 |
Święta w firmie i ateista 2 Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-03-2016 21:00 | Takitam (9 punktów) | Święta w firmie i ateista 2
1 na 1 | W firmie, w której pracuję dostałem zaproszenie na firmowe spotkanie z okazji wielkanocy. Jestem ateistą i szukałem informacji o podobnych sytuacjach w sieci. Trafiłem na przedawniony temat na tym forum: www.racjonalista.pl/forum.php/s,384070. Postanowiłem napisać kilka słów, ponieważ wydaje mi się, że pewne istotne kwestie zostały pominięte. Osoby nieobchodzące świąt wielkanocy, nie muszą brać udziału w wydarzeniu. Nikt nikogo nie zmusza i teoretycznie wszystko jest ok. Z perspektywy osoby nieuczestniczącej wcale nie musi wyglądać to ok. Raz, że występuje tu wykluczenie osoby z zespołu (ten/ta co nie świętuje), dwa często wiąże się to z koniecznością deklaracji przynależności do określonego wyznania lub jego braku, co może stawiać niektórych w sytuacji niekomfortowej. Może to mieć również negatywne skutki w przyszłości (przypisanie łatki "ten/ta inny"). Oczywiście, osoby innego wyznania/ateiści mogą z grzeczności/nieśmiałości/niechęci ujawniania się/itp. wziąć udział w wydarzeniu, ale prawdopodobnie, w większości przypadków nie będzie to miłe doświadczenie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 Dalej..#16 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | . > Pracowałem kiedyś w zespole, którego szef obchodził imieniny. Jak powinienem się zachować skoro imienin nie obchodzę? Jak w danej chwili się zachować powinien nam podpowiadać w pierwszym rzędzie rozum i kultura, a dopiero w następnym światopogląd. Moim zdaniem, większy tu problem mają wierzący, gdyż religie mają różne nakazy i zakazy niż niewierzący kierujący się przecież racjonalizmem,Pracowałem kiedyś z Żydami, z których cześć była religijna. Składaliśmy sobie najserdeczniejsze życzenia z okazji wszystkich świąt, tak żydowskich, jak i katolickich oraz staraliśmy się swoim zachowaniem nie urazić nikogo. Jakoś nam się to udawało. > Ja rozumiem, że możesz nie chcieć udziału w jakichkolwiek religijnych praktykach, byłbym zdziwiony gdyby ateista go chciał, Jaki ateista: jak tu już wielokrotnie pisałem istnieją także głęboko wierzący ateiści i ci mają tu prawdziwe dylematy. Można nad ich problemami popłakać.> ale:> 1 Nikt Cię nie zmusza i nie rób z siebie cierpiętnika, jeśli nie pójdziesz. Jeśli luzie z którymi pracujesz aż tak nieuważają "innych" to zawczasu zmień pracę, bo jeszcze zmuszą cię do picia wódkiNie przesadzajmy presja środowiska, a szczególnie osób głęboko wierzących bywa ogromna. > 2 do praktyk religijnych Cię nie zmuszają.A skąd powiedzenie, iż "tylko bydło nie chodzi do kościoła"? > Jeśli nie chodzę na gorzkie żale, to... kim jestem?Normalnym człowiekiem, który ma własne poglądy i nikomu nic do tego, dopóki sam nie podda tego problemu pod dyskusję. > Co mi radzisz w sprawie imienin?To co wyżej napisałem. > Jak Ty się na imieninach zachowujesz?Przyczyna święta jest dla mnie zawsze wtórną. Najważniejszą jest osoba. Pozdrawiam. @@@ . |
#17 3 na 3 | szarley (54943 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | > >Co do imienin... nie widzę niczego złego w złożeniu komukolwiek w zespole życzeń, jeśli imieniny świętuje, podobnie jak wszystkim dziewczynom 21 marca> A nie 8 marca?8 marca to nie ma niespodzianki 21 marca każdej dziewczynie można złożyć życzenia wiecznej wiosny w sercu Wiesz że dziś, 23 marca jest dzień Zielonych Tygrysów? Wszystkiego najlepszego!  > Aż mnie zaciekawiło w jakim kraju mieszkasz.Na Śląsku, ale to nie definiuje państwa  > Mnie jedynie nie podoba się, gdy osoba wierząca świadoma mojego ateizmu życzy mi bożego błogosławieństwa.Jeśli jest świadoma (!), jeśli nie, to życzy Ci tego czego sama chce aby jej życzono, a to chyba dobrze. > Życzenia wesołych świąt sama składam od paru dni komu popadnie, jakby na to nie patrzeć jest dodatkowy dzień wolnego a każdy może się weselić po swojemu.Wesołych Świąt!  |
#18 4 na 4 | szarley (54943 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | > Pracowałem kiedyś z Żydami, z których cześć była religijna. Składaliśmy sobie najserdeczniejsze życzenia z okazji wszystkich świąt, tak żydowskich, jak i katolickich oraz staraliśmy się swoim zachowaniem nie urazić nikogo. Jakoś nam się to udawało."Nie psuj mi mojego święta, zaproś mnie na swoje" Mieszkając w Azji nieraz nawet w religijnych praktykach szamanów uczestniczyłem, zawsze z wielkim zaciekawieniem. W Moskwie wolę pójść do cerkwi niż do kościoła, we Lwowie czy Gliwicach zawsze jestem na ormiańskiej mszy. Wśród kulturalnych (!) ludzi zdarzają się wpadki wymagające przeprosin, ale różnica wyznań jakoś nigdy nie bywa problemem. > >Ja rozumiem, że możesz nie chcieć udziału w jakichkolwiek religijnych praktykach, byłbym zdziwiony gdyby ateista go chciał,> Jaki ateista: jak tu już wielokrotnie pisałem istnieją także głęboko wierzący ateiści i ci mają tu prawdziwe dylematy. Można nad ich problemami popłakać.Przypomnę co kiedyś pisałem o uczniu, który odmówił zwiedzania wawelskiej katedry > Nie przesadzajmy presja środowiska, a szczególnie osób głęboko wierzących bywa ogromna.Owszem, bywa ogromna. (nie tylko osób religijnych) ale też nie sądzę, aby spotkanie z okazji świąt było od razu religijną uroczystością, ale gdyby była, trzeba się postawić i to zignorować. Za drugim, trzecim razem ta presja ustanie. Jeśli nie ustanie, trzeba mocno postawić na swoim. > >2 do praktyk religijnych Cię nie zmuszają.> A skąd powiedzenie, iż "tylko bydło nie chodzi do kościoła"?Nie wiem, ode mnie Pan tego nie usłyszał, znam firmy (szkoły) gdzie przed Bożym Narodzeniem pracownicy, nauczyciele, uczniowie dzielą się opłatkiem, jeśli ktoś chce z tego robić religijny dramat, jego sprawa. Można podejść do tego jak do tradycji bez religijnego kontekstu, tym bardziej, że zwyczaj Godniego ucztowania jest wśród Słowian starszy niż misja Cyryla i Metodego W mojej wsi dzieci zawsze 21 marca idą topić Marzannę, też przecie religijny zwyczaj. > Przyczyna święta jest dla mnie zawsze wtórną. Najważniejszą jest osoba.I dlatego z przyjemnością życzę Panu Wesołych Świąt  > Pozdrawiam.Wzajemnie |
#19 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | . > "Nie psuj mi mojego święta, zaproś mnie na swoje"> Mieszkając w Azji nieraz nawet w religijnych praktykach szamanów uczestniczyłem, zawsze z wielkim zaciekawieniem.Żałuję, ale w Azji nie mieszkałem, choć azjatycką część Turcji zwiedziłem, gdyby szamani mnie zaprosili prawie na pewno bym z zaproszenia skorzystał. > W Moskwie wolę pójść do cerkwi niż do kościoła, we Lwowie czy Gliwicach zawsze jestem na ormiańskiej mszy. Wśród kulturalnych (!) ludzi zdarzają się wpadki wymagające przeprosin, ale różnica wyznań jakoś nigdy nie bywa problemem.No właśnie jest pomiędzy nami różnica światopoglądowa, a zachowujemy się podobnie. > Ja rozumiem, że możesz nie chcieć udziału w jakichkolwiek religijnych praktykach, byłbym zdziwiony gdyby ateista go chciał, Jaki ateista: jak tu już wielokrotnie pisałem istnieją także głęboko wierzący ateiści i ci mają tu prawdziwe dylematy. Można nad ich problemami popłakać.> Przypomnę co kiedyś pisałem o uczniu, który odmówił zwiedzania wawelskiej katedryPamiętam co Pan pisał, ale warto pamiętać też co ja piszę, iż jest to kwestia wiary, a wierzyć można we wszystko - nie tylko w ateizm, ale także w racjonalizm. Nie przesadzajmy presja środowiska, a szczególnie osób głęboko wierzących bywa ogromna.> Owszem, bywa ogromna. (nie tylko osób religijnych) ale też nie sądzę, aby spotkanie z okazji świąt było od razu religijną uroczystością, ale gdyby była, trzeba się postawić i to zignorować. Za drugim, trzecim razem ta presja ustanie. Jeśli nie ustanie, trzeba mocno postawić na swoim.Tak, znam te propagandowe bajeczki i znam praktykę życia. Wychowałem się w Warszawie za socjalizmu, a ponieważ na naszych drzwiach nie wypisywaliśmy K M B, to usłużni sąsiedzi wpisywali Ż Y D. Mama koleżanki, która mi się podobała zabroniła jej się ze mną spotykać, gdyż my pochodzimy od małpy itd. Mieliśmy i mamy bardzo tolerancyjne społeczeństwo. Pod warunkiem, że się z nimi zgadzasz. www.racjonalista.pl/forum.php/s,618671#w619100Dyskryminujący dyskryminowanego nie zrozumie. > 2 do praktyk religijnych Cię nie zmuszają.A skąd powiedzenie, iż "tylko bydło nie chodzi do kościoła"?> Nie wiem, ode mnie Pan tego nie usłyszał,Usłyszałem to wielokrotnie, w tym nawet od członków mojej bliskiej rodziny. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich, ale tak ogólnie to tolerancja i zrozumienie innych wśród polskich katolików jest znane: Rozmawiałem z osobą, kulturalną oczytaną i z wyższym wykształceniem i usłyszałem od niej, że do jej kamienicy sprowadzili się nowi sąsiedzi, ale to kocia wiara, gdy ustaliłem, to chodziło o ewangelików reformowanych, a więc duży Kościół protestancki.> znam firmy (szkoły) gdzie przed Bożym Narodzeniem pracownicy, nauczyciele, uczniowie dzielą się opłatkiem, jeśli ktoś chce z tego robić religijny dramat, jego sprawa.Jeżeli to państwowa szkoła, to uważam dzielenie się opłatkiem za skandal. Postępowanie wbrew Konstytucji, tak samo jak takim skandalem jest krzyż w sejmie i wewnątrz państwowych instytucji - także szkół. Jest to właśnie prymitywne narzucanie społeczeństwu swoich poglądów prawem Kaduka. Nie, nie jestem jakimś zacietrzewionym ateistą i np. dzielę się opłatkiem w pracy oraz w swojej rodzinie. Cenię też sobie sztukę sakralną i żadne jej symbole na sakralnych obiektach oraz ich wnętrzach mi nie przeszkadzają, ale jestem zwolennikiem świeckiego państwa. > Można podejść do tego jak do tradycji bez religijnego kontekstu, tym bardziej, że zwyczaj Godniego ucztowania jest wśród Słowian starszy niż misja Cyryla i MetodegoDo takiej postawy trzeba być dorosłym i mieć zdolność do samodzielnej refleksji, a to jest rzadkość wśród dorosłych nie mówiąc już o dzieciach. > W mojej wsi dzieci zawsze 21 marca idą topić Marzannę, też przecie religijny zwyczaj.Tyle iż już mocno odreligijniony, tak jakby niektórym się zdawało np. diabeł. Ale Szatan istnieje; Ks. Andrzej Ziółkowski CM ostrzega: "diabeł lubi, gdy się o nim mówi, pisze, rozważa, snuje ciekawe domysły, studiuje, rysuje, maluje, rzeźbi... Wierzymy, że on istnieje, ale nienawidzimy go. Diabeł boi się czystego sumienia, dobroci, miłości do Boga i bliźniego. Ci, którzy pragną studiować demonologię (nauka o szatanie), powinni najpierw mieć silną wiarę i poznać bardzo dobrze angelologię (nauka o aniołach)." "- toczy się ciężka walka przeciw mocom ciemności." (Gaudium et spes. II Sobór Watykański). Przypominają o jego istnieniu ostatni papieże, Kongregacja Doktryny Wiary oraz jej prefekt. Zło nie jest więc jakimś brakiem, lecz siłą działającą, istnieje w postaci żywej istoty duchowej, istoty przewrotnej (...) Jest to rzeczywistość straszna, tajemnicza, budząca grozę (...) Szatan i jego wpływ, jaki wywierać może na poszczególne jednostki i na zbiorowości, na całe społeczeństwa - to mógłby być jeden z ważniejszych rozdziałów nauki katolickiej, który należałoby na nowo studiować. (Paweł VI (15. 11. 1972)). (...) Ostrożnie więc z igrcami z Marzannami. Przyczyna święta jest dla mnie zawsze wtórną. Najważniejszą jest osoba.> I dlatego z przyjemnością życzę Panu Wesołych Świąt  Wzajemnie, wszystkiego najlepszego. Daj nam Boże aby choć co dziesiąty katolik myślał podobnie do Pana. Pozdrawiam. @@@ . |
#20 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | > ...różnica wyznań jakoś nigdy nie bywa problemem.W kontaktach osobistych problemy zwykle pojawiają się z czasem. Krótkie spotkania polegające na prezentacji "egzotyki" religijnej to epizody bez większego znaczenia kulturowego. Religie wciąż dzielą ludzi. Po zamachu w Brukseli pewien polityk wezwał do modlitw. Nie powiedział jednak, do którego boga.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#21 3 na 3 | szarley (54943 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | > Tak, znam te propagandowe bajeczki i znam praktykę życia. Wychowałem się w Warszawie za socjalizmu, a ponieważ na naszych drzwiach nie wypisywaliśmy K M B, to usłużni sąsiedzi wpisywali Ż Y D. Mama koleżanki, która mi się podobała zabroniła jej się ze mną spotykać, gdyż my pochodzimy od małpy itd. >Mieliśmy i mamy bardzo tolerancyjne społeczeństwo. Pod warunkiem, że się z nimi zgadzasz. Przyznaję, tego typu obrazki są mi całkiem obce. CMB z dzieciństwa nie pamiętam bo tego zwyczaju nie było, a kto do kościoła (a potem do karczmy), kto do zboru (a potem do karczmy), a kto prosto do karczmy chadzał, to we wsi wszystkim było wiadomo, ale nikt z tego problemu nie czynił. Jednak w bardzo różnych warunkach choć w zbliżonym czasie młodość nam przychodziła. Oczywiście nie muszę tłumaczyć co myślę o ludziach, którzy komukolwiek pogardę okazywali czy okazują. > Usłyszałem to wielokrotnie, w tym nawet od członków mojej bliskiej rodziny. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich, ale tak ogólnie to tolerancja i zrozumienie innych wśród polskich katolików jest znane:Wprost proporcjonalne do religijnej wiedzy. Przykro, że tak się dzieje, fanatyzm zawsze mnie niepokoił i martwił, najbardziej zaś katolicki fanatyzm, bo zawsze gdzieś zadra pozostawała, czy JA wszystko zrobiłem żeby go usunąć. > > znam firmy (szkoły) gdzie przed Bożym Narodzeniem pracownicy, nauczyciele, uczniowie dzielą się opłatkiem, jeśli ktoś chce z tego robić religijny dramat, jego sprawa.> Jeżeli to państwowa szkoła, to uważam dzielenie się opłatkiem za skandal. Postępowanie wbrew Konstytucji, tak samo jak takim skandalem jest krzyż w sejmie i wewnątrz państwowych instytucji - także szkół. Jest to właśnie prymitywne narzucanie społeczeństwu swoich poglądów prawem Kaduka.(przyznaję, polska język, trudna język co ma z tym kaduk wspólnego nie rozumiem) Ja jednak dostrzegam różnicę między schrystianizowaną pogańską tradycją, tak starą wśród Słowian, że nikt nie wie od jak dawna, a wieszaniem religijnych symboli. Tradycja mi nie przeszkadza, nawet wolę tę tubylczą niż wszelkie helołiny, religijne symbole w publicznych miejscach nie są mi potrzebne (czasem przeszkadzają), ale dopiero religijne prawodawstwo mnie w.rwia. Oczywiście Pan ma inne podejście, ja jednak jestem katolikiem, wychowanym w kraju, w którym prawo (zakon) nie głosiło prawa do wolności sumienia i wyznania ale obowiązek materialistycznego światopoglądu. Pański model świeckiego państwa może się od mojego różnić o kilka procent, ale różni się znacząco od modelu, który świeckość rozumie jako zakaz religijnych praktyk. Pan ma inne podejście, ale przyznaję, brak religijnych symboli w Sejmie świadczy o większej tolerancji, więc byłbym za (gdybym mógł wybierać) > Nie, nie jestem jakimś zacietrzewionym ateistą i np. dzielę się opłatkiem w pracy oraz w swojej rodzinie.Jako element tradycji. Dla mnie cały wigilijny obrzęd to jedynie tradycja, choć w moim domu silnie schrystianizowana. (Wieczerza zaczyna się od czytania Ewangelii) W szkole dzielenie się opłatkiem jestem bez wysiłku gotów zaakceptować, czytania Ewangelii już nie. > Cenię też sobie sztukę sakralną.. i wcale nie zdziwiłaby mnie Pańska przytomność w lwowskiej, ormiańskiej archikatedrze na nabożeństwie. Łzy poradzą napłynąć od muzyki > > Można podejść do tego jak do tradycji bez religijnego kontekstu, tym bardziej, że zwyczaj Godniego ucztowania jest wśród Słowian starszy niż misja Cyryla i Metodego> Do takiej postawy trzeba być dorosłym i mieć zdolność do samodzielnej refleksji, a to jest rzadkość wśród dorosłych nie mówiąc już o dzieciach.Dlatego trzeba to dzieciom wytłumaczyć, zamiast ich tego pozbawiać. Świecka szkoła poradziłaby to bez trudu zrobić. Proponuję świecką szkołę z uważaniem tradycji, nawet tych schrystianizowanych > >W mojej wsi dzieci zawsze 21 marca idą topić Marzannę, też przecie religijny zwyczaj.> Tyle iż już mocno odreligijniony,Podobnie jak opłatek, imieniny, świeczka na grobie, świętojańskie ognie, dożynki... Proszę jednak zauważyć, że w czasach, kiedy tradycje ulegają kultowi św. Komerchy, może lepiej ukłonić się tradycji schrystianizowanej lub chrześcijańskiej, ale swojej niż na Gody wpuszczać santaklausa z Atlanty i czeskiego karpia? > Wzajemnie, wszystkiego najlepszego. Daj nam Boże aby choć co dziesiąty katolik myślał podobnie do Pana.To miłe, co Pan pisze, choć chyba nawet więcej niż 10% katolików chce świeckiego państwa. Trzeba tylko rozwiać ich obawy. Te obawy są. Irracjonalne ale są i irracjonalnim jest ich nie widzieć. Mam wrażenie, że gdybyśmy siedli przy stole, to narysowalibyśmy model świeckiego państwa bez trudu, każdy z nas musiałby nagiąć swój azimut o ledwo kilka stopni. Łatwiej byłoby Panu przyjść do kompromisu ze mną niż z niejednym ateistą. Zdążylibyśmy nim by się Becherovka schłodziła  Wiem, że Pan ją ceni do bigosu  |
#22 2 na 2 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | > Wiesz że dziś, 23 marca jest dzień Zielonych Tygrysów?> Wszystkiego najlepszego!  Dziękuję :*
Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami. |
#23 3 na 3 | szarley (54943 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | > >...różnica wyznań jakoś nigdy nie bywa problemem.> W kontaktach osobistych problemy zwykle pojawiają się z czasem. Krótkie spotkania polegające na prezentacji "egzotyki" religijnej to epizody bez większego znaczenia kulturowego.Moja matka pochodziła z mieszanego komunistyczno - katolickiego małżeństwa, ojciec był ateistą po rodzicach lutrach. Sądząc po liczności mojego rodzeństwa, wieczorami nie szukali religijnych konfliktów. > Religie wciąż dzielą ludzi.Czytałem książkę w której Richard Dawkins domaga się (!) uznawania konfliktu w Ulsterze jako religijnego konfliktu. Media w moim kraju od zawsze przedstawiały go jako religijny katolicko - protestanci konflikt Gdyby religia dzieliła ludzi, moja rodzona Ziemia Cieszyńska, moje kochane Podlasie byłyby morzem krwi. > Po zamachu w Brukseli pewien polityk wezwał do modlitw. Nie powiedział jednak, do którego boga.Cóż, przyznaję, moim pierwszym odruchem była właśnie modlitwa za zamordowanych. Chyba nie masz mi tego za złe  |
#24 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52412 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | . Postępowanie wbrew Konstytucji, tak samo jak takim skandalem jest krzyż w sejmie i wewnątrz państwowych instytucji - także szkół. Jest to właśnie prymitywne narzucanie społeczeństwu swoich poglądów prawem kaduka.> (przyznaję, polska język, trudna język co ma z tym kaduk wspólnego nie rozumiem) Mówimy dzisiaj, że ktoś zrobił coś albo uzyskał coś "prawem kaduka", jeśli zrobił to czy uzyskał bezprawnie, bezpodstawnie, bez uzasadnienia, bez podania przyczyn, prawem silniejszego, nielegalnie> Pański model świeckiego państwa może się od mojego różnić o kilka procent, ale różni się znacząco od modelu, który świeckość rozumie jako zakaz religijnych praktyk.Pan go zna - jest to model proponowany przez prof. Michała Pietrzaka.> Pan ma inne podejście, ale przyznaję, brak religijnych symboli w Sejmie świadczy o większej tolerancji, więc byłbym za (gdybym mógł wybierać).Tyle, iż łaska katolików pozwalająca na tolerancję innowierców i niewierzących wcale mnie nie satysfakcjonuje. Ja po prostu - zgodnie z Konstytucją - chcę żyć w świeckim państwie, a więc miedzy innymi, bez symboli religijnych w państwowych instytucjach. Do takiej postawy trzeba być dorosłym i mieć zdolność do samodzielnej refleksji, a to jest rzadkość wśród dorosłych nie mówiąc już o dzieciach.> Dlatego trzeba to dzieciom wytłumaczyć, zamiast ich tego pozbawiać.I kto to ma robić wierzący bezrefleksyjnie rodzice, czy katecheta w szkole? > Świecka szkoła poradziłaby to bez trudu zrobić.Gdyby świecką była to z trudnością by sobie radziła, ale w Polsce praktycznie nie ma świeckich szkół. > Proponuję świecką szkołęJa też. > z uważaniem tradycji, nawet tych schrystianizowanychAle tego co chciał Pan tu powiedzieć, to nie rozumiem. Sam proponuję religioznawstwo lub kulturoznawstwo, gdzie będzie pokazywało się cały wachlarz tradycji. Czy o to Panu chodziło? Tyle iż już mocno odreligijniony,> Podobnie jak opłatek, imieniny, świeczka na grobie, świętojańskie ognie, dożynki...Polski powszechny katolicyzm: [Załącznik]> Proszę jednak zauważyć, że w czasach, kiedy tradycje ulegają kultowi św. Komerchy, może lepiej ukłonić się tradycji schrystianizowanej lub chrześcijańskiej, ale swojej niż na Gody wpuszczać santaklausa z Atlanty i czeskiego karpia?Tyle, iż pewnych rzeczy powinien uczyć rodzinny dom i ewentualnie katecheci poza szkołą. Mnie różnorodność tradycji nie przeszkadza. Nie znam też lepszych i gorszych wiar. Wzajemnie, wszystkiego najlepszego. Daj nam Boże aby choć co dziesiąty katolik myślał podobnie do Pana.> To miłe, co Pan pisze, choć chyba nawet więcej niż 10% katolików chce świeckiego państwa.Nie wiem, musiał bym poszukać w badaniach, ale u Pana szanuję otwartość i racjonalną postawę, a wśród wierzących - niezależnie od przedmiotu wiary - to naprawdę rzadkość. > Trzeba tylko rozwiać ich obawy. Te obawy są. Irracjonalne ale są i irracjonalnim jest ich nie widzieć.A kto do jasnej cholery rozwieje moje obawy racjonalisty w irracjonalnym kraju, gdzie Kościół permanentnie penalizuje państwowe prawo pod swoje religijne interesy i interesiki. W Polsce obawy katolików - ma Pan duże poczucie humoru. > Mam wrażenie, że gdybyśmy siedli przy stole, to narysowalibyśmy model świeckiego państwa bez trudu, każdy z nas musiałby nagiąć swój azymut o ledwo kilka stopni.Ja też mam takie wrażenie, a chyba nawet więcej niż wrażenie. > Łatwiej byłoby Panu przyjść do kompromisu ze mną niż z niejednym ateistą.Mnie żadne przekonania nie przeszkadzają dopóki głęboka wiara we własną rację nie uniemożliwia samodzielnego (racjonalnego) myślenia, a to u różnych osób wierzących, iż Bóg/bogowie nie istnieją lub inne bzdury też się zdarza. Znamy takie przypadki także z naszego forum. Tak, jak pisałem uważam, iż każda wiara nas ogranicza, tylko nie wszystkim zasłania całą rzeczywistość. > Zdążylibyśmy nim by się Becherovka schłodziła  > Wiem, że Pan ją ceni do bigosu  Lubię też czeskie piwo, ale rodzaj alkoholu ma tu drugorzędne znaczenie, gdyż pijam go tylko z ludźmi, do których czuję sympatię i zaufanie. Z Panem chętnie wypił parę kieliszeczków lub szklaneczek. Pozdrawiam. @@@ . |
#25 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | > Moja matka pochodziła z mieszanego komunistyczno - katolickiego małżeństwa, ojciec był ateistą po rodzicach lutrach. Sądząc po liczności mojego rodzeństwa, wieczorami nie szukali religijnych konfliktów.Miłość bywa silniejsza od przekonań. > Gdyby religia dzieliła ludzi, moja rodzona Ziemia Cieszyńska, moje kochane Podlasie byłyby morzem krwi.Religijne podziały nie zawsze mają krwawy scenariusz. Polscy katolicy przekazują sobie na mszy znak pokoju, ale to tylko rytualny, pusty gest: wojna polsko-polska ma się dobrze. Może jest tak: religia nie dzieli, ale łączy tylko pozornie. Podziały (tak jak i więzi) mają inną naturę. > Cóż, przyznaję, moim pierwszym odruchem była właśnie modlitwa za zamordowanych. Chyba nie masz mi tego za złe  W żadnym wypadku. Polityka (bo o terroryzmie mowa) ma również aspekt społecznej chirurgii. Nie chciałbym, aby chirurg nade mną zamiast mnie kroić klepał różaniec lub beczał ...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#26 4 na 6 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | Jak znam, życie podzielicie się jajkiem pożyczycie sobie zdrowia, księdza nie będzie, mszy brak, ja bym tego nawet imprezą o religijnym charakterze nie nazwał. Od po prostu jest grupa ludzi która w tym dniu ma swoje święto jest ich sporo i mają ochotę każdemu życzyć wesołych świat. A niech ci życzą co im będziesz chwilę zachwytu zabierać.
Możesz też wybrać wersję konfrontacyjną i poczytać o obyczajach ich rodowodzie i całą pracowniczą wigilię przegadać na temat zwyczaju święcenia jajek i jego pogańskiej konotacji.
Jest też jeszcze wersja trzecia po prostu nie przyjść. Jakoś nie wierzę w to całe wykluczenie w naszym kraju religia dla wielu to tylko pozór i teatrzyk dla ludzi. Twoje przyjście być może nawet nie zostanie odebrane i tyle. Tak długo jak pracujesz dobrze nikogo rozsądnie myślącego nie będzie to interesować.
Nawiasem ja bym przyszedł lubię jajka i śledzika a życzenia zawsze złożyć mogę na imieninach ludziom składam to i tu mogę mi nie ubędzie a innym przybędzie. A i każdy wie, żem ateista i traktuje to jako kurtuazję. |
#27 2 na 2 | dajmonion (3663 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | Najważniejsze to być sobą. Firmy i ludzie się zmieniają, a ze sobą jesteś cały czas.
dajmonion |
#28 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | > ... owa firmowa "wielkanoc" niewiele będzie miała wspólnego z przeżyciami religijnymi.Jakżeż nie? A 'zwyczajowy' rytuał 'zmartwychwstania' 'the day after'? Toż to niemal najpełniejszy sposób utożsamiania się z idolem. 'Zjednoczenia', 'komunii' prawie. Drobner, 'wczorajszy'... |
#29 2 na 2 | szarley (54943 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | > >Pański model świeckiego państwa może się od mojego różnić o kilka procent, ale różni się znacząco od modelu, który świeckość rozumie jako zakaz religijnych praktyk.> Pan go zna - jest to model proponowany przez prof. Michała Pietrzaka.Znam poglądy prof. Pietrzaka wyrażone w tym artykule (mam go zresztą od Pana) Postronnym czytelnikom przypomnę wnioski Cytat:Demokratyczne państwo świeckie jako koncepcja ustrojowa stanowi współcześnie bezspornąwartość polityczną. Kształtowana latami przez demokratyczno-liberalne systemy ustrojowe, odpowiada najlepiej pluralizmowi religijno-światopoglądowemu współczesnych społeczeństw, tworząc zróżnicowany system gwarancji dla indywidualnych i zbiorowych uprawnień wynikających z wolności sumienia i wyznania. Uznaje wszelkie opcje religijno-światopoglądowe jednostki i zapewnia jej pełną swobodę postępowania w tych sprawach. Wyznanie lub światopogląd są odrzucane jako przesłanki różnicowania praw politycznych i cywilnych obywateli. Demokratyczne państwo świeckie zapewnia Kościołom i związkom wyznaniowym pełną swobodę działania i równe traktowanie przez prawo. Uznaje ich niezależność i autonomię. Ze względu na swoje cechy demokratyczne państwoświeckie stwarza przesłanki uznania go za wspólne dobro wszystkich obywateli, niezależnie od ich przekonań w sprawach religijnych. Nie istnieje współcześnie inna alternatywna koncepcja państwa, która byłaby w stanie zapewnić pluralistycznemu pod względem stosunku do religii społeczeństwu pełny katalog uprawnień indywidualnych i grupowych, wynikających z wolności sumienia i wyznania oraz innych praw człowieka. (Choć nie ze wszystkim się zgadzam, to jednak podpisałbym się pod takim modelem, modelem państwa PRZYJAZNEGO wszystkim światopoglądowym grupom) > >Pan ma inne podejście, ale przyznaję, brak religijnych symboli w Sejmie świadczy owiększej tolerancji, więc byłbym za (gdybym mógł wybierać). > Tyle, iż łaska katolików pozwalająca na tolerancję innowierców i niewierzących wcale mnie nie satysfakcjonuje.I nie powinna. Prawo nie powinno z niczyjej łaski wynikać > > z uważaniem tradycji, nawet tych schrystianizowanych> Ale tego co chciał Pan tu powiedzieć, to nie rozumiem. Sam proponuję religioznawstwo lub kulturoznawstwo, gdzie będzie pokazywało się cały wachlarz tradycji. Czy o to Panu chodziło?Nie tylko, owszem wiedza o kulturze, w tym o religiach, rzecz cenna i temat na bardzo interesującą rozmowę jak taka wiedza miałaby być w szkołach wykładana, ale szkoła nie tylko uczy wiedzy. W szkole (i jako instytucji i jako środowisku) uczeń też nabywa do pewnych rzeczy szacunku. Do innych kultur? - jak najbardziej! ale do swojej przede wszystkim. Jeśli wychowawcze środowiska (rodzina, szkoła, media) nie będą dbać o własne tradycje, o własną kulturę, to lekcje kulturoznawstwa będą o polskiej kulturze mówić w czasie przeszłym. Santaklaus ma za sobą potężną haubicę : $$$. Szkoła powinna znaleźć rozsądny kompromis między niefaworyzowaniem światopoglądu a jednak zachowaniem starych tradycji będących składnikiem narodowości. Proszę zadzwonić do dowolnego polskiego ministerstwa, w tym kultury (!) połączy się Pan z automatem, który ma wgraną amerykańską kulturę, nie polską. Dlatego warto bronić tych resztek tradycji nawet tych wywodzących się z religii > Tyle, iż pewnych rzeczy powinien uczyć rodzinny domDom nie ma szans! Przecież dlatego powstała szkoła, że z domu nie całą wiedzę można wynieść. Nawet w sprawach tradycji, która powinna być z domu silna, potężna medialna kanonada zawsze będzie silnijsza od domowego przekazu (dlatego piszę nie tylko o szkole) Przykład? Dziś już większość Polaków traktuje karpia jako tradycyjną polską wigilijną potrawę! > > Trzeba tylko rozwiać ich obawy. Te obawy są. Irracjonalne ale są i irracjonalnim jest ich nie widzieć.> A kto do jasnej cholery rozwieje moje obawy racjonalisty w irracjonalnym kraju, gdzie Kościół permanentnie penalizuje państwowe prawo pod swoje religijne interesy i interesiki.Instytucjonalny kościół do tego jeszcze długo nie dorośnie, kadrowa polityka zaczęta w 1978 prowadzi we wprost przeciwnym kierunku, środowiska katolickie optujące na świeckim państwem są zbyt słabe. > W Polsce obawy katolików - ma Pan duże poczucie humoru.To nie był żart. Piszę przecież że są irracjonalne. ale nieracjonalnym jest ich nie poznawać i nie rozwiewać Bardzo wielu Polaków daje się zmylić propagandzie sugerującej że świeckie państwo to państwo wrogie religijnej wolności. Podoba mi się sam fakt, że lewicowemu politykowi A. Zandbergowi zaproponowano wywiad dla tygodnika krakowskiej kurii. Nikt się nie bał. To właśnie w takich środowiskach dialogu Zandberg - Boniecki upatruję pewnej nadziei. Tekst profesora Pietrzaka powinien być jak najgłosniej kolportowany. Wszystkim tym, którzy popierają państwo religijne i antyreligijne ze strachu przed świeckim, wolnym państwem, należy takie przykłady i takie poglądy pokazywać > Pozdrawiam.Wzajemnie |
#30 5 na 5 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Święta w firmie i ateista 2 | > >Możesz też wybrać wersję konfrontacyjną i poczytać o obyczajach ich rodowodzie i całą pracowniczą wigilię przegadać na temat zwyczaju święcenia jajek i jego pogańskiej konotacji.Lecz tu nie o jaja chodzi! #1 Z terenu Izraela: Zmartwychwstanie Attisa#2 Oraz jego sumeryjskie oryginały: Zmartwychwstanie Inanny, Zmartwychwstanie DumuziMiłych świąt zmartwychwstań bogów sumeryjskich życzy - Drobner. |
1 2 3 4 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|