Racjonalista - Strona głównaDo treści
Brak poszanowania Biblii - tragiczne konsekwencje

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
04-03-2016 06:42Miłujący prawdę (1541 punktów)Brak poszanowania Biblii - tragiczne konsekwencje
0 na 2
"W XIX-wiecznej Europie szerzyła się plaga gorączki połogowej. Powodowała ona śmierć nawet 30 procent kobiet rodzących w szpitalach.
Drobnoustroje zaobserwowano przez mikroskop już w 1674 roku, jednak nie w pełni rozumiano, jak bardzo mogą być one niebezpieczne. Wśród lekarzy powszechną praktyką było odbieranie porodów zaraz po przeprowadzeniu sekcji zwłok, bez wcześniejszego zdezynfekowania rąk.
Semmelweis wprowadził mycie rąk do praktyki medycznej, co ocaliło życie wielu ludziom.

Z czasem Semmelweis został uznany za jednego z twórców nowoczesnej antyseptyki. Jego badania pomogły stwierdzić, że drobnoustroje mogą powodować choroby. Przyczynił się więc do powstania zarazkowej teorii chorób, którą uznaje się za „kluczową dla rozwoju nauki i praktyki medycznej”. Co ciekawe, o właściwym obchodzeniu się ze zwłokami mówiło już spisane ponad 3000 lat wcześniej Prawo Mojżeszowe, które weszło w skład Biblii.
Pogląd biblijny
Według Prawa Mojżeszowego, które spisano w XVI wieku p.n.e., każdy, kto dotknął zwłok, pozostawał nieczysty przez siedem dni i musiał przejść procedurę oczyszczania obejmującą kąpiel i wypranie odzieży. Przez cały ten czas nie mógł mieć kontaktu fizycznego z innymi ludźmi." Sprawdź w (Liczb 19:11-22).
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 Dalej..
#31
11-03-2016 13:12
 Ocena 2 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Brak poszanowania Biblii - tragiczne konsekwencje
>>Wiele jest nierozsądnych wierzeń naukowców, dla swego bożka błądzą stale błądzą.
>Facet dobrze po 60-tce, zarejestrowany na na racjonalistycznym forum ponad 10 lat temu. Tak bardzo tokuje we wmuszaniu tu swojej wiary, iż zupełnie nie dostrzegł, iż uczeni w zakresie uprawianej nauki nie mogą opierać się na wierze.
>
Za wyjątkiem ewolucji - to sama wiara - bez autorytetów prawdziwej nauki.
Czy komuś coś wmuszam? Albo na siłę zachęcam do przyjęcia mojego punktu widzenia? Nie!!! To dla nieznających tematu, podobno racjonalistom, mówię i oni powinni to zrozumieć, ci prawdziwi, bo rzecz opiera się na rozumie, że prawdą oczywistą jest iż wiara oparta jest na solidnej wiedzy. Bez tej wiedzy jest wymysłem słabego ludzkiego umysłu. Wymysłem ludzi strachliwych i słabych. I to jest prawda.
>>(Izajasza 44:24, 25) "Oto, co rzekł Jehowa, twój Wykupiciel, i twój Twórca już od łona matki: "Ja, Jehowa, czynię wszystko, sam rozpinam niebiosa, rozpościeram ziemię. Kto był ze mną? 25 Ja obracam wniwecz znaki próżnych gadułów i to ja przywodzę wróżbitów do szaleńczego postępowania; mędrców kieruję wstecz, a ich wiedzę obracam w głupstwo;".
>>(1 Koryntian 1:19) "Napisano bowiem: "Sprawię, że zginie mądrość mędrców, i odtrącę inteligencję intelektualistów"."
>>(Psalm 33:10) "Jehowa udaremnił zamiar narodów; pokrzyżował zamysły ludów".
>>(1 Koryntian 3:19) "Gdyż mądrość tego świata jest u Boga głupstwem; bo jest napisane: "On chwyta mądrych w ich własnej przebiegłości"."
>>Ponadto Biblia radzi: "Strzeżcie się: może się znaleźć ktoś, kto was uprowadzi jako swój łup przez filozofię i puste zwodzenie według tradycji ludzkiej, według rzeczy elementarnych świata, a nie według Chrystusa" (Kolosan 2:8).
>Bardzo dobry zestaw cytatów wykazujących brak możliwości racjonalnej obrony powypisywanych w Biblii głupot. Gorszym jest, iż wielu współczesnych fideistycznych "uczonych w piśmie", teraz też nie potrafi znaleźć rozsądniejszych argumentów obrony słowa napisanego z Boskiej inspiracji od mędrców sprzed dwóch tysiącleci. Tylko eci-peci, a czas leci.
>
Przyjęty przez szanownego mojego rozmówcę ton lekceważący obraca się przeciwko jemu samemu, bo potwierdza całkowity brak wiedzy i rozeznania tematu. Przypomina strachliwego żołnierza stojącego na warcie, źdźbło trawy się zachwiało i zaszeleściło, a ten już strzela na wszystkie strony. Spokojnie. Rozeznaj temat i potem się wypowiedz!
(Przysłów 29:20) "Widziałeś męża pochopnie wypowiadającego słowa? Więcej jest nadziei dla głupca niż dla niego". To jedynie trochę wysiłku potrzeba.
Pozdrawiam

#32
11-03-2016 13:36
 Ocena 2 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Brak poszanowania Biblii - tragiczne konsekwencje
W odpowiedzi Drobner
>>Wiele jest nierozsądnych wierzeń naukowców, dla swego bożka* błądzą stale błądzą.
>b)
>>(Izajasza 44:24, 25) bla bla bla bla bla bla bla bla ....
>>(1 Koryntian 1:19) trutu tutu trutu tutu trutu tutu trutu tutu ....
>>(Psalm 33:10) łełe łełe łełe łełe łełe łełe łełe łełe łełe ....
>>(1 Koryntian 3:19) hokus pokus hokus pokus hokus pokus hokus pokus ....
>>bum tarara bum tarara bum tarara bum tarara bum tarara (Kolosan 2:8).
>
zaiste wielka to mądrość taki przekład, dostrzec można głęboką wiedzę i zrozumienie w tych wielu słowach. Gdyby nie to, że wyraźnie widać tu fałsz, można by pomyśleć, że to zapis jakiejś melodii, albo hymnu błądzących dusz.
>* nie wiem co oznacza to słowo - ani nie wskazano desygnatu, ani nie zdefiniowano za pomocą znanych pojęć. Tedy nie rozumiem tego zdania.
>
Nie będę nad tym ubolewał, to pojęcie znane wszystkim odrzucającym Boga prawdziwego. Tu jest raczej dość szerokie grono, każdy swego bożka czci.
Wyjaśnię więc: Mianem bożka określa się wizerunek, wyobrażenie lub symbol będący przedmiotem takiego kultu, utożsamiany zwykle z jakąś realną lub domniemaną siłą wyższą - nieożywioną (jak siły i twory przyrody) lub obdarzoną życiem (człowiek, zwierzę czy organizacja). Bałwochwalstwo to uwielbienie, adoracja, cześć, jaką się otacza bałwana, czyli bożka. Bałwochwalstwu z reguły towarzyszą jakieś tradycje, rytuały i ceremonie.
Hebrajskie słowa określające bożki często wskazywały na sposób ich wykonania i kompletną bezwartościowość lub wyrażały pogardę. Tłumaczone są m.in. na: "rzeźbiony [lub "ryty"] wizerunek" (dosł. "rzeźba"); "lany posąg [lub "bożek"]" (dosł. "odlew"); "przerażający bożek"; "marny [lub "nic niewarty"] bożek" (dosł. "marność"); "gnojowy bożek". Greckie słowo eídolon jest najczęściej oddawane jako "bożek".
>Zaiste gigantyczna moc przekonywania:
>ad a) niezrozumiałymi słowami;
>
Tego nie wiesz i nie zrozumiesz! Dlaczego? "Człowiek fizyczny nie przyjmuje spraw ducha Bożego, bo są dla niego głupstwem". Następnie wyjaśnił, że człowieka duchowego cechuje "umysł Chrystusowy". Nie pytam: czy zrozumiałeś?. Różnica między nami jest przeogromna.
"Ale człowiek fizyczny nie przyjmuje spraw ducha Bożego, bo są dla niego głupstwem; i nie może ich poznać, ponieważ osądza się je duchowo.
 Natomiast człowiek duchowy osądza doprawdy wszystko, lecz sam nie jest osądzany przez żadnego człowieka. Albowiem "któż poznał umysł Jehowy, żeby mógł go pouczać?" My wszakże mamy umysł Chrystusowy" - i to jest prawda..
>ad b) autorytetem o zerowym znaczeniu pod względem faktograficznym (naukowym).
>Drobner, pitu pitu pitu pitu pitu pitu pitu pitu ...
>
Wpatrzony w swego bożka niczego poza nim nie dostrzegasz. To tragedia Twojego życia, lecz Ty jej nie widzisz. Pozdrawiam.

#33
11-03-2016 13:50
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Brak poszanowania Biblii - tragiczne konsekwencje
W odpowiedzi Miłujący prawdę
>Albowiem "któż poznał umysł Jehowy, żeby mógł go pouczać?"

Ty

#34
11-03-2016 14:25
 Ocena 2 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Tragiczne konsekwencje bezrefleksyjnego szacunku dla świetych zap
>.
>>Poruszenie tego tematu przeze mnie miało na celu wskazanie faktu, iż posłuszeństwo Słowu Bożemu - Biblii było dowodem uznania Jego zwierzchnictwa i prawa Boga do decydowania o życiu ludzi.
>W kontekście Świadków Jehowy bardziej ciekawym byłaby odpowiedź do ilu śmierci i dramatów doprowadził wymyślony przez nich w 1944 czy 1945 roku zakaz przetaczania krwi?
>
Pacjenci będący Świadkami szybciej wracają do
zdrowia
AUSTRALIA: "Hospitalizowani Świadkowie Jehowy, którzy z powodów religijnych odmawiają transfuzji krwi, wracają do zdrowia szybciej niż inni pacjenci" - podaje The Sydney Morning Herald z 2 października 2012 roku.
W gazecie tej powołano się na Jamesa Isbistera, wykładowcę uniwersytetu w Sydney, i napisano:
"Zdaniem doktora Isbistera Świadkowie Jehowy korzystali z lepszego leczenia dzięki temu, że
lekarze starali się oszczędzać ich krew. W rezultacie owi pacjenci mieli wyższy wskaźnik
przeżywalności oraz krócej przebywali w szpitalu czy na intensywnej terapii, niż pacjenci, którym
podczas operacji przetoczono krew".
Doktor Isbister nie jest odosobniony w swej opinii. W periodyku Archives of Internal Medicine z 13
sierpnia 2012 roku tak napisano o Świadkach, u których przeprowadzono operację serca:
"Świadkowie mieli mniej ostrych powikłań i byli krócej hospitalizowani w porównaniu z pacjentami,
którzy otrzymali transfuzję".
Na bardzo niebezpieczną stronę metod leczenia opartą na krwi wskazał profesor dr hab. n. med. Zygmunt Antoszewski (Kierownik Zakładu Anestezjologii i Intensywnej Terapii Górniczego Centrum Medycznego - Katowice) cyt.: "Wiadomo, że przetoczenie krwi konserwowanej wielu dawców o różnych terminach ważności często wywołuje groźne dla życia powikłania. Do powikłań poprzetoczeniowych po krwi dawców należy zaliczyć: zatrucie cytrynianem, aglomerację krwinek, groźną hipokalcemię, zwolnienie przepływu krwi w narządach z ich niedotlenieniem, śródnaczyniowe wykrzepianie, postępującą kwasicę tkankową, ostrą niewydolność nerek, hemolizę znacznego stopnia, odczyny białkowe, nieodwracalne uszkodzenie centralnego układu nerwowego (z powodu przedłużonego niedotlenienia, mikrozatorów, zwiększonej lepkości i gęstości krwi oraz zwiększonych oporów w przepływie włośniczkowym), płuco poperfuzyjne (wstrząsowe), skazę krwotoczną, przenoszenie chorób bakteryjnych, wirusowych (HIV/AIDS, WZW), malarii i innych oraz przenoszenie komórek nowotworowych. Należy też nadmienić, że przetoczenie krwi konserwowanej wielu dawców może doprowadzić do tzw. zespołu poprzetoczeniowego (homologous blood syndrome). Typowym objawem tego zespołu jest gwałtowny spadek ciśnienia tętniczego krwi oraz zaburzenia rytmu serca, co może doprowadzić do migotania i trzepotania przedsionków łącznie z zatrzymaniem serca i w konsekwencji do śmierci." ("Twój Magazyn Medyczny" - wydanie specjalne: OSZCZĘDZANIE KRWI). Inny naukowiec i praktyk polskiej chirurgii, w tym samym źródle, podaje: "Przetaczanie krwi obcej niezależnie od wskazań klinicznych może prowadzić do: - AIDS;
Wszczepiennego wirusowego zapalenia wątroby;
Przeniesienia na organizm biorcy trudnych do zidentyfikowania chorób infekcyjnych;
Pomyłek i przetoczenia krwi niezgodnej grupowo;
Uczulenia i nietypowych reakcji immunologicznych przy kolejnych przetoczeniach krwi;
Wysokich kosztów leczenia;
Ograniczenia czy wręcz wyeliminowania z leczenia części pacjentów na przykład Świadków Jehowy."
cdn

#35
11-03-2016 14:26
 Ocena 2 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Tragiczne konsekwencje bezrefleksyjnego szacunku dla świetych zap
W odpowiedzi Miłujący prawdę
Zaś lekarze praktycy przy omawianiu kwestii przetaczania krwi w przypadkach rozległych oparzeń, bardzo mocno podkreślają działanie przetaczanej krwi na mechanizmy obronne organizmu pacjenta. Piszą: "Wczesne wycięcie ran oparzeniowych nierozerwalnie wiąże się z rutynowym przetaczaniem krwi i preparatów krwiopochodnych, co często pozbawione jest korzyści klinicznych. Stwarza natomiast duże ryzyko dla chorego, bowiem przetaczana jest ona często od wielu, średnio 133, a czasami nawet od 250 dawców, co zwiększa potencjalnie ryzyko reakcji po transfuzji krwi, zagrożenia przeniesienia chorób oraz immunomodulację u tak leczonego chorego." Tak wypowiada się Pan dr n. med. Witold Kurnatowski (to samo źródło), który w innym miejscu pisze wskazując na konieczność takich działań, które eliminowałyby stosowanie transfuzji. Czytamy: "Zmniejsza to również narażenie chorego na zakażenia oraz immunologiczne następstwa związane z jej przetaczaniem. Trzeba bowiem pamiętać, że po transfuzjach krwi obserwowana jest również immunosupresja."
Można powiedzieć, iż każdy kto zaczyna rozważać konsekwencje przetaczania krwi, dobrze zna i rozumie skutki działania czynników immunosupresyjnych. Nie dziwią więc przypadki śmierci pacjentów, którzy otrzymali krew na zupełnie inną chorobę niż byli leczeni..
Mądremu wystarczy jedno mądre slowo i wie jak się zachować. Niestety na temat szkodliwości transfuzji krwi wypowiedziano niezliczona ilośc słów - efektu brak - transfuzja jest na, co dzień we wszystkich szpitalach.
> wszystkie argumenty Świadków Jehowy są mi znane i żaden z nich naukowo się nie broni, a o wierze nie sposób dyskutować.
>
Przykro jest gdy komuś nie dostaje dobrej woli, by przyjąć wyciągniętą do niego rękę z pomocą w tym temacie. Nikt nie prowadzi statystyki odnośnie śmierci pacjentów po otrzymaniu transfuzji krwi. Lista ta jest bardzo długa, zwykle pacjent faktycznie umiera nie na te chorobę która go przyprowadziła do szpitala.
W "Gazecie Lekarskiej" jakiś czas temu ukazał się artykuł pt. "Krew groźny wspaniały lek" autorstwa Jerzego Kurkowskiego, dyrektora Centralnego Szpitala Klinicznego Akademii Medycznej w Katowicach. Pisze tam: "Przed laty głośno było o pracy amerykańskich badaczy z Los Angeles, którzy prześledzili losy 1280 pacjentów z chorobą nowotworową krtani.
Tych. Którym przetoczono krew w trakcie zabiegu, porównano do grupy kontrolnej takich samych pacjentów, którym nie wykonano transfuzji. Po 5 latach, tych pierwszych nie było już wśród żywych. Większość zgonów spowodowały banalne infekcje, a nie rozwój nowotworu.
W grupie "pozbawionej transfuzji" żyło po tym okresie jeszcze wielu chorych.

Wczesna wiosną 1999 r. naukowcy duńscy opublikowali pracę, z której wynika, że w grupie 28 pacjentów, którym przetoczono krew po wystąpieniu epizodu ostrego niedokrwienia serca, śmiertelność była większa o ponad 40% od analogicznej populacji, której nie wykonano transfuzji".
Może komuś omawianie tego tematu przyniesie korzyść!
Pozdrawiam

#36
11-03-2016 15:57
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Tragiczne konsekwencje bezrefleksyjnego szacunku dla świetych zap
W odpowiedzi Miłujący prawdę
.
>Poruszenie tego tematu przeze mnie miało na celu wskazanie faktu, iż posłuszeństwo Słowu Bożemu - Biblii było dowodem uznania Jego zwierzchnictwa i prawa Boga do decydowania o życiu ludzi.
W kontekście Świadków Jehowy bardziej ciekawym byłaby odpowiedź do ilu śmierci i dramatów doprowadził wymyślony przez nich w 1944 czy 1945 roku zakaz przetaczania krwi?

>Pacjenci będący Świadkami szybciej wracają do zdrowia....
Powiem szczerze, iż w niczyje zapewnienia oparte na wierze, ja nie wierzę. Fakty zaś są takie:
Towarzystwo Strażnica jest świadome tragicznych następstw swoich arbitralnych decyzji. Fundamentalnym dowodem obarczającym Ciało Kierownicze śmiercią tysięcy dzieci Świadków Jehowy jest Przebudźcie się! z 8 czerwca 1994 roku, na którego okładce przedstawiono zdjęcia 26 dzieci z dopiskiem "Młodzi dający pierwszeństwo Bogu". Wewnątrz czasopismo gloryfikuje dzieci Świadków, które umarły, aby poprzeć politykę WTS. Czytamy tam:

*** Przebudźcie się! z 8 czerwca 1994, s.2 ***

W dawnych czasach tysiące młodych ludzi przypłacało życiem dawanie pierwszeństwa Bogu. Dzisiejsi młodzi są gotowi uczynić to samo, tyle że ich tragedia rozgrywa się w szpitalach salach sądowych, a kwestią sporną jest transfuzja krwi.

Wprost nie można sobie wyobrazić bólu rodzica, który ze względu na chwiejne poglądy Towarzystwa odnośnie medycyny pozbawił życia swoje dziecko, gdyż Ciało Kierownicze czegoś nie pozwalało, a za miesiąc bądź za rok nadeszłoby kolejne "nowe światło" zezwalające na taką metodę. Czy jesteś w stanie wczuć się w położenie rodziców, którzy przeżyli taki koszmar? Co można powiedzieć matce bądź członkowi najbliższej rodziny, kiedy przed 15 czerwca 2000 roku pozwolili umrzeć bliskiej osobie nie godząc się na podanie niezbędnych preparatów z hemoglobiny, a potem czytają w Strażnicy, że "prawda objawiona przez Jehowę Boga" się zmieniła i już nie ma konieczności ponoszenia takich ofiar? W jakim świetle stawia to Boga? Jakie sumienie mają ludzie, którzy bawią się w ten sposób cudzym życiem?
Gdzie jest prawda...

*** The Watchtower z 1 grudnia 1967, s.719 [Strażnica nr18 z 1968, s.4] ***

Użycie krwi w imię medycyny nie jest zgodne z wolą Bożą.

Jakże zmieniła się "prawda objawiona przez Jehowę Boga" przez omawiane tutaj półwiecze! Od "zasady, której podlega nie tylko krew jako taka, lecz też wszystko, co z krwi jest wytwarzane" do poglądu, że "jeśli chodzi o poszczególne frakcje tych składników (w oryginale: fractions of any of the primary components), każdy chrześcijanin musi sam z modlitwą wnikliwie to rozważyć i podjąć świadomą decyzję"!

Jak to wszystko ma się do uporczywie propagowanego przez Towarzystwo zakazu z Dziejów 15:28,29 o "powstrzymywaniu się od krwi"?

Raz jeszcze pozwólmy sobie zadać kluczowe pytanie: Kto się przez te wszystkie lata mylił - Bóg czy Towarzystwo? Czyżby Bóg nie orientował się w swoim dziele stwórczym i co rusz podawał swojemu ludowi poprzez "kanał łączności" sprzeczne informacje? Czy można to sobie wyobrazić? Kto zatem ponosi winę za cierpienia, kalectwo i śmierć tysięcy ludzi, którzy zaufali zwodniczemu nauczaniu?

Odpowiedź wydaje się oczywista - Towarzystwo Strażnica! To osoby zasiadające w jego Zarządzie (a potem w Ciele Kierowniczym) wyczytały w Biblii coś, czego w niej nigdy nie było, a potem wmawiały bogobojnym i prostolinijnym współwyznawcom, że stosowanie się do tych wytycznych jest wyrazem "odnoszenia się z bezgranicznym zaufaniem do prawdy objawionej przez Jehowę Boga za pośrednictwem Jego Syna, Jezusa Chrystusa, oraz 'niewolnika wiernego i roztropnego'" (Strażnica z 1 sierpnia 2001, s.14).
Odpowiedzialność ponosi Jehowa

Wszelkie skrupuły Ciała Kierowniczego skutecznie tłumi opublikowane przez nich już dawno temu oświadczenie (podtrzymywane do dnia dzisiejszego), w którym całą odpowiedzialnością za migoczące "światło" obarcza się Jehowę Boga:

*** The Watchtower z 15 lipca 1961, s.434 [Strażnica nr15 z 1965, s.11] ***

To Jego [Jehowy] duch kierował wszystkimi tymi poczynaniami, włącznie z zajęciem przez sam tylko lud Boży stanowiska przeciw silnie okopanym zwolennikom transfuzji krwi. Bez kierownictwa ducha Bożego na pewno nie byłoby możliwe stawić czoło gwałtownemu naporowi kpiny i szyderstwa oraz "rad" życzliwych krewnych czy poważanych autorytetów medycznych, usiłujących wyperswadować tę postawę. Nie, tak nieugiętego obstawania przy świętości krwi nie da się przypisać jedynie ludzkiemu rozumowaniu i przewodnictwu. Cała chwała i uznanie należy się kierownictwu ducha Jehowy.

*** Strażnica z 15 czerwca 2004, s.29 ***

W dobie obecnej mało kto myśli o prawach Wszechmocnego, gdy lekarze zalecają przyjęcie krwi. Świadkom Jehowy bardzo zależy na życiu, pragniemy wszakże przestrzegać Jego wymagań dotyczących krwi.

Tym oto sposobem Towarzystwo Strażnica wraz ze swoim Ciałem Kierowniczym umywa ręce od winy krwi jaką ściągnęło na siebie za dziesiątki lat mylnych, niekonsekwentnych i sprzecznych ze sobą "objawień" w doktrynie o krwi.

Jeśli miałbyś życzenie zapoznać się z ostatnimi manipulacjami Słowem Bożym oraz nadużyciami na swojej własnej literaturze Towarzystwa Strażnica, zachęcamy do przeczytania materiału:
prawdziweobliczewts.info/blood/krewstraznica.html

Każdy sam za siebie odpowiada, ale zapewniam, iż samodzielne myślenie nie boli, choć niektórym tak wielką trudność sprawia.

@@@
.

#37
11-03-2016 16:01
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Tragiczne konsekwencje bezrefleksyjnego szacunku dla świetych zap
W odpowiedzi Miłujący prawdę
.
>Może komuś omawianie tego tematu przyniesie korzyść!
To zależy od tego jak wielu Świadków Jehowy nas czyta i jak wielu z nich potrafi mieć jakieś, jakiekolwiek wątpliwości? www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,700153#w701147

@@@
.

#38
11-03-2016 16:53
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Brak poszanowania Biblii - tragiczne konsekwencje
W odpowiedzi Miłujący prawdę
.
>Wiele jest nierozsądnych wierzeń naukowców, dla swego bożka błądzą stale błądzą.
Z wiarą nie ma dyskusji, gdyż nikt wierzącego nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej. Głęboko wierzący - niezależnie od przedmiotu/podmiotu swej wiary są całkowicie teflonowi na argumenty z nią sprzeczne. Czego Pańskie wypowiedzi na naszym forum od dziesięciu lat są najlepszym dowodem.
Facet dobrze po 60-tce, zarejestrowany na na racjonalistycznym forum ponad 10 lat temu. Tak bardzo tokuje we wmuszaniu tu swojej wiary, iż zupełnie nie dostrzegł, iż uczeni w zakresie uprawianej nauki nie mogą opierać się na wierze.

>Za wyjątkiem ewolucji - to sama wiara - bez autorytetów prawdziwej nauki.
To - zupełnie niczym poza Pańską wiarą nie podparte - stanowisko jest tu znane wszystkim, którzy choćby tylko sporadycznie Pańskie wypowiedzi czytającym, znana.

>Czy komuś coś wmuszam?
No, może nie wszystkim, jacyś Świadkowie też mogą Pana tu czytać.

> Albo na siłę zachęcam do przyjęcia mojego punktu widzenia?
A jakie Pan ma praktycznie większe możliwości wmuszania od ponad dziesięcioletniego klepania tu dokładnie tego samego? Ot pełni Pan tu rolę młynka modlitewnego.

> Nie!!!
Jak ktoś chce to niech Panu wierzy.

>To dla nieznających tematu,
Niewiele jest tu osób mniej znających temat na który się wypowiadają od Szanownego Pana. Nawet Biblii, do której zapisów in extenso permanentnie Pan się tu odwołuje faktycznie Pan nie rozumie, a więc i nie zna. To są historyczne zapisy i trzeba je odczytywać w odpowiednim kontekście.

> podobno racjonalistom, mówię i oni powinni to zrozumieć, ci prawdziwi, bo rzecz opiera się na rozumie,
Racjonalizm to dalece nie tylko rozum: pl.wikiped(*)lizm_światopoglądowy to pewna postawa poznawcza.

>że prawdą oczywistą jest iż wiara oparta jest na solidnej wiedzy.
Gdy jest naukowa wiedza, to żadna wiara nie jest do niczego potrzebną. Wiara jest konieczną, tak gdzie wiedzę zastępują spekulacje i ludzkie stwory.

>Bez tej wiedzy jest wymysłem słabego ludzkiego umysłu.
Bez jakiej wiedzy religijnej czy naukowej?

> Wymysłem ludzi strachliwych i słabych.
I co Panu z tych śmiesznych epitetów, zdolnych przekonać tylko mocno przekonanych, czyli ludzi z Pańskiej intelektualnej parafii (powiedzmy aby łatwiej Pan zrozumiał - zboru). Niech Pan się choć chwilę zastanowi jakie efekty przynosi Pańska tu ewangelizacja, gdy nie zna Pan nawet języka środowiska do którego chce ex cathedra przemawiać. Pan zupełnie nie rozumie czym jest racjonalizm światopoglądowy i jaką postawę poznawczą wobec istniejącej obiektywnie rzeczywistości proponuje. Opowiada Pan tu wynikające z Pańskiej wiary religijnej głupoty, które się Szanownemu Panu za Prawdę wydają. Mam nic do tego może Pan sobie wierzyć w dowolny zestaw bzdur, ale po co próbuje Pan te bzdury nam wciskać?

>Przyjęty przez szanownego mojego rozmówcę ton lekceważący obraca się przeciwko jemu samemu, bo potwierdza całkowity brak wiedzy i rozeznania tematu.
Wielce Szanowny Panie, to Pan lekce sobie waży zasady racjonalnego myślenia wciskając tu nam zamian jakiś religijny kit. Większość tu stosuje swoje narzędzia myślenia, z których jesteśmy zadowoleni i za Pańskie serdecznie Panu dziękujemy. Trudno jest przeprowadzić kurczenie umysłu.

Miłego dnia.

@@@
.

#39
11-03-2016 17:17
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Brak poszanowania Biblii - tragiczne konsekwencje
W odpowiedzi Miłujący prawdę
>Za wyjątkiem ewolucji - to sama wiara - bez autorytetów prawdziwej nauki.
>Czy komuś coś wmuszam? Albo na siłę zachęcam do przyjęcia mojego punktu widzenia? Nie!!! To dla nieznających tematu, podobno racjonalistom, mówię i oni powinni to zrozumieć, ci prawdziwi, bo rzecz opiera się na rozumie, że prawdą oczywistą jest iż wiara oparta jest na solidnej wiedzy.

Nie kłam bo to nieładnie! Mi w odpowiedzi (z wykrzyknikiem) odpowiedziałeś, że ewolucji nie było i nie ma, genetyku populacji.

>Bez tej wiedzy jest wymysłem słabego ludzkiego umysłu. Wymysłem ludzi strachliwych i słabych. I to jest prawda.

Bać to tylko się można takich jak Ty. Zacznij porządek od własnego podwórka. Polecam spojrzeć w lustro i popaść w refleksję.

>Przyjęty przez szanownego mojego rozmówcę ton lekceważący obraca się przeciwko jemu samemu, bo potwierdza całkowity brak wiedzy i rozeznania tematu.

"Czym Ty tak oświecony, by sądy nad innymi prawo mieć czynić?" To cytat z Wenancjusza zapisków własnych.

>Spokojnie. Rozeznaj temat i potem się wypowiedz!

No właśnie panie Miłujący tak mocno Prawdę, do tego ponoć uczony.

>(Przysłów 29:20) "Widziałeś męża pochopnie wypowiadającego słowa? Więcej jest nadziei dla głupca niż dla niego". To jedynie trochę wysiłku potrzeba.

Dzięki. Wiem w końcu skąd się wzięło powiedzenie, że nadzieja to matka głupców.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja

#40
11-03-2016 18:12
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Brak poszanowania Biblii - tragiczne konsekwencje
W odpowiedzi Miłujący prawdę
>Poruszenie tego tematu przeze mnie miało na celu wskazanie faktu, iż posłuszeństwo Słowu Bożemu - Biblii było dowodem uznania Jego zwierzchnictwa i prawa Boga do decydowania o życiu ludzi.

Jak dotychczas, to moim życiu znałem swoich zwierzchników, a nawet z nimi rozmawiałem bez skrępowania. Nawet w wojsku rozmawiałem z gen. Jaruzelskim na ćwiczeniach "Odra68". Boga jakoś tak dziwnie nie widzę, nie rozmawiałem, nie czuję jego "pańskiego oka". Więc dobieraj swoje słownictwo staranniej i bardziej zrozumiale.

>Wymagania te stały się wytycznymi Prawa Mojżeszowego do bezwzględnego przestrzegania przez Izraelitów - jako narodu wybranego przez Boga.

Izraelitów, czy po prostu Żydów. Prawo Mojżeszowe, pomijając że nie jest boskiego pochodzenia, jest przez Żydów szanowane do dziś? No zobacz co wyrabiają z Palestyńczykami. No dobra. Dał prawo Żydom. ale czy ono obowiązuje nas w Polsce???

>Te wytyczne były dla nich ochroną, stawiało ten naród na uprzywilejowanej pozycji przed narodami sąsiadami, które Jehowy nie uznawali.

Wiesz, że faszyzm urodził naród wybrańców, dla niepoznaki nazwany aryjczykami rasy nordyckiej? Światu tłumaczyli że należą do Ubermensch'ów (przepraszam ale nie posiadam możliwości stosowania liternictwa z umlauami), nadludzi. Oni później pokazali na czym polega ich doskonałość i gatunkowa wyższość mordując wszystkich nie aryjczyków, z wielką lubością Słowian? Popatrz do czego może doprowadzić zwykła buta i zarozumiałość narodów wybranych. Wystarczy tylko przekonać łatwowiernych o ich dziejowej misji. Tego chciał Twój Jahwe? Taki Bóg to tylko zarzewie mordów religijnych, wojen i ciągłych awantur militarnych.

>Podstawą uniknięcia wielu problemów życiowych, chorób i przedwczesnej śmierci, a nawet w ogóle od samego początku to posłuszeństwo Bogu gwarantowało wszystkim ludziom życie wieczne w raju na ziemi.

W którym miejscu na Ziemi miał być ten raj dla wybranych? W Chinach jakoś w tym czasie nie obawiano się Twojego Jahwe z jego narodem wybranym. Ba! Nawet o nim nie wiedziano! Nawet u Indian obu ameryk też nic nie wiadomo było o jakimś tam Jahwe. No to gdzie miał być ten raj? Może na tej pustyni na której byli ponoć 40 lat, czyli dwa pokolenia (co za bzdura!). Widzisz może w końcu podobieństwo, zbieżność między faszyzmem a fanatyzmem religijnym?

>Sam wyżej wskazałeś kilka dziedzin jak choćby zagrożenie przenoszenia się choroby z jednego człowieka na drugiego przy nie stosowaniu wskazanych zasad utrzymania czystości czy dystansu do osób zmarłych czy chorych. Jednym z ciekawszych zapisów potwierdzających ten stan jest zapisany w Powtórzonego Prawa 23:12-14 nakaz: "I masz mieć ustronne miejsce poza obozem, i tam będziesz wychodził. A wśród swych przyborów masz mieć kołek i gdy przykucniesz na zewnątrz, wykopiesz nim dołek i się odwrócisz, i przykryjesz swoje odchody. Bo Jehowa, twój Bóg, przechadza się po twoim obozie, by cię wyzwolić i wydać ci twoich nieprzyjaciół; i twój obóz ma być święty, żeby nie widział on u ciebie nic nieprzyzwoitego i się nie odwrócił, i nie przestał ci towarzyszyć."
>Mimo więc 40 lat koczowania na pustkowiu Izraelici dzięki swym nawykom byli ludem na ogół zdrowym. A do tego niewątpliwie przyczyniły się tego rodzaju prawa Boże regulujące ich życie obozowe.

Nieprawda. Rzymianie długo przed tym ustanawiali porządek życia obozach wojskowych. A mieli najwspanialszą armię ówczesnego świata przecież i nie znali ani Twojego Jahwe, ani niejakiego Mojżesza.

>Są tam przepisy dotyczące m.in. rozpoznawania i leczenia chorób. Przepisy podkreślające utrzymanie i dbania o czystość wody. Wszystko to służyło zdrowiu Izraelitów.

Które dotrwały do późnego średniowiecza w Europie. Jakie to było tragiczne w swej istocie pokazuje już sprawdzalnie historia medycyny (np. masowe pomory i zarazy).

>W Piśmie Świętym czystość cielesna niejednokrotnie symbolizuje czystość duchową. Na przykład powiedziano, że "jasny, czysty, delikatny len" przedstawia "prawe czyny świętych".

Dziwny przypadek schizofrenii, czyli rozdwojenia osobowości, co psychiatrii uchodzi za jeden z cięższych przypadków chorobowych. A głosy świętych jakieś tak przy okazji ten len wydawał?

>Warto wyciągnąć z tego konkretne wnioski.

Ja już dawno wyciągnąłem. Takich pomyleńców jak Ty należy omijać, bo są nieciekawi wewnętrznie, nie mają nic mądrego do przekazania, a z nauk i pouczeń ich, nic nie nadaje się do praktycznego zastosowania. I to kolego genetyku populacji cała kwintesencja na całe Twoje gadulstwo.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja

#41
11-03-2016 18:45
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Brak poszanowania Biblii - tragiczne konsekwencje
W odpowiedzi Miłujący prawdę
>Za wyjątkiem ewolucji - to sama wiara - bez autorytetów prawdziwej nauki.
>Czy komuś coś wmuszam? Albo na siłę zachęcam do przyjęcia mojego punktu widzenia? Nie!!!

TAK!! Przyznaj, że to Wasza misja nauczać, nawracać. Nie widzisz, że zachowujesz się jak ci, którzy łażą po domostwach i zaczepiają na ulicy? Ja jestem ateistą i nie wstydzę się tego. Nie oznacza to, że przekonuję, jak natrętna mucha, do ateizmu moje otoczenie. Nie chodzę po sąsiadach, nie zaczepiam ludzi na ulicy. Bo zaraz by mnie zapakowano "do kozy" za zakłócanie porządku publicznego. Was traktuje się z przymrużeniem oka i nie wzywa się służb porządkowych. Winieneś to docenić. Bo religie są osobistą sprawą każdego człowieka. Wywlekanie jej w przestrzeń publiczną jest już pewną formą presji.
Gdybym był tak agresywny jak Ty, to przynajmniej opublikował bym jeden post o szkodliwości religii na psychikę ludzką i choć organizował jedną manifestację publiczną. Tak jest rzeczywiście, że to świadomy wybór własny. Zdradzę Tobie tylko, że jestem ochrzczony. Na usprawiedliwienie powiem, że nie miałem na to absolutnie wpływu, bo nie znałem jeszcze uczucia istnienia. Nie miałem jeszcze świadomości, a więc i sama celebra jest nic nie warta z punktu widzenia każdego prawa. Nawet Twojego Mojżeszowego. Ponadto nie czuję się członkiem żadnej wspólnoty religijnej, bo chrzest tego nie uczynił/pozostawił ślad. Gdy rosła moja świadomość i przyrastała wiedza o otaczającym świecie, odrzuciłem byty urojone w czyichś głowach i napisane grubo po rzekomych faktach. Tak np. pisał Gall Anonim i historycy mają dużo wątpliwości co do ich prawdziwości konfrontując je z artefaktami wykopaliskowymi. U Was nawet artefaktów nie ma. Nie widzisz tej biedy w argumentacji na swoją korzyść?

>To dla nieznających tematu, podobno racjonalistom, mówię i oni powinni to zrozumieć, ci prawdziwi, bo rzecz opiera się na rozumie, że prawdą oczywistą jest iż wiara oparta jest na solidnej wiedzy. Bez tej wiedzy jest wymysłem słabego ludzkiego umysłu.

Tu już zamąciłeś na maximum. Jaka jest różnica między racjonalistą prawdziwym, a nieprawdziwym? Racjonalista cechuje się zawsze pewnym sceptycyzmem, chłodnym dystansem do każdej informacji. Na jakich zasadach więc rozróżniasz racjonalistę prawdziwego od nieprawdziwego? A jak wygląda Twoja wizja prawdziwego racjonalisty, to ujawniasz w swoich postach, mimo iż reprezentujesz ponoć naukę nie obciążoną dogmatami religijnymi zwaną genetyką populacji. Tu przeniosę Twoją wypowiedź. "Bez tej wiedzy jest wymysłem słabego ludzkiego umysłu." Co chciałeś powiedzieć? Że wiedza Twoja nie kłóci się z tzw. wiarą? Twoja wiedza jest silna, bo poparta wiarą w Jahwe co dowodem mają być przywoływane cytaty cholera wie skąd brane? Czy też Twoja wiara jest wytworem słabego umysłu , bo zaprzeczasz wiedzy sprawdzalnej w każdej chwili o ewolucji? No Wybacz, ale robisz się sam śmieszny i groteskowy.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja

Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Tragiczne konsekwencje bezrefleksyjnego szacunku dla świetych zap
>>Pacjenci będący Świadkami szybciej wracają do zdrowia....
>Powiem szczerze, iż w niczyje zapewnienia oparte na wierze, ja nie wierzę.
>
Fakty to jedno, a zrozumienie zagadnienia, to drugie, zaś zrozumienie całej kwestii krwi i reakcji organizmu ludzkiego na obcą krew to po trzecie. Przyjęcie zaś za pewnik faktu, iż Bóg poprzez swoje Słowo - Biblię prowadzi ludzi drogą bezpieczną, jest i powinno być podstawą ludzkiej egzystencji, szczęśliwego życia.
Fakty zaś są takie:
>
Jak przytoczyłem wcześniej lekarze są świadomi tragicznych konsekwencji przetaczania krwi. Z powodu tego brutalnego działania przeciw organizmowi ludzkiemu ludzie umierają przez kolejnych wiele lat po transfuzji.
Ciekawe spojrzenie na transfuzję i jej skutki daje analiza przypadków opisanych w jednym z artykułów autorstwa prof. dr hab. n. med. Urszuli Goduli-Stuglik z zespołem. Wynika z niego, że niedokrwistość, którą lekarze usiłują leczyć przez zastosowanie transfuzji, ma swoją przyczynę w wielu czynnikach będących konsekwencją np. dużej liczby badań diagnostycznych z użyciem krwi, jak i w stosowaniu bardzo wczesnej transfuzji u dzieci. Czytamy:
"Shannon podaje, że u 20 chorych wcześniaków w pierwszych 7
dniach życia pobiera się średnio 38,9 ml krwi, co w porównaniu z
całkowitą jej objętością (około 80 ml/kg m.c.) stanowi znaczną ilość."
I dalej Pani profesor komentuje:
"Ten rodzaj niedokrwistości wymaga często szybkiego wyrównania
poprzez przetoczenie masy erytrocytarnej."
W omawianych przypadkach przy średniej masie wcześniaków 1312 gramów, całkowita masa krwi stanowiła średnio 104,96 ml. Tak więc na diagnostykę zużyto aż 37% krwi. To przerażające, bo widać wyraźnie, że zanim zaczęto leczenie wcześniej wprowadzono pacjenta w ciężki stan choroby. W takiej sytuacji, chcąc być w zgodzie z zasadą przytoczoną w jednym z artykułów: "Salus aegroti suprema lex esto" (co można tłumaczyć jako: "Dobro chorego winno być najwyższym prawem rządzących"), należałoby bardzo poważnie podejść do tematu i rozwijać mikrometody w diagnostyce i badaniach laboratoryjnych.
Dalej w artykule jest mowa o innym rodzaju niedokrwistości, która "pojawia
się później i charakteryzuje się stopniowo postępującym obniżeniem
stężenia hemoglobiny, niską liczbą retikulocytów, hypoplazją układu
erytroblastów w szpiku oraz niskim stężeniem krążącej erytopoetyny."
Bardzo skomplikowanie brzmią te słowa i te określenia, które - przekładając je na język praktyczny - mówią, że u wcześniaków otrzymujących krew pojawia się w wieku późniejszym niedokrwistość, czyli obniżają się u nich parametry jakościowe i ilościowe krwi. Pani Profesor bardzo dokładnie określa przyczynę tej niedokrwistości: "W etiologii tej niedokrwistości niemałą rolę odgrywają
również transfuzje uzupełniające wykonane wkrótce po urodzeniu
chorych wcześniaków, zmniejszające stężenie hemoglobiny F na korzyść
hemoglobiny A, co w efekcie powoduje hamowanie erytropoez."
(erytropoeza - proces powstawania erytrocytów)
Stąd wniosek, że transfuzje w bardzo młodym wieku, nawet w pierwszych dniach życia, wyzwalają reakcje obronne organizmu, powodujące w konsekwencji upośledzenia w istotnej dla życia dziedzinie, tj. procesu powstawania erytrocytów - czerwonych ciałek krwi.
> W dawnych czasach tysiące młodych ludzi przypłacało życiem dawanie pierwszeństwa Bogu. Dzisiejsi młodzi są gotowi uczynić to samo, tyle że ich tragedia rozgrywa się w szpitalach salach sądowych, a kwestią sporną jest transfuzja krwi.
>
Dlaczego? Zrozumienie reakcji, konsekwencji reakcji obronnej, organizmu zaatakowanego wszelkimi czynnikami obcymi wtłaczanymi do organizmu chorego pacjenta z krwią obcą, otrzymaną przez transfuzję nie powinno być poza możliwościami lekarzy. Trzeba wszelkie szkodliwe czynniki eliminować a przynajmniej znacznie ograniczać i zmniejszać ich wpływ na organizm już przecież i tak chory i osłabiony. Polskie szpitale nie są przygotowane do stosowania innych metod - bezkrwawej chirurgi. Raczej zasłaniają się bzdurna argumentacją często przecząc sobie wzajemnie.
>Gdzie jest prawda...
Użycie krwi w imię medycyny nie jest zgodne z wolą Bożą.
>
Któż zna dokładniej organizm ludzki od samego Boga jego Twórcy? Nie ma takiego. Jaka więc powinna być reakcja dbających o ludzi innych ludzkich medycznych decydentów, badaczy - rzemieślników lekarzy? Powinni szukać innej drogi wyjścia dla dobra pacjenta, dając jednocześnie dowody uznawania woli Boga, a wiec Tego, który ma prawo wskazywać niebezpieczeństwa tej czy innej sytuacji, słabości ludzkiego organizmu. Ten stan powinien mobilizować ludzkość do szukania metod jako substytutów transfuzji krwi. Z całą pewnością takie inne drogi działania istnieją - potwierdzają to już istniejące centra bezkrwawej chirurgii na świecie. Nie ma powodu oburzać się na prawdę zapisaną w Biblii i ją odrzucać w każdym temacie. Biblia jako Słowo Boga to środek przekazu od Boga spisana dla naszego pouczenia i korzyści. Tragiczne skutki odrzucenia Biblii są nie do oszacowania. Może kiedyś ludzkość zmądrzeje, może?!
>Każdy sam za siebie odpowiada, ale zapewniam, iż samodzielne myślenie nie boli, choć niektórym tak wielką trudność sprawia.
>
Cóż więc stoi na przeszkodzie byś człowieku samodzielnie te kwestie rozważył i zrozumiał. Przecież to po racjonalistach należałoby się tego spodziewać, iż tak uczynią.

Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Brak poszanowania Biblii - tragiczne konsekwencje
W odpowiedzi Wenancjusz
> Boga jakoś tak dziwnie nie widzę, nie rozmawiałem, nie czuję jego "pańskiego oka". Więc dobieraj swoje słownictwo staranniej i bardziej zrozumiale.
>
Czytaj Biblię. Tam znajdziesz takie Słowo:
(Rzymian 1:20) "Albowiem jego niewidzialne przymioty - jego wiekuista moc i Boskość - są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione, tak iż oni są bez wymówki;"
(Izajasza 40:26) "Podnieście oczy ku górze i popatrzcie. Kto stworzył te rzeczy? Ten, który ich zastęp wyprowadza według liczby, wszystkie je woła po imieniu. Dzięki obfitości dynamicznej energii - jako że jest również pełen werwy w swej mocy - ani jednej z nich nie brak.
(Objawienie 4:11) "Godzien jesteś, Jehowo, Boże nasz, przyjąć chwałę i szacunek, i moc, ponieważ tyś stworzył wszystko i z twojej woli wszystko zaistniało i zostało stworzone".
Może kiedyś uznasz je za prawdziwe!!!
>>Wymagania te stały się wytycznymi Prawa Mojżeszowego do bezwzględnego przestrzegania przez Izraelitów - jako narodu wybranego przez Boga.
>Izraelitów, czy po prostu Żydów. Prawo Mojżeszowe, pomijając że nie jest boskiego pochodzenia, jest przez Żydów szanowane do dziś? No zobacz co wyrabiają z Palestyńczykami. No dobra. Dał prawo Żydom. ale czy ono obowiązuje nas w Polsce???
>
Gdybyś znał Biblię, to wiedziałbyś, iż naród Żydów - Izraelitów, z wyroku Boga, nie jest narodem wybranym. On zabił Jezusa i odrzucił Słowo Boga. Wpadli jednak w różne inne pułapki. Niektórzy dali się zwieść filozofii greckiej. Inni zaczęli przedkładać nad Słowo Boże ludzką tradycję. Jeszcze innych usidlił nacjonalizm. Zanim narodził się Jezus, naród ten znów odwrócił się od czystego wielbienia. Choć poszczególni Żydzi reagowali pozytywnie na głoszoną przez Jezusa dobrą nowinę, naród jako całość odrzucił go i dlatego sam został odrzucony przez Boga (Jana 1:9-12; Dzieje 2:36).
Izrael nie był już świadkiem Boga, a w roku 70 n.e. Jerozolima oraz świątynia zostały ponownie spustoszone, tym razem przez wojska rzymskie. Od momentu Jezusa panuje prawo Chrystusowe opierające się na dwóch przykazaniach: (Mateusza 22:37-40) "On rzekł do niego: "‚Masz miłować Jehowę, twojego Boga, całym swym sercem i całą swą duszą, i całym swym umysłem'. 38 To jest największe i pierwsze przykazanie. 39 Drugie, podobne do tego, jest to: ‚Masz miłować swego bliźniego jak samego siebie'. 40 Na tych dwóch przykazaniach całe Prawo zawisło, a także Prorocy"."
>>Te wytyczne były dla nich ochroną, stawiało ten naród na uprzywilejowanej pozycji przed narodami sąsiadami, które Jehowy nie uznawali.
>Wiesz, że faszyzm urodził naród wybrańców, dla niepoznaki nazwany aryjczykami rasy nordyckiej? Światu tłumaczyli że należą do Ubermensch'ów (przepraszam ale nie posiadam możliwości stosowania liternictwa z umlauami), nadludzi. Oni później pokazali na czym polega ich doskonałość i gatunkowa wyższość mordując wszystkich nie aryjczyków, z wielką lubością Słowian? Popatrz do czego może doprowadzić zwykła buta i zarozumiałość narodów wybranych. Wystarczy tylko przekonać łatwowiernych o ich dziejowej misji. Tego chciał Twój Jahwe? Taki Bóg to tylko zarzewie mordów religijnych, wojen i ciągłych awantur militarnych.
>

#44
11-03-2016 22:26
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Brak poszanowania Biblii - tragiczne konsekwencje
W odpowiedzi Miłujący prawdę

Nie mieszaj do tego Boga, raczej wskaż ewolucjonistów wbijających zuchwałym ludziom marzenia o panowaniu nad światem jako super rasa - faszyzm jest jej - ewolucji owocem. Obok tych pseudonaukowców wskaż raczej przedstawicieli duchowieństwa nominalnego chrześcijaństwa, którzy szukali ciepłe miejsce przy nacjonalistach, kapitalistów i przemysłowców sfer katolickich wykorzystujących szanse zrobienia kapitało na taniej sile roboczej i wielkich wojennych zamówieniach.
Już pisałem kilka razy, iż bogiem tego świata nie jest Jehowa Bóg, lecz Szatan i jego demony - zresztą stalo się to za sprawą ludzi. Gdyby Bóg w jakiś sposób mieszał się do rządów tego odszczepieńca i zdrajcy, tym samym stawałby się współodpowiedzialnym za stan tego świata. Jehowa pozwala by ten świat pod rządami Szatana trwał jeszcze przez chwile - a potem koniec. Żyjemy na krótka chwilę przed tym zapowiedzianym końcem.
>>Podstawą uniknięcia wielu problemów życiowych, chorób i przedwczesnej śmierci, a nawet w ogóle od samego początku to posłuszeństwo Bogu gwarantowało wszystkim ludziom życie wieczne w raju na ziemi.
>W którym miejscu na Ziemi miał być ten raj dla wybranych? W Chinach jakoś w tym czasie nie obawiano się Twojego Jahwe z jego narodem wybranym. Ba! Nawet o nim nie wiedziano! Nawet u Indian obu ameryk też nic nie wiadomo było o jakimś tam Jahwe. No to gdzie miał być ten raj? Może na tej pustyni na której byli ponoć 40 lat, czyli dwa pokolenia (co za bzdura!). Widzisz może w końcu podobieństwo, zbieżność między faszyzmem a fanatyzmem religijnym?
>
Rajem będzie cała Ziemia, bo to ona ma być zamieszkana jedynie przez ludzi prawych. Widzę podobieństwo pomiędzy fałszywą religią a fałszywymi racjonalistami, fałszywymi naukowcami, ale także ludźmi obojętnymi naprawdę - nie szukają jej z całych sił - tak, to oni są wszystkiemu winni, bo chociaż o tym nie mają pojęcia są praktycznymi realizatorami wszelkich myśli przeciwnika i oszczercy Boga prawdziwego i Jego Świadków, wspierają działania Szatana Diabła..
>>Sam wyżej wskazałeś kilka dziedzin jak choćby zagrożenie przenoszenia się choroby z jednego człowieka na drugiego przy nie stosowaniu wskazanych zasad utrzymania czystości czy dystansu do osób zmarłych czy chorych. Jednym z ciekawszych zapisów potwierdzających ten stan jest zapisany w Powtórzonego Prawa 23:12-14 nakaz: "I masz mieć ustronne miejsce poza obozem, i tam będziesz wychodził. A wśród swych przyborów masz mieć kołek i gdy przykucniesz na zewnątrz, wykopiesz nim dołek i się odwrócisz, i przykryjesz swoje odchody. Bo Jehowa, twój Bóg, przechadza się po twoim obozie, by cię wyzwolić i wydać ci twoich nieprzyjaciół; i twój obóz ma być święty, żeby nie widział on u ciebie nic nieprzyzwoitego i się nie odwrócił, i nie przestał ci towarzyszyć."
>>Mimo więc 40 lat koczowania na pustkowiu Izraelici dzięki swym nawykom byli ludem na ogół zdrowym. A do tego niewątpliwie przyczyniły się tego rodzaju prawa Boże regulujące ich życie obozowe.
>Nieprawda. Rzymianie długo przed tym ustanawiali porządek życia obozach wojskowych. A mieli najwspanialszą armię ówczesnego świata przecież i nie znali ani Twojego Jahwe, ani niejakiego Mojżesza.
>
OK! Czyli potwierdzasz słuszność tych nakazów biblijnych, sama licytacja w temacie kto pierwszy a kto kolejny nie ma znaczenia. W końcu z tych nakazów i wymagań korzystają wszyscy ludzie gdy je stosują.
>>Są tam przepisy dotyczące m.in. rozpoznawania i leczenia chorób. Przepisy podkreślające utrzymanie i dbania o czystość wody. Wszystko to służyło zdrowiu Izraelitów.
>Które dotrwały do późnego średniowiecza w Europie. Jakie to było tragiczne w swej istocie pokazuje już sprawdzalnie historia medycyny (np. masowe pomory i zarazy).
>
Ludzkość zaczęła do tych wymogów stosować się bardzo późno, bo wiele wieków po ich zapisaniu. Ile istnień ludzkich zmarło przedwcześnie? Nikt tego nie zliczy. A wystarczyło jedynie wziąć je wszystkie i potraktować bardzo poważnie i stosowac..
>>W Piśmie Świętym czystość cielesna niejednokrotnie symbolizuje czystość duchową. Na przykład powiedziano, że "jasny, czysty, delikatny len" przedstawia "prawe czyny świętych".
>Dziwny przypadek schizofrenii, czyli rozdwojenia osobowości, co psychiatrii uchodzi za jeden z cięższych przypadków chorobowych. A głosy świętych jakieś tak przy okazji ten len wydawał?
>
Czy można spodziewać się zrozumienia, mądrej reakcji i wypowiedzi od kogoś, kto Biblii nie zna i traktuje ją jako taką sobie książkę? Byłoby to raczej naiwne i nierozsądne. Nie robi to więc na mnie wrażenia.
>>Warto wyciągnąć z tego konkretne wnioski.
>Ja już dawno wyciągnąłem. Takich pomyleńców jak Ty należy omijać, bo są nieciekawi wewnętrznie, nie mają nic mądrego do przekazania, a z nauk i pouczeń ich, nic nie nadaje się do praktycznego zastosowania. I to kolego genetyku populacji cała kwintesencja na całe Twoje gadulstwo.
>
Więc omijaj i żyj. Ja mogę jedynie Ciebie i innych o tych kwestiach informować, reszta po Waszej stronie.
Pozdrawiam.

#45
11-03-2016 22:55
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Tragiczne konsekwencje bezrefleksyjnego szacunku dla świetych zap
W odpowiedzi Miłujący prawdę
.
Powiem szczerze, iż w niczyje zapewnienia oparte na wierze, ja nie wierzę.
>Cóż więc stoi na przeszkodzie byś człowieku samodzielnie te kwestie rozważył i zrozumiał.
Człowieku, uczeni to już dawno bardzo dobrze przebadali i rozważyli wszelakie konsekwencje, tyle tylko, iż po wierzących w przeróżne bzdury wiedza naukowa spływa jak woda po kaczce i dalej swoje bzdury plotą, a wydawałoby się, iż człowiek ma rozum i nie jest powtarzającym brednie idiotą. Nie sądzę aby kiedykolwiek Szanownemu Panu cokolwiek udało się samodzielnie rozważyć. Pan tylko myśli, iż samodzielnie myśli.

Miłego zaczytywania się w Biblii, księdze jedynie słusznych mądrości na każdy dzień i od święta.

@@@
.

1 2 3 4 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365