimy" pada w tym kontekście jako synonim słowa, które oznacza to samo, ale ponieważ brzmi nieco inaczej, jego użycie nie dałoby pożądanego wyrazu.
>#1 Nie jestże 'wimmannięte' to, co wszak uzyskać zdołano i się niejako 'posiada uzyskawszy'?
Nie, jeżeli zdołano to uzyskać przez transcendencję.
>'Fałszywość' tedy odgadnąć można po...?
Po nadmiarze braku prawdziwości, co oczywista.
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
 | 4 na 4 oregani (375 punktów) (zablokowany) | > Nie można mieć o to do nikogo żalu czy pretensji, ponieważ - jak dobrze wiadomo - nawet najwięksi mędrcy bywają zwodzeni i oszołomieni.Giertych, wielkie mędrzec zwodzony i oszołomiony  . Dobre
|
|
|  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> Giertych, wielkie mędrzec zwodzony i oszołomiony . Dobre  I po co te nazwiska? Moje uwagi mają charakter ogólny, są aktualne w każdym miejscu i w każdym czasie, albo - inaczej mówiąc - mają rozmiar uniwersalny.
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
4 na 4 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>"Książka "Ewolucja, dewolucja, nauka" prof. Macieja Giertycha, ....<< Książki nie widziałem, ale wysłuchałem 45-minutowego wykładu p. Giertycha o ewolucji i dewolucji. Niestety, ale to co on mówi nie zadowala mnie. Jakkolwiek jest prawdą, że wiele spraw związanych z ewolucją wymaga rozwiązania, on w najmniejszym stopniu nie próbuje tego zrobić. On ogranicza się tylko i wyłącznie do wytykania braków nie sugerując nawet jakichkolwiek rozwiązań. Zresztą może i dobrze, bo pewnie jego rozwiązaniem był by hokus-pokus w wykonaniu dziadka siedzącego na chmurze. Wydaje mi się, że głównym błędem w jego wywodach jest pomijanie skali czasowej. Hodowla nowych ras, czy wytwarzanie szczepionek przeciw bakteriom nie daje się porównać z milionami lat potrzebnymi dla powstawania nowych gatunków. Ale jak to mówią, nowe teorie nie dlatego zyskują na popularności, że starzy naukowcy przekonują się do nich, ale że ci naukowcy wymierają, a młodzi nie mają obciążeń związanych ze starymi teoriami. Prof. Giertych jest takim starym dinozaurem na wymarciu.
P.S. Ewolucja, dewolucja, nauka - Autor: Maciej Giertych Książka wydana we współpracy z Wydawnictwem Giertych Pewnie to wydawnictwo powstało tylko po to, żeby takie gnioty wydawać.
|
|
 | 4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>"Książka "Ewolucja, dewolucja, nauka" prof. Macieja Giertycha, ....<< >Książki nie widziałem, ale wysłuchałem 45-minutowego wykładu p. Giertycha o ewolucji i dewolucji. Niestety, ale to co on mówi nie zadowala mnie. Jakkolwiek jest prawdą, że wiele spraw związanych z ewolucją wymaga rozwiązania, on w najmniejszym stopniu nie próbuje tego zrobić. On ogranicza się tylko i wyłącznie do wytykania braków nie sugerując nawet jakichkolwiek rozwiązań. Zresztą może i dobrze, bo pewnie jego rozwiązaniem był by hokus-pokus w wykonaniu dziadka siedzącego na chmurze.
Z pewnością, lecz na pewno nie rusza bo to tak by wyglądało jakby podcinał gałąź nauki na której siedzi. Inaczej. Musiałby to co mówi udowodnić logicznie.
>Wydaje mi się, że głównym błędem w jego wywodach jest pomijanie skali czasowej. Hodowla nowych ras, czy wytwarzanie szczepionek przeciw bakteriom nie daje się porównać z milionami lat potrzebnymi dla powstawania nowych gatunków.
Tak. To jest mój zasadniczy zarzut, że kreacjonistom nie potrzebne zegarki, bo i tak na czasie się nie znają. Żaden zwolennik kreacjonizmu nie przyjmuje do wiadomości ogromnego przedziału czasu jaki dzieli obecnego człowieka od początków życia na Ziemi. Stąd i moje zdziwienie, że nie trafia to do zmysłów u ludzi zdałoby się wielce wykształconych. To jest to "miękkie miejsce" kreacjonistów.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
|  | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | |
|
 | 1 na 1 | Spring (1174 punktów) | >Ale jak to mówią, nowe teorie nie dlatego zyskują na popularności, że starzy naukowcy przekonują się do nich, ale że ci naukowcy wymierają, a młodzi nie mają obciążeń związanych ze starymi teoriami. Prof. Giertych jest takim starym dinozaurem na wymarciu.
No pewnie, Darwin przy Gertychu to małolat.
|
|
6 na 6 | Lilly Amina (4723 punktów) | > "Książka "Ewolucja, dewolucja, nauka" prof. Macieja GiertychaCiekawe, czy jest w niej coś o smoku wawelskim... stop, wróć! o dinozaurach, które żyły równolegle z ludźmi. www.muzeum(*)zca_z_Topornicy_-1-232-42.htmlE tam, na koniu. Na tym tutaj:
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >"Książka "Ewolucja, dewolucja, nauka" prof. Macieja Giertycha> Ciekawe, czy jest w niej coś o smoku wawelskim... stop, wróć! o dinozaurach, które żyły równolegle z ludźmi.Znów z góry przepraszam za potencjalny brak wiedzy, ale mnie w szkole nawet uczono, że dinozaury żyją jednocześnie z ludźmi... pl.wikipedia.org/wiki/ArchozauryJa nie polemizuję, ja mam wątpliwości
|
|
|  | 5 na 5 | Lilly Amina (4723 punktów) | > dinozaury żyją jednocześnie z ludźmi...> pl.wikipedia.org/wiki/Archozaury> Ja nie polemizuję, ja mam wątpliwości  Zauropody nie (ten na obrazku to właśnie zauropod), tylko niektóre z archozaurów. Żyją, żyją i mają się całkiem nieźle, choć większość z nich nazywam mało elegancko "mutantami" pl.wikipedia.org/wiki/Ptaki
|
|
| | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | > Czyli... nie muszę w ramach reklamacji podpalać szkoły  Nie bądź jak Kajtek, niczego nie podpalaj! 
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą, Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
|
|
 | 7 na 7 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | > Ciekawe, czy jest w niej coś o smoku wawelskim... stop, wróć! o dinozaurach, które żyły równolegle z ludźmi.Kochamy smoki i nikt nam nie wmówi że czarny jest czarny www.cda.pl/video/83316bd
Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo.
|
|
7 na 7 | Hrihorij (1723 punktów) | > "Książka "Ewolucja, dewolucja, nauka" prof. Macieja Giertycha, która w ostatnich tygodniach trafiła> do szkół w całej Polsce, to (pseudo)naukowy sabotaż."> wyborcza.p(*)udo-naukowy.html#ixzz41jasZkXzDo mojej szkoły jeszcze to "dzieło" nie dotarło. Jak się pojawi to przeczytam je dokładnie, przedyskutuję z koleżeństwem po fachu i w każdej klasie przeprowadzę lekcję na temat szkodliwości kreacjonizmu i kłamstw jakie ze sobą niesie. Na razie jestem po lekturze artykułu w "Wyborczej".
|
|
 | 5 na 5 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | > Do mojej szkoły jeszcze to "dzieło" nie dotarło. Jak się pojawi to przeczytam je dokładnie, przedyskutuję z koleżeństwem po fachu i w każdej klasie przeprowadzę lekcję na temat szkodliwości kreacjonizmu i kłamstw jakie ze sobą niesie.Zaiste chwalebny to zamysł, bacz ino, by wśród koleżeństwa, z którym dysputę prowadzić zamierzasz, nie znaleźli się gorliwi następcy Likona, Meletosa i Anytosa, którzy oskarżą Cię przed heliają o bezbożnictwo i demoralizację młodzieży. Zważ też, że karą za taki występek przeciw bogom bywa śmierć, nagrodą zaś - posąg z brązu.
|
|
 | 5 na 5 | Drobner (19539 punktów) | > Jak się pojawi to ... w każdej klasie przeprowadzę lekcję na temat szkodliwości kreacjonizmu i kłamstw jakie ze sobą niesie.
Jak się można zapisać do Twojej klasy? Posłuchałbym wykładu.
Drobner, wcale nie lizus. Ani kujon. (PS. Może TU wrzucisz choć konspekt...)
|
|
 | 10 na 10 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >Do mojej szkoły jeszcze to "dzieło" nie dotarło. Jak się pojawi to przeczytam je dokładnie, przedyskutuję z koleżeństwem po fachu i w każdej klasie przeprowadzę lekcję na temat szkodliwości kreacjonizmu i kłamstw jakie ze sobą niesie. >Na razie jestem po lekturze artykułu w "Wyborczej".
To jeden ze sposobów uodparniania młodzieży na pseudonaukę. Ale ważniejszy, a w naszym systemie edukacji nie stosowany, to uczyć ich krytycznego myślenia i zadawania pytań. Wtedy ani rewelacje Giertycha, ani ezoteryka czy inne czary nie będą im groźne.
Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo.
|
|
|  | 6 na 6 | Christos (2696 punktów) |
>Ale ważniejszy, a w naszym systemie edukacji nie stosowany, to uczyć ich krytycznego myślenia i zadawania pytań.
Ja w sprawie krytycznego myślenia. Do ubiegłego roku, abiturient zdający egzamin pisemny z języka polskiego mógł się nie zgodzić z tezą zawartą w pytaniu egzaminacyjnym. Ale musiał swoje zdanie solidnie uargumentować. Więc wykazać, że przykładowo, dla pani minister/pana ministra JP II jest "Słońcem Narodu". Dla niego samego nie, bo praktyczna realizacja nauczania Wielkiego Polaka sprowadza go do roli dziecioroba, ze wszystkimi konsekwencjami posiadania rodziny dwa + do upadu. A skoro wybrał liceum i właśnie zdaje maturę, nie zamierza na resztę życia zakładać chomąta na kark. Latoś, wedle wytycznych MEN dla komisji egzaminacyjnych, taki kałamarz będzie musiał już tylko znaleźć argumanta na potwierdzenie tezy z tematu, na przykład rozprawki. Pytanie tylko, czy to doraźna wygoda egzaminatorów, bo oceniają tylko kwietność laurek, czy planowe działanie, mające na celu produkcję nie zadających pytań tumanów. Takiem wnioski wyciągnął z wczorajszej, luźnej rozmowy z polonistką córki.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
 | 2 na 2 | umysł empiryczny (5 punktów) |
>Do mojej szkoły jeszcze to "dzieło" nie dotarło. Jak się pojawi to przeczytam je dokładnie, przedyskutuję z koleżeństwem po fachu i w każdej klasie przeprowadzę lekcję na temat szkodliwości kreacjonizmu i kłamstw jakie ze sobą niesie.
A jakie to kłamstwa niesie?
|
|
|  | 6 na 6 | Lilly Amina (4723 punktów) | >(...) na temat szkodliwości kreacjonizmu i kłamstw jakie ze sobą niesie. >A jakie to kłamstwa niesie? Jedno zasadnicze - jest kłamstwem.
|
|
| |  | 6 na 6 | piotr35 (1843 punktów) | >>A jakie to kłamstwa niesie? >Jedno zasadnicze - jest kłamstwem.
To nie tylko kłamstwa. Największym problemem tego typu publikacji jest ich pseudonaukowość, a raczej antynaukowość. Manipulacja naukowymi definicjami, zafałszowane dane, błędy merytoryczne, chaos, pomijanie źródeł i bibliografii, zohydzanie nauki i naukowców, fałszywe skróty myślowe, manipulacja datowaniem, ordynarna propaganda religijna.
|
|
| | |  | 1 na 1 | umysł empiryczny (5 punktów) |
>Największym problemem tego typu publikacji jest ich pseudonaukowość, a raczej antynaukowość. Manipulacja naukowymi definicjami, zafałszowane dane, błędy merytoryczne, chaos, pomijanie źródeł i bibliografii, zohydzanie nauki i naukowców, fałszywe skróty myślowe, manipulacja datowaniem, ordynarna propaganda religijna.
Patrząc na genezę ewolucjonizmu to oparta jest ona na sugestiach Darwina, który skończył tylko i wyłącznie teologię.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | piotr35 (1843 punktów) | > Darwina, który skończył tylko i wyłącznie teologię.Pewnie wziął przykład z Kopernika, który posiadał jedynie licencjat z medycyny i doktorat z prawa kanonicznego.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . Największym problemem tego typu publikacji jest ich pseudonaukowość, a raczej antynaukowość. Manipulacja naukowymi definicjami, zafałszowane dane, błędy merytoryczne, chaos, pomijanie źródeł i bibliografii, zohydzanie nauki i naukowców, fałszywe skróty myślowe, manipulacja datowaniem, ordynarna propaganda religijna.> Patrząc na genezę ewolucjonizmu to oparta jest ona na sugestiach Darwina, który skończył tylko i wyłącznie teologię.A jakie ma znaczenie dla wielkości człowieka i uczonego, kto, kiedy i dlaczego jakieś tam tytuły mu nadał? Dla inteligentnych ludzi liczą się argumenty i przedstawiony dorobek, a nie formalne kwalifikacje. Wielkim człowiekiem, wielkim uczonym, czy też wielkim intelektualistą może być samouk bez podstawówki, a "kurzym móżdżkiem" ks. abp prof. zw. dr hab. Nie warto mieć jakiegokolwiek szacunku dla autorytetu, ze względu na jego autorytet. Głupek, nawet wtedy gdy jest i najbardziej utytułowanym dalej tylko głupkiem pozostaje. Żadne tytuły w zmniejszaniu głupoty nie pomagają, a raczej wprost ją powiększają. Także i na naszym forum żadne tytuły ani stopnie naukowe nie mają znaczenia - nasze wypowiedzi muszą się same tu bronić i po przeczytaniu kilku/kilkunastu już wiemy z kim mamy do czynienia. www.racjonalista.pl/forum.php/s,589214#w589251www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,599959#w600274www.racjon(*).php/z,0/d,13/s,618781#w619812@@@ .
|
|
 | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Do mojej szkoły jeszcze to "dzieło" nie dotarło. Jak się pojawi to przeczytam je dokładnie, przedyskutuję z koleżeństwem po fachu i w każdej klasie przeprowadzę lekcję na temat szkodliwości kreacjonizmu i kłamstw jakie ze sobą niesie.> Na razie jestem po lekturze artykułu w "Wyborczej".Czy zna Pan ten portal? www.nauka-(*)-zw-dr-hab-kazimierz-jodkowskiGdy nie to polecam. @@@ .
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|