 |
Einstein i sukces jego teorii Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-06-2016 14:43 | Max Golonko (1811 punktów) | Einstein i sukces jego teorii
4 na 4 | Miałem okazję w sobote rano w TOK-FM usłyszeć rozmowę z jakimś artystą co w w Chinach zaprezentował sztukę teatralną. Padło stwierdzenie, że Mao odebrał duszom Chinczków religię, ale teraz, po zelżeniu antyreligijnej presji Mao, pojawiła się jakaś pustka i ta sztuka bardzo ich zainteresowała bo poruszała kwestie moralności. To nadużycie i prymitywizowanie rzeczywistości. Ateista często postępuje bardziej moralnie niż katolik bo rozumie i ceni sobie ludzi jako najdoskonalsze (jemu podobne) istoty. Bóg osobowy jako (infantylna zresztą zdaniem Einsteina) idea gmatwa podejście do człowieka bo każe się kochać jeszcze bardziej i czasem NISZCZYĆ LUDZI i ich życie dla dobra wiary! Na przykład zmuszać kobiety do donoszenia ciąży z poważnie upośledzonym dzieckiem (z zespołem Downa). Może to znamię czasów, że teraz - jak pedofile w sutannach oraz prymitwni i agresywni katolicy dorwali się do władzy w Polsce - nawet w TOK-FM takie ćwierćinteligentne myślenie zaczyna się częściej pojawiać?  Einstein wielokrotnie dawał wyraz swojej niewierze w osobowego boga, a w szczgólności w bogów postulowanych przez znane religie - w tym przez Biblię. Jego opinia jest ważna i znacząca. Był bowiem bardzo inteligentnym człowiekiem czego dowodzi niezwykle skomplikowana matematyka, którą zastosował do opisania swoich cennych odkryć z teorii względności. Jego wzory na rozchodzenie się fal grawitacyjnych czyli drgań czasoprzestrzeni (gdy dwa ciala bardzo szybko rotują dookoła siebie) dopiero obecnie są do przeliczenia dla konkretnych dwóch mas i prędkosci wyjściowych - przez superkomputery. Teorię Einsteina (o falach grawitacyjnych) potwierdzono w eksperymenecie Advanced LIGO. Są to dwa zestawy dwóch pustych, czterokilometrowych tuneli tworzących literę L. Światło podczerwone z lasera odbija się tam 300 razy miedzy lustrami odległymi o kilka kilometrów zanim powróci do miejsca gdzie zachodzi interferencja i znika ono (o ile nic nie wydłużyło żadnego z dwóch tuneli). 20 Wat to nie mała moc lasera dlatego te lustra by się rozgrzały i potopiły gdyby nie były to akurat najlepsze lustra na świecie (jeśli chodzi o % odbijnia). To już nie jakieś marne 99.90 % tylko nie odbijanie zaledwie jednego kwantu na milion  Przy budowie LIGO wiele rozwiazań jest chronionych patentami lub po prostu na etapie absolutnej nowości i nie ujawnianych dokładnie. System został parę lat temu przetestowany "fałszywym alarmem" czyli w losowo wybranej przez komputer chwili naukowcy pracujący przy obu detektorach (w USA) dostali fałszywe zapisy wskazujące na zderzenie czarnych dziur. Włapali to i szykowali się do ogłoszenia  Buduje się kolejne takie detektory na Ziemi żeby lepiej określać skąd to przybyło (zwłoka w czasie odbioru miedzy labolatoriami) choć po częstoltliwości i amplitudzie drgań można sporo wywnioskować o odległości zdarzenia i masie obiektów. Mniejsze dziury dają zjawisko o większej czestoliwości i krócej trwające. Co ciekawe nie ma specjalnie sensu szukać takiego miejsca teleskopami czy radioteleskopami bo nie jest spodziewana istotna emisja elektromagnetyczna. Gros energii uwalnianej przy zderzeniu czarnych dziur to właśnie to falowanie czasoprzestrzeni. LIGO nie złapie zderzeń naprawdę ogromnych czarnych dziur (np jak się łączą dwie centralne dziury zderzajacych sie galaktyk) bo takie zderzenie trwa ZA DŁUGO (dla tego zestawu urządzeń nie jest uchwytne) i takie zdarzenia złapie dopiero LISA w kosmosie. Będziemy w stanie łapać też bliskie nam (zwłaszcza te w naszej galaktyce) układy podwójne (ale nie czarne dziury) gdzie oba składniki już się prawie stykają (i dlatego emitują coraz więcej fal grawitacyjnych) i to może nawet pozwolić przewidzieć wybuch supernowej. Pierwsze momenty wielkiego wybuchu są ukryte przed nami (nie ma emisji elektromagnetycznej z tamtego momentu) jeśli jednak wszechświat nie był wtedy w miarę jednorodny to może jakaś fala grawitacyjna to ujawni. Jeśli okaże się, że jest wyjątkowo dużo czarnych dziur to trzeba będzie zmienić oszacowanie materii barionowej, a może nawet rokowania o przyszłości kosmosu? p.s. Każdy układ dwóch ciał okrążajacych się emituje takie fale i dlatego (wbrew newtonowej wersji grawitacji) nie jest wieczny bo się zacieśnia. Nobel (1993) za odkrycie fal grawitacyjnych został zreszta przyznany za interpretację obserwacji pulsara w układzie podwójnym z drugą gwiazdą neutronową. Zacieśnianie się orbity z roku na rok zachodzi tam zgodnie z równaniami Einsteina na emisję fal grawitacyjnych. Emitowne fale obniżają energię układu i dlatego orbita się zacieśnia. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 Curtiss Helldiver (966 punktów) (zablokowany) | Tylko po co ten wstęp o Tok FM i religii?
|
|
2 na 2 | Jacholek (5699 punktów) | > Każdy układ dwóch ciał okrążajacych się emituje takie fale i dlatego (wbrew newtonowej wersji> grawitacji) nie jest wieczny bo się zacieśnia.Emisja fal grawitacyjnych była zaobserwowana ponownie w grudniu zeszłego roku co świadczy o tym iz to zjawiska nie jest tak rzadkie jak by mogło to się początkowo wydawać, phys.org/n(*)air-colliding-black-holes.htmlSpotkałem się kiedyś z pytaniem, całkiem zasadnym, jak to się dzieje że układy planetarne są stabilne zważywszy iż też powinny tracić energię emitując fale grawitacyjne. Otóż faktycznie układ np Ziemia Słońce traci energię ale w tak małych ilościach iż czas życia takiego układu jest praktycznie nieskończenie długi, zważywszy sam czas życia Słońca (ok 5 mld lat).
|
|
 | | Max Golonko (1811 punktów) | Tak, a jeszcze są ciekawe kwestie typu Czy, a raczej jak mało fal grawitacyjnych emitują WIMPy ciemnej materii, czy i ona by się w końcu skupiła - tak dajmy na to - za milion miliardów lat?  Ile tej energii jest łapane z powrotem (może nieco podgrzewa materię przez którą przelatuje)? Miłego dnia
|
|
|  | 2 na 2 astrofoton (199 punktów) (zablokowany) | > Czy, a raczej jak mało fal grawitacyjnych emitują WIMPy ciemnej materii, czy i ona by się w końcu skupiła - tak dajmy na to - za milion miliardów lat?  Tyle emitują energii: zero i dokładnie tyle.
|
|
 | -1 na 7 astrofoton (199 punktów) (zablokowany) | > phys.org/n(*)air-colliding-black-holes.html> Spotkałem się kiedyś z pytaniem, całkiem zasadnym, jak to się dzieje że układy planetarne są stabilne zważywszy iż też powinny tracić energię emitując fale grawitacyjne. Otóż faktycznie układ np Ziemia Słońce traci energię ale w tak małych ilościach iż czas życia takiego układu jest praktycznie nieskończenie długi, zważywszy sam czas życia Słońca (ok 5 mld lat).Nie szalej, dziecino. Nie ma nawet wiarygodnych danych o precesji Merkurego... a i nigdy już nie będzie! No, więc daruj sobie te pseudonaukowe brednie.. szczyla po gimnazjum, bo takim faktycznie był ten żałosny kmiotek Einstein.
|
|
|  | 2 na 2 | Jacholek (5699 punktów) | > Nie szalej, dziecino.Gratuluję poziomu intelektualnego i arogancji godnej wiejskiego znachora czy nawiedzonego mistyka. Proponowałbym zrezygnować z tego typu popisów krasomówczych przynajmniej na łamach Racjonalisty www.lhup.edu/~dsimanek/pseudo/scipseud.htm
|
|
| |  | astrofoton (199 punktów) (zablokowany) | > Gratuluję poziomu intelektualnego i arogancji godnej wiejskiego znachora czy nawiedzonego mistyka. Proponowałbym zrezygnować z tego typu popisów krasomówczych przynajmniej na łamach Racjonalisty www.lhup.edu/~dsimanek/pseudo/scipseud.htm>  Poziom jest adekwatny do tych waszych śmiesznych urojonych pseudoteoryjek. Co to jest weryfikacja naukowa - słyszałeś coś na ten temat? W przypadku precesji Merkurego weryfikacja powinna wyglądać tak: 1. pomiary powinny zawierać także i błędy, czego Le Verrier nie raczył podać. 2. wyliczenia oparte na związkach kilku danych, jak było w tym przypadku: peryhelium = f(n, e, i, ...); jakie są błędy pomiarowe: n - pozycja węzła orbity, e - eliptyczności, inklinacji, itd. ? Oh! Pan uczniak Einstein, jako pseudoteoretyk niedorobiony, nie miał bladego pojęcia o tych wzorach - lepiej! on nawet nie wiedział co to jest orbita i jakie to posiada parametry! 3. jakie parametry użył astronom Le Verrier do wyliczenia rzekomej precesji Merkurego, zwłaszcza: n = ?; e = ? n' = ?, e' = ? plus błędy tych danych - statystyki, itd.? Ah! On przecież nie używał w ogóle statystyki, ani też żadnej analizy wiarygodności pomiarów... rozumiem, jasne, zatem: precesja = 38/cy +/- y; gdzie: y = 5000''/cy zapewne, no bo skoro gość nie raczył zadbać o to, no to cóż tu można lepszego... strzelić?
|
|
| | |  | | Max Golonko (1811 punktów) | To nawet nie jest nie na temat tylko głupoty ale nie mam czrniejszej farbki  Te obliczenia i zjawisko sprawdzono potem wielokrotnie - nie bredź - człowieku!
|
|
|  | | Arminius (25555 punktów) | Einstein- plagiator | "No, więc daruj sobie te pseudonaukowe brednie.. szczyla po gimnazjum, bo takim faktycznie był ten żałosny kmiotek Einstein". Nie wiem czy wypada zwać Einsteina "szczylem po gimnazjum" ale niewątpliwie był to szalbierz i plagiator. Poświęciłem kiedyś tej kwestii cały wątek. Oto link do niego z przeklejeniem fragmentu tekstu: "Średniowieczny filozof i teolog, Bernard z Chartres powiedział: "jesteśmy jak karły, które wspinają się na ramiona gigantów, by widzieć więcej od nich i dalej sięgać wzrokiem, i to nie za sprawą bystrości swojego wzroku, czy wysokości ciała, lecz dzięki temu, że wspinamy się w górę i wznosimy na wysokość gigantów " - mając na myśli średniowiecznych uczonych w relacji do antycznych. Dla Einsteina takim gigantem był ów francuski uczony. Poincare odwalił najcięższą robotę przygotowując grunt pod teorię względności. Mozolnie przetarł szlak ku teorii, po której to gotowej scieżce przespacerował się bez wysiłku Einstein i ... wybił ostatnią cegiełkę w murze oddzielającym stare od nowego. Zapewne było to genialne pchnięcie ale Poincare ze względu na swój równie genialny co tytaniczny wysiłek jest - obiektywnie rzecz biorąc - współtwórcą rzeczonej teorii, która winna się zwać z tego powodu teorią względności Poincare/Einsteina. Do zaistnienia patologicznego stanu rzeczy, w którym dorobek Francuza jest nieuwzględniany, przyczynił się wielce sam Einstein. Był on wybitnym naukowcem ale jako człowiek ogromnie rozczarowywał. Cechowała go posunięta do granic możliwości pycha i arogancja, przybierająca niejednokrotnie formę zachowań swoiście agresywnych. Do tego był ogromnie egoistyczny oraz emocjonalnie niedojrzały, tak trochę w typie Piotrusia pana. Najlepiej o tych wszystkich jego cechach świadczy sposób w jaki traktował swoją żonę - Serbkę Milevę Maric, uzdolnioną matematyczkę, która - domniemywa się - mogła mieć istotny wkład w jego osiągnięcia. Według dzisiejszych standardów byłoby to kwalifikowane, psychiczne znęcanie się nad osobą. Wśród podlinkowanych materiałów jest biogram Milevy z Wikipedii - którego lekturę polecam zainteresowanym tematem, a który wcale gruntownie ukazuje ów patologiczny stosunek Einsteina do Milevy. Osobnik o tak egotycznych cechach osobowościowych nie mógł na polu naukowym zachowywać się inaczej. Jest rzeczą charakterystyczną i szokującą - iż Einstein w swoich artykułach nie powołał się na osiągnięcia innych naukowców, w tym zwłaszcza na dokonania Poincare - osiągnięcia, które tworzyły absolutnie konieczną podwalię pod jego dorobek naukowy. Zrobił to celowo- bo okraszenie jego rozprawek przypisami ukazałoby jednoznacznie współautorstwo teorii względności - na którą pragnął ustanowić swój monopol. Taki zabieg według dzisiejszych standardów jest sensu stricto immoralny i takowym też był w 1905 roku. W dniu dzisiejszym za takie numery można mieć sprawę o plagiat i skończyć jako przestępca z wyrokiem albo przynajmniej jako skazany przed sąd dyscyplinarny danej uczelni. Wniosek jest więc prosty. Einstein zachował się podle i czas najwyższy poddać rewizji jego osiągnięcia, przedstawiając innych uczonych (zwłaszcza Poincare) jako ich równie ważnych współautorów". Całość na: www.racjonalista.pl/forum.php/s,685757
|
|
| |  | 3 na 3 | Jacholek (5699 punktów) | Odp: Einstein- plagiator | Takiego komentarza można było się spodziewać ze strony ostrego krytyka wszystkiego co ma coś wspólnego ze słowem Żyd. Te kwestie domniemanego plagiatu i naukowej nieuczciwości były szeroko dyskutowane i analizowane, nigdzie jednak tego rodzaju krytyki nie znalazły uzasadnienia. Zalecam więc większą obiektywność w zamian zacietrzewienia antysemickiego. - www.2ubh.com/features/Einstein.html
|
|
| | |  | 1 na 1 | Max Golonko (1811 punktów) | Spokojnie  Tu grasuje czasem troll z frondy co próbuje ośmieszać ten portal rewalacjami anty OTW anty Big Bang anty niewności Bella. O ile dobrze pamiętam to był to Combi/Hetman i parę innych wcieleń, często na literę "A". Wracając do fal grawitacyjnych. To odkrycie z grudnia nie było tak wyraźnym sygnałem jak to wcześniejsze i teoretycznie szumy mogły się tak ułożyć ale szansa na to została oszacowana na raz na tysiąc lat więc uznano, że warto to ogłosić jako zlanie, mniejszych tym razem, czarnych dziur. Miłej nocy
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | "Spokojnie".
Fakt. Spokojnie można udowodnić w oparciu o materiały podane komentatorowi Jachołkowi, iż Einstein był szalbierzem i plagiatorem - bo nie przyznał się do korzystania w bardzo duzym zakresie z dorobku Poincare. Jak Pan się bierze za pisanie o Einsteinie - to powinien Pan znać ten problem - tak jak go znają profesorowie fizyki, o których w odpowiedzi na komentarz komentatora jachołka.
|
|
| | | |  | astrofoton (199 punktów) (zablokowany) | >Tu grasuje czasem troll z frondy co próbuje ośmieszać ten portal rewalacjami anty OTW anty Big Bang anty niewności Bella. >O ile dobrze pamiętam to był to Combi/Hetman i parę innych wcieleń, często na literę "A".
Że niby kto, co tu grasuje: pan na C i H na A? Zabawny jesteś.
Chcesz, to masz: ja się deklaruję, tak roboczo, jako największy antynaukowy nieuk, pajac, niedowiarek... jak to wyrazić dosadnie.. o! wiem - ja Einstein jestem!
Przekonaj mnie teraz do tych swoich szkolnych nauk - jeden dobry argument wystarczy!
|
|
| | | |  | | Ebvalaim (2787 punktów) | > Spokojnie  > Tu grasuje czasem troll z frondy co próbuje ośmieszać ten portal rewalacjami anty OTW anty Big Bang anty niewności Bella.Hetman Twardowski, atto, fiberon, gigatron, astrofoton... A to tylko za mojego pobytu na forum, który nie jest szczególnie długi.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Merytorycznie odniesć się do osiągnieć niekwestionowanych Poincare | "Takiego komentarza można było się spodziewać ze strony ostrego krytyka wszystkiego co ma coś wspólnego ze słowem Żyd. Te kwestie domniemanego plagiatu i naukowej nieuczciwości były szeroko dyskutowane i analizowane, nigdzie jednak tego rodzaju krytyki nie znalazły uzasadnienia. Zalecam więc większą obiektywność w zamian zacietrzewienia antysemickiego". Proszę nie wypisywać pozmaerytorycznych ogólników tylko odnieść się do konkretnych zarzutów, które przedstwiłem w moim poscie, a które przedstawiłem za takimi autorytetami jak - między innymi - profesorowie Jerzy Lewandowski i prof. Marek Demiański -Katedra Teorii Względności i Grawitacji Uniwersytetu Warszawskiego. Są to autorytety najwieksze w tym kraju jeżeli chodzi o kwestię teorii wzgledności i jej autorstwa. Audycja radiowa w programie II PR wktórej się wypowiadali nosiła znamienny wielce tytuł "Teoria-wzglednosci-Einstein-nie-wymyslil-jej-od-poczatku" - do której zresztą podany jest link w moim tekscie. Pod spodem podaję w j. angielskim osiągniecia Poincare, o których w audycji ogólnie powiedzieli polscy profesorowie. Jeżeli Pan chce prowadzić rzetelną debatą proszę po kolei wypowiedzieć się na temat wkładu Poincare podkreślonego przez polskich profesorów fizyki i anglojęzycznego autora. Przywoływanie straszaka antysemityzmu w zasadzie już na samym wstępie dyskwalifikuje Pana - bo oznacza siegniecie po pozamerytoryczny argument, najpewniej z braku merytorycznego. Ciekawym czy dwóm profesorom jak wyżej zarzuci Pan "zacietrzewienie antysemickie"? "W podlinkowanych materiałach prócz biogramu Milewy są: audycja programu II PR - w której dwaj profesorowie (prof. Jerzy Lewandowski i prof. Marek Demiański -Katedra Teorii Względności i Grawitacji Uniwersytetu Warszawskiego) wypowiadają się rocznicowo, w tym także na temat współautorstwa Poincare w tworzeniu teorii względności oraz artykuł prezentujący wkład Poincare w powstanie teorii względności jak również kulisy szalbierstwa Einsteina i na jego korzysć - którego fragment cytuję: "Jules Henri Poincaré (1854 - 1912) was a great scientist who made a significant contribution to special relativity theory. The Internet Encyclopedia of Philosophy website says that Poincaré: 1.sketched a preliminary version of the special theory of relativity" 2.stated that the velocity of light is a limit velocity" (in his 1904 paper from the Bull. of Sci. Math. 28, Poincaré indicated "a whole new mechanics, where the inertia increasing with the velocity of light would become a limit and not be exceeded") 3.suggested that "mass depends on speed" 4. ("formulated the principle of relativity, according to which no mechanical or electromagnetic experiment can discriminate between a state of uniform motion and a state of rest" 5. "derived the Lorentz transformation" It is evident how deeply involved with special relativity Poincaré was. Even Keswani (1965) was prompted to say that, "As far back as 1895, Poincaré, the innovator, had conjectured that it is impossible to detect absolute motion", and that "In 1900, he introduced 'the principle of relative motion' which he later called by the equivalent terms 'the law of relativity' and 'the principle of relativity' in his book, Science and Hypothesis, published in 1902". EINSTEIN ACKNOWLEDGE NONE OF THIS PRECEDING THEORETICAL WORK WHEN HE WROTE HIS UNREFERENCED 1905 PAPER. In addition to having sketched the preliminary version of relativity, Poincaré provided a critical part of the whole concept - namely, his treatment of local time. He also originated the idea of clock synchronization, which is critical to special relativity." pl.wikipedia.org/wiki/Mileva_Marićwww.bibliotecapleyades.net/esp_einstein.htm www.polski(*)n-nie-wymyslil-jej-od-poczatku
|
|
| | | |  | 1 na 1 | niestadny (2492 punktów) | Odp: Merytorycznie odniesć się do osiągnieć niekwestionowanych Poincar |
Jeden się naharował, a drugi spił śmietankę - i tyle.  Jeden został "bogiem", a drugi nieomalże popadł w zapomnienie. Bywa. 
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
| | |  | 1 na 1 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Odp: Einstein- plagiator | Słowo "Żyd". Słowo padło na skały i nic z niego nie wyrosło. Więc po co pisać ? Gdyby naprawdę Tobie to przeszkadzało, to zbojkotowałbyś komentowanie wpisów użytkownika Arminius na tym forum. Argumentum ad personam nie jest dobrym wyjściem. Nie sądzę abyś zniechęcił go do zamieszania wpisów "antysemickich"... Przydałby Ci się jakiś Sancho Pansa xD
|
|
2 na 2 | Max Golonko (1811 punktów) | Odp: Einstein i sukces jego teorii | Wracając do fal grawitacyjnych. To odkrycie z grudnia nie było tak wyraźnym sygnałem jak to wcześniejsze i teoretycznie szumy mogły się tak ułożyć ale szansa na to została oszacowana na raz na tysiąc lat więc uznano, że warto to ogłosić jako zlanie, mniejszych tym razem, czarnych dziur.
Eksperyment LIGO był realizowany już wcześniej ale dopiero teraz (to znaczy w 2015) po zwiększeniu czułości 8 razy pojawiły się sukcesy.
Linia (jakby zagęszczająca się sinusoida o rosnącej amplitudzie) zgadzała się z dokładnie z wzorami zaproponowanaymi przez genialnego uczonego (Einsteina).
Wzory te uwzględniają "wyparowywanienie" energii w postaci fal grawitacyjnych co modyfikuje tempo rotacji czarnych dziur. One mają masy wielu mas słońca a mimo to rotują dookoła siebie jak bąk (wiele razy na sekundę). To jest zjawisko niezwykłe. W końcu się zlewają już lżejsze o jedną lub kilka mas słońa.
Tam ta czułość "pływa", czasem obniża ją zdarzenie ziemskie, dlatego nie jest łatwo. Wypompowywanie powietrza z rury jest wielotygodniowe i kilkuetapowe. Na koniec resztki powietrza wyłapuje się jonizacją.
Planuje sie zwiększenie czułości i konfrontowanie z urządzeniami budowanymi poza USA (zwłaszcza w Niemczech).
W ciągu poprzednich lat nastapił skok zasięgu (rozmiaru kuli) z której jest szansa na łapanie zdarzeń i to własnie zaowocowało sukcesami i zaowocuje następnymi. Oczywiście jakby coś się zderzyło bardzo blisko nas to by złapano już kilka lat temu ale statystyka jest oczywista - "widzimy" dalej - łapiemy cześciej (to jak z supernowymi łapanymi albo gołym okiem albo nie tylko).
Miłego dnia
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | Wracając do Poincare | "Wracając do fal grawitacyjnych".
Proszę także wrócić do osiągnięć Poincare - w kontekście sformułowania teorii względności i wypowiedzieć się na ten temat. Z zainteresowaniem posłucham co ma Pan do powiedzenia. Przypomnę je jeszcze raz i czekam na odzew z Pana strony:
"Jules Henri Poincaré (1854 - 1912) was a great scientist who made a significant contribution to special relativity theory. The Internet Encyclopedia of Philosophy website says that Poincaré: 1.sketched a preliminary version of the special theory of relativity" 2.stated that the velocity of light is a limit velocity" (in his 1904 paper from the Bull. of Sci. Math. 28, Poincaré indicated "a whole new mechanics, where the inertia increasing with the velocity of light would become a limit and not be exceeded") 3.suggested that "mass depends on speed" 4. ("formulated the principle of relativity, according to which no mechanical or electromagnetic experiment can discriminate between a state of uniform motion and a state of rest" 5. "derived the Lorentz transformation" It is evident how deeply involved with special relativity Poincaré was. Even Keswani (1965) was prompted to say that, "As far back as 1895, Poincaré, the innovator, had conjectured that it is impossible to detect absolute motion", and that "In 1900, he introduced 'the principle of relative motion' which he later called by the equivalent terms 'the law of relativity' and 'the principle of relativity' in his book, Science and Hypothesis, published in 1902". EINSTEIN ACKNOWLEDGE NONE OF THIS PRECEDING THEORETICAL WORK WHEN HE WROTE HIS UNREFERENCED 1905 PAPER. In addition to having sketched the preliminary version of relativity, Poincaré provided a critical part of the whole concept - namely, his treatment of local time. He also originated the idea of clock synchronization, which is critical to special relativity."
|
|
|  | astrofoton (199 punktów) (zablokowany) | Odp: Wracając do Poincare | >"Jules Henri Poincaré (1854 - 1912) was a great scientist who made a significant contribution to special relativity theory. The Internet Encyclopedia of Philosophy website says that Poincaré: 1.sketched a preliminary version of the special theory of relativity" >2.stated that the velocity of light is a limit velocity" (in his 1904 paper from the Bull. of Sci. Math. 28, Poincaré indicated "a whole new mechanics, where the inertia increasing with the velocity of light would become a limit and not be exceeded") >3.suggested that "mass depends on speed" >4. ("formulated the principle of relativity, according to which no mechanical or electromagnetic experiment can discriminate between a state of uniform motion and a state of rest" >5. "derived the Lorentz transformation" >It is evident how deeply involved with special relativity Poincaré was. Even Keswani (1965) was prompted to say that, >"As far back as 1895, Poincaré, the innovator, had conjectured that it is impossible to detect absolute motion", and that "In 1900, he introduced 'the principle of relative motion' which he later called by the equivalent terms 'the law of relativity' and 'the principle of relativity' in his book, Science and Hypothesis, published in 1902". >EINSTEIN ACKNOWLEDGE NONE OF THIS PRECEDING THEORETICAL WORK WHEN HE WROTE HIS UNREFERENCED 1905 PAPER. In addition to having sketched the preliminary version of relativity, Poincaré provided a critical part of the whole concept - namely, his treatment of local time. He also originated the idea of clock synchronization, which is critical to special relativity."
Co ty chłopie tak tu szalejesz przed uczniakami? Przecież tu nikt nie zna nawet alfabetu angielskiego, a co dopiero czytać takie teksty. :0
|
|
| |  | | Max Golonko (1811 punktów) | No i po co o tym ciągle piszesz?
Piszesz, zresztą, w dwóch osobach - prawie jak jahwe - rzekomy bóg wypromowany przez cesarza Konstantyna z racji politycznych w 3 w n e. (zobacz do wikipedii angielskiej jak nie wiesz kto wypromował jakiegoś jezusa na syna boga).
Nikt nie działa w próżni. Dlatego dużo wcześniej inny geniusz, Archimedes, nie mógł wymyślić Ogólnej Teorii Względności ale i on miał jakichś poprzedników.
Einstein udowodnił, potem, że jest bardzo bystrym i samodzielnie rozwijającym naukę geniuszem i tyle.
|
|
| | |  | astrofoton (199 punktów) (zablokowany) | Ja dopiero mogę zacząć pisać.. w 6ciu osobach wystarczy, czy więcej wolisz?
|
|
| | |  | | Arminius (25555 punktów) | Dosadnie i dokładnie | "Einstein udowodnił, potem, że jest bardzo bystrym i samodzielnie rozwijającym naukę geniuszem i tyle".
Niestety nie. Zwłaszcza ta samodzielność pozostaje pod wielkim znakiem zapytania.
Skoro Pan nic nie zrozumiał z dotychczasowej wymiany zdań- to przypomnijmy raz jeszcze"
"Jules Henri Poincaré (1854 - 1912) was a great scientist who made a significant contribution to special relativity theory. The Internet Encyclopedia of Philosophy website says that Poincaré: 1.sketched a preliminary version of the special theory of relativity" 2.stated that the velocity of light is a limit velocity" (in his 1904 paper from the Bull. of Sci. Math. 28, Poincaré indicated "a whole new mechanics, where the inertia increasing with the velocity of light would become a limit and not be exceeded") 3.suggested that "mass depends on speed" 4. ("formulated the principle of relativity, according to which no mechanical or electromagnetic experiment can discriminate between a state of uniform motion and a state of rest" 5. "derived the Lorentz transformation" It is evident how deeply involved with special relativity Poincaré was. Even Keswani (1965) was prompted to say that, "As far back as 1895, Poincaré, the innovator, had conjectured that it is impossible to detect absolute motion", and that "In 1900, he introduced 'the principle of relative motion' which he later called by the equivalent terms 'the law of relativity' and 'the principle of relativity' in his book, Science and Hypothesis, published in 1902". EINSTEIN ACKNOWLEDGE NONE OF THIS PRECEDING THEORETICAL WORK WHEN HE WROTE HIS UNREFERENCED 1905 PAPER. In addition to having sketched the preliminary version of relativity, Poincaré provided a critical part of the whole concept - namely, his treatment of local time. He also originated the idea of clock synchronization, which is critical to special relativity."
"Proszę nie wypisywać pozmaerytorycznych ogólników tylko odnieść się do konkretnych zarzutów, które przedstwiłem w moim poscie, a które przedstawiłem za takimi autorytetami jak - między innymi - profesorowie Jerzy Lewandowski i prof. Marek Demiański -Katedra Teorii Względności i Grawitacji Uniwersytetu Warszawskiego. Są to autorytety najwieksze w tym kraju jeżeli chodzi o kwestię teorii wzgledności i jej autorstwa. Audycja radiowa w programie II PR wktórej się wypowiadali nosiła znamienny wielce tytuł "Teoria-wzglednosci-Einstein-nie-wymyslil-jej-od-poczatku" - do której zresztą podany jest link w moim tekscie. Pod spodem podaję w j. angielskim osiągniecia Poincare, o których w audycji ogólnie powiedzieli polscy profesorowie. Jeżeli Pan chce prowadzić rzetelną debatą proszę po kolei wypowiedzieć się na temat wkładu Poincare podkreślonego przez polskich profesorów fizyki i anglojęzycznego autora".
Powiem dosadnie,za bohaterami filmu "Pulp Fiction" - aby Pan się wreszcie skoncentrował na meritum sprawy: Przecież obaj profesorowei jak wyżej nie uprawiają najstarszego zawodu świata - więc prosze ich nie traktować w kategoriach k...y do wydymania.
|
|
|  | 10 na 10 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Wracając do Poincare | > EINSTEIN ACKNOWLEDGE NONE OF THIS PRECEDING THEORETICAL WORK WHEN HE WROTE HIS UNREFERENCED 1905 PAPER.
Owszem, przed Einsteinem szereg innych autorów natknęło się na fragmenty teorii względności, ale fragmenty te miały charakter mało wiarygodnych spekulacji, odstających od XIX-wiecznego obrazu świata. Osiągnięciem Einsteina było ułożenie tych fragmentów w spójną i prostą całość burzącą głęboko zakorzenione idee absolutnego czasu i absolutnej przestrzeni. O tym, że nie było to trywialne osiągnięcie świadczy astrofoton, który do dzisiaj nie potrafi zrozumieć tego co Einstein zrozumiał ponad 100 lat temu.
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | Analogia | "Owszem, przed Einsteinem szereg innych autorów natknęło się na fragmenty teorii względności, ale fragmenty te miały charakter mało wiarygodnych spekulacji, odstających od XIX-wiecznego obrazu świata. Osiągnięciem Einsteina było ułożenie tych fragmentów w spójną i prostą całość burzącą głęboko zakorzenione idee absolutnego czasu i absolutnej przestrzeni".
W opinii autora tekstu, którego krytyczny fragment jeszcze raz pod spodem przytaczam wygląda to jednak trochę inaczej. To co jest pod spodem to nie są chaotyczne fragmenty spekulacyjne tylko solidna podbudowa pod teorię względności dokonana przez Poincare. Podobny pogląd prezentują zresztą polscy profesorowie fizyki Jerzy Lewandowski i prof. Marek Demiański -Katedra Teorii Względności i Grawitacji Uniwersytetu Warszawskiego, którzy przecież nie są w ciemię bici. Problem jest następujący: Einstein formułując teorię względności nie powołał się na prace innych naukowców w tym głównie Poincare - które umożliwiły mu sformułowanie tej teorii - i jako taki jest szlabierzem i plagiatorem. Proszę sobie przeczytać raz jeszcze pod spodem jak istotny był wkład Poincare. Dla mnie cała ta sytuacja przypomina spór o złamanie szyfru Enigmy. Jeżeli ktoś twierdzi, iż dokonali tego Brytyjczycy z Turingiem genialnym na czele, słowem nie wspominając o wkładzie polskim - jest oszustem i szlabierzem. Bo przy wypowiadaniu się na temat autorstwa złamania kodu Enigmy ZAWSZE należy zacząć od "poznańskiej trójki" i jej osiągnięć. I podobnie jest z teorią względności. Mówiąc o niej należy mówić o teorii Poincare/Einsteina.
"Jules Henri Poincaré (1854 - 1912) was a great scientist who made a significant contribution to special relativity theory. The Internet Encyclopedia of Philosophy website says that Poincaré: 1.sketched a preliminary version of the special theory of relativity" 2.stated that the velocity of light is a limit velocity" (in his 1904 paper from the Bull. of Sci. Math. 28, Poincaré indicated "a whole new mechanics, where the inertia increasing with the velocity of light would become a limit and not be exceeded") 3.suggested that "mass depends on speed" 4. ("formulated the principle of relativity, according to which no mechanical or electromagnetic experiment can discriminate between a state of uniform motion and a state of rest" 5. "derived the Lorentz transformation" It is evident how deeply involved with special relativity Poincaré was. Even Keswani (1965) was prompted to say that, "As far back as 1895, Poincaré, the innovator, had conjectured that it is impossible to detect absolute motion", and that "In 1900, he introduced 'the principle of relative motion' which he later called by the equivalent terms 'the law of relativity' and 'the principle of relativity' in his book, Science and Hypothesis, published in 1902". EINSTEIN ACKNOWLEDGE NONE OF THIS PRECEDING THEORETICAL WORK WHEN HE WROTE HIS UNREFERENCED 1905 PAPER. In addition to having sketched the preliminary version of relativity, Poincaré provided a critical part of the whole concept - namely, his treatment of local time. He also originated the idea of clock synchronization, which is critical to special relativity."
|
|
| | |  | 6 na 6 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Einstein i sukces jego teorii | > To co jest pod spodem to nie są chaotyczne fragmenty spekulacyjne tylko solidna podbudowa pod teorię względności dokonana przez Poincare.
Poincaré usiłował skonstruować teorię eteru i nigdy z idei jego istnienia nie zrezygnował. Osiągnięciem Einsteina było wykazanie, że pojęcie eteru jest zbędne. Dzisiaj pomysły Poincaré są jedynie ciekawostką historyczną, a zawodowi fizycy i astronomowie trzymają się prostoty sformułowania Einsteina.
> Podobny pogląd prezentują zresztą polscy profesorowie fizyki Jerzy Lewandowski i prof. Marek Demiański - Katedra Teorii Względności i Grawitacji Uniwersytetu Warszawskiego.
Czyżby? A jaki pogląd prezentują profesorowie fizyki na uczelniach stojących nieco wyżej w światowym rankingu niż Uniwersytet Warszawski?
|
|
| | | |  | 1 na 3 pantaray (26 punktów) (zablokowany) | >Poincaré usiłował skonstruować teorię eteru i nigdy z idei jego istnienia nie zrezygnował. Osiągnięciem Einsteina było wykazanie, że pojęcie eteru jest zbędne. Dzisiaj pomysły Poincaré są jedynie ciekawostką historyczną, a zawodowi fizycy i astronomowie trzymają się prostoty sformułowania Einsteina.
Poincare sformalizował matematycznie zarówno idee Lorentza jak i Minkowskiego, i w ramach eteru.
Zatem to nie byłe ciekawostka, lecz faktyczne odkrycie naukowe.
Teoria względności to dzieło Einsteina, tylko że to jest oparte na dodatkowych ograniczeniach, założeniach - uproszczeniach roboczych, czyli przypadek szczególny - wyidealizowana wersja.
Zatem obecna sytuacja jest odwrotna: pomysł Einsteina jest zbyteczny, ponieważ jest to zaledwie ograniczona, skrajnie uproszczona, wersja teorii Lorentza-Poincarego-Minkowskiego.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | > > Poincaré usiłował skonstruować teorię eteru i nigdy z idei jego istnienia nie zrezygnował. Osiągnięciem Einsteina było wykazanie, że pojęcie eteru jest zbędne.> Teoria względności to dzieło Einsteina, tylko że to jest oparte na dodatkowych ograniczeniach, założeniach - uproszczeniach roboczych, czyli przypadek szczególny - wyidealizowana wersja.Częściowo masz rację: wersja Einsteina jest uproszczeniem sformułowania Poincaré, ale nie jest to przypadek szczególny, bo żadna obserwacja rzeczywistego świata nie wykracza poza wersję Einsteina. Polecam bardzo dobry artykuł na ten temat w polskiej Wikipedii, omawiający w przystępny sposób podobieństwa i różnice obydwu sformułowań bez potrzeby odsiewania ziaren fizyki od plew antysemityzmu.
|
|
| | | | | |  | astrofoton (199 punktów) (zablokowany) | > Częściowo masz rację: wersja Einsteina jest uproszczeniem sformułowania Poincaré, ale nie jest to przypadek szczególny, bo żadna obserwacja rzeczywistego świata nie wykracza poza wersję Einsteina.Sprzeczne tezy serwujesz, już w ramach samej czystej teorii - matematyki: im masz więcej założeń, tz. ograniczeń, tym bardziej redukujesz... teorię wyjściową, do przypadku szczególnego. > Polecam bardzo dobry artykuł na ten temat w polskiej Wikipedii, omawiający w przystępny sposób podobieństwa i różnice obydwu sformułowań bez potrzeby odsiewania ziaren fizyki od plew antysemityzmu.Pseudonauka. Np. Poincare 'proponował' zupełnie inną metodę synchronizacji zegarów, od tej którą Einstein potem wymyślił... o czym wspomina w swoich pracach (zapewne niegdzie nie publikowanych po 1916). Wam się zwyczajnie w pałach pomieszało od tych trików i skeczy matematycznych.
|
|
 | -2 na 4 astrofoton (199 punktów) (zablokowany) | >Wracając do fal grawitacyjnych.
Nie masz do czego wracać, uczniaku niekumaty.
> To odkrycie z grudnia nie było tak wyraźnym sygnałem jak to wcześniejsze i teoretycznie szumy mogły się tak ułożyć ale szansa na to została oszacowana na raz na tysiąc lat więc uznano, że warto to ogłosić jako zlanie, mniejszych tym razem, czarnych dziur.
Niestety, nie było żadnego odkrycia, dzieciaku tępy.
>Oczywiście jakby coś się zderzyło bardzo blisko nas to by złapano już kilka lat temu ale statystyka jest oczywista - "widzimy" dalej - łapiemy cześciej (to jak z supernowymi łapanymi albo gołym okiem albo nie tylko).
Obawiam się srodze, że ryby i żaby widzą lepiej od tego gówna, spreparowanego za 1000000000000$, przez ekipę cepów - pseudonaukowców.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|