Stosunkowo niedawno, w wątku zatytułowanym "Holendrzy przełamują taboo" (
www.racjonalista.pl/forum.php/s,677265) opisałem pokrótce genezę i istotę tzw. "Deklaracji Balfoura", w kontekście przełamywania związanego z nią tabu i opisywania czym ona naprawdę w istocie była.
Temat powrócił - bo, heca hecą a lata lecą - i za rok będzie okrągła, setna rocznica brzemiennej w skutki deklaracji. W związku z tym władze Palestyny w osobie jej Prezydenta Mahmouda Abbasa na forum ZO ONZ zażądały od władz Wielkiej Brytanii oficjalnych przeprosin za wydanie owego dokumentu oraz - w ramach rekompensaty za ów w swej istocie sensu stricto kolonialny krok - uznania obecnie niepodległości Palestyny.
Abbas podkreślił w swym wystąpieniu, iż z powodu wydania owej deklaracji naród palestyńskie doświadczył wielu cierpień, pomimo tego, iż deklaracja jak wyżej, prócz utworzenia "narodowej siedziby" dla Żydów w Palestynie zapowiadała także, iż odbędzie się to " bez uszczerbku praw innych tam żyjących".
Strona palestyńska, w przypadku braku satysfakcjonującej reakcji ze strony GB - rozważa możliwość wstąpienia przeciwko niej na drogę prawną. Wielka Brytania na razie nie zareagowała na ruch strony palestyńskiej. Natomiast - zgodnie z przysłowiem o stole i pewnych nożycach - odezwał się błyskawicznie Izrael. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do podlinkowanego materiału - ja tymczasem pozwolę sobie na skomentowanie szczęku owych izraelskich nożyc.
Otóż "Bibi" Netanyahu ripostował następującymi słowy: "Prezydent Abbas zaatakował z tego podium Deklarcję Balfoura. Przygotowuje sprawę sądową przeciwko GB za wydanie tej deklaracji w 1917 r. To prawie 100 lat temu. Czy ktoś tu nie jest niewolnikiem przeszłości?" "Being stuck in the past" - taki zarzut sformułował "Bibi" pod adresem Palestyńczyków. I trzymam go za słowo i będę konsekwentny. "Bibi" oczywiście ma zakorzenione, zdublowane standardy etyczne - według formuły talmudycznej - że co wolno Żydom to nie gojom. Ale ja podpisuję się pod etyką uniwersalną, nie żadną trybalno - partykularną. Więc Panie "Bibi" dosyć już bicia piany o holokauscie, krematoriach, pogromach, rzeziach, gettach takich siakich czy owakich - zgodnie z formułą przez Pana osobiście wykreowaną. Czyż nie? DO NOT BE STUCK IN THE PAST! DO REMEMBER ABOUT THAT!!!
"Britain should apologize for its 1917 declaration endorsing the founding of a Jewish homeland in Palestine and should recognize Palestine as a state, Palestinian President Mahmoud Abbas said on Thursday.Speaking at the U.N. General Assembly, Abbas said that the Palestinian people had suffered greatly because of the Balfour Declaration in which Britain said it favored the establishment of a national home for the Jewish people in Palestine but that this should not undermine the rights of others living there."
"Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu, speaking a short time later at the annual gathering of world leaders, derided Abbas for focusing on the declaration and alluded to the possibility of the Palestinians suing Britain for it.
"President Abbas just attacked from this podium the Balfour Declaration. He is preparing a lawsuit against Britain for that declaration from 1917. That's almost 100 years ago. Talk about being stuck in the past," Netanyahu said."
www.reuter(*)ael-palestinians-idUSKCN11S2CZP.S.
Najwyraźniej się starzeję. Zapomniałem o najważniejszym. Dosyć już bicia piany o odszkodowaniach i rekompensatach. DO NOT BE STUCK IN THE PAST!!!