 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-05-2016 21:35 | diogenes (42753 punktów) | Przyłość zdrady
2 na 2 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 Dalej..#16 1 na 1 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | Odp: Przyłość zdrady | > >Czy seks z seksrobotem byłby zdradą? <<TAK. Jeśli się p....sz z seksrobotem konkurencyjnej firmy.  |
| Celecrin (6386 punktów) | Odp: Przyłość zdrady | > Nie pretenduję do elity intelektualnej, która "rozumie" ten rodzaj "sztuki" (?).Nie kazdy lubi ogladac gimnastyke artystyczna czy plywanie synchroniczne to nie znaczy ze Ci co lubia sa idiotami. Taniec na rurze to taniec erotyczny, tak zaczal kariere w kazdym razie. Gejsze zabawialy klientow japonskich domow publicznych tancem i spiewem, muzulmanskich zabawiano erotycznym tancem brzucha , a klientow amerykanskich burdeli zabawiano pole dance (wymyslono go jakos w latach 30tych zeszlego wieku). I choc taniec na rurze w latach osiemdziesiatych byl polaczony z rozbieraniem sie dzis to juz jest bardziej fitness  Tu masz dwa tance ta sama pani Jenyne Butterfly, jedna z najlepszych tancerek na swiecie. Erotyczny: www.cda.pl/video/15815dcSportowy: www.dailym(*)18r_best-pole-dance-ever_sport> Może trudne, ale dla mnie nudne.Mnie patrzenie na ladne kobiety nigdy nie nudzi, tym bardziej kiedy sie zmyslowo ruszaja i 'cos potrafia'. |
#18 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Przyłość zdrady | >Żona mówi, że nie.
Hmmm...
Taka otwarta i bezpośrednia deklaracja żony dałaby mi do myślenia...
Miałbym pewne przeczucia.
Może nawet podejrzewałbym zaistniałe już 'kontakty' z... wibratorem...
(Mały, bo mały - ale jednak... robot!)
Drobner, rozedrgany (emo...)
|
#19 1 na 1 | Belfer00 (720 punktów) | Odp: O zdradzie inaczej | > >dlaczego jakiś seks miałby w ogóle być zdradą?> Chyba ze względu na jakąś formę obietnicy. Nie ma obietnicy - nie ma zdrady.Ech, to jasne, że zdrada może być tylko tam. gdzie jest obietnica (przysięga). Mnie szło o to, dlaczego w ogóle ludzie jako zrozumiałe samo przez się (a nawet obowiązkowe) traktują składanie takich obietnic (przysiąg) i wymagają ich dotrzymywania. Niegdyś funkcjonowały takie sformułowania, że w małżeństwie jest "wspólnota stołu" i "wspólnota łoża". Jednak nawet wtedy (a tym bardziej dziś) chyba nikt nie oczekiwał i nie obiecywał "wyłączności kulinarnej", i nie traktował jadania poza domem jako zdrady. Poza tym, co ważniejsze, wymaganie takich obietnic i oczekiwanie ich spełnienia jest poważnym naruszeniem wolności człowieka. Takie (zniewalające) podejście do związku wyraża się w takich sformułowaniach jak "moja żona" ("dziewczyna" itp.), "mój mąż" ("chłopak" itp.), tak jakby szło o jakiś posiadany przedmiot. Ja takie "zawłaszczające" wymagania uważam za krzywdzące osobę. Przysięga kojarzy mi się przede wszystkim z wojskiem, organizacją zdecydowanie "nie-wolnościową". Ze względu na specyfikę wojska (obowiązek, hierarchia, rozkaz) przysięga jest tam jak najbardziej potrzebna. Jednak takie wymaganie w związku intymnym, opartym o wzajemny pociąg i fascynację, jest nie na miejscu. Kiedy bywałem zakochany nigdy nie stawiałem ukochanej osobie jakichś wymogów: "masz postępować tak czy tak". Nigdy nie oczekiwałem przymusowej trwałości związku. Nigdy nie dociekałem czy jest z kimś jeszcze poza mną. Zachwycałem się daną osobą i radowałem, że chce być ze mną w danej chwili. A jak odchodziła to byłem bardzo smutny, ale wiedziałem, że ma prawo to zrobić, a ja nie mam prawa tego zabraniać. Pozdrawiam. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: O zdradzie inaczej | Są 2 powody: choroby weneryczne i jakość relacji. Gdyby ktoś jadł mi zupę z talerza swoją brudną łyżką to raczej by mi to nie odpowiadało  |
#21 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | Odp: O zdradzie inaczej | > dlaczego w ogóle ludzie jako zrozumiałe samo przez się (a nawet obowiązkowe) traktują składanie takich obietnic (przysiąg) i wymagają ich dotrzymywania.Obietnice to jeden z elementów stabilności różnych systemów społecznych. Wyobraźmy sobie, że zrywane są umowy, przysięgi, obietnice, itp. - mamy chaos w czystej postaci. Oczywiście, jakiś % tego rodzaju zachowań diabli biorą, ale generalnie są one gwarantem spójności. I nic nie wskazuje na to, żeby w przyszłości było inaczej. Tego rodzaju akty mają nawet swoją działkę w prawie (zobowiązania) i bogatą tradycję: Cytat:Pacta sunt servanda (łac. umów należy dotrzymywać) - zasada wyrażająca się w tym, że osoba, która zawarła w sposób ważny umowę, musi się z niej wywiązać.
Instytucja wywodząca się z prawa rzymskiego[1], wyprowadzona przez średniowiecznych glosatorów i komentatorów. Opiera się na dobrej wierze stron stosunku niezobowiązaniowego i jest fundamentalną zasadą w każdym systemie prawnym. Klauzula generalna wzmacniająca rolę umów prawnych oraz pewność i stabilność prawa, jako podstawowego regulatora stosunków społecznych. > Poza tym, co ważniejsze, wymaganie takich obietnic i oczekiwanie ich spełnienia jest poważnym naruszeniem wolności człowieka.Jesteś wolny dopóki nie złożysz obietnicy: ma ona w sobie coś z długu.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#22 4 na 4 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Przyłość zdrady |
> Zresztą najbardziej zaawansowanym modelem robota jest być może właśnie żona. Ewa 1.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#23 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Przyłość zdrady |
> pozycja społeczna urządzeńJak najbardziej takie coś istnieje wobec obiektów materialnych, bo źródłem pozycji społecznej jest posiadanie określonej wartości materialnej; niejeden obiekt wart jest więcej niż niejeden człowiek.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#24 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: O zdradzie inaczej |
> Są 2 powody: choroby weneryczne i jakość relacji.Nie tyle jakość relacji (bo niby co by to miało być), co faktyczność ojcostwa. A w dobie alimentowania dzieci istotnym powodem jest też budżet.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#25 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Przyłość zdrady |
>Czy seks z seksrobotem byłby zdradą? A z innym robotem?
Stare, ale tutaj à propos. Facet odwiedza swojego kolegę I widzi dziwną maszynę, stojącą po środku jego salonu, pyta: - Co to jest? - To jest sex maszyna - odpowiada kolega. - A jak to działa? - pyta znów facet. - Po prostu wsadzasz w nią swego wacka wrzucasz ćwierć dolara i tyle - instruuje kolega. Więc facet chce od razu wypróbować maszynę, kolega się zgadza i mówi mu, że będzie w kuchni. Nagle kolega słyszy krzyki dobiegające z salonu, wbiega z powrotem i pyta się: - Co się stało, czy wrzuciłeś ćwierć dolara? - Nie - odpowiada facet - nie miałem ćwierć dolara, więc wrzuciłem dziesięć centów. - O, ale za dziesięć centów to tylko ostrzy ołówki - wyjaśnia kolega.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#26 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: O zdradzie inaczej | Nie każdy chce mieć dzieci. Jakość relacji, czyli miłość. Bez tego związki nie mają sensu i lepiej sobie iść do burdelu. |
| Pan Leming (674 punktów) | Odp: O zdradzie inaczej | > Bez tego związki nie mają sensu i lepiej sobie iść do burdelu.No właśnie. Gdyby było tak, że jedynymi minusami są choroby weneryczne i/lub potencjalne dziecko, to o co miałaby mieć pretensje kobieta, której mąż od czasu do czasu zamiast na piwo z kolegami idzie do prostytutki z aktualnymi badaniami lekarskimi i uprawiającej seks wyłącznie w zabezpieczeniu? Chodziłoby tylko o pieniądze, które tam wydaje? www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157 |
#28 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: O zdradzie inaczej | Pomijając fakt, że w piłce nożnej piłkarz podpisuje stały kontrakt z klubem, to o co by chodziło Barcelonie gdyby Messi raz na jakiś czas pograł dla Realu?  Seks jest w miłości fizycznym aktem przywiązania. Kiedy walisz się z byle kim, to sam seks traci na wartości i staje się jedynie prymitywną potrzebą do zaspokajania jak np robienie siku. |
#29 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | Odp: O zdradzie inaczej | > Kiedy walisz się z byle kim, to sam seks traci na wartości i staje się jedynie prymitywną potrzebą do zaspokajania jak np robienie siku.Skąd ten pomysł, że siusiu (i zapewne inne czynności fizjologiczne) jest prymitywną potrzebą? Czym jest siusiu dowiadujemy się, kiedy mamy z nim problem (np. prostata). Kiedyś byłem z odwiedzinami w szpitalu. Jakiś pacjent pierdnął, a cała sala zaczęła bić brawo. Pytam zdziwiony, o co chodzi. Chodzi o to, że po operacji brzucha pierdnięcie świadczy o tym, że jelita zaczęły pracować. Gdyby ludzie tak dbali o bebechy jak o fikcyjna duszę, byliby nieśmiertelni.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: O zdradzie inaczej | A gdyby samochód po zatankowaniu stał w garażu, to zawsze miałby pełny bak  To, że czynność jest prymitywna, nie oznacza, że jest niepotrzebna. Jednak po co spłycać uczucia i seks, skoro można nie spłycać? |
1 2 3 4 5 6 7 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|