Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nienawiść i pogarda do wiary - uzasadnienie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
25-09-2016 16:53olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Nienawiść i pogarda do wiary - uzasadnienie
0 na 2
Pojawił się taki off topic w tym wątku: www.racjonalista.pl/forum.php/s,723264

Niektórzy próbują przeforsować (bez argumentów, bo jakżeby inaczej) przekonanie, że nienawiść jest nieracjonalna.

Kiedy kogoś nienawidzimy? Mowa o emocjach, więc często są to nieracjonalne powody. Ludzie potrafią nawet nienawidzić lepszych od siebie, bo chcieliby być na ich miejscu. Ludzie często nienawidzą tego czego nie mogą mieć, lub tego czego nie znają. Nienawidzą gdy ktoś zagraża ich utrwalonym poglądom. Jest to faktycznie irracjonalne, ale nie świadczy to wcale o tym, że każda nienawiść taka jest. Porównałbym to uczucie do noża, za pomocą którego można przyrządzać potrawy, a można też kogoś zabić. Kolejna kwestia to działanie na podstawie nienawiści. Ludzie potrafią z tego powodu mordować, torturować innych i to jest raczej negatywne, choć niekoniecznie, morderstwo i tortury jako kara pełnią funkcję odstraszającą, a ten kto decyduje się na zły czyn w zasadzie sam wydaje na siebie wyrok i musi się liczyć z konsekwencjami. Takie działania mają na celu eliminację ze społeczeństwa niepożądanych cech. Bardziej adekwatnymi działaniami jest edukacja, zaszczucie ludzi psychicznie w ten sposób żeby uniemożliwić ich mózgom tworzenie racjonalizacji tworzącej wiarę w złe rzeczy. Ma powstać odruch, mechanizm behawioralny kojarzący dane wierzenie z negacją i zadawaniem pytań. Właśnie to prowadzi do przebudzenia, zabija prymitywny plebejski automat i tworzy w jego miejsce człowieka, czyli nieco bardziej rozbudowane, złożone zwierzę.

Nienawiść może mieć więc negatywne lub pozytywne konsekwencje i może być racjonalna lub nie.

Wiary jako idei nienawidzę z kilku powodów, które zaraz wymienię. Ważne żeby nie mylić tego z personalną nienawiścią do wierzących. Nie wrzucam ludzi z góry do jednego worka, choć mimo tego, że ludzie na początku są dla mnie tabula rasa, to po czasie przeważnie okazuje się, że można ich wrzucić do jednej z typowych szufladek. Nie jest to jednak wina tych ludzi. To tylko zwierzęta, boty, nie ponoszą absolutnej odpowiedzialności za to jacy są, jak zostali ukształtowani, za to czego nie potrafią. To nie jest godne nienawiści, a jedynie pogardy. Niestety większość ludzi myślących podobnie do mnie odpuszcza. Myślą sobie, że nie ma sensu rozmawiać z kretynami, zniżać się do ich poziomu.

Człowiek dotknięty chorobą wiary jest dla mnie ofiarą. Staram się z początku traktować taką osobę na równi z samym sobą, uznaję, że logicznie się dogadamy, że mój rozmówca jest uczciwy intelektualnie i zmieni zdanie gdy użyję odpowiednich argumentów. Czekam też na jego argumenty, pod wpływem których ja mógłbym zmienić swoje przekonania. Taki jest przecież cel dyskusji. Niestety często idioci wchodzą w dyskusje z innymi celami i wtedy napotykają się na moje ostre jak brzytwa słowa, które ranią ich tylko dlatego, że trafiają w sedno. Gdy człowiek w całości jest przesiąknięty indoktrynacją to nienawiść do niego jest w pewnym sensie automatyzmem. Pojedynczy mały człowieczek nie robiłby nic złego, ale świadomość, że jemu podobnych kmiotów jest dużo, powoduje, że w demokratycznym kraju mają wpływ na moje i wiele innych żyć.

Za nienawiścią do wiary przemawia kilka argumentów:

1. Manipulacja poznawcza - uznanie swoich urojeń za równe badanym faktom, notoryczne posługiwanie się argumentum ad ignorantiam i mechanizmami typowymi dla paranoików.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,721992#w722904
"(A) twierdzi, że istnieje taki kraj jak RPA i znajduje się w Afryce.
Ty (T) twierdzisz, że nie masz dowodów na istnienie RPA i tylko wierzysz, że ono istnieje, ale za to postulujesz istnienie kraju Ungabolongobongo, które znajduje się na niewidzialnej platformie dołączonej do Ziemi.

Teorię o istnieniu RPA zrównujesz z teorią o istnieniu Ungabolongobongo. Ignorujesz metodę naukową, świadomość niewiedzy na różne tematy, logikę, moralność, analizę innych dogmatów religii, które są kłamstwem i bzdurą np dogmatu o wolnej woli."

2. Moralność oparta o pkt 1 plus wmówione cudze nielogiczne, niewynikające z empatii wartości. Z ideą dobra wierzący robi to samo co z prawdą, czyli maksymalnie ją relatywizuje, żeby wprowadzić swój płytki absolutyzm.

Ten punkt jest dla mnie zdecydowanie najważniejszy. Nie chodzi już o sprzeczność moralności z moją, tylko o sztywność, brak słuchania argumentów, posługiwanie się wgranymi programami zamiast własnej empatii i logiki. Tacy ludzie funkcjonują jak prymitywne roboty, z którymi nie można wejść w obustronną interakcję.

Wierzący może uznać dowolną rzecz za dobro i nie musi tego uzasadniać (choć może sklecić schizofreniczną lub psychopatyczną racjonalizację). "Dobro" opierające się na wierze, a nie na analizie, empatii i wiedzy to sprofanowana wartość, która staje się antywartością.

3. Mechanizmy chroniące wiarę to brak logicznego myślenia i wyparcie, zaprzeczenie, projekcja, racjonalizacja, podział na "my-lepsi" i "oni-gorsi", dychotomia w myśleniu i rozszczepienie (absolutyzm moralny)

4. (Dotyczy ludzi chcących uważać się za dobrych, którzy nie potrafią wyjść rozumem ponad swoje ego): Zakłamane dobro, pod płaszczykiem bezwarunkowości kryje się egoizm: chęć bycia dobrym (wraz z tym wiążą się pozytywne emocje, więc jest to mentalny narkotyk), chęć otrzymywania czegoś w zamian, chęć bycia lepszym jako ten kto pomaga (potrzebujący pomocy jest gorszy, nie ma czegoś co ma pomagający), chęć bycia pozytywnie postrzeganym w oczach innych ludzi, chęć kierowania się dobrymi wartościami (bez analizy, więc chodzi o pozytywne skojarzenia, czyli coś co wcale nie jest dobre, ale tak się to przedstawia), częste moralizatorstwo "czemu ty nie jesteś taki jak ja, skoro tak trzeba?".

5. (Dotyczy katolicyzmu): Indoktrynacja małych dzieci, wmawianie im sztucznej powagi, uczenie odwrotności tego co powinno się uczyć (np wczucie i powaga zamiast luzu, fałsz zamiast szczerości, nakazy i zakazy zamiast nauki o konsekwencjach i wyrabiania empatii). Instaluje strach i poczucie winy.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Wyczyściłem wątek z trollingu. Jak ktoś będzie miał pretensje to mam kopię, ale wtedy zapraszam do bazgroł.
25-09-2016 23:20 
 Ocena 4 na 4
romaro (25211 punktów)
>Wyczyściłem wątek z trollingu. Jak ktoś będzie miał pretensje to mam kopię, ale wtedy zapraszam do bazgroł.
Znowu? Czy ja dobrze widzę? Czy Ty jesteś aby normalny?
Myślę, że po prostu nie znosisz krytyki.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>>Wyczyściłem wątek z trollingu. Jak ktoś będzie miał pretensje to mam kopię, ale wtedy zapraszam do bazgroł.
>Znowu? Czy ja dobrze widzę? Czy Ty jesteś aby normalny?
>Myślę, że po prostu nie znosisz krytyki.

Teraz to nie ja usunąłem. Napisałem przed chwilą dość długi post, w którym wytłumaczyłem na czym polega moja pogarda do gatunku ludzkiego i pseudo-kultury, ale niestety po wysłaniu okazało się, że postów nie ma, a tamten post przepadł. Nie napiszę drugiego takiego samego.

Wyjaśniałem też na czym polega mój sposób dyskusji i manipulacja ludzkimi płytkimi emocjami. Ludzie są zakłamani, a w internecie puszczają pewne hamulce. W realu też można z ludzi wykrzesać tego typu emocje w łatwy sposób, ale większość wtedy nie reaguje na zaczepkę, nawet jej nie widzi. Ludzie, którzy czują atak w moich postach to ci, u których wywołuję mechanizm projekcji. Dlatego właśnie wchodząc ze mną w dyskusję łatwo się skompromitować i dziwię się, że ludzie to robią powielając proste schematy.

Krytyki wręcz się domagam, ale nie tam gdzie ją dostaję. Szukam argumentów, a w odpowiedzi otrzymuję śmietnik w postaci typowych reakcji stadnych, a tylko gdy się wprost kłamie, ludzie stają się przyjaźni. Ta pseudo kultura uczy zakłamania, uczy wyznawania jakiegoś pseudo "dobra", wytworzenia sobie drugiej osobowości, która jest na pokaz.
26-09-2016 00:14 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
>>>Wyczyściłem wątek z trollingu. Jak ktoś będzie miał pretensje to mam kopię, ale wtedy zapraszam do bazgroł.
>>Znowu? Czy ja dobrze widzę? Czy Ty jesteś aby normalny?
>>Myślę, że po prostu nie znosisz krytyki.
>Teraz to nie ja usunąłem.
A to przepraszam. Chcesz to usuń mój wpis. Nie chcę by zaśmiecał twój temat.
26-09-2016 18:51 
 Ocena 3 na 3
Episode_2 (3284 punktów)
>>>Wyczyściłem wątek z trollingu. ...
>>Znowu? Czy ja dobrze widzę? Czy Ty jesteś aby normalny?
>>Myślę, że po prostu nie znosisz krytyki.
>Teraz to nie ja usunąłem. Napisałem przed chwilą dość długi post
Wszystko jest, tylko we właściwym miejscu
27-09-2016 08:17 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)

>Wszystko jest, tylko we właściwym miejscu
>
Post, o ktorym pisze sie nawet nie dodal bo juz tamte byly usuniete gdy wyslalem.
Episode_2 (3284 punktów)

>Post, o ktorym pisze sie nawet nie dodal
Ten?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,723646#w723666
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Nie. Tamten się w ogóle nie pojawił kiedy go wysłałem, niestety przepadł, a był lepszy niż większość moich postów tutaj. Napisałem tam m.in. o tym, że świat uśmiecha się psychopatycznie, odsłaniając spróchniałe zęby i roztaczając smród zgnilizny. Krzyczy "zaakceptuj mnie!", ale ja patrzę z politowaniem, wzruszam ramionami i stwierdzam, że to się nie nadaje do akceptacji, bo gdybym uznał to za dobre i godne, to automatycznie odebrałbym wartość czemukolwiek co mogłoby ją dla mnie mieć.
Episode_2 (3284 punktów)
To dziwne.
Chyba nie ma innego wyjścia jak napisać jeszcze raz.
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>Wiary jako idei nienawidzę z kilku powodów, które zaraz wymienię. Ważne żeby nie mylić tego z personalną nienawiścią do wierzących

to co piszesz jest kłamliwe i błędne logicznie. dlaczego? już tłumaczę.

to nie z wiarą masz problem. tylko z ludźmi którzy ją wyznają. wiara jest "poglądem" stosowanym - i razi Cię nie to że taka wiara istnieje, a to że jest wyznawana. czyli to nie prawda, że ludzie są ci neutralni. to tych ludzi dzielisz ze względu na przyjęte stanowisko co do wierzących. sam siebie okłamujesz w taki sposób.

twój pogląd na temat wiary budowany jest przez obraz ludzi, którzy ją wyznają - innymi słowy.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Nieprawda, niepotrzebnie przeramowujesz i gmatwasz.

Wiarę traktuję tak jak np alkoholizm, albo narkomanię. Nie lubię tych cech, właściwie to nimi gardzę, ale to nie znaczy, że nie lubię nosicieli tych cech. Chcę jednak żeby ludzie ich nie mieli.
27-09-2016 18:22 
 Ocena 1 na 1
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>Nieprawda, niepotrzebnie przeramowujesz i gmatwasz.
>Wiarę traktuję tak jak np alkoholizm, albo narkomanię. Nie lubię tych cech, właściwie to nimi gardzę, ale to nie znaczy, że nie lubię nosicieli tych cech. Chcę jednak żeby ludzie ich nie mieli.

nie miałbyś negatywnego stosunku do alkoholizmu albo narkomani gdybyś nie miał do czynienia z ludźmi uzależnionymi. czyli z efektem działania. gdyby nie ci ludzie nie miałbyś takiego odczucia.
27-09-2016 19:58 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Nie wiem co chcesz w ten sposob przekazac. To tak samo jakbys napisal, ze nie mialbym negatywnego stosunku do raka gdyby nie ludzie chorzy na niego. Choroby czy idee, ktorych nienawidze przejawiaja sie w ludziach, takze we mnie samym. Podobnie jest z tym co lubie.
29-09-2016 16:48 
 Ocena 1 na 1
JarekS (695 punktów)
>Nie wiem co chcesz w ten sposob przekazac. To tak samo jakbys napisal, ze nie mialbym negatywnego stosunku do raka gdyby nie ludzie chorzy na niego. Choroby czy idee, ktorych nienawidze przejawiaja sie w ludziach, takze we mnie samym. Podobnie jest z tym co lubie.

Znaczy się że ogólnie nie wierzysz a chwilami wierzysz?
Czy jak?
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
A w co niby miałbym wierzyć i jak miałoby to wynikać z tego posta?

Ów post był o tym, że nie chodzi mi o ludzi, tylko o cechy. Te złe i dobre przejawiają się w ludziach.
29-09-2016 19:40 
 Ocena 1 na 1
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>Nie wiem co chcesz w ten sposob przekazac. To tak samo jakbys napisal, ze nie mialbym negatywnego stosunku do raka gdyby nie ludzie chorzy na niego. Choroby czy idee, ktorych nienawidze przejawiaja sie w ludziach, takze we mnie samym. Podobnie jest z tym co lubie.

Co byłoby złego w raku gdyby ludzie na niego nie chorowali?
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Co byłoby złego w raku gdyby ludzie na niego nie chorowali?

Gdyby nie chorowali to nie byłoby raka i nie mógłbyś tak powiedzieć, bo nie byłoby też takiego pojęcia.
-jad- (18783 punktów)
>Niektórzy próbują przeforsować (bez argumentów, bo jakżeby inaczej) przekonanie, że nienawiść jest
>nieracjonalna.

Mam nadzieję, że nie do mnie pijesz.


śp. Jaskinia Trolli team
27-09-2016 20:50 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Niektórzy próbują przeforsować (bez argumentów, bo jakżeby inaczej) przekonanie, że nienawiść jest
>>nieracjonalna.
>Mam nadzieję, że nie do mnie pijesz.

Raczej do mnie
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Raczej do mnie

Dobrze, że jesteś świadomy pomyłki

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365