Racjonalista - Strona głównaDo treści
Szczęście z tombaku

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
15-08-2016 16:42olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Szczęście z tombaku
Ocena -1 na 3
Prymityw ma to do siebie, że reaguje na bodźce w przewidywalny sposób. Przykładem jest choćby to, że napiszę post, w którym stwierdzam, że większość to idioci i trafiam w sedno i od razu piszę, że pewnie teraz ktoś zareaguje stereotypowo. Pod tym postem pojawiają się stereotypowe wypowiedzi botów reagujących emocjonalnie i odwracających kota ogonem żeby postawić na swoim. Piszę o ludziach, którzy nie podają argumentów i powtarzają to na co już było odpowiedziane i jak na zawołanie pojawia się komentarz osoby, która powtarza to na co już odpowiadałem i oczywiście unika argumentacji. Gdy pozna się pewne standardowe emocjonalne reakcje i widzi się jak ludzie kłamią i wypierają prawdę żeby poczuć się lepiej, to sterowanie takim plebsem jest banalnie proste.

Opiszę tutaj dwie najbardziej typowe emocjonalne reakcje, które odbierają ludziom wolność, wartość i czynią z nich marionetki innych osób lub własnych automatycznych emocji.

1. "Jestę schizolę" czyli "pogadane". Taki typ reakcji to odwracanie kota ogonem i przekręcanie sensu wypowiedzi rozmówcy, a także próba szukania alternatywnych wyjaśnień. Dyskutując z taką osobą nie da się nic powiedzieć, bo ona automatycznie to przekręci. Z reguły będzie to dopasowane pod jakiś pogląd/ideę, którą wyznaje "schizol". Osoby tego typu żyją w oderwaniu od rzeczywistości, w świecie własnych poglądów. W tej grupie znajdują się głównie fideiści tacy jak katolicy, osoby wierzące ślepo w naukę i ateizm, osoby dla których na pierwszym miejscu jest jakaś konkretna idea. Kreatywność u tych ludzi może być nawet spora, ale służy głównie obronie przekonań. Logika może działać ok, ale służy tylko do negacji poglądów rozmówcy. Poziom hipokryzji ogromny.

2. "Jestę inteligentę" czyli ad personam. Taki typ reakcji to unikanie dyskusji na dany temat. Argumenty są nieważne, gdy ktoś podaje takie, które jest bardzo ciężko odeprzeć osoba typu 2 traktuje rozmówcę jakby był typem 1. Opiera się głównie na swoim rzekomym autorytecie i silnym przekonaniu co do swojej racji. Zamiast odnosić się bezpośrednio do argumentów odnosi się do jakiejś idei, szkoły, wiary i podaje ją jako coś oczywistego, a gdy ktoś się nie zgadza to otrzymuję jakąś etykietkę, np zacietrzewionego trolla, osoby chorej psychicznie, zakompleksionej, mało inteligentnej itd. U takich ludzi często występuje pozorna kultura, która ma posłużyć jako dezodorant rozpylony żeby zakryć mentalną zgniliznę. Częste chwalenie (lizanie tyłka) swoich stronników i plebejskich popleczników, odwoływanie się do publiczności żeby zaskarbić jej sympatię. Emocjonalne reakcje i przeczenie samemu sobie to standard u takich ludzi, bo bardzo łatwo jest odwrócić kota ogonem i zanegować każdą personalną przechwałkę i oskarżenie. Udawanie ironii, spokoju, luzu, co przykrywa silne rozchwiane emocje. Przewrażliwienie na własnym punkcie, swoich osiągnięć, wykształcenia i krytyki wyznawanych idei. Fideizm, który nie jest nawet uzasadniony fikcyjnymi argumentami jak u ludzi typu 1. Kreatywność właściwie zerowa, poglądy sztywne, logika raczej słaba. Poziom hipokryzji ogromny.

Uważam, że problem z takimi ludźmi bierze się z fałszywie pojmowanych wartości, szczęścia, dobra, prawdy. W związku z tym roboczo wprowadzam pojęcie prawdy obserwowanej i "prawdy życzeniowej", która ma duży związek z tym co wpaja nam do głów społeczeństwo. Prawda obserwowana jest negatywna, opiera się na twardych mechanizmach przyczynowo skutkowych istniejących w intersubiektywnej ludzkiej rzeczywistości. Narzuca nam to jakiś sposób postępowania, albo konsekwencje alternatywnego wyboru. Badamy coś i wychodzą nam z tego reguły, które nas zniewalają. Jeśli tego nie zbadamy i o tym nie wiemy to zniewala nas dodatkowo niewiedza. Wszystko jest tylko akcją i reakcją, oddziaływaniem.

"Prawda życzeniowa" to kłamstwo. Kultura narzuca pewne przekonania, np personalizm dominujący w kulturze europejskiej. U podstaw takich myśli leży mechanizm ludzkich mózgów, który tworzy obiektowość. Np "ja" jest takim obiektem mentalnym. Mózg upraszcza oddziaływania do obiektów, czyli gdy w rzeczywistości mamy szereg mikromechanizmów tworzących dane zjawisko, mózg widzi swoją uproszczoną interpretację zjawiska, czyli oddziałujące na siebie obiekty (przykład: procesy zachodzące w mózgu są widziane jako zachowanie i przypisywane do obiektu "ja" danego człowieka). Danym obiektom są przypisane różne skojarzenia, działa to mniej więcej na zasadzie #hasztagów. Poza skojarzeniami są też wyjaśnienia przyczynowe, czyli często różne teorie bez pokrycia, a czasem modele faktycznie trafnie opisujące to czego doświadczamy empirycznie. Jeśli staramy się obserwować prawdę to trzeba odrzucić wiele tych życzeniowych myśli i sloganów powtarzanych bezmyślnie przez społeczeństwo. Większość jest głupia i powtarza kłamliwe truizmy rodem z Paolo Coelho czy jakiegoś coacha, psychologa lub kapłana. Nieco mądrzejsi głupcy powtarzają wykute na blachę treści z książek naukowców. Nad ludźmi zazwyczaj dominuje ego, które chce być dobre, mądre, prestiżowe, wysublimowane, lepsze od pozostalych, zasługujące na nagrodę, oczekujące pochwał, mające rację. Ego tworzy emocje, które przekonują właściciela, że taki właśnie jest. Człowiek utożsamia się z tym mentalnym obiektem i pojęciami, które wokół tego powstają. Wiąże się to często z sumieniem, poczuciem sensu. Najwięksi schizole tworzą wokół tego racjonalizacje prowadzące prosto do religii.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Szczęście z tombaku
W odpowiedzi olson
>Nie tyle jestem rozwinięty moralnie, co wytykam ludziom, że oni nie są, choć kłamią, że są.

Cytat:
Cynizm wiąże się z negatywnym poglądem na naturę ludzką. Zgodnie z tym uznaje, że jednostki dążą do realizacji swoich egoistycznych interesów i wątpi w autentyczność altruistycznych motywów działań. Według cyników nie istnieją "wyższe wartości", "wzniosłe cele" czy ideały (np. dobro powszechne, rodzina, Bóg). Są one jedynie słowami, za pomocą których jednostki oszukują same siebie, lub które służą jednym do manipulacji drugimi. Tym samym podając je w wątpliwość obnaża się ludzkie zakłamanie. Cynizm może więc być uznany za postawę, nastawioną na realizację wyższej, bardziej autentycznej moralności

pl.wikipedia.org/wiki/Cynizm

Jesteś cynikiem?

>Ty to tylko neurony.

Widzę tu sprzeczność. Piszesz, że ego to proces a neurony to ewidentnie materialne ciało, które może być w różnym stanie jak samochód, który albo stoi albo jedzie.

Zaproponowałem ci lepszy opis w którym ego jest koniunkcją genu i memu, więc neuronem i jego czynnością. Ale nie zapominajmy, że przestrzenna struktura neuronów podobnie jak czynność neuronów są zależne od stanu środowiska a więc ego nie ma końca.

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Szczęście z tombaku
W odpowiedzi szarley
>a big_żyd zbanowan.....

Kiedyś to były czasy. Wszystko łatwo i przyjemnie. A teraz?
Ale pomyśl o komunistach jak oni się czuli, w 80-latach za swoje przemówienia gromkie brawa a 90-latach za to samo polują na ciebie jak na czarownicę. Widziałeś jak Jaruzelski był złamany w pół po upadku komuny przez to, że większość miała go za demona a on przecież sądził, że chciał dobrze dla ludzi i kraju? Pech jednak, że ludzie zapragnęli BMWicy a on był na to bezsilny, więc zrobili z niego diabła.

Wiesz co myślę?
Sądzę, że tak czy siak już na tyle na ciebie wpłynąłem i zakorzeniłem się wewnątrz twojego umysłu, że nawet gdyby mnie teraz zbanowali to nie poczułbyś się od tego lepiej.
Czujesz, że mam rację ale nie chcesz się do tego przyznać przed sobą samym.

JarekS (695 punktów)Odp: Szczęście z tombaku
W odpowiedzi krystkon_1976
>>Jakie wartości, piszesz jak religiant
>Zupełnie zignorowałeś moje postulaty, traktujesz mnie jak błazna, przez co pytasz jakie powszechne wartości kwestionuję. Przyjrzyj się moim postulatom a zrozumiesz.
>1. Kwestionuję współczesną konstrukcję kapitału a za nią stosunki własnościowe i wynikającą z nich hierarchię - jak:
>1.1. kwestionuję istnienie kapitału bez wspólnej księgi kapitału
>1.2. kwestionuję istnienie własności prywatnej bez świadectwa własności
>1.3. kwestionuję niejawną własność prywatną

No dobra, skupmy się nad tym
Masz stan obecny i robisz jakąś rewolucje czy coś w tym stylu.
To jak przekształcisz to co jest teraz na ten nowy wspaniały świat?
Musisz nadać świadectwo własności na to co teraz jest, tak?
Jak to się odbędzie? Spis z natury czy co?
Instytucje państwowe, szpitale /etc ?
Jak ktoś narobił przewałów i ma super dużo to zostanie i to z gwarancją legalności.

Do jakiego stopnia szczegółowości to sięga?
Grunt, posesja, dom, wyposażenie?
Własnoręcznie zbudowane urządzenia też?
A jak ktoś nie chce czegoś rejestrować to co?
Ktoś mi to zabierze bo nie mam wpisane w jakiś bank danych czy jak?

>1.5. kwestionuję zdolność przymusowej egzekucji długów, czytaj zdolność podważenia własności prywatnej

To jak długi mają być spłacane?

>1.11 kwestionuję nielimitowane oszczędności pieniężne

A jaki limit?

>4. kwestionuję kary za zdradę tajemnic państwowych

Dyskusyjne i to bardzo.

>a to nie wszystko

>Zrozum współczesną wartością jest zapłacić wszystkie podatki i należne opłaty państwowe.
>Wg mnie zapłacić wszystkie współczesne podatki i opłaty państwowe nie jest wartością, bo ten system jest zły, niedobry, niekorzystny dla wielu niszczący.
>Zrozumiałeś??

Nie bardzo. Najwięcej w pensji procentowo masz strat na ochronę zdrowia i emeryturę.
I to mnie wkurza przykładowo a nie podatki jakieś groszowe. Bo system nie działa jak należy, jest niesprawiedliwy i niedorzeczny. Należy go zdecydowanie poprawić mi. przez bardzo ostre kary dla winnych zmian zasad systemu w czasie. To jest naruszenie fundamentów prawodawstwa i nic mnie nie obchodzi że nie ma kasy czy coś. Albo coś jest fundamentem albo nie. Nie trzeba obiecywać.

>Sądzisz podobnie do innych, że robię sobie jaja?
>Czepiam się stylu życia w swoich postulatach? Gdzie? Pokaż mi strzałką. Mówię komuś jak ma żyć, dokąd pójść, co wytworzyć, co kupić, co zjeść na kolację?

Nazwałeś epitetem ludzi w Bieszczadach, bez powodu.

>Pośrednictwo agencji pracy tymczasowej to ewenement? Że co? Weź ty wyjedź chodź na moment ze swojej wsi na świat bo ty już może nie wiesz jak on działa?

Dojarkę podałem nie bez powodu, syn znajomego z pracy naprawia urządzenia dojące i instalacje do nich i chętnie bym się zamienił. Realne, dane aktualne, z mojego terenu, bez dyskusji sobie poradzę, mam kwalifikacje i mogę taka pracę wykonywać zdrowotnie. Pensja większa niż moje wymarzone 750 EU. Co z tym nie tak jest?

Zamiast tego wyciągasz jakieś agencje itp. jako przykład czegoś tam. Nie piszę się na dyskusje o niedorzecznościach. Nie znam agencji, nie wiem jak tam jest, mam pracę i nie narzekam a testy mogę robić na moich warunkach a nie bajkach.

I jak to było na Bastionie "ze wsi nie znaczy głupi"
Poza tym ja na wsi mieszkam bo bardzo lubię, pochodzę z miasta i to o morskich tradycjach jak już urodzenie liczyć

>Co to za nawiązania do PRLu? Przecież postuluję najczystszą formę kapitalizmu bez prawa pracy, bez urzędniczych pozwoleń, nawet bez inspekcji bo co taka inspekcja

Prawo o dobrym sąsiedztwie?
Zagospodarowanie przestrzenne, bogactwa naturalne itp.
To że ja wolałbym powiedzmy USA i kamper to nie znaczy że każdy tam może i w danych warunkach. Nie twierdzę że to co jest TERAZ to ok, żadnych poprawek ale bez przesady.
Jak fabryka wypuści rtęć do jeziora to będzie ok? O Japonii nie czytałeś?

>miałaby zrobić skoro żadnej kary pieniężnej nałożyć nie może ani jej wyegzekwować?

Coraz lepiej.

>Każdy robi co chce, wolność Tomku w swoim domku, dziki kapitalizm a ty mi czynisz zarzut porównania tego co postuluję do PRLu.

A coś się tej własności tak czepił.
3 km dalej była awantura bo facet chce zrobić chlewie na ileś tam tysięcy tuczników i będzie katastrofa we wiosce a Ty piszesz o jakimś kapitale. Jak może budować bez pozwoleń to zrobi to i już. Co ja, cały świat mi się zwali do wiochy bo to wyjątkowe państwo w tym będzie do produkcji syfu za przeproszeniem (przecież nadzoru nie ma żadnego), żadne Kajmany z wolną strefą bankową czy inna Azja na banki danych bez cenzury startu mieć nie będzie. Człowieku, co Ty piszesz ?

#79
21-08-2016 17:06
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Szczęście z tombaku
W odpowiedzi krystkon_1976
>>a big_żyd zbanowan.....
>Kiedyś to były czasy. Wszystko łatwo i przyjemnie. A teraz?

... a teraz pojawił się Krystian Hamerlik - Konopka mieszkający w Berlinie człowiek o dwóch lewych rękach który zarabiając więcej niż 99% Polaków rywalizuje ze swoim pięcioletnim dzieckiem o bułkę

>Czujesz, że mam rację ale nie chcesz się do tego przyznać przed sobą samym.
...kiedy piszesz że nie wolno ci poruszać się po drogach?

w czym masz rację?
Kiedy piszesz, że nie masz urlopu, nie opuszczasz miejsca pracy?
Czy wtedy kiedy piszesz, że 1100 euro to 2/3 z ponad 4000?

Masz napyerdolone w głowie

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Szczęście z tombaku
W odpowiedzi krystkon_1976
> Cytat:
Cynizm wiąże się z negatywnym poglądem na naturę ludzką. Zgodnie z tym uznaje, że jednostki dążą do realizacji swoich egoistycznych interesów i wątpi w autentyczność altruistycznych motywów działań. Według cyników nie istnieją "wyższe wartości", "wzniosłe cele" czy ideały (np. dobro powszechne, rodzina, Bóg). Są one jedynie słowami, za pomocą których jednostki oszukują same siebie, lub które służą jednym do manipulacji drugimi. Tym samym podając je w wątpliwość obnaża się ludzkie zakłamanie. Cynizm może więc być uznany za postawę, nastawioną na realizację wyższej, bardziej autentycznej moralności

>pl.wikipedia.org/wiki/Cynizm
>Jesteś cynikiem?

Tak i nie. Nie wierzę w zadną wyższą moralnosc. Gdybym mial tu postawic jakas wartosc to bylaby to szczerosc, ale specyficzny jej rodzaj. Chodzi o brak wiary, o niezaleznosc logicznego myslenia od emocjonalnego myslenia zyczeniowego. Gardze tymi ktorzy realizuja tylko pragnienia ego, mysla o tym co sadza o nich inni. Nienawidze moralizowania i narzucania komus czegos, ale gdy ktos tkwi w bledzie to staram sie go z niego wyprowadzic.

>>Ty to tylko neurony.
>Widzę tu sprzeczność. Piszesz, że ego to proces a neurony to ewidentnie materialne ciało, które może być w różnym stanie jak samochód, który albo stoi albo jedzie.

Proces to zarowno neurony i ego tak jak program (kod) i jego interfejs. Ludzie wartosciowi potrafia wychodzic ponad ego i obserwowac siebie jako proces

>Zaproponowałem ci lepszy opis w którym ego jest koniunkcją genu i memu, więc neuronem i jego czynnością. Ale nie zapominajmy, że przestrzenna struktura neuronów podobnie jak czynność neuronów są zależne od stanu środowiska a więc ego nie ma końca.

Bez sensu.

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Szczęście z tombaku
W odpowiedzi JarekS
>No dobra, skupmy się nad tym
>Masz stan obecny i robisz jakąś rewolucje czy coś w tym stylu.
>To jak przekształcisz to co jest teraz na ten nowy wspaniały świat?
>Musisz nadać świadectwo własności na to co teraz jest, tak?
>Jak to się odbędzie? Spis z natury czy co?
>Instytucje państwowe, szpitale /etc ?

Zaproponowałem dwie ścieżki ewolucji do nowego modelu.
1. Poprzez specjalną strefę ekonomiczną i jej rozszerzanie.
2. Poprzez spółdzielnie pracy i ich mnożenie.
Najlepiej obiema ścieżkami jednocześnie, gdzie mój model mógłby zaistnieć, zafunkcjonować, rozwijać się i ewoluować do systemu państwowego.
Ewidencja mienia postępowałaby sukcesywnie, dobrowolnie i dla korzyści. Model musiałby okazać się korzystny wpierw w niewielkich organizacjach, żeby osoby z organizacji przedsięwzięć wg dotychczasowego modelu gospodarczego same i dobrowolnie przechodziły do nowego modelu. Do tego potrzebna jest jednak wiedza, możliwości i na tym się koncentruję, stworzyć podstawy modelu i możliwości jego wdrożenia.

Nie planuję żadnej rewolucji i robienia czegokolwiek na chama. Albo dobrowolnie, krok po kroku, ucząc się nowych działań i rozwijając je albo wcale.

Na tym świecie już wystarczająco rzeczy wydarzyło się na chama i nic dobrego z tego nie wynikło. Powodzenie może wynikać wyłącznie z dobrowolnej akceptacji.

>Grunt, posesja, dom, wyposażenie?

Tak ale w specjalnej strefie ekonomicznej i specjalnej spółdzielni pracy.
Własność czy wyłączne uprawnienie do rozporządzania rzeczą a także ochrona tego uprawnienia miałby wynikać wyłącznie z księgi kapitału. Czego nie ma w księdze kapitału tego w ogóle nie ma.

>3 km dalej była awantura bo facet chce zrobić chlewie na ileś tam tysięcy tuczników i będzie katastrofa we wiosce a Ty piszesz o jakimś kapitale. Jak może budować bez pozwoleń to zrobi to i już. Co ja, cały świat mi się zwali do wiochy bo to wyjątkowe państwo w tym będzie do produkcji syfu za przeproszeniem (przecież nadzoru nie ma żadnego), żadne Kajmany z wolną strefą bankową czy inna Azja na banki danych bez cenzury startu mieć nie będzie. Człowieku, co Ty piszesz ?

Zapytam cię jak pytałem już Szarleya ale nie odpowiedział.

Naprawdę sądzisz, że jesteś wyżej moralnie od właściciela tuczników i kiedy ty zachowasz się zawsze etycznie on będzie wszystko w okół siebie niszczył?

Sądzisz, że ktokolwiek kto wszystko niszczy i nikogo nie ma na względzie będzie zarabiał kupę kasy i przez to przejmie kolejne i kolejne mienie a wszystko wyłącznie do zniszczenia? Sądzisz, że społeczeństwo kupi mięso od takiego niszczyciela? Kto kupi ty czy znowu jakiś niżej moralnie człowiek od ciebie?

Nie można takich rzeczy zakładać, to jest bzdura, każdy prawdziwy niszczyciel, człowiek bez żadnej wartości natychmiast zbankrutuje, nie znajdzie żadnego klienta, żadnego współpracownika, żadnego pracownika.

Ale zakładając nawet, że ludzie są jednak tak źli i bez wartości jak sugerujesz nie wykluczyłem moimi postulatami prawa karnego. Co prawda zaproponowałem wydalenie z kraj w miejsce więzienia w klatce na szczury ale wciąż zachowuję kary.
Kto więc zatruje rzekę, jezioro, zaszkodzi zdrowiu sąsiada, zniszczy cudze mienie ten pojedzie na kilka lat na przymusowe wakacje do Azji czy Afryki a może na Syberię a majątku ze sobą żadnego nie zabierze. Należałby się w tym celu umówić z innymi krajami.
I od razu dodam, że nie żartuję z wydalaniem z kraju zamiast uwięzieniem w klatce na szczury. To na poważnie.

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Szczęście z tombaku
W odpowiedzi szarley
>... a teraz pojawił się Krystian Hamerlik - Konopka mieszkający w Berlinie

Ależ ty nie chcesz, żebym znalazł nową pracę. Wiesz, że teraz każdy przed zatrudnieniem wyszukuje w google i że dominująca współcześnie gwardia nie zatrudni człowieka o moich poglądach.
Niedobry jesteś ale co poradzić?

#83
21-08-2016 17:55
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: Szczęście z tombaku
W odpowiedzi krystkon_1976
>>... a teraz pojawił się Krystian Hamerlik - Konopka mieszkający w Berlinie
>Ależ ty nie chcesz, żebym znalazł nową pracę.

Chcę żebyś przestał kłamać

>Wiesz, że teraz każdy przed zatrudnieniem wyszukuje w google i że dominująca współcześnie gwardia nie zatrudni człowieka o moich poglądach.
Znów łżesz

Twoje poglądy nie mają znaczenia
Proponowałem ci pracę.
zawsze reagowałeś milczeniem

#84
21-08-2016 18:57
 Ocena 2 na 2
JarekS (695 punktów)Odp: Szczęście z tombaku
W odpowiedzi krystkon_1976
nie wynikło. Powodzenie może wynikać wyłącznie z dobrowolnej akceptacji.
>>Grunt, posesja, dom, wyposażenie?
>Tak ale w specjalnej strefie ekonomicznej i specjalnej spółdzielni pracy.
>Własność czy wyłączne uprawnienie do rozporządzania rzeczą a także ochrona tego uprawnienia miałby wynikać wyłącznie z księgi kapitału. Czego nie ma w księdze kapitału tego w ogóle nie ma.

To jak mam laptop czy ogólnie sprzęty poza tą księgą to co ?
Można to zabrać czy jak?
No bo rozumiem rejestracja do poziomu nieruchomości zakotwiczonej w gruncie.
Ale tak?
Jakaś nadkomuna i to groźna.

Jaką wartość wpisać za samodzielnie zbudowane sprzęty.
Jaka wartość za wkład intelektualny ?
Jak pisarz tworzy książkę to jak ją wydaje?
Działalność naukowa /etc ?

Medycyna? Taka normalna, nie jestem za szaleństwami, może przeszczepów serca nie być czy jakiś szaleństw z nowotworami za setki tysięcy ale umrzeć na ślepą kiszkę czy się męczyć z przepukliną to przesada jak na XXI w. Epidemiologicznie też. Tężec ,takie tam podstawowe, jak dzieci to pełne szczepienia. Odrobaczenie psów, szczepionki, zabezpieczenie przed pchłami (przecież w tej strefie się jest dobrowolnie to kundle zabieram, przez psy to z jakiejś eksperymentalnej komuny wege super wyleciałem na dzień dobry).

Czym się rozliczasz z resztą świata? Medykamenty, szczepionki /etc

>Naprawdę sądzisz, że jesteś wyżej moralnie od właściciela tuczników i kiedy ty zachowasz się zawsze etycznie on będzie wszystko w okół siebie niszczył?

On nic nie niszczy tylko hoduje. I syf od tego leci. To nie jest od razu "zatrucie środowiska", nie umrzesz od tego (przecież świnie są zdrowe a mają gorzej w tej chlewni). Ale spada wartość gruntu itp. - już Ciebie o to pytali.

>Sądzisz, że ktokolwiek kto wszystko niszczy i nikogo nie ma na względzie będzie zarabiał kupę kasy i przez to przejmie kolejne i kolejne mienie a wszystko wyłącznie do zniszczenia? Sądzisz, że społeczeństwo kupi mięso od takiego niszczyciela? Kto kupi ty czy znowu jakiś niżej moralnie człowiek od ciebie?

Świat się zwali z produkcją czegoś co jest mocno szkodliwe a łatwe do postawienia na początek. I to nie z chlewnią. Państwo nie ma nic do gadania w tej strefie, sądy wątpliwe, raj jak nic.
Cały świat poprawisz?

>Nie można takich rzeczy zakładać, to jest bzdura, każdy prawdziwy niszczyciel, człowiek bez żadnej wartości natychmiast zbankrutuje, nie znajdzie żadnego klienta, żadnego współpracownika, żadnego pracownika.
>Ale zakładając nawet, że ludzie są jednak tak źli i bez wartości jak sugerujesz nie wykluczyłem moimi postulatami prawa karnego. Co prawda zaproponowałem wydalenie z kraj w miejsce więzienia w klatce na szczury ale wciąż zachowuję kary.

Ale przecież nie ma nadzoru to jak to sprawdzisz?

>Kto więc zatruje rzekę, jezioro, zaszkodzi zdrowiu sąsiada, zniszczy cudze mienie ten pojedzie na kilka lat na przymusowe wakacje do Azji czy Afryki a może na Syberię a majątku ze sobą żadnego nie zabierze. Należałby się w tym celu umówić z innymi krajami.

O to ciekawe.
A normalni bez wyroku mogą się zabrać na tą Syberie?
Z wyposażeniem? Jakoś się pewnie da. Postawie na posesji (znaczy się przy współpracy z Rosją i Koreą a co ) jakąś fabryczkę scalaków jakiś takich z paskudnymi odpadami a jak mnie już skażą w tej strefie to się z Rosją załatwi żeby nie do lagru a nad Bajkał i mogę zabrać co chce No skazali i pojechałem, nie? Fabrykla zostaje bo własność niezadłużona, nic tam nie było o interwencji państwa. Niby czemu ja nic nie mogę sobie załatwić, taki wyjątek jesteś?

>I od razu dodam, że nie żartuję z wydalaniem z kraju zamiast uwięzieniem w klatce na szczury. To na poważnie.

Tak jak miał gościu na tym filmie:

www.youtube.com/watch?v=uGMUwTpCVbQ

Tyle że ja się sensowniej wybiorę, rany jakiegoś Sartrea czytać i chlać wódę, porażka. Biblioteka ogólnie koszmar, gdzie matma jakaś, astronomia, elektronika, mechanika klasyczna, historia techniki, stolarstwo, obróbka metali, coś konkretnego, radiostacja na wszelki wypadek, łączność ze światem naukowa, leki podstawowe. Jakieś sprzęty, stolarskie, zapas metali, spawanie, jakaś obrabiarka, warsztacik elektorniczny. Jakiś teleskop (przecież tam ciemno). Facet nic nie czuje blusa życia tylko ęą filozfię coś ala ten portal Co on z psem który do niego przylgnął zrobił później (normalnie jesteś opiekunem jak chociaż raz nakarmisz czy napoisz) ? Degeneracja facet a nie bohater. Chata za to pierwsza klasa, okolica też, żarcie/reszta praktycznie za darmo, psy aprowizacja, tylko raz na pół roku medykamenty podstawowe, szczepionki kupić, nafty troche, gazy techniczne i już. Renta starczy na to jak nic. Pisze się za 4 latka jak dobrze pójdzie. Ta babka ma normalnie w tej meteostacji. O masz przykład na coś wolnego tylko nie wiem jak z obywatelstwem i resztą.

Większość sensownych ludzi którzy by się wg Ciebie nadawała na te Twoje warunki nawieje ze mną na tą Syberię a Ty jak już się zawali wszystko całkiem będziesz bulił kasę za chore pomysły do Rosji jak nic

Ok, ja się juz w tym wątku napisałęm, chyba czas się zwijać.

#85
21-08-2016 19:16
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Szczęście z tombaku
W odpowiedzi krystkon_1976
>Zapytam cię jak pytałem już Szarleya ale nie odpowiedział.

Skończ kłamać. Na które z twoich pytań nie odpowiedziałem!!!!
To ty w pogardzie dla pracujących ludzi unikasz odpowiadania na pytania

Skończ łgać w każdej swoje wypowiedzi

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Szczęście z tombaku
W odpowiedzi JarekS
>To jak mam laptop czy ogólnie sprzęty poza tą księgą to co ?
>Można to zabrać czy jak?
>No bo rozumiem rejestracja do poziomu nieruchomości zakotwiczonej w gruncie.
>Ale tak?

Księga w moim modelu jest źródłem własności. Nie masz świadectwa to nie masz własności i nie możesz liczyć, że ktokolwiek uzna to za twoje.
Nie chcesz nie rejestruj ale nie licz na żadną ochronę własności czy łatwą sprzedaż. Nikt tego nie będzie chciał bez świadectwa, że będzie jego.

>Jakaś nadkomuna i to groźna.

Co jest w tym groźnego? Wiedza co posiadasz? Wiedza jak się wymieniasz? I czemu to zagraża twojemu zdrowiu czy życiu? A może twojej wolności?

W moim modelu kapitał jest jawny a ty jako właściciel doskonale rozumiesz swoje położenie. Wiesz co posiadasz, znasz wartość swojego mienia, która pochodzi z wyceny przez innych, znasz obowiązujący powszechnie podatek od własności prywatnej, wszystko jest jasne. Nikt nie może ci niczego zabrać nawet gdyby chciał bo księga kapitału jest tak skonstruowana, że nawet żaden urzędnik nie może zmienić jej zapisów, nikt prócz właściciela nie decyduje o przelewie własności i środków pieniężnych.
Więc co ci zagraża?
Jawność? Bo kupiłeś pewne coś za bezcen i chciałeś kumplowi opylić za krocie ale ten zajrzy do księgi sprawdzi twoją cenę zakupu i powie, że durny jesteś? To mu powiesz, że ty tak chcesz i już i że jak się nie podoba to nie spada na drzewo a jeśli będziesz zmuszony uzyskać niższą cenę i osiągnąć mniejszy zysk to wiedz, że jest to podstawą zaistnienia takiej księgi i że właśnie po to ma zaistnieć, żeby zmienić współczesne stosunki gospodarcze pomiędzy ludźmi bez udziału osób trzecich.

Bo widzisz ty możesz mnie oczywiście zapewniać, że wszystko do A do Z wytwarzasz sam i w ogóle ale ja wiem jak tej świat funkcjonuje i nie przypadkiem dzieje się na nim tak, że pomimo iż wszystko wytwarzamy wspólnie, jeden gromadzi mająteczku na $10.000.000.000 a drugi na -$10.000 oczywiście ten drugi pracuje znacznie ciężej od pierwszego.

Dla mnie to patologia, coś niedobrego, coś wyniszczającego, generującego w ludziach bardzo złe emocje i złe postawy.
Ja tego nie chcę i zamierzam z tym walczyć, nie odbierając jednocześnie żadnemu człowiekowi wolności.

Twoje jest twoje i to jest święte, w moim modelu świętsze o niebo niż współcześnie.
Ale, w końcu zawsze jest jakieś ale, w moim modelu TWOJE potrzebujesz osiągnąć bez tajemnic i przy podatku od własności prywatnej, który może być ZERO jeśli wszyscy będą tego chcieli.
W moim modelu musisz po prostu uczciwie pracować, mieć talent i możesz robić co chcesz.
Dla ciebie akurat mój model byłby korzystny bo rozprasza kapitał a ty masz zdolność bycia drobnym kapitalistą, więc mój model zdejmuje ci z karku wielkie koncerny.

#87
21-08-2016 20:49
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: Szczęście z tombaku
W odpowiedzi krystkon_1976
1 na które z twoich pytań kłamco nie odpowiedziałem

>Księga w moim modelu jest źródłem własności. Nie masz świadectwa to nie masz własności i nie możesz liczyć, że ktokolwiek uzna to za twoje.
>Nie chcesz nie rejestruj ale nie licz na żadną ochronę własności
na czym polega ochrona bez egzekucji?
Ktoś mi zabierze dom i co?

>Co jest w tym groźnego?

brak papieru toaletowego i rządy debila

>W moim modelu kapitał jest jawny a ty jako właściciel doskonale rozumiesz swoje położenie.
teraz też rozumiem

>Wiesz co posiadasz,
Teraz też wiem
>znasz wartość swojego mienia,
teraz też wiem

>która pochodzi z wyceny przez innych,
.. i zmienia się co kwadrans
co z domem, do wartości którego wziąłem kredyt i nagle stracił na wartości bo nikt go nie chce kupić

ODPOWIEDZ

>znasz obowiązujący powszechnie podatek od własności prywatnej,
nieegzekwowany czyli zerowy

>Nikt nie może ci niczego zabrać
Może i możesz mu zrobić kiś-kiś

>że nawet żaden urzędnik nie może zmienić jej zapisów,
urzędnik nie może, bandyta już tak

>nikt prócz właściciela nie decyduje o przelewie własności i środków pieniężnych.
i dlatego nie ma alimentów

>Więc co ci zagraża?
bandytyzm

>ale ja wiem jak tej świat funkcjonuje
Nie masz o tym pojęcia konfabulatorze

>Dla mnie to patologia,
Ty jesteś patologią

>Ja tego nie chcę i zamierzam z tym walczyć,
proponując żywot bez mydła

>Twoje jest twoje
i krystkon zawsze może ci zabrać

>W moim modelu musisz po prostu uczciwie pracować,
80 godzin na dobę ślepiąc w komp i sprawdzając co jest czyje . a mydła nie ma

>Dla ciebie akurat mój model byłby korzystny bo rozprasza kapitał a ty masz zdolność bycia drobnym kapitalistą, więc mój model zdejmuje ci z karku wielkie koncerny.

Rozprasza? co z jamalskim rurociągiem? od LAT unikasz odpowiedzi na to pytanie

Kiedy przeprosisz za twoje kłamstwa

Cytat:
Ja nie będę mógł pomóc wyrzuceniu Providentu z Polski, bo mi niemiecki właściciel fabryki w życiu urlopu nie da


Cytat:
Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.


Cytat:
Co z tego, że w marketach sieciowych znajdziesz czterowarstwowy papier toaletowy, ten jest daleko poza zasięgiem zwykłych ludzi.


Cytat:
Taka hierarchia, że 1/4 buduje drapacze chmur, 1/4 to rachuje a 1/2 jest bezrobotna nie jest dobra i byle co może ją pokonać.


Cytat:
Mieszkam w najzwyklejszym mieszkaniu a cała jego luksusowość zawiera się w 11km odległości od fabryki i ten luksus kosztuje ponad 2/3 mojego dochodu,
oczywiście tylko pomieszkiwanie, że nogę przypadkiem w pracy złamiesz i wypad.

Cytat:

Od 2,5 roku zapieprzam w fabryce, wcześniej czasami do ciemnych plam przed oczami z wyczerpania i odwodnienia


Cytat:
odpowiadam na każde pytanie

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Szczęście z tombaku
W odpowiedzi JarekS
>Świat się zwali z produkcją czegoś co jest mocno szkodliwe a łatwe do postawienia na początek.

I kto to kupi
Kupisz sobie rakotwórcze środki czystości czy rakotwórcze jedzenie bo tanio?
A może je wyprodukujesz?
Rozumiem, że podobnie do Szarleya sądzisz, że wszyscy prócz ciebie są źli i głupi?
Ja nie wierzę w naprawę świata przez urzędnicze kary, wierzę za to w rozwój wartości i odpowiedzialności wolnych ludzi, którzy wybiorą etycznie dlatego, że mają wybór.
Wierzę w ludzi, którym nikt niczego nie nakazuje, niczego nie zakazuje, którym nikt nie grozi i nikt ich nie karze. Wg mnie wolność wyboru jest podstawą rozwoju wyższych wartości w człowieku.

>I to nie z chlewnią. Państwo nie ma nic do gadania w tej strefie, sądy wątpliwe, raj jak nic.

Skoro raj to dobrze. Bo chyba nie masz na myśli piekła?
W moim modelu jest podatek od własności prywatnej, jest budżet, jest prawo karne, są sądy, są kary ale nie za to, że ktoś korzysta z wolności i samodzielnie wybiera.

>Cały świat poprawisz?

Cały. Kawałek po kawałku. I nie ja tylko my wszyscy to zrobimy.

>O to ciekawe.
>A normalni bez wyroku mogą się zabrać na tą Syberie?
>Z wyposażeniem? Jakoś się pewnie da. Postawie na posesji (znaczy się przy współpracy z Rosją i Koreą a co ) jakąś fabryczkę scalaków jakiś takich z paskudnymi odpadami a jak mnie już skażą w tej strefie to się z Rosją załatwi żeby nie do lagru a nad Bajkał i mogę zabrać co chce No skazali i pojechałem, nie? Fabrykla zostaje bo własność niezadłużona, nic tam nie było o interwencji państwa. Niby czemu ja nic nie mogę sobie załatwić, taki wyjątek jesteś?

Państwo interweniuje. Nie można zabijać, porywać, bić, gwałcić, truć, niszczyć ...
To czego nie zmieniam, pozostaje bez zmian.
Nie wybierasz sobie Syberii lecz zostajesz wydalony tam gdzie sąd cię wydali i w tej karze nie chodzi o to, żeby zemścić się czy cię zniewolić, lecz o to, żebyś zaczął rozumieć potrzeby innych ludzi i zaczął szanować społeczeństwo. Zakładam, że przebywanie wśród obcych i zależność od obcych zmieni osobowość każdego przestępcy. Mam doświadczenia z emigracją, funkcjonowaniem człowieka w społeczności bez znajomości języka i zależnością od obcych, wiem jakie może to wywołać zmiany w człowieku. Przestępcy są silni dopóki doskonale znają swoje ofiary, ofiary ufają przestępcom i przestępcy mogą nimi manipulować. Kiedy przestępcy to tracą stają bardzo słabi. Słabi i zależni zmieniają się.

>Tak jak miał gościu na tym filmie:

Nie chcę żeby ktokolwiek cierpiał za karę.
Chcę, żeby się uspołecznił, żeby inny człowiek zaczął mieć dla niego wartość.

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Szczęście z tombaku
W odpowiedzi JarekS
>będziesz bulił kasę za chore pomysły


biznes.one(*)nie-centrum-logistyczne/mdkeed

To jest chore.
Idziesz tam do pracy? Chciałbyś być robotem? Będziesz miał szczęście to założą ci czujnik analizujący twoją prędkość poruszania po magazynie i zwolnisz, żeby napić się wody a uruchomisz alarm.

A może sklepik internetowy otworzysz i będziesz konkurował?

Wiesz dlaczego siedziba Apple będzie okrągła?


www.tvn24.(*)world-trade-center,317179.html

Żeby nikt z zewnątrz nie dostał się do jej wnętrza bowiem istnieje podział na MY i ONI

Wg mnie nie zdajecie sobie sprawy do jak okropnego świata zmierzamy.
Współczesne obrzydliwe bogactwo i obrzydliwa bieda to nic wobec tego co nadchodzi.
Prawdziwe ludzkie mrowisko, w którym silna kontrola społeczna będzie wymieszana z ludzką krwią. Nadchodzi system ludzkich robotów, niewolnictwa pod pozorami wolnego wyboru.

Niemniej zdaje sobie sprawę, że wszyscy, którym żyje się cokolwiek lepiej mają to serdecznie w dupie i dojdą do wniosku, że całe zło tego świata pochodzi od terrorystów atakujących ten wspaniały system.

Ja się temu sprzeciwiam.
Ja tego nie chcę i będę z tym walczył.

#90
21-08-2016 21:38
 Ocena-1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Szczęście z tombaku
W odpowiedzi szarley
>>Jestem ekonomistą
>

Z czego śmiejesz się arogancie?
Z tego, że w swoich rozważaniach zajmuję się nieopodatkowaną, lecz przymusowo, egzekwowaną własnością prywatną a nie opcjami swapowymi, czy może z tego, że nie zatrudnia mnie Goldman Sachs a mała fabryczka?

Czyż nie wystarczy zajmować się określonym przedmiotem, żeby być osobą zajmującą się nim?

Cytat:
Ekonomia - nauka społeczna analizująca oraz opisująca produkcję, dystrybucję oraz konsumpcję dóbr. Nie jest nauką ścisłą, lecz posługuje się aparatem matematycznym (głównie metody ilościowe). Słowo "ekonomia" wywodzi się z języka greckiego οικονομία i tłumaczy się jako οἰκος (oikos), co znaczy "dom" i νόμος (nomos), czyli "prawo, reguła"[1]. Starożytni Grecy stosowali tę definicję do określania efektywnych zasad funkcjonowania gospodarstwa domowego.

pl.wikipedia.org/wiki/Ekonomia

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365